Dodaj do ulubionych

No i już nie jest "bezwypadkowa" :-(

14.05.26, 13:51
Swiatła na skrzyżowaniu zmieniły kolor, ja stanałem, TIR za mną (popędzający mnie od kilku km -bo 55 km/h w zabudowanym, na przebudowie to za wolno wiec trzeba jechac na zderzaku to ten z przodu pojedzie szybciej...) juz nie.
Dal rade odbic, wiec tylko obtarty zderzak i lampa do wymiany.

Jazda na zderzaku kosztowala go +10 p karnych i 1050 zl w nagrode (grozilo mu do 5k ale sie zlitowali a ja nie dokladalem do pieca... Mlody chlopak za kolkiem, zapamieta mam nadzieje, na cale zycie, ze fizyki sie nie oszuka).

Jutro do ASO na ogledziny, ciekawe na ile pojdzie wycena do PZU.
Obserwuj wątek
    • trypel Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 14.05.26, 14:44
      Spoko, po aso znow bedzie bezwypadkowy bo oni raczej lepić zderzaka nie beda.
      A pomysl ile miałeś szczescia - jechal za tobą z taka sama predksocia, a mógł sie zbliżać z 2 x większą.
      Mial gdzie uciec na bok.
      Moglo gorzej byc
      Jak sie jezdzi to sie zdarzają rozne rzeczy
      • nousecomplaining Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 14.05.26, 15:11
        > Moglo gorzej byc
        Fakt, trzeba się cieszyć, taka masa jak w ciebie walnie to nie żarty. A tirowcy "siedzący na zderzaku" mnie wqrwiają strasznie, nie wiedzą qrna jakim ciężarem "zawiadują"?
      • galtomone Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 14.05.26, 18:18
        W sumie to nawet się cieszę, statystyka mówi, że jestem bezpieczniejszy 🤣
        • carnivore69x Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 14.05.26, 19:01
          galtomone napisała:

          > W sumie to nawet się cieszę, statystyka mówi, że jestem bezpieczniejszy 🤣

          Nie, to "statystyka" mówi, że jesteś.
        • trypel Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 14.05.26, 22:33
          galtomone napisała:

          > W sumie to nawet się cieszę, statystyka mówi, że jestem bezpieczniejszy 🤣

          Ja to sie zaczynam bać normalnie bo od jakis 300 tys km nic. A ostatni poważny juz ponad milion km temu. Wiec moze byc kumulacja jakas.
          A Ty juz z głowy masz :)
          • tbernard Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 09:47
            Musisz więc lećeć do kiosq w kturym można zagrać w totolotka aby ńe pszegapić okazji.
          • galtomone Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 11:04
            trypel napisał:

            > galtomone napisała:
            >
            > > W sumie to nawet się cieszę, statystyka mówi, że jestem bezpieczniejszy ?
            > ?
            >
            > Ja to sie zaczynam bać normalnie bo od jakis 300 tys km nic. A ostatni poważny
            > juz ponad milion km temu. Wiec moze byc kumulacja jakas.
            > A Ty juz z głowy masz :)

            I to już tak na circa drugi milion który zacząłem już jakiś czas temu....

            I jak tu nie lubić statystyki?
    • carnivore69x Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 14.05.26, 19:09
      galtomone napisała:

      > Jutro do ASO na ogledziny, ciekawe na ile pojdzie wycena do PZU.

      Mnie babka trafiła niecały rok temu Evoque'm przy parkowaniu równoległym tyłem (był niewielki korek, a ona niespodziewanie buch do tyłu). Straty podobne jak u Ciebie. Wycena jak wycena, ale za samochód zastępczy (jakaś A klasa) wypożyczalnia rabunkowo liczyła prawie 300 funtów dziennie (bezgotówkowo, załatwiona przez ubezpieczalnię). Naprawa trwała około tygodnia i nie zdziwiłbym się, gdyby ów rental kompakta był głownym elementem kosztu końcowego ponoszonego przez ubezpieczyciela sprawczyni.

      I takie kurioza nakręcają PKB tego kraju, mimo że prawie nikt niczego nie produkuje ;-)
    • wislok1 Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 14.05.26, 19:48
      W PL wypadek jest wtedy, jak sa ofiary w ludziach, czyli ktos zostal zabity lub ranny..

      W tym przypadku jest to kolizja...

      W DE wypadkami sa polskie wypadki i kolizje...
      • wislok1 Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 14.05.26, 20:04
        Ale dla ubezpieczyciela w PL to byl wypadek ..
        Tak jak w DE

        Nie rozumiem tego kompletnie...
        • tbernard Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 14.05.26, 20:16
          Chyba chodzi o to, czy można sprawę zamknąć samym mandatem jak sprawca się przyznaje, czy musi tym zająć się prokurator.
          • wislok1 Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 14.05.26, 20:57
            Ale dlaczego dla firmy ubezpieczeniowej w PL jest to nadal wypadek, choc dla policji kolizja ?
            • trypel Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 14.05.26, 22:38
              wislok1 napisał:

              > Ale dlaczego dla firmy ubezpieczeniowej w PL jest to nadal wypadek, choc dla p
              > olicji kolizja ?

              Dla ubezpieczyciela "wypadek ubezpieczeniowy" moze byc i kolizja i wypadkiem w rozumieniu prawa. Ale również ubezpieczyciel odróżnienia kolizja od wypadku. Tak jak w Niemczech wypadek jest czyms innym od wypadek mit personnenschaden. Dokladnie tak jak w polsce. Tylko nazywa sie inaczej
              • wislok1 Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 21:18
                Wypadek w DE to kolizja i wypadek w PL jednoczesnie...

                ZAWSZE jest to wypadek

                Sa tylko potem rodzaje tego wypadku, czy ktos zostal ranny, zabity..

                ALe WYPADEK w DE to ZAWSZE wypadek i kolizja w PL
                • trypel Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 23:05
                  To tylko semantyka. Jak gdzies na swiecie wypadek bez personnenschaden nazwą "randką na drodze" to tez nic to nie zmieni.
                  Podział jest ten sam. Tylko nazywa sie inaczej
        • boggi_dan Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 14.05.26, 20:56
          wislok1 napisał:

          > Ale dla ubezpieczyciela w PL to byl wypadek ..
          > Tak jak w DE
          >
          > Nie rozumiem tego kompletnie...
          Przecież można to załatwić bez wzywania policji. Po co to komu.
          • wislok1 Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 14.05.26, 21:05
            ZERO dogadywania sie bez wzywania policji..........

            Koles ci proponuje 1000 zlotych , zeby tylko policji nie wyzwac..
            A ta jestes glupi i sie zgadzasz...

            A potem bek...

            Chocby po to, zeby miec jasny obraz sytuacji...
            I nie wpakowac sie w g...

            Jak jestes niewinny, to wzywasz policje i ona to potwierdzi

            Wtedy jest jasne, kto za wypadek/kolizje zaplaci, na pewno nie ty...

            Czasami ktos przyje.al w auto delikatnie, sytuacja wydaje sie niegrozna...

            Na oko nic sie nie stalo..
            Wziales te 1000 zlotych...
            A jak pojedziesz do warsztatu, to sie okaze, ze koszt naprawy auta to kilka tysiecy zlotych, czy 1000 euro...
            I jestes w d...
            • carnivore69x Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 14.05.26, 21:57
              wislok1 napisał:

              > ZERO dogadywania sie bez wzywania policji..........

              Po co policja? Wymieniamy się nr polisy/namiarami (albo przynajmniej sprawca dzieli się z nami) i tyle. Chyba, że na jakiegoś wyjątkowo podejrzanego typa wygląda.
              • only_the_godfather Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 07:03
                A potem sprawca wszystko odwołuje. Znajomy miał taki przypadek, babka wszystko podpisała a potem napisała do ubezpieczyciela, że ona była w szoku, drugi kierowca na nią naciskał i ona w stresie podpisała, ale jak ochłonęła w domy i przemyślała, to ona nie czuje się winna. Dziękuję, postoję wolę wzywać policję.
                • carnivore69x Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 10:41
                  only_the_godfather napisał:

                  > A potem sprawca wszystko odwołuje. Znajomy miał taki przypadek, babka wszystko
                  > podpisała a potem napisała do ubezpieczyciela, że ona była w szoku, drugi kiero
                  > wca na nią naciskał i ona w stresie podpisała, ale jak ochłonęła w domy i przem
                  > yślała, to ona nie czuje się winna. Dziękuję, postoję wolę wzywać policję.

                  No, ja zaufałem i wszystko poszło jak po maśle (a w najgorszym razie też bym nie poszedł z torbami). Ale fakt, są ludzie i wilki.
              • tbernard Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 09:59
                carnivore69x napisał(a):

                > Po co policja? Wymieniamy się nr polisy/namiarami (albo przynajmniej sprawca dz
                > ieli się z nami) i tyle. Chyba, że na jakiegoś wyjątkowo podejrzanego typa wygląda.

                Żyće pokazuje, że najbardziej podli kanćaże pośadają cehę dźęki kturej z łatfośćą potrafią zrobić dobre wrażeńe. Tak więc jest dokładńe na odwrut z tym wyglądańem.
                • carnivore69x Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 10:45
                  tbernard napisał:

                  > Żyće pokazuje, że najbardziej podli kanćaże pośadają cehę dźęki kturej z łatfoś
                  > ćą potrafią zrobić dobre wrażeńe. Tak więc jest dokładńe na odwrut z tym wygląd
                  > ańem.

                  U mnie to była całkiem przyjemna na oko czterdziestka podwożąca dziecko do pobliskiej szkoły. I dobrze jej z oczu patrzyło ;-)
    • boggi_dan Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 14.05.26, 21:03
      galtomone napisała:

      > Swiatła na skrzyżowaniu zmieniły kolor, ja stanałem, TIR za mną (popędzający mn
      > ie od kilku km -bo 55 km/h w zabudowanym, na przebudowie to za wolno wiec trzeb
      > a jechac na zderzaku to ten z przodu pojedzie szybciej...) juz nie.
      > Dal rade odbic, wiec tylko obtarty zderzak i lampa do wymiany.
      >
      > Jazda na zderzaku kosztowala go +10 p karnych i 1050 zl w nagrode (grozilo mu d
      > o 5k ale sie zlitowali a ja nie dokladalem do pieca... Mlody chlopak za kolkiem
      > , zapamieta mam nadzieje, na cale zycie, ze fizyki sie nie oszuka).
      >
      > Jutro do ASO na ogledziny, ciekawe na ile pojdzie wycena do PZU.
      Ty nie dołożyłeś do pieca. Policja dołożyła. Wycena. Sprawdź sobie kosztorys, bo lubią zaniżać. Wbij sobie rzeczoznawca z PZU. Zobaczysz opinie.
      • galtomone Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 11:05
        A po co mialbym to sprawdzac?
        I coz niby policja dolozyla? Mogli mu dac 5k, dostal 1k
    • qqbek Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 14.05.26, 22:22
      Ciesz się, że na A1 nie hamowałeś dziś ze ~145 do okolic 85, bo ci się taki TIR przed maskę wpierniczył na "wyścigi słoni"... ja tak.
      Pół sekundy później bym wcisnął hamulec, a bym się w niego wprasował.
      Nadal się zastanawiam, czy nie wysłać nagrania (w Jerychońskiej przednią mam 4k, tylna 1080p udowodni dodatkowo, że nikt za mną nie jechał i mógł kilka sekund później wykonać ten manewr nie zmuszając mnie do gwałtownego hamowania).

      A lampa i zderzak to nie wypadek, a kolizja... mogłeś równie dobrze na parkingu pod marketem odnieść podobne "obrażenia", tylko ustalenie winnego mogłoby być trudniejsze niż w twoim przypadku.
      • galtomone Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 11:07
        OOO, jak widze lekko obraty zderzam i kawalek plastiku z mapy robity (z centymetra mu zabraklo zeby mnie minac) to moglo byc znacznie, ZNACZNIE gorzej.
        • qqbek Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 13:06
          galtomone napisała:

          > OOO, jak widze lekko obraty zderzam i kawalek plastiku z mapy robity (z centyme
          > tra mu zabraklo zeby mnie minac) to moglo byc znacznie, ZNACZNIE gorzej.

          Kierowcy TIR-ów to odrębny gatunek. Może nie wszyscy, ale spora część.
          Ja też miałem "close call" ostatnio. Staję na światłach, ostatni do bicia, na lewym (dwa do jazdy na wprost w tamtym miejscu i po jednym do skrętu w lewo i prawo) i widzę ciężarówkę jadącą na pełnej piz..., która nie zwalnia i zaraz wpakuje się w tych po prawej ode mnie.
          Odbił w ostatniej chwili i jakimś cudem przeleciał na czerwonym pasem do skrętu w prawo... nawet odrobinę nie hamując.
          Może zasnął, może musiał serial na Netflixie wybrać, ale gdyby w ostatniej chwili nie odbił, to byłaby katastrofa w ruchu lądowym, a nie tylko zwykły wypadek.
          Dozwolona tam 70, ale jeszcze nie widziałem, żeby ciężarówka tam poniżej maksymalnej cięła.

          Wczoraj musiałem na trasie uzupełnić poziom kofeiny, bo już zmęczony byłem i zjechałem 40 km przed granicą (i 50km przed celem podróży) na MOP. Musiałem poczekać, aż któryś z kierowców ciężarówek łaskawie zwolni miejsce dla osobówki, na części parkingu dla osobówek. Wszystko doszczętnie zastawione TIR-ami, lawetami goniącymi do Reichu po samochody i innym na "C". Wszystko. Drogi dojazdowe, drogi wyjazdowe, nawet przy pasie do włączania się na autostradę stali. Rzecz jasna są i parkingi kawałek od autostrady, ale po co?
    • agios_pneumatos Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 08:11
      galtomone napisała:

      > Swiatła na skrzyżowaniu zmieniły kolor, ja stanałem, TIR za mną (popędzający mn
      > ie od kilku km -bo 55 km/h w zabudowanym, na przebudowie to za wolno wiec trzeb
      > a jechac na zderzaku to ten z przodu pojedzie szybciej...) juz nie.
      > Dal rade odbic, wiec tylko obtarty zderzak i lampa do wymiany.
      >
      > Jazda na zderzaku kosztowala go +10 p karnych i 1050 zl w nagrode (grozilo mu d
      > o 5k ale sie zlitowali a ja nie dokladalem do pieca... Mlody chlopak za kolkiem
      > , zapamieta mam nadzieje, na cale zycie, ze fizyki sie nie oszuka).
      >
      > Jutro do ASO na ogledziny, ciekawe na ile pojdzie wycena do PZU.

      Dlaczego się zlitowali? Opisz jego wersję i 'jak bardzo nie chciał i nie zauważył'.😁
      • tbernard Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 10:07
        agios_pneumatos napisał:

        > Dlaczego się zlitowali? Opisz jego wersję i 'jak bardzo nie chciał i nie zauważył'.😁

        Może policja ma przedział i uwzględnili na przykład, że do tej pory gość miał czyste konto.
        Ale przy następnej przygodzie o podobnym charakterze, to choćby osobówką wtedy kierował powinni przywalić bez cackania górny limit.
        • agios_pneumatos Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 12:33
          tbernard napisał:

          > agios_pneumatos napisał:
          >
          > > Dlaczego się zlitowali? Opisz jego wersję i 'jak bardzo nie chciał i nie
          > zauważył'.😁
          >
          > Może policja ma przedział i uwzględnili na przykład, że do tej pory gość miał c
          > zyste konto.
          > Ale przy następnej przygodzie o podobnym charakterze, to choćby osobówką wtedy
          > kierował powinni przywalić bez cackania górny limit.

          To co odwalił ten szoferzyna to najgorsze co może być.
      • galtomone Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 11:10
        Bo mogli mu dac 5k zamiast 1k nie nie mialby nic do gadania. Tymm bardziej, ze tam kolizje sa co chwile - zjazd z gorki do swiatel i TIROM nie przeszkadza, ze jest 50km/h i do tego przez caly Olkusz jebutna przbudowa tej drogi... Standardowa predkosc to 70, wiec co chwile jest BUM
        • agios_pneumatos Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 12:35
          galtomone napisała:

          > Bo mogli mu dac 5k zamiast 1k nie nie mialby nic do gadania. Tymm bardziej, ze
          > tam kolizje sa co chwile - zjazd z gorki do swiatel i TIROM nie przeszkadza, ze
          > jest 50km/h i do tego przez caly Olkusz jebutna przbudowa tej drogi... Standar
          > dowa predkosc to 70, wiec co chwile jest BUM

          Pytam dlaczego gnojowi odpuścili. Bo na dobrą sprawę to dziś masz pierwszy dzień reszty twojego życia.
          • galtomone Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 17.05.26, 09:44
            Bo na oko straty to lekko porysowany zderzak i uszkodzona lampa.... moglo nie byl pol auta..
            I jak przyjechali, nie było awantury ani nerwowości z mojej strony.

            Wiec pewnie dlatego.
    • skitenis Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 15.05.26, 11:21
      Dobrze, że nie oberwała klapa bo w kombi jest zintegrowana i z szybą i Aso ceny kosmos.
      • galtomone Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 17.05.26, 09:45
        skitenis napisał:

        > Dobrze, że nie oberwała klapa bo w kombi jest zintegrowana i z szybą i Aso cen
        > y kosmos.

        Dobrze, bo mogłem jechać dalej. A poza tym to mam w dupie, bo przecież ASO naprawia. Najwyżej klape też by wymienili.
        • skitenis Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 17.05.26, 10:03
          W Twoim przypadku to nie wystąpi. ale takie rozwiązania to wspaniała okazja do przyklepania szkody całkowitej przez TU. Szczególnie jak likwidacja idzie z AC.
          • only_the_godfather Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 17.05.26, 15:08
            Tylko, że w jego przypadku idzie do z OC sprawcy, a w takim przypadku żeby była szkoda całkowita naprawa musi wyjść ponad wartość samochodu.
          • galtomone Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 17.05.26, 20:50
            Wiem. Czytałem że 3 lata temu jak kolesiowi sopel wybił szybę w klapie.

            Klapa z plastiku i oficjalnie producent nie przewiduje możliwośći wklejenia nowe szybyb(ale da się bez kłopotu).

            Wycena w ASO to nowanklapa, lakierowanie, uzbrojenie.

            Wtedy tylko 25k
    • klemensiarz Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 16.05.26, 11:56
      Wyceny w ASO to czyste złodziejstwo.
      U mnie nowy zderzak z malowaniem i jeden czujnik parkowania ok. 9500 PLN.
      I też sprawca 10 punktów i 1050 - ale gdyby nie kamerka, nie wiadomo jak by było.
    • galtomone Troche to teraz potrwa... + fota 17.05.26, 09:54
      Dzwoniło już do mnie PZU i nawet maila mi wysłali w sprawie auta zastępczego…
      Dziwne, bo ja do nich nie dzwoniłem i nie jestem ich klientem (sprawca jest).
      Grzecznie przekażałem, żeby się pałowali, bo pełnomocnictwo do prowadzenia tej sprawy ma ASO.

      A tu niestety trochę to potrwa....

      +/- 3 - 4 tyg na przygotowanie kosztorysu, wymianę korespondencji z PZU i akceptację wyceny.

      +/- 2- 4 tygodni na zamoenienie i dostawę części

      Umówienie terminu naprawy...

      +/- 1,5 tyg na wykonanie wszystkich prac.

      Do wymiany zderzak, listwa ozdobna, lampa.

      Do lakierowania zderzak i kawałek błotnika obok (niestety też jest na nim rysa - ale pewnie będzie polerka, a PZU zapłaci za lakierowanie).

      Do tego demontowanie tego wszystkie z czujnikami, ponowny montaż...

      Ciekawe, na ile będzie kosztorys…
      • skitenis Re: Troche to teraz potrwa... + fota 17.05.26, 10:10
        To tojota, tam w ASO jak pamiętamy świece konszują powyżej 1000. tam tanio nie będzie,
        Zawiozłeś na Kolejową czy do Chorzowa ?
        • galtomone Re: Troche to teraz potrwa... + fota 17.05.26, 19:53
          Kolejowa
      • wislok1 Re: Troche to teraz potrwa... + fota 17.05.26, 21:12
        No , nie wiem, czy tylko te rzeczy

        To mi wyglada na powazniejsza naprawe
        • galtomone Re: Troche to teraz potrwa... + fota 17.05.26, 21:55
          Tyle na razie kwalifikuje ASO do wymiany. Nic nie widzi, nic nie pękło, zobaczymy.
          • wislok1 Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 20:00
            To bylo zderzenie z tirem..

            Pewne rzeczy moga wyjsc dopiero po badaniach rzeczoznawcy
      • duze_a_male_d_duze_m Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 08:24
        Ai szacuje od 5 do 15k na kosztorys w aso, połowę tego poza aso.
        • trypel Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 09:36
          Twingo moje wg Aso bylo jakies 25-27. Tylna szklana klapa, zderzak w drogim kolorze i lampa.
          Klapa szklana 2000, zderzak pod kolor 800, lampa 400. Złożenie do kupy 1500.
          4700 w sumie. I samochód bezwypadkowy. Zaden element nie byl uszkodzony. Zaden nie byl powtórnie malowany
        • tbernard Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 09:45
          W tym przypadku naprawa poza ASO nie ma sensu skoro i tak PZU za to płaci.
          Uczciwie to by było, gdyby PZU odkupiło galtomowi nowe bezwypadkowe auto a tego szrota niech sobie zabierają, lepią i sprzedają na giełdzie.
          • duze_a_male_d_duze_m Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 10:46
            Naprawa poza aso miałaby sens, na zasadzie wypłacają wg kosztorysu, a naprawiasz we własnym zakresie, dużo taniej. Różnica przeznaczasz na rekompensatę szkód moralnych
            • tbernard Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 11:03
              Nie każdy jest spawaczem, lakiernikiem, mechanikiem i laborantem badającym mikro urazy w strukturach aby we własnym zakresie naprawiać. Chyba, że mówimy o lepieniu po taniości.
              • duze_a_male_d_duze_m Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 12:13
                We własnym zakresie, tzn. sam płacisz w niezależnym zakładzie. Sam to możesz lampę wymienić lub rysy spolerować.
                • tbernard Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 14:54
                  Zdaję sobie z tego sprawę i dlatego można mieć podejrzenia, czy niezależny zrobi to zgodnie ze sztuką, czy odpicuje po taniości. Laikowi mogą łatwo wmówić co chcą a laik jeszcze będzie szczęśliwy ile to zaoszczędził.
                  • trypel Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 15:25
                    A ASO nie moze zrobic dokladnie tak samo? A laik będzie zrobiony w wala ale szczęśliwy i dowartościowany ze zrobil porządnie w Aso
                    • vogon.jeltz Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 15:50
                      > A ASO nie moze zrobic dokladnie tak samo? A laik będzie zrobiony w wala ale szczęśliwy i dowartościowany ze zrobil porządnie w Aso

                      Ale co tu można odpicować po taniości? Lampa i tak idzie nowa, a przy zderzaku kombinować to się nawet nie opłaca.
                      • trypel Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 15:53
                        A niezalezny co moze po taniości? Dokladnie to samo tylko jemu sie patrzy na ręce a ASO nie.
                      • galtomone Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 16:10
                        vogon.jeltz napisał:

                        > > A ASO nie moze zrobic dokladnie tak samo? A laik będzie zrobiony w wala a
                        > le szczęśliwy i dowartościowany ze zrobil porządnie w Aso
                        >
                        > Ale co tu można odpicować po taniości? Lampa i tak idzie nowa, a przy zderzaku
                        > kombinować to się nawet nie opłaca.

                        Przy moim by sie oplacalo... na moje oko to dobra polerka by zalatwila sprawe i bez lakierowania.
                        Blotnik to samo bo jest ryska na moze 2 cm i (nie sprawdzalem na wszelki wypadek) ale przyposzczam ze kciukiem zejdzie ;-)
                        Tylko kawalek lampy musi byc nowy ale nie wiem cy jest sprzdawana w czesciach (buda/klapa).

                        Ale nie chce mi sie kombinowac.
        • vogon.jeltz Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 12:55
          > Ai szacuje od 5 do 15k na kosztorys w aso, połowę tego poza aso.

          Poj#bało... Min. 5 koła za wymianę zderzaka (niechby i z malowaniem) oraz lampy?
          • tbernard Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 14:56
            vogon.jeltz napisał:

            > Poj#bało... Min. 5 koła za wymianę zderzaka (niechby i z malowaniem) oraz lampy?

            Ale to nawet ma sens. 4 koła plus jedno zapasowe.
            • vogon.jeltz Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 15:49
              > Ale to nawet ma sens. 4 koła plus jedno zapasowe.

              A 15? To już będzie chyba bewupe, jeśli nie czołg?
        • galtomone Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 15:45
          duze_a_male_d_duze_m napisał:

          > Ai szacuje od 5 do 15k na kosztorys w aso, połowę tego poza aso.
          >

          5k to raczej bez szans.

          Nie wiem jakie stawki za godzine pracy serwisu daja ubezpieczalnie, ale zapewne nie male...

          Demontaz zderzaka, demontaz listy ochronej, demonraz czujnikow.
          Potem malowanie nowego, montaz listy osobnej, monraz nowych czujnikw, montaz zderzaka - IMHO to tu jest ponad 10k (w tym cena zderzaka i lakierowanie).
          A potem jeszcze blotnik

          10 - 12k to jest takie moim zdaniem pewne
          • vogon.jeltz Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 15:58
            Zderzak kosztuje kafla, lakierowanie kafla, lampa - też pewnie gdzieś tyle. Roboczogodzina w ASO to jakieś trzy stówy - ile można policzyć za stosunkowo niewiele roboty? Niech będzie, że nawet 10 godzin, co już wydaje mi mocno zawyżone - to będą kolejne 3 kafle. Razem wychodzi o połowę mniej niż szacujesz.
            • galtomone Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 16:08
              vogon.jeltz napisał:

              > Zderzak kosztuje kafla,

              Gdzie, chyba uzywka na allegro?
              + cale "uzbrojenie" do niego
              > lakierowanie kafla

              A ASO???? Chyba Cie buk oposcil...

              , lampa - też pewnie gdzieś tyle.

              na allegro jest jedna uzywana za 1100 i do tego z polamanymi zatrzaskami chyba allegro.pl/produkt/lampa-tylna-lewa-toyota-corolla-e21-sedan-8156102d11-6f43c533-f7a6-4cd4-80be-a0226c4c664c?offerId=18284298814



              > Rob
              > oczogodzina w ASO to jakieś trzy stówy - ile można policzyć za stosunkowo niewi
              > ele roboty?

              Niewiele?

              Demontaż zderzaka to jesta na pewno z 4 - 6 h a jak doliczyc demontaz reszty emelneto to pwnie wiecej.
              Zeby sie dostac do mapy to musisz caly bok w aucie rozebrac - to pewnie tez w ksiazcze jest wyliczone na dorbych kilka godzin.

              Potem zabudowa tego wszystkiego

              +/- 5k to bedzie sama robocizna i tylko zwiazana z montazem/demontazem

              Niech będzie, że nawet 10 godzin, co już wydaje mi mocno zawyżone -
              > to będą kolejne 3 kafle. Razem wychodzi o połowę mniej niż szacujesz.

              Dostane kosztorys to podesle. Mocno sie zdziwie jak bedzie ponizej 10k
              • trypel Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 16:20
                Poza tym te 300 za godzine to raczej przy mechanice i mniejszych miastach.
                Blacharka raczej kolo 500.
                Tez uwazam ze bedzie min 12-14 tys. I sie zdziwie jak wyjdzie poniżej 10
                • vogon.jeltz Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 16:35
                  Kuźwa, panowie, jak parę lat temu miałem zdarzenie Yariską - wprawdzie nie blacharskie, ale trzeba było całe zawieszenie z przodu rozbierać, bo do wymiany były m.in. sanki pod silnikiem i kupa innych klamotów - to wycena we włoskim ASO była niższa niż te absurdalne kwoty, którymi rzucacie za wymianę głupich dwóch elementów.

                  Ostatecznie zrobiłem poza ASO za połowę ceny, ale kosztorys bardzo się przydał, bo miałem numery OEM wszystkich potrzebnych części, które kupiłem sam.
                  • nousecomplaining Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 16:58
                    > Ostatecznie zrobiłem poza ASO za połowę ceny, ale kosztorys bardzo się przydał, bo miałem numery OEM wszystkich potrzebnych części, które kupiłem sam.
                    No ok, ale co na tym zyskałeś? Bo kolega galto najwyraźniej ma wy...ane na takie zabawy, skoro bez wydawania żadnej kasy będzie miał naprawę zrobioną jak należy. Tak samo bym zrobił. No chyba że dostałeś konkretną kasę od carriera i np. połowa ci została w kieszeni.
                    • vogon.jeltz Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 17:12
                      > No ok, ale co na tym zyskałeś?

                      Sam sobie zrobiłem kuku, więc to było robione za moją prywatną kasę, a nie z czyjegoś ubezpieczenia OC.
                  • trypel Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 16:59
                    Nie wiem jak w Rzymie ale u mnie we wloszech uslugi tez sa tańsze nie we wroclawiu.
                    Za myjnie reczna w tolmezzo place chyba 12 euro. We wroclawiu 2x tyle.
                    No i weź pod uwage ze godzina pracy mechanika to jakies 60% godziny blacharza. To tez robi roznice
                    • vogon.jeltz Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 17:34
                      > Za myjnie reczna w tolmezzo place chyba 12 euro. We wroclawiu 2x tyle.

                      Bo robi to Pakistańczyk, za gotówkę, bez paragonu. To nie jest przypadek porównywalny z ASO.

                      > No i weź pod uwage ze godzina pracy mechanika to jakies 60% godziny blacharza.

                      Nawet jeśli, to przecież zdemontowanie zderzaka to nie jest 4-6 godzin, jak twierdzi galtom. To jest ASO, oni mają rozpisaną na drobne procedurę demontażu i montażu wszystkiego (a już szczególnie takich elementów jak zderzaki) - dokładnie krok po kroku którą śrubkę odkręcić, z dokładnością czasową do kwadransa albo mniej. Jak ściągałem kiedyś zderzak przedni w jednym samochodzie, to zrobienie tego zajęło mi może z godzinę, a jako pomoc naukową miałem tylko film z jutuba, w jakimś obcym języku, którego nawet nie rozumiałem.
                      • trypel Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 17:53
                        U mnie nie ma pakistanczykow. Dlatego mi sie tam podoba.

                        Ok. Zgodnie z procedura serwisowa zmiana rozrządu w silniku N47 w BMW zajmowała bodajże 2 dni serwisowe, i kosztowała pare lat temu ok 12-15 tys pln, w tym samym momencie w warsztacie niezależnym zaplacilem za taka sama wymianę na oryginalnym zestawie 3300. Zrobiona w ciągu 4 h.

                        Ja wiem ze mojemu wymiana tych 3 elementów w twingo jakie wymieniłem (z demontażem starych) zajęła jakies 3 h. Ale jestem przekonany ze wg procedur serwisowych zajęłoby to godzin 8 albo 10 bo skądś te 20 tys wychodzilo z czesciami
                        • vogon.jeltz Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 18:06
                          > U mnie nie ma pakistanczykow. Dlatego mi sie tam podoba.

                          No to Albańczyk, Mołdawczyk, czy inny Rumuńczyk. Jeszcze nie widziałem Włocha, który trudniłby się ręcznym myciem samochodów za 12€ od sztuki.

                          > Ja wiem ze mojemu wymiana tych 3 elementów w twingo jakie wymieniłem (z demontażem starych) zajęła jakies 3 h. Ale jestem przekonany ze wg procedur serwisowych zajęłoby to godzin 8 albo 10 bo skądś te 20 tys wychodzilo z czesciami

                          No ale w takim przypadku ktoś z ubezpieczalni powinien wstać i powiedzieć: panowie, jaja sobie robicie! Nie jest przecież tak, że ubezpieczyciele mają wyj#bane i płacą każdy kosztorys, który zostanie im przedstawiony. Oni też działają dla zysku i raczej nie odbiją sobie tego na podwyżce stawki dla sprawcy kolizji.
                          • trypel Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 18:13
                            Gosc jednak jest Włochem (biedne regiony o wysokim bezrobociu maja swoje prawa).

                            A moze to jest tak (gdybam tylko) jak z ubezpieczeniami zdrowotnymi w usa, wycena z szpitala na milion, ale ubezpieczalnia dostaje rabat i placi 350 tys. Szpital ma wysokie stawki dla nieubezpieczonych i dla gorszych ubezpieczalni. A ci co sie dogadują i korzystają czesto gęsto maja stawki przyzwoite.
                            Moze u nas w ASO jest tak samo. Bo tez mi sie nie chce wierzyć ze pzu wywaliloby 20 tys za wymianę 3 elementów w twingo wartym 40.
                          • bywalec.hoteli Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 19:22
                            Vogon Jeltz ma sporo racji bo u nas ten biznes szkodowy jest rozdmuchany do granic możliwości, ubezpieczyciel płaci dużo za naprawę pie... salon kasuje dużo za części i robociznę, natomiast ubezpieczyciel odbija sobie na braku finansowania droższych napraw idąc w szkodę całkowitą.

                            Znajomy agent mi tłumaczył, że są 2 rodzaje szkód w ubezpieczalniach:
                            - pierdoly
                            - szkody calkowite
                            • trypel Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 20:59
                              bywalec.hoteli napisał:

                              > Vogon Jeltz ma sporo racji bo u nas ten biznes szkodowy jest rozdmuchany do gra
                              > nic możliwości, ubezpieczyciel płaci dużo za naprawę pie... salon kasuje dużo z
                              > a części i robociznę, natomiast ubezpieczyciel odbija sobie na braku finansowan
                              > ia droższych napraw idąc w szkodę całkowitą.
                              >
                              > Znajomy agent mi tłumaczył, że są 2 rodzaje szkód w ubezpieczalniach:
                              > - pierdoly
                              > - szkody calkowite

                              Tak mi przypomniałeś jak kumpel mial 3letniego GS1250 (motocykl Bmw) ktorego wlasnie wykupil z leasingu. Nowy ok 120. Po 3 latach dalej wyceniany na ok 80-85. I przewrócił sie nim na wlasnym podworku zahaczając o słupek przy prędkości znikomej.
                              Dal nam znac ze połamały sie jakies drobnostki ale juz odwozi do serwisu i na nasz wyjazd (2 tyg) bedzie gotowy. Po tygodniu dal znac ze szkoda całkowita.
                              Uszkodzony reflektor, mocowania chlodnic, chyba radar (mocowania) I pare dupereli. Wyszło prasie 50 tys wycena w serwisie. Ale biorąc pod uwage ze szef serwisu kupil go od razu dla siebie a kumpel dostal.odszkodowanie to tez podejrzewamy ze ubezpieczyciel załatwił taki deal serwisowi za przysługi w przeszłości albo przyszłości... w kazdym razie niby nic, bo ile razy mi sie zdarzyło wywrocic w takiej sytuacji i człowiek jechal dalej a tu szkoda całkowita
                              • vogon.jeltz Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 21:03
                                > to tez podejrzewamy ze ubezpieczyciel załatwił taki deal serwisowi za przysługi w przeszłości albo przyszłości

                                A tobie się marzy mniej regulacji... A tymczasem tutaj niemalże się prosi o ceny urzędowe.
                                • trypel Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 21:23
                                  A kto kogo zmusza do korzystania z Aso? Przeciez sam pisałeś ze mozna wziac kase i zrobic samemu.
                                  8 lat temu mialem pracodawcę ktory celowo nie płacił AC za auta służbowe. Mając jakies 20-30 tys aut w firmie woleli płacić sami za naprawy i nowe pojazdy bo wychodzilo ich to co najmniej 50% taniej niz korzystanie z AC.
                                  Jak slysze "ceny urzędowe" to mi sie ten mikry scyzoryk od razu sam rozklada
                                  • vogon.jeltz Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 21:43
                                    Niby nikt nikogo nie zmusza, ale:
                                    1. Auto naprawione poza ASO, nawet zgodnie z regułami sztuki, najczęściej będzie mniej warte, niż naprawione w ASO z fakturą i wpisem w systemie. Tego spadku wartości ubezpieczalnia ci nie zrekompensuje.
                                    2. Rozdmuchane do granic absurdu ceny napraw w ASO, w szczególności tych robionych z OC sprawców, mają przełożenie na wysokość składek ubezpieczeniowych, które płacą wszyscy. Ubezpieczyciele muszą przecież wyjść na swoje.
                                    3. W niektórych przypadkach (i coraz częściej) naprawa jest możliwa tylko w ASO, bo tylko tam dysponują np. odpowiednim oprogramowaniem i/lub dostępem do systemu producenta, które może i są w teorii dostępne dla niezależnych warsztatów, ale ich cena jest zaporowa. Szczególnie gdyby warsztat miał mieć oprogramowanie różnych marek.

                                    Dlatego przydałoby się, żeby ktoś tym łajzom nałożył kaganiec, bo jest ciężkim absurdem, żebym wymiana dwóch-trzech nieskomplikowanych elementów kosztowała 10+% ceny nowego pojazdu.
                                    • trypel Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 21:47
                                      A ja bym raczej uwolnił dostęp do oprogramowania, systemów producenta itd pozwalają również małych warsztatów na profesjonalne naprawy wg zasad z wpisem w systemie. I to by natychmiast obniżyło ceny. Uproszczenie oczywiście tak jak twoje ale raczej aktualna patologiczna sytuacja powstała wlasnie jako efekt lobbingu i ograbiczen a nie braku takowych
                                      • vogon.jeltz Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 22:11
                                        > A ja bym raczej uwolnił dostęp do oprogramowania, systemów producenta

                                        Ideę oczywiście gorąco popieram, ale trypel, pomyśl! Zmuszenje producentów do uwolnienia oprogramowania wymagałoby - tadam! - regulacji. Na szczeblu panstwowym, a najpewniej unijnym.

                                        Poza tym, czym się to niby różni od narzucenia limitu cen napraw dla klientów końcowych? W jednym i w drugim przypadku koncern nie może sprzedawać (oprogramowania i dostępu do systemu vs. części zamiennych i usług naprawy) po cenach jakich chce - i nie z powodu "mechanizmów rynkowych" czy "konkurencji", tylko zasad wymuszonych przez państwowego/unijnego regulatora.

                                        > raczej aktualna patologiczna sytuacja powstała wlasnie jako efekt lobbingu i ograbiczen a nie braku takowych

                                        Jest dokładnie odwrotnie. Koncerny mogą wołać dowolne ceny, bo mają uprzywilejowaną pozycję rynkową (albo wręcz wprost monopol w kwestii oprogramowania i systemów) i nikt tego nie reguluje. Fakt, jest to efekt lobbyingu - koncerny wylobbowaly sobie takie rozwiązania i dopiero teraz nieśmiało przebija się idea, że trzeba coś z tym zrobić. Stąd inicjatywy typu "right to repair".
                                    • bywalec.hoteli Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 21:57
                                      vogon.jeltz napisał:

                                      > Dlatego przydałoby się, żeby ktoś tym łajzom nałożył kaganiec, bo jest ciężkim
                                      > absurdem, żebym wymiana dwóch-trzech nieskomplikowanych elementów kosztowała 10
                                      > +% ceny nowego pojazdu.

                                      Dodatkowo te elementy są konstruowane tak żeby musiec wymieniać cały element wraz z powiązanymi elementami. Przykładowo zderzak może być cały przy niewielkiej stłuczce, ale połamie się jeden albo dwa zaczepy do mocowania go na samochodzie i serwis zgarnia za wymianę całego elementu. To wielkie marnotrawstwo materiału, wystarczyłoby konstruować tak zderzaki żeby móc je naprawiać a nie wymieniać.
                                • bywalec.hoteli Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 21:31
                                  vogon.jeltz napisał:

                                  > > to tez podejrzewamy ze ubezpieczyciel załatwił taki deal serwisowi za prz
                                  > ysługi w przeszłości albo przyszłości
                                  >
                                  > A tobie się marzy mniej regulacji... A tymczasem tutaj niemalże się prosi o cen
                                  > y urzędowe

                                  Nie, akurat chyba to nie jest kwestia cen urzedowych.

                                  Akurat trudno mi wyobrazić sobie jakie przysługi by mógł świadczyć serwis ubezpieczycielowi w zamian - przecież ubezpieczyciel chce wydać jak najmniej a serwis zarobić jak najwięcej. Konflikt interesow. Ale skoro salon zatrudnia na swoim stanie agentów ubezpieczeniowych to nie wykluczam że dochodzi do jakichś matactw 🙂

                                  No chyba że naprawa by kosztowała trochę a serwis zawyżył cenę naprawy żeby doszło do calki, ubezpieczyciel zaniżył wartość pojazdu przed szkoda, a potem zgodził się szef serwisu na wykup pojazdu za dość "wysoka" cenę. Czyli na przykład "koszty naprawy 75k", wartość przed szkoda 80k a wartość wraku 70k. Ubezpieczyciel wypłaca 5k a szef serwisu daje chłopakom fuchę żeby zrobili ten motor po godzinach i bez rachunku.
                                  Z tym że wykup przez szefa serwisu to konflikt interesow - więc jakiś nadzór powinien wyłapać takie matactwa 🙂
                                  • vogon.jeltz Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 21:49
                                    > Z tym że wykup przez szefa serwisu to konflikt interesow - więc jakiś nadzór powinien wyłapać takie matactwa

                                    Nadzór? Ale nadzór równa się przecież regulacje, których nikt nie chce, bo to "zabija biznes".
                                    • bywalec.hoteli Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 21:53
                                      Wystarczalby nadzór samych firm: nadzór wewnętrzny ubezpieczalni jak jest wydawana kasa ubezpieczyciela i nadzór sieci dealerskiej
                                      • vogon.jeltz Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 23:12
                                        > Wystarczalby nadzór samych firm:

                                        Nie wierzę w "nadzór wewnętrzny samych firm". W ogóle dziwi mnie, że ktokolwiek może w to wierzyć.
                                        • trypel Re: Troche to teraz potrwa... + fota 19.05.26, 06:17
                                          Co tu jest do wierzenia skoro dziala?
                                          • vogon.jeltz Re: Troche to teraz potrwa... + fota 19.05.26, 09:35
                                            > Co tu jest do wierzenia skoro dziala?

                                            Rozróżnijmy dwie rzeczy. Nadzór wewnętrzny w firmie działa, ale tylko w kwestii procesów i korzyści osiąganych przez samą firmę. Nie działa natomiast w ogóle jeśli chodzi o dobro klientów, całość rynku czy nawet kwestie związane z bezpieczeństwem pracowników albo środowiska. To wszystko musi być wymuszone z zewnątrz, inaczej firmy robią, co chcą.

                                            Najbardziej zawsze mnie bawi, jak jakieś branże ustalają "kodeksy etyki" czy "zbiory dobrych praktyk". Z góry wiadomo, że każdy będzie tylko patrzył, żeby to olać i wydymać zarówno konkurencję, jak i klientów, jeśli tylko da to wyższe słupki w raporcie kwartalnym. Z punktu widzenia innych uczestników rynku i jego całości nie ma czegoś takiego jak "wewnętrzna regulacja".

                                            Nawet jeśli mamy do czynienia z podmiotami, których interesy są teoretycznie sprzeczne - tak jak tutaj, gdzie w interesie ASO jest policzyć za naprawę jak najwięcej, a w interesie ubezpieczyciela - zapłacić jak najmniej - potrafią się one dogadać tak, żeby ostatecznie wydymać stronę trzecią tj. klienta, który ma zero wiedzy o ich zakulisowych ustaleniach i zero możliwości wpływu na nie, za to przy następnej okazji przyjdzie mu zapłacić wyższą składkę albo straci w inny sposób.
                                    • trypel Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 21:56
                                      W jaki sposób nadzór równa sie regulacje? Jesli kontroluje proces sprzedazy żeby mój człowiek za kieszeniowe korzysci nie dawal lepszych cen to gdzie tam jest regulacja? Tam jest dbanie o biznes.
                                      Akurat pewnie wlasnie tak sie to odbywa. Czyli agent ubezpieczyciela dogaduje się z serwisem na co przymyka oko, co akceptuje , on też chce miec troche czasu i nie jezdzic z kazda duperela wiec jakis poziom zaufania za wzajemna pomoc powstanie tak czy siak
                                      • vogon.jeltz Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 22:12
                                        > W jaki sposób nadzór równa sie regulacje?

                                        W każdy. Nadzór to jest z definicji sprawdzanie, czy określone dzialanke zgodne jest z przyjętymi wcześniej regulacjami.
                                        • trypel Re: Troche to teraz potrwa... + fota 19.05.26, 06:25
                                          Chyba mówimy o czyms innym.
                                          Zasady wewnątrzfirmowe to nie sa regulacje zewnętrzne
      • nousecomplaining Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 10:39
        A masz w polisie zaznaczoną opcję, że naprawa na częściach oryginalnych a nie na zamiennikach?
        • duze_a_male_d_duze_m Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 10:43
          Ale to z OC sprawcy, zamienniki mogą Ci proponować z AC.
        • galtomone Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 11:41
          nousecomplaining napisał:

          > A masz w polisie zaznaczoną opcję, że naprawa na częściach oryginalnych a nie n
          > a zamiennikach?


          W moim AC mam, + 0 amortyzacji, itd.. najwyższa opcje bralem. Ale to z OC sprawcy idzie.


          Dziwne, ze PZU coagle cos usiluje mi przkazac, nawet jakis kosztorys (na pdostawie czego, nie wiem) mi wyslali, ale sie nie otwiera, bo nie mam u nich konta i nie mam hasla (to podobno przyszlo smsem, ale nie do mnie z tego co widze...) i ciekawe skąd ades @ maja.
          • vogon.jeltz Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 12:55
            > Dziwne, ze PZU coagle cos usiluje mi przkazac, nawet jakis kosztorys (na pdostawie czego, nie wiem) mi wyslali, ale sie nie otwiera, bo nie mam u nich konta i nie mam hasla (to podobno przyszlo smsem, ale nie do mnie z tego co widze...) i ciekawe skąd ades @ maja.

            Uważaj na możliwy scam.
            • nousecomplaining Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 15:37
              > Uważaj na możliwy scam.
              Exactly. Te duże TU raczej mają całe procedury dobrze opracowane i wszystko powinno iść jak po sznurku.
              • galtomone Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 16:01
                Jest tu spore pole do naduzyc - nie wiem skad bora dane - ale tam rozne firmy wlacza o wcisniejcie auta zastpeczego ja jakies koszmarne pieniadze, itd...

                Ja mam luz bo stluczka i jezdze, ale jak ktos odjezdza na lawecie + nerwy to latwo "cos podpisac" co potem sie msci.
            • galtomone Re: Troche to teraz potrwa... + fota 18.05.26, 15:59
              Mam wszystko w ASO zlozone, wiec mam wyje...e, czekam az toyota zadzwoni, ze maja zaakceptowany kosztorys i zamawjaja czesci.
    • bywalec.hoteli Re: No i już nie jest "bezwypadkowa" :-( 18.05.26, 18:36
      Niby smutno, ale z drugiej strony to tylko auto i dobrze, że nic się nie stalo. Od ubezpieczyciela zazadaj także odszkodowania za to, że bezszkodowe auto stało się szkodowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka