Dodaj do ulubionych

10 lat za murzynami...

27.07.04, 11:32
Wlasnie planuje zmienic auto. Objezdzilem roznych dealerow, rozne auta i
jedna rzecz, ktora wkurza najbardziej to czas oczekiwania na zwykle popularne
auto... Rozwazalem w sumie 3 auta: civic, corolla i golfa. Czas oczekiwania
na civica nawet do 5 miesiecy, toyota jest najlepsza bo do 2 miesiecy a
zamowienie golfa 3D z klima to oczekiwanie 12 tygodni(3 miesiace). Gdzie my
zyjemy??? mamy 21 wiek, komputery, linie produkcyjne robiace auto w ciagu 12
do 18 godzin a oni kaza czekac klientowi 3 miesiace! to sa kpiny...
Obserwuj wątek
    • Gość: xxx Re: 10 lat za murzynami... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.04, 11:40
      mi na avensisa kazali czekac tez jakos 5 miesiacy,wiec nie narzekaj :)
      oczywiscie z salonu wyszedlem "po angielsku" nie mowiac nawet do widzenia bo to
      dopiero byly kpiny...
    • wichura Re: 10 lat za murzynami... 27.07.04, 11:46
      Taaaa, a może jeszcze kolor chciałbyś sam wybrać?! ;-))
      Jak chcesz kupić auto od ręki, to zapytaj, co mają na placu - jak za komuny:
      bierzesz co jest albo wynocha.
      Pozdrawiam
      • hubert_28 Re: 10 lat za murzynami... 27.07.04, 11:59

        > Taaaa, a może jeszcze kolor chciałbyś sam wybrać?! ;-))
        > Jak chcesz kupić auto od ręki, to zapytaj, co mają na placu - jak za komuny:
        > bierzesz co jest albo wynocha.
        > Pozdrawiam

        na placu to oni tylko kurz maja... albo auta dla tych co czekaja miesiacami...
        • Gość: Mar a potem skamlą, że sprzedaż marnie idzie IP: *.skorosze.2a.pl 27.07.04, 12:13
          Może spróbowałbyś rozszerzyć gamę zainteresowań o inne marki - może coś się
          znajdzie. Co 3 lata mam dokładnie ten sam problem. I już po raz trzeci kupuję
          fiata. Chciałbym zmienić markę, ale mi się ciągle nie udaje, bo jak słysze, ze
          mam czekaś ilestam tygodni na przeciętny samochod w prawie dowolnym kolorze, to
          też mi się przewracają bebechy. Jak nie chcesz fiata, to zajrzyj na strony
          opla - niektyórzy dealerzy mają listę "aut do natychmiastowego odbioru" (np.
          dixi-car w Raszynie. Może ci się coś spodoba. Także misubishi ma auta do
          natychmiastowego odbioru i wiem, że ściągają nawet z innej części polski lub
          składu celnego w ciągu tygodnia - 10 dni. Problem jest tylko z załatwieniem
          kredytu przez ichniego dealera.
          • hubert_28 Re: a potem skamlą, że sprzedaż marnie idzie 27.07.04, 14:27
            Gość portalu: Mar napisał(a):
            > Może spróbowałbyś rozszerzyć gamę zainteresowań o inne marki - może coś się
            > znajdzie. Co 3 lata mam dokładnie ten sam problem. I już po raz trzeci kupuję
            > fiata.

            Bez urazy ale fiaty mnie nie interesuja, jezdzilem kiedys, i nawet nie to ze
            uwazam za zle auta, lecz po prostu nie odpowiadaja mi

            > Chciałbym zmienić markę, ale mi się ciągle nie udaje, bo jak słysze, ze
            > mam czekaś ilestam tygodni na przeciętny samochod w prawie dowolnym kolorze,
            to
            >
            > też mi się przewracają bebechy. Jak nie chcesz fiata, to zajrzyj na strony
            > opla - niektyórzy dealerzy mają listę "aut do natychmiastowego odbioru" (np.
            > dixi-car w Raszynie.

            hmm, opel - za to podziekuje, nigdy nie mialem i raczej miec nie bede... tutaj
            w 100% zgadzam sie z Clarksonem;-)


            > Może ci się coś spodoba. Także misubishi ma auta do
            > natychmiastowego odbioru i wiem, że ściągają nawet z innej części polski lub
            > składu celnego w ciągu tygodnia - 10 dni. Problem jest tylko z załatwieniem
            > kredytu przez ichniego dealera.

            mitsu niestety w europie sprzedaje zabytki jakies, carisma to bylo auto ok ale
            6 lat temu, space star - nie intersuje mnie noszenie kapelusza wiec wiecej
            przestrzeni nad glowa to nie dla mnie.

            Chce kupic 3 drzwiowe auto to primo, roznica w cenie 2 czy 5 tysiecy nie ma
            znaczenia bym skusil sie na inne auto np. z tego powodu...
            Octavia odpada - wielka krowa z technika golfa 4, seaty to samo - zreszta te
            czarne badziewne plastiki w srodku to porazka... mazda 3 nie oferuje 3
            drzwiowych aut. Francuzy odpadaja, potrzebuje auta do jazdy a nie by stalo w
            warsztacie - kazdemu znajomemu co ma francuza odmowilo auto posluszenstwa w
            trasie choc raz... jezdze roznymi markami od lat 12 i nie zdazylo mi sie to ani
            razu. Kryteria mam jasno okreslone, a ponad to jeszcze jest moje odczucie z
            jazd probnych, golf jest dla mnie najlepiej prowadzacym sie autem w tej
            klasie... pozostanie chyba czekac...
            • mar_elx no to masz problem 27.07.04, 14:56
              hubert_28 napisał:


              > Chce kupic 3 drzwiowe auto to primo, roznica w cenie 2 czy 5 tysiecy nie ma
              > znaczenia bym skusil sie na inne auto np. z tego powodu...
              > Octavia odpada - wielka krowa z technika golfa 4, seaty to samo - zreszta te
              > czarne badziewne plastiki w srodku to porazka... mazda 3 nie oferuje 3
              > drzwiowych aut. Francuzy odpadaja, potrzebuje auta do jazdy a nie by stalo w
              > warsztacie - kazdemu znajomemu co ma francuza odmowilo auto posluszenstwa w
              > trasie choc raz... jezdze roznymi markami od lat 12 i nie zdazylo mi sie to
              > ani razu. Kryteria mam jasno okreslone, a ponad to jeszcze jest moje odczucie
              z jazd probnych, golf jest dla mnie najlepiej prowadzacym sie autem w tej
              > klasie... pozostanie chyba czekac...


              Sam sobie narzucasz ograniczenia. W zasadzie interesuję cię tylko jeden model,
              więc chyba jednak nie możesz oczekiwać, że tak od razu uda ci się go załatwić.
              Zamiast narzekać, proponuję iść do konkurencji - ale jak się uparłeś, to musisz
              łaskawie poczekać tyle ile Kulczyk zechce...
              • hubert_28 Re: no to masz problem 27.07.04, 17:19

                > Sam sobie narzucasz ograniczenia. W zasadzie interesuję cię tylko jeden
                model,
                > więc chyba jednak nie możesz oczekiwać, że tak od razu uda ci się go
                załatwić.
                > Zamiast narzekać, proponuję iść do konkurencji - ale jak się uparłeś, to
                musisz
                >
                > łaskawie poczekać tyle ile Kulczyk zechce...

                oczywiscie masz racje, tylko ze jestem z tego gatunku ludzi, ze kupuje tylko to
                co mu sie podoba. teraz jezdze focusem, do ktorego nie bylem przekonany w
                momencie zakupu i juz chce sie go pozbyc... taka mam nature:-)
                co nie zmienia faktu, ze mnie taka obsluga klienta wkurza, lecz z drugiej
                strony w salonie jest sie raz a potem auto zostaje Ci na rok, dwa albo dluzej,
                wiec najwieksze znaczenie ma dla mnie to czym bede jezdzil przez 2 lata;-)
    • Gość: Joasia Re: 10 lat za murzynami... IP: *.dip.t-dialin.net 27.07.04, 12:13
      > Gdzie my zyjemy???
      W Europie

      > mamy 21 wiek, komputery, linie produkcyjne robiace auto w ciagu 12
      > do 18 godzin a oni kaza czekac klientowi 3 miesiace! to sa kpiny...
      ...a o tym ze fabryka ma zamowienia na 2 miesiace to nie pomyslales?

      W calej Europie na nowy, zamowiony wg. wlasnej konfiguracji samochod czekasz
      miesiacami.

      Co innego ze dealerzy nie maja zadnych nowych na placu - to jest zamrorzony
      kapital, a kogo na cos takiego stac?
      • mar_elx Re: 10 lat za murzynami... 27.07.04, 12:22
        Gość portalu: Joasia napisał(a):

        > W calej Europie na nowy, zamowiony wg. wlasnej konfiguracji samochod czekasz
        > miesiacami.

        W USA się nie czeka. A to dlatego, ze tam nie ma pedo-komuny chujnijnej.
        Zresztą facet może niekoniecznie chce samochód w wersji wg WŁASNEJ konfiguracji
        tylko z ikreślonym standardem wyposażenia (w przypadku fiatów to było kiedyś S,
        SX, ELX, HLX... teraz jest Actual, Active, Dynamic...)

        > Co innego ze dealerzy nie maja zadnych nowych na placu - to jest zamrorzony
        > kapital, a kogo na cos takiego stac?

        No pewnie - wielki mi diler - szklane ściany, złote sedesy, a 200 tys. w towrze
        nie może zamrożić na parę tygodni. Zamiast wydawać na idiotyczne akcje
        promocyjne, wydzwanianie do klientów po sprzedaży auta (czy jest pan
        zadowolony?), akcje w stylu "sprawdzanie płynu do spryskiwaczy przed zimą"
        lepiej by się zajęli ANALIZOWANIEM ZAPOTRZEBOWANIA na rynku i mieli na
        podorędzi 2-3 auta dla niewybrednych nabywców, którzy nie mają ochoty się
        zastanawiać czy chcą popielniczki w samochodzie albo czy mają mieć tapicerkę
        granatową czy może ciemnoniebieską.
        • millerek Re: 10 lat za murzynami... 27.07.04, 13:51
          Rozumiem, że skoda może Cię nie interesować, ale ja rok temu jak kupowałem to
          auto to w poniedziałek wybrałem, a we wtorek zarejestrowałem i odebrałem.
          pozdrawiam
      • 01boryna Re: 10 lat za murzynami... 27.07.04, 12:25
        Gość portalu: Joasia napisał(a):

        > W calej Europie na nowy, zamowiony wg. wlasnej konfiguracji samochod czekasz
        > miesiacami.
        >
        > Co innego ze dealerzy nie maja zadnych nowych na placu - to jest zamrorzony
        > kapital, a kogo na cos takiego stac?

        Na obecne auto czekalem trzy miesiace. Dlatego zamowilem je wczesniej. Kiedys
        wytlumaczyl mi dealer na czym polega sprawa z autami z wystawy (albo z placu).
        Sa zamawiane tylko w takich wersjach, kolorach i extras jakie ludzie
        najbardziej poszukuja. Daje to gwarancje szybkiej sprzedazy. Roznice sa duze,
        zalezne od kraju, regionu, aktualnej mody czy modelu.
        Jesli chces miec cos ekstra to trzeba uzbroic sie w cierpliwosc.
    • Gość: AdM Re: 10 lat za murzynami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 12:28
      Zdaje się, że najkrócej czeka się na własne Renault. Ok.6tyg. Oczywiście mówię
      o skonfigurowanym samochodzie od podstaw, a nie gotowcu z placu.
      • niki27 Oj, różnie bywa... 27.07.04, 14:00
        ...z Renault. Mnie tez obiecywali 6 tyg. czekałem 8.
    • edek40 Re: 10 lat za murzynami... 27.07.04, 12:54
      Jest proste rozwiazanie: znajdz firme, ktora ma samochody na placu i kup cos "z polki". Musisz sie jednak zgodzic na jakas spakietowana wersje wypozasenia. Jezeli chcesz cos wymienic lub dodac to musisz czekac.

      Smieszne jest Twoje wyliczenie nt. czasu produkcji. Po pierwsze tyle to moze trwa montaz koncowy. Gdzie czas od wplaty zaliczki do dotarcia informacji do fabryki? Gdzie czas na wdrozenie produkcji. To bardzo powazne przedsiewziecie logistyczne. Ze wzgledu na szybkosc i ekonomie produkcji wiele elementow dociera do fabryki doslownie chwile przed zamontowaniem. Gdzie czas na zmagazynowanie, wydanie, transport do punktu sprzedazy itd? Na koniec najwazniejsze pytanie: gdzie czas oczekiwania na realizacje zlecenia wynikajacy raz z kolejnosci zamowien, dwa z organizacji produkcji?
      • hubert_28 Re: 10 lat za murzynami... 27.07.04, 14:45

        > Smieszne jest Twoje wyliczenie nt. czasu produkcji. Po pierwsze tyle to moze
        tr
        > wa montaz koncowy.

        A co w tym smiesznego?

        > Gdzie czas od wplaty zaliczki do dotarcia informacji do fabr
        > yki?

        jedna dziesiecznotysieczna sekundny

        > Gdzie czas na wdrozenie produkcji.

        to jest produkcja tasmowa, auta sa robione non stop, nie ma czegos takiego jak
        wdorozenie do produkcji

        >To bardzo powazne przedsiewziecie logis
        > tyczne.

        to powazne przedwsiewziecie nie jest uruchamiane dla 1 auta, to jest produkcja
        SERYJNA, oznacza to, ze kazde auto w momencie produkcji ma przypisanego odbiorce

        > Ze wzgledu na szybkosc i ekonomie produkcji wiele elementow dociera do
        > fabryki doslownie chwile przed zamontowaniem. Gdzie czas na zmagazynowanie

        zaprzeczasz sam sobie, pomieszaly Ci sie fakty, dlatego fabryki aut pacuja w
        tybie 'just in time' by stock magazynowy praktycznie nie istnial

        , wyd
        > anie, transport do punktu sprzedazy itd?

        ile trwa transport? 2 dni z centralnych niemiec do polski?

        Na koniec najwazniejsze pytanie: gdzie
        > czas oczekiwania na realizacje zlecenia wynikajacy raz z kolejnosci zamowien,

        wg tego co wiem, to sprzedaz golfow jest ponizej mozliwosci produkcyjnych (stad
        np promocja na klieme w niemczech), wiec o jakich kolejkach mowimy?

        > dwa z organizacji produkcji?

        dlaczego np. w innych firmach nie ma takich problemow? poniewaz problem nie
        lezy po stronie producenta tylko lokalnego dystrybutora, ktory posredniczy
        pomiedzy producentem a dealerem. Dystrybutor zamawia auta seryjne dla siebie,
        od niego odkupuja dealerzy, przypadki extra obsluguje innym trybem. Generalnie
        organizacja dystrybucji aut w polsce to wielki anachrnizm...
      • Gość: Alf Re: 10 lat za murzynami... IP: *.rzesa.rzeszow.pl 27.07.04, 16:23
        Wcale nie takie wielkie w dobie komputeryzacji.
        Ja na samochód czekałem 5 dni od momentu wysłania zamówienia w wybranej przeze
        mnie konfiguracji. Jak wytłumaczył dealer faks zostanie wstukany do komputera i
        zacznie się montaż. Działo się to wszystko w... Polsce, więc może należy
        poszukać wsród innych marek.
    • greenblack Re: 10 lat za murzynami... 27.07.04, 14:55
      Jeśli mówisz o amerykańskich Murzynach, to będzie jakieś 100 lat. W przypadku
      normalnego samochodu w Ameryce wszystko zamyka się w ciągu kilku dni. Czekać,
      ale nie za długo, to ja se mogę na wózek z tapicerką dobieraną indywidulanie, a
      nie na kompaktowe wozidło.
      • hubert_28 Re: 10 lat za murzynami... 27.07.04, 17:14
        > Jeśli mówisz o amerykańskich Murzynach, to będzie jakieś 100 lat.

        w Ameryce nie ma Murzynow, sa Afroamerykanie ;-)))

        > W przypadku
        > normalnego samochodu w Ameryce wszystko zamyka się w ciągu kilku dni. Czekać,
        > ale nie za długo, to ja se mogę na wózek z tapicerką dobieraną indywidulanie,
        a
        > nie na kompaktowe wozidło.

        dokladnie o to chodzi, nie mowiac juz ze w stanach kazdy dealer ma pelen plac
        aut do wyboru...
        pomijam kwestie, ze jeszcze pare lat temu nawet w Polsce bylo lepiej, 4
        tygodnie to byl max czekania
    • Gość: XXL To dziwne, bardzo dziwne........ IP: *.echostar.pl 27.07.04, 17:26
      Też rozważałem kupno jednego z 3 aut. Tyle, że zamiast Golfa - Astrę III.

      I tak :
      Civic - od ręki ( stoi po kilka sztuk u sprzedawców )
      Astra - do 6 tygodni ( można do 2 tyg. jeśli jest gdzieś w kraju model
      w kolorze i wyposażeniu jakie chcesz)
      Corolla - do 2 tygodni.

      Zamówiłem Corollę kombi.

      • Gość: Michal To co Joasia pisze.... IP: *.fornfyndet.se 27.07.04, 20:10
        jest swieta prawda,w szwecji sie czeka na Volvo z miesiac albo lepiej,na Saaba
        a juz nie mowie o niemieckich.Zamawiasz jak chcesz i takie dostajesz.
        Pzdr.Michal
        • Gość: Mar i to wam sie podoba? IP: *.skorosze.2a.pl 27.07.04, 20:29
          i co - zadwoleni jesteście, że musicie czekać? Podoba wam się to? Moze jeszcze
          na drigie Volvo to jest zrozumiałe - ale na jakiegośtam golfa, astrę czy
          focusa???? No chyba, że wszystkie Szwedy są bardzo bogate i niżej Volvo S80 nie
          kupują syfu.
    • Gość: Gienio Re: 10 lat za murzynami... IP: *.speed.planet.nl 27.07.04, 21:26
      z placu to sie maluchy i polonezy kupowalo. normalne samochody sa na
      zamowienie, dlatego sie czeka, tak juz jest od wielu, wielu, wielu lat w
      normalnym swiecie..
      • mar_elx nienormalne USA 27.07.04, 22:26
        Gość portalu: Gienio napisał(a):

        > z placu to sie maluchy i polonezy kupowalo. normalne samochody sa na
        > zamowienie, dlatego sie czeka, tak juz jest od wielu, wielu, wielu lat w
        > normalnym swiecie..

        Dla mnie to9 nie jest normalne. Ja nie bedę wydziwial czy tapicerka ma być
        czarno-popielata czy może szaro-czarna. Zadowolę się też samochodem w kolorze
        ciemnym. Takich jak ja są tysiące - wiele osób godzi się na czekanie bo nie
        umie walczyć o swoje albo nie ma wyjścia.

        A Holandii to jest akurat spory odsetek nienormalnych i upośledzonych -
        dlatego, że materiał genetyczny jest słabo wymieszany (ludzie przez setki lat
        rozmnażali się w obrębie tych samych wsi porozedzieolanych groblami). W Polsce
        chowowi wsobnemu (małżeństwa w obrębie niewielkiej, a zatem spokrewnionej
        grupy) sprzyjała pańszczyzna i przywiązanie chłopa do ziemi.
        • Gość: Gieno Re: nienormalne USA IP: *.speed.planet.nl 28.07.04, 18:33
          Ale pierdolisz facet, napaliles sie czegos? Co do samochodow to standardowe
          wersje sa zawsze od razu badz prawie od razu dostepne, jak sie cos szczegolnego
          to sie czeka, chyba raczej trudno zeby fabryka trzymala 50.000 roznych
          samochodow na placu bo moze ktos z Polski bedzie narzekal na czas realizacji
          zamowien.
      • hubert_28 Re: 10 lat za murzynami... 28.07.04, 10:12
        > z placu to sie maluchy i polonezy kupowalo. normalne samochody sa na
        > zamowienie, dlatego sie czeka, tak juz jest od wielu, wielu, wielu lat w
        > normalnym swiecie..

        Odezwal sie oswiecony... w normalnym swiecie to bylem nie raz, tak sie sklada,
        ze rok temu wrocilem do polski a wczesniej ladnych pare lat mieszkalem za
        granica... wiec nie pieprz mi jak jest w normalnym swiecie bo wiem lepiej od
        Ciebie
        • Gość: Gienio Re: 10 lat za murzynami... IP: *.speed.planet.nl 28.07.04, 18:30
          Panie wszystkowiedzacy po co wrociles jak ci tak dobrze bylo? kupowales ty
          kiedys za ta granica jakis samochod czy uzywanymi 10 latkami tylko jezdziles?
          bo jak nie to przestan pieprzyc ofiaro.
          • hubert_28 Re: 10 lat za murzynami... 29.07.04, 13:37

            > Panie wszystkowiedzacy po co wrociles jak ci tak dobrze bylo?

            moze na budowie gdzie podajesz cegly jest roznica w zarobkach, ale to czym sie
            zajmumeje nie ma znaczenia

            > kupowales ty
            > kiedys za ta granica jakis samochod czy uzywanymi 10 latkami tylko jezdziles?

            nigdy nie mialem auta starszego jak 5 letni

            > bo jak nie to przestan pieprzyc ofiaro.

            przestane jak bede mial ochote, pariasow na wygnaniu nie mam zamiaru sluchac
    • hubert_28 mercedes A klasa - nowy zawodnik 28.07.04, 10:09
      Hmm wyglada calkiem kuszaco na zdjeciach... moze nim warto sie zainteresowac?
    • grzek Re: 10 lat za murzynami... 28.07.04, 12:10
      Gdyby w Polsce sprzedawało się rocznie średnio 3 miliony samochodów, a nie 300
      tysięcy to przypuszczalnie sytuacja byłaby inna. Przy małym rynku to może
      należałoby sie cieszyć, że wogóle są jacyś dealerzy i chcą sprowadzić samochód.
      Zawsze przecież możesz zamówić sobie samochód w Niemczech, Austri może w
      Czechach albo na Słowacji jeżeli mozna dostac szybciej. W końcu jesteśmy w UE ;-
      ).
      • mar_elx głupoty pierdzielisz 28.07.04, 12:17
        grzek napisał:

        > Gdyby w Polsce sprzedawało się rocznie średnio 3 miliony samochodów, a nie
        300
        > tysięcy to przypuszczalnie sytuacja byłaby inna. Przy małym rynku to może
        > należałoby sie cieszyć, że wogóle są jacyś dealerzy i chcą sprowadzić
        samochód.

        Samochody nie produkuje się tylko "dla Polski" - takie same modele są w innych
        krajach, więc koszty produkcji rozkłądają się na klientów z całej Europy.

        > Zawsze przecież możesz zamówić sobie samochód w Niemczech, Austri może w
        > Czechach albo na Słowacji jeżeli mozna dostac szybciej. W końcu jesteśmy w
        UE ;

        Głupiś. Po pierwsze tam się tez czeka, a po drugie kto ma czas na takie
        podróże. A jak ktoś chce dostać kredyt to nieby jak się ma o niego starać na
        Słowacji?
        • grzek Re: głupoty pierdzielisz 28.07.04, 12:41
          mar_elx napisał:


          > Samochody nie produkuje się tylko "dla Polski" - takie same modele są w
          innych
          > krajach, więc koszty produkcji rozkłądają się na klientów z całej Europy.

          Do kosztów produkcji samochodu nie zalicza się rozprowadzania samochodów po
          całej Europie. Koszty dystrybucji zależą od kupowanej ilości. Poza tym jeżeli
          dealer sprzedaje 1000 samochodów miesiecznie to jest inaczej traktowany niż ten
          niż ten, który sprzedaje 5 miesięcznie (np golfa V), trudno zeby miał szybki
          dostęp do wszystkich wersji

          > > Zawsze przecież możesz zamówić sobie samochód w Niemczech, Austri może w
          > > Czechach albo na Słowacji jeżeli mozna dostac szybciej. W końcu jesteśmy
          > w
          > UE ;
          >
          > Głupiś.
          >Po pierwsze tam się tez czeka, a po drugie kto ma czas na takie
          > podróże. A jak ktoś chce dostać kredyt to nieby jak się ma o niego starać na
          > Słowacji?

          Nie wiem co w tym głupiego. Zawsze mogą stać jakieś na placu, które akurat
          odpowiadają. Jak nie chcesz jechać tzn. nie zależy ci na szybkim kupnie. Kredyt
          możesz załatwić w Polsce i przelać pieniądze. Wszystko jest do zrobienia. Tylko
          pewnie mi zaraz powiesz że to drożej wyjdzie. Pewnie wyjdzie. Tylko dla
          niektórych np. to nie ma znaczenia, a inni wolą poczekać 5 miesiecy. Ale zawsze
          masz wybór.
          • mar_elx a jednak głupoty pierdzielisz 28.07.04, 13:27
            grzek napisał:

            > mar_elx napisał:
            >
            >
            > > Samochody nie produkuje się tylko "dla Polski" - takie same modele są w
            > innych
            > > krajach, więc koszty produkcji rozkłądają się na klientów z całej Europy.
            >
            > Do kosztów produkcji samochodu nie zalicza się rozprowadzania samochodów po
            > całej Europie. Koszty dystrybucji zależą od kupowanej ilości. Poza tym jeżeli
            > dealer sprzedaje 1000 samochodów miesiecznie to jest inaczej traktowany niż
            ten
            >
            > niż ten, który sprzedaje 5 miesięcznie (np golfa V), trudno zeby miał szybki
            > dostęp do wszystkich wersji

            Poczytaj uważnie to co piszę, a wtedy może się doczytasz, że chodzi mi nie o
            wszystkie wersje, ale o wesję najpopularniejszą dostępną od ręki. Poza tym
            akurat VW liczy sobie ładnych prę złotych dodatkowo za "przygotowanie do
            sprzedazy". Ja bym zapłacił drugie tyle albo zrezygnowal z rabatu - ale CHCĘ
            MIEĆ OD RAZU. Tymczasem to jest niemożliwe.

            > > > Zawsze przecież możesz zamówić sobie samochód w Niemczech, Austri m
            > oże w
            > > > Czechach albo na Słowacji jeżeli mozna dostac szybciej. W końcu jes
            > teśmy
            > > w
            > > UE ;
            > >
            > > Głupiś.
            > >Po pierwsze tam się tez czeka, a po drugie kto ma czas na takie
            > > podróże. A jak ktoś chce dostać kredyt to nieby jak się ma o niego starać
            > na
            > > Słowacji?
            >
            > Nie wiem co w tym głupiego. Zawsze mogą stać jakieś na placu, które akurat
            > odpowiadają. Jak nie chcesz jechać tzn. nie zależy ci na szybkim kupnie.
            Kredyt
            >
            > możesz załatwić w Polsce i przelać pieniądze. Wszystko jest do zrobienia.
            Tylko
            >
            > pewnie mi zaraz powiesz że to drożej wyjdzie. Pewnie wyjdzie. Tylko dla
            > niektórych np. to nie ma znaczenia, a inni wolą poczekać 5 miesiecy. Ale
            zawsze
            >
            > masz wybór.

            Ty chyba nigdy w życiu nie załatwiałeś kredytu w polskim banku. Bank
            najcghętniej udziela kredytu osobom mającym stałą pracę i dochody rżędu 20 tys.
            miesięcznie na zakup cinquecento. Wszelkie inne konfiguracje wymagają już sporo
            zachodu i udowadniania, że się nie jest wielbłądem. A co dopiero "przelew
            należności za granicę"!!! Poza tym nawet jak przychodzisz z walizką pieniędzy
            (to delaeorwi odpowiada najbarsdziej) to i tak nie kupisz, bo zazwyczaj nie
            mają wersji choćby podobnej do tej, którą sobie zażyczysz. Albo wyciągają forsę
            zmuszając cię do zakupu samochodu z 6 poduszkami powietrznymi (a po co ci one,
            skoro i tak jeździsz sam), z alufelgami (a po co ci one na polskich chujowych
            drogach - zreszta i tak ci ukradną), z elektroniczną klimatyzacją zamiast
            manualnej (może i lepsza, ale mnie wystarczy zwykła... tańsza o 3000...).
            Zamiast tego wydawane są pieniądze na bzdurne reklamy, akcje
            promocyjne, 'darmowe' przeglądy i stada bezużytecznych "handlowców" snujących
            się po dilerni jak smród po kalesonach. Poza tym dealerom i dystrybutorm nie
            chce się zorganizować wspólnej puli pojazdów - takiej, z której mogliby
            sprowadzać egzemplarze WSZYSCY delaerzy w Polsce. Wówczas można byłoby
            utrzymywać na stanie bardzo wiele wersji GOTOWYCH, do NATYCHMIASTOWEGO odbioru.
            W 38 milionowym kraju NA PEWNO znajdzie się ktoś, kto własnie coś takiego sobie
            zażyczy. Ale łatwiej jest pokazać klientowi folder albo stronę w internecie i
            czekać, aż się trafi jeleń, który będzie czekał na pospolity model. A ludzie
            jak te barany - już sami zaczeli uważać, że TAK POWINNO BYĆ i dają się ruchać w
            dupsko sprzedawcom i dystrybutorom.
            • grzek Re: a jednak głupoty pierdzielisz 28.07.04, 14:40
              Przypuszczam, że każdy dealer w Polsce chciałby sprzedawać to, co chce klient i
              sprzedawać dużo. A dlaczego tego nie robi, bo:
              - albo mu się to nie opłaca
              - albo to jest ponad jego możliwości i nie może
              - albo nie musi, bo to co ma to mu wystarca


              Jak ktoś chce kupić samochód taki, jaki mu się podoba to nie ma wyjścia musi
              czekać.
              Ja nie wiem czy istnieje coś takiego jak wersja najpopularniejsza, bo może się
              okazać, że to taka, która dla ciebie ma i tak za dużo bajerów, a dla innych za
              mało.
              Sprawa kredytu i pieniędzy to już inny teamt.
              • mar_elx Re: a jednak głupoty pierdzielisz 28.07.04, 14:55
                grzek napisał:

                > Przypuszczam, że każdy dealer w Polsce chciałby sprzedawać to, co chce klient
                i
                >
                > sprzedawać dużo. A dlaczego tego nie robi, bo:

                > - albo nie musi, bo to co ma to mu wystarca

                I to jest najprawdopodobniej najtrafiniesze spostrzeżenie. Jemu wystarcza - i
                dlatego w Polsce żadna firma się nie rozwinie poza pewien próg - jak się
                właściciel nachapie, postawi willę sobie i synom, to potem mu się już nie chce.
                Wycofuje się z biznesu, i pierdyka resztę - bo mu się już nie chce.
                >
                >
                > Jak ktoś chce kupić samochód taki, jaki mu się podoba to nie ma wyjścia musi
                > czekać.
                > Ja nie wiem czy istnieje coś takiego jak wersja najpopularniejsza, bo może
                się
                > okazać, że to taka, która dla ciebie ma i tak za dużo bajerów, a dla innych
                za
                > mało.


                Ależ istnieje. W każdej gazetce motyoryzacyjnej przeczytasz jakich wersji i
                kolorów sprzedaje się NAJWIĘCEJ - zwłąszcza w segmencie do 50-60 tys. zł - a
                więc tych najczęściej kupowanych.
                • grzek Re: a jednak głupoty pierdzielisz 28.07.04, 15:16
                  mar_elx napisał:


                  > Ależ istnieje. W każdej gazetce motyoryzacyjnej przeczytasz jakich wersji i
                  > kolorów sprzedaje się NAJWIĘCEJ - zwłąszcza w segmencie do 50-60 tys. zł - a
                  > więc tych najczęściej kupowanych

                  Na pewno są jakieś wersje najczęściej kupowane, ale w grę wchodzi tylko kilka
                  marek, a w danej marce jeden, góra dwa modele.
    • Gość: Rocco hehe,ja nie mam takich problemow :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 19:27
      Bo mnie nie stac na nowe , i kupuje z 2 reki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka