Dodaj do ulubionych

Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen

23.06.21, 13:22
wiadomosci.onet.pl/warszawa/warszawa-orlen-otworzyl-pierwszy-punkt-orlen-w-ruchu/zpdx53e
Obserwuj wątek
    • bywalec.hoteli Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 23.06.21, 18:06
      Ja bym chciał reaktywować WSKę:)

      Na zdjęciu widzę kawkę, jakieś posiłki do zjedzenia na miejscu, prasę. Czyli kioski typu Kolporter plus mała gastronomia. No ciekawe jak to wyjdzie. Nie przypomina to kiosku ruchu tylko krzyżówkę stacji Orlen z Żabką a bez paliw.
      • nousecomplaining Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 23.06.21, 21:07
        > papierosy mentolowe Zefir i kondony Eros. Jeszcze szklane fifki po 20 groszy... Oj, rozmarzylem sie.
        a w peweksie kasety magnetofonowe BASF po 0,9 USD, albo dżynsy Montana po 12 dolców, Lee były w cenie ok. 20, chętnie do tych cen bym wrócił (przy aktualnych zarobkach), flaszka peweksowej wyborowej w okolicach dolca o ile pamiętam, winyle średnio po 10
        • waga170 Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 24.06.21, 00:05
          Papierosy Sport palilo sie w fifce bo bez niej to kawalki tytoniu trzeba bylo wypluwac. Fifka szybko zolkla od srodka, wtedy robilo sie kulke z waty i przepychalo przez fifke zapalkami. Znalem goscia co mial tylko dwa zeby z przodu, jeden na gorze i jeden na dole. W nich trzymal fifke:). Zawsze czarna, a my zartowalismy ze jak mu zabraknie papierosow to sobie moze wziac pare sztachow z samej fifki.
            • nousecomplaining Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 24.06.21, 09:51
              > no i prawdziwy killer - Gitanes bez filtra
              Taaa. A nad naszym morzem Ruscy mieli dużą bazę lotnictwa i sołdaty handlowali czym się da, jak u nas był kryzys papierosowy, to sprzedawali hurtowo swoje wynalazki. Przy takich biełomorkach Gitanesy to był pikuś - rolę filtra pełniła kartonowa tutka, którą się, spłaszczało, ale twardziele tego nie robili : )

            • simr1979 Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 24.06.21, 11:37
              who_cares napisał:

              > W latach 90-tych Gitanes bez fi
              > ltra.

              Gitanes bez filtra nie pamiętam (z filtrem jak najbardziej - paliłem). Za to Gauloises bez filtra pamiętam - często kupowałem, bo były niewiele droższe od Caro, no chyba że musiałem oszczędnie, wtedy standardowo Extra Mocne. I to -co ciekawe - było jeszcze za Jaruzela.
              • qqbek Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 24.06.21, 12:10
                Extra Mocne to moi rodzice i pierwsze "eksperymenty" z podstawówki.
                Jak zacząłem palić w liceum, to były jeszcze Radomskie, Lubelskie i inne tego rodzaju.
                Jeszcze na studiach za to lubiłem sobie, od czasu do czasu, kupić Mocne z filtrem - może i nie był to tytoń aromatyzowany, ale były dobre, po prostu dobre.

                Z ulubionych fajek z "drugiego obiegu" kupowałem Lucky Strike w miękkich paczkach i brytyjskie Benson & Hedges, bo miałem znajomego, którego brat był celnikiem na przejściu :)

                Od 7,5 roku już nie palę.
                  • jeepwdyzlu Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 25.06.21, 11:35
                    Kurwa chyba jestem młodszy moje pierwsze peweksowskie levisy kosztowały 22$. Miękkie marlboro 25centów. Wyborowa 1 dolara, żytnia 90 centów. Czerwony 0.7 l Johny Walker 6,50$

                    Jako zapalony już wtedy brydżysta kupowałem za dolary karty piatnika. A parę lat później - spiralę antykoncepcyjną dla mojej dziewczyny...
                      • carnivore69 Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 25.06.21, 12:20
                        65XE kuzyn (rocznik 1978) na komunię dostał. Wyglądał dużo fajniej niż 800XL. Ale przez ten cholerny magnetofon, takie np. 'Road Race' ze 20 minut się wgrywało.

                        A jak się wgrało i zaczęło hulać, i tak nie mogliśmy rozkminić co 'Fill'er up?' znaczy.

                        Pzdr.
                        • vogon.jeltz Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 25.06.21, 12:31
                          > Ale przez ten cholerny magnetofon, takie np. 'Road Race' ze 20 minut się wgrywało.

                          Się instalowało "turbo" i wtedy wgrywało się 20 sekund. Też miałem zestaw 656XE + XC12. Napisałem na nim pierwszy program, który obracał trójwymiarowe bryły. Właściwie to przepisałem z jakiegoś czasopisma, ale tam był w zupełnie innym języku, więc praktycznie miałem tylko algorytm, a kod musiałem stworzyć od zera.

                          A "Road Race" było klawe jak cholera. Naprawdę czuło się tę atmosferę USA - przynajmniej taką, jak wyobrażałem sobie jako 12-letni gówniarz.
                          • qqbek Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 25.06.21, 12:52
                            vogon.jeltz napisał:

                            > A "Road Race" było klawe jak cholera. Naprawdę czuło się tę atmosferę USA - prz
                            > ynajmniej taką, jak wyobrażałem sobie jako 12-letni gówniarz.

                            Kurcze, to był klasyk!
                            A z "wyścigówek" jeszcze Pit-Stop.

                            Do tego River Raid...

                            Potem miałem Amigę, ale to już nie to. Chociaż w takie "Wings", albo w "Dogfight" to mogłem do znudzenia grać. To samo z Gunship-em 2000.

                            A z "wyścigów" Grand Prix Microprose - kurczę, oglądałem z kumplem transmisje wyścigów i porównywaliśmy je z odwzorowaniem torów. Pamiętam, że jak się Senna zabił, to zamiast oglądać GP Włoch siedzieliśmy w pokoju obok i po kablu RS232 graliśmy na dwie Amigi (w Red Barona zresztą też żeśmy po kablu grali).
                            • vogon.jeltz Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 25.06.21, 14:15
                              > Kurcze, to był klasyk!
                              > A z "wyścigówek" jeszcze Pit-Stop.
                              > Do tego River Raid...

                              Ja lubiłem dziwne gry, których dziś już nikt pewnie nie pamięta. Jedna się nazywała "Rescue on Fractalus" - fraktalowa grafika 3D była niesamowita jak na możliwości tego sprzętu.

                              Druga była gra quasi-strategiczna "Air Support", gdzie latało się helikopterem, przerzucało oddziały na polu bitwy i wydawało im rozkazy. W zasadzie jakby dobrze się zastanowić, to był to pierwszy proto-RTS. Tu z kolei grafika była dość chujowa, za to grywalność przednia - jak to w RTS-ach.

                              A, i jeszcze zręcznościówka "H.E.R.O." była fajne (i do dziś w swojej kategorii jest bardzo oryginalna) ale potrafiła się znudzić powtarzalnością, bo levele do pokonania były zawsze te same.

                              A po wielu latach miałem jeszcze przelotny kontakt z atarowską demosceną, gdzie kolesie pakowali do Atari PÓŁ MEGA(!) RAM-u, pisali do tego jakieś magiczne procedury przełączające banki pamięci (bo procesor sam z siebie był w stanie zaadresować tylko 64kB) i wykorzystywali błędy sprzętowe(!!!) w układzie graficznym, by wyciągać efekty, których twórcy Atari nie przewidzieli, np. palety 16 (albo 32) kolorów w trybie, który z założenia był monochromatyczny. Na tej bazie powstawały dema, których nie powstydziłaby się Amiga.
                            • vogon.jeltz Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 25.06.21, 19:49
                              > Dla niekumatych - tak wygląda Amiga 600HD (mam ją do dzisiaj)

                              Amigi szkoda, choć nigdy nie miałem. Miała bardzo ciekawy system operacyjny i gdyby ktoś dobrze pomyślał, to mogła być poważnym trzecim graczem na rynku komputerów osobistych, poza PC/DOS/Win i Apple. Zabiło ją postrzeganie jako maszynki do gier oraz brak 100% wstecznej kompatybilności między modelami...
                              • qqbek Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 25.06.21, 20:49
                                Ech - AmigaOS był w 1984/85 roku dekadę przed MS Windoofs.
                                Jak kupowałem Amigę w 1992 roku (premiera Amiga OS 2.05, 2.1 i, kilka miesięcy później, 3.0 dla 1200), to posiadacze blaszaków z DOS i (ewentualnie) Win 3.11 mogli zapomnieć o multitaskingu, współdzieleniu zasobów, czy choćby o tak prostej sprawie, jak długie nazwy plików.

                                Zresztą - ludzie od Amigi to byli wizjonerzy, a nie biznesmeni... w końcu kto inny w pierwszej połowie lat 80-tych pisał w pełni 32-bitowy system operacyjny dla komputera domowego?

                                Co do wstecznej kompatybilności to pomiędzy 1.x (Amiga 1000, 2000 i 500) a 2.x (Amiga 500+, 3000 i 600) była na poziomie 95-97%, pomiędzy 2.x a 3.x (Amiga 1200 i 4000) powyżej 70%.
                                Jak porównamy Windows 95 OSR-2 i Windows 7, które dzieli podobny "odstęp" to wyjdzie, że więcej jak 70% nie da się bez sztuczek uruchomić. W Amidze można było zainstalować kilka kości ROM z różnymi Kickstartami (i przełącznikiem) i uzyskać 100% kompatybilność.

                                Commodore zabiła niechęć do udzielania licencji na produkcję klonów, a nie brak wstecznej kompatybilności.
                                      • qqbek Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 26.06.21, 12:01
                                        vogon.jeltz napisał:

                                        > Nie ma czegoś takiego jak "humaniści" - w znaczeniu, o którym piszesz. To jest
                                        > eufemizm na "głupki nie rozumiejące podstaw matematyki".

                                        Też mam takie dziwne wrażenie.
                                        Ale ja jestem dziwny - na studia humanistyczne poszedłem po klasie mat-fiz :)
                                        • savignonblanc Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 26.06.21, 20:24
                                          Co z matematyka wspólnego ma informatyka na poziomie komend w DOS czy Nortonie?
                                          Wykresl sobie słowo humanista (byłam na takim profilu w liceum, co później nie wpłynęło zbytnio na wyniki na egzaminach z matematyki na studiach.
                                          To jest podobny absurd jak teraz walkowanie przez dwa lata w podstawówce code.org - większości to nie jest potrzebne do niczego, a dzieciaki interesujące się programowaniem są o kulka leveli wyżej i zwyczajnie się nudzą.
                                          Zamiast tego mogliby uczyć porządnie excela na przykład, bo znajomość tego programu akurat się często przydaje, a u wielu leży i kwiczy.
                                          • tbernard Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 27.06.21, 13:26
                                            savignonblanc napisał:

                                            > Co z matematyka wspólnego ma informatyka na poziomie komend w DOS czy Nortonie?

                                            W zadaniach z treścią w matematyce pożądana jest umiejętność przekodowania owej treści na język matematyczny czyli sprowadzenia do równania, nierówności lub na jakieś inne obiekty matematyczne aby potem serią przekształceń otrzymać wynik. Komendy DOS to bardzo ubogi język i tu też potrzebna jest umiejętność przekodowania polecenia z zadania na odpowiednie komendy i ich parametry. Ktoś tępy będzie wkuwał mnóstwo różnych gotowych poleceń i parametrów licząc, że trafi mu się zadanie jak z gotowca. A jak trafi się odrobinę inne to zawali. Ktoś bystry na pamięć tylko minimum się nauczy, przerobi trochę ćwiczeń i potem już potrafi zauważać analogie i na sprawdzianie nie polegnie tylko dlatego, że akurat tego konkretnego przykładu się nie uczył.

                                            > To jest podobny absurd jak teraz walkowanie przez dwa lata w podstawówce code.o
                                            > rg - większości to nie jest potrzebne do niczego, a dzieciaki interesujące się
                                            > programowaniem są o kulka leveli wyżej i zwyczajnie się nudzą.

                                            Jeśli pod pojęciem ' dzieciaki interesujące się programowaniem' masz na myśli takie, co prywatnie te zainteresowania rozwijają, to może pójść z tym za ciosem i wywalić wszystko i zostawić kolorowanki, śpiewy i tańce. No bo przecież jak ktoś będzie chciał medycynę studiować, to kto mu broni pójść do biblioteki i nauczyć się stosownego materiału z chemii, fizyki, biologii? Po co tym materiałem wszystkich zanudzać?

                                            > Zamiast tego mogliby uczyć porządnie excela na przykład, bo znajomość tego programu akurat się często przydaje, a u wielu leży i kwiczy.


                                            Ale po co? Ci co leżą i kwiczą nie nadają się do tego. Tak jak ci co programowaniem są zainteresowani, to ci którym excel będzie potrzebny niech zainteresują się tym prywatnie. Po co to wszystkim wciskać?
                                  • qqbek Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 26.06.21, 12:00
                                    engine8 napisał(a):

                                    > Windows? Oh zanim do tego doszlo to nalezalo sobie radzic i pamietac mase ko
                                    > mend.
                                    > Lacznie z tym C:\DOS> Del *,* i potem "Y" :)

                                    Błąd - przed C:\DOS powinno być jeszcze "cd" (change directory) a druga komenda winna wyglądać Del *.* (kropka powinna być)... a po "Y" jeszcze ENTER :)

                                    Kurcze, jeszcze coś pamiętam z MS DOS :)
                                • vogon.jeltz Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 25.06.21, 23:51
                                  > Commodore zabiła niechęć do udzielania licencji na produkcję klonów,
                                  > a nie brak wstecznej kompatybilności.

                                  Tu z kolei ja będę oponował. Apple zaczęło we wczesnych latach 90. udzielać licencji na produkcję klonów Macintosha - i była to jedna z najgorszych decyzji w dziejach firmy, która wtedy o mało co nie zdechła. Uratował ją dopiero powrót Jobsa.
                                  • qqbek Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 26.06.21, 10:46
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > Tu z kolei ja będę oponował. Apple zaczęło we wczesnych latach 90. udzielać lic
                                    > encji na produkcję klonów Macintosha - i była to jedna z najgorszych decyzji w
                                    > dziejach firmy, która wtedy o mało co nie zdechła. Uratował ją dopiero powrót J
                                    > obsa.

                                    Ja mówię o latach 80-tych.
                                    A co do Apple - Apple stał się gadżetem dla fanbojów.
                                    Jobs z komputera zrobił gadżet, i-Maca.
                                    Pewnie jak by podsumować obecną rentowność Apple, to by wyszło, że z komputerami w Apple jest tak jak z telefonami i aparatami fotograficznymi w Sony - trzymają produkcję ze względów prestiżowych, dokładając do interesu.
                                    Zresztą nawet w czasach "najczarniejszej dupy" Apple nadal miał swoje "nisze rynkowe", na których był dominującym sprzętem - cała branża drukarska i DTP stały przez całe lata 90-te jebłuszkiej i QuarkXPress-em na przykład.

                                    Amiga też miała swój przyczółek, w postaci wstępnego renderowania scen 3D... ale to było zapotrzebowanie rzędu kilkudziesięciu-kilkuset komputerów rocznie, a po spadku cen stacji Silicon Graphics nawet i to poletko "uschło".
                            • qqbek Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 25.06.21, 20:23
                              jeepwdyzlu napisał:

                              > Mnie etap amigi ominął... Poszedłem na układ z Billem Gates'em (PC z Tajwanu..
                              > .)

                              Ja pierwszego "blaszaka" miałem w połowie 1997 roku, z "przepotężnym" wtedy 233 MMX (poza wieloprocesorowymi stacjami na Pentiumach PRO to było wtedy (przez rok, do pojawienia się tych "kartridży" z Pentium II) non plus ultra).
                          • engine8 Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 25.06.21, 21:34
                            Ja nigdy takiego czegos nie mialem. W 1982 juz w pierwszej pracy dostalem PC-ta IBM z 8088 procesorem i 128kb pamieci i jeszcze z dwoma dyskietkami 5 1/4.
                            Jednal to Microfost 1.0 OS a druga to dwa programy -Lotus 123 i Word Perfect i oczywiscie drukarka OKI dot-matrix.
                            No skoro tak byla radosc z amigi w 1992 ja teraz kumam skad byly te usmiechniete miny kiedy w 1991 kiedy pierwszy raz odwiedzilismy Polske przywiezlismy 3 komplety IBM PC ( komputer/ monitorami/klawiatura) ktore mialy juz dosc rozsadnej wielkosci HD i zasilacz mozna bylo przepaczyc ze 110 na na 240V. A to byly te co nasz firma juz wyrzucala wymieniajac na nowsze i szybsze PC- compatible i odbywalo sie to tak ze wystawialismy stare na korytarz i po paru godzinach ich mialo nie byc.
                            Ja wyldowalismy we Frankfurcie i zaladowalem je na wozek nie myslac nawet ze trzeba isc przez celnikow poszedlem linia "nothing to declare" i jak ja minalem to jeden germaniec zaczal za mna leciec cos krzyczac a drugi go zatrzymal i machnal reka. A w wypozyczalni aut musielismy zrobic "ugrade" na kombi bo jak pani spojrzal co mielismy to mowi ze za ch.. sie to do normalnej Vectry nie zmiesci.
                            A ko to dostal? - ci w rodzinie co wiedzieli co to jest jak otworzylem bagaznik :)
                            • qqbek Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 25.06.21, 22:38
                              engine8 napisał(a):

                              > Ja nigdy takiego czegos nie mialem.

                              Ale przyznaj, pewnego pięknego razu rura ci zmiękła, jak przyleciałeś do kraju i się okazało, że za 20 baksów już nie możesz być "królem życia, bogatym wujkiem z hameryki" - co?
                              Żona ma taką ciotkę w Teksasie, co to czegoś się tam dorobiła, coś tam zrobiła, ale w tzw. "międzyczasie" przyzwyczaiła się, że rodzina z Polski traktuje ją jak bóstwo wcielone. A tu nagle dupa... dolar stracił nagle (w mniej niż 5 lat) ponad 90% swojej dawnej "siły przekonywania".
                              • engine8 Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 25.06.21, 23:42
                                Nie przyznaje.
                                Nigdy mi rura nie zmiekla i nie wazne ile mozna bylo kupic za 20baksow a raczej ile sie tych 20-k ma do wydani czy wyrzucenia i nie wazne czy to byl rok 1991 czy 2018.
                                I szczerze mowiac nigdy mnie nic takiego nie zaskoczylo - zawsze bylo w Polsce tanio albo bardzo tanio.
                                I tak naprawde to obecnie jest "taniej" - prznajmnije mentalnie, dla moje kieszeni niz wtedy kiedy dolar byl 5x mocniejszy w stosunku do zlotowki
                                A to ze benzyna drozsza niz u nas? To ciagle nie ma znaczenia.
                                • qqbek Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 26.06.21, 00:55
                                  Tyś zdaje się przez Austrię w latach 70-tych zwiał, porównywałem więc późne lata 80-te, zapaść i próby reformy Rakowskiego, z wczesnymi 90-tymi.
                                  W 1987 roku średnia pensja wynosiła 29 tysięcy złotych, a dolar kosztował 1000 (na czarnym rynku, kurs NBP stanowił 1/4 tej ceny), czyli średnia pensja to było 29 dolarów.
                                  W 1992 roku średnia pensja wynosiła 2 935 000 złotych, a dolar kosztował jakieś 13 000, czyli średnia pensja odpowiadała już 225 dolarom.

                                  Tak więc ktoś z dwudziestodolarówką w knajpie był w 1987 "srającym złotem", w 1992 już zaś tylko zwykłym klientem.
                                  • waga170 Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 26.06.21, 01:15
                                    Zgadza sie, gdzies okolo 1987 albo ciut przedtem moj znajomy wyprawil w knajpie wesele za 20 dolarow i nie bylo to male wesele. Za 7 tysiecy mozna bylo kupic domek a za 20 palac. Za 200 tysiecy dolarow, troche pozniej, mozna bylo kupic powojskowe lotnisko. Ale czlowiek byl wtedy glupi...
                                    • engine8 Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 26.06.21, 01:32
                                      Ja tam niczego nie zaluje zwlaszcza tego czego nigdy w Polsce nie kupilem..
                                      Zwlaszcza lotniska :)
                                      A pozniej kiedy przychodzily przemyslenia to zeby z jakiej strony na to nie spozierac to sie nie oplacalo - nawet mieszkania sie nie oplacalo a co dopiero palac.
                                      Tu w ciagu tych 30 lat inwestycja w domu zwrocila sie 10x przy prawie niezmienionych podatkach od nieruchomosci i ani ja ani ci co go dostana w spadku nie zaplaca od podatkow od tego zarobku. I po co mialem ryzykowac w obcym kraju i niestabilnym systemie?
                                  • trypel Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 26.06.21, 07:42
                                    Nawet w tym 92 roku jak po wakacjach wracałem z Niemiec na studia i 1 października miałem kupkę DEM z reguły kolo 3500-4000 to przez kolejne 9 msc żyłem całkiem nieźle.
                                    Wynajmowalem kawalerke na wrocławskim rynku.
                                    Do Spiża chodziłem sobie na obiady
                                    Może nie jak krol ale co najmniej jak hrabia :)
                                    Więc gadanie endzina jak to "nie przyznaje" można zrzucić na karb problemów z pamięcią z racji wieku
                                    • engine8 Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 26.06.21, 17:35
                                      Zauwaz ze moj komentzrz byl po wpisie
                                      Ale przyznaj, pewnego pięknego razu rura ci zmiękła, jak przyleciałeś do kraju i się okazało, że za 20 baksów już nie możesz być "królem życia, bogatym wujkiem z hameryki" - co?

                                      Tutaj akurat nie ma problemow z pamiecia. Pisalem ze wcale mi rura nie zmiekla i nie czulem jak "krol" bo po pierwsze nie mialem za duzo do wydawania a po drugie nawet nie probowalem tego z wielu wzgledow i starlem sie zachwywac nadzywczaj skromnie. No moze jedyny raz kiedy przekroczylem granice niemicko polska i wymienilem xhyba $100 na ponad milion to sie wydarlem do zony ze w sumie "spelnilo sie marzenie dziecinstwa - jestesmy milionerami".
                                      Ale to szybko ostyglo jak sie okazalo ze wszyscy dookola sa milionerami :)
                                • amarida Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 26.06.21, 18:43
                                  engine8 napisał(a):

                                  > Nie przyznaje.
                                  > Nigdy mi rura nie zmiekla i nie wazne ile mozna bylo kupic za 20baksow a raczej
                                  > ile sie tych 20-k ma do wydani czy wyrzucenia i nie wazne czy to byl rok 1991
                                  > czy 2018.
                                  > I szczerze mowiac nigdy mnie nic takiego nie zaskoczylo - zawsze bylo w Polsce
                                  > tanio albo bardzo tanio.

                                  to dlaczego nie wrócisz do Polski na stałe?
                                  Wsiadaj w samolot do Polski i u nas z tymi dolarami byłbyś bogaczem gdybyś wymienił je na złotówki :)
                                  U nas życie jest tańsze więc kurs to jedno a ceny to drugie podwójnie byś zyskał :) a ty narzekasz i płacisz to na ubezpieczenie w USA a w Polsce służba zdrowia darmowa :)
                                  • jeepwdyzlu Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 26.06.21, 18:51
                                    U nas życie jest tańsze więc kurs to jedno a ceny to drugie podwójnie byś zyskał :) a ty narzekasz i płacisz to na ubezpieczenie w USA a w Polsce służba zdrowia darmowa :)
                                    ---
                                    W Bangladeszu życie jest jeszcze tańsze.
                                    A służba zdrowia na Kubie wręcz wzorcowa.
                                    Misiek - kiedy Ty zrozumiesz że TANIO znaczy najczęściej NIEDOBRZE. Najlepsze kobiety, nieruchomości, auta, wakacie, jedzenie - nie są tanie...

                                    A poza tym Engine nie narzeka. To jeden z nieliczny forumowiczów prawie zawsze w dobrym humorze :-)
                                  • engine8 Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 26.06.21, 20:10
                                    LOL
                                    Jakbym wrocil to najpierw musialbym sie "wkupic" za ponad 10 tys pln zeby sie mozna zapisac na darmowa sluzbe zdrowie a potem na nia placic skladki (wysze niz tu place za swoje ubezpieczenie ponoc zaporowo drogie) . No a zeby by zdowym to i tak trzeb sie leczyc prywatnie :) Tak ze ta darmowa sluzba zdrowia to mit.
                    • savignonblanc Re: Reanimacja kiosków Ruchu. Orlen 25.06.21, 17:37
                      Moi rodzice kupili „jamnika” z odczepianymi kolumnami Sanyo i magnetowid również tej firmy.
                      Nie do opisania uczucie… to, kiedy obejrzałam kilka filmów na DVD i mogłam zobaczyć cały obraz… 😂
                      Te kasety z wypożyczalni to było takie okrutne zło.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka