Dodaj do ulubionych

OT - napiwki

17.08.26, 17:20
next.gazeta.pl/next/7,151003,32972939,znany-restaurator-szokuje-mateusz-gessler-o-napiwkach-zostawiam.html#do_w=484&do_v=1870&do_st=RS&do_sid=1720&do_a=1720&s=BoxOpImg1

I jak? Powinny być obowiązkowe?

A może jest ok jak są oficjalną pozycja na rachunku i w całości dostaje je obsługa kanjpy - w tym kuchnia.

Dajecie kelnerom z doniesienie jedzenia do stołu i uśmiech?

A ekspedientce w sklepie za odniesienie towaru, profesjonalne doradzenie, informacje o rowerze, uśmiech... Też dajecie?

Ja daję, ale na myśl, że muszę dać, bo pracują za minimalną stawkę i niejako pracodawca/restaurator zrzuca utrzymanie swoich pracowników na sumienie klientów mnie wku...a.
Obserwuj wątek
    • trypel Re: OT - napiwki 17.08.26, 17:33
      Dostosowuje sie do lokalnej kultury.
      Jesli taka jest to daje, jeśli nie to nie daje.
      W samoobsługowych nie daje nigdy nawet jak stoi słoik albo mi podstawiają terminal z % :)
    • dziewczynaengina Re: OT - napiwki 17.08.26, 17:41
      Daję tylko ładnym 😜
      • nousecomplaining Re: OT - napiwki 17.08.26, 17:49
        > Daję tylko ładnym
        Wyjęłaś mi to z ust (jakkolwiek to zabrzmiało😁)
        • dziewczynaengina Re: OT - napiwki 17.08.26, 17:56
          nousecomplaining napisał:

          > > Daję tylko ładnym
          > Wyjęłaś mi to z ust (jakkolwiek to zabrzmiało😁

          ;)
          Ejze, "z ust mi to wyjales" to mój tekst. Jakkolwiek to brzmi... tak właśnie ma brzmieć ;)
          • nousecomplaining Re: OT - napiwki 17.08.26, 18:26
            > "z ust mi to wyjales" to mój tekst
            With all due respect, słyszałem wcześniej od innych 🤣
            • engine8t Re: OT - napiwki 17.08.26, 18:32
              nousecomplaining napisał:

              > > "z ust mi to wyjales" to mój tekst
              > With all due respect, słyszałem wcześniej od innych 🤣

              I slyszales ze to za wczesnie czy za pozno?
      • engine8t Re: OT - napiwki 17.08.26, 20:35
        dziewczynaengina napisała:

        > Daję tylko ładnym 😜

        Ja profesjonalnym i milym. A jak ktoras probuje zwiekszyc napiwki obnazac sie za mocno to to akurat dzila odwrotnie. Zwlaszcza jak zona jest swiadkiem LOL
        • qqbek Re: OT - napiwki 17.08.26, 21:56
          engine8t napisał:

          > Ja profesjonalnym i milym. A jak ktoras probuje zwiekszyc napiwki obnazac sie z
          > a mocno to to akurat dzila odwrotnie. Zwlaszcza jak zona jest swiadkiem LOL

          Hehe - rok temu miałem tak w Zwierzyńcu.
          Dziewczyna dwoiła się i troiła, pytała czy "coś jeszcze" (a jeszcze domawialiśmy) w odpowiednim momencie, napoje też po dosłownie chwili donosiła, a potem przy rachunku (na jakieś 250 zeta) mnie Zofia zrugała, że zostawiam 300 😁 "Bo cycki jej wystawały i była nachalna" 🤣
          • marekggg Re: OT - napiwki 17.08.26, 23:43
            to zmien nazwe "napiwek" za "cyckowe" nie wiem co lepsze, ale bedzie ciekawie, przynajmniej w samochodzie po drodze do domu.

            P.S. ja bym nie probowal.
    • marekggg Re: OT - napiwki 17.08.26, 19:45
      dam 10% chyba ze toileta i serwis byl do dupy. Jezeli jesst coperto to toche mnieje. ale to rzadko.
      • trypel Re: OT - napiwki 17.08.26, 19:54
        Wlasnie, jak jest coperto to nie daje, ew zaokrąglam jak gotówką place.
        • nousecomplaining Re: OT - napiwki 17.08.26, 20:04
          > jak jest coperto to nie daje
          Zdecydowanie. A coperto może być znaczne i niezależne od wartości zamówienia.
        • engine8t Re: OT - napiwki 17.08.26, 20:38
          trypel napisał:

          > Wlasnie, jak jest coperto to nie daje, ew zaokrąglam jak gotówką place.
          >

          jak to coperto "pracuje tzn za co sie placi i ile"
          • trypel Re: OT - napiwki 17.08.26, 20:41
            Za nakrycie stolu od osoby. Zależy od knajpy miedzy 2 a 4 (wiecej nie trafilem)
            Ja lubie bo sie nie zastanawiam wtedy nad napiwkiem. Nie ma w knajpach samoobsługowych i małych barach.
            • engine8t Re: OT - napiwki 17.08.26, 20:46
              trypel napisał:

              > Za nakrycie stolu od osoby. Zależy od knajpy miedzy 2 a 4 (wiecej nie trafilem)
              > Ja lubie bo sie nie zastanawiam wtedy nad napiwkiem. Nie ma w knajpach samoobsł
              > ugowych i małych barach.
              >

              Tzn to jest nie od stolika ale od osoby? I to jest stala stawka czy % od zamowienia?
              • trypel Re: OT - napiwki 17.08.26, 20:47
                Stała stawka. Podana w menu. Od osoby. Niezalezna od wartości zamówienia.
            • wislok1 Re: OT - napiwki 17.08.26, 21:08
              Nie w calej Italii to stosuja,
              np. kolo Bolzano to praktycznie nie wystepuje, tak samo jak w reszcie poludniowego Tyrolu



              Niemcy i Austriacy tym coperto sa oburzeni ....

              Ich zdaniem napiwek ma byc dobrowolny i jako nagroda za dobre jedzenie i dobra obsluge...
              • trypel Re: OT - napiwki 17.08.26, 21:15
                Włosi sa oburzeni cena kawy w niemczech i Austrii. Nie dość ze 3 x droższa to niedobra.
                Eh te roznice kulturowe
                • wislok1 Re: OT - napiwki 17.08.26, 22:00
                  Zwlaszcza Julius Meinl niedobra, kilka razy lepsza kawa od najlepszej w Italii
                  • trypel Re: OT - napiwki 17.08.26, 22:03
                    Włosi maja na ten temat inne zdanie. I maja do tego prawo bo kawa powinna kosztować max 1.5 euro. Sa oburzeni kosztuje wiecej i jest niesmaczna
                  • wislok1 Re: OT - napiwki 17.08.26, 22:04
                    I kilka razy lepsza od kwa w DE, to najlepsza kawa na swiecie
                    • bywalec.hoteli Re: OT - napiwki 17.08.26, 22:21
                      wislok1 napisał:

                      > I kilka razy lepsza od kwa w DE, to najlepsza kawa na swiecie

                      Wisłok, przestan pierdzielic
                      najlepsza kawa w DE to to espresso Italiano
                      tyle w temacie
        • bywalec.hoteli Re: OT - napiwki 17.08.26, 22:20
          trypel napisał:

          > Wlasnie, jak jest coperto to nie daje, ew zaokrąglam jak gotówką place.
          >

          właśnie, może vogon.jeltz wyjasni jak jest we wloszech z napiwkami?

          przyjmuje że jak jest kilka euro od osoby za coperto to wtedy napiwku nie daje
      • wislok1 Re: OT - napiwki 17.08.26, 20:30
        Coperto to juz jest napiwek, PRZYMUSOWY, skrajna bezczelnosc
        • engine8t Re: OT - napiwki 17.08.26, 20:44
          wislok1 napisał:

          > Coperto to juz jest napiwek, PRZYMUSOWY, skrajna bezczelnosc

          Wiele restauracji dolicza sobie "service charge" a bezczelni to nawet doliczaja jeszcze "na ubezpieczenie dla pcocwwnikow" .
          Jesli to jest oznajmine na poczatku to wychodze a jak to dopiero zaskoczenie na koncu to demostracyjnie zadam odjecie wszyatkiego ponad jedzenie i podatki i place tylko za to.
          • wislok1 Re: OT - napiwki 17.08.26, 21:02
            Jak to jest napisane oficjalnie w karcie i klient to zaakceptuje, czyli nie wyjdzie z lokalu, to jest jego sprawa-...

            Ale w takim razie powinno to byc doliczone do ceny dan w karcie....

            Kupujac laptop czy piwo w markecie, nikto ode mnie nie zada dodatkowej oplaty za serwis...
            • engine8t Re: OT - napiwki 17.08.26, 21:22
              wislok1 napisał:

              > Jak to jest napisane oficjalnie w karcie i klient to zaakceptuje, czyli nie wyj
              > dzie z lokalu, to jest jego sprawa-...
              >
              > Ale w takim razie powinno to byc doliczone do ceny dan w karcie....
              >
              > Kupujac laptop czy piwo w markecie, nikto ode mnie nie zada dodatkowej oplaty z
              > a serwis...

              Dwie rozne sprawy.
              Gdyby wszedzie serwisy byly n najwyzszym pozinie to wystaarczyloby podniesc cenne i ni ebylby problemu.
              Kiedy w markiecie to jest normalne bo albo przynoscisz produkt do kasy albo kots ci go poda z polki - i tu tez mozna dyskutowac ze u was sam sobie pakujesz a u nas pakuja a czesto jak widza ze ktos potrzebuje pomocy to zawioza do aut i zapakuja do bagaznika, wozek odprowwadza i mogliby na dobra sprawe postawic sloiczek na napiwki i w wielu przypaadakach bym zostwil.
              W restaracji proces jest o wiele dluzszy i zupelnie inny i bardziej skomplikowany gdzie sprawny oraz chcacy zaoferowaac dobry serwis i ten olewajcy i robiacy tylko min zrobia na tobie zupelnie inne wrzenie i to od razu widac.. I jak ktos cie super obsluzy to mam okazje mu to pokazac i podobnie temu kto oleje. Bo kelener to "twarz" restauracji i on bierze na siebie to co zamowisz, jak kucharz to zrobi, jak dlugo zajmie od kucharz do stolika, jakie masz opcje wyrazenia opini zwlaszcza negatywnych i danie im szansy poprawy etc.
              Dlatego to wazne jest aby kelner po podaniu wrocil do stolika aby ocenic czy wszytko jest ok. Bo jak cos nie tak to on musi ten problem rozwiazac zanim poprosisz o kierownika bo np danie zimne.


              • trypel Re: OT - napiwki 17.08.26, 21:35
                Napiwek wszystkiego nie rozwiązuje.
                Porownujac obsługę kelnerska (oczywiście na bazie moich doswiadczen) to usa nie jest absolutnie na czele. Hiszpania i wlochy numer 1. Niemcy całkiem wysoko. A dno zupełne to UK po brexicie- o zadne napiwki tego nie zmienia.
                • engine8t Re: OT - napiwki 17.08.26, 22:45
                  trypel napisał:

                  > Napiwek wszystkiego nie rozwiązuje.
                  > Porownujac obsługę kelnerska (oczywiście na bazie moich doswiadczen) to usa nie
                  > jest absolutnie na czele. Hiszpania i wlochy numer 1. Niemcy całkiem wysoko. A
                  > dno zupełne to UK po brexicie- o zadne napiwki tego nie zmienia.
                  >

                  Ale nie protestuje bo jest coraz gorzej. Zreszta zalezy od poziomu restaracji... czasamai daje symboliczne 15 albo mniej..
                  Roznice widze w tym ze ktos zna dania, potrafi doradzic i zawsze po podaniu przyjdzie sprzwdzic czy nie ma problemu juz na poczatku. A kiedy jest to nikt nie olewa.
                  i dlatego dopasowuje napiwek do serwisu. Nie nie kazdy dostaje 25 a nawet 20% z definicji.
                  • engine8t Re: OT - napiwki 17.08.26, 22:59
                    Pare dni temu wstapilismy do takiej sobie znanej nam z porzeednich wizyt wlskiej restaracji na lunch.
                    spgladamy na pytamy klenerke o to jaki eryby poleca. Mowi ze maja swiezego i "dzikiego" Lososia z Atlantyku. Pytamy o Chiliean Boss - mowi ze to swiezy al hodowany.
                    Zona grzeczni do niej ze pierwszy raz ja tu zyje slysze ktos oferuje "wold" lososia atlantyckiego ponieaz tu sa tylko hodowlane i tylko pytanie gdzie a Bass nie jest nihdy hodowany ale moze byc jedynir swoezy albo zamorzony.
                    Ta ze 100% pewnoasci ze tu jednak maj "wild Salmon: i farm raised Bass..
                    Ok, zona mowi aby sie upewnila... Poszla na chwile , worcila i mowi ze jest tak jak mowila.
                    Ok zamowilismy lososia. Nie wygladal na "dzikiego" bo te maj zwykle torch einny kolor" ale zjednlismy i nawet byl s,aczny naj na hodllenego... Zamowilismy deser i przyszla starsza pani .. Grzecznie sie przywotal i mowi ze jest tu menadzerka i jak nam jedzeni esmakowalo. Zon amowi ze troche mielimy objekcje co do tego ktora ryna jest jak ale losos byl smaczny i jest OK. Ta zas ze bardzo przeprasza aly to my mielismy racje - losoc byl hodowlany a Bass "wild" ale mrozony . Usmiechnelismy sie a ona ze wtaki marazi ona nam za ryby bnie policzy. Mowimy ze nie, prosze liczyc, zjedlismy i bya smacznaa klenerka potrebuje torche wiecej nauki i jak nie wi to powinna sprawdzic a ni ekl;amac ... Szefowa znow przeprosila i mowi "w takim razie deser jest on us".
                    No i na rachunku deseru nie bylo.. Zostawilismy napiwek 15%..ui chyba nikt nie byl zaskoczony. Czy tam pojdziemy ? Pewnie nie anie jedzenie bylo dobre kilesy kelnerzy sie zdarzja.
              • wislok1 Re: OT - napiwki 17.08.26, 22:02
                Dlatego za dobry serwis i dobre jedzenie napiwek jest OK

                Jak jest inaczej, to sie placi tyle, ile wynika z karty....
      • engine8t Re: OT - napiwki 17.08.26, 20:37
        marekggg napisał:

        > dam 10% chyba ze toileta i serwis byl do dupy. Jezeli jesst coperto to toche mn
        > ieje. ale to rzadko.

        No nie mozesz karac pracpwnikaa za wygld toalety?
        Zona stosuje zasade ze jak wchodzimy do restauracji to idzie umyc rece i jesli tolety nie spelnija min to wychodzimy ze wzgledow bezpieczenstwa
        • trypel Re: OT - napiwki 17.08.26, 20:45
          Mysmy ostatnio trafili do takiego fajnego baru
          maps.app.goo.gl/jBph33FGgNmxfo3x6?g_st=ac gdzie toaleta jest jedna dla obsługi i gosci.
          Wchodzę a tam gazet na stoliku. Mocno zczytane. Jakies kremy. Pasta i szczoteczki :)
          Mi nie przeszkadza ale pewnie ludziom niektórym by mogło.
        • marekggg Re: OT - napiwki 17.08.26, 23:39
          > marekggg napisał:
          >
          > > dam 10% chyba ze toileta i serwis byl do dupy. Jezeli jesst coperto to to
          > che mn
          > > ieje. ale to rzadko.
          >
          > No nie mozesz karac pracpwnikaa za wygld toalety?
          > Zona stosuje zasade ze jak wchodzimy do restauracji to idzie umyc rece i jesli
          > tolety nie spelnija min to wychodzimy ze wzgledow bezpieczenstwa

          a kogo mam karac? wlasciciela? tego chyba na oczy nie zobacze.

          i zofia ma super racje. dobra restauracje sie poznaje po toalecie (albo po czystosci kibla dla niekumatych)
    • wislok1 Nazwa jest wku.wiajaca 17.08.26, 20:28
      Co do napiwkow mam podobne mysli....

      Przymusowe napiwki to czysta patologia, robienie klientow w wala i koniec...
      Jestes niezadowolony z obslugi lub nie smakowalo ci jedzenie i tak musisz dac napiwek..
      Najgorsza patologia to wymyslila,czyli Gesslerowie

      Ich zdaniem najlepiej nie placic ani grosza parcownikom, nich zja z napiwkow...
      Zaosczedza na wszystkim...

      Ale kto wymyslil to jako napiwek ?
      Sugeruje, ze chodzi o to, ze po pracy obsluga knajpy pojdzie na piwo albo nastepneg dnia kupi piwo w sklepie ...

      Po niemiecku to ie nazywa Trinkgeld, czyli tez idiotycznie
      Bo trinken to pic, czyli obsluga dodatkowa kase ma przechlac
    • qqbek Re: OT - napiwki 17.08.26, 20:51
      10% z difoltu i tak daję, jak naprawdę niczego grubego nie odwalą.
      Jak jestem bardzo zadowolony, to więcej.
      Jak jestem bardzo niezadowolony, to nic/mniej (ale bardzo rzadko jestem tak niezadowolony, żeby nic nie zostawić - na palcach średnio uzdolnionego cieśli/stolarza można takie przypadki za ostatnią dekadę by pewnie policzyć).

      Ale właśnie dla takich sytuacji, w których jestem mocno niezadowolony zarezerwowałbym dobrowolność napiwku.

      Z drugiej strony pewnie 4/5 teraz płaci w knajpach kartą, nie zostawiając grosza napiwku. Ja nawet jak kartą płacę, to coś zostawię przy paragonie.

      Co więcej - w taksówkach też staram się płacić gotówką i też z 10%+ więc nie jest tak, że tylko w gastro się napiwki daje.
      • trypel Re: OT - napiwki 17.08.26, 21:21
        Wciaz jestem przed wizytą w Japonii ale tam dla odmiany z tego co czytam napiwek to obraza. Wiec japonczyk bylby oburzony proba zostawienia napiwku.
        Co oznacza ze po prostu warto sie dostosować do lokalnej kultury a nie marudzić ze jest zla bo inna niz u mnie.
        • qqbek Re: OT - napiwki 17.08.26, 21:47
          trypel napisał:

          > Co oznacza ze po prostu warto sie dostosować do lokalnej kultury a nie marudzić
          > ze jest zla bo inna niz u mnie.

          Też racja.
          Ale dyskusja jest o Polsce, a nie Japonii.
          Mój ojciec to był niezły ananas, mocny birbant i naprawdę obyty człowiek przy tym.
          Jedno co mi naprawdę mocno wpoił, to to, że w Polsce napiwki daje się, zwyczajowo, bo "tak jest i tyle".
        • engine8t Re: OT - napiwki 17.08.26, 21:50
          trypel napisał:

          > Wciaz jestem przed wizytą w Japonii ale tam dla odmiany z tego co czytam napiwe
          > k to obraza. Wiec japonczyk bylby oburzony proba zostawienia napiwku.
          > Co oznacza ze po prostu warto sie dostosować do lokalnej kultury a nie marudzić
          > ze jest zla bo inna niz u mnie.
          >
          No zdarzaja sei i takie gdzie doliczaja service do rachunku.
          I w wielu miejscach w Japoni gdzie siaadasz przys stoliku i cie obsluguja ciagle sie uwaza ze pieniadz to brudna rzecz i kelener przyniesie rachunek ale raczej nie podchodzi z terminalem i nie prosi o karte ale po skonczeniu kiedy sie dostanie rachunek to idzie sie do kantorka ( a ten zwykle wyraznie widac) i tam placi.
          I czesto kilku klenerow stoi z boku przy scianie i bacznie obserwuje sale aby zauwac nawet maly gest ze potrzebujesz pomocy czy kontaktu. Tak ze jak ei chce rachunek to wystarczy spojrzec w storne klener i ten razr przyjdzi poprosic o rchunek.
          Najwazniejsze przy wyjsciu to kilkakrotnie sie uklonic w strone tych co nas obslugiwali i powtarzc kazdemu "arigato Gozaimasu" albo "doomo arigato gozaimasu" ( bardzo dziekuje) to troszke bardziej grzeczne niz "Arigato gozaimas". Wsrod mlodych i w bardziej casual okazji - jak ci ekots przepusci w drzwiach czasami wystarczu "Arigato" (dzieki) ale zwsze musi byc lekki uklon glowy/ ciala. W sklepie "Arigato gozaimasu" wystaczy

          A jak sie wchgodzi i wszyscy witaja slowem "Welcome " - "Irasshaimase" wystarczy uklon zamiast sie meczyc z "good morning" czyli "Ohaio Gozaimasu" ale "ohaio gozaimasu" to sie mowi rano np w windzie kiedy sie wchodzi ..
          • qqbek Re: OT - napiwki 17.08.26, 21:53
            A to ciekawe, bo w Polsce też, przynajmniej mnie tak uczono, mówi się "dzień dobry" wchodząc do windy.
            Niestety Polska chamieje i ten zwyczaj też zanika.
            W życiu nie mieszkałem w budynku z windą, a nadal praktykuję.
          • trypel Re: OT - napiwki 17.08.26, 21:54
            I to płacenie w kantorku to moj ideal. Jak we wloszech w knajpach dla Włochów a nie turystow. Chcesz płacić to płacisz przy wyjściu przy kasie. To jest cos co bardzo tam lubie
            • engine8t Re: OT - napiwki 17.08.26, 22:39
              trypel napisał:

              > I to płacenie w kantorku to moj ideal. Jak we wloszech w knajpach dla Włochów a
              > nie turystow. Chcesz płacić to płacisz przy wyjściu przy kasie. To jest cos co
              > bardzo tam lubie
              >

              Tzn japonski zwyczaj jest ciut inny zwlaszcza ja sie jest w grupie , Host po skonczeniu posilku kiedy goscie jeszcze jedza i czesto z rachunkime alebo nawet dyskretnie nawet zanim nawet pokaze sie rachunke deliktnie wychodzi "do lazienki" i wtedy reguluje rachunek. Ja wroci i nastaje czas wychodzenia to wyszscy wochodza i wszytko zalatwieone - tranzakcji finansowej nie bylo nawet widac.
              Kiedy bylismy we dwoje to zwykle albo placilem przy stole - albo podchodzilem do kntorka po otrzymaniu rachunki i przed wyjsciem i placilem a potem wrqcalme po zone bo obwialem sie ze jak zaczniemy wychodzic a rachunek niezalatwiony to moze byc konsternacja :) Oni swoim wierza ale ameykanom pewnie nie za bardzo LOL
    • tbernard Re: OT - napiwki 17.08.26, 21:21
      Ja to traktuję jak dolepione żebractwo.
      Klient powinien poznać cenę tego co zamawia i to biznesosoba ma taką cenę ustawić aby pokryła wynagrodzenie dla sprzedawcy, dla dostawców, dla sprzątających itp.
      • engine8t Re: OT - napiwki 17.08.26, 22:15
        tbernard napisał:

        > Ja to traktuję jak dolepione żebractwo.
        > Klient powinien poznać cenę tego co zamawia i to biznesosoba ma taką cenę ustaw
        > ić aby pokryła wynagrodzenie dla sprzedawcy, dla dostawców, dla sprzątających i
        > tp.

        Dziwne ze po pwpercie z Polski zawsze mowie ze sie serwisy porawija ale w restraacjach kelnerzy powinni polwe zarobkow dostwac w formie napiwkow.

        Ot ide we Wrocku ok 8 rano i Pani - wylglad na kierowniczke albo wlascicleke otwiera restauracje.
        Milo zaprasza na super sniaadnie...
        Wchodzimy , siadamy przy stoliki ..... i czekamy... moze z15 minut.
        Przychodzi mimoza neutralna twrza i pyta " Co panstwo zamawiaja?
        Zamwoilismy 2 capucino i pierogi jakies tam
        Czekamy nastepne 15 minut...
        Kelnerka przynosi zaamowieni - staawia na stole i znika.
        Probuje kaawe - letnia. pierogi tez co najwyzej letnie - chyba byly mrozone.. Zony to samo..
        Ogladamy sie dookola - niekogo nie widac.. Wiec jaks to meczymy. Kawe wypijamy czesc kanapek pozostaje na talerzach.
        Przychodzi kelnerka i ptyta jak smakowalo
        Mowkie ze jedno i drigie bylo ledwo letnie a oczekiwalismy ze kawa bedzi goraca a pierogi co najmnije odbrze cieple.. Zadnej reakcji
        Pyta "Czy cos jeszcze podac" Mowimy ze nie i prosimy o rachunek.
        "Gotowka czy karta"? Karta.
        Odchodzi i wiedze ze rozmawia cos z wlascicleka ktora nas zaprosila - obie stja odwrocenoi etylem ale widac ze mowi o nas.. Ale nic sie nie dzieje.
        Szefowa idzi na zaplecze i pochwili z zaplecza wychdzi Gruba szefoa kuchni.. mierzy nas z daleka, przechodzi seie za barem tam i zpowrotem i wraca do kuchni.

        Po 10 minutaach przchodzi kelenerka z temrinalem ..Place karta i bez slowa sie orzchodzimy.
        Oczywiscie nie zostawiamy napiwku
        Zaskoczenie bylo tym ze nikt nie przszedl, nie powiedziala przepraszamy - moze zorbilmy kawe jeszcze raz i podgrzejemy pierogi? ZERO. Wylgladali na obrazonych ze "jak smieli".

        Zona mowi dlaaczego ni epoprosilem kierowniczke i nie zareklamowalem. Na co ja
        "Wiesz czym sie takie cos konczy - dostananiesz cieple i naplute do srodka"

        Czy tam kiedykolwiek zagladna - na pewno nigdy. A maja chyba 4.5 gwwiazdek rating na googlu..
        A restraucja to Pierogarnia Stary Mlyn obok Rynku
        • engine8t Re: OT - napiwki 17.08.26, 22:32
          Ale zeby byc Fair
          To Restauracja rekomendowana przez Trypla
          The Cork (w tymczasowej lokacji na Rzeezniczej ale mowili ze jak odnowia stare i bardziej kamerakne miejsce na Igielnej to to tez zostawia) - to top standard jesli chodzi o jedzenie i serwis.
          I pomimo ze ceny wysokie to zostawilem 20% napiwku.
      • qqbek Re: OT - napiwki 17.08.26, 22:15
        tbernard napisał:

        > Ja to traktuję jak dolepione żebractwo.

        Poniekąd słusznie - jeżeli ma być przymusowe.
        Ja to traktuję, jak kwestię kulturową, a w Polsce od "przedwojnia" daje się napiwki.

        > Klient powinien poznać cenę tego co zamawia i to biznesosoba ma taką cenę ustaw
        > ić aby pokryła wynagrodzenie dla sprzedawcy, dla dostawców, dla sprzątających i
        > tp.

        Ale w wypadku "przymusowego napiwku" klient nadal będzie wiedzieć, ile usługa u biznesosoby będzie kosztować, więc kwestia niedostosowania klientosoby do norm kulturowych zaniknie.
        Gorzej z analfabetami kulturowymi, których nagle norma kulturowa zacznie obowiązywać, ci będą "oburzeni", "wstrząśnięci" i "zmieszani".
        Mi "nie pasi" jedynie ta ewentualna przymusowość mojej dobrowolności, bo w 2 czy 3 przypadkach na ostatnią dekadę napiwku nie zostawiłem ani grosza, bo byłem na tyle zdruzgotany poziomem obsługi. Z samym napiwkiem w wysokości jakichś 10% rachunku nie mam najmniejszych problemów - uważam takowy za normalny i zwyczajowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka