zubr_zalogowany
01.08.04, 23:26
motoryzacja.interia.pl/news?inf=527910
"Od 1 maja sprowadzono do Polski ponad sto tysięcy używanych aut z zachodu.
Wiele z nich starych, często w kiepskim stanie technicznym. Teraz są
naprawiane, a to oznacza większe zainteresowanie używanymi częściami. Policja
likwiduje co prawda dziuple, w których rozbierane są auta, ale złodzieje
znajdują nowe, coraz bardziej ukryte miejsca. Ograniczają także czas, w
którym kradzione auto stoi w garażu."
taki skutek uboczny importu uzywanych
no bo kto placac za samochod 5000 wyda drugie tyle na orginalne czesci do
koniecznych napraw?
jak sadzicie: rzeczywiscie nakreca to koniunkture zlodziejom, czy artykul
jest efektem spisku dziennikarzy, koncernow samochodowych i urzedow
skarbowych?