Dodaj do ulubionych

nasze drogie nowe samchody

14.03.20, 16:52
zwykła Corsa potrafi kosztować 100 tysięcy....a najtańsza sensowna 100KM z klimą prawie 60 tysięcy.
Droooogo Panie !

www.youtube.com/watch?v=BfaV2914bT0
Obserwuj wątek
    • kanna13 Re: nasze drogie nowe samchody 14.03.20, 17:12
      Normalna cena za w miarę dobrze wyposażony samochód segmentu B.
      Dodatkowo na ogół teraz to jak wpłacisz 50% wartości to resztą dostaniesz na 24 czy 36 nieoprocentowanych rat.
      To już nie jest jakieś wielkie obciążenie dla budżetu i nie wydajesz od razu 60 tys. tylko 30.
        • klemens1 Re: nasze drogie nowe samchody 14.03.20, 21:32
          misiaczek1281 napisała:

          > znajomy kupuje Sandero za 31 ! nowe ! i co chłopaki? na tym tle Corsa a nawet Y
          > aris choć tańszy są mega drogie !

          I gówno. Tata indyjska kosztuje chyba 15. Nie bez powodu.
        • vogon.jeltz Re: nasze drogie nowe samchody 14.03.20, 22:28
          Nowe Sandero za 31k - u nas jest nawet taniej, można je w promocji teraz dostać za 6500 euro - jest wyposażone jak jakiś Wartburg. Ma tylko to, co potrzebne do jazdy i wymagane przepisami - i nic poza tym, nawet opcjonalnie. Dość powiedzieć, że nie ma nawet regulowanej kierownicy, wysokości fotela ani wysokości pasów - więc jest jak sowiecka maszynka do golenia.
          • gzesiolek Re: nasze drogie nowe samchody 15.03.20, 13:11
            Mam do dyspozycji b. często Sandero i wybitne może nie jest, ale taki Yaris nie ma niczego co by usprawiedliwiało cenę wyższą niż +10tys. Sandero ma być tanim autem i takim jest... Ale użyteczność do ceny ma b. dobrą...
            • klemens1 Re: nasze drogie nowe samchody 15.03.20, 18:22
              gzesiolek napisał:

              > Mam do dyspozycji b. często Sandero i wybitne może nie jest, ale taki Yaris nie
              > ma niczego co by usprawiedliwiało cenę wyższą niż +10tys. Sandero ma być tanim
              > autem i takim jest... Ale użyteczność do ceny ma b. dobrą...

              Jeździłem tym 3 dni z wypożyczalni. Faktycznie szok - jak skansen. Ale jeździ w miarę przyzwoicie - jeżeli chodzi o silnik i zawieszenie, to wrażenie jest już dużo lepsze.
              Nawet taki bajer był jak elektroniczny wskaźnik paliwa w baku i wyjście USB.

              • nousecomplaining Re: nasze drogie nowe samchody 15.03.20, 18:42
                Ależ oczywiście że jeździ, a „przyzwoicie” to bardzo szerokie pojęcie. Dla mnie to jeździ, ale nieprzyzwoicie.
                Ty o ile wiem jeździsz superbem. No to chyba przyznasz, że po powrocie do niego byłeś szczęśliwy, że już nie musisz tej przyzwoitości doświadczać. Owszem, jako auto zastępcze czy wypożyczone spełnia swoją rolę dupowozu. Ale gdyby mnie nie było stać na zakup nowego na poziomie np. superba, to wolałbym za trzydzieści parę klocków kupić używkę.
                • gzesiolek Re: nasze drogie nowe samchody 15.03.20, 21:07
                  Tak jako jedyne auto jest średnie. Zero wyciszenia, zero dynamiki. Ale to klasa B. Taki muł roboczy do miasta. Masz radio, klimę. Masz miejsce na dzieci i zakupy... I do innych aut tej klasy nie ma przepaści... Przynajmniej nie taka by usprawiedliwiać różnice w cenie...
                • klemens1 Re: nasze drogie nowe samchody 15.03.20, 22:22
                  nousecomplaining napisał(a):

                  > Ty o ile wiem jeździsz superbem. No to chyba przyznasz, że po powrocie do niego
                  > byłeś szczęśliwy, że już nie musisz tej przyzwoitości doświadczać.

                  Tu nawet superba nie trzeba - wykłe clio by wystarczyło.
                  Ale jakiejś masakry nie ma - jeździ to sandero. Na służbowy w sam raz.

                  • gzesiolek Re: nasze drogie nowe samchody 16.03.20, 09:19
                    Akurat Clio też czasem jeżdżę... Porównując auta z tym samym 1,5dci to Clio jest ciaśniejsze, ale nieco lepiej wykończone i wyciszone... Wyposażenie ten sam poziom... Cena z tego co wiem +13k PLN za nowe w 2016
                    • nousecomplaining Re: nasze drogie nowe samchody 16.03.20, 17:28
                      Też jeździłem clio kilka razy jako zastępczym. Akurat trafiła mi się wersja grandtour. IMHO spełnia nawet wymagania auta rodzinnego, mimo że niżej w hierarchii stoi niż meganka.
                      > Clio jest ciaśniejsze
                      Nie wiem, jakie masz wymiary, ale moje są ponadprzeciętne i nie mogę się z tym stwierdzeniem zgodzić.
                      > ale nieco lepiej wykończone i wyciszone
                      Jest o niebo lepiej wykończone i wyciszone, nie „nieco”.
                      > Wyposażenie ten sam poziom
                      Sorry, ale chyba nie rozmawiamy o tych samych autach.
                      • gzesiolek Re: nasze drogie nowe samchody 16.03.20, 19:33
                        Opisuje auta które są we flocie klienta. Sandero 2015-2017 (są trzy dwa 1.2 benzyna i 1 1.5dci), i Clio IV FL 2016-2018 (wszystkie 1.5dci, dwa Grandtour i jedno hatchback)
                        Clio Hatchback jest nieco ciaśniejsze od Sandero, a Clio Grandtour jest ciaśniejsze od Logana MCV...
                        To co ma klient, jest tylko nieco mniej plastikowe... Specjalnej różnicy w wyposażeniu też się nie dopatrzyłem... Tu i tu klima manualna, tu i tu radio + 4 głośniki + BT, tu i tu elektryczne lusterka i szyby z przodu i korbki z tyłu...
                        Oczywiście to pewnie jedna z niższych wersji Clio, i jedna z wyższych Sandero... Ale i tak to pierwsze było droższe...
            • vogon.jeltz Re: nasze drogie nowe samchody 16.03.20, 13:23
              > ale taki Yaris nie ma niczego co by usprawiedliwiało cenę wyższą niż +10tys

              No weź, najtańszy Yaris ma w standardzie choćby kierownicę regulowaną w dwóch płaszczyznach i regulowany na wysokość fotel kierowcy. Nie wiem, czy jest to warte dodatkowych 10 tys (choć trzeba pamiętać, że to obejmuje także inne elementy wyposażenia niedostępne w Sandero), ale na pewno jest warunkiem podstawowym, żeby w takim samochodzie można było w ogóle wygodnie zasiąść.
              • gzesiolek Re: nasze drogie nowe samchody 16.03.20, 14:36
                No w tej Sandero którą jeździłem kierownica była regulowana w 1 płaszczyźnie i fotel też był regulowany na wysokość... Wybacz, ale jeśli chodzi o komfort Yaris też nie jest żadnych wyznacznikiem...
                Poza tym jakie to elementy wyposażenia miałby Yaris niedostępne w Sandero, zwłaszcza w cenie niewiele niż +10tys PLN wyższej...
                No i pisałem o cenie wyższej niż +10tys PLN... czytaj jakby cena była wyższa o max. 10tys PLN jestem w stanie zrozumieć kupno Yarisa... drożej już nie za bardzo...

                Aha nie wiem jak teraz... Ale w 2016 Sandero benzyna 1.2 R4 16V 75KM z radiem z BT, klimą, elektryką szyb z przodu, skórą na kierownicy i drążku zmiany biegów kosztował w promo 37k PLN brutto...
                W tym samym czasie Yaris III w wyprzedaży rocznika, z podobnym wyposażeniem, 1.0 VVT-i R3 69KM kosztował dokładnie 10tys PLN więcej...
                Szefem firmy dla której robię B2B i która ma te auta jest wielkim fanem Toyoty, sam ma wyprawowego 4Runnera... Ale po porównaniu tegoż Yarisa z Sandero, bez wahania wziął to drugie... Yaris był i ciaśniejszy, i wolniejszy, i głośniejszy... A tak proste auta w 5lat i max 200k km za dużo kosztów serwisowych nie narobią żeby do przewidywanej niezawodności aż tyle dopłacać...
                Sandero to żaden ideał, ale nie róbmy z tego złomu... Zwłaszcza porównując z tanimi wersjami innych aut klasy B...
                • vogon.jeltz Re: nasze drogie nowe samchody 16.03.20, 16:00
                  > No w tej Sandero którą jeździłem kierownica była regulowana w 1 płaszczyźnie
                  > i fotel też był regulowany na wysokość.

                  Czyli nie miałeś wersji za 31k, tylko taką za min. 39k. Wprawdzie ten Yaris za 41 to wyprzedaż rocznika, ale ta Dacia za 31 to też jakieś promo. Przy takiej różnicy w cenie biorę Yarisa anytime. Poza standarowymi przeglądami Yaris w ciągu 5 lat i 200kkm wygeneruje kosztów z ogromnym prawdopodobieństwem zero koma zero. W przypadku Sandero nie jest to już takie pewne. A jeszcze Sandero straci więcej na wartości.
                    • gzesiolek Re: nasze drogie nowe samchody 17.03.20, 09:20
                      Co do hamulców zgoda... wybitne nie są... ale o dziwo jak we flocie klienta Logany i Dokkery zaliczyły bo strzale, jedno Clio też, tak Sandero o dziwo nic... Może ten brak dynamiki i głośność 1.2 działa tak na bezpieczeństwo... Bo te ze strzałami wszystkie 1.5 dci... ;)
                      Co do utraty wartości to zgoda... Ale tam mają podejście ot auto jeździ 8-10lat i ok 200-300k km zrobi... jak zaczyna się sypać to już dawno jest zamortyzowane i wymienia się na nowe... O dziwo wszystko kupowane za kasę.
                      Flota łącznie ma z 15-18aut (3 Sandero, 3 Clio, 3 Dokkery, 3 Logany MCV i 2 Megane. i 1 Toyota wyprawowa, no i są jeszcze staruśkie 3 Pandy Van co to mają naście lat i służą awaryjnie, a nie opłaca się ich sprzedawać)
                      Ja jako osoba z zewnątrz z kontraktem B2B mam do dyspozycji zwykle Sandero, ale czasem Clio/Megane (bo mam zagwarantowane mieć 4 miejsca)...
                      Więc jak sam bym sobie Sandero nie kupił, tak po zrobieniu takowymi z 40k km, nawet do klienta do Austrii pomykałem parę razy, nieco bronię tego woła roboczego... Jak dla mnie auto idealne na polski rynek, gdyby nie to, że Polacy wolą Audice składaną z 3 za pół ceny... Niż nowe przeciętne auto....
        • only_the_godfather Re: nasze drogie nowe samchody 15.03.20, 12:06
          misiaczek1281 napisała:

          > znajomy kupuje Sandero za 31 ! nowe ! i co chłopaki? na tym tle Corsa a nawet Y
          > aris choć tańszy są mega drogie !
          Ty ale wiesz jak to sandero jest wyposażone i jaki ma silnik? Sensowna wersja tego pojazdu to tak 40 tys, a dobrze wyposażona z lepszym silnikiem to 50.
      • dodekanezowiec Re: nasze drogie nowe samchody 14.03.20, 18:14
        Klasa B jest droga. Ale sa lepsze i gorsze ceny. Przegiecie cenowe: zwlaszcza pug 208 najnowszej generacji, Hyundai i20, mazda 2. Znosniej clio, fiesta, swift. Corsa najnowszej generacji też poszła w przegięcie ale są nowe corsy odchodzącej generacji chyba E (2014_19) nierzadko za ok. 45, wolnossacy silnik nawet z LPG czasem fabrycznym, wyposazenie jakie takie ma.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka