Dodaj do ulubionych

Driving in Norway 🤦🏼‍♂️

    • duze_a_male_d_duze_m Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 13.03.26, 08:45
      Mamy nieprawdopodobnie zróżnicowany świat. Niestety nie da się wskazać w 100% najlepszego miejsca do mieszkania dla każdego. I dobrze.
      • galtomone Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 13.03.26, 08:49
        Po wpisie wnioskuje, że nie oglądałeś i stąd taka wypowiedź…
        • duze_a_male_d_duze_m Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 13.03.26, 10:42
          Błędny wniosek.
          • galtomone Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 13.03.26, 11:01
            ok
    • qqbek Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 13.03.26, 09:46
      Ciekawe co Gaciak by dostał w Mombaju za swój wyczyn, 10000 rupii grzywny? 🤣

      Ale zwyczaje parkingowe mają zdaje się podobne do naszych 😝
      "Every square inch of our great country can be made parking, just believe in yourself!"
      Jak widzę trawniki i chodniki w okolicy mojego biura (centrum Lublina) to mniej mi do śmiechu, że o kontrpasach rowerowych nie wspomnę - te są zastawione permanentnie.
      • galtomone Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 13.03.26, 10:06
        "Every square inch of our great country can be made parking, just believe in yourself!"

        🤣🤣🤣🤣
      • tbernard Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 13.03.26, 10:44
        qqbek napisał:

        > Jak widzę trawniki i chodniki w okolicy mojego biura (centrum Lublina) to mniej
        > mi do śmiechu, że o kontrpasach rowerowych nie wspomnę - te są zastawione permanentnie.

        To zadanie dla oficera rowerowego. W odróżnieniu od zdarzenia w którym by się zepsuł rower. Wtedy bez wątpienia byłoby to zadanie dla mechanika rowerowego :)
        • qqbek Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 13.03.26, 10:47
          tbernard napisał:

          > To zadanie dla oficera rowerowego. W odróżnieniu od zdarzenia w którym by się z
          > epsuł rower. Wtedy bez wątpienia byłoby to zadanie dla mechanika rowerowego :)

          Coś mi przypomniałeś, aż musiałem wkleić 😁

          • tbernard Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 21:00
            Chyba musiałeś czytać mi w myślach :)
      • vogon.jeltz Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 13.03.26, 17:42
        > Ale zwyczaje parkingowe mają zdaje się podobne do naszych 😝
        > "Every square inch of our great country can be made parking, just believe in yourself!"

        Ty to chyba nigdy we Włoszech nie byłeś...
        • qqbek Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 13.03.26, 17:53
          vogon.jeltz napisał:

          > Ty to chyba nigdy we Włoszech nie byłeś...

          Byłem, byłem.
          Moim zdaniem większa kultura co do parkowania "gdzie popadnie" (nieznacznie większa, ale zawsze), ale za to zwyczaje rodem z samochodzików (bumper cars) z wesołego miasteczka - zderzaki mają służyć zgodnie z nazwą :P
          • galtomone Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 08:10
            qqbek napisał:

            > ale za to zwyczaje rodem z samochodzików (bumper cars) z wes
            > ołego miasteczka - zderzaki mają służyć zgodnie z nazwą :P

            Dlatego nigdy nie rozważałem Włoch jako miejsca do mieszkania...
            Psychicznie bym tego nie przeżył chyba...


            Z drugiej strony jak sie pierwszy raz zakłada nowe narty, to wszyscy obok mówią, że "najgorsza jest pierwsza rysa" ;-)
            • nousecomplaining Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 18:51
              > Psychicznie bym tego nie przeżył chyba...
              By pan przywykł. Piano piano i wszystko gra.
              > "najgorsza jest pierwsza rysa"
              Sheryl Crow dawno najpiękniej wyśpiewała, że "first cut is the deepest" : )

              www.youtube.com/watch?v=ZB8C2S3DX4s
              • trypel Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 19:03
                Ale to sie trzeba psychicznie przestawić, ja mam taki moment jak zjezdzam z autostrady w carni i wjeżdżam na rondo tuż za bramkami. I juz nie zatrzymuje sie tam na stopie ani nie daje migacza zjeżdżając za chwile. Czyli robie jak wszyscy. Zofia mowi ze bramki uruchamiają mi italian mode.
                Parkowanie to juz inaczej bo w tolmezzo jest raczej jak w jakiejs Austrii i wszyscy parkują tam gdzie trzeba i płacą grzecznie. Ale juz u mnie zasady sa dwie, nie parkuj na prywatnym, nie blokuj innych. Reszta juz jest kwestia wyobrazni
                • nousecomplaining Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 19:19
                  > Zofia mowi ze bramki uruchamiają mi italian mode.
                  Mam tak samo na Sycylii. A kara za niemanie biletu na bramce zjazdowej na trasie Katania - Mesyna to jakieś 3 ojro plus pełne politowania spojrzenie "kasjerki". I do like it : )
                  > Reszta juz jest kwestia wyobrazni
                  Dokładnie, a moja ciągle jest duża.
                  • trypel Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 20:07
                    rzecz jakiej ci najbardziej zazdroszcze to arancini. U nas musze jezdzic do Udine do sycylijskiej cukierni.
                    • nousecomplaining Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 20:55
                      > zazdroszcze to arancini
                      Ja akurat nie jestem fanem. Są różne do wyboru, ale jakoś słabo mi wchodzą, dziwne, bo niby poszczególne składniki mi pasują. Zofia natomiast uwielbia w różnych postaciach. Ale wiesz, że to niekoniecznie stricte sycylijskie jest? W Puglii też na każdym rogu ulicy to dają. No ale to też daleko od twojej miejscówki anyway.
                      • trypel Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 20:58
                        Ja jestem fanem wszystkich. Zofia zero. Jej tez nie pasują :)
                        Idealne śniadanie, idealny lunch w drodz, na zimno i na cieplo.
                        Myślałem ze to tylko sycylijskie bo właśnie nawet na samym południu nie widzieliśmy (regiony Lecce).
                        • nousecomplaining Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 21:20
                          > bo właśnie nawet na samym południu nie widzieliśmy (regiony Lecce)
                          A to dziwne, bo w takim Ostuni czy Locorotondo znajdziesz wszędzie, w Bari też bez problemu. No ale faktem jest, że źródłowo na Sycylii z arabskiego pochodzenia.
                          • trypel Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 21:33
                            A moze jak inne smaczne i wygodne fastfoody to sie roznosi teraz po innych miejscach. W lecce byliśmy z 8-9 lat temu
                            • nousecomplaining Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 15.03.26, 10:33
                              Może i tak być. Natomiast ten wynalazek sycylijski mi wchodzi zawsze w dowolnych ilościach : )
                              • trypel Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 15.03.26, 10:42
                                A to nie?
                                • nousecomplaining Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 15.03.26, 11:05
                                  Aaa, to też. Chociaż akurat w przypadku amaro to IMHO najlepsze jest to. Próbowałeś? Jeśli nie, to koniecznie. Ostatnio zakupiłem w Tarvisio.
                                  • trypel Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 15.03.26, 11:14
                                    Zofia zapisala. Znajdziemy. Bo takie obydwoje lubimy. Ona bardziej apteczne w rodzaju unicum a ja warzywne w rodzaju cynara
                                    • marekggg Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 15.03.26, 11:41
                                      wegierskie Unicum??? o dzizas
                                      • trypel Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 15.03.26, 12:47
                                        Tak :) to jakby wejść do sklepu herbapolu 40 lat temu, zlac wszystko co stoi na polkach do wiadra i wymieszać ze spirytusem.
                                        I ona to lubi. I oczywiscie fernet branca bo to w tym samym typie.
                                  • vogon.jeltz Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 15.03.26, 13:31
                                    > Aaa, to też. Chociaż akurat w przypadku amaro to IMHO najlepsze jest to. Próbowałeś?

                                    Potwierdzam. Jak nie przepadam za amaro , tak to jest spoko.
    • marekggg Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 13.03.26, 15:32
      Jakos nie jest to dla mnie super smieszne. to ze w indii wszystcy maja w dupie prawo, to jest ich problem ale jak przyjezdzaja do europy, to niech przestrzegaja to co jest w danym kraju dozwolone a co nie.

      to samo dotyczy polakow, ktorzy mysla ze moga kozakowac jak w domu. tak samo to dotyczy rozne narody europy "wschodniej"
      • galtomone Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 13.03.26, 15:43
        A mnie rozbawilo, wlasnie pokazujac jak w indiach jest z tym zle.
        • marekggg Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 10:49
          chcialbys mieszkac w totalnym chaosie, gdzie w sumie nic nie dziala?
          • trypel Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 11:31
            W Indiach to raczej chaos na drogach jest ostatnim z ważnych powodów zeby tam nie mieszkać:)
            • qqbek Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 11:40
              trypel napisał:

              > W Indiach to raczej chaos na drogach jest ostatnim z ważnych powodów zeby tam n
              > ie mieszkać:)

              Pomyśl, że teraz cała masa kierowców ciężarówek i autobusów miejskich w Polsce jest z Indii.
              Znam firmę, która sprowadza ich tutaj setkami, dosłownie.
              Mieli jakiś deal z tamtejszymi agencjami pracy i w ubiegłym roku z samych stanów Karnataka i Hariama sprowadzili ich tu ponad trzystu pięćdziesięciu.
              • trypel Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 12:26
                A bedzid jeszcze więcej. Bo jakos młodzi sie nie garną. My mamy juz w magazynów brygady negatywne :) nawet nie wiem z jakich rejonow.
                • qqbek Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 13:30
                  Transport i logistyka już od dawna cudzoziemcami stoją.
                  Jak w ubiegłym tygodniu przyjechał do mnie kurier i nie zaciągał z ukraińska, to byłem zdziwiony, co on robi w tej robocie 😂
                  • trypel Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 13:38
                    To tacy jeszcze sa? Ale ja sie ciesze bo oni sa zdecydowanie mniej formalni niz polscy wcześniej i jak raz takiemu powiem ze bramka otwarta a paczkę rzucić pod schody tak od tamtej pory nie dzwonia, nie pytają, nie zadaja pinów i innych bzdetów
                    • qqbek Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 13:51
                      trypel napisał:

                      > To tacy jeszcze sa?

                      Sam się zdziwiłem.

                      > Ale ja sie ciesze bo oni sa zdecydowanie mniej formalni niz
                      > polscy wcześniej i jak raz takiemu powiem ze bramka otwarta a paczkę rzucić po
                      > d schody tak od tamtej pory nie dzwonia, nie pytają, nie zadaja pinów i innych
                      > bzdetów

                      A nie, ten też tylko mi podał paczkę przez furtkę i d. niczym nie zawracał - może to odgórna zmiana polityki firm kurierskich?

                      Za to co do przewozów na aplikację to znajoma mi się skarżyła, że wpierw nie mogła się dogadać z kierowcami często (mieszka w dość specyficznym miejscu, poza Lublinem i trzeba wiedzieć, jak tam dojechać, bo nawigacja nie da rady), a teraz odkąd zaznaczyła w apce, że kierowca ma mówić po polsku, to czeka na kurs kilkukrotnie dłużej niż kiedyś 🤣

                      Bo Lublin to takie małe Harare, czy inne Bulawayo, a część studentów nie może innej pracy niż takie "gig jobs" znaleźć, więc jest nadreprezentacja Zimbabwe w przewozach pasażerskich akurat - tym bardziej, że Polska ma z Zimbabwe umowę dwustronną, jeszcze z lat 60-tych, dotyczącą wzajemnego honorowania praw jazdy - o ile Nigeryjczyk czy Kenijczyk musi dostarczyć całą masę papierów do Wydziału Komunikacji, żeby PJ dostać, to ci z Zimbabwe załatwiają sprawę prawie z biegu.
      • engine8t Re: Driving in Norway 🤦🏼‍♂️ 14.03.26, 23:10
        hehehehehe a ja sie spodziewalem ze napiszesz ze " to wcale ni esmieszne to nie tylko w Norweggi tak jest ale u nas tez i nic smiesznego w tym nie widze" :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka