galtomone
07.04.26, 08:11
Po drodze do pracy dziś rano słuchałem sobie radia i takich kilka myśli mnie naszło w zakresie wojny…
1. Obraz kompletnej bezsilności, brak planowania, myślenia strategicznego czy myślenia w ogóle po stronie Trumpa.
2. Kolejne wpisy Trumpa i groźby zaczynają go ośmieszać.
3. Coraz wyraźniej widać, że USA (jak Rosja i pewnie Chiny) - nie takie groźne jak je malują
4. Żaden kraj na świecie, nawet tak "wielki" jak USA, nie jest sam sobie okrętem i bez wsparcia innych zaczyna się miotać.
5. Pomimo kosztów, ta wojna to woda na młyn Chin. Pokazuje Amerykanów jako złych, niszczy wizerunek Ameryki na świecie, realnie osłabia Amerykę, która to miała się skupiać na rejonie Pacyfiku… Za "chwile nie będzie sie miała czym skupiać"
6. Iran (w rozumieniu trwania reżimu) musi jedynie trwać, by nie przegrać [A wszystko wskazuje na to, że to już potrafią]. Nieprzegrana reżimu to wobec "potęgi USA" ich wygrana… i PRZEGRANA WOJNA PRZEZ USA.
7. Zniszczenie infrastruktury cywilnej w IRanie (+ kolejne groźby, w większości bez pokrycia) ośmiesza USA + sprawia, że nikt nie patrzy przychylnie na ich działania. Zniszczenie elektroniki i mostów… to byłoby to samo co Rosja robi w Ukrainie. Świat by tego Ameryce nie zapomniał.
8. Prędzej by piekło zamarzło niż gdyby Irańczycy poprosili USA o pomoc w odbudowie (nawet o upadku reżimu!!!) po takiej krzywdzie. Tym bardziej, że pomocną rękę z radością wyciągną Chiny, które nigdy wrogiem Irańczyków nie były.
9. Mam wrażenie, że także w zachodnich demokracjach po cichu rodzi się myśl... "Reżim w Iranie reżimem... ale... Jakby tak skopali tyłki amerykanom...."
10. Wszystkie sojuesz amerykanów w regionie zdają się zdychać.... Może nie jutro, może nie za tydzien... ale nie zdziwie się, jak część amerykańskich baz w regionie będzie musiało się zamknać, albo będą amerykanów duuuuużo wiecej kosztować.
No bo na ch... komu taki gwarant bezpieczeństwa? Gdyby ich tu i uwdzie nie było, to by Iran rakiet i dronów nie wysyłał...
11. Ciekawe kiedy republikanie dojdą do wniosku, że "chaos i pustosłowe Trumpa) zaczyna ich politycznie zbyt dużo kosztować?
12. Europa powinna zacząc wspominać o tym, ze wobec zaistaniałej sytuacji należy rozwazyć zdjęcie sankcji z Iranu po wojnie... Lepiej kupowac ropę tam (nas IRan nie napadnie a tańsze paliwo jest nam potrzebne) niż u ruskich (kierujmy sie naszym interesem)
13. Posiadanie takiego przyjaciela ja Trump to wiecej klopotu niz pozytku.
14. Jeszcze toche tygodni (im blizej listopada tym dla Iranu lepiej) i swiat zacznie byc otwarcie "pro-Iranski" i anty amerykanski i bedzie jasno żądać do USA, żeby wypierd_ły z Iranu.
Nas w Europie bolą ceny paliwa... pomyslcie co sie dzieje na tzw. "biednym południu"... a tam ameryki nikt nie kochał juz wcześniej.
15. Trzeba być naprawdę imbecylem - na wypadek gdyby ktoś nadal myślał, ze Trump jest mądry - żeby się samodzielnie dać w takie bagno jak wojna z Iranem wciągnać...
To na wypadek gdyby ktoś kiedys najpierw kiwał głową, że Donald ma/miał rację:
"I was the only one who had the courage to stand up to Iran and the radical Islamic terrorists."
"They should have done it 15, 20 years ago. I was the one who had the guts to do it."
itd, itd....
No to teraz już widzicie, dlaczego nikt wczesniej nie był na tyle jebnięty...
16. Izrael ma dokładnie przeciwne plany względem wojny i Iranu niz USA... a skoro da się wojne prowadzicz a kase amerykanów i amerykanami....
17. Szanse na rozejm oceniam mizernie - Iran nie ma w tym zadnego interesu.
Ile jest warte słowo amerykanów juz więdzą - "w poniedziałek" amerykanie mówia pokój, "we wtorek" bombarduja - tak bylo przed pierwszymi nalotami - ktore skoczyly sie "kompletna kleska Iranu" i tak bylo tym razem "co skoczylo sie kompletna kleska Iranu" o ile kts jeszcze wierzy Trumpowi.
18. Dla IRanu w gre wchodzi jedynie pokoj... Z gwarnacjami bezpieczenstwa byc moze Chinczykow i Eropejczkow? A na pewno w zamian za beda chcieli calkowitego zniesienia sankcji... I jedyne czo musza zrobic zeby to osiagnac to trwac, nie otwierac ciesniny i pd czasu do czasu (ale nie zbyt bolesnie) zbombardowac cos "w okolicy". Kazdy kolejny dzien wojny przybliza ich do zwyciestwa (skoro Iranczycy na ulice nie wyszli na poczatku, to juz nie wyjda a za chwile beda miec dosc "pomocy" amerykanow).
Kazdy kolejny dzien to coraz wiekszy problem dla ameryki... a swiat patrzy i czeka (na pochyle drzewo kazda koza skacze).
19. Do wakacji beznyna tansza nie bedzie... Chcialbym, ale obawaim sie, ze do sierpnia wrzesnia moze byc pat.
20. Oby sytuacja militarna USA nie odbila sie za bardzo na sytuacji frontowej Ukrainy.