Dodaj do ulubionych

Fuel cell - 800km - wole takie

10.03.17, 07:15
www.spidersweb.pl/2017/03/hyundai-fe-fuel-cell-concept.html
Do Czech mam blisko, tankowanie wodoru raczej nie trwa tak dlugo jak ladowanie aku pradem. Po zastanowieniu...

Drogi Hyundaiu - moge testowac ;-)
Obserwuj wątek
    • nazimno Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 08:42
      "Bomba wodorowa" zawsze moze sie przydac.
      Nie ma dobrego rozwiazania zabezpieczen
      przed solidniejszym crashem.

      • galtomone Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 09:52
        Ja wole LPG - tez wszyscy mowia, ze to bomba.
        Lubie zyc na krawedzi ;-)
        • galtomone Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 09:53
          wole = woze
        • nazimno Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 10:04
          LPG to niskie cisnienie, czyli pikus.

          • galtomone Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 10:17
            Nie pikus tylko mala bomba :-)
            Ale o ile sie nie myle, tych aut troche juz jezdzi i zadne jeszcze sie w ognista kule nie zaminilo...

            Chyba to licza (w sensie wytrymalosci) co by bylo gdyby taka "butla" jechala 200km/h i uderzlya w inna, z przeciwka ktora tez jedzie 200km/h a potem ten margines jeszcze sie zwieksza...

            Sadze, ze kazdy producent auta zdaje sobie z wizerunkowego klopotu jaki moglo by sprawic jego auto z wodorem zabijajace ludzi np. w promieniu 150 m od siebie...
            • nazimno Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 10:20
              Na szczescie tych bombek jest statystycznie tyle jakby ich nie bylo.
              • galtomone Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 11:22
                Ale jakby coraz wiecej.
                Kilka modeli jest juz przeciez w "masowej" produkcji...

                BTW: ciekawe gdzie w tych Czechach ta stacja z wodorem?
                • nazimno Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 12:48
                  LEPIEJ NIE WIEDZIEC !
                  • galtomone Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 16:01
                    Ja ostatnio przeprowadzke rozwazam coraz bardziej, wiec warto.
                    Zadnych minusow zmiany kraju nie widze...
                    O ile ja zdrowszy bylem jakmieszkalem w UK na na Polski smieszny grajdolek za poprzedniego PiS z daleka patrzylem. Ze smutkiem... ale bez osobistego zaangazowania.
    • tdf-888 Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 13:28
      galto weź nie pitol tylko się przyznaj ze gdyby ci dali jakiegoś elektryczka z nawet zasięgiem do 200km i w mniejszej budzie od twojego lexa to i tak byś wziął z pocalowaniem ręki bo to prawie darmowe jeżdżenie a ty jesteś z tych co by suke pod las za 5 zł ganiali. nie masz elektryka bo to na razie droga impreza ale nie psiocz tak bo byś wziął.
      • nazimno Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 14:06
        Jemu by wystarczyl Leaf.
        • galtomone Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 16:05
          No... szczegolnie w styczniu - do tych Wloch bym sobie go dowiozl pociagiem chyba :-)
      • galtomone Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 16:05
        Abstrachujac od twojego chamskiego tonu (ale widac tak cie wychowali - gratulacje - btw: do swojej zony czy mamusi tez sie per ty suko zwracasz???) to w mojej sytuacji elektryk to auto jednorazowego uzycia - do wyczerpania baterii.
        Zatem zupelnie nie praktyczne i nie przydatne.
        • tdf-888 Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 16:22
          abstrahując*
          nie histeryzuj bo jak przytaczam powiedzenie o ganianiu suki pod las to nie nazywam twojej starej ku... - jakieś tendencyjne rozumowanie prezentujesz.
          tak regularnie zakładasz te wątki o elektrykach jakbyś sam sobie chcial wyperswadowac ze to nie dla ciebie. a ja wiem ze gdyby ci ktoś podarował takiego leafa to zaraz i gniazdko do ładowania by się znalazło a lex by poszedł w odstawke bo za dużo pali i był używany raz do roku na wyjazd na narty.
          pitolicie na te elektryki jak kiedyś janusze na automatyczne skrzynie biegów - coś nieosiagalnego trzeba było sobie obrzydzic i racjonalizowac.
          • galtomone Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 18:13
            Ja tez nie nazywam... ja generalnie o kobietach sie tak nie wyrazam. Skoro ty tak, to grzecznie pytam czy do wszystkich.

            Gniazdko by sie nie znalazlo.
            Ale wcale za podarowanego LEafa sie nie obrae - natychmiast pojdzie na sprzedaz - dla mnie to za duzo szczescia i zero praktycznosci.
            • tdf-888 Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 18:33
              a czy ja pisałem o kobietach?
              pisałem że byś suke (samice psa) pod las za 5 zł ganial. zatem skoro nie rozumiesz ludowych porzekadel inaczej powiem ze byś kit z okien wpyerdalau byleby na zarciu oszczędzić
              • galtomone Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 22:41
                tdf-888 napisał:

                > a czy ja pisałem o kobietach?
                > pisałem że byś suke (samice psa) pod las za 5 zł ganial.

                Głodnemu chleb na mysli...
                To chyba jeszcze gorzej o twoim poziomie swiadczy - ja zwykle obcym zoofili nie sgeruje by rozpczac dyskusje.

                A gdybym faktyczne byl takim dusigroszem - jakto to chciales "dowcipnie" napisac - to raczej nie jezlibym Lexem (nawet z LPG) tylko jednak czyms znacznie tanszym w obsludze.
                • tdf-888 Re: Fuel cell - 800km - wole takie 11.03.17, 10:31
                  ja jak miałem Lexusa to tłumaczyłem ludziom ze jestem za biedny by jeździć choyowym samochodem... ;)
                  • galtomone Re: Fuel cell - 800km - wole takie 11.03.17, 10:52
                    Dzisnych masz znajomych?
                    Wsrod moich nikomu to nie robi kto czym jezdzi i dlaczego, tylko fajnie, ze jest fajny i ciekawe co nowego ma do powiedzenia na dany temat.
                    • tdf-888 Re: Fuel cell - 800km - wole takie 11.03.17, 11:03
                      no wiesz.. znajomy to tez sąsiad który zazdrości samochodu. nie masz takich? jeśli tak uważasz to tylko ci się tak wydaje...
                      • galtomone Re: Fuel cell - 800km - wole takie 11.03.17, 14:26
                        Sasiad, to sasiad, znajomy to znajomy
                        Mam sasiadow znajomych - i sasiadow, ktorych znam na "dzien dobry".
                        Ci co ich znam nie zazdroszacza mnie ani ja im.
                        Ci c ich nie znam.... nie wiem i nie specjalnie mnie to obchodzi.
                        Ja im nie zazdrosze, wiec i nie sadze y zadroscili oni mnie.
                        Niby czego i po co?
    • engine8 Re: Fuel cell - 800km - wole takie 10.03.17, 23:04
      W Kaliforni sa i samochody i stacje - niewiele ale chyba ze 100 stacji jest i ciagle dokladaja - mam jedna blisko i 5 w odleglosci jakichs 15-20km.. Ladowanie trwa mniej wiecej tyle co i zwykle paliwo i bedzie mozna kupowac wodor w butalch jak gaz do kuchenek jak ktos bedzie chcial:)
      Ale jak na razie to i auta i to paliwo sa drozsze niz benzyna... Ale Toyota, BMW i hyundai twierdza ze to bedzie bardziej popularne od ladowania baterii.. Ale z czasem sie zmieni..
      • galtomone A ktos juz sie zastanowil nad akumulatorami po...? 11.03.17, 09:34
        Osobsicie trzymam kciuki. Jakos bardziej wierze w rozwoj tej technologi i pokonanie barier niz podstawowy problem nie tknięty od lat - akumulatory i czas ladowania.

        Poza tym mam taka wizje....
        Przeniesmy sie 50 lat do przodu. 100% dzisiejszych aut, to auta na prad typu plug in.
        Jak duzo i jak czesto - zaczyna na "zlom" trafiac akumulatowrow z tych aut?
        Wiemy jak wyglada produkcja i utlylizacja?
        Zebysmy nie wpadli z deszcu pod rynne - tzn. rozwiazujac jeden problem nie zrobili sobie kolejnego...
        • engine8 Re: A ktos juz sie zastanowil nad akumulatorami p 11.03.17, 19:06
          Ja to wcale nie dziele tego entuzjazmu - wg mnie kazda nowa generacja to coraz wiecej wygod ale coraz mniej przyjemnosci z jezdzenia, coraz mniej roznicy pomiedzy markami....
          • tdf-888 Re: A ktos juz sie zastanowil nad akumulatorami p 11.03.17, 19:11
            i takie lamenty wyglasza ktoś kto na codzień ujezdza nadmuchane kombi z automatem... czyli samochód totalnie uniwersalny i bez wyrazu.
            kup se kiedyś samochód dający przyjemnosc z jeżdżenia i nie pie...tylko daj przykład.
            • engine8 Re: A ktos juz sie zastanowil nad akumulatorami p 11.03.17, 23:51
              Skad ci cos takiego przyszlo do glowy? ....
              Mam w domu 2x BMW - X5 E53 V8 4.4L (zona jezdzi) - to mul do roboty i wycieczek
              i E90 335i 6R 3.0 turbo (ja jezdze na codzien) tym sie calkiem przyjemnie jezdzi zwlaszcza ze ma troche "dodatkow usprawniajcych w zawieszeniu i silniku) i rzeczywiscie oba maja automaty ale to z wyboru..
              Ale ja sie juz najezdzilem takimi z reczna i znaczkiem M a teraz dla emeryta taki blisko 400KM i niewiele ponad 4.0s 0-60mph zupelnie wystarczy - zona czasami go porywa ale tylko sama bo nie lubi ze mna nim jezdzic - podobno czuje sie tam na siedzeniu pasazera blizej Boga niz w kosciele??? nie rozumiem ale i nie musze rozumiec takich problemow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka