Dodaj do ulubionych

Halasliwe Continentale

IP: 5.3D* / 62.235.199.* 02.05.02, 21:33
Moj Tatus zaprowadzil niedawno swojego Megana na
zdjecie zimowek i dostal w zamian opony Continental
(nie wiem jakie, ale jak trzeba, to spojrze), ktore
potwornie halasuja. Po wlaczeniu 5 biegu w ogole nie
slychac silnika, a im szybciej, tym gorzej. Nawet na
zimowkach bylo ciszej. Czy ktos tez to zauwazyl? Czy to
normalne?
Samochod nie pali przesadnie duzo, cala droge przez
Niemcy w ostrym tempie (Szczecin-Antwerpia, 850 km w 7
godzin) zadowolil sie 7.5 l/100 km benzyny (motor 1.6).
Obserwuj wątek
    • Gość: Ralph Re: Halasliwe Continentale IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.05.02, 13:17
      Z kolei ContiWinterContact760 to najcichsze opony, jakie znam (prawie ich nie
      słychać).I to przecież zimówki!
    • Gość: Kicur Re: Halasliwe Continentale IP: *.bielsko.msk.pl 03.05.02, 14:34
      Gość portalu: Doki napisał(a):

      > Samochod nie pali przesadnie duzo, cala droge przez
      > Niemcy w ostrym tempie (Szczecin-Antwerpia, 850 km w 7
      > godzin) zadowolil sie 7.5 l/100 km benzyny (motor 1.6).

      No ja nie wiem czy to jest ostre tempo... Wychodzi średnia ok. 120 km/h czyli
      jechaliście w sposób ciągły nie szybciej niż 140-150 km/h. Takie są fakty.
      Natomiast uważam, że jak na dobre auto i motor 1.6, a PRZEDE WSZYSTKIM niemieckie
      autostrady – to taka przeciętna szybkość. Ja w Niemczech zasuwam 180 km/h, też z
      motorem 1.6 - i średnia wtedy to (ostatnio) 155 km/h.
      Nie pisz więc "ostre tempo" tylko "ostre - jak dla mnie - tempo".
      A co do opon - no to są lepsze i gorsze, tańsze i droższe - takie życie. Ja mam
      Micheliny Energy XH1 - drogie i b.dobre, a zarazem cichutkie.
      POZDRAWIAM!
      • Gość: blower Re: Halasliwe Continentale IP: 194.196.8.* 03.05.02, 15:21
        ciekawa rzecz z tymi srednimi predkosciami ;-)
        Nie dalej jak tydzien temu jechalem Goerlitz - Stutgart, tyle ile sie dalo, tzn
        tam gdzie sa ograniczenia to idealnie jak chcieli, a tam gdzie nie bylo to od
        160 do 210 km/h (oczywiscie jak nie bylo tloku, jak byl to 140-150). W
        miedzyczasie tankowanie, ale tego komputer pokladowy chyba nie wlicza do
        sredniej. W kazdym razie po trasie pokazal srednia predkosc jakies 126 km/h.

        • letalin Re: Halasliwe Continentale 03.05.02, 16:09
          Gość portalu: blower napisał(a):

          > ciekawa rzecz z tymi srednimi predkosciami ;-)
          > Nie dalej jak tydzien temu jechalem Goerlitz - Stutgart, tyle ile sie dalo, tzn
          >
          > tam gdzie sa ograniczenia to idealnie jak chcieli, a tam gdzie nie bylo to od
          > 160 do 210 km/h (oczywiscie jak nie bylo tloku, jak byl to 140-150). W
          > miedzyczasie tankowanie, ale tego komputer pokladowy chyba nie wlicza do
          > sredniej. W kazdym razie po trasie pokazal srednia predkosc jakies 126 km/h.

          Jeszcze ciekawiej jest na polskich drogach: Dajesz z siebie wszystko ( i z
          maszyny) masz średnią o max. kilkanaście kilo lepszą niż gdy w pełnym relaksie ,
          pogadując sobie , zatrzymując się z kazdą potrzebą....


          • Gość: Ralph Re: Halasliwe Continentale IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.05.02, 16:59
            W zeszłym roku, w środku tygodnia w lipcu ruszając ok. 3.30 z Bielska, nie
            przekraczając 160km/h (ale i nie popuszczając za bardzo) dojechałem do granic
            Łodzi (260km) w równiótkie 2 godziny. Zaryzykuję twierdzenie, że tego dnia,
            przy tym (praktycznie zerowym) ruchu i tak dobrej pogodzie można było zejść,
            mając super wóz, do 1'30". Czasem się naprawdę wszystkie światła zmieniają na
            zielone, pozdrawiam
            • Gość: Maciek Re: Halasliwe Continentale IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.02, 23:48
              Trudno uwierzyc w Twój czas nawet przy zerowym ruchu, znam dobrze caly ten
              odcinek i wydaje mi się niemożliwe, że zrobiłeś go w 2 godz.
              • Gość: Ralph Re: Halasliwe Continentale IP: *.bielsko.dialog.net.pl 04.05.02, 12:45
                A jednak- mam na to nawet troje świadków (z którymi jechałem wtedy nad morze na
                wakacje), ha, ha! Tak poważnie- układ na drodze był naprawdę idealny, kilka
                samochodów nawet mnie wyprzedzało za Częstochową, gdy miałem licznikowe 160. Do
                Gdańska dojechaliśmy wtedy w 6 godzin, i tylko za Toruniem dostałem mandat na
                takim bardzo szerokim odcinku (miałem 133 na dozwolone 100). Za to kolejne 60
                parę kilców do Władysławowa zajęło ponad 2 godziny (była powódź w Trójmieście).
                • Gość: Maciek Re: Halasliwe Continentale IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.02, 23:19
                  Skoro masz świadków... no dobra niech Ci będzie, szerokiej drogi, pozdrawiam...
        • Gość: Kicur Re: Halasliwe Continentale IP: *.bielsko.msk.pl 03.05.02, 19:43
          Gość portalu: blower napisał(a):

          > ciekawa rzecz z tymi srednimi predkosciami ;-)
          > Nie dalej jak tydzien temu jechalem Goerlitz - Stutgart, tyle ile sie dalo, tzn
          >
          > tam gdzie sa ograniczenia to idealnie jak chcieli, a tam gdzie nie bylo to od
          > 160 do 210 km/h (oczywiscie jak nie bylo tloku, jak byl to 140-150). W
          > miedzyczasie tankowanie, ale tego komputer pokladowy chyba nie wlicza do
          > sredniej. W kazdym razie po trasie pokazal srednia predkosc jakies 126 km/h.
          >

          Moim zdaniem - wszystko się zgadza. Jeśli założyć, że w Niemczech ograniczenia to
          najczęściej są do ok. np. 100 km/h lub 80 km/h, plus część trasy ok. 200 km/h, to
          tak jakbyś średnio powiedzmy jechał STALE ok. 150 km/h. No i średnia z tego
          wychodzi taka jak wychodzi.
          • Gość: Doki Re: Halasliwe Continentale IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 03.05.02, 19:49
            No wlasnie. jesli jedziesz stale 150 km/h, to srednia
            wyjdzie max 130, bo czasem jednak trzeba zatankowac.
            Albo postac w korku.
      • Gość: Doki Re: Halasliwe Continentale IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 03.05.02, 16:09
        Gość portalu: Kicur napisał(a):


        > No ja nie wiem czy to jest ostre tempo... Wychodzi
        średnia ok. 120 km/h czyli
        > jechaliście w sposób ciągły nie szybciej niż 140-150
        km/h. Takie są fakty.

        Nie ma takiej ludzkiej sily, by samochodem tej klasy w
        ciagu dnia wykrecic srednia ponad 130 km/h. W koncu
        trzeba stanac i zatankowac, zwolnic gdzie roboty. Gdzie
        sie dalo, licznik pokazywal 180, ale istotnie jest
        nierealne, by dalo sie jechac  na dlugich odcinkach.
        Sa bowiem tacy, co jada wolniej i przeszkadzaja; Ja tez
        robie te trase w tym czasie i wiem, ze takie tempo wymaga
        wysilku. I takie sa fakty. Nie ucz mnie jak jezdzic ta
        trasa. Znam ja lepiej od Ciebie.

        > Natomiast uważam, że jak na dobre auto i motor 1.6, a
        PRZEDE WSZYSTKIM niemieck
        > ie
        > autostrady ? to taka przeciętna szybkość. Ja w
        Niemczech zasuwam 180 km/h
        > , też z
        > motorem 1.6 - i średnia wtedy to (ostatnio) 155 km/h.

        Liczysz srednia jako odleglosc podzielona przez czas
        pracy silnika, a nie czas podrozy.
        Jechac 180 sie po prostu nie da.
        Przecietne tempo to 100-110 km/h.

        > Nie pisz więc "ostre tempo" tylko "ostre - jak dla mnie
        - tempo".

        Niech Ci bedzie, wodzu. Ale nie wierze Ci.


        Aha, te opony to ContiEco Contact.
        • Gość: Ralph Re: Halasliwe Continentale IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.05.02, 16:41
          To niby nawet są bardzo dobre opony, ale słyszałem, że mało trwałe:( A jaki
          rozmiar?
          • Gość: Doki Re: Halasliwe Continentale IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 03.05.02, 19:15
            Gość portalu: Ralph napisał(a):

            > To niby nawet są bardzo dobre opony, ale słyszałem, że
            mało trwałe:( A jaki
            > rozmiar?

            185/60 R 15
        • Gość: Kicur Re: Halasliwe Continentale IP: *.bielsko.msk.pl 03.05.02, 19:57
          Gość portalu: Doki napisał(a):
          > Nie ma takiej ludzkiej sily, by samochodem tej klasy w
          > ciagu dnia wykrecic srednia ponad 130 km/h. W koncu
          > trzeba stanac i zatankowac, zwolnic gdzie roboty. Gdzie
          > sie dalo, licznik pokazywal 180, ale istotnie jest
          > nierealne, by dalo sie jechac  na dlugich odcinkach.
          > Sa bowiem tacy, co jada wolniej i przeszkadzaja; Ja tez
          > robie te trase w tym czasie i wiem, ze takie tempo wymaga
          > wysilku. I takie sa fakty. Nie ucz mnie jak jezdzic ta
          > trasa. Znam ja lepiej od Ciebie.

          PO PIERWSZE: ja przedstawiłem FAKTY, a Ty unosisz się jakąś tam ambicją: nie
          powiedziałem, że znam tę trasę lepiej od Ciebie - przeczytaj jeszcze raz: ja
          napisałem ogólnie o autostradach niemieckich. Widzę, że jakieś inne ambicjonalne
          rzeczy tu wchodzą w grę, - nie na temat.

          > Liczysz srednia jako odleglosc podzielona przez czas
          > pracy silnika, a nie czas podrozy.
          > Jechac 180 sie po prostu nie da.
          > Przecietne tempo to 100-110 km/h.

          Wcale że nie - tak jak inni pisali: nie wliczam postoju na tankowanie i kawę - bo
          to dla każdego jest inny czas.

          I nie pisz, że się NIE DA jechać 180 km/h: jak jadę do Hiszpanii, to nocą
          przecinam całe południowe Niemcy aż po Mülhouse, z PRZECIĘTNĄ prędkością 155
          km/h, czyli jadąć STALE ok. 180 km/h.

          I NIE ZAMIERZAM Z KIMKOLWIEK DYSKUTOWAĆ, NT. JAK SZYBKO JA JECHAŁEM, BO TO WIEM
          TYLKO JA - TY NAJWYŻEJ MOŻESZ MI NIE WIERZYĆ, ale jak nie wierzysz, to po co
          dyskutujesz. TO FORUM JEST PO TO, ABY PRZEDSTAWIAĆ F A K T Y.
          • Gość: Doki Re: Halasliwe Continentale IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 03.05.02, 22:27
            Gość portalu: Kicur napisał(a):


            > PO PIERWSZE: ja przedstawiłem FAKTY, a Ty unosisz się
            jakąś tam ambicją: nie
            > powiedziałem, że znam tę trasę lepiej od Ciebie -
            przeczytaj jeszcze raz: ja
            > napisałem ogólnie o autostradach niemieckich. Widzę, że
            jakieś inne ambicjonaln
            > e
            > rzeczy tu wchodzą w grę, - nie na temat.

            Spokojnie, kicurku, to Ty sie unosisz. Nie przedstawiles
            wcale faktow. Chcialem powiedziec, ze ja nie pisze o
            autostradach niemieckich w ogole, tylko o danej trasie
            (dwojka), gdzie takie "fakty", ktore prezentujesz, sa po
            prostu nierealne. Szybciej ode mnie robi te trase moj
            kumpel, ale w Mercedesie 300 S. Z takim motorem moze
            osiagac 200 km/h i lepiej, co na calej trasie daje mu
            oszczednosc 45 do 60 minut. Tu nie chodzi o ambicje.

            > Wcale że nie - tak jak inni pisali: nie wliczam postoju
            na tankowanie i kawę -
            > bo
            > to dla każdego jest inny czas.

            Ale liczy sie przeciez do czasu podrozy. Dane z komputera
            sa malo interesujace, bo nieprecyzyjne. Liczy sie
            calkowity czas przejazdu. Jesli osiagnales srednia 150
            km/h nie wliczajac w to postojow, to zgoda. Ale to nie
            jest prawdziwa srednia.

            > I nie pisz, że się NIE DA jechać 180 km/h: jak jadę do
            Hiszpanii, to nocą
            > przecinam całe południowe Niemcy aż po Mülhouse, z
            PRZECIĘTNĄ prędkością 155
            > km/h, czyli jadąć STALE ok. 180 km/h.

            No dobrze, noca, ale przeczytaj jeszcze raz moj post, tam
            stoi "nie da sie za dnia", tak? W nocy mozna troche
            zaoszczedzic, ale niewiele, bo ruch ciezarowy trwa cala dobe.
            Nie mozesz na tej trasie jechac _stale_ 180 km/h, bo w
            tych warunkach bak paliwa starcza na gora 600 km. A kazde
            tankowanie to cenne minuty.

            > TO FORUM JEST PO TO, ABY PRZEDSTAWIAĆ F A K T Y.

            A wlasnie. Skoro o faktach: to jak z tymi Continentalami?
            Normalne to czy nie, ze tak halasuja?
            • Gość: Kicur Doki... IP: *.bielsko.msk.pl 03.05.02, 23:01
              Gość portalu: Doki napisał(a):

              > No dobrze, noca, ale przeczytaj jeszcze raz moj post, tam
              > stoi "nie da sie za dnia", tak? W nocy mozna troche
              > zaoszczedzic, ale niewiele, bo ruch ciezarowy trwa cala dobe.
              > Nie mozesz na tej trasie jechac _stale_ 180 km/h, bo w
              > tych warunkach bak paliwa starcza na gora 600 km. A kazde
              > tankowanie to cenne minuty.

              Szczerze - to bak paliwa nie starcza na 600 km ;)
              Poza tym nie dodałem, że nocą z soboty na niedzielę lub niedzieli na pon. - a
              wtedy chyba TIRy nie jeżdżą.

              >
              > > TO FORUM JEST PO TO, ABY PRZEDSTAWIAĆ F A K T Y.
              >
              > A wlasnie. Skoro o faktach: to jak z tymi Continentalami?
              > Normalne to czy nie, ze tak halasuja?

              Nie wiem jak z tym hałasem, ale słyszałem jedynie, że one są oszczędne pod
              względem oporów czyli w sumie oszczędne paliwowo - mniej auto pali. A że zwykle
              jest coś za coś - no to mogą być głośne. Stąd nazwa "Eco" - choć podobno pod
              względem trzymania się drogi zbierają dobre opinie. Coś za coś...
              Pozdrowienia...!
        • Gość: bolek Re: Halasliwe Continentale IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 14:10
          mam tez megana na tych oponach i sa raczej ok., fakt ze nie są zauwazalnie
          cichsze od zimowek goodyear ug 6. Generalnie opony i radio to jedyne mocne
          strony tego auta.
      • Gość: Krzysiek Re: Halasliwe Continentale IP: *.ausys.se / 172.17.139.* 03.05.02, 17:14
        Tylko czekac az sie rozp... Czego Ci oczywiscie nie zycze. Auta typu focus nie
        sa przystosowane do ciaglej jazdy w ten sposob. Wez to pod uwage i oczywiscie
        tez bezpieczenstwo innych uzytkownikow drog...
        • Gość: Doki Re: Halasliwe Continentale IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 03.05.02, 19:17
          Ja tez tak sadze. Musze miec dobry powod, by jechac
          wiecej niz 80 procent predkosci maksymalnej, czyli w
          przypadku 1,6 litrowca: ok 150 km/h. Szybciej jest
          niesympatycznie: halas, mniej stabilnie, no i ryzyko
          zarzniecia motoru.
    • Gość: mAbZ Zawsze tak jest IP: 192.71.76.* 03.05.02, 16:39
      Byc może Continentale są głośniejsze od innych opon letniech, nie wiem.
      Ale opony letnie ogólnie są po prostu głośniejsze od zimowych.
      Chociażby dlatego, że są twardsze.
    • Gość: is300 Re: Halasliwe Continentale IP: *.dyn.optonline.net 04.05.02, 00:20
      Gość portalu: Doki napisał(a):

      > Moj Tatus zaprowadzil niedawno swojego Megana na
      > zdjecie zimowek i dostal w zamian opony Continental
      > (nie wiem jakie, ale jak trzeba, to spojrze), ktore
      > potwornie halasuja. Po wlaczeniu 5 biegu w ogole nie
      > slychac silnika, a im szybciej, tym gorzej. Nawet na
      > zimowkach bylo ciszej. Czy ktos tez to zauwazyl? Czy to
      > normalne?
      > Samochod nie pali przesadnie duzo, cala droge przez
      > Niemcy w ostrym tempie (Szczecin-Antwerpia, 850 km w 7
      > godzin) zadowolil sie 7.5 l/100 km benzyny (motor 1.6).

      Jaki masz profil opon, nizsze sa glosne.
    • Gość: ktos Re: Halasliwe Continentale IP: 217.96.86.* 04.05.02, 15:33
      Gość portalu: Doki napisał(a):

      > Moj Tatus zaprowadzil niedawno swojego Megana na
      > zdjecie zimowek i dostal w zamian opony Continental
      > (nie wiem jakie, ale jak trzeba, to spojrze), ktore
      > potwornie halasuja. Po wlaczeniu 5 biegu w ogole nie
      > slychac silnika, a im szybciej, tym gorzej. Nawet na
      > zimowkach bylo ciszej. Czy ktos tez to zauwazyl? Czy to
      > normalne?
      > Samochod nie pali przesadnie duzo, cala droge przez
      > Niemcy w ostrym tempie (Szczecin-Antwerpia, 850 km w 7
      > godzin) zadowolil sie 7.5 l/100 km benzyny (motor 1.6).

      Tak sobie czytam te wątki....a tu spory o średniej prędkości - co wy ludzie? -
      nie możecie "chwycić" głównego tematu?.....zresztą nieważne...co mnie to....

      a przechodząc do głównego tematu wątku....opowiem Ci moją historię:
      Kupiłem w wakacje Mitsubishi SS z oponami Bridgrstone B360 - czytałem kiedyś
      opinie o nich i było napisane że są ciche - u mnie nie były. Na początku
      poprostu nie dało się jeździć, ale z czasem stawały się coraz cichsze. Zmieniłem
      na zimowe (Kleber Krisalp3) ... i nastała cisza (w porównaniu do Bridgestonów).
      Kiedy zmieniłem znów na letnie Bridgestony nie były już takie głośne i z czasem
      coraz bardziej się wyciszały - teraz uważam je za całkiem przyjemne pod względem
      cichości (niecałe 14 000km).
      Moje wnioski: oponka musi się trochę "dotrzeć" do samochodu. Trzeba trochę ją
      złużyć, żeby coś o niej powiedzieć.

      jeśli masz nowe opony ("nie dotarte") to myślę że się jeszcze wyciszą i jazda
      stanie się przyjemniejsza

      ps. mój SS 1.6 po długich trasach wychodzi ok. 7.0l/100km cały czas z
      klimatyzacją, ale po Polsce....

      pozdrawiam ktos.
      • Gość: Doki Re: Halasliwe Continentale IP: *.turboline.skynet.be 04.05.02, 16:17
        Dzieki, ktos, pozostaje tylko liczyc, ze z czasem to
        przejdzie. dane o predkosci i zuzyciu podalem, zeby nie
        bylo gadania, ze zbieznosc nie taka, bo to sie odbija
        na zuzyciu paliwa i opon.
        • vwdoka Re: Halasliwe Continentale 07.05.02, 12:31
          Ja mam Conti Eco Contact, nie uważam, aby były bardziej hałaśliwe od innych
          opon... Jestem z nich baardzo zadowolony. Poprzednie opony to też były Conti.
          Myślę, iż następne też. Całkiem dobre i w miarę orzystępna cena. Michelin są
          bardzo dobre, ale ich zachowanie według na przykład Auto Motor und Sport nie
          zawsze jest rewelacyjne, zwłaszcza w odniesieniu do ich cen!
          Pozdrawiam,
          vwdoka
    • Gość: obi. Re: Halasliwe Continentale IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 05.05.02, 16:55
      W moim Focusie miałem Continentale EcoContact CP, rozmiar 195/60 R15. Były
      potwornie głośne i - niestety - coraz głośniejsze. Poza tym miałem wrażenie, że
      strasznie szybko łapią aquaplanning. Powyżej 60-70 km/h (!!!) na mokrym miałem
      wrażenie, że nie panuję nad samochodem.

      Miałem dosyć tych opon i sprzedałem je po wymianie na zimówki, a teraz
      założyłem inne... I chyba już nigdy nie kupię Conti.

      Pozdr
      • Gość: Kicur Re: Halasliwe Continentale IP: *.bielsko.msk.pl 05.05.02, 23:51
        Gość portalu: obi. napisał(a):

        > W moim Focusie miałem Continentale EcoContact CP, rozmiar 195/60 R15. Były
        > potwornie głośne i - niestety - coraz głośniejsze. Poza tym miałem wrażenie, że
        >
        > strasznie szybko łapią aquaplanning. Powyżej 60-70 km/h (!!!) na mokrym miałem
        > wrażenie, że nie panuję nad samochodem.
        >
        > Miałem dosyć tych opon i sprzedałem je po wymianie na zimówki, a teraz
        > założyłem inne... I chyba już nigdy nie kupię Conti.
        >
        > Pozdr

        Ja mam - też w Focusie – 185/65/R14H Michelin Energy XH1 - REWELACJA!! Można
        zasuwać na deszczu szybko po autostradzie!! Niestety, cena jest tak jak jakość -
        baaaardzo wysoka... - bez promocji jakieś 400-500 zł /sztuka.
    • Gość: lemmy nie takie Continentale straszne... IP: *.stacje.agora.pl 06.05.02, 16:21
      Od trzech tygodni jezdze na Coninentalach Premium Contact z indeksem V o rozmiarze 205/55/16.
      Wczesniej mialem Micheliny Pilot Sport MXM o rozmiarze 205/50/16. Dlaczego Continentale?
      Decydujace znaczenie mialy wyniki testu w oryginalnym AutoBildzie. W kategorii glosnosc uplasowaly
      sie bodajze na 3, czy 4 miejscu na okolo 15 mozliwych. Zwrocilem na to uwage, bo o ile nie codzien
      zdarza mi sie np. wpadac w aquaplanning, to nie chce by co dzien do mego ucha wpadalo o kilka
      decybeli za duzo. Pomimo podwyzszenia profilu (z 50 na 55) sprawiajacego ze Continentale maja
      wiekszy promien i wiecej tez mieszcza powietrza, nie zauwazylem, by byly choc odrobine glosniejsze
      (nawet przy 170) od i tak cichych Michelinow. Jedyna odczuwalna roznica - Conti sa o wiele mieksze.
      Mniej trzesie i o to mi wlasnie chodzilo...
      A propos: moze ktos reflektuje za komplet rzeczonych Michelinow po 30 tys. (zero zniszczen,
      kraweznikow, zabkowania, itp)? Za wszystkie chce 400 zl.
      W razie - tel 555 46 10 (Artur)
      Pozdrawiam
      • Gość: obi. EcoContact i PremiumContact... IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 07.05.02, 01:14
        ... to chyba po prostu zupełnie inna klasa. EcoContact to najmarniejszy,
        symetryczny model, przeznaczony raczej do mniejszych aut. Większość firm ma coś
        takiego w ofercie (np. Pirelli 2000 i 3000). Z kolei PremiumContact to znacznie
        droższy, flagowy model Continentala (jak Pirelli P6 i P7, skoro jesteśmy przy
        tej firmie) - rzeczywiście dobrze wypada w testach i zapewne jest dużo cichszy
        niż EcoContact.

        Pozdr
        • Gość: is300 Re: EcoContact i PremiumContact... IP: *.dyn.optonline.net 07.05.02, 01:29
          Jedno slowo: Michelin Energy MX4
          Te opony sa bardzo dobre sucho/mokro, przyczepnosc jest nie do pobicia.
          • Gość: kokos Re: EcoContact i PremiumContact... IP: 195.41.66.* 07.05.02, 16:04
            Teraz jezdze na michel_Energy ale ani ciche ani takie dobre na deszczu jak
            wychwalacie. Pamietam, ze ciche i trwale mialem kiedys bridgestone'y. Na deszcu
            takze nie najlepiej moze odprowadzaly ale tylko na prostej. Na zakretach szlo
            wszystko dobrze. Nie jestem fanem michelinow.

            Co do szybkiej jazdy to ponosi wielu fantazja wiec i ja sobie pozwole: Berlin
            Hamburg w poltorej godziny. Cirka oczywiscie :-)
            A moze 2 i pol? W kazdym razie cos kolo tego.

            _
            • Gość: POOL Re: EcoContact i PremiumContact... IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 18:18
              Ja jeżdżę na Continentalach Super Concact 195/ 15 / 91 V. Są naprawdę ciche.
              Polecam.
            • Gość: Kicur DO KOKOSA...... IP: *.bielsko.msk.pl 07.05.02, 18:34
              Gość portalu: kokos napisał(a):

              > Teraz jezdze na michel_Energy ale ani ciche ani takie dobre na deszczu jak
              > wychwalacie. Pamietam, ze ciche i trwale mialem kiedys bridgestone'y. Na deszcu
              >
              > takze nie najlepiej moze odprowadzaly ale tylko na prostej. Na zakretach szlo
              > wszystko dobrze. Nie jestem fanem michelinow.

              Więc może masz INNE Michelin Energy - jest KILKA modeli i to są RÓŻNE opony!!! Ja
              mówiłem o M.Energy XH1 (tym oznaczeniem i bieżnikiem się różnią) - i one są i
              ciche i dobre na deszcz i ekonomiczne - ale nie przy zakupie. ;)
            • Gość: zacek Re: EcoContact i PremiumContact... IP: *.stream.pl 07.05.02, 18:41
              obi - nie masz racji :)))
              Jedna literka, a tyle zmienia - Ecocontacty EP to faktycznie dość badziewne
              opony robione według starej technologii. Nie dziwota, że szumią...
              Nic, tylko dokupić literkę :) tzn zainwestować w CP, najlepiej z wyższym
              indeksem prędkośći (V) i to juz będzie absolutna superliga w oponach do
              kompaktowców.
              Tylko jedna literka (:0) - czysty marketing !!!

              Kicur - nie chce Cię urazić, ale troche przesadzasz w autoreklamie :
              1. Praktycznie nie ma szans, aby długą trasę zrobić ze średnią 155, nie
              dysponując samochodem jadącym 200-210, tam gdzie sie da. Jeśli jedziesz
              maksymalnie 180, a przeważnie 160-170, to długa trasa wyjdzie Ci co najwyżej
              130.
              2. Micheliny EnergyHX 1 w Twoim rozmiarze kupuje się po 360-370 zł, jeśli
              przepłaciłeś, to Ci współczuję :) Są to opony ze średniej półki, nie jeździłem
              na nich, ale recenzje zbiera baaardzo przeciętne. Zabawa w Michelinach zaczyna
              się od Pilotów, nawet Piloty Exalto są już bardzo przyzwoite.

              • Gość: Kicur Re: EcoContact i PremiumContact... IP: *.bielsko.msk.pl 07.05.02, 19:06
                Gość portalu: zacek napisał(a):

                > obi - nie masz racji :)))
                > Jedna literka, a tyle zmienia - Ecocontacty EP to faktycznie dość badziewne
                > opony robione według starej technologii. Nie dziwota, że szumią...
                > Nic, tylko dokupić literkę :) tzn zainwestować w CP, najlepiej z wyższym
                > indeksem prędkośći (V) i to juz będzie absolutna superliga w oponach do
                > kompaktowców.
                > Tylko jedna literka (:0) - czysty marketing !!!
                >
                > Kicur - nie chce Cię urazić, ale troche przesadzasz w autoreklamie :
                > 1. Praktycznie nie ma szans, aby długą trasę zrobić ze średnią 155, nie
                > dysponując samochodem jadącym 200-210, tam gdzie sie da. Jeśli jedziesz
                > maksymalnie 180, a przeważnie 160-170, to długa trasa wyjdzie Ci co najwyżej
                > 130.
                > 2. Micheliny EnergyHX 1 w Twoim rozmiarze kupuje się po 360-370 zł, jeśli
                > przepłaciłeś, to Ci współczuję :) Są to opony ze średniej półki, nie jeździłem
                > na nich, ale recenzje zbiera baaardzo przeciętne. Zabawa w Michelinach zaczyna
                > się od Pilotów, nawet Piloty Exalto są już bardzo przyzwoite.
                >

                No właśnie..., jedna literka - racja. Ale poza tym nie masz racji:
                1) Nie będę z Tobą polemizował nt. faktów. Ja nie jestem z tych co się
                przechwalają, jak mój znajomy co to mu 10-letni silnik 2.0 pali w mieście 7
                litrów. Ta średnia to są fakty: Niemcy, noc, autostrada. Bez wliczania
                tankowania. W tych warunkach jadę 180 CIĄGLE, w przypływach trochę więcej, ale
                niewiele mniej. Dokładnie: 154 km/h - średnia na dystansie 1000 km.
                2) Faktycznie kosztują poniżej 400 zł/szt., ale - UWAGA - TERAZ!!! Rok, dwa lata
                temu kosztowały ok. 100 zł więcej na sztuce.
                Poza tym w MOIM rozmiarze czyli 185/65/R14, a konkretnie o profilu 60 w teście
                ADAC zajmuje pierwsze miejsce. Takie są fakty - zajrzyj na www.adac.de
                W innym rozmiarze inne wygrywają, ale ja na innym rozmiarze nie jeżdżę
                (aktualnie).

                POZDRAWIAM!
                • Gość: zacek Re: EcoContact i PremiumContact... IP: *.stream.pl 07.05.02, 20:05
                  OK, trzy gwiazdki od ADACA, tyle że sprzed ponad trzech lat :)
                • Gość: Doki Re: EcoContact i PremiumContact... IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 07.05.02, 20:31
                  Kicurku, Ty znowu swoje. Nie wliczac tankowania nie ma sensu. Jesli pokonales
                  1000 km ze srednia predkoscia 154 km/h, to znaczy ze podroz Ci zajela 6,5
                  godziny. To sie nie da nie przekraczajac 200 km/h.
                  • Gość: Kicur Re: EcoContact i PremiumContact... IP: *.bielsko.msk.pl 07.05.02, 22:30
                    Gość portalu: Doki napisał(a):

                    > Kicurku, Ty znowu swoje. Nie wliczac tankowania nie ma sensu. Jesli pokonales
                    > 1000 km ze srednia predkoscia 154 km/h, to znaczy ze podroz Ci zajela 6,5
                    > godziny. To sie nie da nie przekraczajac 200 km/h.

                    A czemu nie ma sensu? Przecież każdy ma inny zbiornik paliwa, inną ilość czasu
                    potrzebuje na siusiu itd.? A ja nie jadę na zawody, bo bym pojechał szybciej ;)
                    A POZA TYM: dlaczego się nie da, skoro ja już tak zrobiłem? I nie robiłem tego,
                    żeby bić rekordy, tylko po prostu jechałem na wakacje do ESP. Poza tym, jak Ci
                    napisałem: noc (uwaga - z soboty na niedzielę, czyli TIRy nie jeżdżą - to chyba
                    istotne, nie?), pusta droga, niemiecka autostrada...
                    A czasu to nie pamiętam ile mi to zajęło - liczyłem CAŁĄ trasę do Hiszpanii, to
                    wiem: z Bielska-Białej, przez Pragę, Niemcy - 22 h. Z drzemką ;)
                    POZDRAWIAM!

                    P.S. A może założymy nowy wątek - to by był ścisk na nim! Zaraz by się znaleźli
                    tacy, co to z W-wy na Hel jechali godzinkę... O! Sorki, przecież Ty mnie chyba
                    też za takiego masz... :(
                    • Gość: Doki Re: EcoContact i PremiumContact... IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 08.05.02, 00:21
                      Gość portalu: Kicur napisał(a):

                      > A czemu nie ma sensu? Przecież każdy ma inny zbiornik paliwa, inną ilość czasu
                      > potrzebuje na siusiu itd.? A ja nie jadę na zawody, bo bym pojechał szybciej ;)

                      A temu, ze takie porownanie nic nie daje. Liczy sie jak szybko dojedziesz na
                      miejsce. ja jem i pije na jadaca, tankowanie i siusiu zajmuja mi 10 minut.

                      > napisałem: noc (uwaga - z soboty na niedzielę, czyli TIRy nie jeżdżą - to chyba
                      > istotne, nie?)

                      TIRy nie jezdza? Jest zakaz, ale np na A2 to tirowcy czniaja sobie ten zakaz
                      rowno.

                      Dosc o tym. Po pierwsze, dane z komputera pokladowego nie sa miarodajne, liczy
                      sie licznik i zegarek. Po drugie, jak dolicze pol godziny na 1000-km trasie do
                      Twoich 6.5 godzin, to wychodzi mi bardziej realistyczne, choc wysilone 7 godzin i
                      srednia 142 km/h: almost too good to be true. Hej, ja tez nie zaluje garow,
                      chociaz nie przyszloby mi do glowy, by moim prywatnym samochodem klasy 1.6 jechac
                      dluzej niz 50 km z predkoscia 180 km/h, jesli od tego nie zalezy cos naprawde
                      waznego. Sluzbowym tak. :-)
              • Gość: obi. Re: EcoContact i PremiumContact... IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 07.05.02, 22:11
                Gość portalu: zacek napisał(a):

                > obi - nie masz racji :)))
                > Jedna literka, a tyle zmienia - Ecocontacty EP to faktycznie dość badziewne
                > opony robione według starej technologii. Nie dziwota, że szumią...
                > Nic, tylko dokupić literkę :) tzn zainwestować w CP, najlepiej z wyższym
                > indeksem prędkośći (V) i to juz będzie absolutna superliga w oponach do
                > kompaktowców.

                OK, chociaż ja miałem CP i zbyt zadowolony nie byłem. Ale to był indeks bodaj H,
                a może nawet T.

                To wszystko nie zmienia faktu, że PremiumContact są droższe niż EcoContact CP (i
                zapewne lepsze).

                Pozdr
                • ja_nek Re: EcoContact i PremiumContact... 08.05.02, 01:13
                  Czy ktoś wie, jak zachowuje się Vector 3 GoodYeara?
                  Ktoś uzytkował, użytkuje?
                  Wiem, że rozmowa dotyczy Continentali, ale i to opony i to też.

                  Pozdrowienia
                  Janek
    • Gość: Tommik Re: Halasliwe Barumy IP: *.enternet.com.pl 09.05.02, 07:50
      Jak zmieniłem zimowe Barumy na letnie też zaczeło mnie wkurzać, że jest głośno.
      Przecież powinno być ciszej. Cóz trzeba się przyzwyczaić i słuchać radia. A
      wogle to wszystko przez te ciche i dodatkowo wyciszone silniki. W dupach nam
      się przewraca. Już niedługo będzie przeszkadzał szum odbijającego się o
      przednią szybę powietrza.
    • Gość: zeo Re: Halasliwe Continentale IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 11:00
      a ja kupilem uzywane (nistety) Fuldy Carat Assuro, rozmiar 195/65R14 i sa
      okrutnie glesne, az uszy puchna. Przejechalem na nich jakies 3kkm i teraz sa
      moze odrobinke cichsze,ale nieznacznie. Mam nadzieje ze sie jeszcze dotra bo w
      przeciwnym wypadku strace sluch. Nie wiem jak sie zachowuja nowe ale raczej nie
      polecam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka