engine8t
27.08.22, 05:42
Stalo sie.... trzeba siebylo pozegnac z X5 i V8. Skrzynia biegow albo jej kotroler zaczeli pokazywac humory i dluzej sie nie dalo bo auto zatrzymywalo sie na srodku drogi.. A nikt sie naprawy ni epodejmie za rosadne pieniadze no a wymian skrzyni to "nascie" tys $ i zeby to bylo wiadomo.
Lza sie krecila ale poszla do handlarza - niech sie teraz oni martwia bo ja tegonie moglem sprzedac nikomu i nie powiedziec...
Zamknal sie rozdzial wolnossacych 8 cylindrowych maszyn naszym w zyciu i "to se ne wrati". Zostalo puste miejsce w garazu.. Wo matko ile tam teraz miejsca.... ale nie na dlugo bo po 24 godzinach miejsce zostalo zapelninone. Niestety juz nie 8 cyl a 4 turbo i nie BMW ale ...japonskie - nowe spod igly.
Popatrzylem co jest do kupienia, pojechalismy, zapytalem macie takie a takie auto z takim a takim wyposazeniem i kolorami? Mamay. Ok... Po ponad 2 godzinach przyjechalismy nowym autem do domu.
Aha co ot jest? Po naszemu Acura RDX - dosc porzednie uzbrojona - nie top ale tak po srodku. Ma wszytko co mozna chciec i duzo nie potrzebnych . Nic powaznego bez czego trudno zyc... Uffff.......