Dodaj do ulubionych

Model szwedzki wg "Motoru"

26.09.04, 18:46
Tygodnik "Motor" w nr 36 popisał się przeprowadzonym testem, który polegał na
porównaniu czasów i sposobów przejazdów na trasie Warszawa-Kraków dwoma
identycznymi samochodami ale przy różnych sposobach jazdy.
Jeden kierowca miał jechać całkowicie przepisowo, a drugi - "jak inni"
kierowcy, tzn. "bezpiecznie ale bez szaleństw i spowalniania ruchu".

W efekcie prędkość średnia przejazdu "legalisty" to 72 km/h a "jak-inni" 89 km/h.

Kto jeździł już trochę po polskich drogach, ten wie, że uzyskanie prędkości
rzędu siedemdziesiątki poza autostradami i dwujezdniowymi, w normalnym ruchu,
wymaga sprawnej jazdy, króciutkich postojów i ... kupy szczęścia.
A uzyskanie średniej rzędu 90/h to już spory udział jazdy z chwilową
prędkością powyżej 130/h.

I to wszystko na trasie, gdzie sporo terenów zabudowanych, czasami ciągnących
się kilometrami. Nie ma szansy bez nie grzania przez takie wioski stówą albo i
lepiej!

Komentarze w stylu "przed zwężeniem 60 km/h. Kierowca, który tak zwolnił
zablokował ruch stwarzając spore zagrożenie (...) niespodziewane dla innych
hamowanie, nie mające zresztą większego uzasadnienia, może doprowadzić do
zderzenia", "przed skrzyżowaniem postawiono 40/h - kto aż tak zwolni?",
stwarzają wrażenie, że przepisy w Polsce są zupełnie do niczego.
Wymaganie, by kierowcy zwolnili ze 140 na dwujezdniówce do 80, potem 60 na
wjeździe na jednojezdniówkę, "nie ma uzasadnienia" i wprowadza "spore zagrożenie".

Redakcja umieściła zdjęcie pokazujące przykład "prawdziwej zmory" -
ograniczenia na prostej drodze do 60/h.
Na zdjęciu jest przejście dla pieszych, skrzyżowanie, zajęte pobocze i to
wszystko na jednojezdniowej drodze.
Jeśli takie podejście do przepisów lansuje redakcja, bądź co bądź,
opiniotwórczego tygodnika, to nie dziwi narastające bezhołowie i chuligaństwo
wśród "normalnych" użytkowników dróg.

To wszystko elegancko zapowiada we wstępie numeru redaktor naczelny - pan
Burmajster, zaczynając od przytoczenia przykładu szwedzkiego sposobu na
wytyczenie chodników na nowym osiedlu - patrzy się, którędy chodzą ludzie i
tam się buduje chodniki.
A przepisy i drogi są dla ludzi - mają im służyć jak najlepiej.

Wniosek z tego taki, że jeśli większość "wydeptuje sobie ścieżki" w ruchu
drogowym jeżdżąc szybciej niż pozwalają przepisy, należy te przepisy zmienić!

A w ogóle, to po co nam jakiekolwiek przepisy?
Ludzie sami wiedzą, jak powinno się jeździć!

Tylko proszę więcej nie wołać "Gdzie jest policja?!"

Bo w krzakach też już jej nie będzie...

Policja zrobi sobie większy zapas czarnych worków i specjalne formularze na
opis śmiertelnego wypadku - by było szybciej zaznaczy się "ptaszki" w
poszczególnych okienkach i można się będzie zabrać za następny.
Rutyna!

Oj wstyd, Panie redaktorze!

Mejson
Obserwuj wątek
    • szymizalogowany Re: Model szwedzki wg "Motoru" 26.09.04, 20:04
      z jednej strony masz racje ze nie nalezy lamac przepisow i wprowadzac anarchii

      z drugiej strony.... no wlasnie. wypunktuje tylko:

      1. jest duzo ograniczen predkosci ktore rzeczywiscie sa bez sensu np na
      dwupasmowce bez zadnych drozek poprzecznych, gdzie nie ma domow ani chodnikow
      ani drzew jest 60 km/h (np pomiedzy wilanowem a konstancinem)

      2. policja tez nie jest bez winy - panowie policjanci duzo mowia w tv jednak
      jak nie ma kamer to bezpieczenstow maja gdzies. stoja nie tam gdzie sa
      niebezpieczne odcinki i duzo wypadkow (tam ich nigdy nie ma) tylko tam gdzie
      jest wlasnie bezpiecznie ale za to mozna duzo zarobic

      3. no i najwazniejszy powod - nie wiem czemu zbywany milczeniem - gdzie sa
      prawdziwe drogi ????? dlaczego jest to takie oczywiste zeby od kierowcow
      sciagac tyle pieniedzy, robic na nich nagonke ze jezdza za szybko a nic nie
      mowic o tym ze w tym kraju drogi sa jak wiejskie trakty?

      czy niecmy by tak bezpiecznie zgodnie sprawem jezdzili gdyby mieli takie drogi
      jak u nas?

      pracowalem troche w niemczech i jak tam bylem tojezdzilem zgodnie z przepisami -
      moglem jechac przy ograniczeniu 60 km/h czy 50 bo wiedzialem ze jak wyjade na
      autostrade to pojade 130 i wiecej


      a u nas

      czy mam przez cala polske jechac 50 km/h? (sadzac po stanie drog tak by trzeba
      bylo robic)
      • mess220 Re: Model szwedzki wg "Motoru" 26.09.04, 20:16
        Szymi twoja wypowiedz to takie typowo polskie biadolenie, ze ograniczenia, ze
        drogi kiepskie, policjanci w zlych miejscach (ROTFL).Wszyscy winni tylko nie my.
        A jak kiedys doczekamy sie dobrych drog bez bezsensownych ograniczen i bez
        policji to bedziemy jezdzic przepisowo??? Chyba sam w to nie wierzysz.
        • greenblack Re: Model szwedzki wg "Motoru" 26.09.04, 21:22
          Dlaczego mamy ujnijne przepisy, a nie mamy dróg? W 40-milionowym, tranzytowym
          państwie nie ma autostrady północ-południe i wschód-zachód!!!
        • szymizalogowany Re: Model szwedzki wg "Motoru" 26.09.04, 21:33
          dobra spoko - przyznaje ci racje

          powinnismy jezdzic 50 km/h przez cala polske, TIR'y wogle nie powinny wiezdzac
          bo sa niebezpieczne a towary niech woza rykszami

          powinnismy sie kajac i grzecznie placic podatki (niedlugo 50% PIT) i 70% w
          cenie paliwa (czyli np ja place 700 PLN podatku w paliwie miesiecznie)

          dodatkowo jak rozbije zawieszeni ena dziurach to tez mam sie pokajac ze to moja
          wina bo za szybko jechalem

          a drogi sa nieistonte - jak sie ich stan jeszcze pogorszy nalezy wprowadzic
          ogranciznie wszedzie do 30 km/h to najlepszy sposob
        • mejson.e Dobre drogi 26.09.04, 21:41
          mess220 napisał:

          "Szymi twoja wypowiedz to takie typowo polskie biadolenie, ze ograniczenia, ze
          drogi kiepskie, policjanci w zlych miejscach (ROTFL).Wszyscy winni tylko nie my.
          A jak kiedys doczekamy sie dobrych drog bez bezsensownych ograniczen i bez
          policji to bedziemy jezdzic przepisowo??? Chyba sam w to nie wierzysz."

          Tu tkwi sedno problemu - możemy bez trudu wskazać winnych złego stanu rzeczy -
          rząd, bo nie buduje dróg, policja, bo nie pilnuje bezpieczeństwa, tylko łapie z
          krzaków, instruktorów jazdy, bo uczą zdawania egzaminu a nie bezpiecznej jazdy.
          Tu są winni a my?
          Dajcie nam szerokie, równe drogi a będziemy jeździć płynnie i bezpiecznie - nie
          będzie tyle wypadków!

          Moja teoria (sprawdzić jej się nie da) to, że na szerokich, równych drogach,
          omijających wsie i miasta, będziemy jeździć, tak jak ... teraz, czyli:
          1. Na obwodnicach "ile fabryka dała" - 160, 250 a nawet więcej.
          2. Wjeżdżając do miast (bo gdzieś przecież jedziemy, nie tylko po to by sobie
          pojeździć dookoła miast), będziemy zapie.dalać, bo się przywyczailiśmy do
          prędkości poza miastem i 50/h to będzie wrażenie pełzania.
          3. Na obwodnicach pojawią się także pojazdy jadące 70-100/h, sprawiające
          wrażenie niemal nieruchomych dla ścigaczy pędzących sto kilometrów szybciej.
          4. Na wielopasmowych drogach (np. 4-7 w każdym kierunku), nasze nawyki do
          "dynamicznej" jazdy, spowodują przeskakiwanie z pasa na pas ale, o ile ruchy np.
          3 pasów można jeszcze kontrolować, to stany na większej ilości pasów będą już
          poza naszą percepcją.
          Już mamy takie problemy np. na wielkich parkingach pod supermarketami, gdzie
          często dochodzi do stłuczek, a tu będzie nas to czekać przy prędkościach rzędu
          setek km/h.
          5. Nasza "gotowość" do ułatwiania sobie nawzajem jazdy, powodująca konieczność
          zatrzymania się przed zmianą pasa, bo niewielu ma ochotę pozwolić włączyć się
          płynnie np. na jodełkę, będzie skutkowała sytuacjami, gdzie z ogromnej prędkości
          trzeba będzie zahamować do zera.

          Nietrudno przewidzieć, że ilość najpoważniejszych wypadków wzrośnie lawinowo.

          Bez policji wyposażonej w szybkie samochody, sprzęt komputerowy, śmigłowce,
          wysokie pensje i paliwo, nie będzie możliwe wyegzekwowanie przestrzegania
          przepisów i poprawa bezpieczeństwa.

          Chyba że Polacy potrafią schować ambicję do kieszeni i zacząć jeździć zgodnie z
          przepisami bez policyjnego bata nad głową?

          Wtedy lepsze drogi podniosą bezpieczeństwo.
          Inaczej - zwiększą tylko zagrożenie.

          Polak potrafi obalić nawet prawo Newtona (z kostki zgniecionej blachy wyklepie
          samochód) a co dopiero zasadę, że lepsze drogi i nowocześniejsze samochody
          oznaczają poprawę bezpieczeństwa użytkowników dróg.

          Mejson
          • szymizalogowany Re: Dobre drogi 26.09.04, 21:50
            moral z Twojego wywodu jest mniej wiecej taki

            "przesiadzmy sie do wozow konnych, usunmy asfalt i wytyczmy drogi gruntowe
            niech bedzie jak w XVII w. - bedzie bezpiecznie"


            ok, jak dla mnie bomba ale najpierw koniec z podatkami i dopiero zrobimy tak
            jak piszesz

            do tej pory to place z gory za produkt ktorego nie dostaje
            • mess220 Re: Dobre drogi 26.09.04, 22:19
              > moral z Twojego wywodu jest mniej wiecej taki
              >
              > "przesiadzmy sie do wozow konnych, usunmy asfalt i wytyczmy drogi gruntowe
              > niech bedzie jak w XVII w. - bedzie bezpiecznie"

              Napewno jest to lepszy moral niz to co plynie z twoich postow czyli w skrocie:
              Mam w dupie zasady bo JA wiem lepiej.
            • mejson.e Morał 2 26.09.04, 22:35
              szymizalogowany napisał:

              "moral z Twojego wywodu jest mniej wiecej taki

              "przesiadzmy sie do wozow konnych, usunmy asfalt i wytyczmy drogi gruntowe niech
              bedzie jak w XVII w. - bedzie bezpiecznie"

              Morał z tego zawarłem na końcu tego czyli, cytuję:
              "Bez policji wyposażonej w szybkie samochody, sprzęt komputerowy, śmigłowce,
              wysokie pensje i paliwo, nie będzie możliwe wyegzekwowanie przestrzegania
              przepisów i poprawa bezpieczeństwa.

              Chyba że Polacy potrafią schować ambicję do kieszeni i zacząć jeździć zgodnie z
              przepisami bez policyjnego bata nad głową?"

              A teraz Twoje:
              "najpierw koniec z podatkami i dopiero zrobimy tak jak piszesz
              do tej pory to place z gory za produkt ktorego nie dostaje"

              Jak zamierzasz zlikwidować podatki(pewnie drogowe), to daleko/długo nie pojedziesz.
              Drogi trzeba nie tylko budować ale także remontować.
              I trzeba na to wyłożyć kasę.

              A ponieważ są dziurawe, więc będziesz zapie.dalał szybciej, nie?
              Mama nie dała cukierka, to na złość odmrożę sobie uszy?

              Jak napisałem poprzednio - tacy jak Ty po dobrych drogach bez nadzoru policji,
              jeździliby jak szaleńcy, bo niby dlaczego nie mieliby poszaleć?

              Więc nie wciskaj mi tekstów o powrocie do XVII wieku, bo żeby wejść do XXI
              trzeba trochę więcej wysiłku niż kupno szybkiego samochodu.

              Trzeba trochę Pozytywizmu - pracy u podstaw.

              A u Ciebie i Tobie podobnych sporo jeszcze Romantyzmu...;-)

              Pozdrawiam,

              Mejson
    • Gość: Misiek Re: Model szwedzki wg "Motoru" IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 26.09.04, 21:54
      Ten artykuł to jakiś skandal. Tworzy wrażenie, że większość przepisow jest bez
      sensu, a polska policja bardzo gorliwa. Tymczasem policji praktycznie nie ma,
      skoro jeden z kierowców jechał grubo ponad limit na dystansie ok. 300 km nikt
      go nie zatrzymał. Jechał "tak jak wszyscy", czyli policja kompletnie nie panuje
      nad tym co się dzieje na tej drodze.(W tym roku przejechałem tą drogę i
      rzeczywiście nikt nie przestrzega przepisów, a policji nie ma wcale.)
      Oczywiście zgadzam się z tym, że oznaczenie dróg jest b. często nieprawidłowe,
      w takim razie jednak redakcyjni kierowcy powinni wynotować kolejne błędy z
      zaznaczeniem kilometra danego odcinka i zwrócić się do zarządcy drogi o
      wyjaśnienie, które musi być udzielone zgodnie z prawem prasowym. Ale to byłoby
      trudniejsze niż pisanie pod publiczkę tych, którzy mają przepisy gdzieś i do
      tego jeszcze dawanie przykładu, że można bezkarnie łamać wszystkie przepisy.
      A co do upierdliwości policji, to radzę szanownej redakcji wysłać swoich
      kierowców do Niemiec lub choćby do Czech w celu dokonania równie głupiego
      testu.Może przynajmniej dowie się co znaczy upierdliwa(tzn. skuteczna)policja.
    • firehand Re: Model szwedzki wg "Motoru" 26.09.04, 22:22
      mejson.e napisał:

      > W efekcie prędkość średnia przejazdu "legalisty" to 72 km/h a "jak-inni" 89 km/
      > h.
      >

      To prawie godzina szybciej!
      Jesli ten drugi jechal z glowa, to nie spowodowal zagrozenia i zaoszczedzil godzine.
      I jak tu przekonywac do przestrzegania przepisow, jak wydluzaja one o tyle czas
      przejazdu?

      > Kto jeździł już trochę po polskich drogach, ten wie, że uzyskanie prędkości
      > rzędu siedemdziesiątki poza autostradami i dwujezdniowymi, w normalnym ruchu,
      > wymaga sprawnej jazdy, króciutkich postojów i ... kupy szczęścia.
      > A uzyskanie średniej rzędu 90/h to już spory udział jazdy z chwilową
      > prędkością powyżej 130/h.

      A co przeszkadza jechac na szerokiej drodze z rownym poboczem nawet wiecej niz
      130? Jesli nie pada, nie ma mgly ani dziur?
      Wleczenie sie 90 w strumieniu szybciej jadacych pojazdow powoduje wieksze
      zagrozenie niz mocniejsze przycisniecie.


      > Wniosek z tego taki, że jeśli większość "wydeptuje sobie ścieżki" w ruchu
      > drogowym jeżdżąc szybciej niż pozwalają przepisy, należy te przepisy zmienić!

      A nie nalezy wziac tego pod rozwage?
      Skoro wiekszosc jedzie szybciej na danym odcinku, to widocznie uwaza go za
      bezpieczny, bo chyba wszyscy naraz nie powariowali ani nie sa samobojcami?

      To moze zdjac znak z 60 i postawic tam 80 albo i 90?


      > Oj wstyd, Panie redaktorze!
      >
      > Mejson

      Oj, wstyd - tylko komu?

      Pozdr.
    • Gość: nitroo Re: Model szwedzki wg "Motoru" IP: *.herby.kielce.pl / 217.153.141.* 28.09.04, 17:15
      wniosek jeden - przed każdym wyjazdem w trasę zmówić modlitwę (wersja dla bogobojnych) lub wykupić dobrą polisę - neich przynajmniej rodzina coś z tego ma (wersja dla zapobiegliwych) ew. kombinacja dwóch w/w zachowań

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka