Dodaj do ulubionych

Jaguar XJ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 15:25
Pozdrowienia dla wszytskich miłośników jaguara, zarówno tych użytkujących jak
i marzących, kupujących, sprowadzających, planujących...Pędzących 250km/h na
PB98 jak również szukających oszczędności w LPG. Gratuluje gustu i życzę
szerokiej drogi:-)))))
Obserwuj wątek
    • Gość: Robert Jaguar nie wymaga Pb98. Wystarczy 95 IP: *.aster.pl 23.11.04, 15:27
      • Gość: fred Re: Jaguar nie wymaga Pb98. Wystarczy 95 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 15:32
        dzięki za oświecenie wszechwiedzący
      • Gość: pluton Re: Jaguar nie wymaga Pb98. Wystarczy 95 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 15:33
        Zdaje sobie Robercie z tego sprawę. Podanie PB98 było zamierzone by zarazem
        pokazać rózną możliwą gamę paliw (PB95 mieści się pośrodku),jak również
        pokazać, iż w tym wypadku nie ma to większego znaczenia.

        Pozdrawiam
        • greenblack Wystarczy 95... albo ropa, hehe 23.11.04, 18:03
          Dyzle od Forda i PSA.
          • Gość: pluton Re: Wystarczy 95... albo ropa, hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:07
            Chyba troche szanowny Pan uogólnia...??? A tak na poważnie nie miał nigdy
            przyjemności jechać takim autkiem. 99% spotykanych modeli to czystej rasy
            benzynka:-) Nie mówimy tu o nowych egzemplarzach, niech sobie tam wprowadzają
            co chcą, i tak nigdy w życiu sobie nie pozwolimy na kupno nowego.
            • greenblack Re: Wystarczy 95... albo ropa, hehe 23.11.04, 18:11
              Uogólniam, tzn. że dyzle w Jaguarach nie jeżdżą na ropę?
              • Gość: pluton Re: Wystarczy 95... albo ropa, hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:17
                Uogólniasz tzn. sugerujesz jakby większość produkowanych Jagów jest już na
                ropę. Dla prawdziwych miłośników Jaga i tak będzie się liczył tylko flagowy
                model Xj.
                • greenblack Re: Wystarczy 95... albo ropa, hehe 23.11.04, 18:20
                  Obecnie produkowanych na pewno.
                  • Gość: pluton Re: Wystarczy 95... albo ropa, hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:26
                    Obecne modele Jaga serii XJ oferowane na rynek w sprzedaży: XJ Classic - XJ6
                    3.0 V6 i XJ8 3.5 V6 ,XJ SE - XJ6 3.0 V6, XJ6 3.5 V8 i XJ8 4.2 V8 - SE, XJR
                    4.2,Super V8, 4.2L V8, XJ Long - 4.2 V8 Diesla tu nie widze:-)
                    Pozdrawiam
                    • Gość: pluton Re: Wystarczy 95... albo ropa, hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:29
                      Jedynym dostępnym Dieslem Jaga jest: X-Type 2.0D , nawiasem mówiąc Jaguar X-
                      Type Diesel został samochodem roku wśród produkowanych Diesli:-)
                      • greenblack Re: Wystarczy 95... albo ropa, hehe 23.11.04, 18:31
                        A już myślałem, że znasz się na Jaguarach, hehe.
                        • Gość: pluton Re: Wystarczy 95... albo ropa, hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:36
                          Co nieco o nich wiem i to w dodatku z autopsji, choć ekspertem się nie nazywam.
                          W przeciwieństwie do Ciebie podaje jakies fakty i staram się prowadzić w miarę
                          ciekawą rozmowę z zachowaniem podstawowych metod konwersacji, czego ty chyba
                          się jeszcze nie nauczyłeś. Widze, iż jesteś typem człowieka który tylko potrafi
                          wszystko i wszystkich krytykować - bo i tak najłatwiej.
                          Pozdrawiam
                      • 01boryna Re: Wystarczy 95... albo ropa, hehe 23.11.04, 21:08
                        Gość portalu: pluton napisał(a):

                        > Jedynym dostępnym Dieslem Jaga jest: X-Type 2.0D , nawiasem mówiąc Jaguar X-
                        > Type Diesel został samochodem roku wśród produkowanych Diesli:-)


                        Jest jeszcze S-TYPE 2.7 Liter V6 Diesel. Ale ten motor na pewno nie ubliza
                        Jaguarowi.
                        • Gość: pluton Re: Wystarczy 95... albo ropa, hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 21:18
                          Dzięki za sprostowanie boryna, przyznaje się do omyłki. Wyleciał mi ten diesel
                          z głowy, bo i po co z Jagach myśleć o dieslach.
                          Pozdrawiam
                          • 01boryna Re: Wystarczy 95... albo ropa, hehe 24.11.04, 17:24
                            Gość portalu: pluton napisał(a):

                            > Dzięki za sprostowanie boryna, przyznaje się do omyłki. Wyleciał mi ten
                            diesel
                            > z głowy, bo i po co z Jagach myśleć o dieslach.
                            > Pozdrawiam


                            Wbrew opiniom niektorych forumowych znawcow uwazam ze posiadanie w programie
                            takiego diesla nie jest ujma dla firmy. A wprost przeciwnie.

                            Pozdrawiam
                            • Gość: pluton Re: Wystarczy 95... albo ropa, hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 21:39
                              Moim zdaniem na dokładniejszą ocenę "jaguarowskich" diesli przyjdzie jeszcze
                              czas i pora, produkowane są stosunkowo od krótkiego czasu więc życie pokaże ile
                              są warte. A co do "forumowych znawców" posiadam już wyrobioną opinię: większość
                              z nich na oczy Jaguara nie widziała (pomijając gazety, net, itp.)a zabierają
                              się do dyskusji (przeważnie jest to oczywiście krytyka). Ostatnio czytając
                              wypowiedz jednego forumowicza dowiedziałem się, że silnik V12 jest dla niego
                              nieco za "mułowaty" jak to określił:-/ Pewnie nawet nigdy podobnym nie jechał,
                              a jeśli nawet to kolega dał mu się przejechać. Nawiasem mówiąc ciekawe czy ktoś
                              by sobie pozwolił ze względów finansowych na utrzymanie jeszcze większego
                              (mocniejszego)motoru...???
                              Pozdrawiam

                              PS.Jeśli ktoś chce mieć 3s do 100km/h polecam kupno motocykla:-)
    • Gość: pluton Re: Jaguar XJ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 15:35
      W sumie to mozna do tego dodać jeszcze "shellowski" v-power PB99:-))
      • Gość: mirek1976 Re: Jaguar XJ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 15:49
        Właśnie jestem w trakcie ostrych negocjacji ze swoją zona co do kupna Jaga
        xj6;)))))))Pzdr.
        • Gość: mirek1976 Re: Jaguar XJ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 15:51
          Moze ktoś pomoze z argumentacją!? (oczywiscie dla kobiety)
          • Gość: Robert A jak stare to pudło? IP: *.aster.pl 23.11.04, 16:15
            bo wersję XJ 40 odradzam. X300 od roku 96 juz były zupełnie znośne.
            Bo zakładam że nowego XJ6 nie negocjowałbys z żoną, tylko sobie kupił i tyle.
            • Gość: mirek1976 Re: A jak stare to pudło? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 16:39
              "Pudło" takie stare na ile pozwolą finanse.Ale mniej więcej tak jak trafiłeś
              około rocznika 1994-96 - o nowym można sobie pomarzyc. Wersja oznaczona
              symbolem X300 pojawiła się juz w 1995 roku, ale zdaje sobie sprawe, że różnica
              cenowa jest duża. XJ6 X300 z 1996roku byłby na chwilę obecną dla mnie
              najlepszym prezentem na mikołaja, ale czas pokaże...Pzdr
              • Gość: pluton Re: A jak stare to pudło? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 16:44
                Mirek widze, że jestes w miare dobrze zorientowany w temacie. Wersja x300 wszak
                jest o niebo lepsza od starszego poprzednika, lecz podobno pierwsze modele
                nieco bardziej awaryjne - czytałem o tym w prasie, nie wiem ile z tego prawdy,
                a ile zależy na jaki egzemplarz trafisz. O klasę lepsze są (opierając sie na
                ww. artykule) Jagi Xj8 produkowane po 1997 roku, lecz niestety kosztuja tez o
                klase wiecej:-(

                Pozdrawiam
    • Gość: pluton Re: Jaguar XJ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 15:55
      Mirek proponuje raczej praktyke niż teorię. Tzn.zabierz kobite na przejażdzkę
      (do znajomego, komisu, itp.)to powinno pomóc:-)
      Ps.Na po kupnie nie raz Ci się w nim "odda" z przyjemnością;-)
      Pozdrawiam
      • nadal-jestem Re: Jaguar XJ... 23.11.04, 16:43
        Piekne wozy , maja to cos czego nie maja niemieckie i japonskie.........
        • Gość: pluton Re: Jaguar XJ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 17:00
          Masz racje co do uroku Jaguarów, chociaz obawiam się, że owy urok niestety z
          biegiem czasu w jakiejś częsci utracą. Swego czasu Mercedes S, czy BMW 7 tez
          posiadały mniejszy lub większy urok i szary śmiertelnik mógł tylko pomarzyć o
          posiadaniu takiego cacka...Doliczyć do tego wszystkiego wprowadzone przez
          Jaguara modele serii S i X oraz silniki diesela można by polemizować. co nie
          zmienia faktu, iż jestem zagorzałym miłośnikiem tejże marki:-)
          • Gość: kierownik Re: Jaguar XJ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 17:32
            Pluton masz racje! Aż strach pomyslec co moze sie stac z jagiem za kilka lat.
            Wystarczy spojrzec na S-classe.
            • Gość: malolat Re: Jaguar XJ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 17:34
              tesz chcialbym miec jaguara:((((((((((((((
              • Gość: pluton Re: Jaguar XJ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 17:38
                Małolat proponowałbym kupić rowek i pomyśleć w przyszłości by zrobić prawo
                jazdy:-)He He He
    • Gość: ORR Re: Jaguar XJ... IP: 213.199.201.* 23.11.04, 18:06
      widze ze sami znawcy sie trafili w sprawie Jagow wiec zpytuje, prosze o porade; mam w zamiarze zmiane auta w przyszlym roku ( w I kwartale); myslalem wlasnie o Jagu ub jakims starszym daimlerze; nie stac mnie na nowy ale widzialem na gieldach takie po 15-20 tys pln w niemalze idealnym stanie (wiadomo-sciagane z zachodu); taki Jag bylby mi potrzebny do jazdy od swieta i w chwilach wolnych oraz na dluzsze trasy; na codzien mam dwa auta a prace mam taka ze nie bardzo by wypadalo Jagiem jezdzic;
      poradzcie warto sie interesowac czy nie? jesli tak to jakie modele, silniki, na co zwracac uwage?

      pozdrawiam, ORR
      • Gość: pluton Re: Jaguar XJ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:15
        Polecam Jaga z 4.0 litrowym silniczkiem, według mnie 3.2 nieco za słaby, a 6.0
        (hmmm...jeśli cię stać na paliwo). Odnośnie stanu technicznego warto przed
        zakupem dokonać gruntownego przeglądu u jakiegoś znającego się na rzeczy
        mechanika.Wbrew pozorom można trafić na dość mało eksploatowany model, na
        przykład przez jakiegoś starszego nimca, który jeżdził nim tylko w
        niedziele.Napewno taki przegląd przez fachowca szybko się zwróci przy dalszym
        użytkowaniu Jaga. Aż Ci zazdroszcze, że Jag będzie twoim drugim samochodem, po
        pierwsze: szkoda go na codzienne "tłuczenie" np. po mieście, po drugie jak
        wiadomo nie pali tak jak seicento:-) Też się kiedyś obawiałem kosztów, ale nie
        jest aż tak najgorzej, a przyjemność z jazdy...sam się mam nadzieje przekonasz:-
        )

        Pozdrawiam
      • Gość: Robert Re: Jaguar XJ... IP: *.aster.pl 23.11.04, 22:07
        Nie ma Jaguarów za 15 tyś PLNów, które byłyby cos warte. Jeśli ktos za tyle cos
        sprzedaje, to jest to kompletny rupieć z masa części od Nysy i Ursusa. O
        Daimlerze nie wspominając. Uprzedzam nabywców - to nie sa auta tanie w
        eksploatacji. Wymagaja od właściciela charakteru - jak ktoś chce na
        wszystkim "oszczędzić" to niech sobie kupi Felicję dyzel.
        Miałem w swoim życiu kilka Jaguarów i np. sprzedałem 12 letniego Daimlera za 50
        tyś PLN, ale samochód rzeczywiście był w pieknym stanie. Coś co kosztuje 15-
        20k, to chyba musiało wozić tuczniki w bagazniku.
        Co do awaryjności - części ekstremalnie drogie, jednak można kupic w Niemczech
        praktycznie wszystko bez problemu i za 30-50% ceny polskiej. W Polsce nie
        powinno byc problemu z częściami (używanymi) do X300. X308 juz trudniej i radze
        uważać na cwaniaków z Bielska - potrafia cenić sie drożej niż serwis w
        Warszawie, a i często próbowac wepchnac uzywany klamot jako nówkę z "serwisu w
        UK". Ja ich omijam szerokim łukiem.
        Model X300 - już był mało awaryjny. Bardzo trwałe zawieszenie - wygląda jak
        kute do jakiegoś ciagnika siodłowego. Pracujące miękko i bezszelestnie.
        Model X308 - zdecydowanie mało awaryjny, bardzo komfortowy, jednak mało miejsca
        w środku. To z resztą cecha wszystkich Jagów. Jak sie chce mieć smukłą linię
        nadwozia, to trzeba w środku siedziec w kucki:) Radzę uważać na egzemplarze z
        uszkodzona elektroniką - sprawa może byc beznadziejna - elektronika
        jest "nieprzekładalna" między egzemplarzami. Można popsuć w ten sposób i dawcę
        i biorcę. Usługa programowania w Polsce - praktycznie nieopłacalna:)
        Wyższych modeli nie będę objaśniał, bo jak rozumiem w aktualnej chwili nie ma
        na to zapotrzebowania i budżetu u potencjalnych nabywców:)

        Acha - cecha wspólna Jagów - dość słabe audio. Te wszystkie Harman Kardony to
        jakoś niezbyt przekonująco grają. W BMW jest pod tym względem zdecydowanie
        lepiej.
        Co do spalania: silniki 6 cylindrowe (X300) w mieście 14, na trasie 11, silniki
        V8 (modele X308) odpowiednio 15 i 12. Za kompresor XJR/XKR wypada dolać 1 litr
        na setke. Tak z grubsza. Idzie wytrzymać:)

        Co do starych gratów ciężko mi się wypowiadać. Zawsze miałem auta idealnie
        utrzymane i odpłacały mi się niską kłopotliwościa w eksploatacji (raz mi
        wyparował płyn z klimatyzacji:). Jeśli ktoś myśli o kupnie jakiegoś starocia,
        to moje zdanie nie jest miarodajne. Każdy egzemplarz mógł mieć właściciela z
        pasją albo ze słomą w butach. Ci ostatni sprzedają te za 15 tysięcy, bo juz nie
        maja na opony. Radziłbym takich "ekonomicznie racjonalnych" omijać z daleka.

        Kradziejność samochodów? Podobno bardzo niska. Właśnie ze względu na kłopoty z
        przeprogramowaniem elektroniki. To nie to co BMW 3, gdzie cwaniaki zamieniaja
        wszystkie komputery i inne gadżety i auto potem jedzie. Z Jagiem nie jest tak
        łatwo.
    • Gość: xxxXYZ Re: Jaguar XJ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 19:04
      jw.
    • Gość: Re Re: Jaguar XJ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 20:45
      Jaguar Xj 6 1995 warto?? Zna ktos wady, zalety?? Na co zwracać uwage przy
      kupnie?? Jak wygląda sprawa cenowo??
      • Gość: pluton Re: Jaguar XJ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 22:09
        Jaguara zawsze warto, trzeba oczywiście podejść do zakupu z głową(jak zreszta
        przy kupnie kazdego autka). Są egzemplarze lepiej zadbane lub gorzej, dobrze
        serwisowany nie powinien przysporzyć wielu kłopotów. Wadą oczywiście są koszty
        zakupu jak i eksploatacji-przeciez to wkońcu Jaguar!!! Cenowo ten model
        powinieneś nabyć już od 45000pln (radziłbym kupować po uprzedniej konsultacji z
        mechanikiem-ekspertem, na pewno będzie się opłacac). Możesz również zajrzeć na
        stronę www.autoscout24.de - polska wersja ogólnoeuropejskiej giełdy
        samochodowej.(ten model o który pytasz juz od 7000E) Wybór należy do Ciebie:-)W
        razie dalszych wątpliwości służę pomocą, oczywiście w miarę możliwości...
        Pozdrawiam
    • Gość: ??? Re: Jaguar XJ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 21:51
      ???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka