Dodaj do ulubionych

Zniecierpliwiony kierowca autobusu

31.07.21, 17:54
katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,27393298,autobus-smiertelnie-potracil-19-latke-na-ul-mickiewicza-w-katowicach.html#s=BoxLoKaMT
Trąbią o tym od rana. Nie wiem, czy kierowca był „zniecierpliwiony”, czy się przestraszył, czy co tam jeszcze, ale jego reakcja IMHO najgorsza z możliwych. Można znaleźć filmik w sieci, drastyczny. Wygląda to tak, jakby kierowca autobusu chciał ich porozjeżdżać.
Obserwuj wątek
    • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 31.07.21, 18:48
      Mnie to wygląda tak, że po tym jak zaczął na patologię trąbić, ta zaczęła rzucać w jego kierunku wyzwiskami i groźbami. Facet się wystraszył i podjął najgorszą możliwą decyzję. Podobno usłyszał zarzut zabójstwa, ale dobry adwokat wyborni go z tego zarzutu. Generalnie facet niepotrzebnie trąbił, widząc taką grupę patoli bijących się na środku drogi jedyne sensowne co mógł zrobić to zatrzymać się i poczekać.
      • wislok1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 31.07.21, 19:48
        Rzucanie wyzwiskami i grozbami to nie rzucanie kamieniami....

        Mozna sie wystraszyc, bo taka holota nie jest fajna, ale on byl kierowca AUTOBUSU i odpowiadal za siebie oraz pasazerow, plus autobus.....


        Swiadome oraz CELOWE atakowanie innych ludzi w celu ich ZABICIA, no niezle przesadzil
        • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 09:36
          Zdaje się, że jechał na pusto bo zjeżdżał już do zajezdni. Na jednym z filmików widać, jak patola siłowo próbowała otworzyć drzwi. Tak naprawdę nikogo z nas tam nie było i nie wiemy co tam się dokładnie działo, wiemy to tylko tyle co widzimy na tych krótkich filmikach. Natomiast na jednym z filmików widać, że w momencie odjazdu autobusu na miejsce przyjeżdża policja, jakby poczekał, to straciłby z 2-3 minuty aż policja zajmie się towarzystwem, tak straci resztę życia.
          • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 12:10
            only_the_godfather napisał:

            > tak straci resztę życia.

            Szkoda tylko ze bydlak zamordował kobietę.
            Więc dobrze że zniknie z ulic.
      • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 10:05
        only_the_godfather napisał:

        > i go z tego zarzutu. Generalnie facet niepotrzebnie trąbił, widząc taką grupę p
        > atoli bijących się na środku drogi jedyne sensowne co mógł zrobić to zatrzymać
        > się i poczekać.

        Trąbienie było uzasadnione, bo bójki i to na jezdni są niebezpieczne. Ale niepotrzebnie ruszył z takim impetem o ile sam nie był celem ataku. Mógł policję wezwać przez telefon komórkowy. Za niecierpliwość i pochopne działanie odpowie przed sądem i może pójść do więzienia, a hołota zwłaszcza ta która bójkę rozpoczęła nie poniesie odpowiedzialności. Kto by tam ustalił kto kogo pierwszy uderzył. Więc winny kierowca.
        • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 10:52
          tbernard napisał:

          > Więc winny kierowca.

          Owszem zwyrolu. To kierowca zdecydował przejechać autobusem po niewinnej kobiecie.
          Więc tak kierowca jest winny zabójstwa.
          • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 11:18
            Owszem przejechał. Czy taką niewinną?Tego bym taki pewien nie był, bo jednak na chodniku nie była, tylko urządzała zadymę na środku drogi.
          • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 11:47
            Zwyrolów to szukaj w gronie którzy wyhodowali ciebie na głupka i chama.
            • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 12:02
              Po co mam szukać zwyroli jeśli jesteś ty. Skurwiel zwyrol kpiący z zamordowanej.
              • wejsunek35 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 14:57
                Das Pech, jak mówią Niemcy.
    • bimota Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 31.07.21, 18:49
      Trabie o tym od lat, zglaszam... Efekty widac, wladza wspiera bandytow. Dzis tez mi mama opowiadala o wyczynach autobusiarza w Poznaniu...
      • trypel Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 31.07.21, 19:28
        W sensie ze to wladza tych bandytow na ulice sciagnela zeby sie tam bili?
        Masz jakis dowod?
        • waga170 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 10:24
          Bzdzimimota jescze nie wypadl calkiem spod opieki mamy.
          "Dzis tez mi mama opowiadala o wyczynach autobusiarza w Poznaniu" byl napisal.
          Ciekawe kiedy on wyjdzie spod maminego fartucha, zsiadzie z rowerku i zacznie jezdzic samochodem, a najciekawsze czy i kiedy to on cos mamie opowie.
        • bimota Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 15:25
          Znaczy - wladza jest od nicnierobienia ?

          Mam dowod i pelno tego w necie. Niedawno nawet byl tu filmik, jak sie bandyta chwalil atakiem na rowerzyste.
    • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 31.07.21, 19:09
      Przecież to było wtargnięcie hołoty poza przejściem w celu pozbawienia kogoś życia, wszak bijący jak kogoś uderza, to może spowodować jego śmierć. Każde rozpoczęcie bójki poza ringiem powinno być kwalifikowane jako usiłowanie zabójstwa. Tylko napadnięty ma prawo legalnie odpierać atak. Skoro była bójka, to powinno się ustalić kto kogo pierwszy uderzył i on jest winny wszystkich tego następstw. Kierowca widząc bójkę i wiedząc, że ten co zaczął usiłuje kogoś zabić, to miał prawo w obronie swojego życia robić wszystko co legalne aby z niebezpiecznej sytuacji oddalić się. A jazda jezdnią jest legalna. Aby być w porządku to wcześniej sygnałem dźwiękowym ostrzegł hołotę.
      • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 31.07.21, 19:52
        Słabe te żarty z zabicia kobiety. Niewinnej kobiety.
        • nousecomplaining Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 31.07.21, 20:39
          > Słabe te żarty z zabicia kobiety. Niewinnej kobiety.
          No właśnie. Nie wiem, ile we wpisie tbernarda jest ironii, ale jeśli pisząc że „ Kierowca widząc bójkę i wiedząc, że ten co zaczął usiłuje kogoś zabić, to miał prawo w obronie swojego życia robić wszystko co legalne aby z niebezpiecznej sytuacji oddalić się. A jazda jezdnią jest legalna. Aby być w porządku to wcześniej sygnałem dźwiękowym ostrzegł hołotę.” mówi to serio, to wrzucam gościa do wora.
    • wislok1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 31.07.21, 19:41
      Ladny gnoj....


      Raczej niezly psychopata, nie zniecierpliwiony....

      Podobno prawie kazdy czlowiek ma zadatki na zbrodniarza, ten na pewno....
      • wislok1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 31.07.21, 20:02
        Facet zatrzymuje autobus, dzwoni na policje, do szefa, mowi jak jest...

        Nie miesza sie w bojke holoty, bo holota jest ZAWSZE powalona i nigdy nie wiadomo, co najebanemu jak biszkopt lub nacpanemu strzeli do durnego lba....

        Tak powinno byc....

        No, ale ludzie sa tylko ludzmi, wic moze moj pierwszy komentarz byl zbyt ostry...
        • nousecomplaining Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 31.07.21, 20:47
          > bo holota jest ZAWSZE powalona
          Nie odważę się komentować zachowania tej „hołoty”. Bywałem w takich sytuacjach, że wynikała bójka, nawet na środku ulicy. I niekoniecznie wszyscy jej uczestnicy byli tak zwaną hołotą. A może w tym momencie się nią stawali? Stawaliśmy? No chyba że wszyscy piszący na tym forum są niehołotą. W takim wypadku przepraszam szanowne państwo.
          • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 09:38
            Oceniam, z swojego punktu widzenia i nigdy nie zachowywałem się tak jak ta patola na środku drogi.
            • nousecomplaining Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 19:57
              > jak ta patola na środku drogi
              Znałeś dziewczynę? Wiesz, kim/jaka była? Niezły chujek z ciebie wyłazi.
              • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 07:29
                Nie no była przykładną matką polką która znalazła się tam przypadkowo bo o 5 rano wyszła po mleko dla dzieci do apteki.
                Tzn ja rozumiem, kto w jakim środowisku się obraca, dla tego pewne zachowania są normalne. Najwidoczniej dla Ciebie te zachowania są normalne, dlamnie tak zachowuje się zwyczajna patologia.
              • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 07:29
                aha chujków to sobie szukaj u siebie w rodzinie albo wśród znajomych.
                • nousecomplaining Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 10:38
                  > tam ich nie znajdę, co innego na tym forum
                  • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 11:08
                    I co myślisz hipokryto że jesteś lepszy?Czepiasz się mnie bo na podstawie dostępnych informacji uważam, że ci co bili się na jezdni to zwyczajna patologia, tymczasem Ty sam nazywasz mnie chujkiem. Więc zagram Twoją zagrywką znasz mnie, wiesz jakim jestem człowiekiem kim jestem by mnie tak nazywać? Czy może Tobie wolno oceniać innych ale już innym tego ronić nie wolno?Wychodzi z Ciebie czysta hipokryzja...
                    • nousecomplaining Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 11:26
                      > Czepiasz się mnie bo na podstawie dostępnych informacji uważam, że ci co bili się na jezdni to zwyczajna patologia
                      Tak, uważam, że wyciąganie takich wniosków na temat tej zabitej dziewczyny to skurwysyństwo. Pa, do kosza.
                      • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 11:41
                        Aha i dlatego możesz mnie nazywać chujkiem na podstawie jednej wypowiedzi hipokryto?Brakło argumentów to pa, do kosza?
          • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 10:59
            nousecomplaining napisał(a):

            > > bo holota jest ZAWSZE powalona
            > Nie odważę się komentować zachowania tej „hołoty”. Bywałem w takich sytuacjach,
            > że wynikała bójka, nawet na środku ulicy. I niekoniecznie wszyscy jej uczestni
            > cy byli tak zwaną hołotą.

            Kto zaczyna tego wina. Napadnięty nie jest winien tego, że uczestniczy w bójce. Tu powinno się ustalić kto wywołał bójkę i to do tego na jezdni powodując śmiertelne zagrożenie. A cała para idzie w ukaranie kogoś wplątanego w całą sytuację.
    • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 31.07.21, 19:53
      Teraz odpowie za zabójstwo.
      • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 10:07
        A konkretnie to za samobójstwo.
        • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 10:49
          Serio jesteś takim debilem? Cze myślisz że jesteś śmieszny?
          Facet zabił kobietę. Niewinną kobietę. A ty robisz podsmiechujki że sama sobie winna.
          • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 11:21
            Była na przejściu?Przechodziła przez jezdnię?Nie, urządzała sobie zadymę na środku ulicy. Owszem przejechał ją, tylko pytanie co robiła na drodze?Dlaczego nie zeszła z z drogi w momencie jak zaczął trąbić?Oczywiście to nic nie zmienia w kwestii tego co zrobił kierowca, aczkolwiek pewnie będzie się bronił, że po użyciu sygnału dźwiękowego, w jego kierunku poleciały groźby i wyzwiska, a część towarzystwa próbowała się siłą dostać do autobusu poczuł się zagrożony i ruszył.
            • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 11:45
              Nie tyle po (w sensie skutku, bo jako następstwo czasowe to tak) użyciu sygnału dźwiękowego, co po potrąceniu pierwszej dziewczyny część agresji skierowała się na kierowcę. Ciekawe jest dlaczego tą pierwszą potrącił. Filmik pokazuje fragment tylko i sugeruje to jakby się nie wyrobił. Ale oni tam już byli jakiś czas, więc jakim cudem się nie wyrobił? Nawet klakson użył na niecałą sekundę przed uderzeniem pierwszej dziewczyny więc na ten klakson praktycznie nie było czasu zareagować. Musiał się zagapić. Gdyby był psychopatą liczącym na to, że mu z drogi zejdą, to by trąbił wcześniej. Gdyby był psychopatą totalnym, to by nie zatrzymał się po uderzeniu tej pierwszej i to ona poniosła by śmierć.
              • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 14:30
                tbernard napisał:

                > Nie tyle po (w sensie skutku, bo jako następstwo czasowe to tak) użyciu sygnału
                > dźwiękowego, co po potrąceniu pierwszej dziewczyny część agresji skierowała si
                > ę na kierowcę.
                Faktycznie teraz widziałem jeszcze jeden filmik, autobus hamuje i trąbi, ale widać że nie wyhamuje pytanie czy kierowca tak późno zaczął hamować, czy miał tak sprawne hamulce, uderza w dziewczynę w żółtym zatrzymuje się i wtedy zaczyna lecieć inwektywy w jego kierunku a ktoś próbuje siła otworzyć drzwi, potem autobus rusza.
            • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 12:08
              only_the_godfather napisał:

              > Była na przejściu?Przechodziła przez jezdnię?

              Obejrzyj nagranie.

              >Nie, urządzała sobie zadymę na środku ulicy.

              Obejrzyj nagranie nie będziesz gadał głupot.

              > Owszem przejechał ją, tylko pytanie co robiła na drodze?

              Obejrzyj nagranie, zobaczysz co robiła na drodze.

              Oraz jeszcze jedna rzecz:
              Nieważne co tam robiła. Nieważne co robiła na jezdni. Choćby brała aktywy udział w bójce do kurwy nędzy nie można autobusem na pełnej piździe w kogoś takiego wjeżdżać. Nie zagrażała kierowcy, nie zagrażała kierowcy
              Kierowcy zawodowemu, od którego oczekuje się więcej.
    • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 10:03
      Jeżeli go atakowali i próbowali się dostać do środka, to miał prawo spierdalać.
      Wcześniej patole byli ostrzegani, by zrobili miejsce.
      Pytanie, czy faktycznie miał powód, by uciekać - bo nie za długo tam czekał.
      • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 10:45
        Na wykopie ktoś napisał, że w 6 sekundzie widać próbę otwarcia drzwi. Faktycznie widać jak drzwi się na chwile otwierają, jakby ktoś się z nimi szarpał. Ale to szarpanie mogło być w wyniku uderzenia pierwszej dziewczyny w żółtej bluzce. Ciekawe dlaczego nie zatrzymał się nieco wcześniej widząc hołotę na jezdni. Gdyby tej żółtej nie uderzył, to hołota by raczej nie usiłowała jego atakować. To pierwsze uderzenie jest zastanawiające, bo wszystko wygląda na to, że mógł pojazd wcześniej zatrzymać. A on nawet klakson użył na ułamek sekundy przed jej uderzeniem oczekując, że to magicznie spowoduje dematerializację hołoty. A to drugie śmiertelne uderzenie to już można podczepić pod ucieczkę z powodu usiłowania wdarcia się do środka przez hołotę. On mógł w przerażeniu w momencie ruszenia spojrzeć na drzwi które już przed chwilą były częściowo otwarte.
        • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 10:51
          Jednak jesteś głupich chujem. Zwykłym zwyrolem usprawiedliwiającym morderstwo kobiety.
          • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 11:28
            A ty tylko prostakiem zakładającym, że sobie zaplanował, że dla urozmaicenia kogoś dzisiaj zabije. Pozwolę zacytować jeden z komentarzy który uważam za jeden z najsensowniejszych:

            "Nie wzburzajcie się aż tak, bo to przesłania zdolność logicznego myślenia. Nie bronię tego człowieka, natomiast próbuje racjonalnie zanalizować sytuację. Wychodzę jednak z założenia, że nikt normalny nie rozjechałby świadomie niewinnej dziewczyny.

            Wydaje mi się - podkreślam - wydaje mi się, że on po prostu spanikował, bo te oprychy chciały mu się wedrzeć do pojazdu.

            Wydaje mi się również, że on nie widział tej dziewczyny. Oczywiście, że w normalnych warunkach by ją zauważył. Ale tam za dużo się na raz działo, a kierowca chciał ratować sytuację i pewnie swoje zdrowie. Nie widział nie dlatego, że była niewidoczna, ale dlatego, że była jednym z elementów zagrażającej mu sytuacji - po prostu zagubiła się w tłumie.

            To byłoby racjonalne wytłumaczenie jego zachowania. Oczywiście można zakładać jakąś psychopatię, czy zaburzenia psychiczne, ale jednak to jest mniej prawdopodobne. Jak ktoś ma mocne nerwy - odsyłam do tych filmików na Wykopie..."
            • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 12:03
              tbernard napisał:

              > A ty tylko prostakiem zakładającym, że sobie zaplanował, że dla urozmaicenia ko
              > goś dzisiaj zabije.

              Tyle że twoje zdanie jest zwyłą bzdurą wyssaną z brudnego palucha czy z czego tam lubisz ssać.
              Ja tak nie myślę zwyrolu. Ty natomiast zamordowaną nazywasz hołotą i że on się bronił.
              • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 16:55
                samspade napisał:

                > Tyle że twoje zdanie jest zwyłą bzdurą wyssaną z brudnego palucha czy z czego tam lubisz ssać.

                Nie mierz innych swoją miarą.

                > Ja tak nie myślę zwyrolu. Ty natomiast zamordowaną nazywasz hołotą i że on się bronił.

                Bronił się przed hołotą usiłującą wedrzeć się do autobusu oraz tą która blokowała ruch na jezdni. Ponieważ nie ma tam morderstwa, więc nie wiem o jakiej zamordowanej piszesz. Co najwyżej jest tam samobójstwo, za które zostanie ukarany kierowca jeśli sąd uzna, że jest winny samobójstwa tej dziewczyny.
                • nousecomplaining Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 21:35
                  > Ponieważ nie ma tam morderstwa, więc nie wiem o jakiej zamordowanej piszesz. Co najwyżej jest tam samobójstwo, za które zostanie ukarany kierowca jeśli sąd uzna, że jest winny samobójstwa tej dziewczyny.

                  Łukasz T. usłyszał zarzut zabójstwa 19-letniej Barbary Sz. oraz usiłowania zabójstwa dwóch innych osób, które znajdowały się przed autobusem w chwili, gdy ruszył. Częściowo przyznał się do winy. Grozi mu kara do 25 lat więzienia lub dożywocie.

                  wiadomosci.onet.pl/slask/tragedia-w-katowicach-nie-zyje-19-latka-kierowca-autobusu-uslyszal-zarzut-zabojstwa/eqxvhtt
                • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 15:03
                  tbernard napisał:

                  > samspade napisał:
                  >
                  > > Tyle że twoje zdanie jest zwyłą bzdurą wyssaną z brudnego palucha czy z c
                  > zego tam lubisz ssać.
                  >
                  > Nie mierz innych swoją miarą.

                  Zwyrol jako mistrz ciętej riposty. Paradne.
                  Ale to ty kurwo pierdolisz głupoty. Nie wiem skąd je wytrzasnąłeś kurwo.


                  > Bronił się przed hołotą usiłującą wedrzeć się do autobusu oraz tą która blokowa
                  > ła ruch na jezdni.

                  Kłamiesz chuju. Ktokolwiek zwrócił uwagę na autobus gdy potrącił pierwszą pieszą.

                  > Ponieważ nie ma tam morderstwa, więc nie wiem o jakiej zamor
                  > dowanej piszesz.

                  Ty ogólnie mało co wiesz kurwo.
                  Ale nie przeszkadza ci usprawiedliwiać zabójcę. Dla ciebie rozjechanie kogoś autobusem to nie morderstwo.
                  To w sumie nic. Sama sobie winna. Mogła nie rozdzielać bijących się.
                  Szkoda czasu na taką kurwę jak ty.
                  Żegna śmieciu
        • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 11:45
          tbernard napisał:

          > Na wykopie ktoś napisał, że w 6 sekundzie widać próbę otwarcia drzwi. Faktyczni
          > e widać jak drzwi się na chwile otwierają, jakby ktoś się z nimi szarpał. Ale t
          > o szarpanie mogło być w wyniku uderzenia pierwszej dziewczyny w żółtej bluzce.
          > Ciekawe dlaczego nie zatrzymał się nieco wcześniej widząc hołotę na jezdni. Gdy
          > by tej żółtej nie uderzył, to hołota by raczej nie usiłowała jego atakować. To
          > pierwsze uderzenie jest zastanawiające, bo wszystko wygląda na to, że mógł poja
          > zd wcześniej zatrzymać. A on nawet klakson użył na ułamek sekundy przed jej ude
          > rzeniem oczekując, że to magicznie spowoduje dematerializację hołoty. A to drug
          > ie śmiertelne uderzenie to już można podczepić pod ucieczkę z powodu usiłowania
          > wdarcia się do środka przez hołotę. On mógł w przerażeniu w momencie ruszenia
          > spojrzeć na drzwi które już przed chwilą były częściowo otwarte.
          >

          Faktycznie, ledwo widać jakieś mignięcie, jak by drzwi na chwilę się uchyliły.
          A dlaczego nie zatrzymał się nieco wcześniej? Może po prostu chciał zwyczajnie przejechać a nie czekać aż patolstwo raczy zejść z drogi.
          Tak czy owak, trochę szybka ta jego reakcja, mimo że logicznie się jeszcze broni.

          Pamiętam sprzed paru lat filmik (też chyba Katowice i okolice), gdzie sebixy wdarły się do autobusu żeby komuś wpierdolić. Jeden z nich stanął po prostu z przodu i kierowca bał się go przejechać czy choćby przepchać. Może przykład z wczoraj da im trochę do myślenia na zasadzie "nie fikaj do cięższego". Czas najwyższy wyjaśnić, iż zakładanie, że ktoś ci nie zrobi krzywdy bo się boi a ty mu możesz, jest błędne.



    • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 11:11
      Dostrzegam pewien wzór. Ci co wspierali i usprawiedliwiali agresje grubasa w kubotach teraz raczej bronią kierowcy, a Ci co byli przeciw agresji raczej teraz jednoznacznie nazywają kierowcę mordercą...

      Niestety kierowca nie miał prawa aż na taką reakcję. Zmęczenie? Panika? Nerwy? Przykre doświadczenia?
      Nie ważne... Teraz będzie musiał żyć ze świadomością, że zabił i że mógł tego uniknąć. Dla normalnego człowieka to będzie jedna z najbardziej bolesnych części kary...
      Nie sądzę, że chciał zabić czy był świadomy tego, że zabije... Chciał uciec, spanikował i dopiero po fakcie dotarło do niego co zrobił...

      Tutaj jako zawodowy kierowca musi mieć samokontrolę w krytycznej sytuacji, a zupełnie tego brakło...

      Odpowiedzieć za to musi, ale dla mnie to nie było morderstwo z premedytacją... a w afekcie...
      • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 11:24
        Tak jak pisałem nie potrzebnie trąbił na to towarzystwo, bo to tylko dodatkowo ich rozwścieczyło. Powinien się zatrzymać, powiadomić centrale ruchu i policje i czekać. Potem to już były nerwy,stres, panika i poszło. Nie jest to nieumyślne spowodowane śmierci ale nie jest to też morderstwo z premedytacją bo zapewne nie planował tego.
        • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 11:33
          Czy ja wiem, w większości przypadków gdy jest bójka, wystarczy trąbnięcie, czy krzyk, i interwencja tego typu wystarcza by trochę ostudzić rozpalone głowy i spowodować jej przerwanie/zakończenie...
          Problemem było to, że podjechał tak blisko...
          Aha jeszcze jest jedna rzecz, której nie wiemy, przyczyn dla których kierowca aż tak się spieszył...
          Może wracał do chorej matki, może miał rano odebrać dzieci od byłej żony, gdzie kolejne spóźnienie mogło spowodować ograniczenie opieki, może żona zadzwoniła, że jej wody odeszły itd. itp. Kolejna porcja stresu nie usprawiedliwia oczywiście utraty samokontroli, ale pozwala nieco lepiej zrozumieć...
          • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 11:42
            Jasne jak jest bójka 2-3 osób ale widząc takie tyle osób na jezdni w koło to raczej bym nie trąbił i nie prowokował dodatkowo. Z tego co pisali w innych mediach to zatrzymano go na zajezdni więc pewnie zjeżdżał na zajezdnię i kończył pracę, być może za chwilę inny kierowca miał wyjechać tym autobusem, tak naprawdę nie wiemy dlaczego kierowca tak zareagował.
      • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 11:53
        gzesiolek napisał:

        > Tutaj jako zawodowy kierowca musi mieć samokontrolę w krytycznej sytuacji, a zu
        > pełnie tego brakło...

        Ale to nie jest kierowca dostawczaka z prewencją, tylko rozwoziciel ludzi po mieście.
        Miał prawo zwrócić uwagę, żeby wypierdalali, bo on chce przejechać. Oni nie mieli prawa go blokować.
        Miał prawo spanikować, gdy patol z gównem we łbie próbował dostać się do autobusu. Patol nie miał prawa tego robić.
        Kierowca nie zrobił niczego, do czego nie miałby prawa. Jedyne co, to mógł odpuścić i właśnie zatrzymać się wcześniej i poczekać / powiadomić.

        I tu dochodzimy do sedna - dlaczego wobec patologii i skurwysyństwa trzeba być wyrozumiałym i zawsze ustępować?
        To trochę jak na zasadzie - idą kibole całym chodnikiem, drą ryja i leją każdego po mordzie. Wg lewactwa należy się usunąć. A jeżeli ktoś ma broń i nie chce się usuwać? Chce po prostu przejść, do czego ma pełne prawo. Wg lewactwo to on będzie winien, bo powinien w ostateczności nawet poświęcić własne zdrowie, byle kutafonom większej krzywdy nie zrobić.
        Wg mnie winien jest ten, który rozpoczyna daną sytuację.
        • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 12:26
          >Kierowca nie zrobił niczego, do czego nie miałby prawa.
          Zabił. Tylko zabił...
          I to nie patola który chciał się dostać do autobusu, tylko laskę jednego z patoli która właśnie chciała zażegnać całość i wpłynąć na rozgrzane głowy...
          Tutaj właśnie o to chodzi, jak nie masz samokontroli zawsze jesteś niebezpieczny, to dotyczyło głupka w kubotach, który miał farta, że głupi rurkowiec nie jebnął debilnym łbem w nic twardego...
          I dotyczy tutaj kierowcy, ktory nie miał tyle szczęścia i zabił laskę...
          Podejmując działania musisz być świadomy ich wagi i skutków...

          Jakiego kurwa sedna? Teraz Ty dorabiasz teorię o jakichś kibolach idących i bijących i lewactwie które jest wyrozumiałe dla nich... Pierdolisz wyimaginowane obrazy. Kierowca nie ma prawa wjeżdżać z gazem w tłum niezależnie od ideologii...
          Tutaj jest konkretna sytuacja, konkretne fakty i konkretny rezultat... Do niego się odnosimy a nie wymyślamy co by było "gdyby matka"...
          Nikt nie ściąga winy za zaistnienie sytuacji z bijących się, ale to nie zmienia faktu, że kierowca popełnił błąd, spanikował i zabił... i za to musi odpowiedzieć, a innych zawodowych kierowców należy uczyć co mają robić by uniknąć najgorszego...
          • trypel Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 12:44
            Biorąc pod uwagę jaka jest sytuacja na rynku kierowców zawodowych to raczej lepiej nie będzie
            tvn24.pl/biznes/moto/w-branzy-transportowej-brakuje-az-200-tysiecy-pracownikow-firmy-ratuja-sie-pracownikami-ze-wschodu-5065674

            W latach 80tych mój wujek wracał z drugiej zmiany i na waskiej ulicy spotkał trzech gości naprutych jak meserszmity
            Trabnal. Gosc rzucił pusta butelkę i zbił wujkowi szybę
            Jak wujek zobaczył ze maja jeszcze butelki a on nie ma przedniej szyby ( hartowana byla) to na nich ruszył
            Jednemu na pewno przejechal po nogach
            Jednego walnął zderzakiem
            I pojechał do domu.
            Zaden z agresorów nie poszedł nigdzie na skarge bo pewnie jeszcze by dostal.
            Ale ile się wujek za szyba nachodził to inna historia
          • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 12:50
            gzesiolek napisał:

            > Kierowca nie ma prawa wjeżdżać z gazem w tłum niezależnie od ideologii..

            Może weź na wykopie sobie poszukaj filmiku. Widać na nim jak na chwilę zanim ruszył ktoś usiłuje otworzyć drzwi. Kierowca w momencie ruszenia pod wpływem stresu mógł podświadomie większą uwagę na te drzwi poświęcić i mogła mu umknąć przez to kobieta która wpakowała się przed maskę.

            > Nikt nie ściąga winy za zaistnienie sytuacji z bijących się, ale to nie zmienia
            > faktu, że kierowca popełnił błąd, spanikował i zabił... i za to musi odpowiedz
            > ieć, a innych zawodowych kierowców należy uczyć co mają robić by uniknąć najgor
            > szego...

            Dobrze, że przynajmniej Ty przyjmujesz do wiadomości, że mógł być to błąd, w odróżnieniu takiego jednego przygłupa, który bredzi o morderstwie.
            • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 15:55
              Ależ to co znalazłem to obejrzałem...
              Nie zmieniam zdania... Kierowca przegina niepotrzebnie od samego początku. Nie dlatego, że tamci mieli jakiekolwiek prawa czy robili cokolwiek dobrze... Ale dlatego, że powodował eskalację na którą jak się okazało nie był przygotowany i dlatego skończyło się tragedią...
              • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 16:51
                Właśnie na samym początku zachowanie kierowcy jest niezrozumiałe. Dlaczego widząc hołotę nie zatrzymał się wcześniej i potrącił tą pierwszą dziewczynę w żółtej bluzce? Oni już jakiś czas tam byli. A reszta to już konsekwencja tego pierwszego potrącenia, która ściągnęła na kierowcę uwagę i gniew i próbę siłowego otwarcia drzwi. Gość spanikowany widząc co się dzieje ruszył dość dynamicznie. No i pytanie, czy jak ruszał to patrzył z całym skupieniem na wprost i widział tą dziewczynę przed maską, czy w tym zamieszaniu na chwile większą uwagę poświęcił na obserwację jak postępują próby włamania się siłowego przez boczne drzwi. W tych okolicznościach ja bym się powstrzymał od gadania o morderstwie i raczej trzymał się wersji o panice i błędzie. Jedynie to pierwsze potrącenie jest czymś, czego nie sposób sensownie wytłumaczyć. Nagle mu się nie pojawili, bo już tam znajdowali się jakiś czas. Klakson wcisnął praktycznie tuż przed samym uderzeniem. Wcześniej sytuacji nie widział? Gapił się w jakiś gadżet i nagle zorientował się? Czy może liczył, że tłum się rozbiegnie przestraszywszy? Ta ostatnia wersja by go mocno obciążała, ale pewnie wtedy nieco wcześniej klaksonu by użył chcąc przegonić towarzystwo. Było by to już działanie psychopatyczne, wiec dlaczego się zatrzymał? Psychopata bez zatrzymania by kontynuował i to ta w żółtej bluzce poniosła by śmierć.
                Dlatego uważam za najbardziej prawdopodobne, że pierwsze uderzenie to skutek zagapienia i z tego ciężko będzie mu się wykręcić, o ile sam się nie wrobi wersją bardziej go obciążającą.
          • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 17:24
            gzesiolek napisał:

            > >Kierowca nie zrobił niczego, do czego nie miałby prawa.
            > Zabił. Tylko zabił...

            Co było konsekwencją uczynku, do którego miał prawo. Dlaczego miał chronić kogoś postronnego, kto nie przestrzega przepisów kosztem własnego zdrowia?
            Pomijając fakt, że najprawdopodobniej w ogóle dziewczyny nie zauważył, tylko postanowił spierdalać.

            > Jakiego kurwa sedna? Teraz Ty dorabiasz teorię o jakichś kibolach idących i bij
            > ących i lewactwie które jest wyrozumiałe dla nich... Pierdolisz wyimaginowane o
            > brazy. Kierowca nie ma prawa wjeżdżać z gazem w tłum niezależnie od ideologii...

            OK - to było za trudne. Więcej prób nie będę podejmował.

            > Nikt nie ściąga winy za zaistnienie sytuacji z bijących się, ale to nie zmienia
            > faktu, że kierowca popełnił błąd, spanikował i zabił... i za to musi odpowiedzieć

            Za to, że spierdalał przed zagrożeniem?


            • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 19:28
              1) Nie ma nikt prawa rozjeżdżać nikogo niezależnie od tego czy znajduje się legalnie czy nielegalnie na drodze... To może tylko zmienić klasyfikacje czynu, a nie rozgrzeszyć... Zwłaszcza, że film świadczy przeciw kierowcy, nie miał prawa być zaskoczony...
              2) Spierdalanie nie usprawiedliwia zabijania kogokolwiek... Może stanowić okoliczność łagodzącą, ale niestety agresja patologii wynikała z wcześniejszego wjechania autobusu... agresje fizyczną między kierowcą a grupą rozpoczął ten pierwszy... i to z użyciem niebezpiecznego narzędzia...
              3) Kierowca powinien odpowiedzieć za swój czyn, a jedyne nad czym można dyskutować to klasyfikacja tegoż czynu...

              • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 21:13
                gzesiolek napisał:

                > 1) Nie ma nikt prawa rozjeżdżać nikogo niezależnie od tego czy znajduje się leg
                > alnie czy nielegalnie na drodze... To może tylko zmienić klasyfikacje czynu, a
                > nie rozgrzeszyć... Zwłaszcza, że film świadczy przeciw kierowcy, nie miał prawa
                > być zaskoczony...
                > 2) Spierdalanie nie usprawiedliwia zabijania kogokolwiek...

                1 + 2 - poczytaj sobie o moralnym dylemacie wagonika.
                Spierdalanie, gdy samemu jest się bez winy, usprawiedliwia krzywdzenie tych, co są winni.

                > niestety agresja patologii wynikała z wcześniejszego wjec
                > hania autobusu... agresje fizyczną między kierowcą a grupą rozpoczął ten pierws
                > zy... i to z użyciem niebezpiecznego narzędzia...

                Wjechał na chodnik?
                Bo z tego, co ja zobaczyłem na filmie wynika, że patole pierwsi rozpoczęli problem, zabawiając się na jezdni.

                > 3) Kierowca powinien odpowiedzieć za swój czyn, a jedyne nad czym można dyskuto
                > wać to klasyfikacja tegoż czynu...

                W USA był przypadek, gdzie kierowca SUV-a rozjechał motocyklistę z większej grupy, bo czuł się zagrożony. Sąd go uniewinnił.


                • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 23:11
                  Jeśli dobrze pamiętam dylemat wagonika zakładał nieunikniona śmierć o brak możliwości zatrzymania, a kwestia była ilości osób, ew. sposobu śmierci... Tutaj zaniechanie działań i zatrzymanie niwelowało ryzyko ofiar...
                  W zaistniałej sytuacji każde kolejne działanie kierowcy obarczone było błędem i całość doprowadziła do tragedii...
                  Jeśli na środku drogi znajduje się pieszy Twoim zasranym obowiązkiem jest uniknięcie kolizji i ocenia się to czy masz taką możliwość... Tutaj była możliwość więc wina doprowadzenia do kolizji leży po stronie kierowcy. A po stronie debili jest tylko utrudnianie ruchu...
                  Więc najpierw kierowca mimo braku możliwości jazdy doprowadził do niegroźnej kolizji, co doprowadziło do dalszej eskalacji. Później spanikował i mimo, że nadal nie miał możliwości jazdy rozjechał osobę.
                  Nie było jeszcze bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia a jedynie obawa i panika... Brak kontroli i tragedia...

                  O i miło, że poruszyłeś ten przykład z rozjechanym członkiem gangu motocyklowego...
                  Bo jeśli to ten przykład który znam to może być ciekawy dla skonfrontowania z Twoim podejściem do niektórych spraw.
                  Temat z tego co czytałem wziął się z tego, że grupa motocyklistów wyjeżdżając z parkingu wymusiła pierwszeństwo na kierowcy, a ten pokazał im znane na forum pozdrowienie, które przez nich zostało uznane jako zaproszenie do zabawy... Dręczyli agresywnym zachowaniem na drodze przez wiele mil, aż ten nie wytrzymał i stuknął jednego z nich a jak mu zajechali drogę przejechał z premedytacją, rozbijając dwa motocykle i zabijając jednego z motocyklistów... Przed linczem uratowała go policja... Został uniewinniony, ze względu na to, że to on był najpierw zaatakowany i miał prawo stracić panowanie...
                  Ja dostrzegam kilka różnic, ale jak rozumiem wyjaśnisz mi tą część wspólną uniewinniając kierowcę autobusu...
                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 10:24
                    Potencjalną ofiarą tutaj* (nawiązując do wagonika) jest sam kierowca autobusu. A przytoczyłem ów dylemat, ponieważ pokazuje on, że w zależności od kontekstu w którym dana ofiara się znajdzie, poświęcenie jej jest moralne lub nie.

                    Np. niemoralne jest strącenie z wiaduktu grubaska, żeby zatrzymać wagonik i uratować 5 osób, mimo przewagi liczebnej uratowanych.
                    Bardziej moralne jest natomiast przekierowanie na tor obok, gdzie grubasek jest ofiarą przypadkową, a nie intencjonalną.
                    Jeszcze bardziej moralne jest przekierowanie na tor obok, gdzie jest zapora, na której grubasek siedzi przypadkowo (chodzi o to, że funkcją zapory jest ratowanie życia - w tym przypadku niekoniecznie grubaska).
                    A jeszcze bardziej moralne jest, gdy grubaskiem jest sebix, który wpierdala się nie tam, gdzie trzeba.

                    W tej sytuacji z autobusem cały czas występuje pewien paradoks - otóż "do tanga trzeba dwojga", tzn. obie strony muszą być nieustępliwe, by się coś wydarzyło. Tylko dlaczego obwinia się zawsze stronę silniejszą, a nie słabszą? Dlaczego to ten silniejszy ma obawiać się o życie i zdrowie słabszego, podczas gdy to ten słabszy świadomie swoje życie i zdrowie stawia na szali?
                    Skoro słabszy mówi "sprawdzam", to dlaczego zawsze sprawdzanie musi wyjść dla niego pozytywnie?

                    Ad. motocykliści - tu analogia jest prosta. Poczuł się zagrożony i spierdalał. Cenił wyżej swoje bezpieczeństwo niż życie tamtych. Oni powiedzieli "sprawdzam". I sprawdzili.






                    • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 16:06
                      Obwinia się tego który przekroczy granicę...
                      Ty nie rozróżniasz i nie stopniujesz... agresja słowna/gest = agresja fizyczna = agresja przy użyciu wielotonowego narzędzia = spowodowanie śmierci...
                      Dla Ciebie nie ma różnic, liczy się tylko kto wg Ciebie zaczął...
                      A dla mnie ważne jest kto wchodzi na wyższy poziom i eskaluje, bo powstrzymanie się na tym samym poziomie nie przenosi winy, ale już przekroczenie kolejnej granicy tak...
                      • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 11:43
                        gzesiolek napisał:

                        > Obwinia się tego który przekroczy granicę...
                        > Ty nie rozróżniasz i nie stopniujesz... agresja słowna/gest = agresja fizyczna
                        > = agresja przy użyciu wielotonowego narzędzia = spowodowanie śmierci...

                        Jesteś w stanie przyswoić sobie, dlaczego ruszył w sebixów? Miał nie przekraczać granicy i dać się zlinczować?

                        • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 15:46
                          To już był efekt wcześniejszego błędu i eskalacji... Poza tym ja nie zdejmuję winy z uczestników winy tylko uważam, że ich wina nie zdejmuje winy z kierowcy... Dlatego ważna jest samokontrola i przystosowanie w odpowiednim momencie...
                          • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 15:47
                            Uczestników bójki
                          • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 16:42
                            gzesiolek napisał:

                            > To już był efekt wcześniejszego błędu i eskalacji...

                            W świetle kolejnych informacji (że gość ma psychiczne problemy) pierwsze uderzenie mogło nie być błędem, tylko do samego końca rozważał: zatrzymać się czy nie licząc na usunięcie się z drogi uczestników zajścia. Ponieważ nie zeszli z drogi to postanowił ale za późno, że się zatrzyma i się nie wyrobił. A potem to się potoczyło: próba linczu za to pierwsze uderzenie, panika, gaz i ofiara.
                          • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 17:15
                            gzesiolek napisał:

                            > To już był efekt wcześniejszego błędu i eskalacji...

                            Ale efekt naturalny. Możesz dywagować, co powinien był robić wcześniej, ale jeżeli próbowali go atakować, to miał prawo spierdalać. Po przedszkolakach niekoniecznie, ale po patologii ...

                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 10:40
                    gzesiolek napisał:

                    > Jeśli na środku drogi znajduje się pieszy Twoim zasranym obowiązkiem jest unikn
                    > ięcie kolizji i ocenia się to czy masz taką możliwość... Tutaj była możliwość w
                    > ięc wina doprowadzenia do kolizji leży po stronie kierowcy. A po stronie debili
                    > jest tylko utrudnianie ruchu...

                    Tylko do momentu potrącenia pieszej hołocie można było zarzucić TYLKO utrudnianie ruchu w odniesieniu do kierowcy. Potem była próba dokonania samosądu i linczu. Hołota miała obowiązek powiadomienia Policji Obywatelskiej o tym, że została potrącona ta pierwsza dziewczyna w żółtej bluzce zamiast brać się do linczu. Przecież kierowca byłby łatwy do zidentyfikowania. Inna sprawa, że hołocie można zarzucić coś więcej. Bijąc się w miejscu publicznym siali terror i każdy niezaangażowany w ten konflikt miał prawo być śmiertelnie przerażonym. Dlatego bardzo ważne jest ustalenie kto zaczął. No ale kto by sobie tym głowę zawracał, że jakiś bandzior sieje na ulicach terror, jak mamy winnego do ukarania.

                    > Więc najpierw kierowca mimo braku możliwości jazdy doprowadził do niegroźnej ko
                    > lizji, co doprowadziło do dalszej eskalacji. Później spanikował i mimo, że nada
                    > l nie miał możliwości jazdy rozjechał osobę.
                    > Nie było jeszcze bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia a jedynie obawa i pa
                    > nika... Brak kontroli i tragedia...

                    Tylko to pierwsze niegroźne potrącenie jest niezrozumiałe.
                    Ale próba siłowego otwarcia drzwi przez hołotę daje całkiem solidne przesłanki, że przy kolejnym szarpnięciu i sforsowaniu mogą go zlinczować.

                    > ała go policja... Został uniewinniony, ze względu na to, że to on był najpierw
                    > zaatakowany i miał prawo stracić panowanie...

                    Czyli działa tam stara maksyma 'kto zaczyna tego wina'. Sytuację wyjątkowo odbiegającą od normalnej rozpoczęła hołota bijąc się na jezdni. Winnym jest więc ten kto zaczął bójkę w tym miejscu terroryzując napadniętego i wszystkich innych niezaangażowanych w konflikt, w tym kierowcę.

                    > Ja dostrzegam kilka różnic, ale jak rozumiem wyjaśnisz mi tą część wspólną unie
                    > winniając kierowcę autobusu...

                    Różnica jest taka, że tam ukarany został kto zaczyna i uniewinniony ten kto nie zaczyna, a u nas nie chce się ustalać, kto jest bandytą, to karany jest ktoś sterroryzowany przez bandytę i pod wpływem stresu zrobił coś czego nie powinien.
      • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 15:17
        A jak nazwać kogoś kto celowo rozjeżdża autobusem pieszą? Jak nazwać kogoś kto widząc osoby stojące przed nim daje gaz w opór i trafia w pieszą? O zamiarze ewentualnym można dyskutować w wielu przypadkach ale tutaj sprawa jest dla mnie jasna.
        Pamiętajmy też że ci wszyscy broniący kierowy, piszący że miał prawo tak jechać to ci sami którzy na strajkujące kobiety mówili hołota. Że można wjeżdżać w protestujących gdy protestują na ulicy.
        • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 17:25
          samspade napisał:

          > A jak nazwać kogoś kto celowo rozjeżdża autobusem pieszą?

          A jak nazwać kogoś, kto po skurwysyńsku kłamie? Również teraz?
      • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 15:56
        Bimota się wyłamał że wzorca, ale tylko dlatego, że nikt w grupie nie miał roweru...
    • bimota Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 15:38
      W sumie sprawa nie jest prosta. Reakcja wyglada na mocno przesadzona, ale jesli przejechal patoli, to w sumie zrobil dobry uczynek i za to siedzi w mamrze, a kupa prawdziwych bandytow atakuje niewinnych bezkarnie...

      A dziewczyna... Co znaczy niewinna ? ZAdaje sie z patolami, to winna...
      • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 15:51
        Serio? Dobry uczynek? Nic nie wiemy ani o przyczynie bójki ani o samej zmarłej...
        A tu taki Niemota będzie pierdolił swoje osądy...
        Gdy już sądzę, że forum osiadło na dnie to taki Niemota puka od drugiej strony...
        • who_cares Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 16:36
          Nie no wiemy sporo, 19-letnia matka dwójki dzieci wyszła o 5 nad ranem kupić im mleko i nagle została przejechana przez oprycha za kierownicą.
          • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 17:46
            Sam mam wrażenie z tego co można wyczytać, że była to typowa patologia, ale to nie znaczy, że można ludzi można rozjeżdżać na ulicach bo są patologią.
          • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 18:09
            Nie można faktami takimi jak ile miala i czy miała dzieci, czy czemu o 6 rano nie byłam w łóżku usprawiedliwiać rozjeżdżania ludzi.
        • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 16:54
          gzesiolek napisał:

          > Serio? Dobry uczynek? Nic nie wiemy ani o przyczynie bójki ani o samej zmarłej.
          > ..
          > A tu taki Niemota będzie pierdolił swoje osądy...
          > Gdy już sądzę, że forum osiadło na dnie to taki Niemota puka od drugiej strony.
          > ..

          Podejrzewam, że nie wyłapałeś ironii.
          • bimota Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 18:18
            Nie bylo zadnej ironii. Nic nie zrozumieliscie...
          • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 19:06
            Niemota i ironia?
            To była by nowość, jego ironia jest takich lotów, że rozumie on tylko ją sam, na taki poziom o jaki go posądzasz bym nie liczył...
      • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 17:45
        Może i to była patola, nie nam w to oceniać. Jak to było w filmie kiler, zabijałeś kanalie ale za każdego odpowiesz jak za człowieka.
        Sprawa jest albo nie jest prosta, o tym już zadecyduje prokurator. Dlamnie jest prosta, facet niepotrzebne sam doprowadził do eskalacji konfliktu która przeniosła się w jego stronę, a potem nie wytrzymał nerwowo/psychicznie. Może chciał tylko ruszyć by ich nastraszyć i w nerwach za mocno wcisnął gaz, a potem jak zobaczył że towarzystwo chce go zatrzymać zaczął uciekać, a może zrobił to celowo.
    • ktos_z_kosmosu Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 17:44
      Tego typu drastyczne zdarzenia występują w sytuacji, gdy patol trafi na jeszcze większego patola. To coraz częstsze przypadki na drogach i nie tylko.
      Pytanie tylko skąd patol za kierownicą pojazdu wożącego ludzi?
      Cóż, mało płacą, to normalni w d... maja taką robotę i pracodawca bierze jak leci. Jedyne kryterium to posiadanie ważnych uprawnień. Reszta, czyli czy u niego pod pułapem jest wszystko ok, nie ma znaczenia.
      Pamiętacie gnoja, który siebie i pasażerów Lufthansy pozabijał?
      A też mało w necie macie przykładów patoli, atakujących bejsbolami bo ktoś na niego, czyli na idiotę, zatrąbił?
      Czyli sprawa jest prosta.
      Ludziom coraz bardziej szajba do głowy odbija.
      Skąd to?
      Nie wiem, ale się domyślam. Pewnie ten szofer to pobożny patriota. Zbyt mało mądrych krążek, a za dużo TVP Info, ojca dyrektora, kadzidła, wody święconej i krzywd doznawanych demotywatory.pl/4942712/Ciezki-jest-zywot-narodowca
      • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 17:50
        ktos_z_kosmosu napisał:

        >
        > Pytanie tylko skąd patol za kierownicą pojazdu wożącego ludzi?
        > Cóż, mało płacą, to normalni w d... maja taką robotę i pracodawca bierze jak le
        > ci. Jedyne kryterium to posiadanie ważnych uprawnień. Reszta, czyli czy u niego
        > pod pułapem jest wszystko ok, nie ma znaczenia.
        >
        Masz doczynienia z zatrudnianiem osób prowadzących pojazdy zawodowo?Chyba nie. Samo PJ kategorii D na autobus nie wystarczy. By wozić ludzi trzeba jeszcze przejść odpowiednie kursy. Patologii na to raczej nie stać. Dwa, same firmy zatrudniając kierowców przeprowadzają rozmowy z psychologiem, testy psychologiczne itd. Po trzy piszesz, jakby kiedyś nie było problemu z tym, że zawodowi kierowcy jeździli np po pijaku.
        • ktos_z_kosmosu Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 18:01
          only_the_godfather napisał:

          > Masz doczynienia z zatrudnianiem osób prowadzących pojazdy zawodowo?Chyba nie.
          > Samo PJ kategorii D na autobus nie wystarczy. By wozić ludzi trzeba jeszcze prz
          > ejść odpowiednie kursy. Patologii na to raczej nie stać. Dwa, same firmy zatrud
          > niając kierowców przeprowadzają rozmowy z psychologiem, testy psychologiczne it
          > d. Po trzy piszesz, jakby kiedyś nie było problemu z tym, że zawodowi kierowcy
          > jeździli np po pijaku.

          Kolego?
          "Jedzie mi tu czołg?"
          Że zapytam.
          Z TVP Info jesteś?
          • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 18:07
            Nie wiem skąd Ty jesteś, ale ja pracuje w tej branży więc wiem jak to wygląda. Gdyby brali ludzi z łapanki to nie byłoby problemu z brakiem kierowców a jednak jest, jak myślisz dlaczego?Bo wyrobienie uprawnień jest drogie i nie gwarantuje w 100% że dostaniesz pracę, a płace wcale nie są wysokie.
            • ktos_z_kosmosu Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 18:32
              only_the_godfather napisał:

              > Nie wiem skąd Ty jesteś, ale ja pracuje w tej branży więc wiem jak to wygląda.

              Z oficjalnego punktu widzenia się z tobą zgodzę.
              Bardzo skrupulatnie dbają o to by w papierach wszystko grało, a też faktycznie, wyrobienie uprawnień jest drogie.
              Bo musi być drogie, wysokie koszty mają.
              Co do szkoleń, to parę sesji, pogadanek, podpisz i do roboty.
      • bimota Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 18:21
        To w sumie by byly same korzysci z tej sytuacji, szkoda ze nie ma kary smierci...

        SKad to ? Napisalem na samym poczatku...
    • wislok1 Nowe informacje 01.08.21, 19:36
      www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-08-01/smierc-19-latki-w-katowicach-wyjasnienia-kierowcy-autobusu/?ref=slider
      - Podejrzany stwierdził, że nie miał świadomości, że kogokolwiek mógł potrącić autobusem, że kogokolwiek ma pod kołami autobusu i chciał dojechać do zajezdni, ponieważ, jak wyjaśnił - tam miał się czuć bezpiecznie, bo tam miała być ochrona - dodała. Jak informuje, kierowca bał się o swoje życie i zdrowie. - Bał się, że zostanie zaatakowany przez grupę ludzi zarówno z prawej, jak i z lewej strony, dlatego ruszył. Natomiast nie miał świadomości, że kogokolwiek ma pod kołami autobusu



      Trudno nie zauwazyc, jak sie kota czy kure przejedzie,a co dopiero czlowieka...


      Ale tu jest zapewne wytlumaczenie, dlaczego nie zauwazyl:

      Prokuratura potwierdziła, że mężczyzna miał na koncie osiem kolizji drogowych, w tym część z udziałem autobusu.



      • tbernard Re: Nowe informacje 01.08.21, 20:42
        Zależy co rozumieć pod określeniem "miał na koncie". Czy tylko udział, czy jako sprawca. Jeśli jako sprawca, to coś tu nie do końca działa cała ta maskarada z psychologami dopuszczająca do zawodu kierowcy autobusu.
        Ale równie dobrze może to oznaczać, że brał udział we wspomnianych kolizjach jako poszkodowany. To jak z określeniem "brał udział w bójce" do jednego wora wrzuca napastnika, jak i napadniętego. Bo tak wygodniej milicji i bolszewickiemu wymiarowi sprawiedliwości.
        • bimota Re: Nowe informacje 01.08.21, 21:37
          Brakuje szczegolow, ale nawet jak na "poszkodowanego" to spore osiagniecie...
          • tbernard Re: Nowe informacje 02.08.21, 09:28
            bimota napisał:

            > Brakuje szczegolow, ale nawet jak na "poszkodowanego" to spore osiagniecie...
            >

            Istotnie jak ktoś ma tak dużo kolizji 'nie ze swojej winy' może budzić pewne podejrzenia.
        • wislok1 Re: Nowe informacje 01.08.21, 22:03
          Mial na koncie brzmi jednoznacznie, on je spowodowal....
          • tbernard Re: Nowe informacje 02.08.21, 09:25
            To co z tą całą zabawą w psychologów? Ktoś z takimi skłonnościami powinien być z tego zawodu wykluczony.
            • wislok1 Re: Nowe informacje 02.08.21, 17:57
              To jest dobre pytanie....

              Nie wiam, jak takie badania w jego przypadku wygladaly, ale podejrzewam, ze sie skonczylo na podbiciu prieczatki z automatu, ze zdolny do pracy.....

              Obawiam sie, ze w Lufthansie bylo tak samo, bo zatrudnili tam ewidentnego swira, co potem rozpierdolil samolot z pasazerami i przy okazji siebie

              Jak ktos przeszedl przez rozmowy kwalifikacyjne i szefowie ocenili, ze fachowiec, do tego wygadany, da se rade, to lekarz pieczatke przybil bez gadania i badania....
      • klemens1 Re: Nowe informacje 01.08.21, 21:14
        wislok1 napisał:

        > Trudno nie zauwazyc, jak sie kota czy kure przejedzie,a co dopiero czlowieka...

        A wziąłeś pod uwagę różnicę mas autobusu i osobówki?

        • wislok1 Re: Nowe informacje 01.08.21, 22:02
          Tak, ale mimo wszystko slychac jak sie w kogos lub w cos pierdyknelo, a do tego droga az tak nierowna nie jest....

          Jak na 31 lat, to 8 kolizji jest juz niepokojace...
          • wislok1 Tu jest jescze jedna sprawa... 01.08.21, 22:07
            wislok1 napisał:

            > Tak, ale mimo wszystko slychac jak sie w kogos lub w cos pierdyknelo, a do tego
            > droga az tak nierowna nie jest....
            >
            > Jak na 31 lat, to 8 kolizji jest juz niepokojace...

            Na filmikach jest facet, ktorego on na 100% widzial i chcial przejechac, ktory cudem mu spieprzyl, uciekajac na bok po kilku sekundach....

            O malo go nie zabil....

            Tu juz tlumaczenie, ze go nie widzial, jest kiepskie.....

            Cos z tym kierowca jest NIE TAK
            • tbernard Re: Tu jest jescze jedna sprawa... 02.08.21, 09:31
              wislok1 napisał:

              > Na filmikach jest facet, ktorego on na 100% widzial i chcial przejechac, ktory
              > cudem mu spieprzyl, uciekajac na bok po kilku sekundach....
              >
              > O malo go nie zabil....
              >
              > Tu juz tlumaczenie, ze go nie widzial, jest kiepskie.....


              To można wytłumaczyć tym, że kierowca myślał, że ten gość koniecznie chce zatrzymać autobus w celu dokonania linczu.
              • klemens1 Re: Tu jest jescze jedna sprawa... 02.08.21, 10:27
                tbernard napisał:

                > wislok1 napisał:
                >
                > > Na filmikach jest facet, ktorego on na 100% widzial i chcial przejechac, ktory
                > > cudem mu spieprzyl, uciekajac na bok po kilku sekundach....
                > >
                > > O malo go nie zabil....
                > >
                > > Tu juz tlumaczenie, ze go nie widzial, jest kiepskie.....
                >
                >
                > To można wytłumaczyć tym, że kierowca myślał, że ten gość koniecznie chce zatrz
                > ymać autobus w celu dokonania linczu.
                >

                Pomijając wszystko inne, obstawiałbym, że po tym doświadczeniu sebix nie będzie już nigdy próbował zatrzymywać kilkunastu ton żelastwa. Pewnie nawet przed osobówką nie będzie cwaniakował. Tak spierdalał, że wiedział że żartów nie ma. Jakiś pozytyw całej sytuacji.
                • gzesiolek Re: Tu jest jescze jedna sprawa... 02.08.21, 12:33
                  Przyznałbym Ci rację gdyby nie to, że im po Alko + dopalacze GodMode się włącza i nie skojarzą zagrożenia... W sumie jestem zdumiony, że większość uciekała...

                  Inna sprawa, że są plotki, że kierowca oficjalnie delikatnie się leczył antydepresantami itd. Pytanie czy mogło mieć to wpływ...
                  • klemens1 Re: Tu jest jescze jedna sprawa... 02.08.21, 13:19
                    gzesiolek napisał:

                    > Przyznałbym Ci rację gdyby nie to, że im po Alko + dopalacze GodMode się włącza
                    > i nie skojarzą zagrożenia... W sumie jestem zdumiony, że większość uciekała...

                    Myślę, że wytrzeźwiał w mig. Po takiej traumie, gdzie jeszcze wie, że koleżanka nie żyje, ma już strach tak zakorzeniony, że nawet dopalacze nie powstrzymają kupy gdy stanie naprzeciw świateł pojazdu.

                    > Inna sprawa, że są plotki, że kierowca oficjalnie delikatnie się leczył antydep
                    > resantami itd. Pytanie czy mogło mieć to wpływ...

                    O ile go jakoś bronię, o tyle i tak wg mnie zachował się bardzo ostro. Trochę tak nienaturalnie - zwłaszcza to pierwsze potrącenie dziewczyny w żółtym było dziwne.

                    • tbernard Re: Tu jest jescze jedna sprawa... 02.08.21, 16:36
                      klemens1 napisał:

                      > O ile go jakoś bronię, o tyle i tak wg mnie zachował się bardzo ostro. Trochę t
                      > ak nienaturalnie - zwłaszcza to pierwsze potrącenie dziewczyny w żółtym było dziwne.

                      Też tego pierwszego potrącenia nie umiem sensownie wytłumaczyć. Mogło to być zagapienie lub niezdecydowanie typu zatrzymać się czy nie i w ostatniej chwili podjął decyzje, że się zatrzyma ale się nie wyrobił. Pewnie analizowane będą nagrania z pojazdu i jak będzie na nich widać z daleka, że hołota znajdowała się na jezdni to zagapieniem będzie trudno to wytłumaczyć.
                      • wislok1 Re: Tu jest jescze jedna sprawa... 02.08.21, 18:04
                        Moim zdaniem po prostu sie na kierowce nie nadaje, nie tylko autobusu, nie umie ocenic ryzyka, ma sklonnosci do atakowania innych ludzi, prowokuje, po prostu katastrofa....
          • klemens1 Re: Nowe informacje 02.08.21, 10:17
            wislok1 napisał:

            > Tak, ale mimo wszystko slychac jak sie w kogos lub w cos pierdyknelo, a do tego
            > droga az tak nierowna nie jest....

            Ale chyba po niej nie przejechał, tylko ją ciągnął pod spodem?
            Poza tym przy tym poziomie paniki mógł nie zauważyć. A poziom ów był znaczny.

            > Jak na 31 lat, to 8 kolizji jest juz niepokojace...

            Tu przyznam rację - najwyraźniej mocno na siłę egzekwuje swoje prawa. W całej tej sytuacji najmniej mogę wybronić pierwsze trącenie dziewczyny w żółtym. Tu już trudno cokolwiek wymyśleć na usprawiedliwienie.
            • wislok1 Re: Nowe informacje 02.08.21, 18:07
              Mogl tego nie zobaczyc, ale na pewno uslyszal, jak w kobitke jebnal i autobus potem jakos dziwnie jechal....

              Zreszta tego patola chcial zabic skutecznie, gosc na masce, a kierowca dodaje gazu.....
              • klemens1 Re: Nowe informacje 03.08.21, 11:47
                wislok1 napisał:

                > Mogl tego nie zobaczyc, ale na pewno uslyszal, jak w kobitke jebnal i autobus
                > potem jakos dziwnie jechal....

                Jeżeli ją ciągnął pod spodem, to nic nie czuł. Uderzenie na początku też nie jest jakieś silne i mógł nie usłyszeć.

                >
                > Zreszta tego patola chcial zabic skutecznie, gosc na masce, a kierowca dodaje gazu.....

                Nie wiadomo, czy patol miał jakikolwiek wpływ na jego jazdę. Być może jechał tak nie ze względu na obecność patola, ale POMIMO jego obecności.



                • wislok1 Re: Nowe informacje 03.08.21, 16:44
                  Patol mial decydujacy wplyw na jego jazde, bo go chcial patola ukatrupic....

                  Ale patol spierniczyl...

                  • klemens1 Re: Nowe informacje 03.08.21, 17:20
                    Nie wiesz, czego chciał a czego nie chciał.
                    • wislok1 Re: Nowe informacje 03.08.21, 17:27
                      To jasno widac z filmiku, z faktami sie nie dyskutuje....

                      Ale go nie zabil i tak ma tylko 1 smierc na koncie,,,,

                      Akurat tu faktycznie mogl bac tak odjechany emocjonalnie, ze jej nie zauwazyl przy starcie, przy rozpoczeciu taranowania----

                      Ale na 100% potem zauwazyl. ze w nia jebnal z calej sily i uciekaöl, bo pal sie linczu
                      • klemens1 Re: Nowe informacje 03.08.21, 18:05
                        wislok1 napisał:

                        > To jasno widac z filmiku, z faktami sie nie dyskutuje....

                        Gdyby chciał, to by lepiej przyspieszał i sebix zostałby rozwacowany.

                        > Ale na 100% potem zauwazyl. ze w nia jebnal z calej sily i uciekaöl, bo pal sie
                        > linczu

                        Ale w kogo jebnął i zauważył? W denatkę czy w tę w żółtym na początku?
                        • wislok1 Re: Nowe informacje 03.08.21, 18:12
                          W denatke....

                          Nie dalo sie tego nie zauwazyc, wiec zauwazyl i spierniczyl do zajezdni....

                          Ruszyl GWALTOWNIE, na chama......

                          TO tez widac jasno na filmikach....

                          Oczywiscie teraz sie tlumaczy, ze nic nie widzialem, nic nie slyszalem, to logiczne, ze bedzie on robil z siebie ofiare....
                          • tbernard Re: Nowe informacje 03.08.21, 19:23
                            wislok1 napisał:

                            > Oczywiscie teraz sie tlumaczy, ze nic nie widzialem, nic nie slyszalem, to logiczne, ze bedzie on robil z siebie ofiare....

                            Jeśli miał zaburzenie psychiczne które zwykle jest uśpione i dopiero natłok negatywnych emocji i bodźców wyzwala w nim paniczną chęć wyrwania się z potrzasku to może być całkiem wiarygodne tłumaczenie. Możliwe, że tego konkretnego dnia o tej godzinie osiągnięty został jakiś poziom krytyczny, a dzień wcześniej jeszcze byłby w stanie zapanować przy tych samych okolicznościach. Jeśli badania psychologiczne dopuszczające do wykonywania zawodu były rzetelne a nie lipne, to być może należy je dużo częściej powtarzać, aby ustalić, czy jakaś negatywna zmiana nie zaszła. No i gdzie była komunikacja policji z pracodawcą gdy nastukał te wcześniejsze kolizje. Przy zawodzie kierowcy autobusu takie zdarzenia to nie powinna być jego prywatna sprawa i był to wyraźny sygnał, że badania psychologiczne należy z nim robić częściej.
                            • hukers Re: Nowe informacje 03.08.21, 19:26
                              tbernard napisał:

                              > wislok1 napisał:
                              >
                              > > Oczywiscie teraz sie tlumaczy, ze nic nie widzialem, nic nie slyszalem, t
                              > o logiczne, ze bedzie on robil z siebie ofiare....
                              >
                              > Jeśli miał zaburzenie psychiczne które zwykle jest uśpione i dopiero natłok neg
                              > atywnych emocji i bodźców wyzwala w nim paniczną chęć wyrwania się z potrzasku
                              > to może być całkiem wiarygodne tłumaczenie. Możliwe, że tego konkretnego dnia o
                              > tej godzinie osiągnięty został jakiś poziom krytyczny, a dzień wcześniej jeszc
                              > ze byłby w stanie zapanować przy tych samych okolicznościach. Jeśli badania psy
                              > chologiczne dopuszczające do wykonywania zawodu były rzetelne a nie lipne, to b
                              > yć może należy je dużo częściej powtarzać, aby ustalić, czy jakaś negatywna zmi
                              > ana nie zaszła. No i gdzie była komunikacja policji z pracodawcą gdy nastukał t
                              > e wcześniejsze kolizje. Przy zawodzie kierowcy autobusu takie zdarzenia to nie
                              > powinna być jego prywatna sprawa i był to wyraźny sygnał, że badania psychologi
                              > czne należy z nim robić częściej.
                              >

                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,27403642,ekspert-o-tragedii-w-katowicach-zachowanie-kierowcy-to-tzw.html
                              • wislok1 Re: Nowe informacje 03.08.21, 19:42
                                Ekspert nie wie, ja tez nie wim, jakie leki bral ten kierowca....


                                Ten pilot z Lufthansy, co rozpierniczyl samolot z pasazerami i samego siebie byl w pracy ujmujaco grzeczny, mily, do rany przylozyc....,

                                Po katastrofie wyszlo na jaw, ze lekarz w koncu go nakryl i ujawnil firmie, ze to psychopata.--,,,

                                No, firma odpowiedziala, ze go kieruja na leczenie....
                                Leczenie polegalo na tym, ze nikt go nie leczyl...
                                Bo pilotow brakowalo, robil nadgodziny i firma byla zadowolona....
                                I rzekomo leczony psychol dalej latal, w koncu zrobil swoj ostatni lot...
                              • tbernard Re: Nowe informacje 03.08.21, 19:49
                                Właśnie z grubsza tak można domniemywać co ten ekspert mówi. Ale jedna kwestia jest wyjątkowo idiotyczna przy próbie ochrony swojego środowiska:

                                "Kierowca przeszedł z powodzeniem testy psychologiczne. Mogły nie wykazać ewentualnych zaburzeń?

                                Jeżeli badania psychologiczne i lekarskie były przeprowadzone przyzwoicie, to kierowca powinien mieć wiedzę o swoich problemach już na tym etapie."

                                To badania psychologiczne i lekarskie mają na celu aby kandydat z problemami uznał sam, że ma problemy i się do tego zawodu nie nadaje?
                              • trypel Re: Nowe informacje 03.08.21, 22:16
                                Taki jeden komentarz pod zalinkowanym artykułem

                                "Nic o życiu nie wie osoba która nie została zaatakowana, mnie patol usiłował wyciągnąć z samochodu za to że spowolnilem jego jazdę parkując - tylko drzwi samochodu osobowego otworzyć trudniej niż autobusu. U mnie skończyło się na kopniakach w drzwi, waleniu pięściami w szybę, szarpaniu za klamkę i wyzwiskach że mnie zaraz rozwali. 112 na głośno mówiącym i całkiem wytrzymała szyba ostudziły jego zamiary.
                                Gdyby szyba albo zamek się poddały ruszylbym nie patrząc na to czy gościa (czy osoby mu towarzyszące) wciągnie pod auto czy nie, bo ratowałbym własne zdrowie albo życie."

                                Podpisuje się pod tym rękami i nogami
                                • samspade Re: Nowe informacje 03.08.21, 22:47
                                  trypel napisał:


                                  > Podpisuje się pod tym rękami i nogami

                                  Dlatego nieatakowany kierowca potrącił pierwsza kobietę ponieważ wiedział że po jej potrąceniu zostanie zaatakowany.
                                  Przestańcie bronić tego kierowcę. To się robi niesmaczne.
                                  Koleś odjebał olbrzymią kaszanę. Popełnił błąd życia. Wychodząc z domu z do pracy nie planował morderstwa/próby morderstwa. Ale mimo to zrobił to.
                                  Teraz za to odpowie. Planował wrócić po pracy do domu a nie że wróci za lat kilka.
                                  • trypel Re: Nowe informacje 04.08.21, 06:36
                                    Nie wiesz nic o tym jak to wyglądało z jego perspektywy
                                    Nic.
                                    • samspade Re: Nowe informacje 04.08.21, 08:59
                                      A ty wiesz wszystko?
                                      Kurwa wiesz dokładnie tyle samo co ja.
                                      Wiesz dokładnie NIC.
                                      Jebane NIC. Ale nie przeszkadza ci bronić kierowcy. Mimo że nie wiesz nic jak wyglądało to z jego perspektywy. NIC.
                                      Coś wyraźnie nie zagrało w jego głowie, ale będziesz racjonalizował jego zachowanie. Bo po tym jak potrącił pierwszą pieszą zwrócono na niego uwagę i ktoś próbował otworzyć drzwi.
                                      A musiało coś pójść mocno nie tak, skoro niezagrożony wjechał w osobę stojącą przed nim.
                                      Ale co ja tam wiem. Wiem dokładnie tyle samo co ty.
                                      • trypel Re: Nowe informacje 04.08.21, 09:54
                                        Nie. Ja też nie wiem dlatego nie bredze o morderstwie.
                                        Natomiast wiem jedno- jeśli znalazłbym się na ulicy gdzie jakas banda próbowałaby się dostać do mojego auta z raczej złymi zamiarami to nie patrzyłbym czy i z jakimi skutkami ale bym dodał gazu i uciekł
                                        • bimota Re: Nowe informacje 04.08.21, 10:30
                                          Tyle, ze ten w nich wjechal zanim cokolwiek sprobowali.
                                          • tbernard Re: Nowe informacje 04.08.21, 10:49
                                            bimota napisał:

                                            > Tyle, ze ten w nich wjechal zanim cokolwiek sprobowali.

                                            Nie w nich, tylko w jedna osobę i to hamując. Nie wyrobił się.
                                            • bimota Re: Nowe informacje 04.08.21, 11:30
                                              Za to z trabieniem pieknie sie wyrabial...
                                              • tbernard Re: Nowe informacje 04.08.21, 11:46
                                                bimota napisał:

                                                > Za to z trabieniem pieknie sie wyrabial...
                                                >

                                                Właśnie, że nie. Zatrąbił niemal w tym samym momencie.
                                                • bimota Re: Nowe informacje 05.08.21, 12:29
                                                  SORRY, ALE ALBO JAJA SE ROBISZ, ALBO POWINIENES SIE ZGLOSIC DO JAKIEGOS WETERYNARZA...
                                                  • tbernard Re: Nowe informacje 05.08.21, 13:03
                                                    Podejrzewam, że wątek zgubiłeś i już sam nie wiesz o czym mówisz.
                                                  • bimota Re: Nowe informacje 05.08.21, 20:24
                                                    JASNE...
                                        • samspade Re: Nowe informacje 04.08.21, 11:03
                                          trypel napisał:

                                          > Nie. Ja też nie wiem dlatego nie bredze o morderstwie.

                                          Nie oceniaj aż tak mocno prokuratury.
                                          Mają poważne podstawy do takich zarzutów.

                                          > Natomiast wiem jedno-

                                          Chuja wiesz. On przejechał pierwszą pieszą nikt nie próbował wejść do samochodu.
                                          A wracając do dalszej części twojego wpisu, jeśli wjeżdżasz w kogoś nie powinieneś dziwić się potem że ktoś się o to wkurwia.
                                          Rozróżniam sytuację że ktoś próbuje wejść do twojego samochodu bo jest nie wiem pojebany pijany itp, od sytuacji że wpierw potrącasz pieszą po czym jej mąż/chłopak/kolega/świadek chce cię zatrzymać.
                                          To są w chuj różne sytuacje.
                                          • trypel Re: Nowe informacje 04.08.21, 11:07
                                            Prokuratura mowi o zabójstwie a nie morderstwie
                                            A to nie to samo
                                            • samspade Re: Nowe informacje 04.08.21, 11:29
                                              Tak samo nie tym samym jest potrącenie kogoś bo coś się poprzestawiało w bańce a potrącenie agresywnej osoby.
                                              Zamiast tego czepiasz się określenia.
                                              Niech ci będzie. Facet zabił kobietę. Będzie odpowiadał za zabójstwo oraz dwa usiłowania. Widać na nagraniu że reakcja ludzi w jego stronę następuje dopiero po usiłowaniu zabójstwa.
                                              Ale tutaj jest broniony bo ...
                                              W sumie nie wiem czemu. Trudno uwierzyć że osoby piszące na tym forum są aż tak spierdolone umysłowo że usprawiedliwiają wjeżdżanie autobusem w pieszą.
                                              Nie mówi się że coś kolesiowi nie stykało pod czaszką. Pierdoli się o hołocie, o tym że potracona i zabita nie szanowały swojego życia i zdrowia gdy próbowały rozdzielać bijących się.
                                              Ignorowanie sytuacji że ktoś zatrzymać autobus ponieważ koleś potrącił pieszą.
                                              Ignorowanie sytuacji ze to zachowanie kierowcy autobusu doprowadziło do eskalacji zdarzeń.
                                              Kurwa kilka dni temu było "usprawiedliwianie" bandyty który bije za pokazanie faka a teraz narzekanie że ktoś próbował zatrzymać faceta, który potrąca pieszą?
                                              Kurwa to już są himalaje hipokryzji. Wolno komuś jebnąć za gest ale nie wolno nic zrobić za potrącenie.
                                              • tbernard Re: Nowe informacje 04.08.21, 12:03
                                                Trudno pojąć, że ktoś nie odróżnia usprawiedliwiania od próby zrozumienia i jakiegoś logicznego wytłumaczenia. A co do tych na jezdni to była hołota nie szanująca własnego życia i tu nie ma o czym dyskutować. Nikt z nich nie miał prawa zatrzymywać autobusu, tylko zgłosić sprawę potrącenia tej pierwszej na policję. Kierowca nie był anonimowy, pojazd przecież miał jakieś numery. Oni nie mieli najmniejszego zamiaru rozwiązywać konfliktu z udziałem policji. Bo niby co mieli policji powiedzieć? Że byli uczestnikami pokojowej manifestacji na jezdni jak się to zdarzyło? A to już daje podstawy, aby kierowca wystraszył się, że do linczu dojdzie.
                                                Pierwsze uderzenie bez wątpienia pogrąża kierowcę. Cała reszta zarzutów, że to morderstwo raczej podczas procesu i przy drobiazgowej analizie nie utrzyma się o ile nie zrobią pokazówki.
                                              • klemens1 Re: Nowe informacje 04.08.21, 12:04
                                                samspade napisał:

                                                > Kurwa kilka dni temu było "usprawiedliwianie" bandyty który bije za pokazanie f
                                                > aka a teraz narzekanie że ktoś próbował zatrzymać faceta, który potrąca pieszą?
                                                > Kurwa to już są himalaje hipokryzji. Wolno komuś jebnąć za gest ale nie wolno n
                                                > ic zrobić za potrącenie.

                                                Po pierwsze, to nie było pobicie, lecz znieważenie. Z kontaktem fizycznym, ale nadal znieważenie - żadnej szkody rurkowiec nie poniósł.
                                                Po drugie - nikt mu nie zabraniał oddać (żeby zachować analogię do autobusu).
                                                No i po trzecie - kto w obu przypadkach rozpoczął agresję?

                                                • dodekanezowiec Re: Nowe informacje 04.08.21, 12:17
                                                  Tak obejrzałem jeszcze raz. Jednak chyba jakiś poyebany szeryf. Patolnia patolnia ale jakimś adekwatnym środkiem (o ile by był na wyposażeniu autobusu) byłaby armatka wodna :) A ze nie było to normalny kierowiec stanąłby, zadzwonił na policję, przeczekał aż się skończą bić itp. Co byście zrobili na jego miejscu? Chyba widzi się z daleka ze cos jest nie halo na ulicy, staje się, włącza awaryjne itp. Nawet się spiesząc dokądś. A ten sam jak jakis naćpany. Moze mimo wszystko cos mu nagle odwalilo jak Oldze Hepnarovej.
                                                  • tbernard Re: Nowe informacje 04.08.21, 12:35
                                                    dodekanezowiec napisał:

                                                    > Tak obejrzałem jeszcze raz. Jednak chyba jakiś poyebany szeryf. Patolnia patoln
                                                    > ia ale jakimś adekwatnym środkiem (o ile by był na wyposażeniu autobusu) byłaby
                                                    > armatka wodna :) A ze nie było to normalny kierowiec stanąłby, zadzwonił na po
                                                    > licję, przeczekał aż się skończą bić itp. Co byście zrobili na jego miejscu? Ch
                                                    > yba widzi się z daleka ze cos jest nie halo na ulicy, staje się, włącza awaryjn
                                                    > e itp. Nawet się spiesząc dokądś. A ten sam jak jakis naćpany. Moze mimo wszyst
                                                    > ko cos mu nagle odwalilo jak Oldze Hepnarovej.


                                                    Rozumiem, że o tym pierwszym potrąceniu piszesz i pełna zgoda. Nie wyrobienie się nie wygląda na zagapienie. Wygląda to raczej na przeliczenie się z założeniem, że ze strachu się rozbiegną. Za późno połapał się, że to nie zadziała i postanowił się zatrzymać ale się już nie wyrobił. Czy na tym etapie to już usiłowanie zabójstwa, czy raczej jest tu zamiar ewentualny?
                                                    Ale to co stało się potem wcale nie przypomina zaplanowanego morderstwa oraz usiłowania pozbawiania kogoś życia.
                                            • dodekanezowiec Re: Nowe informacje 04.08.21, 11:48
                                              trypel napisał:

                                              > Prokuratura mowi o zabójstwie a nie morderstwie
                                              > A to nie to samo
                                              >
                                              >
                                              Jak się na czymś nie znasz to nie dyskutuj w zakresie na jakim się nie znasz. A znasz się jak ja na oknach. Bo chyba Twoja branża. Otóż nie ma w polskim prawie karnym pojęcia morderstwa. Jest to jakieś określenie, pojęcie literackie. Artykuł 148 proszę zobaczyć. Kodeksu karnego. Trypel, a jaka jest różnica między oknem wklęsłym a wypuklym? Jeszcze dodam- morderstwa nie ma w KK, tak jak nie ma Margarynic a są tylko Maślice. I jest Ojca Beyzyma a nie ma Ojca Dieseliya. Grabiszynek mi się przypomniał. W 2018 byl u nas makabryczny wypadek ze babcia wpadla pod tramwaj bo motorniczy jej nie widział. Może ten się gapił w prawo i ruszył, koleś dziwny ale zabić nie chciał mimo wszystko.
                                              • dodekanezowiec Re: Nowe informacje 04.08.21, 11:49
                                                Chyba nie chciał. Ale nieumyślne spowodowanie śmierci na pewno wchodzi w grę.
                                              • trypel Re: Nowe informacje 04.08.21, 11:52
                                                Masz racje
                                                Ale potocznie jest to dość duża różnica
                                                Kowalski wpadł do domu i zastał żonę z Dodkiem i zabił oboje, nikt nie określi zabójstwa w afekcie morderstwem
                                                Kowalski dowiedział się że zona ma kochanka więc zaplanował zimno morderstwo obojga podczas ich wyjazdu do domku w górach

                                                Ogólnie morderstwem określamy zaplanowane zabójstwa z zimna krwią
                                                • dodekanezowiec Re: Nowe informacje 04.08.21, 11:59
                                                  Ja też w afekcie trochu :) Bo to jest tak - zamiar bezpośredni dzieli się na przemyślany (z premedytacja) I nagły (np.afekt), jest jeszcze zamiar ewentualny ("godzenie sie"). Prokuratura najwyżej wykaże zamiar ewentualny.
                                                  • dodekanezowiec Re: Nowe informacje 04.08.21, 12:03
                                                    Choc qrde sorry, sam nie wiem - musiał widzieć dziewczynę raczej. Nie siedzi tak wysoko jak motorniczy. Czyli co, patrzył w prawo, przestraszył się i ruszył? Gościa o mało tez nie przejechal? Patologiczna dzielnia w ogóle. Co ten co filmował belkocze "biły zabiły" ?
                                                  • tbernard Re: Nowe informacje 04.08.21, 12:25
                                                    Jak ktoś ma zaburzenia na przykład z pogranicza autyzmu, to przy sytuacji bardzo nietypowej i nagłym bombardowaniu bodźcami może po prostu za wszelką cenę usiłować wydostać się z potrzasku. To czy miał optyczny kontakt z tymi, których miał na drodze mogło już nie mieć znaczenia, bo jego mózg tego nadmiaru już mógł prawidłowo nie przetwarzać.
                                                  • trypel Re: Nowe informacje 04.08.21, 12:51
                                                    W sensie te żonę w afekcie? :)

                                                    Zabójstwo bylo. Nie ma wątpliwości. Reszta to sprawa prokuratury i pewnie zbiorą nieco więcej informacji niż my.
                                                    I może będą bardziej obiektywni niż my żeby osadzic
                                      • tbernard Re: Nowe informacje 04.08.21, 10:44
                                        W pierwszą wjechał ale hamując, tylko nie wyrobił się i tuż przez zatrzymaniem potrącił. Widać to dokładnie. Dlaczego nie wyrobił się nie do końca wiadomo, bo powinien ich z daleka zobaczyć, bo nie wskoczyli nagle na jezdnię. Trudno będzie przyjąć wersję o zagapieniu z tego powodu. Gość prawdopodobnie miał coś z głową nie tak i liczył na to, że się rozbiegną robiąc mu przejazd, a jak połapał się, że jednak się nie rozbiegną to postanowił hamować ale decyzja była spóźniona może o sekundę i dlatego pierwszą potrącił. A potem jak hołota usiłowała go zlinczować za pierwsze potrącenie, to już jedynie usiłował się wyrwać z potrzasku.
                                  • wislok1 Re: Nowe informacje 04.08.21, 15:56
                                    Dokladnie......
                                    Facet swiadomie i celowo prowokowal bijacych sie na jezdni potraceniem pierwszej kobiety, wywolal agresje, a potem rozpoczal taranowanie ludzi, 1 kobitka zabita, 1 gosciu prawie zabity, bo w koncu mu uciekl....

                                    8 kolizji na koncie jako kierowca w weiku 31 lat, do tego bral leki na problemy z psycha.....

                                    IDEALNY kierowca zdaniem go broniacych...

                          • klemens1 Re: Nowe informacje 04.08.21, 10:49
                            wislok1 napisał:

                            > W denatke....
                            >
                            > Nie dalo sie tego nie zauwazyc, wiec zauwazyl i spierniczyl do zajezdni....

                            Dało się nie zauważyć.
                            Dla mnie właśnie jest dziwne, że tej pierwszej nie zauważył.

                            > Ruszyl GWALTOWNIE, na chama......
                            >
                            > TO tez widac jasno na filmikach....

                            Ruszył gwałtownie, ale nie wiesz czy "na chama", czy w panice.

                            > Oczywiscie teraz sie tlumaczy, ze nic nie widzialem, nic nie slyszalem, to logi
                            > czne, ze bedzie on robil z siebie ofiare....

                            Masz zaburzone logiczne myślenie i mylisz warunek konieczny z wystarczającym.
                            Jeżeli zrobił to specjalnie, to faktycznie będzie się tak tłumaczył.
                            Ale fakt, że będzie się tak tłumaczył nie oznacza, że zrobił to specjalnie.

                            Czasami żałuję, że nasz gatunek wybił tysiące lat temu ten mądrzejszy ...


    • hukers Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 01.08.21, 23:45
      Wydaje mi się, że autobusiarz musiał oglądać filmik z Krakowa, gdzie kibicowskie łepki zatrzymały autobus, stając przed nim i blokując mu przejazd, sforsowali drzwi (co nie było łatwe) i wjechali do środka z gazem i maczetami i najebywali łebków z Tarnowa, którzy tym autobusem podróżowali.
      Busiarz wyświetlił sobie ten film we łbie i uznał, że musi spierdalać, bo zaraz dostanie oklep.
      Zapodał gaz nie patrząc przed siebie, bo nie sądzę, żeby był takim zwyrolem, że widzi ludzi przed autobusem i napierdala do przodu.
      Swoją drogę, teraz potrzebuje naprawdę dobrego papugię, żeby reszty życia nie spędzić pierdlu.
      • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 10:28
        Dokładnie - zatrzymał go wtedy jeden z niedorozwojów stojący przed maską.
        • hukers Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 10:58
          www.rmf24.pl/fakty/polska/news-brutalny-atak-kiboli-w-krakowskim-autobusie-wstrzasajace-wid,nId,3044028#crp_state=1
          • trypel Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 11:28
            Jak widać sforsowanie drzwi nie stanowi problemu dla patoli wiec obawy kierowcy były słuszne
            • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 11:34
              W sumie kierowca w tej sytuacji powinien był wybrać bezpieczeństwo pasażerów nad bezpieczeństwo niedorozwoja nielegalnie blokującego ruch - i to w celach bandyckich.
              Ale lewactwo tego nie pojmie. Ważne jest, że on potrącił śmiertelnie - jak by całe okoliczności nie miały miejsca.
              • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 11:44
                Nie nazywaj go niedorozwojem-zaraz nijaki nousecomplaining wytłumaczy, że wyciągasz pochopne wnioski, nie znasz tego człowieka a go oceniasz na podstawie jednej sytuacji, a w ogóle to jesteś chujek.
                • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 13:21
                  only_the_godfather napisał:

                  > Nie nazywaj go niedorozwojem-zaraz nijaki nousecomplaining wytłumaczy, ż
                  > e wyciągasz pochopne wnioski, nie znasz tego człowieka a go oceniasz na podstaw
                  > ie jednej sytuacji, a w ogóle to jesteś chujek.

                  Mordę miał taką nie za bardzo refleksyjną.
              • hukers Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 11:45
                Dylemat kierowcy wagonika, znaczy się autobusika.
                Ruszyć i potrącić (może zabić) debila, który stoi przed autobusem czy pozwolić patolom wejść do autobusu i pobić (może zabić) kogoś z pasażerów.
                • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 12:00
                  hukers napisał:


                  > Ruszyć i potrącić (może zabić) debila, który stoi przed autobusem czy pozwolić
                  > patolom wejść do autobusu i pobić (może zabić) kogoś z pasażerów.

                  Tyle że w przypadku zabicia 19 latki nie było takiego dylematu. Kierowca niezagrożony postanowił wjechać w ludzi.
                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 13:02
                    samspade napisał:

                    > hukers napisał:
                    >
                    >
                    > > Ruszyć i potrącić (może zabić) debila, który stoi przed autobusem czy poz
                    > wolić
                    > > patolom wejść do autobusu i pobić (może zabić) kogoś z pasażerów.
                    >
                    > Tyle że w przypadku zabicia 19 latki nie było takiego dylematu. Kierowca niezag
                    > rożony postanowił wjechać w ludzi.

                    Tyle że w tym przypadku widać próbę otwarcia drzwi, więc dylemat mógł być. Gdyby miał zamiar rozjeżdżać hołote, to by się nawet nie zatrzymał.
                    • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 13:24
                      Nie nazywaj ich hołotą, bo zaraz nousecomplaing wytłumaczy Ci że to nie jest żadna hołota, oceniasz ludzi po jednym zdarzeniu a przecież każdemu może się zdarzyć prowadzić burdę na środku ulicy. W ogóle dowiesz się od niego, że jesteś chujkiem bo oceniasz innych po jednorazowej sytuacji.
                      • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 16:41
                        Będę nazywał hołotą tych co w grupie zachowują się w sposób niewłaściwy i upierdliwy dla otoczenia. Sam fakt, że znajdowali się na jezdni poza przejściem dla pieszych utrudniając tym ruch kwalifikuje ich do miana hołoty. Ci którzy rozpoczęli bójkę to coś gorszego niż hołota, to bandyci.
                        • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 17:52
                          Ależ mnie tego tłumaczyć nie musisz, natomiast są tacy jak np nousecomplaing którzy uważają, że każdemu się może zdarzyć prowadzić bójkę na środku ulicy i że to normalna sprawa jest.
                          • kokosowy15 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 21:58
                            Czy można wysnuć z twoich słów wniosek, że hołota ma mniejsza ochronę życia niż kierowca autobusu, że hołotę przekraczająca przepisy, a nawet popełniająca przestępstwo można zabić w czynie społecznym? Czy można to zrobić "odruchowo" a dopiero później ustalać czy zabiło się te właściwą hołotę a nie przypadkowa? Czy zabicie hołoty powinno być jakoś społecznie nagradzane? Przy okazji przypominam, że w cywilizowanym świecie nie istnieje kara śmierci.
                            • wislok1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 22:22
                              Ja czytalem komentarze na Wirtualnej Polsce i tam 90 procent komentujacych tak uwaza, zabicie kobitki w wieku 19 lat, bo ma 2 dzieci, to jest dobry uczynek....
                              Zabicie kazdego patola to juz prosta droga do nieba, wystarczy, ze jest huliganem, to jest podwojny dobry uczynek....

                              Ludzie sa tak najarani, ze zabijanie innych ludzi tylko dlatego, ze lamia pewne prazpisy lub sa INNI uwazaja za cos WSPANIALEGO
                              • wislok1 Ostatecznie zawsze mozna zaje.ac koty..... 02.08.21, 22:28
                                Jak innego wroga w postaci patoli, matki 2 dzieci w wieku 19 lat, itp,
                                w
                                poblizu nie ma.....

                                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,27404630,67-latka-probowala-utopic-koty-w-rzece-na-ratunek-zwierzetom.html#do_w=57&do_v=67&do_st=RS&do_sid=330&do_a=330&s=BoxOpLink
                              • kokosowy15 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 22:31
                                I niektórzy się dziwią, że wytępienie chorych, Żydów, opoznionych intelektualnie, homoseksualistów spotkało się ze społeczna aprobatą.
                                • wislok1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 02.08.21, 22:38
                                  Mnie to nie dziwi, tak dziala bogobojna dzicz, ktora uwaza sie za normalna i wedlug niej kazdy, kto sie od tej dziczy rozni, musi byc zabity, na chwale Boza, na chwale Rzadzacej partii, na chwale ksiezy.....

                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 11:49
                                    wislok1 napisał:

                                    > Mnie to nie dziwi, tak dziala bogobojna dzicz, ktora uwaza sie za normalna i we
                                    > dlug niej kazdy, kto sie od tej dziczy rozni, musi byc zabity, na chwale Boza,
                                    > na chwale Rzadzacej partii, na chwale ksiezy.....
                                    >
                                    Ale to przecież patole należą do owej dziczy.
                                    I czy aby na pewno chodzi o ich zabijanie, czy może raczej o nieuwzględnianie ich bezpieczeństwa, skoro sami fikają i jeszcze owo własne bezpieczeństwo ryzykują? Dopytuję, bo brzmisz jak tani demagog.
                                    • wislok1 Problem polega na tym, ze.... 03.08.21, 18:41
                                      klemens1 napisał:


                                      > Ale to przecież patole należą do owej dziczy.

                                      .... jesli patole atakuja LGBT, bija ich na ulicy, bija kobiety demonstrujace przeciwko rzadowi, sa kibicami pilkarskimi, chodza na marsze niepodleglosci, atakuja USA oraz UE, czyli wrogow Polski,

                                      to sa w mediach rzadowych symbolami patriotyzmu, ci sami patole, co w Katowicach sie bili na ulicy

                                      Ale ci sami, co im bija brawo w takich sytuacjach, chca ich zamordowac, jak tylko wyjda z tego scenariusza i DODATKOWO np. zaatakuja autobus, wtedy to sa tylko patole.....

                                      A jak luz laska w wieku 19 lat ma 2 dzieci, to ja trzeba zabic, tak jak LGBT, kobitki ze strajku kobiet, Zydow, Arabow, itp.
                                      • hukers Re: Problem polega na tym, ze.... 03.08.21, 18:44
                                        wislok1 napisał:


                                        >
                                        > A jak luz laska w wieku 19 lat ma 2 dzieci, to ja trzeba zabic, tak jak LGBT, k
                                        > obitki ze strajku kobiet, Zydow, Arabow, itp.

                                        Wiślok, staraj się nie emocjonować w trakcie pisania na forum, bo wtedy wyłącza Ci się myślenie (w sumie to jest naturalne, że w trakcie emocji wyłącza się myślenie), ale staraj się panować nad tym wszystkim kolego.
                                        • wislok1 Re: Problem polega na tym, ze.... 03.08.21, 19:11
                                          Nie jestem twoim kolega....

                                          Poza tym pisze ironicznie, BARDZO ironicznie, co nie zmienia tego, ze mam racje....

                                          Trzeba bac slepym, zeby nie zauwazyc AGRESJI, ktora jest w PL miedzy ludzmi....

                                          W DE tez jest, ale jednak nie az taka....+
                                          Tu naprawde nikomu by nie przyszlo do glowy wypisywac, ze kierowca slusznie zabil 19-latke z 2 dzieci...
                                          A w PL co trzeci komentarz w internecie jest w tym sensie....
                                          • wislok1 Re: Problem polega na tym, ze.... 03.08.21, 19:33
                                            Zdaje sobie sprawe z tego, ze ci ludzie sa mocni tylko w gebie i w razie zagrozenia, by spierniczyli od razu....

                                            Ale mimo wszystko takie propagowanie nienawisci w internecie jest okropne....
                                          • hukers Re: Problem polega na tym, ze.... 03.08.21, 19:57
                                            wislok1 napisał:

                                            > Nie jestem twoim kolega....
                                            >
                                            > Poza tym pisze ironicznie, BARDZO ironicznie, co nie zmienia tego, ze mam racje
                                            > ....
                                            >
                                            > Trzeba bac slepym, zeby nie zauwazyc AGRESJI, ktora jest w PL miedzy ludzmi....
                                            >
                                            > W DE tez jest, ale jednak nie az taka....+
                                            > Tu naprawde nikomu by nie przyszlo do glowy wypisywac, ze kierowca slusznie zab
                                            > il 19-latke z 2 dzieci...
                                            > A w PL co trzeci komentarz w internecie jest w tym sensie....

                                            Co trzeci komentarz jest, że słusznie zabił 19 latkę z 2 dzieci?
                                            Mógłbyś zapodać jakiś link z komentarzami potwierdzający tą tezę?
                                            Bo mam wrażenie, że znowu poniosły Cię emocje, które jak wiadomo wyłączają myślenie.
                                      • klemens1 Re: Problem polega na tym, ze.... 04.08.21, 10:55
                                        wislok1 napisał:

                                        > A jak luz laska w wieku 19 lat ma 2 dzieci, to ja trzeba zabic, tak jak LGBT, k
                                        > obitki ze strajku kobiet, Zydow, Arabow, itp.

                                        Tak - kierowca szybko ją namierzył i sprawdził w internecie, że ma 19 lat i 2 dzieci.
                                        Po prostu nie mógł uwierzyć, jaki dobry cel mu się napatoczył.

                                • bimota Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 09:43
                                  Ale jestescie za demokracja, nie ? :)
                            • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 09:39
                              kokosowy15 napisał(a):

                              > Czy można wysnuć z twoich słów wniosek, że hołota ma mniejsza ochronę życia niż
                              > kierowca autobusu, że hołotę przekraczająca przepisy, a nawet popełniająca prz
                              > estępstwo można zabić w czynie społecznym?

                              Hołota urządzając na jezdni takie przedstawienia daje sygnał, że sama swojego życia nie szanuje. Bardziej sobie ceni możliwość uprzykrzania życia dla otoczenia niż własne życie.
                              Ale wracając do kierowcy i czy może zabijać. Oczywiście, że nie może. Ale ja się zapytam, czy może taki kierowca być chorym psychologicznie? Bo wszystko wskazuje, że był. No i pytanie kolejne, czy był rzetelnie przebadany przez psychologa jak był dopuszczany do pracy? Jeśli tak, to czy mógł w trakcie pracy zachorować psychologicznie i dopiero w takich warunkach hołota spowodowała, że już nie był w stanie tej choroby maskować? Czy nie przyszło nikomu do głowy, że ilość kolizji które miał na koncie jest nieco podejrzana jak na kierowce zawodowego? No i ostatnie pytanie, czy chorych należy karać czy leczyć?
                              No może jeszcze ostatniejsze pytanie: czy ktokolwiek z wymiaru tak zwanej sprawiedliwości będzie ustalał kto zorganizował na jezdni całe zamieszanie? Bo obawiam się, że cała para pójdzie na kierowcę, co da klarowny sygnał chuliganom: róbta co chceta, możecie innym uprzykrzać życie bezkarnie.
                              • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 10:16
                                > Hołota urządzając na jezdni takie przedstawienia daje sygnał, że sama
                                > swojego życia nie szanuje.

                                Nie, nie ma w cywilizowanym świecie takiej prawidłowości. Taką zależność może dostrzegać tylko faszol lub ostatni przygłup.
                                • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 10:29
                                  vogon.jeltz napisał:

                                  > > Hołota urządzając na jezdni takie przedstawienia daje sygnał, że sama
                                  > > swojego życia nie szanuje.
                                  >
                                  > Nie, nie ma w cywilizowanym świecie takiej prawidłowości. Taką zależność może d
                                  > ostrzegać tylko faszol lub ostatni przygłup.

                                  Pamiętajmy że wiele osób na tym forum kobiety strajkujące na ulicach określało mianem hołoty. Jak bronili bandziora z jakiejś tam służby. Że mógł w nie wjechać ponieważ były na jezdni.
                                  Tak już się zrobiło w tym kraju. Można pobić za pokazanie fucka, można rozjeżdżać ludzi ponieważ są na jezdni.
                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 11:16
                                    samspade napisał:

                                    > Pamiętajmy że wiele osób na tym forum kobiety strajkujące na ulicach określało
                                    > mianem hołoty. Jak bronili bandziora z jakiejś tam służby. Że mógł w nie wjechać ponieważ były na jezdni.

                                    Ale niezależnie, czy to kobiety, grupa która bezprawnie blokuje na jezdni ruch jest hołotą. Ingeruje bowiem bezprawnie w życie innych ludzi. Nikt nie ma prawa tego robić uznając arbitralnie, że on ma ważniejsze powody aby blokować, niż ktoś kto chce przejechać w sposób zgodny z prawem. Ale wjeżdżanie w kogoś jest bez wątpienia niezgodne z prawem. Utożsamiasz za bardzo pojęcia 'bronić kogoś', a 'rozumieć, że komuś puszczą nerwy gdy ma do czynienia z bezkarną hołotą uprzykrzającą komuś życie'.

                                    > Tak już się zrobiło w tym kraju. Można pobić za pokazanie fucka, można rozjeżdżać ludzi ponieważ są na jezdni.

                                    Dokładnie to co napisałem powyżej. Nie można pobić za fucka. Ale należy się liczyć z tym, ze pokazując komuś fucka komuś puszczą nerwy. Pokazujący był rozpoczynającym agresję. Hołota na jezdni rozpoczyna agresję. Pasuje do starej maksymy: Kto zaczyna tego wina.
                                    • bimota Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 11:36
                                      NIE WAZNE, ZE SIE LEJA PO RYJACH, ZE ATAKUJA NIEWINNYCH, WAZNE ZE NA JEZDNI...

                                      Pokazujący był rozpoczynającym agresję. Hołota na jezdni rozpoczyna agresję.

                                      BO SMIAL BYC ROWEREM NA JEZDNI...
                                      • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 12:39
                                        bimota napisał:

                                        > NIE WAZNE, ZE SIE LEJA PO RYJACH, ZE ATAKUJA NIEWINNYCH, WAZNE ZE NA JEZDNI...

                                        Z punktu widzenia kogoś kto chce przejechać właśnie tak.

                                        >
                                        > BO SMIAL BYC ROWEREM NA JEZDNI...
                                        >

                                        Nie widziałem aby oberwało się rowerzystce, która śmiała być na jezdni rowerem i do tego utrudniać bezprawnie ruch.
                                        Więc chyba powód musiał być inny.
                                        • bimota Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 21:11
                                          MOW ZA SIEBIE MOZE...

                                          ZEBY WIDZIEC TRZEBA PATRZEC... POZA CZUBEK NOSA.
                                          • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 21:29
                                            bimota napisał:

                                            > MOW ZA SIEBIE MOZE...

                                            Okej, mówię za siebie. Gdybym jechał jezdnią, a na chodniku by się po ryjach tłukli i mi w przejeździe najmniejszego utrudnienia nie czynili, to zupełnie nie miał bym do bijących się o nic pretensji. Ja bym sobie przejechał a oni dalej żywo gestykulowali rozprawiając o sensie życia.
                                            • bimota Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 23:22
                                              TO POTWIERDZA, ZE WIDZISZ TYLKO CZUBEK NOSA...

                                              ALE WCZESNIEJ GADALES ZA INNYCH...
                                    • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 13:13
                                      tbernard napisał:

                                      > Ale niezależnie, czy to kobiety, grupa która bezprawnie blokuje na jezdni ruch
                                      > jest hołotą. Ingeruje bowiem bezprawnie w życie innych ludzi.

                                      Właśnie o tym piszę. Zdecydowałeś że osoby protestujące są hołotą. Są hołotą ponieważ korzystają ze swoich swobód, ale mogą komuś uprzykrzyć życie.
                                      Nie pamiętam czy to ty czy inny patol broniłeś bandyty pisząc że mógł wjechać w kobiety, ponieważ były na jezdni.
                                      Nie pamiętam kto pierdolił (nie da się powiedzieć inaczej), że mógł wjechać w kobiety ponieważ już po tym gdy wjechał ktoś uderzył w jego samochód.
                                      A z ciekawości chodzisz na procesje bożego ciała? Przecież to hołota jest więc pewnie nie.
                                      • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 13:46
                                        samspade napisał:

                                        > Właśnie o tym piszę. Zdecydowałeś że osoby protestujące są hołotą. Są hołotą po
                                        > nieważ korzystają ze swoich swobód, ale mogą komuś uprzykrzyć życie.

                                        Manipulujesz słownie. Bezprawne odbieranie innym swobód bardziej tu pasuje. Bezprawne samozwańcze uznanie, że ma ważniejsze powody aby innym swobodę odbierać.

                                        > A z ciekawości chodzisz na procesje bożego ciała? Przecież to hołota jest więc pewnie nie.

                                        Usiłujesz na siłę do obrazka dopasować a tu qpa. Nie utożsamiam się z tą organizacją i jedyne co mnie jeszcze z nią łączy, to brak aktywnej chęci aby latać po kancelariach w celu dokonania trwałego wykreślenia.
                                        • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 14:14
                                          tbernard napisał:

                                          > samspade napisał:
                                          >
                                          > > Właśnie o tym piszę. Zdecydowałeś że osoby protestujące są hołotą. Są hoł
                                          > otą po
                                          > > nieważ korzystają ze swoich swobód, ale mogą komuś uprzykrzyć życi
                                          > e.
                                          >
                                          > Manipulujesz słownie. Bezprawne odbieranie innym swobód bardziej tu pasuje. Bez
                                          > prawne samozwańcze uznanie, że ma ważniejsze powody aby innym swobodę odbierać.

                                          Debilek samspadaj myśli, że wolność polega na możliwości odbierania wolności innym.

                                          > > A z ciekawości chodzisz na procesje bożego ciała? Przecież to hołota jest
                                          > więc pewnie nie.
                                          >
                                          > Usiłujesz na siłę do obrazka dopasować a tu qpa. Nie utożsamiam się z tą organi
                                          > zacją i jedyne co mnie jeszcze z nią łączy, to brak aktywnej chęci aby latać po
                                          > kancelariach w celu dokonania trwałego wykreślenia.

                                          Zresztą procesje są zgłaszane legalnie, wiadomo jaka będzie trasa, kiedy się odbędą oraz są z asystą policji, która zabezpiecza ruch.
                                          A nie jakieś samozwańcze lokalne komitety, co skrzyżowania blokują.

                                        • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 14:19
                                          tbernard napisał:

                                          > Manipulujesz słownie. Bezprawne odbieranie innym swobód bardziej tu pasuje.

                                          Protesty to bezprawne odbieranie swobód. Srogo
                                          Jesteś wymarzonym obywatelem dla władzy. Posłuszny, pokorny nie piśnie słowem. Nie zaprotestuje.
                                          A ludzi protestujących nazywa hołotą. Wymarzony obywatel dla władz wszelakich.
                                          A dla mnie zwykły gnój.

                                          • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 14:51
                                            samspade napisał:

                                            > Protesty to bezprawne odbieranie swobód. Srogo

                                            A niby czym jest celowe blokowanie jezdni na drodze publicznej? Ktoś komu uniemożliwia się legalne przejechanie po jezdni ma bezprawnie odebraną swobodę przemieszczania się.

                                            > Jesteś wymarzonym obywatelem dla władzy. Posłuszny, pokorny nie piśnie słowem.
                                            > Nie zaprotestuje.
                                            > A ludzi protestujących nazywa hołotą. Wymarzony obywatel dla władz wszelakich.
                                            > A dla mnie zwykły gnój.

                                            To po co gnoju na tą władzę głosowałeś lub olewałeś wybory dając im władzę?
                                            • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 14:55
                                              tbernard napisał:

                                              > samspade napisał:
                                              >
                                              > > Protesty to bezprawne odbieranie swobód. Srogo
                                              >
                                              > A niby czym jest celowe blokowanie jezdni na drodze publicznej? Ktoś komu uniem
                                              > ożliwia się legalne przejechanie po jezdni ma bezprawnie odebraną swobodę przem
                                              > ieszczania się.

                                              Ty na serio uważasz że wszyscy protestujacy to hołota?
                                              Jesteś aż tak głupi?

                                              > To po co gnoju na tą władzę głosowałeś lub olewałeś wybory dając im władzę?

                                              Jednak jesteś aż tak głupi.
                                              Jesteś zwykłym głupkiem. Chujem broniącym bandytów.
                                              Do wora kurwo.
                                              • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 16:29
                                                samspade napisał:

                                                > Ty na serio uważasz że wszyscy protestujacy to hołota?
                                                > Jesteś aż tak głupi?

                                                Bredzisz imbecylu skończony. Nie wszyscy protestujący to hołota. Nie wszyscy bowiem roszczą sobie prawo, aby innym odbierać swobodę przemieszczania się. Nie wszyscy uważają, że są ważniejsi od innych i dzięki temu mogą komuś odbierać swobodę. Nie wszyscy są takimi tępymi faszystowskimi kibolami jak ty gnoju zasrany.
                                            • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 15:35
                                              > Ktoś komu uniemożliwia się legalne przejechanie po jezdni ma bezprawnie
                                              > odebraną swobodę przemieszczania się.

                                              Weź już nie pierdol, co?
                                              • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 16:31
                                                vogon.jeltz napisał:

                                                > > Ktoś komu uniemożliwia się legalne przejechanie po jezdni ma bezprawnie
                                                > > odebraną swobodę przemieszczania się.
                                                >
                                                > Weź już nie pierdol, co?

                                                Jakoś logiczniej potrafisz?
                                                • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 11:13
                                                  > Jakoś logiczniej potrafisz?

                                                  Potrafię. Twoje rozumienie wolności przemieszczania się jest mniej więcej na poziomie misiaczkowego rozumienia wolności słowa i wypowiedzi.
                                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 11:43
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Jakoś logiczniej potrafisz?
                                                    >
                                                    > Potrafię. Twoje rozumienie wolności przemieszczania się jest mniej więcej na po
                                                    > ziomie misiaczkowego rozumienia wolności słowa i wypowiedzi.

                                                    Ja nie widzę niczego złego w szanowaniu cudzej wolności. Ale przyjmuję do wiadomości, że ktoś ma inne zdanie i nie widzi niczego złego, gdy ktoś samowolnie uzna się z ważniejszego i to mniemanie o swojej ważniejszości uprawnia do odbierania innym wolności.
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 12:19
                                                    > Ja nie widzę niczego złego w szanowaniu cudzej wolności.

                                                    Szczerze mówiąc, gówno mnie obchodzi, co widzisz, a czego nie widzisz. Istotne jest, że nie rozumiesz pojęcia wolności przemieszczania się i dopóki go nie zrozumiesz, nie mamy o czym dyskutować.
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 12:31
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Ja nie widzę niczego złego w szanowaniu cudzej wolności.
                                                    >
                                                    > Szczerze mówiąc, gówno mnie obchodzi, co widzisz, a czego nie widzisz. Istotne
                                                    > jest, że nie rozumiesz pojęcia wolności przemieszczania się i dopóki go nie zro
                                                    > zumiesz, nie mamy o czym dyskutować.

                                                    O - widzę że stosujesz język dziskusów dosyć powszechnie. A podobno nie jesteś w nim biegły.

                                                    Wracając do tematu - wyjaśnij, na czym polega ta wolność przemieszczania się wg ciebie. Czy na tym, że każdy może każdego zablokować, bo taki ma kaprys?
                                                    Sprawdźmy, czy w podstawowej logice jakieś resztki biegłości ci pozostały.
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 12:42
                                                    > O - widzę że stosujesz język dziskusów dosyć powszechnie.

                                                    W sensie: wyzwiska i słowa używane w znaczeniu odmiennym od powszechnie przyjętego? Gdzie?

                                                    > Wracając do tematu - wyjaśnij, na czym polega ta wolność przemieszczania
                                                    > się wg ciebie.

                                                    Wolność przemieszczania polega oczywiście na tym, że nie możesz zostać zmuszony przez władze państwowe do przebywania w określonym miejscu, sam możesz wybierać miejsca swojego pobytu i dowolnie przemieszczać się między nimi - co nie znaczy, że każdą dowolną drogą.

                                                    > Czy na tym, że każdy może każdego zablokować, bo taki ma kaprys?

                                                    Zauważ, że ten protestujący przebywając w miejscu protestu także korzysta ze swojej wolności przemieszczania się (oraz paru innych). Wolność kierowcy niemogącego przejechać tą określoną trasą nie jest ani trochę ważniejsza.
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 13:03
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Zauważ, że ten protestujący przebywając w miejscu protestu także korzysta ze sw
                                                    > ojej wolności przemieszczania się (oraz paru innych). Wolność kierowcy niemogąc
                                                    > ego przejechać tą określoną trasą nie jest ani trochę ważniejsza.

                                                    Odpowiedziałeś na pytanie, więc więcej pytań nie mam.
                                                    Jeżeli stanę w poprzek autostrady, to chęć przejazdu innych kierowców nie jest ani trochę ważniejsza od mojej chęci zaparkowania w taki sposób.
                                                    Mogę jedynie okazać zdziwienie, że za wolność uznajesz świadome i celowe ograniczenie czyjejś wolności. A zdaje się, że to powszechne zastrzeżenie.

                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 13:15
                                                    > Jeżeli stanę w poprzek autostrady, to ...

                                                    ... nie korzystasz z konstytucyjnie gwarantowanej wolności organizowania zgromadzeń i manifestacji i uczestniczenia w nich.

                                                    > Mogę jedynie okazać zdziwienie, że za wolność uznajesz świadome
                                                    > i celowe ograniczenie czyjejś wolności.

                                                    Każda twoja wolność i prawo do czegoś jest jakimś ograniczeniem czyjejś wolności. Np. woja wolność i prawo do posiadania własności jest jednocześnie ograniczeniem dla innych w kwestii korzytania z przedmiotu tej własności.
                                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 13:50
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Jeżeli stanę w poprzek autostrady, to ...
                                                    >
                                                    > ... nie korzystasz z konstytucyjnie gwarantowanej wolności organizowania zgromadzeń i manifestacji i uczestniczenia w nich.

                                                    Gdyby tamta manifestacja zgromadziła faktycznie takie tłumy, że poza jezdnią się nie mieszczą, to można by to uznać. Tam aż takich tłumów nie było, gość pomalutku był w stanie przejechać bo bez problemu większość schodziła z drogi, gdyż poza jezdnią było wystarczająco dużo miejsca i tylko kilka nawiedzonych darło japę "nie przejedziesz bo jest strajk" a jakaś bardziej nawiedzona na maskę mu się rzuciła, że niby on w nią wjechał. Widać to było doskonale i zaprzeczanie temu to typowe "nikt nam nie wmówi, że białe jest białe ..."
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 13:55
                                                    > Gdyby tamta manifestacja zgromadziła faktycznie takie tłumy, że poza jezdnią
                                                    > się nie mieszczą, to można by to uznać

                                                    Nie ma znaczenia. Jeśli manifestacja jest legalna, to korzysta z konstytucyjnie chronionej wolności i ma takie samo prawo znajdować się na ulicy jak samochody. Organizatorzy manifestacji mogą oczywiście zdecydować, że będą poruszali się wyłącznie chodnikiem, ale jesto to ich prawo, nie obowiązek.

                                                    > i tylko kilka nawiedzonych darło japę

                                                    Manifestacje i protesty mają tę charakterystyczną cechę, że budzą i wyzwalają emocję, co objawia się m.in. "darciem japy". Jak chcesz spokoju, to sie udaj do klasztoru na kółko modlitewne.
                                                  • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 14:05
                                                    Akurat ocena konkretnej manifestacji zwykle jest pochodną poglądów wyrażającego opinie... Zwykle chętnie chcemy pozbawić tej wolności oszołomów, pedałów, komunistów czy też faszystów, homofobów, katotalibow z drugiej...
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 13:56
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Jeżeli stanę w poprzek autostrady, to ...
                                                    >
                                                    > ... nie korzystasz z konstytucyjnie gwarantowanej wolności organizowania zgroma
                                                    > dzeń i manifestacji i uczestniczenia w nich.

                                                    Więc stanę ze szwagrem i kumplami. Teraz będzie gites?

                                                    > Każda twoja wolność i prawo do czegoś jest jakimś ograniczeniem czyjejś wolnośc
                                                    > i. Np. woja wolność i prawo do posiadania własności jest jednocześnie ogranicze
                                                    > niem dla innych w kwestii korzytania z przedmiotu tej własności.

                                                    Równie dobrze prawo kobiety do niebycia gwałconą jest naruszeniem czyjejś wolności.
                                                    Istnieje prosta zasada, że wolność nie polega na ograniczaniu wolności innych - i raczej każdy średnio rozgarnięty pojmuje, jak to działa. Sytuacja jest niesymetryczna, czego w ogóle nie widzisz - dla ciebie wolność to możliwość robienia co się chce i komu się chce.

                                                    Nie mam jakiegoś wysokiego mniemania nt. twoich zdolności intelektualnych, ale teraz mnie naprawdę zaskakujesz.
                                                  • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 14:06
                                                    Ty masz jakieś skrzywienie z tymi przykładami dot. gwałtów? Przykład z ch...ja za przeproszeniem...
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 14:13
                                                    > Ty masz jakieś skrzywienie z tymi przykładami dot. gwałtów?

                                                    Zauważyłem, że ci "wolnościowcy" tak już mają. Jak nie gwałty, to "pedalstwo". To prawdopodobnie bierze się z nagromadzonej w nadmiarze frustracji seksualnej, która nie znajduje ujścia.
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 14:11
                                                    > Więc stanę ze szwagrem i kumplami. Teraz będzie gites?

                                                    Jak będziecie mieli zarejestrowaną manifestację w tym miejscu, to czemu nie? Ale wątpię, byście taką zgodę dostali.

                                                    Oczywiście możliwe są również tzw. zgromadzenia spontaniczne, ale są one dopuszczalne w określonych okolicznościach i mam podejrzenie graniczące z pewnością, że żaden sąd nie podzieliłby twojej argumentacji, gdybyś blokowanie autostrady ze szwagrem i kupmlami chciał uzasadniać w ten sposób.

                                                    > Równie dobrze prawo kobiety do niebycia gwałconą jest naruszeniem
                                                    > czyjejś wolności.

                                                    Owszem, na pewnym najbardziej podstawowym poziomie abstrakcji - również.

                                                    > Istnieje prosta zasada, że wolność nie polega na ograniczaniu wolności
                                                    > innych - i raczej każdy średnio rozgarnięty pojmuje, jak to działa.

                                                    To ty chyba nie jesteś nawet średnio rozgarnięty, bo zupełnie nie rozumiesz, jak to działa. Zdefininiowanie zbioru wolności przysługujących obywatelom w aktach prawnych to jedno - i tutaj można czynić wszelkie starania, żeby jedne wolności nie wchodziły w konflikt z innymi, ale w praktycznym stosowaniu takie konflikty zawsze następują i trzeba mieć również metody ich rozstrzygania.

                                                    > dla ciebie wolność to możliwość robienia co się chce i komu się chce

                                                    Jest dokładnie odwrotnie: to dla ciebie wolność to możliwość robienia co się chce i komu się chce. Np. przypierdolenia komuś, bo cię zdenerwował albo nie możesz przez niego przejechać zaplanowaną trasą (choć to przypierdolenie to czyn zabroniony).

                                                    > Nie mam jakiegoś wysokiego mniemania nt. twoich zdolności intelektualnych

                                                    Mam to dokładnie w tym samym miejscu, w którym mam twoje oceny moich postanowień.
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 15:26
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Więc stanę ze szwagrem i kumplami. Teraz będzie gites?
                                                    >
                                                    > Jak będziecie mieli zarejestrowaną manifestację w tym miejscu, to czemu nie?

                                                    Mowa o niezarejestrowanych manifestacjach.
                                                    Tzw. "strajk kobiet" blokował ulice bez rejestracji. I nie chodzi tu o sam przemarsz jako taki, lecz o uporczywe blokowanie w określonym miejscu ulicy dla samego blokowania.

                                                    > Zdefininiowanie zbioru wolności przysługujących obywatelom w aktac
                                                    > h prawnych to jedno - i tutaj można czynić wszelkie starania, żeby jedne wolnoś
                                                    > ci nie wchodziły w konflikt z innymi, ale w praktycznym stosowaniu takie konfli
                                                    > kty zawsze następują i trzeba mieć również metody ich rozstrzygania.

                                                    Jest więc ogólna metoda, której nie widzisz. Twoje prawo do wolności kończy się tam, gdzie zaczyna się prawo do wolności kogoś innego.
                                                    Każdy rozgarnięty potrafi uzasadnić, dlaczego prawo własności nie jest naruszeniem wolności złodzieja, a prawo do własnej cipy/dupy nie jest naruszeniem wolności gwałciciela. Ty w tym punkcie wymiękasz.

                                                    > > dla ciebie wolność to możliwość robienia co się chce i komu się chce
                                                    >
                                                    > Jest dokładnie odwrotnie: to dla ciebie wolność to możliwość robienia co się ch
                                                    > ce i komu się chce. Np. przypierdolenia komuś, bo cię zdenerwował albo nie może
                                                    > sz przez niego przejechać zaplanowaną trasą (choć to przypierdolenie to czyn za
                                                    > broniony).

                                                    Tu wchodzisz już w bardziej skomplikowane scenariusze, gdzie następuje odpowiedź na daną akcję. Najpierw poradź sobie z przykładem na poziomie orangutana (czy też prymitywa - jak wolisz). Jak osiągniesz ten poziom, będzie można podjąć z tobą bardziej ambitne tematy.

                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 15:38
                                                    > Mowa o niezarejestrowanych manifestacjach.

                                                    Zanim zaczniesz skurwysyńsko wycinać kolejne fragmenty, poproś kogoś, kto potrafi czytać, żeby przeczytał ci mój akapit o spontanicznych manifestacjach.

                                                    > Jest więc ogólna metoda, której nie widzisz. Twoje prawo do wolności kończy
                                                    > się tam, gdzie zaczyna się prawo do wolności kogoś innego.

                                                    To nie jest żadna "ogólna metoda", tylko pewna abstrakcyjna zasada, która nie jest nigdzie zapisana w prawie. Co natomiast jest zapisane, to że określone wolności mogą podlegać rozmaitym ograniczeniom.

                                                    > Każdy rozgarnięty potrafi uzasadnić, dlaczego prawo własności nie jest
                                                    > naruszeniem wolności złodzieja

                                                    Poproś kogoś, kto potrafi czytać, żeby wyjaśnił ci, że nie mówiłem nic o złodziejach. Korzystanie z cudzej własności, nawet bez zgody właściciela, nie musi być tożsame z kradzieżą.

                                                    > Tu wchodzisz już w bardziej skomplikowane scenariusze, gdzie następuje
                                                    > odpowiedź na daną akcję.

                                                    Nie ma znaczenia. Twoja "wolność" do przypierdolenia komuś nie zależy od działania inicjującego drugiej strony, za wyjątkiem określonych sytuacji, w których zagrożone jest jakieś dobro większej wartości - ale to oczywiście nie jest sytuacja, gdy ktoś obrazi cię fakiem.

                                                    > Najpierw poradź sobie z przykładem na poziomie orangutana

                                                    Niestety, nie potrafię zniżyć się do twego poziomu.
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 16:35
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Mowa o niezarejestrowanych manifestacjach.
                                                    >
                                                    > Zanim zaczniesz skurwysyńsko wycinać kolejne fragmenty, poproś kogoś, kto potra
                                                    > fi czytać, żeby przeczytał ci mój akapit o spontanicznych manifestacjach.

                                                    Załóżmy, że mi ktoś przeczytał. I co ci się nie podoba w stwierdzeniu "mowa o niezarejestrowanych manifestacjach"?
                                                    Jak niezarejestrowana, ale spontaniczna, to już można blokować kogo się chce i gdzie się chce?

                                                    > > Jest więc ogólna metoda, której nie widzisz. Twoje prawo do wolności kończy
                                                    > > się tam, gdzie zaczyna się prawo do wolności kogoś innego.
                                                    >
                                                    > To nie jest żadna "ogólna metoda", tylko pewna abstrakcyjna zasada, która nie j
                                                    > est nigdzie zapisana w prawie.

                                                    W jakim "prawie"? Prawa są różne, w niektórych za posiadanie krzyżyka traci się łepetynę.
                                                    Piszę o filozofii moralności, gdzie przez tysiąclecia właściwie próbowano uzgodnić obiektywne, uzasadnione zasady współżycia społecznego. I nikomu nie udało się uzasadnić, że wolność polega na dowolności zniewalania kogo innego.

                                                    > > Każdy rozgarnięty potrafi uzasadnić, dlaczego prawo własności nie jest
                                                    > > naruszeniem wolności złodzieja
                                                    >
                                                    > Poproś kogoś, kto potrafi czytać, żeby wyjaśnił ci, że nie mówiłem nic o złodzi
                                                    > ejach. Korzystanie z cudzej własności, nawet bez zgody właściciela, nie musi by
                                                    > ć tożsame z kradzieżą.

                                                    A kto twierdzi, że musi? Znowu sobie coś w tym łbie umyśliłeś.
                                                    Poproś kogoś, kto potrafi myśleć, żeby wyjaśnił ci, że to co napisałeś obejmuje również kradzież.

                                                    > > Najpierw poradź sobie z przykładem na poziomie orangutana
                                                    >
                                                    > Niestety, nie potrafię zniżyć się do twego poziomu.

                                                    No widzisz - ty po prostu za mądry jesteś i dlatego sobie z bardziej skomplikowanymi kwestiami nie radzisz.


                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 19:00
                                                    > Jak niezarejestrowana, ale spontaniczna, to już można blokować kogo
                                                    > się chce i gdzie się chce?

                                                    Poproś tego kogoś, żeby przeczytał ci ten akapit jeszcze raz. I jeszcze raz. I jeszcze. Aż zrozumiesz, gdzie rozstrzygane jest, co można, a czego nie można.

                                                    > W jakim "prawie"?

                                                    W tym ustanowionym i (jeszcze) obowiązującym w Polsce i podobnym w innych cywilizowanych krajach, oczywiście, które zakłada m.in. wolność przemieszczania się i wolność zgromadzeń, ale jedyne, co mówi o granicach tych i innych wolności to że mogą być nałożone ograniczenia w drodze ustawy.

                                                    > Prawa są różne, w niektórych za posiadanie krzyżyka traci się łepetynę.

                                                    Jak chcesz wekslować temat na prawo Arabii Saudyjskiej, to pomyliłeś adres.

                                                    > Piszę o filozofii moralności

                                                    Piszesz co najwyżej o prymitywnej interpretacji filozofii moralności dla młodych szwepsów. Tutaj mówimy o konkretnej implementacji.

                                                    > I nikomu nie udało się uzasadnić, że wolność polega na dowolności
                                                    > zniewalania kogo innego.

                                                    Jeśli chodzi o konkretny przypadek, to nikomu nie udało się udowodnić, że chwilowa trudność w postaci blokady drogi przez korzystających z wolności zgromadzeń jest naruszeniem czyjejś wolności do przemieszczania się, zdefiniowanej w akcie prawnym najwyższego rzędu.

                                                    > A kto twierdzi, że musi?

                                                    Skoro nie musi i wiesz, że nie o tym mowa, to po chuj piszesz o złodziejach?

                                                    > No widzisz - ty po prostu za mądry jesteś i dlatego sobie z bardziej
                                                    > skomplikowanymi kwestiami nie radzisz.

                                                    Ty sobie nie radzisz nawet z najprostszymi.
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 19:08
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Jak niezarejestrowana, ale spontaniczna, to już można blokować kogo
                                                    > > się chce i gdzie się chce?
                                                    >
                                                    > Poproś tego kogoś, żeby przeczytał ci ten akapit jeszcze raz. I jeszcze raz. I
                                                    > jeszcze. Aż zrozumiesz, gdzie rozstrzygane jest, co można, a czego nie można.

                                                    Ty jesteś taki mądry, że na pewno wiesz. Więc odpowiedz, zamiast spierdalać od pytania.

                                                    > Jeśli chodzi o konkretny przypadek, to nikomu nie udało się udowodnić, że chwil
                                                    > owa trudność w postaci blokady drogi przez korzystających z wolności zgromadzeń
                                                    > jest naruszeniem czyjejś wolności do przemieszczania się, zdefiniowanej w akci
                                                    > e prawnym najwyższego rzędu.

                                                    Czyli mogę blokować kiedy mi się podoba i kogo mi się podoba, jeżeli się "zgromadzę"?

                                                    > > A kto twierdzi, że musi?
                                                    >
                                                    > Skoro nie musi i wiesz, że nie o tym mowa, to po chuj piszesz o złodziejach?

                                                    Czyli nie poprosiłeś nikogo, żeby ci wyjaśnił, że twój opis obejmuje również kradzież.
                                                    I nie - nie wiem że nie o tym mowa, bo nic nie wskazywało, że twój opis ten przypadek akurat wyklucza.

                                                    > > No widzisz - ty po prostu za mądry jesteś i dlatego sobie z bardziej
                                                    > > skomplikowanymi kwestiami nie radzisz.
                                                    >
                                                    > Ty sobie nie radzisz nawet z najprostszymi.

                                                    A z tymi skomplikowanymi sobie radzę - cóż za paradoks.

                                                    BTW. Ty naprawdę programistą jesteś? Pewnie w jakimś skryptowym języku napierdalasz.

                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 19:21
                                                    > Ty jesteś taki mądry, że na pewno wiesz. Więc odpowiedz, zamiast spierdalać
                                                    > od pytania.

                                                    Już ci odpowiedziałem. Nie moja wina, że nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem jednego akapitu.

                                                    > Czyli mogę blokować kiedy mi się podoba i kogo mi się podoba,
                                                    > jeżeli się "zgromadzę"?

                                                    "Możesz" w sensie fizycznej wykonalności generalnie wszystko, na co pozwalają ci prawa fizyki i biologii. Natomiast jeśli twoje "zgromadzenie" nie będzie spełniało określonych kryteriów, to poniesiesz konsekwencje przewidziane przez prawo.

                                                    > Czyli nie poprosiłeś nikogo, żeby ci wyjaśnił, że twój opis obejmuje również kradzież.

                                                    Czyli wiedziałeś, że nie o kradzieży piszę, ale tak sobie przypierdoliłeś, bo ci akurat pasowało. Nie ma otóż potrzeby ścisłego każdorazowego definiowania warunków brzegowych, jeżeli rozmówca jest na tyle inteligentny, żeby wywnioskować je z kontekstu. No chyba, że się rozmawia z prymitywnym simplycleverem.

                                                    > A z tymi skomplikowanymi sobie radzę

                                                    Co do tego też mam poważne wątpliwości.

                                                    > BTW. Ty naprawdę programistą jesteś? Pewnie w jakimś skryptowym
                                                    > języku napierdalasz.

                                                    Jak jeszcze byłem, to "napierdalałem" głównie w Javie. A ty co, teraz dla odmiany uroiłeś sobie, że skryptowe języki są jakieś gorsze?
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 11:43
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Czyli mogę blokować kiedy mi się podoba i kogo mi się podoba,
                                                    > > jeżeli się "zgromadzę"?
                                                    >
                                                    > "Możesz" w sensie fizycznej wykonalności generalnie wszystko, na co pozwalają c
                                                    > i prawa fizyki i biologii. Natomiast jeśli twoje "zgromadzenie" nie będzie speł
                                                    > niało określonych kryteriów, to poniesiesz konsekwencje przewidziane przez prawo.

                                                    Czy takie spontaniczne blokowanie spełnia "określone kryteria"?
                                                    Mowa tu zarówno o prawie, jak i o logicznym rozumowaniu, wg którego wolność nie polega na ograniczaniu wolności kogoś innego, które to rozumowanie ogarniają nawet orangutany (a ty jesteś na zbyt wysokim poziomie, by to pojąć).

                                                    > > Czyli nie poprosiłeś nikogo, żeby ci wyjaśnił, że twój opis obejmuje również kradzież.
                                                    >
                                                    > Czyli wiedziałeś, że nie o kradzieży piszę, ale tak sobie przypierdoliłeś, bo c
                                                    > i akurat pasowało. Nie ma otóż potrzeby ścisłego każdorazowego definiowania war
                                                    > unków brzegowych, jeżeli rozmówca jest na tyle inteligentny, żeby wywnioskować
                                                    > je z kontekstu. No chyba, że się rozmawia z prymitywnym simplycleverem.

                                                    Z kontekstu nic nie wynikało - twój opis był zbiorem obejmującym również kradzież.
                                                    I oczywiście nie musisz tego ściśle definiować, ale w takim przypadku nie możesz się przypierdalać, że ktoś podał przykład zgodny z twoją nieścisłą definicją.
                                                    Simplyclevery to ogarniają, tuptusie w yariskach hybrydach najwyraźniej nie za bardzo.

                                                    > Jak jeszcze byłem, to "napierdalałem" głównie w Javie. A ty co, teraz dla odmia
                                                    > ny uroiłeś sobie, że skryptowe języki są jakieś gorsze?

                                                    Jakoś u nas w firmie widać korelację poziomu intelektu z tym, kto w czym pisze.
                                                    Java jest tak pośrodku stawki. Ciebie przypisałbym raczej do php.


                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 12:32
                                                    > Czy takie spontaniczne blokowanie spełnia "określone kryteria"?
                                                    > Mowa tu zarówno o prawie, jak i o logicznym rozumowaniu, wg którego
                                                    > wolność nie polega na ograniczaniu wolności kogoś innego

                                                    Istnieją określone organy i instytucje powołane do rozstrzygania takich kwestii jak to, czy dane zdarzenie lub czyn spełnia określone kryteria, właśnie w oparciu o prawo i logiczne rozumowanie. Ich musisz zapytać. I myślę, że warto, byś się zastanowił (z punktu widzenia praktycznego, a nie twojej "filozofii moralności dla młodych szwepsów") zanim zorganizujesz "spontaniczne zgromadzenie" polegające na blokowaniu z fumflami autostrady, jak mogą one ocenić takie działanie.

                                                    > Z kontekstu nic nie wynikało - twój opis był zbiorem obejmującym również kradzież.

                                                    Ach, pardon, zapomniałem, że rozmawiam z dzikusem posługującym się swoim prymitywnym językiem ze zmienionym znaczeniem słów. Być może faktycznie w narzeczu klemensim "korzystanie" (słowo celowo przeze mnie wybrane i użyte) może zostać zinterpretowane jako "kradzież".

                                                    > ale w takim przypadku nie możesz się przypierdalać, że ktoś podał przykład
                                                    > zgodny z twoją nieścisłą definicją

                                                    Masz rację, w tym wypadku nie powinienem się przypierdalać. Powinienem podejść z pobłażliwością, jako że mam do czynienia z osobnikiem mającym poważne deficyty w umiejętnościach komunikacyjnych, zarówno na poziomie nadawania, jak i odbioru.

                                                    > Jakoś u nas w firmie widać korelację poziomu intelektu z tym, kto w czym pisze.

                                                    Jakoś średnio wierzę w twoją umiejętność wyznaczania takich korelacji. Tym bardziej w tym wypadku, gdzie twoja ocena poziomu intelektu jest wyłącznie subiektywna i oparta na twoim mocno zaburzonym postrzeganiu rzeczywistości.

                                                    > Ciebie przypisałbym raczej do php.

                                                    Ja z kolei widziałem wielokrotnie tfurczość takich wszystkowiedzących i mądrzejszych od wszystkich simplycleverów. Utrzymywanie czy rozwijanie tego to był jeden z większych koszmarów.
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 15:12
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Istnieją określone organy i instytucje powołane do rozstrzygania takich kwestii
                                                    > jak to, czy dane zdarzenie lub czyn spełnia określone kryteria, właśnie w opar
                                                    > ciu o prawo i logiczne rozumowanie. Ich musisz zapytać.

                                                    A już miałem nadzieję, że cokolwiek wiesz na ten temat - co można było wnioskować z zażartości, z jaką broniłeś intencjonalnego blokowania ulic tylko dlatego, że ktoś się zgromadził spontanicznie.
                                                    Przypomnę, że policja czasami takich "blokersów" usuwa siłą, co sugerowałoby, że nie mają prawa tego robić.

                                                    > I myślę, że warto, byś
                                                    > się zastanowił (z punktu widzenia praktycznego, a nie twojej "filozofii moralno
                                                    > ści dla młodych szwepsów") zanim zorganizujesz "spontaniczne zgromadzenie" pole
                                                    > gające na blokowaniu z fumflami autostrady, jak mogą one ocenić takie działanie.

                                                    Znowu ci się wątek pogubił. Sam sobie rozkmiń, dlaczego.

                                                    > > Z kontekstu nic nie wynikało - twój opis był zbiorem obejmującym również kradzież.
                                                    >
                                                    > Ach, pardon, zapomniałem, że rozmawiam z dzikusem posługującym się swoim prymit
                                                    > ywnym językiem ze zmienionym znaczeniem słów. Być może faktycznie w narzeczu kl
                                                    > emensim "korzystanie" (słowo celowo przeze mnie wybrane i użyte) może zostać zi
                                                    > nterpretowane jako "kradzież".

                                                    Kradzież oznacza korzystanie, korzystanie nie musi oznaczać kradzieży.
                                                    W twoim narzeczu nie da się ukraść i korzystać?

                                                    > Jakoś średnio wierzę w twoją umiejętność wyznaczania takich korelacji. Tym bard
                                                    > ziej w tym wypadku, gdzie twoja ocena poziomu intelektu jest wyłącznie subiekty
                                                    > wna i oparta na twoim mocno zaburzonym postrzeganiu rzeczywistości.

                                                    To akurat trywialne i nawet taki tłuczek jak ty powinien na to wpaść.
                                                    Otóż np. c++-owcy dają radę pisać w czymkolwiek: javie, pythonie itd.
                                                    Javowcy już c++ nie ogarniają.
                                                    Pythonowcy mają problem z javą.
                                                    Generalnie widać gradację - dodatkowo styl pisania też jest znamienny.

                                                    > > Ciebie przypisałbym raczej do php.
                                                    >
                                                    > Ja z kolei widziałem wielokrotnie tfurczość takich wszystkowiedzących i mądrzej
                                                    > szych od wszystkich simplycleverów. Utrzymywanie czy rozwijanie tego to był jed
                                                    > en z większych koszmarów.

                                                    Już chyba ustaliliśmy, że trzeba być głupszym, żeby ogarniać, prawda?

                                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 16:13
                                                    A ja lubię najbardziej Pythona, pomimo, że wcześniej używałem na studiach Pascal, C, C++ a po studiach Javę. Do tego można parę egzotycznych dorzucić typu Prolog, Lisp, SML, Progress. Po Pythonie trudniej nauczyć się innego języka, niż po innych Pythona tylko dlatego, że Python jest po prostu z nich najlepszy jeśli chodzi o elegancję i wspieranie dobrego czytelnego stylu. To nie ma nic wspólnego z predyspozycjami intelektualnymi. To tak jakby ktoś naukę jazdy i egzamin odbył na automacie i wiele lat automatami tylko jeździł i pewnego razu musiał skorzystać z samochodu który ma tradycyjną skrzynię biegów. Czy fakt, że nie potrafi takim pojazdem jechać cos mówi o jego predyspozycjach?
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 17:01
                                                    tbernard napisał:

                                                    > Python jest po prostu z nich najlepszy jeśli chodzi o elegancję i wspieranie dobrego czytelnego stylu.

                                                    Dopóki nie stwierdzisz, że dany if jest zbędny, więc musisz poprawić indent.
                                                    No chyba że edytor to wspiera - nie wiem, bo w pythonie niewiele robię (jeżeli już, to przekładki żeby pythonowcy mogli korzystać z bibliotek c++).

                                                    > To nie ma nic wspólnego z predyspozycjami intelektualnymi. To tak jakby ktoś naukę jazdy i egzamin
                                                    > odbył na automacie i wiele lat automatami tylko jeździł i pewnego razu musiał s
                                                    > korzystać z samochodu który ma tradycyjną skrzynię biegów. Czy fakt, że nie pot
                                                    > rafi takim pojazdem jechać cos mówi o jego predyspozycjach?

                                                    Owszem.


                                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 18:23
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Mowa o niezarejestrowanych manifestacjach.
                                                    >
                                                    > Zanim zaczniesz skurwysyńsko wycinać kolejne fragmenty, poproś kogoś, kto potra
                                                    > fi czytać, żeby przeczytał ci mój akapit o spontanicznych manifestacjach.
                                                    >

                                                    Jeśli ów strajk był z kategorii spontanicznych manifestacji a nie zarejestrowany, to tylko wyjątkowy tłum który na przyległych chodnikach i placach poza jezdnią się już nie mieści usprawiedliwiał by przebywanie na jezdni. Jeśli było to zgromadzenie spontaniczne i uczestników było tylu, że mieścili się spokojnie poza jezdnią, to zwyczajnie samowolnie ograniczali innym wolność blokując złośliwie przejazd i byli hołotą jak zwykłe kibolstwo niezależnie od tego jakie by w swoim mniemaniu wzniosłe powody nimi kierowały. Gdyby jednak był ten strajk zarejestrowany ze zgodą na blokowanie ulic, to jakieś pozory legalności były by może zachowane ale naruszone zasady współżycia społecznego gdyż blokowanie nie było konieczne do odbycia manifestacji z powodu małej liczby uczestników.
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 19:08
                                                    > to zwyczajnie samowolnie ograniczali innym wolność blokując złośliwie przejazd

                                                    Nadal nie rozumiesz na czym polega ograniczanie wolności zdefiniowanych w konstytucji i innych aktach prawnych. Ale jeśli ktoś uważa, że jego wolności zotały tutaj ograniczone, to nie pozostaje mu nic innego, jak zwrócić się do wymiaru sprawiedliwości. Od rozstrzygania takich kwestii jest sąd, a nie forumowe mędrki w rodzaju ciebie czy, nie daj Potworze, klemensa.
                                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 01:37
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Ale jeśli ktoś uważa, że jego wolności zotały tutaj ograniczone, to nie pozostaje mu nic innego, jak zwrócić się do wymiaru sprawiedliwości.

                                                    Jeśli dotarcie w zamierzone miejsce było dla kogoś bardzo ważne, to nie było na to czasu.
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 09:58
                                                    > Jeśli dotarcie w zamierzone miejsce było dla kogoś bardzo ważne,
                                                    > to nie było na to czasu.

                                                    Raz, że pojęcie wolności przemieszczania się nie obejmuje akurat dotarcia w zamierzone miejsce dokładnie w zaplanowanym czasie. Dwa, że opóźnienie mogło wyniknąć z dziesiątek innych przyczyn, w tym wywołanych bezpośrednio przez inne osoby: korka na drodze, robót drogowych, wypadku, zamknięcia drogi z powodu przejazdu kolumny papieskiej. Czy sprawcy tych wszystkich zdarzeń też "ograniczają twoją wolność poruszania się"?
                                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 11:09
                                                    Bez sensu argument, że mógł być korek skoro go nie było, tylko było celowe złośliwe uniemożliwienie skorzystania z jezdni. Może jeszcze rzuć argumentem, że jego matka tam mogła być i blokować a on tą matkę chciał rozjechać, albo cos o przedszkolu przyszłości.
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 11:19
                                                    > Bez sensu argument, że mógł być korek skoro go nie było, tylko było celowe
                                                    > złośliwe uniemożliwienie skorzystania z jezdni.

                                                    Argument ma ci pomóc zrozumieć, że możesz mieć do czynienia z różnymi utrudnieniami w ruchu drogowym uniemożliwiającymi ci dotarcie na miejsce w zaplanowanym czasie, co jednak w żaden sposób nie jest ograniczeniem twojej wolności przemieszczania się.
                                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 13:09
                                                    Warunki utrudniające ruch spowodowane dużym natężeniem lub czynnikami losowymi, to nie jest to samo co celowe uniemożliwianie komuś skorzystania z prawa do przemieszczania. To może jeszcze związanie kogoś uznasz za dopuszczalne, bo podczas operacji też się pacjenta nieraz przywiązuje.
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 13:20
                                                    > Warunki utrudniające ruch spowodowane dużym natężeniem lub czynnikami
                                                    > losowymi, to nie jest to samo co celowe uniemożliwianie komuś skorzystania
                                                    > z prawa do przemieszczania.

                                                    Roboty drogowe albo przejazd kolumny VIPów to nie są "czynniki losowe", tylko utrudnienia powstałe w wyniku czyjegoś umyślnego działania. W dodatku na podstawie przepisów zdecydowanie niższej rangi niż konstytucja gwarantująca wolność zgromadzeń.
                                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 15:43
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Warunki utrudniające ruch spowodowane dużym natężeniem lub czynnikami
                                                    > > losowymi, to nie jest to samo co celowe uniemożliwianie komuś skorzystani
                                                    > a
                                                    > > z prawa do przemieszczania.
                                                    >
                                                    > Roboty drogowe albo przejazd kolumny VIPów to nie są "czynniki losowe", tylko u
                                                    > trudnienia powstałe w wyniku czyjegoś umyślnego działania. W dodatku na podstaw
                                                    > ie przepisów zdecydowanie niższej rangi niż konstytucja gwarantująca wolność zgromadzeń.

                                                    Roboty drogowe, czy przejazd VIPów to nie jest złośliwym ograniczaniem komuś możliwości skorzystania z drogi. Zgromadzenie tak małej liczby ludzi, że mieszczą się poza jezdnią, gdzie kilku uczestników uznało, że fajowe będzie wkurzenie kogoś przez zablokowanie możliwości skorzystania ze swobody przemieszczania nie ma nic wspólnego z konstytucją, tylko jest zachowaniem chamskim typowym dla hołoty.
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 16:28
                                                    > Roboty drogowe, czy przejazd VIPów to nie jest złośliwym ograniczaniem
                                                    > komuś możliwości skorzystania z drogi.

                                                    Roboty drogowe czy przejazd VIPów jest ograniczaniem komuś możliwości korzystania z drogi (w terminologii tbernardziej "ograniczeniem wolności przemieszczania się"). Czy "złośliwym" - to już jest kwestia interpretacji. Ja np. uważam wszelkie zamknięcia dróg na przejazd papieża za "złośliwe", bo nie znoszę papieża i nie widzę potrzeby jego przyjazdów.



                                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 16:53
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Czy "złośliwym" - to już jest kwestia interpretacji.

                                                    W przypadku omawianego zgromadzenia nie ma wątpliwości, że złośliwość to była i próba samowolnego ustanawiania się za ważniejszego. Tu nie ma co interpretować. A co do papieża, to na jego spotkania przychodzą o wiele większe tłumy, które na chodnikach się nie mieszczą. To organizator dba aby niektóre rejony z ruchu wyłączyć a nie jakiś samozwańczy nawiedzony według swego widzimisię.
                                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 13:24
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Szczerze mówiąc, gówno mnie obchodzi, co widzisz, a czego nie widzisz. Istotne
                                                    > jest, że nie rozumiesz pojęcia wolności przemieszczania się i dopóki go nie zro
                                                    > zumiesz, nie mamy o czym dyskutować.

                                                    A wmówić sobie też nie dasz, że białe jest białe a czarne jest czarne? Chyba faktycznie nie mamy o czym dyskutować, bo posługujemy się tylko na pozór tymi samymi językami.
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 13:51
                                                    > Chyba faktycznie nie mamy o czym dyskutować, bo posługujemy się tylko
                                                    > na pozór tymi samymi językami.

                                                    Istotnie, ja posługuję się dobrze zdefiniowanym pojęciem wolności poruszania się oraz mam świadomość innych wolności, które mogą potencjalnie stać w konflikcie z tą konkretną, co może oznaczać, że nie w każdej sytuacji ta wolność ma priorytet. Ty natomiast posługujesz się jakimiś swoimi wyobrażeniami na ten temat, mniej więcej na poziomie misiaczka i jego bredni o wolności słowa gdy banujemy jego kolejne wcielenia.
                                                  • kokosowy15 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 17:43
                                                    Wszelkie protesty, strajki, blokady organizuje się tak, żeby utrudnić, podobnie było z rowerowa masa krytyczna, przejazdami kolumn taksówek z minimalna prędkością przez miasto, blokadami rolniczymi. Gdyby protestujący nie utrudniali, nikt nie zwrócił by na nich uwagi. Mimo to rozjeżdżać uczestników protestów i blokad nie wolno, chyba że podobają się komuś Ciny i mordowanie demonstrantów przy pomocy czołgów. Jeżeli tak, to rozumiem. Tego wyleczyć się nie da.
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 17:48
                                                    kokosowy15 napisał(a):

                                                    > Wszelkie protesty, strajki, blokady organizuje się tak, żeby utrudnić, podobnie
                                                    > było z rowerowa masa krytyczna, przejazdami kolumn taksówek z minimalna prędko
                                                    > ścią przez miasto, blokadami rolniczymi.

                                                    Jednak trochę czym innym jest określony przemarsz / przejazd setek lub tysięcy ludzi, a czym innym grupka 10 osób, która blokuje na złość skrzyżowanie.
                                                    Sprawa jest prosta - żeby komuś stała się krzywda w konfrontacji samochód - blokujący, obie strony nie mogą ustąpić. Skoro blokujący wie, że ucierpi, to dlaczego odpowiedzialność za to jest scedowana na kierującego? Przecież to nie była decyzja kierującego, żeby rozjechać blokującego. Kierowca chce po prostu jechać do celu - to decyzja blokującego powoduje, że nie może tego inaczej zrealizować niż kosztem blokującego. Blokujący zatem zgadza się na to.

                                                  • kokosowy15 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 21:48
                                                    Przy okazji zajrzyj do wykładni prawa karnego, sprawdź znaczenie słowa "samosad", zobacz, co to jest powstrzymanie się od działania mogącego przynieść szkodę, sprawdź, czy możesz celowo wjechać w pojazd przekraczając przepisy. Jednak czasy dzikiego zachodu, mongolskiej sprawiedliwości jest Ci bliska. Zastanów się, nawet Pudzianowski może trafić na silniejszego lub lepiej uzbrojonego niż on. I rowerzysta - chudoklaters może mieć samopał w zanadrzu i, zgodnie z twoimi teoriami, może się nim bronić, zwłaszcza gdy poczuje się zagrożony.
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 05.08.21, 22:43
                                                    > Przy okazji zajrzyj do wykładni prawa karnego, sprawdź znaczenie słowa "samosad",
                                                    > zobacz, co to jest powstrzymanie się od działania mogącego przynieść szkodę,
                                                    > sprawdź, czy możesz celowo wjechać w pojazd przekraczając przepisy.

                                                    Spoko, stary, to forum jest pełne domorosłych ekspertów od filozofii prawa i moralności dla młodych szwepsów.
                                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 09:58
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Przy okazji zajrzyj do wykładni prawa karnego, sprawdź znaczenie słowa "s
                                                    > amosad",
                                                    > > zobacz, co to jest powstrzymanie się od działania mogącego przynieść szko
                                                    > dę,
                                                    > > sprawdź, czy możesz celowo wjechać w pojazd przekraczając przepisy.
                                                    >
                                                    > Spoko, stary, to forum jest pełne domorosłych ekspertów od filozofii prawa i mo
                                                    > ralności dla młodych szwepsów.

                                                    Najprostsza filozofia to: kto zaczyna tego wina. Kto sieje wiatr ten zbiera burzę. Kto tego nie rozumie, to może kiedyś się zdziwić.
                                                  • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 10:25
                                                    Tylko, że burza może zacząć się km od miejsca zdarzenia i ciężko ocenić winnego...
                                                    Przykład łączący: rowerzyści vs grubas... Jest fakt, jest zatrzymanie i nauczanie przez popychanie, przedłuża się, rowerzystka próbuje rozdzielić udzielającego nauki od pobierającego... Nadjeżdża kierowca z drugiej sytuacji TIRem i jakas patologia blokuje mu przejazd i się napierdala na drodze... Rozwala auto i pieszych którzy mu ograniczali wolność... On nie ma pojęcia kto zaczął...
                                                    I tutaj winę ponosi każdy, a nie ten kto rozpoczął... Nie powinno być faka, nie powinno się zatrzymywać na drodze by rękoczynami oduczać faków, nie powinno się rozjeżdżać tych co Ci blokują drogę... Żaden wcześniejszy czyn nie usprawiedliwia kolejnego...
                                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 14:01
                                                    gzesiolek napisał:

                                                    > Tylko, że burza może zacząć się km od miejsca zdarzenia i ciężko ocenić winnego
                                                    > ...
                                                    > Przykład łączący: rowerzyści vs grubas... Jest fakt, jest zatrzymanie i nauczan
                                                    > ie przez popychanie, przedłuża się, rowerzystka próbuje rozdzielić udzielająceg
                                                    > o nauki od pobierającego... Nadjeżdża kierowca z drugiej sytuacji TIRem i jakas
                                                    > patologia blokuje mu przejazd i się napierdala na drodze... Rozwala auto i pie
                                                    > szych którzy mu ograniczali wolność... On nie ma pojęcia kto zaczął...

                                                    Jak już wracamy do grubasa i rowerzystów to owo gdybane rozszerzenie nieco bardziej dopasować do sytuacji. Tir trąbi i mu któryś pokazuje faka, po czym odwracają się od niego aby dalej między sobą kontynuować rozważania o sensie życia blokując cięgle przejazd. Faktycznie nie obchodzi go kto zaczął wcześniej, bo z jego punktu widzenia ten co mu faka pokazał zaczął z nim.
                                                  • kokosowy15 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 16:36
                                                    I to daje prawo do zabijania? To przypomina mi "szkolenie" które miejscowy pracownik przekazał mojemu Synowi gdy był w LA - nie patrz w oczy miejscowemu, odsuwaj się gdy idzie w twoja stronę żebyś go nie potrącił, nie rozmawiaj bo możesz trafić na takiego, ktoty cie odstrzeli lub bziabnie nożem za "brak szacunku". Ale to dziki kraj,, u nas Latynosów mało, choć niektórzy chcieli by podobnych zwyczajów.
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 17:03
                                                    kokosowy15 napisał(a):

                                                    > I to daje prawo do zabijania?

                                                    Nie - to daje mu prawo do pojechania swoją drogą. To blokujący wybiera, czy chce nadal żyć.

                                                    > To przypomina mi "szkolenie" które miejscowy pra
                                                    > cownik przekazał mojemu Synowi gdy był w LA - nie patrz w oczy miejscowemu, ods
                                                    > uwaj się gdy idzie w twoja stronę żebyś go nie potrącił, nie rozmawiaj bo możes
                                                    > z trafić na takiego, ktoty cie odstrzeli lub bziabnie nożem za "brak szacunku".
                                                    > Ale to dziki kraj,, u nas Latynosów mało, choć niektórzy chcieli by podobnych
                                                    > zwyczajów.

                                                    Akurat dałeś bardzo dobry przykład. Gdyby można było takiemu oddać, to by inaczej się zachowywali.
                                                  • dodekanezowiec Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 17:21
                                                    Klemens I - męczennik
                                                    Klemens1 - meczybula.
                                                  • kokosowy15 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 17:23
                                                    Ależ można - w samoobronie. Tylko on jest przygotowany do akcji, ty nie. Podobnie, jak bandyta (lub psychicznie chory) za kierownicą dysponuje znacznie groźniejsza bronią niż przeciętny przechodzień, a nawet piesza "patologia".
                                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 17:25
                                                    Pomiędzy oczekiwaniem aby ktoś ze spuszczonym wzrokiem schodził z drogi i innych rad które przytoczyłeś, a aktywnym blokowaniem komuś drogi i pokazywaniem faka na zwróconą uwagę jest pewna różnica, którą ja bez problemu wyłapuję. Ale przyjmuję do wiadomości, że niektórzy mogą z tym mieć spory problem. Oczywiście masz prawo późno w nocy udać się w niebezpieczne rejony i po napotkaniu podejrzanej grupy inicjować z nimi potyczki słowne i pokazać im faka. W razie niebezpieczeństwa najwyżej wyrecytujesz im paragraf według którego nie mają prawa naruszyć Twojej nietykalności.
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 10:41
                                                    > Najprostsza filozofia to: kto zaczyna tego wina. Kto sieje wiatr ten zbiera burzę.
                                                    > Kto tego nie rozumie, to może kiedyś się zdziwić.

                                                    To jest właśnie to, co nazywam debilną filozofią dla prymitywnych młodych szwepsów. W prawie ma ona bardzo ograniczone zastosowanie, typu: sąd może odstąpić od wymierzenia kary, jeśli dasz komuś w mordę, bo on dał ci pierwszy, ale nie jeśli przejedziesz kogoś z premedytacją, bo "złośliwie" szedł jezdnią. Kto kieruje się taką filozofią, może się kiedyś bardzo zdziwić.
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 11:04
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > sąd może odstąpić o
                                                    > d wymierzenia kary, jeśli dasz komuś w mordę, bo on dał ci pierwszy, ale nie je
                                                    > śli przejedziesz kogoś z premedytacją, bo "złośliwie" szedł jezdnią. Kto kieruj
                                                    > e się taką filozofią, może się kiedyś bardzo zdziwić.

                                                    Nikt się nie zdziwi bo wiadomo, że sądy tak działają.
                                                    Tylko że to nie jest sprawiedliwe, bo ktoś szafujący własnym bezpieczeństwem sceduje odpowiedzialność na kogoś innego.
                                                    To jest filozofia w stylu "mogę odpierdalać co mi się podoba a to WY musicie uważać, żeby nic mi się nie stało i macie wykonywać moje polecenia".
                                                    Moja z kolei jest taka "Nie chcę cię rozjeżdżać, ale wybór należy do ciebie - ja pojadę tak czy owak. Mnie w to nie mieszaj".
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 11:12
                                                    > Nikt się nie zdziwi bo wiadomo, że sądy tak działają.

                                                    O, teraz będziesz nam mówił, że wiesz lepiej, jak powinny działać sądy? Jest jakiś obszar ludzkiej aktywności, której twoja prymitywna "filozofia" nie obejmuje?

                                                    Sądy orzekają na podstawie prawa, a prawo w zasadzie we wszystkich cywilizowanych krajach działa z grubsza tak, jak mówię, a nie tak, jak ci sie usrało we łbie.

                                                    > Moja z kolei jest taka

                                                    Szczerze mówiąc, gówno kogokolwiek obchodzi, jaka jest twoja filozofia. Oraz nie sądzę, by była to dobra dla ciebie linia obrony w jakimkolwiek cywilizowanym kraju, gdy już kogoś celowo przejedziesz.
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 11:21
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Nikt się nie zdziwi bo wiadomo, że sądy tak działają.
                                                    >
                                                    > O, teraz będziesz nam mówił, że wiesz lepiej, jak powinny działać sądy?

                                                    Jest takie prawdopodobieństwo.
                                                    Zresztą to nawet logiczne - sądy w różnych krajach działając różnie, więc nie mogą wszystkie działać dobrze.
                                                    Gdy Tomka Komendę skazywano, to było podobno trochę uchybień.

                                                    > > Moja z kolei jest taka
                                                    >
                                                    > Szczerze mówiąc, gówno kogokolwiek obchodzi, jaka jest twoja filozofia.

                                                    To po chuj się odzywasz? Może kogoś obchodzi i coś konstruktywnego odpowie.
                                                    Jak ty coś piszesz o swoich rozkminach i mnie to nie obchodzi, to po prostu na ciebie leję. A ty domagasz się atencji, niczym pedał.


                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 11:35
                                                    > Zresztą to nawet logiczne - sądy w różnych krajach działając różnie,
                                                    > więc nie mogą wszystkie działać dobrze.

                                                    Oczywiście, że mogą (przynajmniej w teorii), bo wszystko zależy od przyjętych kryteriów "dobrze". Rzecz jasna, jeśli przyjmiemy za kryterium twoje debilne rojenia "sąd ma mnie uniewinnić jeśli przejadę z premedytacją kogoś, kto celowo idzie ulicą", to nigdzie nie będą działać "dobrze". Ale na szczęście nikt takiej filozofii skrajnych prymitywów w praktyce nie stosuje.

                                                    > To po chuj się odzywasz?

                                                    Znowu nie zrozumiałeś, prymitywie. Gówno kogokolwiek obchodzi w kontekście stanowienia i egzekwowania prawa. Piszę po to, by ci ten prosty fakt uświadomić.
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 11:58
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Rzecz jasna, jeśli przyjmiemy za kryterium twoje debilne roj
                                                    > enia "sąd ma mnie uniewinnić jeśli przejadę z premedytacją kogoś, kto celowo id
                                                    > zie ulicą", to nigdzie nie będą działać "dobrze". Ale na szczęście nikt takiej
                                                    > filozofii skrajnych prymitywów w praktyce nie stosuje.

                                                    To nie jest argument, lamerze, tylko twoja deklaracja.
                                                    Za głupi jesteś, by się wznieść ponad to.

                                                    > > To po chuj się odzywasz?
                                                    >
                                                    > Znowu nie zrozumiałeś, prymitywie. Gówno kogokolwiek obchodzi w kontekście stan
                                                    > owienia i egzekwowania prawa. Piszę po to, by ci ten prosty fakt uświadomić.

                                                    Nie wiesz, czy gówno kogokolwiek to obchodzi - nie wypowiadaj się za innych. Zresztą - jak widać - kogoś to jednak zainteresowało i zadał konkretne pytanie.
                                                    Jeżeli ciebie to nie obchodzi, to się nie wpierdalaj. Ja nie żebrzę za atencją, jak ty u mnie od wielu miesięcy.

                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 12:12
                                                    > To nie jest argument, lamerze, tylko twoja deklaracja.

                                                    Co jest "moją deklaracją"? Stwierdzenie, że w praktyce twojej debilnej filozofii skrajnego prymitywa nikt nie stosuje?

                                                    > Nie wiesz, czy gówno kogokolwiek to obchodzi

                                                    Wiem. W żadnym sensownym miejscu na świecie twoja debilna "filozofia" typu "przejechałem go celowo, ale to jego wina, bo szedł ulicą" nie jest stosowana w praktyce prawnej. Być może obchodzi jakieś typy aberracyjne, cóż, antyszczepionkowcy i płaskoziemcy też istnieją.
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 13:40
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > To nie jest argument, lamerze, tylko twoja deklaracja.
                                                    >
                                                    > Co jest "moją deklaracją"? Stwierdzenie, że w praktyce twojej debilnej filozofi
                                                    > i skrajnego prymitywa nikt nie stosuje?

                                                    Nie - to nie jedyne, co tam napisałeś.
                                                    Naucz się rozumieć własne słowa na początek.

                                                    > > Nie wiesz, czy gówno kogokolwiek to obchodzi
                                                    >
                                                    > Wiem. W żadnym sensownym miejscu na świecie twoja debilna "filozofia" typu "prz
                                                    > ejechałem go celowo, ale to jego wina, bo szedł ulicą" nie jest stosowana w pra
                                                    > ktyce prawnej.

                                                    Co nadal nie oznacza, że gówno kogokolwiek to obchodzi. I widać to zarówno na tym forum, jak i w innych dyskusjach o tej sytuacji.

                                                    > > Umówmy się, że to ja decyduję, o czym zapomniałem a o czym nie.
                                                    >
                                                    > Kolejny przykład twojej niezdolności do rozumienia niuansów polszczyzny. "Zapom
                                                    > niał" było w tym wypadku eufemizmem.

                                                    Naprawdę jesteś tak tępy że nawet w tak ewidentnym przypadku nie pojąłeś, że właśnie na ten eufemizm odpowiedziałem? Zresztą też eufemizmem.

                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 13:52
                                                    > Nie - to nie jedyne, co tam napisałeś.

                                                    Tak czy owak, żadnej "deklaracji" tam nie ma.

                                                    > Co nadal nie oznacza, że gówno kogokolwiek to obchodzi.

                                                    W praktyce stoswania prawa - dokładnie to oznacza. Jeśli użyjesz argumentu ze swojej prymitywnej "filozofii" przed organami wymiaru sprawiedliwości, zostaniesz wyśmiany.
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 17:00
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Nie - to nie jedyne, co tam napisałeś.
                                                    >
                                                    > Tak czy owak, żadnej "deklaracji" tam nie ma.

                                                    Jest, doczytaj. Chodzi o twoje gówniarskie przekonanie, co gdzie będzie "działać dobrze".

                                                    > > Co nadal nie oznacza, że gówno kogokolwiek to obchodzi.
                                                    >
                                                    > W praktyce stoswania prawa - dokładnie to oznacza.

                                                    Nie pisałem o praktyce stosowania prawa, lecz o jego stanowieniu - ty napisałeś, że w obu kontekstach nikogo to nie obchodzi.

                                                    > > Grubas nie blokował specjalnie by blokować.
                                                    >
                                                    > Oczywiście, że specjalnie. Blokowanie przez niego ruchu nie wynikało z warunków
                                                    > drogowych, tylko z jego widzimisię.

                                                    Ale nie wynikało z tego, że chciał blokować kogokolwiek postronnego. Za głupi jesteś, by to pojąć.

                                                    > > Rozmawiałem z kolegą, który na stałe mieszka w Holandii i - szczerze rzekłszy -
                                                    > > na pytanie o stanie w korku i władowanie się rowerzysty nie był w stanie
                                                    > > odpowiedzieć.
                                                    >
                                                    > To po co wcześniej pociskałeś te farmazony?

                                                    A co za różnica w porównaniu do sytuacji niżej?

                                                    > > Ale dla sytuacji gdzie w nocy pijany nieoświetlony rowerzysta wpierdoli ci
                                                    > > się na czerwonym nie ma żadnych dylematów - winny jest zawsze kierowca.
                                                    >
                                                    > Jeśli stoisz na drodze dla niego przeznaczonej - to chyba oczywiste i na dodate
                                                    > k zgodne z twoją "filozofią".

                                                    W moim opisie nie ma żadnego "jeśli".
                                                  • kokosowy15 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 17:25
                                                    Uczestnicy zajścia blokowali przejazd dla blokowania czy jako efekt bójki?
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 18:41
                                                    > Uczestnicy zajścia blokowali przejazd dla blokowania czy jako efekt bójki?

                                                    Dla naszego forumowego prymitywa rowerzysta jadący w pobliżu osi jezdni oraz uczestnicy bójki blokują przejazd złośliwie, natomiast facet wysiadający z samochodu i zostawiający go na środku drogi, żeby komuś przypierdolić (czyli de facto też wziąć udział w bójce) nie robi tego złośliwie. Wniosek z tego, że "złośliwość" blokowania drogi zależy od sposobu, w jaki przemieszcza się blokujący.

                                                    No ale nie od dziś wiadomo, że dla naszego prymitywa kierowcy to kasta uprzywilejowanych nadludzi, a simplyclevery w Skodach stanowią wśród nich arystokrację.
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 18:34
                                                    > Jest, doczytaj. Chodzi o twoje gówniarskie przekonanie, co gdzie będzie
                                                    > "działać dobrze".

                                                    To ty doczytaj, prymitywie. Tam nie ma nic o tym, co gdzie będzie działać dobrze, tylko że z zastosowaniem twojej "filozofii" na pewno NIE będzie działać dobrze.

                                                    > Nie pisałem o praktyce stosowania prawa, lecz o jego stanowieniu

                                                    Również w stanowieniu. Nie znam kodeksów karnych wszystkich cywilizowanych państw, ale mam podejrzenie graniczące z pewnością, że żaden z nich nie wyłącza winy ani odpowiedzialności kierowcy, który celowo przejechał pieszego na jezdni, nawet jeśłi ten drugi "złośliwie blokował" przejazd. Czyli prawodawcy mają twoje fantasmagorie o "wolności" w dupie.

                                                    > Ale nie wynikało z tego, że chciał blokować kogokolwiek postronnego.

                                                    Nie ma znaczenia. Celowym działaniem wynikającym ze swojego widzimisię spowodował zablokowanie drogi, zamiast np. zaparkować swój samochodzik przy krawężniku zanim wziął się do rękoczynów. Mógł się liczyć z tym, że uniemożliwi przejazd innym pojazdom - w prawie to się nazywa "zamiar ewentualny".

                                                    > W moim opisie nie ma żadnego "jeśli".

                                                    Czyli nie chodzi sytuację, gdy stoisz na skrzyżowaniu z drogą dla rowerów? To w takim razie kłamiesz.
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 07.08.21, 15:16
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Jest, doczytaj. Chodzi o twoje gówniarskie przekonanie, co gdzie będzie
                                                    > > "działać dobrze".
                                                    >
                                                    > To ty doczytaj, prymitywie. Tam nie ma nic o tym, co gdzie będzie działać dobrz
                                                    > e, tylko że z zastosowaniem twojej "filozofii" na pewno NIE będzie działać dobr
                                                    > ze.

                                                    Sam sobie zaprzeczyłeś, tłuczku.

                                                    > > Nie pisałem o praktyce stosowania prawa, lecz o jego stanowieniu
                                                    >
                                                    > Również w stanowieniu. Nie znam kodeksów karnych wszystkich cywilizowanych pańs
                                                    > tw, ale mam podejrzenie graniczące z pewnością, że żaden z nich nie wyłącza win
                                                    > y ani odpowiedzialności kierowcy, który celowo przejechał pieszego na jezdni, n
                                                    > awet jeśłi ten drugi "złośliwie blokował" przejazd. Czyli prawodawcy mają twoje
                                                    > fantasmagorie o "wolności" w dupie.

                                                    Co nie znaczy, że nikt nie jest tym zainteresowany, by to zmienić.

                                                    > > Ale nie wynikało z tego, że chciał blokować kogokolwiek postronnego.
                                                    >
                                                    > Nie ma znaczenia.

                                                    Dla ciebie może nie mieć, ale dla nas ma i o tym piszemy.
                                                    Nawet przyznaliśmy, że jeżeli demonstracja nie mieści się na chodniku, to ma prawo (również w naszym odczuciu) blokować jezdnię. Ale blokować bo inaczej się nie da, a nie złośliwie żeby tylko uniemożliwić przejazd.
                                                    Masz wyraźnie problemy z rozróżnieniem takich niuansów, co jest typowe dla zdebilałych w niebanalnym stopniu osobników.

                                                    > > W moim opisie nie ma żadnego "jeśli".
                                                    >
                                                    > Czyli nie chodzi sytuację, gdy stoisz na skrzyżowaniu z drogą dla rowerów? To w
                                                    > takim razie kłamiesz.

                                                    Już raz mi zarzuciłeś kłamstwo, gówniarzu - gdy twierdziłeś, że na odcinku który opisywałem, jadę szybciej niż 50. Podkuliłeś ogon i do tego nie wracasz.
                                                    Jeszcze cię to niczego nie nauczyło?


                                                    > > Uczestnicy zajścia blokowali przejazd dla blokowania czy jako efekt bójki?
                                                    >
                                                    > Dla naszego forumowego prymitywa rowerzysta jadący w pobliżu osi jezdni oraz uc
                                                    > zestnicy bójki blokują przejazd złośliwie (...)

                                                    Nie wypowiadaj się w moim imieniu, lamerze.
                                                  • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 11:27
                                                    No to pytanie do Ciebie... Czy wg Twej filozofii kierowca TIRa który nadjechał gdy grubas ustawiał rurkowca ma prawo przejechać po blokującym go dobrze grubasa i nim samym czy nie? I jak ma to ocenić widząc tylko agresywnego typa na środku drogi...
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 11:56
                                                    gzesiolek napisał:

                                                    > No to pytanie do Ciebie... Czy wg Twej filozofii kierowca TIRa który nadjechał
                                                    > gdy grubas ustawiał rurkowca ma prawo przejechać po blokującym go dobrze grubas
                                                    > a i nim samym czy nie? I jak ma to ocenić widząc tylko agresywnego typa na środ
                                                    > ku drogi...

                                                    Po kolei:
                                                    Blokowanie przez prosiaka nie było w celu samego blokowania jako takiego, więc nie powinien go rozjeżdżać.
                                                    Agresywność nie ma tu znaczenia - chyba że prosiak próbowałby jego zaatakować.

                                                  • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 12:08
                                                    No ale grubas szafował swoim i innych zdrowiem i blokował przejazd ograniczając możliwość poruszania się czyli wolność kierowcy...

                                                    Aha i kierowcy autobusu też nikt nie próbował atakować zanim nie wjechał w hołotę na drodze, która mu wolność ograniczała... Ich agresja i próba ataku na kierowcę (na razie o ataku innym niż werbalny nie było mowy bo próba otwarcia drzwi to nie atak) była wynikiem jego agresywnego zachowania...
                                                    Ale i tak w usprawiedliwiacie kierowcę...
                                                    Może tutaj pod klubem też jakiś rurkowiec pokazał faka niewłaściwej osobie i stąd zamieszanie na jezdni... Ba może ktoś stanął w obronie dziewczyny która zginęła, a która była napastowana przez gwałciciela (przykład specjalnie dla Ciebie)... Nie znamy przyczyn burdy ani roli każdego z jej uczestników... Wiemy tylko, że kierowca najpierw popełnił błąd (zapewne nie przewidział, że większość na drodze ma tryb GodMode po odpowiedniej ilości alko lub nie tylko alko) a następnie spanikował i popełnił drugi błąd... Oba błędy go obciążają i z nich wynikła śmierć dziewczyny... A reszta to już nasze domysły, domniemania i filozofie...
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 13:38
                                                    gzesiolek napisał:

                                                    > No ale grubas szafował swoim i innych zdrowiem i blokował przejazd ograniczając
                                                    > możliwość poruszania się czyli wolność kierowcy...

                                                    Już ci to tłumaczyłem ja i tbernard.
                                                    Grubas nie blokował specjalnie by blokować. Podobnie manifestacja - jeżeli po prostu nie ma innej możliwości - ma prawo blokować ulicę. Mowa jest o umyślnym blokowaniu innych dla samego blokowania.

                                                    > Aha i kierowcy autobusu też nikt nie próbował atakować zanim nie wjechał w hoło
                                                    > tę na drodze, która mu wolność ograniczała... Ich agresja i próba ataku na kier
                                                    > owcę (na razie o ataku innym niż werbalny nie było mowy bo próba otwarcia drzwi
                                                    > to nie atak) była wynikiem jego agresywnego zachowania...
                                                    > Ale i tak w usprawiedliwiacie kierowcę...

                                                    Od początku piszemy, że pierwsze potrącenie było nieuzasadnione.
                                                    Ale skoro uznali atak (polegający na próbie forsowania drzwi) za konieczny, to mogli się spodziewać reakcji.

                                                    > Może tutaj pod klubem też jakiś rurkowiec pokazał faka niewłaściwej osobie i st
                                                    > ąd zamieszanie na jezdni... Ba może ktoś stanął w obronie dziewczyny która zgin
                                                    > ęła, a która była napastowana przez gwałciciela (przykład specjalnie dla Ciebie
                                                    > )... Nie znamy przyczyn burdy ani roli każdego z jej uczestników... Wiemy tylko
                                                    > , że kierowca najpierw popełnił błąd (zapewne nie przewidział, że większość na
                                                    > drodze ma tryb GodMode po odpowiedniej ilości alko lub nie tylko alko) a następ
                                                    > nie spanikował i popełnił drugi błąd... Oba błędy go obciążają i z nich wynikła
                                                    > śmierć dziewczyny... A reszta to już nasze domysły, domniemania i filozofie...

                                                    Z grubsza tak.

                                                    > Czyli znasz to prawo w Holandii czy pierdolisz... Bo to co napisałeś dot. właśn
                                                    > ie skrzyżowań z innymi drogami lub strefy wytyczonej, gdzie rowerzyści mają bez
                                                    > względne pierwszeństwo... Dlatego mój dopisek, że o czymś zapomniałeś napisać..
                                                    > .

                                                    Niczego takiego nie pisałem.
                                                    Rozmawiałem z kolegą, który na stałe mieszka w Holandii i - szczerze rzekłszy - na pytanie o stanie w korku i władowanie się rowerzysty nie był w stanie odpowiedzieć.
                                                    Ale dla sytuacji gdzie w nocy pijany nieoświetlony rowerzysta wpierdoli ci się na czerwonym nie ma żadnych dylematów - winny jest zawsze kierowca.




                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 13:55
                                                    > Grubas nie blokował specjalnie by blokować.

                                                    Oczywiście, że specjalnie. Blokowanie przez niego ruchu nie wynikało z warunków drogowych, tylko z jego widzimisię.

                                                    > Rozmawiałem z kolegą, który na stałe mieszka w Holandii i - szczerze rzekłszy -
                                                    > na pytanie o stanie w korku i władowanie się rowerzysty nie był w stanie
                                                    > odpowiedzieć.

                                                    To po co wcześniej pociskałeś te farmazony?

                                                    > Ale dla sytuacji gdzie w nocy pijany nieoświetlony rowerzysta wpierdoli ci
                                                    > się na czerwonym nie ma żadnych dylematów - winny jest zawsze kierowca.

                                                    Jeśli stoisz na drodze dla niego przeznaczonej - to chyba oczywiste i na dodatek zgodne z twoją "filozofią".
                                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 13:18
                                                    gzesiolek napisał:

                                                    > No to pytanie do Ciebie... Czy wg Twej filozofii kierowca TIRa który nadjechał
                                                    > gdy grubas ustawiał rurkowca ma prawo przejechać po blokującym go dobrze grubas
                                                    > a i nim samym czy nie? I jak ma to ocenić widząc tylko agresywnego typa na środ
                                                    > ku drogi...

                                                    W trybie gdybanym to jest, ale odpowiem tak. Gdyby nadjechał tir i zatrąbił i grubas pokazał mu faka i tir go rozjechał, to wprawdzie było by to niezgodne z prawem i pewnie tirowiec by za to odpowiedział, ale byłbym w stanie go zrozumieć. Utożsamianie tego zrozumienia z usprawiedliwianiem, że wszystko z tirowcem okej jest niedorzeczne. Wnioskowaniem, że ja tak samo bym postąpił jest niedorzeczne.
                                                  • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 14:25
                                                    Ale 90% tego co się przewala w tym wątku jest gdybaniem... Wiemy tylko, że kierowca wjechał w zgromadzenie na drodze gdzie doszło do jakiejś bójki... po tym ktoś usiłował otworzyć drzwi i kierowca przejechał kobietę... Nie wiemy co to za bójka, nie wiemy dlaczego kierowca nie zatrzymał się przed ludźmi, nie wiemy kto usiłował otworzyć drzwi, nie wiemy co się wydarzyło w głowie kierowcy... Wszystko gdybanie... A że gdybanie i nasza doświadczenia rzutują na ocenę to i mamy tutaj cały przekrój oceny zachowań poszczególnych osób. Główną różnicą wśród nas jest kwestia poszukiwania usprawiedliwienia dla głównego sprawcy. Ja np. twierdzę, że w zaobserwowanej na filmiku sytuacji poza niepoczytalnościa nic sprawcy nie broni... Co najwyżej oddzielnie można ścigać debili bijących się na środku drogi...A mam wrażenie, że Ty z Klemensem chcecie dużą część jeśli nie większość winy przerzucić na tych debili a także na ofiarę całości zdarzenia... Tylko tyle i aż tyle...
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 11:01
                                                    kokosowy15 napisał(a):

                                                    > Przy okazji zajrzyj do wykładni prawa karnego

                                                    Ale to nie jest mowa o obowiązującym prawie.
                                                    W Holandii jak rowerzysta w ciebie wjedzie, mimo że stoisz w korku, to też twoja wina. I co - to ma być argument?
                                                    Napisałem jakieś swoje racje, więc możesz się do nich odnieść. I nie - nie ma to nic wspólnego z Dzikimi Zachodami. Po prostu ktoś, kto narusza czyjąś wolność świadomie, nie może mieć pretensji że ponosi tego konsekwencje.
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 11:07
                                                    > W Holandii jak rowerzysta w ciebie wjedzie, mimo że stoisz w korku, to też twoja wina.

                                                    Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że mijasz się z prawdą. Nie wiem tylko, czy znowu czegoś nie zrozumiałeś, czy zwyczajnie kłamiesz.
                                                  • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 11:24
                                                    Zapomniał dodać na skrzyżowaniu z drogą rowerową...
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 11:39
                                                    > Zapomniał dodać na skrzyżowaniu z drogą rowerową...

                                                    Czekaj, czy dobrze rozumiem, że jak staniesz w miejscu, gdzie twoja droga krzyżuje się z drogą dla rowerów i wjedzie w ciebie rowerzysta, to będzie to twoja wina? No, to by było nawet zgodne z klemensią "filozofią", bo przecież złośliwie blokujesz ruch rowerów. Nieważne, że jest korek - twoim obowiązkiem jest upewnić się, że wjeżdzając na skrzyżowanie będziesz mógł je opuścić i nie utrudnisz ruchu. Trzeba było poczekać, a nie złośliwie ograniczać czyjąś wolność.
                                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 11:59
                                                    gzesiolek napisał:

                                                    > Zapomniał dodać na skrzyżowaniu z drogą rowerową...

                                                    Umówmy się, że to ja decyduję, o czym zapomniałem a o czym nie.
                                                  • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 12:11
                                                    Czyli znasz to prawo w Holandii czy pierdolisz... Bo to co napisałeś dot. właśnie skrzyżowań z innymi drogami lub strefy wytyczonej, gdzie rowerzyści mają bezwzględne pierwszeństwo... Dlatego mój dopisek, że o czymś zapomniałeś napisać...
                                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 13:22
                                                    gzesiolek napisał:

                                                    > Czyli znasz to prawo w Holandii czy pierdolisz... Bo to co napisałeś dot. właśn
                                                    > ie skrzyżowań z innymi drogami lub strefy wytyczonej, gdzie rowerzyści mają bez
                                                    > względne pierwszeństwo...
                                                    Dlatego mój dopisek, że o czymś zapomniałeś napisać..
                                                    > .

                                                    Możesz podać definicje pierwszeństwa bezwzględnego oraz takiego które bezwzględne nie jest? Poproszę o wskazanie konkretnych zapisów w ustawie.
                                                  • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 14:29
                                                    A kto powiedział, że akurat taki zapis jest w jakiejkolwiek ustawie...
                                                    Ot są strefy gdzie rowerzyści mają pierwszeństwo przed samochodami coś jak u nas strefa zamieszkania w stosunku do pieszych... Tam samochód jest wpuszczany tylko warunkowo... Jak będę miał chwile poszukam jak to się nazywa w Holandii i ew. w jakim ichniejszym prawie jest to zapisane... Ale że jestem na wakacjach to domniemuje, że nie będzie to wcześniej niż za tydzień... Chyba, że będzie mi się nudziło...
                                                  • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 12:30
                                                    > Umówmy się, że to ja decyduję, o czym zapomniałem a o czym nie.

                                                    Kolejny przykład twojej niezdolności do rozumienia niuansów polszczyzny. "Zapomniał" było w tym wypadku eufemizmem.
                                                  • kokosowy15 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 16:44
                                                    Nie pojąłeś, że swojej wolności nie wolno egzekwowac za wszelką cenę, aż do zabójstwa ograniczającego te wolność? Czy każdy rowerzysta, któremu drogę na przejeździe zablokuje kierowca samochodu ma moralne prawo tego kierowcę zabić?
                                                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 10:11
                                                    kokosowy15 napisał(a):

                                                    > t nie zwrócił by na nich uwagi. Mimo to rozjeżdżać uczestników protestów i blok
                                                    > ad nie wolno, chyba że podobają się komuś Ciny i mordowanie demonstrantów przy
                                                    > pomocy czołgów. Jeżeli tak, to rozumiem. Tego wyleczyć się nie da.

                                                    Podejrzewam, że o Chiny chodziło. Kiepska analogia, bo demonstracja odbywała się tam na placu przeznaczonym dla pieszych a nie pojazdów ani nie na poligonie. Ale okej, niech będą te Chiny. Możesz śmiało pojechać tam i zrobić na tym placu demonstracje i wygłaszać przemowy o prawach człowieka. W razie kłopotów z tamtejszymi funkcjonariuszami powołasz się na międzynarodowe konwencje i tym podobne. Gdyby to zignorowali, to zagrozisz, że nie kupisz żadnej elektroniki która cokolwiek ma wspólnego z Chinami, ani żadnego innego towaru 'Made in China'. Bez wątpienia przeproszą wtedy za wszystko, a winnych tamtej masakry posadzą do więzienia.
                                                  • kokosowy15 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 16:48
                                                    Nie sądzę. Po prostu, w tym kraju i porządku prawnym blokujących ruch, a szczególnie blokujących złośliwie, wolno a nawet należy rozjechać. I dobrze by było, gdyby u nas też tak było 😃
                                          • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 15:00
                                            samspade napisał:

                                            > tbernard napisał:
                                            >
                                            > > Manipulujesz słownie. Bezprawne odbieranie innym swobód bardziej tu pasuje.
                                            >
                                            > Protesty to bezprawne odbieranie swobód.

                                            Czyli jeżeli przeciw czemuś protestuję, to mogę blokować ruch, gdzie mi się podoba. Bo protestuję - inni mają czekać.
                                            Samspadaj robi się coraz bardziej zdebilały.

                                  • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 11:50
                                    samspade napisał:

                                    > vogon.jeltz napisał:
                                    >
                                    > > > Hołota urządzając na jezdni takie przedstawienia daje sygnał, że sa
                                    > ma
                                    > > > swojego życia nie szanuje.
                                    > >
                                    > > Nie, nie ma w cywilizowanym świecie takiej prawidłowości. Taką zależność
                                    > może d
                                    > > ostrzegać tylko faszol lub ostatni przygłup.
                                    >
                                    > Pamiętajmy że wiele osób na tym forum kobiety strajkujące na ulicach określało
                                    > mianem hołoty. Jak bronili bandziora z jakiejś tam służby. Że mógł w nie wjecha
                                    > ć ponieważ były na jezdni.

                                    Nie, skurwysynku - nie dlatego mógł w nie wjechać, bo były na jezdni. Znowu kłamiesz.
                                • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 10:57
                                  vogon.jeltz napisał:

                                  > Nie, nie ma w cywilizowanym świecie takiej prawidłowości. Taką zależność może dostrzegać tylko faszol lub ostatni przygłup.

                                  Pewnie masz rację, że ta hołota to przygłupy, a może nawet faszole.
                                • hukers Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 19:17
                                  vogon.jeltz napisał:

                                  > > Hołota urządzając na jezdni takie przedstawienia daje sygnał, że sama
                                  > > swojego życia nie szanuje.
                                  >
                                  > Nie, nie ma w cywilizowanym świecie takiej prawidłowości. Taką zależność może d
                                  > ostrzegać tylko faszol lub ostatni przygłup.

                                  W cywilizowanym świecie jest właśnie taka zależność, że jeżeli ktoś napierdala się na środku jezdni gdzie jeżdżą samochody, to nie szanuje swojego życia.
                                  Takiej prawidłowości może nie dostrzegać tylko ostatni przygłup.
                                  Była kiedyś jakaś ustawka kibiców w okolicach Krakowa, gdzie kibole przebiegali sobie między pasami autostrad ganiając przeciwnika.
                                  Czy szanowali swoje życie?
                                  Myślę, że nie sądzę.
                                  • dodekanezowiec Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 19:57
                                    Są tu różne problemy, aspekty i wypadek był pewnym splotem tragicznych okoliczności. Kilka refleksji -
                                    1. Podobno dziewczyna nic nie miała wspólnego z bójką, ona i jej chłopak chcieli tylko rozdzielić (podobno, nie przesądzam), a pechowo i tragicznie akurat ją spotkało co spotkało...
                                    2. W obliczu takiej tragedii trzeba być człowiekiem i odpieprzyć się od tego, że 19-letnia matka 2 dzieci, że to się źle kojarzy. Tak jak jakie ma znaczenie zaraz ktoś se pomyśli że Ślunzaczka - Basia itp. pierdoły. A jak kogoś z Was nie daj Bóg trafi piorun przy pisaniu na balkonie na forum Auto Moto to jakie ma znaczenie że "na głupim forum pisaliście" itp. itd. zamiast coś tam mądrzejszego w życiu robić.
                                    3. Kierowca - na wstępie powiem, że też mi go szkoda, chyba spanikował jakoś chłop, ocenił źle sytuację, nie wiem. Tak jak ten od prawa jazdy w Szaflarach na przejeździe kolejowym po prostu zgłupiał, nie wiedział co robić, sam uciekł, a nie krzyknął do dziewczyny żeby uciekała.
                                    4. Kierowca powinien widząc taką grupę bijących się ludzi jechać powoli, zadzwonić po policję, czekać, a ten już na wstępie prawie w nich wjechał, to jednak jakieś dziwne.
                                    5. Czy nie widział, nie słyszał że przejechał - trochę dziwne, filmik ktoś nagrywał z daleka, chyba z balkonu i słychać uderzenie w dziewczynę...
                                    6. Problem prawny - bardzo złożony - oczywiście najpierw trzeba ustalić stan faktyczny ale ze strony prokuratury i obrony pewnie pojawią się różne koncepcje.
                                    Kodeks karny
                                    Art. 9.
                                    § 1. Czyn zabroniony popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi.
                                    § 2. Czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć.
                                    Umyślność - raczej zamiar ewentualny. Tzw. godzenie się.
                                    Kolejne problemy :
                                    - czy usiłował zabić kolejną osobę?;
                                    - czy działał w obronie koniecznej?
                                    - czy przekroczono obronę konieczną?
                                    - błąd jako okoliczność wyłączająca bezprawność czynu bądź nawet winę,
                                    - poczytalność - także w kontekście leków itp. i winy w "doprowadzeniu się do stanu niepoczytalności"


                                    • bimota Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 21:23
                                      1. WATPIE
                                      2. NO ZLE SIE KOJARZY. NIESTETY
                                      3.4.5. NIE SZKODA MI GO, WYGLADA NA SZKODNIKA, KTOREMU DO TEJ PORY UCHODZILO NA SUCHO...
                                      6. JAKIEJ OBRONIE KONICZNEJ ? KTO INNY GO ATAKOWAL, A ON WJECHAL W INNYCH
                                      • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 21:55
                                        bimota napisał:

                                        > 1. WATPIE

                                        Też wątpię. W masowych napierdalankach oprócz pierwszego który zaczął i tego napadniętego, to cała reszta dołącza się zwykle jako mediatorzy co chcą rozdzielić bijących się. Ale w istocie chcą zaistnieć dołączając się do zadymy, a mediator to taka fajna wymówka. Jak ktoś nie jest napadnięty i jest świadkiem bójki, to wzywa policję i najwyżej może głośno krzyknąć, że policja już jedzie. Włączenie się aktywne z na prawdę szczerymi intencjami aby rozdzielać bijących się, to wyjątkowa lekkomyślność już choćby z powodu jak nasz wymiar tak zwanej sprawiedliwości do tego podchodzi. Nie wnikają kto zaczął, bo zawsze będzie słowo przeciw słowu, tylko wszystkich do jednego wora za udział w bójce.
                                        • bimota Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 23:24
                                          BYWAJA ROZNA SCENARIUSZE. CZASEM FAKTYCZNIE ZDARZAJĄ SIE OSOBY CHCACE TYLKO ROZDZIELIC. WATPIE W TYM KONKRETNYM PRZYPADKU.
                                        • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 09:01
                                          No to ja mam przeciwne doświadczenia. Złapanie, przytrzymanie, odciągnięcie zgasiło w 90% wszelkie zadymy w które po pijaku pakował się ktoś z paczki na studiach... Zresztą jak ktoś pamięta niektóre kluby w Krakowie na przełomie wieków, zwłaszcza te bardziej "umpc umpc" ten wie, że nie było imprezy bez bijatyki... A szybka reakcja, nelson a do tego oddzielenie i przytrzymanie tych co chcieli eskalować zwykle wygaszalo bójkę... Może było nam o tyle łatwiej, że w paczce większość nas miała ok. 190cm no ale bójki rzadko eskalowaly... I nikomu z paczki nic nigdy się nie stało a byli u nas tacy co im się niesmiertelny-agresor włączał po przekroczeniu pewnego poziomu alko we krwi i trzeba było ich pilnować...
                                  • samspade Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 21:42
                                    hukers napisał:

                                    > W cywilizowanym świecie jest właśnie taka zależność, że jeżeli ktoś napierdala
                                    > się na środku jezdni gdzie jeżdżą samochody, to nie szanuje swojego życia.

                                    Ani pierwsza potrącona ani zamordowana nie biły się z nikim. Można odnieść wrażenie że próbowały rozdzielać walczących.
                                    • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 22:06
                                      samspade napisał:

                                      > hukers napisał:
                                      >
                                      > > W cywilizowanym świecie jest właśnie taka zależność, że jeżeli ktoś napie
                                      > rdala
                                      > > się na środku jezdni gdzie jeżdżą samochody, to nie szanuje swojego życia
                                      > .
                                      >
                                      > Ani pierwsza potrącona ani zamordowana nie biły się z nikim. Można odnieść wraż
                                      > enie że próbowały rozdzielać walczących.

                                      Większość bijących się w takich okolicznościach, to dobrzy szeryfowie którzy przyszli rozdzielać. Może za wyjątkiem tego co zaczął i tego co napadnięty został. Jedyna sensowna reakcja jeśli było się przypadkowym świadkiem a nie celem ataku, to powiadomić policję i krzyknąć na głos, że policja jedzie.
    • nousecomplaining Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 21:40
      Tak ogólnie to czytając wpisy w tym wątku potwierdza się postępująca u mnie mizantropia. Usprawiedliwianie zabójstwa pasujące do sposobu myślenia danego osobnika lub jemu podporządkowane. Nazywanie patolami ludzi, o których nic się nie wie. Jakże wygodne. W chuj wygodne.
      • bimota Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 03.08.21, 23:27
        TY MOZE NIC NIE WIESZ...

        SZUKAL KTOS MOZE NAGRANIA Z WCZESNIEJSZYM PRZEBIEGIEM AKCJI... ?
      • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 07:41
        No to mówisz o sobie, bo sam nazywasz ludzi chujkami o których nic nie wiesz. U Ciebie za to jest hipokryzja, czepiasz się innych robiąc dokładnie to samo.
        • kokosowy15 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 11:47
          Może któryś z obrońców mordercy ma tira? Jest okazja wykazać się. Agrounia właśnie blokuję drogę, bezprawnie łażą po JEZDNI, czyli miejscu świętym dla T. A wjechać w nich, niech wiedzą że ograniczanie możliwości przemieszczania się podlega natychmiastowej karze śmierci. A jeszcze gdy ktoś poczuje się zagrożony...
          • kaczor00007 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 12:55
            Testy psychologiczne powinny być obowiązkowe dla każdego kierowcy nawet nie zawodowego nawet osobówki. Mam na myśli surowe testy oceniające poziom reakcji na stres i reakcji agresywnej w różnych sytuacjach. Według mnie 20% z was na tym forum jest niestabilna emocjonalnie , nie powinna zdać takiego testu i być kierowcami ponieważ ma problemy z powstrzymaniem agresji słownej a co dopiero na drodze gdzie sytuacje bywają dużo bardziej stresogenne. Jeden to nawet mnie tu po ryju był gotów bić :) patologia :)
            • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 04.08.21, 14:08
              A nie masz obaw, że po takich testach już byś polowka nie pojeździł?
          • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 11:06
            JPRDL, ale wy tępi jesteście, lewaki.
            To nie jest żadna kara ani zemsta. Kierujący po prostu ma pełne prawo pojechać. To od blokującego zależy, czy pojedzie po nim, czy nie.
            • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 11:51
              > To nie jest żadna kara ani zemsta. Kierujący po prostu ma pełne prawo pojechać.

              Ale podasz nam konkretny przepis prawa, który tak mówi?
              • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 13:42
                vogon.jeltz napisał:

                > > To nie jest żadna kara ani zemsta. Kierujący po prostu ma pełne prawo poj
                > echać.
                >
                > Ale podasz nam konkretny przepis prawa, który tak mówi?

                Kto blokuje celowo ruch uliczny ten łamie Art 3. Kierowca zniecierpliwiony też go łamie, ale z zasady 'kto zaczyna tego wina' bardziej współczuje kierowcy za problemy prawne niż tego co zasiał wiatr i zebrał burzę.
                • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 13:49
                  > Kto blokuje celowo ruch uliczny ten łamie Art 3.

                  Chodzi mi o przepis, który wyłączałby w takiej sytuacji winę kierowcy albo przynajmniej umożliwiał odstąpienie od wymierzenia kary. To generalnie oznacza "prawo do zrobenia czegoś" - możliwość wykonania danego czynu bez konieczności poniesienia odpowiedzialności karnej.
                  • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 14:22
                    A nie lepiej nie uprzykrzać celowo innym życia i nie rozpoczynać agresji? Nie należy rzucać kamykami w okolicznościach gdzie może to wywołać tragiczną lawinę. Masz trudność w ogarnięciu tak elementarnych reguł?
                    Ale masz rację nie wolno kierowcy podejmować działania lub go zaniechać (na przykład zaniechać hamowania) które prowadzi do niebezpieczeństwa, pomimo, że ktoś pierwszy zrobił coś niewłaściwego. Nawet jeśli to działanie niewłaściwe było celowe i złośliwe, to też kierowcy tego robić nie wolno. Ale wolno mi się nie smucić, że oberwał przy okazji mąciwoda który lawinę wywołał.
                    • vogon.jeltz Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 14:35
                      > A nie lepiej nie uprzykrzać celowo innym życia i nie rozpoczynać agresji?

                      Oczywiście, że lepiej. Ale nie o to pytałem. Prymityw napisał (a ty się z nim zasadniczo zgadzasz w tej kwestii), że kierowca "ma prawo jechać" (jeśli pieszy celowo i nawet złośliwie przebywa na ulicy). No więc ja pytam o konkretny przepis, który daje mu takie prawo - as in: nie zostanie za takie postępowanie ukarany.

                      > Ale masz rację nie wolno kierowcy podejmować działania lub go zaniechać
                      > (na przykład zaniechać hamowania) które prowadzi do niebezpieczeństwa,
                      > pomimo, że ktoś pierwszy zrobił coś niewłaściwego

                      Cieszę się, że przynajmniej do ciebie w końcu to dotarło - bez zastrzeżeń typu "wolno jeśli tamten zaczął albo dobrowolnie się naraził".
            • gzesiolek Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 06.08.21, 14:46
              No właśnie prawa nie ma.
              Żadne widzimisię nie usprawiedliwia przejechania pieszego jeśli widzisz go i stoi Ci na drodze... Tak stanowi prawo... Możesz go ominąć, możesz wezwać służby... Możesz negocjować, ale żadne prawo nie pozwala Ci go przejechać...
              Niezależnie od poglądów wjeżdżającego i przejechanego...
              Zagrożenie bezpośrednie życia może być co najwyżej okolicznością łagodząca... To jest jak widzisz, że ktoś wali do Ciebie z broni palnej to przejechanie go może być uznane za obronę konieczną...
              I żadne filozofie przedszkolne w stylu kto zaczyna tego wina tego nie zmienią, zwłaszcza, że w życiu nie ma zwykle prostej definicji kto zaczął...
    • wislok1 Zniecierpliwieni kibice z PL i HR 04.08.21, 17:29
      O dziwo nikt ich nie przejechal, ani do nich nie strzelal, nikogo nie zabito, wystarczylo, ze policja sie za nich zabrala ....

      www.sport.pl/pilka/7,64946,27411596,nowe-informacje-ws-zadymy-na-ulicach-zagrzebia-to-byl-horror.html#do_w=91&do_v=156&do_st=RS&do_sid=480&do_a=480&s=BoxSportMT
    • hukers Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 15.09.22, 11:45
      motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-prokuratura-to-bylo-zabojstwo-kierowcy-autobusu-z-katowic-gr,nId,6285105

      Pamiętam, że dyskusja na ten temat była dość burzliwa, ale koniec końców, kierowcę oskarżono o zabójstwo.
      • only_the_godfather Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 15.09.22, 11:56
        Poczekajmy na wyrok. Dobry adwokat (a takiego ma) spokojnie da rade go wybronić. Rozmawiałem z ludźmi którzy zgrywali np monitoring z pojazdu i go oglądali i nie wszystko wygląda tak pięknie jak to opisują media i prokuratura. Tak samo z tym lekiem, po którym podobno nie wolno prowadzić autobusów, ale w ulotce nic o tym nie ma. Ja chętnie poczekam na wyrok, bo np w przypadku T. Komendy też wszystko było pewne a dowody jednoznaczne.
      • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 15.09.22, 12:55
        hukers napisał:

        > motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-prokuratura-to-bylo-zabojstwo-kierowcy-autobusu-z-katowic-gr,nId,6285105
        >
        > Pamiętam, że dyskusja na ten temat była dość burzliwa, ale koniec końców, kiero
        > wcę oskarżono o zabójstwo.

        Od tego w sumie jest prokuratura. Newsem to jakimś nie jest. Byłoby, gdyby był już wyrok - chociażby w pierwszej instancji.

      • tbernard Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 15.09.22, 14:42
        "W ocenie prokuratora uzyskane dowody wskazują, że kierowca widział pokrzywdzonych i celowo najechał najpierw na jedną z kobiet usiłując pozbawić ją życia, a następnie z zamiarem pozbawienia życia najechał na kolejną pokrzywdzoną, która zmarła w wyniku poniesionych obrażeń oraz próbował najechać na dwóch kolejnych mężczyzn"

        Ciekawe czy zarzut z zamiarem zostanie uznany przez sąd.
        • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 15.09.22, 15:18
          tbernard napisał:

          > "W ocenie prokuratora uzyskane dowody wskazują, że kierowca widział pokrzywd
          > zonych i celowo najechał najpierw na jedną z kobiet usiłując pozbawić
          > ją życia
          , a następnie z zamiarem pozbawienia życia najechał na kole
          > jną pokrzywdzoną, która zmarła w wyniku poniesionych obrażeń oraz próbował naje
          > chać na dwóch kolejnych mężczyzn"

          >
          > Ciekawe czy zarzut z zamiarem zostanie uznany przez sąd.

          Zapewne - w końcu wszystko wskazuje na to, że prokuratura czyta w myślach. Po prostu facet jedzie sobie i nagle decyduje "a przejadę sobie kogoś, dawno tego nie robiłem". Innego wytłumaczenia tu nie może być.
          • nousecomplaining Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 15.09.22, 16:04
            > Innego wytłumaczenia tu nie może być.
            Może i może być. Ale zakładasz, że prokurator tak sobie ad hoc wymyślił, nie analizując całości? Może nie czyta tego forum, a tu tyle tyle wiedzy eksperckiej : )
            • klemens1 Re: Zniecierpliwiony kierowca autobusu 15.09.22, 16:14
              nousecomplaining napisał(a):

              > > Innego wytłumaczenia tu nie może być.
              > Może i może być. Ale zakładasz, że prokurator tak sobie ad hoc wymyślił, nie an
              > alizując całości? Może nie czyta tego forum, a tu tyle tyle wiedzy eksperckiej
              > : )

              Dokładnie tak - zakładam, że prokurator to albo totalny głąb, albo (co dużo bardziej prawdopodobne), ma komuszą/postsowiecką mentalność i po prostu oskarża o maksymalnie obciążający absurd. Czyli wykminił, że facetowi akurat naszła chętka na poprzejeżdżanie sobie kilku osób i to w nie innym celu, jak pozbawienie ich życia.

              Co do wiedzy eksperckiej tego forum - tu nie chodzi o rzekomo wysoki poziom tej wiedzy, lecz o złą wolę prokuratora.
              Bywały chyba już przypadki, gdzie skazywano niewinnych biznesmenów, czyż nie? Może to dlatego, że prokurator nie czytał ekspertów na forach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka