Dodaj do ulubionych

OT - wirus i "zdziwienia"

12.03.20, 08:35
Sytuacja sie rozwija...

1. W Korei Pd, wirus rozniósł sie przez wiernych... a u nas msze się odbywają. Co więcej, to w kościołach średnia wieku petenta idzie mocno w górę... Starsi mniej chodza do kin, restauracji, siłowni, itd.. ale do kosciola i owszem.

2. USA zawieszaja loty z Europy... Chyba, ze jestescie Brytyjczykami... bo Ci jak wiaodmo nie zarazaja.

3. USA: 27 mln ludzi bez ubezpieczenia.... Ciekawe z jaka radoscia beda sie zglaszac do szpitali i poddawac badaniom wiedzac, ile to potencjalnie kosztuje. Czy zobaczymy w tej sytuacji czym rozni sie model sluzby zdrowia USA od tego w EU, gdzie leczyc sie moze praktycznie kazdy....

4. Czy bedziemy zdyscyplinowanym spoleczenstwem, ktore postara sie ograniczyc bezposrednie kontakty do absolutnego minimum...? Od tego chyba sporo zalezy.

5. Szkoly to beda zamkniete chyba sporo dluzej niz 2 tyg...

6. Podobno dopiero teraz mamy "testy" na wirusa. Wczesniej (stad malo przypadkow) robiono je tylko tym, ktorzy byli juz chorzy. Tym ktorzy mieli z nimi stycznosc przed/w trakcie juz nie... i wcale nie bylo tak, ze od razu wszyscy byli izolowani. Nie zwdziwie sie, jesli sytucaja w nastepnych dniahc bedzie sie lawinowo pogarszac.

A wy... macie inne "zdziwienia" czy rzeczy ktore nie skladaja sie logicznie w calosc?
Obserwuj wątek
    • marekggg Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 08:56
      ja sie naprzyklad dziwie, ze Adrian sie obawia zgonow.

      oraz nie dziwie sie strategii PiSuarow - nie ma badan - nie ma problemu. w najgorszym wypadku lekarz napisze ze denat zmarl na grype.

      a tak naprawde, o koronawirusach juz wiadomo od dawna - psy, swinie i inne zwierzeta sa nosicielami koronawirusa - to wiadomo od conajmniej 2005 roku. oczywiscienie w pomrocznej. akurat ze teraz sie wirus przeniosl na duzo skale ze zwierzat na czlowieka i jako zmutowany sie przenosi miedzy ludzmi.
      • nazimno Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 09:10
        Nie jedz psów, wieprzowiny, wołowiny, nietoperzy i innych.
        I napisz jak sobie radzisz.

        • waga170 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 09:16
          nazimno napisał:

          > Nie jedz psów, wieprzowiny, wołowiny, nietoperzy i innych.
          > I napisz jak sobie radzisz.
          >
          Nazi, zacznij od siebie. Przez dwa tygodnie nie bzykaj psow, swin, krow i nietoperzy, a potem napisz nam jak bylo.
          • nazimno Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 10:41
            Twoje metody ci tak właśnie zaszkodziły.
            Stąd masz łeb nie do odróżnienia z ....
    • samspade Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 09:10
      galtomone napisał:

      > 4. Czy bedziemy zdyscyplinowanym spoleczenstwem, ktore postara sie ograniczyc b
      > ezposrednie kontakty do absolutnego minimum...? Od tego chyba sporo zalezy.

      Ja to jeszcze się zastanawiam czy za chwilę we Włoszech nie będzie tanio i czy z końcem marca na narty nie ruszyć...
      • nazimno Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 09:12
        30 kilometrów od wirusa.
      • galtomone Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 09:23
        No... - chcesz cos powiedziec i zapomniales co czy prad ci odcieli w polowie pisania?
        • samspade Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 09:33
          Napisałem co miałem do napisania.
          W formie żartu pisałeś? Tak jak o rzyganiu w związku z całym zamieszaniem?
          Oby tak.
          • galtomone Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 09:37
            Ani jedno, ani drugie.

            Zastanawiac sie nie wolno?
            A nad lipcem, wrzesniem, pazdziernikiem juz wolno?
            Ja nie wiem jak bedzie sie rozwijac sytuacja, stad moge sie zastanawiac.... Ty jak rozumiem juz wiesz, wiec sie nie zastanawiasz. Good for you.

            A co do rzygania i owszem, mam dosc. To co sie dzieje w sklepach, itd... Czyli media nawalajace non-stop o tym by nie panikowac (tyle, ze dosc panikujacej formie) wlasnie doprowadza do tego, ze ludziom wali na glowy i wszystko sie niepotrzebnie nakreca.
            • samspade Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 09:45
              galtomone napisał:

              > Ty jak rozumiem juz wiesz, wiec sie nie zastanawiasz. Good for you.

              Weź nie pierdol. Każdy wie jak sytuacja wygląda i że wyjazd w marcu jest delikatnie mówiąc nierozsądny. I nie jest to wiedza, którą posiadamy od wczoraj.
              Ale zastanawiaj się dalej.
              • galtomone Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 10:54
                samspade napisał:

                > galtomone napisał:
                >
                > > Ty jak rozumiem juz wiesz, wiec sie nie zastanawiasz. Good for you.
                >
                > Weź nie pierdol. Każdy wie jak sytuacja wygląda i że wyjazd w marcu jest delika
                > tnie mówiąc nierozsądny.

                No i? Czy ja jade? Myslenie nad roznymi rzeczami - nawet nierozsadnymi jest wbrew pozorom porzadane.
                Myslec a dzialac to jakby dwie odrebne sprawy. A wiekszosc glupich dzialan wynika nie z myslenia... a z niemyslenia...

                > Ale zastanawiaj się dalej.

                Dokladnie tak zrobie.
                • samspade Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 12:30
                  galtomone napisał:

                  > Myslec a dzialac to jakby dwie odrebne sprawy. A wiekszosc glupich dzialan wyni
                  > ka nie z myslenia... a z niemyslenia...
                  >
                  > > Ale zastanawiaj się dalej.
                  >
                  > Dokladnie tak zrobie.

                  W przypadku o którym mowa jedynym rozsądnym działaniem jest brak działań. To przypadek gdzie rozważania są stratą czasu. Tak więc o ile pozostaniesz w domu to rozważaj wyjazd do woli. Wyjazd byłby głupim działaniem będącym skutkiem niemyślenia.
                  • galtomone Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 13:18
                    Dlatego nie jade a rozwazam.
        • vogon.jeltz Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 10:02
          > No... - chcesz cos powiedziec i zapomniales co czy prad ci odcieli w polowie pisania?

          Napisał ci przecież: śmiejesz się z Trumpa, a sam jeszcze dwa dni temu myślałeś jak Trump. Nie sądziłem, że tobie też trzeba jak krowie na rowie tłumaczyć.
          • galtomone Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 10:53
            Nadal sie zastanawiam... tego chyba nikt nie zakazal i nie ma to wolywu na wzros zachrowan.

            Ba, skalania mnie to ku innym wnioskom, ktore sa dosc nieciekawe... wiesz jakim?
            • vogon.jeltz Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 11:37
              > Nadal sie zastanawiam... tego chyba nikt nie zakazal

              Nad lotem na Plutona też się zastanawiasz? Też nikt nie zakazał.

              Jeśli wciąż zastanawiasz się nad wyjazdem do Włoch pod koniec marca, czyli dopuszczasz taką możliwość, to znaczy, że jesteś idiotą.
              • galtomone Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 13:20
                Wyjazd - nie tylko do Wloch - jest czyms realnym. Lot na Plutona za mojego zycia nie, wiec nie ma sie nad czym zastanawiac.
                • vogon.jeltz Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 13:25
                  > Wyjazd - nie tylko do Wloch - jest czyms realnym.

                  Pod koniec marca na narty? Równie realnym jak lot na Plutona.
                  • trypel Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 13:38
                    Właśnie sie zastanawiamy czy nie odwołać rezerwacji w Umbrii na lipiec. Ale na marzec to rączkę bym sie nie zastanawiał.
                    • who_cares Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 17:02
                      My mamy przez booking pod Arezzo - na szczęście do połowy lipca można zrezygnować.
                      • trypel Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 17:14
                        No to my obok. Nad jeziorem trazymenskim
                        W sumie jak granice będą zamknięte to do dupy pojedziemy
                        • who_cares Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 12:29
                          ha to mamy tuż obok siebie od 19 lipca Bracacci na płd zachodnim brzegu jeziora :)
                          Jak się uda wyjechać to się trzeba na jakieś winko umówić :)
                          • trypel Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 13:02
                            23 km od nas.tuoro sul trasimeno Tylko że my w pierwszej połowie od razu po zakończeniu roku szkolnego... Ale kto to wie kiedy się skończy w tym roku
                  • galtomone Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 13:39
                    vogon.jeltz napisał:

                    > > Wyjazd - nie tylko do Wloch - jest czyms realnym.
                    >
                    > Pod koniec marca na narty? Równie realnym jak lot na Plutona.

                    Mylisz sie i to gleboko.
                    W Bytomiu jest sztuczny stok :-)
                    • vogon.jeltz Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 13:48
                      > W Bytomiu jest sztuczny stok

                      Ja to jeszcze się zastanawiam czy za chwilę we Włoszech nie będzie tanio i czy z końcem marca na narty nie ruszyć...
                      • galtomone Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 16:23
                        Coraz mniej mi sie chce... paliwo za tanie... nie ma dreszczu niepokoju czy kasy starczy ;-)
                      • galtomone Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 16:26
                        A co maja wlochy teraz do tego... Pluton tez nie jest we wloszech...

                        Pisalem przeciez:

                        > Wyjazd - nie tylko do Wloch - jest czyms realnym.

                        Skoro sugerowales pluton to dyskusja juz zeszla na rozne kierunki.... Bytom Ci nie pasuje? :-)
                    • samspade Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 13:48
                      galtomone napisał:


                      > > > Wyjazd - nie tylko do Wloch - jest czyms realnym.
                      > >
                      > > Pod koniec marca na narty? Równie realnym jak lot na Plutona.
                      >
                      > Mylisz sie i to gleboko.
                      > W Bytomiu jest sztuczny stok :-)

                      Od kiedy Bytom jest we Włoszech?
                      • galtomone Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 16:24
                        Na szczescie nie jest. Co nie znaczy ze nie maja stoku narciarskiego.

                        A Pluton jest?
    • trypel Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 09:12
      Tak przy okazji - u nas w przypadku korony ubezpieczenie nie ma znaczenia. Czy jesteś nielegalnym Ukraińców czy Amerykaninem bez ubezpieczenia to w przypadku korony nikt nie zadaje pytań o ubezpieczenie.

      Pamiętajcie że korony się nie leczy. Tylko leczenie objawowe. Więc kwarantanna i brak kontaktu jest najważniejsze.
      Przy okazji mimo że 90% przypadków występuje 3-5 dni od kontaktu to bywały przypadki zarazen po 3 msc.
      Ogólnie zbliża się niezłą choojoza
      A to dopiero początek
      • galtomone Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 09:28
        Patrzac na sytuacje ogolnie, brutalnie i w dluzszym przedziale czasowym, to o ile wirus nie zmutuje i nie zacznie zabijac nas wszystkich (po tym jak juz bedzie wszedzie: przy okazji polecam przerobic sobie rozne scenariusze: forum.gazeta.pl/forum/w,20,169550332,169550332,OT_gdyby_komus_bylo_malo_wirusa_.html) to moze miec ta sytuacja i plusy dla ludzkosci...
    • qqbek Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 09:39
      galtomone napisał:

      > Sytuacja sie rozwija...

      Delikatnie ujęte.

      > 1. W Korei Pd, wirus rozniósł sie przez wiernych... a u nas msze się odbywają.
      > Co więcej, to w kościołach średnia wieku petenta idzie mocno w górę... Starsi m
      > niej chodza do kin, restauracji, siłowni, itd.. ale do kosciola i owszem.

      Mnie to nie dziwi. Za pogrzeb to trzeba z kilku tysięcy wyskoczyć u padre (zwłaszcza jak ten zarządza jedynym cmentarzem w okolicy, co niestety bardzo częste w tym kraju), kasą ze zwykłej tacy też nie sposób pogardzić.
      Ludźmi zaś ta instytucja od zawsze przejmowała się w ostatniej kolejności.

      > 2. USA zawieszaja loty z Europy... Chyba, ze jestescie Brytyjczykami... bo Ci j
      > ak wiaodmo nie zarazaja.

      To mnie śmieszy. Sami mają już spory kłopot, ale wykonują gesty magiczne, żeby udawać, że to wina innych. Co innego Izrael, z jednej strony morze, z drugiej arabskie karabiny... Izrael da się w całości zamknąć i poddać kwarantannie.

      > 3. USA: 27 mln ludzi bez ubezpieczenia.... Ciekawe z jaka radoscia beda sie zgl
      > aszac do szpitali i poddawac badaniom wiedzac, ile to potencjalnie kosztuje. Cz
      > y zobaczymy w tej sytuacji czym rozni sie model sluzby zdrowia USA od tego w EU
      > , gdzie leczyc sie moze praktycznie kazdy....

      W walce z sytuacjami kryzysowymi USA są trochę jak Polska - kryzysy ich motywują do wspólnego działania. O to bym się nie bał.

      > 4. Czy bedziemy zdyscyplinowanym spoleczenstwem, ktore postara sie ograniczyc b
      > ezposrednie kontakty do absolutnego minimum...? Od tego chyba sporo zalezy.

      Jechałem dziś do pracy MPK.
      Mniej niż połowa zwykłej liczby pasażerów (zawieszono zajęcia w szkołach i na uczelniach, więc nic dziwnego).
      Średnia wieku ~65
      Dwóch dziadków siedzących za mną jechało do MPWiK (a potem do Zakładu Energetycznego). Dostali emerytury i żal im dupę ścisnął zapłacić 4 złote prowizji za zapłacenie rachunku na poczcie lub 2,50 w warzywniaku. Jechali MPK, żeby opłacić faktury za wodę i prąd "w okienkach".
      Sporo babć wysiadło też (tradycyjnie) przy najstarszym miejskim cmentarzu (przy ul. Lipowej)... tak im się do bliskich w grobach śpieszy, że nie mogły sobie tej wizyty odpuścić.
      Z 6 chorymi w szpitalach Lublin ma póki co żółtą koszulkę lidera...


      > 5. Szkoly to beda zamkniete chyba sporo dluzej niz 2 tyg...

      Też tak sądzę.
      Nam to wsio ryba, bo młoda jest w 2. klasie, a wychowawczyni jest na tyle ogarnięta, że sobie jakieś skoordynowane nauczanie domowe już zorganizujemy, ale jak ktoś ma w domu 8-klasistę lub abiturienta, to współczuję.

      > 6. Podobno dopiero teraz mamy "testy" na wirusa. Wczesniej (stad malo przypadko
      > w) robiono je tylko tym, ktorzy byli juz chorzy. Tym ktorzy mieli z nimi styczn
      > osc przed/w trakcie juz nie... i wcale nie bylo tak, ze od razu wszyscy byli iz
      > olowani. Nie zwdziwie sie, jesli sytucaja w nastepnych dniahc bedzie sie lawino
      > wo pogarszac.

      Ten rząd, jak żaden inny w przeszłości, udowadnia, że "chuj, dupa, kamieni kupa".
      Agencja Rezerw Materiałowych, która za (stra)Szydło skupowała węgiel z kopalń, żeby ryli ze Ślunska uspokoić, zamiast utrzymywać odpowiednie zapasy środków medycznych to chyba taka "wisienka na torcie" państwa teoretycznego w wykonaniu PiS.
      • trypel Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 09:45
        Faktem jest że u nas to sprawdzanie idzie jak krew z nosa. Jeden szpital na całe województwo. Jeden punkt przyjęć i 30-40 min na osobę.
        Przed chwilą rozmawiałem z koleżanką z Hiszpanii, zadzwonił szpital że dostali info o jej podróżach w ciągu ostatnich 2 tyg i chcieli umówić się na test. Powiedziała gdzie jest. W ciągu 1 H ekipa była na miejscu. Wymaz plus wywiad razem 10 min Max, do otrzymania wyniku kazali ograniczyć kontakty. Wszystko.
        I to wcale nie madryt
      • galtomone Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 11:00
        qqbek napisał:

        > > 2. USA zawieszaja loty z Europy... Chyba, ze jestescie Brytyjczykami... b
        > o Ci j
        > > ak wiaodmo nie zarazaja.
        >
        > To mnie śmieszy. Sami mają już spory kłopot, ale wykonują gesty magiczne, żeby
        > udawać, że to wina innych.

        To czysta polityka i to zlym wydaniu. Brytyjczycy moga, bo Brexit i trzeba sie przyjaznic.. Pokazac innym, ze EU zla.

        > Co innego Izrael, z jednej strony morze, z drugiej a
        > rabskie karabiny... Izrael da się w całości zamknąć i poddać kwarantannie.

        Nie jestem specjalista... ale zastanawiam sie na jak dlugo w zakresie samowyzywienia sie tego panstwa....

        > W walce z sytuacjami kryzysowymi USA są trochę jak Polska - kryzysy ich motywuj
        > ą do wspólnego działania. O to bym się nie bał.

        Ja sie nie boje... sie zastanawiam. Maja kupe nielegalnych, ktorzy wladzomnie ufaja.... No i nieubezpieczeni tez... ktos bedzie za to musial zaplacic... a jak wiesz Engine jest raczej na nie. Kazdy ma sobie radzic sam.

        > Jechałem dziś do pracy MPK.

        Odwaznie ;-) Ja przestalem korzystac z windy. :-)
        W bloku sporo osob starszych, jak mam miec wirusa, to po co nim siac...
        • nazimno Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 11:37
          To niech wypisuje mniej bredni i nie infekuje fa.
        • qqbek Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 11:44
          galtomone napisał:

          > Nie jestem specjalista... ale zastanawiam sie na jak dlugo w zakresie samowyzyw
          > ienia sie tego panstwa....
          A pomarańcze z Jaffy jadł kiedyś?
          Nabijam się - pobożni Żydzi z Jerozolimy i bezbożni z Tel-Avivu wpierniczają macę, bajgle i bułeczki głównie z importowanego ziarna. O ile uprawa owoców, oliwek i kilku innych rzeczy wychodzi Izraelitom dobrze, to na uprawę zbóż nie ma ani miejsca, ani warunków.
          Poza nieszczęsnym zbożem dają sobie radę sami.

          > Odwaznie ;-) Ja przestalem korzystac z windy. :-)
          > W bloku sporo osob starszych, jak mam miec wirusa, to po co nim siac...

          Tutaj wszystko działa, wszystko pootwierane.
          Tylko ludzi wymiotło z ulic i dobrze.
          Sam przyjechałem dzisiaj pozamykać wszystkie sprawy, uregulować czynsz, podlać kwiatki.
          Jeszcze jutro muszę zajrzeć na 2-3 godziny i na przynajmniej tydzień zamykam, pracuję z domu.
          Nie, żebym się bał... ale jest czwartek, prawie południe, a od rana nikogo nie było, to po co mam tracić czas na dojazdy, skoro i tak tłukę tylko to, co mam dla stałych klientów, z których części w życiu na oczy nawet nie widziałem?
    • bimota Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 09:55
      Starsi mniej chodza do kin, restauracji, siłowni, itd.. ale do kosciola i owszem.

      A KINA I RESTAURACJE SA POZAMYKANE ? CZY TAM ZARAZANIE JEST KORZYSTNE...

      Ciekawe z jaka radoscia beda sie zglaszac do szpitali i poddawac badaniom wiedzac, ile to potencjalnie kosztuje

      A CIEKAWE JAK SOBIE RADZA Z GRYPA CZY SWINKA.... U NAS PANSTWO SIE WSZYSTKIM ZAJMUJE, DLATEGO NP. APTEKARZOM NIE WOLNO PRODUKOWAC LEKARSTW, CZY SRODKOW DEZYNFEKUJACYCH, A MOGLI CHCIELI BY... WIEC JEST ZAJEBISCIE...

      NIE... NAS JUZ ZADNE DYRDYMALY NIE ZDZIWIA.... TAK SOBIE WMAWIAM....
      • trypel Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 10:00
        Kina (U mnie) zamknięte. Knajpy nie wiem bo chwilowo nie chodzę.
        Co do kosztów to już napisałem że w przypadku korony nie trzeba mieć żadnego ubezpieczenia
        A od kiedy apteki nie mogą robić leków? Mogą i robią te którym się chce. Nie mogą tylko punkty apteczne z uwagi na inne wymagania
        • bimota Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 14:19
          NIE WIEM OD KIEDY, ALE SLYSZALEM, ZE NARZEKALI, ZE NIE MOGA ROBIC TYCH ODKAŻACZY...
          • trypel Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 17:26
            Bo apteki nie mogą robić sobie same leków tylko leki na postawie recept wystawionych przez lekarzy
            Ale pojawiła się potrzeba i będą za chwilę robili sami
            mgr.farm/aktualnosci/pilne-nowe-wytyczne-dla-aptek-dotyczace-srodkow-odkazajacych/
            • bimota Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 01:08
              Teraz nagle wszystkie ustawy beda "poprawiac"....
              • trypel Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 06:58
                Dostosowywać do sytuacji.
                Uważam ze akurat aptekarze są od dostarczania tego co przepiszą lekarze a nie od wymyślania własnych kuracji.
                • bimota Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 12:11
                  Czyli dezynfektor bedzie na recepte ? :)
              • galtomone Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 08:53
                Dlaczego poprawiac?
                Po cholere apteka mialby robic leki bez wskazania?
                Ty lubisz kase przez okno wyrzucac, to wyrzucaj.
                • bimota Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 12:12
                  Nie.. ja lubie wyrzucac do apteki...
                  Czyli jak lewusy uznaja, ze np. oddychanie jest niepotrzebne, to tez nalezy go zakazac ?
                  • galtomone Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 12:49
                    Nie jestem sie wstanie znizyc do twojego poziomu by zrozumiec o co pytasz. Sorry.
                    • bimota Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 13:13
                      Sam swych bredni nie rozumiesz...
    • vogon.jeltz Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 10:00
      Ja nie mam żadnych zdziwień. Ludzie działają zawsze według tego samego schematu, a potem - oops!

      "The greatest shortcoming of the human race is our inability to understand the exponential function."
      Albert Allen Bartlett

      Prawdopodobnie najważnieszy cytat na dzisiejsze czasy - i nie dotyczy to wyłącznie pandemii.

      Polecam też:
      medium.com/@tomaspueyo/coronavirus-act-today-or-people-will-die-f4d3d9cd99ca
      (o ile jeszcze nie było)
    • oixio gdzie wirus ? 12.03.20, 10:37
      Wirus siedzi:
      - na poręczach, klamkach, elementach metalowych minimum 12 godz.;
      - na ubraniach, butach, czapkach ... 6-12 godz.;
      - na gołych rękach do 30 minut;
      - w powietrzu po kichnięciu osoby zarażonej lub nosiciela - 3 metry;
      - w powietrzu zanieczyszczonym smogiem bez słońca - nie wiadomo (a tam jest najwięcej ognisk).

      Może być zabijany:
      - promieniami Słońca - jego ciepłem i promieniowaniem;
      - ciepłą i gorącą wodą do obmywania i picia;
      - izolacją brudnej - potencjalnie zarażonej odzieży od reszty domu;
      - nie przenoszeniem z rąk na inne części ciała i inne osoby;
      - środkami dezynfekcyjnymi (?)

      W Chinach chyba mają już minimum wiedzy w tym temacie.
      Dlaczego tego się nie publikuje ?!

      A jest wiele pytań o włosy, ślina, woda, ścieki, przyroda ożywiona i nieożywiona .....................
      Po wpisaniu słów w wyszukiwarkę - wywaliło mi komputer :(
      Jak znajdziecie coś ciekawego - podajcie.
      • waga170 Re: gdzie wirus ? 12.03.20, 10:44
        oixio napisał:

        > Wirus siedzi:
        > - na poręczach, klamkach, elementach metalowych minimum 12 godz.;

        Wirus z grobowca Tutenhamona ktory zabil Cartera cztery tysiace lat pozniej, tez siedzial tam na klamkach, poreczach i elementach metalowych minimum 12 godzin. Wiec Koles nas nie strasz:)
        • nazimno Re: gdzie wirus ? 12.03.20, 13:27
          Brednie, dziadu, opowiadasz.
          Carter zmarł dopiero w 1939 roku.
          Grobowiec odkryto w 1922.
      • engine8 Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 03:09
        INFO Z UNIWERSYTETU STANFORD: Praktyczne wskazówki dotyczące koronawirusa.

        Nowy koronawirus może nie wykazywać oznak infekcji przez wiele dni. Skąd możesz wiedzieć, czy jesteś zarażony? Kiedy masz gorączkę i / lub kaszel i udajesz się do szpitala, płuca są zwykle w 50% zwłóknione.

        Eksperci z Tajwanu zapewniają prostą samokontrolę, którą możemy zrobić każdego ranka: weź głęboki oddech i wstrzymaj go na dłużej niż 10 sekund. Jeśli zrobisz to skutecznie bez kaszlu, bez dyskomfortu, sztywności lub ucisku, w płucach nie ma zwłóknienia; w zasadzie wskazuje na brak infekcji. W krytycznych momentach należy codziennie sprawdzać codziennie w otoczeniu z czystym powietrzem.

        Poważne doskonałe porady japońskich lekarzy zajmujących się przypadkami COVID-19: Każdy powinien upewnić się, że usta i gardło są wilgotne, nigdy nie suche. Pij kilka łyków wody co najmniej co 15 minut. Dlaczego? Nawet jeśli wirus dostanie się do ust, woda pitna lub inne płyny popłuczą je przez gardło i do żołądka. Tam kwas żołądkowy zabije całego wirusa. Jeśli nie pijesz regularnie wystarczającej ilości wody, wirus może dostać się do tchawicy, a następnie do płuc. To bardzo niebezpieczne.

        Wyślij i udostępnij to rodzinie i znajomym. Uważajcie wszyscy i niech świat wkrótce wyzdrowieje z tego koronawirusa.
        1. Jeśli masz katar i plwocinę, masz przeziębienie.
        2. Koronawirusowe zapalenie płuc jest suchym kaszlem bez kataru.
        3. Ten nowy wirus nie jest odporny na ciepło i zostanie zabity przez
        temperatura zaledwie 26/27 stopni C. (około 77 stopni F.) Nienawidzi Słońca.
        4. Jeśli ktoś kichnie nim, spadnie około 10 stóp, zanim spadnie na ziemię i nie będzie już unosił się w powietrzu.
        5. Jeśli spadnie na metalową powierzchnię, będzie żył przez co najmniej 12 godzin - więc jeśli zetkniesz się z jakąkolwiek metalową powierzchnią, umyj ręce jak najszybciej mydłem bakteryjnym.
        6. Na tkaninie może przetrwać 6-12 godzin. Zwykły detergent do prania go zabije.
        7. Picie ciepłej wody jest skuteczne w przypadku wszystkich wirusów. Staraj się nie pić płynów z lodem.
        8. Często myj ręce, ponieważ wirus może żyć na nich tylko przez 5–10 minut, ale - w tym czasie może się wiele wydarzyć - możesz pocierać oczy, nieświadomie podrywać nos i tak dalej.
        9. Powinieneś również płukać gardło jako środek zapobiegawczy. Wystarczy proste rozwiązanie soli w ciepłej wodzie.
        10. Nie mogę wystarczająco podkreślić - pij dużo wody!

        • vogon.jeltz Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 11:31
          > INFO Z UNIWERSYTETU STANFORD:

          Typowy fejk nius. Ty to jednak jesteś kretynem...
          • qqbek Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 11:41
            Ten łańcuszek to już kilka dni chodzi po świecie i żaden z kretynów go powielających nawet chwili się nie zastanowi nad jednym - skoro wirus ginie w 26/27 stopniach, to jakim kurwa cudem tak świetnie namnaża się w temperaturze 36,6 i wyższych?
            • vogon.jeltz Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 11:46
              Ale przynajmniej przestałem się dziwić engine'owi. Ktoś, kto powiela takie brednie, nie będzie miał najmniejszego problemu, by uwierzyć, że ma w USA "wolność wyboru" itd.
            • frequenter.light Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 11:53
              Poza organizmem żywym. Więc może chodzi o to, że ginie on w sytuacji 26/27 stopni w cieniu? Myślę, że czekamy na wiosnę i lato.
              • qqbek Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 12:00
                Twoja skóra ma 32-34 stopnie, a możesz na niej przenieść to świństwo.
                • frequenter.light Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 13:38
                  Tu jest opisane:
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25785732,czy-koronawirus-ginie-w-26-stopniach-czy-mozna-jechac-na-malediwy.html

                  "Czy to prawda, że koronawirus ginie w temperaturze 26 stopni Celsjusza? Zatem wystarczy, że doczekamy, może już w maju, takich temperatur w Polsce i po sprawie...

                  Jeszcze za mało wiemy o tym wirusie, żeby odpowiedzieć na to pytanie wiążąco, ale z całą pewnością wirus nie ginie w temperaturze 26 stopni, To wiemy na pewno, choćby na pewno, że w naszym organizmie wirus żyje w temperaturze 36,6, czyli on jest w stanie wytrzymać dużo wyższe temperatury. Żeby zabić wirusa w sensie biologicznym, trzeba dokonać podgrzania do temperatury co najmniej 60 stopni. Oczywiście inaczej wirus zachowuje się w naszym organizmie, gdzie to 36,6 robi mu świetnie i on się znakomicie tutaj rozmnaża, a inaczej jeżeli zrobimy 36,6 na powietrzu. Wirus, który się wydostanie się z moimi kropelkami natychmiast ulega wysuszeniu. Jak padnie na powierzchnię, która jest rozgrzana, to ta woda odparowuje, a on potrzebuje tych cząstek zawieszonych na kropelkach wody, żeby móc skutecznie atakować. To, ze będzie cieplej sprawi, że wirusowi będzie trudniej zaatakować z powierzchni. Natomiast przekazanie drogą kropelkową na odległość dwóch metrów dalej będzie możliwe."
                  • engine8 Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 16:55
                    www.hindawi.com/journals/av/2011/734690/
            • engine8 Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 16:54
              A jaki cel ma organizm podnoszc remp ciala?
              • galtomone Re: gdzie wirus ? 16.03.20, 12:05
                Gorączka jest (nie liczące wskazania, że cos jest nie tak) naturalnym mechanizmem obronnym organizmu.
            • misiaczek1281 Re: gdzie wirus ? 15.03.20, 13:55
              qqbek napisał:

              > Ten łańcuszek to już kilka dni chodzi po świecie i żaden z kretynów go powielaj
              > ących nawet chwili się nie zastanowi nad jednym - skoro wirus ginie w 26/27 sto
              > pniach, to jakim kurwa cudem tak świetnie namnaża się w temperaturze 36,6 i wyż
              > szych?
              >

              nie wiem w jakiej temp. ginie wirus...czy jest to 26 czy 36 czy 46 czy 56 czy 66...ale wiem że im wyższa temp. tym szansa na uszkodzenie wirusa większe a uszkodzenie = zabicie ponieważ nie może się wtedy mnożyć....poza tym promienie słońca altrafiolet też go uszkadza - zabija....więc warto wyjść na słońce w ciepły dzień na spacer po lesie - tam gdzie nie ma ludzi by kogoś tam nie zarazić
        • galtomone Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 12:04
          Przestan pisac BZDURY!!!!!!!

          "Ten nowy wirus nie jest odporny na ciepło i zostanie zabity przez temperatura zaledwie 26/27 stopni C. (około 77 stopni F.)"

          A Ty wiesz jaka ma temperature zdrowy czlowiek?
          • engine8 Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 18:13
            Zdrowy ma 36.6 a chory to ponad 40.... i dlatego organizm podnosi temp aby te wirusy usmazyc...

            Widze ze towarzystwo spanikowalo..... i to na dobre...

            Pochowajcie sie w schronach
            • samspade Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 18:55
              engine8 napisał(a):

              > Zdrowy ma 36.6 a chory to ponad 40.... i dlatego organizm podnosi temp aby te w
              > irusy usmazyc...

              Kurwa misiaczek ale dojebałeś.
              • engine8 Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 19:10
                Ty moze jednak powiniens sie zbadac? W koncu to nic nie kosztuje - macie darmowa i dostpepna dla wszytkich opieke medyczna?
                • samspade Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 19:38
                  engine8 napisał(a):

                  > Ty moze jednak powiniens sie zbadac?

                  Czy to zbadanie spowoduje że przestaniesz wklejasz jakieś jebane łańcuszki i pierdolić bez sensu?
              • misiaczek1281 Re: gdzie wirus ? 14.03.20, 12:33
                samspade napisał:

                > engine8 napisał(a):
                >
                > > Zdrowy ma 36.6 a chory to ponad 40.... i dlatego organizm podnosi temp ab
                > y te w
                > > irusy usmazyc...
                >
                > Kurwa misiaczek ale dojebałeś.
                >

                misiaczka od engina nie odróżniasz? ciekawe czy omamy wzrokowe to kolejna faza koronowirusa?
                Ps. engine ma rację...wirus nie lubi ciepła...dlaczego epidemia jest zimą a nie w upalne lato? bo w lecie w temp. powyżej 20*C wirus zgninie !
                • samspade Re: gdzie wirus ? 14.03.20, 15:16
                  misiaczek1281 napisała:

                  > Ps. engine ma rację...wirus nie lubi ciepła...dlaczego epidemia jest zimą a nie
                  > w upalne lato? bo w lecie w temp. powyżej 20*C wirus zgninie

                  Debil. Dlatego dajmy na to w Iranie nie ma zachorowań.
                  Debil.
                  • misiaczek1281 Re: gdzie wirus ? 15.03.20, 12:57
                    samspade napisał:

                    > misiaczek1281 napisała:
                    >
                    > > Ps. engine ma rację...wirus nie lubi ciepła...dlaczego epidemia jest zimą
                    > a nie
                    > > w upalne lato? bo w lecie w temp. powyżej 20*C wirus zgninie
                    >
                    > Debil. Dlatego dajmy na to w Iranie nie ma zachorowań.
                    > Debil.

                    tak masz na imię? Fajnie :)
                    ośle wirus ma osłonkę i wszystko co zniszczy osłonkę powoduje że on nie może się mnożyć !
                    wysoka temperatura zabija wirusa i to fakt !
                    • misiaczek1281 Re: gdzie wirus ? 15.03.20, 13:01
                      nie twierdzę że w krajach jak Iran nie jest możliwe zakażenie ! tego nigdy nie powiedziałem ! twierdzę że promienie słoneczne ultrafioletowe zabija wirusa i gorące powietrze !
                      • samspade Re: gdzie wirus ? 15.03.20, 15:07
                        misiaczek1281 napisała:

                        > nie twierdzę że w krajach jak Iran nie jest możliwe zakażenie ! tego nigdy nie
                        > powiedziałem ! twierdzę że promienie słoneczne ultrafioletowe zabija wirusa i g
                        > orące powietrze !

                        Jesteś debilem.
                        • misiaczek1281 Re: gdzie wirus ? 15.03.20, 15:16
                          samspade napisał:

                          > misiaczek1281 napisała:
                          >
                          > > nie twierdzę że w krajach jak Iran nie jest możliwe zakażenie ! tego nigd
                          > y nie
                          > > powiedziałem ! twierdzę że promienie słoneczne ultrafioletowe zabija wiru
                          > sa i g
                          > > orące powietrze !
                          >
                          > Jesteś debilem.

                          nie jestem...jesteś chamem
                          • samspade Re: gdzie wirus ? 15.03.20, 15:24
                            misiaczek1281 napisała:

                            > > Jesteś debilem.
                            >
                            > nie jestem

                            Jesteś. Jesteś debilem. To co piszesz o tym świadczy. Jesteś analfabetą. To co piszesz o tym świadczy.

                            >jesteś chamem

                            Być może. Mimo wszystko wolę być czasami chamski niż jak debil powtarzać durne łańcuszki.
                            • misiaczek1281 Re: gdzie wirus ? 15.03.20, 15:33
                              samspade napisał:

                              > misiaczek1281 napisała:
                              >
                              > > > Jesteś debilem.
                              > >
                              > > nie jestem
                              >
                              > Jesteś. Jesteś debilem. To co piszesz o tym świadczy. Jesteś analfabetą. To co
                              > piszesz o tym świadczy.
                              >
                              > >jesteś chamem
                              >
                              > Być może. Mimo wszystko wolę być czasami chamski niż jak debil powtarzać durne
                              > łańcuszki.

                              no dobra...może faktycznie zbyt optymistycznie uwierzyłem że wirus od razu nie ginie w słońcu i temp. - chociaż pewnie szybciej się rozwija w zimnie niż w gorącu....widzisz....nie jestem debilem !
                              ale ty jesteś chamem ! tego nie odwołasz tych swoich chamskich odzywek o debilach :) haha
                              • misiaczek1281 Re: gdzie wirus ? 15.03.20, 15:34
                                error może faktycznie zbyt optymistycznie uwierzyłem że wirus od razu ginie w słońcu i temp.
                              • samspade Re: gdzie wirus ? 15.03.20, 15:43
                                misiaczek1281 napisała:

                                > > Być może. Mimo wszystko wolę być czasami chamski niż jak debil powtarzać
                                > durne
                                > > łańcuszki.
                                >
                                > no dobra...może faktycznie zbyt optymistycznie uwierzyłem że wirus od razu n
                                > ie ginie w słońcu i temp. - chociaż pewnie szybciej się rozwija w zimnie niż w
                                > gorącu

                                Uwierzyłeś też że wystarczy ochlapać się wodą nad którą facet zrobił ręka kształt krzyża żeby bezpiecznie stać wśród zbiorowiska ludzi.

                                >jesteś chamem.

                                Ty też. I co w związku z tym?
                                • misiaczek1281 Re: gdzie wirus ? 15.03.20, 16:50
                                  samspade napisał:

                                  > misiaczek1281 napisała:
                                  >
                                  > > > Być może. Mimo wszystko wolę być czasami chamski niż jak debil powt
                                  > arzać
                                  > > durne
                                  > > > łańcuszki.
                                  > >
                                  > > no dobra...może faktycznie zbyt optymistycznie uwierzyłem że wirus od raz
                                  > u n
                                  > > ie ginie w słońcu i temp. - chociaż pewnie szybciej się rozwija w zimnie
                                  > niż w
                                  > > gorącu
                                  >
                                  > Uwierzyłeś też że wystarczy ochlapać się wodą nad którą facet zrobił ręka kszta
                                  > łt krzyża żeby bezpiecznie stać wśród zbiorowiska ludzi.

                                  nie powiedziałem tego....po prostu ludzie idą się pomodlić , modlitwa pomaga duchowo !
                                  ale co ty o tym wiesz? nic !


                                  >
                                  > Ty też. I co w związku z tym?

                                  ja nie jestem chamem bo nie wyzywam od idiotów jak ty mnie !
                                  • samspade Re: gdzie wirus ? 15.03.20, 17:22
                                    misiaczek1281 napisała:

                                    > > Uwierzyłeś też że wystarczy ochlapać się wodą nad którą facet zrobił ręka
                                    > kszta
                                    > > łt krzyża żeby bezpiecznie stać wśród zbiorowiska ludzi.
                                    >
                                    > nie powiedziałem tego....po prostu ludzie idą się pomodlić , modlitwa pomaga
                                    > duchowo !

                                    Ale może zabić. Co gorsza nie tylko modlącego ale. Równkez postronnych.

                                    > ale co ty o tym wiesz? nic !

                                    Skąd ty możesz wiedzieć? Jak zawsze pieprysz bez sensu.

                                    > ja nie jestem chamem bo nie wyzywam od idiotów jak ty mnie

                                    Debilu stwierdzam fakt.
                                    • misiaczek1281 Re: gdzie wirus ? 15.03.20, 17:42
                                      samspade napisał:


                                      > Debilu stwierdzam fakt.

                                      wyzywasz od debili ...stwierdzić to ty se możesz żeś cham !
                                      • samspade Re: gdzie wirus ? 15.03.20, 19:03
                                        misiaczek1281 napisała:

                                        > samspade napisał:
                                        >
                                        >
                                        > > Debilu stwierdzam fakt.
                                        >
                                        > wyzywasz od debili ...stwierdzić to ty se możesz żeś cham

                                        Owszem misiak. Jesteś też chamem.
                                        I analfabetą

                • vogon.jeltz Re: gdzie wirus ? 14.03.20, 15:30
                  > misiaczka od engina nie odróżniasz?

                  Nie, pisdo. To ty nie rozumiesz, co jest napisane. Nie wiesz, czemu samspade nazwał engine'a misiaczkiem. Składasz litery, ale nie ogarniasz sensu. Dlatego słuszne jest nazywanie cię analfabetą.
                  • misiaczek1281 Re: gdzie wirus ? 15.03.20, 13:52
                    vogon.jeltz napisał:

                    > > misiaczka od engina nie odróżniasz?
                    >
                    > Nie, pisdo. To ty nie rozumiesz, co jest napisane. Nie wiesz, czemu samspade na
                    > zwał engine'a misiaczkiem. Składasz litery, ale nie ogarniasz sensu. Dlatego sł
                    > uszne jest nazywanie cię analfabetą.

                    rozumiem sens, ale nie zgadzam się z nim dlatego sprzeciwiam się pisaniem o mnie w pogardliwym sensie.... a ty jesteś analfabetą bo uważasz że nie rozumiem i że można misia dezawuować i obrażać od pisd prostacki chamie!
            • vogon.jeltz Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 19:31
              > i dlatego organizm podnosi temp aby te wirusy usmazyc...

              Jajebie, endżin, ale się pogrążasz. Najpierw puszczasz kopypastę jakiegoś łańcuszka św. Antoniego dla debili, a potem jest coraz gorzej. Co post, to okazujesz się większym kretynem. Nic dziwnego, że jesteś idealnym obywatelem USA.

              > Widze ze towarzystwo spanikowalo..... i to na dobre...

              Ja jestem w jednych z centrów zarazy i nic a nic nie panikuję. Ale wy tam będziecie mieli wesoło za dwa tygodnie. Wspomnisz moje słowa.
              • engine8 Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 19:48
                Tzn jak Twoje zachowanie nie jest wynikiem paniki to czego?
                • vogon.jeltz Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 20:03
                  > Tzn jak Twoje zachowanie nie jest wynikiem paniki to czego?


                  Tzn. jakie moje zachowanie? Stary, ja se tu w domu siedzę, drinki popijam i tylko ostrzegam innych o tym, co nastąpi. Nikt oczywiście nie wierzy, a zaraz będzie - oops!
                  • samspade Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 20:17
                    vogon.jeltz napisał:

                    > Stary, ja se tu w domu siedzę, drinki popijam i tyl
                    > ko ostrzegam innych o tym, co nastąpi. Nikt oczywiście nie wierzy, a zaraz będz
                    > ie - oops!

                    Ja ciągle mam nadzieję że nie będzie jak w Italii.
                    Ale gdy czytam mędrków jak endżin czy misiak, gdy widzę jak w netach ludzie się odgrażają że pójdą w niedziele na mszę to mi kurwa ręce opadają. Co za nieodpowiedzialne matoły.
                    • engine8 Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 23:33
                      Naprawde was tak strach dupy sciska? Stres obniza odpornosc :)
                      • qqbek Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 23:40
                        engine8 napisał(a):

                        > Naprawde was tak strach dupy sciska? Stres obniza odpornosc :)

                        Mam 40 lat, dzieci w wieku 8 i trochę ponad 1 roku, młodszą o 4 lata żonę... w przeciwieństwie do ciebie więc, mogłoby mi to latać koło pióra, bo szanse na zejście mam niższe niż ponad 98% schodzących na tę chorobę.

                        To nie strach.
                        To odpowiedzialność.
                        Tak za siebie samego, jak i za innych.
                        Mam 90-letnią babcię chorującą na cukrzycę. Mam 67-letnią mamę z POChP... one mają mniej szans w starciu z tą zarazą.
                        • engine8 Re: gdzie wirus ? 13.03.20, 23:53
                          Tzn masz 2% szans ze wogole zlapiesz a do tego 0.05% szans ze jak cie dolapie to skosi wiec praktycznie nawet jakbys chcial to byloby ci bardzo trudno z tej szansy skorzystac.... wcale nie masz wiekszego zagrozenia niz jak zlapiesz grype czy jak wyjdziesz na ulice...
                          • qqbek Re: gdzie wirus ? 14.03.20, 00:01
                            engine8 napisał(a):

                            > Tzn masz 2% szans ze wogole zlapiesz a do tego 0.05% szans ze jak cie dolapie t
                            > o skosi wiec praktycznie nawet jakbys chcial to byloby ci bardzo trudno z tej s
                            > zansy skorzystac.... wcale nie masz wiekszego zagrozenia niz jak zlapiesz gry
                            > pe czy jak wyjdziesz na ulice...

                            W tym rzecz.
                            I tego nie rozumiesz.
                            Ja mógłbym chodzić na imprezy masowe, lać na wszystko i przybijać piątki nawet z kaszlącymi jak gruźlicy.
                            Ale nie moja 90-letnia babcia, której robię zakupy.
                            Ona przeżyła II WŚ i głód, ale tego może nie przeżyć.
                            A co do zagrożenia związanego z "wyjściem na ulicę"... ja żyję u siebie, na Dziesiątej w Lublinie... a nie w South Central u was, w LA... jedyne co mi tutaj zagraża to miłe powitanie od osoby której nie kojarzę (ale ona przykładowo kojarzy mnie, bo moderuję dzielnicową grupę na twarzoksiążce - mamy tak z 8 tysięcy użytkowników na 20 tysięcy mieszkańców).
                            • engine8 Re: gdzie wirus ? 14.03.20, 17:30
                              I dlatego nie nie nalezy unikac namiernej paniki.

                              Ja tez nie zyje w South Central czy LA - zyje sobie w spokojnej miejscowosci gdzie szczegolne teraz zauwaza sie jacy ludzi sa w czasie trudnym.
                              Mamy tutaj taki lokalny "network"(tzn obejmujacy teren kilku polskich gmin apewnie i powiatow) gdzie ludzi wymieniaj poglady na teamty dotyczace loklanych - polecaja lekarzy i fachwcow, szukaj psow czy narzekaj na tych co nie zbieraja po nich i kloca sie na tematy polityczno spoleczne etc..
                              No i teraz - w momwncie kryzysu wlasnie widac ilu ludzi podaje swoje numery telefonow i adresy, oferuje pomoc informujac wszytkich ktorzy z jakichs powodow moga miec klopoty z zapotrzeniem, dojazdem do lekarza, problemami w domu, przywiezieniem jedzenia etc aby sie nie wahali i dzwonili - ludzie - sasiedzi im zawsze sluza pomoca....zwlaszcza ludziom starszym ktorzy wychdzic nie powinni.
                              Widac ile jest wzajemengo zrozumienia, wsparcia, checi pomocy - rady aby sie nie izolowac i nie siedziec przed TV ogladajac wiadomsci bo to przygnebiajace...
                              Ktos wkleil Psalm 91... i na ponad 50 komentarzy ANI JEDEGO niema negatywnego... A ludzie sa moze w 50% religijni... i wiem ze jest cale spektrum polityczne i religijne i spoleczne bo czasami dyskusje sa bardzo ostre...
                              A spolecznstwo bardzo zrozncowane - od bardzo bogatych biznesmenow porzez lekarzy prawnikow, nauczycieli, strazakow, hydraulikow i innych robotnikow... i teraz wszyscy trzymaj sie razem.. I zaangazowanie rowne i im bgatsi tym wiecej sie angazuja.
                              Tutejsze osrodki seniorow serwuje np prawie darmowe lunche (obiady) dla emerytow i wielu z tego korzysta. Mobilni jedza w osrodku - potrzebuajcym dowoaza do domu. Teraz ten osrodek podobnie jak szkoly zamknieto ale posilki ciagle beda oferowac - kwestia dostarcenia bo ich serwis pracuje ale nie jest w stanie obsluzyc wszytkich - sasiedzi im to zrobia.. Ze szkolami podobnie - wiele dzieci je w szkole i jak zamknieta to nie wiadomo czy maja w domu wiec ludzi odbiora ze szkloly im zawioza - i nikt nie pyta ani nie sugeruje ze to bedzie za oplata,, masa chetnych to prostej sasiedzkiej pomocy...
            • galtomone Re: gdzie wirus ? 16.03.20, 12:06
              engine8 napisał(a):

              > Widze ze towarzystwo spanikowalo..... i to na dobre...

              Stwierdzenie, że pierdolisz głupoty i wklejasz bzdury to nie jest objaw paniki tylko stwierdzenie faktów.
        • misiaczek1281 Re: gdzie wirus ? 15.03.20, 14:06
          engine8 napisał(a):

          > INFO Z UNIWERSYTETU STANFORD: Praktyczne wskazówki dotyczące koronawirusa.

          > Wyślij i udostępnij to rodzinie i znajomym. Uważajcie wszyscy i niech świat wkr
          > ótce wyzdrowieje z tego koronawirusa.
          > 1. Jeśli masz katar i plwocinę, masz przeziębienie.
          > 2. Koronawirusowe zapalenie płuc jest suchym kaszlem bez kataru.
          > 3. Ten nowy wirus nie jest odporny na ciepło i zostanie zabity przez
          > temperatura zaledwie 26/27 stopni C. (około 77 stopni F.) Nienawidzi Słońca.

          haha ! a kuba i inni "eksperci" twierdzą że ciepło i słońce nie zabije wirusa !
          forumowi eksperci za 3 grosze hehe :)

          • samspade Re: gdzie wirus ? 15.03.20, 14:58
            misiaczek1281 napisała:

            > ]haha ! a kuba i inni "eksperci" twierdzą że ciepło i słońce nie zabije wirus
            > a

            Jesteś debil. Wierzysz w łańcuszek.

    • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 10:50
      Panowie, należy pogodzić się z tym, iż ten wirus obejmie większość populacji, nie ma innej możliwości i żadne zamykanie, kwarantanny nic nie dadzą. Obojętnie jaka będzie władza. Wirusy tego typu opanowały już np koty czy psy na całej planecie. Przy aktualnej wiedzy medycznej, jeżeli nie będzie jakiegoś "odkrycia", czy "przełomu" szczepionki nie da się stworzyć. Należy po prostu z tym żyć, licząc na sezonowość i nikły odsetek śmiertelności. Nie bójmy się tego wirusa, nie panikujmy, bo rozjebiemy gospodarkę i świat swoją paniką.
      • vogon.jeltz Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 10:56
        > Przy aktualnej wiedzy medycznej, jeżeli nie będzie jakiegoś "odkrycia", czy "przełomu"
        > szczepionki nie da się stworzyć.

        Dlaczego miałoby się nie dać? Koronawirusy nie mutują tak jak grypa.
        • galtomone Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 11:02
          vogon.jeltz napisał:

          > Dlaczego miałoby się nie dać? Koronawirusy nie mutują tak jak grypa.

          A ten skad sie wzial?
          • vogon.jeltz Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 11:46
            > A ten skad sie wzial?

            Ktoś ci podmienił moduł kumancji w związku z tym wirusem? "Tak" znaczy "tak szybko jak". Ogólnie jasne, że mutują, bo wszystkie wirusy mutują.
        • duze_a_male_d_duze_m Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 11:04
          Podobno mutuje i nawet bardziej, dla kotów nie mogą znaleźć przez wiele lat, a weterynaria do dochodowy biznes.
      • wislok1 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 19:30
        Trudno bawic sie w proroka,
        ale z tego co wiemy, to w Chinach, Japonii,Korei Poludniowej,Tajwanie, sytuacje opanowali,
        a do tego raczej wirus sobie odpuscil...

        Z wirusami roznie bywa...

        W Europie tam gdzie masowo stosuje sie testy i ogranicza w ten sposob zarazanie, czyli metoda azjatycka,
        tym tez sytuacja sie polepszy...
        Kiedy ? Zapewne po takim samym czasie jak w Chinach....

        Tam gdzie testow masowo sie nie stosuje, wirus bedzie szalec tak dlugo az sam dojdzie do wniosku, ze starczy...

        Na pewno najgorsza rzecza jest panika nakrecana w mediach

        Straty gospodarcze z powodu wirusa moga byc o wiele gorsze od strat z powodu zgonow....
    • galtomone What's next? albo kiedy do Wloch/Chin, itd... 12.03.20, 11:11
      Moje rozwazania teoretyczne o tym czy i kiedy jechac do Wloch doprowadzily mnie do innego wniosku... co najmniej nieciekawego....

      W Chinach (wydaj sie), ze epidemia przkroczyla p. kulminacyjny.
      W Europie w zaleznosci od miejsca to jeszcze przed nami, ale mozna zalozyc, ze bedzie podobnie i tez pojawi sie p. przelamania.

      I tak zapewne bedzie na calym swiecie (swoja droga ciakwe co z Afryka... czy z uwagi na klimat zostana oszczedzeni?) tylko czas i liczba chorych/zgonow bedzie rozna.

      Ale co dalej???

      Szczepionki nie mamy i moze to jeszcze potrwac.
      Leczymy tylko objawowo.

      Innymi slowy wyhamowanie epidemii to nie dzieki leczeniu i eliminaci wirusa czy udopornieniu (na razie nic sie na ten temat nie mowi) tylko fizycznej separacji ludzi i ograniczeniu rozprzestrzeniania sie czasteczek.

      Swoja droga wirus to zajebiscie ciekawa sprawa... to niby organiczne... ale nie jest zywe... torche bialek, troche aminokwasow... niby nic... a wpada do komorki i szlag ja trafia...

      Ale wracajac do poprzedniej mysli. Wirus nie zniknie. Wystarczy jedna osoba i jakies wieksze skupisko ludzi i zabawa zacznie sie od nowa.

      Zatem... czy moze byc tak, ze co prawda epidemia zniknie, ale nie wrocimy do poprzedniego stylu zycia - mecze, kina, konferencje, itd?
      Co z fabrykami gdzie pracuja setki/tysiace ludzi razem.... czy bedziemy podrozowac vide temat... tak jak do tej pory?
      • qqbek Re: What's next? albo kiedy do Wloch/Chin, itd... 12.03.20, 11:31
        Znając z długich wywodów znajomego sytuację służby zdrowia w Afryce subsaharyjskiej byłbym daleki od optymizmu, jeżeli chodzi o ten "brak zachorowań" w tamtym regionie.
        Znajomy rozwalił nogę w wypadku samochodowym, w lesie, w Zambii... pomimo tego, że sam jakimś cudem dostał się do najbliższej wioski, że od razu zorganizowano transport, że traktowano go tam tak, jak tam traktuje się białych (czyt. z najwyższą atencją), to do szpitala jechał dwa dni, dobrze, że antybiotyki na miejscu były, bo się infekcja zaczęła wdawać i jeszcze z pół dnia i już nigdy nie musiałby się martwić o to, czy ma skarpetki do pary.
        • galtomone Re: What's next? albo kiedy do Wloch/Chin, itd... 12.03.20, 11:37
          Pytanie nie bylo o stan sluzby zdrowia tam, bo jaki jest wiemy... tylko czy i jak klimat wypluwa/wplynie na tego wirusa. Nic o tym na razie nie slychac... bo pwnie nie robi sie nikumu testow albo sa liczone na sztuki...

          Osobiscie - wzgledem przyszlosci najwieksze nadzieje pokladalbym w tym, ze znajdziemy metode latwego wykrywania wirusa by szybko wylapywac nosicieli.

          Czyli krotkie kontrole wszedzie i dla wszystkich. Inaczej to to marnie wyglada na przyszlosc jesli nie wyrobimy sobie odpornosci.

          Powiedzmy, ze dzis masz stycznosc z wirusem...
          Wszystko OK, ale A). jestes nosicielem B). kiedys bedziesz starszy i wtedy wywola chorobe...
        • waga170 Re: What's next? albo kiedy do Wloch/Chin, itd... 12.03.20, 11:41
          "że traktowano go tam tak, jak tam traktuje się białych (czyt. z najwyższą atencją)"

          Soli szczypta, pieprzu not too much, koperek i kminek i na malym ogniu. W razie pytan o przepis, do naszego prezykurwadenta, hehe, hihi, i go zjedli, hehe hihi..
          • nazimno Re: What's next? albo kiedy do Wloch/Chin, itd... 12.03.20, 11:47
            Nie dość, że idiota, to jeszcze ten urojony kanibalizm ...

          • qqbek Re: What's next? albo kiedy do Wloch/Chin, itd... 12.03.20, 12:10
            waga170 napisała:

            > Soli szczypta, pieprzu not too much, koperek i kminek i na malym ogniu. W razie
            > pytan o przepis, do naszego prezykurwadenta, hehe, hihi, i go zjedli, hehe hih
            > i..

            Widzisz misiu, jest Afryka przyjazna białym i Afryka nieprzyjazna białym.
            Zambia akurat na tle całej Afryki wygląda pod tym kątem bardzo dobrze.
            Zresztą co się dziwić - to kraj protestancki, a nie muzułmański, czy (nie daj panie boziu) katolicki.
            • waga170 Re: What's next? albo kiedy do Wloch/Chin, itd... 12.03.20, 12:43
              "Widzisz misiu, jest Afryka przyjazna białym i Afryka nieprzyjazna białym.
              Zambia akurat na tle całej Afryki wygląda pod tym kątem bardzo dobrze."

              Ptysiu, Zambia wyglada bardzo dobrze to znaczy wedlug ciebie ptysiu przyjazna bialym czy nieprzyjazna bialym?
              • qqbek Re: What's next? albo kiedy do Wloch/Chin, itd... 12.03.20, 12:46
                Cukiereczku, tak by tobie tam słodzili, jak ja tobie teraz.
                • waga170 Re: What's next? albo kiedy do Wloch/Chin, itd... 12.03.20, 13:05
                  J23, dwudziesty trzeci przypadek koronawirusa w Lublinie, pierdoli mu sie misiu z cukiereczkiem.
                  • nazimno Re: What's next? albo kiedy do Wloch/Chin, itd... 12.03.20, 13:15
                    Ten korona wirus to pikuś w porównaniu z tym, co już ciebie, waga, trafiło.
                    Zwłaszcza, gdy chodzi o to, co u innych
                    pełni rolę głowy, bo nie wiadomo,
                    jak nazwać "to", co ty masz.
            • nazimno Co do Zambii 12.03.20, 13:18
              qqbek napisał:

              > waga170 napisała:
              >
              > > Soli szczypta, pieprzu not too much, koperek i kminek i na malym ogniu. W
              > razie
              > > pytan o przepis, do naszego prezykurwadenta, hehe, hihi, i go zjedli, he
              > he hih
              > > i..
              >
              > Widzisz misiu, jest Afryka przyjazna białym i Afryka nieprzyjazna białym.
              > Zambia akurat na tle całej Afryki wygląda pod tym kątem bardzo dobrze.
              > Zresztą co się dziwić - to kraj protestancki, a nie muzułmański, czy (nie daj p
              > anie boziu) katolicki.
              >
              >

              www.gov.uk/foreign-travel-advice/zambia/safety-and-security
              • qqbek Re: Co do Zambii 12.03.20, 13:28
                Widzisz, nie ma takiej wiedzy, która nie mogłaby się zdezaktualizować.
                • nazimno Re: Co do Zambii 12.03.20, 13:41
                  No właśnie:


                  "
                  Be vigilant, keep all vehicle doors locked and windows closed when driving, and remain aware of your surroundings, especially after dark
                  "
    • trypel Re: OT - wirus i "zdziwienia" 12.03.20, 15:22
      No i mamy pierwszy stan wyjątkowy w regionie. Czechy wprowadzily na miesiąc
      Wojsko będzie pilnowali granic
    • frequenter.light Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 10:45
      a ty w polsce mieszkasz aktualnie?
      • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 13:23
        kolejki w sklepach i wykupywanie wszystkiego co da się zjeść....a później wyrzucą i się zmarnuje....ech ta nagonka medialna napędza biznes
        • samspade Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 13:29
          Coś w tym jest. A przed wyrzuceniem pójdą do kościoła żeby się zarazić i zarażać innych.
          • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 21:02
            ty masz jakieś fobie antyklarykalne
            • samspade Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 21:16
              Nie debilu. Nie chcę żeby wirus się rozprzestrzeniał.
              • who_cares Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 22:19
                Rząd tak sra przed klerem w pory że przez gardło mu nie przejdzie wprowadzenie zakazu. I co , w niedzielę kościelny odliczy do 50 przed mszą a reszta seniorów będzie się dobijać do zamkniętych drzwi w tłumie? Banda tchórzliwych świętoszkow.
                • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 14.03.20, 12:27
                  who_cares napisał:

                  > Rząd tak sra przed klerem w pory że przez gardło mu nie przejdzie wprowadzenie
                  > zakazu. I co , w niedzielę kościelny odliczy do 50 przed mszą a reszta seniorów
                  > będzie się dobijać do zamkniętych drzwi w tłumie? Banda tchórzliwych świętoszk
                  > ow.

                  brakuje wam wiedzy....władze kościelne już wprowadziły chyba wczoraj brak obowiązku uczestnictwa w niedzielnej mszy św.
                  Nie da się zakazać wszystkiego...np. zamknąć sklepów spożywczych
                  • who_cares Re: OT - wirus i "zdziwienia" 14.03.20, 12:55
                    Władze kościelne powinny zamknąć kościoły na kolejne dwie niedzielę a ewentualnie przy dobrej pogodzie zorganizować msze na powietrzu na duzym terenie bez rozdawania komunii dla tych co koniecznie muszą co tydzień na nią pójść.
                    A nie kluczyć jak dzieciak złapany na przewinieniu.
                    • nousecomplaining Re: OT - wirus i "zdziwienia" 14.03.20, 13:59
                      aszdziennik.pl/128979,kosciol-odwoluje-spotkanie-biskupow-bo-pandemia

                      Grupa starych pierdzieli się nie spotka, bo strach przed wirusem im dupy ściska.
                      Hipokryzja to IMHO za słabe określenie w tym przypadku.
                  • vogon.jeltz Re: OT - wirus i "zdziwienia" 14.03.20, 14:01
                    > władze kościelne już wprowadziły chyba wczoraj brak
                    > obowiązku uczestnictwa w niedzielnej mszy św

                    "Władze kościelne" to se mogą ministrantów posmyrać. Nigdy nie było obowiązku uczestniczenia w niedzielnej mszy. Władze cywilne powinny natomiast wprowadzić obowiązek NIEUCZESTNICZENIA w mszach, bo to jest niebezpieczne i kompletnie bezużyteczne.
                    • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 14.03.20, 14:12
                      vogon.jeltz napisał:

                      > > władze kościelne już wprowadziły chyba wczoraj brak
                      > > obowiązku uczestnictwa w niedzielnej mszy św
                      >
                      > "Władze kościelne" to se mogą ministrantów posmyrać. Nigdy nie było obowiązku u
                      > czestniczenia w niedzielnej mszy. Władze cywilne powinny natomiast wprowadzić o
                      > bowiązek NIEUCZESTNICZENIA w mszach, bo to jest niebezpieczne i kompletnie bezu
                      > żyteczne.

                      powinny też wprowadzić obowiązek niewypowiadania się na forum takich mędrków jak ty...:) bo od czytania tych głupot oczy bolą :)
                      • nousecomplaining Re: OT - wirus i "zdziwienia" 14.03.20, 14:46
                        qrwa misiak, boli to dupa i wszystko od twoich wpisów.
                        Na piwo do pubu nie wolno, ale po strawę duchową można zapierdalać wraz ze stadem debili wierzących w słowa pojebów z wysokimi czapkami na durnych łbach, dojących to stado dające się doić z ochotą (świadczącą o poziomie jego debilizmu).
                      • vogon.jeltz Re: OT - wirus i "zdziwienia" 14.03.20, 14:46
                        Zaprzeczasz, że uczestniczenie w mszach w czasie zarazy jest bezużyteczne i do tego niebezpieczne?
                    • engine8 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 14.03.20, 17:33
                      A wierni i tak pojda nawet jak wladza zabroni.....
                      Tu nie nalezy sie silowac ale wspolpracowac..
                      Nasze koscioly jeszcze nie zamknely drzwi ale wiekoszosc zaleca siedzenie w domu - koscily transmituje mesze a lokalny biskup dal dyspenze..
                  • samspade Re: OT - wirus i "zdziwienia" 14.03.20, 15:09
                    misiaczek1281 napisała:

                    > brakuje wam wiedzy....władze kościelne już wprowadziły chyba wczoraj brak obowi
                    > ązku uczestnictwa w niedzielnej mszy św.

                    Ale msze się odbędą. Do urwy nędzy.
                    Nkeodpowiedzialni ludzie tam pójdą. Gdlupie durne nieodpowiedzialne dupki qwa ich mać.

                    > Nie da się zakazać wszystkiego...np. zamknąć sklepów spożywczych

                    Ale kościoły da się zamknąć. Bez kościołów da się żyć.
                    • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 14.03.20, 15:41
                      samspade napisał:

                      > misiaczek1281 napisała:
                      >
                      > > brakuje wam wiedzy....władze kościelne już wprowadziły chyba wczoraj brak
                      > obowi
                      > > ązku uczestnictwa w niedzielnej mszy św.
                      >
                      > Ale msze się odbędą. Do urwy nędzy.
                      > Nkeodpowiedzialni ludzie tam pójdą. Gdlupie durne nieodpowiedzialne dupki qwa i
                      > ch mać.
                      >
                      > > Nie da się zakazać wszystkiego...np. zamknąć sklepów spożywczych
                      >
                      > Ale kościoły da się zamknąć. Bez kościołów da się żyć.

                      nie da się....bo 90% to katolicy, muszą się modlić, udzielać sakramentów......do kościoła chodzi się raz w tygodniu a do sklepu spożywczego codziennie więc w kościele jest ryzyko 7 razy mniejsze! chcecie zamknąć znaczy zniszczyć kościół....antyklerykalizm na całego oto prawdziwy powód....prawdziwa zaraza XXI wieku to antyklerykalizm , zgnilizna moralna z zachodu
                      • vogon.jeltz Re: OT - wirus i "zdziwienia" 14.03.20, 15:53
                        > bo 90% to katolicy, muszą się

                        Bredzisz, pisdo. Jakie 90%? Do kościółka chodzi w niedzielę jakaś 1/3.

                        > chcecie zamknąć znaczy zniszczyć kościół.

                        Nie mielibyśmy nic przeciwko. A póki co to szef tego całego burdelu też woli się modlić przez telebim. Czyżby nie wierzył w magiczne moce matkiboski?
                        • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 14.03.20, 16:12
                          spadaj heretyku !
                          • j_malec Re: OT - wirus i "zdziwienia" 14.03.20, 17:09
                            Ja nie wiem czy vagon podniesie się psychicznie po takim potraktowaniu. Chyba będzie musiał udać się do psychologa. Zwłaszcza to 'heretyku' dotknie go do żywego :D
                            Qwa misiak, ale ty jesteś infantylny :)
                            • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 12:50
                              j_malec napisał:

                              > Ja nie wiem czy vagon podniesie się psychicznie po takim potraktowaniu. Chyba b
                              > ędzie musiał udać się do psychologa. Zwłaszcza to 'heretyku' dotknie go do żywe
                              > go :D
                              > Qwa misiak, ale ty jesteś infantylny :)

                              :) ty nawet infantylny nie jesteś jeśli myślisz że mnie to obchodzi :)
                              • j_malec Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 13:49
                                To chyba dobrze że nie jestem infantylny, będąc dorosłą osobą. Infantylne mogą być dzieci ze swoim postrzeganiem otaczającego ich świata, a nie dorosłe osoby, które powinny jednak coś więcej rozumieć.

                                Ciebie w ogóle nie wiele obchodzi, więc dlaczego miałbyś się zastanawiać nad swoim infantylizmem ?
                                • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 13:59
                                  j_malec napisał:

                                  > To chyba dobrze że nie jestem infantylny, będąc dorosłą osobą. Infantylne mogą
                                  > być dzieci ze swoim postrzeganiem otaczającego ich świata, a nie dorosłe osoby,
                                  > które powinny jednak coś więcej rozumieć.
                                  >
                                  > Ciebie w ogóle nie wiele obchodzi, więc dlaczego miałbyś się zastanawiać nad sw
                                  > oim infantylizmem ?

                                  chyba nie dobrze bo obrażanie ludzi od infantylnych to nie świadczy o tobie za dobrze:)
                                  rozumiem więcej niż ty i niż ci się wydaje że rozumiem...obchodzi mnie więcej niż myślisz....nie znasz mnie pojęcia o mnie nie masz, oceniasz tylko po tym co tu napisałem a gadasz co tylko potwierdza twoją dziecięcą naiwność i powierzchowność z którą oceniasz ludzi...
                                  • j_malec Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 14:13
                                    Gdzie niby ja cię obrażam ? Niejedna osoba na tym forum już ci pisała, że stwierdzenie faktu, nie jest obrazą. Z tego co piszesz na tym i innych forach, wynika jasno że jesteś strasznie infantylny i postrzegasz świat jak dziecko. Zacznij pisać jak osoba dorosła, to pewnie niejeden zmieni o tobie zdanie.
                                    • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 14:44
                                      j_malec napisał:

                                      > Gdzie niby ja cię obrażam ? Niejedna osoba na tym forum już ci pisała, że stwie
                                      > rdzenie faktu, nie jest obrazą. Z tego co piszesz na tym i innych forach, wynik
                                      > a jasno że jesteś strasznie infantylny i postrzegasz świat jak dziecko. Zacznij
                                      > pisać jak osoba dorosła, to pewnie niejeden zmieni o tobie zdanie.

                                      jakiego faktu? ty to nazwywasz faktem i jest to tylko twój fakt który tak go nazywasz...a obażanie nawet w formie jak to nazywasz faktu jest obrażaniem i tyle...kupe jak zawiniesz w piękny papierek nie sprawi to że będzie smaczną czekoladką lecz nadal będzie kupą ! srasz tu kupy na mnie i tyle bo obrażanie to mało powiedziane ! pisze jak dorosła ale mam inne poglądy pro rządowe i katolickie które są dla ciebie i twoich kolegów niewygodne więc obrażają co tylko pokazuje jacy są dziecinni i nietolerancyjni i tyle
                                      • vogon.jeltz Re: OT - wirus i "zdziwienia" 16.03.20, 11:11
                                        > srasz tu kupy na mnie

                                        Na nic innego nie zasługujesz.

                                        > pisze jak dorosła ale mam inne poglądy

                                        Ty nie masz poglądów, ty wierzysz w łańcuszki.
                      • samspade Re: OT - wirus i "zdziwienia" 14.03.20, 17:16
                        misiaczek1281 napisała:

                        > nie da się

                        Da się żyć nie chodząc do kościoła durniu.

                        >.bo 90% to katolicy, muszą się modlić, udzielać sakramentów

                        Do kościół chodzi jakąś 1/3 ludzi nie 90.
                        Modlić mogą się w domu. Oglądając msze w tv.
                        A sakramentów udzielaja man in black.

                        > ..do kościoła chodzi się raz w tygodniu a do sklepu spożywczego codziennie więc
                        > w kościele jest ryzyko 7 razy mniejsze

                        Jesteś debil. Porównaj ilość osób przebywających na raz w sklepie a na mszy. I odległości między ludźmi.


                        >chcecie zamknąć znaczy zniszczyć kości
                        > ół

                        Jesteś debilem. Analfabetą.
                        A zamknięcie szkół to zniszczenie edukacji palancie?
                        • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 12:52
                          samspade napisał:
                          >
                          > Jesteś debilem. Analfabetą.
                          > A zamknięcie szkół to zniszczenie edukacji palancie?

                          nie bo wy tu na szkoły nie napadacie słownie jak na kościół i księży :)
                          • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 12:52
                            misiaczek1281 napisała:

                            > samspade napisał:
                            > >
                            > > Jesteś debilem. Analfabetą.

                            a ty jesteś chamem który wyzywa ludzi ! żenada ! poziom rynsztoka prezentujesz wyzywając od debili !

                          • samspade Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 14:56
                            misiaczek1281 napisała:

                            > > Jesteś debilem. Analfabetą.
                            > > A zamknięcie szkół to zniszczenie edukacji palancie?
                            >
                            > nie bo wy tu na szkoły nie napadacie słownie jak na kościół i księży

                            Jesteś kretynem. Debilem. Analfabetą.
                            Mówienie że nie powinny odbywać się msze to nie słowny atak na księży.
                            Poza tym zważ że piszesz do mnie per wy. Debilu. Do jednej osoby piszesz wy.
                            • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 15:21
                              samspade napisał:

                              > misiaczek1281 napisała:
                              >
                              > > > Jesteś debilem. Analfabetą.
                              > > > A zamknięcie szkół to zniszczenie edukacji palancie?
                              > >
                              > > nie bo wy tu na szkoły nie napadacie słownie jak na kościół i księży
                              >
                              > Jesteś kretynem. Debilem. Analfabetą.
                              > Mówienie że nie powinny odbywać się msze to nie słowny atak na księży.
                              > Poza tym zważ że piszesz do mnie per wy. Debilu. Do jednej osoby piszesz wy.

                              per wy piszę o wielu forumowiczach którzy w przeszłości krytykowali tu kościół !
                              czytać ze zrozumieniem się naucz baranie jeden! ale baran !
                              • samspade Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 15:45
                                misiaczek1281 napisała:

                                > per wy piszę o wielu forumowiczach którzy w przeszłości krytykowali tu kościół

                                Krytykować można. Szczególnie że jest za co.

                                > czytać ze zrozumieniem się naucz baranie jeden! ale baran !

                                Widzisz ty też jesteś cham.
                                • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 16:51
                                  samspade napisał:

                                  > misiaczek1281 napisała:
                                  >
                                  > > per wy piszę o wielu forumowiczach którzy w przeszłości krytykowali tu k
                                  > ościół
                                  >
                                  > Krytykować można. Szczególnie że jest za co.
                                  >
                                  > > czytać ze zrozumieniem się naucz baranie jeden! ale baran !
                                  >
                                  > Widzisz ty też jesteś cham.

                                  nie...ja tylko stwierdzam fakty że czytać ze zrozumieniem nie umiesz ! :)
                                  • samspade Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 17:19
                                    misiaczek1281 napisała:

                                    > nie...ja tylko stwierdzam fakty


                                    Jak to debilu jest że gdy ty rzekomo stwierdzasz fakty (choć w tym przypadku tak nie jest) to jest ok. A gdy ciebie nazwie się debilem analfabetą to piskasz?
                                    Hipokryta jesteś.
                    • engine8 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 14.03.20, 17:35
                      Ty masz na inny poglad niz wierni.....
                      Dla nich zycie bez koscilo traci sens....
                      I nie nalezy wpadac w zadna skrajnosc... a jedynie odrobine zdrowego rozsadku...
                      • samspade Re: OT - wirus i "zdziwienia" 14.03.20, 17:44
                        engine8 napisał(a):

                        > Ty masz na inny poglad niz wierni.....
                        > Dla nich zycie bez koscilo traci sens

                        A ile sensu życie nabierze po śmierci. Swojej bądź czyjejś.

                        > I nie nalezy wpadac w zadna skrajnosc... a jedynie odrobine zdrowego rozsadku..

                        Wytłumacz więc czemu zamykają szkoły knajpy kina itp.
                        • j_malec Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 07:13
                          > A ile sensu życie nabierze po śmierci. Swojej bądź czyjejś. '
                          Nie wiesz samspade jak to jest ? Hierarchia kościelna, czy tez ogólnie kościół, wymaga poświęcenia, czy nawet życia od swoich owieczek ( baranów ). Hierarchowie nie zamierzają się do tego stosować.

                          Chyba najbardziej skrajnym przypadkiem, była Tereska z Kalkuty. Wymagała żeby jej podopieczni żyli w pokorze i cierpieli w imię wyższych ideałów/wiary. Sama przy pierwszych problemach zdrowotnych wylądowała w klinice w Szwajcarji. Oczywiście, to tym wszystkim owieczkom/baranom niewiele daje do myślenia.
                          • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 12:54
                            j_malec napisał:

                            > > A ile sensu życie nabierze po śmierci. Swojej bądź czyjejś. '
                            > Nie wiesz samspade jak to jest ? Hierarchia kościelna, czy tez ogólnie kościół,
                            > wymaga poświęcenia, czy nawet życia od swoich owieczek ( baranów ). Hierarchow
                            > ie nie zamierzają się do tego stosować.
                            >
                            > Chyba najbardziej skrajnym przypadkiem, była Tereska z Kalkuty. Wymagała żeby j
                            > ej podopieczni żyli w pokorze i cierpieli w imię wyższych ideałów/wiary. Sama p
                            > rzy pierwszych problemach zdrowotnych wylądowała w klinice w Szwajcarji. Oczywi
                            > ście, to tym wszystkim owieczkom/baranom niewiele daje do myślenia.


                            tobie baranku nie daje do myślenia że to uczy pomagania innym w potrzebie , dobroci, troski o innych chorych słabszych eee baranek wszędzie widzi spisek podstęp
                            • j_malec Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 13:45
                              Analfabeto przeczytaj jeszcze i jeszcze raz to co napisałem. Tereska wymagała poświęcenia od innych, bo twierdziła że tylko w ten sposób można być zbawionym. Łatwo jest żądać od innych żeby cierpieli i wspierali innych, samemu do tego się nie stosując.

                              I teraz pytania do ciebie:
                              1. Czy Tereska była zwykłą hipokrytką, żądając od innych poświęcenia się i cierpienia w imię 'zasad', a sama nie zamierzała się do tych rad stosować ?
                              2. Czy otrzymała łaskę zbawienia, skoro wg niej wymagało to poświęcenia i cierpienia ?
                              • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 14:03
                                j_malec napisał:

                                > Analfabeto przeczytaj jeszcze i jeszcze raz to co napisałem. Tereska wymagała p
                                > oświęcenia od innych, bo twierdziła że tylko w ten sposób można być zbawionym.
                                > Łatwo jest żądać od innych żeby cierpieli i wspierali innych, samemu do tego si
                                > ę nie stosując.


                                Analfabeto przeczytaj to co napiszę 10 razy i pomyśl 20 razy zanim coś spiszesz!
                                sw.Teresa sama się poświęcała dla innych a nie tylko wymagała od innych poświęcenia ! opiekowała się chorymi...czyniła dobro dlatego jest uznawana za świętą kościoła katolickiego! masz bardzo wąskie horyzonty oceny innych !

                                >
                                > I teraz pytania do ciebie:
                                > 1. Czy Tereska była zwykłą hipokrytką, żądając od innych poświęcenia się i cier
                                > pienia w imię 'zasad', a sama nie zamierzała się do tych rad stosować ?
                                > 2. Czy otrzymała łaskę zbawienia, skoro wg niej wymagało to poświęcenia i cierp
                                > ienia ?


                                ty jesteś hipokrytą skoro szukasz hipokryzji tam gdzie jej nie ma i oceniasz ludzi o dobrym sercu i duszy przez krzywe zwierciadło !
                                • j_malec Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 14:23

                                  Dobre serce Tereski. Niezły żart. Chyba, a na pewno nie wiesz o czym piszesz. Ta pieprzona hipokrytka nie pozwalała swoim podwładnym, chociażby stosować środków przeciwbólowych, bo twierdziła że poprzez cierpienie można uzyskać zbawienie. Jakoś sama nie zamierzała się do tego stosować i z wielką chęcią korzystała z dobrodziejstw medycyny.

                                  Jeżeli dla ciebie taka postawa nie jest hipokryzją, to nie wiem co może być.

                                  Ciekawy czy byłbyś zadowolony i taki wyrozumiały, gdybyś w skutek choroby skręcał się z bólu, a jakaś idiotka nie pozwalała złagodzić tego bólu środkami farmakologicznymi.
                                  • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 14:50
                                    j_malec napisał:

                                    >
                                    > Dobre serce Tereski. Niezły żart. Chyba, a na pewno nie wiesz o czym piszesz. T
                                    > a pieprzona hipokrytka nie pozwalała swoim podwładnym, chociażby stosować środk
                                    > ów przeciwbólowych, bo twierdziła że poprzez cierpienie można uzyskać zbawienie
                                    > . Jakoś sama nie zamierzała się do tego stosować i z wielką chęcią korzystała z
                                    > dobrodziejstw medycyny.
                                    >
                                    > Jeżeli dla ciebie taka postawa nie jest hipokryzją, to nie wiem co może być.
                                    >
                                    > Ciekawy czy byłbyś zadowolony i taki wyrozumiały, gdybyś w skutek choroby skręc
                                    > ał się z bólu, a jakaś idiotka nie pozwalała złagodzić tego bólu środkami farma
                                    > kologicznymi.

                                    to ty nie wiesz o czym piszesz bredzisz jak ślepy o kolorach! w 1970 roku leki przeciwbólowe? wtedy ich nie było tyle co dziś w każdym sklepie w każdej aptece !....wielu osobom pomogła w nędzy i chorobie akładając hospicja ! ale ty tego nie widzisz bo nie chcesz widzieć bo jesteś antyklerykalnie nastawiony stronniczo ! jest laureatką nagrody Nobla ! to też według Ciebie nie świadczy o niczym? próbujesz ją zdezawuować ale jesteś w tej próbie śmieszny a nawet wyzywasz od idiotów lecz się z nienawiści!
                                    • j_malec Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 15:38
                                      Sugerujesz że leki przeciwbólowe powstały w ostatnich kilku latach ? Nieźle. Zdajesz sobie sprawę, że pierwsze tego typu preparaty były używane już w XIX w. ? Może podasz przykłady tych wielu osób którym pomogła.

                                      Tereska z Kalkuty, była przede wszystkim bardzo medialna. Są rzesze ludzi, którzy robią wiele dobrego, ale tak z tym się nie afiszują. Laureatem nagrody Nobla jest również Barack Obama, a jakoś nie pamiętam, żeby w jakiś szczególny sposób
                                      działał na rzecz pokoju na świecie.

                                      To jak misiak, chciałbyś chorować i otrzymywać leki przeciwbólowa, czy jednak wolałbyś pocierpieć w imię swojej wiary ?
                                      • misiaczek1281 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 15:42
                                        j_malec napisał:

                                        > Sugerujesz że leki przeciwbólowe powstały w ostatnich kilku latach ? Nieźle. Zd
                                        > ajesz sobie sprawę, że pierwsze tego typu preparaty były używane już w XIX w. ?
                                        > Może podasz przykłady tych wielu osób którym pomogła.
                                        >
                                        > Tereska z Kalkuty, była przede wszystkim bardzo medialna. Są rzesze ludzi, któr
                                        > zy robią wiele dobrego, ale tak z tym się nie afiszują. Laureatem nagrody Nobla
                                        > jest również Barack Obama, a jakoś nie pamiętam, żeby w jakiś szczególny sposó
                                        > b
                                        > działał na rzecz pokoju na świecie.
                                        >
                                        > To jak misiak, chciałbyś chorować i otrzymywać leki przeciwbólowa, czy jednak w
                                        > olałbyś pocierpieć w imię swojej wiary ?

                                        twoja ignorancja i głupota jest jak prąd ! poraża ! opiekowała się i stworzyła hospicjum w którym siostry opiekowały się umierającymi ! to fakty ! czyniła dobro ! a ty byś wolał żeby się tobą opiekowano gdybyś zachorował czy nie? rozumiem że próbujesz mnie sprowokować ale jestem na to za mądry i nie dam się takim prostackim prowokacjom podejść...nie ta liga chłopcze:)
                        • engine8 Re: OT - wirus i "zdziwienia" 15.03.20, 17:45
                          >A ile sensu życie nabierze po śmierci. Swojej bądź czyjejś.

                          Nie wiem.. Nikt nie wie i rozni maj rozne poglady.... Katolicy wierza ze zycie po smierci dopier nabiera kolorow i sensu....
                          A inni w tonie wierz i chca ze wszelka cene zyc na tej ziemi...

                          >Wytłumacz więc czemu zamykają szkoły knajpy kina itp.

                          Co ci mam tlumaczyc - jest wersja oficjalna aby zatrzymac roznoszenie wirusa ale tak naprawde to ci co decyduja sami sa w panice i dbaja o swoja D i prace bay ich nikt nie posadzil ze cos zle zrobili..
                          Faktem jest ze pomimo wszytkich szczepionek to na grype rok po roku umiera wiecej lud w miesiaca niz do tego czasu umarlo na Korone i o tym nikt nie pisze i nie wspomina - do tego sie przyzwyczilismy i wiemy ze niewile mozemy zrobic i ze to jest w miare stabilne...
                          Wiemy ze to sezonowe i ze starsi i slabsi sa bardziej podatni dlatego zalecamy szcepionki - ktore niewiele pomagaja....i czekmay az sie sam uspokoi.
                          No i od lat spolecznstwo sie uodpornilo i bilogicznie i psychicznie..
                          Ale to nie zmienia faktu ze 60 tys rocznie umiera z powod grypy - i to tylko wiemy o tych co zoasali zdiagnozowani ze to z podu grypy poniewaz podejrzewam ze 2x tyle umiera na to samo ale diagnoza jest inna bo i grypa i Korona nie zabijaja - robi to skutki uboczne.

                          A z Korona problem jest taki ze nie wiemy... jak sie rozwinie ale i niewile rozni sie jesli chodzi o przenoszenie czy objawy..
                          No i nie wiemy ile tutaj jest czynnika "nie-biologicznego"w tej panice - a wszytko wskazuje ze jest i to duzo...
                          Jak sie przyjrzec to taki nowy rodzaj wojny tylko tu walczymy nie z sasiadem ale we wlasnych granicach i jak sie to skonczy to bedzie jak po wojnie - jak zwykle mocniejsi wyjda na wierzch, jedni sie dorobia inni zbankrutuja - starzy i slabsi wymra albo beda lezec i lizac rany... w wiekszosci ekonomiczne.
    • tbernard Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 18:38
      Z powodu wirusa z koroną zapanowało takie podniecenie, że ludziom bardzo trudno oprzeć się przed rozmową na ten temat.
    • marekggg Re: OT - wirus i "zdziwienia" 13.03.20, 19:18
      Naprzyklad to: Śląska policja wstrzymuje planowane akcje przeciwko bandytom. Dwa tygodnie przerwy z powodu koronawirusa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka