Dodaj do ulubionych

najlepszy samochod jaki prowadziliscie?

IP: *.crowley.pl 10.10.04, 22:42
j.w.
Obserwuj wątek
    • Gość: pszczelarz Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.aster.pl 10.10.04, 22:46
      BMW 330i - kilka godzin po Paryżu i pod. Pełen odlot!

      Ponadto kiedyś prowadziłem kombajn Super Bizon... :)

      pzdr
      pszczelarz
      • Gość: ft Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.lodz.mm.pl 10.10.04, 22:53
        aUDI tt CABRIO HARDTOP...
      • Gość: Albercik Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.sownet.gliwice.pl / *.pl 10.10.04, 22:57
        volvo s80 motor 2.9
    • Gość: Szymi Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.net 10.10.04, 22:54
      • Gość: Szymi Xedos 6 - do dzisiaj ujezdzam hyhyhyhy IP: *.net 10.10.04, 22:55
        Za szybko nacisnalem enter hyhyhy
    • Gość: Joasia Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.04, 22:57
      A co to takiego "najlepszy samochod"?
      najlepszy = najdrozszy?
      najlepszy = dajacy najwieksza przyjemnosc z jazdy?
      czy moze jeszcze cos innego?
    • wernes Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? 10.10.04, 23:13
      Brabus SV12 biturbo (CL)
      Nowe M5 moze obejrzec go z tylu...
    • Gość: mobile Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 10.10.04, 23:15
      Zimą,najlepszy był "maluch".
      • Gość: Józek Wacław Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 21:49
        Masz rację,kaszlaki zimą sa najlepsze,mają zajebiste ogrzewanie,niezamarzające
        z dwóch stron szyby i odpalają bez ssania,wiem bo jebałem się dwie zimy tym
        szaleństwem konstrukcyjnym.Pozdr.
        • Gość: mobile Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 16.10.04, 23:09
          Miałem wersję z dmuchawą,odpalał na ssaniu bez problemu do -15,licznikowo szedł
          do 130.Taka jego uroda.Co egzemplarz to inny model.W końcu ręczna robota.:)
    • Gość: janusz_kluczyk Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.04, 23:18
      Audi A8 4.2(97') - strasznie zaniedbany ale A8! ;)
      • greenblack Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? 11.10.04, 20:38
        Też uważasz, że lepszy od Patefona?
    • underwaterxxx Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? 10.10.04, 23:25
      cl 600 - niesamowita cisza i brak poczucia predkosci...
      911 carrera (996) - wrazenia jak z jazdy scigaczem. przyspieszenie, hamulce,
      twrdosc zawieszenia, dzwieki - rewelacja, bajka!
      • devote Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? 10.10.04, 23:40
        R32
        S4
      • Gość: go Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.aster.pl 10.10.04, 23:46
        S3 podkrecone do ok.270KM sportowe hamulce,przy wcisnieciu ktorych mozna
        wyleciec przez przednia szybe.do 100km/h gdzies 5,5s
        Mitsubishi 3000GT twin turbo,stare(93rok)ale jare.
        natomiast jako pasazer
        dodge viper z limitowanej seri LeMans 750KM nr003,ale
        po miescie dokladnie po Łebie i nie bylo gdzie sie porzadnie rozpedzic.
        BMW M5 290km/h na autostradzie Berlin-Hamburg ale nie mam pojecia ile to
        krecone cudo mialo kucy
        • zz_gbur Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? 11.10.04, 18:44
          wyscigowe cc turbo
          • mess220 Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? 11.10.04, 19:56
            A do jakich wyscigow bylo to cc ??
    • conveyor Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? 11.10.04, 19:33
      Dodge Stratus 2.7 V6 '2003, amerykanska tandeta ale mial niezlego buta...

      ------------------
      Forum bez cenzury
      Prawdziwy Mężczyzna
      • Gość: sapiens Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 20:05
        tego buta jak mniemam zostawił właściciel Dodge`a
        • ojciec_dyrektor1 Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? 11.10.04, 20:14
          dobrze ze nie skodziarz, bo bys umarl ze smrodu.
    • Gość: :) Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: 80.48.236.* 11.10.04, 20:21
      od czerwca mam prawko ale jeżdziłam już:)poldkiem,puntem,fiestą i jako
      pasażerka hondą accord-ale bajka:)więc do tej pory ford fiesta był najlepszy:P
    • Gość: Robert Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.aster.pl 11.10.04, 20:50
      AM DB7 Conv - to najlepsze.
      A najdroższe - jakis RR Corniche, ale to dawno. I po lewej stronie jezdni:)
    • zubr_zalogowany Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? 11.10.04, 21:14
      topowy grand cherokee (w najmocniejszej wersji V8) - cos kolo 270 KM

      jechalem tez jako pasazer z tylu - i latalem na zakretach od drzwi do drzwi, bo
      skorzana kanapa byla zupelnie niewyprofilowana
    • szymizalogowany Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? 11.10.04, 21:42
      w sumie to nie wiem ktory najlepszy

      Supra ale stara (chyba 94 rok)
      Impreza ale tez stara (jeszcze taka z ladnymi swiatlami) - w sumie zero wrazenia
      740i
      530d (E60) - chcialem 530i ale w AutoFus mieli tylko 530d - "promocja dyzli"
      E320 - poprzedni model ale jak nim jechalem to byl nowy (podobno poprzedniego
      dnia przywiezli go na Omulewska)
      S400CDI
      S80 D5 - ale kierowal kto inny
      C36 - zdziwilem sie ze nie mial "skory" - ale wrazenie robial jazda nim jak sie
      widzi gwiazde i niebieska poswiate od ksenonow :)
      X5 nowe - ale prowadzil kto inny (fajne byly elektryczne rolety w tylnych
      szybach zintegrowane z drzwiami:)
      E200 CDI - to bylo "Hertz" w UK - samochod to kompletna porazka :(

      jeszcze pare bylo

      ES300 ale stary (i tak w srodku lepszy niz nowa Mazda6)
      Mazda6 3.0 V6

      i cos tam jeszcze juz ze zwyklych np nowy Accord (jazda probna), nowy Ave
      (jazda probna), Mondeo (taxi) itd. ale te to juz "zwykle" samochody
      • Gość: poldeck Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 22:28
        ostatnio na imprezie Lexusa prowadziłem przez kilka km jazdy testowej LS 430 i
        SC 430 cabrio. Bajka! W LS nie słychać nic, ani silnika , ani toczenia, ani
        powietrza. W SC wolałbym manualną skrzynię. Jechałem również Mazdą RX8 , nową z
        silnikiem wankla, który kręci się między 8 a 11 tysiecy. Frajda nie z tej
        ziemi, czułem się jakbym siedział wewnątrz młynka do kawy.
    • Gość: zoomi Tarpan IP: *.mad.east.verizon.net 12.10.04, 02:19
      Albo nie to byl Zuk! Sam nie wiem... bylem pijany. Co jest lepsze Zuk czy Tarpan?
    • Gość: AdM Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 08:29
      najwygodniejszy - 745i
      najłatwiej prowadzący się - Boxster S
      najszybszy - Carrera 4S

      Na jazdę bezwzględnie najlepszym jeszcze czekam.
      • Gość: DJ Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.04, 22:30
        Najdroższy - ML 400 CDI
        Najwygodniekszy - Toyota Land Cruiser D4D SOL
        Najładniejszy - KIA Sorento 2.5 CRDI
        • fabricio Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? 16.10.04, 22:34
          Audi A6 3.0TDI
          Audi A4 1.9TDI
    • kierowiec1 Nie wiem, czy najlepszy... 16.10.04, 23:28
      ...ale z dotychczasowej listy z pewnoscia najdrozszy (biorac pod uwage cene
      katalogowa) i najsilniejszy:
      Leopard 1

      Vmax co prawda nie poraza, ale w warunkach korku na drodze pewnie i tak
      pojedzie szybciej od Jaguara ;-)

      Pozdr.

      K.

      • Gość: pszczelarz Re: Nie wiem, czy najlepszy... IP: *.aster.pl 16.10.04, 23:37
        A ja naiwny myslalem, że z Super Bizonem bede tu najoryginalniejszy...
        To moze dodam, ze jechalem w kabinie Thalysa (wersja pociagu TGV produkcji
        Alstom - w porywach do 320 km/h) ale nie dali mi sie pobawic akceleratorem... :)

        pzdr
        pszczelarz
        • kierowiec1 To sie nie liczy ;-) 16.10.04, 23:44
          Gość portalu: pszczelarz napisał(a):

          > To moze dodam, ze jechalem w kabinie Thalysa (wersja pociagu TGV produkcji
          > Alstom - w porywach do 320 km/h) ale nie dali mi sie pobawic
          > akceleratorem... :

          Pytanie bylo o samochod ;-)

          Ktorym to Leopard jest IMHO jak najbardziej, skoro posiada dowod rejestracyjny,
          tablice rejestracyjne z wazna nalepka TÜV, przepisowe oswietlenie, migacze i
          lusterka.

          ;-)

          Pozdr.

          K.
          • Gość: pszczelarz Re: To sie nie liczy ;-) IP: *.aster.pl 16.10.04, 23:59
            Wiem, cholera, że sie nie liczy! :)

            > Pytanie bylo o samochod ;-)
            > Ktorym to Leopard jest IMHO jak najbardziej, skoro posiada dowod
            rejestracyjny, tablice rejestracyjne z wazna nalepka TÜV, przepisowe
            oswietlenie, migacze i lusterka.


            Ale ten Twoj leopard to dizel a tu dizli raczej nie lubia.
            A tak serio - jakie sa wersje nadwoziowe, bo kolezanka szuka zgrabnego cabrio, a
            ze ma problemy z parkowaniem to leopard-cabrio bylby do rozwazenia.

            pszczelarz
            • kierowiec1 Re: To sie nie liczy ;-) 17.10.04, 00:10
              Gość portalu: pszczelarz napisał(a):

              > Ale ten Twoj leopard to dizel a tu dizli raczej nie lubia.
              > A tak serio - jakie sa wersje nadwoziowe, bo kolezanka szuka zgrabnego
              > cabrio, a
              > ze ma problemy z parkowaniem to leopard-cabrio bylby do rozwazenia.

              Jesli cabrio, to tylko tjunink (demontaz wiezy).
              Ale jest bardzo przyjemna wesja zabezpieczenia technicznego i ewakuacyjna. Z
              obszernym wnetrzem, prawdziwymi drzwiami, a przede wszystkim z bardzo sportowo
              wygladajacym lemieszem z przodu (spoilery sie chowaja). Nie trzeba walcowac
              miejsca na parkowanie, mozna grzecznie odsunac talatajswo. No i dzieki brakowi
              wiezy cabrio feeling maja wszyscy czlonkowie zalogi.

              Pozdr.

              K.
              • Gość: pszczelarz Re: To sie nie liczy ;-) IP: *.aster.pl 17.10.04, 00:20
                kierowiec1 napisał:

                > Jesli cabrio, to tylko tjunink (demontaz wiezy).

                Tjunink? Tyle zaplacic za 20-letni* zlom i jescze tjunink?! Mowy nie ma!

                > Ale jest bardzo przyjemna wesja zabezpieczenia technicznego i ewakuacyjna. Z
                > obszernym wnetrzem, prawdziwymi drzwiami, a przede wszystkim z bardzo sportowo
                > wygladajacym lemieszem z przodu (spoilery sie chowaja). Nie trzeba walcowac
                > miejsca na parkowanie, mozna grzecznie odsunac talatajswo.

                Nie - kombi, nawet M-look, raczej odpada :)


                * nie mam pojecia ile maja lat; i przy okazji, jaki jest resurs silnika? jaki
                silnik - parametry, producent?

                pzdr
                pszczelarz
                • kierowiec1 Re: To sie nie liczy ;-) 17.10.04, 00:38
                  Gość portalu: pszczelarz napisał(a):

                  >
                  > Tjunink? Tyle zaplacic za 20-letni* zlom i jescze tjunink?! Mowy nie ma!

                  A wiesz, jak taka wanna bez wiezy wymiata?
                  :-)

                  >
                  > * nie mam pojecia ile maja lat; i przy okazji, jaki jest resurs silnika?
                  jaki
                  > silnik - parametry, producent?

                  Producent MTU, oznaczenie MTU MB Ca M 500, diesel (wlasciwie wielopaliwowy)
                  V10 z mechanicznym doladowaniem (sprezarki promieniowe). Cztery zawory na
                  cylinder. 840 KM przy 1500 /min. Skrzynia biegow planetarna, 4 biegi do przodu,
                  dwa do tylu - albo pelna automatyka, albo sekwencyjne przelaczanie.

                  Przebieg miedzy remontami - przynajmniej kilka tysiecy kilometrow :-)

                  Co do wieku, to sie zdziwisz. Produkcja od 1965 do polowy lat
                  siedemdziesiatych. Ale rdza raczej niestraszna (bo blacha nieco grubsza), a
                  zakonserwowanych blokow napedowych (silnik zblokowany z przekladniami) w
                  skladach dostatek.
                  A wymienic blok napedowy w Leo 1 mozna szybciej, niz w normalnym samochodzie
                  zmienic olej :-)

                  Pozdr.

                  K.
                  • Gość: pszczelarz Re: To sie nie liczy ;-) IP: *.aster.pl 17.10.04, 00:56
                    To rozumiem! To jest silnik! Fajna sprawa pewnie pojezdzic taka maszynka a i
                    nawet popatrzec. Jakbys byl gdzies w poblizu to zatrab (klakson pewnie ma
                    niezly) albo postaw zaslone dymna i jestem.
                    Po namysle - trza bedzie ten tjunink zrobic...

                    Z ciekawosci - jak sam woz i silnik (bo o elektronike i armate nie pytam) ma sie
                    do T-72 albo T-80, czyli tego na czym tez pewnie jezdziles?

                    pszczelarz
                    • kierowiec1 Czolgi duze i male 17.10.04, 11:27
                      Gość portalu: pszczelarz napisał(a):

                      > To rozumiem! To jest silnik! Fajna sprawa pewnie pojezdzic taka maszynka a i
                      > nawet popatrzec. Jakbys byl gdzies w poblizu to zatrab (klakson pewnie ma
                      > niezly) albo postaw zaslone dymna i jestem.

                      Niestety moja zasadnicza sluzba wojskowa miala miejsce w latach 1989/90. Od
                      tego czasu na czolgi moglem sobie jedynie popatrzec :-/
                      W wojsku bylem elektromechanikiem czolgowym i samochodowym. Z prawem jazdy kat.
                      F (pojazdy pol- i gasienicowe).

                      > Po namysle - trza bedzie ten tjunink zrobic...

                      To sie pospiesz. Ostatnie jednostki Bundeswehry majace jeszcze na stanie Leo 1
                      sa albo trakcie albo juz po rozformowaniu.

                      > Z ciekawosci - jak sam woz i silnik (bo o elektronike i armate nie pytam) ma
                      > sie do T-72 albo T-80,

                      Wprowadzony do produkcji o ponad 10 lat pozniej (w stosunku do Leo 1) T-72 pod
                      wzgledem manewrowosci lezy nieco za Leo. Przy prawie identycznej masie bojowej
                      ma slabszy silnik (780 KM), a transmisja i uklad sterowania nie ma
                      leopardowskiego poziomu. W rekach pozbawionego skrupulow o zeby i tresci
                      zoladkowe reszty zalogi kierowcy T-72 da sie dosc spektakularnie powozic, ale w
                      bezposternim porownaniu do Leosia nieco traci. AFIK trwalosc ukladu napedowego
                      i silnika w T-72 lezy mocno za osiagami czolgow zachodnich.
                      O jakosci oslony pancernej nie bede sie wypowiadal. Wyniki strzelan do kaczek w
                      obu wojnach irackich mowia wystarczajaco duzo :-)

                      T-80 jest zaliczany do czolgow trzeciej generacji. Ma przy podobnej masie wozu
                      (ok 42 t basy bojowej) naped turbina gazowa o mocy 1100 KM. Jego osiagi,
                      ruchliwosc i manewrowosc sa oczywiscie o klase lepsze od jednoego z najlepszych
                      czolgow pierwszej generacji, czyli Leo 1. Trwalosc turbiny okresla sie na ok
                      1000 godzin pracy.

                      > czyli tego na czym tez pewnie jezdziles?

                      Niestety nie. Najblizsze T-80 staly w 1990 roku po drugiej stronie Elby (czy
                      tez Laby). I ich wlasciciele na jakakolwiek probe zrobienia przejazdzki z
                      pewnoscia zareagowaliby zupelnie bez humoru ;-)

                      T-80 byl az do polowy lat dziewiedziesiatych jedynie na stanie Armi Czerwonej,
                      a i pozniej eksport byl tylko zuplelnie sladowy. Jesli wiec spotkasz kogos, kto
                      nie bedac Rosjaninem twierdzi, ze jechal T-80, to z 98 % pewnosci mozesz uznac,
                      ze klamie ;-)

                      A T-72 owszem, widzialem. W muzeum broni pancernej w Munster, Niemcy :-)

                      POzdr.

                      K.
    • Gość: Scarlet Spider Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.client.comcast.net 17.10.04, 00:48
      najszybsze:
      1996 Toyota Supra mark IV (kumpla)
      2005 Subaru WRX STI (najlepszego kolegi)
      najladniejsze:
      2002 Toyota Celica GT :P (moje :))
      najdrozsze:
      BMW (nie wiem jakie ale podobno kosztowalo $200000 !!!???) rodzina
    • szymiobsrany Mazda Xedos 6 hyhyhy z kamerkom na kolanach hyhy 17.10.04, 01:23
      • Gość: deser Re: Mazda Xedos 6 hyhyhy z kamerkom na kolanach h IP: *.bytom.compnet.com.pl 17.10.04, 12:57
        walsienaryj hyhyhy
    • Gość: Nibelung777 Re: najlepszy samochod? IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 14:42
      Nie wiem czy najlepszy, ale najfajniej jezdzilo mi sie w zyciu Rolls Royce'em
      (Silver Shadow, model z 1974 roku ). Wprawdzie to nie bardzo wypadalo, tam
      gdzie mieszkalem, aby bialy sam prowadzil to auto (raczej standardem byl czarny
      kierowca), ale wieczorami wsiadalem sam za kierownice. Potem jeszcze jezdzilem
      roznymi autami "z gornej polki", ale R-R wspominam najmilej. Pozdrawiam -
      Nibelung777
      • Gość: Michal Najlepiej sie prowadzilo.. IP: *.fornfyndet.se 17.10.04, 16:04
        Duza Scanie wielotonowa terenowa.Naped na wszystkie osie.To co opowiada
        Kierowiec 1, pelna automatyczna skrzynia biegow ktore dobieraja sie w
        zaleznosci od terenu same. Komp to nadzoruje.
        To jest cudo,zwrotnosc i bezpieczna szybka jazda na tyle ile pozwalaja warunki.
        Pzdr.Michal
    • Gość: Gumaguma Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 22:04
      Najlepszy w korycie strumienia w górach - Landrover Discovery 2.5 diesel
      Najlepszy na codzień Renault Laguna (II) 2.2 Dci
      Najlepszy z osiągalnych dla mnie 18 lat temu Maluch o podwyższonym komforcie
      (dmuchawa i rozkładane siedzenia)
      • Gość: Nibelung777 Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.acn.waw.pl 18.10.04, 21:49
        • Gość: hłehłehłee Re: najlepszy samochod jaki prowadziliscie? IP: *.class146.petrotel.pl 19.10.04, 15:34
          Kombajn FMŻ Bizon z 1990 roku. To świetne uczucie, kiedy twarz rozwiewa ci
          wiatr, motowidło rozgarnia zboże a wielka maszyna z potężnym silnikiem prze do
          przodu! Ale mój Autosan też nie jest zły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka