Dodaj do ulubionych

Moja teściowa się rządzi! Co robić?

    • Gość: Jaaa Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.ima.pl / *.ima.pl 17.12.04, 19:06
      Hmmm, niestety musisz chyba wytrzymać aż do czasu, kiedy spłacicie samochód:-).
      Ja mam służbowy (wolałaym prywatny oczywiście) i teściowa (przyszła teściowa,
      ale od paru lat DOMAGA si na siłę ślubu, więc piszę "teściowa"; domaganie się,
      to mógłby być oddzielny wątek) nic nie ma do powiedzenia. Jaram fajki wtedy
      kiedy mam ochotę ("To Ty palisz???"), jadę szybko jak mam taki kaprys
      ("....."), tankuję ile wlezie ("To z Gdańska do Elblaga i spowtotem aż 50
      zł?"), i jest OK. Pozdrawiam. Bedzie dobrze - za jakiś czas... PS.
      Może "zepsuj" jakoś te elektryczne szyby?
      • Gość: gość Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.c154.petrotel.pl 18.12.04, 01:21
        Owszem — 19-stka nie nadaje się do jazdy i się psuje, ale ogólnie fajna jest. A
        także m. in. przewiezie absolutnie wszystko.
        Co do w/w, poczekaj do maja, skołuj jakiś garaż i zakop Skodę pod podłogą garażu
        (tylko porządnie, żeby nie było widać) do domu wróć zapłakany że ukradli, to
        samo powiedz kredytodawcy/ubezpieczeniowej/itp. weź insiurans daj trochę
        teściówce a za zaoszczędzony szmal qp jakąś używkę z dużym bagażnikiem
        („specjalnie z myślą o Pani Teściowej taki wybrałem” :-) ). A to co zakopałeś? A
        jeść woła? Nie? To może stać… ;-) Ew. mógłbyś zalegalizować i po cichu opchnąć,
        albo powykręcać części i je opychać (kłopotliwe), ale sam przecież jesteś taką
        ciotą że prędzej się posrasz nim zrobisz to, a teściowa przecież ci tego za
        ciebie nie zrobi! Wogóle po co się żeniłeś z nią, jak jest teraz przeciwko tobie??
        Aż mnie qsi żeby napisać, że sam jesteś winien swojej sytuacji i nie ma dla
        ciebie ratunku, bo taki palant jak ty ledwo potrafi dokonać poprawnie zakupów w
        Biedronce, nie mówiąc już o własnych wyborach czy podejmowaniu decyzji.
        BTW na jaką partię głosowałeś w ostatnich wyborach do polskiego rządu? Wbrew
        pozorom pytanie ma sens.
        • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 20.12.04, 08:38
          Tylko nie palant, dobrze?
          Ja ciebie nie wyzywam. Czy ja gdzieś mówiłem, że mam Skodę? Bo moze o czymś
          zapomniałem.
          Głosowałem na LPR, a co? Nie widzę sensu w tym pytaniu.
      • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 207.44.180.* 20.12.04, 08:35
        Wykluczone! Nie moge nic sam manipulowac przy samochodzie.
        Jak kupowałem go, to spytałem sprzedawcę tak przy okazji, czy te samochody
        często się psują. A on mówi, że w Anglii to auto jest na czele jakiejś listy Top
        Gir czy coś takiego i że najwyżej jakieś drobiazgi sie psują. To ja mowię, że to
        bardzo dobrze, bo mam wujka mechanika, który jakby co to mi naprawi taki
        drobiazg za darmo. A on, że absolutnie nie wolno nigdzie naprawiać poza salonem
        gdzie się kupiło, bo sie straci gwarancje. Troche to dziwne, ale niech mu
        będzie. Na razie zresztą nic sie nie zepsuło. A jak się zepsuje, to teściowa
        bedzie płacić.
    • Gość: Xena Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.kabel.telenet.be 18.12.04, 05:24
      Nastepnym razem nie zen sie z tesciowa jak cie na to nie stac
      • Gość: Thea do Xena Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.anon-online.org 18.12.04, 23:23
        to jest los, zone idzie sobie wybrac ale tesciowej nie.
        No coz, jak sie zdecydowal zenic sie z calo rodzinka, to co lepszego mozna tu
        oczekiwac.
        • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 20.12.04, 08:30
          Przepraszam bardzo, ale biorąc ślub chcąc nie chcąc trzeba się liczyć z
          koniecznością kontraktów z rodziną małżonka. Jak to sobie inaczej wyobrażasz?
          No, chyba że małżonek jest z domu dziecka.
      • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 207.44.180.* 20.12.04, 08:27
        Jakim następnym razem?
    • karol0004 Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? 18.12.04, 13:49
      a moze dom opieki spolecznej rozwiaze problem. a moglaby dalej splacac :)
      • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 207.44.180.* 20.12.04, 08:26
        Przecież taki dom kosztuje.
        Miałbym za nią płacić?
    • Gość: sok9 Jak ja to załatwiłem ze swoją żoną i teściową IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.12.04, 21:28
      miałem łatwiej, bo samochód kupiłem za własną kasę i nie byłem od nich zależny
      finansowo.
      W trakcie jednej z pierwszych jazd z moją jeszcze dziewczyną i jej mamą
      (jeszcze nie teściową) po pierwszej uwadze ze strony mojej przyszłej żony na
      temat prędkości moja odpowiedź zabrzmiała tak: "Moja droga, pamiętaj, że każda
      uwaga na temat sposobu prowadzenia samochodu przeze mnie prowadzi automatycznie
      do wzrostu jego prędkości o 20 km/h." Jakoś to na początku do niej nie dotarło,
      ale po osiągnięciu 160/h na wąskiej dość krętej drodze udało się je opanować i
      teraz mam spokój - a a od tamtej pory mineło 8 lat.
      Pozdrawiam
      • Gość: zienć Re: Jak ja to załatwiłem ze swoją żoną i teściową IP: 216.127.82.* 20.12.04, 08:24
        Ojej, ja bym się bał jechać tak szybko!
        Nie bałeś sie?
    • Gość: rex MAM POMYSŁ !!! IP: *.irom.uw.edu.pl 19.12.04, 04:31
      Zagroź tzn. zwróć jej uwagę :PP że jej gadanie Ciebie rozprasza co grozi
      wypadkiem i rozbiciem auta .. Auta które spłaca ... ona ..
      Potem powołuj się na to w innych sytuacjach domowych ..
      • Gość: zienć Re: MAM POMYSŁ !!! IP: 207.44.180.* 20.12.04, 08:21
        Próbowałem innego sposobu.
        W czasie jazdy próbowałem puszczać na cały głos płytę 'Ich Troje'.
        Pomogło przez 5 minut, a potem teściowa sie zdenerwowała i mówi: "wyłącz to
        wycie bo uszy puchną". No i musiałem wyłączyć i jeszcze wysłuchać wykładu, że
        słuchanie głośno muzyki źle wpływa na dziecko.
    • Gość: Justyna Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 81.168.209.* 19.12.04, 17:08
      Ja wprawdzie nie mam jeszcze teściowej, ale znakm osobe , która ma. Tragedia!
      • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 20.12.04, 08:18
        Gorsza od mojej?
    • shamsa Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? 19.12.04, 17:53
      co robić? przestań być chciwym dzieciuchem i się postaw, to może zachowasz
      odrobinę szacunku dla siebie

      łatwiej ubliżać żonie i teściowej
      gorzej spojrzec krytycznie na własne wygodnictwo. ot, co

      • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 20.12.04, 08:14
        A czy ja komuś ubliżam?
        Mówiłem już, że gdybym im ubliżył to bym dostał w twarz.
        • Gość: Siwy Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.telia.com 20.12.04, 08:54
          Ziecu,a czy w Polsce juz sie nie sprzedaje trutki na szczury ? , pomysl .... !
          • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 20.12.04, 10:09
            I kto wtedy spłaci samochód? Zostane sam z takim kredytem?
            Pomyśl trochę.
    • filut Zienciu, jesteś w sytuacji bez wyjścia, 20.12.04, 09:36
      ale nie martw się. Pójdziesz żywcem do nieba, a twoje prześladowczynie nie:)))
      • Gość: zienć Re: Zienciu, jesteś w sytuacji bez wyjścia, IP: 207.44.180.* 20.12.04, 10:11
        Nigdy nie ma sytuacji bez wyjścia. Trzeba tylko umieć je znaleźć. A ja widocznie
        jestem za mało kreatywny.
    • copulator Dlaczego ten watek nie jest na forum Skoda? 20.12.04, 14:08
      Tam jego miejsce.
      • nafta_lina Re: Dlaczego ten watek nie jest na forum Skoda? 20.12.04, 15:22
        Ten wątek pasuje raczej do F Humorum :)))
        • Gość: zienć Re: Dlaczego ten watek nie jest na forum Skoda? IP: 216.127.68.* 20.12.04, 15:41
          Mnie nie jest wcale do śmiechu.
          Jak tobie jest to idź do kina na jakąś głupią komedię.
      • Gość: zienć Re: Dlaczego ten watek nie jest na forum Skoda? IP: 216.127.82.* 20.12.04, 15:37
        Nikt cię zboczeńcu o zdanie nie pytał.
        • nafta_lina Re: Dlaczego ten watek nie jest na forum Skoda? 20.12.04, 15:49
          Gość portalu: zienć napisał(a):
          > Nikt cię zboczeńcu o zdanie nie pytał.

          Ostry jesteś :)))
          • Gość: zienć Re: Dlaczego ten watek nie jest na forum Skoda? IP: 207.44.180.* 22.12.04, 08:19
            Ostry w czym?
    • jantoni.jajcorz Kiedyż ten bzdurny wątek się skończy:(( 20.12.04, 15:54
      Podobno wszystko mija, nawet najdłuższa żmija ......
      Za wyjątkiem tego wątku ......
      A przed nami święta - już widzę jak zienć całuje swą Ukochaną Teściową :))))
      • Gość: tramwajarz Re: Kiedyż ten bzdurny wątek się skończy:(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 16:04
        hehe i dzieli opłatkiem i składa życzenia :)))
        • Gość: Siwy Re: Kiedyż ten bzdurny wątek się skończy:(( IP: *.telia.com 21.12.04, 12:04
          Nie martw sie zieciu,w Noc Wigilijna wszystkie Zwierzatka ludzkim glosem
          przemawiaja-Twoja Tesciowa tez,-sprubuj sie z Nia dogadac . Pzdr.
          • maciekol11 Re: Kiedyż ten bzdurny wątek się skończy:(( 21.12.04, 12:34
            czy już padło magiczne hasło-klucz tzn. marka pojazdu, o którym wiemy że jest
            srebrne i kupione na kredyt jeszcze spłacany?
            • paranormalny Za jaki smochód cierpi zienć .. 21.12.04, 14:44
              Proponuję metodę eliminacji ...
              • Re: Dlaczego ten watek nie jest na forum Skoda? IP: 216.127.82.*
              Gość: zienć 20.12.2004 15:37 + odpowiedz
              Nikt cię zboczeńcu o zdanie nie pytał.

              To chyba jednak nie skoda:))))
              Może Maybach?
              • Gość: zibbi Re: Za jaki smochód cierpi zienć .. IP: *.crowley.pl 21.12.04, 14:51
                myślę, że możemy zacieśnić zbiór potencjalnych marek: 1. skoda 2. toyota yaris
                3. fiat panda
                • paranormalny Re: Za jaki samochód cierpi zienć .. 21.12.04, 15:06
                  Gość portalu: zibbi napisał(a):
                  > myślę, że możemy zacieśnić zbiór potencjalnych marek: 1. skoda 2. toyota
                  yaris 3. fiat panda

                  A bo chiba nie! Któryś z postów wskazywał raczej na angielskie pochodzenie
                  zienciowskiego pojazdu.

                  Och Zienciuuuu, nie męcz nas!!!!! Napisz jaki samochód powoduje, że tak
                  cierpisz!!!
                  Skoro sam cierpisz, to nie męcz innych! Nie bądź okrutny :))))))
                  • Gość: zienć Re: Za jaki samochód cierpi zienć .. IP: 216.127.82.* 22.12.04, 09:00
                    Nie, to zdecydowanie nie angielska marka.
                    Ja gdzieś tak mówiłem? Nie pomyliło ci się?
                • Gość: zienć Re: Za jaki smochód cierpi zienć .. IP: 216.127.82.* 22.12.04, 08:56
                  Na jakiej podstawie ta dedukcja?
              • Gość: zienć Re: Za jaki smochód cierpi zienć .. IP: 216.127.82.* 22.12.04, 08:42
                Nie powiedziałem, że nie Skoda, ani że Skoda.
                Co wam odbiło z ta Skodą?
                Czym sobie zasłuzyla na takie zainteresowanie?
            • Gość: zienć Re: Kiedyż ten bzdurny wątek się skończy:(( IP: 216.127.82.* 22.12.04, 08:39
              Nie rozumiem co cię tak interesuje marka mojego auta.
              Masz z tym jakiś problem?
          • Gość: zienć Re: Kiedyż ten bzdurny wątek się skończy:(( IP: 207.44.180.* 22.12.04, 08:37
            Spróbuj pisze sie przez 'ó' nieuku.
        • Gość: zienć Re: Kiedyż ten bzdurny wątek się skończy:(( IP: 216.127.68.* 22.12.04, 08:33
          Obyś się nie zdziwił.
      • Gość: zienć Re: Kiedyż ten bzdurny wątek się skończy:(( IP: 216.127.82.* 22.12.04, 08:29
        A właśnie, że nie pocałuję. Ostatnio udało mi się tego uniknąć. Jak to zwykle
        bywa w czasie składania życzeń było małe zamieszanie i wyszedłem do kuchni niby
        po szklankę, potem schowałem sie w łazience, a z łazienki zadzwoniłem z komórki
        na telefon teściowej (bo wigilia była u teściowej) i ona poleciała odbierać
        telefon. Wtedy ja cichutko wslizgnąłem się do pokoju i niepostrzeżenie usiadłem
        za stołem. No i sie udało.
        • Gość: Siwy Re: Kiedyż ten bzdurny wątek się skończy:(( IP: *.telia.com 22.12.04, 09:27
          Autor: Gość: zienć IP: 216.127.82.*
          Data: 22.12.2004 08:29 + dodaj do ulubionych wątków

          skasujcie post

          + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          A właśnie, że nie pocałuję. Ostatnio udało mi się tego uniknąć. Jak to zwykle
          bywa w czasie składania życzeń było małe zamieszanie i wyszedłem do kuchni niby
          po szklankę, potem schowałem sie w łazience, a z łazienki zadzwoniłem z komórki
          na telefon teściowej (bo wigilia była u teściowej) i ona poleciała odbierać
          telefon. Wtedy ja cichutko wslizgnąłem się do pokoju i niepostrzeżenie usiadłem
          za stołem. No i sie udało
          ________________________________________________________________________________

          Sprytny jestes zieciu,z takim sprytem to z pewnoscia "twojego" Mercedesa
          Twa Tesciowa splaca , graj VaBanc - kup "chate" na conajmniej 500m/kw. -
          Tesciowa Ci nie odmówi-bedzie ville splacac . Pzdr.
          ________________________________________________________________________________

          • Gość: zienć Re: Kiedyż ten bzdurny wątek się skończy:(( IP: 216.127.68.* 22.12.04, 09:46
            Z willą bym nie ryzykował, bo mozna urządzić się na całe zycie.
            Bo co by było jakby tesciowa nagle umarła? Kto by to spłacał? Musiałbym sie
            wyprowadzić. A ja nie lubie zmian. A samochód zawsze mozna sprzedać i jeździć
            autobusem.
    • Gość: lester Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 09:53
      gosciu...jestes gapciem do kwadratu
      • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.68.* 22.12.04, 10:39
        Nie wiem co to znaczy, ale powiedz lepiej jak nim nie być, cokolwiek to znaczy.
        • Gość: marlon Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.crowley.pl 22.12.04, 11:53
          prowokator !
          • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 22.12.04, 13:10
            Chyba masz manię prześladowczą.
            • Gość: Siwy Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.telia.com 22.12.04, 15:25
              Gość: zienć 22.12.2004 09:46


              Z willą bym nie ryzykował, bo mozna urządzić się na całe zycie.
              Bo co by było jakby tesciowa nagle umarła? Kto by to spłacał? Musiałbym sie
              wyprowadzić. A ja nie lubie zmian. A samochód zawsze mozna sprzedać i jeździć
              autobusem.
              ________________________________________________________________________________

              .. zieciu w jakim kraju Ty mieszkasz,-kredyt mozna ubezpieczyc na wypadek
              smierci dluznika,tow.ubezpiecz. dlug zaplaci a villa bedzie twoja,,,Polak
              potrafi . 3m siem .
              ________________________________________________________________________________
              • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.68.* 22.12.04, 15:35
                W przypadku takiej starej purchawy pewnie zadne towarzystwo by na to nie poszlo.
            • Gość: marlon Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.crowley.pl 22.12.04, 15:47
              Gość portalu: zienć napisał(a):

              > Chyba masz manię prześladowczą.


              to sie nazywa zdrowy rozsądek, a nie mania.
              • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 22.12.04, 15:56
                A myśl sobie co chcesz.
    • Gość: Michal Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.fornfyndet.se 22.12.04, 15:43
      Leci kobieta ulica i krzyczy,goni ja mezczyzna i oklada deska po
      plecach.Przechodzienm lapie go za reke i krzyczy jak Panu nie wstyd toc to
      kobieta,facet odpowiada panie to nie kobieta to tesciowa a przechodzen jak nie
      wrzasnie szybciej i kantem kantem.
      Pzdr.Michal
      • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.68.* 22.12.04, 15:54
        A toś się pan wysilił.
        Takie dowcipy to były w latach 60-tych ubiegłego wieku.
        • Gość: Siwy Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.telia.com 23.12.04, 08:40
          Zieciu ,zdaje sie ze wiem jak Twoja Tesciowa w lepszy humor wprawic-
          kup Tesciowi Viagre - bedzie znowu w swej oblubienicy zakochany a Tesciowa
          w nieeebo wzieta-noo nie doslownie . Pzdr.
          • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 23.12.04, 08:53
            Teść juz dawno nie żyje. Już o tym pisałem.
            • Gość: Siwy Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.telia.com 23.12.04, 08:58
              ... ooo przepraszam,nie doczytalem sie tego.
              Pozostaje Ci umiescic anons matrymonialny dla Tesciowej,
              nie musi o tym wiedziec,jak zaczna przychodzic frejer`zy
              to powiedz "Mamusiu to byl mój prezent Gwiazdkowy dla ciebie" -
              przedtem sprawdz co tesciowa w reku trzyma,oby nic twardego/ostrego.
              Jak sie postarasz to wydasz tesciowa za maz i bedziesz miau spokój . Pzdr.
              • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.68.* 23.12.04, 09:09
                A kto by chciał taką starą purchawę?
                • Gość: Siwy Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.telia.com 23.12.04, 09:20
                  Autor: Gość: zienć IP: 216.127.68.*
                  Data: 23.12.2004 09:09

                  A kto by chciał taką starą purchawę?
                  ________________________________________________________________________________

                  .. zidiocialych masochistów nigdy nie brakowalo, "pusc" Tesciowa w anons ,-
                  skoro mozna 20-to letniego "kaszlaka" to czemu nie Tesciowa ???
                  ________________________________________________________________________________



                  • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 207.44.180.* 23.12.04, 09:50
                    A może ty się skusisz? Przewiozę cię w nagrodę moim autem.
                    • Gość: liks Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.u.mcnet.pl 23.12.04, 10:20
                      podajcie mi linki na fora gdzie są takie zaj... historie. mało mnie z pracy nie
                      wyrzucili tak się uśmiałem
                      zieńć ty to masz talent
                      • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 23.12.04, 10:41
                        Nie smiej się z cudzego nieszczęścia, bo ciebie może spotkać to samo.
    • paranormalny Zienciu, jak minęły święta? 27.12.04, 07:32
      Czy uwielbiana teściowa spisała się odpowiednio? Co ci kupiła pod choinkę? A ty
      co jej kupiłeś?
      • Gość: zienć Re: Zienciu, jak minęły święta? IP: 216.127.68.* 27.12.04, 08:38
        paranormalny napisał:

        > Czy uwielbiana teściowa spisała się odpowiednio? Co ci kupiła pod choinkę? A ty
        >
        > co jej kupiłeś?

        Święta były straszne! Teściowa kazała się zawieść do jakiejś swojej kuzynki do
        Ciechanowa. Co ja przeżyłem. Pierwszy raz byłem w tak długiej trasie. A to
        babsko jeszcze cały czas mnie poganiało 'szybciej zienciu, szybciej, bo tam
        Lodzia czeka z obiadem'. A jak już dojechalismy to kazała mi czekać w
        samochodzie, a głodny byłem jak cholera. Dobrze, że ta Lodzia wyszła i zaprosiła
        mnie na obiad, bo bym siedział 3 godziny na głodnego. Dobrze, że miałem płytę z
        przebojami Krzysztofa Krawczyka, to miałbym co słuchać. Tą płytę dostałem od
        teściowej pod choinkę i nawet jest fajna. Dostałem jeszcze pidżamę w zielone
        grochy. Teściowa kazała mi sie w nią ubierać, ale na szczęście żona wybawiła
        mnie z opresji mowiąc "mamo daj spokój, nie widzisz że się wstydzi przy tobie
        rozbierać?" Ale się przyda. Będę miał ściereczkę do mycia auta na parkingu. A
        teściowej daliśmy z żoną wielofunkcyjny mikser. Kosztowało nas to 199 zl, ale
        przynajmniej teściowa była chyba zadowolona i przez rok będzie spokój. Nie
        bedzie wreszcie marudzić, że jej nie szanujemy i dajemy ochłapy, a nie prezenty.
        • Gość: Siwy Re: Zienciu, jak minęły święta? IP: *.telia.com 27.12.04, 08:46
          Gość: zienć 23.12.2004 09:50 + odpowiedz


          A może ty się skusisz? Przewiozę cię w nagrodę moim autem.
          ________________________________________________________________________________

          .. nic nie jest wykluczone,a ile dóbr doczesnych Twoja Tesciowa przez lata
          uciùlac zdolala,-jezeli cos z tego wyjdzie-bede rzadal bys mówil do mnie Tata !
          ________________________________________________________________________________


          • Gość: zienć Re: Zienciu, jak minęły święta? IP: 216.127.82.* 27.12.04, 09:31
            A ile masz lat?
          • psychcio Re: Zienciu, jak minęły święta? 27.12.04, 10:32
            Gość portalu: Siwy napisał(a):
            > .. ....bede rzadal bys mówil do mnie Tata !
            Ty Siwy chcesz mieć wesołego i dowcipnego zięcia, o znanym charakterze poczucia
            humoru. No i ta wspaniała siwa pani teściowa. Cwaniak jesteś:)) ale ci nie
            zazdroszczę:)))
            • Gość: zienć Re: Zienciu, jak minęły święta? IP: 216.127.82.* 27.12.04, 10:46
              Na mój humor to bym nie liczył, bo straciłem go już dawno. Teściowa tak mnie
              dołuje, że nawet śmiac mi się nie chce.
    • psychcio Zdradź zienciu twoje plany! 27.12.04, 10:35
      Zamierzasz ten wątek ciągnąć do 500 postów?
      Deklaruję sporadyczne wspomaganie:)))
      • Gość: zienć Re: Zdradź zienciu twoje plany! IP: 216.127.68.* 27.12.04, 10:42
        psychcio napisał:

        > Zamierzasz ten wątek ciągnąć do 500 postów?
        > Deklaruję sporadyczne wspomaganie:)))

        A czy to ja prowokuje te głupie zaczepki pod moim adresem?
        Ja tylko zadałem pytanie, jak sobie radzić z teściową w konkretnej sytuacji. Ale
        tak, jeśli będziecie mnie zaczepiac, to jestem gotowy napisac nawet 1000 maili!
        • psychcio Re: Zdradź zienciu twoje plany! 27.12.04, 10:50
          Gość portalu: zienć napisał(a):
          ....... to jestem gotowy napisac nawet 1000 maili!

          Dziękuję za szybką odpowiedź;)
          Gratuluję determinacji:)))
          Będziemy cię zaczepiać, bo [my zmotoryzowani] chcemy konkurować z F. Humorum:)))
          • Gość: zienć Re: Zdradź zienciu twoje plany! IP: 216.127.68.* 27.12.04, 11:04
            Kto to jest F. Humorum?
            • psychcio Re: Zdradź zienciu twoje plany! 27.12.04, 11:22
              Gość portalu: zienć napisał(a):
              > Kto to jest F. Humorum?
              FORUM HUMORUM
              • Gość: zienć Re: Zdradź zienciu twoje plany! IP: 216.127.68.* 27.12.04, 11:25
                Aha. Takie forum z kawałami?
                A gdzie jest takie forum?
                • psychcio Re: Zdradź zienciu twoje plany! 27.12.04, 11:28
                  Gość portalu: zienć napisał(a):
                  > A gdzie jest takie forum?

                  Tutaj: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=384
                  • Gość: zienć Re: Zdradź zienciu twoje plany! IP: 216.127.68.* 27.12.04, 12:20
                    No dobra, ale co to forum ma wspólnego z moimi problemami?
                    • paranormalny Re: Zdradź zienciu twoje plany! 27.12.04, 15:17
                      Gość portalu: zienć napisał(a):
                      >... co to forum ma wspólnego z moimi problemami?
                      Oba wątki mają charakter humorystyczny.
                      • Gość: zienć Re: Zdradź zienciu twoje plany! IP: 207.44.180.* 27.12.04, 15:42
                        Już pisałem wiele razy, MNIE NIE JEST DO SMIECHU!
                        Ale widzę, że to trendi śmiać się z cudzego nieszczęścia więc się smiejcie,
                        śmiejcie.
                        Do czasu aż was to spotka.

    • psychcio Jako człek życzliwy 27.12.04, 11:33
      znalazłem ci wątek o porewnym charakterze:)))
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=18877914
      • Gość: Siwy Re: Zieciu ty mój (potencjalnie) IP: *.telia.com 27.12.04, 12:04
        Gość: zienć 27.12.2004 09:31 + odpowiedz


        A ile masz lat?
        ________________________________________________________________________________

        Ile mam lat ?,wystarczajaco duzo by Tesciowa Twoja sie zajac,a puzniej jako
        wdowiec ja oplakiwac ,noo jak zapoznasz nas ? ,mnie i Twoja Tesciowa ?.
        ________________________________________________________________________________
        • Gość: zienć Re: Zieciu ty mój (potencjalnie) IP: 216.127.82.* 27.12.04, 12:29
          Po ortografii wnioskuje, że jestes dzieciuchem.
          A ona lubi dojrzałych mężczyzn. Kiedyś powiedziała do mojej żony, że gdyby
          wyszła za starszego i odpowiedzialnego mężczyznę, to by teraz nie musiała nam
          spłacać samochodu.
          • Gość: Siwy Re: Zieciu ty mój (potencjalnie) IP: *.telia.com 27.12.04, 12:38
            Autor: Gość: zienć IP: 216.127.82.*
            Data: 27.12.2004 12:29 + dodaj do ulubionych wątków

            skasujcie post

            + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            Po ortografii wnioskuje, że jestes dzieciuchem.
            A ona lubi dojrzałych mężczyzn. Kiedyś powiedziała do mojej żony, że gdyby
            wyszła za starszego i odpowiedzialnego mężczyznę, to by teraz nie musiała nam
            spłacać samochodu.
            ________________________________________________________________________________

            .. nie zieciu,nie dzieciuch tylko polonus,jez.polskiego moja babcia dawno temu
            mnie uczyla,jak nauczyla tak mówie/pisze.
            Nie przejmuj sie,jestem czlowiekiem dojrzalym,dwie zony pogrzebac juz zdazylem,-
            do trzech razy sztuka,moze Twoja Twsciowa bedzie ta trzecia ???. Pzdr.
            ________________________________________________________________________________


            • Gość: zienć Re: Zieciu ty mój (potencjalnie) IP: 207.44.180.* 27.12.04, 13:11
              A ja myslę, że się ze mnie zbijasz.
              • Gość: Siwy Re: Zieciu ty mój (potencjalnie) IP: *.telia.com 27.12.04, 15:00
                Autor: Gość: zienć IP: 207.44.180.*
                Data: 27.12.2004 13:11 + dodaj do ulubionych wątków

                skasujcie post

                + odpowiedz

                --------------------------------------------------------------------------------
                A ja myslę, że się ze mnie zbijasz.

                ________________________________________________________________________________

                .. alez skad,przeciez mozna pogodzic Twój spokúj z moja ew.wielka miloscia ,
                zwlaszcza ze Tesciowa jest "dziana" . Pzdr.
                ________________________________________________________________________________



                • Gość: zienć Re: Zieciu ty mój (potencjalnie) IP: 216.127.82.* 27.12.04, 15:34
                  Nie zbijaj się, OK? Zresztą kiedys podsłuchałem jak teściowa mówiła, że nigdy by
                  nie wyszła za cudzoziemca.
      • Gość: zienć Re: Jako człek życzliwy IP: 216.127.68.* 27.12.04, 12:25
        Zupełnie jakby ktoś pisał o mojej teściowej.
        Czy wszystkie stare baby sa takie głupie?
        • Gość: yoma Re: Jako człek życzliwy IP: *.crowley.pl 27.12.04, 15:33
          ciągniemy do 500?
          ciągle nie mogę się zdecydować, czy to są jaja, czy naprawdę
          bo trudno trzymać taki konsekwentny poziom i styl jaj, a jeśli to naprawdę...
          przecież takich ludzi nie ma! Ratunku! Ratunku! No powiedzcie mi, że nie ma! No
          powiedzcie mi!
          • Gość: yoma Re: Jako człek życzliwy IP: *.crowley.pl 27.12.04, 15:35
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=18888712
            • Gość: zienć Re: Jako człek życzliwy IP: 216.127.68.* 27.12.04, 15:39
              Co to za dziecinada?
          • Gość: zienć Re: Jako człek życzliwy IP: 207.44.180.* 27.12.04, 15:37
            Jak masz jakis problem i nie możesz się zdecydować, to idź do psychoanalityka.
            Nie wiem co jest w tym dziwnego, że mam problem z teściową. Prawie każdy mój
            znajomy ma, mniejszy lub większy. Tylko robią dobrą minę do złej gry i się nie
            przyznają.

            • Gość: yoma Re: Jako człek życzliwy IP: *.crowley.pl 27.12.04, 15:41
              to naprawdę nie są jaja?
              No to masz problem zięciu. Masz problem.
              • Gość: zienć Re: Jako człek życzliwy IP: 216.127.82.* 27.12.04, 15:44
                Wiem, że mam problem to jasnej cholery!
                Inaczej bym o tym nie pisał!
                • Gość: yoma Re: Jako człek życzliwy IP: *.crowley.pl 27.12.04, 15:47
                  Z sobą przyjacielu.
                  Ale nie przejmuj się, są specjaliści, którzy moga ci pomóc.
                  Poproś teściową, może zasponsoruje.
                  • Gość: zienć Re: Jako człek życzliwy IP: 216.127.82.* 27.12.04, 15:51
                    Na przykład jacy specjaliści?
                    • Gość: yoma Re: Jako człek życzliwy IP: *.crowley.pl 27.12.04, 16:01
                      Dam ci radę na teściową. Robi się tak.
                      Kupuje się bukiet kwiatów, przed terminem wpłaty raty idzie do teściowej i mówi:
                      "Bardzo dziękuję za wszystko, co teściowa do tej pory dla nas zrobiła. Ale sama
                      teściowa rozumie, że honor męski mi nie pozwala być na teściowej utrzymaniu,
                      więc bardzo teściową proszę, niech już mi teściowa nie daje następnej raty. Już
                      i tak za dużo teściowa zapłaciła. Reszta w moich rękach".
                      Albo coś w tym stylu.
                      Zaręczam - miłość i pokój gwarantowane.
                      Swoją drogą biedna ta twoja żona, ale widziały gały, co brały...
                      • Gość: Siwy Re: Jako człek życzliwy IP: *.telia.com 27.12.04, 16:14
                        Gość: zienć 27.12.2004 15:34


                        Nie zbijaj się, OK? Zresztą kiedys podsłuchałem jak teściowa mówiła, że nigdy by
                        nie wyszła za cudzoziemca.
                        ________________________________________________________________________________

                        .. nie da sie ukryc zem cudzoziemiec (nie cudzoloznik) , ale polskiego
                        pochodzenia w 50 % a to duzo.
                        Rzeknij Tesciowej Twojej slów milych (o mnie) kilka,-moze da sie skusic . Pzdr.
                        ________________________________________________________________________________
                        • Gość: zienć Re: Jako człek życzliwy IP: 207.44.180.* 28.12.04, 08:43
                          I pewnie przeprowadzisz się dla niej do Polski?
                          • Gość: Siwy Re: Jako człek życzliwy IP: *.telia.com 28.12.04, 12:42
                            Autor: Gość: zienć IP: 207.44.180.*
                            Data: 28.12.2004 08:43

                            --------------------------------------------------------------------------------
                            I pewnie przeprowadzisz się dla niej do Polski?

                            ================================================================================

                            Nie zupelnie,dwa-trzy mce. w roku moglibysmy w Polsce pomieszkac,czasami dluzej
                            gdy szwedzcy wierzyciele po pietach mi depcza ,,, przydala by sie jakas daczia
                            w glebi pieknego lasu , Pozdrów odemnie Twoja Tesciowa ,3m sie .

                            ================================================================================



                            • Gość: zienć Re: Jako człek życzliwy IP: 216.127.82.* 28.12.04, 12:49
                              To znaczy, że jesteś oszustem matrymonialnym.

                              PS. I tak wiem, że żartujesz
                      • Gość: zienć Re: Jako człek życzliwy IP: 216.127.68.* 28.12.04, 08:37
                        No i co? Zrobie tak i teściowa pomyśli, że mam nagły przypływ gotówki i
                        przestanie spłacać raty.
                        I co wtedy zrobię?
    • Gość: gońteścową Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 19:52
      Koledze teściowa bruździła. Parę lat. Nie wytrzymał. Złapał za kołnierz i do
      niej w te słowa: "milcz k....wo, bo cię obrażę!". Szlochała przez tydzień, ale
      dziś nie ma lepszej teściowej pod słońcem.
      PS
      A swoją drogą współczuję, dałeś się kolego na złotówę przerobić.
      • Gość: gość Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.c155.petrotel.pl 27.12.04, 22:13
        Na złotówę?
        Óóó, zaraz zienciu wyskoczy, że on kulturalnie a ty go od razu obrażasz...
        • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 207.44.180.* 28.12.04, 08:30
          Złotówa to jakaś obelga? No to sobie wypraszam!
      • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 28.12.04, 08:26
        A czy koledze teściowa też spłacała samochód?

        PS. Co to jest 'złotówa'?
        • Gość: marek Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 195.245.217.* 28.12.04, 12:32
          'zlotowa' to potoczne okreslenie taksowkarza.
          • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.68.* 28.12.04, 12:48
            To jakaś pomyłka w takim razie jest.
            Nie jestem taksówkarzem i nigdy nie byłem.
            • Gość: marek Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 195.245.217.* 28.12.04, 12:59
              Ale Twoja tesciowa Cie tak traktuje. Masz ja zawiezc i juz, nie wazne czy masz
              wtedy czas czy moze inne plany.
              • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.68.* 28.12.04, 13:15
                Gdyby mnie tak traktowała, to by płaciła za kurs albo chciaż za benzynę.
                A ona nawet dziękuję nie powie, jakby to był mój psi obowiązek.
                Kiedyś na przykład woziłem ją i jej sąsiadkę po wszystkich bazarach, bo sąsiadka
                chciała sobie kupic futro z norek. Zajęło nam to 4 godziny i nawet nie
                podziękowały babsztyle jedne.
                I co ja mam zrobić? Jak kiedyś powiedziałem, że nie mam benzyny, żeby gdzieś tam
                jechać, to rzuciła krótko "to jedź zatankuj, tylko szybko, bo mi sie spieszy' i
                na tym skończyła sie moja próba oporu.
                • Gość: marek Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 195.245.217.* 28.12.04, 13:29
                  Nie placi za benzyne bo placi na splate samochodu. Jak Ci sie nie podoba to
                  zawsze mozecie sie zamienic.
                  A moze mysli ze nie trzeba nic placic bo to taka "promocja"?
                  A jesli gdzies pracujesz to wystarczy powiedziec ze nie masz czasu bo
                  zostajesz po godzinach. Gdyby natomiast namierzyla Cie w domu to mozesz
                  powiedziec ze jestes wlasnie po 2-3 piwkach i nie mozesz usiasc za kierownica.
                  • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 28.12.04, 14:21
                    Piwa nie lubię, ale gdyby nawet, to jakby się dowiedziała, że piję piwo w domu,
                    to by były ciche dni i możliwe, ze kazała by mi płacic raty samemu. Juz kiedyś
                    jak kupiłem szampana na rocznice ślubu, to sie oburzyła, że na raty nie mam, a
                    na alkohol to mam. I że się tego po mnie nie spodziewała i że nie takiego zięcia
                    sobie wymarzyła. Ale szampana to wychlała oprawie całego sama z sąsiadka i wtedy
                    to było OK. A jak ja bym chciał się napić, to by były wielkie pretensje. Więc
                    wole jej nie drażnić. Jesli chodzi o spłacanie przez nia rat, to była taka umowa
                    miedzy nami a nia, że kupujemy samochód ale pod warunkiem, że ona bedzie go
                    spłacać. Jak sie zobowiązała to powinna umowy dotrzymać bezwarunkowo, a nie
                    wymuszać opłaty w benzynie czy innych rzeczach. Ona pewnie myśli, że jak jej
                    tłuste dupsko siądzie na siedzieniu, to sie samochód nie psuje. I kto potem
                    bedzie płacił za naprawe? Ja. Ze swoich pieniędzy. Tak że nie wiem czy w
                    ostatecznym rozrachunku nie wyjde na zero tak jakbym to ja spłacał te raty.
                    Tylko, ze nie mam teraz pieniędzy na spłatę, a samochód jak się zacznie psuc, to
                    mam nadzieje że upłynie z 10 lat, bo słyszałem że te auta wcale sie nie psują, a
                    wtedy to juz bedą wieksze zarobki bo w końcu jestesmy w tej Unii. A jak kiedyś
                    naprawdę musiałem zostać po godzinach, to wiesz co zrobiła? Zadzwoniła do mojego
                    szefa do domu (nie wiem jak znalazła numer, może dlatego że szef ma unikalne
                    nazwisko) i mu nagadała, że każe mi pracować po nocach. Potem przez 3 miesiące
                    nie miałem przez to premii.
                    • Gość: marek Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 195.245.217.* 28.12.04, 14:43
                      no to powiedz jej ze sie zle czujesz, masz goraczke albo po prostu dostales
                      sraczke :)
                      chyba nie powie wtedy ze marzyla o zieciu ktory nie choruje.
                      a moze twoja zona zrobilaby sobie prawo jazdy i wozila wlasna matke.

                      ps. a tak ogolnie to niezly z ciebie herbatnik :)
                      • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 207.44.180.* 28.12.04, 14:59
                        No nieraz tak mówie, ale ile razy można udawać? Zresztą wtedy i tak jest cały
                        dzień stracony, bo muszę siedzieć w domu. Jak mówie, że jestem chory, to
                        teściowa lubi robić kontrolę czy jestem w domu, prawie tak jak ZUS. Co do prawa
                        jazdy zony, to zona nie ma po prostu smykałki do technicznych rzeczy i by sobie
                        nie poradziła.

                        PS. Co to jest herbatnik? Oczywiście w twoim slangu, bo w ogóle to wiem.
                        • Gość: Siwy Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.telia.com 28.12.04, 15:31
                          Zieciu,nie zadnym oszustem matrymonialnym lecz progresywnym businessmanem jestem
                          ,niech Tesciowa nie bedzie koscia niezgody miedzy nami,-Ty tez na tym skozystarz
                          ,,, noo powiedzmy 40% tego co mi sie uda na marjazu zarobic,co Ty na to ???
                          ________________________________________________________________________________
                          • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 207.44.180.* 28.12.04, 15:38
                            A wiesz, że moja teściowa myje się raz w tygodniu?
                            Nie przeszkadza ci to?
                            • psychcio Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? 28.12.04, 15:54
                              Gość portalu: zienć napisał(a):
                              > A wiesz, że moja teściowa myje się raz w tygodniu?
                              To wspaniale - pachnie kobiecością!!!!!
                              • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.68.* 29.12.04, 08:28
                                psychcio napisał:

                                > Gość portalu: zienć napisał(a):
                                > > A wiesz, że moja teściowa myje się raz w tygodniu?
                                > To wspaniale - pachnie kobiecością!!!!!

                                Tak, zwłaszcza w kroku i pod pachami.
                                Jeżeli ci to odpowiada, to musisz byc jaskiniowcem albo masochistą.
                    • Gość: yoma Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.04, 18:46
                      Co to znaczy, że MY kupujemy samochód, a ONA spłaca?
                      Bo wg mnie znaczy, że my DOSTAJEMY samochód.
                      Ale zaraz mi zieńció napisze, że mam rozdwojenie jaźni albo coś w swoim
                      stylu...
                      • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 29.12.04, 08:52
                        Gość portalu: yoma napisał(a):

                        > Co to znaczy, że MY kupujemy samochód, a ONA spłaca?
                        > Bo wg mnie znaczy, że my DOSTAJEMY samochód.
                        > Ale zaraz mi zieńció napisze, że mam rozdwojenie jaźni albo coś w swoim
                        > stylu...

                        Tak ciężko to zrozumieć? No więc wytłumaczę łopatologicznie.
                        Kiedyś teściowa była u nas na obiedzie no i tak zagadała, że syn sasiadki kupił
                        sobie samochód i płaci raty tylko po 250 zł miesięcznie przez 10 lat. I tak się
                        zapytała, czemu my nie mamy samochodu. No to ja mówię, że nas nie stać, ale
                        oczywiście żona zaraz wyskoczyła, że ona to by chciała mieć, bo w pracy tylko
                        ona nie ma, ale że to drogo kosztuje i musielibysmy kraść, żeby sobie kupić. No
                        i tak jakoś wyszło, że teściowa zaoferowała, że ja uzbieramy powiedzmy na 1/3
                        samochodu, to reszte rat nam spłaci. No i poszedłem do salonu i wyszło, że
                        jeżeli wpłacimy 13 tys., to dostaniemy kredyt na 5 lat w dogodnym
                        oprocentowaniu. Raty wyszły coś około po niecałe 600 zł i sprzedawca powiedział,
                        że jeszcze dostaniemy w promocji radio z kompaktem i jakiś czujnik czy coś. No
                        to pogadaliśmy z teściową no i ona sie zgodziła, że jak nie będziemy mieć na
                        raty, to na będzie spłacać. Jakoś nam udało się zapłacić dwie pierwsze raty, ale
                        potem stwierdziłem, że nie damy rady no i tak juz zostało, że teściowa spłaca.
                        Samochód jest kupiony na mnie i na żonę. Teściowa nawet nie była z nami w
                        salonie. Tak więc samochód jest NASZ i nie widze tu powodu do żartów.A może po
                        prostu zazdrościsz?
                        • yoma Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? 29.12.04, 12:07
                          No to ja jeszcze raz, łopatologicznie
                          Co ma historia tej darowizny do tego? Wy jeżdzicie, ona spłaca, może jest i
                          wasz, ale darowany.
                          Że się ożeniłeś, bo mamusia, to było gdzieś na początku.
                          Że częste zwolnienia, bo teściowa, to było gdzieś w okolicach 400. postu chyba.

                          A w ogóle mam żal do zieńcia, że się nie ustosunkował do mojej propozycji
                          rozwiązania konfliktu, to był post chyba trzysta osiemdziesiąt ileś tam. Taką
                          dobrą radę dostał i nic... chlip...
                          Zrób jak radzę i opowiedz jak było! Pliiiiz!
                          • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.68.* 29.12.04, 13:36
                            To znaczy co mam zrobić? Nie chce mi się szukać.
                            I z pracy wcale sie nie zwalniam bo teściowa tak każe. Wtedy to chodziło o
                            nadgodziny, a obiecałem jej wczesniej, że po pracy ją gdzieś zawiozę. Na
                            szczęście ona rozumie, że praca to nie przelewki.
                            Tylko raz przegięła dzwoniąc do szefa.
    • nafta_lina Zienciu, powiedz gdzie tacy wspaniali 28.12.04, 14:20
      mężowie/zienciowie mieszkają. Tam mężów szukać trzeba!!!
      • Gość: zienć Re: Zienciu, powiedz gdzie tacy wspaniali IP: 207.44.180.* 28.12.04, 14:29
        Mówisz to szczerze czy z przekąsem?
        Ale i tak nie odpowiem, bo nie chcę żeby mnie ktos rozpoznał.
        • Gość: yoma Re: Zienciu, powiedz gdzie tacy wspaniali IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.04, 18:52
          Ludzie, podsumujemy zięcia, żeby się nie pogubić?
          1. Ożenił się, bo mu matka kazała.
          2. Żona wniosła w posagu mieszkanie. Zięć go nie opuści, bo musiałby wrócić do
          mamusi.
          3. Za samochód płaci teściowa, za co zięć ma do niej pretensje.
          4. Nie lubi piwa.
          5. Ma tolerancyjnego szefa, który toleruje częste zwolnienia.
          6............

          Wiem co to jest ten samochód! To jest mercedes z przyciemnianymi szybami, hihi
          • Gość: gość Re: Zienciu, powiedz gdzie tacy wspaniali IP: *.c156.petrotel.pl 28.12.04, 19:14
            Zaraz wyskoczy na ciebie z mordą ( na necie? ) że on qlturalnie a ty…
            • Gość: zienć Re: Zienciu, powiedz gdzie tacy wspaniali IP: 216.127.68.* 29.12.04, 08:27
              Mordę to ma krowa.
          • Gość: zienć Re: Zienciu, powiedz gdzie tacy wspaniali IP: 207.44.180.* 29.12.04, 08:23
            Gość portalu: yoma napisał(a):

            > Ludzie, podsumujemy zięcia, żeby się nie pogubić?
            > 1. Ożenił się, bo mu matka kazała.
            > 2. Żona wniosła w posagu mieszkanie. Zięć go nie opuści, bo musiałby wrócić do
            > mamusi.
            > 3. Za samochód płaci teściowa, za co zięć ma do niej pretensje.
            > 4. Nie lubi piwa.
            > 5. Ma tolerancyjnego szefa, który toleruje częste zwolnienia.


            Kto tak powiedzial? Masz jakies przywidzenia?


            > 6............
            >
            > Wiem co to jest ten samochód! To jest mercedes z przyciemnianymi szybami, hihi
            • Gość: marlon Re: Zienciu, powiedz gdzie tacy wspaniali IP: *.crowley.pl 29.12.04, 09:14
              Gość portalu: yoma napisał(a):
              >
              > > Ludzie, podsumujemy zięcia, żeby się nie pogubić?
              > > 1. Ożenił się, bo mu matka kazała.
              > > 2. Żona wniosła w posagu mieszkanie. Zięć go nie opuści, bo musiałby wróc
              > ić do
              > > mamusi.
              > > 3. Za samochód płaci teściowa, za co zięć ma do niej pretensje.
              > > 4. Nie lubi piwa.
              > > 5. Ma tolerancyjnego szefa, który toleruje częste zwolnienia.

              6. ma cos wspólnego z druidem (lub innymi druido-podobnymi)
              • Gość: Siwy Re: Zienciu, powiedz gdzie tacy wspaniali IP: *.telia.com 29.12.04, 09:31
                Gość: zienć 28.12.2004 15:38


                A wiesz, że moja teściowa myje się raz w tygodniu?
                Nie przeszkadza ci to?
                ________________________________________________________________________________

                To rzeczywiscie obrzydliwe,ale ja ja umyje - razem z cabrioletem do
                automatycznej myjni ja wsadze - szczoty z boków,szczoty z góry ,a na dodatek
                cisnieniowe mycie podwozia (tesciowej tez) , co Ty na to ?,chcesz miec Tesciowa
                czysciocha ???. Pzdr.
                ________________________________________________________________________________
                • Gość: zienć Re: Zienciu, powiedz gdzie tacy wspaniali IP: 207.44.180.* 29.12.04, 10:05
                  Nic nie wskurasz. Ona twierdzi, że częste mycie skraca życie czy jakoś tak.
              • Gość: zienć Re: Zienciu, powiedz gdzie tacy wspaniali IP: 216.127.82.* 29.12.04, 10:01
                I z kim jeszcze? Ze skrzatami, krasnalami, gnomami i królewną śnieżką też?
                Czy aby ci się fora nie pomyliły?
                • Gość: uny NIE ZNUDZIŁO SIĘ WAM JESZCZE? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.12.04, 10:32
                  jak w temacie.
                  jak czytam posty zieńcia to mi go szkoda. Załosny jest, i chyba nieletni ;)
                  • Gość: zienć Re: NIE ZNUDZIŁO SIĘ WAM JESZCZE? IP: 216.127.82.* 29.12.04, 11:16
                    Gość portalu: uny napisał(a):

                    > jak w temacie.
                    > jak czytam posty zieńcia to mi go szkoda. Załosny jest, i chyba nieletni ;)

                    Jak ci szkoda, to nie czytaj. Zajmij się czytaniem książki albo czymś pożytecznym.
                    I powiem ci jeszcze kjedno. Każdy widzi u innych wady, których sam chce się
                    pozbyć. Widocznie sam jesteś załosny.

                    • Gość: uny Re: NIE ZNUDZIŁO SIĘ WAM JESZCZE? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.12.04, 12:01
                      pewnie masz racje. tylko co kolwiek się troszeczkę powtarzasz.
                      • yoma Re: NIE ZNUDZIŁO SIĘ WAM JESZCZE? 29.12.04, 12:49
                        Zięć zięciem, ale współczuję żonie
                        • Gość: Siwy Re:Zieciu , a moze sie mylisz ? ... IP: *.telia.com 29.12.04, 13:11
                          .. Autor: Gość: zienć IP: 207.44.180.*
                          Data: 29.12.2004 10:05

                          --------------------------------------------------------------------------------
                          Nic nie wskurasz. Ona twierdzi, że częste mycie skraca życie czy jakoś tak.

                          ================================================================================


                          moze Twoja Tesciowa myje sie codziennie,ale z powodu pracy w sklepie rybnym
                          pewne zapachy pozostaja,zaproponuj Jej mycie w/z LUDWIKIEM - pomoze ! .
                          • yoma Re:Zieciu , a moze sie mylisz ? ... 29.12.04, 13:16
                            taka pasta BHP kiedyś była
                            • yoma Wiem! 29.12.04, 13:20
                              Zieńció jest studentem socjologii albo psychologii społecznej i zbiera
                              materialy do pracy semestralnej
                              • Gość: Siwy Re: Wiem! IP: *.telia.com 29.12.04, 13:32
                                Autor: yoma
                                Data: 29.12.2004 13:20

                                + odpowiedz

                                --------------------------------------------------------------------------------
                                Zieńció jest studentem socjologii albo psychologii społecznej i zbiera
                                materialy do pracy semestralnej

                                ================================================================================

                                .. praca semestralna nie wyklucza pracy e sklepie rybnym jego Tesciowej ,
                                a moze ktos z Was zna jakies "Mydlo Cód" dla subiektów rybami handlujacymi ???

                                • yoma Re: Wiem! 29.12.04, 13:42
                                  nie wyklucza.
                                  A gdzie było, że teściowa rybami handluje? Jakoś mi umknęło.
                                  Zięciu, a co robisz z sylwestrem? Zabierasz gdzieś żonę czy teściowa sponsoruje?
                                  • Gość: zienć Re: Wiem! IP: 216.127.82.* 29.12.04, 14:06
                                    A co mam robić? Siedzę w domu, bo nie ma kto z dzieckiem zostać.
                                    Mam nadzieję, że bedą dobre filmy w telewizji.
                                • Gość: zienć Re: Wiem! IP: 216.127.82.* 29.12.04, 13:53
                                  Teściowa nie pracuje w żadnym sklepie rybnym palanty!
                                  Jeszcze tak nisko nie upadłem, żeby mieć taką teściową.
                              • Gość: zienć Re: Wiem! IP: 216.127.82.* 29.12.04, 13:50
                                Juz mówiłem, że studiowałem politologię.
                                • Gość: yoma Re: Wiem! IP: *.crowley.pl 29.12.04, 14:19
                                  I przestałeś studiować, bo teściowa przestała płacić czesne?
                                  • Gość: zienć Re: Wiem! IP: 207.44.180.* 29.12.04, 15:06
                                    Studia w Polsce są za darmo.
                            • Gość: zienć Re:Zieciu , a moze sie mylisz ? ... IP: 216.127.68.* 29.12.04, 13:49
                              Co ma wspólnego pasta z myciem?
                              • Gość: yoma Re:Zieciu , a moze sie mylisz ? ... IP: *.crowley.pl 29.12.04, 14:20
                                Pasta BHP służyła właśnie do mysia. Znakomicie zmywała wszelkie smary, tłuszcze
                                itp.
                                Może i na zapachy by pomogła hehe
                                • Gość: zienć Re:Zieciu , a moze sie mylisz ? ... IP: 216.127.82.* 29.12.04, 15:05
                                  Skąd ta wiedza? Pracujesz w smarze?
                          • Gość: zienć Re:Zieciu , a moze sie mylisz ? ... IP: 207.44.180.* 29.12.04, 13:47
                            Twój dowcip jest żenująco płytki, powiem ci.
                        • Gość: zienć Re: NIE ZNUDZIŁO SIĘ WAM JESZCZE? IP: 216.127.82.* 29.12.04, 13:45
                          A może jej to odpowiada? Nie pomyslałaś o tym?
                          Sama sobie współczuj, a potem dopiero obrazaj innych.
                      • Gość: zienć Re: NIE ZNUDZIŁO SIĘ WAM JESZCZE? IP: 216.127.82.* 29.12.04, 13:42
                        Nie wyprowadzaj mnie proszę z równowagi!
                        • yoma Re: NIE ZNUDZIŁO SIĘ WAM JESZCZE? 29.12.04, 13:47
                          Gość portalu: zienć napisał(a):

                          > Nie wyprowadzaj mnie proszę z równowagi!

                          Ajajaj... pewnie w gniewie jesteś straszny...
                          No to co z tym sylwkiem?
                          A jak moja dobra rada? gdzieś koło trzysta osiemdziesiątego postu to było
                          • Gość: zienć Re: NIE ZNUDZIŁO SIĘ WAM JESZCZE? IP: 207.44.180.* 29.12.04, 14:00
                            Jakim znowu Sylwkiem? Nie znam żadnego Sylwka.
    • Gość: Siostra Tesciowej Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 29.12.04, 15:45
      No to teraz masz przesrane gó..azu-niedolego , nie podoba ci sie ze moja
      siostra pomaga mi ryby na straganie sprzedawac ? ,zeby "twoje" nowiutkie
      Seicento zplacac ?, i niby co ty studiujesz palancie ?-konczysz podstawówke na
      wieczorówce ?,do niczego sie nie nadajesz-nawet dzieciaka Julek pomógl ci zrobic
      niedolego ! Zkoncz ten temat bo wiecej o tobie napisze .
      • Gość: Siwy Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.telia.com 29.12.04, 15:50
        Autor: Gość: Siostra Tesciowej IP: 216.127.82.*
        Data: 29.12.2004 15:45

        --------------------------------------------------------------------------------
        No to teraz masz przesrane gó..azu-niedolego , nie podoba ci sie ze moja
        siostra pomaga mi ryby na straganie sprzedawac ? ,zeby "twoje" nowiutkie
        Seicento zplacac ?, i niby co ty studiujesz palancie ?-konczysz podstawówke na
        wieczorówce ?,do niczego sie nie nadajesz-nawet dzieciaka Julek pomógl ci zrobic
        niedolego ! Zkoncz ten temat bo wiecej o tobie napisze .

        ================================================================================

        .. no to sprawa sie "rypla" jak mówia straganiarze ,zieciu podnij na kolana i
        pros Twoja Tesciowa o wybaczenie,ew. mozesz jej nogi umyc-z pewnoscia sie
        udobrucha. 3m sie Tesciowej-to Twoja zlote jaja znoszaca kura.

        ================================================================================

        • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 30.12.04, 10:49
          Wiesz co? Gadasz jabyś był po narkotykach.
      • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 207.44.180.* 29.12.04, 15:58
        A pisz sobie co chcesz!
        HCWD
    • Gość: Siwy Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.telia.com 29.12.04, 19:17
      No i jak zieciu ?,umyles nogi Tesciowej Twojej ?,przeprosiles ? ,
      daj znac ze zyjesz,ze Cie Tesciowa walkiem lub tasakiem nie
      potraktowala , a swoja droga Seicento to tez samochód . Pzdr.
      • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.68.* 30.12.04, 08:19
        Nie mam żadnego Seicento frajerze.
        To nie samochód.
        • psychcio Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? 30.12.04, 08:25
          Gość portalu: zienć napisał(a):
          > Nie mam żadnego Seicento frajerze.
          > To nie samochód.
          Tak się nie odpowiada przyszłemu teściowi!!!
          • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 216.127.68.* 30.12.04, 08:40
            Nie wiem,czy was naprawdę bawi wygadywanie takich głupot?
          • Gość: Siwy Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: *.telia.com 30.12.04, 08:41
            Autor: psychcio
            Data: 30.12.2004 08:25

            --------------------------------------------------------------------------------
            Gość portalu: zienć napisał(a):
            > Nie mam żadnego Seicento frajerze.
            > To nie samochód.
            Tak się nie odpowiada przyszłemu teściowi!!!
            ________________________________________________________________________________

            Nie wiem czy jest jakies Seicento/cienko-cienko ,- cytowalem ze ew.szwagierka-
            rodzina wie najlepiej.
            Ale sie zienc mojej przyszlej nie udal,zastanowie sie jeszcze czy chce sie w
            taka rodzinke wzenic .
            ________________________________________________________________________________



            • psychcio Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? 30.12.04, 08:47
              Gość portalu: Siwy napisał(a):
              > Ale sie zienc mojej przyszlej nie udal,zastanowie sie jeszcze czy chce sie w
              > taka rodzinke wzenic

              Niezależnie od wyniku zastanawiania się, pomóż jeszcze trochę pociągnąć ten
              humorystyczny wątek:)))
              Zienć jest "w porzo" - też się bawi:))
              • Gość: Siwy Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: *.telia.com 30.12.04, 09:11
                Autor: psychcio
                Data: 30.12.2004 08:47

                --------------------------------------------------------------------------------
                Gość portalu: Siwy napisał(a):
                > Ale sie zienc mojej przyszlej nie udal,zastanowie sie jeszcze czy chce sie w
                > taka rodzinke wzenic

                Niezależnie od wyniku zastanawiania się, pomóż jeszcze trochę pociągnąć ten
                humorystyczny wątek:)))
                Zienć jest "w porzo" - też się bawi:))
                ________________________________________________________________________________

                Nie ma sprawy,ale dlaczego "ziec" zbija sie z Seincento ? ,gdy w lecie bylem
                w Polsce (Karpacz) to marzeniem wielu Polaków jest wlasnie Seicento - na wiecej
                ich nie stac.
                Na tzw. zachodzie ludzie sa bardzo pragmatyczni gdy kupuja auta lub domy ,-
                podobnie jak z butami ; nie kupuje sie za duzych i za malych ,,, rozumiem ze
                w Polsce auto dla wielu to jeszcze jest _status_ ,bardzo dyskusyjny takowyz .
                ________________________________________________________________________________


                • psychcio Niektóre paniska/ziencie tak mają :(( 30.12.04, 09:40
                  Gość portalu: Siwy napisał(a):
                  > Nie ma sprawy,ale dlaczego "ziec" zbija sie z Seincento ? ,gdy w lecie bylem
                  > w Polsce ...

                  W Polsce jeździmy różnymi typami samochodów [podobnie jak u was] - w zależności
                  od kasy, próżności [zwanej koniecznością prestiżu:)]. Nie próbuj tego
                  rozgryzać:))

                  PS
                  Używaj raczej: "NABIJA się z Seincento". Zwykle takiej formy się używa - może
                  być też: "drwi sobie z Seincento" :))
                  • Gość: zienć Re: Niektóre paniska/ziencie tak mają :(( IP: 216.127.68.* 30.12.04, 11:02
                    Ja z czegoś drwie? Pokaż mi w którym miejscu.
                    Nie życzę sobie takich oskarżeń!
                • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 207.44.180.* 30.12.04, 11:00
                  A wyobrażasz sobie jak bym miał zmieścić teściową do Seincento?
                  Ja uznaje tylko samochody rodzinne, to znaczy takie, które pozwalają na
                  komfortowe pdrózowanie 5 osobom.
              • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 216.127.82.* 30.12.04, 10:58
                psychcio napisał:

                > Gość portalu: Siwy napisał(a):
                > > Ale sie zienc mojej przyszlej nie udal,zastanowie sie jeszcze czy chce si
                > e w
                > > taka rodzinke wzenic
                >
                > Niezależnie od wyniku zastanawiania się, pomóż jeszcze trochę pociągnąć ten
                > humorystyczny wątek:)))
                > Zienć jest "w porzo" - też się bawi:))

                A ty idź się pobaw siusiakiem, bo widzę, że to ci to sprawia przyjemność.
                • psychcio Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? 30.12.04, 13:46
                  Gość portalu: zienć napisał(a):
                  .....> A ty idź się pobaw siusiakiem, bo
                  Do zabawy moim siusiakiem mam zaprzyjaźnione panienki - to dopiero przyjemność.
                  Spróbuj:))) Tylko nieprzyznaj się teściowej:))
                  • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 216.127.68.* 30.12.04, 14:09
                    Chyba gumowe lale.
                    • Gość: Siwy Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: *.telia.com 30.12.04, 15:17
                      Gość: zienć 30.12.2004 13:59 + odpowiedz


                      Co za Frakt?
                      ________________________________________________________________________________

                      Frakt = Ladunek = Cargo

                      .. co studiujesz zieciu ?
                      ________________________________________________________________________________


                      • paranormalny Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? 30.12.04, 15:56
                        Gość portalu: Siwy napisał(a):
                        > .. co studiujesz zięciu ?

                        Skończył politologię --> nie wymagaj od niego zbyt dużo:)))
                        • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 216.127.82.* 30.12.04, 16:04
                          A ty co studiujesz?
                          • paranormalny Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? 30.12.04, 16:09
                            Nic. Znudziło mi się to - kilkadziesiąt lat temu:))))
                            Zaskoczyłem cię???
                            • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 207.44.180.* 31.12.04, 08:37
                              paranormalny napisał:

                              > Nic. Znudziło mi się to - kilkadziesiąt lat temu:))))
                              > Zaskoczyłem cię???

                              Nie. Tak myślałem, że z ciebie prosty człowiek bez wykształcenia.
                              • paranormalny Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? 31.12.04, 09:30
                                Gość portalu: zienć napisał(a):
                                > ... Tak myślałem, że z ciebie prosty człowiek bez wykształcenia.

                                Bo ja jestem prosty człowiek, a niektórzy nawet uważają że prostolinijny:)))
                                Każdy ma jakieś wykształcenie, chociażby podstawowe:))
                                • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 216.127.82.* 31.12.04, 10:25
                                  Nawet moja teściowa ma średnie wykształcenie.
                      • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 216.127.68.* 30.12.04, 15:59
                        Już skończyłem studia i wcale nie uważam, że powinienem to wiedzieć.
                        Po jakiemu to? A może chodzi o 'fracht'?
                    • paranormalny Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? 30.12.04, 16:06
                      Gość portalu: zienć napisał(a):
                      > Chyba gumowe lale.

                      Niestety, gumowe lale wykazują zbyt mało inwencji "w tym temacie" :)))
                      Preferuję wyroby mięsno-kostne:))
                      • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 216.127.82.* 31.12.04, 08:30
                        A co? Próbowałeś kiedyś z taką lalą?
                        • paranormalny Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? 31.12.04, 08:55
                          Gość portalu: zienć napisał(a):
                          > A co? Próbowałeś kiedyś z taką lalą?
                          Z mięsno-kostną [ w tym żoną] robię to systematycznie:)))
                          • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 216.127.82.* 31.12.04, 10:03
                            Z gumową
                            • paranormalny Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? 31.12.04, 10:43
                              Gość portalu: zienć napisał(a):
                              > Z gumową

                              Zienciu, czy ty mając do wyboru samochód volwvo, nissan, merc [odpowieniki lal
                              mięsno-kostnych] upierał byś się przy Fabii [ala gumowa]?
                              Jestem człowiekim prostym, ale nie idiotą:)))

                              Sam spróbuj z gumową i opisz wrażenia:)))
                              • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 216.127.68.* 31.12.04, 11:03
                                Co jest złego w Fabii i co różni ją od np. Volvo?
                                Do gumowych ja bym zakwalifikował przede wszystkim Fiaty.

                                • Gość: Siwy Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: *.telia.com 31.12.04, 12:10
                                  Gość: zienć 30.12.2004 16:04 + odpowiedz


                                  A ty co studiujesz?
                                  ________________________________________________________________________________

                                  Oprucz codziennego studiowania gield,studiuje czasami zasoby zasobnych wdów.Pzdr

                                  ________________________________________________________________________________


                                  • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 216.127.68.* 31.12.04, 12:35
                                    Z taką ortografią to możesz startować najwyżej do jakiejś sprzątaczki albo
                                    dozorczyni, a nie do mojej teściowej.
                                • jantoni.jajcorz Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? 31.12.04, 13:24
                                  Gość portalu: zienć napisał(a):
                                  > Co jest złego w Fabii i co różni ją od np. Volvo?
                                  Przejedź się oboma - może zuważysz różnicę:))

                                  > Do gumowych ja bym zakwalifikował przede wszystkim Fiaty.
                                  To kwestia gustu. Gumowe lale też są różnej klasy.
                                  De gustibus ...
                                  • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 216.127.82.* 31.12.04, 13:55
                                    jantoni.jajcorz napisał:

                                    > Gość portalu: zienć napisał(a):
                                    > > Co jest złego w Fabii i co różni ją od np. Volvo?
                                    > Przejedź się oboma - może zuważysz różnicę:))

                                    Chyba obydwoma (autami)? Wybacz, ale znajomość elementarnych zasad gramatyki
                                    chyba powinna obowiązywać na publicznym forum?

                                    > > Do gumowych ja bym zakwalifikował przede wszystkim Fiaty.
                                    > To kwestia gustu. Gumowe lale też są różnej klasy.
                                    > De gustibus ..

                                    Mylisz pojęcia. Gust nie ma tutaj nic do rzeczy. Liczy się jakość danego auta,
                                    funkcjonalność, komfort i jego marka. Nic więcej.
                                    Fiaty tego nie mają. Tak samo jak nie mają Dawoo i inne koreańskie wynalazki.
                                    • jantoni.jajcorz Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? 31.12.04, 14:14
                                      Gość portalu: zienć napisał(a):
                                      > Chyba obydwoma (autami)? Wybacz, ale znajomość elementarnych zasad gramatyki
                                      > chyba powinna obowiązywać na publicznym forum?

                                      Masz rację! I co z tego??
                                      Ja się nawet nie zarumieniłem:))

                                      > Mylisz pojęcia. Gust nie ma tutaj nic do rzeczy. Liczy się jakość danego auta,
                                      > funkcjonalność, komfort i jego marka. Nic więcej.....

                                      Doskonale udajesz przygłupa:))) Żeby Ci się to nie utrwaliło:))))
                                      • Gość: Siwy Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: *.telia.com 31.12.04, 14:38
                                        jantoni.jajcorz 31.12.2004 14:14 + odpowiedz


                                        Gość portalu: zienć napisał(a):
                                        > Chyba obydwoma (autami)? Wybacz, ale znajomość elementarnych zasad gramatyki
                                        > chyba powinna obowiązywać na publicznym forum?

                                        Masz rację! I co z tego??
                                        Ja się nawet nie zarumieniłem:))

                                        > Mylisz pojęcia. Gust nie ma tutaj nic do rzeczy. Liczy się jakość danego auta,
                                        > funkcjonalność, komfort i jego marka. Nic więcej.....

                                        Doskonale udajesz przygłupa:))) Żeby Ci się to nie utrwaliło:))))
                                        ________________________________________________________________________________

                                        Nie masz racji Jajcenty ,"Ziec" niczego nie udaje ,zreszta po Wyzszej Szkole
                                        Partyjnej z mgr. dyplomem policzalnosci wszystkiego spodziewac sie nalezy ,
                                        zeby chociaz dran pomógl Tesciowej z tymi fladrami na straganie , eeech !.
                                        ________________________________________________________________________________
                                        • nafta_lina Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? 31.12.04, 16:07
                                          Gość portalu: Siwy napisał(a):
                                          > Nie masz racji Jajcenty ,"Ziec" niczego nie udaje ,zreszta po Wyzszej Szkole
                                          > Partyjnej z mgr. dyplomem policzalnosci wszystkiego spodziewac sie nalezy ,
                                          > zeby chociaz dran pomógl Tesciowej z tymi fladrami na straganie , eeech !.
                                          >
                                          Z flondrami niekoniecznie - nie lubiem ich. Ale z dorszamy/karpiamy to
                                          fakticznie mógłby:)))

                                          Szczęśliwego Nowego Roku dla Ciebie i Twej Rodziny, a nawet Kochanek życzy
                                          Jajcenty
                                          • jantoni.jajcorz Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? 31.12.04, 16:13
                                            nafta_lina napisał:
                                            > .... życzy
                                            > Jajcenty

                                            "nafta_lina" - to mój nick alternatywny, używany w jeszcze głupszych wątkach:))
                                            Życzenia były jednak prawdziwe i szczere:)))
                                            • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 207.44.180.* 03.01.05, 09:09
                                              Masz schizofrenię?
                                          • Gość: Siwy Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre serce? IP: *.telia.com 31.12.04, 16:16
                                            Zienciu ty mój niedoszly,wiecej zapalu do pracy i poszanowania zywiciela Twojej
                                            Rodziny Ci Zycze ,nie lubisz Flondr ? , OK pomoz Tesciowej Uchate Sledzie
                                            sprzedawac , i koniecznie zatancz na Sylvestra pierwszy taniec z Mamuska (tesc.)
                                            Zdrówka Duzo Ci Zycze gdyz nic innego sie nie zprawdzi. Siwy
                                            • jantoni.jajcorz Siwy, Ty już niezgorzej się nasączyłeś :))) 31.12.04, 19:06
                                              Pogubiłeś się i bierzesz mnie za ziencia. To przeciez Jajcenty nie lubi
                                              flondrów:)))
                                              A może to ja jestem zbyt przygazowany i nie pojąłem finezji Twego, powyższego
                                              postu:)))
                                              • Gość: zienć Re: Siwy, Ty już niezgorzej się nasączyłeś :))) IP: 216.127.82.* 03.01.05, 09:17
                                                Kolejny pijak.
                                            • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre serce? IP: 216.127.68.* 03.01.05, 09:11
                                              Ale jesteś nachlany!
                                          • Gość: Siwy Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje poczucie humoru ? IP: *.telia.com 31.12.04, 16:19
                                            Tesciowa z Toba zartuje,moze oczekuje bys Ja Mamuska nazywal,z pewnoscia do
                                            interesu Cie dopusci,moze nawet na 10% ,- bedziesz businessman`em -szanuj
                                            Tesciowa Twoja jako sam oczekujesz byc szanowany ,,, zdaje mi sie ze to z Bibli.
                                            • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje poczucie humoru ? IP: 216.127.82.* 03.01.05, 09:19
                                              Jak już mówiłem, teściowa każe mówić do siebie 'pani'.
                                          • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 216.127.82.* 03.01.05, 09:08
                                            Nie mam kochanek.
                                        • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 216.127.82.* 03.01.05, 09:05
                                          Wiesz co? Zrób sobie noworoczne postanowienie, że nie będziesz juz pisał takich
                                          bzdur.
                                      • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 216.127.82.* 03.01.05, 09:03
                                        Ty za to nie musisz nikogo udawać.
            • Gość: zienć Re: Ależ Zienciu, gdzie Twoje dobre maniery? IP: 216.127.82.* 30.12.04, 10:43
              To się zastanawiaj. Jak dla mnie możesz sie zastanawiać kilka lat. Im dłuzej tym
              lepiej.
              • zoriusz Długo jeszcze będziesz tu marudził? 30.12.04, 11:07
                Napisz wreszcie, że masz srebrną skodę fabię sedan (co jest oczywiście
                nieprawdą - bo nie masz żadnego auta), i przestań się wygłupiać - sfrustrowany
                antyskodziarzu.
                • Gość: Siwy Re: Długo jeszcze będziesz tu marudził? IP: *.telia.com 30.12.04, 12:02
                  Gość: zienć 30.12.2004 11:00


                  A wyobrażasz sobie jak bym miał zmieścić teściową do Seincento?
                  Ja uznaje tylko samochody rodzinne, to znaczy takie, które pozwalają na
                  komfortowe pdrózowanie 5 osobom

                  ________________________________________________________________________________

                  Zieciu,masz taki sam poglad na samochody jak na tym forum piszacy mój
                  przyjaciel "Lupus2",on podobnie-po 30-tu latach z wylacznie Volvem,ostatnio
                  kupil Skoda Fabia combi 1,2lt i jest zachwycony swym wozidelkiem ,tyz rodzinne !
                  ________________________________________________________________________________
                  • Gość: zienć Re: Długo jeszcze będziesz tu marudził? IP: 216.127.68.* 30.12.04, 12:25
                    A mnie kombi niepotrzebne, bo nawet jak wiozę jakis większy bagaż, to się
                    spokojnie mieści do bagażnika. Ostatnio wiozłem choinkę i też się zmieściła.
                    • Gość: Siwy Re: Długo jeszcze będziesz tu marudził? IP: *.telia.com 30.12.04, 12:45
                      Autor: Gość: zienć IP: 216.127.68.*
                      Data: 30.12.2004 12:25

                      A mnie kombi niepotrzebne, bo nawet jak wiozę jakis większy bagaż, to się
                      spokojnie mieści do bagażnika. Ostatnio wiozłem choinkę i też się zmieściła.
                      ________________________________________________________________________________


                      Moze jednak ?,pomysl-móglbys zamontowac kratke i w bagazniku wozic Tesciowa ,
                      i tablica ostrzegawcza "Niebezpieczny Frakt " , zamien na combi. Pzdr.
                      ________________________________________________________________________________


                      • Gość: zienć Re: Długo jeszcze będziesz tu marudził? IP: 216.127.82.* 30.12.04, 13:59
                        Co za Frakt?
                • Gość: zienć Re: Długo jeszcze będziesz tu marudził? IP: 207.44.180.* 30.12.04, 12:21
                  zoriusz napisał:

                  > Napisz wreszcie, że masz srebrną skodę fabię sedan (co jest oczywiście
                  > nieprawdą - bo nie masz żadnego auta), i przestań się wygłupiać - sfrustrowany
                  > antyskodziarzu.

                  Anty... co? A cóż to za nowe słowo wymysliłeś?
                  Śmiesznie brzmi, ale co to znaczy?
                  A w ogóle to chciałem o coś zapytać: masz jakieś kompleksy?
                  A jakie mam auto to nie twoja sprawa. Mam takie jakie mi się podoba i które mi
                  pasuje.
                  • Gość: kaligula kombi nie kombi IP: *.arreks.com.pl 30.12.04, 13:40
                    No i widzisz gostku.
                    Jak byś miał kombi to by ci się klapa nie porysowała, nie?
                    A tak dupa jasiu, lakierek za 300 czy 500 zeta (tylko czy cię na to stać?),
                    albo jeździsz obdrapanym struplem (z teściową zresztą, bo samego to cię ona
                    chyba nie puszcza).
                    • Gość: zienć Re: kombi nie kombi IP: 216.127.82.* 30.12.04, 14:01
                      Na lakier to ja mam gwarancję i po nowym roku jadę to załatwić.
                  • Gość: NET Re: Długo jeszcze będziesz tu marudził? IP: *.pke.pl 30.12.04, 13:43
                    Słuchaj sklonowany 'zięciu' z pod IP:207.44.180*. Nie podszywaj się pod
                    działającego na dwa kompy 'zięcia'z pod IP:216.127.68* i 82*, bo obniżasz
                    poziom. Straciłem ponad dwie godziny na przeczytanie wszystkich postów, bo się
                    setnie ubawiłem, ale teraz poziom sie obniża. Więc albo się staraj albo spadaj.
                    • Gość: zienć Re: Długo jeszcze będziesz tu marudził? IP: 207.44.180.* 30.12.04, 14:08
                      Już tłumaczyłem, że nie wiem o co chodzi. Ja się nie znam na tych cyfrach.
                      Czasami pisze z innego komputera i tyle.
                      Sam spadaj jak ci się nie podoba.
    • Gość: ja Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 12:10
      przewiez ja 220 km na godz moze wiecej nie wsiadzie!
      • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 207.44.180.* 31.12.04, 12:34
        Moje auto tyle nie pojedzie.
        Zresztą bym się bał. Droga to nie miejsce na kaskaderskie popisy.
        • mini15 Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? 01.01.05, 20:46
          Z tego co opowiadasz to zona z tesciowa sa siebie warte i zrobily z Ciebie
          faceta nic nie znaczacego ,ktory jest na ich uslugach.Dlaczego nie porozmawiasz
          z zona ale tak calkiem powaznie na dreczacy Cie temat.Jezeli kocha Cie to
          powinna trzymac strone meza a tym samym porozmawiac z wlasna matka.Wiele mozna
          by pisac na temat Twojego problemu ale nie na forum.Sam widzisz jakie ludzie
          robia sobie zaty z Twojego problemu.Pozdrawiam
          • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 03.01.05, 08:25
            Kiedyś o tym rozmawialiśmy z żoną, ale ona stwierdziła, że przesadzam i że
            powinienem się cieszyć, że mam taką teściową, która daje nam kasę. I dodała
            jeszcze, że gdybym był mężczyzną, to bym umial utrzymać rodzinę. I tak się
            skończyła nasza rozmowa, bo nie chciałem sie kłócić.
    • nafta_lina Żienciowi z Rodziną życzę 31.12.04, 16:00
      Nowego 2005 Roku pełnego sukcesów zawodowych [w tym ekonomicznych].
      Podobne życzenia składam wszystkim udziałowcom tego humorystycznego wątku:)))
      Jantoś
      • jantoni.jajcorz Re: Żienciowi z Rodziną życzę 31.12.04, 16:12
        nafta_lina napisał:
        > ...wątku:)))
        > Jantoś

        "nafta_lina" - to mój nick alternatywny, używany w jeszcze głupszych wątkach:))
        Życzenia były jednak prawdziwe i szczere:)))
        • jantoni.jajcorz No i walnęła nam 500-ka :))) 31.12.04, 16:15
          Wspólnymi siłami do 1000 postów dojedziemy?
          • mini15 Re: No i walnęła nam 500-ka :))) 01.01.05, 20:25
            Widze,ze sobie robicie zarty z problemu jaki dreczy chopaka.Tyczy sie to
            wiekszosci ludzi ,ktorzy biora udzial w tej dyskusji.PO CO WOGOLE SIE
            ODZYWACIE!!!
            • jantoni.jajcorz Re: No i walnęła nam 500-ka :))) 01.01.05, 21:55
              mini15 napisała:
              > Widze,ze sobie robicie zarty z problemu jaki dreczy chopaka....
              > PO CO WOGOLE SIE ODZYWACIE!!!

              Ja uważam, że to jest podpucha. Założyciel wątku chciał się zabawić, a ja mu w
              tym pomagam:)
              Jeśli go to nie bawi, to może ten wątek natychnmiast "zadusić w zarodku" -
              poprzez nie reagowanie na głupawe [w tym moje] posty!! A on reaguje na każdy
              (!), nawet na najgłupszy:(( Tak postępuje człowiek, którego bawi taka
              pisanina, z przebiegu której jasno wynika, że tu nie uzyska już żadnej
              sensownej porady. Nawet gdyby jej rzeczywiście potrzebował!

              Ja przedstawiłem swój pogląd na temat tego wątku i jego autora. Teraz kolej na
              Ciebie - wymyśl i podaj "sposób na teściową".


              • mini15 Re: No i walnęła nam 500-ka :))) 02.01.05, 11:12
                Wydaje mi sie,ze z kazdym czlowiekiem mozna sie dogadac tylko trzeba miec
                odwage tyczy sie to ziecia.W koncu jest facetem i powinien miec swoje zdanie,
                tez pracuje i nie jest na utrzymaniu tesciowej.A to,ze miala gest i kupila
                samochod o niczym nie swiadczy.Moze zabrac auto i sie nim wypchac(ciekawe co
                wtedy zrobi)w koncu czlowiek powinien miec swoj honor.
                jantoni.jajcarz-skoro twierdzisz,ze zalozyciel watku chcial sie zabawic to moze
                on sam nam powie czy faktycznie potrzebuje pomocy czy to tylko zart.Pozdrawiam
                • jantoni.jajcorz Re: No i walnęła nam 500-ka :))) 02.01.05, 12:24
                  mini15 napisała:
                  > Wydaje mi sie,ze z kazdym czlowiekiem mozna sie dogadac tylko....
                  Prawda oczywista, czyli truizm:)) A gdzie Twa konkretna porada????

                  > on sam nam powie czy faktycznie potrzebuje pomocy czy to tylko zart
                  Jeśli to żart, to przyznanie się do tego spowoduje zakończenie wątku i koniec
                  zabawy:))

                  Pod wpływem śroków dezynfekujących (różnej mocy), które wlałem w siebie w noc
                  sylwestrową, postanowiłem wycofać się z zabawy:(
                  Jak odparuję, to może zmienię zdanie .... ale przypuszczam, że wątpię:)))

                  Pozdrawiam
                  Jajcenty
                  • Gość: zienć Re: No i walnęła nam 500-ka :))) IP: 216.127.82.* 03.01.05, 08:54
                    Nie pij za dużo, bo to zabija komorki nerwowe i zaczniesz wygadywać jeszcze
                    większe bzdury niż dotychczas.
                • Gość: zienć Re: No i walnęła nam 500-ka :))) IP: 216.127.82.* 03.01.05, 08:51
                  Jeszcze raz powtarzam, że mam problem z teściową. Po to o tym pisze, żeby
                  otrzymać jakąś radę. Jak na razie na ponad 500 maili żadna rada nie nadawała sie
                  do wcielenia w życie. Niezbyt dobrze to świadczy o poziomie tego forum i jego
                  użytkowników.


              • Gość: zienć Re: No i walnęła nam 500-ka :))) IP: 216.127.68.* 03.01.05, 08:48
                To znaczy ty myślisz, że ja to sobie wszystko zmyśliłem?
                A po miałbym to robić? Widze kolego, że nie znasz życia. Jak będziesz miał
                teściową to może zrozumiesz, choć ci tego nie życzę. A jeżeli uważasz, że to
                nieprawda, to po co odpisujesz? Masz w tym jakąś radość? A może pomaga ci to
                odreagować twoje kompleksy?

            • Gość: zienć Re: No i walnęła nam 500-ka :))) IP: 216.127.68.* 03.01.05, 08:42
              Bo mi zazdroszczą auta. Nie widzę innego wytłumaczenia.
              Tak samo mądrzą sie moi koledzy z podstawówki, którzy jeżdżą teraz 20letnimi
              złomami i nie mogą tego znieść, że mnie się w życiu powiodło i jeżdżę nowym autem.
              • Gość: Siwy Re: No i walnęła nam 500-ka :))) IP: *.telia.com 03.01.05, 08:52
                IP: 216.127.82.*
                Gość: zienć 03.01.2005 08:16


                Ja myślę, że oni jednak mi zazdroszczą, że jezdze nowym autem, bo pewnie
                większość z nich jeździ 20-letnimi trupami.
                ________________________________________________________________________________

                .. 20-to letni samochód to trup ?,w takim razie moja Cheva z 1932 roku to Zombi,
                -który wyglada lepiej niz niejeden "Koreanczyk" w autosalonie .

                Twoja Zona z pewnoscia ma racje mówiac ze nie umiesz utrzymac rodziny,-sluchaj
                sie wiec Tesciowej i chron Ja przed takimi zalotnikami jak ja-bo ja "obskubie" !
                Pzdr.
                ________________________________________________________________________________
                • Gość: zienć Re: No i walnęła nam 500-ka :))) IP: 216.127.82.* 03.01.05, 08:59
                  Co ty mi tu p****lisz?
                  Że ponad 70 letni samochód jest lepszy od nowego?
                  Chyba za dużo wypiłeś w sylwestra.
                  • Gość: Siwy Re: No i walnęła nam 500-ka :))) IP: *.telia.com 03.01.05, 09:04
                    Re: No i walnęła nam 500-ka :))) IP: 216.127.82.*
                    Gość: zienć 03.01.2005 08:59 + odpowiedz


                    Co ty mi tu p****lisz?
                    Że ponad 70 letni samochód jest lepszy od nowego?
                    Chyba za dużo wypiłeś w sylwestra.
                    ________________________________________________________________________________

                    .. , ano widzicie Zieciu,gdybys nie byl politologiem to bys zrozumial ,ze
                    istnieje na tym aut padole grupka zapalenców renowujacych stare auta,po
                    renowacji sa bardziej nowe i sprawne niz gdy opuszczaly tasme montarzowa w
                    swej mlodosci , apropos sylwestra-ja nie pije,nie pale ,i prochów tez nie
                    zarzywam. Zdrówka Zycze na ten Nowy Rok
                    ________________________________________________________________________________
                    • Gość: zienć Re: No i walnęła nam 500-ka :))) IP: 216.127.68.* 03.01.05, 09:23
                      Tak, na pewno. Stare jest bardziej nowe niż nowe.
                      To by się nadawało do nagrody Nobla, gdyby było prawdziwe.
                      Powiedz po prostu, że cię nie stać na nowe auto.

                      ps. Bierzesz prozac?
          • Gość: zienć Re: No i walnęła nam 500-ka :))) IP: 216.127.68.* 03.01.05, 08:37
            Widzę, że dla ciebie liczy się ilość, a nie jakość.
            A może juz czas napisać cos konstruktywnego?
        • Gość: zienć Re: Żienciowi z Rodziną życzę IP: 207.44.180.* 03.01.05, 08:35
          Chamstwo i tyle!
      • Gość: zienć Re: Żienciowi z Rodziną życzę IP: 216.127.82.* 03.01.05, 08:30
        Dziekuję
    • Gość: kerad Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.gorzow.mm.pl 01.01.05, 22:03
      Chłopie ona potrzebóje bolca!
      • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.68.* 03.01.05, 08:21
        Czego?
    • Gość: zgryzliwy CIEKAWE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 23:35
      dlaczego watki z glupimi tematami maja najwiecej wpisow - wie ktos ????
      • Gość: zienć Re: CIEKAWE IP: 207.44.180.* 03.01.05, 08:20
        Co rozumiesz, przez 'głupi wątek'?
    • zaholec Zamknąć pysk i milczeć albo.... 02.01.05, 12:38
      zacząć zarabiać na siebie i swoje potrzeby.

      Nie pozdrawiam albowiem nie jest możliwe schylić się aż tak nisko
      • mini15 Re:do ziecia 02.01.05, 13:53
        Nie mam pojecia dlaczego wiekszosc ludzi sie na Ciebie tak uparlo.Albo zmien
        temat albo wyjasnij wszystkim na czym dokladnie Twoj problem polega.Sadze,ze i
        tak nie beda potrafili Ciebie zrozumiec bo sami nie sa w takiej sytuacji.
        • mini15 Re:do ziecia 02.01.05, 15:10
          Mam jeszcze jedno pytanie do Ciebie.Czy Twoi rodzice wiedza o Twoich problemach
          z tesciowa a jezeli tak to co oni na to wszysko mowia.
          • Gość: zienć Re:do ziecia IP: 216.127.82.* 03.01.05, 08:19
            Rodzice cieszą się, że dobrze sie ożeniłem i mówią, że przesadzam.
        • Gość: zienć Re:do ziecia IP: 216.127.82.* 03.01.05, 08:16
          Ja myślę, że oni jednak mi zazdroszczą, że jezdze nowym autem, bo pewnie
          większość z nich jeździ 20-letnimi trupami. Mimo całej niezdrowej sytuacji z
          teściową na pewno chcieliby być na moim miejscu. A że nie mogą to bluzgają i
          robią sobie jaja. Tematu nie zmienię, bo nie jestem człowiekiem, który ucieka od
          tematu.
      • Gość: zienć Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... IP: 216.127.68.* 03.01.05, 08:14
        Pysk to ma krowa.
        A schylać sie to możesz wiesz po co.
        Nie chcę być wulgarny.
        • zaholec Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... 03.01.05, 09:59
          Gość portalu: zienć napisał(a):

          > Nie chcę być wulgarny.


          Dostosuję się.
          Jak Cię nie było stać, i nadal Cię nie stać na autko, to nie marudź tylko milcz
          i się ciesz, ze ktoś chciał zasponsorować samochód nieudolnej ciamajdzie. Albo
          jesteś niewydolny gamoń albo leń bezczelny. Nie dość, że mamusia dała na
          samochód to jeszcze masz czelność pyskować i żądać prawa do decyzji?? Kup za
          swoje to otrzymasz prawo decyzji.

          Nadal nie jestem w stanie upaść tak nisko by Cię pozdrowić zatem; nie czynię
          tego.

          P.s.
          Krowa, z reguły, schyla się po paszę.
          • Gość: zienć Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... IP: 207.44.180.* 03.01.05, 10:19
            zaholec napisał:

            > Dostosuję się.
            > Jak Cię nie było stać, i nadal Cię nie stać na autko, to nie marudź tylko milcz
            >
            > i się ciesz, ze ktoś chciał zasponsorować samochód nieudolnej ciamajdzie. Albo
            > jesteś niewydolny gamoń albo leń bezczelny. Nie dość, że mamusia dała na
            > samochód to jeszcze masz czelność pyskować i żądać prawa do decyzji?? Kup za
            > swoje to otrzymasz prawo decyzji.
            >

            Nikt mi nie zasponsorował mądralo! Sam wpłaciłem pierwsza ratę i sam wziąłem na
            nią kredyt. Teściowa obiecała tylko pomóc spłacać raty. Gdyby mi zasponsorowała,
            to by kupiła cały samochód pod choinkę albo na imieniny. Nie wiem jakie jest
            twoje pojęcie o życiu, ale to chyba normalne, że rodzina sobie pomaga. I wcale
            nie mam pretensji do teściowej, że mi pomnaga spłacać raty, tylko o to, że się
            rządzi hajby auto było jej! Zrozumiałeś ten niuans?


            > Nadal nie jestem w stanie upaść tak nisko by Cię pozdrowić zatem; nie czynię
            > tego.
            >
            > P.s.
            > Krowa, z reguły, schyla się po paszę.

            Nie chodziło mi o krowę!
            • mini15 Re:do ziecia 03.01.05, 10:24
              Bardzo sie tu nagmatwalo i widze,ze wszyscy wysmiewaja sie z Ciebie.Jestem po
              Twojej stronie.
              • mini15 Re:do ziecia 03.01.05, 10:35
                Czegos tutaj nie rozumiem.Dlaczego Twoja zona ma pretensje,z nie jetses w
                stanie utrzymac rodziny,przeciez pracujesz i zarabiasz pieniadze a nowy
                samochod to juz luksus.Czy on nie wziela tego pod uwage?
                • Gość: zienć Re:do ziecia IP: 216.127.68.* 03.01.05, 10:57
                  Pracuję, ale nie zarabiam zbyt dużo. A trzeba przecież opłacic czynsz i inne
                  opłaty za mieszkanie, w końcu trzeba coś jeść no i benzyna też troche kosztuje.
                  Zona uważa, że szanowani ludzie powinni mieć nowy samochód, bo u niej w pracy
                  wszyscy mają i głupio jej było jak my nie mieliśmy żadnego. A fakt faktem, że
                  jakaś wygoda to jest.

              • Gość: zienć Re:do ziecia IP: 207.44.180.* 03.01.05, 10:52
                Cieszę się. Nareszcie jakaś życzliwa dusza.
                Powiedz w takim razie jak powinienem zachować się w tej sytuacji, gdy teściowa
                sie rządzi moim samochodem, tak żeby jej nie urazić i nie stracić dopływu gotówki?
                • mini15 Re:do ziecia 03.01.05, 11:15
                  Wczesniej juz pisalam.Paobowales z nia spokojnie porozmawiac?
                  • Gość: zienć Re:do ziecia IP: 216.127.82.* 03.01.05, 11:24
                    Próbowałem, ale powiedziała żebym siedział cicho, bo mi robi łaske, że mi w
                    ogóle na te raty daje i że jak nie chcę to mi może nie dawać. I wcale nie jest
                    tak, że tego nie doceniam, chodzi mi tylko o to, żeby miała do mnie trochę
                    szacunku i nie traktowała mnie z góry.

                • mini15 Re:do ziecia 03.01.05, 11:17
                  Tak naprawde to musialbys mi troche o swojej tesciowej opowiedziec (chodzi o
                  jej charakter),zeby wiedziec jaka metoda by na nia zadzialala
                  • Gość: zienć Re:do ziecia IP: 216.127.82.* 03.01.05, 11:27
                    Jakbym miał ją scharakteryzowac jednym słowem, to bym powiedział, że jest
                    despotyczna.
                    Nad wszystkim chce mieć kontrolę i lubi wszystkimi rządzić. Swojego męża już
                    psychicznie wykończyła, tak że wolał umrzeć niż być dalej pod pantoflem.
                    • mini15 Re:do ziecia 03.01.05, 11:42
                      Czy jest szansa zebysmy porozmawiali gdzies indziej?
                      • mini15 Re:do ziecia 03.01.05, 12:16
                        wlasnie dziwie sie,ze jeszcze dyskutujesz z takimi ludzmi.
                        • Gość: zienć Re:do ziecia IP: 216.127.82.* 03.01.05, 15:29
                          W sumie to bawią mnie ich odpowiedzi, a poza tym nie dam im ostatniego słowa.
                      • Gość: zienć Re:do ziecia IP: 216.127.82.* 03.01.05, 12:18
                        Na przykład gdzie? Wiesz, ja raczej nie umawiam sie z obcymi kobietami.
                        • mini15 Re:do ziecia 03.01.05, 12:36
                          Nie chodzi mi abysmy spotkali sie w realu tylko moze na gg
                          • Gość: zienć Re:do ziecia IP: 216.127.68.* 03.01.05, 15:31
                            A co to jest?
            • zaholec Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... 03.01.05, 13:03
              Gość portalu: zienć napisał(a):

              > Nikt mi nie zasponsorował mądralo! Sam wpłaciłem pierwsza ratę i sam wziąłem
              na nią kredyt.

              No toś się wysilił safanduło gamoniowata. Ile to było? 5 tysięcy? 10?


              > Nie wiem jakie jest twoje pojęcie o życiu, ale to chyba normalne, że rodzina
              sobie pomaga.

              Jest to dla mnie doskonale zrozumiałe

              > I wcale nie mam pretensji do teściowej, że mi pomnaga spłacać raty, tylko o
              to, że się rządzi hajby auto było jej! Zrozumiałeś ten niuans?



              Hajby cemu nie. Tylko, widzisz, jest też inny niuans : dopóki teściowa płaci za
              Ciebie za samochód dopóty jest jego współwłaścicielką, a zatem ma pełne prawo
              do decydowania. Jeśli jej udział pieniężny w całym przedsięwzięciu jest większy
              od Twojego to ma nawet prawo większe niż Ty. Jak zatem już napisałem : stul
              buzię i cicho mrucz słowa wdzięczności. Czy użyłem dość prostych sformułowań
              niedołęgo leniwa? Jak będziesz dość sprawny i dynamiczny by zarabiać na siebie
              i swoje potrzeby to pogadamy jak równy z równym. Póki co za cienki w
              nadgarstkach jesteś by ze mną polemizować. Słuchaj i wyciągaj wnioski patałachu.


              Nadal nie pozdrowiam

              P.s.
              > Nie chodziło mi o krowę!

              To po co o niej wspominasz? Gubisz się we własnych zdaniach. Nie dość, że nie
              potrafisz na siebie zarobić?
              • Gość: zienć Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... IP: 216.127.82.* 03.01.05, 15:40
                zaholec napisał:

                > Gość portalu: zienć napisał(a):
                >
                > > Nikt mi nie zasponsorował mądralo! Sam wpłaciłem pierwsza ratę i sam wzią
                > łem
                > na nią kredyt.
                >
                > No toś się wysilił safanduło gamoniowata. Ile to było? 5 tysięcy? 10?
                >

                Ponad 10 tys. Zazdroscisz?

                >
                > > Nie wiem jakie jest twoje pojęcie o życiu, ale to chyba normalne, że rodz
                > ina
                > sobie pomaga.
                >
                > Jest to dla mnie doskonale zrozumiałe
                >

                Chyba jednak nie.

                > > I wcale nie mam pretensji do teściowej, że mi pomnaga spłacać raty, tylko
                > o
                > to, że się rządzi hajby auto było jej! Zrozumiałeś ten niuans?
                >
                >
                >
                > Hajby cemu nie. Tylko, widzisz, jest też inny niuans : dopóki teściowa płaci za
                >
                > Ciebie za samochód dopóty jest jego współwłaścicielką, a zatem ma pełne prawo
                > do decydowania. Jeśli jej udział pieniężny w całym przedsięwzięciu jest większy
                >
                > od Twojego to ma nawet prawo większe niż Ty. Jak zatem już napisałem : stul
                > buzię i cicho mrucz słowa wdzięczności. Czy użyłem dość prostych sformułowań
                > niedołęgo leniwa? Jak będziesz dość sprawny i dynamiczny by zarabiać na siebie
                > i swoje potrzeby to pogadamy jak równy z równym. Póki co za cienki w
                > nadgarstkach jesteś by ze mną polemizować. Słuchaj i wyciągaj wnioski patałachu

                Samochód jest mój bo tak jest napisane w dowodzie. Mój i żony.
                Tesciowa nie figuruje jako współwłaściciel.
                Dotarło? Jakbym wygrał go na loterii, to też był by mój, chcociaż bym ine
                zapłacił za niego ani grosza.


                > Nadal nie pozdrowiam
                >
                > P.s.
                > > Nie chodziło mi o krowę!
                >
                > To po co o niej wspominasz? Gubisz się we własnych zdaniach. Nie dość, że nie
                > potrafisz na siebie zarobić?

                Na siebie zarobic potrafię.
                Samochód to nie ja.
                • zaholec Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... 03.01.05, 16:00
                  Kląskasz słabo ale próbuj, i tak widać, że nie jesteś w stanie zarobić na
                  siebie i swoje potrzeby. Cienki jesteś ale za to pyskaty. Cóż, coś trzeba
                  umieć. Ty akurat potrafisz jedynie skamleć, że nie możesz bez zgody teściowej,
                  przysłowiowo, pierdnąć. Zarób na samochód, kup go sobie i wtedy będziesz mógł
                  decydować o wszystkim co związane z tym autkiem będzie. Póki co siedź cicho i
                  ciesz się życzliwością teściowej leniwa pomyłko ewolucji.


                  Ponad 10 tyś.... no no no ładna kwota. Jaka to część całej ceny samochodu?


                  Tradycyjnie bez pozdrowień, jeszcze nie zasłużyłeś na nie, nie zarabiasz na
                  siebie i swoje potrzeby, a do tego niewdzięcznik marny jesteś.
                  -
                  • Gość: zienć Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... IP: 207.44.180.* 04.01.05, 08:23
                    zaholec napisał:

                    > Kląskasz słabo ale próbuj, i tak widać, że nie jesteś w stanie zarobić na
                    > siebie i swoje potrzeby.

                    Na swoje potrzeby to w zupełności zarobię. Zależy jakie kto ma potrzeby i jak
                    kto gospodaruje pieniędzmi.

                    > Cienki jesteś ale za to pyskaty. Cóż, coś trzeba
                    > umieć. Ty akurat potrafisz jedynie skamleć, że nie możesz bez zgody teściowej,
                    > przysłowiowo, pierdnąć. Zarób na samochód, kup go sobie i wtedy będziesz mógł
                    > decydować o wszystkim co związane z tym autkiem będzie. Póki co siedź cicho i
                    > ciesz się życzliwością teściowej leniwa pomyłko ewolucji.

                    Jakbyś chodził do szkoły, to bys wiedział że ewolucja nigdy sie nie myli, bo
                    ewolucja to przystosowywanie się do nowych warunków i tylko najlepiej
                    przystosowany przeżywa.

                    >
                    > Ponad 10 tyś.... no no no ładna kwota. Jaka to część całej ceny samochodu?

                    A czy ja mówiłem gdzieś, że tyle wynosiła pierwsza wpłata? Ja tylko na tyle
                    wziąłem kredyt. A resztę miałem z oszczędności.

                    >
                    > Tradycyjnie bez pozdrowień, jeszcze nie zasłużyłeś na nie, nie zarabiasz na
                    > siebie i swoje potrzeby, a do tego niewdzięcznik marny jesteś.
                    > ---
                    > takie są fakty, takie jest życie...., a to co piszę to tylko moje prywatne
                    > zdanie.

                    Ja tez nie pozdrawiam.
                    • zaholec Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... 04.01.05, 09:08
                      Gość portalu: zienć napisał(a):

                      > Na swoje potrzeby to w zupełności zarobię. Zależy jakie kto ma potrzeby i jak
                      > kto gospodaruje pieniędzmi.


                      Taak, ale samochód to mamusia musi opłacać.....

                      > Jakbyś chodził do szkoły, to bys wiedział że ewolucja nigdy sie nie myli, bo
                      > ewolucja to przystosowywanie się do nowych warunków i tylko najlepiej
                      > przystosowany przeżywa.


                      Masz rację, ewolucja nigdy się nie myli ale tworzenie bubli niekoniecznie
                      oznacza pomyłkę. Czasami jest to prowokacja by ukazać możliwości i pozwolić na
                      porównania typu : co by było gdybym była złośliwa ;)


                      > A czy ja mówiłem gdzieś, że tyle wynosiła pierwsza wpłata? Ja tylko na tyle
                      > wziąłem kredyt. A resztę miałem z oszczędności.


                      Ja nie pytałem ile wynosi pierwsza wpłata. Pytam jaką część ceny stanowi 10
                      tyś. Nawet tak prostego tekstu nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem?
                      Zadziwiasz mnie bublu ewolucyjny coraz bardziej, nie dość, że leniwy pyskaty
                      wykorzystywacz to na dodatek słabo wykształcony. Ręce opadają....


                      Tradycyjnie nie pozdrawiam, jak zaczniesz rozumieć czytane teksty to może....


                      -
                      • Gość: zienć Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... IP: 216.127.82.* 04.01.05, 09:19
                        zaholec napisał:

                        > Gość portalu: zienć napisał(a):
                        >
                        > > Na swoje potrzeby to w zupełności zarobię. Zależy jakie kto ma potrzeby i
                        > jak
                        > > kto gospodaruje pieniędzmi.
                        >
                        >
                        > Taak, ale samochód to mamusia musi opłacać.....
                        >

                        Samochód nie jest mi niezbędny do życia.
                        W zupełności wystarczą mi autobusy.

                        > > Jakbyś chodził do szkoły, to bys wiedział że ewolucja nigdy sie nie myli,
                        > bo
                        > > ewolucja to przystosowywanie się do nowych warunków i tylko najlepiej
                        > > przystosowany przeżywa.
                        >
                        >
                        > Masz rację, ewolucja nigdy się nie myli ale tworzenie bubli niekoniecznie
                        > oznacza pomyłkę. Czasami jest to prowokacja by ukazać możliwości i pozwolić na
                        > porównania typu : co by było gdybym była złośliwa ;)
                        >

                        Mówisz o sobie?

                        >
                        > > A czy ja mówiłem gdzieś, że tyle wynosiła pierwsza wpłata? Ja tylko na ty
                        > le
                        > > wziąłem kredyt. A resztę miałem z oszczędności.
                        >
                        >
                        > Ja nie pytałem ile wynosi pierwsza wpłata. Pytam jaką część ceny stanowi 10
                        > tyś. Nawet tak prostego tekstu nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem?
                        > Zadziwiasz mnie bublu ewolucyjny coraz bardziej, nie dość, że leniwy pyskaty
                        > wykorzystywacz to na dodatek słabo wykształcony. Ręce opadają....
                        >

                        Około 1/4. I co z tego? Zazdrościsz?

                        >
                        > Tradycyjnie nie pozdrawiam, jak zaczniesz rozumieć czytane teksty to może....
                        >
                        >

                        Ty chyba naprawdę mi zazdrościsz nowego auta.
                        • zaholec Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... 04.01.05, 09:48
                          Nie zmieniaj tematu. Nie zazdroszczę Ci samochodu, też mam:)
                          Skoro wystarczą Ci autobusy to po co kupowałeś samochód za pieniądze mamusi?
                          Trzeba było dalej jeżdzić autobusem i nie wykryłaby się prawda żeś jest
                          niewdzięczny, prostacki pyskacz.
                          Pisząc o ewolucji piszę o ..ewolucji. Tego też nie potrafiłeś przeczytać.

                          10 tyś to ok. 1/4...
                          Daje nam to przedział do ok. 44tyś. Hmmmm, spory rozrzut od Pandy do Polo
                          poprzez Corsę i nieśmiertelne Chevrolety i Dajewo. Za jakie auto sprzedałeś
                          swobodę decyzji i teraz skamlesz, że mamusia wredna jest ( bo nie dość, że dała
                          kasę to śmie się odzywać).

                          Tradycyjnie etc.
                          • Gość: zienć Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... IP: 216.127.82.* 04.01.05, 09:56
                            Po pierwsze nie nazywaj mojej teściowrej mamusią, bo to dla mnie żadna mamusia.
                            Ja mam tylko jedną matkę, ty nie?
                            Po drugie samochód kupilismy, bo zona się upierała. Mnie naprawdę nie był
                            niezbędny, zwłaszcza że nie czuje się pewnie za kółkiem. Ale jak już go mam, to
                            chcę nim swobodnie dysponować. W końcu jest mój.
                            Po trzecie, to nie jeżdze żadnym Dawoo ani Fiatem, bo te marki to złom. A ty
                            czym jeździsz? Pewnie jakimś dwudziestoletnim złomem.
                            Po ostatnie, to wypraszam sobie takie prostackie żarty na mój temat.
                            • zaholec Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... 04.01.05, 10:07
                              Gość portalu: zienć napisał(a):

                              > Po drugie samochód kupilismy, bo zona się upierała.

                              Heh, nie dość,że fajtłapa to na dodatek pantoflarz.


                              > Ale jak już go mam, to chcę nim swobodnie dysponować. W końcu jest mój.

                              Byłby Twój gdybyś go kupił. Wpis w dowodzie określa właściciela ale nie osobę
                              dysponującą. Ot, taki niuansik.


                              > Po trzecie, to nie jeżdze żadnym Dawoo ani Fiatem, bo te marki to złom.

                              Złom, nie złom, ale ja też nie mam o nich wysokiego mniemania.


                              > A ty czym jeździsz? Pewnie jakimś dwudziestoletnim złomem.

                              Nie, nie jeżdżę dwudziestoletnim złomem :)
                              Czym jeżdżę to nie Twoja sprawa, nie to jest przedmiotem naszej rozmowy ale
                              Twoje lenistwo, bezczelność, brak poczucia wdzięczności dla mamusi Żony,
                              pyskatość itp.


                              > Po ostatnie, to wypraszam sobie takie prostackie żarty na mój temat.

                              Wypraszaj sobie, może kiedyś wyprosisz.... :)


                              Tradycyjnie etc.
                              • Gość: zienć Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... IP: 216.127.82.* 04.01.05, 10:23
                                Wiesz co? Jesteś zadufanym w sobie prostakiem, któremu słoma z butów wystaje, a
                                udaje wielce cywilizowanego. Założę się, że nosisz białe skarpetki do garnituru
                                i jeździsz 20-letnim golfem, dlatego nie chcesz się przyznać czym jeździsz.
                                Umiesz tylko obrażac innych.
                                Zona chciała samochód bardziej i co z tego? W końcu jesteśmy małżeństwem na
                                dobre i na złe. Poszedłem jej na rekę, bo kobiety czasem potrzebuja spełniać
                                swoje zachcianki. Jakbym się nie zgodził, to by mi wierciła dziurę w brzuchu aż
                                bym kupił. A tak to powiedziała przynajmniej, że podjąłem pierwszą męską decyzje
                                w życiu kupując auto. I z tego jestem dumny. Również z tego, że samochód jej mój
                                i żony, bo tylko my jesteśmy w dowodzie rejestracyjnym. I tylko to się liczy. A
                                że teściowa pomaga spłacać raty, to tego nikt nie musi wiedzieć I tak każdy
                                zazdrości mnie auta, a nie teściowej. Wiesz jak człowiek miło sie czuje, jak
                                ktoś mu czegoś zazdrości? Pewnie ne wiesz, bo tobie nie ma czego zazdrościć.
                                • zaholec Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... 04.01.05, 10:39
                                  Gość portalu: zienć napisał(a):

                                  > Założę się, że nosisz białe skarpetki do garnituru.

                                  Zakład przegrałeś.

                                  > i jeździsz 20-letnim golfem, dlatego nie chcesz się przyznać czym jeździsz.

                                  Jeżdżę fordem dużo, dużo młodszym :)

                                  > Umiesz tylko obrażac innych.

                                  Posiadam wiele innych umiejętności :)

                                  > samochód jej mój i żony, bo tylko my jesteśmy w dowodzie rejestracyjnym. I
                                  tylko to się liczy.

                                  Nie tak dawno pisałeś, że tylko Ty jesteś wpisany w dowód... Kłamstewko czy
                                  nieświadomość ;) ?

                                  > I tak każdy zazdrości mnie auta, a nie teściowej. Wiesz jak człowiek miło sie
                                  czuje, jak ktoś mu czegoś zazdrości? Pewnie ne wiesz, bo tobie nie ma czego
                                  zazdrościć.


                                  Hihihi, aleś Ty puściutki, niczym bębenek.

                                  Kończę tę pustą dysputę, pusty jesteś, nikczemny wobec mamusi żonki,
                                  zakompleksiony ( Wiesz jak człowiek miło sie czuje, jak ktoś mu czegoś
                                  zazdrości?) i niedokształcony. Brak Ci klasy, wiedzy, umiejętności czytania ze
                                  zrozumieniem, godności i świadomości samego siebie. Jak podrośniesz to się
                                  odezwij.


                                  Pozdrawiam serdecznie, śląc ukłony dla mamusi żony za dobroduszność wobec
                                  zięcia marnotrawnego nikczemnika pyskatego.

                                  :)

                                  -
                                  • Gość: zienć Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... IP: 216.127.68.* 04.01.05, 11:34
                                    Nigdy nie pisałem, że tylko ja jestem wpisany w dowodzie.
                                    Naucz się czytać ze zrozumieniem.
                                    • zaholec Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... 04.01.05, 11:57
                                      Gość portalu: zienć napisał(a):

                                      > Nigdy nie pisałem, że tylko ja jestem wpisany w dowodzie.
                                      > Naucz się czytać ze zrozumieniem.


                                      Zwracam Panu honor w tej sprawie, faktycznie popełniłem błąd. Nawet do dowodu
                                      rejestracyjnego samodzielnie nie można Pana wpisać:))))
                                      Co nie zmienia mojego, i nie tylko, jak można przeczytać, zdania iż jesteś Pan
                                      tępym, zakompleksionym, niedołężnym pyskaczem.

                                      bez pozdrowień
                                      • Gość: zienć Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... IP: 216.127.82.* 04.01.05, 12:07
                                        Widzę, że samczy szowinizm, jakby to powiedziała moja żona, się w tobie odezwał.
                                        Jeżeli samochód jest mój i mojej żony, to dlaczego tylko ja mam być wpisany do
                                        dowodu?
                                        Możesz mi to wytłumaczyć? Co jest w tym złego, że małżonka jest współwłaścicielem?
                                        Ja się tego nie wstydzę, bo nie mam kompleksów.
                                        • zaholec Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... 04.01.05, 12:19
                                          Gość portalu: zienć napisał(a):

                                          > Widzę, że samczy szowinizm, jakby to powiedziała moja żona, się w tobie
                                          odezwał. Jeżeli samochód jest mój i mojej żony, to dlaczego tylko ja mam być
                                          wpisany do dowodu? Możesz mi to wytłumaczyć? Co jest w tym złego, że małżonka
                                          jest współwłaścicielem? Ja się tego nie wstydzę, bo nie mam kompleksów.

                                          Gdzież to ja napisałem, że to źle? Ja po prostu stwierdziłem, że nie wpisano
                                          Ciebie "samodzielnie" do dowodu. Ciekaw jestem czy to aby nie była też decyzja
                                          żony lub jej mamusi? Hmmm, jak to było?
                                          • Gość: zienć Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... IP: 207.44.180.* 04.01.05, 12:47
                                            A jak miało być? Razem byliśmy kupować samochód, razem figurujemy na dokumentach
                                            kredytu, to i razem jesteśmy właścicielami i razem spłacamy kredyt. Nie widzę tu
                                            powodu do głupich docinków.
                                            • zaholec Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... 04.01.05, 13:01
                                              Gość portalu: zienć napisał(a):

                                              > Nie widzę tu powodu do głupich docinków.


                                              Jakich głupich? Co najwyżej złośliwych nieco. Zwłaszcza jeśli okaże się, że
                                              wspólny wpis wynikał z braku zaufania mamusi żony :))


                                              Oczywiście bez pozdrowień
                                              • Gość: zienć Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... IP: 216.127.82.* 04.01.05, 14:12
                                                Zaufania do czego niby?
                                                Powiem szczerze, ze mnie nawet do głowy nie przyszło, żeby żony nie czynić
                                                współwłaścicielem auta.
                                                • zaholec Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... 04.01.05, 14:26
                                                  Gość portalu: zienć napisał(a):

                                                  > Zaufania do czego niby?

                                                  Nawet ja o tobie rzekłbym raczej "do kogo" zamiast "do czego"


                                                  > Powiem szczerze, ze mnie nawet do głowy nie przyszło, żeby żony nie czynić
                                                  współwłaścicielem auta.

                                                  Macie intercyzę? Jeśli nie to ona "automatycznie" jest współwłaścicielem, nie
                                                  potrzebny jest wpis do dowodu rej.


                                                  Tradycyjnie etc.
                                                  • Gość: zienć Re: Zamknąć pysk i milczeć albo.... IP: 216.127.82.* 04.01.05, 15:17
                                                    Nie mamy intercyzy. Ale co papier to papier.
                                                    Zresztą jak się jest współwłaścicielem to się nabywa zniżki w PZU, a to się może
                                                    kiedyś przydać. Tak mówił mój wujek. Zresztą co się tu będę rozwodził. Kredyt
                                                    jest na nas oboje, więc oboje musimy być współwłaścicielami auta.

          • Gość: Siwy Re: Biedne sa te Muzea,na nowe obrazy ... IP: *.telia.com 03.01.05, 10:22
            ... ich nie stac,tylko jakies stare Tycjany pokazuja , ... oto mentalnosc
            nowoczesnego czlowieka w wydaniu "ziecia"

            Gość: zienć 03.01.2005 09:23 + odpowiedz


            Tak, na pewno. Stare jest bardziej nowe niż nowe.
            To by się nadawało do nagrody Nobla, gdyby było prawdziwe.
            Powiedz po prostu, że cię nie stać na nowe auto.

            ps. Bierzesz prozac?
            ________________________________________________________________________________

            Na wystawie aut-veteranów pewien bezczelny typ chcial zamienic swoje nowe VOLVO
            S60 na moja Cheve,-wyobrazasz sobie jaka burze smiechu u zwiedzajacych
            wzbudzil ?.
            Nie wiele wiesz o autach,to jeszcze jeden powód bys "mlecznej krowy" sie trzymal
            ,,, a co to "prozac" ? cos na lakier ?,nowy typ Vax`u ?.
            ________________________________________________________________________________

















            • Gość: zienć Re: Biedne sa te Muzea,na nowe obrazy ... IP: 216.127.82.* 03.01.05, 11:02
              A powiem ci, że nie rozumiem tych ludzi, co zachwycają sie obrazami. Wiem, że są
              stare, ale co z tego? Wiele rzeczy jest starych i nadaja sie najwyżej na
              śmietnik. A taki obraz to co za atrakcja dzisiaj? Jak chce mieć obrazek na
              ścianie to robi sobie zdjęcie, oprawia w ramki i ma. A juz kompletnie mne
              rozumiem tych bohomazów Picassa czy innych 'malarzy'. To ma byc piekne? To jest
              snobizm i nic więcej. Tak samo jak ty jesteś snobem zachwycając sie starym
              gratem, którym dlatego nie zajedziesz, możesz sobie co najwyżej popatrzeć.
              A prozac to taki lek, po którym człowiek gada właśnie takie głupoty. Podobno w
              Stanach każdy to bierze, żeby czuć się szczęśliwym.

              • Gość: kaligula Re: Biedne sa te Muzea,na nowe obrazy ... IP: *.arreks.com.pl 03.01.05, 11:36
                No i zienciu bierz, bierz, bierz.
                Też będziesz szczęśliwy
                I jeszcze przypal trawką i popij setą.
                I wtedy przewieź teściową, hehe.
                Może razem traficie w jakieśdrzewo i będzie spokój wreszcie

                A ty momo15, mimi15 czy też mini15 to naiwna jesteśjakbyś miała 15 latek.
                Chyba, że zienciu podtrzymuje rozmowę sam ze sobą :}

                Pa pacany
                • Gość: zienć Re: Biedne sa te Muzea,na nowe obrazy ... IP: 207.44.180.* 03.01.05, 12:08
                  Powiedz mi, gdzie uczą takiego chamskiego zachowania w stosunku do kobiet?
                  Może na takim kursie nauczą mnie jak rozmawiac z despotyczną teściową?
                  • mini15 Re: Biedne sa te Muzea,na nowe obrazy ... 03.01.05, 12:19
                    Dzieki za obrone,ale wlasnie dziwie sie Tobie,ze dyskutujesz z takimi ludzmi i
                    czytasz ich byc moze glupowatych rad.
                    • odin-2 Re: Biedne sa te Muzea,na nowe obrazy ... 03.01.05, 12:37
                      Zieciu,tak sie sklada ze znam Siwego osobiscie,to b.zamozny czlowiek który
                      nigdy sie nie wywyzszal,zawsze pomaga krajanom swojej babci (aus Oppel).
                      Siwy nigdy nie trzyma auta którym jezdzi na codzien dluzej niz dwa lata ,-
                      zgadnij co to za auta.
                      Uwazam ze jestes leniuchem i krwiopijca,odstosunkuj sie od tesciowej twojej,-
                      nie bierz od niej zadnych pieniedzy a bedziesz mial spokój i poczucie ze jestes
                      PRAWDZIWYM MEZCZYZNA i OJCEM RODZINY.
                      • Gość: zienć Re: Biedne sa te Muzea,na nowe obrazy ... IP: 216.127.82.* 03.01.05, 15:50
                        Masz teściową?
                    • Gość: zienć Re: Biedne sa te Muzea,na nowe obrazy ... IP: 207.44.180.* 03.01.05, 15:33
                      Wiesz, dyskutować trzeba umieć i z debilami i z mądrymi.
                      Dyskusja z debilem podobno wyrabia inteligencję.
                      Ale nie lubię jak ktoś obraża kobiety, dlatego wziąłem cie w obronę.
                • mini15 Re: Biedne sa te Muzea,na nowe obrazy ... 03.01.05, 12:10
                  kaligula-nie jestem naiwna i nie mam 15 lat,a takich idiotycznych rad jak
                  miedzy innymi Twoja To kazdy powinien zostawic dla siebie.
                  • Gość: kaligula Re: Biedne sa te Muzea,na nowe obrazy ... IP: *.arreks.com.pl 03.01.05, 12:23
                    To niech zgadnę jeszcze raz: 12?
                    • mini15 Re: Biedne sa te Muzea,na nowe obrazy ... 03.01.05, 12:34
                      kaligula-nie musisz zgadywac,jestes poprostu du..iem
                      • Gość: zienć Re: Biedne sa te Muzea,na nowe obrazy ... IP: 216.127.82.* 03.01.05, 15:55
                        Ja bym powiedział, że więcej niz durniem.
                        Jest prostakiem i chamem.
                    • Gość: zienć Re: Biedne sa te Muzea,na nowe obrazy ... IP: 216.127.82.* 03.01.05, 12:37
                      Alez z ciebie cham!
                  • Gość: zienć Re: Biedne sa te Muzea,na nowe obrazy ... IP: 216.127.82.* 03.01.05, 12:31
                    Nie odpowiadaj na zaczepki ludzi prymitywnych.
                    To ich tylko rozsierdza jak byka czerwona płachta.
                  • mini15 Re: do ziecia 03.01.05, 12:31
                    Dlaczego nie odpowiadasz na moje pytanie?
                    • Gość: kaligula Re: do ziecia IP: *.arreks.com.pl 03.01.05, 12:39
                      Nie odpowie ci bo gdyby przeniósł się gdzie indziej to odebrałby sobie całą
                      publikę grającą w tej samej konwencji co on, młoda damo.
                      MOże nie zauważyłaś, że 99 % odpowiedzi jest dla jaj a zienciu takież
                      odpowiedzi prowokuje (co było już widać po pierwszych kilku postach).

                      No ale jeszcze pozostaje ten 1 %, czyli ty :)

                      To ile masz lat? 12?
                      • mini15 Re: kaligula 03.01.05, 13:34
                        Moze zastanow sie na tym,ze moze byc odwrotnie i to wlasnie glupie wysmiewanie
                        sie ludzi prowokuje chlopaka do takich konwersacji.Rozumiem go doskonale bo mam
                        podobna sytuacje.
                        Widze,ze jestes bardzo ciekawy ile mam lat.Powiem tylko tyle,ze jestem po 30ce
                        • mini15 Re: do ziecia 03.01.05, 13:42
                          przemyslales moja propozycje rozmowy?
                          • Gość: zienć Re: do ziecia IP: 207.44.180.* 03.01.05, 16:08
                            Możemy porozmawiać, ale jak?
                            • mini15 Re: do ziecia 03.01.05, 19:43
                              Nie mam problemow z tesciowa ale z wlasna matka,ktora jest troche podobna do
                              Twojej tesciowej.Mozemy porozmawiac ale nie na forum.Z tego co widze to nie
                              masz problemu z korzystania z netu,wiec moze masz mozliwosc zainstalowac sobie
                              gadu-gadu lub tlen.Jezeli nie wiesz co to takiego to popros kogos o
                              pomoc.Pozdrawiam
                              • mini15 Re: do ziecia 03.01.05, 19:52
                                Przy okazji dzieki ,ze stajesz w mojej obronie.Wyglada na to ze jestesmy teraz
                                na jednej lini ognia
                                • Gość: zienć Re: do ziecia IP: 216.127.82.* 04.01.05, 08:18
                                  Nie ma sprawy.
                                  Po prostu nie lubię jak ktoś obraża kobiety.
                              • Gość: zienć Re: do ziecia IP: 216.127.82.* 04.01.05, 08:16
                                Pytałem naszego informatyka, żeby mi uruchomił gadugadu, ale powiedział, że
                                decyzją naczelnika wydziału jest to zabronione, zresztą i tak jakieś porty czy
                                coś są zablokowane więc i tak nie bedzie działać.
                                ps. Twoja matka też kupiła ci samochód i chce się nim rządzić?
                        • Gość: zienć Re: kaligula IP: 207.44.180.* 03.01.05, 16:06
                          Też masz problem z teściową?
                          Też wam pomaga finansowo, a potem się wtrąca?
                      • Gość: zienć Re: do ziecia IP: 216.127.68.* 03.01.05, 16:03
                        Gdzie niby mam sie przenieść?
                        Sam się przenieś.
                        Na forum 'zazdrośnicy'.

                    • Gość: zienć Re: do ziecia IP: 216.127.68.* 03.01.05, 16:00
                      Chętnie odpowiem, ale które pytanie bo już się pogubiłem?
    • Gość: Roman Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 20:04
      Jak to juz ktoś pisał-Jebnac ku..e ze łba,za włosy szmate i o blok silnika.
      • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 04.01.05, 08:14
        A sam byś tak zrobił?
        Powiedz szczerze.
        • Gość: Roman Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 10:32
          Jasne.Aż by zahuczało.Teściowa to takie zwierze że jesli jest z gatunku tych
          złosliwych to nie ma na nie pokojowego sposobu.Żeby utrzymac ja w ryzach zawsze
          trzeba pokazywać że jest się twardym-nie górą bo tego starsza osoba moze nie
          znieść(tu wiek działa jak ranga) lecz niezaleznym-trzeba potrafić słuchać,dać
          jej pewien rodzaj szacunku-w zamian wymagac tego samego w stosunku do własnej
          osoby.No i zawsze robić swoje-stylem indywidualnym lub tesciowej-jak kto woli.Ąż
          dziw mnie bierze że jeszcze tego nie rozwiazałes.Z takimi rzeczami jest jak z
          prostym bólem zęba-przetrzymywanie może doprowadzic tylko do gorszych
          rezultatów,eskalacji itp. i nie ma tu co czekac że samo sie uspokoi bo na pewno
          tak nie będzie.
          • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 216.127.82.* 04.01.05, 10:37
            Tak, masz rację, tylko jak wystapię przeciwko teściowej, to ona przestanie
            spłacac raty.
            Wtedy będziemy musieli sprzedać samochód, a żona mi tego nie daruje i będe miał
            piekło w domu.
            A ja chciałbym upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu:
            1. zniechęcic teściową to wtrącania się do naszego samochodu,
            2. dostawać cały czas od teściowej kasę na spłatę rat
            • Gość: Roman Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:04
              Wiem że moja pierwsza wypowiedz mogła być nieokrzesana lecz była to bardziej
              prowokacja i mobilizacja(jak zapewne sam zauważyłeś).Nie chcę byś występował
              przeciwko komukolwiek-mi chodziło o pewnego rodzaju stanowczą dyplomację-innego
              wyjścia nie masz,chyba że schowasz sie pod miotłą w kącie pokoju.Nie wiem czego
              oczekujesz od ludzi-gotowego serum na całą twoja przypadłość,niejako scenariusza
              każdego kroku z uwzględnionymi wszystkimi możliwościami??Ej chłopie-albo
              rzeczywiście baby tobą tak rozchwiały że zmiekłes albo to czyta prowokacja.Z
              resztą,co ty robisz o tej porze w domu??
              • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 207.44.180.* 04.01.05, 12:03
                Jak mogę być w domu jak pisałem już, że nie mam internetu w domu?
                Czytaj uważniej.
                W jednym masz rację. Potrzebuję rady co zrobić, żeby wilk (teściowa) był syty i
                owca (ja) cała, to znaczy , żeby teściowa straciła pociąg do mojego auta, ale
                żebym ja nie stracił kasy na spłatę rat.

                • Gość: Roman Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:24
                  Brakuje mi samozaparcia by czytac 500 postów,mogłem się mylic.
                  Cóż ja chyba bede kolejną osoba która nie bedzie w stanie Ci pomóc.
                  Pozdrawiam w każdymbądz razie i zycze powodzenia.
                  • Gość: zienć Re: Moja teściowa się rządzi! Co robić? IP: 207.44.180.* 04.01.05, 12:43
                    Gość portalu: Roman napisał(a):

                    > Brakuje mi samozaparcia by czytac 500 postów,mogłem się mylic.
                    > Cóż ja chyba bede kolejną osoba która nie bedzie w stanie Ci pomóc.
                    > Pozdrawiam w każdymbądz razie i zycze powodzenia.

                    Co ta moja teściowa ma w sobie, że nikt nie może znależć na nia sposobu?
                    Zaprawdę zadziwiające.
                    A nie jest z niej znowu jakaś wyjatkowo interesująca postać. No cóż, tak bywa. W
                    każdym razie dzięki za próbę pomocy.


            • mini15 Re: do ziecia 04.01.05, 12:12
              Przyczyna tkwi wlasnie w niszczesnym samochodzie,ktory mozna powiedziec
              sponsoruje tesciowa.Teciowa w raz z corka widze maja bardzo wysokie wymagania
              skoro obie za wszelka cene mialy chec posiadania nowiutkiego auta.Popelniles
              zasadniczy blad,ze zgodziles sie na taki uklad wiedzac,ze nie stac was na taki
              luksus.Tylko tesciowa z corka widze maja wiecej do powiedzenia niz Ty i jestes
              faktycznie pod pantoflem.Maszo czywiscie wyjscie,albo stanowczo porozmawiasz z
              tesciowa i zona albo bedziesz do konca zycia pomiatany prze obie panie,jezeli
              predzej nie wykonczysz sie cala sytuacja psychicznie.Nie gniweaj sie na mnie za
              takie podsumowanie Pozdrawiam
              • Gość: zienć Re: do ziecia IP: 207.44.180.* 04.01.05, 12:26
                O nie! Do końca życia tak nie będzie. Jak tylko spłacimy ten nieszczęsny
                samochód, to wygarnę teściowej co o niej myślę i jej rządzeniu się. A jak bedzie
                chciała, żeby ja gdzieś zawieżć, to powiem, że są taksówki. Tylko, że do tej
                chwili jest jeszcze niestety trochę czasu.
                No nic, będe musiał zagryźć zęby i jakoś to znosić w milczeniu. Słyszałem tylko,
                że taki stres znoszony w milczeniu jest najgorszy dla zdrowia, bo się kumuluje w
                środku i może czlowieka wykończyć zupełnie niespodziewanie. Ale jestem młody, to
                może uda mi się to przetrzymać.

                • zaholec Re: do ziecia 04.01.05, 12:43
                  Gość portalu: zienć napisał(a):

                  > O nie! Do końca życia tak nie będzie. Jak tylko spłacimy ten nieszczęsny
                  samochód, to wygarnę teściowej co o niej myślę i jej rządzeniu się.


                  Męski jesteś, co? Jaki odważny i samodzielny....


                  > No nic, będe musiał zagryźć zęby i jakoś to znosić w milczeniu.


                  Czyżbyś jednak chciał posłuchać rady mądrzejszych i bardziej doświadczonych ;)?


                  > Ale jestem młody, to może uda mi się to przetrzymać.

                  Z pewnością, wierzę w Ciebie :)


                  tradycyjnie bez pozdrowień
                  • Gość: zienć Re: do ziecia IP: 216.127.68.* 04.01.05, 13:24
                    Na pewno jestem bardziej męski od ciebie.
                    PS. Czyżby kolejne kompleksy?
                • mini15 Re: do ziecia 04.01.05, 12:48
                  Czy moge wiedziec ile jeszcze zostalo Ci czasu do splaty tego samochodu? Nie
                  mozesz w sobie dusic emocji bo naprawde mimo tego,ze jestes mlody dlugo tak nie
                  pociagniesz.Ludzi z takim charakterkiem jak Twoja tesciowa nie da sie
                  zmienic.Dziwie sie tylko Twojej zonie,skoro widzi jak jej matka odnosi sie do
                  Ciebie powinna sama wstawic sie za Toba i porozmawiac z nia.
                  • Gość: zienć Re: do ziecia IP: 216.127.68.* 04.01.05, 13:32
                    Jeszcze zostały 4 lata do spłaty.
                    Na żonę w tej sprawie nie mogę liczyć, bo ona trzyma stronę mamuśki.
        • mini15 Re:do ziecia 04.01.05, 10:34
          Szkoda,ze nie mozesz miec gg to moze masz inny pomysl?
          Moja matka nie kupila mi samochodu(kupilismy z mezem sami)ale tez lupi sie
          wtracac a co gorsza mieszkamy razem.
          • Gość: zienć Re:do ziecia IP: 216.127.82.* 04.01.05, 11:52
            mini15 napisała:

            > Szkoda,ze nie mozesz miec gg to moze masz inny pomysl?
            >
            > Moja matka nie kupila mi samochodu(kupilismy z mezem sami)ale tez lupi sie
            > wtracac a co gorsza mieszkamy razem.

            No nie wiem. A tutaj nie możemy rozmawiać?
            Współczuję ci, że mieszkasz razem z matką. Ja bym tego nie zdzierżył.
            Jak mąż to znosi?
            • mini15 Re:do ziecia 04.01.05, 12:21
              Kiedy moja matka zaczela sie wtracac sadzilam jak Twoja zona ,ze ma racje w
              pewnych sapawach ja popieralam .Maz natomiast nie odzywal sie do niej przez
              prawie 10lat.Oczywiscie miala mu zazle.W koncu zaczelo mnie denerwowac jej
              wtykanie nosa w nie swoje sprawy i stanelam po stronie meza.Nadal probuje sie
              wtracac bo to juz jest taki charakter czlowieka i zapewniam Cie,ze sie nie
              zmieni ale robimy wszystko po swojemu i podejmujemy decyzje sami.Nie interesuje
              nas co ona o tym mysli.
              • Gość: zienć Re:do ziecia IP: 207.44.180.* 04.01.05, 12:28
                A czy jesteście od niej jakoś uzależnieni finansowo?
                • mini15 Re:do ziecia 04.01.05, 12:42
                  Oboje z mezem pracujemy ale czasami mama na pomaga np.zrobi jakis maly remont w
                  mieszkaniu(w naszych pokojach nie robi)albo cos kupi corce.Oczywiscie zawsze
                  powtarza,ze nic nie bedzie robila ale robi.
                  • Gość: zienć Re:do ziecia IP: 216.127.82.* 04.01.05, 12:58
                    Nie rozumiem jak można mieszkać z teściową w jednym mieszkaniu.
                    WC i kuchnię tez macie wspólne?
                    • mini15 Re:do ziecia 04.01.05, 13:09
                      Mamy swoje dwa pokoje a reszta jest wspolna.Powiem Ci jeszcze,ze mamy wlasny
                      domek na wsi ale z miasta mamy blisko do pracy a corka do szkoly.
                      • Gość: zienć Re:do ziecia IP: 216.127.68.* 04.01.05, 13:22
                        Oj, no to nieciekawie.
                        Jak mąż to znosi?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka