12.02.26, 17:21
Tyle moje autko przejechało od grudnia 2018 roku. Mój siostrzeniec był bardzo zaskoczony, gdy spojrzał na licznik. Zdecydowanie wolę jazdę rowerem, gdy tylko warunki pogodowe sprzyjają tej aktywności fizycznej.
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: 43 tys km 12.02.26, 18:31
      Strasznie malo...

      W zasadzie tyle co nic..

      Zamiast jezdzic autem do roboty zawsze chodzisz pieszo kilka kilometrow w jedna strone ?
      To samo z zakupami w sklepie, tez zawsze pieszo ?
      • xstefciax Re: 43 tys km 12.02.26, 19:02
        Rzadko chodzę pieszo a zakupy zwykle mąż robi, bo pracuje w mieście a ja na wsi, w weekendy robimy większe zakupy.
        • boggi_dan Re: 43 tys km 12.02.26, 19:51
          Ale do pracy masz blisko. Czasami trzeba auto przegonić.
        • nousecomplaining Re: 43 tys km 12.02.26, 21:56
          > Rzadko chodzę pieszo a zakupy zwykle mąż robi
          Stefan, to ty męża masz? No no...
    • engine8t Re: 43 tys km 12.02.26, 21:00
      To sobie teraz zsumuj wszytki koszty zwiazane z tym samochodem (koszt zakupu, ubezpieczenia, przeglady, wszystki naprawy, serwisy, opony, etc i odlicz obecna wartosc rynkowa i wyjdzie ci ile cie kosztowal kazdy km.
      Moze sie okazac ze km sa tak drogie ze inne srodki transportu bylyby tansze?
      • donvito52 Re: 43 tys km 12.02.26, 21:13
        Żona robi rocznie 3-4kkkm.
        Taksówka by wyszła taniej.
        Ale chce, więc ma.

        Kupuje nowe stare zostawia. O auto od niej dilerzy biją się ;).
        3-5 letnie z przebiegiem 15-25kkm.
        • kokosowy15 Re: 43 tys km 13.02.26, 07:29
          Tyle rocznie jezdze na rowerze. Z taksowek korzystam z 10 razy w roku. Kilka kilometrow to chyba nieduzo do przejscia pieszo? Miasto pietnastominutowe ma przyszlosc.
      • boggi_dan Re: 43 tys km 12.02.26, 21:16
        Przeca ma elektryka. Ale nie będzie się w zimę tłuc. Platfusy miały zrobić dopłatę do nich. Ale jak zwykle pieniędzy nie ma.
        • e-zybi Re: 43 tys km 13.02.26, 07:39
          boggi_dan napisał:

          > Przeca ma elektryka. Ale nie będzie się w zimę tłuc. Platfusy miały zrobić do
          > płatę do nich. Ale jak zwykle pieniędzy nie ma.
          >

          Poczynił Boguś inwestycję licząc na łatwy zysk i pudło! Nie dla psa kiełbasa, nie dla kota spyrka...;)
      • xstefciax Re: 43 tys km 13.02.26, 07:21
        Nigdy nie robiłam takich zestawień. Na pewno byłoby taniej, ale jestem dyspozycyjna dla osób z rodziny, które nie mają auta. Dużo mojej rodziny mieszka na wsi i jestem rodzinnym kierowca:-)
        • xstefciax Re: 43 tys km 13.02.26, 07:22
          Mam 3 siostry, wszystkie mają prawo jazdy ale tylko ja jeszcze jeżdżę autem.
          • e-zybi Re: 43 tys km 13.02.26, 07:41
            Brawo! Ty to masz talent ;)
            • xstefciax Re: 43 tys km 13.02.26, 12:50
              Niedawno pisałeś, bym dała znać, kiedy będę w Tbg, to nie będziesz wychodził z domu, abym Cię nie potrąciła. Więc daruj sobie te „gratulacje”.
              • e-zybi Re: 43 tys km 14.02.26, 10:44
                To nie znaczy, że zabraniam Ci jeździć i nie jestem fanem motoryzacji. Każdy jeździ jak umie, byle zgodnie z przepisami. Gratulacje dotyczyły Twojej trwałości w uprawianiu tak niebezpiecznej "dyscypliny" 🙂
              • tbernard Re: 43 tys km 14.02.26, 11:41
                xstefciax napisała:

                > Niedawno pisałeś, bym dała znać, kiedy będę w Tbg, to nie będziesz wychodził z
                > domu, abym Cię nie potrąciła. Więc daruj sobie te „gratulacje”.
                >

                Ja tam nie boję się, chociaż z tego co piszesz bywasz we Wrocławiu.
                • hukers Re: 43 tys km 14.02.26, 11:51
                  tbernard napisał:

                  > xstefciax napisała:
                  >
                  > > Niedawno pisałeś, bym dała znać, kiedy będę w Tbg, to nie będziesz wychod
                  > ził z
                  > > domu, abym Cię nie potrąciła. Więc daruj sobie te „gratulacje”.
                  > >
                  >
                  > Ja tam nie boję się, chociaż z tego co piszesz bywasz we Wrocławiu.

                  Nie boisz się, ale Hallera na wszelki wypadek omijasz
                  • tbernard Re: 43 tys km 14.02.26, 20:25
                    hukers napisał:

                    > Nie boisz się, ale Hallera na wszelki wypadek omijasz

                    Może jakoś często ostatnio tam nie jeżdżę ale jak trzeba to jakoś daję radę.
    • humorysta Re: 43 tys km 14.02.26, 09:28
      Tragedia-to nie opłaca sie go eksploatowac. Lepiej kup sobie rower za 600 zeta i Ci sie na bank zamortyzuje.
      Poniżej 12 tys km/ rok - utrzymywanie samochodu staje sie bardzo drogie i nie opłacalne razem z zakupem. Sąsiad jeżdzi 2000 km na rok i jeszcze tankuje 98 okt do Yarisa.
      • e-zybi Re: 43 tys km 14.02.26, 10:34
        A kto bogatemu zabroni? Przyjemność wydawania nakręca człowieka...🙂
      • loyezoo Re: 43 tys km 14.02.26, 10:51
        Zazwyczaj w dupie ludzie mają czy się opłaca, czy się nie opłaca.Masz komfort psychiczny, że jak potrzebujesz, to wsiadasz i jedziesz. I tak by the way. Wczoraj u mnie znowu nayebało z 20cm śniegu. Powodzenia na tym rowerze.
        • tbernard Re: 43 tys km 14.02.26, 11:49
          W samo sedno. Podejrzewam, że jakbym tak zaczął skrupulatnie liczyć, to też by wyszło, że bardziej opłaca się rower z przerzutkami ze wspomaganiem elektrycznym plus komunikacja miejska i od czasu do czasu taxi. Większe zaqpy można zamówić z dowozem. Ale komfortu psychicznego, że jak tylko zechę, to wsiadam i jadę nie da się kupić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka