samspade 08.01.15, 17:24 Uważacie że nagrywający źle zrobił że przekazał to nagranie dalej? wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,138764,17223594,Szalone_manewry_22_letniego_pirata__Nie_zwolnil__nie.html#BoxWiadTxt Link Zgłoś Obserwuj wątek
wsk175 Re: O ORMO wcach. 08.01.15, 20:42 W pewnej wsi jeden dupek zawsze jeździł pijany. Wszyscy o tym wiedzieli i go nawet podziwiali, Aż po pijaku rozjechał dwoje dzieci. I wtedy policja ledwo go uratowała przed samosądem , wszyscy we wsi nagle sie mądrzy zrobili. Link Zgłoś
schweppes1 Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 07:54 Czyli jakby potrącił na trzeźwo, to nie ma problemu? Link Zgłoś
galtomone Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 08:58 Jest problem, ale wypadki się zdarzają. Natomiast jazda po alkoholu to proszenie się o kłopoty i prowokowanie sytuacji. Tak samo by było gdyby wszyscy wiedzieli, ze szaleje w aucie i jezdzi zbyt szybko i nic nie zrobili vs normalny kierowca i cos co nazywamy NIESZCZESLIWYM wypadkiem! Link Zgłoś
schweppes1 Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 14:39 Ale właśnie jak kierowca jest trzeźwy, to jeździ zwykle bardziej niebezpiecznie, bo wie, że w razie W jest kryty. Pijany zazwyczaj jedzie bezpieczniej, bo wie, że w razie W ma totalnie przejebane. Oczywiście nie oznacza to, że lepiej być pijanym, ale nie demonizowałbym tak jazdy po pijaku, jak to obecnie robi wszelakie hipsterskie nowomówstwo. Link Zgłoś
donvito52 Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 15:25 Co za brednie. Mam wrażenie że usprawiedliwiasz sam siebie. Link Zgłoś
galtomone Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 15:28 schweppes1 napisał: > Ale właśnie jak kierowca jest trzeźwy, to jeździ zwykle bardziej niebezpiecznie > , bo wie, że w razie W jest kryty. Nie mogę powiedzieć z autopsji, ale wydaje mi się, ze po alkoholu wydawaloby mi się, ze jestem znacznie lepszym kierowca niż jestem. W każdym razie gdy jade za szybko lub nie to akturat fakt tego, ze jestem trzeźwy zupełnie nie ma znaczenia. > Pijany zazwyczaj jedzie bezpieczniej, bo wie > , że w razie W ma totalnie przejebane. Oczywiście nie oznacza to, że lepiej być > pijanym, ale nie demonizowałbym tak jazdy po pijaku, jak to obecnie robi wszel > akie hipsterskie nowomówstwo. Bo może trzeba rozgraniczyć tych co maja 0,3-0,5 - i choć lamia prawo PL to osobiście za pijanych bym ich nie uznal. Od tych ktorszy faktycznie wg dowolnych przpisow i zdrowgo rozsądku prowadzic nie powinni z powodu zamroczenia alkoholem. Link Zgłoś
samspade Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 15:42 schweppes1 napisał: > Pijany zazwyczaj jedzie bezpieczniej, bo wie , że w razie W ma totalnie przejebane. To zobacz sobie ilu jeździ pijanych i ile powodują wypadków. Wtedy przestaniesz pisać takie rzeczy. Link Zgłoś
schweppes1 Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 08:30 Bzdury. Zdecydowaną większość wypadków powodują trzeźwi. Link Zgłoś
samspade Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 09:19 Co jest bzdura? To ze jest dysproporcja pomiedzy iloscia pijanych iloscia wyoadkow przez nich spowodowanych? Link Zgłoś
schweppes1 Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 08:44 Sprawdź też ile wypadków powodują np. zmęczeni. Ich się ani nie kara, ani nawet nie piętnuje. Bo jak tv i psiarnia mówi, że jazda po pijaku jest be, to polaczki łykają bez żadnej refleksji. Ja wiem, że uznawanie każdego, kto wsiada za kierownicę po pijaku za mordercę jest trendy, jazzy i w ogóle, ale ja tą propagandę zwyczajnie wyśmiewam, bo zwykłe ustawianie nawigacji podczas jazdy może być bardziej niebezpieczne, niż jazda z promilem alko we krwi. Włączcie myślenie, bo wam niedługo tv i władza wmówi, że 2+2=5. Dla zainteresowanych - tak, dopuszczam jazdę po 1 piwie czy kieliszku wina wypitym do obiadu. Link Zgłoś
galtomone Zaraz bys lamentowal, ze Ci wolnosc zabieraja! 10.01.15, 09:26 schweppes1 napisał: > Sprawdź też ile wypadków powodują np. zmęczeni. Ich się ani nie kara, ani nawet > nie piętnuje. Czepiasz się i sam nie wiesz dlaczego. Po pierwsze jak sobie wyobrazasz ze przepisy dot. zmeczenia powinny brzmieć? Ze po 4h odpoczynek? 5h? 10h? Zaraz mialbys taka sama ilość glosow , - ze "ja mam dobre auto i mnie jazda nie meczy", - ze "ja smigam po autostradach a tu godzina to nie to samo co w miescie czy po zwyklej drodze", - ze "no może ty to jesteś ciota ale ja się tak nie mecze", - ze " jak państwo smie ingerować i jakies systemy które będą kontrolować ile jade" - ze "szkoda pieniędzy na bzdurne kampanie o zmeczeniu, przecież każdy swój rozum ma i jak jest zmeczony to staje" Itd., itd...itd.... I jakby doszło do egzekucji takich przpisow, no bo jak sobie bez kontroli na drodze, lub elektronicznego systemu w aucie, który sam je zatrzyma wyorazasz egzekwowanie takich przepisow??? Owszem, masz racje. Zmeczenie za kolkiem tez zabija. Ale mamy jak edukować i egzekwować trzezwosc na za kierownica. Zmeczenia nie mamy jak egzekwować... bo jak je ocenisz. Jeden po 2h drogi będzie wypluty inny nawet nie poczuje ze jechal. Ale jak to sprawdzić??? > Bo jak tv i psiarnia mówi, że jazda po pijaku jest be, to polacz > ki łykają bez żadnej refleksji. Bo po pierwsze to fakt. A po drugie zauważ, ze jak się zacznie relatywizować (z czym już mamy doczynienia bo limit jest 0,2 wiec jest pole do dyskusji) i da Polakowi Palec to zaraz sam soboe wezmie reke. Jakby było 0,5 to tez by było zle. Nie przecze, ze statystki sa wyolbrzymione, ale faktem jest, ze u nas przez jazde po alkoholu ginie więcej ludzi niż na zachodzie, gdzie limity wyższe. > zwykłe ustawianie nawigacji podczas jazdy może być > bardziej niebezpieczne, niż jazda z promilem alko we krwi. > Dla zainteresowanych - tak, dopuszczam jazdę po 1 piwie czy kieliszku wina wypi > tym do obiadu. Piwo do obiadu zy kieliszek wina to nie jeden promil!!!! Link Zgłoś
samspade Re: Zaraz bys lamentowal, ze Ci wolnosc zabieraja 10.01.15, 09:46 Odnosnie zmeczenia. Kierowcy zawodowi maja regulacje odnosnie czasy pracy. W przypadku "zwyklego" kierowcy nie wyobrazam sobie ustalenia jakichkolwiek regulacji. Trzeba odwolywac sie do rozsadku obywateli. Bo jak mozna by ujac razem pania pracujaca w biurze i pana pracujacego 12 godz. na budowie? A co do alko. Kiedys widzialem/slyszalem wypowiedz pana od stowrzyszenia pomocy ofiarom wypadkow. Mowil on ze w Polsce obecnie ginie mniej osob niz we Francji. Chodzi o ofiary pijakow. Kiedys pytalem sie czy podniesienie obecnego limitu do 0,5 nie bedzie dla mas sygnalem ze teraz wolno pic. Ze ja tylko 3 piwka wypilem, ze ja tylko 2 czy 3 lampki do obiadu. Ze ja wczoraj ze szwagrem po 0,7 na glowe. Odpowiedzi ciagle brak. Link Zgłoś
only_the_godfather Re: Zaraz bys lamentowal, ze Ci wolnosc zabieraja 10.01.15, 10:16 Czym innym jest lampka wina do obiadu a czym innym jest wsiadanie za kierownicę nawalonym jak świnia. Ale najwidoczniej schweppes tego nie rozróżnia. Link Zgłoś
samspade Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 09:33 Ile wypadkow powoduja zmeczeni? I kazdy pijany wsiadajacy za kierownice jest potencjalnym zabojca. Osoba ustawiajaca nawigacje podczas jazdy jest nierozsadna tyle ze ustawi w koncu navi i pojedzie dalej a pijany bedzie dalej pijany. Po tym jednym piwie czy lampce wina o ile sa normalnych rozmiarow kierowca nie bedzie pijany. Chocby nie wiem jak patrzec jazda po pijaku jest be. Z wielu powodow chocby najbardziej oczywistych jak negatywny wplyw alko na organizm. I to nie zadna papka medialna ale fakty. Link Zgłoś
only_the_godfather Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 10:20 Dokładnie, do tego ze zmęczeniem jest tak(popytaj kierowców zawodowych) że np w nocy przychodzi taka pora że choćby nie wiem jak był wyspany wcześniej i wypoczęty zaczniesz przysypiać. Ale człowiek w pełni świadomy tego zwyczajnie zjedzie na bok i chwilę odpocznie, pijany po chwili nie wytrzeźwieje. Ktoś ktoś ustawia nawi jadąc jest nie odpowiedzialny ale robi to tylko chwilę. Pijany jest pijany cały czas a nie tylko chwilę. Link Zgłoś
only_the_godfather Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 17:33 Głupszej wypowiedzi nigdy nie czytałem. Czyżbyś usprawiedliwiał sam siebie? Na pewno bezpiecznie jechał ten pijak pod Sieradzem co na S8 wjechał pod prąd. Pewnie za wypadek winę ponosi ofiara ze Skody bo jechała droga ekspresową w właściwym kierunku tylko że pewnie jechała za szybko bo była trzeźwa i miała PJ więc w razie wypadku była kryta, za to pijak z Punto jechał bezpiecznie bo wiedział że w razie W ma przesrane. Tak widzi to schweppes1. Znam kilku co to na trzeźwo nie jeździli bezpiecznie bo w razie czego byli kryci. Szkoda że dziś zamiast iść z nimi na piwo, 1 listopada idę im zapalić znicz na cmentarzu. Tyle im zostało z tego że w razie czego byli kryci. A kiedyś coś krzyczałeś na forum że nie należy karać za jazdę po pijaku a sprawca wypadku pijany ma naprawić wyrządzona szkodę. Słucham jak ma naprawić szkodę ten co rozjechał te dziewczynki o których pisał galtomone. Link Zgłoś
bimota Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 17:52 JAK ZWYKLE NIE ZROZUMIELISCIE O CO MU CHODZILO... Link Zgłoś
samspade Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 18:01 jeżeli jak zwykle ludzie nie rozumieją tego o co chodziło to może trzeba przemyśleć czy przekaz jest wystarczająco jasny. Link Zgłoś
bimota Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 21:12 MOZE I NIE JEST... DLA SLABO MYSLACYCH... A JAK KTOS NIE ROZUMIE, TO NIECH CHOC NIE OBRAZA... Link Zgłoś
samspade Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 21:33 być może i ogół ludzi jest słabo myślący. ale wtedy ten rozumny mógłby dostosować wypowiedź do odbiorców. a może nie jest taki mądry jak się wydaje. Link Zgłoś
bimota Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 22:21 MOZE CHCIAL DAC DO MYSLENIA, SPROWOKOWAC DYSKUSJE... Link Zgłoś
schweppes1 Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 08:34 Indoktrynacja mediów, Pasiecznych i innych tego typu kretynów jest tak silna, że wręcz odcina samodzielne myślenie. Ja tylko twierdzę, że powinno się bardzo surowo karać jedynie za wyrządzone szkody, a nie za sam fakt kierowania po pijaku. Link Zgłoś
galtomone W dupie mam kary! 10.01.15, 09:29 schweppes1 napisał: > Indoktrynacja mediów, Pasiecznych i innych tego typu kretynów jest tak silna, ż > e wręcz odcina samodzielne myślenie. Ja tylko twierdzę, że powinno się bardzo s > urowo karać jedynie za wyrządzone szkody, a nie za sam fakt kierowania po pijak > u. Ale co ofierze wypadku po wysokiej karze dla sprawcy? Osobiscie jestem bardziej zainteresowany prewencji. Chocby dlatego, ze lubie swoje auto, drugiego takiego latwo nie znajde i nie mam ochoty by pijany się na mnie zatrzymal. I co mi po tym, ze on dostanie wysoka kare jak z uwagi na wiek, koszt napraw i wartos mojego auta poszloby do kasacji??? W dupie mam kare! Podobnie jak w dupie wysokość kary będzie mieć ktoś kto przez pijaka wyladuje na wozku czy w ziemi. Daj sobie wytlumaczyc, ze z uwagi na wielkość konsekwencji, często nie odwracalnych jednak eliminowanie takich przypadkow jest znacznie ważniejsze niż karania (co nie znaczy, ze karac nie należy). Link Zgłoś
only_the_godfather Re: W dupie mam kary! 10.01.15, 10:23 Rodzina kierowcy Skody z pod Sieradza ma zapewne w dupie to że pijak z Punto który wjechał na S8 pod prąd też zginął. Dla nich liczy się to że pijak któremu wcześniej zabrano PJ za jazdę po pijaku dalej jeździł po pijaku i zabił nie winną osobę. Link Zgłoś
schweppes1 Re: W dupie mam kary! 10.01.15, 11:04 To, że nieuchronna i surowa kara za spowodowanie wypadku pełni rolę odstraszającą. Link Zgłoś
galtomone Re: W dupie mam kary! 10.01.15, 16:16 Jak widać nie pełni. Bo odstaraszjaco to działa na ludzi myslacych i trzeźwych. Ktos kto pije i jedzie jest debilem, któremu się wydaje ze jest nieśmiertelny, on wypadku nie spowoduje, jego nie zpalia, lub jet tak nawalony, ze o tym nie pamięta. Od dawna wiadomo, ze kara działa odstraszająco tylko dla części ludzi i tylko do pewnego stopnia. A ze konsekwencje wypakow sa z reguly nieodwracalne (nie da się naprawić wyrządzonej krzywdy) stad potrzeba prewencji, czyli zapobiegania. Gdyby była pewność, ze jedyne straty w wyniku wypadkow to pieniądze (uszkodzone auta) to gwarantuje ci ze nikt by się prewencja nie przjomowal bo bylby to problem ubezpieczalni tylko i wyłącznie. Ale niestety odszkodowanie nie przywraca do zycia, nie odrasta konczyn itd...itd... Link Zgłoś
only_the_godfather Re: W dupie mam kary! 10.01.15, 17:28 Owszem dla części społeczeństwa tak. Dla części na pewno nie będzie. Mimo bo sama wysokość kary nie wystarczy, musi być jeszcze prewencja, bo to właśnie nieuchronność kary najbardziej odstrasza. Link Zgłoś
samspade Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 09:59 Gdyby pijani kierowcy powodowali jedynie straty materialne. Wtedy owszem mozna zadekretowac ze ubezpieczyciel ma albo naprawic wylacznie na oryginalnych czesciach badz na zyczenie poszkodowanego kupic nowy samochod. Tyle ze ofiarami pijanych sa tez ludzie. I powiedz teraz co po wysokiej karze zmieni kiedy pijak zabil dziecko idace chodnikiem? Link Zgłoś
only_the_godfather Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 10:26 Co mi po wysokiej każe dla pijaka, jak wcześniej zabije nie winną osobę? Nic, mi po takiej karze, jeszcze z moich podatków będzie miał zapewnione godne warunki bo przecież prawa człowieka i inne tego typu przywileje dla bandytów. Widzisz schweppes jak by za twoje wyczyny na drodze zamaist mandatu albo zawiasów groziło ci 10 lat łagrów jak za Stalina to byś inaczej śpiewał. Dlatego kary właśnie takie powinny być. Link Zgłoś
schweppes1 Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 11:06 I sam właśnie sobie odpowiedziałeś po co surowa kara za spowodowanie wypadku. Ma odstraszać. Link Zgłoś
galtomone Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 16:18 Już pisałem -to działa tylko na cesc ludzi, którzy maja kawalek funkcjonującego mózgu. Link Zgłoś
only_the_godfather Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 17:26 Widzisz po raz kolejny wpadłeś w swoje własne sidła. Specjalnie dałem ten przykład z łagrami i Stalinem. Bo w tamtych czasach kara była surowa za wiele przestępstw a jednak wielu ryzykowała. Czyli kara ich nie odstraszała. I tak jak pisze galtom kara musi być surowa ale musi tez być prewencja, by nie myśleć a może mi się uda, nie złapią mnie, to tylko kawałek itd. Link Zgłoś
only_the_godfather Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 10:22 No to teraz powiedz jaka karę ma ponieść ten pijak co rozjechał te dziewczynki? No słucham jak ma naprawić wyrządzoną szkodą według Ciebie? No ci rodzinie kierowcy Skody z pod Sieradza z tego że pijak z punto tez zginął, poniósł największa karę, jak przy okazji zabił niewinna osobę? I nie pierdziel mi tu nic o wolności i państwie liberalnym bo już ci to udowodniłem że guzik na ten temat wiesz. Link Zgłoś
schweppes1 Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 11:08 Kompletnie nie zrozumiałeś. Tu nie chodzi tylko o naprawienie szkód. Tu chodzi o wysoką surowość kary. Tak wysoką, że naprawdę mało kto zaryzykuje brawurę, nawet po pijaku. Link Zgłoś
tbernard Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 12:06 Ale sama brawura nawet bez wypadku lecz zauważona to terroryzm. To tak jakby Tobie przystawił ktoś pistolet do głowy i "poprosił" abyś mu "dobrowolnie" oddał portfel i Ty ze strachu byś spełnił jego "prośbę". Przecież ten z pistoletem nikogo nie pobił, nie strzelał, tylko prosił i prośbę jego dobrowolnie spełniono. Chyba prawo nie zakazuje oddawania swoich pieniędzy, na przykład na imprezę Owsiaka. Tak samo inni użytkownicy drogi widząc wariacką szarżę na drodze pod wpływem strachu muszą dostosować się do wariata nie chcąc ucierpieć. A Ty proponujesz karać tylko, gdy ktoś nie zdąży zareagować i uratować się. Link Zgłoś
bimota Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 13:10 Ja tylko twierdzę, że powinno się bardzo surowo karać jedynie za wyrządzone szkody, a nie za sam fakt kierowania po pijaku. A JA ODWROTNIE... 10 RAZY UDA SIE KOMUS NIKOGO NIE ZABIC I JUZ SOBIE POMYSLI ZE PO PIJAKU JEST MISTRZEM... KARA POWINNA BYC ZA SAMO SPOWODOWANIE POTENCJALNEGO NIEBEZPIECZENSTWA. Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: O ORMO wcach. 08.01.15, 21:01 Publikowanie podobnych materiałów (z wykroczeniami, przestępstwami drogowymi) dla mnie jest OK i tablica rejestracyjna powinna być widoczna. Nie oznacza to, ze automatycznie bym leciał na policję z każdym filmem. Mają laptopy, niech sobie poszukają. :-) Jak ktoś broi, to niech wie, że może to być upublicznione. I tak robi to publicznie. Link Zgłoś
qqbek Wprost odwrotnie! 08.01.15, 22:43 Niech sobie publikują, ale niech zasłaniają tablice. A przekazywanie dowodów na ewidentne idiotyzmy na drodze Policji to raczej pochodna instynktu samozachowawczego (tzn. - "może tym razem to nie ty, ale następnym razem może Ciebie będzie chciał próbować zabić"). Instynktem stadnym i chęcią do samosądów wykazuje się większa część społeczeństwa. Mam zaś wrażenie, że samozachowawczym nadal zbyt mało ludzi. A tych z naprawdę "ORMO"-wskimi zapędami najlepiej leczy policja... wlepiając również i im mandaty za złamane przepisy (o co coraz częściej nieudolni ORMO-wcy mają do niej pretensje "no bo tamten gorzej, a ja tylko trochę" :). Link Zgłoś
marekggg Re: Wprost odwrotnie! 09.01.15, 08:32 niech publikuja z tablicami. i to nie sa ORMO-wskie zapedy, i niech policja rowniez takich leczy. ciekawe czy bys rowniez uwazal ten film jakbys ty byl tym ORMO-wcem i facio by w ciebie centralnie pierdyknal. taki sam kutas jak ten w bmw na autostradzie. dla tego wlasnie o ile nie musze to do Polski nie przyjezdzam samochodem. dzicz na drodze. Link Zgłoś
galtomone Re: Wprost odwrotnie! 09.01.15, 09:00 qqbek napisał: > Niech sobie publikują, ale niech zasłaniają tablice. A to dlaczego??? Jezdzisz z zaslonietymi tablicami??? > A przekazywanie dowodów na ewidentne idiotyzmy na drodze Policji to raczej poch > odna instynktu samozachowawczego (tzn. - "może tym razem to nie ty, ale następn > ym razem może Ciebie będzie chciał próbować zabić"). Dokladnie. Im więcej idiotow sami z drogi wyeliminujemy tym lepiej dla nas. > A tych z naprawdę "ORMO"-wskimi zapędami najlepiej leczy policja... wlepiając r > ównież i im mandaty za złamane przepisy (o co coraz częściej nieudolni ORMO-wcy > mają do niej pretensje "no bo tamten gorzej, a ja tylko trochę" :). I dobrze. Nageywanie - to jedno, a lamanie przpisow, które dotycza wszystkich to drugie. Link Zgłoś
qqbek Re: Wprost odwrotnie! 09.01.15, 10:23 galtomone napisał: > qqbek napisał: > > > Niech sobie publikują, ale niech zasłaniają tablice. > > A to dlaczego??? Jezdzisz z zaslonietymi tablicami??? Od ścigania piratów są policja i sądy. Dopóki sąd nie pozwoli na publikację danych (w tym tablicy rejestracyjnej i ewentualnego wizerunku sprawcy), dopóty publikowanie ich bez takiej zgody stanowi naruszenie dóbr osobistych sprawcy. Mamy kraj który aspiruje do miana demokratycznego państwa prawa? Co do reszty - na pewno, gdybym miał kamerę (bo nie posiadam), nie wysłałbym filmu z przekroczeniem prędkości (nawet dość ewidentnym i łatwym do obliczenia chociażby w oparciu o słupki kilometrowe), niezatrzymaniem się (a tylko zwolnieniem) na "Stopie" przy pustej drodze czy nagrania sąsiada grzejącego sobie rano samochód ponad dozwoloną w zabudowanym minutę. Ale próbę rozjechania pieszych na przejściu, jak w załączonym materiale, raczej na pewno bym jednak zgłosił. Link Zgłoś
galtomone Re: Wprost odwrotnie! 09.01.15, 10:36 qqbek napisał: > galtomone napisał: > > > qqbek napisał: > > > > > Niech sobie publikują, ale niech zasłaniają tablice. > > > > A to dlaczego??? Jezdzisz z zaslonietymi tablicami??? > > Od ścigania piratów są policja i sądy. Publikacja filmu z samochodem w roli głownej to nie sciganie sprawcy!!! Cos Ci się chyba pomylilio? :-) Na podstawie tego filmu wlasnie dopiero policja zaczyna scigac domniemanego sprawce i ten albo się przyznaje, albo ustala się w sadzie czy był winien. > Dopóki sąd nie pozwoli na publikację danych (w tym tablicy rejestracyjnej i ewe > ntualnego wizerunku sprawcy), dopóty publikowanie ich bez takiej zgody stanowi > naruszenie dóbr osobistych sprawcy. Jaki tablica ma związek z Twoim czy kogokolwiek wizerunkiem. Ludzie!!! Toz przecież każdy ja widzi na ulicy i to nie jest problem, a jak ta sama tablice widać na filmie to jest problem. Wyjasnij mi na czym polega roznica???? Czy gość w tych filmach podaja autorzy, ze autem o numerze rej jechal Kowalski co mieszka tu i tu? Ba, ja nawet nie wiem czy zwykly obywatel majac jedynie nr rejestracyjny jest wstanie sam ustalić dane wlasciciela auta o kierowcy nie wspominając, bo to przecież nie musi być jednoznaczne. Ale nawet jeśli jest to możliwe.... to od możliwości a ich fakyczna publikacja to die rozne sprawy. Powiem więcej, w krajach gdzie prywatność i wolność obywatelska na takim polu jest bardziej chroniona (np. UK - brak zgody na obowiązek posiadania dowodu osobistego czy obowiązku meldunkowego) tablica nie jest uwazana za "daną osobową". Tym bardziej, ze jest jeden numer przypisany do auta na cale jego zycie bez względu na ilość wlascicieli. Zatem jeśli wrzuce do YT film z twoim autem i twoim numerem rejestracyjnym to jak na tym traci twój wizerunek????? > Mamy kraj który aspiruje do miana demokratycznego państwa prawa? Nie widze związku!!!! > Co do reszty - na pewno, gdybym miał kamerę (bo nie posiadam), nie wysłałbym fi > lmu z przekroczeniem prędkości (nawet dość ewidentnym i łatwym do obliczenia ch > ociażby w oparciu o słupki kilometrowe), niezatrzymaniem się (a tylko zwolnieni > em) na "Stopie" przy pustej drodze czy nagrania sąsiada grzejącego sobie rano s > amochód ponad dozwoloną w zabudowanym minutę. Ja pewnie tez nie, ale na filmie z pierwszego watku nie widać drobnego przewinienia i o takich jak to, czy gość z BMW na A4 dyskutujemy. > Ale próbę rozjechania pieszych na przejściu, jak w załączonym materiale, raczej > na pewno bym jednak zgłosił. I ja tez. I tu znow wracamy do kwestii tablicy.... Bo rozumiem, ze jak znajomi tego pana obejrza ten filmik i rozpoznają jego auto, to jego wizerunek na tym straci? O to chodzi??? Ale jak go sami zobaczą z odslonieta tablica na zywo to już nie??? Ba... to może mu prawka nie zabierać, bo jak będzie musial tlumaczyc rodzinie dlaczego mu zabrali to tez jego wizerunek na tym straci.... No nie posuwajmy się do absurdow jak w przypadku tablic rejestracyjnych. Mam ci podac swój? :-) Link Zgłoś
to.niemozliwe Re: Wprost odwrotnie! 09.01.15, 10:16 > Niech sobie publikują, ale niech zasłaniają tablice. A to czemu? Jak robisz coś w przestrzeni publicznej, to ponoś odpowiedzialność, że robisz to publicznie. Jeśli widziało to 5 świadków naocznie, to nie ma powodu, by nie opublikować dla 5 milionów. Żyjemy w świecie, gdzie wydarzenie publiczne należy do wszystkich bardziej niż kiedykolwiek. Link Zgłoś
piotr33k2 Re: O ORMO wcach. 08.01.15, 22:31 a co ty możesz wiedzieć o ormo? ,bardzo głupawe porównanie . Link Zgłoś
samspade Re: O ORMO wcach. 08.01.15, 22:36 Miej pretensje do tych co to wymyslili. Ode mnie sie odczep z laski swojej. Link Zgłoś
engine8 Re: O ORMO wcach. 08.01.15, 22:43 Jeszcze latach 70-tych znajomy milicjant mowil "Ja sie musze swinic bo mi za to placa i to wcale niezle ale nie mam pojecia dlaczego ci ormowcy sie tak swinia za darmo" Link Zgłoś
engine8 Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 21:20 True.. Ale podejrzewam ze teraz podobnie mysla policjanci ktorzy musza sie teraz zajmowac donosami "wrazliwych na przestrzeganie prawa" cywilow. Dla nich to nic tylko extra robota Link Zgłoś
galtomone Porownanie 09.01.15, 09:02 ...w sensie nazwy zupełnie nie trafione, zgadzam się. I do tego krzywdzące tych, którzy nagrywają i wysylaja. Link Zgłoś
bimota Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 00:55 OH... NA PEWNO DZIEKI TEMU NIE BEDA WALIC PRZEJSC TUZ ZA ZAKRETEM... DOBRZE, ZE ZDAZY.L ZJECHAC, BO PIESI NIE RACZYLI SIE NAWET OBEJRZEC... Link Zgłoś
marekggg Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 08:34 tak - dobrze ze zdazyl - a skad wiesz czy sie obejrzeliczy nie stajac na chodniku? facet ma jechac maks 50 - bo to wyglada na obszar zabudowany.na 15 metrach by zdazyl zahamowac. no chyba ze gadal przez komorke i grzal 90 Link Zgłoś
nieznajacy_sie Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 08:53 Bimota ma niestety trochę racji. Często piesi na przejściu zachowują się jaklby byli niesmiertelni i nic ich nie obchodzi. Zwróć uwagę na zachowanie tych pieszych - wcale się nie przejeli faktem, że zap...ala na nich samochó i zaraz w nich walnie. Co oczywiście w żaden sposób nie umnijesza winy kierującego w tym przypadku. Link Zgłoś
galtomone Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 09:08 I walsnie dlatego, w miescie wolno jechać do 50km/h i kierowca ma obowiązek uwazac na pieszych. roztargnionych samobojcow. Bo to on może zrobić wieksza krzywdę. Jak biegasz po bokisku z 5 latkami, to kazesz im uwazac na siebie w rownym stopniu, ale jednak bierzesz poprawke, ze to dzieci i nie wpadasz na nich z pelnym impetem mowic, PHI - sami mogli uwazac. Sorry, ale jeśli zdajesz egazmin i masz prawo jazdy tzn. ze rozumiesz, przyjmujesz i zgadzasz się przestrzegać pewnych zasad, jesteś osoba normana umysłowo i odpowiedzialna. Pieszy egazminu zdawać nie musi, może być (jak na tym przykładzie )dzieckiem, może być wreszcze osoba np. chora, niedowidzaca... itd..... itd... Zatem twoje tłumaczenie mnie nie przekonuje, Pieszy na pasach, w miescie MA PRAWO BYC SWIETA KROWA. Link Zgłoś
nieznajacy_sie Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 09:30 Masz apsolutną rację. Nie zmienie to jednak faktu, że piesi często zachowują się tak jak moja koleżanka (3 razy potrącona na pasach). Ona też zawsze mówi, że na pasach to ona ma pierwszeństwo i dalej włazi pod pędzące samochody. I na nic moje i innych znajomych tłumaczenie - masz rację, że masz pierwszeństwo, ale weż poprawkę na to, że jesteś tym słabszym uczestnikiem potencjalnego zdarzenia. Niesteyy nic jej nie przekonuje - nawet to, że lepiej być żywym niż mieć rację jako umarły. Z drugiej strony może ona jakaś taka pechowa? Mnie tylko raz chciało przejechac na pasach, ale wtedy to ja wlazłem jak baran pod nadjeżdzające auto - na szczęście kierowca był przytomny i mnie wyminął. Link Zgłoś
galtomone Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 10:41 nieznajacy_sie napisał(a): > Masz apsolutną rację. Nie zmienie to jednak faktu, że piesi często zachowują si > ę tak jak moja koleżanka (3 razy potrącona na pasach). Ona też zawsze mówi, że > na pasach to ona ma pierwszeństwo i dalej włazi pod pędzące samochody. Coz nie będę dyskutowal, bo nie wiem jak było w każdym ztrzech przypadkow, ale jeśli jedno auto cie puszcza, jesteś na pasach a drugie cie potraca to trudno mowic tu o twojej jakiejkolwiek winie. oMożna o braku instynktu samozachowawczego, roztargnieniu, malej spostrzegawczości - ale to nie wina i nie zbrodnia. Dlatego pieszy na pasach ma prawo być swieta krowa!!! > I na nic > moje i innych znajomych tłumaczenie - masz rację, że masz pierwszeństwo, ale w > eż poprawkę na to, że jesteś tym słabszym uczestnikiem potencjalnego zdarzenia. > Niesteyy nic jej nie przekonuje - nawet to, że lepiej być żywym niż mieć rację > jako umarły. To jak pisałem zupełnie osobna sprawa, ale nie nalazey jej winic za spowodowanie wypadku. Za glupote jak najbardziej - bo co kalece/czy zmarelmu po racji. Ale to nie jest WINA! > Z drugiej strony może ona jakaś taka pechowa? Mnie tylko raz chciało przejechac > na pasach, ale wtedy to ja wlazłem jak baran pod nadjeżdzające auto - na szczę > ście kierowca był przytomny i mnie wyminął. A mnie już kilka razy i to była ewidentnie wina kierowcy i gdybym się w pore na srodku przejścia nie zorientowal ze baran nie stanie to byłoby zle. Dla takich nie mam litości, ale może kilka lat w innym podejściu do pieszych zrobil swoje, stad tez do szalu doprowadza mnie fakt, ze zmusza się mnie do stania gdy jest czerwone czy przechodzenia po pasach gdy akurat mi się nie chce. Link Zgłoś
galtomone Nawet nie probój zaczynac... 09.01.15, 09:04 ... tej dyskusji. Bimota to połączenie trolla z (nie będę się wyrażał) więc zawsze wyraża takie idiotyczne opinie i nie przyjmuje żadnych argumentów. Zatem szkoda czasu bo i tak go do niczego nie przekonasz. Link Zgłoś
bimota Re: Nawet nie probój zaczynac... 09.01.15, 15:32 MAM CI ARGUMENTOWAC DLACZEGO PRZEJSCIA POWINNO SIE ROBIC Z GLOWA I UWAZAC NA JEZDNI ? WROC DO PRZEDSZKOLA, MOZE CI TAM WYTLUMACZA... Link Zgłoś
galtomone Re: Nawet nie probój zaczynac... 09.01.15, 16:38 ??? Pytasz jakbys myslal, ze z Toba rozmiawiam - buachchahahaha :-) Link Zgłoś
bimota Re: Nawet nie probój zaczynac... 09.01.15, 16:49 CZYLI GADASZ DO SIEBIE... ALE SMIAC SIE Z WLASNEJ GLUPOTY TO JUZ COS... Link Zgłoś
galtomone Re: Nawet nie probój zaczynac... 09.01.15, 20:37 Tak sobie to tłumacz, jakos się trzeba dowartosciowac. Link Zgłoś
klemens1 Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 09:11 Dobrze zrobił, ale interesuje mnie co innego. Dlaczego kierowca nie zahamował? Przecież miał na to wystarczająco dużo czasu. Podejrzewam, że jego zdolność postrzegania rzeczywistości była zakłócona przez jakieś używki. Link Zgłoś
galtomone Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 09:15 Tym bardziej dobrze się stało, ze został nagrany i (jeśli dobrze pamiętam artykuł) straci prawo jazdy. Po co nam tacy współużytkownicy drogi? Link Zgłoś
marekggg Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 09:26 za cos takiego to nawet samochod powinni mu zabrac. Link Zgłoś
bimota Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 15:33 BYL ZASLOMIETY.... NIE MAJAC PEWNOSCI, ZE SIE WYHAMUJE LEPIEJ OMIJAC... Link Zgłoś
wstrzasniety_nie_zmieszany Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 16:11 To trzeba jechać z taką prędkością, żeby być pewnym że się wyhamuje (czyli w terenie zabudowanym max. 50 km/h chyba że znaki drogowe wskazują na co innego). Na filmiku widać wyraźnie, że auto grzeje co najmniej 2 razy szybciej. A co by było gdyby po chodnika szli ludzie np. matka z dzieckiem w wózku, która nie wiem jakby się starała to nie uskoczy przed pojazdem. Link Zgłoś
galtomone Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 16:40 No to jej wina!!! Mogla wziąć pod uwagę (dochodząc do przejścia), ze za chwile nadleci auto które się spieszy i sprawdzić po 500 m od przejścia w kazda strone czy aby pod kola nie wskakuje. Zeby nie było wątpliwości - to sarkazm, bo się z Toba zgadzam! Link Zgłoś
bimota Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 16:52 TRZEBA, TRZEBA.... TRZEBA JEZDZIC Z GLOWA, A NIE WG ZNAKOW,. CHYBA ZE KTOS NIE MA GLOWY... Link Zgłoś
tbernard Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 22:38 No to uważasz, że ten kierowca jechał z głową? Bo tak by sugerował atak na pieszych, że oni bezmyślnie weszli, chociaż dokładnie widać, że jak podejmowali decyzję o wejściu obserwując otoczenie, to jeszcze nie mieli możliwości zauważyć tego pędzącego (niby z głową). Link Zgłoś
bimota Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 01:49 SUGEROWALEM JEDYNIE, ZE PRZEJSCIE JEST NIEBEZPIECZNE, CO SAM WLASNIE POTWIERDZILES... Link Zgłoś
tbernard Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 11:45 Każde miejsce jest niebezpieczne, jeśli rozważać możliwość wtargnięcia niezrównoważonego i uzbrojonego osobnika i strzelającego gdzie popadnie. Ale tu nie o takim niebezpieczeństwie mowa. Link Zgłoś
bimota Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 13:14 TU MOWA O OGRANICZONEJ WIDOCZNOSCI, CO NIE WYSTEPUJE NA KAZDYM... Link Zgłoś
galtomone Zebys na uszach stanał 10.01.15, 09:31 To z gościem, z którym usiłujesz dyskutować sensownie się nie da. Jak sam widzisz wlasnie doszedł do niesamowitego wnisku, ze przejście przez ulice jest niebezpieczne. WOW! Do tej pory nikt o tym nie wiedziel - tylko co z tego i jaki to ma związek z kretynem za kolkiem? Skoro jest niebiezpiecznie i tak, to gość w zasadzie nic zlego nie zrobil - ot logika bimoty. Link Zgłoś
tbernard Re: Zebys na uszach stanał 10.01.15, 11:49 Ano to tak jak z koniem. Jaki jest każdy widzi ;) Na forum "Bezpieczeństwo na drodze" też jest rozpoznawalną ikoną. Czasem zdarza mu się coś sensownego napisać. Link Zgłoś
filip505 Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 16:42 .....jednym slowem karac ze sie ktos zachowal przytomnie I nie spowodowal wypadku,fajne, --w USA dozwolona ilosc alkocholu to 0,7;a jeszcze parenascie lat temu bylo 1,0; jak jest w innych krajach europy,np w niemczech czy francji ???,ktos wie?, Link Zgłoś
wstrzasniety_nie_zmieszany Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 16:55 filip505 napisał: > .....jednym slowem karac ze sie ktos zachowal przytomnie I nie spowodowal > wypadku,fajne, > --w USA dozwolona ilosc alkocholu to 0,7;a jeszcze parenascie lat temu bylo 1,0 > ; > jak jest w innych krajach europy,np w niemczech czy francji ???,ktos wie?, Sprawca zdarzenia powinien zostać ukarany za wykroczenie z art.86 kw, gdyż naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu poprzez poruszanie się z prędkością niedozwoloną. To że zachował przytomność umysłu i nie rozjechał pieszych nie anuluje jego odpowiedzialności. Gdyby potrącił pieszych i spowodował śmierć bądź uszczerbek na zdrowiu przynajmniej jednego z nich popełniłby przestępstwo. Jak byłem w tamtym roku we Włoszech to dozwolona ilość alkoholu we krwi była do 0,5 promila. Sadzę, że jest to związane z obyczajem spożywania wina do posiłku. Tak samo jest w Niemczech i Francji. Z kolei w Czechach, które słyną z piwoszy, niedozwolona jest jakakolwiek obecność alkoholu we krwi. Podobnie jak na Węgrzech, Słowacji i ciekawostka w Rosji. Link Zgłoś
filip505 Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 19:17 .....dzieki za odpowiedz,ale chyba 0 nie da sie zachowac,organizm tez jakies szczatkowy alkochol produkuje,widze ze jakby zastosowac w polsce niemieckie normy to bylibysmy calkiem trzezwym krajem za kierownica,bo zdecydowana wiekszosc "pijanych" kierowcow o czym tv huczy to to trzezwiutka Europa, jakiez 2 z haczykiem,nie liczac rekordzistow,ale ich malo jakos, lubimy nazywac sie pijakami?????,ja nie,.....a ze policja,drogowka tak chce I straszy to rozumiem,bronia swoich miejsc pracy,a ze przy okazji opluwaja obywateli co im wyplaty placa, to drobiazg, Link Zgłoś
samspade Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 20:18 Jakieś 3/4 zatrzymanych kierowców to nie trzeźwiutka Europa. 1/4 zatrzymanych to ci pomiędzy 0,2 a 0,5. kilka razy byłem badany alkomatem i zawsze wychodziło mi 0. Widać mój organizm nie produkuje alkoholu. Link Zgłoś
galtomone Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 20:39 Sam, bo Twój organizm to jakiś NIE POSLKI musi być ;-) Link Zgłoś
samspade Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 21:55 Może i tak. Wole wina od wódki. Piwa pijam z małych browarów. Ogólnie pijam malo/bardzo mało. z naciskiem na bardzo. Link Zgłoś
wstrzasniety_nie_zmieszany Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 20:21 Człowiek to nie miś koala i przy normalnych procesach metabolicznych alcotest nie wykryje u niego w organiźnie żadnego alkoholu. Część kierowców (statystyk nie prowadzę, ale na moje oko z 1/5 to tacy, którzy mieszczą się w granicach 0,25-0,30 mg/l, ale większość to niestety są ludzie, którzy wsiadając do samochodu musieli czuć, że są nietrzeźwi często rozpoczynali jazdę tuż po wypiciu nawet dużej ilości alkoholu Link Zgłoś
filip505 Re: O ORMO wcach. 09.01.15, 23:28 .....zastanawiam sie czemu cie badali,inne niz alkocholowe zachowania na drodze ale podobne musialy wystepowac,twoje oko nie jest autorytetem ,ale skoro w europie 0,5 obowiazuje to czemu nie w sercu europy,slabe glowy mamy?????,z moich doswiadczen raczej nie, --samspade,moze masz wyjatkowy organizm I rozumu tez ci nie produkuje,ale sluchajac wiadomosci na przestrzeni ostatnich wielu lat ,szczegolnie przy okazji swiat,slysze ciagle o pijanych kierowcach ,I jaka to policja dobra bo z lenistwa stoi sobie za zakretem I zatrzymuje prawie wszystkich,nuz "przestepca sie trafi,czyli ktos co spokojnie sobie jedzie,zgodnie z przepisami,ale ma 0,02 proceta wiecej jak powinien,czyli 0,22, bochaterstwo,ale to mnie nie dziwi ze sa leniwi I dbaja o swoje miejsca pracy skoro wy to akceptujecie,tylko cemu to robicie , w koncu oni sa nasza sluzba, nie panami czy wladza,powinni zrozumiec ze dokad nie popelnie przestepstwa czy wykroczenia to WARA im odemnie,myle sie????,inaczej brezniew mial racje jak mowil ze tylko wladza wie co dobre,a cholota ma sie bac,mialem ,mam,nadzieje ze w waszym pokoleniu to niewystepuje,ale chyba sie myle, pozdrawiam, Link Zgłoś
wstrzasniety_nie_zmieszany Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 00:20 filip505, nie wiem jakie masz doświadczenia w jeździe z zawartością 0,5 promila alkoholu we krwi, ja nie mam zwyczaju jeździć po pijaku. Oczywiście 0,5 jest granicą umowną, ale wydaje się, że w interesie każdego uczestnika ruchu jest, aby kierujący pojazdami byli w jak najlepszej kondycji psychofizycznej. Tolerancja na alkohol jest bardzo osobnicza, jeden przy 2 promilach potrafi gadać z sensem, drugiemu już 0,5 promila odbiera rozum. Nawet niewielkie dawki alkoholu wpływają na zdolności psychofizyczne kierowcy, zdolność do prawidłowej oceny sytuacji drogowej oraz podjęcia działań w przypadku nagłego zagrożenia. Należy też pamiętać, że alkohol pobudza do brawurowej jazdy, zakłóca instynkt samozachowawczy. Co do drugiej części twojego postu, tym o policjantach to jest to taki bełkot, że chyba pisałeś go w stanie nietrzeźwości wielokrotnie przekraczającym 0,5 promila. Link Zgłoś
samspade Re: O ORMO wcach. 10.01.15, 08:03 Po pierwsze. 3/4 zatrzymanych kierowcow ma ponad 0,5 promila. Po drugie. Stwierdzenie ze w Europie dozwolony jest 0,5 jest nie do konca prawdziwe poniewaz jest wieke krajow z 0,2. Po trzecie. To raczej ludzie, ktrorych organizmy same produkuja alkonol sa wyjatkowe. Link Zgłoś
galtomone Owszem, mylisz sie 10.01.15, 09:35 filip505 napisał: > wy to akceptujecie,tylko cemu to robicie , w koncu oni sa nasza sluzba, > nie panami czy wladza,powinni zrozumiec ze dokad nie popelnie przestepstwa czy > wykroczenia to WARA im odemnie,myle sie???? Odpisywałem już koledze wyżej, który myśli podobnie jak Ty (forum.gazeta.pl/forum/w,20,156159213,156181001,W_dupie_mam_kary_.html). I na pierwszy rzut oka macie racje. Tylko powiedz mi.... co ci po tym, ze gościa który rozwali Ci auto, już nie wymyślam gorszych scenariuszy (kalectwo, smierc) zaczna obrabiać po fakcie? Nie lepiej, żeby jednak udało się takich ludzi z drogi wyeliminować ZANIM w ciebie wjada ? Link Zgłoś
dyktator_bolandy pijani powodują 8% wypadków w PL 10.01.15, 16:33 tzn. ci mający powyżej 0,5 promila. W krajach anglosaskich dopuszczalne jest zazwyczaj 0.8, bo jak stwierdzono dopiero poziom powyżej tego ma juz znaczący wpływ na zachowania psychofizyczne kierowcy. Link Zgłoś
wstrzasniety_nie_zmieszany Re: pijani powodują 8% wypadków w PL 10.01.15, 16:59 dyktator_bolandy napisał: > tzn. ci mający powyżej 0,5 promila. W krajach anglosaskich dopuszczalne jest za > zwyczaj 0.8, bo jak stwierdzono dopiero poziom powyżej tego ma już znaczący wpł > yw na zachowania psychofizyczne kierowcy. Jak widać nie wszystko co zachodnie należy kopiować u nas. Czasami o życiu lub śmierci na drodze decydują ułamki sekund, a alkohol nawet w niewielkich dawkach zawsze opóźnia reakcje psychofizyczną (to dlatego sportowcy nie piją alkoholu przed meczem). Zdecydowanie wolę nie wypić piwa bądź dwóch przed jazdą, ale mieć nadzieję, że dojadę w jednym kawałku. Link Zgłoś
dyktator_bolandy Re: pijani powodują 8% wypadków w PL 11.01.15, 00:16 akurat mylisz się, niewielka dawka poprawia refleks i dodaje animuszu, kiedys rugbyści pili lamkę koniaku przed meczem, ale uznano to za środek dopingujący. Link Zgłoś
wstrzasniety_nie_zmieszany Re: pijani powodują 8% wypadków w PL 11.01.15, 00:23 dyktator_bolandy napisał: > akurat mylisz się, niewielka dawka poprawia refleks i dodaje animuszu, kiedys r > ugbyści pili lamkę koniaku przed meczem, ale uznano to za środek dopingujący. Kierowcy rajdowi i formuły 1 chyba jednak picie przed jazdą uznawaliby za niezbyt szczęśliwy pomysł. Sądzę również, że dodatek animuszu w przypadku wielu kierowców zaowocowałby zwiększonymi obrotami zakładów pogrzebowych. Przykład z rugby jest chybiony, gdyż gra ta oparta jest przede wszystkim na waleczności, raczej nie wymaga nadzwyczajnego refleksu (wiem bo kiedyś w młodości trochę grałem) Link Zgłoś
galtomone Re: pijani powodują 8% wypadków w PL 11.01.15, 07:38 Naprawde uważasz, ze animusz jest porzadanu u kierowców???? Link Zgłoś
only_the_godfather Re: pijani powodują 8% wypadków w PL 11.01.15, 10:34 Jak ma być bezpiecznie na naszych drogach ja jeden uważa że nie wielka ilość alkoholu poprawia refleks i dodaje animuszu, a drugi twierdzi ze po kielichu jedziesz bezpieczniej bo wiesz że w razie W masz przerąbane. Nie ma to jak usprawiedliwiać pijaków za kierownicą. Link Zgłoś
galtomone Re: pijani powodują 8% wypadków w PL 11.01.15, 20:34 Powiedzialbym, ze to co napusales to już usprawiedliwienie :-) Link Zgłoś
fredoo Re: O ORMO wcach. 13.01.15, 09:19 Obejrzałem filmik i uwazam, że kierowca jest piratem który nie powinien prowadzić samochodu. Kiedyś kuiłem na giełdzie samochód z kolegą. Właściciel tego samochodu jak oddawał kluczyki koledze powiedział: niech Pan pamieta że jadacy samochód to jak odbezpieczona broń. Tan co zbliza sie do niewidocznego przejścia z dużą prędkością jest zwykłym bandytą. Link Zgłoś
bimota Re: O ORMO wcach. 15.01.15, 12:49 > Tan co zbliza sie do niewidocznego przejścia z dużą prędkością jest zwykłym ban > dytą. FAJNA PUENTA... ROZUMIEM, ZE JAK SIE PRZEJSCIE UDA ZAUWAZYC Z DALEKA, TO JUZ MOZNA POPIERDZIELAC... ;) Link Zgłoś