Dodaj do ulubionych

Rowerzyści - spadać na ścieżki !!!

IP: 217.153.35.* 06.05.02, 15:50
Wybudowali trochę ścieżek rowerowych – fakt, nie wszędzie – ale nawet tam gdzie
są często spotykam rowerzystów nie korzystających ze ścieżki za to doskonale
blokujących pas jezdni. Klasyczne przypadki spotyka się np. na zapchanej Jana
Pawła między Anielewicza a rondem Babka, jak również na Moście Gdańskim. Ci
rowerzyści nie tylko blokują i spowalniają ruch, ale dodatkowo stwarzają
zagrożenie dla innych użytkowników i dla siebie samych chyba największe – ich
totalny brak wyobraźni zupełnie mnie powala. I nie mówię tutaj o kurierach, ale
zwykłych amatorach, którzy często poruszają się nawet typowo „spacerowym kołem”.
Obserwuj wątek
    • Gość: cezar Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! IP: *.jgora.dialog.net.pl 08.05.02, 11:23
      Jak można spadać na coś czego w Polsce prawie nie ma.Ostatnio byłem w Wiedniu.
      Tam nie ma problemu z bezpiecznym poruszaniem się na rowerze.Kierowcy i
      rowerzyści nie wchodzą sobie w drogę.Nam brakuje do takiego stanu rzeczy
      jeszcze dużo lat.Więc pozostaje uważać rzucając przy okazji mięsem.
      • Gość: Darius Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! IP: 212.160.211.* 09.05.02, 09:59
        Chłopie nie masz racji, oraz niepotrzebnie się oburzasz, facet wyraźnie pisze
        tam gdzie są sciezki poszli na ścieżke z jezdni, oczywiście rowerzysta jest
        uczestnikiem ruchu takim jak samochód, ale w przypadku gdy w ciągu
        komunikacyjnym znajduje się droga tylko dla rowerów (taki znaczek z rowerem) i
        nieważne czy współdzielona z pieszymi czy samodzielna jak jest ścieżka to
        rowerzytsa ma obowiązek jechać nią a nie jezdnią równoległą do ścieżki, tak
        samo jak samochód nie może jechac chodnikiem równoległym do jezdni.
        • Gość: Darius Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! IP: 212.160.211.* 10.05.02, 08:33
          nawet jest na te spadanie na ścieżki paragraf
          KD Rozdział 3
          Art. 33.

          1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla
          rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem korzystając z
          drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i
          ustępować miejsca pieszym.

    • Gość: mAbZ te, Kierowca! IP: *.tnt1.stk3.da.uu.net 08.05.02, 18:02
      Gość portalu: KIerowca napisał(a):

      > rowerzyści nie tylko blokują i spowalniają ruch, ale dodatkowo stwarzają
      > zagrożenie dla innych użytkowników i dla siebie samych chyba największe –

      Te, Kierowca, ty prawka nie powinienes miec, jesli uwazasz ze rowerzysta stwarza
      zagrozenie sam dla siebie. Uwazaj na wspóluzytkowników dróg, a nie wypisuj tu
      pierdól! (tak, tak, rowerzysci maja takie samo prawo do ulicy jak Ty)
      • Gość: Nina Re: te, Kierowca! IP: *.toya.net.pl / 10.0.227.* 10.05.02, 10:32
        Gość portalu: mAbZ napisał(a):

        > Gość portalu: KIerowca napisał(a):
        >
        > > rowerzyści nie tylko blokują i spowalniają ruch, ale dodatkowo stwarzają
        > > zagrożenie dla innych użytkowników i dla siebie samych chyba największe &#
        > 8211;
        >
        > Te, Kierowca, ty prawka nie powinienes miec, jesli uwazasz ze rowerzysta stwarz
        > a
        > zagrozenie sam dla siebie. Uwazaj na wspóluzytkowników dróg, a nie wypisuj tu
        > pierdól! (tak, tak, rowerzysci maja takie samo prawo do ulicy jak Ty)
        Jasne,jak bedziecie mieli obowiazkowe Oc i kaski na glowach.Majtnie takim na
        dziurze,padnie na maske nic niewinnego kierowcy i klopoty gotowe.Moze powiesz,ze
        w takiej sytuacji dobrowolnie zaplacisz za naprawe auta?A jezdzenie "stadne"
        tj.trzy osoby rownolegle do siebie-to pewnie tez wymysl tych upierdliwych
        kierowcow?

      • vwdoka Re: te, Kierowca! DO mAbZ 10.05.02, 10:40
        Gość portalu: mAbZ napisał(a):

        > Gość portalu: KIerowca napisał(a):
        >
        > > rowerzyści nie tylko blokują i spowalniają ruch, ale dodatkowo stwarzają
        > > zagrożenie dla innych użytkowników i dla siebie samych chyba największe &#
        > 8211;
        >
        > Te, Kierowca, ty prawka nie powinienes miec, jesli uwazasz ze rowerzysta stwarz
        > a
        > zagrozenie sam dla siebie. Uwazaj na wspóluzytkowników dróg, a nie wypisuj tu
        > pierdól! (tak, tak, rowerzysci maja takie samo prawo do ulicy jak Ty)

        Ale i takie same obowiązki!!!
        vwdoka
    • Gość: Paweł Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 08.05.02, 19:17
      Gość portalu: KIerowca napisał(a):

      > Wybudowali trochę ścieżek rowerowych – fakt, nie wszędzie – ale naw
      > et tam gdzie
      > są często spotykam rowerzystów nie korzystających ze ścieżki za to doskonale
      > blokujących pas jezdni. Klasyczne przypadki spotyka się np. na zapchanej Jana
      > Pawła między Anielewicza a rondem Babka, jak również na Moście Gdańskim. Ci
      > rowerzyści nie tylko blokują i spowalniają ruch, ale dodatkowo stwarzają
      > zagrożenie dla innych użytkowników i dla siebie samych chyba największe –
      > ich
      > totalny brak wyobraźni zupełnie mnie powala. I nie mówię tutaj o kurierach, ale
      >
      > zwykłych amatorach, którzy często poruszają się nawet typowo „spacerowym
      > kołem”.


      Sam stanowisz zagrożenie na drodze. Spadaj na parking!
    • Gość: Mirek Rowerzysta idiota. IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 21:17
      Kiedyś już o tym pisałem, ale chyba nie do wszystkich dotarło:
      Ktoś, kto jedzie rowerem w gęstym ruchu ulicznym, lawiruje między TIR-ami a
      zapadniętymi studzienkami, wdycha sadzę z dizli i starty asfalt - jest po
      prostu ciężkim idiotą.
      Jakoś tak się przyjęło, że rowerzysta powinien wzbudzać sympatię i
      tolerancję "silniejszych" użytkowników dróg. Nawet jeśli łamie podstawowe
      przepisy i najbardziej podstawowe zasady instynktu samozachowawczego, co czyni
      90% rowerzystów. Ktoś tak myślący jest równie głupi jak ci rowerzyści. Cała
      nadzieja, że liczba rowerzystów eliminowanych (statystyki są niezłe) jest
      większa od nowego narybku.
      I dla jasności - jeżdżę rowerem codziennie, zimą na ile to możliwe. Ale
      wyłącznie po ścieżkach rowerowych, leśnych duktach itp. Dla zdrowia i
      przyjemności.
      P.S. Czy zdarzyło się wam, aby rowerzysta dojeżdżając do przejścia dla pieszych
      ustąpił wam pierwszeństwa, gdy wchodzicie na pasy? Za to nagminie jeżdżą po
      pasach i oczekują, że będziecie ich traktowali w tym momencie jak pieszych.
      Tępić szarańczę!
      • Gość: Mirek Re: Rowerzysta idiota. IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 21:45
        Za to (także przeciw większości) podziwiam i szanuję motocyklistów, bo to oni
        tak naprawdę są tymi "słabszymi" użytkownikami dróg.
        Pozdrawiam moto!
      • Gość: olo Re: Rowerzysta idiota. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.02, 06:13
        Wydaje mi się, że to przede wszystkim ty pretendujesz do miana idioty. Już wcze
        śniej Ci napisano, że w Wiedniu rowerzyście nie wchodzą w drogę kierowcom. Ba
        nawet tam gdzie nie ma ścieżek rowerzysta jest często traktowany z ogromną
        uwagą. Gdybyś zaparkował swoje autko na ścieżce rowerowej w Wiedniu lub np w
        Dortmundzie za trzy godziny miałbyś kuriera z magistratu. Takim jak ty nawet
        ścieżki nie pomogą. Jesteś ciężkim idiotą uważającym, że droga należy tylko do
        takich jak ty. Dam sobie głowę uciąć , że nie włączasz kierunkowskazu kiedy
        mijasz rowerzystę. Ot choćby po to żeby uprzedzić tych co jadą za tobą , że
        jedzie jakiś "idiota dychający sadzę". Jestem takim samym parcianym polaczkiem
        jak wielu na tym forum.
        • Gość: cezar Re: Do Ola! IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.05.02, 09:52
          Olo masz 100% racji.Być może nasi "kierowcy"nie bywają w cywilizowanych krajach.
        • Gość: Mirek Re: Rowerzysta idiota. IP: *.makolab.pl 09.05.02, 13:22
          Gość portalu: olo napisał(a):

          > Jestem takim samym parcianym polaczkiem
          > jak wielu na tym forum.
          Zgadzam się z tobą Olo, jesteś! I doceniam twój odważny samokrytycyzm.

        • Gość: Blekota Re: Rowerzysta idiota. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 08:11
          Sam jesteś ciężkim idiotą który chyba nigdy nie widział rowerzysty na drodze.
          Ja akurat zawsze włączam migacz przy mijaniu rowerzysty i zawsze mijam go w
          przepisowej odległości, a gdy to nie jest możliwe, jadę za nim. No i mogę
          powiedzieć, że wielu rowerzystów zachowuje się tak, jakby obce im były przepisy
          ruchu drogowego. Nie wszyscy, rzecz jasna. Ale nauczony doświadczeniem stosuję
          wobec rowerzystów zasadę naprawdę bardzo mocno ograniczonego zaufania.
          • vwdoka Re: Rowerzysta idiota. 10.05.02, 10:32
            Gość portalu: Blekota napisał(a):

            > Sam jesteś ciężkim idiotą który chyba nigdy nie widział rowerzysty na drodze.
            > Ja akurat zawsze włączam migacz przy mijaniu rowerzysty i zawsze mijam go w
            > przepisowej odległości, a gdy to nie jest możliwe, jadę za nim. No i mogę
            > powiedzieć, że wielu rowerzystów zachowuje się tak, jakby obce im były przepisy
            >
            > ruchu drogowego. Nie wszyscy, rzecz jasna. Ale nauczony doświadczeniem stosuję
            > wobec rowerzystów zasadę naprawdę bardzo mocno ograniczonego zaufania.

            Ja wobec rowerzystów stosuję zasadę nieograniczonego braku zaufania...
            A powiem jeszcze taką ciekawostkę, iż rowerzyści na wsi są generalnie dużo
            bardziej zdycyplinowani niż w mieście...

            Pozdrawiam,
            vwdoka
            • Gość: kosa Re: Rowerzysta idiota. IP: *.BPTNet.PL / 195.136.252.* 10.05.02, 12:50
              vwdoka napisał(a):

              > A powiem jeszcze taką ciekawostkę, iż rowerzyści na wsi są generalnie dużo
              > bardziej zdycyplinowani niż w mieście...


              Tak, szczegółnie ci których rower prowadzi do domciu
              • vwdoka Re: Rowerzysta idiota. 10.05.02, 18:21
                Gość portalu: kosa napisał(a):

                > vwdoka napisał(a):
                >
                > > A powiem jeszcze taką ciekawostkę, iż rowerzyści na wsi są generalnie dużo
                >
                > > bardziej zdycyplinowani niż w mieście...
                >
                >
                > Tak, szczegółnie ci których rower prowadzi do domciu

                Witaj koso :-)))

                Przecież napisałem generalnie! Możesz mi wierzyć. Od ponad roku mieszkam na wsi
                po przeprowadzce z Warszawy...

                Pozdrawiam,
                vwdoka
      • Gość: bocian Mirek idiota. IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 09.05.02, 15:36
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > Kiedyś już o tym pisałem, ale chyba nie do wszystkich dotarło:

        "Jaśnie PAn" napisał to powinno było do "chołoty" dotrzeć? Za kogo ty się
        palancie uważasz? Król szos? Jedyny posiadacz rozumu (a raczej pseudo rozumu)?

        > Ktoś, kto jedzie rowerem w gęstym ruchu ulicznym, lawiruje między TIR-ami a
        > zapadniętymi studzienkami, wdycha sadzę z dizli i starty asfalt - jest po
        > prostu ciężkim idiotą.

        Miruś mądrala,
        główka nawala?
        Siedząc a pojeździe,
        Jeżdżąc po mieście,
        Nie wdychasz spalin,
        co ktoś wydalił?

        Nagle powietrze,
        staje sie lepsze,
        przez wloty wózka,
        Mirka - łobuzka.

        Błoński wypadek
        to jest przypadek
        nam dowodzący
        iż taki tir mknący
        czy rower gniecie
        czy auto - śmiecie.

        > Jakoś tak się przyjęło, że rowerzysta powinien wzbudzać sympatię i
        > tolerancję "silniejszych" użytkowników dróg. Nawet jeśli łamie podstawowe
        > przepisy i najbardziej podstawowe zasady instynktu samozachowawczego, co czyni
        > 90% rowerzystów. Ktoś tak myślący jest równie głupi jak ci rowerzyści. Cała
        > nadzieja, że liczba rowerzystów eliminowanych (statystyki są niezłe) jest
        > większa od nowego narybku.

        Genialne wywody palanta z łodzi. Poszukaj odpowiedzi wierszowanej w historii tego
        forum. Mam nadzieję że liczba ginących palantów na drogach (patrz: Mirek) jest
        większa niż narybek ;-).

        > I dla jasności - jeżdżę rowerem codziennie, zimą na ile to możliwe. Ale
        > wyłącznie po ścieżkach rowerowych, leśnych duktach itp. Dla zdrowia i
        > przyjemności.

        Bardzo lubię jak ktoś używa określenia "na ile to możliwe". Ja latam na księżyc
        tak często na ile to możliwe ;-).
        I gratuluję wspaniałej lokalizacji twojej hacjendy!
        Zauważ że na zachodzie coraz więcej ludzi przesiada się na rowery (patrz
        Holandia, Belgia, Niemcy, Austria, itd)i praktykują to jako świetny sposób
        komunikacji miejskiej - rozumiem że dla imć Pana Mirka to wszystko kretyni. Grunt
        to samozadowolenie!

        > P.S. Czy zdarzyło się wam, aby rowerzysta dojeżdżając do przejścia dla pieszych
        > ustąpił wam pierwszeństwa, gdy wchodzicie na pasy? Za to nagminie jeżdżą po
        > pasach i oczekują, że będziecie ich traktowali w tym momencie jak pieszych.
        > Tępić szarańczę!

        TO pierwsze - zdarzyło, na ogół nie przeszkadza mi jak przejedzie przedemna
        rowerzysta - najwyżej ciut zwolnię kroku, raz zdarzyło mi się w sumie przez
        przypadek zrzucić jednego gościa z roweru który nie chciał mnie przepuścic i
        jechał sobie mimo iż wszedłem na pasy. I co z tego? Dlatego nie powinni jeździć?
        Znacznie częściej zdarza mi się ze jakiś buc (może ty Mirku?) nie przepuszcza
        mnie na pasach siedząc w swoim bolidzie. Wszak to ja ucierpię nie ty, prawda? ;-)

        Co do drugiego - to jest wykroczenie (jazda po pasach), ale co ci to przeszkadza
        jeżeli z grupą przechodzących pieszych przejeżdża rower??? A jako kierowca
        powinieneś na pasach (a zwłaszcza przed wjechaniem na nie) szczególnie uważać!

        TO tyle, ale ta pewność siebie... ;-)
        • Gość: Mirek Re: Mirek idiota. IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 20:53
          Jadąc na rowerze ze względu na wzmożony wysiłek fizyczny wdycha się 5-10 razy
          więcej powietrza (a więc także zanieczyszczeń), niż siedząc w tramwaju,
          autobusie czy samochodzie (nie mówiąc o samochodzie z filtrem).
          Pozostała twoja argumentacja (jeżdżenie po pasach itd.) jest równie głupia,
          więc szkoda mi czasu na "dyskusję", z której i tak byś nic nie zrozumiał. Słowo
          dyskusja ująłem w cudzysłów, bo to co zaproponowałeś nie nadaje się nawet na
          lamperię w wojskowym kiblu. I też nie zrozumiesz dlaczego.
          • Gość: bocian Re: Mirek idiota. IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 10.05.02, 14:32
            Gość portalu: Mirek napisał(a):

            > Jadąc na rowerze ze względu na wzmożony wysiłek fizyczny wdycha się 5-10 razy
            > więcej powietrza (a więc także zanieczyszczeń), niż siedząc w tramwaju,
            > autobusie czy samochodzie (nie mówiąc o samochodzie z filtrem).

            Więc jaka jest różnica pomiędzy jeżdzenim po ścieżkach rowerowych (do którego też
            się przyznajesz) a po drogach? Powietrze jest to samo!

            > Pozostała twoja argumentacja (jeżdżenie po pasach itd.) jest równie głupia,
            > więc szkoda mi czasu na "dyskusję", z której i tak byś nic nie zrozumiał. Słowo
            > dyskusja ująłem w cudzysłów, bo to co zaproponowałeś nie nadaje się nawet na
            > lamperię w wojskowym kiblu. I też nie zrozumiesz dlaczego.

            Jak ktoś wypisuje absurdy i jego kolejne wypowiedzi się wykluczają to faktycznie
            ciężko zrozumieć, i myślę że nie tylko mi. Tak jak napisałem na początku
            poprzedneigo postu, za kogo ty się uważasz? Masz prawo do swojego zdania jak by
            ono mądre czy głupie nie było. Ale twierdzenie o kimś że jest idiota tylko
            dlatego że ty tego nie robisz to chyba lekka przesada. Gratuluję samozadowolenia!

            ...a le ta pewność siebie...
            • Gość: Mirek Bocian ... IP: *.makolab.pl 10.05.02, 15:39
              "Moja" ścieżka rowerowa biegnie szczęśliwie na przedmieściach, zadrzewioną
              aleją, od mało ruchliwej ulicy oddzielona jest pasem zieleni. Ale i tak wolę
              jeździć po ścieżkach polnych.
    • Gość: Niknejm Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! IP: 5.1R2D* / *.pg.com 09.05.02, 11:37
      Ludzie, tolerancji trochę dla siebie nawzajem! ;-)

      Moje zdanie - jest ścieżka rowerowa - rowerzyści jadą ścieżką. Nie ma - jadą
      drogą i mają takie same prawa i obowiązki jak inni użytkownicy ruchu.

      Dzisiaj widziałem rowerzystę... zatrzymanego przez Policję. Serio! Było
      czerwone światło, wszyscy stanęli, piesi przechodzą na swoim zielonym.
      Rowerzysta (jak to zazwyczaj bywa niestety w zwyczaju) ominął samochody i
      śmignął pomiędzy pieszymi na czerwonym świetle. O dziwo Policjanci zareagowali
      i zatrzymali rowerzystę. Mandacik...
      Z kolei widziałem dziś kobietę, która lazła (lazła a nie szła) prawą stroną
      drogi, gdy po lewej miała szeroki i równy chodnik. 2 ciężarówki nie mogły się
      minąć przez tą kretynkę, bo inaczej nie da się jej nazwać - jedna z ciężarówek
      musiała hamować 'na rzęsach'.

      Myślcie co robicie. Nawet jeśli ktoś ma innych gdzieś, niech pomyśli o sobie.
      Np. w zderzeniu TIRa z pieszym większe szanse przeżycia dałbym jednak kierowcy
      TIRa... ;-) A jak ktoś chce popełnić samobójstwo, to zacytuję
      Sapkowskiego: 'powieś się na lejcach w stajni, nie wciągaj w to innych'.

      Pozdrawiam,
      Niknejm
      • Gość: Mirek Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! IP: *.makolab.pl 09.05.02, 13:26
        Zgadzam się. I nie zmienię zdania na temat pozimu intelektualnego rowerzystów
        (konkretnie idiotów), którzy nie dbają o własne zdrowie i życie, a przy okazji
        utrudniają ruch na zatłoczonych ulicach.
      • Gość: Piotr Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! IP: *.eurx.dupont.com 09.05.02, 14:56
        Gość portalu: Niknejm napisał(a):

        > A jak ktoś chce popełnić samobójstwo, to zacytuję
        > Sapkowskiego: 'powieś się na lejcach w stajni, nie wciągaj w to innych'.

        I za to Cie lubie, Niknejm!

        pzdr
        • Gość: algreg Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.02, 22:44
          Bocian-100% racji. A MNIREK z mniasta Łodzi niech wozi swój kałdun bolidem.
          • Gość: cezar Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! IP: *.jgora.dialog.net.pl 10.05.02, 08:25
            Zostawmy tych rowerzystów w spokoju.Wszędzie można spotkać idiotów,nie nad czym
            się rozwodzić.
            • Gość: Maćko Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 09:24
              alez najmilsi! to nie kwestia rozumu.nic nie mam do rowerzystow, sam czesto
              jezdze, ale uwazam, ze poruszanie sie rowerem PO miescie ZAMIAST samochodem -
              to bezsens-bo nie ma sciezek,drogi zle i waskie,tlok,smrod,opary-nie moge
              powiedziec ze ktos jezdzacy po miescie rowerem jest idiota,ale z pewnoscia nie
              ma po kolei wiadomo-gdzie...mozna wyjechac rowerkiem z miasta na wies czy do
              lasu przejezdzajac przez centrum i to jest ok. ale poruszac sie rowerem do
              pracy, z pracy, na zakupy itp (szczegolnie ze powyzej 3 km to jazda rowerem
              zajmuje znacznie wiecej czasu) bezsens. wiem ze wiekszosc rowerzystow nie
              jezdzi tak jak powinna: wlasnie jezdza metr od prawej krawedzi, nie uzywaja rak
              do suygnalizacji, olewaja czerwone na pasach, JEZDZA POD PRAD JEDNOKIERUNKOWYMI
              (bo przeciez rower jest maly) itp. i chca zeby ich traktowac jak rownoprawnych
              uzytkownikow drog... ja nie mam nic przeciwko, ale niech tez stosuja sie do
              przepisow, a jak nie to niech nie maja pretensji.
              niknejm masz racyje :)
              pozdrawiam was alles
              pa
              • Gość: Nefer Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! IP: *.acnielsen.pl 10.05.02, 10:43
                Tak sobie wczoraj czytałam w pracy ten wątek. No, fajnie. Może rzeczywiście ci
                biedni rowerzyści nie mają gdzie jeździć..., trochę tolerancji ... itd.
                Po 18.00 wracałam z pracy. Krakowskie Przedmieście, jadę prawym pasem. Widzę na
                chodniku grzeje koleś na rowerku. Łeb mu odskakuje. I tak sobie myślę: a co
                będzie jak mi nagle wyjedzie na jezdnię ?? Ja jechałam tylko 50/h bo zbliżałam
                się do pasów. I wiecie co ? Wyjechał ! po prostu zjechał z chodnika (bo było
                dużo ludzi na przystanku) i wyjechał mi wprost przed maskę. Stanęłam na
                rzęsach. Tym razem się udało. I oto mój głos w dyskusji : rowerzyści won na
                ścieżki. Koniec tolerancji.
                • zlotyrybek Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! 10.05.02, 11:58
                  Gość portalu: Nefer napisał(a):

                  > Tak sobie wczoraj czytałam w pracy ten wątek. No, fajnie. Może rzeczywiście ci
                  > biedni rowerzyści nie mają gdzie jeździć..., trochę tolerancji ... itd.
                  > Po 18.00 wracałam z pracy. Krakowskie Przedmieście, jadę prawym pasem. Widzę na
                  >
                  > chodniku grzeje koleś na rowerku. Łeb mu odskakuje. I tak sobie myślę: a co
                  > będzie jak mi nagle wyjedzie na jezdnię ?? Ja jechałam tylko 50/h bo zbliżałam
                  > się do pasów. I wiecie co ? Wyjechał ! po prostu zjechał z chodnika (bo było
                  > dużo ludzi na przystanku) i wyjechał mi wprost przed maskę. Stanęłam na
                  > rzęsach. Tym razem się udało. I oto mój głos w dyskusji : rowerzyści won na
                  > ścieżki. Koniec tolerancji.

                  No, jakoś rowerzyści i ekolodzy zamilkli. Gdzie te okrzyki ???? te prawa
                  rowerzystów ??? Ten zdrowy tryb życia ???? Zdrowy dla rowerzysty bo dla ludzi w
                  szpitalach albo li tylko właściciela porysowanego samochodu nie bardzo.
    • Gość: Nina Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki -wypadek IP: *.toya.net.pl / 10.0.227.* 10.05.02, 10:38
      W ostatnia niedziele znajoma podrozujaca z kilkoma osobami miala straszny
      wypadek przez rowerzyste i innego kierowce-kretyna.Otoz rowerzysta pedalowal
      sobie az zauwazyl,ze jedzie jego znajomek.Stanal na srodku jezdni i radosnie
      zamachal do kierowcy.A ten jak jechal,tak zatrzymal sie w jednej chwili a
      znajoma chcac uniknac masakry dala w bok i dwukrotnie dachowala do rowu.Dzialo
      to sie na obrzezach miasta.Trupow nie bylo,ale nie recze,ze gdy wyjdzie ze
      szpitala to nie zada sobie trudu,aby odnalezc beztroskiego "ekologa".
      • Gość: Eug Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki -wypadek IP: *.centrala.kbsa / 173.1.0.* 10.05.02, 13:15
        Czy ktoś z wyedekowanych forumowiczów mógłby wskazać który z paragrafów Kodeksu
        drogowego zabrania przejeżdzania rowerami praz przjścia dla pieszych Pzdr
        • zlotyrybek Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki -wypadek 10.05.02, 14:06
          Jestem chyba dość wyedukowanym forumowiczem, ale nie w tej dziedzinie. Jednak
          robiłam kiedyś kartę rowerową a potem prawo jazdy. Z tego co wiem przejście dla
          pieszych jest przejściem dla PIESZYCH. Oznacza to , że należy zsiąść z roweru i
          go przeprowadzić przez przejście. Jestem pewna, że jest na to przepis, gdyż
          przejechanie przez przejście jest bardzo niebezpieczne dla rowerzysty -
          szczególnie gdy wypada zza krzaków i samochód skręcający w prawo (na zielonej
          strzałce) go nie widzi. Natomiast nie bardzo chce mi sie grzebać na necie, żeby
          znajeźć ten przepis.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Eug Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki -wypadek IP: *.centrala.kbsa / 173.1.0.* 10.05.02, 14:18
            I tak o to tworzą się mity poszperaj w kodeksie i znajdż gdzie to wyraźnie jest
            napisane, że rower nie może przejeżdzać przez przejście. Argument że to jest
            niebezpieczne, krzaki itd\p troche demagogiczny jak każde wtragnięcie znienacka
            na jezdnie, swoją drogi krzaki w mieście jaki to procent stanowią takie
            miejsca. Natomiast na bank jest zapisane , że kierujący pojazdem przed wjazdem
            na przjście powinien się upewnić czy nie ma tam pieszych i jeśli są to
            bezwzględnie ustąpić im pierwszeństwa. Pzdr
            • Gość: abc Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki -wypadek IP: 212.76.37.* 10.05.02, 14:33
              Gość portalu: Eug napisał(a):

              ...Natomiast na bank jest zapisane , że kierujący pojazdem przed wjazdem na
              przjście powinien się upewnić czy nie ma tam pieszych i jeśli są to bezwzględnie
              ustąpić im pierwszeństwa. Pzdr


              No właśnie, "kierujący pojazdem" - czyli rowerem też.
            • Gość: Darius Eug naucz się czytać i rozumiesz co czytasz IP: 212.160.211.* 10.05.02, 14:36
              Kodeks Drogowy Rozdział 3 Art. 26.

              3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
              ...
              3)jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.


              Aby było jasne rower to też pojazd
              pojazd - środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz
              maszynę lub urządzenie do tego przystosowane,

              Tak więc drogi Eug potwierdzasz tezę o nikłej znajomości KD wśród rowerzystów.
              • zlotyrybek Re: Eug naucz się czytać i rozumiesz co czytasz 10.05.02, 15:33
                Gość portalu: Darius napisał(a):

                > Kodeks Drogowy Rozdział 3 Art. 26.
                >
                > 3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
                > ...
                > 3)jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.
                >
                >
                > Aby było jasne rower to też pojazd
                > pojazd - środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz
                > maszynę lub urządzenie do tego przystosowane,
                >
                > Tak więc drogi Eug potwierdzasz tezę o nikłej znajomości KD wśród rowerzystów.

                Dzięki Darius,

                Strasznie nie chciało mi się grzebać w przepisach, żeby uświadomić jakiegoś
                samobójcę (Euga na przykład). Musiałabym to jednak zrobić jak słyszę teksty - że
                to taki mit. Taki sam mit jak czerwone światło - nie jechać. Cholera - też nie
                wiem jaki to paragraf.

                Pa
                • Gość: Eug Re: Eug naucz się czytać i rozumiesz co czytasz IP: *.centrala.kbsa / 173.1.0.* 13.05.02, 12:33
                  zlotyrybek napisał(a):

                  > Gość portalu: Darius napisał(a):
                  >
                  > > Kodeks Drogowy Rozdział 3 Art. 26.
                  > >
                  > > 3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
                  > > ...
                  > > 3)jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.
                  > >
                  > >
                  > > Aby było jasne rower to też pojazd
                  > > pojazd - środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz
                  > > maszynę lub urządzenie do tego przystosowane,
                  > >
                  > > Tak więc drogi Eug potwierdzasz tezę o nikłej znajomości KD wśród rowerzys
                  > tów.
                  >
                  > Dzięki Darius,
                  >
                  > Strasznie nie chciało mi się grzebać w przepisach, żeby uświadomić jakiegoś
                  > samobójcę (Euga na przykład). Musiałabym to jednak zrobić jak słyszę teksty - ż
                  > e
                  > to taki mit. Taki sam mit jak czerwone światło - nie jechać. Cholera - też nie
                  > wiem jaki to paragraf.
                  >
                  > Pa
                  WBREW TEMU CO MYSLISZ NIE JESTEM SAMOBÓJCĄ.CHCIAŁEM ŻEBY MI KTOŚ WSKAZAŁ
                  PAPRAGRAF GDZIE O TYM JEST NAPISANE. DZIEKI ZA INFO JAKKOLWIEK JEST TO UJETE W
                  SPOSÓB SZALENIE OGÓLNY "POZAJD" W STOSUNKU DO ROWERU TO BRZMI DUMNIE. W DALSZEJ
                  CZEŚCI KODEKSU GDzIE JEST MOWA O SPECYFICE DLA POJAZDÓW ROWEROWYCH JEST BODAJŻE
                  NAPISANE ŻE JEŚLI ROWER PORUSZA SIĘ PO CHODNIKU A W KLIKU PRZYPADKACH MOŻE
                  POWINNIEN USTEPOWAĆ PIERWSZEŃSTWA PIESZYM CO ZAWSZE CZYNIĘ. NATOMIAST NIE
                  SCHODZENIE Z ROWERU NA PRZEJŚCIACH UWAŻAM ZA CELOWE WYKROCZENIE WYNIKAJĄCE W
                  WIELU PRZYPADKACH Z CZYSTEJ WYGODY, I JEST ONO WG MNIE PRZY ZACHOWANIU UWAGI
                  CAŁKIEM NIE SZKODLIWE. DLA ZAGORZAŁYCH PRZECIWNIKOW ROWERÓW DODAM ŻE PORUSZAM SIĘ
                  TAKŻE PO DRUGIEJ STRONIE BARYKADY TJ AUTEM I W ZYCIU BY MI NIE PRZYSZŁO WYMUSZAĆ
                  NA PASACH PIERWSZEŃSTWO PRZED ROWERAMI JAKO ŻE POWINNY ONE BYC PRZEPROWADZANE A
                  NIE SAMODZIELNIE SIĘ PORUSZAĆ! PASY TRAKTUJĘ JAKO BEZWZGLĘDNY AZYL DLA TYCH
                  KTORZY NA ZIELONYM ŚWIELTLE SIĘ NA NICH ZNAJDUJĄ. A WSZYSTKIM ZMOTORYZOWANYM
                  POLECAM WIĘCEJ UMIARU W OCENIANIU INYCH BOWIEM PRZEKRACZANIE PRĘDKOŚCI JEST TAKIM
                  SAMYM WYKROCZENIEM JAK PRZEJŻDZANIEM ROWEREM PRZEZ PASY A NIESIE DUŻO WIĘKSZE
                  KONSEKWENCJE EWETUALNYCH WYPADKÓW PZDR.
                  • Gość: Niknejm Re: Eug naucz się czytać i rozumiesz co czytasz IP: 5.1R2D* / *.pg.com 13.05.02, 13:33
                    Fajnie, nawet się zgadzam, choć nie do końca zgadzam się z
                    tą 'nieszkodliwością' przejeżdżania rowerem przez przejście.
                    Natomiast prośba - wyłącz CapsLock.

                    Pozdrawiam,
                    Niknejm
    • Gość: Tom Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! IP: 213.77.14.* 10.05.02, 14:00
      Najlepsi są rowerzyści jadący z wyciągniętą ręką podczas całego skręcania w
      lewo - zawsze czekam aż taki bohater wyglebi na nierównościach (koleinach) pasa
      lewego i trzeba taką bidulę ominąć.
      Poza tym samobójcy jeżdżący bez jakichkolwiek światełek przednich i tylnych,
      odblaskowe światełka są widoczne w ostatniej chwili, ponadto nie lepsze są
      migające czerwone.
      No i pozostają jeszcze "zawodowcy-wyczynowcy" którzy nie dość że nie mają
      jakichkolwiek światełek (ciężar??) pędzący sobie wachlarzykami, peletonikami -
      całą szerokością pasa jezdni.
    • Gość: Mirek :-) IP: *.makolab.pl 10.05.02, 15:36
      Czytam co napisała forumowiczka „Widzę na chodniku grzeje koleś na rowerku. Łeb
      mu odskakuje. I tak sobie myślę: a co będzie jak mi nagle wyjedzie na jezdnię
      ?? Ja jechałam tylko 50/h bo zbliżałam
      się do pasów. I wiecie co ? Wyjechał ! po prostu zjechał z chodnika (bo było
      dużo ludzi na przystanku) i wyjechał mi wprost przed maskę. Stanęłam na
      rzęsach. Tym razem się udało."
      Co się udało? Nic. Trzeba było go pi... zgrabnie, to by w przyszłości jeździł
      tylko po chodniku, wózkiem inwalidzkim. A tak szaleje dalej rowerkiem i co
      zrobił? „Znajoma podrozujaca z kilkoma osobami miala straszny
      wypadek przez rowerzyste i innego kierowce-kretyna.Otoz rowerzysta pedalowal
      sobie az zauwazyl,ze jedzie jego znajomek.Stanal na srodku jezdni i radosnie
      zamachal do kierowcy.A ten jak jechal,tak zatrzymal sie w jednej chwili a
      znajoma chcac uniknac masakry dala w bok i dwukrotnie dachowala do rowu."
      To był ten sam szympans, ten którego nie ustrzeliłaś a mogłaś. Tępić szarańczę!
      :-)
      P.S. Coś mi się zdaje, że inkryminowany rowerzysta zabierał głos w tym wątku.
      Ciekawe który to.


      • zlotyrybek Re: :-) 10.05.02, 15:58
        kocham mój samochodzik i żaden dupek mi go nie zbeszcześci. Nawet na rowerze.
        Usłyszał tylko o sobie do 3-go pokolenia wstecz. A potem się dziwią : "kobieta
        a tak przeklina...lepiej by sobie pojeździła rowerkiem."
        Pa:)
        • Gość: cezar Re: :-) IP: *.jgora.dialog.net.pl 12.05.02, 19:32
          zlotyrybek napisał(a):

          > kocham mój samochodzik i żaden dupek mi go nie zbeszcześci. Nawet na rowerze.
          > Usłyszał tylko o sobie do 3-go pokolenia wstecz. A potem się dziwią : "kobieta
          > a tak przeklina...lepiej by sobie pojeździła rowerkiem."
          > Pa:)

          Załorzymy się.
    • kelo Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! 13.05.02, 09:22
      Przeczytałem uważnie wszystkie odpowiedzi (swoją w której się zapędziłem
      również-przepraszam). W zasadzie powinienem żyć w fazie rozdwojenia jaźni.
      Jeżdżę na rowerze (nie na rowerku) ponad 4 tys km rocznie. Z tego połowa to
      wdychanie sadzy na mieście. Od kilku tygodni jeżdżę samochodem (tylko nie
      piszcie mi grzecznych uwag, że jeszcze nic nie wiem, że jak przejeżdże 100 tys.
      itd.). Moi zmotoryzowani koledzy czekali na chwilę kiedy wsiądę do samochodu i
      rozjadę pierwszego rowerzystę(i pieszego). "Sam zobaczysz jak oni jeżdżą"(i
      chodzą). No jeżdżę i widzę jak jeżdżą. Jeżdżą fatalnie, bezmyślnie, ale nie
      gorzej niż ich koledzy w samochodach. Problem polega jedynie na tym, że np.
      wyprzedzając samochód nie musisz zachować odległości 1 m. Cóż, najwyżej
      stracisz lusterko. Ale gdy nie zachowasz tej odległości wobec rowerzysty
      złamiesz mu rękę a po uderzeniu w kierownicę jej prawy koniec może rozerwać bok
      rowerzyście. Po jego upadku, na rowerzystę z pewnością najedzie samochód jadący
      za tobą. Takie są konsekwencje. Najeżdżając na dupę samochodowi przed tobą co
      najwyżej przetestujesz pasy czy poduszkę. Kiedy najedziesz rowerzystę ... I
      tego tak naprawdę boimy się na drogach , że jeden rowerzysta może nam zasrać
      życie. Przykład z wczoraj. Jadę z synem średnio uczęszczaną drogą a przed nami
      nastoletnie łebki na rowerach całą szerokością jezdni. Wiem po co mam klakson.
      Jeden był oporny więc dałem mu do zozumienia , że zaraz wysiądę. Ponieważ
      wcześniej zwolniłem do 30 nie było to trudne. Zrozumiał. Z moim rowerowym
      stażem dałem sobie prawo wychowywania źle jeżdżących rowerzystów. Wiem co może
      wykombinować gostek na składaczku. Wiem bo JEŻDŻĘ na rowerze a nie tylko się
      PRZEJEŻDŻAM "kiedy mam trochę czasu". Chwilę po tym kiedy droga zrobiła się
      wolna od rowerów, przyspieszyłem do dozwolonej 60 km. I nagle z
      podporządkowanej ze STOPem wyjechał beztroski gówniarz tatowym polonezem. Mam
      pytanie kto stworzył większe zagrożenie? Takich przykładów z jednej i drugiej
      strony każdy z tego forum może dostarczyć tysiące. Licytacja mogłaby trwać
      miesiącami. Tylko po co. Bardzo dobrze się jeżdzi "doświadczonym" kierowcom po
      drogach szybkiego ruchu. Dlaczego? Bo drogi te nie zmuszają do nadmiernego
      myślenia. Nie przekraczasz 100, to prawy pasik i do przodu.Nadmiernym wysiłkiem
      jest pamiętać o kierunkowskazach przy zmianie pasa lub wyprzedzaniu.
      Natomiast miasto zmusza do myślenia. Piesi, rowerzyści,
      baby,maluchy,dresiarze,karki,gliniarze,straż miejska,światła, znaki ileż tego
      dziadostwa nam się pałęta przed naszym wspaniałymi samochodami. Gdyby nie ta
      szarańcza, byłby niezły pałer.
      Bardzo często jeździmy do Ogrodzieńca. Z Dąbrowy Górniczej prowadzi tam niezbyt
      szeroka droga. Tylko jeden samochód na sto "ociera" się o kierownicę. Wiecie
      dlaczego? Bo tą drogą jeżdżą setki rowerzystów. I wszyscy nauczyli się tam
      szacunku dla siebie. Po za tym, połową tych aut kierują rowerzyści.
      Pojeździjcie po jurajskich wioskach (drogi(a) koso-mojego kolegę codzienne
      opel prowadzi do domu) a zobaczycie jak powinni zachowywać się kierowcy wobec
      rowerzystów .
      I już na koniec. Do rowerzystów mam tylko jedną uwagę, którą sam stosuję do
      siebie od wielu lat. Jeździjcie tak , żeby przede wszystkim OCHRONIĆ WŁASNĄ
      DUPĘ. Błędy, które nagminnie popełniacie i przez co kierowcy nas nie lubią (
      moje drugie ja też was nie lubi) to jazda jezdnią kiedy jest pobocze. Nie
      schodzicie z rowerów na przejściach dla pieszych. Jeżdzicie parami a nawet
      trójkami, i wtedy nawet ja jadąc na rowerze mam problemy z wyprzedzeniem was.
      Jeżeli jest duży ruch na jezdni a towarzyszy jej chodnik i niewielu na nim jest
      ludzi zjedźcie na chodnik. (nie takie przepisy łamią kierowcy), jeśli widzisz
      za sobą korek bo kierowca jest grzeczny i nie wyprzedza cię na chamca, znajdź
      szybko możliwość zjazdu i odczekaj chwilę-rozładuj korek i jedź dalej bez
      stresu. I na miłość boską - KUPCIE SOBIE CHOĆ JEDNĄ TYLNĄ LAMPKĘ ZA 2 ZŁ.
      Pamiętajcie najważniejsza jest własna dupa. No i koło za trzy stówy też jest
      ważne. Droga POLICJO nie przejeżdżaj obojętnie obok trenujących całym pasem
      kolarzy. Zestrzel pierwszego reszta się rozleci jak kaczki
      A co do kierowców. Rowery opanują miasta, nie ma alternatywy.To tylko kwestia
      czasu. Będą ścieżki to i będzie wzajemny szacunek (chyba że będzie jak w
      Poznaniu gdzie na ścieżkach stoją zaparkowane auta). Będziemy musieli żyć obok
      siebie bo nie będzie innego wyjścia. A tymczasem uświadomcie sobie , że
      naprawdę warto zwolnić przed rowerzystą i w mieście i poza miastem. To nie jest
      kwestia ambicji. To kwestia ludzkiego życia. Jeżeli już nawet nie szanujecie
      życia rowerzysty to nie pozwólcie zasrać sobie swojego.
      Co wam po wyroku sądu , który ogłosi, że to nie była wasza wina.
      Zastanawiam się właśnie czym jechać do pracy. Rower po kapitalce kusi a i autko
      nęci. Chyba wybiorę rower.
      Pozdrawiam i życzę cierpliwości OLO
    • kajak75 Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! 13.05.02, 11:48
      mnie do szewskiej pasji doprowadzają rowerzyści jadący bulwarem nad Wisła
      (objazd Wisłostrady w stronę Żoliborza). Zwężone dwa pasy, po prawej stronie
      betonowe bloczki oddzielajace jezdnię od ścieżki rowerowej. Większość może
      ścieżką, a zawsze znajdzie się jakiś co musi jezdnią. Mam wrażenie, że to
      tacy "starzy wyjadacze", co to dla nich nioe honor jechać ścieżką.
      kajak
      • al_bert Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! 13.05.02, 13:01
        Przedwczoraj w Gdańsku na Alei Zwycięstwa zasuwał rowerzysta jezdnią mając
        poprowadzoną obok, przez park scieżkę rowerową, oczywiście przejechał czerwone
        światło przy Politechnice.
        I to jest właśnie głupota.
        Pozdrawiam
        • Gość: agulha Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 13.05.02, 21:35
          Dorzucę:
          - rowerzyści mają dziwne przekonanie, że czerwone światło na skrzyżowaniu ich
          nie dotyczy. Przykłady widziałam na skrzyżowaniu Broniewskiego z Duracza (takie
          skrzyżowanie, gdzie Duracza jest tylko z jednej strony Broniewskiego -
          samochody stają na światłach, rower olewa - i drugi raz (!!) na skrzyżowaniu
          tejże Broniewskiego z Trasą Armii Krajowej!
          - dlaczego, dlaczego tak wielu rowerzystów nie ma nie tylko żadnych lampek, ale
          nawet nie powiesi sobie odblasku za parę groszy? No do piachu im śpieszno.
          Zaznaczam, że mam biednego starego malucha, który nie rozwija zbyt zabójczych
          prędkości, a poza tym ja sama zwłaszcza w mieście i po ciemku nie jeżdżę zbyt
          szybko.
          Skądinąd te samochody parkujące na ścieżkach, tudzież ścieżki prowadzące
          donikąd (nagle się urywają) to też jakaś paranoja.
          Ogólnie zgadzam się z przedmówcami, że w takim klimacie jak nasz na rowerze to
          można jeździć w ciepłej porze roku dla przyjemności - na wycieczkę czy spacer,
          na wsi, po lesie, albo po peryferyjnych i parkowych rejonach miast.
          • Gość: olo Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 22:44
            > Ogólnie zgadzam się z przedmówcami, że w takim klimacie jak nasz na rowerze to
            > można jeździć w ciepłej porze roku dla przyjemności .
            Ja jeździłem na rowerze bo mnie nie było stać nawet na malucha. Teraz jeżdżę dla
            pełnej przyjemności. A co do świateł czerwonych. Powinieneś mieć równie duże
            pretensje do policji jak te które masz względem rowerzystów.
    • Gość: kecaj Re: Rowerzyści - spadać na ścieżki !!! IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 13.05.02, 23:41
      Skończcie ten wątek i przestańcie czepiać sie rowerzystów.
      Popatrzcie najpierw jak sami jeździcie i inni kierowcy. Popatrzcie obiektywnie
      czy codziennie jadąc samochodem nie spotkacie innego kierowcy który:
      - pojedzie na czerwonym świtle
      - wymusi pierszeństwo
      - parkuje na zakazie zatrzymywania
      - wyprzedza na zakazie wyprzedzania
      - zajedzie drogę
      - ne pozwoli się wyprzedzić
      - po zmianie światła na zielone rozgląda i nie jedzie
      - jedzie po ciągłej lini
      - jedzie jak ślimak i tarasuje drogę
      itd itd
      A może sami tak jeździcie i tylko myślicie, że wam wolno, lub w ogóle nie
      myślicie.
      I na koniec sprawdźcie czy wasze grube brzychy nie przsłaniają wam widoku nóg,
      albo i czego innego (tzw. lustrzyca :) )i czy nie przydało by się zrzucić
      trochę sadła np. na rowerze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka