Dodaj do ulubionych

Niemiecki fotoradar

07.07.14, 22:00
...zrobił mi zdjęcie. Pierwszy raz w ogóle fotoradar zrobił mi zdjęcie, ale chyba nie ma wątpliwości - stało takie pudło przy drodze i błysnęło mi w ślepia na pomarańczowo. Co ciekawe, to było niewielkie przekroczenie prędkości - w tamtym miejscu limit był 70 km/h, kiedy spojrzałam na licznik, było jakieś 78 km/h. To było w okolicach Berlina. Miejscowi (Niemcy) powiedzieli, że zwykle [w ich przypadku] trwa ze 3 miesiące, zanim delikwent dostanie wezwanie do zapłaty, i oszacowali, że pewnie dostanę ze 30 EUR, i że nie powinno być żadnych punktów.
Czy macie jakieś doświadczenia w tym zakresie - czy rzeczywiście Niemcom chce się trudzić odnajdywaniem samochodu na polskich numerach rejestracyjnych w Polsce, żeby wlepić mandat za takie wykroczenie? A jeśli tak, to ile to trwa.
Obserwuj wątek
    • nazimno Moze im sie nie bedzie oplacac, ale: 07.07.14, 22:29


      www.sztafeta.pl/magazyn/prawo/item/1236-mandat-z-zagranicy
    • engine8 Jak najbardziej 07.07.14, 22:45
      Kilka lat temu jechalem w Berlinie wypozyczonym samochodem i w tunelu bylo ograniczenie do 80km/h a mnie pstrykneli za 87km/h
      Dostlem powiastke z Policji Berlinskiej rzeczywiecie dopiero po kilku - chyba 5- czy 6 miesiacach poniewaz musieli napisac do firmy wypozyczajacej o moje dane..
      No wiec przyszla powiastka - oplata pocztowa 5 euro (do Stanow) ze mam zaplacic 15 Euro..i praktycznie jedyna opcja byl przelew na ich konto bankowe. Jeszcze gdyby byla opcja zeby zaplacic karta to moze bym sie skusil ale dla mnie oplata za przelew to chyba ze $40...
      Wyrzucilem do kosza.
      Za jakies poltora miesiaca napomnienie (znow znaczek za 5 euro) - do kosza.
      Za nastepene moze 2 miesiace - nastepne pismo i 5 euro oplaty - mysle no teraz to mnie chyba do sadu w Hadze podali.... a tu nie - informacja ze sprawa zostal umorzona..

      Aha jeszcze jedno - wypozyczalnie samochodow za darmo informacji o klientach nie daja - kosztowalo ich to chyba dodatkowo - nie wiem ile....

      No wiec wydaje mi sie ze Pruska dyscyplina im na mozg weszla..

      W Stanach to nawet urzad podatkowy ktory uchodzi za najbardziej wredny ze wszytkich instucji , jak znajdzie podejrzany przekret na podatkach to pierwsze co ocenia to to czy proces egzekucji - tzn zbieranie dowodow, rozmoawy i potencjane problemy oplaca sie na tyle aby to robic - jak sie nie oplaca to po prostu nie zawracaja sobie glowy...
    • corky1 Re: Niemiecki fotoradar 07.07.14, 23:31
      Nie przesadzajmy z ta niemiecka praworzadnoscia. Mi blysnelo we wrzesniu ub. r. (przekroczylem ok. 8-10 km/h) i d otej pory nic nie przyszlo i juz nie przyjdzie.
      • agulha Re: Niemiecki fotoradar 08.07.14, 00:29
        O, a to jest pocieszająca informacja - że nie każdy błysk kończy się nadesłaniem pamiątkowej płatnej fotografii :-).
        Gdyby przysłali mi mandat, zapłacić muszę, nie tylko dlatego, że do Niemiec lubię jeździć, ale także dlatego, że samochód służbowy (tzn. leasingowany dla mnie przez firmę, w której pracuję; jak najbardziej wolno mi nim pojechać na wakacje za granicę, ale wszelkie mandaty płaci pracownik).
        Notabene ciekawe, czy firma leasingowa w takiej sytuacji doliczyłaby mi jeszcze jakieś opłaty manipulacyjne? Wypożyczałam w tym roku samochód w Izraelu i uprzedzono nas, że w razie mandatu będzie jeszcze dorzucona taka opłata.
        Mandatu żadnego nie zaliczyliśmy (nie ja prowadziłam, tylko nasza znajoma tamtejsza), natomiast znajoma gamoniowato niepotrzebnie wpakowała się na autostradę. Okazało się, że do tego też doliczają opłatę i firma ściągnęła mi z karty 20 dolarów. Byłam wściekła (głównie za tę gamoniowatość jej, bo nam przejazd tą autostradą zupełnie nie był potrzebny). Sprawdzałam stawki myta w sieci i to jest duża marża. Pech zresztą wyjątkowy, bo w całym Izraelu są zaledwie 3 płatne drogi, z czego właściwie tylko jedna to dłuższa autostrada. Nie ma ani winiety, ani bramek, tylko przysyłają rachunek do domu (chyba na podstawie jakiejś fotki). Gdyby nie ta opłata manipulacyjna, to samo myto nie wynosi dużo.
        • wsteczny.bieg Re: Niemiecki fotoradar 08.07.14, 22:07
          mi w zeszlym roku w styczniu blysnelo po oczach kolo essen. po trzech tygodniach przyszlo do firmy wezwanie do zaplaty z pamiatkowym zdjeciem. zaplacilismy cos okolo 30 euro i po sprawie.
        • engine8 Re: Niemiecki fotoradar 09.07.14, 01:43
          Notabene ciekawe, czy firma leasingowa w takiej sytuacji doliczyłaby mi jeszcze jakieś opłaty manipulacyjne? Wypożyczałam w tym roku samochód w Izraelu i uprzedzono nas, że w razie mandatu będzie jeszcze dorzucona taka opłata.

          Wypozyczlenie samochodow maja w kontrakcie ze w przypadku mandatu kiedy policja zarzada danych kierowcy to oni dolicza oplate - w moim przypadku bylo to 12 euro - obciazyli mio karte kredytowa. Ale ja wszedlem na strone karty i napisalem ze ta tranzakcja nie bylo autoryzowana..karta w takim wypadku natychmiast kasuje tranzakcje i wysyla informacje do klienta aby wyjasnil sytuacje, No wiec w sumie mogli mi udowadniac ze jednak w kontrakcie jest napisane i musze zaplacic ale zwykle nikomu sie nie chce zawracac glowy takimi drobnymi sumami i denerwowac klienta wiec poszlo to w zapomnienie :)
    • schweppes1 Re: Niemiecki fotoradar 08.07.14, 22:37
      Blysnelo mi ze dwa razy, nic nie przyszlo.
      • engine8 Re: Niemiecki fotoradar 09.07.14, 01:45
        Kiedys jezdzilem po Wloszech autem wypozyczonym w Szwajcarii i co troche mi cos tam blyskalo ale nigdy nic nie dostalem..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka