Dodaj do ulubionych

Brak rozwoju w technologii stal sie faktem...

02.03.17, 04:32
Tutaj genialny artykul o tym czym kilka razy wspominalem w roznych watkach ale lemingi mnie zagluszyly piszac ze rozwoj dalej jest bardzo szybki:


Przed komentowaniem lemingu zadaj sobie 10 minut trudu i przeczytaj:

aeon.co/essays/has-progress-in-science-and-technology-come-to-a-halt
Tylko niektore ze stwierdzen:

"Some of our greatest cultural and technological achievements took place between 1945 and 1971. Why has progress stalled?"

"We live in a golden age of technological, medical, scientific and social progress. Look at our computers! Look at our phones! Twenty years ago, the internet was a creaky machine for geeks. Now we can’t imagine life without it. We are on the verge of medical breakthroughs that would have seemed like magic only half a century ago: cloned organs, stem-cell therapies to repair our very DNA. Even now, life expectancy in some rich countries is improving by five hours a day. A day! Surely immortality, or something very like it, is just around the corner.
The notion that our 21st-century world is one of accelerating advances is so dominant that it seems churlish to challenge it."

"Almost every week we read about ‘new hopes’ for cancer sufferers, developments in the lab that might lead to new cures, talk of a new era of space tourism and super-jets that can fly round the world in a few hours. Yet a moment’s thought tells us that this vision of unparalleled innovation can’t be right, that many of these breathless reports of progress are in fact mere hype, speculation – even fantasy."

"Yet there once was an age when speculation matched reality. It spluttered to a halt more than 40 years ago. Most of what has happened since has been merely incremental improvements upon what came before. That true age of innovation – I’ll call it the Golden Quarter – ran from approximately 1945 to 1971. Just about everything that defines the modern world either came about, or had its seeds sown, during this time. The Pill. Electronics. Computers and the birth of the internet. Nuclear power. Television. Antibiotics. Space travel. Civil rights."

"Today, progress is defined almost entirely by consumer-driven, often banal improvements in information technology. The US economist Tyler Cowen, in his essay The Great Stagnation (2011), argues that, in the US at least, a technological plateau has been reached. Sure, our phones are great, but that’s not the same as being able to fly across the Atlantic in eight hours or eliminating smallpox. As the US technologist Peter Thiel once put it: ‘We wanted flying cars, we got 140 characters.’"


"And yes, we are living longer, but this has disappointingly little to do with any recent breakthroughs. Since 1970, the US Federal Government has spent more than $100 billion in what President Richard Nixon dubbed the ‘War on Cancer’. Far more has been spent globally, with most wealthy nations boasting well-funded cancer‑research bodies. Despite these billions of investment, this war has been a spectacular failure. "

"....with most kinds of cancer, your chances in 2014 are not much better than they were in 1974. In many cases, your treatment will be pretty much the same."

"...We still drive steel cars powered by burning petroleum spirit or, worse, diesel. There has been no new materials revolution since the Golden Quarter’s advances in plastics, semi-conductors, new alloys and composite materials. "

"the new ideal is to render your own products obsolete as fast as possible"

tak tak Galtomone - to do Ciebie i twoich ciaglych wymian m.in smartfonow, ktore notabene niczym nie roznia sie od poprzednich.

Nowy smartfon powinien wygladac tak jak w tym krotiej scenie z Predators od 0:40s, a nie tak jak teraz, ze nowy IPhone ktory jest medialna Rewolucja ma niewymienialna baterie Litowo Jonowa notabene technologie opracowana przy programie Apollo:

www.youtube.com/watch?v=MCnvRfhSYTM
"Half a century ago, makers of telephones, TVs and cars prospered by building products that their buyers knew (or at least believed) would last for many years. No one sells a smartphone on that basis today; the new ideal is to render your own products obsolete as fast as possible. Thus the purpose of the iPhone 6 is not to be better than the iPhone 5, but to make aspirational people buy a new iPhone (and feel better for doing so). In a very unequal society, aspiration becomes a powerful force. This is new, and the paradoxical result is that true innovation, as opposed to its marketing proxy, is stymied. In the 1960s, venture capital was willing to take risks, particularly in the emerging electronic technologies. Now it is more conservative, funding start-ups that offer incremental improvements on what has gone before."


"Boeing took a huge risk when it developed the 747, an extraordinary 1960s machine that went from drawing board to flight in under five years. Its modern equivalent, the Airbus A380 (only slightly larger and slightly slower), first flew in 2005 – 15 years after the project go-ahead. Scientists and technologists were generally celebrated 50 years ago, when people remembered what the world was like before penicillin, vaccination, modern dentistry, affordable cars and TV. Now, we are distrustful and suspicious – we have forgotten just how dreadful the world was pre-Golden Quarter."


"we could be in a world where Alzheimer’s was treatable, clean nuclear power had ended the threat of climate change, and cancer was on the back foot"


Tutaj Noam Chomsky wysmiewa tzw. IA - wszystko lacznie z zalosnymi samochodami Google ktore posiadaja po prostu czujniki i kamery pozwalajace im omijac przeszkody sa nazywane "inteligentnymi"

Jestesmy o lata swietlne od prawdziwego AI, chociazby dlatego ze nie mamy pojecia na temat "swiadomosci" (conscience). Nie mamy bladego pojecia.

www.youtube.com/watch?v=0ORHGa-vQp0
Wazne od 1:15 i 3:30 - ale zrozumie to czlowiek oczytany, a nie jakis byle smiec ktory nauczyl sie pisac jakies gowna w sandboxsie typu rubyonrails.

Kot czy szczut posiada swiadomosc a my do tej pory tego nie rozumiemy.


Notabebe - nie moge znalezc ale nawet wsrod komputerowcow jest takia konferencja gdzie szef Intela sie tluamczy ze prawo Moora dalej dziala tylko teraz ilosc tranzystorow wzrarsta nie co ma a co 6 lat.


Hehe - dam przyklad ze swojej dzialki - 2 lata temu kupilem laptopa Asus ROG z i7 i GTX980 bo lubie grac w strip pokera. Na dzien dzisijszy nie ma absolutnie zadnego powodu zeby go zmienic na i7 serii 8k i Pascala.

Kto jest z mojego rocznika to wie ze w latach 90s 2 letni komputer to bylo dno i zadna nowa gra nie mogla na nim dzialac.

Pamietam jak kupilem pierwszy SGI Indigo2 na co poszlo 50 procent mojego budzetu - po roku byla wersja Alias Wafefront ktora zabila ta masyzne,

Teraz rozwoj tak wychamowal ze ja swoje GTX 980 bede mial do 2025.
Nie ma prawie prawdziwych programistow piszacych w assemblerze, fortranie, C++ - sa tylko smiecie piszace w sandboxach.

Nawet informatyka sie zatrzymala.




Obserwuj wątek
    • agios_pneumatos Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 07:21
      Karwasz drugi Fukuyama.
      • szymi_mispanda Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 07:33
        Fukuyama wieszczy zmierzch cywilizacji ze wzgledow spolecznych a nie technologinyczhych.

        Zadaj sobie tru przeczytania jego glownej ksiazki.

        Ale jest switelko w tunelu:

        - ta staganacja wynika z feminizacji cywilizacji

        - ale np. Trump zapowiedzial wznowienie lotow promow kosmicznych

        - summa summarum bialy mezczyzna musi wziac ponownie stery w swoje rece
        • toreon Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 08:52
          Z tego co kojarzę niejaki Bush Junior jakoś na początku swojej prezydentury zapowiedział uruchomienie programu cywilizacji Marsa. Pierwsze efekty planowane były na rok 2020. Czyli zostały jeszcze 3 lata a jak na razie o tym cisza.
          A zatem różnie może być z tym programem Trumpa.

          Ogólnie co do zagadnienia - moim zdaniem to nie do końca jest kwestia braków umysłowych współczesnych naukowców czy wyczerpania się potencjału odkrywczego tylko raczej kwestia właściwej marketingowej odpowiedzi na potrzeby mas. Prawda jest taka, że przeciętnego współczesnego zjadacza chleba którego całym życiem jest jego smarkfon, laptop i kawa z plastikową pokrywką, guzik obchodzi czy będziemy kolonizować marsa czy nie tylko np. czy ma w domu lodówkę która sama za niego kupi i przygotuje potrawy, jego nawigacja będzie działać bez zarzutu, ewentualnie czy jego dom będzie w stanie sam się ogrzać gdy go nie ma. To pewnie będzie główny obszar postępu. Widać to wyraźnie na wszelkiego rodzaju prognozach świata za 10, 15 czy 20 lat - dominują tam kwestie praktyczne, bardzo mało lub nie ma wcale punktów dotyczących postępu globalnego (np. rewolucji w transporcie - bo umówmy się - przejście z napędu spalinowego na elektryczny to nie jest żadna rewolucja co do samej koncepcji transportu).
          Także marketing i jeszcze raz marketing.
          • szymi_mispanda Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 09:01
            marketing i zidiocenie mas - z reszta sie zgadzam.

            Co do samochodow eletrycznych tylko to jest dla ludzi z wizja. Reszta nawet nie obejrzy:

            www.youtube.com/watch?v=CQ6VdjosUrI

          • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 09:42
            Czy ja wiem czy tylko marketing.
            Zwykle jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kase.

            Zapytaj beneficjentow 500+ czy zrezygnuja z tych 20 mld rocznie by mozna je bylo przeznaczyc na badania naukowe i to nie o rzeczach o ktorych juz dzis wiemy, ze beda mialy praktyczne zastosowania. Ale za to juz za 20-30 lat dadza efekt w postaci wyniku.

            Przeciez w przeszlsci wiele razy bylo tak, ze badano cos a dopiero 20 lat pozniej ktos inny wpadal na pomysl co z tym mozna dalej.

            Innymi slowy, ten rozwoj ktos musi sfinansowac...a my chyba nie specjalnie chcemy.

            Kolega wyzej sie Trumpem zachwyca.
            Na razie to jest duzo gadania i malo efektow.

            Jesli napedzic rozwoj technologi ma budowa 18 m betonowego muru na granicy z Meksykiem za jedyne 20 mld $$$ to jestem sceptykiem... Ale pewnie wymyslimy przy okazji nowe metody lania betonu :-)
            • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 11:53
              ZNOW SIE GLOWNY FACHOWIEC ODEZWAL...

              PEWNIE, WYPIEPRZAJMY MIALIARDY NA JAKISC CERNY. MOZE COS WYMYSLA I MOZE ZA STO LAT SIE TO PRZYDA.. MOZE... CO W TYM CERNIE TAKIEGO ODKRYLI ? BAJECZKI DLA GALUSIOW... NO ALE CERN JUZ JEST ZA SLABY, TRZEBA BUDOWAC KOLEJN, ZA KOLEJNE MILIARDY. DAWAJCIE LUDZISKA KASE NA "NAUKOWCOW", A SAMI ZRYJCIE SZCZAW...
              • galtomone Juz wiesz Szymi czemu do pewnego stopnia masz... 02.03.17, 16:20
                ...racje?

                Na CH. komu dzis postep - patrz nizej

                bimota napisał:

                > ZNOW SIE GLOWNY FACHOWIEC ODEZWAL...
                >
                > PEWNIE, WYPIEPRZAJMY MIALIARDY NA JAKISC CERNY. MOZE COS WYMYSLA I MOZE ZA STO
                > LAT SIE TO PRZYDA.. MOZE... CO W TYM CERNIE TAKIEGO ODKRYLI ? BAJECZKI DLA GALU
                > SIOW... NO ALE CERN JUZ JEST ZA SLABY, TRZEBA BUDOWAC KOLEJN, ZA KOLEJNE MILIAR
                > DY. DAWAJCIE LUDZISKA KASE NA "NAUKOWCOW", A SAMI ZRYJCIE SZCZAW...
                >
              • tbernard Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 20:16
                > .. MOZE... CO W TYM CERNIE TAKIEGO ODKRYLI ?

                Coś bez czego chyba nie byłbyś już w stanie żyć: WWW, HTTP, HTML.
                Najzabawniejsze, że jeśli mi odpowiesz aby w jakikolwiek sposób to podważyć, to tylko to potwierdzisz ;)
                • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 20:22
                  W ZDERZACZU ODKRYLI WWW ?
                  • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 07:23
                    A CERN jest w zderzaczu?
                • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 16:50
                  JAK ZWYKLE GLUPOTY TYLKO PIEPRZYCIE...

                  WWW TO ZADNA REWOLUCJA. PROSTY JEZYK OPISU PROSTYCH STRON. NIE WYMYSLONO BY GO TAM, TO WYMYSLONO BY COS PODOBNEGO ALBO LEPSZEGO GDZIE INDZIEJ. I NIE WYMYSLONO W CERN TYLKO DLA CERN.
            • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 11:56
              A CO DO TRUMPA, TO NIE WIEM CZY 20 MLD POSZLO NA MUR, WIEM ZE O TYLE ZMNIEJSZYL SIE DLUG USA W CIAGU 1. MIESIACA JEGO PANOWANIA, A W TYM CZASIE ZA OBAMY WZROSL O 120...
    • nazimno Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 07:33
      Autor oryginalnego tekstu wyladowal na kolumbijskim portalu dla emerytow.

      Technologie roznych przemyslow kontynuuja rozwoj, tylko on juz nie jest w stanie nadazyc
      za rozumieniem tego, co sie tam dzieje.

      Takie biadolenie niczego nie daje.

      Prawdziwego obrazu stanu technologii
      nie da sie odwzorowac w wypracowaniach
      emerytowanych jurnalistow.

      To, co jest zaawansowane, nie jest ujawniane.
      Pozostaja tylko spekulacje bez tresci konkretnej.


      • szymi_mispanda Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 07:35
        to moze naiszesz cos o grafenie o ktorym sie pisze od 15 lat i dupa z tego wychodzi

        jedya w tej chwili technologia to tokamak w Cardache tylko czas projektu obliczony na 50 lat jest zalosny.
        • nazimno Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 08:30
          Szymi, ja tu doskakuje na chwilke.
          Nie mam czasu na pisanie elaboratow
          czyli wypracowan. Znajdziesz sobie
          stosowne informacje sam.

          Jest tego od cholery i nie na kolumbijskich
          portalach.
          • szymi_mispanda Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 08:43
            ale czego? ze nie respektuja np. milionowych albo miliardowych testow odnosnie nowych lekow tzw blockbustesrs - dzieki czemu wynajda jak kiedys lek na raka badz, alzhaimera, badz sm badz nadcisnienie poza kontrola swiatowych koncernoiw faramceutycznych?

            te ciala nalezalo by zniszczyc do cna, podam ci przyklad - kolezanka mojej mamy dostala raka pluc podczas gdy nigdy nie palila, jako ze znalezm bezposrednio VP jednego z tyc koncernow bardzo dobrego czlowieka to leki dostarczono za darmo podczas gdy terapia kosztowala by ponad 100k USD - i co? no i kbieta w wieku 50 paru lat biorac te leki umarla po 6 miesiacach....


            jest zero progrresu....i to nie wina ludzi, CEO, VP itp. = to system
            • nazimno Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 10:17
              Szymi. takie fakty sa tragiczne. Jest tak, ze s...y z koncernow farmaceutycznych widza przed oczami tylko mamone.
              Sa od tego sporadyczne i chlubne wyjatki. I dobrze.

              Zmienisz cos?
              Dasz komus innemu po ryju?
            • nazimno pewien negatywny przyklad 02.03.17, 10:20

              www.economist.com/news/business-and-finance/21665436-dramatic-rises-price-some-medicines-prompt-calls-action-hillary-clinton-promises
            • tbernard Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 10:38
              Moment, czyżby marzył się Tobie progres polegający na tym, że ludzie staną się nieśmiertelni? Bo bo przecież niby wszystko jest z molekuł, więc każdą część powinno się dać naprawić lub wymienić i tylko żyć nie umierać. Fajnie, ale ludzi nadal na planecie przybywa i coraz ciaśniej się robi. Pewnie fajnie było by część na Marsa wysłać. No ale jak piszesz za mało progresu i co najwyżej na Księżyc dało by radę jak na razie o ile ludzkość nie zapomniała jak się tam lata ;)
              A może by tak wprowadzić kastrację odwracalną, po to aby odkastrować co najwyżej tych którzy zdobędą nagrodę Nobla i żeby śmieci ludzkie się nie mnożyły jak Korwin.
        • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 09:52
          A Sklodowska to kwestie zwiazane z promieniotworczoscia zalatwila w tydzien a juz w kolejnym miesiacu byly pierwsze aparaty Roentgena?
          O samolotach nie wspomne - od pierwszego szkicu da Vinci do helikopterow Apacha to chyba tak z miesiac... a nie ale 15 lat.
      • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 09:50
        Dokladnie.
        Sa setki nowych pomyslow, rozwiazan, wynalazkow tylko one wlasnie nie maja bezposredniego wplywu na codzienno praktycznosc.

        Szymi sam sobie przeczy.
        Bo z jendej strony zarzuca, ze interesuje nas tylko codzienna wygoda i praktka i ze taka nauka jak kiedys sie nie rozwija.

        A wystarczy zagadnac na strone CERN by wiedziec ze praktycznie codzienne dokonuje sie tam odkryc. Jak zmienia one swiat za 100 lat? Nie wiadomo.

        Ale jak Sklodowska badala promieniowanie tez niekt nie kalkulowal ile zarobi dzieki temu na aparatach do tomografii komputerowej.

        Nasza wiedza naukowa jest po prostu coraz bardziej zaawansowana.
        Kiedys jak ktos wymyslil kolo, proch, telefon (w bardzo duzym uproszeczeniu) to kazdy kretyn rozumial po co to i na co.
        Jak dzis wymyslasz technologie dotyczace sposobu programowania, AI, sieci neuronowe, itp to przecietny Kowalski co nie wie jak weza z Google Play sciagnac tym bardziej nie ma o tym pojecia.

        Poza tym rozwoj nauki/wiedzy nasteuje skokowo. Zawsze cos bylo budowane na wczesniejszej wiedzy i zdobyczach....czesto ktos tworzyl idee, ktos X lat pozniej opisywal ja matematycznie a kolejne 20 lat poznij ktos inny wpadal na to jak to rozwinac i zasotsowac w praktyce bo w miedzy czasie w innych dziedzinach nastapil postep i np. pojawily sie odpowiednie materialy czy tech. ich wytwarzania.

        Nie darlbym szat.

        Szczegolnie np. ze w fizyce sporo sie dzieje - nad teleportacja juz pracujemy, nad komunikacja szybsza niz swiatlo tez. A to, ze te badania nie trwaja tydzien....
        Wystarczy ze Szymi sie wezmie do roboty i w 3h problemy zalatwione i juz - nie bedziemy teleportowac pojedynczych czasetek na odleglosc 2 cm tylko Szymiego z Nowego Jorku do Dubaju.
        • who_cares Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 10:01
          "....with most kinds of cancer, your chances in 2014 are not much better than they were in 1974. In many cases, your treatment will be pretty much the same." - kompletna bzdura tu nawet w stosunku do 2004 jest przepaść - w ostatnich latach w lekach onkologicznych doszło do rewolucji (leki z bioreaktorów) , dodatkowo terapie genowe i celowane .... jest tylko jeden problem -> $$$$ i to dużo
          • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 10:08
            Wiesz... ale zeby rozmawiac o nauce, rowoju, itd.. trzba olbrzymiej wiedzy z roznych zakresow.
            To co prezentuje Szymi to 100% dyletanctwo - no bo skoro nie ma nowego typu telefonu, ludzie nadal umieraja a jego auto nie lata to nauka stoi w miejscu.
          • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 12:00
            w ostatnich latach w lekach onkologicznych doszło do rewolucji (leki z bioreaktorów) , dodatkowo terapie genowe i celowane

            NO TO SLUCHAM... JAKI JEST SREDNI CZAS PRZEZYCIA PO TYCH REWELACYJNYCH LEKACH...
            • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 16:21
              Moze najpierw jak jestes taki madry to napisz co to jest "rak" - inaczej szkoda czasu na odpowiedz ktorej i tak nie zrozumiesz.
              • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 16:26
                A to, ze nie zrozumiesz i jestes dyletantem jest jasne po tym jakie pytanie zadales.
                To mniej wiecej ten sam poziom gdy dziecko pyta - dlaczego radio gra skoro okno jest zamkniete....
                Ewentualnie - jak pytasz a ile telefon dziala na nowej baterii - jakby tylko sama bateria a nie sporo rzeczy do okola typu sposob uzycia mialo znaczenie.
              • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 16:33
                Gadasz do siebie, czy z niemotą znów?
                Tak czy siak źle.

                A jak taki mądry jesteś, to sam powiedz co to rak, bo najtęższe głowy mają problem z definicją.
                Bo "atypowy rozrost tkanki" to chyba dość szeroka definicja :P
                • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 07:25
                  Ale po co ja mam definicje podawac, skor ja nie negule, ze w kuracji jest postep.
                  Gdyby nie nowe metody leczenia nowotworow moja mama zyla by do 6 miesiecy (takie byly rokowania dla jej raka jeszcze pare lat temu a nie 3).
                  To, ze nie wszystko i nie zawsze doa sie wyleczyc inna sprawa.

                  Zobacz na HIV i AIDS. Dzis z wirusem mozna zyc naprwde dlugo a jeszcze nie tak dawno informacja ze ktos ma HIV byla wyrokiem smierci i to dosc szybko realizowanym.
                  • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 10:35
                    NAWET HIV OD AIDS NIE ODROZNIA...
                    • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 14:09
                      Znowu nie zrozumiales tego co przeczytales...
        • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 13:07
          Nasza wiedza naukowa jest po prostu coraz bardziej zaawansowana.
          Kiedys jak ktos wymyslil kolo, proch, telefon

          WIELE ELEMENTRNYCH ZJAWISK FIZYCZNYCH NADAL NIE JEST WYJASNIONYCH, LACZNIE Z TA TWOJA "TELEPORTACJA", KTORA MA JUZ ZE 100 LAT. W NIEKTORYCH DZIEDZINACH WG MNIE WRECZ SIE UWSTECZNIAMY.
    • klemens1 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 10:19
      szymi_mispanda napisał(a):

      > Nie ma prawie prawdziwych programistow piszacych w assemblerze, fortranie, C++

      C++ trzyma się całkiem dobrze.
      • nazimno Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 11:09
        www.infoworld.com/article/3022874/application-development/9-predictions-for-the-future-of-programming.html

        blog.cebit.com.au/programming-languages-of-the-futurePS
        Prawdziwa jednak przyszlosc nalezy do jezykow sluzacych do konstrukcji i symulacji struktur logicznych chipow ultra wysokiej skali integracji (miliardy "pojedynczych tranzystorow").
        To Verilog i VHDL i jeszcze kilka innych "narzedzi".
        Zwykly programista ma blade pojecie, co to w ogole jest.

        • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 16:26
          Co ty gadasz jak postepu nie ma
    • mykonid Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 10:25
      To, że nie czujesz potrzeby wymiany wynika tylko z tego, że obecne generacje konsol zasiedziały się dość długo na rynku. Taki Asus, mimo, że ma nienajszybsze podzespoły (bo mobilny i7 czy gtx980 są wolniejsze od zwkłych, wystarczy zresztą pprównać zużycie prądu) jest i tak szybszy od konsoli. A dzisiejszy rynek gier to głównie konsole.
      • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 10:52
        A po damski wuj mam kupować gamingowego laptopa za 6 czy 10 klocków, jak do pracy wystarczy mi "przeciętniak" z i5 za 3... kupiony x lat temu?
        XBox kosztował mnie ułamek tej ceny a stanowi domowe centrum rozrywki.
        Gdybym chciał utrzymać grywalność najnowszych tytułów, musiałbym komputer wymieniać co 3-4 lata. Nowa generacja konsoli to 6-7 lat i 1/4 ceny.

        I ty się dziwisz, że rynek gier to głównie konsole?
        • mykonid Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 11:46
          Przeczytaj to co napisałem. I jeszcze raz. Aż zrozumiesz, że napisałem to samo. I dlatego, że rynek gier to konsole to nie trzeba obecnie wymieniać tak często sprzętu pod gry. Nie zmienia to faktu, że nowa generacja kart jest szybsza i to sporo. Taki 1060 np jest szybszy od jego 980.
          • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 13:49
            Wiem, że napisałeś dokładnie to samo.
            Ale rację ma też Szymek - postęp obecnie, a postęp te kilkanaście lat temu jeszcze, to dwie różne sprawy. Zwłaszcza w informatyce.
            Mam swojego ulubionego laptopa (a ulubiony, bo 15,6'', więc przenośny, nie to co pozostałe dwie 17'') w domu. A laptop ten ma na pokładzie absolutny zabytek - i5 (I generacja). Kupiłem go zaraz po premierze pierwszych laptopów z i5 (luty czy marzec 2010 roku - 7 lat mija). I on nadal nadaje się do pracy, nawet słabsze gry na nim pójdą. Po 7 latach!
            Gdy w 1997 roku, zamiast po maturze kupiłem pierwszego 3dfx-a, to był do wyrzucenia po 3 czy 4 latach.
            • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 07:33
              qqbek napisał:

              > Wiem, że napisałeś dokładnie to samo.
              > Ale rację ma też Szymek - postęp obecnie, a postęp te kilkanaście lat temu jesz
              > cze, to dwie różne sprawy. Zwłaszcza w informatyce.

              A ja nie wiem czy ma racje, bo nie wiem nad czym faktycznie pracuja zawanswen laboratoria na swiecie i zespoly naukowcow na uniwersytetach.

              Tylko dyletant powie, ze nie ma rozwoju. Nauka tak sie wyspecjializowala, ze zaden z nas nie jest wstanie zrozumiec wielu badan, wynikow, itd...

              A to, ze dzis nie widac aplikacji czesci uzyskanych wynikow w realnym swiecie to zupelnie inna sprawa.
              Ile czasu trwalo rozpoczecie badan nad promieniotworczoscia do konstrukcji aparatu Roentgena czy reaktora?

              Komputer to tez zaden wynalazek skoro pierwsze maszyny liczace zaczely powistawac w XVII wieku!!!

              Kazdy nowy wynalazek, rzecz, idea, material, itd bazuje na wczesniej zgromadzonej wiedzy. Czasem rozowj jest wiekszy (zamiast bali mamy kolo) a czasem mniejszy - litografia schodzi np. do poziomo 10nm -wiesz, ze to wymagalo wielkich zmian, rozwoju technologi, patentow w stosunku do tego jak produkowano procesory np. w latach 80tych?

              Pisanie,ze postep sie zatrzymal oznacza nic wiecej tylko dyletanctwo i brak wiedzy - nnymi slowy piszacy to nie do cenie, nie rozumie i nawet nie czyta o tym co w nauce sie zmienia.
              Ale to, ze ktos nie czyta nie wie, nie znaczy, ze nic sie nie dzieje.
            • mykonid Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 15:32
              Tak. Tylko, że od niepamiętnych czasów, motorem rozwoju takiego sprzętu były właśnie gry. To dlatego zmieniało się sprzęt. Dzisiejsze gry już tak mocno nie śrubują wymagań. Ba, gracze FPSowi często obniżają wręcz detale, grając w multi. A reszcie do większości zastosowań wystarczy kilkuletni sprzęt. Chociaź też nie zawsze.
              • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 15:52
                NA PC BYLO KIEDYS MALO GIER, A SIE ROZWIJALY. BYLY KUPOWANE ZE WZG NA MOC, ALE NE DO GIER.
                • mykonid Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 08.03.17, 09:11
                  Mało? Faktycznie mało:)))) Mało wiesz:))))
        • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 11:50
          TRZEBA BYC IDIOTA, BY LAPTOPA KUPOWAC DO GIER... W NORMALNYM KOMPIE WYSTARCZY WYMIENIC KARTE GRAFICZNA..
          • mykonid Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 11:56
            Nie. Nie wystarczy. Nowa karta bez wymiany procka nie rozwinie w pełni swoich możliwości. A poza tym kto bogatemu zabroni? Jak chce to niech kupuje. Takie lambo czy lotus, też nie są opłacalne, a ludzie kupują. Pewnie sami idioci, bo mogliby kupić używane Polo.
            • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 12:03
              A COZ TAKIEGO JEJ DA NOWY PROCEK ? ZWLASZCZA, ZE JEST NIEWIELE SZYBSZY OD STAREGO...
            • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 12:06
              LAMBO JEST PRZYNAJMNIEJ SZYBSZE OD POLO. A LAPTOP OD ZWYKLEGO - PRZECIWNIE... DO TEGO KOMFORT PRACY FATALNY.
              • mykonid Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 12:08
                Zależy od wymagań. Laptopy gamingowe niekoniecznie do gier ludzie wykorzystują. A wymiana leciwego i3 na nowe i5 daje dużego kopa. Nawet bez zmiany karty.
          • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 07:35
            Trzeba byc idota, zeby z oceniac innynch wg jednego wzorca.
            Masz auto bimota? Bo wiesz... ktos kto nie ma i na codzien korzystam z kom. pub. bo - ciebie tez oceni jako idiote - trzeba byc idiota zeby kupowac auto...


            Ale mnie bardziej w sensowna calosc zgrywa sie podsumowanie iz trzeba byc idiotą by zostac bimotą.
            • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 10:32
              SKORO NAJPIERW BYLY PRAWIE WYLACZNIE ZWYKLE KOMPU, A TERAZ ODWROTNIE, TO TRZEBA BYC GALUSIEM, BY UWIERZYC, ZE TO WYLACZNIE RACJONALNE WYBORY SPOWODOWALY...
              • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 14:10
                A co... twoje sa niezwykle? Magiczne???
    • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 11:16
      GENERALNIE PRAWDA, O TYM MOWIE OD DAWNA... ALE...

      Jestesmy o lata swietlne od prawdziwego AI, chociazby dlatego ze nie mamy pojecia na temat "swiadomosci" (conscience). Nie mamy bladego pojecia.

      NIE MAMY POJECIA O SWIADOMOSCI, ALE UWAZASZ, ZE BEZ NIEJ NIE MA INTELIGENCJI... SAM SOBIE PRZECZYSZ. NIE MASZ O TYM POJECIA...

      Nie ma prawie prawdziwych programistow piszacych w assemblerze, fortranie, C++ - sa tylko smiecie piszace w sandboxach

      A DALCZEGO MAJA PISAC AKURAT W TYCH JEZYKACH ? O TYM TEZ NIE MASZ POJECIA. GDY JESZCZE BYL TEN ROZWOJ WIEKSZOSC PISALA W BASICU, BO JEST O WIELE PROSTSZY, A DA SIE ZROBIC TO SAMO. ALE JACYS KRETYNI WYMYSLILI, ZE C++ JEST LEPSZY I WRECZ WYMUSZA SIE JEGO STOSOWANIE OBECNIE.
      • dziala_nawalony Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 11:52
        nie ma postepu i tymczasem nie bedzie, swiat ma w dupie innowacyjnosc,czy postep w kluczowych dziedzinach medycyny ,czy spektakularne wprowadzanie nowych technologii,bo to prowadzi do poprawy standartu zycia,no i tymsamym wzrostu przyrostu ludnosci, a swiat,klimat tego juz nie zdzierzy, a wiec i nie potrzebuje i kolko sie zamyka..
      • mykonid Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 11:57
        Rok świetlny to miara odległości a nie czasu:/
        • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 02.03.17, 16:28
          Nie znasz sie! :-)
    • nazimno .... eee tam, szymi, zobacz demo: 02.03.17, 12:27

      youtu.be/i9Z34115-So
    • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 02:52
      Szymi coraz więcej ludzi umiera na raka bo ludzie żyją srednio dłużej niż 50 lat temu - z powodu antybiotyków, czy lepszych leków na serce czy wreszcie chemii pakowanej do żywności. Czyli - 50 lat temu człowiek umarł w wieku 50 lat na zawał. A dziś ponieważ bierze chemiczne leki na cholesterol umiera w wieku 70 lat na raka.
      • dziala_nawalony Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 14:26
        podajesz propagande sukcesu niczym bogowie.pl, bzdura do kwadraty, a jak nie wierzysz to zrob spacer na najblizszy cmentarz i popatrz na daty urdz i smierci, a potem przyjdz tu i podziel sie z nami tym co tam zauwazysz.
        • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 04.03.17, 20:28
          Uważasz że najbliższy cmentarz jest reprezentatywny statystycznie dla całego świata?
      • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 14:39
        MRSA szach i mat panie 'antybiotyk'.
        Ludzka głupota i wpierniczanie antybiotyków jak cukierków sprawiły, że na nic postęp, na nic odkrycia, znów zaczynamy umierać na infekcje bakteryjne.

        Paranoja zielonych na punkcie DDT już kosztowała życie dziesiątki milionów ofiar malarii.
        Paranoja antyszczepionkowych kretynków przywraca nam dawno nieznane choroby... Odrę, krztusiec... Już o wielkim comebacku lekoodpornej gruźlicy nie wspomnę.
      • szymi_mispanda Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 15:07
        To właśnie prawdopodobnie ta chemia we wszystkim co jemy powoduje de facto pandemię nowotworów. Jeśli wśród znanyzh ludzi slyszy się non stop ze raka dostal ten czy tamten to można tylko ekstrapolować na całą populację.

        A problem jest spory bo sa choroby makroskopowe i takie na poziomie molekularnym.

        Makro to np wiencowka gdzie od biedy cos tam potrafia zrobić bo to jest hydraulika w mniejszej skali.

        Na poziomie molekularnym jesteśmy w średniowieczu. Wszelkie dane np czy cos jest rakotwórcze pochodzą ze statystyk a nie realnego modelowania.

        Zamodelowanie pojedynczej komórki rakowej i jej interakcji przekracza moliwosci nauki. A co dopier milionów takich komorek i ich interakcji z innymi. Doloz do tego milion innych czynników np pole elektromagnetyczne.

        Ostatnio wpadli ze może da się leczyć raka odpowiednio modulowanym prawem. Ale skoro tak to może siedzenie przed tv albo telefon komórkowy powoduja skutek odwrotny?

        Nic nie wiadomo, jesteśmy w dupie a wszelka wiedza pochodzi z tego ze wzięli statystyki z ostatnich 30 lat i tam widać ze palacze częściej dostawali raka.

        Ale wiedzy naukowej dlaczego i dokładnej znajomości procesu nie ma. Miliony umarly na raka płuc nigdy nie palac.


        W chorobach gdie procesy sa na poziomie molekularnym medycyna jest w średniowieczu.
        • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 15:48
          WIENCOWYCH TEZ NIE LECZA. COS ZROBIA, ALE CZLOWIEK NADAL JEST CHORY, DO TEGO MUSI CIAGLE BRAC WUCHTE "LEKARSTW".
          • szymi_mispanda Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 16:21
            Tak na dobra sprawę to przeziębienia tez nie potrafia wyleczyć. Łatwo się przekonać bioarac i nie biorąc specyfików przeciwgrypowych.
            Zawsze choroba trwa tyle ile zajmie układowi odpornosciowemu ja pokonać reszta to placebo.

            Dobrze ze zab potrafia dosztukować bo gdziekolwiek indziej medycyna to sredniowiecze
            • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 03.03.17, 16:35
              NO JA NIE BIORE... MOJA MAMA NIEDAWNO SIE CHWALILA, Z ENIE CHORUJE, BO ONA BIERZE TE SYFY PROFILAKTYCZNIE. NA DRUGI DZIEN PADLA JAK KAWKA...

              A WIESZ JAKI BYL POZIOM W SREDIOWIECZU ? BYS SEI ZDZIWIL...

              MEDYCYNA TO ZLY PRZYKLAD. FIRMY NIE MAJA INTERESU BY WYLECZYC, TYLKO W TYM BY JAK NAJDLUZEJ "LECZYC"...

              TAK SAMO JAK CI DIETETYCY, KTORYCH JEST CORAZ WIECEJ, BO CORAZ WIECEJ GRUBASOW. OPOWIADAJA TOTALNE DYRDYMALY..
              • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 04.03.17, 20:34
                Bimota koncerny farmaceutyczne mają interes w tym żebyś jak najdłużej żył i łykał tabletki ale to chyba dobrze? Wolałbyś umrzeć i nie łykać tabletek?
            • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 04.03.17, 20:33
              Oj Szymi w średniowieczu 10% kobiet umierało przy porodzie często razem z dzieckiem. Dziś śmierć kobiety przy porodzie to megasensacja i piszą o tym brukowce.
        • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 04.03.17, 08:56
          szymi_mispanda napisał(a):

          > To właśnie prawdopodobnie ta chemia we wszystkim co jemy powoduje de facto pand
          > emię nowotworów. Jeśli wśród znanyzh ludzi slyszy się non stop ze raka dostal t
          > en czy tamten to można tylko ekstrapolować na całą populację.

          A 100 lat temu gdyby umierali na raka to co bys slyszal?
          Co nie znaczy, ze nie masz racji iz ilosc zachorowan jest wieksza... Ale to wylacznie twoje obserwacje, bez wgladu w statystyki ciezko faktycznie wyrokowac.

          A biorac pod uwage, ze nazwa choroby powstala w latach p.n.e to nie sadze by wszystko mozna bylo na chemie zwalic...

          > Zamodelowanie pojedynczej komórki rakowej i jej interakcji przekracza moliwosci
          > nauki. A co dopier milionów takich komorek i ich interakcji z innymi. Doloz do
          > tego milion innych czynników np pole elektromagnetyczne.

          Stad ciagle pracujemy nad rozwojem technologi "liczenia" - 50 lat temu komutery ktore dzis masz w telefonie to bylo cos nie wyobrazalnego z p. widzenia dostepnych technologii - a mypowolutku dochodzimy do ery komputerow kwantowych, ktore takie modelowanie umozliwia.

          Ty zas twierdzisz, ze postepu nie ma... Samolotu tez nikt w tydzien nie zbudowal.

          I nie przyjmujesz tez do wiadomosci, ze zaczynamy borykac sie z coraz trudniejszymi zagadnieniami - takze pod wzgledem poznawczym.

          To jak z rozbijaniem materii czy predkoscia. Rozbic mur z cegiel jest stosunkowo latwo. Icegle, itd... ale kiedy dochodzisz do poziomu atomow i jeszcze w glab sprawy coraz bardziej sie komilkuja.

          Podobnie z predkoscia. Osiagniecie 50 km/h jest latwe - zrobisz to nawet na rowerze - ale jazda z predkoscia 500 km/h juz taka prosta nie jest o lotach kosmicznych nie wspomne.

          Ty zas w swojej nagonce na nauke zupelnie pomijasz fakt, ze borykamy sie z owile barziej skmpliowanymi i zozonymi problemami.
          Na ich poznanie / rozwiazanie potrzeba wiecej czasu, srodkow, ludzi...

          > W chorobach gdie procesy sa na poziomie molekularnym medycyna jest w średniowie
          > czu.

          Chcesz powiedziec, ze juz wtedy je badano. Wiadomo bylo co to molekuly, itd???? Mysle, ze mocno przesadzasz!
          • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 04.03.17, 10:33
            TY, BYSTRZACHA, WYTLUMACZ NAM JAK DZIALA KOMPUTER KWANTOWY...
        • tbernard Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 04.03.17, 19:48
          szymi_mispanda napisał(a):

          > To właśnie prawdopodobnie ta chemia we wszystkim co jemy powoduje de facto pand
          > emię nowotworów. Jeśli wśród znanyzh ludzi slyszy się non stop ze raka dostal t
          > en czy tamten to można tylko ekstrapolować na całą populację.

          No to ekstrapolując na całą populację zapewne bez problemu znajdziesz taki moment w dziejach ludzkości kiedy tej populacji było więcej niż jest teraz, kiedy trują na potęgą tą zabójczą chemią.
        • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 04.03.17, 20:31
          To jest do pewnego stopnia prawda. Chemia zawarta w lekach typu antybiotyki czy leki na cholesterol powoduje że ludzie zamiast umierać jak kiedyś na choroby zakażne czy choroby serca umierają parę lat później na nowotwory. Ale statystycznie ludzie żyją dłużej tyle że umierają na inną chorobę. Wiadomo że jak mamy 20 czy 30 lat to jest nam wszystko jedno czy będziemy żyć 50 czy 60 lat. Ale jak ktoś ma 50 lat to ma szansę zobaczyć wnuki jeżeli pożyje parę lat dłużej a to dla wielu osób jest ważne.

          Akurat rak płuc jest powiązany w 95% z paleniem papierosów. Mój ojciec i stryj palili i nie żyją, moja matka nie paliła i żyje a jest z tego samego roku co ojciec.
          • mykonid Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 04.03.17, 21:20
            A bywają też ludzie, którzy umierają na raka płuc nie paląc. Chociaż pewnie "czystość" środowiska też odgrywa tutaj rolę. Inna sprawa, że 200, 300 lat temu jak ktoś umierał w wieku 40 lat to sensacji nie było wielkiej, i umierał nie na raka tylko na "boleści" albo "humory". :/ Zmiany rakowe nawet na mumiach znaleźli przecież.
            • misiaczek1281 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 04.03.17, 22:24
              Ja nadal korzystam z XP...jeżdżę starym Polo...używam starej komórki a nie smartfona....stare wcale nie znaczy gorsze...przeciwnie...:
              1. XP działa i nie potrzebuje dużych wymagań sprzętowych
              2. Polo nie rdzewieje , rzadko nawala a części tanie jak barszcz
              3. komórka na klawisze ma baterie która wyytrzymuje 8-10 dni...nowy smartfon góra 3 dni :)

              Ps. rozwój technologii jest ważny...lepszej jakości materiały, grafen, cyfryzacja...to warto rozwijać....ale wydawać miliardy na loty na Marsa? po co? tam nie ma życia.... ja się nie wybieram...tu na ziemii jest mi dobrze:)...ba, nawet nie jesteśmy w stanie za życia dolecieć do innej galaktyki:)
              • misiaczek1281 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 04.03.17, 22:29
                aaa.... i niech szukają leków na raka, na hiv i inne...tu postęp jest najważniejszy....a postęp w motoryzacji czyli downsazing to cofanie przez komplikowane rozwiązania i zmniejszanie żywotności (proste=trwałe) się a nie postęp :)
                • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 05:24
                  Downsizing jest dobry bo mamy coraz więcej samochodów = coraz większy tłok na drogach = coraz większe korki. Stare beemki 7 kupują ludzie którzy mają małego.
              • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 14:58
                Ad. 1
                Gratuluję, zwłaszcza jeżeli korzystasz na tym komputerze z bankowości internetowej lub innych usług. To ja myślałem, że jestem w średniowieczu, bo na jednym z komputerów mam jeszcze "7" (inna sprawa, że bardzo lubię "7"). Zaraz będzie 3 lata, jak Microsoft nie wydaje łatek systemowych na XP.
                Ad. 2
                VW ma jedne z najdroższych części zamiennych w swojej klasie. No chyba, że polegasz na "chińszczyźnie".
                Ad. 3
                Chciałbym, żeby bateria w moim telefonie trzymała 3 dni. Tyle, że na starym telefonie nie zrobiłbym niczego, co potrafię zrobić na smartfonie, który jest mi zwyczajnie potrzebny w pracy. Jak idę na wakacjach na szlak (zwłaszcza w wyższe partie gór) to biorę ze sobą starą Nokię 3310... tam bateria rzeczywiście coś koło 2 tygodni trzyma, do tego żaden smartfon nie łapie tak zasięgu sieci, co ta stara "cegła".
                • misiaczek1281 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 16:14
                  qqbek napisał:

                  > Ad. 1
                  > Gratuluję, zwłaszcza jeżeli korzystasz na tym komputerze z bankowości interneto
                  > wej lub innych usług. Zaraz będzie 3
                  > lata, jak Microsoft nie wydaje łatek systemowych na XP.

                  Korzystam z usług bankowości internetowej , ale żeby wykonać przelew przez internet z mojego konta na inne konto wymagany jest kod wysyłany na moją komórkę i trzeba wpisać ten kod w przeglądarce...komórkę noszę zawsze przy sobie więc włamując się na moje konto złodziej musiałby ukraść mi też komórkę ....inaczej może najwyżej zobaczyć ile mam na koncie...niewiele więc i tak nie ma czego kraść:)
                  > Ad. 2
                  > VW ma jedne z najdroższych części zamiennych w swojej klasie. No chyba, że pole
                  > gasz na "chińszczyźnie".
                  części są tanie i jest ich mnóstwo....np. kompletne sprzęgło 350zł, łącznik stabilizatora od 25 - 60zł.
                  > Ad. 3
                  > Chciałbym, żeby bateria w moim telefonie trzymała 3 dni. Tyle, że na starym tel
                  > efonie nie zrobiłbym niczego, co potrafię zrobić na smartfonie, który jest mi z
                  > wyczajnie potrzebny w pracy.
                  do internetu korzystam z laptopa który ma 17 cali a nie wytrzeszczam gały na 4 calowym ekraniku smartfonika:)
                  • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 16:49
                    misiaczek1281 napisała:

                    > Korzystam z usług bankowości internetowej , ale żeby wykonać przelew przez i
                    > nternet z mojego konta na inne konto wymagany jest kod wysyłany na moją komórkę
                    > i trzeba wpisać ten kod w przeglądarce...komórkę noszę zawsze przy sobie więc
                    > włamując się na moje konto złodziej musiałby ukraść mi też komórkę ....inaczej
                    > może najwyżej zobaczyć ile mam na koncie...niewiele więc i tak nie ma czego kra
                    > ść:)

                    Moja rada misiu - zawsze sprawdzaj numer konta :)

                    > części są tanie i jest ich mnóstwo....np. kompletne sprzęgło 350zł, łącznik
                    > stabilizatora od 25 - 60zł.

                    Sprzęgło nowe do Polo 9N 1.4 16V kosztuje 700 złotych (w ASO VW ponad 1100). Mówię nie o chińskim zamienniku, tylko o zestawie Luk-a (takim jaki szedł na pierwszy montaż, czyli OE). Sachs (ale już Made in China) kosztuje 500. Co żeś znalazł za 350, wolę nie wiedzieć.

                    > do internetu korzystam z laptopa który ma 17 cali a nie wytrzeszczam gały na
                    > 4 calowym ekraniku smartfonika:)

                    Co kto woli. Ja pracuję w takiej branży, że jak czasami nie wycenię zlecenia w kwadrans i wyceny nie odeślę mailem, to kto inny je zgarnie... a nie lubię siedzieć na dupie w jednym miejscu :) Mi telefon za dwa tysiące zwraca się w miesiąc, więc nie jest fanaberią tylko koniecznością.
                  • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 12:35
                    TEZ MAM XP I TYLKO DLATEGO, ZE NA 98 JUZ WIELE PROGRAMOW NIE DZIALALO. BANKOWOSC TEZ, A UBEK JAK ZWYKLE JEST SMIESZNY...
              • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 15:12
                Wiesz...
                1. Jakbys mial cos z W95 to wymagania bylyby jeszcze mniejsze
                2. Gdybys mial woz z krowa to tez by nie rdzewial, bagaznik wiekszy, naped ekologiczny i jeszcze mleko da - gdzie to startowac z jakims Polo?
                3. No... a telefon stacjonary to swiety sposok, niezawodnosc i jak sie ktos domieszkania wlamie to nie ukradnie

                Rozwaz przesiadke!
                • samspade Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 17:54
                  Niech każdy kupuje według potrzeb.
                  Niech każdy kupuje według fanaberii.
                  Na wuj jedni próbują przekonać drugich do swojej wizji życia? Wystarcza mu xp to fajnie. Może nie wchodzi na dzikie strony i nie złapie wirusa czy nie da sobie przechwycić kompa.
                  I misiaku mam kompa z w10 bo po prostu musiałem. Xp nie wyrabiał. I chcąc a raczej nie chcąc się przesiadłem.
                  Z telefonami jest podobnie. Jak ktoś chce kupować tel za 2 tys to jego wola. Chcesz mieć stary tel z kalwiszami tak samo.
                  • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 06:44
                    No ale jezeli ktoś ma taką fanaberię jak qqbek który kupuje paliwożerny samochód żeby dojechać 15 minut wczesniej do Warszawy to uważasz że to jest normalne?
                    • samspade Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 08:33
                      Kuba kupił samochód jaki chciał, jaki mu się podobał. Jego sprawa. Owszem czasem przesadza w przypominaniu jaki jest super itp. ale to osobna sprawa. Nie wydaje mi się żeby powód kupna x5 był taki jak piszesz.
                      A czy jeździ 15 minut szybciej niż starą trójką nie wiem.
                      • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 10:13
                        Jeździ 15 minut szybciej 17 niż 801 pod warunkiem że nie ma korka w Kołbieli.
                        Uważam że wyprzedzanie tirów jest niebezpieczne, bo statystycznie kiedyś może się nie zmieścić i ktoś zginie. Dlatego ja na tygodniu unikam 17 i jeżdżę 801 nawet za cenę tych nieszczęsnych 15 minut.
                        • samspade Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 10:36
                          aron2004 napisał:

                          > Jeździ 15 minut szybciej 17 niż 801 pod warunkiem że nie ma korka w Kołbieli.

                          Nie wiem czy obecnie jeździ 15 minut szybciej niż starą 3.

                          > Uważam że wyprzedzanie tirów jest niebezpieczne,

                          Twoje zdanie. Bez związku z tematem o którym jest mowa.
                          • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 10:43
                            Chyba przez te 10 lat jeżdżenia "3" jeździłem z podobną (niewysoką) średnią prędkością.
                            Tylko w bardziej "szarpany" sposób.
                            440Nm momentu "robi robotę" i można dużo spokojniej się "bujać".
                            • samspade Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 11:00
                              U mnie najwyższy wzrost prędkości średniej pokrywa się w czasie przesiadki z poloneza ma astrę. Potem są drobne różnice. Zresztą nie zauważyłem żebym miał znacząco różny czas przejazdu jadąc 150 konnym czy 80.
                          • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 11:06
                            NIe chodzi mi o 3 tylko o 17 i 801. qqbek jeździ 17 przez Garwolin Kołbiel ja jeżdżę 801 przez Maciejowice.
                            • samspade Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 11:13
                              I co z tego że jeździ tą drogą? Skoro jak sam pisze czas przejazdu jest podobny 3 i obecnym samochodem? Pada twoja teza że kupił x5 żeby dojechać do Warszawy 15 minut wcześniej
                              • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 11:15
                                Kupił po to bo wyprzedza tiry na 17. A mógłby kupić Toyotę 1.6, jeździć przez Maciejowice i nie musiałby się wtedy żalić że gaz drogi. Dla mnie to typowy syndrom sztokholmski.
                                • samspade Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 11:20
                                  aron2004 napisał:

                                  > Kupił po to bo wyprzedza tiry na 17.

                                  To twoje zdanie. Wydaje się że dość luźno związane z rzeczywistością

                                  >A mógłby kupić Toyotę 1.6, jeździć przez Maciejowice

                                  Niby by mógł ale po co? Ma fajny samochód zamiast wujowej toyoty.
                                  Sam niby mogłem kupić toyotę ale wolałem coś fajniejszego. I wyprzedzam tiry samochodem z silnikiem 1.6. Może dlatego że jazda przez Maciejowice jest mi nie na rękę.
                                  • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 16:57
                                    A dlaczego jazda przez Maciejowice nie jest ci na rękę? Bo będziesz jechał 15minut dłużej za to spokojnie bez zastanawiania się czy się zmieścisz podczas wyprzedzania TIRa?
                                    • samspade Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 21:20
                                      aron2004 napisał:

                                      > A dlaczego jazda przez Maciejowice nie jest ci na rękę? Bo będziesz jechał 15mi
                                      > nut dłużej


                                      Bo w czasie dojazdu do Dęblina będę praktycznie pod Warszawą. Więc o ile z tych twoich Maciejowic nie dojadę do centrum wawy w 15 minut to dziękuje nie skorzystam.
                                      A gdy nie jadę do Warszawy Maciejowice nie są mi w żaden sposób po drodze. Zresztą gdy jadę do Warszawy też nie są po drodze.
                                      • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 07.03.17, 06:28
                                        Drogę Moszczanka - Kołbiel pokonasz w takim czasie jak Moszczanka - Dęblin? Jakim cudem?
                                        Po drodze Ci jest korek w Kołbieli?
                                        • samspade Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 07.03.17, 09:03
                                          aron2004 napisał:

                                          > Drogę Moszczanka - Kołbiel pokonasz w takim czasie jak Moszczanka - Dęblin?

                                          A na wuj mam pokonywać te trasy? Inaczej. Kiedy jadę do Kocka czy Garwolina to pokonuję odcinek Moszczanka Dęblin. Czy wracając w stronę przeciwną. Ale jadąc do Warszawy nie jadę tą drogą nigdy. Już ci pisałem że jest mi to nie po drodze.
                        • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 10:40
                          A ja uważam, że wleczenie się za TIR-em jest niebezpieczne, bo zaraz między ciebie i TIR-a wskoczy dwóch "glonojadów" i tak nawywija "wychylając się zza dużego", że większego bigosu będą w stanie narobić (potem to w statystykach policyjnych figuruje jako "z nieznanych przyczyn zjechał na przeciwległy pas, gdzie zderzył się z nadjeżdżającym z przeciwka").
                          To ja już wolę przy pierwszej nadarzającej się okazji TIR-a wyprzedzać... niż być zmuszonym do jazdy nie tylko za TIR-em, ale za "glonojadami".
                          • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 11:07
                            Dlatego właśnie jeżeli możesz powinieneś wybierać drogę gdzie nie ma TIRów czyli w tym przypadku 801. Tak ja właśnie robię i wolę jechać 15 minut dłużej niż wyprzedzać TIRy na 17.
                            • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 11:14
                              Rozumiałbym Cię od bidy gdybyś jeździł np. z Białegostoku do Warszawy i pchał się 8 i wyprzedzał TIRy bo tam praktycznie nie ma drogi alternatywnej ( no bo jak? Przez Łomżę - Ostrołękę? Małkinię - Brok? A u nas mamy 801 przez Maciejowice no i nawet w ostateczności 79 przez Kozienice więc ja nie widzę najmniejszego sensu w jeżdżeniu 17 przynajmniej na tygodniu, bo jednak w weekendy na 17 jest dużo luźniej.
                              • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 15:04
                                Porównuj drogi o podobnej klasie. Dobrze?
                                Gdzie nawierzchni 801 do nawierzchni 17?
                                Nie wiem jak ty, ale ja wymieniałem właśnie amortyzatory (tył) i bardzo bym chciał na nowych dłużej pojeździć.
                                • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 16:56
                                  Ja wolę wymieniać amortyzatory niż nie zmieścić się podczas wyprzedzania TIRa. Zresztą Toyota ma niezłe zawieszenie, to nie BMW.
                                  • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 22:00
                                    Jakie niezłe zawieszenie? Belkę skrętną z tyłu?
                                    Jechałeś kiedyś samochodem nie tyle miękkim jak guma z gaci, co dobrze zawieszonym?

                                    X5 to chyba jedyny spory SUV, który prowadzi się lepiej niż większość sedanów :)
                                    Z resztą jeżeli nie przeszkadza tobie ciasnota, to nic nie umywa się do zawieszenia mniejszych BMW (3 i 5).
                                • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 07.03.17, 07:02
                                  A nie rozumiesz że w Maciejowicach na 801 masz 2300 pojazdów na dobę a na 17 np. w Gończycach 14 000 pojazdów na dobę?
                                  To nie ma znaczenia? Dla mnie ma znaczenie pierwszorzędne. Wolę jechać po pustej wąskiej drodze niż po megazatłoczonej szerszej o kilka metrów, bo przecież nie ekspresówce.
                              • tbernard Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 07.03.17, 19:05
                                aron2004 napisał:

                                > Rozumiałbym Cię od bidy gdybyś jeździł ...

                                Tak mi się skojarzyło, bo byłem u rodziny w tamtych okolicach w odwiedziny i pamiętam karczmę bida ;) Dość blisko od ekspresówki.
                                • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 07.03.17, 21:06
                                  Jest przy starej "17" - jadąc ekspresówką trzeba zjechać na węźle Jastków, skręcić w lewo na starej "17" i na rondzie pojechać prosto, potem od razu na zjazd do knajpy. Knajpę widać jeszcze zanim się do ronda dojedzie. Kiedyś żarcie było w Bidzie dobre, więc i bywało się tam czasami.
            • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 05:22
              Ale to jest rzadkość. 95% chorych na raka płuc to palacze czynni lub bierni. Smog akurat w raku płuc nie odgrywa roli, natomiast udowodniono że smog powoduje autyzm. No ale na autyzm się nie umiera.
    • szymi_mispanda Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 10:52
      Moglby ktos, wrzucic tu odnosnik do szeroko tutaj komentowanych statystyk odnosnie tego, ze teraz dluzej zyjemy.

      Ja bym mial pare zalozen i pare pytan do dyskusji.

      Zalecenia:

      1. Nie poslugujemy sie stwierdzenieami typu "ogolnie wiadomo ze teraz dluzej zyjemy" -> moze tak, a moze nie, nie jest to wiedza ogolna
      2. Jak sie powolujemy na statystyke to jak nie ma odnosnika bo jest tajna czy niedostepna z innego powodu to chociaz informacja minimalna kto dane badania statystyczne prowadzil

      Pytania:

      1. Kto te glowne statystyki o dlugosci zycia robi? WHO? GUS i odpowiedniki w innych Panstwach?
      2. Jakie roczniki sa brane pod uwage obecnie? W szczegolnosci czy dlugosci zycia nie zawyza branie do danych umierjacego obecnie ostatniego pokolenia tzw arystokracji genetycznej czyli tych ktorzy przezyli druga wojne swiatowa?
      3. Skad wiadomo, ze w sredniowieczu zylo sie krocej niz dzisiaj statystycznie? W Sredniowieczu tez prowadzono statystyki dlugosci zycia wg podobnej metodologii i mozna to jakos porownac?

      Na marginesie - zrodel nie podam bo to mi sie przypomnialo a czytalem to gdzies w formie papierowej: w sredniowieczu byl inny rozklad umieralnosci w poszczegolnych latach - tzn. glownie umieralo sie jako dzieco, w wyniku chorob, ale nie tylko, i nie zawsze przez zacofanie naukowe - czesto po prostu zycie dziecka traktowane bylo inaczej, umrze to trudno. Umierano tez z glodu czy wyziebienia.

      Natomiast jak sie juz ten okres przezylo, osiagnelo powiedzmy 30 lat, umialo zadbac o pozywienie, dach nad glowa i obronic to mialo sie szanse dozyc sedziwego wieku.

      To nie koniecznie prawda ze wiekszosc umierala w wieku 30-40 lat. Taki poglad sie wzial z pozniejszego okresu gdzie w literaturze sie zachwycano smiercia jakis tam artystow w wieku 40 lat na gruzlice czy inne zapalenia pluc.

      Ale to ze tak umarl Szopen to nie znaczy ze nie bylo wokol pelno zdrowych jak byk facetow.

      Ogolnie z tym sredniowieczem to nie za bardzo mamy jak porownac tego co sie obecnie dzieje.
      • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 17:51
        Statystyki z dawnych lat robi się m.in. na podstawie ksiąg parafialnych
        parafia-siennica.pl/index.php?pokaz=a_czytelnia/artykuly/artykuly08/szczepionka
        "Proboszcz mojej parafii podzielił się nie tak dawno refleksją na temat odnalezionego przezeń rejestru zgonów z początku XX wieku, z którego wynikało, iż średnio siedem na dziesięć pogrzebów dotyczyło niemowląt i dzieci. W roku 2008 mieliśmy w parafi tylko jeden zgon noworodka. Niewątpliwie zawdzięczamy to postępowi medycyny, lepszej opiece zdrowotnej oraz obowiązkowym szczepieniom."

        No a raczej w Średniowieczu nie żyło się dłużej.

        Poza tym statystyki średniowieczne są opracowywane na podstawie genealogii rodzin królewskich ile dzieci tam umierało i w jakim wieku. A przecież to były rodziny najbogatsze to co było w niższych warstwach społecznych?
      • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 17:53
        Prawda jest taka że w XIX wieku 50% kobiet umierało przed 18 rokiem życia. Dziś ponad 99% kobiet dożywa 18 roku życia.

        Jeżeli jesteś właścicielem zakładu pogrzebowego no to rozumiem że tęsknisz za Średniowieczem. Ale naprawdę chciałbyś dziś masowych śmierci dzieci i młodych kobiet?
      • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 05.03.17, 17:54
        W krajach gdzie nie było II Wojny Światowej długość życia też znacząco wzrosła np. w Ameryce Południowej czy Australii ( umówmy się że bombardowanie Darwin to nie była jakaś hekatomba)
      • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 07:25
        Szymi na dzisiejsze standardy to w czasach Chopina nie było zdrowych jak byk facetów, bo pewnie mieli kiłę, rzeżączkę, włośnie, wszy i tak dalej.
        • nazimno Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 08:07
          Moze zrob sobie jakies badania.
        • qqbek Gucio prawda! 06.03.17, 09:34
          Jak ktoś przeżył po średniowieczu dzieciństwo to już potem najczęściej dożywał wieku nieuchodzącego dziś za młody.

          Warunek- musiał być też dobrze odżywiony, bo to głód i niedożywienie a nie same choroby zbierały wtedy największe żniwo.

          Dowód?
          Weźmy średni wiek śmierci władcy Polski na przestrzeni wieków (tragicznych wypadków nie odejmujemy, zamachy na życie tak - więc Bolesław Śmiały i Gabriel Narutowicz nam odpadną). Pomijamy kobity (umieralność okołoporodowa - zeszło się tak Jadwidze Andegaweńskiej). Pominę też (dla wygody), tych co zwiali z tronu po chwili.

          Wiek dziesiąty, ciemne średniowiecze, mamy tylko jednego historycznego władcę Polski... Mieszko I, książe Polan - tu dupa, źródeł historycznych brak - według jednych miał ledwie 48 lat gdy kopnął w kalendarz, według innych 70. Odrzucamy.

          Wiek XI
          Bolek Chrobry - 58 lat
          Mieszko II Lambert - 44 lata
          Kazik I - 51 lat
          Bolek II - 40 lat
          (średnia za XI wiek = 48,25)

          Wiek XII
          Władek I - 59 lat
          Bolesław III - 52 lata
          (średnia za XII wiek = 55,5)

          Wiek XIV (z racji machinacji z testamentem Bolka III wiek XIII pomijamy)
          Władysław Łokietek - 73 lata
          Kazimierz III Wielki - 60 lat (pamiętamy, że z racji wypadku na polowaniu)
          Ludwik Węgierski - 56 lat
          (średnia za wiek XIV - 63 lata)

          Wiek XV
          Władysław Jagiełło - 82 lata (przeziębił się biedak słuchając słowików)
          Kazimierz IV Jagiellończyk - 65 lat
          (średnia za wiek XV - 73,5)

          Wiek XVI
          Jan Olbracht - 41 lat (on to zaniżył... za to prawdopodobnie pierwszy europejski władca, który zszedł był na syfilis... i jak tu nie stwierdzić, że światowi kiedyś byliśmy?)
          Aleksander Jagiellończyk - 45 lat
          Zygmun Stary (ten gość z banknotu 200 zł) - 81 lat
          Zygmunt August - 52 lata
          Stefan Batory - 53 lata
          (Średnia za XVI wiek? Cienizna 54,4 - prawie 20 lat krócej niż wiek wcześniej)

          XVII wiek
          Zygmunt III Waza - 66 lat
          Władysław IV Waza - 52 lata
          Jan II Kazimierz Waza - 63 lata
          Jan III Sobieski - 67 lat (ale bardzo mu syfilis utrudniał życie pod koniec)
          Średnia za wiek XVII - 62 lata

          Wiek XVIII
          August II Mocny - 63 lata (zmarł na gangrenę, która wdała się po amputacji "stopy cukrzycowej" której nabawił się tankując całe życie bez umiaru, prezes i założyciel "Bractwa braku wstrzemięźliwości", największy playboy tamtych czasów)
          August III - 66 lat
          Stanisław August Poniatowski - 64 lata
          Średnia za XVIII wiek - 64,5

          Wiek XIX (Królowie kongresówki)
          Aleksander I Romanow - 47 lat
          Mikołaj I Romanow - 58 lat
          Aleksander II Romanow - (nieklasyfikowany - rozerwało chłopa)
          Aleksander III Romanow - 49 lat
          (średnia do dupy, ale to Rosjanie... tam chłopi żyją krócej, jeden co sześć dych przekroczył, bombę przytulił - 51 lat ledwie)

          XX wiek
          Mikołaj II Romanow - (nieklasyfikowany, coś mu do łba strzeliło w domu kupca Ipatiewa)
          Józef Piłsudski - 67 lat
          Gabriel Narutowicz - (nieklasyfikowany, pewien kiepski malarz zyskał dzięki niemu światowy rozgłos)
          Stanisław Wojciechowski - 84 lata
          Ignacy Mościcki - 78 lat
          Władysław Raczkiewicz - 62 lata
          Bolesław Bierut - 63 lata
          Władysław Gomułka - 77 lat
          Gierek - 88 lat
          Jaruzel - 90 lat

          Średnia za XX wiek - 76 lat... prawie tyle samo, co w wieku XV.
          • nazimno Re: Gucio prawda! 06.03.17, 09:49
            Conajmniej z tym Bierutem - to jednak dales czadu.
            Pewnie jeszcze by pozyl, ale mial pecha, ze tam pojechal.
            • qqbek Re: Gucio prawda! 06.03.17, 10:25
              No przecież przeziębił się i zmarł ;)
              • nazimno Re: Gucio prawda! 06.03.17, 12:02
                Wszystkie te przyklady obejmuja jednak elite z roznych okresow historycznych.

                Wiadomo powszechnie, ze elita lepiej: mieszkala, odzywiala sie, miala nadwornych lekarzy, liczne naloznice,...
                krotko mowiac zyla sobie LEPIEJ, niz zwykly ludzik z podzamcza.

                Tak wiec ta statystyka jest w pewnym sensie kreatywna.

                • qqbek Re: Gucio prawda! 06.03.17, 14:42
                  Wiem, ale przedstawia też pewne prawidłowości.
                  Późne średniowiecze to trójpolówka i ogólna dostępność żywności (zwłaszcza w Polsce, która w XV wieku stała się spichlerzem Europy). Potem mamy renesans i choróbska zawleczone z Ameryk i Azji. A potem stabilny wzrost średniej długości życia aż po XX wiek. Nie ma tak, że antybiotyki, czy jakikolwiek konkretny wynalazek medyczny znacząco zwiększyły średnią życia. Najbardziej wydłużyły ją odkrycia Kocha i ich wdrożenie do praktyk położniczych... ponad pół wieku przed wynalezieniem antybiotyków.
                  • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 16:53
                    100 lat temu połowa kobiet umierała przed 18 rokiem życia, a ten bredzi że antybiotyki nie wydłużają życia. BMW to jednak stan umysłu :)
                • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 17:23
                  Bo prawicowcy uważają się za elitę i wydaje im się że gdyby żyli w Średniowieczu to byliby królami albo biskupami
          • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 10:17
            No właśnie. Pomijasz kobiety które umierały przy porodach. I stąd się bierze prawicowa koncepcja że dziś medycyna jest na poziomie średniowiecza. Przeciez dla prawicy kobieta to nie człowiek, niech zdycha prawda?
            • qqbek Re: Gucio prawda! 06.03.17, 10:33
              Pomijam kobiety, bo jedyny naprawdę poważny postęp jaki się dokonał, to spadek umieralności dzieci w wieku poniżej lat pięciu (ze szczególnym uwzględnieniem dzieci do roku i umieralności okołoporodowej). I ten postęp wpływa najbardziej na tak zwaną "średnią oczekiwaną długość życia". Bo jak w niemowlęctwie umrze jedno na troje dzieci, to gdy pozostała dwójka dożyje sześćdziesiątki, to i tak średnia będzie 40.
              Jak ja (osoba, która co nieco zna się na historii) uwielbiam te brednie o wiekach średnich, o trupie gęsto ścielącym się wśród ludzi w sile wieku. Nic z tych rzeczy - jak byłeś facetem to szanse na dożycie 60-tki miałeś też i w średniowieczu. Jak przeżyłeś pierwsze pięć lat życia, to nawet spore.
              Z prostej statystyki wynika, że średnia długość życia w Europie rosła u nas nawet w najlepszych latach szerzenia się Dżumy a spadła tylko dwa razy - w XVI wieku, po odkryciu Nowego Świata (i zawleczeniu przez takich światowców jak Jan Olbracht syfa i innych "prezentów" stamtąd) i w XIX wieku, gdy rządzili nami Rosjanie.
              • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 11:08
                No właśnie problem w tym że prawica nie uznaje kobiet za ludzi, dlatego pomija kobiety. Natomiast dla lewaków wzrost długości życia kobiet i fakt że kobieta dziś ma 1000 razy mniejszą szansę na śmierć przy porodzie niż w Średniowieczu jest kluczowy, bo lewactwo uznaje kobietę za człowieka na równi z mężczyzną.
                Ja naprawdę nie chciałbym żyć w świecie gdzie 50% kobiet umiera przed 18 rokiem życia.
          • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 10:20
            Ale zauważ że głód w dawnych czasach wynikał właśnie z braku postępu medycyny - żywność się psuła bo nie dodawano do niej antybiotyków jak dziś. Ludzie jedli zepsutą żywność i umierali.
            • qqbek Re: Gucio prawda! 06.03.17, 10:47
              Gucio prawda - zobacz różnicę pomiędzy XI a XIV i XV wiekiem... żaden tam postęp medycyny. Postęp w rolnictwie!
              W XIII wieku, za rozbicia dzielnicowego, w Polsce zaczęła się upowszechniać tzw. "trójpolówka".
              • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 11:10
                Ale nadal mimo tej trójpolówki żywność się psuła bo nie pakowano w nią antybiotyków jak dziś. I ludzie jedli tą zepsutą żywność i umierali. Dziś ludzie jedzą żywność nafaszerowaną antybiotykami dlatego zamiast umrzeć w wieku 30 czy 40 lat na zatrucie pokarmowe umierają w wieku 60 czy 70 lat na raka.
                • qqbek Re: Gucio prawda! 06.03.17, 11:40
                  Wiesz, że bredzisz?
                  Wiesz jaka jest dopuszczalna zawartość antybiotyków w żywności?
                  50 mikrogramów na kilogram. Żeby zeżreć jedną dawkę leczniczą (przeciętnie 500 mg) musiałbyś wpierniczyć 10 ton... i t o przy założeniu, że żywność zawierałaby maksymalną dozwoloną ilość.

                  Udowadniasz tylko, jak wielkim ignorantem jesteś... i brniesz w swoich bredniach coraz dalej w stronę absurdu.
                • vogon.jeltz Re: Gucio prawda! 06.03.17, 12:24
                  Obecna żywność psuje się nie z powodu antybiotyków, tylko konserwantów. Antybiotyki dodaje się do pasz zwierzęcych w zupełnie innym celu. Odchodzi się od tego zresztą, bo ryzyko powstania szczepów antybiotykoodpornych bakterii jest zbyt duże.
                  • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 13:06
                    Konserwanty to też postęp medycyny. Przecież nie są naturalne. W naturze nie ma konserwantów.
                    • nazimno Re: Gucio prawda! 06.03.17, 13:09
                      Co za glupoty, aron...
                      Kwas mlekowy, ocet, sol, wedzenie - to najprostsze konserwanty stosowane od wiekow
                      • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 13:50
                        No i patrz. Od wieków stosowali te konserwanty, a kobiety dopiero po wynalezieniu antybiotyków przestały masowo umierać przy porodzie.
                        • nazimno Re: Gucio prawda! 06.03.17, 13:56
                          Masz szczescie, ze sie w ogole urodziles.
                          • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 14:07
                            Dokładnie - wszyscy mamy szczęście. 100 czy 500 lat temu mielibysmy duże szanse umrzeć przy porodzie razem z matką. A dziś cóż nie ma selekcji naturalnej i żyjemy.
                    • samspade Re: Gucio prawda! 06.03.17, 13:13
                      aron2004 napisał:

                      > Konserwanty to też postęp medycyny. Przecież nie są naturalne. W naturze nie ma
                      > konserwantów.

                      Że co? Chcesz przebić swoje głupie wpisy? Chcesz przekonać wszystkich że nie jesteś aż takim głąbem za jakiego cię mamy lecz jesteś jeszcze głupszy?
                      • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 13:54
                        Uważasz że konserwanty są naturalne? Te wszystkie E cośtam? No patrz aż dziwne że w Sredniowieczu na to nie wpadli
                        pl.wikipedia.org/wiki/Lista_chemicznych_dodatk%C3%B3w_do_%C5%BCywno%C5%9Bci#E200.E2.80.93E299_.28konserwanty.29
                        • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 13:55
                          Tu na przykład naturalny konserwant natamycyna rodem ze Średniowiecza
                          pl.wikipedia.org/wiki/Natamycyna
                        • samspade Re: Gucio prawda! 06.03.17, 14:30
                          aron2004 napisał:

                          > Uważasz że konserwanty są naturalne?

                          Jadłeś kiedyś kapustę kiszoną? Czy ogórki kiszone? E270

                          A słyszałeś o tym że sól jest naturalnym konserwantem? Szkoda ze nie.

                        • qqbek Panie wikipedysta! 06.03.17, 14:57
                          Metody konserwacji żywności
                          Właściwie to tylko sztuczne dodatki, pasteryzacja (i tyndilizacja), sterylizacja radiacyjna i liofilizacja nie były znane w późnym średniowieczu.
                          Cała reszta, czyli (wyliczę, gdyby Pan wikipedysta się nie raczył sam pofatygować):
                          1. obróbka cieplna
                          2. suszenie
                          3. chłodzenie lub mrożenie
                          4. peklowanie
                          5. zakwaszenie
                          6. zalanie alkoholem
                          7. kiszenie
                          8. dodanie oleju
                          9. wędzenie
                          10. hermetyczne zamknięcie

                          Były znane!
                          Co więcej - nadal się je z powodzeniem stosuje.
                          • aron2004 Re: Panie wikipedysta! 06.03.17, 16:48
                            Pasteryzacja to "tylko"? Sterylizacja radiacyjna też "tylko"?
                            No w ogóle tyle co nic. przecież.
                          • aron2004 Re: Panie wikipedysta! 06.03.17, 16:51
                            Weź sobie zalej alkoholem kiełbasę z włośniem i zjedz. Życzę smacznego.
                            • samspade Re: Panie wikipedysta! 06.03.17, 21:28
                              A kiedy do kiełbasy z włośniem dodasz swoje konserwanty już będzie ok?
                              • aron2004 Re: Panie wikipedysta! 07.03.17, 06:30
                                A jak myślisz dlaczego w kiełbasie produkowanej przez korporacje nie ma włośnia a w kiełbasie produkowanej przez samego rolnika jest?
                                • samspade Re: Panie wikipedysta! 07.03.17, 09:06
                                  aron2004 napisał:

                                  > A jak myślisz dlaczego w kiełbasie produkowanej przez korporacje nie ma włośnia

                                  Bo nie ma tam mięsa.
                                  • aron2004 Re: Panie wikipedysta! 07.03.17, 13:41
                                    No właśnie. I dlatego dziś ludzie żyją dłużej - bo jedzą chemię zamiast mięsa. Nareszcie to zrozumiałeś.
                                    Kiedyś ludzie jedli mięso bez chemii - za to z włośniem, bakteriami itp. świństwami - dlatego umierali wcześniej. Dziś ludzie zamiast mięsa jedzą chemię - i żyją dłużej.
                                    • samspade Re: Panie wikipedysta! 07.03.17, 13:58
                                      Czego oczekiwać po osobie która uważa kiszenie za wymysł nowoczesnej medycyny.
                                      • aron2004 Re: Panie wikipedysta! 07.03.17, 18:18
                                        Ludzie kisili kapustę 100 lat temu i 50% kobiet umierało przed 18 rokiem życia
                                        • qqbek Re: Panie wikipedysta! 07.03.17, 22:01
                                          Wejdź na drugą stronę, sprawdź statystyki, które cytuje tam dla Szwecji, odszczekaj wierutną bzdurę (tę z połową kobiet umierających przed 18-tką 100 lat temu).
                                          • aron2004 Re: Panie wikipedysta! 08.03.17, 04:51
                                            parafia-siennica.pl/index.php?pokaz=a_czytelnia/artykuly/artykuly08/szczepionka
                                            Proboszcz mojej parafii podzielił się nie tak dawno refleksją na temat odnalezionego przezeń rejestru zgonów z początku XX wieku, z którego wynikało, iż średnio siedem na dziesięć pogrzebów dotyczyło niemowląt i dzieci. W roku 2008 mieliśmy w parani tylko jeden zgon noworodka. Niewątpliwie zawdzięczamy to postępowi medycyny, lepszej opiece zdrowotnej oraz obowiązkowym szczepieniom.
                                            • aron2004 Re: Panie wikipedysta! 08.03.17, 04:52
                                              Widzisz co było przed epoką antybiotyków? 70% pogrzebów w parafii Siennica to były pogrzeby dzieci. A ty twierdzisz że antybiotyki nie wpłynęły na zdrowie człowieka.
                                        • samspade Re: Panie wikipedysta! 08.03.17, 08:30
                                          Twoje tezy są niewiele warte. Bo jak rozmawiać z osobą która twierdzi że kiszenie suszenie wędzenie peklowanie itp nie było znane dawniej i że to wymysł medycyny.
                                          Jak poważnie traktować osobę twierdzącą że obecnie ludzie żyją dłużej ponieważ jedzą kiełbasy bez mięsa nafaszerowane chemią.
                        • vogon.jeltz Re: Gucio prawda! 06.03.17, 15:09
                          > Uważasz że konserwanty są naturalne? Te wszystkie E cośtam?

                          Nie wszystkie oczywiście, ale duża część dodatków konserwujących do żywności oznaczanych "E-cośtam" jest najzupełniej naturalna.

                          Dobra rada: skończ już z siebie robić idiotę, bo na pierwszy rzut oka widać, że nie masz pojęcia, o czym piszesz.
                          • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 16:50
                            To wy nie macie pojęcia o czym piszecie. Żyjecie tylko dlatego że korporacje pchają antybiotyki i chemię do żywności. Bardzo dziwne, że odkąd do żywności pcha się tony chemii liczba ludności świata rośnie kilka razy szybciej niż w dawnych dobrych czasach naturalnych konserwantów.
                            • vogon.jeltz Re: Gucio prawda! 06.03.17, 18:04
                              > i chemię do żywności

                              Doceniam twój ideologiczny zapał, młody padawanie, ale zdradzę ci straszliwy sekret: każda żywność, nawet ta najbardziej naturalna, składa się nie z tajemniczej substancji magicznej, tylko ze związków... chemicznych. To nic innego jak chemia po prostu. Wszystko jest "chemią". Co gorsza (dla ciebie), związek chemiczny identyczny z naturalnym, lecz wytworzony sztucznie, ma dokładnie takie same właściwości fizykochemiczne jak związek powstały w organizmach żywych. Tak że ten...

                              > odkąd do żywności pcha się tony chemii liczba ludności świata rośnie kilka razy szybciej

                              Przecież nie dlatego. Odróżnij korelację od związku przyczynowo-skutkowego, młody padawanie. Co więcej, nawet w "dawnych dobrych czasach" liczba zejść śmiertelnych w następstwie spożycia zepsutej żywności była marginalna w całkowitej statystyce zgonów. Może dlatego, że zepsute żarcie po prostu śmierdzi. Nowoczesne konserwanty dodaje się natomiast z przyczyn czysto ekonomicznych - aby towar nie zepsuł się, zanim wyląduje na półce.
                              • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 21:11
                                Ale w dawnych dobrych czasach naturalnych konserwantów ludzie masowo umierali z głodu, bo żywność się psuła bez antybiotyków i nie mieli co jeść albo w desperacji jedli zepsutą i umierali. Do tej pory myślałem że tylko korwiniści nie wierzą w bakterie. Do tego w dawnych dobrych czasach krowy i świnie masowo zdychały, bo nie było antybiotyków. I dlatego był głód. Dziś świnie i krowy są faszerowane od momentu urodzenia antybiotykami, dlatego mamy aż za dużo żywności. A że jest ona nafaszerowana antybiotykami - coś za coś. Wolę dużo żywności nafaszerowanej antybiotykami niż zdrową żywność i klęski głodu co kilka lat bo jakaś bakteria wybiła krowy i świnie.
                                • qqbek Re: Gucio prawda! 06.03.17, 22:02
                                  Bałwan.
                                • vogon.jeltz Re: Gucio prawda! 06.03.17, 22:05
                                  > Ale w dawnych dobrych czasach naturalnych konserwantów ludzie masowo
                                  > umierali z głodu, bo żywność się psuła bez antybiotyków i nie mieli co jeść

                                  Bzdura. Nie mieli co jeść zanim cokolwiek się zepsuło. Bo po prostu nie było żarcia. Wystarczy wspomnieć, że w czasach średniowiecznych współczynnik ziaren zebranych do ziaren zasianych (yield to seed) dla zbóż wynosił 3:1 do 5:1 (z czego część ziaren szła na ponowny zasiew). Obecnie jest to 40:1 czy nawet 60:1. Krowy i świnie może i zdychały, ale przede wszystkim było ich mało, bo plonów nie wystarczało na paszę - z tego samego powodu. Ale to naprawdę niewiele ma wspólnego z zepsutym żarciem, które ludzie wiedzieli jak odróżniać i unikać już w czasach prehistorycznych.
                                  • aron2004 Re: Gucio prawda! 07.03.17, 06:31
                                    Krów i świń w Średniowieczu było mało, bo zdychały z braku antybiotyków. Dziś świnie i krowy od urodzenia są napychane antybiotykami, dlatego jest ich dużo - aż za dużo w stosunku do potrzeb,
                                    BMW to jednak stan umysłu. Dlaczego nie wierzycie w bakterie? Naczytaliście się Zięby, Cejrowskiego i Majewskiej?
                                    • qqbek Re: Gucio prawda! 07.03.17, 13:59
                                      W średniowieczu majętny kmieć miał kilka krówek, kilkanaście świnek, ze dwa koniki, trochę kózek i mnóstwo drobiu w obejściu. Do tego łan pola (prawie 20 ha!) obsiane zbożem i jakimiś warzywami. Ucisk chłopów w Polsce zaczyna się dopiero pod koniec XVI wieku, od spadku cen zboża na rynkach międzynarodowych.
                                      Jak mu padła krowa, a nawet wszystkie, to była to strata, ale nie nieodwracalna - zawsze miał kozy i czas na odtworzenie stada. A teraz weź przemysłowe gospodarstwo nastawione tylko i wyłącznie na produkcję wieprzowiny... no i przychodzi Powiatowy Inspektor Weterynarii i stwierdza u kilku sztuk ASF. Ręka w nocniku.

                                      Nie jestem prawicowcem.
                                      Za to myśleć potrafię i wiedzę (zwłaszcza na temat historii społecznej i gospodarczej Polski) mam taką, że trudno będzie tobie znaleźć rozsądny argument przeciwko temu co piszę. Dlatego też będziesz się czepiał tych antybiotyków jak pijany tramwaju i robił sobie wycieczki pod adresem "BMW to stan umysłu". Świadczy to jednak tylko o tym, jakim skończonym bucem, zaściankowym ignorantem... słowem po prostu bałwanem aronku jesteś :)
                                      • aron2004 Re: Gucio prawda! 07.03.17, 18:20
                                        Problem w tym że żona tego bogatego kmiecia w średniowieczu miała 100 razy większe szanse umrzeć przy porodzie niż dziś żona bezrobotnego menela. No ale twoja wiedza jest taka że nie uważasz kobiet za ludzi więc nie bierzesz pod uwagę jak antybiotyki poprawiły zdrowie kobiet, które stanowią 51% ludzkości.
              • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 11:12
                w Średniowieczu krowy i świnie masowo zdychały bo nie było antybiotyków. Dziś dzięki medycynie i antybiotykom mamy raczej problem z nadmiarem mleka czy mięsa. Dlatego był wtedy głód bo zwierzęta masowo zdychały na banalne dziś zakażęnia leczone kilkoma tabletkami antybiotyku
                • qqbek Re: Gucio prawda! 06.03.17, 11:45
                  W średniowieczu nikt nie hodował świń przez cały rok w zamknięciu, w betonowych boksach i po ciemku. Nikt nie hodował drobiu po kilkaset tysięcy sztuk na barak, w sześciorzędowych klatkach co 35 cm w pionie. Zwierzęta były zdrowsze niż teraz, bo i cykl produkcji był nieprzemysłowy. Dopiero hodowla na skalę przemysłową wymusiła stosowanie antybiotyków (z którego właśnie się wycofujemy).
                  • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 13:04
                    No właśnie nie były zdrowsze, bo żyło w nich mnóstwo śmiercionośnych bakterii które dzis są wybijane przez antybiotyki. Swinie nie chowane przemysłowo były 1. chude 2. często zdychały 3. były w nich bakterie które zabijały masowo ówczesnych ludzi
                    • qqbek Re: Gucio prawda! 06.03.17, 13:19
                      Brednie.
                      I dlatego kupuję mleko SM Piątnica z zieloną zakrętką i jaja z kodem 0-PL. Gdyby to co piszesz było prawdą, powinny być najtańsze. A ja płacę 4,50 za litr nienormalizowanego mleka
                      • aron2004 Re: Gucio prawda! 06.03.17, 13:51
                        Marketing
                      • poohdell Re: Gucio prawda! 07.03.17, 14:31
                        Ktoś dowiódł, ze jaja od "szczesliwej" kury mają inny skład niż jaja od kury "nieszczesliwej"? Dla mnie marketing. Druga sprawa: chciałem sie kiedyś nabrać na takie super jajka - były piękne, żółciutkie i w ogóle. Z tym, że akurat teść ma kilka kurek i mam od niego jaja. Każde, ale to kazde jest inne z wyglądu, a te super jaja po pierdylion zlotych były wszystkie tak samo z wyglądu zajebiste. Nie wierzę w Polsce w rynek eko, bio itp. Zreszta sam pracuje w FMCG, to trochę widzę.
                        • qqbek Re: Gucio prawda! 07.03.17, 14:56
                          Nie ośmieszaj się.
                          • poohdell Re: Gucio prawda! 07.03.17, 15:31
                            www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1549063,4,czym-naprawde-jest-rolnictwo-ekologiczne.read

                            W internecie mozna znaleźć różne rzeczy. Na szczęscie znalazłem artykuł, który czytałem kiedyś. A po drugie - nie rozumiesz wydźwieku mojego wpisu - ja watpię, że to co kupujesz jest naprawde eko.
                            • poohdell Re: Gucio prawda! 07.03.17, 15:41
                              natemat.pl/99125,jaja-od-szczesliwej-kury-to-robienie-jaj-z-klientow-hodowca-kur-i-naukowcy-ujawniaja-marketingowa-ekoscieme

                              Nie, żebym od razu takie artykuły uważał za wyrocznię, niemniej przemawia do mnie argument, że sklad biochemiczny jaj jest po prostu bardzo do siebie zbliżony - niezależnie od diety kury.
                              • vogon.jeltz Re: Gucio prawda! 07.03.17, 15:52
                                Skład biochemiczny pewnie tak, no bo co - kura w klatce zacznie nagle inne białka syntetyzować? Też nie zauważam różnicy, choć niektórzy twierdzą, że "ich dziecko wyczuwa i trójek nie chce jeść" - podejrzewam, że to w dużej mierze ci sami, na których działa homeopatia. Ale jaja eko (czy też ogólnie "nie-trójki") kupuje się przecież z powodów humanitarnych, nie zdrowotnych, nieprawdaż?
                                • aron2004 Re: Gucio prawda! 07.03.17, 18:21
                                  Kura ekologiczna czy nieekologiczna od wyklucia jest faszerowana antybiotykami. Podobnie krowa, świnia itp. Gdyby nie były to Sanepid nie wpuściłby tego do sklepów
                                  • vogon.jeltz Re: Gucio prawda! 07.03.17, 19:18
                                    > Kura ekologiczna czy nieekologiczna od wyklucia jest faszerowana antybiotykami.

                                    Bzdura. Kury w klatkach czy świnie w chlewniach oczywiście są faszerowane antybiotykami, bo takie stłoczenie zwierząt w jednym miejscu sprzyja wylęganiu i błyskawicznemu rozprzestrzenianiu się chorób (podobnie jak - zachowując wszelkie proporcje - we wszelkiej maści obozach koncentracyjnych). Choć pomału okazuje się, że to pomysł bardzo kiepski, bo kombo "obóz koncentracyjny + antybiotyki" sprzyja na dłuższą metę głównie powstawaniu antybiotykoodpornych szczepów bakterii.

                                    Natomiast w przypadku zwierząt hodowanych "ekologicznie" nie ma takiej potrzeby i żaden sanepid tego nie nakazuje pod rygorem niedopuszczenia do sprzedaży. Produkty z takiej hodowli muszą jedynie przejść, jak każde inne, standardową kontrolę weterynaryjną (chyba, że kupujesz bezpośrednio "od chłopa").
                                    • bimota Re: Gucio prawda! 07.03.17, 20:29
                                      A HODOWANE EKOLOGICZNIE MAJA WIEKSZY KONTAKT Z INNYMI ZWIERZETAMI, WIEC LATWIEJ MOGA COS ZLAPAC Z ZEWNATRZ, NP. PTASIA GRYPE.
                                    • aron2004 Re: Gucio prawda! 08.03.17, 04:54
                                      No właśnie w Średniowieczu wszyscy kupowali bezpośrednio od chłopa ( albo mu zabierali przemocą) i efektem był głód. Dziś nie ma głodu, bo jest masowa hodowla zwierząt + antybiotyki.
                                • poohdell Re: Gucio prawda! 07.03.17, 18:37
                                  Tak, ale to nie oznacza że kupuje tylko chów klatkowy. Są jeszcze stany pośrednie i zresztą chyba polskie sieci rezygnują z klatkowych.
                          • poohdell Re: Gucio prawda! 07.03.17, 15:50
                            Aha, czy z tego Twojego linka wynikaja jakieś drastyczne róznice?
                            • qqbek Re: Gucio prawda! 07.03.17, 18:50
                              Kilkadziesiąt procent w zawartości tłuszczu i kwasów tłuszczowych (w tym omega-3). Jak dla mnie- wystarczy, by dopłacić kilkadziesiąt procent ceny. Z resztą ja widziałem chów klatkowy na własne oczy i w życiu 'trójki' nie dotknę.
                              To samo z mlekiem - wolę dopłacić do nienormalizowanego, mikrofiltrowanego i pasteryzowanego w niskiej temperaturze o zawartości 3,6% tłuszczu niż pić pasteryzowane UHT 3,2... które mi nie smakuje.
                              • poohdell Re: Gucio prawda! 08.03.17, 10:06
                                Ale ja nie napisalem, ze kupuje "trójki". Sa jeszcze inne stany pośrednie.Rozwiń temat tych kilkudziesięciu procent więcej - o jakich ilościach mówimy. Omega - 3 więcej o 21%? A reszta? Jajo wązy 60 gram, także zjadając "0" zjadasz 0,10 grama (0,17%) omega3, a "3" zjadasz 0,85 grama (0,14%). I taka róznica, a dzienne zapotrzebowanie człowieka na omega to chyba 1,5 grama - raczej nie uzupełniaj ich jajami "0", tylko sobie kup makrelę.
                                • vogon.jeltz Re: Gucio prawda! 08.03.17, 12:59
                                  > a "3" zjadasz 0,85 grama (0,14%)

                                  0,085
                                  • poohdell Re: Gucio prawda! 08.03.17, 14:00
                                    A, dziękuję. Kiedyś podobny błąd ktoś popełnił przy obliczaniu zawartości żelaza w szpinaku i ludzkość dziatki swe tym do dziś torturuje .
      • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 12:24
        JUZ MOWILEM, ZE MEDYCYNY NIE MA SENSU ROZPATRYWAC.

        INY POWOD JEST TAKI, ZE PARADOKSALNIE IM LEPSZA MEDYCYNA TYM GORZEJ, BO NIE DZIALA JUZ EWOLUCJA I DOBOR NATURALNY. JESTESMY CORAZ BARDZIEJ KALECY. DODATKOWO U NAS JEST W TEJ CHWILI KULT KALEK.
        • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 13:05
          No tragedia bimota że nie działa już dobór naturalny. Tylko 1% kobiet umiera przed 18 rokiem życia a nie 50% jak w dawnych dobrych czasach. Tylko sie pochlastać normalnie.
        • vogon.jeltz Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 15:11
          > BO NIE DZIALA JUZ EWOLUCJA I DOBOR NATURALNY

          Bredzisz, bo po prostu nie masz pojęcia, jak działa ewolucja i dobór naturalny.
          • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 16:45
            Generalnie prawica nie wierzy w ewolucję
          • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 19:12
            TO TWOI KUMPLE, PATENTOWANI LEWACY TEZ NIE WIEDZA, TYLKO TY WIESZ...

            www.youtube.com/watch?v=P8IUJ3B49ZM
            • vogon.jeltz Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 20:04
              > TY WIESZ...

              Owszem, przeczytałem na ten temat kilka książek. Ty żadnej, zgadłem?
              • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 21:04
                On czyta książki Korwina i Cejrowskiego
              • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 07.03.17, 00:35
                PRZECZYTALES I WSZYSTKO ZROZUMIALES ODWRTNIE...

                TEN DZIADEK TEZ WG CIEBIE NIC NIE PRZECZYTAL ?
    • vogon.jeltz Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 12:12
      > The Pill. Electronics. Computers and the birth of the internet. Nuclear power. Television. Antibiotics. Space travel. Civil rights.

      Ja napiszę coś, co pewnie będzie skrajnie niepopularne, bo jednak dwadzieściakilka lat prania mózgów hasłami "podatki - złe, państwowe - złe, prywatne - dobre" zrobiło swoje, ale... Rzecz jest stosunkowo prosta. Większość o ile nie wszystkie z tych wynalazków powstały w czasach i okolicznościach, gdy państwo nie było skrępowane neoliberalnymi bredniami o konieczności cięcia kosztów w sferze publicznej i robienia dobrze megakorpom, tylko widziało swoją rolę i samo aktywnie uczestniczyło w finansowaniu postępu naukowo-technicznego. W sporej części wynikało to oczywiście z uwarunkowań zimnej wojny - zwróćcie uwagę na lata Golden Quarter - gdy przełomowe odkrycie, wynalazek czy osiągnięcie techniczne (typu lot w kosmos) mogło przełożyć się na realną przewagę militarną nad przeciwnikiem.

      Krótko rzecz ujmując: te przełomowe rzeczy były w mniejszej albo większej części - lub wręcz w całości - fundowane z podatków przez państwo. Państwo, które wtedy jeszcze chciało i potrafiło w sensowny sposób pobierać podatki. Albo potrafiło zmusić korpy do szerokiego i liberalnego udostępniania swoich patentów (casus Bell Labs i Unixa).

      Natomiast różnica między badaniami na uniwersytetach finansowanych ze środków publicznych a tymi w laboratoriach R&D komercyjnych przedsiębiorstw jest taka, że te pierwsze nie są w większości prowadzone z myślą o przyniesieniu zysku w krótkiej perspektywie (albo i w ogóle - "OMFG! Marnujom piniondze podatnikuff!"), natomiast korpy koncentrują się na tym, co przyniesie szybką kasę, dywidendę dla akcjonariuszy i premie dla członków zarządu, przy jak najmniejszych kosztach - a to najłatwiej osiągnąć nie poprzez lata badań, dłubania w gów.nie, poszukiwania na oślep i liczenia na przypadkowy moment oświecenia (np. dość przełomowa inna Pigułka - ta niebieska - została wynaleziona właśnie przypadkiem), tylko poprzez udoskonalanie tego, co już jest. I dorabianie do tego marketingowej propagandy, rzecz jasna.
      • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 12:31
        AKURAT TE TWOJE BREDNIE SA BARDZO POPULARNE...

        AKURAT WYDATKOW WOJENNYCH NIKT NIE NEGUJE, POZA PACYDIASTAMI, ALE ICH CHYBA NIE MIALES NA MYSLI. NO I MOZE LEWAKAMI, KTORZY "MYSLA" PODOBNIE JAK TY...

        KTORE PRZLOMOWE RZECZY POWSTALY DZIEKI PANSTWU ? BO NP. JAK TESLA WYMYSLI ELEKTRYFIKACJE, TO PANSTWO MIALO GO W D. I KRECILO LODY Z EDISONEM...
        • vogon.jeltz Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 12:34
          > KTORE PRZLOMOWE RZECZY POWSTALY DZIEKI PANSTWU ?

          Wszystkie lub prawie wszystkie wymienione w linijce cytowanej na początku mojego posta, oczywiście. Nie chce mi się sprawdzać po kolei, ale obstawiam, że ŻADNA z nich nie narodziła się w laboratorium R&D komercyjnego przedsiębiorstwa.
          • szymi_mispanda Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 13:16
            mysle ze to moze byc prawda o dziwo. zreszta jest o tym w tym artykule.

            ten kapitalizm to ma jakies rozne fazy. co innego sie oplacalo i inaczej to dzialalo w XIX wieku jak wszystkie wynalazki robili prywatni, co innego w pierwszej polowie XX wieku kiedy wynalazki robily instytuty panstwowe

            a kurde co innego teraz kiedy jest jakas kolejna faza kapitalizmu i sa te jebane korporacje ktore zupelnie nic nie potrafia same wymyslic.

            A nawet w wiekszosci to jak sie wchodzi na te ich strony WWW i sie tak chce przeczytac w kilku zdaniach czym oni sie wlasciwie zajmuje to nie bardzo sie da.

            ogolnie z angielskiego wiekszosc z tych duzych firm sie zajmuje "serwises" i "inabling-komunikajszyn"

            • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 14:10
              Teraz korporacje upowszechniają swoje wynalazki. 50 lat temu na samochód było stać 10% Polaków, dziś 90%. I pewnie stąd się bierze Twoja tęsknota za PRLem że teraz każdego stać na samochód a nie tylko elitę
              • szymi_mispanda Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 14:16
                nie wiem co upowszechniaja korporacje natomiast wiem juz skad sie bierze moja tesknota za PRL.

                uswiadomilem sobie to nie tak dawno. otoz w PRL, byla cenzura. cenzurowali politycznie ale nie pozwalali tez aby jakies publikacje, program tv czy program radiowy spadl ponizej pewnego poziomu intelektualnego.

                teraz obecne czasy ja z perspektywy nazwalbym "era kultu glupoty" - wszystko od dziennikarstwa po tzw "nowe zaowudy" czyli np "blogger"

                to jest wszystko kult glupoty totalnej.

                wiec za PRL mozna bylo nie lubic Jaruzela ale mialo sie wiare w ludzi a teraz wystarczy pstryknac wejsc w internet i sie ta wiare traci.
                • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 14:44
                  Znow msz racje - niestety albo jedno albo drugie.
                • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 16:28
                  W PRLu drukowano też wiele głupot np. marksizm-leninizm itp.
                  • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 16:38
                    Skoro piszesz, ze to glupoty to jak mniemam nie czytales calosci by moc faktycznie ocenic zawartosc.
                • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 16:36
                  Zgoda.
                  Nawet Jan Pietrzak miał w PRL dowcipne żarty.
                  Pozbawić go "czapy" z Mysiej... i wyjdzie kupa, nieśmieszny kandydat na prezydenta i jeszcze mniej śmieszny "satyryk".
                • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 19:22
                  PRL JEST CALY CZAS. POPROSTU SWIAT SIE ZMIENIA...

                  WTEDY MIALES TYLKO PANSTWWA TELEWIZJE, TERAZ MASZ WYBOR. AKURAT TA PANSTWOWA POSZLA NA MASOWKE... ELITA WYBIERA PRYWATNE.
              • vogon.jeltz Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 14:55
                > Teraz korporacje upowszechniają swoje wynalazki.

                Błąd. Teraz korporacje czynią używalnymi dla przeciętnego użytkownika, wprowadzają na rynek i upowszechniają wynalazki INNYCH, dokonane dawno temu. Nie ma w tym oczywiście niczego złego, natomiast innowacyjności (rozumianej jako przełomowe odkrycia, wynalazki i technologie) również nie ma w tym zbyt wiele.
                • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 16:30
                  No ale jakbyś miał do wyboru
                  1. to co jest dziś
                  2. lecimy na Marsa za to 90% ludzi nie stać na samochód

                  to którą opcję wybierasz?
                  Ja 1.
                  • vogon.jeltz Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 18:18
                    Ja też wybieram 1, ale przecież w rzeczywistości to nie jest rozłączna alternatywa. Postęp techniczny umożliwiający lot na Marsa wygeneruje jednocześnie masę komercyjnych produktów i rozwiązań tu na Ziemi.

                    Przecież nie jest tak, że USA morzyło głodem swoich obywateli, żeby Armstrong mógł stanąć na Księżycu. Ani nawet Amerykanie nie jeździli wówczas furmankami. Przeciwnie, właśnie wtedy nastąpiło masowe upowszechnienie samochodów - przynajmniej w USA auto miał każdy (i to pięciolitrowego potwora V8). Ba, pod wieloma względami poziom życia przeciętnego obywatela był wówczas wyższy niż obecnie (mimo braku internetu, bo cała reszta w zasadzie już była).
                    • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 19:18
                      ALE BYL BY JESZCZE WYZSZY, A SAMOCHODAMI JUZ DAWNO JEZDZILI...
                    • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 21:05
                      USA na program kosmiczny przeznaczało w latach 60tych ok. 10% PKB. Na pewno ludzie w USA nie głodowali wtedy jak w Polsce czy ZSRS, jednak 30% poborowych do Wietnamu odrzucono z powodu zbyt niskiej masy ciała. Wyobrażasz sobie dziś ludzi z niską masą ciała w USA? :)
                      • nazimno Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 21:14
                        Gdyby wzieto pod uwage mase szarych komorek tez by Cie odzucili.
                        • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 07.03.17, 06:33
                          Akurat tego przy kwalifikacji do wojska nie biorą pod uwagę.
                      • vogon.jeltz Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 22:14
                        > USA na program kosmiczny przeznaczało w latach 60tych ok. 10% PKB.

                        Ktoś policzył, ile z tego wróciło w postaci nowych technologii, materiałów itp. wynalezionych przy okazji programu kosmicznego i wdrożonych później w przemyśle? Przecież to właśnie o to chodzi - przełomowe odkrycia i wynalazki dokonywane są przy okazji badań niekomercyjnych, sponsorowanych przez państwo. Później wdrożenia przejmuje już prywatny biznes, co napędza gospodarkę.
                        • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 23:01
                          TAK, TAK... POLICZYL...
            • vogon.jeltz Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 14:27
              > mysle ze to moze byc prawda o dziwo. zreszta jest o tym w tym artykule.

              Whoa! Napisałem mój post nie przeczytawszy wcześniej artykułu. Ale wszystko się zgadza, autor stawia dokładnie taką samą tezę!
            • galtomone Zgodze sie z toba Szymi 06.03.17, 14:36
              ze korporacje sa problemem.
              Niestety nie widze latwego rozwiazania tego problemu, szczegonie, ze nawet my sami (spoleczenstwa) nie do konca chcemy go rozwiazac...

              Albo chcemy, ale tylko pod warunkiem, ze nas to nie dotknie (jakos).
              • aron2004 Re: Zgodze sie z toba Szymi 06.03.17, 16:27
                Gdyby nie korporacje samochód czy komputer pozostałby zabawką dla bogaczy
                • galtomone Re: Zgodze sie z toba Szymi 06.03.17, 16:39
                  Jasne
                  • aron2004 Re: Zgodze sie z toba Szymi 06.03.17, 16:54
                    Jasne. Produkcja chałupnicza generuje olbrzymie koszty. Ferrari produkowany ręcznie kosztuje drożej niż Toyota Corolla.
                    Gdyby nie korporacje i maszynowa produkcja masowa to byłyby na świecie tylko Ferrari dla 10% najbogatszych i furmanki dla reszty.
                    • galtomone Re: Zgodze sie z toba Szymi 07.03.17, 12:07
                      Masowa produkcja nie jest tozsama z korporacyjnoscia.
                      Myslisz dwie rzeczy i bzdurnie mieszasz fakty.
                      Ot -chocby wspomniane Ferrari - przeciez to produkt korporacji!!!!
                • vogon.jeltz Re: Zgodze sie z toba Szymi 06.03.17, 18:07
                  Zgoda, masowa produkcja to klucz do powszechnego posiadania dóbr. Ale to jest tylko postęp ilościowy, w żadnym wypadku nie jakościowy.
                  • aron2004 Re: Zgodze sie z toba Szymi 06.03.17, 21:06
                    Ale to jest postęp w jakości życia. No bo co miał przeciętny Polak z tego że w 1978 lataliśmy w Kosmos? Furmankę? No bo przecież Fiata Malucha miało wtedy 10% społęczeństwa nie więćej
                    • galtomone Re: Zgodze sie z toba Szymi 07.03.17, 12:08
                      Ale co to mad do korporacji?
                      Masowej produkcji wtdy nie bylo? Byla?
                      Warukni ekonomiczne i system byly inne.

                      Zapytaj przecietnego Chinczyka czy Wietnamczyka czy obywatela Indii co ma z korporacji.
                      • aron2004 Re: Zgodze sie z toba Szymi 07.03.17, 13:38
                        Chińczyk i Hindus z korporacji ma to że nie głoduje. Kiedyś gdy nie było korporacji w tych krajach był głód.
                        W PRLu była masowa produkcja ale czołgów, kałachów itp. bo przecież wiadomo było że czołgi ważniejsze niż jakieśtam samochody. Jeździł Polak furmanką ale mówili mu że ma silną armię.
                        • galtomone Re: Zgodze sie z toba Szymi 07.03.17, 14:18
                          Poggolaj sobie, bedziesz wiediec, ze twoja tez nie ma poparcia w rzeczywistosci.
                          Tam gdzie jest beieda i glod tez sa korporacje - tyle, ze tam nie sprzedaja...
                          • aron2004 Re: Zgodze sie z toba Szymi 07.03.17, 18:22
                            W Korei Północnej są korporacje?
                            • galtomone Re: Zgodze sie z toba Szymi 08.03.17, 07:34
                              Googlaj dalej, sa inne kraje - chyba, ze ty sie nie znasz na geografii
          • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 14:12
            NIE WIEM CO NAZYWASZ "THE PILL". PENICYLINE WYNALEZIONO W SZPITALU, CZYLI KOMERCYJNYM PRZEDSIEBIORSTWIE.
            ELEAKTRONIKA TO SZEREG WYNALAZKOW, PRZYPUSZCZAM, ZE WIEKSZOSC TO PRYWATNI LUDZE LUB PRYWATNE FIRMY, TAKIE JAK IBM CZY THOMSON.

            KOMPUTERY PODOBNIE. OBECNA GENERACJA POWSTAWALA W GARAZACH LUDZI, KTORZY OTWIERALI WLASNE FIRMY LUB ISTNIEJACYCH FIRM (IBM) I CALY ROZWOJ ODBYWA SIE W PRYWATNYCH FIRMACH.

            INTERNET, JAK JUZ MOWIELEM, NIE JEST ZADNYM PRZELOMOWYM WYNALAZKIEM.

            ENERGIA ATOMOWA - WOJSKO. EINSTEIN ZACZYNAL SWE ODKRYCIE BEZ ZADNEGO WSPARCIA, JAK WIELU INNYCH NAUKOWCOW.

            PODROZ KOSMICZNA - WOJSKO, OBECNIE FIRMY PRYWATNE

            "PRAWA" OBYWATELSKIE, TO FAKTYCZNIE WYMYSL PANSTWOWYCH LEWAKOW. :)
            • nazimno Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 14:15
              Nie p...l o elektronice.
              Przynajmniej o tym nie p...l.
            • vogon.jeltz Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 14:49
              > NIE WIEM CO NAZYWASZ "THE PILL".

              Nie on, nie ja, tylko autor artykułu. I jak nie wiesz, o co chodzi (każdy inteligentny człowiek domyślił się, o jakiej pigułce mowa) - to czego zabierasz głos, korwinoidalny szczekaczu?

              > ELEAKTRONIKA TO SZEREG WYNALAZKOW

              Przełomem w elektronice była oczywiście technologia półprzewodnikowa i tranzystor. Wynaleziony, faktycznie, w prywatnych Bell Labs. Przy czym laboratoria te należały w owym czasie do amerykańskiego monopolisty telekomunikacyjnego AT&T, który na mocy ugody antytrustowej z rządem USA został zmuszony do szerokiego licencjonowania swoich wynalazków wszystkim zainteresowanym podmiotom w zamian za zachowanie statusu faktycznego monopolisty (o czym wspominałem wcześniej przy okazji innego przełomowego wynalazku - systemu Unix, z którego dziś korzysta większość komputerów na świecie) Cóż za ohydna ingerencja państwa w "świnte prawo własności", nieprawdaż? Ale dzięki temu - dzięki aktywnej roli państwa w trzymaniu kapitalistycznych korpów za twarz - cały przemysł elektroniczny mógł ruszyć z miejsca.

              > KOMPUTERY PODOBNIE

              Nie mówimy o "obecnej generacji" i "całym rozwoju", tylko o tym, jak zostały w ogóle wynalezione. Może byś przeczytał ten artykuł, o którym mowa... Chociaż - nie podejrzewam cię o znajomość angielskiego na poziomie umożliwiającym jego zrozumienie, więc może poproś kogoś inteligentnego, żeby ci go wytłumaczył.

              > INTERNET, JAK JUZ MOWIELEM, NIE JEST ZADNYM PRZELOMOWYM WYNALAZKIEM.

              Bo ci nie pasuje do tezy?

              > ENERGIA ATOMOWA - WOJSKO

              Czyli państwo. CBDO.

              > PODROZ KOSMICZNA - WOJSKO

              No nie bardzo. U Sowietów może, natomiast NASA to jest jednak agencja cywilna - nie wojskowa - i nigdy nie podlegała pod Pentagon.

              > "PRAWA" OBYWATELSKIE, TO FAKTYCZNIE WYMYSL PANSTWOWYCH LEWAKOW

              Oczywiście każdy prawicowy przygłup wolałby żyć w kraju, gdzie prawa obywatelskie nie obowiązują. No cóż, jest parę takich krajów na tym świecie, droga wolna. Tylko tak się składa - w dyskutowanym kontekście - że nie należą one do szczególnie innowacyjnych, najoględniej mówiąc.
              • galtomone Po pierwsze LOL! :-) 06.03.17, 16:17
                vogon.jeltz napisał:

                > to czego zabierasz głos
                > korwinoidalny szczekaczu?

                LOL! :-)

                > > "PRAWA" OBYWATELSKIE, TO FAKTYCZNIE WYMYSL PANSTWOWYCH LEWAKOW
                >
                > Oczywiście każdy prawicowy przygłup wolałby żyć w kraju, gdzie prawa obywatelsk
                > ie nie obowiązują.

                Do czasu gdyby sie nie okazalo, ze jednak Panstwo nie jest dokladnie takie jakie obiecywalo, ze bedzie...
              • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 16:38
                Nawet w USA najbardziej innowacyjne są stany lewackie takie jak Nowy Jork czy Kalifornia.
              • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 19:04
                I jak nie wiesz, o co chodzi (każdy inteligentny człowiek domyślił się, o jakiej pigułce mowa) - to czego zabierasz głos, korwinoidalny szczekaczu?

                DLATEGO, ZE NAWET U TAKIEGO CZERWONEGO SCIWERWA NIE PODEJRZEWALEM AZ TAKIEGO ZIDIOCENIA, BY PIGULE ANTYKONCEPCYJNA NAZYWAC PRZELOMEM I STAWIAC PONAD LEKARSTWA...

                Przełomem w elektronice była oczywiście technologia półprzewodnikowa i tranzystor. Wynaleziony, faktycznie, w prywatnych Bell Labs

                I TO JEST PODSTAWOWA KWESTIA. TO CO NAPISALES DALEJ JEST SPRAWA CALKOWICIE ODDZIELNA. PANSTWO NAJPIERW DOPROWADZILO SWYMI INTERWENCJAMI DO MONOPOLU, A POTEM KOMBINOWALO JAK Z TEGO JAKOS WYBRNAC...

                No nie bardzo. U Sowietów może, natomiast NASA to jest jednak agencja cywilna - nie wojskowa

                I MAM UWIERZYC, ZE Z WOJSKIEM NIC NIE MIALA WSPOLNEGO... TAK CZY SIAK DO LOTOW KOSMICZNYCH BY DOSZLO, MOZE EW. TROCHE POZNIEJ.

                > INTERNET, JAK JUZ MOWIELEM, NIE JEST ZADNYM PRZELOMOWYM WYNALAZKIEM.

                Bo ci nie pasuje do tezy?

                NIBY W CZYM NIE PASUJE ? POWODY WYJASNIALEM, WYSTARCZY PRZECZYTAC...

                Tylko tak się składa - w dyskutowanym kontekście - że nie należą one do szczególnie innowacyjnych, najoględniej mówiąc.

                NAWET W KOREI PN MAJA ATOMOWKE... ZA TO POLSKA JEST POTEGA INOWACYJNOSCI...
                • vogon.jeltz Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 19:45
                  > BY PIGULE ANTYKONCEPCYJNA NAZYWAC PRZELOMEM

                  Nawet sobie nie wyobrażasz (co zresztą przy twoim prawicowym poziomie umysłowości nikogo nie dziwi) jaką rewolucją była możliwość kontrolowania swojej płodności przez kobiety w porównaniu do czasów wcześniejszych. Wielu badaczy i intelektualistów (oczywiście takich prawdziwych, nie pokroju Korwina) uważa to za najważniejszy wynalazek XX wieku w dziedzinie medycyny, a z pewnością doprowadził on do największych przemian społecznych. Sam fakt, że mówi się po prostu "The Pill" o czymś świadczy.

                  > I TO JEST PODSTAWOWA KWESTIA.

                  To jest przede wszystkim jednostkowy przypadek na całej liście. Poza tym nie chodzi wyłącznie o finansowanie, ale o aktywne kształtowanie przez państwo postępu naukowo-technicznego i wymuszanie na "nieomylnym rynku" pewnych kierunków rozwoju (to zresztą dotyczy całej polityki gospodarczej - to dzięki ingerencji państwa swoją dzisiejszą potęgę zbudowały koncerny południowokoreańskie). Dzisiaj państwo umywa ręce - wyobrażasz sobie, żeby dzisiaj administracja amerykańska nakazała quasi-monopoliście Google'owi licencjonowanie wszystkim zainteresowanym jego technologii za darmo aby stymulować postęp w całej branży?

                  > I MAM UWIERZYC, ZE Z WOJSKIEM NIC NIE MIALA WSPOLNEGO

                  Nie "masz uwierzyć", bo nie mówimy o prawicowych bredniach, tylko masz się dowiedzieć. Tyle mniej więcej miała wspólnego, że astronauci byli z reguły pilotami wojskowymi i że z oceanu wyławiały ich wojskowe helikoptery.

                  > NIBY W CZYM NIE PASUJE ? POWODY WYJASNIALEM, WYSTARCZY PRZECZYTAC...

                  Ten bzdurny argument o WWW jako "języku opisu prostych stron"? Pewnie proste - ale wiele przełomowych wynalazków jest prostych, tylko trzeba na nie wpaść. Tyle że nie mówimy o WWW, które - choć oczywiście zrewolucjonizowało świat - jest tylko pochodną właściwego Internetu. Jak zwykle typowo korwinistyczny brak wiedzy. Dowiedz się, skąd się w ogóle wziął Internet, bo inaczej nie ma w ogóle sensu z tobą gadać.

                  > NAWET W KOREI PN MAJA ATOMOWKE

                  Ogarnij się chłopcze. Rozmawiamy o postępie i rzeczywistej innowacyjności, odkrywaniu i wymyślaniu nowych rzeczy, a nie powielaniu tego, co ktoś już dawno temu i z lepszym efektem opracował i skonstruował.

                  > ZA TO POLSKA JEST POTEGA INOWACYJNOSCI.

                  Tu się zgadzamy - Polska to jest i zawsze było zadupie kaczej piz.dy i nic się w tej kwestii nie zmieniło od stuleci. Nic przełomowego ani nawet sensownego nigdy w Polsce nie wymyślono.
                  • mykonid Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 20:20
                    Ale już Polacy tak;)))
                    • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 23:17
                      To bardziej Wszechpolacy... to taki wiesz... lepszy sort Polaka, co to języków nie zna, nic nie czytał, a i tak wszystko wie z pogadanek.
                      Ja osobiście sobie wypraszam, uważam się za Polaka... i uważam też, że pigułka antykoncepcyjna to nie mniejszy wynalazek niż antybiotyki (ach, podrażnię tu busowego baronka).
                      Nie wiem jak aron i niemota, ale ja jestem ojcem :)
                      • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 07.03.17, 06:35
                        Jeżeli antybiotyki dla Ciebie mają małe znaczenie to dlaczego przed epoką antybiotyków 50% kobiet umierało przed 20 rokiem zycia?
                        Dlaczego prawica uważa że kobieta to nie człowiek i jej śmierć nie jest ważna?
                        • qqbek Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 07.03.17, 14:06
                          Nie prawda aronku.
                          Do końca XIX wieku umierało około 30%.
                          Po upowszechnieniu się higieny, a zwłaszcza zasad antyseptyki w szpitalach umieralność ograniczono bardziej, niż po wprowadzeniu do stosowania Penicyliny.
                          I to jest zasługa Roberta Kocha. I to jest koniec XIX wieku... a nie końcówka lat 40-tych XX wieku.

                          Robisz sobie z antybiotyków złoty środek, ale nie masz racji.
                          Większy wpływ na poprawę stanu zdrowia dowolnej populacji miała zawsze poprawa warunków higienicznych i bytowych, niż dostęp do antybiotyków.

                          A prawica uważa kobietę za dwunożny inkubator, bo się jej boi. Z resztą jak ja widzę posłankę Pawłowicz, to też się jej boję ;)
                          • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 07.03.17, 18:26

                            A co było w szpitalach w których nie było antyseptyki? Dalej kobiety umierały. Dopiero antybiotyki to zmieniły. Dziś w biednej Afryce jest mniejsza szansa na śmierć kobiety przy porodzie niż 100 lat temu w najbogatszych krajach Europy. A szpitale w Afryce raczej nie są zbyt higieniczne. Ale mają antybiotyki.

                            Podsumowując - BMW to stan umysłu.
                            • qqbek Powinieneś bałwanie być już ignorowany. 07.03.17, 20:38
                              Ale zżera mnie ciekawość, co w świetle twoich "mądrości" powiesz:
                              O tym wykresie ?

                              A tym bardziej
                              O tym wykresie

                              Wygląda na to, że trend spadkowy w umieralności noworodków Szwecja notuje od 1860 przynajmniej... w 1950, kiedy upowszechniono antybiotyki miał on już tendencję hamującą, a największy postęp uzyskano pomiędzy 1860 a 1940 rokiem.

                              Powiedz mi aronku, jakie to antybiotyki wprowadzono do użytku przed 1940 rokiem?

                              Albo przeproś :)
                              • qqbek Re: Powinieneś bałwanie być już ignorowany. 07.03.17, 20:41
                                Ach przepraszam - to ogólna umieralność dzieci w wieku do lat 5 dla Szwecji. Jeszcze lepiej udowadnia chyba moją tezę, że da się żyć bez antybiotyków... byle czysto :)
                                • aron2004 Re: Powinieneś bałwanie być już ignorowany. 08.03.17, 04:55
                                  Nie no pewnie że da się żyć bez antybiotyków. Tu masz przykład
                                  parafia-siennica.pl/index.php?pokaz=a_czytelnia/artykuly/artykuly08/szczepionka
                                  Proboszcz mojej parafii podzielił się nie tak dawno refleksją na temat odnalezionego przezeń rejestru zgonów z początku XX wieku, z którego wynikało, iż średnio siedem na dziesięć pogrzebów dotyczyło niemowląt i dzieci. W roku 2008 mieliśmy w parafii tylko jeden zgon noworodka. Niewątpliwie zawdzięczamy to postępowi medycyny, lepszej opiece zdrowotnej oraz obowiązkowym szczepieniom.
                                • aron2004 Re: Powinieneś bałwanie być już ignorowany. 08.03.17, 05:16
                                  Jak sobie wyobrażasz czystość bez antybiotyków? A no tak, przecież masz BMW
                                  • samspade Ja pier... 08.03.17, 08:32
                                    aron2004 napisał:

                                    > Jak sobie wyobrażasz czystość bez antybiotyków?

                                    Normalnie matołku. Woda mydło itp.
                                  • galtomone Sorry ale ja gupi jestem - Aron wytlumacz 08.03.17, 10:59
                                    aron2004 napisał:

                                    > Jak sobie wyobrażasz czystość bez antybiotyków? A no tak, przecież masz BMW

                                    Jaki LOGICZNY zwiazek wg ciebie ma utrzymanie czystosci z antybiotykami i BMW???

                                    Myjesz podłogi w domu penicyliną a chcialbyc pocierać je BMW - czy jak???

                                    Bo nie rozumiem!
                                  • qqbek Re: Powinieneś bałwanie być już ignorowany. 08.03.17, 13:05
                                    Widzisz - moja prababka była szlachcianką, mój pradziad też był ubogim szlachcicem. Nie, nie mieszkali we dworze, tylko w zwykłym gospodarstwie pod Piaskami. Mieli kilkanaście morg ziemi (to naprawdę niedużo - coś około 10 ha), dwóch parobków, staw, kawałek lasu i trochę łąk. Z sielskich opowieści dziadka na temat tego, jak wyglądało życie na biednej polskiej wsi w latach 20-tych wyróżnia się jedna. Największą sensacją we wsi była moja prababka. Podobno jak jakaś kuma zobaczyła, że babka się kąpie, to przez całą wieś leciała wrzeszcząc "chodźcie wszystkie, W****owa znów się myje, to już drugi raz w tym tygodniu".

                                    Moja prababka uchodziła bowiem na wsi za wariatkę przedniego sortu.
                                    Z domu bowiem wyniosła zwyczaj kąpieli dwa do trzech razy w tygodniu.
                                    W latach 20-tych XX wieku w podlubelskiej wsi uchodziło to za objaw postradania zmysłów.
                              • aron2004 Re: Powinieneś bałwanie być już ignorowany. 08.03.17, 05:03
                                Powiedz mi skoro antybiotyki nic dobrego nie zrobiły to dlaczego 100 lat temu 70% zgonów to były zgony dzieci ( dziś 1%).
                                Naprawdę chciałbyś żyć w świecie gdzie umierają tysiące dzieci? Pewnie tak, w końcu masz BMW.
                                • qqbek Re: Powinieneś bałwanie być już ignorowany. 08.03.17, 13:05
                                  Przecież pokazałem Tobie, że mniej niż 2% dzieci... w cywilizowanym kraju... a nie w Polsce.
                      • galtomone BOSKIE!!! 08.03.17, 16:53
                        qqbek napisał:

                        > Wszechpolacy... to taki wiesz... lepszy sort Polaka, co to języków
                        > nie zna, nic nie czytał, a i tak wszystko wie z pogadanek.

                        Co najmniej hasło tygodnia! - dzieki :-)
                  • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 20:51
                    DOBRE... PRZECIEZ CI TWOI "INTELEKTUALISCI" SKROBIA SIE NA POTEGE...

                    wyobrażasz sobie, żeby dzisiaj administracja amerykańska nakazała quasi-monopoliście Google'owi licencjonowanie wszystkim zainteresowanym jego technologii za darmo aby stymulować postęp w całej branży?

                    NIE, BO WOLI SAMO Z TEGO CZERPAC.

                    to zresztą dotyczy całej polityki gospodarczej - to dzięki ingerencji państwa swoją dzisiejszą potęgę zbudowały koncerny południowokoreańskie

                    TAK, TAK... I WSZYSTKIE KONCERNY Z KRAJOW KAPITALISTYCZNYCH... TYLKO CIEKAWE DLACZEGO ZADNE Z KOMUNISTYCZNYCH...

                    GDYBY PANSTWO UMYLO RECE (A WCZESNIEJ COFNELO WPROWADZONE REGULACJE), TO BY BYL ROZWOJ, A NIE STAGNACJA.

                    JAKIE PRZELOMOWE ROZWIAZANIA ZASTOSOWANO W INTERNECIE ? TO JEST NORMALNY PROJEKT POWSTALY NA ZAMOWIENIE, W ODPOWIEDZI NA KONKRETNE POTRZEBY, ZADEN WYNALAZEK. TO JUZ CHOCBY SYSTEMY KODOWANIA DZWIEKU, TAKIE JAK MP3, BYLY BARDZIEJ REWOLUCYJNE.

                    Nic przełomowego ani nawet sensownego nigdy w Polsce nie wymyślono.

                    ZNALAZLO BY SIE TROCHE, WIEKSZOSC Z CZASOW GDY PANSTWO NIE WPIEPRZALO BY SIE DO WSZYSTKIEGO.
                    JA NP. WYMYSLILEM MOCE ELASTYCZNA. A TY CO WYMYSLILES ? :p
                    • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 08.03.17, 11:07
                      bimota napisał:

                      > to zresztą dotyczy całej polityki gospodarczej - to dzięki ingerencji państwa s
                      > woją dzisiejszą potęgę zbudowały koncerny południowokoreańskie
                      >
                      > TAK, TAK... I WSZYSTKIE KONCERNY Z KRAJOW KAPITALISTYCZNYCH... TYLKO CIEKAWE DL
                      > ACZEGO ZADNE Z KOMUNISTYCZNYCH...

                      A jakie sa cele przedsiebiorstwa w gospodarce kapitalistycznej i komunistycznej?
                      W jakich warunkach obie "firmy" dzialaja.

                      Nie dociera do ciebie ze nie ma jednego idealnego systemu?
                      Ani gospodarka socjalistyczna czy komunistyczna nie jest dobra w 100% ani kapitalistyczna bez zadnej kontroli bo rynek to nie cudotwórca.

                      Idealnie widac to w relacji pracodawca - pracownik. Gdyby rynek byl bez kontroli nie byloby zwiazkow zawodowych. A chyba nie powiesz, ze bez nich ssytacja pracownikow bylaby lepsza?

                      > GDYBY PANSTWO UMYLO RECE (A WCZESNIEJ COFNELO WPROWADZONE REGULACJE), TO BY BYL
                      > ROZWOJ, A NIE STAGNACJA.

                      Ty naprawde wierzysz w to co piszesz... na swoj sposob podziwiam jak mozna byc tak ograniczonym w percepcji rzeczywistosci,, procesow ktore sie odbywaja i rozumieniu historii.

                      Moze czasem warto sie zastanowic czy jesli tyle osob Ci mowi, od tak dlugiego czasu, ze sie mylisz.... to moze maja racje? - ale to takie retoryczne pytanie.


                      > JAKIE PRZELOMOWE ROZWIAZANIA ZASTOSOWANO W INTERNECIE ? TO JEST NORMALNY PROJEK
                      > T POWSTALY NA ZAMOWIENIE,

                      Kto zamowil internet, u kogo i po co i kto go licencjonuje wg ciebie?

                      > W ODPOWIEDZI NA KONKRETNE POTRZEBY, ZADEN WYNALAZEK.
                      > TO JUZ CHOCBY SYSTEMY KODOWANIA DZWIEKU, TAKIE JAK MP3, BYLY BARDZIEJ REWOLUCYJ
                      > NE.

                      To w odpowiedzi na czyje potrzeby i jakiego zastosowania prowadzila badania (i za czyja kase) np. Pani Skłodowska?

                      > JA NP. WYMYSLILEM MOCE ELASTYCZNA. A TY CO WYMYSLILES ? :p
                      >

                      Co wymysliles????
                      • bimota Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 08.03.17, 12:32
                        Ani gospodarka socjalistyczna czy komunistyczna nie jest dobra w 100% ani kapitalistyczna bez zadnej kontroli bo rynek to nie cudotwórca.

                        A SKAD TO, K., WIESZ, SKORO, JAK CHYBA SAM TWIERDZISZ, NIGDZIE NIE MA I NIE BYLO PANSTWA BEZ ZADNEJ KONTROLI ? NATOMIAST JEST PONAD WSZELKA WATPLIWOSC, NA WIELU PRZYKLADACH, UDOWODNIONE, ZE KOMUNIZM I SOCJALIZM W DLUZSZEJ PERSPEKTYWIE ZAWSZE PROWADZI NA DNO. JEST NATOMIAST WIELE PRZESLANEK ZA KAPITALIZMEM. BOGACTWO BIERZE SIE WYLACZNIE Z KAPITALIZMU. KOMUNIZM LADNIE BRZMI W TEORI, W PRAKTYCE JEST ODWROTNIE.

                        PRZYPUSZCZAM ZE W KOREI I BY BYL SUKCES Z PANSTWEM CZY BEZ. NA CZYM POLEGA TA POMOC PANSTWA ? NP. DAEWOO ZBAJCZYLO I NIKT IM NIE POMAGAL. W DZISIEJSZYCH STANACH TO NIE DO POMYSLENIA...

                        Idealnie widac to w relacji pracodawca - pracownik. Gdyby rynek byl bez kontroli nie byloby zwiazkow zawodowych. A chyba nie powiesz, ze bez nich ssytacja pracownikow bylaby lepsza?

                        A DLACZEGO NIE ? WATPIE BY BYLA GORSZA. TU ZNOW TRUDNO DYSKUTOWAC, BO SYSTEM JEST TOTALNIE PRZEREGULOWANY. ZWIAZKI TO PATOLOGIA, CHOCBY ZE WZGLEDU NA ICH FINANSOWANIE.

                        Moze czasem warto sie zastanowic czy jesli tyle osob Ci mowi, od tak dlugiego czasu, ze sie mylisz.... to moze maja racje? - ale to takie retoryczne pytanie.

                        JUZ CI 1000 RAZY MOWILEM, ZE DLA MNIE, W PRZECIWIENSTWIE DO CIEBIE, NIE WAZNE KTO I ILU MOWI, TYLKO CO, JAKIE MA ARGUMENTY.

                        Kto zamowil internet, u kogo

                        PRZECZYTAJ SOBIE CHOCBY W WIKI

                        To w odpowiedzi na czyje potrzeby i jakiego zastosowania prowadzila badania (i za czyja kase) np. Pani Skłodowska?

                        SWOJE WLASNE I NAS WSZYSTKICH.

                        PRZECIE MOWILEM WIELOKROTNIE...:

                        MOC ELASTYCZNA
                        • galtomone Oderwanie księżyca - WOW! 08.03.17, 13:21
                          bimota napisał:

                          > Ani gospodarka socjalistyczna czy komunistyczna nie jest dobra w 100% ani kapit
                          > alistyczna bez zadnej kontroli bo rynek to nie cudotwórca.
                          >
                          > A SKAD TO, K., WIESZ, SKORO, JAK CHYBA SAM TWIERDZISZ, NIGDZIE NIE MA I NIE BYL
                          > O PANSTWA BEZ ZADNEJ KONTROLI ?

                          Tu wlasnie klaniaja sie Twoje braki znajomosci histroii choć w podstawowym zakresie i /lub brak umiejetnosci wyciagania wnioskow i ekstrapolacji.

                          Wiem to gdyz:
                          - rzeczywistosc - np. upadek ZSRR, nedza Korei Pn czy Kuby (i klopoty kilku innych Panstw) - potwierdza iz ten model gospodarczy sie nie sprawdza
                          - rzeczywistosc i historia pokazuja tez do czego prowadzi niekontrolowana gospodarka kapitalistyczna - patrz sytuacja np. pracownikow przed powstaniem zwiazkow zawodowych, przerazenie rewolucja na zachodzie czy wreszcie obecne klopoty wywolane globalizacja z powodu blednego modelu spoleczno - gospodarczego

                          > NATOMIAST JEST PONAD WSZELKA WATPLIWOSC, NA WIE
                          > LU PRZYKLADACH, UDOWODNIONE, ZE KOMUNIZM I SOCJALIZM W DLUZSZEJ PERSPEKTYWIE ZA
                          > WSZE PROWADZI NA DNO.

                          Owszem... i nie jest jedyny...

                          > JEST NATOMIAST WIELE PRZESLANEK ZA KAPITALIZMEM. BOGACTWO
                          > BIERZE SIE WYLACZNIE Z KAPITALIZMU. KOMUNIZM LADNIE BRZMI W TEORI, W PRAKTYCE
                          > JEST ODWROTNIE.

                          Gdyby bylo tak rozowo to kapitaliscie nie drzeliby ze strachu przed rewolucja komunistyczna w XIX wieku, bo przeciez robotnicy tez by byli bogaci i szczesliwi....

                          Raczej nikt nie wywoluje rewolucji z nodow - przynajmiej tak bylo do tej pory....

                          > PRZYPUSZCZAM ZE W KOREI I BY BYL SUKCES Z PANSTWEM CZY BEZ. NA CZYM POLEGA TA P
                          > OMOC PANSTWA ? NP. DAEWOO ZBAJCZYLO I NIKT IM NIE POMAGAL. W DZISIEJSZYCH STANA
                          > CH TO NIE DO POMYSLENIA...

                          To zle przypuszczasz. A Daewoo coz... troche glupi przyklada dalesi nawet nie wiesz dlaczego - prawda? :-) Bo wrecz zaprzecza twojej tezie "cudownego kapitalizmu i kapitalisty"

                          Wiesz dlaczego koncern zbankrutowal?

                          > Idealnie widac to w relacji pracodawca - pracownik. Gdyby rynek byl bez kontrol
                          > i nie byloby zwiazkow zawodowych. A chyba nie powiesz, ze bez nich ssytacja pra
                          > cownikow bylaby lepsza?
                          >
                          > A DLACZEGO NIE ? WATPIE BY BYLA GORSZA. TU ZNOW TRUDNO DYSKUTOWAC, BO SYSTEM JE
                          > ST TOTALNIE PRZEREGULOWANY. ZWIAZKI TO PATOLOGIA, CHOCBY ZE WZGLEDU NA ICH FINA
                          > NSOWANIE.

                          Znow widac twoj absolutny brak wiadomosci i ojarzenia faktow.

                          Sprawdz jak wygladala sytuacja robotnikow w czasach przedzwiazkowych i dlaczego chcieli ochrony zwiazkow.
                          I odpowiedz na pytanie czemu zachod i kapitalisci bali sie rozlewu komunizmu, skoro robotnikom bylo tak swietnie????

                          > JUZ CI 1000 RAZY MOWILEM, ZE DLA MNIE, W PRZECIWIENSTWIE DO CIEBIE, NIE WAZNE
                          > KTO I ILU MOWI, TYLKO CO, JAKIE MA ARGUMENTY.

                          To dla ciebie tez nie wazne bo ich nie przyjmujesz. Masz strzepki informacji o swiecie z tu i uwdzie, ulozyles je sobie w jakas calosc i nie przyjmujesz do wiadomosci, ze jest bleda. Stad tez, z brkau wiedzy wierzysz w bzdury Koriwna, bo nie masz dosc informacji by zrozumiec ze opowiada bzdury.

                          Co zreszta wyzej ci pokazalem. Nie pisalbys - "WATPIE BY BYLA GORSZA." [sytuacaj robotnikow czy generalnie pracownikow bez zwiazkow zawodowych] gdybys WIEDZIAL/PAMIETAL jaka byla i jakie prawa zwiazki wywalczyly.

                          Ot chocby prawo urlopu... Na zachodzie dopiero na przelomie XIX/XX urlop zaczal tez dotykac nie tylko elite...


                          > Kto zamowil internet, u kogo
                          >
                          > PRZECZYTAJ SOBIE CHOCBY W WIKI

                          Pytam Ciebie - ja odpowiadam ci konkretnie na twoje brednie.
                          Ale jesli chcesz (tylko nie wiem po co) tez moge ogrniczy sie do popierania swoich argumentow odp. typu - przeczytaj sobie.

                          > To w odpowiedzi na czyje potrzeby i jakiego zastosowania prowadzila badania (i
                          > za czyja kase) np. Pani Skłodowska?
                          >
                          > SWOJE WLASNE I NAS WSZYSTKICH.

                          Nas wszystkich????

                          > PRZECIE MOWILEM WIELOKROTNIE...:

                          To Twoja strona i przemyslenia? WOW!
                          • vogon.jeltz Re: Oderwanie księżyca - WOW! 08.03.17, 13:41
                            > Masz strzepki informacji o swiecie z tu i uwdzie

                            False. Wszystko wskazuje na to, że on nie ma nawet strzępków informacji o świecie, tylko dezinformacje, kłamstwa, stereotypy i brednie rozpowszechniane przez typów pokroju Korwina i Cejrowskiego.
                            • galtomone Re: Oderwanie księżyca - WOW! 08.03.17, 15:53
                              vogon.jeltz napisał:

                              > > Masz strzepki informacji o swiecie z tu i uwdzie
                              >
                              > False. Wszystko wskazuje na to, że on nie ma nawet strzępków informacji o świec
                              > ie, tylko dezinformacje, kłamstwa, stereotypy i brednie rozpowszechniane przez
                              > typów pokroju Korwina i Cejrowskiego.

                              Taka mozliwosc takze istnieje, ale chcialem byc "wierzacy w ludzi" i dac chlopu szanse ;-)
                          • bimota Re: Oderwanie księżyca - WOW! 08.03.17, 14:00
                            - rzeczywistosc - np. upadek ZSRR, nedza Korei Pn czy Kuby (i klopoty kilku innych Panstw) - potwierdza iz ten model gospodarczy sie nie sprawdza

                            NA PRZYKLADACH KOMUNISTYCZNYCH WIESZ JAK DZIALA KAPITALIZM...

                            patrz sytuacja np. pracownikow przed powstaniem zwiazkow zawodowych

                            NO I JAKA JEST TERAZ ?

                            wreszcie obecne klopoty wywolane globalizacja z powodu blednego modelu spoleczno - gospodarczego

                            NO WLASNIE...

                            Gdyby bylo tak rozowo to kapitaliscie nie drzeliby ze strachu przed rewolucja komunistyczna w XIX wieku, bo przeciez robotnicy tez by byli bogaci i szczesliwi....

                            CALE SZCZESCIE, ZE ZROBILI REWOLUCJIE I POZNIEJ OPLYWAL WRECZ SZCZESCIEM...

                            Ot chocby prawo urlopu..

                            ZABRANIANO KIEDYS URLOPU ? TERAZ ZDAJE SIE MAMY AFERE, ZE NP. SEDZIOWIE NIE CHCA BRAC URLOPOW... MOZE JESZCZE MAM WROCIC DO CZASOW JASKINIOWCOW ?

                            Wiesz dlaczego koncern zbankrutowal?

                            BO NIE BYL KONKURENCYJNY... JAK MOZE BYC INNA PRZYCZYNA...

                            Koncepcja Internetu[edytuj]
                            Projekt globalnej sieci komputerów opisał w 1960 roku J. Licklider[1]. Twórcą koncepcji Internetu jest Paul Baran, który w 1962 roku opublikował 12-tomową pracę, będącą projektem wytrzymałych, rozproszonych (nie gwiaździstych) sieci cyfrowych transmisji danych, zdolnych przetrwać przewidywaną wówczas III wojnę światową, wykonanym na zlecenie Amerykańskich Sił Zbrojnych[2].

                            ARPANET[edytuj]
                            Historia Internetu zaczyna się 29 października 1969 roku, kiedy to w Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles (UCLA), a wkrótce potem w trzech następnych uniwersytetach zainstalowano w ramach eksperymentu finansowanego przez ARPA (Advanced Research Project Agency), zajmującą się koordynowaniem badań naukowych na potrzeby wojska, pierwsze węzły sieci ARPANET – bezpośredniego przodka dzisiejszego Internetu. Eksperyment miał zbadać możliwość zbudowania sieci komputerowej bez wyróżnionego punktu centralnego, która mogłaby funkcjonować nawet pomimo uszkodzenia pewnej jej części. Wszystkie istniejące do tej pory sieci zarządzane były przez jeden główny komputer, którego awaria pozbawiała możliwości pracy całą sieć. Sieć taka nie nadawała się do dowodzenia armią podczas wojny, gdyż główny węzeł sieci byłby pierwszym celem ataku przeciwnika. Postanowiono więc wypróbować zaproponowaną kilka lat wcześniej przez Paula Barana, pracownika RAND Corporation, koncepcję sieci rozproszonej.

                            W ciągu dwóch następnych lat sieć była rozbudowywana, w pracach nad nią brała udział coraz większa liczba naukowców z różnych ośrodków. Trzeba było opracować konkretne aplikacje, umożliwiające wykorzystanie możliwości komunikacyjnych dawanych przez sieć; jednym z pierwszych zastosowań było zdalne wykonywanie obliczeń na komputerach dużej mocy znajdujących się w innych ośrodkach.

                            TCP/IP i DNS[edytuj]
                            TCP/IP odnosi się do nazwy dwóch protokołów: Transmission Control Protocol i Internet Protocol. TCP to protokół kontroli transmisji, według którego dane przesyłane w Internecie rozbijane są u nadawcy na tzw. pakiety i z powrotem składane w jedną całość u odbiorcy. IP to protokół definiujący sposób adresowania. Dowolne dwa komputery używające TCP/IP mogą być połączone ze sobą. Jeżeli w części sieci wystąpi usterka, informacja ominie ten fragment i inną drogą trafi do celu. Protokół TCP jest formalnie niezależny od IP – to znaczy można go stosować z innym niż IP systemem identyfikacji komputerów.

                            Sieć ARPANET stosowała pierwotnie kilka różnych sposobów identyfikowania komputerów i dopiero prace Jona Postela, na początku lat 80. XX w. doprowadziły do ich unifikacji w postaci obecnie znanej. Jon Postel stworzył też w latach 1982-1983 drugi podstawowy filar Internetu: system DNS, który wiąże numery IP komputerów z hierarchicznie budowanymi nazwami domen internetowych.

                            W roku 1983 protokoły TCP/IP przyjęte zostały jako Standardy Wojskowe. W tym też czasie do powszechnego użycia wszedł termin Internet. W roku 1989, gdy porzucono projekt ARPANET, Internet przejęły uniwersytety i organizacje naukowe. Również osoby prywatne i instytucje komercyjne zaczęły dostrzegać korzyści płynące z wykorzystania Internetu. Zakaz używania go do celów komercyjnych wydany przez National Science Foundation uniemożliwiał jego rozwój w tym kierunku. Cofnięcie tego zakazu w 1991 roku udostępniło Internet szerszemu gronu użytkowników. Od tego czasu można go również używać do celów czysto komercyjnych takich jak reklama, czy sprzedaż.

                            World Wide Web[edytuj]
                            W marcu 1989 roku Tim Berners-Lee oraz Robert Cailliau złożyli do CERN-u projekt stworzenia sieci dokumentów hipertekstowych, o nazwie World Wide Web. Miał to być zbiór dokumentów hipertekstowych, który miał ułatwić pracę w CERN-ie. W grudniu 1990 roku Tim Berners-Lee stworzył podstawy HTML i pierwszą stronę internetową. Dwa lata później została napisana pierwsza graficzna przeglądarka WWW o nazwie Mosaic. W 1994 roku współtwórca przeglądarki Mosaic – Marc Andreessen z University of Illinois założył w Kalifornii firmę Netscape Communications. Wkrótce po ukazaniu się na rynku komercyjnej wersji przeglądarki, firma Netscape wydała zaawansowany Netscape Commerce S.

                            Oprócz standardowego udostępniania stron WWW innym użytkownikom, dawał on możliwość przesyłania danych bezpiecznym połączeniem szyfrowanym. Mogły więc być przesyłane poufne dane, gdyż mogły one być odczytane tylko przez adresowanego odbiorcę. Pozwoliło to stworzyć nowe zastosowania Internetu, który zaczął się bardzo gwałtownie rozwijać.

                            Dzisiejsi użytkownicy Internetu to wielomiliardowa społeczność, która ciągle się powiększa. Coraz częściej informacje drukowane odsyłają odbiorcę do informacji publikowanych w Internecie.

                            Nas wszystkich????

                            NIE PRZYDAJA CI SIE JEJ WYNALAZKI ?

                            To Twoja strona i przemyslenia? WOW!

                            PRZECIE NIE TWOJE, BO ICH NIE POSIADASZ...
                            • vogon.jeltz Re: Oderwanie księżyca - WOW! 08.03.17, 14:14
                              Nawet jeśli przyjmiemy twoją dość naciąganą tezę, że Internet był wynalazkiem "na zamówienie" to niby w jaki sposób przekreśla to jego przełomowość?
                              • bimota Re: Oderwanie księżyca - WOW! 08.03.17, 14:28
                                JA NIE TWIERDZILEM, ZE AKURAT TO PRZEKRESLA...
                                • vogon.jeltz Re: Oderwanie księżyca - WOW! 08.03.17, 14:55
                                  Cyt: "JAKIE PRZELOMOWE ROZWIAZANIA ZASTOSOWANO W INTERNECIE ? TO JEST NORMALNY PROJEKT POWSTALY NA ZAMOWIENIE, W ODPOWIEDZI NA KONKRETNE POTRZEBY, ZADEN WYNALAZEK. "
                                  • bimota Re: Oderwanie księżyca - WOW! 08.03.17, 17:03
                                    OK, MOZNA TAK BYLO OEBRAC...

                                    GLOWNIE CHODZILO, ZE JEST TO NORMALNY PROJEKT, NIE UZYWAL ZADNYCH PRZLOMOWYCH ROZWIAZAN.

                                    A NA ZAMOWIENIE... NO RACZEJ NIE ZAMIAWIA SIE NP. MASZYNY DO TELEPORTACJI, TYLKO RZECZY REALNE, ZWYCZAJNE...
                                    • vogon.jeltz Re: Oderwanie księżyca - WOW! 08.03.17, 17:49
                                      > NIE UZYWAL ZADNYCH PRZLOMOWYCH ROZWIAZAN.

                                      No nie używał. Samolot też nie używał żadnych przełomowych rozwiązań. Sam po prostu był przełomowym rozwiązaniem.

                                      > NO RACZEJ NIE ZAMIAWIA SIE NP. MASZYNY DO TELEPORTACJI,
                                      > TYLKO RZECZY REALNE, ZWYCZAJNE...

                                      ... konkretne, bazujące na istniejącej technologii. A tu było raczej coś typu: "słuchajcie, wymyślcie coś, żeby nam jednym nukiem nie rozpiździli centrum łączności".
                                      • bimota Re: Oderwanie księżyca - WOW! 08.03.17, 22:31
                                        Samolot też nie używał żadnych przełomowych rozwiązań.

                                        UZYWAL

                                        Sam po prostu był przełomowym rozwiązaniem.

                                        A INTERNET NIE BYL.
                                        • vogon.jeltz Re: Oderwanie księżyca - WOW! 09.03.17, 10:07
                                          > UZYWAL

                                          Jakich?

                                          > A INTERNET NIE BYL.

                                          Był. Wcześniej nic podobnego nie istniało, a ten wynalazek okazał się światowym sukcesem.
                                          • bimota Re: Oderwanie księżyca - WOW! 09.03.17, 11:32
                                            Jakich?

                                            NP. ODPOWIEDNIE PROPORCJE I KSZTALT SKRZYDEL.

                                            Był. Wcześniej nic podobnego nie istniało, a ten wynalazek okazał się światowym sukcesem

                                            BO NIE BYLO ZAPOTRZEBOWANIA.
                                            • vogon.jeltz Re: Oderwanie księżyca - WOW! 09.03.17, 11:51
                                              > NP. ODPOWIEDNIE PROPORCJE I KSZTALT SKRZYDEL.

                                              Zestaw protokołów gwarantujących niezawodność transmisji.
                                              • bimota Re: Oderwanie księżyca - WOW! 09.03.17, 13:03
                                                I WCZESNIEJ TEGO NIE BYLO ? ILE IM TO SKOMPLIKOWANE DZIELO ZAJELO ? BO NAD SKRZYDLAMI TO TYSAICE LAT BIEDZILI...
                                                • vogon.jeltz Re: Oderwanie księżyca - WOW! 09.03.17, 13:19
                                                  > I WCZESNIEJ TEGO NIE BYLO ?

                                                  No, nie było.

                                                  > ILE IM TO SKOMPLIKOWANE DZIELO ZAJELO ?

                                                  A jakie to ma znaczenie? Od kiedy przełomowość wynalazku mierzy się ilością czasu poświęconego na jego opracowanie?

                                                  > BO NAD SKRZYDLAMI TO TYSAICE LAT BIEDZILI...

                                                  Przypuszczam, że wątpię. Poza szkicami Leonarda da Vinci (i bajką o Dedalu) znasz jakieś inne wcześniejsze prace nad skrzydłami?
                                                  • bimota Re: Oderwanie księżyca - WOW! 09.03.17, 13:50
                                                    No, nie było.

                                                    BYLY SIECI, WIEC MUSIALY BYC

                                                    A jakie to ma znaczenie? Od kiedy przełomowość wynalazku mierzy się ilością czasu poświęconego na jego opracowanie?

                                                    OD ZAWSZE

                                                    Przypuszczam, że wątpię. Poza szkicami Leonarda da Vinci (i bajką o Dedalu) znasz jakieś inne wcześniejsze prace nad skrzydłami?

                                                    NIE TYLKO SZKICE, ALE NAWET MODELE Z CZASOW STAROZYTNYCH. A NAWET JAK BYM NIE ZNAL, TO BY NIC NIE ZNACZYLO...
                            • galtomone Re: Oderwanie księżyca - WOW! 08.03.17, 16:03
                              bimota napisał:

                              > - rzeczywistosc - np. upadek ZSRR, nedza Korei Pn czy Kuby (i klopoty kilku inn
                              > ych Panstw) - potwierdza iz ten model gospodarczy sie nie sprawdza
                              >
                              > NA PRZYKLADACH KOMUNISTYCZNYCH WIESZ JAK DZIALA KAPITALIZM...

                              A gdzie w tej czesci mojej odpowiedzi cos o kapitalizie wyczytales??? Chlopie!!!! Czytanie ze zrozumienim sie klania. W przciwienstwie do Twich durnych lakonicznych i nieczego nie wyjasniajacych odpowiedzi odnioslem sie do calosci Twojego pytania.

                              Niesty potwierdzilo sie, ze znow zmaronowalem czas i wyslilalem sie na prozno bo nie zrozumiales.

                              > patrz sytuacja np. pracownikow przed powstaniem zwiazkow zawodowych
                              >
                              > NO I JAKA JEST TERAZ ?

                              Lepsza.
                              Sam fakt, ze zadales wlasnie TO PYTANIE najdobitniej pokazuje, ze niestety (z przykroscia to pisze) jestes idiota.

                              > wreszcie obecne klopoty wywolane globalizacja z powodu blednego modelu spoleczn
                              > o - gospodarczego
                              >
                              > NO WLASNIE...

                              A globalizm to "dziecko" komunizmu czy kapitalizmu bez dostatenczej kontroli? - pyt retoryczne - ja odpowiedz znam a twoje No Wlasnie potwierdza teze, ze kapitalizm sa w sobie to tez zadne "lekarstwo"

                              > Gdyby bylo tak rozowo to kapitaliscie nie drzeliby ze strachu przed rewolucja k
                              > omunistyczna w XIX wieku, bo przeciez robotnicy tez by byli bogaci i szczesliwi
                              > ....
                              >
                              > CALE SZCZESCIE, ZE ZROBILI REWOLUCJIE I POZNIEJ OPLYWAL WRECZ SZCZESCIEM...

                              Na zachodzie??? Rewolujce komunistyczna??? Moze Ta twoje glupota wynika ze ty jakies dziwne ksiazki czytales... Kto ci takie bajki sprzedal?

                              > Ot chocby prawo urlopu..
                              >
                              > ZABRANIANO KIEDYS URLOPU ? TERAZ ZDAJE SIE MAMY AFERE, ZE NP. SEDZIOWIE NIE CHC
                              > A BRAC URLOPOW... MOZE JESZCZE MAM WROCIC DO CZASOW JASKINIOWCOW ?

                              Owszem zabraniano.

                              > Wiesz dlaczego koncern zbankrutowal?
                              >
                              > BO NIE BYL KONKURENCYJNY... JAK MOZE BYC INNA PRZYCZYNA...

                              Sprawdz zamiast sie osmieszac.


                              > Koncepcja Internetu[edytuj]
                              > Projekt globalnej sieci komputerów opisał w 1960 roku J. Licklider[1]. Twórcą k

                              Tyle to ja wiem... interesowala mnie Twoja wiedza...

                              BTW: zacytuj fragment ktory odpowiada na pytanie - Kto zamowil internet - bo o to pytalem

                              > Nas wszystkich????
                              >
                              > NIE PRZYDAJA CI SIE JEJ WYNALAZKI ?

                              OOO dwa konkretne pytania:

                              1. Jakie to WYNALAZKI ma na swoim koncie szanowana Pani Maria?
                              2. W jaki sposb moj zakup ich dzis finansuje jej badania 100 lat temu????

                              > To Twoja strona i przemyslenia? WOW!
                              >
                              > PRZECIE NIE TWOJE, BO ICH NIE POSIADASZ...

                              Auć... ale celna uwaga. A skoro już zbadaeś, że księżyc nam nie ucieknie... to co kolejnego?
                              Może sprawdż czy ziemia jest okrągłą.... tak na wszelki wypadek!
                              • bimota Re: Oderwanie księżyca - WOW! 08.03.17, 16:50
                                A gdzie w tej czesci mojej odpowiedzi cos o kapitalizie wyczytales??? Chlopie!!!! Czytanie ze zrozumienim sie klania. W przciwienstwie do Twich durnych lakonicznych i nieczego nie wyjasniajacych odpowiedzi odnioslem sie do calosci Twojego pytania.

                                A MOJE PYTANIE BRZMIALO: SKAD WIESZ JAK DZIALA KAPITALIZM...

                                Sam fakt, ze zadales wlasnie TO PYTANIE najdobitniej pokazuje, ze niestety (z przykroscia to pisze) jestes idiota.

                                JA ZWYCZAJNIE SLYSZE WIECZNE NARZEKANIA LEWACTWA...

                                A globalizm to "dziecko" komunizmu czy kapitalizmu bez dostatenczej kontroli?

                                SKORO MAMY SOCJALIZM I KONTROLE, TO NIBY KOGO INNEGO...

                                Na zachodzie??? Rewolujce komunistyczna??? Moze Ta twoje glupota wynika ze ty jakies dziwne ksiazki czytales... Kto ci takie bajki sprzedal?

                                PRZECIE ODNOSZE SIE WYLOACZNIE DO TWOICH TYPOCIN. NIE WIEM CZY PISALES O WSCHODZIE, CZY ZACHODZIE...

                                Owszem zabraniano.

                                TERAZ TEZ ZABRANIAJA. WG PRAWA NAWET JAK CI URLOP DADZA, TO MOGA CI GO W KAZDEJ CHWILI PRZERWAC I WEZWAC DO PRACY. MNIE ZWOLNILI Z DNIA NA DZIEN, BO WYJECHALEM NA 2 DNI NA UROCZYSTOSC RODZINNA, MOZE ZALOZE IM SPRAWE, CIEKAWE CO SAD NA TO...

                                Sprawdz zamiast sie osmieszac.

                                I TAK WYGLADA TO TWOJE SKRUPULATNE I RZECZOWE ROZMAWIANIE... DOPIERO CO MIALEM WYPOMINANE...

                                BTW: zacytuj fragment ktory odpowiada na pytanie - Kto zamowil internet - bo o to pytalem

                                ODPOWIADALEM Z 100 RAZY - CERN

                                1. Jakie to WYNALAZKI ma na swoim koncie szanowana Pani Maria?
                                2. W jaki sposb moj zakup ich dzis finansuje jej badania 100 lat temu????

                                1. NP. RAD I POLON
                                2. NIE WIEM

                                Auć... ale celna uwaga. A skoro już zbadaeś, że księżyc nam nie ucieknie... to co kolejnego?

                                NIE, ZE NIE UCIEKNIE, BO UCIEKNIE. ZBADALEM SLUSZNOSC TEORII. ZBADALEM TEZ INNE RZECZY, DO CZEGO BEZPOSREDNIO PODALEM CI ODNOSNIK. KOLEJNE BEDZIE ZAPEWNE BADANIE WIELKOSCI KOL I INNYCH PARAMETROW NA JAZDE... I O KAZIRODZTWIE BEDZIE, TO CI SIE POWINNO SPODOBAC. :p
                                • galtomone A ty Szymek mowisz ze postepu nie ma!!!! 08.03.17, 17:08
                                  bimota napisał:

                                  > A gdzie w tej czesci mojej odpowiedzi cos o kapitalizie wyczytales??? Chlopie!!
                                  > !! Czytanie ze zrozumienim sie klania. W przciwienstwie do Twich durnych lakoni
                                  > cznych i nieczego nie wyjasniajacych odpowiedzi odnioslem sie do calosci Twojeg
                                  > o pytania.
                                  >
                                  > A MOJE PYTANIE BRZMIALO: SKAD WIESZ JAK DZIALA KAPITALIZM...

                                  A ja ci odpowiedzialem o jednym i drugim. Ale i tak nie pomoglo...

                                  > Sam fakt, ze zadales wlasnie TO PYTANIE najdobitniej pokazuje, ze niestety (z p
                                  > rzykroscia to pisze) jestes idiota.
                                  >
                                  > JA ZWYCZAJNIE SLYSZE WIECZNE NARZEKANIA LEWACTWA...

                                  Ja nie narzekam tylko stwierdzam fakt.
                                  Znow nie zrozumiales.
                                  >
                                  > A globalizm to "dziecko" komunizmu czy kapitalizmu bez dostatenczej kontroli?
                                  >
                                  > SKORO MAMY SOCJALIZM I KONTROLE, TO NIBY KOGO INNEGO...

                                  A my socjalizm mamy na swiecie? Aaaaa.... no to sorry. Bo mnie sie zdawalo, ze jednak kapitalizm.

                                  > Na zachodzie??? Rewolujce komunistyczna??? Moze Ta twoje glupota wynika ze ty j
                                  > akies dziwne ksiazki czytales... Kto ci takie bajki sprzedal?
                                  >
                                  > PRZECIE ODNOSZE SIE WYLOACZNIE DO TWOICH TYPOCIN. NIE WIEM CZY PISALES O WSCHOD
                                  > ZIE, CZY ZACHODZIE...

                                  Nie wiesz bo nie zrozumiales tego co przeczytales.

                                  > Owszem zabraniano.
                                  >
                                  > TERAZ TEZ ZABRANIAJA. WG PRAWA NAWET JAK CI URLOP DADZA, TO MOGA CI GO W KAZDEJ
                                  > CHWILI PRZERWAC I WEZWAC DO PRACY.

                                  Abstrachujac od tego, ze rozmoawiazy o urlopie generalnie jako czyms co funkcjonuje w nowoczesnych panstwach a kiedys nie istnialo dla przecietnego czlowieka. To dodaj jeszcze, ze moga cie wezac z PLATNEGO urlopu.

                                  Zakladam, ze ty jako przeciwnik socjalizmu z takich dobrodziejstw jak urlop i to jeszcze PLATNY nie korzystasz bo sie to z twoim sumieniem kapitalisty kloci? :-)

                                  > MNIE ZWOLNILI Z DNIA NA DZIEN, BO WYJECHALE
                                  > M NA 2 DNI NA UROCZYSTOSC RODZINNA, MOZE ZALOZE IM SPRAWE, CIEKAWE CO SAD NA TO
                                  > ...

                                  Ja to nie jestem zaszokowany tym, ze cie zwolnili tylko tym ze ktos cie chcial zatrudnic.... A co?? Lopate ze soba zabrales z "biura" jak wyjezdzales???
                                  Moze stad zwolnienie...

                                  > Sprawdz zamiast sie osmieszac.
                                  >
                                  > I TAK WYGLADA TO TWOJE SKRUPULATNE I RZECZOWE ROZMAWIANIE... DOPIERO CO MIALEM
                                  > WYPOMINANE...

                                  Przyjmuje twoja taktyke - fajnie ci? Sprawdziles?

                                  > BTW: zacytuj fragment ktory odpowiada na pytanie - Kto zamowil internet - bo o
                                  > to pytalem
                                  >
                                  > ODPOWIADALEM Z 100 RAZY - CERN

                                  Taaaa??? Bo moje zrodlo pisze tak:

                                  "The origins of the Internet date back to research commissioned by the United States federal government in the 1960s to build robust, fault-tolerant communication via computer networks. The primary precursor network, the ARPANET, initially served as a backbone for interconnection of regional academic and military networks in the 1980s."

                                  > 1. Jakie to WYNALAZKI ma na swoim koncie szanowana Pani Maria?
                                  > 2. W jaki sposb moj zakup ich dzis finansuje jej badania 100 lat temu????
                                  >
                                  > 1. NP. RAD I POLON
                                  > 2. NIE WIEM

                                  1. Rad i polon to pierwiastki i jak juz to raczej zaliczylbym je do dzialu odkrycia naukowe.

                                  BTW: "Wynalazek – nowatorskie, oryginalne rozwiązanie problemu technicznego." - jaki problem techniczny rozwiazuje rad i polon?

                                  2. Jak nie wiesz to po cholere piszesz: ze ja, my wszyscy fiansujemy/finansowlismy jej badania???

                                  Znaczy cos palnales tylko nie masz jak tego wytlumaczyc...

                                  > Auć... ale celna uwaga. A skoro już zbadaeś, że księżyc nam nie ucieknie... to
                                  > co kolejnego?
                                  >
                                  > NIE, ZE NIE UCIEKNIE, BO UCIEKNIE. ZBADALEM SLUSZNOSC TEORII.

                                  A ty Szymek mowisz ze postepu nie ma!!!

                                  A tu takie teorie naukowe sie nam NA NASZYCH OCZACH potwierdzaja!!!

                                  No... to teraz sprawdz slusznosc teorii o okraglosci ziemi vs teorii, ze to oszustwo bo jest plaska.

                                  Warto w koncu porywac sie na wielkie rzeczy ipotwierdzac nie sprawdzone teorie - nobla to kiedy sie spodziewasz???
                                  • bimota Re: A ty Szymek mowisz ze postepu nie ma!!!! 08.03.17, 17:32
                                    Ja nie narzekam tylko stwierdzam fakt.
                                    Znow nie zrozumiales.

                                    NIE MOWILEM, ZE CALEGO LEWACTWA...

                                    A my socjalizm mamy na swiecie? Aaaaa.... no to sorry. Bo mnie sie zdawalo, ze jednak kapitalizm.

                                    TOBIE WIECZNIE COS SIE ZDAJE. MAMY MIESZANKE, NA PEWNO NIE WOLNY RYNEK, CO WCZESNIEJ POTWIERDZALES.

                                    Nie wiesz bo nie zrozumiales tego co przeczytales.

                                    WATPIE CZY SAM ROZUMIESZ...

                                    a kiedys nie istnialo dla przecietnego czlowieka

                                    ZRODLO ? WYBORCZA ? WIELE RZECZY 100 LAT TEMU NIE ISTNIALO, WIELE TEZ ISTNIALO, KTORYCH NIE MA OBECNIE...

                                    To dodaj jeszcze, ze moga cie wezac z PLATNEGO urlopu.

                                    A CO ZA ROZNICA Z JAKIEGO... I CO MA DO RZECZY CO ZAKLADASZ ?

                                    Taaaa??? Bo moje zrodlo pisze tak:

                                    NO I... ?

                                    BTW: "Wynalazek – nowatorskie, oryginalne rozwiązanie problemu technicznego." - jaki problem techniczny rozwiazuje rad i polon?

                                    2. Jak nie wiesz to po cholere piszesz: ze ja, my wszyscy fiansujemy/finansowlismy jej badania???

                                    PRZYCZYNILY SIE DO POWSTANIA BOMB I ELEKTROWNI ATOMOWYCH.

                                    2. WATPIE BYM TO PISAL.

                                    A ty Szymek mowisz ze postepu nie ma!!!

                                    TO TEORIA STARA JAK SWIAT

                                    NOBLA OPANOWALO LEWACTWO...
                                  • vogon.jeltz Re: A ty Szymek mowisz ze postepu nie ma!!!! 08.03.17, 17:57
                                    > A tu takie teorie naukowe sie nam NA NASZYCH OCZACH potwierdzaja!!!

                                    Ej, ale Księżyc faktycznie oddala się od Ziemi o kilka cm rocznie. Nie wiem tylko, czy zdąży uciec zanim pożre go wraz Ziemią Słońce wchodzące w stadium czerwonego olbrzyma. Bimota, może byś policzył?
                                    • bimota Re: A ty Szymek mowisz ze postepu nie ma!!!! 08.03.17, 22:25
                                      A GDZIE ON, WG CIEBIE, MIAL BY UCIEC ?
                                      • vogon.jeltz Re: A ty Szymek mowisz ze postepu nie ma!!!! 09.03.17, 09:49
                                        No jak to gdzie? Na orbitę okołosłoneczną.
                                        • bimota Re: A ty Szymek mowisz ze postepu nie ma!!!! 09.03.17, 11:33
                                          NO TO TWOJE WIELKIE SLONCE I TAK GO SIEGNIE...
                                          • vogon.jeltz Re: A ty Szymek mowisz ze postepu nie ma!!!! 09.03.17, 11:44
                                            Poproś kogoś inteligentnego, żeby ci wyjaśnił, że dokładnie to napisałem. Prosząc, żebyś policzył, czy pożarcie przez Słońce nastąpi przed ewentualnym usamodzielnieniem się Księżyca, chciałem dać ci szansę, ale ty naprawdę masz elementarne braki w czytaniu ze zrozumieniem.
                                            • bimota Re: A ty Szymek mowisz ze postepu nie ma!!!! 09.03.17, 13:01
                                              NAPISALES TO:

                                              "czy zdąży uciec zanim pożre go wraz Ziemią Słońce"

                                              POPROS KOGOS INTELIGENTNEGO, BY CI WYJASNIL CO PRZEZ TO ZROZUMIAL.
                                              • vogon.jeltz Re: A ty Szymek mowisz ze postepu nie ma!!!! 09.03.17, 13:19
                                                > POPROS KOGOS INTELIGENTNEGO, BY CI WYJASNIL CO PRZEZ TO ZROZUMIAL.

                                                Ktoś inteligentny zrozumiał na pewno. Ty - z całą pewnością nie.
                                                • bimota Re: A ty Szymek mowisz ze postepu nie ma!!!! 09.03.17, 13:38
                                                  U CIEBIE WSZYSTKO JEST "NA PEWNO"...
                                              • galtomone Tłumaczę - skoro nalegasz 09.03.17, 14:04
                                                bimota napisał:

                                                > NAPISALES TO:
                                                >
                                                > "czy zdąży uciec zanim pożre go wraz Ziemią Słońce"
                                                >
                                                > POPROS KOGOS INTELIGENTNEGO, BY CI WYJASNIL CO PRZEZ TO ZROZUMIAL.

                                                Proszę bardzo.
                                                Wiesz co się stanie z naszym słońcem gdy skończy mu się paliwo - a raczej w trakcie procesu końcczenia się?
                                                Przjedzie przez stadium czerwonego olbrzyma a jego średnica sięgnie prawie na orbitę Marsa.
                                                Zatem pytanie co się stanie najpierw - do czasu pierwszych niepokojących efektów na słońcu mamy jakies 2 mld lat - najpier księżyc wyrwie się z uścisku grawitacyjnego Ziemi, czy nie zdąrzy....?

                                                Zrozumiałeś?
                                • vogon.jeltz Re: Oderwanie księżyca - WOW! 08.03.17, 17:52
                                  > ODPOWIADALEM Z 100 RAZY - CERN

                                  Nie no, chyba sobie jaja robisz?!
        • aron2004 Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 13:06
          Bimota ale co wynaleźli Rosjanie i Chińczycy? Przecież u nich jest wolny rynek i niskie podatki. Przeciez nie ipada
          • nazimno Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 14:46
            Jedni ruska ruletke, a drudzy jedwab i porcelane.
            • dziala_nawalony Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 16:05
              a tu przyklad z dzisiaj, ciekawe czy korpo wykaza zainteresowanie

              /.../Zespół profesora z University of Texas w Austin opracował baterię, która opiera się na wykorzystaniu stałych, szklanych elektrolitów, które w przeciwieństwie do płynnych, nie są łatwopalne, a ich wydajność jest znacznie większa. Co więcej mają być one również tańsze w produkcji i odporne na skrajne temperatury.

              Lit został w tym wypadku zastąpiony sodem, co ma również wpłynąć na większą pojemność i znacznie dłuższą żywotność, która ma wynosić około 1200 cykli bez strat na wydajności.

              To kolejny w ostatnim czasie pomysł związany z bateriami i tak jak wszystkie pozostałe, wydaje się być genialnym rozwiązaniem problemu tradycyjnych ogniw. Problem jednak w tym, że większość wizji i pomysłów nie jest wprowadzana w życie, ze względu na brak zainteresowania ze strony dużych koncernów i brak środków na rozwój u jednostek, które je wynalazły. Jak będzie w tym wypadku? Czas pokaże, ale profesor Goodenough zapewnia, że intensywnie szuka producenta zainteresowanego jego technologią.


              Czytaj więcej na mobtech.interia.pl/news-fizyk-ktory-wynalazl-baterie-litowo-jonowa-ma-nowy-pomysl,nId,2364384#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
              • galtomone Re: Brak rozwoju w technologii stal sie faktem... 06.03.17, 16:40
                Niech do Morawieckiego zawdzwoni
        • tbernard Wystarczy spojrzeć w historię 06.03.17, 21:51
          Co jest lepsze, czy prywatne czy państwowe?
          Polska przed rozbiorami stawiała na prywatne. Prusy i Rosja na państwowe. Prusy które były polskim lennem wyzwoliły się i urosły na potęgę. Polska znikła a poprzedni wasal brał udział w krojeniu. Tak oto wyszliśmy na tej świętej własności prywatnej.
          • bimota Re: Wystarczy spojrzeć w historię 06.03.17, 23:06
            TAK... I DALTEGO KOMUNISTYCZNE PANSTWA SA TAKIMI POTEGAMI....
            • aron2004 Re: Wystarczy spojrzeć w historię 07.03.17, 06:37
              No ale Bimota które państwo uważasz za lepsze - Koreę Północną czy Południową?
              Korea Północna to kraj z marzeń korwinistów - niepodległy, bez demokracji, bez małżeństw gejów, w sojuszu z Rosją, władza przechodzi z ojca na syna.
              Korea Południowa to kraj lewacki - jest demokracja, sojusz z USA, kobieta jest prezydentką
            • tbernard Re: Wystarczy spojrzeć w historię 07.03.17, 10:08
              Może ustalmy, że to co zwykło się nazywać komunistycznymi państwami, to raczej przypomina jakąś formę krzyżówki feudalizmu i mafii, jak na przykład Korea Północna. Paradoksalnie potęgą są, bo jakimś cudem tam żandarm światowy nie ma zamiaru zaprowadzać demokracji pomimo łamania tam praw człowieka.
              • bimota Re: Wystarczy spojrzeć w historię 07.03.17, 10:15
                KOREA PN I WSZYSTKIE INNE LACZNIE Z NASZYM BIEDNYM KRAJEM. A WRZUCAC TU CZASY SREDNIOWIECZNE TO ABSURD.
                • aron2004 Re: Wystarczy spojrzeć w historię 07.03.17, 18:28
                  Bimota widocznie przeczytał u Cejrowskiego że Polska jest najbiedniejszym krajem świata i powtarza
                  www.radiownet.pl/publikacje/cejrowski-polska-jest-najbiedniejszym-krajem-jaki-znam
    • galtomone Ktos pytal kto wynalazl internet... 07.03.17, 12:05
      next.gazeta.pl/next/7,156830,21456705,zaden-cd-rom-nie-zastapi-nauczyciela-22-lata-temu-wieszczono.html#BoxBizImgZ30
      • nazimno Re: Ktos pytal kto wynalazl internet... 07.03.17, 21:42
        Kedzierski powinien pisac conajwyzej
        w "Swierszczyku".
        • galtomone Re: Ktos pytal kto wynalazl internet... 08.03.17, 07:35
          Gdyz, albowiem...?
        • bimota Re: Ktos pytal kto wynalazl internet... 08.03.17, 10:24
          Kedzierski powinien pisac conajwyzej
          w "Swierszczyku".

          NAJWYZEJ ? PRZECIEZ TO BY BYL AWANS...
          • nazimno Re: Ktos pytal kto wynalazl internet... 08.03.17, 11:07
            ...no wlasnie...
            i juz nie zawracalby ludziom...
    • galtomone BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 10:56
      strasznie duzo napisales

      szymi_mispanda napisał(a):

      > tak tak Galtomone - to do Ciebie i twoich ciaglych wymian m.in smartfonow, ktor
      > e notabene niczym nie roznia sie od poprzednich.

      Zdefinjuj - ciągłych. Bo mnie wychodzi zmiana mniej wiecej co dwa lata.
      Poza tym nie bardzo widze problem. Po pierwsze moja kasa. Po drugie ja tam roznice widze i potrzebe zmiany.
      Nie sa to roznice rewolucyne ale to podobnie jak z Twoimi autami...

      > Tutaj Noam Chomsky wysmiewa tzw. IA - wszystko lacznie z zalosnymi samochodami
      > Google ktore posiadaja po prostu czujniki i kamery pozwalajace im omijac przesz
      > kody sa nazywane "inteligentnymi"

      Nie wiem co tu wysmiewac.
      Pierwszy komputer tez nie wgladal jak moj ultrabook... to wlasnie to czgo nie rozumiesz. Postep juz od dawna to nie wymyslenie nowego, rewolucyjnego produtku w jedna noc.
      Nawet kola tak nie wymyslono!

      Tylko zbior pomyslow, idei, mozliwosc i kroczek po kroczku dochodzenie od drewnianych maszyn liczacych po tablet czy laptopa.
      A jak to bedzie wygladac za lat X - kto wie.
      Raczej nalezy sie spodziewac implantow, zamiast fizycznych urzadzen w kieszeni.

      > Jestesmy o lata swietlne od prawdziwego AI, chociazby dlatego ze nie mamy pojec
      > ia na temat "swiadomosci" (conscience). Nie mamy bladego pojecia.

      No i? Nie myl przekazu marketingowego z nauka.

      Ale chyba nie spodziewasz sie stworzenia AI z niczego.

      > Notabebe - nie moge znalezc ale nawet wsrod komputerowcow jest takia konferencj
      > a gdzie szef Intela sie tluamczy ze prawo Moora dalej dziala tylko teraz ilosc
      > tranzystorow wzrarsta nie co ma a co 6 lat.

      Bo raczej nie dziala. Stad Intel (i nie tylko) zmienil calkiem "cykl wydawniczy" na "tick - tock".
      Prawo Moora (jesli jeszcze jakos funkcjonuje) i tak zaczyna tracic na znaczeniu.

      Zblizamy sie do granicy fizycznych mozliwosci krzemu - obecne uklady sa produkowane w litografii 10 nm - ile w dole jeszcze mozna zejsc?

      Za to zmienia sie architektura samych ukladow, ilosc rdzeni, taktowanie... ale to tez bedzie dzialac krotko.

      Czekamy na nowy rodzaj matrialu ale to zapewne wymaga postepu w kilku innych dziedzinach nauki dopiero gdy wszystko rzem sie spotka bedziemy miec rewolucje.

      Przypominam - bo nie odpowiedziales - ile czasu minelo od badan Sklodowskiej do czasu tomografii komputerowej.

      Kto placil za badania Sklodowskiej i czy juz wtedy wiadomo bylo do czego sie przydaza praktycznie?

      > Hehe - dam przyklad ze swojej dzialki - 2 lata temu kupilem laptopa Asus ROG z
      > i7 i GTX980 bo lubie grac w strip pokera.

      No to sprzet do potrzeb dobrales idealnie :-) - widze, ze sie znasz!

      To troche tak, jakby kupić dalekomorski jacht motorowy, zeby plywac po zatoce gdanskiej na ryby :-)

      > Na dzien dzisijszy nie ma absolutnie
      > zadnego powodu zeby go zmienic na i7 serii 8k i Pascala.

      Ba, powiem wiecej, na dzien kiedy go kupowales by grac w strip pokera tez nie bylo ku temu powodu.

      > Kto jest z mojego rocznika to wie ze w latach 90s 2 letni komputer to bylo dno
      > i zadna nowa gra nie mogla na nim dzialac.

      Nie mieszaj. Inne wymagania ma strip poker a inne gra z zaawansowana grafika 3D czy taka, ktora moze dzialac na goglach VR. Obawiam sie, ze jakbys chcial pograc w cos nowego wlasnie w trybie VR to twoj laptop juz by nie dal rady pociagnac tego w HDR, maksymalnych detalach i plynnosci 60kl/s

      Ale do strip pokera (w obecnej formie) wystarczy ci na zawsze.

      > Teraz rozwoj tak wychamowal ze ja swoje GTX 980 bede mial do 2025.

      Rozwoj czego? Bo na pewno nie gier :-)

      > Nie ma prawie prawdziwych programistow piszacych w assemblerze, fortranie, C++
      > - s

      W Basicu tez nikt nie pisze bo po co skoro sa nowe narzedzia, ktore ulatwiaja i przyspieszaja prace.
      Rownie dobrze zamiast miec pretensje o brak "prawdziwych" progrmistow moglbys sie czepiac, ze nie ma juz prawdziwych producentow aut, gdzie kowal recznie wykuwał celementy karoserii...
      • bimota Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 12:54
        Postep juz od dawna to nie wymyslenie nowego, rewolucyjnego produtku w jedna noc.

        OBAJ SIE MYLISCIE. TU AKURAT POSTEP JEST SPORY I SZYBKI. AUTONOMICZNEGO AUTA NIE ZROBI BYLE STUDENCIK, CZEGO DOWODEM JEST FAKT, ZE NADAL NIE DZIALAJA ONE JAK NALEZY. ALE JESZCZE CALKIEM NIEDAWNO TAKIE AUTO ROZWALILO BY SIE NA PIERWSZYM SKRZYZOWANIU...

        Rozwoj czego? Bo na pewno nie gier :-)

        JAKI MASZ ROZWOJ GIER ? TO, ZE ONE JAKOS DZIALAJA WYNIKA WYLACZNIE Z ROZWOJU SPRZETU. WLACZ SOBIE NP. EMULATOR ATARI ST I GRE VROOM. JAK TO ZAPIERDZIELA NA LEDWIE 8 MHZ ! ALBO ZNACZNIE WCZESNIEJ PELNOSPRAWNA GRA W SZACHY NA ZX81 1KB... WTEDY TO BYL ROZWOJ... TERAZ NAWET GLUPI EDYTOR TEKSTU POTRZEBUJE POTEZNYCH MOCY OBLICZENIOWYCH...
        • galtomone Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 13:26
          bimota napisał:

          > JAKI MASZ ROZWOJ GIER ? TO, ZE ONE JAKOS DZIALAJA WYNIKA WYLACZNIE Z ROZWOJU SP
          > RZETU. WLACZ SOBIE NP. EMULATOR ATARI ST I GRE VROOM. JAK TO ZAPIERDZIELA NA LE
          > DWIE 8 MHZ ! ALBO ZNACZNIE WCZESNIEJ PELNOSPRAWNA GRA W SZACHY NA ZX81 1KB... W


          No... a model jazdy prawie identyczny z rzeczywistym.

          Moze zagraj w cos zamiast opowiadac bzdury.

          Swego czasu mialem Atari 2600 - takie na kartridze. Jedna z posiadanych gier byl Pac-Man.
          Jakies 3 - 4 dni zajelo mi opanowanie schamtu wg ktorego ruszaly sie duchy. Kolejny ktok to byo wyzerowanie licznika (zajelo to jeden dzien gania).

          Probowalem pograc w Pac Mana (emulator) ze dwa lata temu - nie udalo mi sie rozpoznac schematu wg kotrego ruszaja sie duchy - o innych grach nie wspomne.

          > TEDY TO BYL ROZWOJ... TERAZ NAWET GLUPI EDYTOR TEKSTU POTRZEBUJE POTEZNYCH MOCY
          > OBLICZENIOWYCH...

          Ktory? Jakich? I do czego? Konkretniej prosze...
          • vogon.jeltz Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 13:38
            > Ktory? Jakich? I do czego? Konkretniej prosze...

            Mocy obliczeniowej to nie, ale pamięci - do trzymania tych wszystkich podpowiadaczy, autokorekt, słowników, fontów, zaembedowanych obiektów itd.
            • galtomone Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 16:05
              O ile ich uzywasz.
              Bez przesady - moj PC od wielu, wielu lat zadowala 4 GB ram.
              • nazimno Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 16:14
                To nie Twoj PC, tylko niewymagajacy niczego soft.


                • galtomone Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 17:09
                  Nie, moj PC - to juz ktorys egzemplarz z taka ilosci RAM. Co wiecej, sam os ma coraz mniejsze wymagania systemowe...
              • vogon.jeltz Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 17:42
                Faktycznie dla edytorów 4 GB wciąż wystarczy. Ale zobacz sobie czasem ile żre RAM-u głupia przeglądarka po dłuższym czasie używania. Ja bym z 4 GB nic nie zrobił. No ale ja używam maszyn wirtualnych.
                • galtomone Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 18:34
                  Ja na szczescie nie musze. Chcoc sklamalem troche. Przesiadlem sie na ultrabooka i wersja comi pasowala ma faktycznie 8GB.
                  Inna sprawa, ze 13,3" + 24" w postaci ultrabooka i dodatkowego monitora to idealne stanowisko pracy - i jak ja moglem kiedys sie meczyc z chuczacym blaszakiem i bez podswietlanej klawiatury?
                  • vogon.jeltz Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 18:51
                    Jeżu kolczasty, jak można się katować laptopową klawiaturą i uważać ją za wygodną do pracy?! Jakąkolwiek, bo wypróbowałem już lapki rozmaitych marek (jeszcze względnie używalne klawiatury ma Dell) włącznie ze świętym Apple (to dopiero jest syf w temacie). Niechby nawet podświetlaną. Ble... Jak tylko mam możliwość, podłączam normalną, pełnowymiarową klawiaturę, gdzie nie muszę szukać, gdzie tym razem wpie*dolili albo jakim sześciopalczastym combo wciska się Home albo F3.
          • bimota Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 13:41
            No... a model jazdy prawie identyczny z rzeczywistym.

            GRALES WE VROOMA, CZY SKONCZYLES NA PAC-MANIE ?

            Swego czasu mialem Atari 2600 - takie na kartridze. Jedna z posiadanych gier byl Pac-Man.
            Jakies 3 - 4 dni zajelo mi opanowanie schamtu wg ktorego ruszaly sie duchy. Kolejny ktok to byo wyzerowanie licznika (zajelo to jeden dzien gania).

            CZYLI WYKAZALES, ZE TO ZALEZY WYLACZNIE OD SPRZETU... CHOC CHCIALES ODWROTNIE, JAK ZWYKLE...

            Ktory? Jakich? I do czego?

            MS OFFICE, OPEN OFFICE... A DO CZEGO TO NIE WIEM....
            • galtomone Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 16:09
              Grales i nadal wole obecne gry samochodowe. Sa znacznie blizsze rzeczywistosci.
              A ty grales??? To moze pochwal sie w co, ze Vroom lepszy...?

              Jak to (youtu.be/xfZovn9M7zI?t=1m44s) jest twoim zdaniem lepsze odwzorowanie modelu jazdy od np tego: www.youtube.com/watch?v=91oxmTnvR1k
              • bimota Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 16:25
                CZYLI GRALES NA YOUTUBIE...

                NIC NIE TWIERDZILEM, ALE Z TEGO CO WIDZE ODWZOROWANIE JEST PODOBNE, JEDYNIE GRAFIKA INNA. POZIOM PODOBNY DO TEGO, CO OFEROWALY GRY Z 10 LAT TEMU...
                • galtomone Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 17:10
                  Nie "widź" - zagraj bo pitolisz.
                  Akurat w tego typu gry gram z duza przyjemnoscia od czasow Atari i Road Race i Vrooma - wiec co nieco moge powiedzieć
                  • bimota Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 17:41
                    WE VROOMA WG MNIE NIE DA SIE GRAC BEZ KIERWONICY, A WATPIE BYS MIAL KIEROWNICE DO ATARI.

                    GRALEM W TROCHE STARSZE, ALE ZNACZNIE NOWSZE NIZ VROOM I NIE WIDZE WIKSZYCH ROZNIC POZA GRAFIKA.

                    ZNOW COS DRAZYSZ BEZ SENSU I SKLADU...
                    • galtomone Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 18:39
                      Trudno.... ja widze i to kolosalna.
        • nazimno Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 13:38
          Dzieki tym edytorom powstaje tyle bredni.
          • galtomone Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 16:10
            Odchodzisz od tematu...
      • vogon.jeltz Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 12:54
        > Rozwoj czego? Bo na pewno nie gier :-)

        Ale grę możesz zawsze napisać z takimi algorytmami i detalami, żeby zaje.bać dowolny procesor. To żaden argument.

        > W Basicu tez nikt nie pisze bo po co skoro sa nowe narzedzia

        Zdziwiłbyś się. Jest pełno automatyki office'owej, wciąż utrzymywanej i rozwijanej, która napisana jest w Basicu (VBA) właśnie. W VB.NET też cośtam powstaje.
        • galtomone Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 13:27
          Mowie ogolnie - o tym co sie toworzy "na sprzedaz" - bimota tez prowadzi sobie dlubiac bloga o odrywaniu sie ksiezyca... ale to nie powod by wyciagac wniski o tymjak wygladaja strony naukowe w necie ;-)
          • vogon.jeltz Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 13:37
            Ale przecież to się tworzy na sprzedaż - tyle że nie konsumencką.
            • galtomone Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 16:11
              OK... do kazdego zadania odpwiednie narzedzie.
              Tak czy siak, bez nowoczesnych jezykow programowania nie byloby nowoczesnych gier czy durnych stron www.
              • vogon.jeltz Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 18:03
                > bez nowoczesnych jezykow programowania nie byloby nowoczesnych gier czy durnych stron www.

                Byłyby. Poważne gry to w dalszym ciągu w większości stare jak świat C++. Strony www z kolei (nie mówimy tu o back-endzie) ciągle wynajdują na nowo JavaScript, który też do młodzieniaszków już nie należy, choć od bidy można go nazwać "nowoczesnym językiem programowania".
                • galtomone Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 18:40
                  Pisane w basicu czy logo? ;-)
                  • bimota Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 22:20
                    TY, EKSPERT, PODAJ 1 ZASADNICZA ROZNICE MIEDZY STARYMI A "NOWOCZESNYMI" JEZYKAMI PROGRAMOWANIA...
                    • vogon.jeltz Re: BTW , bo przeoczylem... 09.03.17, 10:03
                      W sumie ciekawy problem... Jak dla mnie "nowoczesne" znaczy: model obiektowy, brak konieczności rzeźbienia niskopoziomowego stuffu, automatyczne zarządzanie pamięcią (garbage collector), przenośność (np. bytecode i maszyna wirtualna), bogate biblioteki standardowe do wszystkiego. Plus te wszystkie wynalazki implementujące paradygmat deklaratywny itp., ale one raczej do pisania gier i złożonych aplikacji biznesowych nie są stosowane.
                      • bimota Re: BTW , bo przeoczylem... 09.03.17, 12:09
                        NO TO JESZCZE KWESTIA, KTORE SA NOWOCZESNE... C++ JEST OBIEKTOWY, A NIE WIEM CZY JEST NOWOCZESNY. OBIEKTY W BASICU TEZ SA, NP. W VB. JA SPOKOJNIE SOBIE BEZ OBIEKTOW DAJE RADE, NIE CZY TO MOZNA UZNAC ZA ULEPSZENIE. NIE WIEM CO TO "STUFF"... TO ZARZADZANIE CHYBA KIEPSKO DZIALA, BO IM NOWSZA WERSJE, TYM DZIALA WOLNIEJ I SAM STWIERDZILES, ZE PROGRAMY POTRZEBUJA WIECEJ RAM. PRZENOSNOSC... SA WERSJE BASIC DOSTEPNE NA WIELU PLATFORMACH. BIBLIOTEKI TO RACZEJ NIE CECHA JEZYKA, TYLKO JEGO POPULARNOSCI.
                        • vogon.jeltz Re: BTW , bo przeoczylem... 09.03.17, 12:29
                          > JA SPOKOJNIE SOBIE BEZ OBIEKTOW DAJE RADE

                          Bez obiektów to se można pisać proste skrypty i programiki narzędziowe, a nie poważne aplikacje.

                          > NIE WIEM CO TO "STUFF".

                          Konieczność pamiętania o zamykaniu otwartych deskryptorów plików, alokacji pamięci dla danych, tworzenia buforów odczytu, implementowania podstawowych struktur typu kolejki, tablice haszujące itp.

                          > TO ZARZADZANIE CHYBA KIEPSKO DZIALA, BO IM NOWSZA WERSJE, TYM
                          > DZIALA WOLNIEJ I SAM STWIERDZILES, ZE PROGRAMY POTRZEBUJA WIECEJ RAM.

                          Zarządzanie działa znakomicie, tylko programy są coraz bardziej złożone.

                          > SA WERSJE BASIC DOSTEPNE NA WIELU PLATFORMACH

                          Całkowicie niekompatybilne ze sobą, nawet na poziomie składniowym.

                          > BIBLIOTEKI TO RACZEJ NIE CECHA JEZYKA, TYLKO JEGO POPULARNOSCI.

                          Mówiłem o zestawie standardowych bibliotek dostarczanych wraz z implementacją języka.
                          • bimota Re: BTW , bo przeoczylem... 09.03.17, 12:57
                            Bez obiektów to se można pisać proste skrypty i programiki narzędziowe, a nie poważne aplikacje.

                            polemizowal bym.

                            Zarządzanie działa znakomicie, tylko programy są coraz bardziej złożone.

                            MIELISMY JAKIS CZAS TEMU UNOWOCZESNIENIE TEGO FORUM. PRZYPUSZCZAM, ZE PRZESZLI NA JAKAS "NOWOCZESNOSC", JEDYNA ZLOZONOSC JAKA ZAOBSERWOWALEM, TO WYRAZNE ZAMULENIE.

                            Całkowicie niekompatybilne ze sobą, nawet na poziomie składniowym.

                            NO CHYBA ZARUJESZ. NP. W X11 BASIC JEST INNA SKLADNIA DLA ROZNYCH PLATFORM ? TO DOBRZE, ZE NA PC W TYM NIE PROGAMOWALEM, BO PRZYMIERZAM SIE DO ANDORIDA... ALE INSTRUKCJA JEST CHYBA JEDNA DO WSZYSTKIEGO...
                            • vogon.jeltz Re: BTW , bo przeoczylem... 09.03.17, 13:16
                              > polemizowal bym.

                              A se polemizuj. Ale najpierw pokaż mi jedną poważną aplikację napisaną w tradycyjny, strukturalny sposób. Sporo całkiem dużych aplikacji pisanych jest w C, ale nawet do niego dorobiono rozszerzenia obiektowe, bo inaczej by się nie dało.

                              > W X11 BASIC JEST INNA SKLADNIA DLA ROZNYCH PLATFORM ?

                              Ok, X11 Basic jest wieloplatformowy i przenośny (tak przynajmniej wynika z opisu), ale to tylko jedna z wielu implementacji języka, który ma 200 dialektów i tak na dobrą sprawę nie ma nawet swojego standardu.
                              • bimota Re: BTW , bo przeoczylem... 09.03.17, 13:42
                                bo inaczej by się nie dało.

                                TO PODAJ PRZYKLAD PROBLEMU, KTOREGO SIE NIE DA...

                                Ok, X11 Basic jest wieloplatformowy i przenośny (tak przynajmniej wynika z opisu), ale to tylko jedna z wielu implementacji języka, który ma 200 dialektów i tak na dobrą sprawę nie ma nawet swojego standardu.

                                ALE WIEKSZOSC JEST MOCNO ZGODNA Z MS-BASIC / Q-BASIC. A TYCH NOWOCZESNYCH JEZYKOW JEST 200 I ONE PRAKTYCZNIE WOGOLE NIE SA ZGODNE.
                      • galtomone Re: BTW , bo przeoczylem... 09.03.17, 14:07
                        Dokładnie tak.
                        Po co np. masz tworzyć od zera jakis element, opisywać procedury, skro możesz korzystać z gotowych rozwiązań.
                        To także istotne np. z p. widzenia współpracy aplikacji z bardziej zaawansowanymi możliwościami hardware'u.
                        Tak jestpo prostu znacznie szybciej, niż tworzyć kod niskopoziomowy - da się, i może nawet będzie często wydajniejszy - ale ile czasu pochłonie przygotowanie całości?
          • bimota Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 13:46
            bimota tez prowadzi sobie dlubiac bloga o odrywaniu sie ksiezyca... ale to nie powod by wyciagac wniski o tymjak wygladaja strony naukowe w necie ;-)

            WIEKSZOSC Z TYCH STRON TO BAJANIE DLA GAWIEDZI TAKIEJ JAK TY. JA PODALEM KONKRETNY PROBLEM, PODALEM KONKRETNE ROZWIAZANIE, PODALEK KOD ZRODLOWY, KAZDY MOZE GO PRZEJRZEC I POEKSPERYMENTOWAC.

            I PISZE WLASNIE W BASICU. JASLI ZNASZ LEPSZE NARZEDZIE, TO BEDE WDZIECZNY...

            A ZE GAWIEDZ WOLI GRAC W KOLEJNA WERSIE FIFY, KTORA ROZNI SIE OD POPRZEDNIEJ LICZBA KLATEK, TO JUZ NIE MOJA WINA... ALBO PISAC W EDYTORZE, KTORY ROZNI SIE TYM, ZE WOLNIEJ DZIALA OD POPRZEDNIKA...
            • galtomone Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 16:13
              Ale pisz sobie co chcesz. Sproboj napisac np CMSa albo wlasnie nowa wersje FIFy w Basicu - powodzenia.
              Gwarantuje ci, ze jesli sie wciagniesz, to juz do konca zycia nie powiesz, ze sie nudzisz bo nie masz co robic.
              • misiaczek1281 Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 16:25
                panowie wytłumaczcie mi po co zmieniać coś co jest dobre i nazywać to "postępem"?
                Dawniej były niezniszczalne 1.9 SDI i 1.9 TDI.......gdyby obcenie w nowych autach były montowane 1.9 SDI to publicznie odszczekałbym wam tu moje teorie o utracie wartości nowych aut i kupiłbym nowe auto z tym silnikiem:).....ale ich nie ma... proste niezawodne wolnossące benzynówki zastępowane są awaryjnymi doładowanymi downsazingowymi malutkimi silniczkami o pojemności jednego litra...to nie postęp....to cofanie się :)
                • bimota Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 17:37
                  ALE TDI TEZ JEST DOLADOWANE. TO JAKIE W KONCU WOLISZ ?

                  POWOD JEST PROSTY - WYMUSZAJA TO PANSTWOWE REGULACJE, KTORE LEWACTWO TAK TU ZACHWALA.
                • vogon.jeltz Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 18:08
                  > to nie postęp....to cofanie się

                  A ty jak zwykle nic nie skumałeś. Właśnie o tym jest ten wątek, że zamiast rzeczywistego postępu, nowatorskich i przełomowych rozwiązań, jesteśmy teraz na etapie dodawania kolejnych epicykli (turbawka) do istniejących deferentów (silnik spalania wewnętrznego).
              • bimota Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 16:33
                A TY MYSLISZ,Z E ONI NOWA WERSJE ROBIA CALKIEM OD NOWA... NA PEWNO DA SIE TO ZROBIC W BASICU, A JA SIE NIE NUDZE...
                • galtomone Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 17:12
                  Skoro sie da wvbasicu to dlaczego tego w basicu nie robia?

                  Albo inaczej... czemu uzywa sie zaawansowanych narzedzi w praktycznie kazdej dziedzienie zycia zamiast mlotka - motkiem tez sie da!
                  • bimota Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 17:35
                    CZEMU NIE - JUZ PISALEM, A SKAD WIESZ W CZYM TO ROBILI ? MLOTKA NIKT JUZ NIE UZYWA ?
              • vogon.jeltz Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 17:37
                > Sproboj napisac np CMSa [...] w Basicu

                Przecież są jakieś CMSy napisane w VB.NET. Oczywiście można się sprzeczać, czy to wciąż jeszcze prawdziwy Basic...
                • galtomone Re: BTW , bo przeoczylem... 08.03.17, 18:42
                  Mozna... ale... nie wiem jak tobie, mnie sie o to nie chce ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka