Dodaj do ulubionych

Wisłokowi do sztambucha

17.07.22, 17:12
Naszemu forumowemu zwolennikowi.aut elektrycznych do przemyślenia:

spidersweb.pl/autoblog/samochody-elektryczne-z-wielkimi-akumulatorami-mercedes-eqe/
Wnioski:
Auta elektryczne o dużym zasięgu sa ciezkie i drogie. Sens maja auta elektryczne małe i lekkie.
Jeśli Europa pójdzie w stronę elektryfikacji aut - podróżowanie na dłuższe dystanse samochodami straci sens.
Na wakcje - większość ludzi pojedzie pociągami...
(Samoloty tez są nieekologiczne)

Ograniczy to wolność ludzi, czy nie?
Obserwuj wątek
    • marekggg Re: Wisłokowi do sztambucha 17.07.22, 17:31
      z tym sie zgadzam w 100%.
      latanie na weekendy z PL do barcelony jest chore.

      ogladalem wlasnie test EQS 450+. Monachium-Berlin na jedno ladowanie. niezle, akurat ze kosztuje od 105 k euro w gore. dziekuje.
      • perski_niebieski Re: Wisłokowi do sztambucha 18.07.22, 14:00
        Z Monachium do Berlina jedziesz ICE za 70 €
        Chyba masz BahnCard ...
        4 godzinki. I bierzesz taksówkę.

        Teraz jest szaleństwo, cała * Ukraina jeździ za 9.
        * Pół miliona Gastarbeiterów, pół miliona uciekinierów ...

        Elektryk miał sens - gdy kupowali syberyjski węgiel ?
        Dalej kupują, w Rotterdamie, przez spółeczki przedziwne.
        Ale jaja !
        Tona węgla na wolnym wynku kosztuje dzisiaj prawie 400 dolców.
        Ale to węgiel do elektrowni. O wielkości kostki do gry.
        Niech się Kaczor modli o łagodną zimę !!!
        Szykujcie szafot.
        Carrrramba...
        • marekggg Re: Wisłokowi do sztambucha 19.07.22, 00:32
          mi nie chodzi o alternatywy, tylko o sam fakt jaki ten samochod ma dojazd.
          • perski_niebieski Re: Wisłokowi do sztambucha 19.07.22, 09:09
            O.K.
            Oferta dla ludzi jeżdżących Maybachem ? Wtedy ma sens ...
            Wyłącznie !
            Jeśli przejedzie 400 kilometrów i tak bedzie sukces.
            Wszystko się rozbija o ładowarkę w trasie. W polskich warunkach - na razie absurd.
            Trochę tego u nas jednak jeżdzi. Obniżamy zysk w spółce ? O.K.
            A na pewno kupi se dla lansu Prezes KGHM. W budżecie koncernu milion jest fraszką.
            Aby uzasadnić budowę " prywatnej " elektrowni atomowej !
            Abstrakcja ...
    • wislok1 Re: Wisłokowi do sztambucha 17.07.22, 20:46
      To jest polska perspektywa, w PL tez bylbym sceptyczny bardzo.....

      Ale wiem, ze w DE to funkcjonuje inaczej i nie trzeba jezdzic elektryczna limuzyna wypasiona....

      Juz 100 razy pislem, ze jestesmy na poczatku rewolucji..............
      • jeepwdyzlu Re: Wisłokowi do sztambucha 17.07.22, 21:26
        Masz rację.
        Niepotrzebnie próbowałem Cie wciągnąc do dyskusji. Przecież Ty wiesz lepiej.
        Przepraszam.
        • wislok1 Re: Wisłokowi do sztambucha 17.07.22, 22:00
          Nie ma za co.....
      • jureek Re: Wisłokowi do sztambucha 18.07.22, 23:48
        wislok1 napisał:

        > To jest polska perspektywa, w PL tez bylbym sceptyczny bardzo.....
        >
        > Ale wiem, ze w DE to funkcjonuje inaczej i nie trzeba jezdzic elektryczna limuz
        > yna wypasiona....

        No właśnie. W DE dużo lepiej w porównaniu do PL funkcjonuje kolej, więc nie trzeba jechać żadną limuzyną.
    • bywalec.hoteli Re: Wisłokowi do sztambucha 18.07.22, 00:13
      moje wnioski są następujące:
      1. postępu i zmian nie zatrzymamy, wiec cos będziemy musieli wymyślić, wynaleźć , odkryć, wypromować i wdrożyć do powszechnego użycia
      2. na ten moment auta elektryczne są absurdalne
      3. jutro nie wiem
    • stavros2002 Re: Wisłokowi do sztambucha 18.07.22, 11:31
      "Średnie 4-osobowe gospodarstwo domowe zużywa ok. 2000-2200 kWh na miesiąc"

      I to wystarczyło aby darował sobie resztę artykułu.
      • qqbek Re: Wisłokowi do sztambucha 18.07.22, 11:44
        stavros2002 napisał:

        > [u]"Średnie 4-osobowe gospodarstwo domowe zużywa ok. 2000-2200 kWh na miesiąc"[
        > /u]
        >
        > I to wystarczyło aby darował sobie resztę artykułu.
        >

        Ano właśnie.
        Najwięcej prądu zużywają Amerykanie - jakieś 800-900 kWh na gospodarstwo domowe miesięcznie.

        Nadal 2,5-krotnie mniej niż to bzdurne założenie stanowiące podstawę całego wybździanego artykułu.

        Zaryzykuję tezę, że Złomnik, który to z siebie wypocił w życiu nie miał w ręku faktury za prąd.
        • jeepwdyzlu Re: Wisłokowi do sztambucha 18.07.22, 12:05
          Ale nieważne ile zużywa gospodarstwo domowe, nie o tym jest artykuł.
          Tylko o autach.
          Co nieprawdziwego napisał w kontekscie długich podróży?
          • qqbek Re: Wisłokowi do sztambucha 18.07.22, 12:16
            jeepwdyzlu napisał:

            > Co nieprawdziwego napisał w kontekscie długich podróży?

            To, że taki samochód musi ważyć chuj wie ile chociażby?
            Tesla 3 Long Range też ma 80 kWh akumulator... a waży dobre 600 kilogramów (ponad 1/3!) mniej od "spasionego mietka", którego tak punktuje pan Złomnik.
            • jeepwdyzlu Re: Wisłokowi do sztambucha 18.07.22, 12:21
              Tesle ma mój kumpel. Ma realny zasięg 250 km.
              Więc nieważne że jest lżejsza na wakacje nią nie pojedziesz.
              Kurwa przypierdalasz się do spraw drugorzędnych. Typowa baba...
              • stavros2002 Re: Wisłokowi do sztambucha 18.07.22, 12:28
                O, menścizna od spraw o wadze galaktycznej :D
                • perski_niebieski Re: Wisłokowi do sztambucha 18.07.22, 21:02
                  W przyszłym tygodniy jedzie " konwój " do Kutna.
                  Musimy przekonać pewną japońską firmę, aby się przeniosła
                  do Strefy Ekonomiczne Kobierzyce ...
                  Albo chociaz filię założyła ? Zabiorę się Teslą. Warunki dla kierowcy:
                  150 kilometrów na godzinę, by nie być ogonem. Klima 19 stopni.
                  Trzy osoby pus jakiś bagaż
                  Jeśli dojedziemy do Sycowa - ogłaszam sukces !
                  Ale przewiduję Kępno ...
                  Cyrk ?

                  Nie takie numery się robiło.
                  Firma farmaceutyczna na działkach. Zmiana MPZP. Rada Miejska jadła nam z ręki.
                  Plus sprowadzenie Selgrosa do Wrocławia oraz Długołęki.
                  O wyczynach w Biskupicach nie wspominam.
                  Picie z Koreą i Chińczykami jest torturą ...
                  Nie polecam !

                  Adieu.
                  • jeepwdyzlu Re: Wisłokowi do sztambucha 18.07.22, 23:12
                    Picie z Koreą i Chińczykami jest torturą ...
                    Nie polecam !
                    ---
                    Czemu? Przecież mają słabe głowy..
                    • waga173 Re: Wisłokowi do sztambucha 19.07.22, 07:16
                      jeepwdyzlu napisał:

                      > Picie z Koreą i Chińczykami jest torturą ...
                      > Nie polecam !
                      > ---
                      > Czemu? Przecież mają słabe głowy..
                      >
                      Potwierdzam. Kiedys mialem przyjemnosc napic sie piwa z Koreanczykiem, po pol puszki byl najebany, musial sie trzymac stolu, pierdzial i sie smial. Moze dlatego ze to bylo z puszki. Ale innom razom w barze wypilismy po jednym drinku z Chinczykiem z Tajwanu, a za chwile twarz mu sie zmienila jakby go pszczoly pokasaly, zaczal pierdolic cos od rzeczy ale nie zemdlal i nie upadl wiec pogotowia nie wzywalem. Trzymalo go z pol godziny ale nie odwazylem sie poprosic o nastepna kolejke...

                    • marekggg Re: Wisłokowi do sztambucha 19.07.22, 07:55
                      hahaha - tak jest. jakos w 1998 bylem na tygodniowym szkoleniu w Londynie. pol klasy to byli japonczycy. jak zaprosili do japonskiej restauracji (zreszta bardzo dobrej), to po 3 kieliszkach sake juz sie smiali jak dzieciaki, z czerwonymi buziami jak buraki. w metrze to potem wygladalo komicznie, bo dla nich wszystko bylo smieszne.

                      super bylo, ze mnie nauczyli jak podnosic kieliszek z paleczkami - bardzo im sie zpodobalo ze mi sie udalo

                      natomiast w warszawie w pracy mialem kolege, ojciec japonczyk, mama polka - u niego nic. piwo wchlanial jak kazdy inny.

                      na studiach mialem jeszcze kolegow z wietnamu, ale z nimi to bylo inaczej - oni sie raczej izolowali, no bo tobylo pod koniec lat '80 i przyjechali pewnie z polecenia partii komunistycznej studiowac do czechoslowacji. jeden byl gites, ale rescie to trudno bylo w ogole zrozumiec. po slowacku slabo a inne jezyki zero, nawet rosyjski.
                      • qqbek Re: Wisłokowi do sztambucha 19.07.22, 08:12
                        Alkoholowa "oszczędność" Azjatów wynika z tego, że spora część (u Japończyków to chyba ponad 2/3 populacji) nie ma genu kodującego jeden z enzymów odpowiadających za metabolizm alkoholu.

                        Można się pocieszyć, że choć upijają się znacznie "ekonomiczniej" niż Polacy, to "za karę" kaca też mają potężniejszego niż my :)
                        • waga173 Re: Wisłokowi do sztambucha 19.07.22, 08:31
                          Zawsze jest cos za cos. Oni nie maja enzymu do metabolizmu alkoholu, a ja nie mam enzymu ktory by metabolizowal ichniejsza zupe z suszonych rybich zoladkow.
                          • qqbek Re: Wisłokowi do sztambucha 19.07.22, 08:37
                            waga173 napisał:

                            > Zawsze jest cos za cos. Oni nie maja enzymu do metabolizmu alkoholu, a ja nie m
                            > am enzymu ktory by metabolizowal ichniejsza zupe z suszonych rybich zoladkow.

                            Eee - trawienie żarcia to inna sprawa.
                            Raczej kwestia przyzwyczajenia (tak sfera psychiki, jak i odpowiedniego "objedzenia się").
                            Mam znajomego Kanadyjczyka, który mieszka w Polsce już prawie 30 lat i opowiadał, że na początku nie wyobrażał sobie, by mógł zjeść flaki czy kaszankę. Flaki dostał "bez opisu" kilka razy na weselach i zjadł, do kaszanki gdzieś na grill-u u szwagra się przekonał.

                            Teraz bez flaków i kaszanki obejść się nie może.
                            • marekggg Re: Wisłokowi do sztambucha 19.07.22, 09:20
                              ja juz nawet zjadlem szwedzkie Surströmming, teraz mnie czeka jeszcze islandzka/gronlandska ryba suszona i na sardynii casu marzu.
                              no i tyle by bylo chyba europejskich dziwacznych rzeczy. smazone uszy wiprzowe, czy jaja wolowe, mozdzek cielecy mam za soba.
                              • qqbek Re: Wisłokowi do sztambucha 19.07.22, 09:38
                                marekggg napisał:

                                > ja juz nawet zjadlem szwedzkie Surströmming, teraz mnie czeka jeszcze islandzka
                                > /gronlandska ryba suszona i na sardynii casu marzu.
                                > no i tyle by bylo chyba europejskich dziwacznych rzeczy. smazone uszy wiprzowe,
                                > czy jaja wolowe, mozdzek cielecy mam za soba.

                                Islandia - Kiviak
                                To jedna z niewielu rzeczy, której bym bał się spróbować :)
                                • marekggg Re: Wisłokowi do sztambucha 19.07.22, 10:55
                                  no to rzeczywiscie ciekawostka :-)

                                  mozna sie zesrac i zrzygac trzy razy - przed, podczas i po :-)
                                  • duze_a_male_d_duze_m Re: Wisłokowi do sztambucha 19.07.22, 11:00
                                    Jeszcze hakarl na deser.
              • duze_a_male_d_duze_m Re: Wisłokowi do sztambucha 18.07.22, 12:43
                Średnie "spalanie" to dla wszystkich odmian Tesli 3 18,75 kWh/100KM. Wg Spritmonitor. Można więcej, można mniej.
                • jeepwdyzlu Re: Wisłokowi do sztambucha 18.07.22, 12:52
                  Średnie uwzglednia miasto.
                  Na trasie zużywa ponad 20. I to przy umiarkowanej szybkości ok 120kmh
                  Aku ma.pojemność 80 teoretycznie, system.go nie rozładowuje do końca.
                  Ze Szczecina do Berlina tam i z powrotem bez ładowania po drodze nie da się dojechać.
                  • duze_a_male_d_duze_m Re: Wisłokowi do sztambucha 18.07.22, 13:20
                    Oczywiście, że się da. Przy pewnych założeniach się da, przy pewnych nie. Spalinowym na pewno szybciej będzie.
                    • jeepwdyzlu Re: Wisłokowi do sztambucha 18.07.22, 13:51
                      Da sie jeśli jedziesz - autostradą - 90-tką. Ale wtedy wyprzedzają Cię smieciarki i rowerzystki
                      • duze_a_male_d_duze_m Re: Wisłokowi do sztambucha 18.07.22, 14:06
                        Tak źle nie jest, zapewne wystarczy przewidywalnie jechać max 115. Byłbym skłonny się założyć, latem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka