Gość: pałerłiwju
IP: *.toya.net.pl
01.10.04, 22:53
Nieprzypadkowo wpadł mi w ręce ostatni autoswiat. Przedstawiono tam dowody,
że magnetyzery to podpucha cwaniaków. Stwierdzono 0 efektów. Czy ktoś z was
używał onych i ma inne doświadczenia. Piszę doktorat pt. "Jak wyczesać kasę
od naiwnych", myslę że zamieszczę tam przykład "magnetyzer max nadziei min
efektów". Przy okazji co jeszcze ludzie kupują bez sensu (ograniczmy dyskusję
tylko do gadżetów automoto). Sam kupiłem niebieską lampkę co miała pomagać w
szybszym złagodzeniu efektów oślepienia światłami w nocy, ale jakoś nie
pomaga.