Gość: Felka
IP: *.in-addr.btopenworld.com
21.04.05, 01:42
Jak dlugo jeszcze lamy mojego ulubionego dziennika beda sie zapelnialy
przymilnym skowytem wokolpapieskim? Dolaczego (procz jednego publicysty)
wszyscy sa nieustannie na bacznosc lub na kolanach? Skoro chceciue pisac o
Ratzingerze, ze jest "kontynuatorem Wielkiego Jana Pawla II" (a nie wszyscy
bynajmniej czytelnicy uwazaja JPII za zbawce Kosciola), to dlaczego by nie
wspomniec chocby o tym, ze jako kardynal JR uwazal:
A. muzyke rokowa za "wehikul antyreligijnosci"
B. homoselksualism za "wrodzone zlo moralne"
C. zakaz wyswiecania kobiet za "koniecznosc utrzymania doktryny koscielnej,
zachoawnie jednosci Kosciola i jego roli w kierowaniu sumieniami ludzkimi""
D. msze w jezykach innych niz lacina za "tragiczne zlamanie"
E. protestantyzm za "koscioly niewlasciwe"
F. ew. wejscie Turcji do Unii Europejskiej za "potezna pomylke"
G. klonowanie za "gorsze zagrozenie niz wszystkie bronie masowej zaglady"
H. Siebie samego zas za "prostego, pokornego robotnika winnicy Panskiej".
I od kiedy to, do qrwy-nedzy, Gazeta o katolikach mowi "my"? Ilu nas z
tego "my" jest wylaczonych? "MY" to nie polscy katolicy, tylko wszyscy
Polacy, obywatele tego kraju. a przytnajmniej wszyscu czytelnicy tej gazety.
I prosze w "naszym" imieniu o informnacje, a nie egzaltacje!!!!!!!!!!!