Dodaj do ulubionych

I potem mówią że duzo pali

20.03.14, 08:35
Obserwuję, manierę jazdy tuż za poprzedzającym samochodem. Taki kierowca co chwilę przyspiesza i hamuje aby utrzymać dystans paru metrów. Nie dość że to niebezpieczne to jeszcze kosztowne bo samochód spali więcej i hamulce się zuzyją. Nie rozumiem dlaczego?
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: I potem mówią że duzo pali 20.03.14, 09:15
      Nie rozumiesz, ze oni sie wyjatkowo spiecza, kazdy milimetr i kazda sekunda sa wyjatkowo wazne?
      • galtomone Re: I potem mówią że duzo pali 20.03.14, 09:23
        Poza tym wiesz... jak jedziesz komus za zderzakiem, to grzecznie sygnalizujesz, ze sie spieszysz. Wtedy osoba przed Toba robi wszystko by Ci pomuc i jedzie szybko, sprawnie, dynamicznie, itd...

        A jak zostawisz nascie metrow do kolejnego auta... tzn. ze masz czas i nie trzeba sie stresowac, ze sie gdzies spoznisz.
        • nazimno I to jest "zacheta", aby sie ktos tam wp....l 20.03.14, 09:55
          I wp...li sie z cala pewnoscia w pozostawiona luke.
        • rysiekk111 pomóc wsciekłemu ? NEVER !!! 20.03.14, 21:16
          galtomone napisał:

          > Poza tym wiesz... jak jedziesz komus za zderzakiem, to grzecznie sygnalizujesz,
          > ze sie spieszysz. Wtedy osoba przed Toba robi wszystko by Ci pomuc i jedzie sz
          > ybko, sprawnie, dynamicznie, itd...

          Pomuc to ja mogiem komus kto naprawdę zasługiwa. Wściekły poganiacz to potrzebuje pomocy ale psychoanallityka
          • galtomone Re: pomóc wsciekłemu ? NEVER !!! 21.03.14, 07:32
            Sugeruje wizyty u psychoanalityka (bo duzo o wscielkosci piszesz) I zaczecie sesi od poznania okreslenia - sarkazm ;-)
    • gzesiolek Re: I potem mówią że duzo pali 20.03.14, 10:38
      Piszesz o miescie z korkami czy pipidowie z plynnym ruchem...
      W 1szym przypadku skraca sie ciag i zageszcza ruch... a kazdy co to sobie zostawia 10metrow na plynnosc tylko wkurza tych co sa przyzwyczajenie do jazdy zderzak do zderzaka... zwlaszcza jak ten z przerwa 10metrow nie wykorzystuje jej aby buforowo jak najplynniej zwolnic, ale i tak hamuje heblem i trzyma ta przerwe jak swietosc... nawet na swiatlach tam jeszcze jeden samochod wchodzi...
      Jesli chodzi o plynna jazde to tylko szybcy i wsciekli cisna na zderzaku auta przed nim...
      • rysiekk111 Re: I potem mówią że duzo pali 20.03.14, 21:13
        gzesiolek napisał:

        > Piszesz o miescie z korkami czy pipidowie z plynnym ruchem...
        > W 1szym przypadku skraca sie ciag i zageszcza ruch...
        co nie zawsze musi być zaletą

        >a kazdy co to sobie zostawia 10metrow na plynnosc
        wystarczy ze dystans zostawia pierwsza osoba w płynnie jadącej grupie
    • trypel pomijasz ważny aspekt 20.03.14, 22:19
      aerodynamika
      dystans kilku metrów pozwala zaoszczędzić dużo paliwa
      kolarze stosują to od dawna
      • nazimno Kolarze zyskac moga na czym innym. 20.03.14, 22:46

        mv.fh-duesseldorf.de/d_pers/Kameier_Frank/i_Fahrradphysik/8_aerodynamik_stand060711.ppt
    • mariusz-ef Re: I potem mówią że duzo pali 21.03.14, 06:40
      ot, znowu wychodzi że nic nie wiecie o jeździe samochodem
      - jazda na samym zderzaku oznacza, że jedziemy w tunelu powietrznym samochodu poprzedającego
      oznacza to mneijsze spalanie (bo praktycznie brak oporów powietrza, a poprzedzające auto wręcz zasysa auto jadące z tyłu).
      mam doświadczenie z jazdą w wyścigach nascar, więc wiem co piszę ;-)

      (a na poważnie - rzeczywiscie w wyścigach samochodowych wykorzystuje się to zjawisko, ale w codziennym życiu... cóż, choćbyśmy stawali na głowie, i tak nie wyeliminujemy baranów siedzących nam na zderzaku...)
      • nazimno Wniosek. 21.03.14, 07:41
        Jeden baran na jeden zderzak - cel perspektywiczny niemal juz zostal osiagniety.
        Moze braknac zderzakow.
    • toreon Re: I potem mówią że duzo pali 21.03.14, 08:24
      Taki styl jazdy to niejako kara dla tego przed, że jedzie jak p**czka. Niech ma trochę dyskomfortu. Zbyt duży odstęp to faktycznie zachęta do wp***nia się w tę dziurę przez cwaniaków.
      • nazimno Mylisz sie z ta p...czka 21.03.14, 08:29
        To zjawisko wystepuje przy kazdej praktycznie predkosci, nawet wyzszej od dopuszczalnej.

        To mental - chory mental.
        • toreon Re: Mylisz sie z ta p...czka 21.03.14, 12:37
          W sumie racja aczkolwiek skala zjawiska jest odwrotnie proporcjonalna do wzrostu prędkości.
          Znamienne jest też stare powiedzonko - wszyscy którzy mnie wyprzedzają/usiłują wyprzedzić to debile i wariaci a ci których ja wyprzedzam/chce wyprzedzic to właśnie p***czki.
          Czyli tylko "JA" jestem normalny<>
          • nazimno Nigdy tak nie pisalem. 21.03.14, 12:49
            Jesli jedziesz zgodnie z ograniczeniem, to po jaka cholere Cie wyprzedzac, co?

            PS
            Wyprzedzanie nie sprawia mi zadnych problemow.
            Ani co do umiejetnosci ani co do mocy silnika.

            Wiec, jesli mnie (jadacego 80-ka), wyprzedza jakis matiz na ograniczeniu 80-ce, to kto jest tutaj idiota?

            • vogon.jeltz Re: Nigdy tak nie pisalem. 21.03.14, 13:21
              > Jesli jedziesz zgodnie z ograniczeniem, to po jaka cholere Cie wyprzedzac, co?

              Ja wyprzedzam - nawet jadąc przepisowo - zawsze wtedy, gdy gość przede mną (gościówa najczęściej, niestety) bawi się w losowy i niekontrolowany sposób pedałem hamulca. Nic mnie tak nie wkur.wia, jak ciągłe błyskanie mi czerwonym po oczach i konieczność nieustannego uważania, czy typ przede mną znów tylko sprawdza, czy ma pedał hamulca, czy też tym razem to na serio.
              • toreon Re: Nigdy tak nie pisalem. 21.03.14, 14:22
                Najczęściej tak bywa na drodze obfitującej w wysepki. Jak wiadomo widząc wysepkę profilaktycznie należy gwałtownie zahamować - a nóż się nie zmieszczę między nią a chodnikiem?
                • vogon.jeltz Re: Nigdy tak nie pisalem. 21.03.14, 14:53
                  > Najczęściej tak bywa na drodze obfitującej w wysepki.

                  Najczęściej. Ale całkiem nierzadko widuję też takich artystów hamulca na trasach poza obszarem zabudowanym.
                  • nazimno A ...moze podjezdzasz zbyt blisko? 21.03.14, 14:56
                    I stad to namnozenie "artystow".
                    • vogon.jeltz Re: A ...moze podjezdzasz zbyt blisko? 21.03.14, 15:01
                      "A może siedzą w studni? - A może poszli do lasu?"

                      Wiem po prostu, jak jeździć używając hamulca w minimalnym stopniu, dlatego mnie to tak wkur.wia. A dystans trzymam zawsze - raz tylko w życiu zdarzyło mi się komuś wjechać w odwłok, i to przy ruszaniu na skrzyżowaniu, bo się zagapiłem. A już szczególnie trzymam się w odpowiedniej odległości od "artystów", bo nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie im ochota na pomacanie hamulca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka