08.12.14, 09:36
pierwszy raz w życiu pojezdziłem w weekend subaru.
2 l, jedyne 150 kuników, ogólnie kiepskie osiągi na papierze i banan na twarzy przez resztę weekendu.
w d*pie mam jakość wnętrza (podobno i tak 100 x lepszą niż pare lat temu), w d*pie smutną deskę i smutny srodek.
Dzwiek boxera to miód na uszy :)
jazda to bajka (zwłaszcza po takich grudniowych wilgotnych drogach w okolicach 0 stopni)
Najlepsze że auto które jak przeczytałem jest bardzo twarde jest komfortowe w porównaniu z passatem moim (na ustawieniu comfort).
chcę taką zabawke!
Obserwuj wątek
    • nazimno 150 czy 147 perszeronow? 08.12.14, 10:16
      • trypel Re: 150 czy 147 perszeronow? 08.12.14, 10:31
        nie wiem
        facet w salonie mówił że 150.
        ale moze 3 zostały na trawniku u dealera
        • nazimno Re: 150 czy 147 perszeronow? 08.12.14, 11:05
          Pytanie stad, ze jeden to silnik Otto a drugi to Diesel.
          Wiec - co to bylo?
          • trypel Re: 150 czy 147 perszeronow? 08.12.14, 11:08
            benzyna
            subaru i diesel to grzech :)
            tak do 3000 obr spokój ale potem cudo aż do odcięcia.
            • nazimno Re: 150 czy 147 perszeronow? 08.12.14, 11:19
              Benzyna:

              www.subaru.de/fileadmin/images/modelle/xv/technik/motoren/subaru-xv-2.0-dohc-subaru-boxer-benzin-motor.jpg
              Diesel:

              www.subaru.de/fileadmin/images/modelle/xv/technik/motoren/subaru-xv-2.0-dohc-subaru-boxer-diesel-motor.jpg
              Co jest wg Ciebie lepsze?

              Bo wg mnie to nic nadzwyczajnego nie jest.



              • trypel Re: 150 czy 147 perszeronow? 08.12.14, 11:20
                a którym jezdziłeś? i jak oceniasz?

                dla mnie nawet z wykresu benzyna jest lepsza
                • nazimno Znajomy ma benzyne. 08.12.14, 11:23
                  Probowalem - ja tego nie chce.
                • nazimno Porownaj ten (118i): 08.12.14, 11:27

                  www.bmw.de/dam/brandBM/marketDE/countryDE/newvehicles/1-series/5-door/2011/engines/four-cylinder-petrol-engine-torque-curve-118i-de_jpg_resource_1319128973763.jpg.resource.1373953616352.jpg
                  • trypel co mam napisać 08.12.14, 11:33
                    żebyś zrozumiał gdzie mam wykresy?
                    przejechałem sie
                    dawno tak sie dobrze nie bawiłem
                    chciałbym taką zabawkę, jak cholera (i nie diesla)
                    • nazimno Czyli: duze-male-dziecko. 08.12.14, 11:44
                      "Ropuch z Ropuszego Dworu" w swoim wspanialym wozidelku.
                      Technika nie jest wazna.
                      Tak sie ludziom sprzedaje samochody.
                      • nazimno Fajne to jest: 08.12.14, 11:46

                        www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=uV9QLYCnil8
                      • trypel Re: Czyli: duze-male-dziecko. 08.12.14, 11:47
                        oczywiscie - takie auto kupuje sie emocjami.
                        I one decydują o zakupie.
                        Stąd mądre firmy przestały epatować danymi technicznymi na pierwszej stronie.
                        Bo dla 90% ludzi emocje są ważniejsze od rozsądku.
                        • nazimno ja tak tylko na marginesie o tym napisalem 08.12.14, 11:50
                          Kazdy jest dorosly i wie, co robi.
                          Babcia mi zawsze powtarzala:

                          "Jak nie uwazales jak robiles, to rob jak uwazasz".
                          • trypel Re: ja tak tylko na marginesie o tym napisalem 08.12.14, 11:56
                            jak sie głębiej nad tym zastanowiłem to przez całe swoje dorosłe życie kupilem 1 (słownie: jeden) samochód z rozsądku.
                            Cała reszta (już z 15 szt) była kupiona dlatego bo sie podobała/działała na emocje itd.
                            Nie żałuje żadnego zakupu. A żaden z nic nie miał ładnego wykesu, albo nie był na szczytach rankingów niezawodnosci.
                            • nazimno A ja sobie zawsze wybieralem "ofiare". 08.12.14, 12:07
                              Kupowalem z premedytacja techniczna. I tez nie zaluje. To byly dobre wybory, a jakie,
                              nie bede sie rozpisywac, bo to nie ma sensu. Kazdy jest dorosly.

                              PS
                              Dlatego nie znosze organicznie kretynskich reklam, idiotycznych tekstow
                              pismakow-chwalcow produktow z roznych autoszmatlawcow, dupkow z programow TV,
                              ktorzy p...la cos o "plastikach", i temu podobnych zabiegow dla durnej gawiedzi.
                              I tyle.





                              • gzesiolek Re: A ja sobie zawsze wybieralem "ofiare". 08.12.14, 17:06
                                No i wlasnie dlatego stosuje zasade aby przed kupnem sie przejechac... najlepiej ze dwa razy...
                                Bo to co jest w danych technicznych to jedno, a to co jest za kierownica to drugie...

                                A jak komus sie podoba to czemu sie czepiasz wykresu mocy/momentu do obrotow ;)
                                Rozumiem, jakbys polecil przejedz sie takim i takim autem, ale nie takie wrzuty, ze niby silnik jest be...
                                • nazimno Niczego sie nie czepiam. 08.12.14, 17:13
                                  Tylko porownuje charakterystyki silnikow.
                                  I niczego nadzwyczajnego tam w tym subaru nie widze.
                                  Napisalem to,
                                  Zadnych emocjonalnych ocen.
                                  • do.ki o potrzebie porównywania charakterystyk 08.12.14, 20:37
                                    Dlaczego charakterystyka silnika miałaby być tak ważna, albo, nie daj Bóg, decydować o wyższości jednego samochodu nad innym?

                                    1) samochód to nie tylko silnik. W obecnym ruchu samochód to nawet nie przede wszystkim silnik, bo samochód współczesny przeważnie turla się w korku, a w najlepszym wypadku jest trzymany w cuglach odcinkowym pomiarem prędkości, więc charakterystyka silnika przestaje mieć znaczenie.
                                    2) znajomość charakterystyki jednakowoż silnika ma sens, bo pozwala kierowcy dostosować technikę jazdy do tego, co ma pod maską, a nie domaganie się od silnika, żeby był taki, jak chcemy. Złej baletnicy to i rąbek w gaciach przeszkadza, a kiepskiemu szoferowi przebieg krzywej momentu czy tam mocy, wszystko jedno.
                                    • gzesiolek Re: o potrzebie porównywania charakterystyk 08.12.14, 21:19
                                      Patrzac stricte na dane techniczne zwlaszcza dot. momentu to bym chyba nigdy do zadnej Hondy benzynowej nie wsiadl...

                                      Bo patrzac stricte na charakterystyki/wykresy to takie Grande Punto nie powinno byc gorsze jakos znacznie do Hondy Civic gen.VI, obydwa 1.4, moment do 3k rpm przebiega wyzej w punciaku... pozniej sie wyrownuje i dopiero pow. 4k rpm drastycznie rosnie na korzysc Hondy...
                                      Ale uwierz mi jazda Civiciem ktory odcinke mial na 7k rpm i ktory sie wkrecal na obroty jak szalony w stosunku do jazdy Punciakiem ktory pow. 5k rpm to juz bardziej wyje niz jedzie i ciezko pow. 5,5k pociagnac i mu nawet odcinka niespecjalnie jest potrzebna - to dwa rozne stany...

                                      Wiec niech kazdy sie cieszy z roznych aut... toz to nawet jeepek raz byl pozytywnie zaskoczony jazda Qashqaiem i to z jakas pierdziawka 1.6 (a codziennie ma 3.0 TDI lub 2.4 200KM Hondy)
                                      Nie moze? Bo sa wg danych technicznych znacznie lepsze silniki? no moze i sa, ale czy to powod do negowania czyjegos zachwytu? ;)
                                    • nazimno Re: o potrzebie porównywania charakterystyk 08.12.14, 21:39
                                      W tym caly ambaras, aby sobie nie dawac wciskac gniota przy pomocy
                                      emocjonalnych zachwytow nad popierdywaniem z rury wydechowej.

                                      Bo licza sie osiagi silnikow.
                                      Uwazam, ze silnik w 118i jest po prostu lepszym silnikiem, co widac z pomiarow.
                                      Picotechnika marketingowa malo mnie rusza,
                                      a zdecydowanie mnie wq..ia.


                                      • a12avenger2 Re: o potrzebie porównywania charakterystyk 08.12.14, 21:43
                                        Ale zdajesz sobie sprawy, że dla twórcy wątku/testera Subaru XV to auto było AŻ TAK DOBRE/AŻ TAK FAJNE, że nawet nie zauważył wad słabszego silnika, i że w ofercie Subaru są lepsze silniki (oby nie Diesle, o czym w wątku wyżej, hehe)?
                                        • vag-auto Re: o potrzebie porównywania charakterystyk 09.12.14, 11:02
                                          Z tego com ostatnio patrzył, to żadne oferowane np. Legacy nie było w stanie objechać byle Octavii 1.4 TSI, wszystkie miały powyżej 9 s. do setki, więc z tymi zajebistymi silnikami to bym uważał.
                                          • trypel Re: o potrzebie porównywania charakterystyk 09.12.14, 11:04
                                            z czym związany jest problem z niemożliwoscią objechania octavii 1.4 tsi?
                                            wystarczy placyk o odpowiedniej średnicy i octavia na środku i objadę choćby jelczem.
                                            • nazimno trypel - nie rob tego, co nazywaja "kidding"... 09.12.14, 11:39
                                              ...
                                            • klemens1 Re: o potrzebie porównywania charakterystyk 15.12.14, 10:35
                                              trypel napisał:

                                              > z czym związany jest problem z niemożliwoscią objechania octavii 1.4 tsi?
                                              > wystarczy placyk o odpowiedniej średnicy i octavia na środku i objadę choćby je
                                              > lczem.

                                              Właśnie w tym jest problem, że na zwykła droga różni się nieco od takich placyków.
                                      • gzesiolek Re: o potrzebie porównywania charakterystyk 08.12.14, 21:54
                                        >W tym caly ambaras, aby sobie nie dawac wciskac gniota przy pomocy
                                        >emocjonalnych zachwytow nad popierdywaniem z rury wydechowej.
                                        Jak przy pomocy marketingowych tabelek z cyferkami... bierzesz je pod pod uwage, ale na Boga, nie decydujesz wg tego co Ci wpisze producent...
                                        Pojezdzic trzeba... organoleptycznie zbadac co Ci lepiej pasi... a nie "bo widac z pomiarow"...
                                        Np. slynne pomiary elastycznosci to nic innego jak picotechnika marketingowa... jazda od 80-120 na 6. biegu... noz kurna kto tak jezdzi? zwlaszcza autem z benzynowym wolnossakiem...

                                        Wiec zgadzam sie, ze mozna brac pod uwage wykresy czy dane techniczne... ale decyzje podejmujesz dopiero po jezdzie jednym i drugim najlepiej jednego dnia...
                                        No i co by nie mowic o 118i (calkiem fajne autko dla singla) to jednak mniejsze nawet od XV no i znacznie drozsze... no i czy to te doladowane 1.6 ktore padaly jak muchy jeszcze calkiem niedawno? ;)
                                      • do.ki Re: o potrzebie porównywania charakterystyk 09.12.14, 06:32
                                        > Uwazam, ze silnik w 118i jest po prostu lepszym silnikiem, co widac z pomiarow.

                                        i dochodzimy do sedna sprawy, a właściwie powodu dla którego się wtrąciłem; nie masz powodu tak uważać, bo rzeczywistym charakterystykom silników subaru przeciwstawiłeś w tym wątku ewidentnie wyidealizowaną charakterystykę silnika bmw, czyli twoje porównanie jest do niczego. Nie ma silników spalinowych o takiej charakterystyce, jaką przedstawiłeś, a ten wykres to reklamowa ściema, której ofiarą padłeś.
                                        • nazimno Re: o potrzebie porównywania charakterystyk 09.12.14, 07:21
                                          Trzecia goralska prawda.

                                          Odchylenia od plaskigo przebiegu charakterystyki momentu sa tak male,
                                          iz dla uproszczenia niewielkiej rozmiarami
                                          grafiki przedstawia sia ja jako linie
                                          pozioma.

                                          Zasadniczym czynnikim w uzyskiwanu dobrych przyspieszen jest inteligentne
                                          "zestrojenie" przebiegu mocy w funkcji
                                          obrotow z przelozeniami ( ich liczba i stopniami) skrzyni biegow przy zalozonej masie pojazdu. Odsylam do skrzyn
                                          sportowych. Plaski przebieg momentu
                                          jest korzystny dla normalnej eksploatacji pojazdu.

                                          Nadwoziu jest wszystko jedno, co siedzi pod maska. Wazna jest moc. Moze to byc diesel,
                                          silnik elektryczny a nawet turbina gazowa.
                                          Problemem jest przeniesienie napedu
                                          na kola.

                                          Nienawidzenie diesla u "prawdziwych"
                                          facetow jest czysta paranoja mitomanow.

                                          Pomijam specjalne konstrukcje sportowych
                                          bolidow z silnikami wysokoobrotowymi.
                                          To inna bajka.


                                          Twoja uwaga o charakterystyce silnika jest
                                          wiec "o kant.....".
                                          • gzesiolek Re: o potrzebie porównywania charakterystyk 09.12.14, 10:35
                                            1. Ale chyba nie bedziesz sie upieral, ze ten wykres nie jest marketingowym gadzecikiem producenta?
                                            2. Co do przyspieszenia masz racje... co do korzystnosci plaskosci momentu dla normalnej eksploatacji pojazdu to wszyscy Ci co mieli problem z uturbionymi silnikami moga sie nie zgodzic...
                                            3. Ale temu co siedzi pod maska nie jest wszystko jedna jakie nadwozie na sobie wozi... wiec dyskusja na temat silnika a olewanie innych aspektow, w przypadku zachwytow (i ich krytyki) na temat jazdy danym autem, jest nieco ograniczonym spojrzeniem...
                                            4. Ja tu nie zauwazylem nienawidzenie diesli u prawdziwych facetow... ja zauwazylem krytyke zestawienia Subaru+Diesel... plus ewentualne subiektywne opinie takie jak moja, ze ja jakos bardziej lubie mocne wolne ssaki, niz uturbione klekoty... ale to moje przyzwyczajenia i np. ja nigdy nie pisalem o "zupelnym nie rozumieniu tych co lubia dieselki", albo "o ograniczeniu tych co lubia uturbione silniki", a takie opinie od fanow uturbionych silnikow na tym forum slyszalem wielokrotnie...

                                            A co do wykresu Subaru to taki sam gadzet marketingowy co wykres BMW... ma Ci dac namiastke informacji (ogolnej), ale przede wszystkim ma Ci pokazac patrz mamy wykresy, nasz silnik ma super wykresiki, o takie ladne, kolorowe... a to ze przed przejechaniem sie okreslonym autem sam wykres niewiele mowi to juz inna sprawa... ale jak chcesz mozesz sobie fetyszyzowac wykresiki i uwazac, ze jestes ponad "twarde plastiki", "miekkie zawieszenie" i "dobre prowadzenie" czy "wrazenie przestrzeni"... czyli jak sam to nazywasz "marketingowa papke" niemieckiej prasy polskojezycznej...
                                            Ale jesli dla Ciebie wazniejszy jest wykres niz przejechanie sie autem w roznych warunkach to sorki, ale jestes blizej tego bajdurzenia niz myslisz...
                                            • trypel Re: o potrzebie porównywania charakterystyk 09.12.14, 10:43
                                              gzesiolek napisał:

                                              >
                                              > Ale jesli dla Ciebie wazniejszy jest wykres niz przejechanie sie autem w roznyc
                                              > h warunkach to sorki, ale jestes blizej tego bajdurzenia niz myslisz...

                                              dzieki, nie umiałbym tego lepiej napisac :)
                                            • nazimno Krotko. 09.12.14, 11:17
                                              Mam rowniez dostep do prawdziwych charakterystyk pomiarowych.
                                              Wszystko co napisales nadaje sie do autoswiata.
                                              Silnik subaru nie jest zadnym cymesem.

                                              Co do bajdurzenia.

                                              Wrazenia z jazdy samochodem niewiele sie roznia od wrazen paniusi, ktora wlasnie przespacerowala sie z nowa torebka w nowych szpilkach.
                                              I jako takie mnie tylko rozsmieszaja.

                                              Nie ruszaja mnie wiec takie teksty.

                                              Wal dalej smialo.


                                              • gzesiolek Re: Krotko. 09.12.14, 12:41
                                                1. Czyli wg danych dostepnych dla Ciebie, Subaru odpada w przedbiegach... no i ok... mozesz napisac, ze dla Ciebie Subarynka nie nadaje sie do jezdzenia... i wg Ciebie tworca tego tematu powinien sie najpierw przejechac takim i takim autem (choc porownywalnym z XV bo naprawde nie wiesz co jest dla kogos najwazniejsze)...
                                                Widzisz roznice w pisaniu z dystansem do kogos slow i prezentowania swojego pogladu, a tym co Ty uprawiasz?
                                                2. Znajdz mi choc jedno moje slowo w ktorym pisze ze silnik Subaru jest cymesem... Mnie Subarki ani grzeja ani ziembia, ale jakos tak reaguje gdy widze jak ktos uprawia demagogie z pozycji wszystkowiedzacego i to atakujac innych tylko dlatego, ze osmielaja sie miec inny punkt widzenia...
                                                3. A chwytanie sie wykresow charakterystyki silnika nie rozni sie niczym od chlopca ktory patrzac na plakat z samochodem sie brandzluje liczba koni wpisana w opisie... jak sie nie przejedziesz to co Ci z liczb ktore wpisal producent... Rozumiem szukanie informacji, nie pchanie sie w auto ktore ma maks moment i moc baaardzo wysoko skoro do tej pory sie jezdzilo autem ktoremu uzywalne obroty koncza sie ponizej 5tys rpm itp itd. Rozumiem, ze jak masz dwa auta, ktore podczas jazdy zrobily rownie dobre wrazenie to niuanse techniczne beda wazne w chwili dokonywania wyboru...
                                                Odpowiedz mi, czy w przypadku kupna auta, chcesz sie przejechac samemu, czy wystarcza Ci dane techniczne/pomiary?

                                                Bo ja bez jazdy auta nie kupie, chocby mialo pierdylion KM i super plaski i wysoki wykres momentu obrotowego...
                                                No i ta paniusia ktora przespaceruje sie w szpilkach przed zakupem, jest dla mnie praktyczniejsza i rozsadniejsza, od tej ktora sprawdzi wymiary na pudelku, sprawdzi jaki zarabisty projektant te buty stworzyl i pozniej po pierwszym spacerze bedzie narzekac, ze jej te buty zupelnie nie pasuja do nog i miast radosci ma tylko odciski...


                                                • nazimno Emocje w stosunku do przedmiotu sa wylacznie 09.12.14, 13:22
                                                  kreacja czyjegos umyslu. Niczym wiecej.
                                                  • gzesiolek Re: Emocje w stosunku do przedmiotu sa wylacznie 09.12.14, 13:32
                                                    Zgadzam sie... ale emocje te moga byc poparte roznymi aspektami mniej lub bardziej mierzalnymi...
                                                    To, ze inny samochod bedzie mial silnik o innej (lepszej?) charakterystyce nawet w minimalnym stopniu nie potwierdza, ze dla kogos ten drugi samochod musi byc lepszy...
                                                  • trypel Re: Emocje w stosunku do przedmiotu sa wylacznie 09.12.14, 13:56
                                                    ale zdajesz sobie sprawę że negując słuszność takiego podejscia negujesz całą cywilizację w której żyjesz?
                                                    Jest takie opowiadanie Dicka o dzieciaku o zerowej empatii i czysto "technicznym" podejsciu do życia i o zagładzie ziemi która z tego wynikła
                                                  • samspade Re: Emocje w stosunku do przedmiotu sa wylacznie 09.12.14, 14:04
                                                    Ale każdy jest inny więc każdy będzie podchodził inaczej do przedmiotów. Sprowadzanie wszystkiego do danych technicznych jest okropne.
                                                    Jeździłem ravką i foresterem. Jedno diesel drugie 2 litrowy boxer. Podobna moc około 160 koni. I co z tego ze na papierze wykres toyoty będzie się prezentował lepiej? Dla mnie jeździło się subaru zdecydowanie lepiej. Nie oznacza to że ravka to zły samochód, ale lepiej czułem się w foresterze. Całkiem prawdopodobne że to kreacja mojego umysłu. Tylko pytanie co z tego?
                                                  • nazimno A ja nie jem kaszanki. 09.12.14, 14:47
                                                    Choc jestem ze Slaska.
                                                    I tyle.

                                              • do.ki to ważny wątek 09.12.14, 17:52
                                                Ważny i potrzebny, bo jak następnym razem ktoś spoza kręgu bywalców forum zada pytanie o opinię na temat tego czy tamtego samochodu, to już mamy ustalone jak wąsko opiniuje @nazimno.
                                                Wrażenia z jazdy są śmieszne w porównaniu z jakimś tam wykresem, w dodatku tworzonym w warunkach, które w normalnej jeździe występują tylko od czasu do czasu (tzn przy pełnym otwarciu przepustnicy, o ile silnik ją ma). OK, każdy ma prawo do swoich poglądów, ale pytający może nie wiedzieć, że odpowiadający ma poglądy egzotyczne.
                                                • nazimno bawic sie moze kazdy 09.12.14, 18:48
                                                  Wrazenia z jazdy sa tworem wyobrazni autora.
                                                  A czasem sa skutkiem honorarium sieci dealerow.

                                                  ..."skrzypiace plastiki", "dzikosc silnika", "dzwiek boxera to miód na uszy :)",
                                                  "dynamiczne przetloczenia", "aksamitny dotyk fotela" ....


                                                  Rozsmieszaja mnie do rozpuku takie brednie o samochodach.
                                                  I to sa wlasnie opinie egzotyczne.
                                                  Z litosci nie cytuje innych opinii.

                                                  I tylko tyle.
                                                  • jackk3 Re: bawic sie moze kazdy 09.12.14, 20:05
                                                    To jest oczywiste ale... Moja zona ma auto ktore ma d. 6-tke ktora pracuje b. cicho nawet pod spory przyspieszeniem. Pamietam jak kuplem moja spec.b (presiadlem sie z Acury). Gdy zaznaczylem ze auto na malych obrotach jest troche glosniejsze i nie do konca jestem przekonany co do dzwieku boxera ona powiedziala ze to jej sie wlasnie podoba! Kobita!
                                                  • samspade Re: bawic sie moze kazdy 09.12.14, 21:35
                                                    Ale tak oceniamy samochody. I nie pisze tutaj o "testach" gazetowych czy telewizyjnych. Bo ich nie rozumiem. Po co oni macaja te plastiki a potem narzekaj ze sa nieprzyjemne w dotyku.
                                                    Ogolnie wrazenia z jazdy sa subiektywne. Nie da sie wszystkiego sprowadzic do wykresu. Bo co z przypadkami gdzie w roznych samochodach sa montowane te same silniki. Nikt za mnie nie stwierdzi ze bedzie mi sie lepiej jezdzilo samochodem a czy b. Kazdy musi sie sam przekonac i ocenic co jemu sie podoba.
                                                    Nawet dziek silnika. Czy woli slyszec boxera, diesla czy vteca. Tego nie zbada sie w laboratorium.
                                          • do.ki sa tacy dyskutanci 09.12.14, 10:53
                                            ktorzy beda sie upierac dla zasady. Z mila checia zgodze sie ze wszystkim, co napisales w poprzednim poscie, oprocz:

                                            > Twoja uwaga o charakterystyce silnika jest
                                            > wiec "o kant.....".

                                            Nadal uwazam, ze moja uwaga o charakterystyce jest OK, co juz zreszta inni ci wylozyli.

                                            A to, ze i inni producenci idealizuja charakterystyki dla potrzeb marketingowych to po prostu jeszcze jeden powod, by sie tymi charakterystykami nie za bardzo podniecac.
                                            • nazimno To nie ja sie podniecam. 09.12.14, 11:18
                                              To ropuchy z ropuszych dworow zobaczyly swiecidelka i sie ciesza jak male dzieci.
                                              • trypel Re: To nie ja sie podniecam. 09.12.14, 11:25
                                                nie, to ja sie podniecam bo jazda xv dała mi wiecej frajdy niz jazda jakimkolwiek autem w ciągu ostatnich lat.
                                                ale ja sie nie nakręcam wykresami tylko sam sprawdzam co mi pasuje.
                                                • nazimno Oczywiscie, ze tak, skoro to napisales. 09.12.14, 11:38
                                                  Natomiast ja stwierdzam, ze robisz to na wyrost.
                                                  Ale, poniewaz: ... de gustibus non est disputandum...

                                                  moja argumentacja nie opiera sie na dyskusji o emocjach, tylko na pomiarach.

                                                  Cala polemika pelna jest emocjonalnych uwag na temat producentow i ich produktow.
                                                  A to jest wlasnie to, co sie najmniej liczy.
                                                  Chocby dlatego, ze ofiara zakupu mogla sie mocno pomylic.
                                                  Tyle.





                                                  • trypel Re: Oczywiscie, ze tak, skoro to napisales. 09.12.14, 12:05
                                                    gdyby liczyły sie tylko pomiary to wszyscy (100% użytkowników dróg) jezdziliby dzisiejszym odpowiednikiem forda T, w jednym kolorze (bo on wg pomiarów byłby najbezpieczniejszy i najlepiej chronił przed .....) z jednym silnikiem (bo ograniczenia i zuzycie paliwa), poza tym ten jeden ogólnoswiatowy model ułatwiłby (pomiary tak mówią) serwisowanie, stockowanie częsci i naprawy (wiedza)

                                                    Na szczęscie tak jak napisałem 90% ludzi ma pomiary w d*pie i kieruje sie swoimi emocjami. I dzieki temu mamy różne auta, różne wina i różne sery.
                                                    Już to chyba kiedyś pisałem że nie chciałbym żyć w Twoim świecie. Strzeliłbym sobie w łeb z nudów po tygodniu.
                                                  • nazimno Krotko. 09.12.14, 12:30
                                                    Gdybys zajmowal sie pomiarami w fizyce, musialbys swoje emocje zostawic w domu.
                                                    Picotechnika nie ma do laboratorium wstepu.
                                                    A samochodowa tez nie.
                                                  • gzesiolek Re: Oczywiscie, ze tak, skoro to napisales. 09.12.14, 12:51
                                                    O widzisz... od takiego posta trzeba bylo zaczac...
                                                    a nie od wrzucania linkow, polslowek,
                                                    a jak ktos nie domyslil sie, ze po prostu to nie Twoja bajka to mu zaczynasz wyjezdzac ropuchami, bajkami,
                                                    a jak ktos zwrocil uwage, ze przeciez komus moze pasowac takie auto z takim silnikiem to zaczynasz juz dziwne jazdy z postami, ktore mozna tylko odebrac jako "jesli sie ze mna nie zgadzasz to jestes GUPI"

                                                    Wiem, ze odbior slow moze byc ograniczony... zwlaszcza, ze mimo szczerych checi swoje posty nacechowujesz emocjonalnie przez taki a nie inny dobor slow...
                                                  • nazimno To sprowadzenie na ziemie. 09.12.14, 15:28
                                                    Moj znajomy/kolega/ chcial kiedys kupic highendowe audio do domu za wiele tysiecy euro.

                                                    Poradzilem mu, aby sobie zrobil najpierw szczegolowy audiogram.

                                                    Okazalo sie, ze ma powazne ubytki sluchu zarowno w ocenie dynamiki jak i charakterystyki czestotliwosciowej dla obu uszu.

                                                    Wiec po jaka ciezka cholere mu ten wydatek, skoro on nie slyszy?
                                                    No powiedz.

                                                    Zakup mial wylacznie psychologiczne tlo.
                                                    Zupelnie jak "zegarek-nowaka".

                                                  • trypel Re: To sprowadzenie na ziemie. 09.12.14, 15:41
                                                    nazimno napisał:


                                                    > Zakup mial wylacznie psychologiczne tlo.

                                                    czyli najważniejsze było spełnione. Reszta to bzdety.

                                                    mam 4 zegarki: omegę, atlantica, tissota i doxę. Wszystkie mają między 30 a 60 lat. Chodzą mało punktualnie i kosztowały parę razy wiecej niż nowe punktualne elektroniki. Myslisz że się zamienie? :D ich posiadanie jest przyjemne - i to jest najważniejsze.
                                                  • nazimno Gratuluje. 09.12.14, 16:57
                                                    Ja zbieram co innego.


                                        • nazimno Re: o potrzebie porównywania charakterystyk 09.12.14, 08:55
                                          Na marginesie uwagi o wyidealizowanej "plaskosci" - Subaru zrobilo dokladnie to
                                          samo z charakterystyka:


                                          www.subaru.de/fileadmin/images/modelle/xv/technik/motoren/subaru-xv-2.0-dohc-subaru-boxer-diesel-motor.jpg
                                  • a12avenger2 Nazimno, z całym szacunkiem dla Twojej 08.12.14, 21:36
                                    forumowej bytności i twojego szacunku dla "szkiełka i oka", ale w tym wątku... pieprzysz jak potłuczony, tzn. marudzisz jak jakaś stara baba (do tego niemiecka stara baba, hehe)... ;-)

                                    Po pierwsze, wszyscy (zainteresowani) wiedzą, że Subaru i Diesiel to nie pomyłka, nie błąd, nie przestępstwo, nawet nie grzech, lecz... zbrodnia!
                                    Po drugie, wszyscy (doświadczeni) wiedzą, że w dzisiejszych czasach to co na papierze i w tabelkach, to jedna wielka ściema - odnośnie osiągów aut.
                                    Po trzecie, wszyscy (oczytani) wiedzą, że Subaru to jedna z kilku ostatnich motoryzacyjnych firm, która JESZCZE nie uległa korporyzacyjnej unifikacji i robi auta projektowane przez inżynierów, a nie księgowych i marketingowców.
                                    • a12avenger2 Re: Nazimno, z całym szacunkiem dla Twojej 08.12.14, 21:41
                                      PS. I ja lubię "O czym szumią wierzby"... ;-)
                                    • nazimno Re: Nazimno, z całym szacunkiem dla Twojej 08.12.14, 21:45
                                      Sorry, ale taki dydaktyczny smrodek nadaje sie wylacznie do jakiejs pop...ej tv sniadaniowej.

                                      Mozesz napisac jeszcze raz tyle, albo
                                      zglos sie do tego, nooo jak mu tam....
                                      z tv turbo, co zawsze gledzi o plastikach.

                                      To sie im spodoba.
                                      • a12avenger2 Re: Nazimno, z całym szacunkiem dla Twojej 08.12.14, 21:55
                                        To teraz Cię zaskoczę, hehe.
                                        Otóż kilka dni temu w nocy oglądałem powtórkę właśnie tvn turbo-wskiego programu "Zakup kontrolowany", w którym jakiemuś gościowi przedstawiano/proponowano cztery (trzy standardowo plus czwarty jako bonus, zazwyczaj coś "oryginalnego", typu samochód sprowadzany z USA) pojazdy, w tym właśnie to pomarańczowe Subaru XV, i pomimo tego, iż miało słaby silnik (1, ileś tam benzyna; już nie pamiętam) i było ZJECHANE za wygląd (pierwszy raz widziałem, żeby robił takie krzywe miny, hehe) i wykończenie wnętrz przez prowadzącego, Kornatowskiego (czy jak mu tam), to ten samochód wybrał uczestnik programu. Właśnie za prowadzenie. I, powtarzając, pomimo słabszego silnika (poniżej 2,0).
                                        • a12avenger2 Re: Nazimno, z całym szacunkiem dla Twojej 08.12.14, 22:06
                                          PS Dla pewności (naszej, obopólnej, hehe); i ja nie trawię i nie kupuję aut poniżej 2,0, ale... ALE rozumiem frajdę z prowadzenia Subaru XV, której doświadczył auto tegoż wątku. Sam zastanawiam się nad tym modelem, jako następcą mojego obecnego samochodu.
                                          PPS. Subaru planuje zrobić na bazie XV hybrydę:
                                          www.carscoops.com/2014/10/subaru-updates-2015-xv-crosstrek-with.html
            • a12avenger2 Re: 150 czy 147 perszeronow? 08.12.14, 21:28
              > subaru i diesel to grzech :)

              BRAWO!

              PS. Masz u mnie flaszkę wódki!
              • nazimno Re: 150 czy 147 perszeronow? 08.12.14, 21:46
                Znowu odezwali sie mitomani.

                • a12avenger2 Re: 150 czy 147 perszeronow? 08.12.14, 22:10
                  Nazimno, skąd to napsztykanie?
                  Poza Dieslem 2,0 i benzynowym 1,6 na rynku polskim masz benzynowe 2,0, i git:
                  www.subaru.pl/2014xv_lineup.html
                  • a12avenger2 Re: 150 czy 147 perszeronow? 08.12.14, 22:11
                    www.subaru.pl/2014xv_20i.html
                    • nazimno To zwykla konfekcja. 09.12.14, 11:43
                      MAKSYMALNY MOMENT OBROTOWY: 196 Nm / 4 200 obr/min

                      PS
                      Chyba zartujesz...
                      • trypel Re: To zwykla konfekcja. 09.12.14, 12:06
                        czyli łyknąłeś gadkę marketingową że najważniejszy jest moment i to koniecznie przy 2000 obr i najlepiej 300 Nm albo wiecej? a podobno jestes odporny :D
                        • nazimno Nie nie lyknalem. 09.12.14, 12:32
                          Pisalem poprzednio o mocy, ktora jest potrzebna do nadania przyspieszenia.
                          Pisalem rowniez o skrzyni biegow.

                          Osiagi silnika subaru sa zupelnie przecietne w tej grupie silnikow.
                          To konfekcja.
                          • gzesiolek Re: Nie nie lyknalem. 09.12.14, 12:55
                            No i...

                            Wiekszosc silnikow w tym segmencie to konfekcja... Samochodow zreszta jako calosci tez...
                            Jak chcesz kupic auto z silnikiem ok 150KM, z napedem 4x4, niezlym wyposazeniem i cena do 100tys PLN to jednak jakiegos mega wyboru nie masz...
                            Ja bym w XV nie celowal, ale moge uwierzyc ze komus moze pasowac...
                            • trypel Re: Nie nie lyknalem. 09.12.14, 12:59
                              właśnie dokładnie takie było założenie nabywcy.
                              do 100 tys
                              4x4
                              większy niż standardowy prześwit
                              5 drzwi
                              i padło na xv - zasadniczo konkurencji żadnej nie było po paru odwiedzinach w salonach
    • przemekthor Re: XV 08.12.14, 12:49
      Mój ojciec kupił jednego z pierwszych XV, jakie zawitały do kraju - w miejsce forestera, którego z kolei miał chyba z 10 lat. Silnik 2.0 benzynka.
      Prowadziłem nie raz, subiektywnie kapitalny samochód do jazdy. I ten pomarańczowy kolor - jest kuul.
      Auto jednak nie dla mnie, nie ma bagażnika plus audio kompletnie do bani (a to są dla mnie ważne kwestie).
      • trypel Re: XV 08.12.14, 18:17
        Audio dealer wymieni na lepsze. Z nawigacja. A kapitalna jazda zostanie :)
        • jackk3 Re: XV 08.12.14, 21:28
          Przejedz sie kiedys STI albo chocby WRX. Dopiero zobaczysz co moze ten naped w zimie (oczywiscie na zimowkach). Tylko ostrzegam moze sie to zle skonczyc dla twojego 'portwela'.
          • des_4 Re: XV 08.12.14, 21:44
            zraziłem się do Subaru w zeszłym roku po przymiarkach do Forestera, chciałem 2-litrową wolnossącą benzynę i miałem już upatrzony egzemplarz, tylko że po jazdach próbnych wyszedł feler, auto dławiło na 2,3 biegu obroty rosły bardzo wolno mimo gazu w podłodze, dopiero po wkręceniu na wysokie obroty łapał przyspieszenie i moc

            jak się okazało przyczyną był chip, jak się potem okazało felerny w wielu autach z tej partii, dealer oferował wymianę w 3 tygodnie i ciekawy upust, ale ślubna się zraziła ;) ja też zresztą czułem, że świeżynka z felerem na wejściu to nie to

            stanęło na CR-V i sobie chwalę, jakość wykończenia, pojemność bagażnika, komfort jazdy, jak dla naszych potrzeb i gustów liga wyżej, a legendy o kultowych silnikach i napędach czy też inne opowieści z mchu i paproci o subaru - aucie dla twardzieli i znaffcuff, jakoś nigdy na mnie nie robiły wrażenia

            a firmowe audio faktycznie kiepskie, w takim aucie przydałoby się coś lepiej grającego niż japoński odpowiednik naszego Safari...
            • jackk3 Re: XV 08.12.14, 21:51
              Nastepny z czipem i urban legend czy spamer wypuszczony z Hondy? CR-V inna liga? Jaka to liga? Zwykla civic z pseudo napedem na 4 lapy? Zobacz jak to jest zrobione 'pod spodem'.
              • des_4 Re: XV 08.12.14, 21:56
                nie jazgocz józiu, jeździłem autkiem kilkadziesiąt km, jechało się kiepsko, czip był spie...ny i sobie odpuściłem

                Honda mi pasuje, Subaru nie, innym pasuje co innego, ich prawo, a ideologię "tru 4x4" plus czołganie się i szczytowanie pod samochodem zostawiam wyznafffcom takim jak ty :)
                • jackk3 Re: XV 08.12.14, 22:03
                  Sluchaj jasiu, nie pier... i nie badz smieszny. To jezdziles czy kupowales czy miales 'upatrzony'
                  (to tak sie za PRL kupowalo wersalki - upatrzone). Znam Subaru bo nimi jezdze od ponad 6 lat. Wiec zanim zaczniesz pier... o jakis 'czipach' (cokolwiek to znaczy) to sie w glowe lekko walnij. I jesli dla ciebie AWD Subaru to tylko ideologia to jestes 'du..pa' a nie kierowca i najlepiej kup sobie Punto.
                  • gzesiolek Re: XV 08.12.14, 22:07
                    Widze skrajny fanatyzm...
                    Zrozum, ze nie kazdy musi kochac Subarki... dzieki temu mozesz sie czuc wyjatkowo, bo jakby to bylo gdyby wszyscy PH sie przesiedli ze Skody czy Toyoty na Subaru... zero kultowosci... ;)
                    Ale jak komus nie pasuje to nie atakuj go jakby Ci matke obrazil... to tylko dupowozy, chocby byly dla Ciebie kultowe...
                    • jackk3 Re: XV 08.12.14, 22:15
                      Od razu kultowe? Kultowe to dla mnie jest 911 albo Ferrari. Poza tym nie ja zaczalem. Co jak co ale wlasnie Subaru jezdze na codzien, od lat.
                  • des_4 Re: XV 08.12.14, 22:09
                    łopatologicznie józiu? upatrzony egzemplarz oznacza egzemplarz w danym kolorze, wyposażeniu, stojący na placu u dilera, koniec końców najładniejszy z tego był kolor :)))

                    jakieś pół roku później kumpel kupił wersję uturbioną 240KM biała perła, od tej pory już trzy razy zawitał w serwisie, ostatnio w celu gwarancyjnej wymiany turbinki :)))

                    a fiaty to super autka, nasz pierwszy rodzinny wózek to uno 1,0, maszynka nie do zajechania, sprzedany w dobre ręce :)

                    pisujesz na forum subaru? sporo tam wyznaffcuff :)

                    • jackk3 Re: XV 08.12.14, 22:18
                      Jasiu, bajek c.d.. Uno z silnikiem 1.0? To mialo odjazd, cho, cho.
            • nazimno Re: XV 08.12.14, 21:51
              I to by bylo tyle.
            • gzesiolek Re: XV 08.12.14, 22:04
              Dzisiaj mialem okazje sie przejechac nowa CRV i nie wiem moze nie byla to wysoka wersja (auto demo dealera) ale tej jakosci wykonczenia liga wyzej nie widzialem...
              Tzn. porownujac do Accorda nad ktorym sie zastanawiam zanim zupelnie nie zniknie z rynku to jednak CRV blizej do Civica pod wzgledem plastikow i wykonczenia... fotele tez wygodniejsze w Accordzie... no ale do aktualnego Subaru nie mam porownania... jak dla mnie wykonczenie na plus wzgledem Rav4, ale gorzej nieco od CX5 i Outka (ok tak samo jak w Outku, deska lepsza w Mitsu, tylna kanapa i bagaznik w Hondzie)
              Ale to moje subiektywne organoleptyczne opinie... zreszta ocena plastikow jest dla mnie moze na 5. miejscu przy wyborze... co widac po tym, ze jak na razie jezdze Lancerem ;)
              • des_4 Re: XV 08.12.14, 22:14
                poprzedni model Outlandera bardzo mi się podobał, obecny to jakaś krowa, no ale to też moja subiektywna opinia ;)
                • gzesiolek Re: XV 08.12.14, 22:19
                  No widzisz, a ja uwazalem go za krowe w 2012, w 2013 stwierdzilem, ze ot takie polkombi pol terenowka, ale nigdy go nie kupie... a w 2014 nagle stwierdzilem dlaczego nie...
                  O taki moglby byc: img01-otomoto.sogastatic.pl/870x652/C33841744_1.jpg
                  Ale to oczywiscie pelny subiektywizm gustu ;)
                  Aha z nowa CRV mam podobnie... jeszcze miesiac temu mnie odrzucalo... a dzis sie nawet przejechalem ;)
              • jackk3 Re: XV 08.12.14, 22:21
                Accord to jest auto o klase wyzej nic CR-V/Civic.
                • gzesiolek Re: XV 08.12.14, 22:31
                  No ale cenowo w tej chwili Accord to ten sam poziom co CRV... ale w wykonczeniu rzeczywiscie klasa wyzej...
                  • jackk3 Re: XV 08.12.14, 22:44
                    Tylko z jakim silnikiem? Dla mnie Accord musi miec V6 to jest d. bryka. CR-V overpriced bo to sie sprzedaje. Honda robi b. dobre SUV - Pilot (czy nawet lepsze MDX - ale to Acura).
                    • gzesiolek Re: XV 08.12.14, 23:01
                      Accord z V6? w Europie?
                      Jedynie Legend byl sprzedawany z innym silnikiem niz R4 w Europie...

                      Tylko ze wlasnie wysokoobrotowe R4 z moca maks >200KM to znak rozpoznawczy Hondy, wiec nie wiem po co to negowac...

                      W Subarce tez bys w bokserze chcial wiecej niz 4 cylindry?
                      • jackk3 Re: XV 08.12.14, 23:16
                        zapomnialem ze w EU Accord to byla Acura (TSX). Co do 4-ech cylindrow to niekoniecznie. Honda robila i nadal robi swietne V6 i te silniki tez kreca. Pamietaj ze Subaru 4-ka ma turbo i zadny wolnyssak z VTEC nie da rady. Subaru robi 6 cylindrow.
          • trypel Re: XV 09.12.14, 12:08
            jackk3 napisał:

            > Przejedz sie kiedys STI albo chocby WRX. Dopiero zobaczysz co moze ten naped w
            > zimie (oczywiscie na zimowkach). Tylko ostrzegam moze sie to zle skonczyc dla t
            > wojego 'portwela'.


            to nie dla mnie. Chociaż w rodzinie. Auto juz zamówione.
            :)
            mam nadzieję że nieraz dostanę na trochę.

            co do napędu to jezdziłem permanentnym 4x4 przez 2 zimy. Wiem jak sie jezdzi i wiem że zawsze bede chciał taki mieć.
          • przemekthor Re: XV 09.12.14, 14:09
            > Przejedz sie kiedys STI albo chocby WRX. Dopiero zobaczysz co moze ten naped w zimie

            Szkoda mi na to czasu, jeżdżę Range Roverem. W zimie to ja subaru mogę co najwyżej z zasp wyciągać. A i latem na asfalcie WRX-owi spuszczę łomot na prostej.
            • przemekthor Re: XV 09.12.14, 14:12
              P.S. Podtrzymuję, XV jest naprawdę w porządku.
              • jeepwdyzlu Re: XV 09.12.14, 14:27
                Ale sobie pogadaliście :-)
                Subaru ciągle wzbudza emocje...
                Ciekawe - w USA to zwykła bryka, nie warta ideologii którą obudowano go u nas.
                KIEDYŚ to były fajne auta.
                Niestety - wpada za wpadą. Przynajmniej z dieslami. I nie udawajcie, że było minęło. Nie minęło. Sprzęgła nie przenosiły momentu, firma udawała, że to wina klientów, kupa ludzi wydała masę kasy
                a na koniec subaru wgrało inny soft (czytaj obniżyli moment)

                Ok - benzyny są lepsze.
                1,6 też?
                Jeździliście tym?
                A co z lineartronikiem?
                Naprawdę skrzynia cvt w wozach sa 130-170 tys to jest to co chcielbyście mieć?

                Cena.
                Tak - pochodna cła - za to samochody produkowane w Japonii.
                Co z tego - pytam.
                Jest za drogo.
                Outback z 6 cylindrowym silnikiem, oczywiście planetarny automat kosztuje w USA 24- 26 tys $ i ma 5 letni darmowy serwis i gwarancję.
                U nas XV kosztuje z 2 litróką ile?
                110 tys? 115?
                Za auto wielkości kaszkaja? Chyba nawet mniejsze.
                I prównujecie XV z CRV i Ravką? Te auta porównujcie z foresterem - droższym o kolejne 50 tys złotych.
                Ergo - Subaru ma w dupie Europę ale i Europejczycy powinni mieć w dupie Subaru.

                jeep
                • trypel Re: XV 09.12.14, 14:38
                  jeep chyba nie znasz cen.
                  Nowego forestera z 2 l benzyną kupujesz za 105-110 tys. Dokładnie tyle samo kosztuje rav,vitara, mazda wiecej.
                  Nowego xv z silnikiem 1.6 (z klimą i dość bogatym wyposażeniem) masz za 80 tys. Jak popatrzysz po konkurencji to taniej wyjdzie panda 4x4 ew dacia...

                  w salonie gdzie testowalismy xv stoi piekny forester 2.5 l turbo z automatem i absolutnie wszystkim za 150 tys - to taniej od mojego passata a frajda z jazdy nieporównywalna.

                  PS co do skrzyń bezstopniowych w autach za 150 tys - mi multitronic w audi pasuje i żałuje że nie jest łączony z quatro. :)
                  • chris62 Re: XV 09.12.14, 16:17
                    trypel napisał:


                    > Nowego xv z silnikiem 1.6 (z klimą i dość bogatym wyposażeniem) masz za 80 tys.
                    > Jak popatrzysz po konkurencji to taniej wyjdzie panda 4x4 ew dacia..

                    No nie przesadzaj są jeszcze koreańskie suvy takie jak ix35 i Sportage 3 nie bez przyczyny najlepiej sprzedawalny w POlsce...(aczkolwiek mi się bardziej podobał w wersji jeepopodobnej czyli 2)
                    Koreańce oferują wersje z dieslem 2,0- 184 KM lub 134 KM oraz benzynowe GDI. 1,6 136 KM nie wiem czy jeszcze jest V6 w ofercie bo kiedyś był.
                    Niemniej napęd mają inny niż Subaru to fakt.
                    Z drugiej strony kiedy patrzę na Forestera sąsiada i te fatalne tłumiki pod zderzakiem z tyłu rodem z Poloneza to sobie myślę jak można było tak sp..ć wygląd.
                    Popatrzysz z tyłu na BMW, Rovera czy Miśka a nawet Kię Sportage 2 to te rury ładnie wkomponowano w zderzak a w Subaru taki sam szajs ja w Vitarze. Po prostu brak smaku.
                    Tak czy inaczej wszystkie dzisiejsze auta wk..ją tymi plastikami.
                    Niedawno widziałem sprowadzoną z Francji Lagunę Initiale 2,0 dCi 170 KM ładnie wykończoną w środku skórą również na drzwiach szkoda, że powypadkowa może bym "łyknął".

                    Wracając do SUVów i niby taniej Dacii to powiem że ten Duster jest bardzo drogi zważywszy na dychawiczny silnik 1,5 i ciasnotę wnętrza na poziomie Clio - przynajmniej za kierownicą takie odczucie miałem.
                    Do tego licha jakość wyposażenia nie nie warto płacić za to auto nawet tyle - faktem jest że w tym przypadku tak ok. 30 tys PLN w cenie to POdatki a w droższych autach jeszcze więcej dlatego ja salony omijam z daleka - nie będę PO dotował aż tak.
                    Poza tym nie ma warunków do utrzymywani a nowych aut - dziś wyjedziesz nówką nieśmiganą za miesiąc masz poobijany kamieniami du..wóz.
                    Najlepiej jeździć starym raszplem.
                    • trypel Re: XV 09.12.14, 16:23
                      niestety przerobilismy równiez h...daja i kię. Jak chcesz 4x4 i benzynę to wychodzi co najmniej tyle co subaru.
                      Nie mówiąc o nieporównywalnym napędzie. I choćby prześwicie 17 cm kia i 22 XV. Sorry ale są ludzie dla których to ważne.
                      • chris62 Re: XV 10.12.14, 13:32
                        Tylko że XV jest ciut niżej klasyfikowany gabarytowo - to taka Impreza podniesiona a iX35 to odpowiednik Forestera.
                        Z kolei gabarytowo bliższy IX20 chyba ma tylko przedni napęd no i tutaj zgoda jeżeli mówimy o symetrycznym 4x4 to XV nie ma konkurencji - o ile ktoś tego napędu wymaga.
                        Mi wystarczy dołączany tył bo jazda tylko na przednim jest bardziej ekonomiczna w dobrych warunkach.
                        • gzesiolek Re: XV 12.12.14, 13:53
                          Nie przesadzaj w druga strone ix35 i Sportage sa znacznie ciasniejsze od CRV, nowej RAV4, nowego Forestera, czy Outlandera...
                          A jednoczesnie sa tylko nieco wieksze od ASX, XV czy Tiguana...
                          Ja osobiscie jednak predzej bym wliczyl do jednej klasy ix35 i XV, niz ix35 i Forestera...

                          a o ix20 nie wspominaj bo to minivan na podwoziu klasy B...
                          • des4 Re: XV 12.12.14, 14:49
                            ix35 jest tragicznie ciasne, kolana wciąż zahaczały mi o kolumnę kierownicy...
                            • chris62 Re: XV 15.12.14, 09:52
                              Trzeba było sobie podregulować...
                          • chris62 Re: XV 15.12.14, 09:51
                            Coś bujasz , rozumiem, że Outlander (podobnie jak bliźniaczy Peugeot 4007 czy Citroen) jest większy zgoda, ale RAv4, Forester i Tiguan są tych gabarytów co Sportage i ix35 oraz Kaszkaj lub Koleos.
                            Do Outlandera powinieneś przystawić Sorento i Santa Fe.
                            ASX i XV są mniejsze bez dwóch zdań -rozstaw osi wymiary nadwozia są mierzalne i nie trzeba nic wymyślać. XV to Impreza w wyższym wydaniu.
                            Yo że w jakimś modelu jest ciaśniej to się zdarza - taka tendencja żeby opakować kierowcę tunelikami półeczkami itp.
                            Siedziałem w starszej Kia Sportage 2 czy bliźniaczy model Hyunday Tucson (zastąpiony właśnie przez IX35) i jak dla mnie miejsca było sporo - nowsze modele mniejsze nie są.
                            • gzesiolek Re: XV 15.12.14, 14:28
                              Poprzednia RAV4 czy poprzedni Forester to pelna zgoda... nowa generacja to jednak wielkosc Outlandera, a nie ix35...
                              IX35, Sportage, czy nowy Qashqai to taki rozmiar o pol wiekszy... cos jak nowa Octavia do kompaktow...
                              Ale jednoczesnie raczej Octavii do Mondeo czy Passata nie będziesz porównywał...
                              Zresztą porównując podstawowe wymiary ix35 a XV to nadal będę się upierał, że to ta sama klasa:
                              www.autocentrum.pl/dane-techniczne/subaru/xv/
                              www.autocentrum.pl/dane-techniczne/hyundai/ix35/suv-facelifting/
                              • chris62 Re: XV 16.12.14, 10:03
                                XV jest wyraźnie węższy i niższy. Jedynie długością może coś tam sugerować.
                                OK uznajmy że jest pomiędzy.
                                No a co do korzystnej ceny to nie wiem czy taką jest w istocie bo chyba nawet koła zapasowego też żałują - nie ma nic za darmo kiedy porównamy wyposażenie cena XV z konkurencją nie jest aż tak atrakcyjna jakby się wydawało..
                                Ok komuś się podoba to drugiemu tamto zawsze jest kompromis.
                                Ja bym SUVa z benzyną wolnossacą nie kupił. (Chyba że 3,5 l wzwyż ale to tylko w USA)
                                Przy większych prędkościach taki silnik z autem o tej masie i oporach ruchu po prostu dostanie zadyszki zwłaszcza pod górkę.
                                Kiedy pędziłem autostradą od Koeln na Monachium to na długich podjazdach benznynki padąły jak muchy przy turbodieslach - takie Mercedesy czy BMW szły pod górę jak i z góry czyli 250...śmigały lewym pasem jak rakiety mój dieselek ledwo 170 utrzymywał ale adekwatne benzynki łykał bez problemu.
                                Taki silniczek to jest dobry na POlskie wsie ale na autostradzie to paść a już kompletnie nie rozumiem wersji 1.6....chyba na dojeżdżaka do roboty dla POdludzi - Niemiec raczej czegoś takiego nie łyknie.
                                A tak przy okazji popatrzyłem w statystyki co Nadludzie łykają w tym segmencie i widzę, że rządzi Tiquan.


                  • des.4 Re: XV 09.12.14, 19:34
                    forester średnio 10 więcej od porównywalnych wersji cr-v albo cx-5
                    • trypel Re: XV 09.12.14, 20:30
                      mazda cx 5 - 2 litry benzyna, 4x4, reczna skrzynia 114 tys w najtańszej wersji
                      crv -2 l benzyna 4x4, reczna skrzynia, 99 tys najtańsza wersja nic nie mająca. Taka porównywalna już 113 tys.
                      Forester 110 tys ale już mówią że w styczniu bedzie ok 100-102 za dobrą wersję. Padło na XV bo forester był za duży.
                  • jeepwdyzlu Re: XV 10.12.14, 11:07
                    jeep chyba nie znasz cen.
                    Nowego forestera z 2 l benzyną kupujesz za 105-110 tys. Dokładnie tyle samo kosztuje rav,vitara, mazda wiecej.
                    Nowego xv z silnikiem 1.6 (z klimą i dość bogatym wyposażeniem) masz za 80 tys. Jak popatrzysz po konkurencji to taniej wyjdzie panda 4x4 ew dacia...
                    ----------
                    no nie znam
                    ale gdyby XV miał kosztować 80 tys
                    a forester 100
                    to warto to rozważyć :-)
                    jeep
                    • trypel Re: XV 10.12.14, 11:24
                      dlatego właśnie tak wyszło :)
                      jedynym konkurentem w niższej cenie i 4x4 i z podobnym wyposażeniem do XV była mokka ale tam znów tylko 1.4 turbo (odpadało) no i homeopatyczna ilość miejsca nawet w porównaniu do xv.
                      Jak sie przejadę dłużej (na święta jak sie uda) to albo mi fascynacja subaru minie, albo zacznę odkładać na podobny dla nas :)
                      • jeepwdyzlu Re: XV 10.12.14, 11:33
                        no to oby Ci śniegu napadało
                        i deszczu
                        bo gwoli prawdy - allroad (z torsenem jak wiadomo)- TYLKO wtedy jest lepszy od accorda :-)
                        No ale ja jestem nieobiektywny...
                        jeep
                        • trypel Re: XV 10.12.14, 13:00
                          każdy jest nieobiektywny
                          są sytuacje (np piękny czerwcowy/lipcowy wieczór w miescie w weekend) kiedy pluriel jest lepszy od alltracka :)
                          • jeepwdyzlu Re: XV 10.12.14, 13:25
                            pluriel jest zawsze lepszy od altracka :-)
                            • przemekthor Re: XV 15.12.14, 10:20
                              Tak jest - na przykład nie ma limitu na wysokość przewożonego przedmiotu, ograniczenie wynika wyłącznie ze skrajni pod wiaduktami.
                      • thorpe Re: XV 15.02.15, 21:35
                        Konkurencją jest też Suzuki SX4 S-Cross.
                        Wolnossący silnik benzynowy i napęd 4wd. W wyprzedaży rocznika wersja Comfort All Grip z lakierem metalik kosztuje 74000 zł, także konkurencyjnie do XV, które przy silniku 1,6 daje dużo gorsze wyposażenie, a wciąż jest o te ok. 8 tysięcy droższy.
                        Suzuki jest większe w środku od Mokki, ma większy bagażnik od Subaru. Oczywiście, Subaru ma stały napęd, a Suzuki dołączany, ale to ma 4 tryby pracy do wyboru, w tym stała blokada do 60 km/.h. Generalnie daje radę i jak na benzynę mało pali. Prześwit mniejszy niż w XV bo 17 cm.
                        Od marca ma być nowa Vitara w cenie 68 tysięcy za najtańszą wersję 4wd i ona będzie porównywalna w wyposażeniu z XV Active 1,6, a zatem aż o ok. 14 tysięcy tańsza, a prześwit przyzwoity 185 mm. Moim zdaniem to będzie zdecydowanie najlepsza oferta 4x4 na rynku, tańsze tylko Duster, Panda i Niva (no ale to trochę inna liga).
                        • gzesiolek Re: XV 16.02.15, 11:09
                          Ale wiesz, ze ta nowa Vitara bedzie jeszcze mniejsza od XV i S-Crossa (i innych crossoverow) i bardziej zastapi starego SX4 niz bedzie autkiem rodzinnym...?

                          Ciekawe czy zrobia sensowna Grand Vitare... ktora znowu zawojuje nieco rynek dajac nieco uterenowienia wsrod bulwarowek?
                          • thorpe Re: XV 16.02.15, 12:40
                            Tak, wiem, dlatego żałuję, że nie mogłem jej zobaczyć na żywo i się do niej przymierzyć, egzemplarze pokazowe jeżdżą po salonach w całej Polsce, a auto trzeba zamawiać w ciemno. Sprzedawca mówił, że niby te ceny na Vitarę są tylko do końca stycznia, a teraz widzę na stronie, że od lutego obowiązują prawie te same (1000 zł różnicy). Czy zrobią w ogóle nową Grand Vitarę nie wiem. Vitara jest krótsza od S-Crossa i ma mniejszy rozstaw osi, więc pewnie będzie mniej miejsca z tyłu (S-Cross ma całkiem sporo, jak na auto tej wielkości). Jest za to wyższa, ciekawe jak będzie się trzymać drogi, no i dużo ładniejsza od S-Crossa, będzie ponadto robić wrażenie większego auta. Vitara ma mniejszy bagażnik, ale ten bagażnik jest porównywalny z XV, ASX, Qasqaiem i większy niż Yeti (ASX i Yeti mają faktycznie dużo mniejszy, niż oficjalnie podają). Trzeba by usiąść z tyłu, żeby sprawdzić, czy może być autem rodzinnym, ale skoro Yeti może... - tak czy siak tamte auta ceną i wyposażeniem w wersji 4wd będzie bić na głowę. Jeśli jeszcze na wyprzedaży rocznika 2015 będzie taka obniżka jak w S-Crossie obecnie, to naprawdę nie będzie miała konkurencji. Dużo też zależy od marketingu - pewien rodzaj kobiet do dzisiaj kocha Swifta, bo go kojarzą z Joanną Brodzik, poza tym strzałem Suzuki ma dość specyficzną politykę reklamową - dziwaczne nazwy samochodów (Celerio, SX4/S-Cross, a ma być jeszcze nowe Baleno), nijakie reklamy, wygląd hm... każdy model jakby od innego projektanta, S_Cross promowany w zielonym kolorze, w którym budzi u wielu negatywne odczucia. Tak czy siak cały styczeń i pół lutego spędziłem na porównywaniu cenników, promocji, wymiarów aut i uważam, że Vitara całkowicie zasługuje na to, by być hitem, a S-Cross ma obecnie super cenę w wyprzedaży 2014 i mimo, że pozostanie pewnie niszowy i nigdy nie pobije sprzedażpwo Quasqaia, to oferuje za te cenę bardzo, bardzo dużo.
                            • trypel Re: XV 16.02.15, 12:44
                              asx nie może być porównywalny z xv - to nie ta liga - asx miał większy bagażnik ale ilosc miejsca w srodku (zwłaszcza z tyłu), komfort jazdy i wyciszenia to porażka.
                              Własnie aktualny użytkownik XV przesiadł sie z asxa.Co najlepsze asx 1.8 FWD palił tyle co XV 2.0 z automatem, a osiągi różnią się poteżnie
                              • gzesiolek Re: XV 17.02.15, 00:42
                                Jezeli juz to 1.6 w ASX... bo 1.8 to diesel i w Polsce do tego roku sprzedawany byl tylko z AWD...
                                Wyciszeniem Mistu nie grzesza... wiem cos o tym... sam mam Lancera, ktorego sam nieco poprawialem pod tym wzgledem...

                                Ale z miejscem sie nie zgodze... moze w XV siedzialem tylko w salonie, ale z ta iloscia miejsca to bylo bardzo podobnie... moze minimalnie wiecej na szerokosc... No i ta tylna kanapa mogla by byc w ASX wygodniejsza... ale nie chodzilo o przestrzen ale wyprofilowanie...
                                A co do spalania to jestem zaskoczony bo ASX z 1.6 z tego co wiem jest calkiem oszczedny i nie jest problemem zejsc ponizej 6l/100km w trasie...
                                Diesel 1.8 z AWD tez jest raczej uznawany za wzor oszczednosci... Dynamika nie grzesza (tutaj sie zgodze), ale nikt raczej na spalanie w ASX nie narzekal...
                                Wiec albo felerny egzemplarz auta albo kierowcy ;)
                                Co do komfortu to automat bezstopniowy duzo daje... w Outku III z CVT bylem zaskoczony gdy na jezdzie probnej przy 90-100km/h mialem jakies 1500 rpm przy spokojnym toczeniu sie i utrzymywaniu predkosci...
                                Posiadajac wczesniejsze doswiadczenia z 5 biegowymi manualami w Mitsu i ich slabym wyciszeniem to taka jazda to byla zaskakujaco cichutka...


                                XV u mnie odpadl zbyt malym wnetrzem i przede wszystkim zbyt malym bagaznikiem... Jakby Forester byl dostepny za ok. 100tys PLN to pewnie bym sie mocno nad nim zastanowil...
                              • thorpe Re: XV 17.02.15, 10:21
                                Nie porównywałem bezpośrednio ASX z XV. ASX mi się wizualnie bardzo podoba, ale bagażnik ma jednak mały, no i napęd 4x4 jest w zbyt wysokiej cenie. Tym stałym napędem XV z nim zdecydowanie wygrywa. ASX jednak z relacji użytkowników ma bardzo oszczędny silnik benzynowy, a ze spalaniem XV to chyba tak różowo nie jest. Nie wiem też, jak wygląda awaryjność boxera, koszty serwisu, trochę mnie to odstrasza. S-Cross z tej trójki najgorzej wygląda i jest najgłośniejszy, za to najtańszy i również z oszczędnym silnikiem. Co kto lubi. A i tak ludzie kupią Qasqaia, który wersji 4x4 nie ma albo Yeti, który nie ma bagażnika, a z tyłu się siedzi na jak na wąskiej drewnianej ławce.
                                • gzesiolek Re: XV 17.02.15, 11:55
                                  Tutaj racja... jak dla mnie wybitnie brakuje ASX z benzynowym 2.0 i AWD (dostepne sa m.in. w US i Rosji...) Jakos daje rade w Outlanderze to tym bardziej by bylo ok w mniejszym i lzejszym ASX...a wtedy za mniej niz 80tys byloby by autko z calkiem niezlym (jak na bulwarowki) napedem na lekki teren i przelaj, a jednoczesnie dajace sie wykorzystac jako skromne auto rodzinne...
                                  • thorpe Re: XV 17.02.15, 14:39
                                    W cenniku są ASX 4wd i dieslem w wyprzedaży rocznika za 90990 zł plus dopłata 2300 zł za lakier. Ale czy fizycznie jakiś taki egzemplarz stoi to nie wiem. Gdy się pytałem w salonie zapowiadali o te modele wyprzedażowe, że w lutym miał przyjść jeszcze jakiś transport z Japonii , więc może coś jest na stocku. Za bliźniaczego C4 Aircross Citroen życzy sobie za 4wd w najbogatszej wersji 105 000 zł, są jeszcze dwie sztuki. Tak czy siak taka cena to chyba za dużo za dość małe auto. Tu już się zaczyna poziom cen Sportage 4wd, nie mówiąc o Yeti i szeregu innej, ładniejszej i większej konkurencji 2wd.
                                    I to jest powód, dla którego doszedłem do wniosku, że S-Cross za 74 000 zł jest na dziś najlepszą propozycją 4wd, tym bardziej, że ten napęd faktycznie dobrze działa, ten sam, chociaż jeszcze doposażony o parę funkcji, będzie w Vitarze.

                                    • gzesiolek Re: XV 17.02.15, 15:40
                                      Nie rozumiem stawiania Yeti w innej lidze... przeciez to tez male gowienko jak ASX i S-Cross... udalo im sie nieco wiecej wycisnac z wnetrza, zwlaszcza na wysokosci ramion i glowy(pudelkowaty ksztalt), ale bez przesady...
                                      Sportage/ix35 to tez niecale pol numeru wieksze od XV,ASX czy S-Crossa... do wiekszej konkurencji w stylu Outlander, Forester, CRV czy nawet nowa RAV4 wiecej im brakuje niz ASX do nich... Mowie o wielkosci i przestrzeni...
                                      Na poczatku stycznia jeszcze były ASX z 4WD i dieslem, bo mi chcieli jednego takiego wcisnac nawet w dobrej cenie, bo za 85tys PLN w wersji Invite... ale dla mnie za maly... no i jednak wolalbym benzynke...
                                      • thorpe Re: XV 17.02.15, 20:00
                                        Pomiar bagażnika redakcji Motoru w Yeti - 273 litry (zamiast fabrycznie podawanych 401). Wystarczy jedno spojrzenie w salonie, by się przekonać, że ten pomiar nie kłamie. To jest wielkość bagażnika auta klasy A lub B, a nie kompaktu - Rapid ma ponad dwa razy więcej. Do tego najmniejsze w klasie oparcia tylnej kanapy, co czuje się od razu, jak się wsiądzie. Dobra cena, porządny upust wyprzedażowy, ale też za dużo rzeczy trzeba dopłacać. Jak ktoś nie wozi rodziny to oczywiście, czemu nie.
                                  • trypel Re: XV 17.02.15, 14:50
                                    Miałeś racje z tym 1.6
                                    Teść własnie dlatego poszukał innego że chciał asx 4wd ale i automata i koniecznie benzynę.
                                    wiec zostało tylko subaru :)
                                    • gzesiolek Re: XV 17.02.15, 15:45
                                      No to tesc ma wymagania podobne do mnie... choc ja dopuszczam manual...
                                      No i potrzebuje cosik z bagaznikiem z rzeczywistymi 500l... z dwoma maluchami plci zenskiej ciezko sie w taki bagaznik jak w XV czy ASX spakowac...
                                      • trypel Re: XV 17.02.15, 15:47
                                        widzisz - jemu proponowali za taką samą kasę forestera ale on nic wiekszego nie potrzebuje. Na forestery są przeceny na nowy rok, na xv żadnych bo mało aut na stocku. Dlatego paradoksalnie xv wyszedł tyle co foester - 110
                                        • gzesiolek Re: XV 17.02.15, 16:11
                                          No to ja mialem podobna oferte na Forka... I w sumie mam dylemat czy dokladac te 10% do budzetu...
                • przemekthor Re: XV 09.12.14, 16:28
                  Subaru to w dalszym ciągu fajne auta. XV naprawdę mi się podoba. Co do mojego głupiego komentarza to jest to reakcja na głupie gadanie jakiegoś nawiedzonego subaryty, który bredzi coś o wrx czy tam sti, podczas, gdy mowa o czym innym.
                  Doświadczenie z wieloletnią ekspoloatacją forestera jest takie, że auto nie klęka w żadnych warunkach. XV pędzony 2-litrowym benzynowym bokserem z ręczną skrzynią raczej nie będzie gorsze.
                • jackk3 Re: XV 09.12.14, 21:28
                  KIEDYŚ to były fajne auta. Niestety - wpada za wpadą
                  I dlatego:
                  www.edmunds.com/car-news/subaru-wrx-sti-sales-hit-a-milestone.html#
                  Ergo - Subaru ma w dupie Europę ale i Europejczycy powinni mieć w dupie Subaru.
                  Popieram. Juz wystarczajaco duzo czasu i pieniedzy zmarnowali na diesel.

            • jackk3 Re: XV 09.12.14, 19:57
              Nie wiem czy chciales blysnac? Nie tobie odpowiadalem. Jest tylko 1 model Range Rovera ktory moze na suchym, na prostej dac rade WRX. W zimie stawialbym na WRX (STI to inna bajka choc na suchym na prostej tez nieznacznie przegra). Poza tym kazdy inny Range Rover czy na sychym czy na sliskim dostanie banki. O zaspach nie mowie bo nie mieszkam na wsi.
              Jestem ciekawy ile w PL jezdzi Range Rover Sport V8 Supercharged? Masz taki?
              A na torze Nürburgring i tak STI jest szybsze pomimo ze kosztuje 3 razy taniej. Troche luzu kolego.
              • przemekthor Re: XV 09.12.14, 22:21
                Ehehe... w pięty mi poszło.
                • jackk3 Re: XV 09.12.14, 22:44
                  No to luzik...
    • marekggg Re: XV 08.12.14, 23:25
      legacy - ma juz 6 lat - jest nie zlym samochodem (tak juz narzekalem) ale kto nie narzekal na pierdoly. zima - OK. na sniegu no problem - premium A6 i BMW 5 stalo, ja sobie wyjechalem.

      ludzie - subaru to tez tylko samochod - ma plusy i minusy. a WRX - no dobra - zabawki kazdy by chcial miec
    • toreon Re: XV 09.12.14, 16:27
      Ciekawe wozidło. I nawet chyba nie jakoś masakrycznie drogie - 2-litrówka kosztuje bodaj 90k.
      Jakoś podświadomie w erze downsizingu i chińszczyzny, to w tym przedziale cenowym właśnie chyba Subaraka kupiłbym najchętniej. Nie bacząc, że jeśli chodzi o estetykę wnętrza, mogliby się nieco bardziej przyłożyć.
      • chris62 Re: XV 15.12.14, 12:29
        I nawet chyba nie jakoś masakrycznie drogie - 2-litrówka kosztuje bodaj 90k.

        ---------------------

        Taa a ile w tym POdatku? 45 tys PLN?
        • trypel Re: XV 15.12.14, 12:41
          a w innych podatku nie ma?
          tylko subaru podlega opodatkowaniu jakiemuś specjalnemu?
          szok. nie wiedziałem.
          • chris62 Re: XV 15.12.14, 13:03
            Jest i dlatego POpieram Misiaczka.
            Bo POdatku w takiej wysokości nie zapłacę.
            Skoro ludziom nie przeszkadza złodziejski poziom akcyzy i VAtu to pewnie wkrótce wprowadzą 30% waty.
            Ostatnie nowe auto kupiłem w 2000 roku i nigdy więcej chyba, że będzie jak w USA.
            • trypel Re: XV 15.12.14, 13:25
              odkąd znajomy (dobrze sytuowany) spłaca rachunek za szpital za operację jego syna podczas wycieczki do usa (wyrostek) to mam nadzieję że nigdy nie bedzie tu jak w usa i na podatki sie godzę zwłaszcza że nie są najwyższe na naszym kontynencie :)
              • gzesiolek Re: XV 15.12.14, 13:27
                A kto jezdzi do US bez dodatkowego ubezpieczenia?
                To nawet ja jako student sobie takowe dokupowalem... zeby byle dentysta mnie nie zruinowal...
                • trypel Re: XV 15.12.14, 13:31
                  okazało się że akurat tego jego ubezpieczenie nie przewidywało - i jestem pewien że ojciec nie chciał na nim zaoszczędzić :) raczej ubezpieczyciel.
                  w każdym razie po takich historiach natychmiast zmienia sie punkt widzenia
                  • gzesiolek Re: XV 15.12.14, 14:34
                    Ale to akurat dziwne, bo wyrostek nie jest czyms na czym ubezpieczyciele jakos znaczaco traca... Wiec wybitnie nieuczciwa polisa...

                    Co do podatkow, to i tak VAT uwazam, za ten uczciwszy podatek, bo placisz go wiecej im wiecej rzeczy kupujesz... oczywiscie nie liczac zwolnien i odliczen... ale i tak jest tego mniej niz w przypadku gdy etatowcy utrzymuja tych co podatkow w Polsce nie placa mimo, ze ich rzeczywista stopa zyciowa jest wielokrotnie wyzsza niz etatowca...
                    Jak dla mnie niech VAT bedzie nawet 30%, ale niech zlikwiduja dochodowy od osob fizycznych ;)
                    O ile uproscilby sie system podatkowy...
                    • chris62 Re: XV 16.12.14, 09:49
                      VAT to 23% ale naliczony od wartości towaru plus akcyza a nie od samej wartości towaru bazowej więc tak naprawdę te POdatki się potęgują. Jak to możliwe że rząd zarabia więcej na sprzedaży samochodu niż producent?
                      To jest złodziejstwo do tego ten sam rząd nie umie gospodarować pieniędzmi czego dowodem jest bałagan nawet w rozliczaniu delegacji PO słów i innych świętych krów. Co za SYF!
    • trypel Re: Pierwsze 5000 km 15.02.15, 11:14
      Wg użytkownika radocha nieporównywalna z niczym przedtem
      Średnie zużycie paliwa to okolice 8 - 9 w trasie ale jak się dowiedziałem silnik zdecydowanie kusi do szybszej jazdy wiec taka średnia wychodzi z okolic 140-160 na S-ce
      Co fajne producent nakazuje I wymianę oleju po 5000 km. Szacunek. Bez ściemniania ze 30 tys jest ok.
      Auto prowadzi się swietnie. Zaliczyło wyjazd w Alpy i próbne ładowanie się wszędzie tam gdzie wcześniej FWD nie dawało rady.
      Użytkownik powiedział ze do manuala już go nikt w życiu ńie przekona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka