Dodaj do ulubionych

Silnik się dusi

18.03.13, 09:07
Mam prośbę o podpowiedź, zanim pojadę do warsztatu.
Od jakiegoś czasu (kilka tygodni) zdarza mi się, że podczas dodawania gazu i prób przyspieszenia, silnik nie wchodzi na obroty a ja odnoszę wrażenie, jakby się dusił. Traci zupełnie moc, nie przyspiesza. Dopiero po chwili zaskakuje, ewentualnie redukuję bieg, dodaję gazu i wtedy zaczyna normalnie jechać.
Czego można się spodziewać w warsztacie? Kilka razy w przeszlości zdarzyło mi się, że panowie mechanicy próbowali mi wmówić, że jest do zrobienia coś zupełnie innego niż było w rzeczywistości.
Samochód to alfa romeo 156, silnik 2.0 benzyna.
Samochód od nowości w rodzinie, kupiony w salonie, do dzisiaj bezawaryjny.
Obserwuj wątek
    • singielka_77 Re: Silnik się dusi 18.03.13, 09:27
      Może padła świeca i auto nie pracuje na wszystkich cylindrach..
    • derff Re: Silnik się dusi 18.03.13, 10:12
      Róznie może być ale ja bym stawiał na zasilanie paliwem. Czyli filtry, pompa.
    • conveyor Re: Silnik się dusi 18.03.13, 10:16
      Pojawia sie przy tym check engine? Najprawdopodobniej cewka zaplonowa jest do wymiany.
      • nioma Re: Silnik się dusi 18.03.13, 11:09
        Nic sie nie pjawia, nic nie świeci.
        Ktoś mi zasugerował, że to może być przepływka.
        • sk-1 Re: Silnik się dusi 18.03.13, 17:08
          Jak się tłoczek hamulcowy zepsuje w kole, to też będą podobne objawy. Koszt takiego zabiegu to 50-100 złoty.
          Ale jak się trafi na dobrego pokerzystę ( mechaniora ), to tak po katolicku i do tysiąca może wyciągnąć.
          Od najprostszych rzeczy bym zaczął, czy koła nie gorące po skończonej jeżdzie .
    • nazimno Te wszystkie rady to wrozenie z fusow. 18.03.13, 11:30
      Nic nowego nie wnosza.

      1. Warsztat.
      2. Diagnostyka porzez zlacze diagnostyczne i oprogramowanie producenta.
      3. Naprawa.

      Czy chcialybys leczyc sie u znachorow albo u wrozki?

      Czasy fiata 125 i malucha sie skonczyly.
      "Na nos" mozna naprawiac tylko zelazko i to tez nie zawsze.
      • nioma Re: Te wszystkie rady to wrozenie z fusow. 18.03.13, 11:55
        skąd Ci przyszło do głowy, że chcę coś naprawiać zdalnie?
        Pytam o sugestie, wytłumaczyłam to na samym początku: chcę mieć jakąś wiedzę nt tego co może być przyczyną zanim pojadę do warsztatu. Mam nieprzyjemne doświadczenia z przeszlości kiedy panowie potraktowali mnie jak blondynkę i naciągnęli na koszmarne pieniądze. Na zasadzie: nie działają wycieraczki trzeba wymienić skrzynię biegów.

        PS żelazka się jeszcze naprawia?
        • nazimno Ja nie naprawiam. To tylko byla kpina. 18.03.13, 12:07
          Moim zdaniem nikt nie jest w stanie postawic diagnozy porzez jakies spekulacje
          na forum, chyba, ze cos jest tak oczywistego jak dziura w oponie albo wybita szyba.

          Jesli chcesz miec orientacje w technice, to odwiedz ksiegarnie techniczna,
          albo zamow e-booka. Warto, bo ksiazka w porownaniu z naprawa, nic prawie nie kosztuje.

          To, ze s....ny oszukuja w warsztatach jest plaga znana, a moralizowanie na ten temat,
          jest z kolei psu na bude i nic nie zmieni.

          Symptomy przez Ciebie opisane moga wskazywac na rozne przyczyny konkretne,
          a nawet na splot kilku przyczyn.
          Tylko diagnostyka to wyjasni.





        • qqbek Zrozum... 18.03.13, 12:11
          ...że przyczyn może być wiele, naprawdę bardzo wiele.
          Sugestie, że to świece (to chyba TS jest, więc wcale nie najtańsza byłaby wymiana), cewka lub zasilanie paliwem są tak samo uzasadnione, jak winienie przepływomierza, lewego powietrza pobieranego już za przepływomierzem i kilku innych potencjalnych powodów.

          Jeżeli się nie znasz, trudno.
          Duma w kieszeń i do warsztatu.
          Wstawianie wątku tutaj to proszenie się o błędną diagnozę i kłótnie "expertuf" :)
          • nioma Re: Zrozum... 18.03.13, 12:16
            Panowie, co ma duma do tego?
            Chyba nadinterpretujecie.
            Piszesz, że się nie znam - no nie znam więc pytam. Dla mnie to logiczne, dla Ciebie nie?
            Nie oczekuję diagnozy ale podpowiedzi. Jak już zaznaczyłam wyżej: po to, żebym miała jakieś (nacisk na JAKIEŚ) pojęcie. Bo pan mechanik równie dobrze może mi powiedzieć, że mam wymienić cały silnik.
            • nazimno Jesli Ci to zasugeruje, to zasugeruj mu, aby sie 18.03.13, 12:29
              ...pocalowal w ....jesli mu na to sprawnosc fizyczna pozwoli.

              Sa tez inni mechanicy.
              Nie mozna zakladac, ze WSZYSCY sa kretaczami.




            • qqbek Ależ kobieto... 18.03.13, 12:31
              ...jak pan mechanik powie, że silnik jest do wymiany, bez sprawdzenia silnika, to do wymiany jest tylko i wyłącznie pan mechanik.
              Jak zaś uczyni to po diagnostyce i poda uzasadnienie dla takiej wymiany, to trzeba się zastanowić, czy nie jest do wymiany przypadkiem.
              Zakładasz, że pan mechanik zrobi Ciebie w balona a na forum uzyskasz jedyną prawdziwie godną uwagi wiedzę na temat mechaniki.
              Założenie to jest o tyle błędne, że nie każdy mechanik to świnia, a na forum roi się aż od "egzpertuf", którzy skłonni są stawiać "jedyne słuszne" diagnozy na podstawie kilku zdań.

              To, że silnik nie chce wchodzić na obroty jest najczęściej "zasługą" problemów z zasilaniem go odpowiednią mieszanką paliwa.
              Winę za ten stan rzeczy ponosić mogą zaś:
              1. Układy odpowiedzialne za dozowanie i wtryskiwanie paliwa (komputer, sonda lambda przy wydechu, wtryski oraz wszystko co je łączy ze sobą)
              2. Układy odpowiedzialne za ustalenie ilości powietrza zasysanego przez układ dolotowy (przepływomierz) oraz samo połączenie (np. nieszczelne) łączące przepływomierz z układem dolotowym silnika.

              Jeżeli wszystko to jest w porządku, w drugiej kolejności przyjrzeć się należy całemu układowi zapłonowemu (cewki, świece, komputer).

              Jeżeli i tam wszystko w porządku, to przyjrzeć się trzeba samemu silnikowi (ciśnienie kompresji, przedmuchy, stan osadzenia wału [panewki]).

              Nie da się (podkreślę to raz jeszcze - nie da się) zrobić tego na odległość.

              Jeżeli chcesz dowiedzieć się, na ile może wycenić naprawę pan mechanik, to mogę Tobie podać bardzo dokładny szacunek tego, ile może sobie zażyczyć.

              Szacunek ten to: "od dycha na piwo [spadł gdzieś kabel WN] do dziesięć kafli za silnik z wymianą [w wypadku bardzo ceniącego się mechanika]".

              Szacunek ten jest bardzo dokładny, biorąc pod uwagę ilość dostępnych nam danych.
              Więcej danych uzyskasz po wizycie u mechanika.

              Koniec, kropka.
            • roney03 Re: Zrozum... 18.03.13, 12:32
              Znam takich mechanikow, przewaznie tych wyuczonych w tym co robia, ktorzy stosuja zasade - zero tolerancji dla klienta .Jesli im przychodzi jakis mandrus ktory wie lepiej co trzeba zrobic to z miejsca wyjazd - na zasadzie skoro wiesz co, to naprawa sobie sam.
              W Twoim przypadku szukanie przyczyny problemow nie jest w ogole istotne .Ty zamiast szukania przez internet mozliwych przyczyn zajmij sie poszukiwanie uczciwego warsztatu ktory to naprawi. To na pewno Tobie wyjdzie na dobre. Mechanik jak bedzie ciebie chcial naciagnac to i tak to zrobi , bez wzgledu na to z jaka wiedza do niego trafisz.
              • pejotpe4 Re: Zrozum... 19.03.13, 07:36
                Dlatego ja mówię tylko o zaobserwowanych objawach (w miarę precyzyjnie - nie dodaję swoich fantazji) - a błędy z kompa mogę odczytać sam (porównując potem to, co wyszło mechanikowi)...
                • oldboy42wawa Re: Zrozum... 19.03.13, 16:49
                  myślę że jeśli już szukasz rady na forum to nie na tym, lepiej się zarejestrować na forum fanów tego konkretnego auta i tam szukać porad
    • szymi_mispanda ciesz siem ze taki maly silnik wogle jedzie hehe 18.03.13, 12:00
      jak to mowiom w normalnych krajach "onli-milk-koms-in-tu-liters" hehe
      • nioma Re: ciesz siem ze taki maly silnik wogle jedzie h 18.03.13, 12:39
        Dzięki.
        Temat uważam za zamknięty
    • jamesonwhiskey Re: Silnik się dusi 18.03.13, 16:56
      a mnie sie zdaje ze panowie troche pierdzielicie
      kazdy silnik ma swoje typowe usterki, ktore akurat w tym wypadku moga sie objawiac gasnieciem
      jak ktos mial podobny problem to moze cos podpowiedziec
      oczywiscie diagnostyka na sam poczatek potem mozna myslec
      • nazimno Jesli "diagnostyka na sam poczatek", to... 18.03.13, 17:07
        spekulacje mozna sobie darowac.

        Objawy tego rodzaju NIE sa jednoznaczne i nie wskazuja konkretnie na jakis podzespol.



        • ulubiony19 Re: Jesli "diagnostyka na sam poczatek", to... 19.03.13, 18:20
          Silnik jest zamulony. Przepustnica nie przepuszcza już nawet światła.
          Po co mechanikowi słoik po gołąbkach? Gdzieś trzeba ten nagar wydłubać.
          Co wygrałem i gdzie mam się zgłosić po odbiór?
          • jamesonwhiskey Re: Jesli "diagnostyka na sam poczatek", to... 19.03.13, 23:40
            hehe
            mialem pisac ze w przypadku audi 1.6 , 1.8 to bym strzelal w przepustnice bez zadnej diagnizy
    • jestklawo Re: Silnik się dusi 20.03.13, 08:39
      odkręć górną pokrywę silnia, wyjmij komplet cewek i wyciągnij olej z gniazda pierwszej świecy (od strony rozrządu). Jest tuż przy wlewie oleju i nieuważny mechanik dosłownie to olał.
      Ponieważ:
      - ten silnik nie ma filtra paliwa
      - jedna cewka obsługuje dwie świece w róznych cylindrach, więc gdyby padła cewka iskra byłaby na drugiej świecy z innej cewki
      - gdyby to była przepływka, objawy byłyby w każdym zakresie obrotów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka