Dodaj do ulubionych

chłodzenie turbosprężarki

25.06.13, 22:08
Czy ten tradycyjny zabieg (danie silnikowi pochodzić na wolnych obrotach przez minutę przed wyłączeniem) jeszcze jest potrzebny, skoro start-stop wyłącza silnik zaraz po zatrzymaniu?
Jeśli jest potrzebny, to dlaczego P.T. inżynierowie piszący oprogramowanie kontrolera funkcji start-stop nie pomyśleli o sytuacji, gdy zjeżdźasz z autostrady na stację benzynową i silnik sam gaśnie w chwili zatrzymania się przed dystrybutorem?
Obserwuj wątek
    • przemekthor Re: chłodzenie turbosprężarki 25.06.13, 22:48
      Ehehe. PT inżynierowie robią, co im każą szefowie, a ci chcą ładnych cyferek w tabelkach spalania i redukcji emisji CO2, oraz ładnych wyników sprzedaży części zamiennych.
      Klient = głupek.
    • nazimno Niezaleznie od roznych teorii... 25.06.13, 22:51
      Uklad smarowania turbiny nie dziala efektywnie przy zimnym silniku ze wzgledu na
      to, ze cisnienie i obieg oleju jeszcze nie sa w stanie optymalnym.

      Podobnie jest, gdy turbina pracowala na wysokich obrotach w wysokiej temperaturze,
      a silnik zostanie wylaczony i cisnienie oleju spadnie do zera przy goracej, obracajacej sie jeszcze turbinie.

      Na ten temat nie mowi sie zbyt wiele w podrecznikach firmowych.

      Wiec lepiej jest poczytac, jakie jest zdanie tych, ktorzy trudnia sie naprawami:

      www.turborepair.com/index.php?option=com_content&view=article&id=202&Itemid=154
    • rraaddeekk Re: chłodzenie turbosprężarki 25.06.13, 22:52
      Nie mam start-stop.
      Chłodzę turbinę "manualnie".
      Gdy tankuję bezpośrednio po szybkiej jeździe, to wyłączam silnik dopiero po zatankowaniu, gdy idę płacić.
      To chyba niezgodne z BHP, ale nikt z obsługi stacji nie zwrócił mi jeszcze uwagi, abym wyłączył silnik podczas tankowania.
    • pies_w_studni Re: chłodzenie turbosprężarki 25.06.13, 23:25
      W moim podobniez w momencie zatrzymania silnika przez start & stop, wlacza sie elektryczna pompka, ktora przepycha plyn chlodniczy przez turbo. Niby kwestia chlodzenia jest wtedy zalatwiona.
      • rraaddeekk Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 04:53
        Banalne rozwiązanie. Szkoda, że nie stosują tego w modelach bez start-stop.
        Najbardziej mnie wkurza w moim samochodzie oczekiwanie na schłodzenie turbiny po zaparkowaniu.
        • wujaszek_joe Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 08:06
          a ile czekasz na to schłodzenie?
          Moim zdaniem wystarczy na luzie czy na niskich obrotach doturlać się do parkingu czy tam stacji. Myślę ze większość użytkowników turbin w ogóle nie zawraca sobie tym głowy i jakoś sobie z tym żyją.
          • jeepwdyzlu i jak długo czekacie? 26.06.13, 08:51
            Przyznaję szczerze, że w mieście to zlewam
            Na autostradzie po np 3h szybkiej jazdy po zjeździe nie wyłączam auta przez 30-60 sekund (wszyscy już w kiblu a ja w tym aucie jak Kurski na czerwonym świetle...)
            Krótko? Długo? W sam raz?
            jeep
            • do.ki Re: i jak długo czekacie? 26.06.13, 09:59
              Przewaznie robie tak: mniej wiecej 1 km przed zjazdem do stacji zjezdzam miedzy ciezarowki na prawym pasie i jade rowno z nimi. Na zjezdzie patrze na zegarek i dalej jade bez gazu. Potem czekam az uplynie 60 sekund od zdjecia nogi z gazu.
              • roney03 Re: i jak długo czekacie? 27.06.13, 10:47
                Nie ma potrzeby .Jak masz opcje temperatury oleju (w Audi można sobie uaktywnić) to przekonasz się że niewiele to zmienia . Schładzanie silnika w zasadzie byłoby sensowne po mocno forsownej jezdzie torowej, lub jezdzie autostradowej gdy silnik przez dłuższy czas pracuje na bardzo wysokich obrotach
                Kiedyś to monitorowałem w Superbie 1.8. Przy 130km/h temp oleju w okolicach 100 st C , przy 180 km/h okolo 115 st C. Wartości zupełnie nieistotne dla turbospreżarki .
                Dopiero dość ostre wygłupy na takim placu w pasie drogi który awaryjnie robi za lotnisko spowodowalo wzrost temp oleju do 140 st C
                Poza tym wiele nowoczesnych silników benzynowych turbodoładowanych (każdy TSI,TFSI) posiada dodatkowe chłodzenie które działa w razie potrzeby po wyłączeniu silnika .
            • swan_ganz Re: i jak długo czekacie? 21.05.14, 19:36
              nie wyłączam auta przez 30- 60 sekund (wszyscy już w kiblu a ja w tym aucie

              ja bym tyle nie wytrzymał... Zjeżdżam jak już mi się żółto w oczach robi i jakbym miał jeszcze odczekać te 30 sekund to nie dałbym rady...
          • poohdell Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 10:52
            Większośc użytkowników turbin nie zawraca sobie tym głowy, tylko potem jazgoczą na forach, że auta z turbo są złomami, które się szybko psują. W instrukcji do mojego auta jest napisane, aby odczekać przed zgaszeniem 30 sek. No ale kto by tam instrukcje czytał...Polak wie lepiej.
          • agios_pneumatos TT 26.06.13, 16:42
            wujaszek_joe napisał:

            > a ile czekasz na to schłodzenie?
            > Moim zdaniem wystarczy na luzie czy na niskich obrotach doturlać się do parking
            > u czy tam stacji. Myślę ze większość użytkowników turbin w ogóle nie zawraca so
            > bie tym głowy i jakoś sobie z tym żyją.

            Turbo timer pokazuje różne wartości: od 10-15 sekund przy spokojnej jeździe w mieście do ponad 40 po lekkim butowaniu.
      • do.ki Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 06:33
        To tylko jeśli turbosprężarka jest chłodzona wodą, no i nie załatwia to problemu poważniejszego: smarowania.
        • marusmk Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 09:14
          > no i nie załatwia to problem u poważniejszego: smarowania.

          Poczytać o smarowaniu w motocyklach, syrenkach, wartburgach itp/itd.
          Mixol załatwia sprawę.

          • zimnokrwisty Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 09:28
            Znaczy co? Dolać mixolu do paliwa przed zgaszeniem silnika?
            P.S. Czyżby któryś z wymienionych wspaniałych pojazdów posiadał wersję z turbo?
            • nazimno To brednie z tym mixolem. 26.06.13, 09:55
              Chodza jakies legendy, ktore wykonczyc moga kazdy nowoczesny silnik wysokoprezny.
              Idioci dodaja mixol do oleju napedowego.
              Porabane to jest....
              • do.ki Re: To brednie z tym mixolem. 26.06.13, 10:00
                Ta, a potem placz, ze DPF sie zatkal. A sami dolali swinstwo do paliwa.
                • wujaszek_joe Re: To brednie z tym mixolem. 27.06.13, 13:42
                  nie wierzę że ktoś mógłby coś takiego wlać do swojego nowoczesnego diesla
          • soner3 Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 11:16
            marusmk napisał:

            > > no i nie załatwia to problem u poważniejszego: smarowania.
            >
            > Poczytać o smarowaniu w motocyklach, syrenkach, wartburgach itp/itd.
            > Mixol załatwia sprawę.
            >

            Możesz mi wyjaśnić w jaki sposób dolanie oleju do paliwa poprawi smarowanie turbosprężarki ?Mogę sobie wyobrazić działanie odwrotne , olej prawdopodobnie spowoduje wzrost temperatury spalin
    • mosfet29 Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 10:12
      do.ki napisał:

      > Czy ten tradycyjny zabieg (danie silnikowi pochodzić na wolnych obrotach przez
      > minutę przed wyłączeniem) jeszcze jest potrzebny, skoro start-stop wyłącza siln
      > ik zaraz po zatrzymaniu?

      Nie zaszkodzi zwlaszcza w silnikach ktore nie posiadaja chlodzenia turbosprezki po wylaczeniu silnika.
      Teoretycznie samochody wyposazone w funkcje start-stop i silnik turbodoladowany maja szereg systemow ktore monitoruja parametry silnika i w przypadkach niekorzystnych ten system jest odlaczany
    • frequentflyer Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 10:12
      do.ki napisał:

      > Czy ten tradycyjny zabieg (danie silnikowi pochodzić na wolnych obrotach przez
      > minutę przed wyłączeniem) jeszcze jest potrzebny,

      A był kiedykolwiek potrzebny? Od 2001 miałem same diesle: Clio z 1.5dci (skądinąd bardzo fajny i bezproblemowy silnik), Focus 1.6 90KM, i30 1.6 115 KM, i od paru tygodni C3 Picasso (ale to ten sam motór co w Focusie), i w instrukcji żadnego z nich (and I do Read The Fucking Manuals) żaden autor nawet się nie zająknął na temat takiej potrzeby. Przypadek, zmowa, czy może to "chłodzenie" to jest właśnie urban myth?
    • marusmk Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 10:23
      Cytaty:
      ----------------------------------
      No, to gratuluję dobrego samopoczucia i naiwności, że na stacjach benzynowych w kraju są świętsi od papieża (szczególnie dotyczy DonMikołaj)...
      Nie będę się wzbraniał w udzielaniu porady, gdy wrócisz na forum skruszony i zaczniesz dopytywać, co robić, bo pompa WC zaczyna jękliwie pracować, hałasować i w filtrze paliwa wydzielają się złote wióry.
      Zacznę od tego, że rok temu niepomiernie się zdziwiłem, gdy odkryłem na dnie filtra drobiny błyszczących opiłków, jak maleńkie kawałki lusterka. Lśniło się toto właśnie jak złoto... Na moje pytanie, żona przyznała, że w czasie długiej podróży w góry i z powrotem zatankowała dwa razy: raz na stacji shella i raz na bp. Mało tego, było to wyłącznie paliwo "ulepszone", czyli V-Power diesel i BP Ultimate. Dlaczego zajrzałem do filtra? Dlatego, że na światłach w Szczecinie motor zaczął mi delikatnie poszarpywać. Wiedziałem natychmiast, że coś jest nie tak albo z ciśnieniem (regulacja), albo z wtryskiem paliwa. Po przyjeździe do domu sprawdziłem filtr i odkryłem kilka drobin złotych wiór.
      Zatem na pewno winne jest "suche paliwo", bo tylko z tego powodu pompa wysokiego ciśnienia zaciera się na tłoczkach. Wynika, że nawet na renomowanych stacjach "chrzczą" paliwo bezlitośnie i nikt mi nie wyjaśni w inny sposób, niż w taki, jaki podałem.
      Mój silnik rok temu był mocno hałaśliwy z powodu wyłącznie pompy WC. W momencie, gdy odkryłem złote wióry w filtrze, silnik dostawał leciutkich szarpań na biegu jałowym. Pompa WC zaczęła wówczas pracować jakby w stanie "agonalnym", tzn. dosłownie "jękliwie", co nazwałem po swojemu jako "błaganie o pomoc". Paliwo było lane zawsze "uszlachetnione" na dwóch stacjach: shell i bp. 
      Po akcji z wiórami nie robiłem żadnego płukania układu paliwowego, tylko "wyssałem" do czysta paliwo z filtra razem z pojedynczymi opiłkami i oczyściłem starannie dno filtra. Założyłem nowy, markowy wkład filtra (BOSCH) i czynię to co pół roku (filmik z 8-letnim Kubą w roli głównej), mimo, że zalecane jest daleeeeeko później...
      Podkreślam słowa "pojedynczymi opiłkami". Znaczy się, nie było jeszcze inwazji, a więc pompa WC dopiero zaczęła się zacierać.
      Wniosek praktyczny: słuchajcie uważnie hałasu pracy swojej pompy WC. Jest to wyraźny "trzeszczący" dźwięk tarcia metalu o metal, a w stadium krytycznym przypominający "jęki" lub charakterystyczne "piszczenie", tylko w "niższej tonacji". Niestety, nie mam nagrania tego dźwięku, a szkoda, bo byłby naprawdę swego rodzaju "przestrogą", "wzorcem syfu w paliwie" i "memento na okoliczność"...


      Jednym z czynników "wysilenia" konstrukcji jest zastosowanie ciśnień wtrysku na poziomie 1000-2000 bar.
      Ciśnienia te wytwarza w systemie CR pompa paliwa.
      Elementy turbiny potrafią osiągać obroty nawet do ponad 200 000 tyś/minutę.

      Wałek mimośrodowy napędzany najczęściej paskiem rozrządu wymusza ruch posuwisto-zwrotny sekcji tłoczącej pompy, która tłoczy paliwo do listwy akumulacyjnej silnika.
      Bezpośrednia współpraca wałka krzywkowego z sekcją tłoczącą wymusza zapewnienie odpowiedniego smarowania i odbierania ciepła, które wytwarza się podczas pracy.
      Rolę "smaru" i "chłodziwa" spełnia paliwo. Jest to powód, dla którego jakość paliwa musi być na odpowiednim poziomie.

      W latach 2005-2006 zmniejszono zawartość siarki w ON. Siarka i jej związki poza destrukcyjnym działaniem korozyjnym polepszały własności smarujące paliwa.
      Efekt zmian składu paliwa był jednoznaczny: pogorszyły się warunki pracy precyzyjnych elementów układów wtryskowych.
      Zauważono zwiększoną awaryjność silników o zapłonie samoczynnym - dotyczy układu zasilania silnika paliwem.
      Zaobserwowano niewielkie, błyszczące drobiny w filtrach paliwa, które przedostając się do wtryskiwaczy powodowały ich uszkadzanie.
      Wywnioskowano że, owe drobinki, to elementy współpracujących par pompy wysokiego ciśnienia. Powodem ich powstawania jest podwyższone tarcie i temperatura pracy pompy wskutek obniżonej smarności paliwa .

      Zalecane oleje
      Najbardziej znanym i sprawdzonym  olejem dodawanym do paliwa jest produkt f-my Liqui Moly o symbolu 1052:
      Innym polecanym olejem, głównie ze względu na parametry i dostępność jest produkt naszego rodzimego giganta Orlen Platinum Moto 2T:

      Najbardziej zalecanymi proporcjami oleju 2T w stosunku do oleju napędowego mieszczą się w przedziale od 1:200 do 1:300.
      • adrian_ktostam Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 17:57
        Namawiasz ludzi, trucicielu, by oni również truli przechodniów? DPF pewnie też wywaliłeś, bo się zapychał?

        Rakotwórcze związki azotu, iperyt a teraz inne, jeszcze nie zbadane świństwa?
    • marusmk Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 10:26
      www.db-forum.de/forum/motor-antrieb/51616-dieselqualit%E4t-reduziert.html
    • marusmk Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 10:29
      O smarności ON:
      www.uokik.gov.pl/raporty_jakosc_paliw.php#faq1499
    • marusmk Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 10:40
      do.ki napisał:
      > Ta, a potem placz, ze DPF sie zatkal. A sami dolali swinstwo do paliwa.

      Cytat:
      -------------------
      Jeżeli zalecana norma pozostałości po spopieleniu jest 0,01%, to jeżeli na bak paliwa doda się np. 200 ml 2T, to obojętnie czy on będzie miał współczynnik 0,06%, czy 0,17%, to z mojego liczenia dochodzę do wniosku, że ................
      • marusmk Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 10:43
        Cytat:
        ------------------------------
        Tak na szybkiego przeliczylem ile popiolow siarczanowych moze dostac sie do filtra jezeli dolewamy ten olej i wychodza mi wartosci ekstremalnie minimalne. Bo dobry polsyntetyk ma go w sabie zaledwie 0,06%. Czyli 0,00051g/1L.
        Dla porownania olej silnikowy C2 ma do 0,8g/100g oleju.
        A wiadomo ze silnik go spala i jest to dopuszczalne.
        • who_cares Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 11:00
          Jak można porównywać ilość popiołów w oleju smarującym silnik , którego samochód spala śladowe ilości w normalnych warunkach przy niezajechanym silniku, z olejem DOLEWANYM do paliwa które jest spalane w całości ?
          Jakaś normalnie grubsza matematyka normalnie ....
    • duze_a_male_d_duze_m Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 10:40
      To nie jest tak, że start-stop zawsze wyłącza silnik. Jest kupa sytuacji, że tego nie robi mimo zatrzymania. Nie widzę problemu w dopisaniu linijki w programie - "na gorąco nie gaś" i myślę, że w wielu modelach tak jest.
    • marusmk Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 10:54
      Cytat:
      -------------------------
      Odpowiedź można znaleźć w różnych artykułach na forum oraz w samej zasadzie działania systemu wtrysku paliwa bardzo wysokiego ciśnienia. Otóż problem nagaru we wtryskiwaczach Common Rail praktycznie nie istnieje, pod warunkiem, że to bardzo wysokie ciśnienie jest cały czas utrzymywane. Przy tak wielkich ciśnieniach i prędkościach przepływu paliwa, niemożliwe jest osadzanie się czegokolwiek na ściankach czy to rozpylacza, czy igły. Można mówić raczej o niebezpieczeństwie KAWITACJI, czyli "wyrywania" cząstek metalu z powierzchni wtryskowych. Jest to zjawisko znane m.in. w śrubach okrętowych, gdzie lokalnie tworzą się pola podciśnienia, wzbudzone właśnie wielkimi prędkościami przepływu, a więc nieuniknionych różnic ciśnień w różnych zagięciach i połączeniach np. rurek wysokiego ciśnienia oraz w końcówce wtryskiwacza. Zatem cokolwiek próbuje się osadzać na ściankach w/w elementów, jest brutalnie porywane z niewyobrażalną siłą.
      W jaki sposób więc można szukać tutaj problemu nagaru?
      Również w tym kontekście jest zupełnie niepotrzebne stosowanie jakichś środków "czyszczących" wtryskiwacze itd. z powodów wspomnianych wyżej. Bardzo wysokie ciśnienie paliwa po prostu samo sobie czyści wszystko dookoła z precyzją porównywalną do hydro-armaty (czyszczenie kadłubów okrętowych wodą pod wielkim ciśnieniem).
      Nie wszystko więc, co było dobre dla diesli 30 lat temu (m.in. STP do czyszczenia układów wtryskowych), jest przydatne do układów wtryskowych Common Rail, o czym też jest chyba mowa nawet w tym miejscu. Zresztą w którejś z poprzednich wypowiedzi Kolega mówi o tym, jak "załatwił" sobie wtryskiwacze i pompę WC, używając STP bodaj "czarnego".

      Podsumowując: Koledzy! wszystkie te cuda i mikstury wywalić do kosza, a zdecydowanie lać 2T do każdego tankowania! Mowa oczywiście o silnikach HDI. Oraz w ogóle Common Rail, co potwierdza Koleżanka Iwona, przytaczając dyskusje z różnych for niemieckich, za co wielkie brawa!!! Dla zdecydowanej grupy osób bowiem niemiecka technologia samochodowa jest absolutnym wyznacznikiem wszystkiego, co człowiek jest w stanie wymyślić i skonstruować. A tu raptem takie forum "peżotowskie" jest pionierem na polskiej prowincji i wcale nie odstaje od mercedesa czy VW...
      • celicaman Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 12:21
        Podziwiam twe wspaniałe elaboraty i chęć pisania takich epistoł na forum (to chyba nie Ctrl+C, Ctrl+V). Tylko co do to ma wspólnego z tematem wątku?
        W jakiż to cudowny sposób mixol lany do baku schłodzi rozgrzaną na autostradzie sprężarkę po wyłączeniu silnika?
        Chyba Ci się wątki pomieszały (zmixolowały). Poszukaj takiego o złotych opiłkach.
      • jeepwdyzlu zapytam wprost 26.06.13, 12:37
        Koledzy! wszystkie te cuda i mikstury wywalić do kosza, a zdecydowanie lać 2T do każdego tankowania! Mowa oczywiście o silnikach HDI
        ----------------
        To znaczy uważasz, że PRZY KAŻDYM TANKOWANIU mam wlewać produkt Liquy Molly do dwusuwów w proporcjach 1/200 czy 1/300 ?
        Czyli 250 ml na 50 litrów paliwa?
        ZA KAŻDYM RAZEM?
        Plus wymieniać filtr paliwa ZNACZNIE częściej niż chce fabryka np raz na 6 miesięcy?

        Wszystko MIMO braku wskazań przez producenta auta (mam a6 3tdi)
        ?
        Wszystko z powodu ZAOSTRZONYCH norm paliwowych - bp od 2006 olej ma mniej siarki?
        Dobrze Cię rozumiem?
        jeep
        • bemeta 325 tds e36... instrukcja 26.06.13, 12:44
          Kiedys takie auto mialem,
          i w instrukcji obslugi stalo jak byk: po zatrzymaniu auta przed zgaszeniem silnika, odzczekac az obroty spadna do 800/min. (po dojczowsku, natürlich)
          O zadnym czekaniu na Godota nie bylo mowy, a na wolne obroty samochod schodzi przy parkowaniu, normalnym zatrzymaniu sie. Dojechalem tym autem do 290tkm i sprzedalem bez zadnych awarii.
          Pozdro bart.
    • poohdell Re: chłodzenie turbosprężarki 26.06.13, 13:09
      Może mi ktoś obiektywnie uzasadnić po co mam dolewać jakiegoś oleju przy tankowaniu i dlaczego to ma pomóc turbosprężarce? Turbo jest zintegrowane z silnikiem i stąd ma olej. Jak zgasisz silnik, to nie ma smarowania i turbo kręci sie na sucho. Nie lepiej - tak jak należy - odczekać kilkanaście, kilkadziesiąt sekund przed wyłączeniem silnika? Ktoś sobie chyba jaja robi, że mam sobie silnik syfić olejem do dwusuwów.
    • soulshuntr pytanie z innej beczki 26.06.13, 20:58
      Przy jakich obrotach silnika wlacza sie turbo? Czy tez pracuje caly czas bez wzgledu na wysokosc obrotow silnika? Chodzi mi o to, ze gdy turlam sie po miescie z obrotami w przedziale 1500 - 2000 to tez mam odczekiwac te magiczne 30 -60 sek przed wylaczeniem silnika? BTW silnik PSA 1.6 HDI 90 KM.
      • nazimno Turbina. 26.06.13, 22:22
        Przecietnie modul turbiny dostarcza nadcisnienie dopiero przy ok. 2000 1/min silnika
        i jest ono rowne wtedy ok. 0,2 - 0,3 bar - tak jest zwykle w silnikach wysokopreznych.

        W silnikach TSI turbina zaczyna doladowywac juz przy ok.1500-1600 1/min.

        Widac to wyraznie na charakterystyce:

        data.motor-talk.de/data/galleries/0/112/8052/7928892/14-tsi-118-kw-57451.jpg
        Od momentu zadzialania doladowania moment obrotowy jest w praktyce = const.

        ****************************************************

        Jesli dojezdzamy do miejsca postoju z niewielka predkoscia po dluzszej jezdzie, to mozna
        zalozyc, ze obroty turbiny spadly juz do bezpiecznego poziomu.
        To jest w zasadzie przypadek normalny.

        O WIELE BARDZIEJ SZKODLIWE JEST WIEC ZYLOWANIE ZIMNEGO SILNIKA I TURBINY !!!
        • soner3 Re: Turbina. 26.06.13, 23:13
          nazimno napisał:

          > Przecietnie modul turbiny dostarcza nadcisnienie dopiero przy ok. 2000 1/min si
          > lnika
          > i jest ono rowne wtedy ok. 0,2 - 0,3 bar - tak jest zwykle w silnikach wysokop
          > reznych.
          >
          > W silnikach TSI turbina zaczyna doladowywac juz przy ok.1500-1600 1/min.
          >
          > Widac to wyraznie na charakterystyce:
          >
          > data.motor-talk.de/data/galleries/0/112/8052/7928892/14-tsi-118-kw-57451.jpg
          > Od momentu zadzialania doladowania moment obrotowy jest w praktyce = const.

          Akurat to jest przyklad silnika doladowanego mechanicznie i turbosprezarka
          Nie pamietam dobrze ale chyba turbosprezarka zaczyna tloczyc powyzej 2.5 tys obr., wczesniej doladowanie robi kompresor
          Lepszy bylby przyklad silnik 1.8TSI wykres podobny
          • nazimno Masz racje. 26.06.13, 23:40
            Zapomnialem o tym.
            Tak czy inaczej 2000 1/min jest wartoscia orientacyjna dla wiekszosci silnikow.
        • do.ki Re: Turbina. 27.06.13, 06:36
          > O WIELE BARDZIEJ SZKODLIWE JEST WIEC ZYLOWANIE ZIMNEGO SILNIKA I TURBINY !!!

          A to akurat ani z wykresu, ani z Twojej wypowiedzi nie wynika. Koniec końców, współczesne oleje mają dobre właściwości smarne w szerokim zakresie temperatur. Czy turbina, podobnie jak silnik, musi mieć stosowną temperaturę, aby skasować luzy?
          • nazimno To akurat nie na tym polega. 27.06.13, 08:59
            Tu glownie chodzi o lepsza prace ukladu smarowania w ustalonych warunkach termicznych,
            odpowiadajacych warunkom roboczym.

            Zimny rozruch nastepuje w takich warunkach, ktore nie sa optymalne.

            Zjawiska zachodzace w ukladzie smarowania opisane sa w wielu pracach i mozesz sobie
            to sam odnalezc. Przeplyw czynnika smarujacego uwarunkowany jest jego parametrami,
            temperatura, cisnieniem roboczym, stanem kanalikow rozprowadzajacych, wreszcie
            stopniem zuzycia/zanieczyszczenia - w tym przypadku oleju.

            Na szczescie nie trwa to zbyt dlugo, wiec istotne jest, aby ukladu nie obciazac do maksymalnych wartosci w tym wlssnie przedziale czasu.

            Podobnie postepuje zaloga samolotu przed startem, ktory jest wielkim obciazeniem
            silnikow, bedacych w rzeczywistosci skomplikowanymi turbinami.

            Uruchomienie, praca turbin w fazie rozruchowej, kolowanie, proba silnikow, start.
            Nie robi sie tego bez powodu w lotnictwie.

            Zaden producent samochodu nie bedzie przedstawial jazdy samochodem jako
            upierdliwej procedury, bo zniecheci sobie klientow.
            Na ten temat zbyt wiele sie wiec nie pisze.

            Wiec przekrecamy kluczyk i wio !!!
            Jeden zarznie samochod w trzy lata, inny pojezdzi dluzej.
            Kazdy robi to na wlasny rachunek.

            PS
            A dlaczego w ogole kojarzysz to z wykresem?
            To jest bez sensu.
            Takie charekterystyki zdejmuje sie w warunkach termicznie ustabilizowanych dla silnikow.
            • do.ki Re: To akurat nie na tym polega. 27.06.13, 09:55
              > Podobnie postepuje zaloga samolotu przed startem, ktory jest wielkim obciazenie
              > m
              > silnikow, bedacych w rzeczywistosci skomplikowanymi turbinami.
              >
              > Uruchomienie, praca turbin w fazie rozruchowej, kolowanie, proba silnikow, star
              > t.
              > Nie robi sie tego bez powodu w lotnictwie.


              Tak sie sklada, ze samolot musi jakos dotrzec do pasa startowego i latwiej to zrobic kolujac, niz np holujac samolot, nie?

              > A dlaczego w ogole kojarzysz to z wykresem?
              > To jest bez sensu.
              > Takie charekterystyki zdejmuje sie w warunkach termicznie ustabilizowanych dla
              > silnikow.

              Napisales w swoim poscie o tym kiedy turbina zaczyna dzialac, napisales "Widac to wyraznie na charakterystyce", chociaz wcale nie widac, no chyba ze zakladasz, ze turbina dziala od momentu gdy krzywa momentu staje sie plaska, a nie przedtem ani potem (dlaczego? nie doczytalem sie wyjasnienia, a nie jest to dla mnie oczywiste. Moze to przypadek?), po czym na koncu piszesz majuskula:

              "O WIELE BARDZIEJ SZKODLIWE JEST WIEC ZYLOWANIE ZIMNEGO SILNIKA I TURBINY !!!"

              Co moze i jest prawda, ale nie wynika z Twojego wywodu w tym samym poscie.


              Tak poza tym to sytuacja "przekrecamy kluczyk i wio!" zdarza sie tylko wtedy, gdy utniesz sobie drzemke na parkingu przy autostradzie, po czym zbudzisz sie, przekrecisz kluczyk i wio. We wszystkich pozostalych sytuacjach drogowych musisz przeciez wyturlac sie z garazu/miejsca postoju, po czym dojechac do drogi, gdzie dopiero bedziesz wymagac od silnika oddania jakiejs wiekszej mocy, a przez ten czas silnik i olej moze jeszcze nie osiagna temperatury pracy, ale i zimne juz nie beda.
              • nazimno No to wio, wytlumacz to po "twojemu" 27.06.13, 10:13
                Jesli chcesz miec sukces dydaktyczny, napisz to wg Ciebie lepiej i scislej, a ja wtedy skomentuje. No to wio !!!

                PS
                Turbina zaczyna pracowac oczywiscie nieco wczesniej, niz krzywa momentu osiagnie
                poziom const., jednak dopiero ten punkt staje sie w praktyce poczatkiem pracy z doladowaniem.

                Obroty turbiny ponizej tego punktu sa na tyle umiarkowane (w porownaniu z obrotami maksymalnymi), ze np. we wspomnianym 1.4 TSI stosuje sie jeszcze dodatkowo
                kompresor, aby obnizyc do 1500 1/min obroty silnika, przy ktorych steruje sie
                napelnieniem cylindrow juz prawie optymalnie.

                Jesli zatem ktos wsiada do samochodu i jeszcze w fazie zimnej wyciska z silnika
                cala moc, to po prostu postepuje GLUPIO. I to jest bezdyskusyjne.

                Twoja uwaga o holowaniu samolotu jest rozbrajajaca.

                Jesli cie to interesuje, to na stronie np. VW znajdz sobie literature techniczna dotyczaca
                silnikow, turbin, charakterystyk.
                • nazimno I jeszcze lektura: 27.06.13, 10:18

                  www.auto-motor-und-sport.de/fahrberichte/vw-golf-gt-1-4-tsi-starkes-doppel-653817.html
                  Cyt.:

                  Schon ab Leerlaufdrehzahl liefert der riemengetriebene Kompressor einen Ladedruck von 1,0 bar und sorgt so für viel Anfahr-Power.
    • vogon.jeltz Re: chłodzenie turbosprężarki 27.06.13, 11:26
      Ja tam w moim starym turbo dieslu chłodzę. Turbawka ma już nalatane ponad 300 tys. i na razie jeszcze nie wymięka. Nie wiem, czy to skutek chłodzenia po jeździe, ale te 30 sekund mnie przecież nie zbawi.
      • poohdell Re: chłodzenie turbosprężarki 27.06.13, 13:29
        I amen. Te 30 sek akurat poświęcam na spakowanie torby, komórki itepe itede. Ale jak kto woli...Można SE potem zawsze ponarzekac, że turbo padło.
    • buraque Re: chłodzenie turbosprężarki 21.05.14, 13:33
      w wyśmiewanych tutaj TSI jest specjalny drugi obieg, który po wyłączeniu silnika dochładza sprężarkę, strzeżonego jednak i tak dalej i dlatego po forsownej jeździe autostradowej warto schłodzić silnik przez kilkadziesiąt sekund (instrukcja wspomina o czasie do dwóch minut)
      • rraaddeekk Re: chłodzenie turbosprężarki 21.05.14, 14:34
        Też się wypowiadałem w tym temacie, ale rok temu.
        Teraz producenci stosują powszechnie "start&stop" i problem chłodzenia turbiny już nie występuje.
        • misiaczek1281 Re: chłodzenie turbosprężarki 21.05.14, 14:41
          a ile kosztuje ta turbosprężarka? 4 czy 5 tys.zł? nie wiem bo jej nie mam...ja chłodzę tylko piwo w lodówce:)
          Oczywiście bezalkoholowe;-)
    • waga170 Re: chłodzenie turbosprężarki 21.05.14, 18:27
      Zabieg jest tradycyjny i dalej stosowany pomimo ze jest bezsensowny. W czasie pracy turbo obudowa lozysk jest "chlodna" a obudowa turbiny "goraca", czasem rozgrzana do czerwonosci. Po zgaszeniu silnika przez dobre kilka minut cieplo z turbiny rozchodzi sie na reszte turbo, temperatura lozyska zwlaszcza tego przy turbinie sie zwieksza i przy braku przeplywu oleju moze dojsc do smazenia resztek oleju, powstawania nagaru i to mogloby z czasem doprowadzic do zwezenia i zatkania kanalika olejowego. Jako doki rozumiesz ten mechanizm.
      Ale tak sie nie stanie jezeli uzywasz oleju syntetycznego ktory przy kazdym uruchomieniu silnika wyplucze te pare czastek nagaru powstalych przy poprzednim zgaszeniu silnika bez czekania az cos tam sie ochlodzi. Jak juz chcesz chlodzic turbine to rob to nie przez minute a przez przynajmniej dziesiec minut.
      • do.ki Re: chłodzenie turbosprężarki 21.05.14, 19:02
        Wiara w cudowne właściwości oleju syntetycznego wydaje mi sie mocno naiwna. Obudowa turbo wystygnie bardzo szybko, gdy obroty silnika i jego obciążenie spadną. Inaczej nie byłoby szans, żeby nie stopila sie w czasie pracy, gdy musi w sposób ciągły oddawać ciepło. 10 minut tu niepotrzebne.
        • waga170 Re: chłodzenie turbosprężarki 21.05.14, 19:25
          > 10 minut tu niepotrzebne.
          Ale sam rozpoczynasz chlodzenie turbo na dluzej niz 30 sekund przed zgaszeniem kiedy "wjezdzasz miedzy ciezarowki na prawym pasie". Oprocz oleju syntetycznego sa jeszcze inne "tricki" w konstrukcji turbo ktore zapobiegaja jego uszkodzeniu przez zgaszenie silnika, tu juz musisz mi wierzyc na slowo. "Schladzanie turbiny" to jest mit, tyle ze niegrozny i nie mam zamiaru nikogo nawracac na moja religie. Zwlaszcza kogos kto napisal > . Inaczej nie byłoby szans, żeby nie stopila sie w czasie pracy, gdy musi w spo
          > sób ciągły oddawać ciepło. Stopilaby sie raczej gdyby nie oddawala ciepla, a tak w ogole to spalinami z silnika raczej nie mozna stopic zeliwa. Tloki masz aluminiowe!
          • bambo.pl Re: chłodzenie turbosprężarki 21.05.14, 21:05
            Trzeba mieć auto służbowe,w takim sie nie chlodzi turbiny....
    • xvqqvx Nie polecam www.turbo-max.com.pl 09.07.14, 09:58
      Nie polecam www.turbo-max.com.pl - firma zatrudniająca kretynów spamerów takich jak marula5 nie jest wiarygodna.
      • brudos zregenerowane 29.07.14, 13:44
        no ja sie nauczyłem dbać o turbo po tym jak musiałem wydać pieniądze z powodu zniszczonego turbo... teraz zawsze chłodzenie 45-60 sekund na postoju po jakiejś trasie szybkiego ruchu czy autostradzie... poprzednie zaczynało gwizdac a z wydechu szedł niebieski dym. Zdecydowałem się zregenerować spreżarkę w abturbo. W internetach oczywiscie 2 obozy. Że można albo że nie można... jak się okazuje można bo turbo działa i auto ładnie się zbiera, czuć przypływ mocy a nawet na regenerację mam gwarancje wieć chyba wiedzą co robią ;)
        • xvqqvx Nie polecam www.abturbo.pl - dno. 29.07.14, 13:53
          Nie polecam www.abturbo.pl - ta firma musi być dnem, skoro zamast pracować kretyńsko spamuje na forach.
    • xvqqvx Nie polecam motoporady.pl - skretyniały spamer. 06.08.14, 07:29
      Nie polecam motoporady.pl - skretyniały spamer.
    • nazimno Wy.... spamerze... 07.08.14, 09:58
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka