Dodaj do ulubionych

Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników?

21.06.15, 23:33
Wiem, obraźliwa teza w tytule.
Ale:
Właśnie kupuję nowe (tzn. używane "nowe" auto).
Małżonce (po jeździe próbnej) spodobał się SUV... mojej ulubionej marki (tak więc zapewne kupimy właśnie coś takiego).
No i co czegoś nie obejrzymy, to albo picowany szrot (komisy/handlarze), albo istny kurnik (właściciele prywatni).
Obejrzeliśmy dziś jeden egzemplarz od "rolnika" - wkręty przytwierdzające zaślepkę w miejscu lampki do czytania, brak zaślepek do fotelików (isofix) na tylnej kanapie, brak tylnej półki... a do tego cały samochód wyglądał jak schowek członka Polskiego Związku Niewidomych... tzn. im bliżej drzwi, tym więcej śladów "nietrafionych" prób dostania się do wewnątrz.
Był to kolejny egzemplarz "z tej serii".

Ręce mi zaczynają opadać.
Chyba czas pojechać za Odrę poszukać... problem w tym, że być może tam też jest tak, że SUV-y wyglądają tak samo.
Obserwuj wątek
    • marekggg Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 01:11
      a co sie dziwisz? kazdy by chcial igle i tanio. wiec sie zdecyduj - co chcesz - tanio czy igle?
      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 09:14
        marekggg napisał:

        > a co sie dziwisz? kazdy by chcial igle i tanio. wiec sie zdecyduj - co chcesz -
        > tanio czy igle?

        Chcę ładny i niezajechany egzemplarz. Cena to czynnik drugorzędny :)
        Problem w tym, że najwięcej zastrzeżeń (póki co) miałem do najdroższego oglądanego egzemplarza (wycenionego na 49.000), który dość ewidentnie wjechał był kiedyś w przystanek tramwajowy i niczym w thrillerze "Mucha" doszło najwyraźniej do fuzji obydwu przedmiotów.
    • samspade Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 06:12
      Ale mieszczuch sie znalazl. I to czystej krwi.
      A z poszukiwaniem samochodu to tak jak z kazdym. Szukac szukac i jeszcze raz szukac.
      A za odra to paaaaanie. Abul do kosciola i plakal jak sprzedawal a corka zrobila kawe do termosu.
    • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 07:01
      Patrzyles u dealerów?
      Co prawda, z mojego doswiadczenia (kupowania uzywanej AVENSIS w Toyocie) wynika, ze komisy dealerow dzialaja w taki sam sposob jak Pan Zenek... ale moze moje doswiadczenie nie jest regula?
      e4c-bea12.bmwgroup.com/e4c/searchResults.jsf
    • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 07:02
      A czego szukasz w sensie, rocznik, silnik, kasa?
      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 07:36
        Padło na 3-litrowe, najlepiej poliftowe BMW E83. Budżet wystarczająco duży (50k).
        • nazimno Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 07:57
          ogolnie

          www.autobild.de/artikel/bmw-x3-e83-gebrauchtwagen-test-4316319.html
          • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 08:07
            Wady już znam:-)
        • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 10:16
          3.0 benzyna czy 3.0 diesel?
          • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 10:29
            galtomone napisał:

            > 3.0 benzyna czy 3.0 diesel?

            Preferowana benzyna (niezależnie od tego czy N52 czy M54).
            Diesel w ostateczności.
            Problem w tym, że większość wyprodukowanych aut było właśnie z Dieslami.

            Na pewno nie 2 litry (150-170KM) bo to za małe silniki do tego auta... a do tego sławny napęd rozrządu od strony skrzyni biegów skutecznie zniechęca do benzyny.
        • gzesiolek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 10:37
          No to X3 z 3litrowcem tylko poza granicami... w Polsce to rodzynek, bo nawet handlarze mniej ich sprowadzaja ze wzgledu na akcyze...

          Mam wrazenie, ze latwiej znalezc 330xd w kombi niz X3 z tym silnikiem...
        • tisi123 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 14:56
          50 tys. to jest budżet na Fabię bez szału a nie na SUV-a. Masz 1/6 potrzebnego budżetu i oczekujesz cudów?
          • qqbek Budżet. 22.06.15, 19:38
            tisi123 napisał:

            > 50 tys. to jest budżet na Fabię bez szału a nie na SUV-a. Masz 1/6 potrzebnego
            > budżetu i oczekujesz cudów?

            1/3 - X3 (F25) bez rabatów można za ciut ponad 150 tys. wyjechać z salonu.
            I mam takie pieniądze, tyle że nie na samochód (bo samochód u mnie nie zarabia lecz służy do jeżdżenia w "celach prywatnych", więc jest "konsumpcją" a nie "inwestycją").
            Nie oczekuję szału. Oczekuję niewymęczonego auta (takiego jak na przykład moja wiekowa Astra, którą właśnie próbuję sprzedać - niby 15 lat, a wszystko działa, niczego nie brakuje) którym jeszcze 5-6 lat pojeżdżę.
          • tbernard Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 07:47
            tisi123 napisał:

            > 50 tys. to jest budżet na Fabię bez szału a nie na SUV-a. Masz 1/6 potrzebnego
            > budżetu i oczekujesz cudów?

            To ja zamiast Fabii wybrał bym:
            www.suzuki.pl/auto/SX4_cennik.html
            Może jeszcze nie całkiem SUV ale Fabii to chyba do niego daleko.
            • thorpe Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 18:26
              Albo nowego ASX, wygląda bardzo dobrze, pali mało.
    • lew_ Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 10:17
      Za te pieniadze nie kupisz zadnego BMW serii X ,tym bardziej w niemczech,wszystko po pol miliona na liczniku
      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 10:31
        lew_ napisał:

        > Za te pieniadze nie kupisz zadnego BMW serii X ,tym bardziej w niemczech,wszys
        > tko po pol miliona na liczniku

        A to ciekawe.
    • lew_ Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 11:04
      To jedz do Niemiec i se je obejrzyj,te najtansze sa dokladnie tak samo zajechane i z cofnietymi licznikami jak u handlarzy w polsce,za dobre x3 trzeba zaplacic okolo 15 000 €,a i nie zapomnij ile ten X3 z 3 litrowym silinkiem zuzywa,
      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 11:31
        lew_ napisał:

        > To jedz do Niemiec i se je obejrzyj,te najtansze sa dokladnie tak samo zajec
        > hane i z cofnietymi licznikami jak u handlarzy w polsce,za dobre x3 trzeba za
        > placic okolo 15 000 €,a i nie zapomnij ile ten X3 z 3 litrowym silinkie
        > m zuzywa,

        Fakt - są tacy, którzy życzą sobie po 13-14 tysięcy Euro. Ja budżet też mogę lekko przekroczyć (nie jest to kwota sztywno ustalona). Tyle, że 10.000 Euro to już 50.000 złotych w tym wypadku (akcyza jest 17% do doliczenia).
        O spalanie się nie martwię - samochód zostanie w Polsce "zagazowany".
        • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 11:44
          qqbek napisał:

          > O spalanie się nie martwię - samochód zostanie w Polsce "zagazowany".

          Ciekawe jaka będzie ci wychodzi srednia? ;-)

          BTW: ile to X3 wazy i ile ma KM w takim silniku?
          Skrzynia 5 biegowa? 6?
          I na koniec... klo zapasowe w bagażniku czy pod autem i w jakim rozmiarze?
          • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 12:15
            galtomone napisał:

            > Ciekawe jaka będzie ci wychodzi srednia? ;-)

            Znajomy w X5 ma spalanie rzędu 16-17l w mieście, X3 jest ponad 300kg lżejsze, więc liczę na 15-16.

            > BTW: ile to X3 wazy i ile ma KM w takim silniku?
            1700-1750kg
            231 lub 272 w zależności od wersji.

            > Skrzynia 5 biegowa? 6?
            6

            > I na koniec... klo zapasowe w bagażniku czy pod autem i w jakim rozmiarze?
            Dojazdówka, ale zdaniem gazownika (ja lubię mieć wszystko uporządkowane, więc już pytałem) wchodzi 56l toroidalny bez przeróbek (i raczej wie co mówi, bo sam E83 jeździ), pod warunkiem że uda mi się wersję bez Nivo kupić (w wersji z Nivo przeszkadzałaby pompa tylnego zawieszenia).
            • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 12:34
              Ja się zastanawiałem nad szukaniem dojazdówki do siebie, ale to i tak kupe miejsca w bagażniku zajmuje. :-(
              To w zasadzie jedyny minus LPG.
              Poki co jezdze bez kola zapasowego.
              • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 12:47
                galtomone napisał:

                > Ja się zastanawiałem nad szukaniem dojazdówki do siebie, ale to i tak kupe miej
                > sca w bagażniku zajmuje. :-(
                > To w zasadzie jedyny minus LPG.
                > Poki co jezdze bez kola zapasowego.

                A kiedy ostatnio złapałeś "gumę"?
                • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 13:53
                  Hmmmm...gdzies kolo 00/01 w starych zimowkach debica frigo, ktore juz sie konczyly....
                • trypel Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 15:49
                  Ja wczoraj, na obrzeżach Konstancina. Na pieprzonej wyrwie w asfalcie. 4 opona w p*zdu podczas 2,5 roku w alltracku. Cholerny profil.
                  Nie wyobrażam sobie nie mieć zapasy albo mieć zestaw naprawczy
                  • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 15:54
                    ja nie mając zapasu (jakoś nigdy się nie zebrałem, by dokupić), miałem full opcję auto-pomoc w pzu bez limitu kilometrów.
                    stwierdziłem, że w razie czego, to każę się wieźć na wulkanizację.
                    • trypel Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 16:01
                      Juz widzę jak w ciagu 10 minut (średni czas wymiany opony) w niedziele zjawia sie holownik z PZU i załatwia sprawę. Nie mówiąc o tym jak by to sie działo za granica
                      Bez zapasu nie ma jazdy. Nawet do piekarni obok
                      • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 16:09
                        i dlatego ja gumy nie złapałem, bo po to jest ubezpieczenie, żeby korzystać z niego w ostateczności. a opony były r17 225/45 z tyłu a 215 z przodu, więc też nie za wysokie.
                        przed dziurami się zwalnia a nierówności omija.
                        • trypel Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 16:16
                          To ja mam 225/50 r17 i dla mnie za mało gumy. A dziura cóż wjechałem z nasłonecznionego miejsca w zacieniona aleje i po prostu nie było jej widać, jeb i po kole mimo 30 na liczniku. Na szczęście felga cała
                          No i zapas w bagażniku
                          • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 16:19
                            no tak... :)
                            bo zapomniałem o kolejnej dobrej radzie - jak dziur nie omijasz bokiem, to trzeba je brać górą - ergo za wolno jechałeś :P
                          • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 17:43
                            U mnie 225/75 16 o ile dobrze pamiętam.
                      • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 17:42
                        Mam zestaw naprawczy, pompke... do wulkanizatora dojade...
                        • trypel Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 18:29
                          w niedziele? w trasie? życze powodzenia :)
                          225/75 to profil za który oddałbym wiele. Taką dziurę jak mnie wczoraj załatwiła przejechałbys bez problemu
                          • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 18:39
                            trypel napisał:

                            > w niedziele? w trasie? życze powodzenia :)

                            Napisalem Ci, ze w traie mam ze sobą kolo. Ale na wozenie tego na codzien w Katowicach i okolicy to mi szkoda miejsca w bagazniku.

                            > 225/75 to profil za który oddałbym wiele. Taką dziurę jak mnie wczoraj załatwił
                            > a przejechałbys bez problemu

                            Tez dlatego nie mam nerwowości przy takich oponach tym bardziej, ze i tak uważam - z przyzwyczajenia.
                      • thorpe Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 18:39
                        Ja w 5 lat złapałem trzy gumy na normalnych oponach. Raz kawał blachy, raz śruba, raz duża zszywka budowlana, na drodze różne rzeczy leżą. A jeszcze raz powietrze zeszło po wjeździe na krawężnik. Nie wyobrażam sobie czekania na assistance w upale z małymi dziećmi gdzieś na poboczu ruchliwej trasy z tak głupiego powodu jak koło, które każdy facet powinien umieć wymienić. Zresztą gdzie assistance zawiezie auto w niedzielę lub święto? Zestaw to żadne rozwiązanie przy uszkodzeniach z boku, a tak w ogóle wulkanizatorzy nie chcą nawet zdejmować opony z zawartością pianki z zestawu - bo to tak cuchnie, że nie da się pracować, trzeba warsztat zamknąć, aż wywietrzeje.
                    • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 17:41
                      tdf-888 napisał:

                      > ja nie mając zapasu (jakoś nigdy się nie zebrałem, by dokupić), miałem full opc
                      > ję auto-pomoc w pzu bez limitu kilometrów.
                      > stwierdziłem, że w razie czego, to każę się wieźć na wulkanizację.

                      Nie mam AC, a to chyba tylko z ac się kupuje.
                      Na dluzsze trasy mam "trumne" i wtedy wezme cale kolo zapasowe.
                      Wydaje mi się, ze w przypadku dojazdówki nie wiele miejsca bym w bagażniku zyskal.
                  • galtomone Mialem nosa :-) 22.06.15, 17:20
                    Jak kupiłem swojego to na 16" wydawalo mi się, ze strasznie plywa.
                    Srodek ciezkosci wyżej niż w Ave, zawieszenie bardziej takie "terenowe" + balon opony.
                    Nawet się zastanawiałem, czy jako komplet felg na lato nie kupic 17 albo i 18... ale w końcu kupiłem jeszcze raz identyczne 16 wlasnie z powodu dziur, komfortu, wielkości balonu.
                    Do pływania się przyzwyczaiłem - już tego tak nie czuje. A kola i zawieszenie tak nie cierpia.
                    • trypel Re: Mialem nosa :-) 22.06.15, 18:42
                      a ja to wrazenie lubię
                      jak jadę teraz żonowym foresterem na 205/75 ze starym automatem to własnie to uczucie płyniecia po wszystkich dziurach i wybojach sprawia mi frajdę.
                      • galtomone Jakich dziurach? 22.06.15, 19:52
                        To jeszcze jakies sa? :-) :-) :-)
                        • trypel Re: Jakich dziurach? 22.06.15, 21:37
                          Widzę ale nie czuje
                          Poza tym ten stary 4 biegowy automat którym jadąc spokojnie jedzie sie lepiej niż dsg :)
                          Bajka. Tez chce Subaru. Tylko outbacka
                          • galtomone Re: Jakich dziurach? 22.06.15, 22:54
                            Fakt, ze elastyczność tych 4robiegowych skrzyn jest niemozliwa :-)
                            Podobny układ miałem w Previi i Pierwszej Ave.... Nie wiem jak DSG bo nie jechałem z taka skrzynia, ale do normalnej jazdy na codzien mnie to starcza.
                    • klemens1 Re: Mialem nosa :-) 23.06.15, 09:25
                      galtomone napisał:

                      > Jak kupiłem swojego to na 16" wydawalo mi się, ze strasznie plywa.
                      > Srodek ciezkosci wyżej niż w Ave, zawieszenie bardziej takie "terenowe" + balon
                      > opony.
                      > Nawet się zastanawiałem, czy jako komplet felg na lato nie kupic 17 albo i 18..
                      > . ale w końcu kupiłem jeszcze raz identyczne 16 wlasnie z powodu dziur, komfort
                      > u, wielkości balonu.
                      > Do pływania się przyzwyczaiłem - już tego tak nie czuje. A kola i zawieszenie t
                      > ak nie cierpia.

                      Dokładnie - nie ma to jak balon. Lepsze pływanie niż trzęsawka. "Ale za to w zakrętach stabilniej" - dziwne że ja przy swoich oponach (najbardziej baloniaste jak się da) w żadnych zakrętach nie mam problemów.
                  • klemens1 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 09:33
                    rypel napisał:

                    > Ja wczoraj, na obrzeżach Konstancina. Na pieprzonej wyrwie w asfalcie. 4 opona
                    > w p*zdu podczas 2,5 roku w alltracku. Cholerny profil.

                    Więc załóż wyższy profil. W zakrętach wcale się nie pogorszy tak jak myślisz - największy problem to ego, które z niezrozumiałych względów uważa niski profil za bardziej prestiżowy.
                    Jak to zwalczysz, będziesz się cieszył bezawaryjnością zawieszenia i normalnym komfortem jazdy.
                    • trypel Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 10:46
                      Poczytaj sobie moje wpisy sprzed 2 lat. Producent nie przewiduje wyższego profilu do alltrackiem. Może być niższy. Dlatego w prywatnym mam taki jaki lubię a w służbowym mecze się z niskim i rozważam opony.
                      Nie stosuj projekcji swojego ego na innych.
                      • klemens1 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 11:44
                        trypel napisał:

                        > Poczytaj sobie moje wpisy sprzed 2 lat. Producent nie przewiduje wyższego profi
                        > lu do alltrackiem. Może być niższy. Dlatego w prywatnym mam taki jaki lubię a w
                        > służbowym mecze się z niskim i rozważam opony.

                        Ale nie przewiduje wyższego w porównaniu do którego? Prywatnego czy służbowego?

                        > Nie stosuj projekcji swojego ego na innych.

                        Nie stosuję, bo większość ma inne ego niż ja - czyli próbuje się dowartościować niższym profilem. Ja tego problemu nie mam.
                        • trypel Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 11:57
                          225/50 r17 to najwyższy profil w starym alltracku.
                          Nie ma możliwości zmiany choćby na 225/55 o czym myślałem. To jednocześnie jedna z 2 wad tego auta. Auto służbowe.
                          W prywatnym foresterze mam najwyższy możliwy czyli 14,5 cm gumy i to lubie
                          • klemens1 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 12:03
                            trypel napisał:

                            > 225/50 r17 to najwyższy profil w starym alltracku.

                            Ja mam 205/55 r16 i wyższego się nie da, czyli mam całe 1/4 mm wyższą oponę od twojej.
                            Ty dodatkowo masz większą średnicę koła, co powoduje mniejszą wrażliwość na nierówności.
                            Więc trochę przesadzasz z tym niskim profilem - aż tak niski nie jest.
                            • trypel Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 17:19
                              dla mnie to za mało
                              i 4 zniszczone opony to potwierdzają.

                              w kazdym razie o ile w prywatnych od wielu lat nie złapałem gumy ( w saabie 195/65 R15, w cytrynie 185/65 R15 a dalej nie pamietam) a w słuzbowym 4 x w ciągu 2,5 roku to coś jest na rzeczy.

                              na szczescie w nowym alltracku producent zmądrzał i wyjsciowe są 225/55 R17 (czyli 12,5 mm wiecej gumy) no i 17,5 cm przeswitu.
        • lew_ Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 11:49
          To wlasnie te po 13-14 Tysiecy to sa porzadne auta z Scheckheftem i bez ciezkich wypadkow,a to co stoi w ruskich,tureckich i polskich Autohandlach, to auta z historia ktrej na wolowej skorze nie spiszesz ,wiec daj se od razu spokoj,wiec co mowie bo handluje tu autami od wielu lat,i wszystko co najtansze ma dlugo liste usterek poczawszy od drobnostek,do uszkodzonych silnikow i skrzyn biegow,myslisz ze oni ci o tym powiedza?? Czesc rzeczy wychodzi dopiero po dluzszej jezdzie,wiec lepiej kup zonie porzadnego Golfa za te kase
          • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 12:16
            Najwyżej dołożę.
            Golf raczej nie wchodzi w rachubę.
        • liczbynieklamia Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 12:54
          > Tyle, że 10.000 Euro to już 50.000 złotych w tym wypadku (akcyza jest 17% do doliczenia).
          18.3% konkretnie, na dodatek cholera wie od jakiej wartości liczona (to już zależy od urzędników). Ładny egzemplarz z Niemiec uczyni cię bliżej 60 niż 50 tysięcy. Jeżeli trafisz taniej, to prędzej w Polsce, niż w Niemczech - tam dobre samochody są częściej spotykane, ale droższe.
          • wtop.ek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 13:15
            zagazowana używka suv dla "żony" z silnikiem 3 litry

            szukana miesiącami

            that's the only Polish way :D

            LOL

            • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 13:32
              Mógłbym kupić za gotówkę w salonie nowe X3. Nie przywykłem jednak wydawać tyle na konsumpcję. Wybór samochodu nie należał zaś wyłącznie do mnie.
              • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 13:56
                Ale po co sie tlumaczysz, twoj wybor, twoj klopot, towje konsekwencje.
                A takie rzeczy ludzie robia nie tylko w PL, bo w Niemczech tez przeciez uzywane X3,X5 Q7, itd... sie sprzedaja.
                I co? Nie jezdza nimi Zony?

                LPG (przynajmniej na polnocy niemiec) jest praktycznie na kazdej stacji... nikt nie lubi placic wiecej za fakt jazdy autem.
              • tisi123 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 14:57
                to idź i kup. Dziadostwo to stan umysłu a nie portfela.
                • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 15:00
                  A co to ma wspólnego z dziadostwem?
                  Dziadostwo to kupowanie/robienie złych rzeczy/niskiej jakości. Kupowanie używanego auta a kupowanie dziadowskiego auta to chyba nie to samo....
                  • tisi123 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 15:33
                    dziadostwo = robienie z siebie dziada.
                    • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 15:43
                      otóż to, otóż to...
                      a nie koleś kupuje beemkę 'dla żony' i gazuje...
                      po co żonie takie wielkie auto z takim silnikiem? niech weźmie skodę yeti.
                      ale nie... chce zadać szyku beemką... tylko wiesz.. stać na konia, to niech będzie i na siano.

                      i nikt mnie nie przekona, że można jeździć tak samo na gazie tyle że taniej.
                      ja wychodzę z założenia: drożej jedziesz, lepiej jedziesz :D

                      i to się sprawdza - diesel brzydko brzmi i trzęsie budą
                      a o gazie to już nawet nie ma co gadać.

                      podobna różnica między v8 a v6 czy r6 a v5 itd...
                      brzydko słychać - gorzej jedziesz, mie masz tej satysfakcji, że silnik ładnie brzmi.
                      że o uczuciu zażenowania podczas tankowania gazu do bmw nie wspomnę.
                      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 16:10
                        Miałem już samochód z LPG kiedyś i jakoś nie mogę sobie przypomnieć bym miał jakieś problemy z jego eksploatacją. Tak jak z każdym autem -jak dbasz tak jeździsz.
                        Yeti nie chcę i już. X3 też za bardzo nie chcę (miało być E90 lub W204 pierwotnie). Pozbywamy się jednak dwóch aut w miejsce których ma zostać jedno,tak więc musi się podobać żonie. Obecna 'trójka' się nie podoba i wcale nią nie jeździ (na 9 lat, bo tyle ten samochód mamy prowadziła go może z 10 razy). X3 się jej podoba. A ja nie chcę klopotliwego silnika N47.

                        A ty jeździsz Ferrari Italia rozumiem?
                        • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 16:13
                          ja jeżdżę, jak pan bóg przykazał, na pb95.
                      • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 17:49
                        tdf-888 napisał:

                        > i nikt mnie nie przekona, że można jeździć tak samo na gazie tyle że taniej.

                        Takie podejście swiadczy o raczej o tobie... Bo zakładasz, ze bez wzgedlu na argumenty i tak nie zmienisz zdania. Dobrze, ze to nie kwestia tego czy ziemia jest plaska.... :-)

                        > ja wychodzę z założenia: drożej jedziesz, lepiej jedziesz :D

                        I na czym ta lepszość polega?


                        > i to się sprawdza - diesel brzydko brzmi i trzęsie budą
                        > a o gazie to już nawet nie ma co gadać.

                        Czego?
                        Gwarantuje Ci, ze nie zorientowalbys się, ze mój chodzi na gazie czy, ze na LPG jezdzila Avensis. No bo niby po czym?

                        > podobna różnica między v8 a v6 czy r6 a v5 itd...
                        > brzydko słychać - gorzej jedziesz, mie masz tej satysfakcji, że silnik ładnie b
                        > rzmi.

                        BTW - jaki masz silnik pod maska?

                        > że o uczuciu zażenowania podczas tankowania gazu do bmw nie wspomnę.

                        Buahahaha - ja rozumiem, ze jakby kradl to mialby powod do wstydu. W ten sposób to tylko w PL podchodzą do sprawy.
                      • klemens1 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 09:47
                        tdf-888 napisał:

                        > po co żonie takie wielkie auto z takim silnikiem?

                        Wygodniej, bardziej komfortowo, lepsza dynamika jazdy.

                        > i nikt mnie nie przekona, że można jeździć tak samo na gazie tyle że taniej.
                        > ja wychodzę z założenia: drożej jedziesz, lepiej jedziesz :D

                        Gaz jest tańszy nie dlatego że jest gorszy, tylko dlatego że koszty akcyzy w porównaniu z benzyną są nieco inne.
                        Gdyby zmienić politykę akcyzową, to benzyna byłaby tańsza od gazu - i co wtedy byś zrobił ze swoimi założeniami? Nagle gaz stałby się lepszy?

                        > że o uczuciu zażenowania podczas tankowania gazu do bmw nie wspomnę.

                        I to jest właśnie mentalność typowego dziada. Aby tylko postronni nie pomyśleli że "mnie nie stać".
                • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 16:54
                  Dziadostwo to konsumować na pokaz na kredyt. I to stan portfela - a raczej stan, w którym wydajesz więcej niż masz. Ja wolę wydawać tyle ile uznam za stosowne, a mieć znacznie więcej (ale inwestować a nie tezauryzować na "lokacie 2%" czy topić w nowym samochodzie). Czy to takie rażące?

                  Częściej jadam duszone polędwiczki niż pasztetową, nigdy nie ubierałem się w lumpeksie, nie praktykuje "gó...anych oszczędności".

                  Jak będę zarabiał 20 netto miesięcznie, to kupię sobie X3 z salonu... obiecuję.
                  • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 17:09
                    moim zdaniem, skoro nie zarabiasz 20k/mc i kupujesz żonie x3, po czym go gazujesz, to też w pewnym sensie dziadujesz.
                    przy takich średnich zarobkach powinieneś żonie wyperswadować coś mniej szykownego i mniej paliwożernego. a ty chcesz kupić samochód prezesa - luksusowy, jak nowy... (i do tego żonie...) -
                    kupić starej civika ufo i niech się cieszy, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczyć na paliwo.
                    • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 17:52
                      Prezesa??? Chyba lumpaksu? Coz to za szyk w X3, jak to zwykle auto jest...
                      Jakby jej Evoque kupil czy cos to ja rozumiem.
                      Ale Na swiecie X3 jeździ srednia klasa a nie krezusi.

                      A z twoim podejściem to na rower wsiasc to już chyba wogole wies.. bo przecież na rowerach to na swiecie tylko biedota do pracy jezdzi...
                      • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 18:33
                        ja na co dzień to tylko rower, a samochód kupiłem na wycieczki (na pakę zazwyczaj wrzucam 2 bajki) i żeby było czym do biedy albo auchana podjechać
                        • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 18:40
                          Prawie jak ludzie na wsi (chinskiej), ale tylko ci bogatsi :-)
                          • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 18:48
                            chłopie, ja kupiłem furę za 10k, bo taki był projekt - joungtimer za 10k pln :D - w stanie fabryczne w sensie bez przeróbek i tjuningu.
                            wziąłem pierwszą furę, jaką oglądałem i tylko się modliłem, jadąc do niego, żeby nie okazał się totalnym paździerzem, bym miał już za sobą proces wyboru. bo im więcej fur obejrzysz, tym więcej wątpliwości, wspomnień, a potem konieczność przekonywania się, że dokonałeś dobrego wyboru. pojechałem, a tam wszystko działa. już nawet nie sprawdzałem za bardzo pstryczków elektryczków, bo widziałem kto sprzedaje (że nie cwaniak z radomia)
                            ty założyłeś gaz, masz tam pewnie w środku jakieś pstryczki i inne ustrojstwa i ten samochód już nigdy nie będzie w stanie fabrycznym.
                            każdy niech robi, jak uważa, ale ja mam swoją filozofię i nikt mnie do innej nie przekona.
                            samochód po wypadku, czy z innym niż fabryczne radiem, z jakimiś pilocikami... to nie dla mnie.
                            • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 20:00
                              A co z autami z Holandii gdzie często bak na Pb jest symboliczny?
                              Co z autami, które maja instalacje ("fabrycznie") zakładane przez dealerów za wiedza i zgoda producenta?

                              Moje zresztą w fabrycznym już nigdy nie będzie, bo radio jest z wersji UK (a org. wyrzuciłem) a za chwile zmienie swiatla w klapie i przelaczniki przy kierownicy.

                              A co do doprowadzania do stanu fabryka po LPG - dużo roboty nie ma. Pytanie tylko po co?
                              Autem, którego najbardziej wszyscy (angole i to z kasa) zazdrościli znajomemu był Jag V8 z instalacja LPG.
                              Znizki na ubezpiecznie, brak oplat z wjzd do centrum miasta i zamiast placic za 1.20 za litr Pb placil 0.70 i miał na inne przyjemności.

                              Wiesz.. to trochę jak z kupowaniem ketchupu.
                              Możesz kupic org Devenly za 6-7 zl, albo dokładnie to samo w Biedronce, pod ich brandem, robione w tej samej farbyce z identycznym skladem za 3 zl.

                              Jak instalacje były mieszalnikowe, gazem smierdzialo, auto ledwo jechalo... to ja tez LPG nigdy nie miałem. Ale dziś???
                              Jaki jest sens placic 5 zl za litr plaiwa skoro majac DOKLADNIE TAKI SAM EFEKT mogę wiexc dupe za 1,80!!!! Z mojego p. widzenia trzeba być kretynem, żeby placic więcej za to samo.

                              Jak kupujesz tv, komputer, telefon to tez w najdroższym sklepie czy szukasz gdzie ma najlepsza cene?

                              Oczywiście jest to nie przykład w prost, ale... skoro efekt jest dokładnie ten sam???
                              To trochę jak kupować na Shell to ich V-Power milion oktan super hiper.
                              Roznica?? Żadna.... ale te +5 do respektu na dzielni jak przypadkiem rachunek pokazesz :-)
                              • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 20:10
                                A ja ze spożywką się jednak szczypię.
                                Mięso kupuję w mięsnym (w ostateczności w delikatesach) a nie na promocji w markecie.
                                Ketchup kupuję polski (firmy na "K") bo mi bardziej smakuje, niż wynalazki Heinza czy Develey-a.
                                I nie wierzę w plotki na temat produktów z Biedronki "tak samo dobrych jak oryginał" to szeptana reklama Jeronimo M. a nie prawda (ketchup to n-ty produkt o którym słyszę tę samą bzdurę pt. "ta sama linia, te same składniki" - wcześniej słyszałem to o parówkach, a jeszcze wcześniej o Coli "Original").
                                • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 21:42
                                  qqbek napisał:

                                  > A ja ze spożywką się jednak szczypię.

                                  Bo??? Smakuje inaczej jak jest w innym opakowaniu??? :-)
                                  Są spore ilości produktów, które choć robione przez znanych producentów są troszkę inne dla dyskontów (t bardziej kwestia innego smaku niż jakości).
                                  Ale jest tez duża ilość produktów które są kropka w kropkę identyczne tylko inaczej pakowane.

                                  Poza sosami/ketchupami w Biedronce to np. śledzie w sosie śmietanowym i musztardowym, Co więcej (dawno już nie kupowałem Lisnera) swego czasu było ich tez więcej!!!

                                  > Mięso kupuję w mięsnym (w ostateczności w delikatesach) a nie na promocji w mar
                                  > kecie.

                                  Ale to nie to samo co ketchup z fabryki...

                                  > Ketchup kupuję polski (firmy na "K") bo mi bardziej smakuje, niż wynalazki Hein
                                  > za czy Develey-a.

                                  Ale to znów bez związku... Jak za rok Biedrona/Lidl/Aldi z "K" podpiszą umowę... to co będzie większy sens kupować?

                                  > I nie wierzę w plotki na temat produktów z Biedronki "tak samo dobrych jak oryg
                                  > inał" to szeptana reklama Jeronimo M. a nie prawda


                                  Najprościej wziąć do ręki, przeczytać kto produkuje i porównać skład z oryginałem.

                                  (ketchup to n-ty produkt o k
                                  > tórym słyszę tę samą bzdurę pt. "ta sama linia, te same składniki" - wcześniej
                                  > słyszałem to o parówkach, a jeszcze wcześniej o Coli "Original").

                                  Kup butelkę Hoop Coli i tej z Biedry i zrób na sobie ślepy test - choć akurat w przypadku coli, to Hoop jest tak markowa jak Opel ;-) w porównaniu do BMW.

                                  Ja sprawdzam co kupuje bo wychodzę z założenia, ze pieniądze zaoszczędzone na jedzeniu dziś, jutro wydam na lekarza. Ale nie kupuje ślepo.
                                  • tbernard Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 08:33
                                    > Ja sprawdzam co kupuje bo wychodzę z założenia, ze pieniądze zaoszczędzone na jedzeniu dziś, jutro wydam na lekarza.

                                    A inni nie chcą oszczędzać na jedzeniu aby nie musieć jutro wydawać na lekarza.
                                    • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 08:41
                                      tbernard napisał:

                                      > > Ja sprawdzam co kupuje bo wychodzę z założenia, ze pieniądze zaoszczędzon
                                      > e na jedzeniu dziś, jutro wydam na lekarza.
                                      >
                                      > A inni nie chcą oszczędzać na jedzeniu aby nie musieć jutro wydawać na lekarza.

                                      Oj.. logia - trudna sprawa. Zastanow sie, po co mialbym sprawdzac co kupuje gdybym kierowac sie jedynie cena? :-) Ergo - nie oszczedzam na jedzenu, co z reszta z pozostalych postow wynikalo.

                                      Niestety, podniebienie mi do osmiorniczek przywyklo I jedzenie to wiekszosc naszego domowego budzetu. Po prostu byle co nie przechodzi mi przez gardlo :-( Co mnie nie cieszy, bo nigdy nie wiadomo jak bedzie...
                              • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 21:11
                                a niech ci się tam jeździ i nie psuje, twoja sprawa.
                                ale powiedz mi też czy nie miałeś tak kupując używkę z myślą o zagazowaniu, że wolałeś kupić samchód, który 'nie widział gazu' i sam założyć instalację?
                                czy wziąłbyś dajmy na to 10 letni samochód, który od 8 lat ma założoną instalację i tyle czasu jeździł na gazie?
                                miałbyś z tyłu głowy jednak różne obawy, nie zaklinaj rzeczywistości.
                                • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 08:48
                                  Widzisz - bo gaz można "założyć" i "zadrutować" w tym kraju. Ktoś już tu pisał o sensowności ładowania do 6-cylindrowego silnika (nawet "lubiącego się z gazem" jak w wypadku BMW) instalacji za 3 tysiące złotych. Niestety większość instaluje właśnie taki badziew, kierując się ceną a nie wygodą i bezproblemowością przyszłej eksploatacji.
                                  Zakup auta z instalacją nierzadko wymagałby jej całkowitej lub przynajmniej częściowej wymiany - co nie ma czasami sensu i kosztowałoby dokładnie tyle samo, co nowa instalacja.

                                  Z resztą nie wykluczam, że kupię auto z założoną już instalacją. Ale - nie z badziewiem za 2-3 tysiące.
                              • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 21:19
                                jeszcze co do off topa o produktach z biedronki i spożywce stamtąd
                                to ja nie znam się na technologii produkcji keczupu, ale to jest pewne, że mniejsza cena bierze się z oszczędności na półproduktach. w tym wypadku pewnie na ilości koncentratu w keczupie i jakichś dodatkowych przypraw.
                                oczywiście ja nie neguję zakupów tamże, bo to kwestia smaku, ale nie wmawiaj sobie, że keczup produkowany w fabryce develey to ten sam keczup, co mający duże logo develey.
                                nawet piwo jest ściemnione i warka nie równa się warce.
                                • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 21:49
                                  tdf-888 napisał:

                                  > to ja nie znam się na technologii produkcji keczupu, ale to jest pewne, że mnie
                                  > jsza cena bierze się z oszczędności na półproduktach. w tym wypadku pewnie na i
                                  > lości koncentratu w keczupie i jakichś dodatkowych przypraw.

                                  Najprosciej wziąć do reki oba i przeczytać skład oraz nazwę producenta.
                                  I choć co do smaku możesz mieć racje - ale to kwestia gustu a nie jakości!!! To co do składu (czyli tego co ma dla ciebie znaczenie - chemia) już nie.

                                  Ale!!!! Nie oznacza, że tak jest zawsze i w każdym przypadku!!! Są produkty które sa syfiate z założenia (składają się głównie z glutaminianu sodu) bo maja być tanie, tyle, ze z reguły na nich żadna znana marka się na wszelki wypadek nie ujawni...

                                  A najlepiej jest czytać co się kupuje.

                                  > oczywiście ja nie neguję zakupów tamże, bo to kwestia smaku, ale nie wmawiaj so
                                  > bie, że keczup produkowany w fabryce develey to ten sam keczup, co mający duże
                                  > logo develey.

                                  Nie muszę sobie wmawiać - akurat ketchupy (smakowo) nie porównywałem, wiec nie wiem czy smakuje identycznie. Ważny jest dla mnie SKŁAD (to nie ma się do czego przyczepić - jest taki sam jak u wszystkich producentów ketchupów "premium") i to czy to jest smaczne - jeden lubi Pudliszki, drugi Heinza, trzeci Hellmans... Ale nie rozmawiamy o smaku tylko jakości.

                                  Za to porównywałem musztardę - to jest dokładnie ta sama musztarda! I śledzie (vs org. by Lisner) dokładnie te same śledzie.

                                  > nawet piwo jest ściemnione i warka nie równa się warce.

                                  Ty pijesz Warke i o jakości art. spożywczych chcesz dyskutować? ;-)

                                  BTW: bo tez zupełnie się z tym nie mogę zgodzić, żeby piwo było inne... to jest właśnie "urban legand" jak swego czasu ta o kropkach na puszkach piwa!!!
                                  • tdf-888 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 22:08
                                    no nie, mój ulubiony styl to apa; lubię jankesy, atak chmielu i żywiec apa.
                                    ale nie napinam się, że jak mi ktoś da warkę do grilla, to wzgardzę.
                                    uwierz mi - te piwa z większych puszek gratis, to ten gratis to woda.
                                    z resztą.. ja nie piję piwa z puszki - no chyba, że darmowe :P
                                    ale co do piwa to konkretna warka (nie jako firma) może się sporo różnić smakiem w zależności od daty produkcji.
                                    a śledzie w sosie musztardowym z biedy też kupuję :D z lisnerem nie porównywałem, bo wziąłem na próbę w biedzie i mi podpasowały :)
                                    • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 22:57
                                      tdf-888 napisał:

                                      > ale co do piwa to konkretna warka (nie jako firma) może się sporo różnić smakie
                                      > m w zależności od daty produkcji.

                                      Ale to normalne. W każdej produkcji. kup wykładziny, farby, itd. z dwóch roznych cykli produkcji tez nie będą identyczne.

                                      > a śledzie w sosie musztardowym z biedy też kupuję :D z lisnerem nie porównywałe
                                      > m, bo wziąłem na próbę w biedzie i mi podpasowały :)

                                      Zobacz kto je produkuje i nie będziesz musial porownywac.
                                      Jeśli ci się wydaje, ze takiej fabryce Lisner będzie robil na jednej linii 6 roznych rodzajow sledzia, bo dla Biedronki musi być gorszy to się mylisz.
                                      Zreszta w JM tez nie pracują idioci. Wlasnie na tym polega myk, żeby było to samo/takie samo.
                                      Przypuszczam, ze biedronka już tych sledzi sprzedaje więcej niż Lsner swoich, wiec wszystkim się oplaca.
                                  • qqbek OT. 22.06.15, 22:16
                                    Kupujesz najtańszy koncentrat pomidorowy, czy jednak ten lepszy, z pomidorów pierwszej kategorii albo wręcz przecier/pastę z pomidorów kat. I?
                                    Bo głównym składnikiem keczupu będzie zawsze przecier pomidorowy. Ale już co będzie przetarte na ten przecier nie bierzesz pod uwagę.

                                    Pijam czasami kawę rozpuszczalną. Taką markową z zieloną nakrętką. I choć skład ma ten sam, co kawa z Biedronki (100% liofilizowana kawa z ziaren) to śmiem twierdzić, że pomimo "identycznego" składu na etykiecie badziewia z Biedronki nie wziąłbym do ust.
                                    Acha - co do keczupu - Pudliszki to Heinz właściwie, jeżeli chodzi o firmę. Ja pisałem o Kotlinie jako o polskiej firmie, w życiu nie napisałbym czegoś takiego o Pudliszkach (Heinz) czy Winiary (Nestle).

                                    Piwo to też słód jęczmienny, woda i drożdże piwowarskie - a ja pijam takie od 4 złotych wzwyż za butelkę tylko, choć spokojnie można kupić dwa razy tańsze (no dobra, z tych "dwa razy tańszych" kupię też czasem Perłę - ale jak się mieszka mniej niż kilometr of browaru, to można kupić piwo prosto z linii... a ono smakuje lepiej, niż to u kresu terminu przydatności).

                                    Z jednym się zgodzę - należy czytać, co się kupuje - niestety dziś trzeba to także robić "ze zrozumieniem".

                                    Tłumaczyłem ostatnio specyfikacje techniczne konserw warzywnych... i groszek "premium" od groszku "markowego" i tego "budżetowego" wcale nie różni się zawartością "groszku w groszku", dodatków (może poza solą, ale tu różnica jest też nieznaczna). Groszek "premium" różni się dopuszczalną ilością wadliwych (pękniętych/uszkodzonych mechanicznie czy przez inne procesy, np. chorobowe) ziaren, tolerancją ich rodzajów i rozmiarów w obrębie jednej puszki. Tylko tyle i aż tyle.
                                    • galtomone Re: OT. 22.06.15, 23:11
                                      qqbek napisał:

                                      > Kupujesz najtańszy koncentrat pomidorowy, czy jednak ten lepszy, z pomidorów pi
                                      > erwszej kategorii albo wręcz przecier/pastę z pomidorów kat. I?

                                      Ale zaraz... mówimy o jakości, czy o brandzie - bo to nie jest to samo!!!

                                      > Bo głównym składnikiem keczupu będzie zawsze przecier pomidorowy.

                                      Ja zawsze kupuje taki z pomidorow a nie przecieru :-)

                                      > Ale już co bę
                                      > dzie przetarte na ten przecier nie bierzesz pod uwagę.

                                      No a co ma być??? Psy???

                                      > Pijam czasami kawę rozpuszczalną. Taką markową z zieloną nakrętką.

                                      No widzisz, a jak takich rzeczy nie dotykam bo ani to kawa, ani to dobre, ani to zdrowe.
                                      Kupuje tania kawe w Lidlu, ale za to ekspres mieli ja wtedy kiedy ja chce pic kawe a nie pol roku wcześniej, żeby z tego jakiś granulat zrobić.

                                      Zatem wybacz - wole najtansza Lidlowa Arabice za 16 zl niż twoja markowa :-

                                      > I choć skład
                                      > ma ten sam, co kawa z Biedronki (100% liofilizowana kawa z ziaren) to śmiem tw
                                      > ierdzić, że pomimo "identycznego" składu na etykiecie badziewia z Biedronki nie
                                      > wziąłbym do ust.

                                      Ustalmy cos, bo się pogubimy.
                                      1. Nie twierdze, ze wszystko Biedronce jest super!
                                      2. Sam nie kupuje większości produktów nie tylko z Biedronki ale i generalnie duzych sklepow.
                                      3. Ale sprawdzam co kupuje - jeśli produkt A i B maja tego samego producenta i ten sam skład, który mi odpowiada to nie dajmy się zwariować.
                                      Nikt nie będzie (przy tym samym składzie) zmienial całego procesu technologicznego i zatrzymywal linii, żeby wyprodukować ciut gorszy produkt B za pol ceny. Nikomu by się to nie oplacalo! Co więcej, ciężko zmienić cos więcej poza smakiem (ale ilość soli/cukru/tłuszczu/itd. na 100g tez można porownac!!!!!) jeśli skład jest ten sam. A musi być podany dkladnie bo kary sa spore.
                                      4. Z tego ni jak nie wynika, ze wszystkie produkty dla dyskontow robione przez znanych producentow sa takie same.

                                      NALEZY WZIAC DO REKI, PRZECZYTAC, PROOWNAC I KUPIC SWIADOMIE.
                                      Ale wynika z tego, ze część produktów DOKLADNIE TAKA JEST i jedyne czym się różnią to opakowanie.

                                      > Acha - co do keczupu - Pudliszki to Heinz właściwie, jeżeli chodzi o firmę. Ja
                                      > pisałem o Kotlinie jako o polskiej firmie, w życiu nie napisałbym czegoś takieg
                                      > o o Pudliszkach (Heinz) czy Winiary (Nestle).

                                      Ja swego czasu kupowałem pudliszki - ekstra pikantne (czarna nakretka) ale ciężko znaleźć. Ten z Biedronki mniej mi smakuje, bo nie jest wystarczająco ostry. Kupilem na probe. Nie jest nie dobry, ale wole pudliszki. Za to musztarda (akurat miałem w domu orginal) to jest dokładnie to samo!

                                      > Piwo to też słód jęczmienny, woda i drożdże piwowarskie - a ja pijam takie od 4
                                      > złotych wzwyż za butelkę tylko, choć spokojnie można kupić dwa razy tańsze

                                      A ja mam gdzies ile kosztuje piwo o ile jest dobre i nie ma zbyt wiele alkoholu. Generalnie zatem pijam czeskie piwa, z reguly poniżej 3 zl za butelke.
                                      Ale np. ostatnio trafil mi się Tiger (calkiem fajne, lekkie piwo z Tajlandii) za 0.99 zl za puszke.

                                      Dla mnie nie liczy się cena zakupu, tylko jakość i osobiste preferencje. Jeśli produkt A nie ma chemii, której unikam, i mi smakuje.... to mogą go nawet za darmo rozdawac. Nie musze się dowartosciowywac tym, ze za to samo place więcej tylko dlatego, ze jak znajomi przyjdą do mnie z wizyta to zobaczą znane marki w lodowce.

                                      Jezdnie ma być smaczne i zdrowe.

                                      > Z jednym się zgodzę - należy czytać, co się kupuje - niestety dziś trzeba to ta
                                      > kże robić "ze zrozumieniem".

                                      I nie dac się zwariować reklamom i marketingowi.
                                      Przeciez jakos trzeba sprawić, żeby ludzie kupowali ketchup po 6-8 zl... bo na pewno jest lepszy niż ten sam (pod inna marka) za 3,50.

                                      > Tłumaczyłem ostatnio specyfikacje techniczne konserw warzywnych... i groszek "p
                                      > remium" od groszku "markowego" i tego "budżetowego" wcale nie różni się zawarto
                                      > ścią "groszku w groszku", dodatków (może poza solą, ale tu różnica jest też nie
                                      > znaczna). Groszek "premium" różni się dopuszczalną ilością wadliwych (pękniętyc
                                      > h/uszkodzonych mechanicznie czy przez inne procesy, np. chorobowe) ziaren, tole
                                      > rancją ich rodzajów i rozmiarów w obrębie jednej puszki. Tylko tyle i aż tyle.

                                      No tak... ale czy ze zjedzenia ciut mniejszych ziarenek, o innym kolorze (jak to w naturze) cos ci się stanie?
                                      Kto wie czy ten nie wymiarowy nie jest zdrowszy i z tego powodu wlasnie ciut odbiega od wzorca? ;-)
                                      • samspade Re: OT. 23.06.15, 22:08
                                        Co ty mowisz. Nie po to duze komcerny wydaja duze pieniadze zeby przekonac ludzi ze ich drozszy towar jest lepszy. Jest zrobiony ze spokojnie dojrzewajacych owocow/warzyw zrywanych osobiscie przez rolnika, ktory wpierw je wacha a potem wklada do koszyka. Marketing. Jak z tym groszkiem premium. Taki sam w smaku ale drozszy i wieksze ziarenka.
                                        • galtomone Re: OT. 24.06.15, 07:05
                                          No w sumie fakt. Kto by chciał kupic zwykle jabłka, jak sa te na młodych piersiach wieśniaczki polerowane ;-)
                                    • toreon Re: OT. 23.06.15, 10:59
                                      Nie ma co się brzydzić Biedrą, czasem zdarzają się tam "rodzynki". Korona ci z głowy nie spadnie, koledzy nie przestaną cię uważać za klasę średnią czy wyższą, bez obaw.
                                      Zauważyłem zresztą, że np. w Almie dokładnie te same produkty są w tej samej lub nawet nieco niższej cenie niż w Biedronce więc prosty podział na bogaczy kupujących w Almie i biedotę kupującą w Biedrze trochę się już zdezaktualizował.
                                      BTW, byłem w weekend w Lublinie i nie widziałem tam ani jednej Biedry. To jakaś wasza ogólnomiastowa niechęć do JMD?
                                      • qqbek Re: OT. 29.06.15, 12:24
                                        Jak to w Lublinie Biedry nie widziałeś?
                                        Jedna na drugiej stoi czasami ;)
                                        Nawet w śródmieściu (przy Wieniawskiej) jedna jest.
                                    • tbernard Re: OT. 29.06.15, 12:09
                                      Z ciekawości spróbowałem niedawno Perłę niepasteryzowaną i jak na tak tanie piwo pozytywne zrobiła wrażenie. Ciekawe, czy długo utrzyma się taka dobra jakość, czy to tylko chwilowy wybryk.
                                      • galtomone Re: OT. 29.06.15, 12:19
                                        Wole Czeskiego Buda z Lidla (czasem tez Argusa - ale tylko Maestic).
                                        + jak sa jakies ciekawe piwa na Lidlowych promocjach to kupuje.
                    • liczbynieklamia Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 18:55
                      Dobra instalacja gazowa to nie jest dziadowanie, tylko zwykła kalkulacja, jeżeli ktoś jeździ dużo. Dziadowanie zaczyna się w momencie, kiedy ktoś próbuje założyć instalację za 3 tysiące do szóstki, albo zgłasza się z prośbami o regulację typu "niech się jak najszybciej przełącza na gaz" albo "ustaw pan tak, żeby jak najmniej palił".
                      Natomiast kupno blisko 10-letniego samochodu premium za pół ceny nowego, porównywalnego nie-premium wydaje mi się sporą ekstrawagancją, zwłaszcza że 10-letnie auto premium ma ogromny potencjał na stanie się skarbonką bez dna - no ale jak mówią chcącemu nie dzieje się krzywda.
                      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 19:29
                        1. Nie jeżdżę dużo. Góra 20.000 rocznie. To i tak wystarcza, żeby przy dużej mocy i pojemności skokowej zaoszczędzić sporo na "przesiadce na gaz".
                        2. Ceny instalacji to nie ceny instalacji sprzed 5 lat. Może nie za 3, ale za 4-5 kupisz już przyzwoitą instalację do 6-tki. BMW ma utwardzane gniazda zaworów, tak więc nie wymaga dodatkowego smarowania przy zasianiu bardziej "suchym" LPG.
                        3. Zdaje sobie z tego sprawę. Z drugiej zaś strony jeżdżę już prawie zabytkowym autem marki premium... w którym wymieniam olej i materiały eksploatacyjne... od 9 lat już. Wystarczy dobrze wybrać i ryzyko kupna "skarbonki" drastycznie spada.
                      • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 20:03
                        liczbynieklamia napisał:

                        > Dobra instalacja gazowa to nie jest dziadowanie, tylko zwykła kalkulacja, jeżel
                        > i ktoś jeździ dużo. Dziadowanie zaczyna się w momencie, kiedy ktoś próbuje zało
                        > żyć instalację za 3 tysiące do szóstki, albo zgłasza się z prośbami o regulację
                        >  typu "niech się jak najszybciej przełącza na gaz" albo "ustaw pan tak, żeby ja
                        > k najmniej palił".

                        Dokladnie.
                        Ja w swojej kupiłem dwie nowe listwy Barracudy, bo do porzednich nie byłem przkonany i jest efekt odczowalny. Teraz jest w 100% tak samo jak na Pb.
                        Regulacji nie robie... bo instalacja się sama reguluje na bieżąco. Pozostaje wymiana firltrow + kontrola. Czeka mnie to w tym tyg. Koszt - 90 zl raz na 10kkm.

                        > Natomiast kupno blisko 10-letniego samochodu premium za pół ceny nowego, porówn
                        > ywalnego nie-premium wydaje mi się sporą ekstrawagancją, zwłaszcza że 10-letnie
                        > auto premium ma ogromny potencjał na stanie się skarbonką bez dna - no ale jak
                        > mówią chcącemu nie dzieje się krzywda.

                        Ale nie kazde i nie zawsze. Co więcej, jak się kupi rozsądne auto, nie super skomplikowany, malopopularny model, to rozncie w cenie części eksploatacyjnych nie sa duże (jak wogole sa).
    • lew_ Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 13:13
      W polsce taniej?? Ale za jakie Auto,nie zastanawiales sie nad tym,dlaczego Auto sprowadzone z niemiec,kosztuje w polsce mniej niz takie samo auto w niemczech?
      • nazimno W Polsce do wszystkiego sie "doklada". 22.06.15, 13:30
        Zawsze tak bylo.
        Do autostrad prywatnym firmom panstwo tez dorzuca "conieco".
        Do tych, co zarli osmiorniczki i popijali winem za poltora patyka tez musi sie dokladac.
        Do roboty za ponizej szesc kola i tak moze pojsc tylko skonczony idiota.
        Widocznie do tych samochodow handlarze dokladaja.

    • duze_a_male_d_duze_m Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 16:56
      Sprawdz ceny uzywanych na bmw.de, tam mozesz wybrzydzac :)
      Ps Swoje x3 diesel 2.0 sprzedalem w PL niecale poltora roku temu za 65tys. Koniec 2008, ok.120tys.przebiegu, facet nadaj jest mi wdzieczny ;)
    • dyktator_bolandy Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 23:38
      normalka:) ćwok , potomek rolnika (bo kogóż by innego w kraju chłopskim), kupuje babie suva, haha :) paniska, baba chce takie terenófke, co podobna do takiej co ma pani doktorowa czy mecenasowa. A co! paniska, kurfa! łazi taki apacz-dupy-zawracacz po komisach i gdy sie nie dał naciągnąć na ewidentnie bezczelny przewał komisanta-buraka, to juz uważa się za mundrego i/cwaniaka, nie dał się wrobic w szrota !!! :) Do Niemiec pojedzi jak trzeba bedzie, zonka ma mieć syfa, ni innego hcuja! Zwykłego samochodu (np.kompakta) nie kupio, paniaska, sie nie zniżo.
      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 22.06.15, 23:54
        Mam już i kompaktowe i trochę większe. Chodzi o to, że zamierzamy zrezygnować z posiadania dwóch na rzecz jednego. Do tego niewykluczone, że będę budował pod miastem za rok-dwa (nie dla siebie, lecz na sprzedaż), tak więc coś z większym prześwitem może się przydać.
        Materialnie bardziej się chowa za starym autem, niż do czegokolwiek aspiruję. Gdybym 'aspirował' to bym sobie na firmę X6 w kredycie wziął.
        • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 00:03
          Ach- gdybyś doczytał przed wylaniem tutaj żółci dyktatorze wiedziałbyś, że wolałem małego sedana a nie coś podskakującego pod SUV-a
        • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 06:48
          Czemy Ty się durniom tłumaczysz?
          • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 06:54
            Też racja.
    • toreon Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 11:06
      Sąsiad - podobnie jak ja też wieśniak - posiada X5 i nie miałbym nic przeciwko temu aby po takim rolniku kupować dyliżans. Wyglansowany, świeci się jak psu jajka, serwisowany w ASO kompletnie bez baczenia na ceny części. Ale to jest tzw. rolnik z żydowskim łbem a takich nie jest chyba wielu.
      Jedyne do czego można się tu przyczepić to fakt częstego wyciągania przez niego innych z zasp, bruzd itp. Ale to chyba też dobrze świadczy o aucie.

      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 12:45
        Zacząłem szukać trochę innymi kanałami i w końcu "coś jest na rzeczy".
        Do tego w końcu się ktoś odezwał w sprawie Astry, więc może (jakimś niewyobrażalnym cudem) sfinalizuję sprawę do końca tygodnia i na podjeździe będą dwie "Bawarki" w sobotę (starą "trójkę" trzymam jeszcze kilka miesięcy dla szwagra, bo póki co jest za granicą).

        Teraz tylko trzymać kciuki, żeby nie trafił się kurnik (2,5 benzyna [mocniejsza-218KM] z sekwencyjnym gazem, jeszcze nigdzie nie ogłaszana).
    • lew_ Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 15:57
      W polsce jest to BMW??
    • hgggvgghh Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 16:21
      kupowanie 10 letniego parcha za 50 - 60 tysiecy to rzeczywiscie pewnego rodzaju ekstrawagancja. parchs bo ani to ciekawe ani fajne . na msrginesie plakietka bmw na twoim kompakciku 1.6 nie czyni z niego pojazdu prestiziwej marki
      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 16:24
        Mam sedana :)
        A opcje właśnie rozszerzyły się o E53 z końcówki produkcji, bo znajomy ma zadbaną 4.4 do sprzedania.
    • andre_234 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 17:22
      Są kierowcy którym samochody potrzebne są do przemieszczania się z punktu "A" do punktu "B" w sposób w miarę wygodny ale przede wszystkim TANIO. Są też tacy którzy lubią zjechać z asfaltu i trochę zaszaleć. Ja zaliczam się do tych drugich i czyniłem to Jeepem KJ. Potem z konieczności przesiadłem się na Audi A4 i bardzo mi się nie podobało. Dupa przy asfalcie, nisko, zła widoczność i strach że ktoś mnie nie zauważy. Pozbyłem się kurdupla i teraz z powodu wieku i kosztów jeżdżę SUVem. Po błotku, śniegu i niewielkich wertepach da się pojeździć. Krawężniki nie straszne a bezpieczeństwo większe. To nietrudno zrozumieć jak się lubi swój samochód i jazdę nim. Jak ktoś nie kuma to jego problem.
      • engine8 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 17:54
        Do tego niestety trzeba "dorosnac".
      • tisi123 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 20:43
        to dokładnie odwrotnie niż ja. Jadąc SUV-em, samochodem terenowym czy innym vanem myślę tylko i wyłącznie o tym (jako pasażer i jako kierowca) że na następnym zakręcie wpadnę do rowu. Nie cierpię tych cholernych wysoko uniesionych nadwozi, które powinny służyć wyłącznie starym tetryków z usuniętymi kręgosłupami. Uwielbiam nisko zawieszone samochody, najlepiej z silnikiem V8 lub w ostateczności V6. Quattro jest obowiązkowe :-)
        • engine8 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 23.06.15, 22:21
          Jadąc SUV-em, samochodem terenowym czy innym vanem myślę tylko i wyłącznie o tym (jako pasażer i jako kierowca) że na następnym zakręcie wpadnę do rowu.

          Zapewniem cie ze nie ma sie czego bac jesli tylko jezdzi sie SUV-em w sposob wlasciwy dla jego konstrukcji i zastosowania. Jesli ktos probuje jezdzic SUV em tak jak malym sedanem i oczekuje ze nie bedzie roznicy to powinien albo zmienic auto albo swoj sposob myslenia.
          • qqbek Właśnie dlatego przystałem na X3 23.06.15, 22:29
            Bo tym naprawdę jeździ się jak małym sedanem :)
            Mowa o zestrojeniu zawieszenia i jego charakterystyce.
            To jest wilk w ... no nie owczej... raczej "krowiej" skórze :)
          • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 24.06.15, 07:26
            Powiem ci, ze przynajmniej u mnie nie jest tak zle.
            Najpierw miałem VANA, który nie jedzil jak VAN... bardziej jak wyższe kombi... Ale na zakrętach (pod Salmopol) kilka razy sedany nie daly rady.
            Teraz tez... owszem auto się buja, ale nie bez ograniczen. Wbrew pozorom po przyzwyczajeniu do innych opon i budy, zakrety (testowe) mogę przejezdzac praktycznie tak samo szybko - tylko trzeba wiedzieć, ze kabina wychyla się.... ale stanie... ;-)
            Choc oczywiście masz racje... male porsche to nie jest i niegdy nie ebdzie.
            Ale do dynamicznej jazdy, z funem spoko!

            BTW: pamiętam odcinek Top Gear gdzie May pokaal, ze male tanie auto, na badziewnych oponach potrafi tez dac sporo frajdu... Nie trzba jechać po zakrecie 80 żeby je postawić bokie.... wystarczy 40. I tu jest podobnie...
        • trypel Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 24.06.15, 07:05
          Jako stary tetryk mogę powiedzieć tylko- nie martw się! Z wiekiem pojawi się u Ciebie umiejetność jazdy rożnymi pojazdami bez wpadania do rowów a nawet bez strachu przed wpadaniem :)
          • tisi123 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 27.06.15, 14:18
            Myślałem że mnie pocieszysz pisząc, że z wiekiem pojawi się u mnie przyzwyczajenie do wpadania do rowów (i wychodzenia z tego bez szwanku) ;-)
        • chris62 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 25.06.15, 08:48
          to dokładnie odwrotnie niż ja. Jadąc SUV-em, samochodem terenowym czy innym vanem myślę tylko i wyłącznie o tym (jako pasażer i jako kierowca) że na następnym zakręcie wpadnę do rowu.
          ------------------------
          Widocznie jechałeś "miętkim" SUVem.
          Mój SUV jest twardszy od wielu aut niskich.
          Ale nawet jeśli to w naszych realiach drogowych gdzie chcesz wpaść do rowu?
          Jaką to kosmiczną prędkość masz na zakrętach? Miszcz się znalazł co na poza tor wyścigowy nie wyjeżdża he he a zapewne każdy przedstawiciel handlowy obleci go Kangurem 1,2

          Z kolei na wielu drogach wyższe zawieszeni pozwala uniknąć szlifowania rur wydechowych lub podwozia o asfalt.
          W czasie ulewy nie obawiam się tak przytopienia podłogi ,
          W zimie mogę wyjechać bez odśnieżania z domu
          W wielu miejscach wyższe zawieszenie umożliwiło po prostu zaparkowanie
          I tak można długo wymieniać - na pewno użytkowych zalet jest sporo.
          ===============================

          Nie cierpię tych cholernych wysoko uniesionych nadwozi, które powinny służyć wyłącznie starym tetryków z usuniętymi kręgosłupami.
          -------------------------------
          A niskie są dla tych co nogi nie mogą podnieść na 30 cm he he.
          Wysoko uniesione nadwozia mają wywrotki lub inne budowlane machiny SUVy mają tylko NIECO podniesione podwozie tak w sam raz.
          ================================

          Uwielbiam nisko zawieszone samochody, najlepiej z silnikiem V8 lub w ostateczności V6. Quattro jest obowiązkowe :-)
          ------------------------

          Ja uwielbiam Shakirę - śpiewa tańczy gra na gitarze no ale niestety ....nie dla mnie.
          • desperato Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 25.06.15, 12:52
            przestańcie pieprzyć. Swój swojego znajdzie. Jak będziesz miał na karku trochę lat i problemy z kręgosłupem to docenisz w SUV wygodne wsiadanie/wysiadanie i pozycję za kierownicą. Też tak kiedyś jak ty myślałem ... kiedyś
            • tisi123 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 27.06.15, 14:37
              Przecież napisałem, że SUV-y są dla ludzi z problemami z kręgosłupem. Nic nikomu nie ujmując. Na marginesie - ja też już nie mam 18 ani nawet 35 lat...
          • tisi123 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 27.06.15, 14:47
            Kolega ma x3. Sam przymierzałem się do X5. W obu przypadkach, po wyjściu z ulgą wsiadałem do sedana. To są raczej twarde SUV-y.
            W naszych realiach drogowych jadą na Mazury mogę wpaść do rowu co kilometr na odcinku Ostrołęka -> Rozogi. Jadąc zgodnie z przepisami.
            Ja też mogę jeździć po zaśnieżonych drogach. Quattro pod tym względem niszczy wszelkie haldexy.
            Wyższe zawieszenie nic Ci nie ułatwiło. Tobie się wydaje że siedzisz wysoko więc i podłogę masz wysoko a prawda jest taka, że jak wjeżdżasz gdzieś to bardziej się liczy przedni czy też tylny zwis niż prześwit.
            • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 27.06.15, 21:48
              tisi123 napisał:

              > Kolega ma x3. Sam przymierzałem się do X5. W obu przypadkach, po wyjściu z ulgą
              >  wsiadałem do sedana. To są raczej twarde SUV-y.
              Wiem. Ale ja mam jeszcze kręgosłup, a nie jego resztki i bawi mnie zachowanie tych aut w zakrętach.

              > W naszych realiach drogowych jadą na Mazury mogę wpaść do rowu co kilometr na o
              > dcinku Ostrołęka -> Rozogi. Jadąc zgodnie z przepisami.
              Przesadzasz.

              > Ja też mogę jeździć po zaśnieżonych drogach. Quattro pod tym względem niszczy w
              > szelkie haldexy.
              Chwila, a Torsen to wad nie ma?

              > Wyższe zawieszenie nic Ci nie ułatwiło. Tobie się wydaje że siedzisz wysoko wię
              > c i podłogę masz wysoko a prawda jest taka, że jak wjeżdżasz gdzieś to bardziej
              > się liczy przedni czy też tylny zwis niż prześwit.

              Ale wiem, że kupię albo X5 jutro (4.4 benzyna) albo X3 we wtorek (3.0i). Jak do SUV-a nie byłem przekonany, tak mnie małżonka przekonała. A teraz kwestia jest tego rodzaju, czy sobie da radę za kierownicą X5 jutro, czy jednak X3 kupimy we wtorek (X3 już jeździła i jej się podobało).
              • tisi123 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 29.06.15, 00:55
                Kolega ma x3. Sam przymierzałem się do X5. W obu przypadkach, po wyjściu z ulgą wsiadałem do sedana. To są raczej twarde SUV-y.
                > Wiem. Ale ja mam jeszcze kręgosłup, a nie jego resztki i bawi mnie zachowanie tych aut w zakrętach.

                >>Mnie zdecydowanie bardziej bawi zachowanie w zakrętach 330i lub A6 Quattro ;-)

                W naszych realiach drogowych jadą na Mazury mogę wpaść do rowu co kilometr na odcinku Ostrołęka -> Rozogi. Jadąc zgodnie z przepisami.
                > Przesadzasz.

                >>Nie. Kiedy ostatnio tamtędy jechałeś? Od Ostrołęki zaczyna się cudownie pofalowana, rozwalona i pełna kilkucentymetrowych (bliżej 10 cm) droga..

                Ja też mogę jeździć po zaśnieżonych drogach. Quattro pod tym względem niszczy w szelkie haldexy.
                > Chwila, a Torsen to wad nie ma?

                >>Nie ma wady polegającej na paleniu sprzęgła podczas np. usiłowania wydostania się z zaspy. Lub dołączaniu/odłączaniu napędy na tył wg własnej woli. To jest proszenie się o problemy.

                Wyższe zawieszenie nic Ci nie ułatwiło. Tobie się wydaje że siedzisz wysoko więc i podłogę masz wysoko a prawda jest taka, że jak wjeżdżasz gdzieś to bardziej się liczy przedni czy też tylny zwis niż prześwit.

                > Ale wiem, że kupię albo X5 jutro (4.4 benzyna) albo X3 we wtorek (3.0i). Jak do SUV-a nie byłem przekonany, tak mnie małżonka przekonała. A teraz kwestia jest tego rodzaju, czy sobie da radę za kierownicą X5 jutro, czy jednak X3 kupimy w e wtorek (X3 już jeździła i jej się podobało).

                >> Życzę udanego wyboru i fajnych wrażeń z jazdy. Pozdrawiam
                • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 29.06.15, 17:49
                  tisi123 napisał:

                  > Mnie zdecydowanie bardziej bawi zachowanie w zakrętach 330i lub A6 Qu
                  > attro ;-)

                  Mnie też. Ale małżonki nie.
                  Sam chciałem E60 lub E90.

                  > >>Nie ma wady polegającej na paleniu sprzęgła podczas np. usiłowania wy
                  > dostania się z zaspy. Lub dołączaniu/odłączaniu napędy na tył wg własnej woli.
                  > To jest proszenie się o problemy.

                  A odkąd to z zaspy wyjeżdża się metodą "pi... i liczymy, że ślizgając się wyjedzie"... wiem, że większość tak próbuje, ale ja jestem z tych rozumnych użytkowników, którzy wolą auto rozbujać i po kilka centymetrów rozjechać sobie wyjazd... niż palić sprzęgło.

                  > Wyższe zawieszenie nic Ci nie ułatwiło. Tobie się wydaje że siedzisz wysoko wię
                  > c i podłogę masz wysoko a prawda jest taka, że jak wjeżdżasz gdzieś to bardziej
                  > się liczy przedni czy też tylny zwis niż prześwit.

                  Mówi to ktoś, kto pisał o Octavii?

                  > Życzę udanego wyboru i fajnych wrażeń z jazdy. Pozdrawiam

                  Przejedziemy się jutro jeszcze tą X3... żonie X5 się podobała, ale do sprzedania będzie pod koniec tygodnia. Swoją drogą trzeba było moją żonę zobaczyć w/przy X5 (drobna, niepozorna istota i ta kolubryna :)
                  • tisi123 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 29.06.15, 19:09
                    Pisałem o Octavii w kontekście bagażnika. Inny forumowicz twierdzi że SUV-y są naj, naj, naj. Ja twierdzę że wprost przeciwnie....
        • andre_234 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 27.06.15, 14:33
          No bo ja jestem starym tetrykiem a Ty dopiero będziesz.
    • www.autozajawka.pl Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 25.06.15, 00:08
      "Małżonce spodobał się SUV" - czy Twoja żona zna się na samochodach? Wybacz bezpośredniość, ale SUVy to w sumie takie żadne samochody. Masz sporą rodzinę, że myślisz o takim zakupie?
      • qqbek Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 25.06.15, 00:20
        Żona+dziecko+pies. To już coś.
        Wiem, że więcej miejsca mam w E91 niż w E83.
        Ale wiem też, że jak małżonce auto się nie podoba, to nim nie jeździ tylko chce kolejnego (nazwij to "Stażem Małżeńskim").
        Gdybym miał większą rodzinę, to szukałbym E61 albo X5.

        A co do żony i jej znajomości aut - zakręty pokonuje 10km/h szybciej zazwyczaj, niźli ja bym to uczynił, jeździ jak szatan i nie boi się prowadzić, o ile "pasuje jej auto". X3 jej zaś wybitnie się spodobało.
        Alternatywą (którą podała) jest Insignia 2.0 Turbo (4WD - też jej "pasuje")... a na to ja nie mam siły. Nie mam siły na kolejnego Opla.
        • galtomone I chyba dobrze czynisz... 25.06.15, 07:07
          qqbek napisał:

          > Alternatywą (którą podała) jest Insignia 2.0 Turbo (4WD - też jej "pasuje")...
          > a na to ja nie mam siły. Nie mam siły na kolejnego Opla.

          Bo zewszad dochodzą mnie glosy znajomych dalszych i bliższych, ze to straszna paść - wręcz, gorsza niż Vectra (co o tyle trudno mi sobie wyobrazić, że Vectre ma mój Ojciec).
      • galtomone O - to ciekawa teoria.... 25.06.15, 07:04
        www.autozajawka.pl napisał(a):

        > ale SUVy to w sumie takie żadne samochody.

        Po pierwsze spodziewaj się zablokowania konta na forum Panie "Cwany Gapa Bez Reklamy".
        Po drugie co to znaczy żadne samochody? Tzn. czego im brakuje, żeby być prawdziwymi autami?
        • tisi123 Re: O - to ciekawa teoria.... 29.06.15, 01:16
          SUV-om brakuje męskości. Nie obrażając nikogo, to są samochody dla kobiet. Bo kobieta lubi siedzieć "wysoko na grzędzie", widzieć daleko przed siebie. Mieć poczucie że jest bezpieczna (ona i jej dzieci). SUV to synonim fortecy. Zamiast pisać "za górami, za lasami, za niedostępnymi murami", piszesz "wysoko nad ziemią, na dużych kółkach, w nadmuchanym nadwoziu..." siedzi sobie królewna.
          SUV nie jest szybki, SUV nie jest bezpieczny (wywala się spektakularnie po szybkim najechaniu na krawężnik ;-), pali koszmarne ilości paliwa w stosunku do osiągów. Nie jest samochodem miejskim, nie jest rajdówką, nie jest samochodem terenowym. Nie jest połykaczem kilometrów na autostradzie, bo przy 180 km/h będzie wymagał tankowania co 300 km. Ma śmiesznie mało miejsca w środku w stosunku do swoich gabarytów. Ma równie śmieszy bagażnik. Jest kwintesencją udawania i stwarzania pozorów. Jest jak dobry polityk. Każdy kto go słucha (kupi) wierzy, że dokonał właściwego wyboru. Bo bez wątpienia jest młodym, aktywnym człowiekiem, prowadzącym sportowy i ciekawy tryb życia. Podczas gdy prawda jest taka, że SUV jest samochodem dla kobiet dowożących dzieci do przedszkola (bo pisklaki mają być bezpieczne). jego pseudo napęd 4x4 zaczął być wybierany już przez nielicznych, a największą zaletą dla mężczyzn jest łatwość wchodzenia do środka bez konieczności łamania kręgosłupa.
          Przepraszam, czy to są cechy samochodu, którymi zdrowy mężczyzna (ten od rzekomego sportowego i aktywnego trybu życia) ma się chwalić??

          Powtarzam - nie obrażając nikogo. Na rzeczywistość nie ma się co obrażać.

          P.S. Prawdziwi faceci kochający napęd na 4 koła jeżdżą Defenderami, Patrolami, Wranglerami a nie SUV-ami. Jak się jeszcze bawiłem czynnie w off-road to znajomi off-roadowcy nazywali SUV-y dosyć dosadnie. Nie będę pisał jak.
          • jdhhd Re: O - to ciekawa teoria.... 29.06.15, 02:06
            SUV-om brakuje męskości. Nie obrażając nikogo, to są samochody dla kobiet. Bo kobieta lubi siedzieć "wysoko na grzędzie", widzieć daleko przed siebie. Mieć poczucie że jest bezpieczna (ona i jej dzieci). SUV to synonim fortecy. Zamiast pisać "za górami, za lasami, za niedostępnymi murami", piszesz "wysoko nad ziemią, na dużych kółkach, w nadmuchanym nadwoziu..." siedzi sobie królewna.


            no i w samo sedno (zeby nie bylo wlasnie czekam na nissana kasztana wiem ze to krosower ale praiwe suf)
            poprostu zonie sie podobal no i kupujemy
            z tym ze nie skreslal bym tej koncepcji mnie sie tez w miare wygodnie jechallo
            nie mam 15tnastu latzeby sie jarac nie wiadomo czym
            chociaz moja koncepcja jest nastepujaca zona i rodzina se jezdzi kasztanem
            a ja oszczedzam kieszonkowe i biore se jakiegos mieta v8 (prawdopodobnie sec ) na weeknedy
            i wszyscy zadowoleni
            • galtomone SUV vs Crosover 29.06.15, 10:15
              Czym się rozni jedo od drugiego?
              Bo może ta cala dyskusja jest nie na temat. Nie o SUVach tylko tych drugich...
              • tisi123 Re: SUV vs Crosover 29.06.15, 16:40
                SUV ma nadwozie w kształcie samochodu terenowego a możliwości (terenowe) Seicento z kratką.
                Crossover to skrzyżowanie vana, kombi i nadętych planów sprzedaży.

                W skrócie: im bardziej przednia szyba wysunięta do przodu tym bardziej jest to crossover.

                A ta dyskusja dotyczy SUV-ów.
              • samspade Re: SUV vs Crosover 29.06.15, 18:26
                To trzeba się spytać marketingowcow.
          • qqbek Wszystko to racja. 29.06.15, 08:44
            Ale co zrobić, skoro się kobieta mi uparła, a ona tym też będzie jeździć?
            Jedyne co mogę w tej sytuacji uczynić to działania z zakresu "damage management".
            Tak więc jak ma być duży, to ma być też i potwornie mocny, żeby się zbierał w te 7 sekund do setki.
            Ma mieć nisko położony środek ciężkości, żeby nie kłaść się w zakrętach (wybrane modele spełniają ten warunek - X3 jest wręcz za twarde jak na SUV-a).
            Bak ma 97 litrów, więc można pojechać 180km/h na autostradzie (choć ja jeżdżę 140, może 160 w Niemczech).
            Miejsca w środku jest więcej niż dość - do tego płaska podłoga pozbawiona tuneli i wszelkich urozmaiceń z tyłu.

            I tak, SUV to zabawka... ale na nic innego z V8 małżonka nie wyraża zgody (Grand Cherokee oglądała, ale jej się nie podoba).
            • tisi123 Re: Wszystko to racja. 29.06.15, 10:19
              > Ale co zrobić, skoro się kobieta mi uparła, a ona tym też będzie jeździć?

              Kupić, używać i cieszyć się szczęściem (księżniczki) :)))
              Czego serdecznie życzę.
          • galtomone Re: O - to ciekawa teoria.... 29.06.15, 10:12
            tisi123 napisał:

            > SUV-om brakuje męskości.

            To tez bardzo nieokreślone... Na czym polega meskosc samochodu. Mnie nie smieszy facet Grand Cheeroki, ale już jadący Mercedesem SLK (czy czyms podobnym) bardzo.

            > Nie obrażając nikogo, to są samochody dla kobiet. Bo k
            > obieta lubi siedzieć "wysoko na grzędzie", widzieć daleko przed siebie. Mieć po
            > czucie że jest bezpieczna (ona i jej dzieci).


            Ja tez lubie siedzieć wysoko - w vanach tez mi się fajnie siedzi. Lubie widzieć więcej niż mniej boim więcej/dalej widze tym latwiej ocenic sytuacje, jest więcej czasu na reakcje, latwiej się dostosować do sytuacji na drodze. Co do poczucia bezpieczeństwa to nie czuje się bezpieczniejszy niż winnych autach...

            > SUV nie jest szybki,

            Żadne - normalne (cywline) auto nie jest szybkie.
            + dookresl szybkie
            Ja tam na brak szybkości/dynamiki nie nazekam.

            > SUV nie jest bezpieczny (wywala się spektakularnie po szyb
            > kim najechaniu na krawężnik ;-)

            ???

            > , pali koszmarne ilości paliwa w stosunku do osi
            > ągów.

            Hmmmm....
            Avensis 1.8 FWD, manual, 129 KM - srednia 10,5 LPG
            RX - 3.0, automat, 4x4, 223KM - srednia 16,5

            Czy to komszarnie wielka roznica?

            > Nie jest samochodem miejskim

            BMW 3,5,7, Voyager, SLK to tez nie auta miejskie, rajdowe czy terenowe.

            , nie jest rajdówką, nie jest samochodem tere
            > nowym. Nie jest połykaczem kilometrów na autostradzie, bo przy 180 km/h będzie
            > wymagał tankowania co 300 km.

            A S-klasa czy A8 z dużym silnkiem beznynowym co ile?
            I jak latwo wjezdza się nimi w lekki teren?

            Wszedzie tam gdzie trochę wyższy prześwit i 4x4 sa porzadane a nie potrzeba typowej ciezarkowki SUV jest super.

            > Ma śmiesznie mało miejsca w środku w stosunku do
            > swoich gabarytów.

            No nie wiem. Sadze, ze moje auto to +/- klasa BMW 5 i smiem twierdzic, ze miejsca jest jednak więcej.

            > Ma równie śmieszy bagażnik.

            srednia w klasie to pewnie ok. 500l - co w tym smiesznego?

            > Jest kwintesencją udawania i stwa
            > rzania pozorów.

            Hmm... to kwintesencja czego jest wspomniany SLK, Boxter, Astra Copupe, Megane Coupe, Celica, seria Peugeotów CC?
            I dlaczego uważasz, ze zakup suva to chec POKAZANIA czego kowliek udawania a nie subiektywny wybor - to mi się podob,a w tym mi wygodne, to mi potrzebne?

            > Podczas gdy prawda jest taka, że SUV
            > jest samochodem dla kobiet dowożących dzieci do przedszkola (bo pisklaki mają b
            > yć bezpieczne). jego pseudo napęd 4x4 zaczął być wybierany już przez nielicznyc
            > h, a największą zaletą dla mężczyzn jest łatwość wchodzenia do środka bez konie
            > czności łamania kręgosłupa.

            Wybor auta typu suv z napedem na jedna osc jest faktycznie dla mnie średnio zrozumialy - chyba, e to tylko kwestia PODOBA mi się.
            Natomiast co do całej reszty - nie zgadzam się.
            Mój syn do przedszkola tym autm nie jedzil ale będzie jezdzil do szkoły.
            Tyle, ze nie z powodow bezpieczeństwa a dlatego, ze innego nie ma.
            Zas zbior kom komplikuje i wydloza prodroz z 11 min z pod domu do szzkoly do około 40 min w jedna strone (a ja jeszcze musze do pracy....).

            > Przepraszam, czy to są cechy samochodu, którymi zdrowy mężczyzna (ten od rzekom
            > ego sportowego i aktywnego trybu życia) ma się chwalić??

            Oczywiście. W tym roku ani razu nie musialm nikogo prosić o pomoc z wyjazu z parking pokrytego lodem w Istebnej. Gdy auta staly w korkach ja jechałem przez Przegibek na Zar - choć droga była biala.
            Jeszcze ani razu nie podrapałem zderzaka jak w Avensis - a tam miałem wybor albo (często) wystawić 1/3 auta z linii aut albo podrapać zderzak o wysoki krawężnik.

            Osobiście image mam gdzies - w końcu w aucie jestem anonimowy... ale to auto jest wszechstronniejze i wygodniejsze niż zwykle kombi, dlatego kolejne (jeśli będzie mnie stać) tez będzie suvem.

            > Powtarzam - nie obrażając nikogo. Na rzeczywistość nie ma się co obrażać.

            Nie obrazasz, patrzysz przez pryzmat własnych potrzeb. Rownie dobrze ojciec rodziny 2+2 moglby pisać o bezsensowności zakupu dwumiejscowych kabrioletów...

            > P.S. Prawdziwi faceci kochający napęd na 4 koła jeżdżą Defenderami, Patrolami,
            > Wranglerami a nie SUV-ami.

            Kochac naped - to kochac inaczej. Kochac inaczej i być prawdziwym facetem??? :-)

            > Jak się jeszcze bawiłem czynnie w off-road to znajom
            > i off-roadowcy nazywali SUV-y dosyć dosadnie. Nie będę pisał jak.

            A co to ma do rzeczy.... to trochę jak się bawic w wyścigi i kupic do nich wpsomniane Megane Coupe :-)
            • tisi123 Re: O - to ciekawa teoria.... 29.06.15, 16:59
              galtomone napisał:

              > tisi123 napisał:
              >
              > > SUV-om brakuje męskości.
              >
              > To tez bardzo nieokreślone... Na czym polega meskosc samochodu. Mnie nie smiesz
              > y facet Grand Cheeroki, ale już jadący Mercedesem SLK (czy czyms podobnym) bard
              > zo.
              >

              Męski = nieudający. SUV-y udają terenówki.

              > > Nie obrażając nikogo, to są samochody dla kobiet. Bo k
              > > obieta lubi siedzieć "wysoko na grzędzie", widzieć daleko przed siebie. M
              > ieć po
              > > czucie że jest bezpieczna (ona i jej dzieci).
              >
              >

              >
              > > SUV nie jest szybki,
              >
              > Żadne - normalne (cywline) auto nie jest szybkie.
              > + dookresl szybkie
              > Ja tam na brak szybkości/dynamiki nie nazekam.
              >

              A mnie X5 V8 benzyna wydawała się krowiasta...

              > > SUV nie jest bezpieczny (wywala się spektakularnie po szyb
              > > kim najechaniu na krawężnik ;-)
              >
              > ???

              ma wyżej niż "płaskie" samochody położony środek ciężkości. Na YT jest naprawdę dużo filmów pokazujących jak lekko podcięte SUV-y walą się na boki...

              >
              > > , pali koszmarne ilości paliwa w stosunku do osi
              > > ągów.
              >
              > Hmmmm....
              > Avensis 1.8 FWD, manual, 129 KM - srednia 10,5 LPG
              > RX - 3.0, automat, 4x4, 223KM - srednia 16,5
              >
              > Czy to komszarnie wielka roznica?
              >

              jak dostaniesz rachunek za ogrzewanie domu większy o 60% to to jest mała różnica czy duża?

              > > Nie jest samochodem miejskim
              >
              > BMW 3,5,7, Voyager, SLK to tez nie auta miejskie, rajdowe czy terenowe.

              ale niczego nie udają

              >
              > , nie jest rajdówką, nie jest samochodem tere
              > > nowym. Nie jest połykaczem kilometrów na autostradzie, bo przy 180 km/h b
              > ędzie
              > > wymagał tankowania co 300 km.
              >
              > A S-klasa czy A8 z dużym silnkiem beznynowym co ile?
              > I jak latwo wjezdza się nimi w lekki teren?
              >

              W lekki teren wjadę każdym samochodem. Ty też, ale tak samo jak ja będziesz się bał że jak w coś walniesz to zapłacisz 10.000 za naprawę. Więc nie wjedziesz. Nie opowiadaj bajek. Do wjeżdżania w teren służą inne samochody. Założę się że zajadę dalej Poldkiem niż Ty Lexusem.

              > Wszedzie tam gdzie trochę wyższy prześwit i 4x4 sa porzadane a nie potrzeba typ
              > owej ciezarkowki SUV jest super.

              Nie myl polnej drogi z paroma kałużami z terenem. W terenie będziesz się bał zarysować karoserii pierwszą lepszą gałązką
              >
              > > Ma śmiesznie mało miejsca w środku w stosunku do
              > > swoich gabarytów.
              >
              > No nie wiem. Sadze, ze moje auto to +/- klasa BMW 5 i smiem twierdzic, ze miejs
              > ca jest jednak więcej.
              >
              > > Ma równie śmieszy bagażnik.
              >
              > srednia w klasie to pewnie ok. 500l - co w tym smiesznego?

              Pewnie nie 500 a raczej 400 hakiem . BMW X5 przy długości 4667 mm ma bagażnik o pojemności 465 litrów. A Skoda Octavia przy długości 4572 mm ma bagażnik o pojemności 585 litrów. Nie pisałem że SUV-y mają śmieszną pojemność bagażników w stosunku do swojej wielkości?

              >
              > > Jest kwintesencją udawania i stwa
              > > rzania pozorów.
              >
              > Hmm... to kwintesencja czego jest wspomniany SLK, Boxter, Astra Copupe, Megane
              > Coupe, Celica, seria Peugeotów CC?

              nic nie udają. Są po prostu samochodami coupe lub sportowymi.

              > I dlaczego uważasz, ze zakup suva to chec POKAZANIA czego kowliek udawania a ni
              > e subiektywny wybor - to mi się podob,a w tym mi wygodne, to mi potrzebne?
              >
              Nigdzie nie napisałem że posiadanie SUV wynika z chęci pokazania czegokolwiek. I to nie jest wątek o wyborach ludzi tylko o tym czym są SUV-y. Mylisz pojęcia.

              > > Podczas gdy prawda jest taka, że SUV
              > > jest samochodem dla kobiet dowożących dzieci do przedszkola (bo pisklaki
              > mają b
              > > yć bezpieczne). jego pseudo napęd 4x4 zaczął być wybierany już przez niel
              > icznyc
              > > h, a największą zaletą dla mężczyzn jest łatwość wchodzenia do środka bez
              > konie
              > > czności łamania kręgosłupa.
              >
              > Wybor auta typu suv z napedem na jedna osc jest faktycznie dla mnie średnio zro
              > zumialy - chyba, e to tylko kwestia PODOBA mi się.
              > Natomiast co do całej reszty - nie zgadzam się.
              > Mój syn do przedszkola tym autm nie jedzil ale będzie jezdzil do szkoły.
              > Tyle, ze nie z powodow bezpieczeństwa a dlatego, ze innego nie ma.
              > Zas zbior kom komplikuje i wydloza prodroz z 11 min z pod domu do szzkoly do ok
              > oło 40 min w jedna strone (a ja jeszcze musze do pracy....).
              >
              > > Przepraszam, czy to są cechy samochodu, którymi zdrowy mężczyzna (ten od
              > rzekom
              > > ego sportowego i aktywnego trybu życia) ma się chwalić??
              >
              > Oczywiście. W tym roku ani razu nie musialm nikogo prosić o pomoc z wyjazu z pa
              > rking pokrytego lodem w Istebnej. Gdy auta staly w korkach ja jechałem przez Pr
              > zegibek na Zar - choć droga była biala.
              > Jeszcze ani razu nie podrapałem zderzaka jak w Avensis - a tam miałem wybor alb
              > o (często) wystawić 1/3 auta z linii aut albo podrapać zderzak o wysoki krawężn
              > ik.
              >
              To kwestia zwisu nie prześwitu. Też o tym pisałem.

              > Osobiście image mam gdzies - w końcu w aucie jestem anonimowy... ale to auto je
              > st wszechstronniejze i wygodniejsze niż zwykle kombi, dlatego kolejne (jeśli bę
              > dzie mnie stać) tez będzie suvem.
              >
              > > Powtarzam - nie obrażając nikogo. Na rzeczywistość nie ma się co obrażać.
              >
              >
              > Nie obrazasz, patrzysz przez pryzmat własnych potrzeb. Rownie dobrze ojciec rod
              > ziny 2+2 moglby pisać o bezsensowności zakupu dwumiejscowych kabrioletów...
              >
              > > P.S. Prawdziwi faceci kochający napęd na 4 koła jeżdżą Defenderami, Patro
              > lami,
              > > Wranglerami a nie SUV-ami.
              >
              > Kochac naped - to kochac inaczej. Kochac inaczej i być prawdziwym facetem??? :-
              > )
              >

              Tu już sam nie wiedziałeś co napisać.

              >
              > A co to ma do rzeczy.... to trochę jak się bawic w wyścigi i kupic do nich wpso
              > mniane Megane Coupe :-)
              >
              Po obniżeniu zawieszenia, wzmocnieniu hamulców i silnika i po wspawaniu klatki bezpieczeństwa - czemu nie. A z SUV-a nigdy nie zrobisz terenówki. I na tym właśnie polega problem


              • qqbek Re: O - to ciekawa teoria.... 29.06.15, 18:08
                tisi123 napisał:

                > Męski = nieudający. SUV-y udają terenówki.

                SUV to SUV... nie terenówka. Nie udaje niczego poza bulwarowym autkiem.

                > A mnie X5 V8 benzyna wydawała się krowiasta...

                No ja też się spodziewałem lepszego "kopa" po V8... no ale źle też nie jest.

                > W lekki teren wjadę każdym samochodem.

                To racja.

                > Ty też, ale tak samo jak ja będziesz się
                >  bał że jak w coś walniesz to zapłacisz 10.000 za naprawę.

                Może w Lexie tak... BMW to też podstawowa zaleta w postaci tanich części.

                > Więc nie wjedziesz.

                Eee - mnie nie znasz :)

                > Nie opowiadaj bajek. Do wjeżdżania w teren służą inne samochody. Założę się że
                > zajadę dalej Poldkiem niż Ty Lexusem.

                Poldasem? Ni chu-chu... może 126p tak, ale nie Poldasem.

                > Pewnie nie 500 a raczej 400 hakiem . BMW X5 przy długości 4667 mm ma bagażnik o
                > pojemności 465 litrów. A Skoda Octavia przy długości 4572 mm ma bagażnik o p
                > ojemności 585 litrów.

                A siedziałeś kiedyś z tyłu w Octavii... w trasie?

                > Nie pisałem że SUV-y mają śmieszną pojemność bagażników w
                > stosunku do swojej wielkości?

                X3 jest 10 centymetrów krótsze przy tej samej pojemności bagażnika co X5.
                W Oplu mam 370 litrów i zapełniałem go tylko przy wypadach na działkę/nad jezioro (na urlopy BMW jeździło) i czasami w trakcie cotygodniowych zakupów w markecie.
                Po damski wuj komukolwiek prawie 600 litrów Octavii... skoro wysoki pasażer z tyłu podpiera brodę kolanami?

                > >
                > > > Jest kwintesencją udawania i stwa
                > > > rzania pozorów.

                Tak, bagażnik w Octavii - pełna zgoda.
                • tisi123 Re: O - to ciekawa teoria.... 29.06.15, 19:13
                  > No ja też się spodziewałem lepszego "kopa" po V8... no ale źle też nie jest.

                  Źle nie jest. Ale spodziewałbym się że wylecę przez tylną szybę podczas przyspieszania. Tymczasem poza wirem w baku nie działo się nic niesamowitego.

                  > Może w Lexie tak... BMW to też podstawowa zaleta w postaci tanich części.

                  Zbij jeden reflektor a zobaczymy kiedy znowu zapuścisz się w "nieznane" ;-)

                  > A siedziałeś kiedyś z tyłu w Octavii... w trasie?
                  Nie, ale bagażnik ma wielki jak stodoła. Nieporównywalnie większy od większego od niej SUV-a



                  • qqbek Re: O - to ciekawa teoria.... 29.06.15, 23:07
                    A ile kosztuje reflektor do Octavii 2? Podobnie.. Tylko jest niżej, więc łatwiej go stłuc.
                    • tisi123 Re: O - to ciekawa teoria.... 30.06.15, 00:52
                      jasne że podobnie ;-) Dwa reflektory do Octavii kosztują znacznie mniej niż jeden do BMW X5. Ale to drobny szczegół. Poza tym nie wiem jaki jest związek pomiędzy wysokością mocowania reflektora a prawdopodobieństwem jego zbicia...
                  • galtomone Re: O - to ciekawa teoria.... 30.06.15, 07:50
                    tisi123 napisał:

                    > > Może w Lexie tak... BMW to też podstawowa zaleta w postaci tanich części.
                    >
                    > Zbij jeden reflektor a zobaczymy kiedy znowu zapuścisz się w "nieznane" ;-)


                    Po pierwsze gdyby chial sie zapuszczac w nieznae jak to mowisz kupilbym auto terenowe. Nie chce, mam inne potrzeby. Jazda terenowka 150 po autostrdzie czy na codzien po miescie to dopiero koszmar (na terenowych oponach).

                    Po drugie co do cen... Kupilem wlasnie dwa reflektory do tylu, bo nie mam przeciwmgielnych (a nie chce dorabiac brzydkiej lampy do zderzaka) - cena - 40 zl/szt.
                    Jak sadze Qqbek do BMW tez nie kupowalby elementow karoserii w ASO?

                    Kupilem tez przlaczniki swiatel, zeby nie dorabiac przycisku I robic duziry w desce rozdzielczej - 25 zl.

                    > Nie, ale bagażnik ma wielki jak stodoła. Nieporównywalnie większy od większego
                    > od niej SUV-a

                    I od wielu aut kombi.... ale ma tez mniejszy bagaznik I mniejsz akabine od wielu aut kombi I od kilku sovow. To inne auto dla ludzi o innych potrzebach.

                    Poza tym jak Ty uwazasz, ze BWM X5 V8 jest mulem to w Octavi co bys uwazal?
                    >
                    >
                    • tisi123 Re: O - to ciekawa teoria.... 30.06.15, 13:17
                      > Poza tym jak Ty uwazasz, ze BWM X5 V8 jest mulem to w Octavi co bys uwazal?

                      Uważam że X5 z silnikiem V8 jest (jak na ten silnik) po prostu słaba. Automat też nie pomaga. Miałem w stosunku do tego samochodu o wiele większe oczekiwania. Rozumiesz? Oczekiwania nie zostały spełnione. A co do Octavii ja nie mam żadnych oczekiwań. Jest normalnym samochodem, który tanio miałby mnie zawieść z punktu A do punktu B. Wydając (mówię o samochodach nowych) jakieś miliardy na BMW X5 V8 spodziewasz się kosmosu. A tu niestety tego kosmosu nie ma. I nie zmieni to fakt, że kupisz ją używaną. Też nie padniesz na kolana jak się nią przejedziesz. Bo żeby osiągnąć te 7 sekund do setki to wbijasz pedał gazu w podłogę, rozlega się ryk jak ranionego niedźwiedzia, wskaźnik chwilowego spalania pokazywałby wartości trzycyfrowe (ale jest zablokowany na 40 litrach na 100 kilometrów żeby właściciel nie dostał zawału) i.... nic niesamowitego się nie dzieje. X5 z gracją słonia rozpoczyna nierówną walkę z prawami fizyki.

                      Tymczasem wsiadając do Octavii (nie mam, nie miałem i przypuszczalnie nie będę miał) nie oczekuję niczego. No może tylko tego że wrócę bezpiecznie do domu. Reszta mi wisi.

                      Jak sobie zobaczysz na badania satysfakcji konsumentów to zobaczysz że ogólna zasada jest taka, że im droższa rzecz (samochód) tym większe rozczarowanie. Najszczęśliwsi są właściciele nowych samochodów niższych klas :-)


                      P.S. Jak się (tfu tfu) QQbekowi zbije przedni reflektor w jego X5 to daj mu link do tych reflektorów za 40 zł. sztuka. Bardzo będę żałował że nie zobaczę wtedy jego miny.

                      P.S. 2 Zacznij porównywać rzeczy porównywalne ze sobą. Tylna lampka przeciwmgielna z Chin to chyba jednak nie jest biksenon do X5

                      • galtomone Re: O - to ciekawa teoria.... 30.06.15, 18:23
                        tisi123 napisał:

                        > > Poza tym jak Ty uwazasz, ze BWM X5 V8 jest mulem to w Octavi co bys uwaza
                        > l?
                        >
                        > Uważam że X5 z silnikiem V8 jest (jak na ten silnik) po prostu słaba. Automat t
                        > eż nie pomaga. Miałem w stosunku do tego samochodu o wiele większe oczekiwania.

                        Zwykle oczekiwania rozmiaja sie z rzeczywistoscia - szczegolnie jak sa nie realne.

                        > Rozumiesz? Oczekiwania nie zostały spełnione. A co do Octavii ja nie mam żadny
                        > ch oczekiwań. Jest normalnym samochodem, który tanio miałby mnie zawieść z punk
                        > tu A do punktu B.

                        X5 tez jest normalnym samochodem tylko drozszym. Rownie dobrze wsiadajac do Bentleya tez mozna sie rozczarowac bo nie robi loda.

                        > Wydając (mówię o samochodach nowych) jakieś miliardy na BMW X
                        > 5 V8 spodziewasz się kosmosu.

                        Miliardy???? Zobacz ile kosztuje X5 a ile X6 a ile Cayenne. Po Cayenne mozna sie spodziewac Bog wie czego, po MX5 tez.... Ale zwykle X5 (nawet z duzym silnikiem) to nadal tylko X5 z duzym silnikiem.


                        > Też nie padniesz na kolana jak się nią przejedzie
                        > sz. Bo żeby osiągnąć te 7 sekund do setki to wbijasz pedał gazu w podłogę, rozl
                        > ega się ryk jak ranionego niedźwiedzia, wskaźnik chwilowego spalania pokazywałb
                        > y wartości trzycyfrowe (ale jest zablokowany na 40 litrach na 100 kilometrów że
                        > by właściciel nie dostał zawału) i.... nic niesamowitego się nie dzieje.

                        A co sie ma dziac???? 100km/h w 2,5 s? Brak asfaltu za X5? Orgazm na siedzeniu kierowcy???

                        > Tymczasem wsiadając do Octavii (nie mam, nie miałem i przypuszczalnie nie będę 
                        > miał) nie oczekuję niczego.

                        No to trudno uznac, ze sprawiedliwie oceniasz oba auta.

                        > No może tylko tego że wrócę bezpiecznie do domu. Re
                        > szta mi wisi.

                        Oczekuj tego samego od X5, tylko lepszych materialow, lepszej dynamiki I wyzszego komfortu (a nie Bog wie czego) I okaze sie , ze jest OK.
                        Oczekuj, z ebedzie lepiejsobie radzic na sniegu, ze bez problem wbijesz sie w zaspe parkujac na mniej uczszczanych terenach I tyle.

                        To co piszesz to troche jak rozczarowac sie wbeasto za 8k - "no wsiadlem do auta ale bylo tylko cieplo a nie bylo sauny"

                        > Jak sobie zobaczysz na badania satysfakcji konsumentów to zobaczysz że ogólna z
                        > asada jest taka, że im droższa rzecz (samochód) tym większe rozczarowanie. Najs
                        > zczęśliwsi są właściciele nowych samochodów niższych klas :-)

                        Ja tam z jazdy Kia Picanto (co czasem mi sie trafia) czy Fordem Fusion czy nawet Vectra zupelnie szczesliwy nie jestem. Za to w sowim suvie duza przyjemnosc sprawia mi ustawienie tempomatu na 40 czy 50 km/h I po prostu toczenie sie...

                        > P.S. Jak się (tfu tfu) QQbekowi zbije przedni reflektor w jego X5 to daj mu lin
                        > k do tych reflektorów za 40 zł. sztuka. Bardzo będę żałował że nie zobaczę wted
                        > y jego miny.

                        Prosze, allegro.pl/lexus-rx300-rx330-lampa-tyl-tylna-lewa-do-klapy-i5438573057.html - o takich pisalem.

                        > P.S. 2 Zacznij porównywać rzeczy porównywalne ze sobą. Tylna lampka przeciwmgie
                        > lna z Chin to chyba jednak nie jest biksenon do X5

                        Podaje ci ceny te ktore znam - przedniej lamy do rx300 na razie nie kupowalem.
                        Ale jak patrze na ceny to widze, ze tragedii by nie bylo: allegro.pl/oswietlenie-lampy-przednie-4138?order=p&string=rx300&search_scope=category-623&bmatch=s0-aut-4-0629
                        • tisi123 Re: O - to ciekawa teoria.... 30.06.15, 21:10

                          > Zwykle oczekiwania rozmiaja sie z rzeczywistoscia - szczegolnie jak sa nie rea
                          > lne.
                          > X5 tez jest normalnym samochodem tylko drozszym. Rownie dobrze wsiadajac do Ben
                          > tleya tez mozna sie rozczarowac bo nie robi loda.

                          Może to są Twoje pragnienia. Moje nie.

                          > > Wydając (mówię o samochodach nowych) jakieś miliardy na BMW X
                          > > 5 V8 spodziewasz się kosmosu.
                          >
                          > Miliardy???? Zobacz ile kosztuje X5 a ile X6 a ile Cayenne. Po Cayenne mozna si
                          > e spodziewac Bog wie czego, po MX5 tez.... Ale zwykle X5 (nawet z duzym silniki
                          > em) to nadal tylko X5 z duzym silnikiem.
                          >

                          Włączyłem sobie konfigurator X5 V8. Startujemy od 356.700 zł. Bez wysiłku dojdę do 500.000. To są dla Ciebie małe pieniądze? Kiedy się widzimy w salonie?

                          >
                          > > Też nie padniesz na kolana jak się nią przejedzie
                          > > sz. Bo żeby osiągnąć te 7 sekund do setki to wbijasz pedał gazu w podłogę
                          > , rozl
                          > > ega się ryk jak ranionego niedźwiedzia, wskaźnik chwilowego spalania poka
                          > zywałb
                          > > y wartości trzycyfrowe (ale jest zablokowany na 40 litrach na 100 kilomet
                          > rów że
                          > > by właściciel nie dostał zawału) i.... nic niesamowitego się nie dzieje.
                          >
                          > A co sie ma dziac???? 100km/h w 2,5 s? Brak asfaltu za X5? Orgazm na siedzeniu
                          > kierowcy???
                          >
                          Nie, po prostu po 449-konnej maszynie spodziewałbym się startu jak rakiety. Tymczasem.. dupa. Przełóżmy ten silnik do sedana a zacznie się zabawa. SUV-y zabijają przyjemność z jazdy. Są w stanie zabić każdy silnik.


                          > > Tymczasem wsiadając do Octavii (nie mam, nie miałem i przypuszczalnie nie
                          > będę 
                          > > miał) nie oczekuję niczego.
                          >
                          > No to trudno uznac, ze sprawiedliwie oceniasz oba auta.
                          >
                          Jak idę do restauracji gdzie danie kosztuje 200 zł to oczekuję frajdy z jedzenia. Jak wcinam kebab to oczekuję tylko tego że przestanę być głodny. To jest sprawiedliwa ocena tych dwóch punktów żywienia.

                          > > No może tylko tego że wrócę bezpiecznie do domu. Re
                          > > szta mi wisi.
                          >
                          > Oczekuj tego samego od X5, tylko lepszych materialow, lepszej dynamiki I wyzsze
                          > go komfortu (a nie Bog wie czego) I okaze sie , ze jest OK.
                          > Oczekuj, z ebedzie lepiejsobie radzic na sniegu, ze bez problem wbijesz sie w z
                          > aspe parkujac na mniej uczszczanych terenach I tyle.

                          w SUV-ie nigdy nie będziesz miał lepszej dynamiki od sedana (z identycznym silnikiem). Nawet w tym za pół miliona złotych. A te same doznania (lepszego radzenia na śniegu) da mi Quattro albo (zostając przy BMW) sedan z xdrivem za pół ceny. SUV jest do tego niepotrzebny. Pamiętam parę porównać dzielności rożnych wynalazków z napędem na 4 koła. W większości przypadków (a szalały tam różne potwory) najdzielniejsza była Panda 4x4. Dlaczego? Bo jest lekka. Wszystkie te SUV-y są kretyńsko ciężkie. I żeby miały nie wiem, mieląc oponami robią tylko coraz większe doły i w końcu pięknie się wklejają w glebę. Wiem że nie wiesz o czym mówię, bo nigdy w życiu nie wjechałeś Twoim Lexusem w teren. W przeciwieństwie do mnie ;-) Wiesz jaki jest najdzielniejszy samochód terenowy? Samurai. Poszukaj w Internecie co to jest, bo zakładam się że nie masz pojęcia o czym piszę. A ja takim Samuraiem startowałem w paru rajdach...

                          > To co piszesz to troche jak rozczarowac sie wbeasto za 8k - "no wsiadlem do aut
                          > a ale bylo tylko cieplo a nie bylo sauny"
                          >
                          Miałem webasto za 4.000 zł. w pewnym samochodzie. Sterowane pilotem. W sumie, bezsensowny wydatek. Sto razy lepsza jest zwykła podgrzewana elektrycznie przednia szyba.

                          > > Jak sobie zobaczysz na badania satysfakcji konsumentów to zobaczysz że og
                          > ólna z
                          > > asada jest taka, że im droższa rzecz (samochód) tym większe rozczarowanie
                          > . Najs
                          > > zczęśliwsi są właściciele nowych samochodów niższych klas :-)
                          >
                          > Ja tam z jazdy Kia Picanto (co czasem mi sie trafia) czy Fordem Fusion czy nawe
                          > t Vectra zupelnie szczesliwy nie jestem. Za to w sowim suvie duza przyjemnosc s
                          > prawia mi ustawienie tempomatu na 40 czy 50 km/h I po prostu toczenie sie...

                          Jasne. Frajda jak jazda koszykiem na zakupy po supermakecie.

                          >
                          > > P.S. Jak się (tfu tfu) QQbekowi zbije przedni reflektor w jego X5 to daj
                          > mu lin
                          > > k do tych reflektorów za 40 zł. sztuka. Bardzo będę żałował że nie zobacz
                          > ę wted
                          > > y jego miny.
                          >
                          > Prosze, allegro.pl/lexus-rx300-rx330-lampa-tyl-tylna-lewa-do-klapy-i5438573057.html - o takich pisalem.
                          >
                          > > P.S. 2 Zacznij porównywać rzeczy porównywalne ze sobą. Tylna lampka przec
                          > iwmgie
                          > > lna z Chin to chyba jednak nie jest biksenon do X5
                          >
                          > Podaje ci ceny te ktore znam - przedniej lamy do rx300 na razie nie kupowalem.
                          > Ale jak patrze na ceny to widze, ze tragedii by nie bylo: allegro.pl/oswietlenie-lampy-przednie-4138?order=p&string=rx300&search_scope=category-623&bmatch=s0-aut-4-0629
                          >
                          >
                          Proszę Cię, daj już spokój z tym (starym) Lexusem. Qqbek kupuje X5. Wisi mu Twój Leksus i ceny elementów z rozbiórki. Zobacz ile kosztuje odzyskany (kradziony) reflektor do X5 a ile do Octavii. Jest różnica ;-)

                          • galtomone Polecam odstatni odcinek. 01.07.15, 07:35
                            tisi123 napisał:

                            > Może to są Twoje pragnienia. Moje nie.

                            Ja nie jestem SUVem rozczarowany.

                            > > > Wydając (mówię o samochodach nowych) jakieś miliardy na BMW X
                            > > > 5 V8 spodziewasz się kosmosu.
                            > >
                            > > Miliardy???? Zobacz ile kosztuje X5 a ile X6 a ile Cayenne. Po Cayenne mo
                            > zna si
                            > > e spodziewac Bog wie czego, po MX5 tez.... Ale zwykle X5 (nawet z duzym s
                            > ilniki
                            > > em) to nadal tylko X5 z duzym silnikiem.
                            > >
                            >
                            > Włączyłem sobie konfigurator X5 V8. Startujemy od 356.700 zł. Bez wysiłku dojdę
                            >  do 500.000. To są dla Ciebie małe pieniądze? Kiedy się widzimy w salonie?

                            A pozostale wspomniane? Zobaczyc sie mozemy nawet dzis - tylko nie wiem po co? A teraz wytlumacz mi jeszcze (najlepiej matematycznie), ze 360- 500 k = miliardy. Bo mnie się wydaje, ze w najlepszym wypadku pol.

                            Tylko co z tego - zobacz ile kosztuje VAN mercedesa, caravelle, czy inne drogie wynalazki często laczoce możliwości dwóch swiatow.

                            Wbiles sobie do glowy jakies bzdury o tym, ze suv udaje terenowke (jakby kształt nadwozia był opatentowany) i nazekasz.
                            A przecież nikt ci nie kaze kupować.

                            Dodam do tego dwie rzeczy.
                            Prognozuje się, ze SUVY i corsovery będą stanowic 50% wszystkich srzedawanych mdeli na swiecie.
                            Gdyby rozczarowanie nabytkiem było realne, nikt takiego auta nie kupilby drugi raz. A jednak większość wlascicieli SUVow kupuje kolejne auta tego typu i innych już nie chce. Ciekawe czemu skoro sa rozczarowani....

                            Polecam zobaczyć ostati odcinek Top Gear (z Richarem, James i Sloniem) dokładnie traktuje o SUVach.... i jak się okazuje twoje twierdzenia, ze nie daja rady w terenie, ze poldek to to samo sa po prostu fałszywe.
                            Maja Frontere (za 140 funtow), Pinina Sport (za chyba 150 funtow) i Granf Cheerokee za 250 funtow.

                            Faktycznie - SUVY droooooooogie jak cholera!!!!!!!!!!!

                            > > A co sie ma dziac???? 100km/h w 2,5 s? Brak asfaltu za X5? Orgazm na sied
                            > zeniu
                            > > kierowcy???
                            > >
                            > Nie, po prostu po 449-konnej maszynie spodziewałbym się startu jak rakiety.

                            Jak się nie znasz na fizyce i nie wiesz jak na przyspieszenie wplywa masa... no to ja się trochę nie dziwie, ze się rozczarowales. Ja wiem, ze skoro moje auto wazy 1800 kg to te 223KM maja co robic ale ogolny wynik i tak jest fajniejszy niż w innych moich autach wiec wrazenia sa na plus a nie na minus.

                            > Tym
                            > czasem.. dupa. Przełóżmy ten silnik do sedana a zacznie się zabawa.

                            To chyba żadne odkrycie? A wsadz go do gokarta to dopiero będzie jazda!
                            Tylko co z tego.
                            Może ty lubisz mowic pasażerom, ze musza wysiasc albo zakladac lancuchy po ciemku w ziemie - ja nie specjalnie.

                            > SUV-y zabij
                            > ają przyjemność z jazdy. Są w stanie zabić każdy silnik.

                            To zależy jaka przyjemność z jakiej jazdy. Na normalnych drogach auto (w zakresie sprotowosci nie ma znaczenia) dlatego wole komfort - ustawiam sobie 50/70 na tempomacie, wlaczam muzyke i jade na wycieczke z zona ogladajac domki, krajobrazy... dla mnie to spora przyjemność.
                            Z szalenia na dordze już się wyleczyłem.

                            > > > Tymczasem wsiadając do Octavii (nie mam, nie miałem i przypuszczaln
                            > ie nie
                            > > będę 
                            > > > miał) nie oczekuję niczego.
                            > >
                            > > No to trudno uznac, ze sprawiedliwie oceniasz oba auta.

                            > Jak idę do restauracji gdzie danie kosztuje 200 zł to oczekuję frajdy z jedzeni
                            > a. Jak wcinam kebab to oczekuję tylko tego że przestanę być głodny.

                            A ja satfysfakcji smakowej oczekuje od kazezego jedzenia.
                            Wg mnie nie adekwatne porównanie.

                            > w SUV-ie nigdy nie będziesz miał lepszej dynamiki od sedana (z identycznym siln
                            > ikiem). Nawet w tym za pół miliona złotych.

                            Ale tym sedanem, z napedem na tyl nigdy nie będziesz w gorach jechal po sniegu tak samo komfortowo jak X5.

                            Zreszta to dyskusja o wyzszasci swiat BN nad WN - bez sensu.
                            SUV to nie ternewoka bo nie takich wlasciciwosci oczekują nabywcy. I tyle.

                            > A te same doznania (lepszego radze
                            > nia na śniegu) da mi Quattro albo (zostając przy BMW) sedan z xdrivem za pół ce
                            > ny.

                            To sobie kup i już - ja wole suva.
                            > Jasne. Frajda jak jazda koszykiem na zakupy po supermakecie.

                            No i.... cos w tym zlego? Ja k pisałem, ja ne mam potrzeby zapi...lania po publicznych drogach.

                            > Proszę Cię, daj już spokój z tym (starym) Lexusem. Qqbek kupuje X5. Wisi mu Twó
                            > j Leksus i ceny elementów z rozbiórki. Zobacz ile kosztuje odzyskany (kradziony
                            > ) reflektor do X5 a ile do Octavii. Jest różnica ;-)

                            Ale co mnie obchodzi co kupuje Qqbek i części do jego kolejnego auta? To ty pisales ogolnie o tym ze suvy sa do dupy, bo części dgorie itd. A to jak z każdy autem... sa takie i takie.
                            >
                  • qqbek Re: O - to ciekawa teoria.... 30.06.15, 08:59
                    Mi 7 sekund z hakiem do setki w zupełności wystarczy.
                    Co do reflektorów - można kupić taniej. Na allegro 600 zeta Octavia 2, 1000 złotych E53.
                    Sam przyznajesz, że nie siedziałeś z tyłu w Octavii - siądź, to pogadamy o krótkim, niewygodnym siedzisku i o wbijaniu kolan w fotel przed Tobą. Co mi po wielkim bagażniku, skoro siąść nie mogę wygodnie? Po złożeniu siedzeń X5 ma większy bagażnik niż Octavia... to najdobitniej mówi o tym, które z aut jest większe w środku. Do tego w Octavii hatchback nic dłuższego w razie czego nie przewiozę. W BMW biorę czerwoną szmatkę, otwieram tylną burtę, mocuję ładunek, przywieszam szmatkę... voila!
                    • tisi123 Re: O - to ciekawa teoria.... 30.06.15, 11:20
                      >Mi 7 sekund z hakiem do setki w zupełności wystarczy.
                      Mnie też, ale to nie jest wynik zwalający z nóg.

                      > Sam przyznajesz, że nie siedziałeś z tyłu w Octavii - siądź, to pogadamy o krót
                      > kim, niewygodnym siedzisku i o wbijaniu kolan w fotel przed Tobą.
                      W X3 też jest cholernie ciasno z tyłu. Nawet bardziej niż w Octavii, zwłaszcza Octavii II

                      A teraz reasumując:

                      1). Każdy jeździ czym chce
                      2). Jak chcesz udowodnić że Twój zakup (wybór) jest najfajniejszy to zawsze to zrobisz, nawet za cenę pisania mniejszych lub większych, hmmm bzdur. A to że reflektory do X5 są tańsze od tych do Octavii, a to że reflektory niżej położone łatwiej się tłuką. Albo to, że raz nie potrzebujesz bagażnika bo chcesz mieć duże wnętrze a za moment że go jednak potrzebujesz bo coś tam do niego wrzucisz z czerwoną chorągiewką. I tak dalej, i tak dalej.

                      3) Moja teza jest następująca: SUV-y są modne wśród pań, bo panie lubią być niedostępne ;) I SUV daje im właśnie to poczucie. Panom (tym, którzy je kupują z wyboru) SUV-y dają wygodę wsiadania (bolący kręgosłup), wyższy punkt widzenia (wzrok i orientacja już nie ta) i jakieś 30 sekund napędu 4x4 w sytuacji wyjeżdżania z zaśnieżonego parkingu. Po 30 sekundach mielenia tym pseudo napędem sprzęgło już dymi.

                      4) SUV nie jest samochodem terenowym bo nikt nim w teren nie wjeżdża.

                      Dlatego twierdzę, że SUV coś udaje. Nie ludzie, którzy nim jeżdżą. To SUV udaje. Ma kształt samochodu terenowego, ale nim nie jest. Jest produktem niezwykle udanego marketingu. Jak sprzedać coś za o wiele więcej przy bardzo małej różnicy kosztów produkcji. Jest majstersztykiem ściemy.

                      Młodzi i dynamiczni jeżdżą zazwyczaj hatchbackami, rodziny jeżdżą vanami (bo są o wiele bardziej pojemne od SUV-ów przy tych samych gabarytach - osobiście nie jestem fanem vanów ale ja już wyrosłem z wożenia całego domu z dzieckiem na urlop), panowie w pewnym wieku stają się miłośnikami odrestaurowanych kabrioletów a osoby zatrudnione w firmach na średnim i wyższym szczeblu jeżdżą w większości sedanami. Cała reszta, która albo ma tą całą motoryzację w d... albo niestety nie ma środków na zakup czegoś innego porusza się samochodami miejskimi. No i zapomniałbym o działkowiczach/majsterkowiczach. Tu musi być kombi.

                      Pozdrawiam


                  • engine8 Re: O - to ciekawa teoria.... 01.07.15, 01:48
                    E53 ma mniejsza objetosc bagaznika niz e39 kombi..
              • galtomone Zupelnie sie nie zgadzam 1 30.06.15, 07:44
                Przede wszystkim wychodzidzisz z jakiegos chorego zalozenia, ze auto "cos" udaje.
                Tymczasem prawda jest taka, ze ksztalt tych aut po pierwsze jest najrozsadniejszy do funkcji, ktore maja spelniac a po drugie (Twoje poglady jakby weryfikuje rzeczywistosc) po prostu podobaja sie ludziom.

                Moglbym zrozumiec, ze nadwodzie typu VAN do auta 4x4 jest bez sensu - co rewelacyjna sprzedaz Scenica 4x4 potwierdzila. Podobnie zreszta rzecz sie ma z Voyagerami czy Siennami (icala reszta aut tpy Passsat czy wspomniana Octavia) - wersja 4x4 jest oferowana ale nie stanowi trzonu sprzedarzy.

                A teraz do rzeczy....

                tisi123 napisał:

                > Męski = nieudający. SUV-y udają terenówki.

                SUV ie udaje terenowki. Trudno uznac, ze RX300 czy ML wygladaja TAK SAMO jak Defender czy UAZ. A ze bryłe nadwozia maja podobna?
                Pisalem Ci o innych autahc to stwierdziles, ze nie udaja - lekka hipokryzja. Mozna by sie czeiac, ze polowa vanow na droze udaje auta transportowe a wspomaniane Megan udaje auto sportowe!

                > > > Nie obrażając nikogo, to są samochody dla kobiet. Bo k
                > > > obieta lubi siedzieć "wysoko na grzędzie", widzieć daleko przed sie
                > bie. M
                > > ieć po
                > > > czucie że jest bezpieczna (ona i jej dzieci).

                A). Ja tez
                B). Widze tyle samo facetow za kierownica co kobiet - nie widze gdzie tu problem.
                Rzeczywistosc pokazauje, ze takie dziwne postrzeganie tej klasy aut jest tylko w Twojej glowie.

                > > > SUV nie jest szybki,
                > >
                > > Żadne - normalne (cywline) auto nie jest szybkie.
                > > + dookresl szybkie
                > > Ja tam na brak szybkości/dynamiki nie nazekam.
                > >
                >
                > A mnie X5 V8 benzyna wydawała się krowiasta...

                Hmmmm.... A Octavia 1.5? Picanto 1.0? Fiesta 1.4? AVENSIS 1.8 I 2.0? I cala reszta normalnych aut z silnikami od 70-150KM czyli tych ktore w wiekszosci jezdza po drogach?

                To ile auto musi sie rozpedzac do setki, zeby bylo OK. Mnie wynik mojego Suva - czyli ponizej 10 s. w zupelnosci wystarcza I jest to najdynamiczniejsze auto z tych, ktore mialem.
                A mialem zwykle auta - nie typu Audi S6 czy Octavia VRS.

                > > > SUV nie jest bezpieczny (wywala się spektakularnie po szyb
                > > > kim najechaniu na krawężnik ;-)
                > >
                > > ???
                >
                > ma wyżej niż "płaskie" samochody położony środek ciężkości. Na YT jest naprawdę
                > dużo filmów pokazujących jak lekko podcięte SUV-y walą się na boki...

                No I? Na YT jest generalnie duzo filmow o roznych wypadkach. Wyciaganie wnioskow tylko na tej podstawie jest bledem.
                Oczywiscie masz racje, ze SUV ma wyzej polozony srodek ciezkosci niz nizsze auto... Ale dowolny duzy VAN tez... I co?
                Poza tym piszesz tak, jakby kady SUV mogl sie w kazdej chwili wywrocic. Bez przesady. Jakos jezdze od roku, wjezdzam na krawezniki I nie jestem bliski wywrotki.

                > > > , pali koszmarne ilości paliwa w stosunku do osi
                > > > ągów.
                > >
                > > Hmmmm....
                > > Avensis 1.8 FWD, manual, 129 KM - srednia 10,5 LPG
                > > RX - 3.0, automat, 4x4, 223KM - srednia 16,5
                > >
                > > Czy to komszarnie wielka roznica?

                > jak dostaniesz rachunek za ogrzewanie domu większy o 60% to to jest mała różnic
                > a czy duża?

                To zalezy od tego co dodatkowo otrzymam za te 60%. W przypadku domu mogloby byc gora cieple I owszem... to byloby w takim ukladzie zle – placilbym dodatkowo 60% więcej za nic.
                Tu zas place za to, ze mam staly naped 4x4, automatyczna skrzynie biegow, 2 cylindry więcej, wyższy moment obrotowy i dodatkowe 100KM mocy. Wiec nie place (jak w twoim przykładzie) za nic. Place za to co chce mieć i z czego korzystam.
                Czy gdyby Twój dom nagle zrobil się większy i lpeszy pod każdym względem to wyższy rachunek za ogrzewanie by cie zdziwil?
                • galtomone Re: Zupelnie sie nie zgadzam 2 30.06.15, 07:44
                  > > > Nie jest samochodem miejskim
                  > > BMW 3,5,7, Voyager, SLK to tez nie auta miejskie, rajdowe czy terenowe.
                  > ale niczego nie udają

                  Ale Tu twoim zarzutem nie było udawanie, tylko, ze nie sa autami miejskimi – nie zmieniaj wiec nagle zarzutu/argumentacji. Udawanie zarzucales im w innym punkcie. Zatem – wszystkie wyżej wspomniane i wiele, WIELE innych – Octavia tez!!!!! To nie sa miejskie auta.
                  Wszyscy maja miejskimi jezdzic????

                  > > , nie jest rajdówką, nie jest samochodem tere
                  > > > nowym.
                  Już pisałem, ww. tez nie sa – i co z tego?

                  > Nie jest połykaczem kilometrów na autostradzie, bo przy 180
                  > km/h b

                  Alez jest – ja swoim (dokładnie tak jak wcześniej Avensis) spokojnie podrozuje 140-150 po autostradzie. Tyle, ze jest mi znacznie wygodniej niż w Avensis

                  > > ędzie
                  > > > wymagał tankowania co 300 km.
                  Mój wymaga tylko na LPG – ale Avensis wymagala tankowania co 340 a wcześniej PRevia tez co 280/300.
                  Na benzynę problem znika.
                  > > A S-klasa czy A8 z dużym silnkiem beznynowym co ile?
                  Ponawiam pytanie, którego udales ze nie widzisz.
                  Jak do dużego sedana wsadzisz 3.0, 3.5, czy jeszcze większy silnik i bedziesc pociskal 180km/h to przejedzie tyle samo co Octavia 1.9 Tdi? Czy spali tez koszmarne ilości paliwa?
                  Jak jezdzilem Camry kombi z tym samym silnikem co mam też (starsza wersja, bez VVTi, itd… - lata 90te) ) to spalanie było dokładnie IDENTYCZNE co dziś w SUVIE. Tle , ze Camry była ciut lzejsza. Miała moc 192KM i nie miała napedu 4x4.

                  > > I jak latwo wjezdza się nimi w lekki teren?
                  > W lekki teren wjadę każdym samochodem. Ty też, ale tak samo jak ja będziesz się
                  > bał że jak w coś walniesz to zapłacisz 10.000 za naprawę.

                  W każdym kilkuletnim aucie będę się tego bal. CO za roznica czy krzaki podrapia mi drzwi w RXie czy BMW 3 – lakierowanie kosztuje tyle samo. Tyle, ze jednak jak pkazuje moje doświadczenie, tam gzie z Avensis (w Bielsku, w gorach) musialem ludzi wysadzać, bo charatalem podwodziem w SUVIE już tego problemu nie ma.
                  > Więc nie wjedziesz.
                  A ty każdym kilkuletnim autem wjedziesz?
                  > Nie opowiadaj bajek. Do wjeżdżania w teren służą inne samochody. Założę się że
                  > zajadę dalej Poldkiem niż Ty Lexusem.
                  Z całym szacunkiem, ale piszesz BZDURY!!!! Albo nie masz bladego pojęcia co piszesz?
                  Miałem poloneza, jedzilem polonezami i jazda tym autem z RWD i lekkim tylem w warunkach gorszej przyczepności to była tragedia. Dodaj do tego zdychający silnik bez mocy. W terenie to masz w Poldku szybko szanse się „zakpac” (tzn. tyle kola będą buksować i tyle) albo spalic sprzeglo, bo silnik będzie z trudem poruszal autem.
                  > > Wszedzie tam gdzie trochę wyższy prześwit i 4x4 sa porzadane a nie potrze
                  > ba typ
                  > > owej ciezarkowki SUV jest super.
                  >
                  > Nie myl polnej drogi z paroma kałużami z terenem. W terenie będziesz się bał za
                  > rysować karoserii pierwszą lepszą gałązką

                  Już pisałem… co do gałązki bałbym się w każdym aucie podobnje wartości – lakierowanie elementu kosztuje tyle samo w kombi co w SUC – w Vanie może być drożej bo jednak np. dzwi mogą być DUZO WIEKSZE.
                  A co do rpzeswitu pisałem wyżej.
                  U mnie w BB – wyjazd/wyjazd z pierogarni – pasażerowie mueili wysiadać, bo charatalem podwoziem o chodnik i krawężnik – ot… zle zrobione.
                  Podjazd pod dom – w ziemie konieczne lancuchy (droga pod gore jest marnie odsniezana) + Znow, jako ze pod brama jest garb wynikający z uksztaltowania terenu to Avensis szorowala podwoziem. SUV nie szoruje. Nie musialem się meczyc (jak w Avensis i Previi) z zakładaniem lancowchow, nie musialem zostawiać auta na podworku sąsiada i biegac z bagażami.
                  • galtomone Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 30.06.15, 07:45


                    > > > Ma śmiesznie mało miejsca w środku w stosunku do
                    > > > swoich gabarytów.
                    > > No nie wiem. Sadze, ze moje auto to +/- klasa BMW 5 i smiem twierdzic, ze
                    > miejsca jest jednak więcej.
                    I co? Bez odp?

                    > > > Ma równie śmieszy bagażnik.
                    > >
                    > > srednia w klasie to pewnie ok. 500l - co w tym smiesznego?
                    >
                    > Pewnie nie 500 a raczej 400 hakiem . BMW X5 przy długości 4667 mm ma bagażnik o
                    > pojemności 465 litrów. A Skoda Octavia przy długości 4572 mm ma bagażnik o p
                    > ojemności 585 litrów.

                    No dobrze, ale BMW 5 kombi tez ma dużo mniejszy bagażnik niż Octavia – 500l
                    Poza tym wielkość bagażnika w kompacie jakim jest Octavia oznacza, ze na tylnek kanapie prkatycznie nie ma miejsca.
                    Cos za cos. Osobiscie wole ciut mniejszy bagażnik w zamian za kilka cm prześwitu więcej (dużo więcej nie potrzebuje) i 4x4.
                    U mnie minimalna poj. Bagażnika to 489l ale mogę ja latwo powiekszyc do ponad 500 przesowajac tylna kanape (nie mowie o składaniu!)
                    A co do innych SUVow:
                    Q7 – 775l
                    XC90 – 630l
                    ML – 550l
                    Range Rover – 994l – ile pisałem ma Octavia (dlugosc 4572 – RR – 4972 – wiec roznica nie jest OLBRZYMIA – auto nie jest prawie 2 razy wieksza a bagażnik prawie tak!)
                    Przy czym wszystkie te auta oferują tez przestronna i wygodna kabine. A porownywac należy nie z Octavia kombi tylko ich własnym odpowiednikiem w kombi lub sedanie.

                    > Nie pisałem że SUV-y mają śmieszną pojemność bagażników w
                    > stosunku do swojej wielkości?
                    Nie wiem…. Ale to znowu jakiś Twój wlasny wymysl w sprawie – co widać na przykładzie powyżej.

                    > > > Jest kwintesencją udawania i stwa
                    > > > rzania pozorów.

                    Czego??? Ze wlasciciele chcą cos pokazac?
                    > > Hmm... to kwintesencja czego jest wspomniany SLK, Boxter, Astra Copupe, M
                    > egane
                    > > Coupe, Celica, seria Peugeotów CC?
                    >
                    > nic nie udają. Są po prostu samochodami coupe lub sportowymi.
                    Magane jest coupe????? W jakim swiecie???
                    Astra to sportowe auto????
                    Pug CC to niby co jest – poza tym ze szkaradziejstwo?

                    > > I dlaczego uważasz, ze zakup suva to chec POKAZANIA czego kowliek udawani
                    > a a ni
                    > > e subiektywny wybor - to mi się podob,a w tym mi wygodne, to mi potrzebne
                    > ?
                    > >
                    > Nigdzie nie napisałem że posiadanie SUV wynika z chęci pokazania czegokolwiek.
                    Jak to nie???? Jest kwintesencją udawania i stwarzania pozorów.

                    > I to nie jest wątek o wyborach ludzi tylko o tym czym są SUV-y. Mylisz pojęcia.
                    No wiec suvy sa dokładnie tym czego ludzie chcą i potrzebują, a potwierdzają to wyniki sprzedaży tych aut. A także moje własne doświadczenia. Gdyby było jak piszesz, to chyba nie bylbym pewno, ze kolejne auto będzie w tej samej klasie?
                    > > > Przepraszam, czy to są cechy samochodu, którymi zdrowy mężczyzna (t
                    > en od
                    > > rzekom
                    > > > ego sportowego i aktywnego trybu życia) ma się chwalić??

                    A czy mezczyzna którego opisujesz powyżej musi się chwalić autem??? Przed kim???

                    > > Oczywiście. W tym roku ani razu nie musialm nikogo prosić o pomoc z wyjaz
                    > u z pa
                    > > rking pokrytego lodem w Istebnej. Gdy auta staly w korkach ja jechałem pr
                    > zez Pr
                    > > zegibek na Zar - choć droga była biala.
                    > > Jeszcze ani razu nie podrapałem zderzaka jak w Avensis - a tam miałem wyb
                    > or alb
                    > > o (często) wystawić 1/3 auta z linii aut albo podrapać zderzak o wysoki k
                    > rawężn
                    > > ik.
                    > >
                    > To kwestia zwisu nie prześwitu. Też o tym pisałem.
                    No bo ty wiesz, gdzie i w jakich warunkach jezdze oraz gdzie Avensis szorowala podwoziem. Fajnie, ze wiesz lepiej niż nia gdzie byłem, co widziałem i jak mi się jezdzilo.

                    > > > Powtarzam - nie obrażając nikogo. Na rzeczywistość nie ma się co ob
                    > rażać.
                    No wlasnie – przyjmij do wiadomości, ze ze suby sa bardziej uniwerslane i podobają się nabywcom. Ja nie potrzebuje terenówki ale potrzebuje bardziej uniwersalnego auta. I100% moich potrzeb spelania obecny a RX a wcześniejsze auta jedak nie.

                    > > > P.S. Prawdziwi faceci kochający napęd na 4 koła jeżdżą Defenderami,
                    > Patro
                    > > lami,
                    > > > Wranglerami a nie SUV-ami.
                    No… to co powiedzieć o tych co jezdza Octaviami, Pandami, Peugeotami 206, 207, itd.. itd… Wyjatkowo durna opinia o tym, ze prawdziwość mężczyzny zależy od auta.

                    > > A co to ma do rzeczy.... to trochę jak się bawic w wyścigi i kupic do nic
                    > h wpso
                    > > mniane Megane Coupe :-)
                    > >
                    > Po obniżeniu zawieszenia, wzmocnieniu hamulców i silnika i po wspawaniu klatki
                    > bezpieczeństwa - czemu nie. A z SUV-a nigdy nie zrobisz terenówki. I na tym wła
                    > śnie polega problem

                    Przypuszczam, ze znalazloby sie kilka aut, ktore radza sobie calkiem niezle w terenie a zalicza sie je do SUVow – wposmnany wyzej Range Rover np…..
                    • tisi123 Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 30.06.15, 11:24
                      Kończąc tą interesującą dyskusję...


                      1). Każdy jeździ czym chce
                      2). Jak chcesz udowodnić że Twój zakup (wybór) jest najfajniejszy to zawsze to zrobisz, nawet za cenę pisania mniejszych lub większych, hmmm bzdur. Będziesz cytował dane katalogowe samochodów, których nawet nie widziałeś. A nawet się kłócił że Megane Coupe to nie jest coupe :) Twoje 489 litrów pojemności bagażnika jest wartością naprawdę małą. JAK NA WIELKOŚĆ SAMOCHODU - rozumiesz?

                      3) Moja teza jest następująca: SUV-y są modne wśród pań, bo panie lubią być niedostępne ;) I SUV daje im właśnie to poczucie. Panom (tym, którzy je kupują z wyboru) SUV-y dają wygodę wsiadania (bolący kręgosłup), wyższy punkt widzenia (wzrok i orientacja już nie ta) i jakieś 30 sekund napędu 4x4 w sytuacji wyjeżdżania z zaśnieżonego parkingu. Po 30 sekundach mielenia tym pseudo napędem sprzęgło już dymi.

                      4) SUV nie jest samochodem terenowym bo nikt nim w żaden teren nie wjeżdża.

                      Dlatego twierdzę, że SUV coś udaje. Nie ludzie, którzy nim jeżdżą. To SUV udaje. Ma kształt samochodu terenowego, ale nim nie jest. Jest produktem niezwykle udanego marketingu. Jak sprzedać coś za o wiele więcej przy bardzo małej różnicy kosztów produkcji. Jest majstersztykiem ściemy.

                      Młodzi i dynamiczni jeżdżą zazwyczaj hatchbackami, rodziny jeżdżą vanami (bo są o wiele bardziej pojemne od SUV-ów przy tych samych gabarytach - osobiście nie jestem fanem vanów ale ja już wyrosłem z wożenia całego domu z dzieckiem na urlop), panowie w pewnym wieku stają się miłośnikami odrestaurowanych kabrioletów ;-) a osoby zatrudnione w firmach na średnim i wyższym szczeblu jeżdżą w większości sedanami. Cała reszta, która albo ma tą całą motoryzację w d... albo niestety nie ma środków na zakup czegoś innego porusza się samochodami miejskimi. No i zapomniałbym o działkowiczach/majsterkowiczach. Tu musi być kombi.

                      Pozdrawiam
                      • samspade Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 30.06.15, 13:55
                        1. Oraz tym na co go stać.
                        2. True. Plus wielkość bagażnika to trochę fetysz szczególnie że i tak w większości jest pusty oraz nie wozi się wody a konkretne przedmioty.
                        3. Teoria jak to teoria. Każdy możę mieć swoją.
                        4. W większości przypadków suv nie zjeżdża z asfaltu. ewentualnie na drogę szlakową.
                        Zresztą słyszałem wypowiedź w radiu wypowiedź faceta od marketingu że 3/4 suvów które sprzedają ma napęd na jedną oś.
                        Ale kiedy zjedzie w teren to poradzi sobie bez większego problemu. A jak ktoś chce startować w camel trophy to wybiera odpowiedni samochód. Jeździłem ravka i bardzo dobrze sobie radziła. błoto piach oranka śnieg . Seicento s kratką nie dało by rady.
                        Ale ogólnie suv to wymysł marketingowców. Zresztą widać to po reklamach jaka to podróż takim samochodem jest ekstytująca. Odnajdź swoje własne ja itp. A to po prostu wygodne samochody. Mające zalety i wady.
                      • galtomone Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 30.06.15, 18:12
                        tisi123 napisał:

                        > Twoje 489 litrów pojemności bagażnika
                        > jest wartością naprawdę małą. JAK NA WIELKOŚĆ SAMOCHODU - rozumiesz?

                        Nie, bo moje auto jest nie jest duze.

                        > 3) Moja teza jest następująca: SUV-y są modne wśród pań,

                        No wlasnie te teze uwazam za bezsensowna - 100% wlascicieli SUVow jakich znam to faceci. A obserwacje pokazjuja rozklad 50/50.

                        Jak to z kazda inna kategoria aut... nie kazy ma potrzebe. Ale swego czasu rownie bzdurne zarzuty adresowano w stos. do aut typu kombi.

                        > Po 30 sekundach mielenia tym pseudo napędem sprzęg
                        > ło już dymi.

                        ??? A jak nie mam sprzegla?


                        > 4) SUV nie jest samochodem terenowym bo nikt nim w żaden teren nie wjeżdża.

                        A ktos twierdzi, ze jest? Poza toba oczywicie, bo to Twoj glowny zarzut.. ale na razie to TY twierdzisz, ze udaja auta terenowe.

                        > To SUV udaje
                        > . Ma kształt samochodu terenowego, ale nim nie jest.

                        Samolot udaje ksztal ptaka a kombi karawanu. Zarzut w moje ocenie z tzw. dupy (nie bierz tego do siebie).

                        > Jest produktem niezwykle u
                        > danego marketingu.

                        Tez. Ale w moim wypadaku spelnia 100% potrzeb I zalozen - w przciwienstwie np. do tabletu czy smartwatcha. Wiec nie zgodze sie, ze to tylko kreacja potrzeby.

                        > Młodzi i dynamiczni jeżdżą zazwyczaj hatchbackami, rodziny jeżdżą vanami (bo są
                        > o wiele bardziej pojemne od SUV-ów przy tych samych gabarytach

                        Tylko prowadza sie o wiele gorzej.
                      • trypel Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 30.06.15, 18:44
                        tisi123 napisał:

                        > Kończąc tą interesującą dyskusję...

                        Pitolisz Waszmość niemożebnie

                        > 1). Każdy jeździ czym chce

                        Jedyna prawda

                        > 2). JAK NA WIELKOŚĆ SAMOCHODU - rozumiesz?

                        np Tuareg, Q7 ?
                        >
                        > 3) Po 30 sekundach mielenia tym pseudo napędem sprzęg
                        > ło już dymi.

                        Pamietam że tak było w pierwszym Ignisie i pierwszej octavii scout. Ale to było 10-13 lat temu. Teraz u mnie przez cały czas co najmniej 10% napędu idzie na tył a smrodu nie ma. Cuda panie normalnie. Poza tym przez 1 h jazdy stricte terenowej - brak drogi, plaża, kamienie nic nie dymi. Dziwne.

                        >
                        > 4) SUV nie jest samochodem terenowym bo nikt nim w żaden teren nie wjeżdża.
                        > .....
                        > a osoby zatrudnione w firmach na średnim i wyższym szczeblu jeżdżą w więks
                        > zości sedanami.

                        Bo firma sie na inne nie zgadza. Dla odmiany wszyscy CEO jakich znam jezdzą XC90, X5, X6, Q7 itd sedana ma jeden (zresztą 4x4)

                        Cała reszta, która albo ma tą całą motoryzację w d... albo nies
                        > tety nie ma środków na zakup czegoś innego porusza się samochodami miejskimi. N
                        > o i zapomniałbym o działkowiczach/majsterkowiczach. Tu musi być kombi.

                        Nie majsterkuję i musze mieć albo kombi albo suva - bo bagażnik wykorzystuje w 100% zbyt czesto. I bede to robił bo za stary jestem żeby zmieniać przyzwyczajenia albo zastanawiać sie co wziąć a co sie nie zmiesci.

                        >
                        > Pozdrawiam
                        również :)
                        • tisi123 Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 30.06.15, 20:51
                          Pamietam że tak było w pierwszym Ignisie i pierwszej octavii scout. Ale to było 10-13 lat temu. Teraz u mnie przez cały czas co najmniej 10% napędu idzie na tył a smrodu nie ma. Cuda panie normalnie. Poza tym przez 1 h jazdy stricte terenowej - brak drogi, plaża, kamienie nic nie dymi. Dziwne.

                          Nie dziwne. Po prostu tył się nie dołącza. Idąc rozpędem przód spokojnie daje radę. Stań, zakop się w śniegu, piasku, błocie i zacznij wachlować do przodu i do tyłu. Poczujesz zapach :-)
                          • trypel Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 30.06.15, 20:59
                            tył jest cały czas włączony - na programie off road sprzegło rozdziela napęd 50/50.
                            a w czasie normalnej jazdy 90/10 do 10/90.

                            aaa zapomniałem - w takim starym struclu jak freelander I wciąż napędzane były 4 koła mimo sprzegła lepkosciowego. I nic nie smierdziało i sie nie psuło.
                            • tisi123 Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 30.06.15, 21:19
                              Boże, przestań wierzyć w te marketingowe bzdury. Co to k... jest "program 50/50? To jest marketingowy bełkot. Jak zobaczę kawał metalowego wału łączącego dwa sztywne mosty to to będzie 50/50. A jak zobaczę napis na guziczku 50/50 to się posikam ze śmiechu. Bo to jest 50/50 POD WIELOMA WARUNKAMI. Które wymyślił sobie ktoś, kto głównie dbał o to, żeby to się nie rozpieprzyło na pierwszej górce. A działa zazwyczaj do 40 km/h. Więc to jest 50/50 ale bez obciążenia. I tak to zaprogramował programista. Napisz sobie na tym guziczku "wygrałem 1.000.000 Euro" i ustaw go w tym położeniu (koniecznie niech zacznie mrugać) jak wsiądzie z Tobą do samochodu jakaś fajna laska. Efekt będzie lepszy niż te wyimaginowane 50/50. Chociaż równie prawdziwy...
                              • trypel Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 30.06.15, 21:28
                                miałem wranglera prywatnie (YJ) przez 4 lata do taplania sie w błocie
                                potem 2 lata GC z QDII służbowo
                                teraz alltrackiem jezdze od 150 tys km.
                                Ja nie wierzę w to co napisane tylko widze jak to jezdzi. I tyle. A Ty nie wiesz jak jezdzi i budujesz teorię.
                                Przejedź sie. Zobacz. Porównaj. A nie wymyslaj spisków producentów.

                                Skoro jadę po kamieniach na dnie koryta rzeki i co chwilę któres koło wisi mi w powietrzu (wykrzyż osi nie istnieje w takim aucie) i dalej jadę. Twardo pod górę do przodu bojąc sie tylko o opony tzn że kręci sie każde koło (tak do 40, wtedy hamulec robi za blokadę mostu i to jest jedyny słaby punkt - po paru błockach hamulce sie grzeją)
                                • tisi123 Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 30.06.15, 22:22
                                  trypel napisał:

                                  > miałem wranglera prywatnie (YJ) przez 4 lata do taplania sie w błocie

                                  Wrangler to nie jest SUV. Mylisz wątki

                                  > potem 2 lata GC z QDII służbowo
                                  > teraz alltrackiem jezdze od 150 tys km.
                                  > Ja nie wierzę w to co napisane tylko widze jak to jezdzi. I tyle. A Ty nie wies
                                  > z jak jezdzi i budujesz teorię.

                                  Jasne. Wiesz wszystko o mnie, o moim doświadczeniu i o moich samochodach. Przepowiadasz też przyszłość?


                                  > Przejedź sie. Zobacz. Porównaj. A nie wymyslaj spisków producentów.
                                  >
                                  > Skoro jadę po kamieniach na dnie koryta rzeki i co chwilę któres koło wisi mi w
                                  > powietrzu (wykrzyż osi nie istnieje w takim aucie) i dalej jadę. Twardo pod gó
                                  > rę do przodu bojąc sie tylko o opony tzn że kręci sie każde koło (tak do 40, wt
                                  > edy hamulec robi za blokadę mostu i to jest jedyny słaby punkt - po paru błock
                                  > ach hamulce sie grzeją)

                                  We Wranglerze nic by się nie grzało. I na tym koniec dyskusji.

                                  >
                                  >
                                  >
                                  • trypel Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 30.06.15, 22:48
                                    Dla mnie ważne ze to skutecznie, bardzo skutecznie działa. I umożliwia mi dotarcie tam gdzie zwykłym płaskaczem nawet nie ośmieliłbym się próbować. I tak działa SUV.
                                    A ze elektronika robi za protezę mechaniki to mam gdzieś skoro efekt jest ten sam. A na Paryż Dakar się ńie wybieram.


                                    Freelander I miał świetny napęd na swoje czasy.
                                    • tisi123 Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 30.06.15, 23:09
                                      Dla mnie ważne ze to skutecznie, bardzo skutecznie działa. I umożliwia mi dotarcie tam gdzie zwykłym płaskaczem nawet nie ośmieliłbym się próbować. I tak działa SUV.
                                      A ze elektronika robi za protezę mechaniki to mam gdzieś skoro efekt jest ten sam. A na Paryż Dakar się ńie wybieram.

                                      Jeżeli elektronika robi to samo co mechanika to znaczy że zadanie do wykonania nie wymagało mechaniki. Nie prawda?



                                      Freelander I miał świetny napęd na swoje czasy.


                                      Discovery I i II miały zdecydowanie lepszy. Ile Freelanderów robi dzisiaj za samochody wyprawowe/przeprawowe? 0 (słownie: zero). A Dyskoteką jedynką czy dwójką wielu dotarło do Władywostoku. Widzisz różnicę?
                                      • galtomone Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 01.07.15, 06:47
                                        tisi123 napisał:

                                        > Ile Freelanderów robi dzisiaj za sa
                                        > mochody wyprawowe/przeprawowe? 0 (słownie: zero).

                                        Czyli dokladnie tyle ile mialo robic.

                                        Pytanie mam - czy takie coś jak LC V8 to SUV czy terenówka?
                                      • trypel Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 01.07.15, 06:48
                                        tisi123 napisał:


                                        > Jeżeli elektronika robi to samo co mechanika to znaczy że zadanie do wykonania
                                        > nie wymagało mechaniki. Nie prawda?

                                        Prawda. Właśnie o to chodzi.
                                        I z tego punktu widzenia x3, ml, tiguan itd robią swietnie to do czego zostały stworzone a do Władywostoku nikt się nimi nie wybiera bo do tego się nie nadają.
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > Freelander I miał świetny napęd na swoje czasy.
                                        >
                                        >
                                        > Discovery I i II miały zdecydowanie lepszy. Ile Freelanderów robi dzisiaj za sa
                                        > mochody wyprawowe/przeprawowe? 0 (słownie: zero). A Dyskoteką jedynką czy dwójk
                                        > ą wielu dotarło do Władywostoku. Widzisz różnicę?

                                        Porównujesz znów nieporównywalne. Za to dyskoteki znaczą teren olejem. Wszystkie.
                                        To jeszcze zapytam czy grand cherokee to SUV czy terenówka?
                                        • tisi123 Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 01.07.15, 20:07
                                          trypel napisał:

                                          > tisi123 napisał:
                                          >
                                          >
                                          > > Jeżeli elektronika robi to samo co mechanika to znaczy że zadanie do wyko
                                          > nania
                                          > > nie wymagało mechaniki. Nie prawda?
                                          >
                                          > Prawda. Właśnie o to chodzi.
                                          > I z tego punktu widzenia x3, ml, tiguan itd robią swietnie to do czego zostały
                                          > stworzone a do Władywostoku nikt się nimi nie wybiera bo do tego się nie nadają

                                          Galtmone uprawia nieustająco zaangażowaną jazdę terenową swoim Lexusem. Heheheheee.

                                          > .
                                          > >
                                          > >
                                          > >
                                          > > Freelander I miał świetny napęd na swoje czasy.
                                          > >
                                          > >
                                          > > Discovery I i II miały zdecydowanie lepszy. Ile Freelanderów robi dzisiaj
                                          > za sa
                                          > > mochody wyprawowe/przeprawowe? 0 (słownie: zero). A Dyskoteką jedynką czy
                                          > dwójk
                                          > > ą wielu dotarło do Władywostoku. Widzisz różnicę?
                                          >
                                          > Porównujesz znów nieporównywalne. Za to dyskoteki znaczą teren olejem. Wszystki
                                          > e.

                                          To Ty piszesz o Freelanderze bzdury.


                                          > To jeszcze zapytam czy grand cherokee to SUV czy terenówka?
                                          >
                                          SUV
                                          >

                                          • galtomone Ty sie dobrze czujesz??? 02.07.15, 06:58
                                            tisi123 napisał:

                                            > Galtmone uprawia nieustająco zaangażowaną jazdę terenową swoim Lexusem. Heheheh
                                            > eee.

                                            To ma być jakiś zarzut??? Jestes SMIESZNY!
                                            Oczywiście, ze nie i dlatego wystarcza mi SUV. Na ch... mi terenowka na codzien. W przeciwieństwie do SUVa dla kogos takiego jak ja będzie miała jeszcze więcej wad.

                                            Czy ktoś zabrania kupic ci auto terneowe albo kaze kupic suva? Gdzies w rekamie RX, X% czy Kaszkaja pisali, ze to auto na Paryz-Dakar czy przeprawowe?

                                            BTW: pytam (jeśli jeśli odpowiadales to sorry ale przegapiłem) - czy LandCruiser to terenowka czy SUV?

                                            I co do taniego naprawiania terenowek - weź nowe Discovery w teren i zobacz i cie lampa będzie kosztowac. 100 zl??? 500 zl???

                                            > > To jeszcze zapytam czy grand cherokee to SUV czy terenówka?
                                            > >
                                            > SUV

                                            Tez chciałbym wiedzieć!
                                            • tisi123 Re: Ty sie dobrze czujesz??? 04.07.15, 22:50
                                              W każdej reklamie każdego SUV-a uwydatnione są jego (pseudo) właściwości terenowe.

                                              Ponieważ zaraz się pojawią pytania o to, czy Syrena jest samochodem terenowym a nie chce mi się na nie wszystkie odpowiadam to dam prostą definicję samochodu terenowego:

                                              - rama, chociaż szczątkowa jak w przedostatniej Vitarze
                                              - zwieszenie na sztywnych mostach (przód i tył)
                                              - możliwość mechanicznego załączenia na sztywno blokady wałów napędowych przód-tył. Mechanicznego = ząb w ząb. Żadne gó...ane sprzęgła lepkościowe czy inne pseudo elektroniczne wynalazki. Tu śmieję się do łez cudownego napędu 4x4 Freelandera
                                              - możliwość blokady mostów (chociaż tył)

                                              Koniec.
                                              Miłośnikom nadzwyczajnych możliwości terenowych SUV-ów życzę dobrej nocy i pilnego sprawdzania co takiego terenowego mają ich SUV-y.
                                              • galtomone Re: Ty sie dobrze czujesz??? 05.07.15, 10:12
                                                tisi123 napisał:

                                                > W każdej reklamie każdego SUV-a uwydatnione są jego (pseudo) właściwości tereno
                                                > we.

                                                Za dużo TV. A realnie nie mogę się do tego odniesc, bo nie oglądam TV.

                                                > to dam prostą definicję samochodu
                                                > terenowego:

                                                No... to teraz jedz nowym Disco w teren, zbij lampe i kup ja tanio, bo przecież tylko do SUVow sa drogie części... Ewentualnie możesz jechać Lexusem LX.
                                          • trypel Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 02.07.15, 08:30
                                            No to faktycznie już Ci argumentów zabrakło.
                                            Freelander ma genialńy system napędu na obie osie, prosty ale zapewniający ciągły napęd na obydwie osie. I to bez elektroniki.
                                            • tisi123 Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 04.07.15, 23:06
                                              Genialnie dymiący po 30 sekundach mielenia w śniegu/błocie/piachu. Polecam
                                              • qqbek Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 04.07.15, 23:19
                                                Od wczoraj mam X5 na podjeździe (z resztą to sugerowałem) i dyskusja przeze mnie rozpoczęta stała się już wtedy bezprzedmiotowa.
                                                Z resztą zadałem (w delikatniejszej formie) pytanie o to, jaki idiota mieli przez 30 sekund w śniegu/błocie/piachu miast "zmienić strategię" i odpowiedzi nie uzyskałem :)
                                                • tisi123 Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 04.07.15, 23:47
                                                  Zmienić strategię na? :-)

                                                  I tu nie oczekuję odpowiedzi w rodzaju: łopata i piach, trapy i hi-lifty czy wyciągarkibo 90% uczestników tego forum nie wiem o czym piszę o 100% nie ma tego w swoich samochodach.
                                                  Jedyne co mogą zrobić to zadzwonić po pomoc.
                                                • galtomone Grstulacje? 05.07.15, 10:16
                                                  qqbek napisał:

                                                  > Od wczoraj mam X5 na podjeździe

                                                  4.4?
                                                  Kolor, rok, wposazenie, przebieg, pierwsze wrazenia? Może jakas fote wrzucisz... pchwal się.
                                                  Kupno nowego auta to zawsze fajne, pozytywne emocje!!!

                                                  Ciesze się, ze się cieszysz!!! ;-) I trochę (ale pozytywnie) zazdroszczę :-)
                                                  • galtomone Gratulacje oczywiscie! 05.07.15, 10:16

                                                  • qqbek Re: Grstulacje? 05.07.15, 21:54
                                                    galtomone napisał:

                                                    > 4.4?
                                                    Tak. Z używanym już od jakiegoś czasu LPG.

                                                    > Kolor, rok, wposazenie, przebieg, pierwsze wrazenia? Może jakas fote wrzucisz..
                                                    > . pchwal się.
                                                    Rok 2001 (czyli 4-5 lat starszy niż chciałem, ale trafił się absolutnie pewny egzemplarz). Wyposażenie - pełne, bez nawigacji (10 poduch, 10 głośników H&K, pełna elektryka, Shadow Line połączony z pakietem Sport i 19'' czarnymi felgami, że ma dwustrefową klimatyzację, PDC i takie tam - już nie piszę - trzeba by było spore wypracowanie popełnić, żeby wszystko zawrzeć). Do tego bardzo ładne (ponad 6mm bieżnika) 17'' felgi z oponami zimowymi.

                                                    > Kupno nowego auta to zawsze fajne, pozytywne emocje!!!
                                                    Nie.
                                                    Ja nim nie jeździłem przed kupnem (żona jeździła na jazdę próbną), więc byłem przerażony rozmiarami tego, jak sprzedający podjechał do nas w piątek wieczorem.
                                                    W sobotę pojechałem na drobną przejażdżkę i wyszło, że "nie taki wilk straszny jak go malują".
                                                    Dziś zaś zakochałem się w tym aucie... do tego stopnia, że żonie nie dałem poprowadzić cały dzień (o co mogę mieć do siebie teraz pretensje).

                                                    > Ciesze się, ze się cieszysz!!! ;-) I trochę (ale pozytywnie) zazdroszczę :-)
                                                    >
                                                  • galtomone W SUVIE? ???? 05.07.15, 23:12
                                                    qqbek napisał:

                                                    > Dziś zaś zakochałem się w tym aucie... do tego stopnia, że żonie nie dałem popr
                                                    > owadzić cały dzień (o co mogę mieć do siebie teraz pretensje).

                                                    Niemożliwe!

                                                    Pozdrawiam,
                                                    galtom
                                                  • qqbek Re: W SUVIE? ???? 05.07.15, 23:37
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Niemożliwe!
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam,
                                                    > galtom

                                                    Możliwe - fajnie to jeździ.
                                                    Bez dwóch zdań.
                                                    Obiecałem już ślubnej, że jutro wspólnie pojedziemy się wprawiać i że ona tym razem będzie prowadzić :D
                                                    Ale samochód jest niesamowity wprost.
                                                    Nawet jak będę musiał słono do tej decyzji dopłacać (w wyższych kosztach serwisowania), to rogal na moim pyszczku z dzisiaj będzie pewnie wart każdej tak wydanej złotówki.
                              • trypel Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 30.06.15, 21:30
                                PS w tego freelandera też nie wierzysz? marketing? jesli tak to faktycznie dyskusja zbędna bo technika jest Ci obca
                                • tisi123 Re: Zupelnie sie nie zgadzam 3 30.06.15, 22:23
                                  Freelander ma najbardziej gó...any pseudo napęd 4x4 na Ziemi. Wiem bo jeździła nim (nowym, kupionym w Polsce) moja żona. Jakieś inne pytania? Mam Ci przesłać zdjęcia?
    • qqbek Stop gó...burzy! 30.06.15, 21:45
      1. Może nie dziś, ani nie jutro... ale do piątku kupię pewnie to X5.
      Żadne rozsądne argumenty nie odwiodą mojej ślubnej od tego wyboru i pogodziłem się (z niezbyt ciężkim) losem.
      2. Każdy jeździ tym czym lubi. Ja X5 będę jeszcze musiał polubić za coś więcej niż dźwięk silnika, ale póki co mam jeszcze E36 w razie czego :)
      3. Wciskanie wszystkim kompakta z zieloną kurą na masce jest śmieszne... do pewnego momentu.
      4. Dla mnie EOT :)
      • trypel Re: Stop gó...burzy! 30.06.15, 21:59
        I gratulacje
        Czekam na moment aż zaczniesz małżonce zabierać auto ze niby na myjnie skoczysz :)
        • qqbek Re: Stop gó...burzy! 04.07.15, 23:21
          Dzisiaj skoczyłem zatankować... tak na drugi koniec miasta, bo taniej... obwodnicą, bo szybciej :)
      • tisi123 Re: Stop gó...burzy! 30.06.15, 22:19
        1. Może nie dziś, ani nie jutro... ale do piątku kupię pewnie to X5.
        Żadne rozsądne argumenty nie odwiodą mojej ślubnej od tego wyboru i pogodziłem się (z niezbyt ciężkim) losem.

        Nikt nie chce Cię odwieźć od wydania własnych pieniędzy zgodnie z własną (lub małżonki) wolą :))

        2. Każdy jeździ tym czym lubi. Ja X5 będę jeszcze musiał polubić za coś więcej niż dźwięk silnika, ale póki co mam jeszcze E36 w razie czego :)

        Zgadzam się w pełni. Każdy jeździ czym chce/lubi/musi :)))) E36 jest fajną bryką. Zwłaszcza w stanie oryginalnym :)

        3. Wciskanie wszystkim kompakta z zieloną kurą na masce jest śmieszne... do pewnego momentu.

        Nikt nikomu nic nie wciska. Po prostu porównywałem z innym forumowiczem pojemności bagażników :)

        4. Dla mnie EOT :)

        Dla mnie też. Niech się Małżonka cieszy, niech się X5 dobrze sprawuje a na Świecie niech zapanuje pokój ;-)


        P.S. Przed zakupem sprawdź stan opon. Bo jak będziesz miał kupić 4 nowe run-flaty do X5 to Małżonka zemdleje. To taka mała drobna przyjacielska sugestia.
        • engine8 Re: Stop gó...burzy! 30.06.15, 23:18
          Ha, mówiąc o oponach to właśnie idę "zainwestowac" $1400 w Michelin Damaris do mojego X5. Takie były oryginalne i przyjechały 40 tys mil. Drugie tez. Trzecie - polakomilem się i założyłem Bridgestone Dueler H/P za 2/3 ceny i.... po 20 tys są do wymiany. You get what you paid for.
          • qqbek Re: Stop gó...burzy! 01.07.15, 09:20
            No mnie wuj namawia na Pirelli P Zero, albo na GY Eagle F1 Asym.
            Z Michelinów ma Latitude Sport w tym rozmiarze (255/50 R19 przód i 285/45 R19 tył), ale nie ma najlepszego zdania o nich.
            • engine8 Re: Stop gó...burzy! 01.07.15, 16:34
              Może dlatego nie ma zdania ponieważ spełniają swoje zadanie?
              • qqbek Re: Stop gó...burzy! 01.07.15, 22:02
                Dopytałem o Damarisy - może sprowadzić... ale w Stanach coś strasznie drogo je macie.
                Mniejsze po 690, większe po 850 złotych mogę mieć tutaj. Wychodzi trochę ponad 3000 za komplet... na walutę z dawno zmarłymi amerykanami to będzie jakieś 820 papierków z Jerzym W.
                Latitude Sport są kilkaset złotych tańsze (mowa o całym komplecie).
                • engine8 Re: Stop gó...burzy! 01.07.15, 22:54
                  Byc moze mamy drozej poniewaz praktycznie jedynie X5 na nich jezdza i zwykle nikt ich nie ma na stanie - trzeba zamowic i czekac pare dni. A wiec ceny sa wyzsze. Opinie co do innych opon sa rozne - generalnie wyglada ze nikt nie narzeka na Dalmaris jako ze to jest orginalna opona z jaka BMW zostalo wypuszczone na rynek - przynajmniej w USA - inne maja rozne opinie... a Dalmaris dorgie ale dobre...
                  Za Bridgestone Duelers zaplacilem $800 (zawsze wymieniam 4) i ale wytrzymaly jedynie polowe pomimo ze maja wyzsze oznaczeni jesli chodzi o trwalosc. Co ciekawe ze zjechal mi sie przod po obu stronach (wewnetrzenej i zewnetrznej) pomimo ze cisnieni bylo zawsze w normie... i geometria nie pokazywal nic niezgodnego ze specyfikacja..Podejrzewam ze gdyby przod mial troche wyzsze to zjechaly by sie rowniej a tyl ma jeszcze jakies 10k miles....
                  No coz koszty opon zbiegly sie z kosztami 100k mil serwis (swiece, oley w 2 mechanizmach roznicowy + przekladnia 4x4 (olej specjalny $40/litr) , wymian plunu hamulcowego i niedlugo znow gumy na przegubach... ) Cale szczescie ze wiekszosc robie sam bo inaczej byloby drogo..
        • eduardo_perejra Re: Stop gó...burzy! 04.07.15, 02:24
          Nikt nikomu nic nie wciska. Po prostu porównywałem z innym forumowiczem pojemności bagażników :)

          a na h .. mi bagaznik bede chcial ziniory przewozic to se przyczepke dolacze
          bez obaw pociagnie bez niejszoejszego problemu
      • engine8 Re: Stop gó...burzy! 01.07.15, 01:41
        Moj obecny X5 jest 3-ci E53 i X5 ma i mialo swoj role w domu ale musze przyznac ze jest to najdrozszy w utrzymaniu samochod (samochody) jakie posiadalismy kiedykwiek - mniej wiecej 2x wieksza "skarbonka".
        Jesli koszt utrzymania i niezawodnosc jest wazna to jest cos w tym ze ludzi emowia iz X5 znaczy mnozyc przez 5 koszty utrzymania. Nalezy miec na uwadze ze spalanie wieksze, opony sa drozsze i zuzywaja sie szybciej. Trzeba tez od razu zalozyc prewencyjne wyminay albo placenie 2x kiedy auto stanie na drodze. Poniewaz sa to 4x4 to co 50k mil trzeba wymieniac gumy na przednich drazkach(naped +kierownica) a aby to zrobic trzeba wyjmowac cale przeguby - a to kosztuje u nas OK $400 za kazda strone. System chlodzenia jest taki ze albo sie wymieni pompe, termostat i zbiornik wyronawczy co 60-70k mil (koszt ponad ~$1000) albo ktores a nic pusci i sie ma tolowanie wraz z kupa balaganu na drodze w najmniej odpwoiednim momencie. Skrzynia - jesli automatyczna to nalezy ja serwisowc pomimo ze BMW nie zaleca - inaczej ogrmne ryzyko a skrzynia kosztuje $7k plus wymiana a sam serwis(wymian plynu, filtra i uszczelnien jest drogi - Ok $800. Elektryka - zwlaszcza silniki i mechaniak do otwierania szyb - to nie kwestia czy ale kiedy sie zepsuje... i masa innych rzeczy.
        Tak ze ogolnie jest to auto drogie wrecz bardzo drogie ekslpoatacji i jest to SUV i pomimo ze ergonomia w srodku jest jak w E39 a wiec wygoda to nie jest to sedan i trzeba zapomniec o "przyjemnosci" jazdy.
        Ja bardzo lubie spelniac marzenia zony ale tylko do mementu kiedy nie maja one negatywnego wplywu na mnie - wtedy jzu nie za bardzo to lubie. :)
        Dla mnie nigdy nie bylo opcja ze X5 bedzie jedynym autem w domu poniewaz oprocz wygodnego wozenia sie i praktycznosci ktore zona preferuje i ja popieram to ja musze miec auto gdzie mogo sobie "pojezdzic" - ktore jest zwinne, latwe do porusznai sie parkowanie w miescie itd...wiec gdybym mial miec jeden samochod to na pewno nie bylby to X5 pomimo wszystkich jego zalet. A poniewaz koszty eksploataci czy napraw nie sa dla nas nadwyrezaniem budzetu wiec mamy i E53 i E90. No i gdybym mial lodz to na pewnie nie ciagnalbym jej ani E90 ani X5 tylko kuplibym trucka diesla specjalnie do tego celu.
        Radze wiec trzymac e36 dla siebie - moze bedzi ekosztowc ciut wiecej ale to oszczedzi bardzo duzo niepotrzebnych odczuc i dyskusji a byc moze i ochroni malzenstwo :))
        • galtomone X3 ma te same problemy? 01.07.15, 06:51

          • engine8 Re: X3 ma te same problemy? 01.07.15, 16:35
            Nie wiem.
          • tisi123 Re: X3 ma te same problemy? 01.07.15, 19:59
            To nie są "problemy". To są normalne koszty utrzymania drogiego samochodu. I błagam, nie pisz że właśnie kupiłeś cokolwiek do swojego Lexusa (który oczywiście jest wieczny) za 40 zł. a przegląd zrobiłeś za 500 zł. Bo uprawiasz gospodarkę rabunkową na tym Lexie. Jak każdy kto kupi coś na co go tak naprawdę nie stać. W zeszłym tygodniu pojechałem swoją A6 na przegląd. Tak, do ASO. Ja wiem, że to dla Ciebie jest nie do pojęcia. Wymiana wszystkich filtrów, oleju, płynu hamulcowego, 6 świec (akurat był to ten moment) plus końcówek stabilizatora. Koszt? 3.500 zł. Że drogo? Że mnie "skroili"? Że jestem frajerem? Nie, tyle to kosztuje. Pan Mieciu weźmie za Twojego Lexa połowę, Ty znajdziesz na szrocie jeszcze "nadające się do użycia" końcówki i zapłacisz 1.500. Ale to nie jest serwisowanie samochodu tylko jego ograbianie.

            Miałem kiedyś Discovery III. Nowego. Jak przyszła zima i musiałem kupić opony zimowe to za komplet 18 calowych mogłem pojechać na wakacje do Kenii. Tyle to kosztuje. Więc naprawdę po przyjacielsku zasugerowałem QQbekowi żeby to sobie wszystko sprawdził i przeliczył. Bo albo będzie stałym bywalcem szrotów, albo małżonka solidnie go opieprzy za to, że jej nie uprzedził ile naprawdę kosztuje utrzymanie X5. Bo przecież powinien :-)))

            • qqbek Re: X3 ma te same problemy? 01.07.15, 22:27
              Wiesz - nigdy nie oszczędzałem z utrzymaniem aut. Nawet w wypadku auta wartego ledwie kilka tysięcy złotych potrafiłem 1,5 roku temu wyłożyć ponad 1,5 tysiąca na naprawę klimatyzacji... bo ma działać. Może nie w ASO, ale w dużym warsztacie, z dwuletnią gwarancją na wykonaną usługę i zainstalowane części.
              U "Mietka" bym pewnie za tyle za zainstalowanie wyciętej na szrocie "klimy zapłacił".
              A to wymiana części elektroniki i osuszacza (plus parownika) były "tylko".
              • galtomone Re: X3 ma te same problemy? 02.07.15, 07:18
                Ni widzisz z kim zaczyna się ta dyskusja.
                I tak dla niego będziesz biednym kretynem - chce ci się?
                • tisi123 Re: X3 ma te same problemy? 04.07.15, 23:53
                  Jakieś widać głębokie kompleksy się ujawniły. Pewien forumowicz napisał że utrzymanie X5 kosztuje w jasną cholerę. Ja zażartowałem że kosztuje miliardy. Na koniec dałem cenę ostatniego przeglądu A6. To kosztuje od cholery. Nie wiesz czy to jest dla mnie dużo czy mało, ale już wyciągnąłeś swoje sfrustrowane wnioski. A może ja zapłaciłem tyle a nie pojechałem na urlop? Co Ty w ogóe o mnie wiesz? Może dla mnie ważniejsze jest bezpieczeństwo w samochodzie niż zakup altanki na działkę? Zbudowałeś sobie jakąś teorię w oparciu o swój model życia. Który pasuje do mnie jak pięść do dupy. Pojeździj na tempomacie 40 km/h po okolicy to Ci przejdzie frustracja. Lubisz to i Cię to uspokaja.
                  • galtomone Re: X3 ma te same problemy? 05.07.15, 10:21
                    tisi123 napisał:

                    > Jakieś widać głębokie kompleksy się ujawniły.

                    No... zgadzam się, tylko u ciebie, bo to ty uzywales jakiś argumentow o dziadowaniu. ROb sobie przeglądy gdzie i jak chcesz, tylko...

                    >Na k
                    > oniec dałem cenę ostatniego przeglądu A6. To kosztuje od cholery. [...] Może dla mnie
                    > ważniejsze jest bezpieczeństwo w samochodzie

                    Wyjasnij mi związek wmiany oleju i filtrow w ASO przez praktykanta, który zarabia grosze z bezpieczeństwem. Bo o ile ja wiem, to Pan "Mechanik" (specjalnie pisze z cudzysłowem) bierze liste czynności, które ma wykonać i nic go więcej nie interesuje, bo nikt mu za to nie zapłaci. Jest wyliczona roboczo godzina i ideale gdy czynność serwisowa trwa krócej.
              • tisi123 Re: X3 ma te same problemy? 04.07.15, 23:43
                To super. To oznacza że jesteś przygotowany mentalnie i finansowo na ten zakup. Życzę dobrego zakupu.
                • qqbek Re: X3 ma te same problemy? 04.07.15, 23:48
                  Zakupu dokonano wczoraj wieczorem. Nie zamierzam się "szczypać" jeżeli chodzi o utrzymanie tego auta, więc bez obaw :)
                  Na nowe X5 w "tej opcji" (tzw. "wszystkomająca") nie byłoby mnie stać (bo przywykłem kupować auta za góra półroczne dochody), na utrzymanie stać mnie z zapasem :)
                  • galtomone Gupi jestes!!! 05.07.15, 10:22
                    I nie dbasz o bezpieczeństwo, i dziadujesz. Wymieniac olej będziesz w ASO?
                    • qqbek Re: Gupi jestes!!! 05.07.15, 23:01
                      galtomone napisał:

                      > I nie dbasz o bezpieczeństwo, i dziadujesz. Wymieniac olej będziesz w ASO?

                      Rzecz jasna ;)
                      Ale na częściach nie będę oszczędzał... z resztą nigdy, w żadnym aucie nie oszczędzałem.
                      A co do oleju - 5w40 ze znanego i zaufanego źródła to 5w40 ze znanego i zaufanego źródła... lokalna ASO BMW ma co prawda te same usługi... ale gorszą opinię wśród znajomych, niźli warsztat w którym do tej pory serwisowałem auta :) A specjalizują się właśnie w BMW.
                      • galtomone Re: Gupi jestes!!! 06.07.15, 07:22
                        Eeee... tam.
                        Dziadujesz.
                        Tylko ASO wymieni ci olej i filtry tak, ze jeśli dbasz o bezpieczeństwo to zrobisz to tam.

                        A bardziej na serio. I tłumacz tu teraz komus, ze SUVY sa OK.
                        Pewnie ze nie dla każdego (jak galaretka z nozek), pewnie, ze do specjalnych zastosowan sa bardziej docelowe auta (typu kawior czy truskawka). Ale suma summarum dobrze dobrany do potrzeb (i możliwości) SUV tez potrafi dac sporo radości i ma swoje pozytywne strony.

                        Ale to trochę jak grochem o sciane....
            • engine8 Re: X3 ma te same problemy? 01.07.15, 23:32
              Tzn jest roznica pomiedzu "noramlym " utrzymaniem z tym co wymaga X5.
              Od 85 roku jezdzimy BMW -mielismy ich - nie wiem ile - pewnie ze 20 pomidzy nami i synem..i kazde BMW ma drozsza eksploatacje ale X5 bije wszytkie. .Myslem ze to egzemplarz ale 3-cie wcale nie lepsze niz pozostale 2... Moze dlatego ze Made i USA?...
              Skrzyania niby wg BMW nie wymaga serwisow - ale nawet producent skrzyni sie dziwi - i zaleca serwis co 50-70k mil. Te same skrzynie sa uzywane w niektorych Audi, Jaguarach, Hyundayach Genesis i wszyscy reszta serwisuja skrzynie - oprocz BMW.. a to ze te nie serwisowane albo zbyt pozno rozwalaj sie po 10k milach to co z tego...przeciz noie wszystkie i to po gwarancji..
              Podobnie - przekladnia 4x4... To ze trzeba wymienac gumy na przegubach co 50k mil i koszt blisko$1000 to tez chyba nie jest normalne. Nawet aby wiemic swiece wiekszosc ludzi musi zaprowadzic na sweris poniewaz to 2 godziny roboty - masa innych rzeczy musi byc wymontowana. To ze "pixle" zanikaja i BMW wie ale nic nei robi to kryminal... Wymiana deski to $1500... Zrobilismy awanture poprzez Klub BMW i teraz BMW USA robi po cichu wymiane gdzie BMW daje deske a my placimy za wymiane..
              To ze sie leje olej skad sie da to te nie powinno byc normalne.. Wymina uszczelki pod pokrywa zaworok to nie $150 ale $1500 przynajmniej. To ze wszyscy wymieniaja urzadzenia do podnoszenia szyb i mechanizmy lusterek zewntrznych ($650 jedo) .. nie jest sekretem.
              No i silnik 8 cyl 4.4L ma "wade wrodzona" - czyli rzw "valley of death" - jest to rura od chlodzenia idace w "dolinie" pomiedzy 2 rzedami cylindrow ktora ma kiepska szczeelnosc z tylu silnika i kiedy to nawali to trzeba wyciagac caly silnik - naprawa zwykle $8k.. Jedna z lokalnych firm wymyslila rosciagana rurke ktora ma to do siebie ze mozna ja wymienic od gory bez wyciagnia silnika i koszt ponizej $3k. Podobno w silnikach 4.6/4.8L to poprawili poniewaz problem ucichl.
              A nie wspomniale o "Self leveling" i innych elektrycznych problemach ktore kosztuje niestety...
              Ale jesli chodzi o SUV to jest to chyba najblizszy sedanowi jesli chodzi o komfort i osiagi....
              Ja z gory zakladam ze utrzymanie bedzie drozsze. ze plyny bede wymienial w polowie zalecanych (15k mil to jednak za dlugo na wymiane oleju silnikowego - robilismy badania laboratoryjne i po 10k mil najleposzy syntetyk jest do wymiany - ze wzgledu na zanieczyszczenia i lepkosc jako ze te silniki pracuja na bardzo wysokich temperaturach)
              Ja naprawde dbam o samochody i nie jezdzimy nimi tak duzo - ten co mam to 2004 z niecalymi 100k mil na liczniku ale jak spojrzalem to naprawy (ponad to co uwazam za koszty utrzymnia) to koszuje dodatkowo ponad $1000 rocznie .. (srednio w ciagu 11 lat a wiec jak odliczyc gwarancje to ok $1600 rocznie ) - to sa tylko te "grube" rzeczy... i to jest co najmniej 2x tyle co inne..
              • galtomone Nie znasz sie! 02.07.15, 07:19
                engine8 napisał(a):

                > Tzn jest roznica pomiedzu "noramlym " utrzymaniem z tym co wymaga X5.

                Tisi123 wie lepiej - już to przecież napisał!!!!
              • galtomone Re: X3 ma te same problemy? 02.07.15, 07:23
                Ciekawe uwagi.
                Szczerze to brzmi to bardzo kiepsko i pod względem kosztów i tego czego można by się spodziewać po marce.
                Swoja droga ciekawe, ze nadal chce ci się kupować BMW a nie sprobowac czegos innego od konkurecji. Mercedes ma kilka modeli SUV, japońscy producenci tez maja w USA ciekawsza modelowo oferte.

                Może warto przemyslec?
                • engine8 Re: X3 ma te same problemy? 02.07.15, 18:38
                  Oj probowalismy inne...
                  Oprocz BMW mielismy Datsuna, Ford Thunderbird, ford Fiesta, Dodge Omni, Isuzu, Toyota Corolla i Camry, Nissan Pathfinder i Maxima, Mazda 3, i cos tam jeszcze... Teraz syn na VW GTI i przymierzalem sie. Niezly ale ciagle to "nie to"
                  Mercedesy i Audi probowalismy wiele razy. Audi po prostu jakos nam "nie pasowal chociaz wnetrza maja fajne to nie oferuje nic czego BMW nie oferuje a jako calosc i przyjemnosc prowadzenie to jednak nie BMW.. MB z kolei to ladne i wygodne auto ale dla tych co sie lubia wozic bardziej niz prowadzic... Kilka razy probowalem i za kazdym razem wracalismy (zona podobnie) do BMW -jakos to odczucie ze BMW jest "wykrojone z jednego kawalka metalu" ma przewage nad innymi. A do problemow przyzwyczailismy sie chyba, Znam me auta dosc dobrze - wiel rzeczy moge zrobic o polnocy bez swiatla i wiez ze jesli sie o nie dba to zwykle nie zaskakuja.
                  Nastepny krok to chyba wymiana X5 (powoli zmienja sie potrzeby) na....elektryczne.. jako zapasowe i dla zony na krecenie sie po miescie i okolicach. Czekam na Nowa Tesle albo Chevy Bolt (Tesla S za duza i za droga) - warunek to dystans ponad 200 mil na jednym ladowaniu i cena mniejsza od domu.
                  • galtomone Re: X3 ma te same problemy? 02.07.15, 22:05
                    engine8 napisał(a):

                    > Oj probowalismy inne...
                    > Oprocz BMW mielismy Datsuna, Ford Thunderbird, ford Fiesta, Dodge Omni, Isuzu,
                    > Toyota Corolla i Camry, Nissan Pathfinder i Maxima, Mazda 3, i cos tam jeszcze.
                    > .. Teraz syn na VW GTI i przymierzalem sie.

                    Miałem na myśli stricte SUVy - zamiast X% - gdzie jak gdzie, ale w USA wybor ogromny. Nie wierze, ze przy takich kosztach dodatkowych i awaryjności jednak to X5 będzie najlepszym wyborem...

                    > Nastepny krok to chyba wymiana X5 (powoli zmienja sie potrzeby) na....elektryc
                    > zne.. jako zapasowe i dla zony na krecenie sie po miescie i okolicach.

                    A czemu nie jakies 450h?

                    > Czeka
                    > m na Nowa Tesle albo Chevy Bolt (Tesla S za duza i za droga) - warunek to dyst
                    > ans ponad 200 mil na jednym ladowaniu i cena mniejsza od domu.

                    Bo stawiac Chevy Bolt na zastepce X5? To trochę jak homara frytkami z McD zastepowac :-)
                    • engine8 Re: X3 ma te same problemy? 03.07.15, 01:00
                      Wszytkie inne SUV to czuja sie albo jak ciezarowka albo jak lodka - jedynie BMW zachwywalo sie najrosadniej... Wtedy nie bylo 450 h. Zreszta mam wstret do toy-ek - czuje sie w nich jak w puszce po 7-up.. a Lex to nic innego tylko lepsza Toyka

                      A elektryczne to nie zastepstwo na X5 - to jak pisalem totalna zmiana kierunku poniewz styl zycia sie zmienil i SUV juz ma mniej sensu.. nigdy nie zakladam ze bolt bedzie do D zanim nie zobacze. Szanse male ale kto wie - w koncu GM zawzial sie na kokurencje z Tesla... Ciagle 2 lata przed nami na decyzje...
                      • galtomone Re: X3 ma te same problemy? 03.07.15, 06:58
                        engine8 napisał(a):

                        > Wszytkie inne SUV to czuja sie albo jak ciezarowka albo jak lodka - jedynie BMW
                        > zachwywalo sie najrosadniej... Wtedy nie bylo 450 h. Zreszta mam wstret do toy
                        > -ek - czuje sie w nich jak w puszce po 7-up.. a Lex to nic innego tylko lepsza
                        > Toyka

                        No niby tak, ale skoro nie jest tak niedorobiony jak BMW...?
                        Swoja droga mnie się to bardzo podoba: NX 200t F SPORT

                        A masz jeszcze wybor Acur RDX i MDX - mnie się nie podobają.... ale może jezdza fajnie?
                        Jest Infiniti, no.... ewentualnie Cayenne albo Range Rover :-)

                        > A elektryczne to nie zastepstwo na X5 - to jak pisalem totalna zmiana kierunku
                        > poniewz styl zycia sie zmienil i SUV juz ma mniej sensu.. nigdy nie zakladam z
                        > e bolt bedzie do D zanim nie zobacze. Szanse male ale kto wie - w koncu GM zawz
                        > ial sie na kokurencje z Tesla... Ciagle 2 lata przed nami na decyzje...

                        Eeee.... to co tu się teraz zastanawiać? :-) Nie wiadomo czy GM będzie za dwa lata ;-) Ewentualnie czy wogole będzie się auta kupować....
                        • engine8 Re: X3 ma te same problemy? 03.07.15, 19:32
                          No wiec i Infinity i Acury sa OK (RDX troche za mala aMDx wygodna i....no i walsnie co wiecej?) - Tzn wsiadasz jedziesz i w sumie nie ma sie do czego przyczepic ale jest po prostu OK... Po jzedzie BMW wysiadasz i mowisz "to jest to"...
                          No zgoda Cayenne albo Range Rover moglyby bys jesli mamy $ i chcemy je wydac..
                          Porsche to Porsche - ten ktorym jezdzilem byl turbo sprt i kosztowal jedyne $120k a jak sie juz wsiadzie w taki to reszta nie wchodzi w rachube. (rada #1 - nigdy nie probuj modeli z wyzszej polki niz masz zamiar kupic poniewaz nie zaznasz spokoju nigdy potem jesli tego nie kupisz). A Range Rover byl tym z ktorego BMW X5 duzo pozyczylo na poczatku kiedy jeszcze BMW bylo wlascicielem RR no a RR dostal silnik od BMW ... Problemy dokladnie te same co BMW a cena duzo wieksza...
                          • eduardo_perejra Re: X3 ma te same problemy? 04.07.15, 02:20
                            mie nie ma sie do czego przyczepic ale jest po prostu OK... Po jzedzie BMW wysiadasz i mowisz "to jest to"...

                            juz sie raz ciebie dziadu pytalem i nie dostalem rozsadnej odpowiedzi
                            gdzie jedziesz wsiadasz i mowisz ze to jest to
                            stojac w korku czy jak pedzisz 60 mph po hajleju
                            w europie bmw dupy nie nie urywa a w polsce kojarzy sie raczej rozjebana beemka na 3 kolach u was na wsi (qqbekbez obrazy ale tak to wyglada)
                            wiec fjnie zesie jarasz i szczasz w gacie ale get real twoje opowiastki o hamrykanskich bejkach robia male wrazenie tutaj to nie lata 70te
                            • engine8 Re: X3 ma te same problemy? 04.07.15, 19:58
                              Czy Ty się kiedyś zastanowiles nad swoją głupota i ograniczeniem? Jeśli nie to radzę - gwarancji nie daje ale jest szansa
                              • galtomone ???? 05.07.15, 10:25
                                engine8 napisał(a):

                                > Czy Ty się kiedyś zastanowiles nad swoją głupota i ograniczeniem? Jeśli nie to
                                > radzę - gwarancji nie daje ale jest szansa

                                Nie bardzo wiem o co ci chodzi i skad ta wycieczka ad personam.
                                • galtomone Aaaaa - ok 05.07.15, 10:26
                                  galtomone napisał:

                                  > engine8 napisał(a):
                                  >
                                  > > Czy Ty się kiedyś zastanowiles nad swoją głupota i ograniczeniem? Jeśli
                                  > nie to
                                  > > radzę - gwarancji nie daje ale jest szansa
                                  >
                                  > Nie bardzo wiem o co ci chodzi i skad ta wycieczka ad personam.

                                  Tak się drzewko wyswietlilo, ze wydawalo się, iż to odp. na mój post.
                              • eduardo_perejra_2 Re: X3 ma te same problemy? 05.07.15, 22:53
                                Czy Ty się kiedyś zastanowiles nad swoją głupota i ograniczeniem? Jeśli nie to radzę - gwarancji nie daje ale jest szansa

                                powiem tak. jakos specjalnie duzo sie po tobie nie spodziewalem
                                ale mam rozumiec ze i tym razem nie powiesz mi gdzie i kiedy czujesz ze "to jest "

                                ok rzucasz inwektywy bez odpowiedzi na pytanie , trudno jakos to zniose ze jestes zalosnym imbecylem
                            • tisi123 Re: X3 ma te same problemy? 04.07.15, 23:02
                              Spadaj frustracie
                              • eduardo_perejra_2 Re: X3 ma te same problemy? 05.07.15, 22:55
                                Spadaj frustracie

                                ojej i tisi "place za wymiane oleju 3 tysiace" sie odezwal
                                wiesz dla mnie to ty nie jestes flustlatem tylko kompletnym gamoniem ktory lubi dobrze przyjac w dupsko rachunek za pare kola
                        • tisi123 Re: X3 ma te same problemy? 04.07.15, 23:05
                          Galtomone, jak to jest że przełknąłeś tak bez bólu opinię o tym, że Lexus (czy też Toyota) jest po prostu kichą? Żadnej walki, focha, obruszenia się, odsądzenia od czci i wiary? Nie poznaję....
                          • galtomone Re: X3 ma te same problemy? 05.07.15, 10:28
                            tisi123 napisał:

                            > Galtomone, jak to jest że przełknąłeś tak bez bólu opinię o tym, że Lexus (czy
                            > też Toyota) jest po prostu kichą? Żadnej walki, focha, obruszenia się, odsądzen
                            > ia od czci i wiary? Nie poznaję....

                            A powienienm dla twojej radości zrobić co? Skoczyc z mostu? A pisz sobie co chcesz, ze jest najgorszy autem w historii. Jak tylko cie to sympatycznie łechce, to be my guest.

                            Mnie jeździ się nim swietnie i po praz pierwszy mam 100% togo co potrzebuje i wymagam od auta.
            • galtomone Czy mnie sie wydaje...? 02.07.15, 07:17
              ... czy z kolegi "złe" zaczyna wychodzić?

              tisi123 napisał:

              > To nie są "problemy". To są normalne koszty utrzymania drogiego samochodu.

              Nie, nie sa. A skoro nie interesuje cie temat i piszesz...

              > I bł
              > agam, nie pisz że właśnie kupiłeś cokolwiek do swojego Lexusa

              To po ki ch... bierzesz udział w dyskusji?

              > Jak każdy kto kupi coś na co go tak naprawdę nie stać.

              Nie ma to jak pisać o ludziach których się nie zna! Gratuluje poziomu już wiem z kim mam doczynienia. Pod jakim względem jeszcze mnie ocenisz?

              > W zeszłym tygodniu pojechałem swoją A6 na przegląd. Tak, do ASO. Ja wiem, że t
              > o dla Ciebie jest nie do pojęcia.

              Do pojcia jak najbardziej - tyle, ze nie ma sensu tego robic z zadnym autem które ma 12 lat i to jeszcze w sytuacji gdy ma się swietny i sprawdzony warsztata. Ale jak to podbudowoje twoje ego, albo masz pietra z ASO nie korzystać to przecież droga wolna. Wymieniaj filtry gdzie chcesz, co mnie to obchodzi?

              > Wymiana wszystkich filtrów, oleju, płynu hamu
              > lcowego, 6 świec (akurat był to ten moment) plus końcówek stabilizatora. Koszt?
              > 3.500 zł. Że drogo? Że mnie "skroili"? Że jestem frajerem?

              Chwalisz się? WOW... ale jesteś super.... za wymiane oleju i swiec 3.5k ALE JESTES GOSC!!!! Prawie się posikalem.... normalnie az bym sobie chciel na ciebie poparrzec taki jesteś boski!!!

              Pomoglem??? Czujesz się jeszcze bardziej wazny - ciesze się!
              A co do pytan, które zadawales na końcu.... stan przed lustrem i sam sobie na nie odpowiedz.

              > Nie, tyle to kosztu
              > je.

              Nie, tyle to nie kosztuje. Taka jest stawka za roboczogodzinę w serwisie i tyle. Mam znajomych, którzy w ASO pracowali, wiem co i jak działa i w BMW i w Mercedesie. Nie bardzo jest się czym podniecać... ale lubisz kawe w ASO - nie widze problemu. Twoje pieniądze.

              > Pan Mieciu weźmie za Twojego Lexa połowę, Ty znajdziesz na szrocie jeszcze
              > "nadające się do użycia" końcówki i zapłacisz 1.500.

              Stary.... nie wiesz o czym piszesz!!! Już tu pisałem jak wyszedł mi przegląd po 150kkm i ie zaplacilem - o ile dobrze pamiętam ok. 500 zl - filtry, shell helix + drążek stabilizatroa (nie ze szrotu). Za 3 tys mil mam kolejna wymiane oleju, wiec pewnie w tym roku dwie mi wypadną - osobiście wole ciut częściej wymienić olej w silniku niż zaleca producent.

              > Ale to nie jest serwisowan
              > ie samochodu tylko jego ograbianie.

              A czym się rozni wymiana oleju od wymiany oleju??? Bardzo proszę o jakies rzecozwe argumenty, bo na razie to ci ich brak, co po początku wycieczek osobistych zaczyna być widać...

              > Miałem kiedyś Discovery III. Nowego.

              WOW - ale ja chciałbym być taki jak ty!!!!! WOW!!!! - ego urosło? super!!! Ciesze się, ze moglem pomoc.

              > Jak przyszła zima i musiałem kupić opony z
              > imowe to za komplet 18 calowych mogłem pojechać na wakacje do Kenii. Tyle to ko
              > sztuje. Więc naprawdę po przyjacielsku zasugerowałem QQbekowi żeby to sobie wsz
              > ystko sprawdził i przeliczył.

              No ja nie wiem czy to co tu piszesz, brzmi po przyjacielsku. Raczej zazdrośnie i zawistnie - ale może mi się tylko zdaje...

              > Bo albo będzie stałym bywalcem szrotów,

              No i???? Gdzies jest tu problem?????
              • trypel Re: Czy mnie sie wydaje...? 02.07.15, 08:26
                Już masz rozwiazanie zagadki - gość miał SUVa, i to 2,5 tonowego SUVa który faktycznie nie lubi zakrętów, nie słynie z niezawodności, i w którym głownie płaci sie za markę i teraz myśli ze wszystkie są takie :)
                Po prostu przemawia przez niego rozczarowanie disco. I teraz go rozumiem :)
                • engine8 Re: Czy mnie sie wydaje...? 02.07.15, 18:52
                  Jesli chodzi o BMW to mozna powiedziec ze chodzi o marke chciaz wlasciwie to nie marka ale "charakter" samochody kterego nikt na razie nie potrafi skopiowac.
                  Jako SUV ciagle to ciagle najlepsze wyjscie dla tych co lubia prowadzic. A moja opinia to rzeczywiscie odrobina rozczarowania bo szkoda ze BMW idzie na mass markiet i wielu rzeczywiscie kupuje przede wszytkim aby miec Roundel na masce..

                  Niestety boje sie ze era "Ultimate Driving Machine" sie konczy jako okreslenie dla marki i jedynie M seria bedzie miec troche charakteru...
                  • galtomone Re: Czy mnie sie wydaje...? 02.07.15, 22:09
                    engine8 napisał(a):

                    > Jesli chodzi o BMW to mozna powiedziec ze chodzi o marke chciaz wlasciwie to ni
                    > e marka ale "charakter" samochody kterego nikt na razie nie potrafi skopiowac.

                    Może nie w 100%... ale... jedzilem BWM 3 i ISem... i owiem, ze jeste bardzo, bardzo blisko i tu wybor już nie jest prosty.

                    > Jako SUV ciagle to ciagle najlepsze wyjscie dla tych co lubia prowadzic.

                    Ja jestem bardzo zadowolony, ale przy następcy chyba będę rozwazal X3 vs kolejny RX.

                    Aczkoleiek u mnie faktyczna "przyjemność" z prowadzenia, ta bardziej sportwa nie jest najistotniejsza, bo raz, ze drogi publiczne, dwa, ze na codzien wole cisze i komfort niż bezposredniosc i brak kompromisow. Jakby częściej korzystam ze spokojnej jazdy niż z tego, ze mam pusta droge i mogę pojechać ciut szybciej niż rozsadek by podpowiadal.
                    • engine8 Re: Czy mnie sie wydaje...? 03.07.15, 01:10
                      To co kto lubi to sprawa indywidualna - dla mnie IS to ciagle toyota i absolutnie nie to samo odczucie - sztywnisc zawieszenia oraz sztywnosc calej konstrukcji nie taka..
                      No i kiedy kuplem E90 335 z zawieszeniem M sport to bylo troche za sztywne - tzn za bardzo odczywalne drgania wyzszej czestotliwosci a u nas wiekszosc autostrad ma betonowe nawierzchnie wiec to sie przenosila na plecy .. Zmienilem wiec amortyzatory na Koni FSD i jest super - wytlumione wysokie czestotliwosci i lepsze zachowanie na zakretach oraz na progach zwalniajacych..
                  • qqbek Re: Czy mnie sie wydaje...? 05.07.15, 23:13
                    Mogę jedynie potwierdzić powyższe.
                    Pojeździłem sobie trochę nowym nabytkiem dziś i zakochałem się w nim bezgranicznie.
                    Może i przyśpieszenie nie takie, jakiego można by się spodziewać po 4.4, może i trochę w zakrętach straszniej.
                    Ale:
                    Dźwięk pracującego silnika ze wszech miar onieśmielający.
                    Zawieszenie, pomimo zawrotnej wysokości (przesiadka z "3") twarde, pewne i poprawnie zachowujące się w zakrętach.
                    Bajeczny układ kierowniczy... bez dwóch zdań lepszy od jakiegokolwiek rozwiązania, z jakim do tej pory miałem do czynienia.
                    Bulgot V8... nie ma silnika, który brzmiałby ładniej niż V8 (wiem, było już powyżej).
                    No i tak klimatyzacja - a dziś wyjątkowo gorąco było - w e36 czy e46, którymi dotychczas się przemieszczałem, była w takich okolicznościach brutalna ale skuteczna. Tutaj (może to pochodna 2x większej ilości nawiewów) jest skuteczna, ale niezauważalna... dopóki nie zechcesz opuścić pojazdu :D
                    Dzisiejsza ekskursja (głównie po mieście) wymagała (źródłem komputer pokładowy) 17,2 litrów paliwa na 100 km - to ze wszech miar pozytywny wynik, w porównaniu z tym, czym mnie straszono (może i stopę mam lżejszą).
                    • trypel Re: Czy mnie sie wydaje...? 06.07.15, 07:05
                      zazdraszczam :)
                      w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
                      Fajne auto i oby sie dobrze sprawowało to z jazdy na pewno bedzie frajda.
                    • galtomone JAk ci sie chce... 06.07.15, 07:18
                      ...a byłoby fajnie jakby Ci się chciało. To zaloz konto na takim motostat.pl czy czym podobnym i notuj - przebieg + tankowania, za 100 - 150 tankowan będziemy mieć obraz realnej sredniej, itd.
                      Mnie wychodzi ciut ponad 16.
                      • engine8 Re: JAk ci sie chce... 06.07.15, 21:49
                        moje E53 z 4.4l robi w miescie( tzn 80% jazdy miejskiej w tutejszych warunkach) ok 16 l/100 a an trasie (85-90% autostrada) ok 12 l/100 (to srednie z prawie 150tys km...)
                        • qqbek Re: JAk ci sie chce... 06.07.15, 22:26
                          Zobaczymy jeszcze, co z tego wyjdzie.
                          Na razie opony... wyszło, że droższe niż się spodziewałem (różnice kursowe) i do tego dwie jadą z Francji... tak to jest kupować opony poza sezonem wymian.
                          • galtomone Re: JAk ci sie chce... 07.07.15, 06:58
                            No to ile opona? Nich się uciesze, ze mam malutki i slaby silniczek (w porównaniu z Twoim) nie bez powodu :-)
                            • qqbek Re: JAk ci sie chce... 07.07.15, 08:08
                              Za większą prawie 900 sztuka. No,ale to naprawdę wielka guma jest - 285/45R19 111W
                              • galtomone "Ło Panie!" :-) 07.07.15, 09:03
                                qqbek napisał:

                                > Za większą prawie 900 sztuka. No,ale to naprawdę wielka guma jest - 285/45R19 1
                                > 11W

                                Abstarchujac od faktu, ze majac LPG nie bardzo widze takie kolo w bagażniku jako zapas, to kwota lekko zabojcza. Pytanie na ile starcza...
                                Do mnie cena 1/3 - 1/2 Twojej.
                                • qqbek Re: "Ło Panie!" :-) 07.07.15, 09:23
                                  Wiesz, to nie jest tak, że "taniej się nie da".

                                  Mogłem kupić "chińszczyznę" za 1/2 tej kwoty (420-430 złotych były najtańsze "nówki") wolałem Michelina z górnych okolic "środkowej półki cenowej". Z "w miarę przyzwoite" były Hankook-i jeszcze i Nokiany (około 570-600 za sztukę).

                                  Conti, Pirelli, Michelin - wszystkie kosztowały podobnie (około 850-900 po zniżkach, które mam), więc wziąłem to, co wszyscy polecają do tego auta, czyli Micheliny.
                                  • galtomone Re: "Ło Panie!" :-) 07.07.15, 10:13
                                    qqbek napisał:

                                    > Wiesz, to nie jest tak, że "taniej się nie da".

                                    No tak, tylko u mnie markowe sa o tyle tansze, ja chińskich tez bym nie kupil.
                                • engine8 Re: "Ło Panie!" :-) 07.07.15, 19:54
                                  zapasowe jest takie jak na przodzie tzn 255/50/19

                                  Ja za swoje 4 Michelin Diamaris zaplacilem "out the door" $1248..
                                  • galtomone Re: "Ło Panie!" :-) 07.07.15, 21:14
                                    Nie bardzo jest sens porwonywac z Europa.

                                    Porownanie dowch, zbliżonych (bo jednak X5 4.4 vs stary Lex 3.0 to nie to samo) aut.
                                    • engine8 Re: "Ło Panie!" :-) 07.07.15, 22:31
                                      a ja myslalem zeprownuje te same BMW do BMW? 285/45/19 to tylne opony na E53 X5 (przod 255/50/19) ?
                                      • galtomone Re: "Ło Panie!" :-) 08.07.15, 07:18
                                        Nie wiem co ty powrunujesz :-), ja pytałem o cene opon, zby porownac ze swoimi, do (jakby nie patrzeć, tez SUVa - mniejszego i biedniejszego).

                                        Swoja droga Toyota chyba zawsze była w plecy z wielkości i moca silnikow.

                                        Jak robili Previe I - to silnik był 2.4 lub 2.4 SC, w tym samym czasie MPV konkurencji miały 3.0 (jak nie 3.5) i ok. 200KM zamiast 132/161.

                                        RX - zaczeli go tłuc chyba przed BMW. Tyle, ze w pierwszej generacji maks opcja to było 3.0... a w starszym X5 ponad 4 litry :-)
                        • galtomone Re: JAk ci sie chce... 07.07.15, 06:57
                          Ale czego ono tyle robi?
                • tisi123 Re: Czy mnie sie wydaje...? 04.07.15, 23:03
                  Baranie, Disco III nie jest SUV-em
                  • galtomone Re: Czy mnie sie wydaje...? 05.07.15, 10:29
                    A ile kosztują tanie lampy do Disco... bo wg. ciebie do terenowek części sa tanie jak barszcz a do suvow drogie...
                  • trypel Re: Czy mnie sie wydaje...? 06.07.15, 06:38
                    Disco III nie jest a GC jest SUVem?
                    To juz naprawde zagadka Dropsa :)
                    • tisi123 Re: Czy mnie sie wydaje...? 07.07.15, 13:49
                      GC nie ma ramy
    • tbernard Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 02.07.15, 02:20
      > Wiem, obraźliwa teza w tytule.
      > Ale: ...

      A kto kupował kiedyś Tarpany? To niby co mają teraz ich potomkowie kupować? SUV-y mają w genach ;)
      • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 02.07.15, 07:24
        Tarpanem raz w zyciu jechałem - to jak auto wygladalo z zew. (wtedy wydawalo mi się duże - z 10 lat miałem) a jak mało miejsca było w kabinie - pamiętam do dzies.
        + nawet w tedy to były nawet nie spartańskie warunki w srodku :-)
        • trypel Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 02.07.15, 08:22
          A pamiętasz położenie pedału gazu? Stopa mówiła dosyć po 50 km. Czyli po godzinie :D
          • galtomone Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 02.07.15, 15:28
            Jak pisałem, miałem wtedy +/- 10 lat, wiec nikt mi za kierownice nie pozwolil wejść - nie tylko na dluzej (50km) ale nawet na chwile ;-)
    • eduardo_perejra_2 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 05.07.15, 22:58
      szerokosci i radosci z zakupu
      te 4,4 pewnie fajnie sie kreci
    • galtomone Pytanie mam - ile kosztuje? 06.07.15, 13:38
      Ile sie teraz placi za tak nie udolna reklame?
      Jakie sa szanse, ze trafisz tu na target, za dotarcie do ktorego placi klient I to jeszcze w watku o SUVach piszac o i20 zamiast np. Santa Fe.

      Ludzie.... agencje reklampwe/PR teraz dzieci z gimnazjum zatrudniają????
    • arakia Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 07.07.15, 19:56
      nasłuchałam się tego multum w szkole i teorie jakie zapamiętałam to :
      -ma małego więc auto duże
      -blacharz, i takich kobiet szuka
      -jest mu potrzebne bo przewozi duże towary
      -takie auta są bezpieczniejsze ze względu na swoją masę
      -lepsze właściwości w terenie, lekkim terenie
      -taka moda
      -mieć za dużo kasy i wozić się samemu w takiej maszynce to idiotyzm :P

      SUV-y od małego do giganta - czyli gabaryt i moc silnika od najmniejszego do największego (cały świat)
      • qqbek Za słabo link do gangsters schowany... 07.07.15, 21:37
        ...następnym razem użyj jakiegoś przycinacza do adresów :)

        Co do SUV-a - byłem absolutnie nieprzekonany do tego pomysłu, dopóki się tym nie przejechałem. Teraz jestem absolutnie przekonany.
      • engine8 Re: Czy SUV-y kupują jedynie potomkowie rolników? 07.07.15, 22:34
        a gdzie i do jakiej szkoly Ty chodziles?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka