Dodaj do ulubionych

Definicja "Szrot" w/g forumowiczów

17.11.12, 16:33
Wkutwia mnie te określenie niesłychanie.Na forum używane jest zarówno do aut 5 letnich jak i 20 letnich.
Jak dla mnie określenie to oznacza samochód skorodowany,niesprawny technicznie,zaniedbany itd.Dla większości forumowiczów liczy się tylko wiek auta,co dla mnie jest totalną bzdurą,tym bardziej,że nowe auta najczęściej robią się szrotami po 100tys.km przebiegu,bo koszty napraw zaczynają być znaczące.Nikt nie produkuje już trwałych aut (piszę o masowej produkcji),bo po prostu to się by nie opłacało.
Prowadziłem kiedyś na forum coś na zasadzie bloga.Opisywałem przygody z VW Jettą I.Zainteresowanie było małe....bo i ja za bardzo nie miałem co opisywać.Auto miało ponad 20 lat i chodziło bez zarzutu.Oczywiście stare auta są proste w konstrukcji,jednak co to ma wspólnego ze szrotem?
Ciekawią mnie wasze (poważne)opinie na ten temat.

P/S Ze względu na szacunek dla forumowiczów,Misiaczka proszę o niekomentowanie mojego postu.Dziękuje
Obserwuj wątek
    • zibin4 Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 17.11.12, 16:43
      Dodam swoje.
      Czy 30 letniego Mercedesa ktorym od nowego jezdzi moj kolega mozna nazwac szrotem?
      Dodam ze kilka mieisecy temu Mercedes robil w Polsce konkurs dla starych aut. Warunkiem bylo aby byl caly czas w jednej rodzinie i mial duzy stopien autentycznisci (detali nie pamietam) . Otoz auto kolegi zajelo miejsce w pierwszej dziesiatce.
      No i czy to jest szrot??
      • zwykly_kierowca Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 17.11.12, 16:53
        "szrot" może oznaczać nawet samochód 2-letni, ale przywieziony w kawałkach z Niemiec, gdzie został nabyty w firmie Ahmed-Autohandel, następnie zespawany migomatem w stodole w okolicach Gniezna i ostatecznie kupiony przez szczęśliwą rodzinę w autokomisie prowadzonym przez wąstego Cześka w śmierdzących skarpetach i sandałach.
        • only_the_godfather Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 17.11.12, 18:22
          Dlamnie szrot to pojazd który nadaje się na złom. Nie ważny jest wiek i przebieg, ważny stan techniczny. Szrotem może 10 letni nie zadbany z dużym przebiegiem, jak i 4 letni z małym przebiegiem ale nie zadbany.
    • tiges_wiz Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 17.11.12, 18:00
      dla mnie szrot to auto, które nie powinno przejść badan technicznych.
      • qqbek Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 17.11.12, 19:46
        tiges_wiz napisał:

        > dla mnie szrot to auto, które nie powinno przejść badan technicznych.

        Trochę zbyt łagodne kryteria przyjmujesz.
        Badanie techniczne to badanie układu kierowniczego, zawieszenia, hamulców, oświetlenia i kilku drobiazgów.
        A szrotem będzie dla mnie też auto niezadbane pod względem blacharki, elektryki, wyposażenia wnętrza.

        Służę przykładem:
        Mam stare BMW E36, sąsiad mieszkający obok też.
        Zarówno mój samochód jak i jego bez problemu przejdą obowiązkowe badania techniczne (mój 09'1998, jego 06'1996).
        Ale - u mnie działa wszystko, a jak nie działa, to się wjeżdża do garażu, albo warsztatu, rozbiera, zamawia co trzeba i znów działa. U znajomego nie działa właściwie nic z niewymaganych na przeglądzie urządzeń (klimatyzację ma, ale nie działa, oświetlenie wnętrza i podnośniki szyb ma, ale nie działają, ogrzewanie tylnej szyby jest... ale nie działa - to tylko trzy przykłady), dodam pożerającą 3 błotniki i wszystkie ranty drzwi korozję (u mnie też wylazła, ale wszystko zostało wymienione i polakierowane pod kolor). Otworzenie maski u mnie skutkuje poszukiwaniem silnika (czterocylindrowy M43 gubi się pod przepastną maską E36), ale nie ma żadnych dodatkowych konsekwencji - wszystko ładnie, schludnie, trochę upaprane, ale tip-top. U sąsiada tragedia goni tragedię - gdzieś tu bije olej spod uszczelki pokrywy zaworów, gdzieś tu silnik się "poci", "guma" przepływomierza poklejona powertape-m (bo się dziury porobiły, a żal d. ściska, żeby te 100 zeta z hakiem wydać na nową) - słowem - co z tego, że 6 garów, skoro ledwo one zipią?

        Pomimo zbliżonego wieku (14 i 16 lat) i faktu, że obydwa przeszłyby przegląd bez najmniejszych problemów... to swojego "szrotem" bym nie nazwał. Co najwyżej "zasłużonym członkiem rodziny", który jest z nami od bardzo dawna.
        A samochód sąsiada, moim skromnym zdaniem, wymaga zbyt wielkich nakładów "na start" by opłacało się tym jeździć jeszcze.
    • fuiio Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 17.11.12, 19:15
      Wyznacznikiem dla mnie jest uciazliwosc eksploatacyjna..W/g tej teorii np.fabrycznie nowe laguny II tuz po wyprodukowaniu powinny byc biegulkiem zlomowane..
      • salio Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 17.11.12, 22:00
        panowie oglądnijcie sobie jakiegokolwiek dostawczaka na "kurierce".
        Oglądałem niedawno citroena jumpera 4-letniego, przebieg !! 690000 km (nie gasili go ? ) brak jednego prostego kawałka blachy, środek i tapicerka obraz nędzy i rozpaczy. pourywane wszystkie klamki korbki i inne detale
        auto w całości na złom ( nawet nie było co z niego odzyskać)
        Oto prawdziwa definicja szrotu
    • tow_beton Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 17.11.12, 22:28
      'szrot' to samochód używany kupiony przez sąsiada.
    • babaqba Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 18.11.12, 00:37
      Jak ktoś dużo wcześniej zauważył, dla forumowych paniczów szrot to samochód starszy niż z zeszłej środy. Jak wykwitnie dyskusja, to szybko okazuje się, że prawie każdy ma naście samochodów a jeden lepszy od drugiego, potężne SUVy, Jeepy a w najgorszym wypadku Mercedes S klasse. Poczytując pomiędzy wierszami widać, że w momencie fizycznej weryfikacji wylazłoby strasznie dużo Skód Felicja i innych Aygo, a w najlepszym przypadku dorosłe już modele BMW.

      Anegdotka: kupiłem sobie ładny samochód, nowy. Miałem pecha, co chwilę ktoś mi go otrzaskał na parkingu, w centrum handlowym, jakiś warszawski autochton, wróg "słoików", gwoździem pojechał przez całą długość boku... i jeszcze parę takich. Po ca. czterech latach karoseria wyglądała dość opłakanie, ale przypominam, że to był kupiony w salonie, czteroletni "near luxury car". Solidny jak czołg. I pamiętam pana mechanika, który wymieniając jakąś pierdółkę i mając z tym wiele kłopotu, bo silnik wielki i brak miejsca pod maską, zniechęcony, scenicznym szeptem przy mnie zameldował swojemu szefowi, że "szrot już za długo nie pojeździ". Sugestia zadziałała i już więcej nie pokazałem się w tym warsztacie.

      Jak widzisz definicja jest płynna :)
      • misiaczek1281 Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 18.11.12, 12:30
        Ja wam podam inną definicję szrota:

        Każdy samochód który nie jest nowy z salonu ;-)

        Może to nieco przekorne stwierdzenie...ale...prawdziwe;-)
        Ci którzy nazywają moje 9 letnie Polo szrotem używają tej definicji....
        Piszą to z zazdrości...Kupili nówkę z salonu i zazdroszczą że komuś udało się kupić również zadbane autko ale dużo taniej i 30 tys.zł zostało mu w kieszeni hehe ;-)
    • misiaczek1281 Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 18.11.12, 12:46
      loyezoo napisał:

      > Wkutwia mnie te określenie niesłychanie.Na forum używane jest zarówno do aut 5
      > letnich jak i 20 letnich.

      > P/S Ze względu na szacunek dla forumowiczów,Misiaczka proszę o niekomentowanie
      > mojego postu.Dziękuje

      Najciekawsze jest to że cena samochodu zależy przede wszystkim od rocznika ... a często 3 letnie auto jest w gorszym stanie niż 7 letnie ;-)

      PS. Twoja prośba to dla mnie komplement ;-) Czyżby Twój pościk nie był godzien żeby taki król forum jak ja go komentował? ;-)
    • do.ki Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 19.11.12, 21:11
      Spróbujmy tak:

      wiek 10-15 lat: 1 pkt
      wiek ponad 15 lat: 2 pkt
      za kazde przejechane 100000 km w grupie samochodow malych (miejskie i kompakty) i za kazde 150000 km w grupie samochodow wiekszych: 1 pkt
      Widoczna rdza, pecherze, ubytki karoserii: 2 pkt
      istotna kolizja (nie wgniecenie blotnika, ale naruszone istotne elementy konstrukcji lub wystrzelone poduszki) w historii pojazdu, chocby nie wiem jak dobrze naprawione: 1 pkt
      nie całkiem sprawna instalacja elektryczna (któreś światło nie świeci, brak masy na tylnich lampach): 1 pkt
      tuning i tjunink: 1 pkt
      dymienie z rury wydechowej: 1 pkt

      sumujemy uzyskane punkty. Jeśli samochód uzyska 5 pkt lub więcej, to jest to szrot.
      • qqbek Fajna klasyfikacja. 19.11.12, 22:19
        Według niej tak BMW ('1998) jak i Opel ('2000) choć stare, to zdobywają po dwa punkty jedynie (wiek 10-15 i przebieg - Opel 140 tys., BMW 210 tys.).

        Tyle, że przeglądając ogłoszenia dotyczące sprzedaży aut, może jedno na 3-5 tysięcy dotyczy tak pojmowanego "szrota".
        Reszta, nawet turbodiesle sprowadzone prosto z Reichu, przebiegi ma symboliczne (z wyraźną tendencją do wykazywania coraz niższych przebiegów rocznych w wypadku starszych samochodów) i wszystko w nich działa, rzecz jasna "nigdy nie bite, nie klepane".
        Rok temu szukałem wraz z siostrą samochodu dla niej (pierwsze auto po zdobyciu prawa jazdy), jako że podobał się jej zarówno Mercedes A, jak i małe francuzy a także Toyota Yaris, to rzygać mi się już chciało, tyle tego obejrzałem. Najgorzej było z małymi francuzami, bo choć rocznikowo najmłodsze, to najwięcej "rzeźby" widać było od spodu. Żaden z trzech, zakwalifikowanych do oględzin "od spodu" nie okazał się nie bity, choć oczywiście "bezwypadkowy". Śliczna od zewnątrz 307cc miała skorodowane i rozpadające się podłużnice. Twingo (2008!, czyli wtedy trzyletnie) przypominało (po bliższych oględzinach) produkt pracowni doktora Frankensteina. Odpuściliśmy sobie w końcu komisy i kupiliśmy starą (2003/2004) Yariskę, gdzie gość nie ukrywał, że wymienił silnik bo małżonka zarżnęła, że tylny zderzak był wymieniany, że to samo tyczy się 3ch błotników... ale kurcze, poza tymi detalami ten samochód bił pod względem stanu technicznego wszystko inne, co widzieliśmy wcześniej, a już w szczególności "prawie nowe" Twingo, produkt zmyślności pana Zenka z garażu numer 58 i jego migomatu.
    • piotr33k2 Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 19.11.12, 22:23
      kupilem kiedys 3 letnia renowke ktora okazała sie szrotem czyli skarbonka bez dna bo wizyt w warsztacie u mechanika z najrozniejszymi awarami zaliczałem co najmniej 6 w roku ,teraz ma 10 letnia honde która chodzi jak zegarek a do warsztatu jezdze raz do roku sprawdzić co i jak i zrobic przeglad , he he.
      • misiaczek1281 Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 20.11.12, 17:11
        piotr33k2 napisał:

        > kupilem kiedys 3 letnia renowke ktora okazała sie szrotem czyli skarbonka bez d
        > na bo wizyt w warsztacie u mechanika z najrozniejszymi awarami zaliczałem co na
        > jmniej 6 w roku ,teraz ma 10 letnia honde która chodzi jak zegarek a do warsz
        > tatu jezdze raz do roku sprawdzić co i jak i zrobic przeglad , he he.

        Raz na rok jeździsz do warsztatu?
        Ja moim Polo nie jeżdżę do warsztatu wcale ;-)
        Tylko do diagnosty po pieczątkę ;-)
        • piotr33k2 Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 20.11.12, 17:19
          raz do roku zeby sprawdzic chocby hamulce, zawieszenie, wymienic olej filtry idt itp i zaraz potem zrobic przegląd w tym samym miejscu zresztą choc stanowisko obok ,rozumiem że twoje polo nie wymaga tego wszystkiego bo jest pojazdem z gwiezdnych wojen , he he.
          • misiaczek1281 Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 20.11.12, 19:18
            piotr33k2 napisał:

            > raz do roku zeby sprawdzic chocby hamulce, zawieszenie, wymienic olej filtry id
            > t itp i zaraz potem zrobic przegląd w tym samym miejscu zresztą choc stanowisk
            > o obok ,rozumiem że twoje polo nie wymaga tego wszystkiego bo jest pojazdem z
            > gwiezdnych wojen , he he.

            źle rozumiesz...w moim Polo po prostu nie ma czego sprawdzać ani naprawiać...ja tylko wymieniam olej+filtr raz w roku, leję benzynę i jeżdżę ;-)

            Ps. jeździsz do mechanika żeby sprawdzić stan klocków hamulcowych i wymienić olej i płacisz za to 500 zł? Takie pierdoły to moja babcia potrafi sprawdzić Hehe ;-)
            • piotr33k2 Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 20.11.12, 22:16
              ja tez nie naprawiam a wymieniam tylko to co eksploatacyjne tak jak ty i kazdy kierowca w kazdym samochodzie nawet tak fantastycznym bolidzie jak polo , he he. pozatym gdzie ja powiedziałem że place 500 zł za sprawdzenie np. stanu zawieszenia ? zreszta jak zmienisz kiedyś swój fantastyczny bolid typu polo na jakis inny bardziej zaawansowany technicznie ale normalny samochód to mozemy pogadac powaznie bo na razie to jestes za przeproszeniem głeboko w d....ze swoim spojrzeniem na motoryzacje przez pryzmat takiego wozidła jak polo , he he.
              • misiaczek1281 Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 21.11.12, 12:59
                piotr33k2 napisał:

                > ja tez nie naprawiam a wymieniam tylko to co eksploatacyjne tak jak ty i kazdy
                > kierowca w kazdym samochodzie nawet tak fantastycznym bolidzie jak polo , he h
                > e. pozatym gdzie ja powiedziałem że place 500 zł za sprawdzenie np. stanu zawie
                > szenia ? zreszta jak zmienisz kiedyś swój fantastyczny bolid typu polo na ja
                > kis inny bardziej zaawansowany technicznie ale normalny samochód to mozemy pog
                > adac powaznie bo na razie to jestes za przeproszeniem głeboko w d....ze swoim
                > spojrzeniem na motoryzacje przez pryzmat takiego wozidła jak polo , he he.

                Tylko że te twoje bardziej zaawansowane technicznie samochody częściej się psują....prosta i sprawdzona konstrukcja jest bardziej niezawodna bo po prostu nie ma się co zepsuć , a jak kupisz najnowszy model w salonie to jest to jedna wielka niewiadoma ;-)
                Poza tym mój samochód ma być tanim i niezawodnym środkiem komunikacji ... podniecam się innymi rzeczami a nie autem na które musiałbym zapier....ać w pocie czoła 3 lata hehe ;-)
                • piotr33k2 Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 21.11.12, 13:17
                  misiaczku twoja wozidupa polo ma sia tak do hondy jak wół do karety, he he ,równiez pod wzgledem "długowiecznosci" silnika ,jak bedzies mial 300 tys przejechanych bez żadnego remontu silnika który nawet 5 gram oleju nie bierze to pogadamy . pozatym zobaczysz jak ci w koncu mina zrzednie gdy przyjdzie robic zawieszenie w polo ,"a przyjdzie na niego czas", mordega i koszty wieksze niż gdzie indziej , he he.
                  • simon_r Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 21.11.12, 16:04
                    po co Ty z misiaczkiem dyskutujesz??... przecież napisał, że nie jeździ do warsztatu tylko do diagnosty. Widocznie znajomego ma, bo jakby pojechał do warsztatu z linia diagnostyczną to by mu dowód rejestracyjny zabrali ;)
                  • misiaczek1281 Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 21.11.12, 19:48
                    piotr33k2 napisał:

                    > misiaczku twoja wozidupa polo ma sia tak do hondy jak wół do karety, he he ,ró
                    > wniez pod wzgledem "długowiecznosci" silnika ,jak bedzies mial 300 tys przejec
                    > hanych bez żadnego remontu silnika który nawet 5 gram oleju nie bierze to poga
                    > damy . pozatym zobaczysz jak ci w koncu mina zrzednie gdy przyjdzie robic zawi
                    > eszenie w polo ,"a przyjdzie na niego czas", mordega i koszty wieksze niż gd
                    > zie indziej , he he.

                    Nie będę miał 300 000 km bo moje Polo nie jest zajeżdżone...ma 175 tys.km a rocznie jeżdżę 10 tys.km i za 5 lat go sprzedam z przebiegiem 220 tys.km.
                    A ty co? Chwalisz się Hondą że ma 300 tys,km i oleju nie bierze? a części z japonii płyną statkiem miesiąc czy pół roku i kosztują 2 razy drożej niż do Polo?

                    Buuuuhahahahahaa ;-)
    • archonix Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 20.11.12, 22:54
      Bo na orum sa w wiekszosci idioci. Dla mnie zrobiona 15-20 letnia jest autem porzadnym, bo jedzie niezawodnie z punktu a do b, a szrotem jest vw 1.4 tsi, ktory po 30 tys wymaga wymiany silnika. Dziwi mnie, ze ludzie to kupuja, osmiozawowrowe silniki prawie zzniknely z rynku. Znajomy kupil lanosa w 2008 r z salonu za 28000. Na pokladzie klima, czujniki, silnik 1.6 106 km do tego dorobil gaz. Dzisiaj ma kolo 200 k km. Sprzedaz lanosow w polsce wyniosla 200 sztuk, sprzedaz tsi pewnie paredziesiat tysiecy sztuk. Ludzie wolą szpanowac niz miec samochod i taka jest prawda w kwestii szrotow......
    • henryk245 Re: Definicja "Szrot" w/g forumowiczów 21.11.12, 12:45
      de.schrott - pl.zlom

      w polsce nowobogaccy samochodziarze wiec liczy sie
      wielkosc,wiek,i subiektywnie pojmowany status

      my to juz od decceni mamy poza soba,obok jednorocznych
      Rnt. i Pgt. sa rowniez Mazda 323 Aut. z 1991r. i Corolla z 1992r
      oba auta zadbane bez korozji (sprawdzano endoskopijnie) i
      niewiele jezdzone-trzymam'y dla mlodszej generacji ktora
      jeszcze niema prw.jazdy,- niebedzie musiala kuowac jakiejs
      niepewnej uzywki.
      • bemeta wypierdziane "zadbabe polo" z komisu, hahahah 21.11.12, 23:12
        napisalbym cos jeszcze ale sie posikalem ze smiechu i trzeba czyste majtki zalozyc, oczywiscie z lumpeksu stracily 50% wartosci w 3 lata, wiec nie jestem idiota nie bede przeplacal, sa jak nowe a nawet lepsze....
        buhhahhahhahahhahah
        • xystos dlugowiecznosc VW 23.11.12, 13:41
          wszystkie modele VW sa w miare dlugowieczne,ich zywotnosc zapisano na deskach kreslarskich-
          niema nawet pol milimetra wiecej niz absolutnie potrzeba,czegokolwiek !

          gdy VW sie konczy - konczy sie wszystko jednoczesnie,to sprawdzone przez wielu.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka