Gość: greenblack
IP: *.dip.t-dialin.net
28.07.04, 22:58
Jak tylko sie rozeszlo ze mozna u tych szwabskich Drakulow krew sprzedawac nie
czekalem ani chwilki i ruszylem w podroz. Troche mi przeszkadzalo ze jade do
Chemnitz bo jak nazwa wskazuje nie wiadomo czy oni jeszcze dzisiaj tam jakis
gazow nie produkuja. Ale okazalo sie ze tylko pierdza strasznie wiec i ja sie
dluzej nie musialem wstrzymywac. Obliczylem ze za pol tej krwi co mam w sobie
kupie jakiegos swietnego Golfika I, najlepiej dyzelka. I zeby obnizany byl, po
tjuningu. Jak stalem w tej kolejce wsrod rodakow z calej Polski (och, wielki
nasz kraj i malowniczy) to na trzeci dzien powiedzieli ze to bujda i od
Polakow nie biora. Chamy jedne. A mialem takie jedno autko juz nagrane.
Sympatyczny pan, chyba tureckiego albo arabskiego pochodzenia, tanio chcial
Jugo za 7 tys Euro mi sprzedac. Mowil ze to wielka okazja. Jak by z ta krwia
wypalilo to bym chyba wzial. Ale nic, przyszedl taki drugi co szukal do pracy.
Mowil ze to taki dom, jest bardzo czysto i przychodza kulturalni panowie.
Chyba sie zdecyduje. Wyjazd za dwa tygodnie. Napisze jak bylo.
Pa!