nowy crossover/SUV jaki?

14.11.13, 10:46
Witam
zdecydowałem sie na zakup nowego auta typu crossover/Suv
rodzina 2+2, jazda po miescie + weekendowe wyjazdy na narty, rowery, + 2,3 razy w roku dłuższe trasy (ponad 1000 km w jedną stronę) z "pełnym opakowaniem" ;-) (tzn. zimą trumna z nartami, latem trumna + rowery na haku),
silnik - raczej benzyna (przebieg roczny max 20 tys) , wyposażenie - klima, relingi, czujnik cofania , hak
mój budżet to max 65 tys(więc celuje w najtańsze konfiguracje), zakup na początku 2014
co polecacie?
moje typy:
Mitsubishi ASX, Nissan Qashkai(sprzed liftingu), Skoda Yeti, sX4 Cross
    • trypel Re: nowy crossover/SUV jaki? 14.11.13, 10:57
      asx jest mały
      koszmarnie niewygodny z tyłu
      ale super autko dla 2 bez 2 :)

      zostaje duster :)
      • galtomone Re: nowy crossover/SUV jaki? 14.11.13, 11:07
        Tez mi sier wydaje, ze wielkosciowo dla takiej rodziny _ bagaz z tego typu aut, to tylko Duster.
        Osobiscie zastanwolibym sie nad zakupem rocznego czy dwuletniego samochodu od dealera w ramach jednego z programow (oficjalnych) sprzedazy aut uzywanych.
        Gwarancja jest, wybor wtedy troszke wieszy....
        • rpodolak Re: nowy crossover/SUV jaki? 14.11.13, 11:24
          rozwazania nowy czy uzywany mam juz za sobą... też do tej pory (juz kilka aut i kilkanascie lat doswiadczenia) zawsze kupowałem auta uzywane i twierdziłem że "nie ma sensu przepłacać" ale... tylko krowa nie zmienia poglądów :-) kupuję auto na długo najpierw będę jezdził ja, potem odstąpię pewnie żonie a za kilka(teraz ma 12) lat dziecku - więc staneło na nowym!
          Dacia Duster też jest w orbicie zainteresowań.
          oczywiscie z uwagi na cene raczej skupiam sie na autach 2WD
          na co jeszcze zwrócić uwagę?
          • trypel Re: nowy crossover/SUV jaki? 14.11.13, 11:30
            to yeti
            tam masz przynajmniej w 2wd elektroniczną protezę blokady dyfra i na sniegu zajedziesz sporo dalej (te narty) niż zwykłym 2wd.
            Czyli rozumiem że jak suv 2wd to tylko względy wysokosciowo wizualne decydują?

            bo duster byłby i 4x4 i bagaznik większy i utrata wartosci Cie nie dotyczy
            • galtomone Re: nowy crossover/SUV jaki? 14.11.13, 11:33
              Jak 2wd to czemu nie kombi?
          • galtomone Re: nowy crossover/SUV jaki? 14.11.13, 11:35
            Niby tak, tylko rocze czy dwuletnie uzywane z gwarancja od dealera to jednak nie to samo co uzywane z komisu od Zenka.
            Z ciekawosci rzucilem okiem na np. Nissana - za 66k mozesz miec auto z gwarancja, ktore ma ok 18 tys na blacie. 4Wd + fajne wyposazenie.
            W przypadku zakupu auta w ten sposob nie widze wielkiej roznicy miedzy nowyma uzywany... poza cena i brakiem folii na siedzeniach...
            • rpodolak Re: nowy crossover/SUV jaki? 14.11.13, 12:05
              szukałem 1,2 letnich ale...kosztują prawie tyle co nowe (12 -15 tys Euro) - tak naprawdę spadek ceny jest dopiero po ok 4-5 latach z licznikiem 150 - 200 tys a to mnie w tej chwili nie intersuje...
              BTW - na niemieckich stronach producentów zawsze jest wyszukiwarka używanych aut z salonów(Gerbauchtwagen), a u nas np. własnie NISSAN nie ma tego :-(
              co do typu auta - tak chodzi o wysokosć/przeswit oraz wygląd (rozum mówi - kup kolejne kombi! a ja mam ochotę na "ternówkę" :-)
              • galtomone Re: nowy crossover/SUV jaki? 14.11.13, 12:11
                U nas faktycznie z szukaniem gorzej. Najprosciej jest zagladac bezposrednio na strony dealera danej marki.
                Pozostaje tez allegro - tam tez sie oglaszaja. Patrzyles?
                Rzucilem okiem i chyba Kaszkaja bylo kilka ciekawych opcji.
                Generalnie zaczalbym ten watek w przyszlym roku, bo rozumiem, ze cena bedzie miec wplyw na decyzje. Wtedy sie okaze jakie sa najciekawsze wyprzedaze rocznika 2013.
                Na stronie (chyba tez allegro) widzialem nowke z 2012 ponizez 66 tys zl....
    • jeepwdyzlu Re: nowy crossover/SUV jaki? 14.11.13, 11:55
      popatrz na nowe suzuki sx4
      jak dzieci są małe, to może mokka 4x4
      pozdrawiam
      jeep
      • gzesiolek Re: nowy crossover/SUV jaki? 14.11.13, 11:59
        W tej cenie 4x4 to tylko Duster...

    • gzesiolek Re: nowy crossover/SUV jaki? 14.11.13, 12:11
      Po pierwsze dozbieraj min 10tys (albo po prostu zwieksz budzet)
      Po drugie przemysl jeszcze raz kupno kombi... zwlaszcza jak nie bedziesz mial jak dozbierac...
      ASX i Qashqai to dokladnie ta sama liga... wielkosc wnetrza... silniki... naped 2WD...
      Silnik w Mitsu potrafi byc znacznie oszczedniejszy, ale za to trzeba sobie dobrac odpowiednie ustawienie tylnej kanapy (regulowane oparcie) bo przy max bagazniku jest dla doroslego po prostu nie wygodnie... (nie wiem jak duze masz dzieci)
      Plusem ASX jest nieco lepsze wyposazenie niz QQ w tej samej cenie, ale minusem to, ze Qq jest jakies 3-4x wiecej i na pewno wszelkie czesci zamienne czy blacharka bedzie tansza w Nissanie...
      Yeti to w tej klasie cenowej to totalna porazka, zupelny golas... dlatego pisze o dozbieraniu bo za 75-80tys kupisz juz takie Yeti z ktorej mozesz byc zadowolony... minusem brak wolnossakow (same turbo doladowane)...
      Nowe Suzuki jest mi na razie nieznane... Ale wg danych technicznych to dolacza do ASX i Qashqaia w tym samym segmencie... Podobna wielkosc, komfort, wyposazenie i cena...

      • przemekthor Re: nowy crossover/SUV jaki? 14.11.13, 13:09
        Części do mitsubishi są obłędnie drogie - zapytaj, ile kosztuje jeden nowy reflektor, atrapa, czy jakakolwiek inna część zewnętrzna. Na ASX-ie możesz mieć szkodę całkowitą przy byle większej stłuczce.
        • gzesiolek Re: nowy crossover/SUV jaki? 18.11.13, 12:36
          W rzeczywistości i tak jakieś 2-3x tańsze niż rozpisują się w polskojęzycznej niemieckiej prasie motoryzacyjnej... ale rzeczywiście drogie, a i zamienników mało... o czym powyżej wspominałem..
          Ze szkoda całkowitą przy stłuczce przesadzasz... ale rzeczywiście AC dobrze mieć...

          Poza tym najbardziej przerażające są koszty w przypadku diesla a nie benzynki 1.6...
          No i przy benzynce tam nie ma co się psuć, a silnik bardzo udany...

          • przemekthor Re: nowy crossover/SUV jaki? 18.11.13, 14:47
            Nie bazuję na bzdetach z netu, tylko z doświadczeń osób mi znanych.
            Kolega jadąc prawie rocznym ASX-em miał ostatniej zimy zderzenie hze zwierzęciem. Do naprawy miał większość elementów przodu (plus szyba i napinacze pasów). Koszt naprawy w ASO wyniósł wówczas ponad 40.000 złotych. Otarł się tym samym o szkodę całkowitą.
            • gzesiolek Re: nowy crossover/SUV jaki? 18.11.13, 17:25
              To jeszcze ostrzez w jakim ASO tak rzezbia...

              Likwidowalem szkody w dwoch Lancerach... w moim prywatnym zona wgiela tylna klape... ot drzewko bylo mocno pochylone i czujnikipokazywaly wiecej miejsca niz bylo w rzeczywistosci... niby niewielkie wgiecie, ale francowate, bo nie znalazlem blacharzo-lakiernika ktory by zrobil to do 800zl... wiec usunalem z AC... nowa klapa plus lakierowanie i demontaz i montaz lamp, znaczkow, zawiasow itd itp. mocno naciagana f-a wyszla na trzy z kawalkiem...
              Wieksza szkoda byla w firmowym... zderzak z grillem, dwie lampy, maska, plus prostowanie innych blach i lakierowanie... calosc wyszla z AC ok 11tys netto i tez nikt nie oszczedzal...
              Wiec powiem szczerze ze mnie tymi 40tys lekko zaskoczyles... Nie wierze ze nic nie poszlo pod maska... a i tak go zdrowo orzneli... Gdzie tacy milusi sa? Warszawa?
              • przemekthor Re: nowy crossover/SUV jaki? 18.11.13, 22:58
                Łódź.
                Nie wydaje mi się, żeby orżnęli. Po prostu blacharnia w ASO wymienia wszystko, co im się wyda krzywe. Sporo na tym rachunku zrobiły reflektory z biksenonami. Niemniej całokształt wychodzi naprawdę koszmarny.
                • gzesiolek Re: nowy crossover/SUV jaki? 20.11.13, 10:37
                  Satal?
                  No oni maja kiepska opinie, monopol lokalny im nie sluzy... Wiec na pewno po kosztach tego nie robili, tylko niezle na tym zarobili...

                  No ale zgadzam sie ze tanio z czesciami w Mitsu nie jest... ale za to w benzynie bardzo niezawodnie... (dlatego tez tak rzezbia na czesciach i naprawach, bo utrzymywanie malorotujacego stanu kosztuje znacznie wiecej, niz robienie masowe napraw/wymian... sprzedaloby sie 2-3x wiecej ASX to by sie poprawilo... no i czasem lepiej podjechac nawet 100km do innego ASO... sa roznice nawet 50%...)
                  • przemekthor Re: nowy crossover/SUV jaki? 01.12.13, 22:46
                    Jeśli to jedyne ASO w mieście, to pewnie tak.
    • mariusz-ef Re: nowy crossover/SUV jaki? 14.11.13, 22:04
      dziś testowałem peugeot 3008 (wersja druga - chyba wciąż active,w jakiejś serii specjalnej, z czyś co psa nazwało grip control, silnik 1.6 hdi 115 KM - całkiem nieźle się spisywał) - model lada chwila zostanie odświeżony, stąd i ceny całkiem przyjemne

      pojeździłem sobie - było, fajnie, ale czy jest to auto dla Ciebie? zobacz, bo z pyska najładniejszy nie jest, ale braki urody świetnie wynagradza to jak jeździ
      szczerze polecam - frajdy miałem sporo :-)
    • edekmacedonski Re: nowy crossover/SUV jaki? 14.11.13, 22:10
      Brałbym SX4 - tu udany model i powinien być bezproblemowym środkiem transportu na lata :)
      • mariusz-ef Re: nowy crossover/SUV jaki? 15.11.13, 01:22
        a to nie jest aby fiat sedici?
    • nieznajacy_sie Re: nowy crossover/SUV jaki? 15.11.13, 08:10
      A ja dodam jeszcze do listy koreańców. Ix 35 można wyrwać w wersji comfort i z nawigacją za ok. 72 kzł. Jak by dobrze ponegocjować to może i taniej. Ale jak szukasz wozu budżetowego to są i biedniejsze wersje.
      Nie wiem jak Sportage się ceni (niby tańszy brat).
      Pisałem oczywiście o wersji sprzed FL.
    • who_cares Re: nowy crossover/SUV jaki? 15.11.13, 11:06
      Jeśli wystarczy ci FWD to Duster po FL z silnikiem 1.2 TCE 125 KM wydaje się bezkonkurencyjny (żabojady żeby nie zabić do reszty sprzedaży Koleosa wstrzymali wersję 4WD z tym silnikiem o rok)
      I jeszcze z 10 tys. na benzynę w kieszeni zostaje.
    • wtopek kiepsko to widzę 15.11.13, 12:03
      wszystkie twoje propozycje są koszmarnie małe jeśli chodzi o przestrzeń dla pasażerów i bagaż

      sam jeżdżę suv-em rodzinnie 2+2, i jeśli chodzi o długie wyjazdy to niżej rav4 czy cr-v nie schodziłbym, ix35 czy też sportage są maleńkie, jeśli wozisz dzidzie to ci wystarczą na 2-3 lata, ale dzieci rosną i po tym czasie będziesz miał ten sam problem

      z drugiej strony to wydatek ok. 2x większy niż twój budżet, przynajmniej jeśli chodzi o nowe auta, wyszarpać możesz dodatkowe 20k jeśli weźmiesz 2wd i najtańszą wersję wyposażenia, czyli dalej ok. 100k

      idź raczej w 2-3 letnie kombi
    • 2dominikaewa Re: nowy crossover/SUV jaki? 18.11.13, 09:39
      Wszystkie wymienione przez Ciebie są raczej z tych małych, oprócz Dustera chyba tylko, chociaż jak chcesz, żeby to był samochód pokoleniowy to ten Duster chyba nie jest dobrym pomysłem. Dzieci nie są małe (skoro jedno ma 12 lat) i jednak, jak piszesz samochód będzie mega transportowo - bagażowy to chyba musisz mieć coś większego. Jak kupisz dobrą markę to spełni swoje założenia wielopokoleniowości, nawet jeśli kupisz używkę.
      Też celowałabym albo w jakieś duże, używane kombi lub np. w CR-Vkę. Nowe CR-Vki po rabacie dilerskim w Honda Plaza w Wawie można mieć za 88 tys. (benzyna 2.0), to trochę przepracza budżet, ale można u nich kupić używkę z gwarancją w lepszych pieniądzach z polskich sieci dilerskich. A jak nie mają na stanie to może przez te dwa miesiące coś znajdą (na stronie oferują, że można złożyć u nich zamówienie na używany model).
      Hondą pojeździsz, ma dobre silniki, niezłe wyposażenie w standardzie, no i wystarczy na długo.
    • szczurek3 Re: nowy crossover/SUV jaki? 18.11.13, 14:09
      Ta dwójka dzieci, sorki, ale Ty raczej potrzebujesz kombiaka, wszystko suvowate ala kaszkaj, duster, będzie za małe.
    • chris62 Re: nowy crossover/SUV jaki? 19.11.13, 09:03
      Jak kupować SUVa czy jak tam zwał to:

      1. koniecznie 4x4 może być na sprzęgle wiskotycznym ale musi być bo inaczej to nie ma sensu w przypadku ciężkiego wysokiego samochodu.
      2. koniecznie z mocnym turbo dieslem albo turbo benzyną - wolnossakie takiego auta nie uciągną a jeśli nawet to będą rzęzić no chyba że pójdziesz w silnik min 3 l ale to nie USA i paliwo mamy droższe. Optymalny jest diesel CR 2,0 o mocy 140-200 KM i momencie min. 300 Nm.
      3. Przed zakupem oceń przestrzeń wewnątrz bo np taki Duster z zewnątrz wygląda na całkiem spore auto a wewnątrz sporo ciaśniej niż miałem w Scenicu AD 2000.
      4. Porównaj co dostajesz za daną cenę.
      Niższa cena sama w sobie to nie wszystko nie bierze się z niczego więc musisz ocenić na jaki kompromis pójdziesz - czy wolisz napęd 4x4 czy telewizor na konsoli itd.
      5. SUV jest autem dużo droższym w eksploatacji niż kombilub van ew. minivan - większe koła - droższe opony, większe opory toczenia i aerodynamiczne masa powodują wyższe zużycie paliwa, część przestrzeni bagażowej jest zabrana z powodu konieczności wpakowania napędu tylnego.
      6. Część tych pojazdów posiada na drzwiach koło zapasowe - IMO to porażka klapa bagażnika otwiera się na bok nie do góry a wygląd auta dużo traci z powodu tego plecaka.

      Z mojego rozeznania dobrym kompromisem są auta koreańskie - Kia/Hyunday i IMO lepiej kupić używanego 2-3 latka niż nowego Dustera bo ten jest ciasny skąpo wyposażony i nie jedzie bo nie ma czym.

      IX35 dwuletniego możesz kupić z silnikiem 184 KM 4x4 hands free skórą i wieloma innymi elementami wyposażenia na pewno o wiele lepsze auto niż Duster (nowy w konkretnej wersji kosztuje ponad 73 tys PLN!!!)

      Liderem sprzedaży w segmencie jest Kia Sportage choć zapewne najczęściej jest kupowana z biednym 1,6 GDI no ale jak spojrzeć w ranking sprzedaży za wrzesień to zajęła trzecie miejsce w generalce nie w klasie to spory wyczyn sprzedać więcej SUVów niż np Skody Fabii czy Clio4 lub Golfa.

      Radziłbym więc zapoznać sie ze Sportagem tylko nie nabierać się na gwarancję 7 lat bo to tzw. chłyt marketingowy.
      • poohdell Re: nowy crossover/SUV jaki? 19.11.13, 12:33
        Liderem w segmencie w Europie to jednak jest Qashqai cały czas. Wolę spojrzenie szersze niż na polski grajdołowaty rynek motoryzacyjny. Tylna klapa otwierana na bok, to nie jest takie głupie. No, ale kwestia gustu...Poza tym się zgadzam.
        • jeepwdyzlu Re: nowy crossover/SUV jaki? 19.11.13, 12:38
          za 4 miesiące nowy kaszkaj może trzeba poczekać
          tyle że nie motor 1,2 :-)
          ciao
          jeep
        • chris62 Re: nowy crossover/SUV jaki? 19.11.13, 15:11
          poohdell napisał(a):

          > Liderem w segmencie w Europie to jednak jest Qashqai cały czas. Wolę spojrzenie
          > szersze niż na polski grajdołowaty rynek motoryzacyjny. Tylna klapa otwierana
          > na bok, to nie jest takie głupie.
          -----------------

          Jak dla mnie to strasznie głupie pokrywa w górze robi za dach nad głową w czasie deszczu i np pakowania zakupów a takimi drzwiami otwartymi na bok można tylko oberwać jak wiatr nimi majtnie.

          Kaszka też OK choć droższa od koreańskich i trudno o fajną wersję ze skórą itd.
          Oczywiście KAszka tylko z 2,0 dCi bo benzynowe 2,0 16V to dobre było 10 lat temu i w mniejszych autkach jak np móScenic ale na kaszkę to za mało. Tym bardziej nie rozumiem ludzi kupujących 1,6 tzn rozumiem kupują cenę i nowe a to ze 4x4 brak i osiągów też to mniej istotne sąsiad zobaczy pod kościołem że Kowalski SUVem jeździ:)
        • przemekthor Re: nowy crossover/SUV jaki? 19.11.13, 20:22
          Zamiast szeroko patrzeć lepiej się weź i tym przejedź.
          Za kaszkajem niewiele przemawia - ciasny, marnie wykonany, mizernie się prowadzi. Zdecydowanie jeden z najsłabszych samochodów, z jakimi miałem do czynienia (przejechałem tym parę tysięcy km).
          • jeepwdyzlu Re: nowy crossover/SUV jaki? 19.11.13, 21:12
            do wrażeń przemkathora dodam kiepskie fotele, nurkowanie przy hamowaniu i kiepskie nagłośnienie...
            jeep
            • poohdell Re: nowy crossover/SUV jaki? 20.11.13, 09:42
              Przecież tu i tak tylko o lans chodzi. A że nurkuje? Kogo to obchodzi.
      • jeepwdyzlu chris sportage to psia kupa 19.11.13, 12:37
        gdzieś pałęta się tu mój mini teścik
        to auto jest żenadą...
        j.
        • chris62 Re: chris sportage to psia kupa 19.11.13, 15:06
          jeepwdyzlu napisał:

          > gdzieś pałęta się tu mój mini teścik
          > to auto jest żenadą...
          > j.

          Być może nie wiem wiem że w Polsce ma powodzenie z jakichś tam powodów.

          Po prostu proponuję sprawdzić pojeździć a opinie cóż to samo naście lat temu pisano tu o Renault a ja przejeździłem nim bezawaryjnie wiele lat...

          BTW można też obadać Koleosa bo czasem można w dobrej cenie wyrwać dobrze wyposażoną używkę a 2,0 dCi to świetny silnik.
          • rpodolak Re: chris sportage to psia kupa 19.11.13, 15:22
            myslę ze troche przesadzacie z ta wielkoscią - na razie obejrzałem tylko Yeti - w srodku baaardzo przestronnie - więcej przestrzeni niż w kombi, bagaznik rzeczywiscie mniejszy, ale na co dzień wystarczy, a na wakacje ZAWSZE wrzucam Thule na dach (ok.500l) i w bagazniku robi sie ... pusto.
            4X4 - fajne ale za mało jeżdżę "w terenie" żeby w to inwestować.
            Dla mnie zalety SUVa to: wysoka pozycja za kierownicą, przeswit, wygląd
            jutro mam mały maraton i bedę ogladał: Kaszkaja, ASX i Suzuki
            na co zwrócić uwagę?
            • jeepwdyzlu Re: chris sportage to psia kupa 19.11.13, 16:04
              rdpolak
              te auta mają sens TYLKO z napędem na 4 koła
              jak kupujesz 2wd - to kup kombi
              Naprawdę
              To dobra, szczera rada.
              jeep
            • chris62 Re: chris sportage to psia kupa 20.11.13, 08:49
              rpodolak napisał:

              > myslę ze troche przesadzacie z ta wielkoscią - na razie obejrzałem tylko Yeti -
              > w srodku baaardzo przestronnie - więcej przestrzeni niż w kombi,
              -------------------

              Eee nie siedziałem w tym zwierzaku ale jak piszesz że więcej przestrzenie niż w kombi to jeszcze uzpełnij w którym.....
              ===================

              > 4X4 - fajne ale za mało jeżdżę "w terenie" żeby w to inwestować.
              > Dla mnie zalety SUVa to: wysoka pozycja za kierownicą, przeswit, wygląd
              ------------------------

              4x4 nie jest do jeżdżenia w terenie tylko uzupełnia bezpieczeństwo - np automatyczne załączenie tylnego napędu w momencie utraty przyczepności na przednie osi,ułatwia ruszenie z miejsca pod górkę na oblodzonej/błotnisej generalnie śliskiej nawierzchni.
              Pozycja za kierownicą ma być przede wszystkim wygodna i ergonomiczna.
              Podam przykład: kiedy wsiadłem do Dustera to krawędź otworu drzwiowego miałm parę cm od głowy co prowadzi do wniosku że w momencie kiwnięcia auta na bok mógłbym tą krawędzią oberwać w skroń, oczywiście przy wsiadaniu też zaczepiłem o uszczelkę.

              Kolejna wymieniona przez Ciebie zaleta prześwit tak to jest zaleta ale i wada zarazem pogarsza trakcję przy szybszej jeździe stwarza ryzyko przewrócenia auta na zakręcie z racji wyzej położonego środka ciężkości, poza tym łatwiej wjechać w zaspę lub kopę zpiachu i bez wspomagania z tyłu trudniej będzie z niej wyjechać...

              Wygląd no cóż o tym się niby nie dyskutuje każdy ma swój gust i upodobania.
              NA pewno Yeti mi nie przypapda do gustu.
              Duster z zewnątrz z przodu tak tył nie i wnętrze to tragedia a przecież jadąc samochodem siedzimy wewnątrz i dobre samopoczucie jest ważne.

              Wygląda na to że tylko gust skłania Cię do zakupi SUVa nie realna potrzeba jak np mnie.

              Proponowałbym więc zainteresować się minivanami np Fordem C-max lub konkurencyjnymi modelami.
              Takie autko jest komfortowe cichutkie szybkie i pakowne generalnie funkcjonalne.
              Miałem Scenica więc mam z tym spore doświadczenie aczkolwiek najnowszego nie polecam bo..żarówkę trudno wymienić (nie wiem jak to dokładnie jest u konkurencji bo co wersja to może mieć inaczej) a ja na takie praktyki mówię nie i nie kupuję aut w których coś mi nie pasuje.


              Kombi? Tak pod warunkiem że nie przeszkadzają jego gabaryty zazwyczaj kombi jest dłuższe od minivana ale nie oferuje większej przestrzeni wewnątrz.
              Ostatnio też pojawiły się zapowiedzi minivanów na podwyższonym podwoziu to może być bardzo ciekawe rozwiązanie.
              • nieznajacy_sie Re: chris sportage to psia kupa 20.11.13, 10:06
                Jednak dyskutował bym co do komfortu miniwana względem kombi. Może dlatego, że ja porównuję miniwana do kombi klasy D a nie C. Wygoda w kombiaku jest jednak zdecydowanie większa - pod warunkiem, że poszukamy duże kombi a nie np. Lagune czy 407. Wyciszenie wg. moich subiektywnych odczuć też inna klasa (na korzyść kombi). Zaletą miniwana natomiast jest wg. mnie łatwość dostania się do fotelików, wysokie nadwozie, krótsze auto (łatwiej zaparkować w tzw. mieście - na parkingu w centrum handlowym bez znaczenia). Ale krótsze auto to też zwykle mniejszy rozstaw osi - inny komfort pokonywania nierówności na drodze (a tych u nas nie brakuje).
                • chris62 Re: chris sportage to psia kupa 21.11.13, 09:33
                  nieznajacy_sie napisał(a):

                  > Jednak dyskutował bym co do komfortu miniwana względem kombi. Może dlatego, że
                  > ja porównuję miniwana do kombi klasy D a nie C.
                  -------------------------------------------------------

                  No to zależy co rozumiesz przez komfort i w jakich warunkach.
                  Bo jeżeli jedziemy po dziurawym asfalcie to rozstaw osi pomaga ale jak po gładkim to wtedy nie jest istotny natomiast górę bierze pozycja na fotelu przestrzeń itd.
                  Zakładając równie dobre wyciszenie nie widzę przewagi auta klasy D nad minivanem zbudowanym na podwoziu klasy C.
                  Niedawno jechałem jako pasażer w Accordzie z tyłu. siedziska tak niskie że kolana "pod brodą" po dłuższej jeździe miałby dość takiego komfortu bo bym skurczów dostał i nie pomoże w tym ani dobre wyciszenie ani resorowanie.
                  W SUVie czy minivanie siedziska są wyższe i nogi można układać jak się chce.
                  Często jest tak że auto klasy D z zewnątrz sporo większe wewnątrz jest równie ciasne jak auto klasy C bo ta większość wynika z dłuższej komory silnikowej czy nawisu z tyłu.
                  Reguł nie najlepiej jest porównać samemu.
                  Właśnie te zalety w kwestii parkowania miejsca w garażu pozycji na fotelu - wyższej dodajmy przemawiają za minivanem lub vanem zależnie od potrzeb.
                  Autor wątku ceni wyższą pozycję więc kombi D nie spełnia tego warunku a minivan owszem pod tym względem jest lepszy tym bardziej takim będzie ten na podniesionym podwoziu ot taki prawie SUV.
                  • nieznajacy_sie Re: chris sportage to psia kupa 21.11.13, 09:51
                    > Bo jeżeli jedziemy po dziurawym asfalcie to rozstaw osi pomaga ale jak po gładk
                    > im to wtedy nie jest istotny natomiast górę bierze pozycja na fotelu przestrzeń
                    > itd.
                    Racja, ale ile jest u nas gładkich, równych dróg? (ja mam szczęście bo dużo jeżdżę gierkówką i w większości jest przyzwoita).
                    Jeździłem tylko zwykłymi (budżetowymi) kombi klasy D (Mondeo, Vectra), te mają sporo miejsca z tyłu a i bagażnik nieporównywalnie większy niż w tzw. SUV (typu kaszkaj). Mini van pod tym względem ma lepiej, ale bagażniki są zwykle duże na wysokość i układasz bagaże na piętrowo.
                    Pozycja w samochodzie (wyższa czy też niższa) to co kto lubi. Natomiast nie jeździłem dobrze wyciszonymi miniwanami (ale małą ilością jeździłem). Xsara Picasso, Scenic moim zdaniem odbiega na minus w tej kwestii w stosunku do Vectry, Mondeo. Jednakże badania głośności we wnętrzu są czysto subiektywne - tak mi moje ucho mówi;-)
                  • jeepwdyzlu klasa D kontra C 21.11.13, 10:08
                    Zakładając równie dobre wyciszenie nie widzę przewagi auta klasy D nad minivanem zbudowanym na podwoziu klasy C.
                    Niedawno jechałem jako pasażer w Accordzie z tyłu. siedziska tak niskie że kolana "pod brodą" po dłuższej jeździe miałby dość takiego komfortu bo bym skurczów dostał i nie pomoże w tym ani dobre wyciszenie ani resorowanie.
                    ---------------------------
                    Mylisz się
                    jazda autem większym jest o wiele bardziej komfortowa
                    accord to dobry przykład - nim właśnie jeżdzę
                    to auto klasy średniej zaprojektowane dla 2 osób - z tyłu - ma mały bagażnik i zgodzę się - taką sobie kanapę... W sam raz dla dzieci.
                    Ale jazda z przodu.... bajka.
                    Taki sam passat czy mondeo - jest wyraźnie większy - jeśli komuś zależy na objętości i wygodzie z tyłu.
                    Nie każdy szuka auta bardzo obszernego - sam na wakacje z bambetlami jeżdzę a6 kombi.
                    Scenici, picassa czy octawia - bardzo obszerne - jeżdzą w porównaniu z avensisem,passatem czy insignią o 3 długości gorzej.
                    Pojemność silnika zastąpi turbina ale rozstawu kół nie zastąpi nic..
                    ciao
                    jeep
                    • chris62 Re: klasa D kontra C 12.12.13, 13:39
                      jeepwdyzlu napisał:


                      > Pojemność silnika zastąpi turbina ale rozstawu kół nie zastąpi nic..
                      > ciao
                      > jeep
                      ----------------
                      Jak pisałem wyżej zależy to od kilku warunków.
                      W sytuacji jazdy po gładkiej autostradzie rozstaw kół ma mniejsze a na znaczeniu zyskuje przestrzeń wewnątrz i fotele.

                      Podróżując w dalekie delegacje różnymi autami z przodu lub z tyłu (przesiadki kierowców) na niemieckich autobahnach jazda z tyłu czy to w Mondeo czy w Accordzie czy Focusie czy Avensisie (zależnie od tego co z wypożyczalni dostaliśmy kiedy firmowe auto było zajęte) była dla mnie katorgą.
                      Kolejna rzecz to fotel jego twardość, wyprofilowanie, długość siedziska dopasowanie wysokości itp no niestety ale pod tym względem wiele aut to taczki.
                      Są to sprawy subiektywne (wzrost waga budowa ciała preferencje własne) więc nie podam przepisu na doskonałość. Po prostu każdy to sobie musi ocenić sam.
                      Nie można jednak ignorować komfortu z tyłu na zasadzie "bo nikt tam nie jeździ" gdyż kupując auto 5 osobowe liczymy się z tym, ze kogoś wozimy inaczej lepiej kupić sobie np Mercedesa SLK a nie wozić powietrze.

                      Druga rzecz to wku..a mnie jako kierowcę kiedy pasażer z tyłu szturcha mnie kolanami po plecach. Scenic był pierwszym własnym autem gdzie to mi się nie zdarzało.
            • gzesiolek Re: chris sportage to psia kupa 20.11.13, 10:48
              1. zeby sie dobrze jezdzilo...
              2. zeby Ci dali wersje ktora bedziesz kupowac, bo maja tendencje do dawania jazd probnych wysokie wersje z mocnym silnikiem i 4x4 i pozniej mozna sie rozczarowac...
              3. Tradycyjny test, jak Tobie wygodnie z przodu, ile jest miejsca z tylu za kierowca... pamietac o ew. mozliwosci regulacji tylnej kanapy (przesuwanie, odchylanie oparcia)
              4. Ergonomia - z doświadczenia wiem, że im mniej przycisków tym lepiej...
    • rpodolak Re: nowy crossover/SUV jaki? 27.11.13, 12:28
      wczoraj oglądałem Dustera po FL - myslałem, że go skreslę z listy ale niestety :-) nie jest taki zły:
      -wnętrze lepsze niż wczesniej - wg mnie na poziomie renault
      -duży bagażnik (475l czyli sporo więcej niż u konkurencji)
      -co sądzicie o wersji 1,2 Tce 125 KM - ze wszystkimi "bajerami" (klima, nawigacja, alufelgi, tempomat itp) cena poniżej 65tys.
      • nieznajacy_sie Re: nowy crossover/SUV jaki? 27.11.13, 13:13
        Niestety Dustera nie doposażysz w tzw. jaski - konkurencja ma zwykle więcej. Jak dla mnie to wnętrze jest z tzw. auta budżetowego - to widać i czuć. Jeśli to nie przeszkadza (swoje auto częsicej oglądasz od środka) to nie można brać.
        Ciekawi mnie natomiast jedna sprawa. Skoro ten silnik TCe taki mocny i super czemu go nie ma z napędem 4x4?
        • who_cares Re: nowy crossover/SUV jaki? 02.12.13, 12:15
          Renault chce ochronić się przed wewnętrzną kanibalizacją - Koleos i Kaszkaj mają mocniejsze silniki w wersjach 4x4 - 1.2 Tce pojawi się w Dusterze 4WD za rok podobno - wtedy będzie następca 1.4 Tce dla Renault i Nissana podobnie jak teraz 1.6 dCi jest tylko w "lepszych" markach.
          Co do 1.2Tce w słabszej wersji (podobno różnią się turbo o zmiennej geometrii) - egzemplarze Lodgy z tym silnikiem są krócej niż rok na rynku więc trudno cokolwiek wywróżyć.
          Podobno w porównaniu z 1.2 Tsi silnik wygląda na solidniejszy ale jak będzie to się zobaczy.
          • jeepwdyzlu Re: nowy crossover/SUV jaki? 02.12.13, 14:01
            duster i kaszkaj nie są dla siebie konkurencją
            szybciej duster i captur
            jeep
            • who_cares Re: nowy crossover/SUV jaki? 02.12.13, 14:12
              Captur ? Captur to jest konkurencją dla Sandero Stepway. Gdzie mu tam do Dustera .....
              No i jak większy w każdym wymiarze (od prześwitu zaczynając) od kaszkaja Duster miałby rywalizować z B-klasowym crossoverem FWD only ?
              Porównujemy PARAMETRY samochodów a nie prestiż , markę itp ....
              • jeepwdyzlu Re: nowy crossover/SUV jaki? 02.12.13, 14:18
                etam
                zawsze porównujesz markę
                jeździsz określonym samochodem a nie jego parametrami
                marka ZAWSZE ma znaczenie
                może sie to podobać lub nie ale taki jest świat
                powtórzę: kupujący nissana nie popatrzy nawet w stronę daci
                Przynajmniej na razie. Za 10 lat - może dacia zrobi skok jak kia/hyunday
                jeep
      • ok_vip Re: nowy crossover/SUV jaki? 28.11.13, 15:25
        Z perspektywy czasu sam zastanawiam się czy silniki o małej pojemności, a za sprawą turbiny - o dużej mocy to dobre rozwiązanie.

        Sam użytkuję 1.2 tsi (105KM) i przyznam szczerze - silnik jest świetny. Bardzo dynamiczny w mieście, można jeździć na dwa sposoby - albo normalnie i spokojnie (wtedy osiąga spalanie na poziomie wolnossących silników 1.2 - co jest bardzo dobrym wynikiem), albo bardzo dynamicznie w pełni korzystając z tego co oferuje (wtedy można osiągnąć spalanie takiej jak 2.0 tsi ;D). Ja jeżdżę mieszanie i średnie spalanie w trakcie ostatnich kilkunastu tysięcy km wynosi bodajże 7.2l/100km.

        Mój egzemplarz ma aktualnie ~90 000km i dotyczyły go tylko dwie naprawy - akcje serwisowe ogłoszone przez VW, więc o awarii jako takiej mówić nie mogę. Pozatym praktycznie bezobsługowy.

        Problemem jest natomiast rosnąca liczba kiepskich opinii o trwałości takich silników. Nie mam na myśli tylko 1.2 tsi, ale generalnie bardzo dużą część silników o tej samej idei. Niestety, to nie są raczej silniki które przejadę 400 000km bez awarii.
        Reasumując - jestem z tego silniczka bardzo zadowolony. Jeździ się super, spalanie na bardzo rozsądnym poziomie. Mam nadzieję, że moje obawy sa niesłuszne i za kilka lat będę mógł to potwierdzić;)
        • chris62 Re: nowy crossover/SUV jaki? 12.12.13, 14:00
          ok_vip napisał:

          > Z perspektywy czasu sam zastanawiam się czy silniki o małej pojemności, a za sp
          > rawą turbiny - o dużej mocy to dobre rozwiązanie.
          -------------------------------------------------

          Jako inżynier na podstawie rozmów z kolegami z branży mogę Ci powiedzieć że ostatni,mi laty projektuje się auta na około 200 tys km potem z założenia mają się sypać. Jak coś wytrzymuje dłużej to jest to błąd konstrukcyjny.
          Takie kuriozum naszych czasów niestety - ma być szybko dobrze i tanio co samo w sobie się wyklucza no ale specom od marketingu i zarządzania się w d..ch poprzewracało.

          Dotyczy to nie tylko aut ale praktycznie wszystkiego.
          Chodzi o to żeby wciąż były zlecenia zamówienia i koło się obracało masa robi kasa.
          Wyprodukujesz coś trwałego to jutro nikt nie kupi bo stare będzie działało ot co.
          Dlatego szanujmy starszy solidniejszy sprzęt bo może być tak że przetrwa niejeden nowszy.

          Mnie ta polityka nie dotyczy bo projektuję oprzyrządowanie a to musi być niezawodne i trwałe aby jak najdłużej służyło w produkcji ale jak ktoś projektuje produkt finalny to każdy element musi dokładnie wyliczyć na okres od do czyli minimum to okres gwarancji a maksimum np współczynnik 1,2-1,5 itp.

          Zużyty samochód przekazany do utylizacji bywa analizowany pod kątem co w nim jeszcze jest dobre i jak się takie elementy znajdzie to próbuje się je zmodyfikować tak aby były tańsze i mniej trwałe.

          Żywotność Twojego jeździdełka możesz wydłużyć tylko odpowiednią techniką jazdy unikając dziur bo wahacze do aut zachodnich liczone są na niemieckie drogi nie polskie dołki , stosując oleje wg wymaganej specyfikacji lub lepsze, paliwo odp. jakości (a o to w kraju biopaliw trudno) i wymieniając regularnie materiały eksploatacyjne oraz czyniąc przeglądy okresowe pod kątem sprawdzania tego i owego.

          No cóż ... Miłej jazdy...
    • marekggg Re: nowy crossover/SUV jaki? 03.12.13, 16:41
      jedna mala praktyczna uwaga - piszesz ze chcesz uzywac trumny. OK, ale ona bedzie bardzo wysoko, do tego nalezy tam psrzety i rzeczy jakos przymocowac. wiec kup odrazu drabine albo stolek - bo inaczej nici z tego... no chyba ze masz 2m wzrostu. wiem ze to zlosliwe, ale taka jest prawda.
      • jeepwdyzlu Re: nowy crossover/SUV jaki? 03.12.13, 16:45
        co?
        marekgg leki się skończyły?
        j.
        • marekggg Re: nowy crossover/SUV jaki? 04.12.13, 18:45
          hmmm - a czy kiedykolwiek probowalesz trumne na takim samochodzie jak range rover? samochod sam w sobie ma 1,8m wysokosci, do tego krawedzie trumny +10-15cm w zaleznosci od modelu. i co robisz? tylko tak otwierasz i wrzucasz jak leci czy jak? bo nawet jak stoisz w otwartych drzwiach to tak srednio jest. J mam wzrost 1,75, ale na 1,90 juz jakos do trumny srednio siegam i zeby to jeszcze jakos porzadnie umocowac i poukladac to juz jest problem. to mialem tylko raz dzieki bogu. Nie mowei o Renault Espace, ktory jest jeszcze wyzszy.
          Moj samochod ma tylko 1,6m wysokosci, ale i tak jest to mordega. wiec sie zastanow nad tym co napisalesz.
          • jeepwdyzlu Re: nowy crossover/SUV jaki? 06.12.13, 12:27
            do trumny wożę w bagażniku składany plastikowy schodek
            bardzo przydatny
            jeep
            • marekggg Re: nowy crossover/SUV jaki? 06.12.13, 18:30
              i voila.... czyli cos trzeba miec jednak
              • jeepwdyzlu Re: nowy crossover/SUV jaki? 06.12.13, 19:38
                nie da rady bez, nawet jak się jest wysokim
                w dużym aucie ofkors, bo w 911 nawet misiaczek da radę...
                jeep
                • vogon.jeltz Re: nowy crossover/SUV jaki? 06.12.13, 21:36
                  > w dużym aucie ofkors, bo w 911 nawet misiaczek da radę...

                  Da radę w ogóle założyć w 911 trumnę na dach? Zdumiałoby mnie to wielce...
                  • jeepwdyzlu Re: nowy crossover/SUV jaki? 06.12.13, 23:12
                    trumny do 911 nie widziałem
                    ale narty na dachu czy rowery oczywiście tak
                    jeep
    • buraque Re: nowy crossover/SUV jaki? 06.12.13, 20:06
      rpodolak napisał:

      > Witam
      > zdecydowałem sie na zakup nowego auta typu crossover/Suv
      > rodzina 2+2, jazda po miescie + weekendowe wyjazdy na narty, rowery, + 2,3 razy
      > w roku dłuższe trasy (ponad 1000 km w jedną stronę) z "pełnym opakowaniem" ;-)
      > (tzn. zimą trumna z nartami, latem trumna + rowery na haku),
      > silnik - raczej benzyna (przebieg roczny max 20 tys) , wyposażenie - klima, rel
      > ingi, czujnik cofania , hak
      > mój budżet to max 65 tys(więc celuje w najtańsze konfiguracje), zakup na począt
      > ku 2014
      > co polecacie?
      > moje typy:
      > Mitsubishi ASX, Nissan Qashkai(sprzed liftingu), Skoda Yeti, sX4 Cross

      zachodzę w głowę po co komu taki SUV/crossover? ani więcej miejsca dla pasażerów, ani tańszy, ani dzielniejszy w terenie - te samochody są droższe, części do nich są droższe, walory użytkowe mają mizerne, więc po co?

      dla rodziny wystarczyłoby kombi, za 65 tys masz zatrzęsienie propozycji - nie potrzebujesz crossovera, potrzebujesz pojemnego auta do miasta

      tak na marginesie: w crossoverach podoba mi się jedna rzecz: podniesiony prześwit i oplastikowanie, są to raczej wyśmiewane gadżety, ale idealne do miasta: plastiki chronią lakier przed wózkami sklepowymi a prześwit pozwala odważniej wjeżdżać na krawężniki

      tylko, że to tego nie trzeba crossovera, nawet w fabii dostępne jest podwyższone zawieszenie i oplastikowanie :)
      • vogon.jeltz Re: nowy crossover/SUV jaki? 06.12.13, 21:38
        > dla rodziny wystarczyłoby kombi, za 65 tys masz zatrzęsienie propozycji - nie
        > potrzebujesz crossovera, potrzebujesz pojemnego auta do miasta

        Albo kombivana. Zdecydowanie bardziej praktyczny na każdą właściwie okazję - i tylko zero punktów do lansu.
        • buraque Re: nowy crossover/SUV jaki? 07.12.13, 14:20
          vogon.jeltz napisał:

          > Albo kombivana. Zdecydowanie bardziej praktyczny na każdą właściwie okazję - i
          > tylko zero punktów do lansu.

          na takie auto trzeba mieć jaja, nie każdy potrafi nie przejmować się tym, co ludzie powiedzą
          • nieznajacy_sie Re: nowy crossover/SUV jaki? 09.12.13, 08:37
            No nie przesadzaj znowu z tymi cojones.
            Sam mocno się zastanawiałem nad takim suvowatym autkiem (celowałem w Ix 35). Jak dla mnie ślicznie wygląda, a i w środku całkiem całkiem. Wbrew pozorom w środku miejsca nie jest tak mało, ale można po wyglądzie oczekiwać więcej. W każdym razie za kierowcą o wzroście 180 cm może siedzieć 2 osoba o takim samym wzroście i ma nawet trochę miejsca na nogi.Kolejną "zaletą" jest moda na auta a co za tym idzie łatwość odsprzedania za kilka lat.
            Teraz wady: mały bagażnik, komfort jazdy - jak w kompakcie tylko bardziej chce się podpierać lusterkami w zakrętach (takie mam odczucia). Stosunkowa droga eksploatacja i pewnie jeszcze coś by się znalazło. Rzuca się w oczy (dla niektórych to zaleta).
            Ja w każdym razie zdecydowałem się na auto klasy D - mniej będzie raziło sąsiadów. Niby człowiek się nie przejmuje opiniami innych, ale wk..ące jest n-ty raz słyszeć a by Ciebie stać na to i na tamto i sramto.
            • poohdell Re: nowy crossover/SUV jaki? 09.12.13, 12:46
              A co znaczy, że mniej będzie raziło sąsiadów? Tzn. są na ogół bogatsi i jeżdżą Rolsami, czy może półka pt. Fabia?
              • nieznajacy_sie Re: nowy crossover/SUV jaki? 09.12.13, 13:00
                Chodzi o to, że lubią się wtrącać do cudzych budżetów - np. lubią zawracać mi gitarę dlaczego nie kupiłem sobie konsoli, dlaczego używam plazmy - przecież tyle prądu żre (a mi się podoba poporstu obraz z plazmy). Wiecznie słucham tylko dlaczego nie kupiłem tego czy owego z wyrzutem na końcu "przecież Cię stać. Jak wracam z wakacji to też zaraz zaczyna się gadanie.
                Mam tego dość - to naprawdę potrafi być uciążliwe
                poohdell napisał(a):

                > A co znaczy, że mniej będzie raziło sąsiadów? Tzn. są na ogół bogatsi i jeżdżą
                > Rolsami, czy może półka pt. Fabia?
                • poohdell Re: nowy crossover/SUV jaki? 09.12.13, 13:11
                  Taki zespół cech pt "polaczkowatość". Powinieneś konsultować z sąsiadami każdy zakup powyżej 10 zet. Sąsiad zakupił auto X, to ty też. Moglibyście wspólnie postać i ponawijać, że dokonaliście najlepszego wyboru pod słońcem. A reszta to debile. Lub złodzieje - jeśli mają lepsze.
                • jeepwdyzlu każ sąsiadom na drzewo 09.12.13, 13:16
                  Chodzi o to, że lubią się wtrącać do cudzych budżetów - np. lubią zawracać mi gitarę dlaczego nie kupiłem sobie konsoli, dlaczego używam plazmy - przecież tyle prądu żre (a mi się podoba poporstu obraz z plazmy). Wiecznie słucham tylko dlaczego nie kupiłem tego czy owego z wyrzutem na końcu "przecież Cię stać. Jak wracam z wakacji to też zaraz zaczyna się gadanie.
                  ------------------
                  Mam sympatycznych sąsiadów, nowe osiedle - wszyscy mieszkają prawie od tego samego momentu. Wszyscy na ty, wspólne grille. Ale gdyby któryś z nich próbował wtrącać się w moje życie.... nieznający się jesteś cienki i śmieszny... współczuję
                  Nie Tobie -ale sąsiadom, że mają Ciebie...
                  jeep
                  • poohdell Re: każ sąsiadom na drzewo 09.12.13, 13:34
                    Troche ostra ocena. Rozumiem, że ktoś nie chce kolić sąsiadów w oczy. U nas się to kończy np porysowanym autem. Albo koniecznością udania się do skarbówki. Taki kraj. Ostatnio słyszałem jak ktoś komentował w kolejce mój koszyk zakupów. Taki kraj.
                    • who_cares Re: każ sąsiadom na drzewo 09.12.13, 14:02
                      > Rozumiem, że ktoś nie chce kolić sąsiadów w oczy.

                      Że co robić ?
                      Wracając do tematu , nigdy nie zrozumiem ludzi którzy kupują samochód lub inne dobra i zamiast dla swoich potrzeb kupują je oglądając się na znajomych czy sąsiadów.
                      To znaczy rozumiem. Znam trochę korposzczurków awansowanych do stolicy którzy muszą mieć się w czym pokazać jeżdżąc do rodziny. Tak czy owak żałosne to jest.
                      • nieznajacy_sie Re: każ sąsiadom na drzewo 09.12.13, 14:09
                        No chyba nie zrozumiałeś co przedmówca miał na myśli. Zdaje mi się, że nie pisał nic o kupowaniu na pokaz (co sugerujesz).
                        Ja zresztą też nie pisałem nic takiego.
                        Oczywiście można być jak jeep (maczo) tylko, że ja już miałem dziwnym przypadkiem stłuczoną szybę (na mojej posesji) w samochodzie (przypadek?). Niestety nikogo za rękę nie złapałem
                        • szczurek3 Re: każ sąsiadom na drzewo 09.12.13, 14:24
                          Może stąd to nasze polskie narzekanie na wszystko, to taka zasłona dymna, żeby sąsiad nie pomyślał, że człowiekowi dobrze.
                          czyli najlepiej kupić wózek, z którego jest się zadowolonym, a sąsiadowi mówić, o Boże, co ja zrobiłem, to auto to szmelc, szkoda , że Cię nie posłuchałem (drogi sąsiedzie) i nie kupiłem (tutaj wstaw samochód sąsiada).
                          A wtedy sąsiadowi poczucie wartości własnej rośnie i się od Ciebie odp... :)
                          • nazimno Czy to ...juz dom wariatow...czy moze 09.12.13, 14:44
                            tylko przedsionek do takiego domku...
                            Cos sie tym ludziom we lbach jednak mocno porabalo, bardzo mocno.
                            I konca nie widac.

                            Schizofrenia paranoidalna na co dzien.
                            Czy to skutek dzialania mediow czy czegos innego?

                            A moze w powietrzu cos jest...



                            • szczurek3 Re: Czy to ...juz dom wariatow...czy moze 09.12.13, 15:32
                              Polecam modlitwę Polaka z Dnia Świra.
                              Zamiast Świątyni Boskiej Opatrzności powinien stać potężny pomnik Psa Ogrodnika.
                  • nieznajacy_sie Re: każ sąsiadom na drzewo 09.12.13, 14:03
                    Zapomniałem Jeep, że jesteś super samiec Alfa. Pozazdrościć Ci dobrego samopoczucia albo normalnych sąsiadów.
                    Moje doświadczenie uczy, że lepiej nie prowadzić wojny w najbliższym otoczeniu (już i tak mówimy sobie tylko dzień dobry).
                    • jeepwdyzlu nieznający przemyśl sprawy 09.12.13, 15:11
                      że lubią się wtrącać do cudzych budżetów - np. lubią zawracać mi gitarę dlaczego nie kupiłem sobie konsoli, dlaczego używam plazmy - przecież tyle prądu żre (a mi się podoba poporstu obraz z plazmy). Wiecznie słucham tylko dlaczego nie kupiłem tego czy owego z wyrzutem na końcu "przecież Cię stać. Jak wracam z wakacji to też zaraz zaczyna się gadanie.
                      ----------------------
                      nieznajacy sie to to napisałeś?

                      i to koreluje z tym:
                      Moje doświadczenie uczy, że lepiej nie prowadzić wojny w najbliższym otoczeniu
                      -----------------
                      jest różnica między dobrym sąsiedztwem a pozwalaniem na wpierda lanie się
                      aż dziw, ze tego nie rozumiesz
                      a co to ma wspólnego z samcem alfa?
                      każdy samiec powinien to rozumieć
                      jeep
                      • nieznajacy_sie Re: nieznający przemyśl sprawy 10.12.13, 07:31
                        > jest różnica między dobrym sąsiedztwem a pozwalaniem na wpierda lanie się
                        > aż dziw, ze tego nie rozumiesz
                        > a co to ma wspólnego z samcem alfa?
                        > każdy samiec powinien to rozumieć
                        > jeep

                        Ja to wiem (tak mi się przynajmniej wydaje). Ale może mnie oświecisz jak wytłumaczyć sąsiadowi, że wku... mnie gadki typu: "kup ... przecież Cię stać" Już x-razy zwracałem uwagę, że nie interesuje mnie jego zdanie w kwestii mojego wydawania (lub nie) moich pieniędzy. Ale ten typ tak ma, że do niego nie dociera.
                        • gzesiolek Re: nieznający przemyśl sprawy 10.12.13, 11:08
                          To ja jestem jakis dziwny... ot wszelakie tego typu teksty zlalbym cieplym moczem... a na pewno nie mialo by to wplywu na moje decyzje...

                          Moja decyzja, moja sprawa, moje zadowolenie... a co mysli/mowi sasiad, a kto by sie tym przejmowal.... Jak mu to humor poprawia to niech sobie gada... Ja go sluchac nie zamierzam
                        • vogon.jeltz Re: nieznający przemyśl sprawy 10.12.13, 11:59
                          > Ja to wiem (tak mi się przynajmniej wydaje). Ale może mnie oświecisz jak
                          > wytłumaczyć sąsiadowi, że wku... mnie gadki typu: "kup ... przecież Cię stać"

                          Może po prostu powiedz mu: "wkur.wiają mnie twoje gadki typu 'kup, przecież cię stać'"?
                      • chris62 Re: nieznający przemyśl sprawy 12.12.13, 13:45
                        jeepwdyzlu napisał:

                        > że lubią się wtrącać do cudzych budżetów - np. lubią zawracać mi gitarę dlaczeg
                        > o nie kupiłem sobie konsoli, dlaczego używam plazmy - przecież tyle prądu żre
                        ----------------------------------

                        Pranie mózgu marketingu.
                        Niedawno udowodniłem koledze, że moja plazma 51" nie żre więcej niż jego 50" lcd.
                        Wystarczyło podpiąć miernik...
                        A plazma ma to do siebie, że owszem żre tyle co napisano ale w sytuacjach kiedy świeci na biało i to na maks kontraście podświetleniu i jasności.
                        Kiedy w praktyce mamy taka sytuację?
                        Można pójść dalej i wyobrazić sobie że oglądamy zazwyczaj filmy z nocna scenerią wtedy zużycie prądu drastycznie spada a LCD świeci dalej tak samo bo on maskuje a nie generuje światło.

                        BTW też preferuję obraz z plazmy póki co nie ma nic lepszego w tym budżecie.
    • zp_pomidor Re: nowy crossover/SUV jaki? 12.12.13, 18:12
      a może pickup z zabudową? Ma napęd 4x4, można sporo w niego załadowac, na trudnych trasach sobie poradzi. Spalanie nie najgorsze, w jeździe mieszanej mój osiąga 8l, na trasie schodzi czasem do 6 (mam isuzu yin)
      • gzesiolek Re: nowy crossover/SUV jaki? 13.12.13, 10:10
        Znajdz mi pickupa z wygodna czteroosobowa kabina, zabudowa i podstawowym wyposazeniem dot. komfortu i bezpieczenstwa do 70tys PLN

        Jak nie kupujesz "ciezarowki" do firmy, lub nie jestes lesnikiem/rolnikiem wielkorolnym lub przynajmniej geodeta to zakup pickupa to chory pomysl...
        Sprawdza sie jako robol w teren, a nie jako auto rodzinne... bo za ta kase masz 2x wygodniejsze, pojemniejsze, dynamiczniejsze i oszczedniejsze inne auto nie bedace odmiana dostawczaka/malej ciezarowki...
Pełna wersja