Dodaj do ulubionych

Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla kupują

IP: *.xtra.pl 30.12.04, 00:04
Dzień dobry, Państwu!

Nazywam się Maciej Matecki i przedstawię historię o moim 'romansie' z Renault
Megane II (RM2).
Przedstawię się bardziej, to istotne w tworzeniu wizerunku.
Prowadzę niewielką firmę (zarej. działalność), która pozwala na utrzymanie
siebie, może przyszłej Rodziny, w przyszłości.
Mam 31 lat, wykształcenie politechniczne, nieprezydenckie. Tj. skończone ;)

Otóż... Wszystko zaczęło się w sierpniu, AD 2003. Podjąłem dezycję - kupuję
nowy samochód.
Formalnie prowadziłem firmę od 1 stycznia 2003, tak więc istniała dopiero 8-my
miesiąc.
Dla znających prawo - księgowo, w sposób udokumentowany - tylko 7 m-cy stażu.
Zebrałem się w sobie, zacząłem szukać tego wymarzonego - nowego samochodu.
Wybór padł na RM2 i stąd się zaczęły moje schody, ale... po kolei.

Złożyłem wiytę w wielu salonach, wybrałem RM2, jako auto marzeń. Reklama
podziałała, 'magiczna siła przyciągania'.
To rzeczywiście prawda, auto jeździ 'jak po szynach', ale wrócę do początku.
W Szczecińskim salonie, profesjonalna obsługa, dowiedziałem się, jakie
dokumenty miałem przygotować, jaki dostanę kredyt...
Był piątek, uśmiechnąłem się, uzgodniłem z księgowym, że 'teraz odpowiedni
moment' dla podatków.
Koniec sierpnia - zależało mi na kupnie i odbiorze do końca miesiąca, by
zamknąć sprawę VATy.

W Renault mogłem się rozliczyć starym samochodem, wyceniono go na 13k
(wszystkie ceny podaję w pln, brutto).
W niedzielę sprzedałem na giełdzie poprzednie auto. Opel - jaki był - byłem z
niego zadowolony.
Auto 'poszło' za 17,5k. Hmmm... pomyślałem. Chyba mi się opłacało. Czy to
byłpierwszy sygnał, jak mam się dać naciągnąć?
Pechowiec powiedziałby 'tak!!!!', ale cóż, twarda ze mnie sztuka, zdobywać
trzeba życie.

W poniedziałek,
...z kasą w ręku i uśmiechem poszedłem szukać mojej Meganki. Wybrałem.
Szczęśliwy dostałem się do działu kredytów -
- tu uśmiech został mi z twarzy zdjęty. "myślałam, że Pana Firma istnieje już
10 m-cy, a tak to nie możemy udielić kredytu".

Zawał? Nieeeeee...
Oddech. Drugi. Zimna cola. Kredyt dostałem w GE Capital. Od ręki. Wystarczyło
6 m-cy działania firmy.

Wtorek.
Już chłodny w myślach, jednakże okazało się 'że można'. Dział sprzedaży ujął
mnie fachową obsługą.
Zamówiłem auto z kratką, by odpisać VAT, takie, jakei było. Finalnie 62,5k.

W środę,
...miało być do odebrania, wyszedł czwartek. Homologacja, karta pojazdu,
wszystko na miejscu. Szczęście nie ma granic,
wyjeżdzam nowym autkiem. 60% skredytowane? Nieważne! Mam autko...
Mam piękne autko, które kupiłem z założeniem jeżdzenia 6-7 lat. Nagiąłem swój
budżet, bo planowałem 6-7 lat jazdy bez problemów.
W końcu po to nowe auto...

Piątek
...a ja jeżdżę już nową Meganką. I niech skisną Ci, którym się nie podoba 'moj
zgrabny tyłek'. Khm... W aucie ;>
Mam benzyniaka, 115KM, 1,6 litra. Szczęśliwy jestem... Naprawdę...


...i o to WSTĘP minął...



Kilkadziesiąt tysięcy km, piękne jazdy, pierwszy przegląd. Gwarancyjna naprawa
(1 - ponumeruję naprawy - to te cyferki w nawiasach) -
- wymieniono podnośnik przedniej szyby. Za darmochę. W końcu gwarancja...
Niestety, tylko roczna, ale co tam, mam Megankę!

Przegląd techniczny, jak przykazano - w autoryzowanym serwisie. Rozanielony...
Cudowna obsługa (tak, tak!).

Klika następnych tysięcy kilometrów i...
...zaczęła się moja męka.

Auto ma kartę do otwierania/uruchamiania silnika. Zabawne - klawisz start dla
włączenia i wyłączenia silnika.
Jak windows... :)
Popsuły mi się klamki - nie mogłem otwierać 'zbliżeniowo'.
Mam gwarancję? Mam! No to naprawiamy (2)! Darmocha :)
Obsługa cud-miód-ultramaryna. Naprawdę!

Pojechałem w delegację. Na Słowację. Ale... w Warszawie międzylądowanie - w
centrum zablokowały mi się biegi 3 i 4.
Ciężko się jeździło, 1, 2,....5. Assistance? Jaaaaasne! Telefon. Holują. No
nie odwożą, ale co tam. Szczęśliwie Znajomi przekimali (dziękuję!).
Rano auto oddane z naprawy (3), z adnotajcą 'nic nie było popsute'. Hm.
Mechanik odbierający ode mnie uszkodzone auto twierdził inaczej,
acz... ja się tam nie znam. Działa - to ważne. Na czas bycia w Warszawie
dostałem auto zastępcze - Megane I. 70km zamiast 115.
Dam radę. Tu się okazało, że Assistance nie działa dalej, niż do granic kraju.
Szlag trafił podróż służbową do Słowacji?
Wściekli Kontrahenci? Przecież to drobnostka, bo nadal mam moją ukochaną
Meganke... Nie dojechałem do celu, podróż łącznie bez sensu zamknięta kwotą
ok. 1000pln.
Dlaczego? Bo popsuło mi się auto... Za to miałem 3 dniową wycieczkę do
Warszawy an swój koszt! Dziękuję Renault!

Wróciłem do domu, zły.
Rozejszło się po kościach... Jedźmy dalej.

Wysiadł zapłon. Wystraszony kosztami naprawy (4) - po fachowej i szybkiej
naprawie (210pln) uspokoiłem się.
No, nie zbankrutuję. Jeszcze. Po gwarancji, przebieg ok 45tkm.
Przecież mam moją Megankę. Cóż mi strasznego?

...ano kolejna naprawa (5). Cewki zapłonowe. Wściekły - jak może się popsuć
kawałek drutu?!?! Zalany w plastiku?
Hmmm.... czy mowiłem, że jestem elektronikiem? Klnąc, kłócąc się, musiałem
wysupłać 820pln, w końcu po gwarancji już.
Sygnały od znajomych 'to normalka w tych samochodach', puściłem mimo uszu...
Zazdroszczą pewnie, dranie ;)

Dobiega koniec roku, auto działa...ło sprawnie niedługo. Tym razem znowu
otwieranie i zamykanie drzwi. To, co naprawiano.
Awaria (6).

Naprawa łącznie:
- 2 czujniki optyczne (2x740pln),
- klawisz zamykania drzwi (666pln).
Po gwarancji. ponad 2 tysiące złotych. K*#$%a, myślę sobie. Po burzliwej
dyskusji z centrum obsługi Renault, Wawa - zniżki:
- zwrot 800 pln, tytułem uszkodzonych wcześniej cewek,
- 666 za zamykadło - Renault bierze na siebie,
- 40% ceny czujników też biorą na siebie.

Zły jak osa, klnę na Renault z klientem serwisu, który ma podobne problemy,
siedzimy w oczekiwaniu na swoje bolidy.
Tenże klient wymieniał cewki po kolei. Miał 6 cylindrów. Boże, dzięki - mam
tylko 4.
Już nie widzę uśmiechów, nie widzę równie miłej obsługi. Jest chłodna. Cóż.
Zimę mamy...




Podsumuję, Drogi Czytelniku, który _BYĆ MOŻE CHCIAŁBY KUPIĆ RENAULT MEGANE II_:

- auto ma rok i 4 miesiące,
- przebieg 60tkm,
- jest po 6-ciu naprawach,
- straty finansowe:
1000 pln tytułem bezcelowego wyjazdu służbowego, zapomnijmy, że zwrot kosztów
miał miejsce,
820 pln tytułem popsutych cewek,
210 pln, bo zapłon się popsuł,
888 pln za ostatnią naprawę,
2800 pln łącznie.

- zwroty kosztów:
800 pln tytułem popsutych cewek (wykłócone!, zwrot po 3ch miesiącach bodajże).

Bilans: 2000 pln. W plecy. Przez 1rok i 4 mce.


Teraz jedyną ochotą, jaką mam to sprzedać auto. Póki się nie popsuje. W pełni
sprawne (jak na razie).

Psychicznie:
- boję się wyjechać w trasę, bo mi się może popsuć auto,
- boję się używać elektroniki, bo mogą mi się przestać otwierać i zamykać drzwi,
- jestem zły, gdyż wyrzuciłem w błoto 2000 pln. Szkoda mi wycieczki, jaką
mogłem za to zrobić...
- boję się o zapłon, bo nie wymieniałem cewek zapłonowych, w końcu padną (jak
mowią najlepsi przyjaciele oraz nieznajomy klient, którego poznałem),
- myślę ciepło o Prezesie firmy Renault... o Jego $$$ na kontach... cygarach,
jakie pali... napewno Ci zaszkodzi, kiedyś...
- myślę o miłym, ciepłym głosie Pani z BOK'u Renault w Wawie - była naprawdę
sympatyczna, wyrażała swoje ubolewanie... tak szczerze...


Oto i koniec długawej opowieści.
Historia, którą przeżyłem na własnej skórze. Spisana ku przestrodze tych,
którzy myśleli o Renault.
Pozostawiam Wam decyzję - Moi Drodzy.


Pozostaję uniżenie,
Maciej Matecki
mm(.a.t.)xtra.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.astermedia.pl / *.astermedia.pl 30.12.04, 00:16
      Drogi Maćku,
      to jest tak jak z pięknymi kobietami, są drogie w utrzymaniu....;)
      Pozdrawiam serdecznie
      Aga
      • q_vw Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 30.12.04, 00:24
        Oj Aga... kobiety lubią prowokować i drażnić :))) Ale nie porównuj R do kobiety ! To byłaby zbrodnia :)))
        • Gość: agamoto Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.astermedia.pl / *.astermedia.pl 30.12.04, 00:35
          a dlaczego zbrodnia? mordka śliczna, tyłeczek jeszcze ładniejszy... i nic tylko
          kolejne wydatki
          p.s. na szczęscie moja Renia jeszcze nie woła o kolejne wpłaty
          • q_vw Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 30.12.04, 00:41
            eee :)))) ja od R wolę żywą, piekną, zgrabną i powabną... kobietę :)
            • Gość: agamoto Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.astermedia.pl / *.astermedia.pl 30.12.04, 00:44
              nie wątpię...no ale ja nie mogę tego samego powiedzieć, przynajmniej jeśli
              chodzi o tę część "zgrabną powabną kobietę":)
              • q_vw Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 30.12.04, 00:46
                :))))))))))))))) rozumiem, że skromność przez Ciebie przemawia :))))))))))
                • Gość: agamoto Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.astermedia.pl / *.astermedia.pl 30.12.04, 00:49
                  no ta uwaga o skromności ma się nijak do tematu...
                  Bo i jak ma się mieć???
                  • q_vw Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 30.12.04, 00:50
                    Ale czy ja jeszcze o temacie ??? :) OK, kończę, przywołany do porzadku wracam do tematu :)
                    • Gość: agamoto Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.astermedia.pl / *.astermedia.pl 30.12.04, 01:00
                      no i pięknie
                      pozdrawiam...na właściwy temat oczywiście
                      Aga
                      • q_vw Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 30.12.04, 01:05
                        Oczywiście równiez pozdrawiam... rzecz jasna, jak najbardziej na właściwy temat :)
            • Gość: mr_pio Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.foxnews.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 18:29
              Wystarczy zdemontować tłumik i czasem polać pasek klinowy wodą, i już praktycznie nie będzie różnicy. No, gdyby jeszcze dzisiejsze samochody miały tzw. "dźwignię zimnego rozruchu silnika" tak jak kiedyś (mężczyzna zrozumie). Ale też nie każda kobieta to ma.

              Piotr Myzogin
        • Gość: agamoto Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.astermedia.pl / *.astermedia.pl 30.12.04, 00:42
          no chyba że to co powiedziałeś znaczy "wydatki na kobiety to mały pikuś w
          porównaniu z wydatkami na R" - no to w takim przypadku się zgodzę - bo co to
          jest 2000 dla babki? tyle co 4 pary niezłych butów - czyli 4 opony
          pozdrawiam
          Aga
      • Gość: Wikotr Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.chello.pl 30.12.04, 00:25
        No, dwa patole wtopy to jeszcze nie koniec świata. W 1995 roku nabyłem Calibrę
        z zaszpachlowanym wyciekiem z pompy wspomagania kierownicy, to wówczas
        kosztowało też 2t, tyle, że jakby innej wartości pieniądze to były. Na
        sprzedaży owego cuda straciłem w rok później prawie jedną trzecią jego
        wartości. Co powiesz na to?! Mniej nerwów, więcej luzu...
        • Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.xtra.pl 30.12.04, 00:31
          Szpachlowali w nowym aucie?
          To nie jest list pisany w nerwach. Raczej spokojna opowieść na zbywcze
          traktowanie serwisu ogólnopolskiego. Auto kupione nowe - stąd sprawa 'nowych,
          dobrych części, serwisu, dbania'. Czy podejściem ma być 'sprzedać i niech
          spada?'. Wątpię.

          Szczególnie przy spadających notowaniach sprzedaży nowych aut.

          Po prostu - może po moim liście - ktoś przemyśli, zanim zrobi błąd.
          Strata 2k to nie jest jakiś szok, jednakowoż - boli.

          Pozdrowienia
          Raz jeszcze
          Maciej M
        • woman29 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 31.12.04, 01:12
          sorry brachu ale chyba jest roznica w kilkuletniej Calibrze a nowym super aucie
          na gwarancji??
      • Gość: MiIchal Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: 66.243.27.* 19.01.05, 19:11
        Miestety byla to droga nauczka ,lepiej sie trzymaj nie bitych "japonczykow"
        Toyota Nissan itp .
        Od lat sprowadzan takie auta do Polski i nigdy nie mialem klopotow z klijentami.
        Japonczyk niezawodzi.
        Zycze powodzenia.
      • Gość: Dorota Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.01.05, 19:53
        Ale Ty głupia jesteś. Piękne kobiety tak się nie sypią.
    • Gość: Lupus Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 00:28
      Chciałeś jeździć francuskim badziewiem to masz... Widać nie czytujesz forum.
      • Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.xtra.pl 30.12.04, 00:32
        Ano nie czytuję. Moja strata.

        Pozdrowienia
        MM
        • Gość: Lupus Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 00:39
          Akcje typu padnięta turbina w dyzlach czy "wyrzucanie" oleju w trakcie jazdy to norma. Jak tylko znajde jakiś link to go tutaj wrzuce.
        • deltalima Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 30.12.04, 00:40
          dzięki maćku. przymierzam się do kupna nowego auta. dzięki tobie mogę skreślić
          jednąmarkę.
          • Gość: abc Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.acn.waw.pl 30.12.04, 00:44
            hehe, jak przeczytasz wiecej postow na tym forum, to zostanie Ci do wyboru
            tylko TATA. Cala reszta objechana jak bure suki.
          • Gość: L.K Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 21:40
            Myślę że twoja decyzja jest zbyt pochopna. Jestem również użytkownikiem R
            Megane II kupionym - o dziwo - również w Sierpniu 2003 i również w Szczecinie.
            Auto przejechało 40 000 km. Jest to diesel 1,5dci. Dotychczasowe problemy jakie
            z nim miałem to:
            - spadł przewód łączący turbosprężarkę z głowicą silnika - usterka praktycznie
            została usunięta od ręki przez serwis
            - na kierownicy pojawił się bąbel powietrzny - w efekcie koło kierownicy
            zostało wymienione przez serwis na nowe (oczywiście po oczekiwaniu na to koło
            ok 2-3 tygodnie, lecz czas nie miał większego znaczenia, ponieważ bąbel nie
            przeszkadzał w prowadzeniu auta)
            Poza tymi usterkami - moim zdaniem drobnymi - auto jeździ bez zarzutu.
            A tak na marginesie mój znajomy kupił Opla Vectrę z silnikiem 2,2 diesel który
            nagle zaczął strasznie dymić a serwis nie potrafił sobie z tym problemem przez
            długi okres czasu poradzić (auto oczywiście było na gwarancji). Dodam jeszcze
            że ten znajomy dużo jeździ służbowo i straty spowodowane brakiem tego auta były
            spore.
            Drugi przykład to marka Toyota - również historia innego znajomego który po
            zakupie nowego samochodu miał olbrzymie problemy z autem, a każda wizyta w
            serwisie nie wnosiła nic nowego. A przecież Toyota jest samochodem ze ścisłej
            czołówki jeżeli chodzi o niezawodność.
            Reasumując: Nie ma chyba dobrej recepty na wybór marki przy zakupie nowego
            samochodu ponieważ zawsze może się zdarzyć że to my będziemy mieli pecha i
            kupimy felerny model lub też auto zacznie się psuć zaraz po zakończeniu okresu
            gwarancji. A może jednak jest też tak że koncerny zagraniczne traktują nasz
            rynek bardziej zaściankowo i wrzucają nam modele które normalnie nie zostały by
            sprzedane np. w Niemczech (nie przeszły kontroli jakości).
            Jeżeli jeszcze nie wybrałeś modelu to życzę Ci aby Ciebie nie dotknął ten
            szczególny przypadek kiedy kupione przez Ciebie auto sprawia Ci same problemy.
            Pozdrawiam
            L.K.
        • Gość: czytacz Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 00:40
          przesadzasz chłopie,mazesz sie jak stara baba,zrobiles 60 tys i wydales 2 tys.no
          to co.mogles wydac 4 razy tyle i to niezależnie od marki:od land rovera po
          chryslera.jak trafiasz na poniedziłkowy samochód to sa wydatki
          nieprzewidziane.jnezdze francuzem 6,5 roku.usterki:łozysko koła,czujnik
          cisnienia wspomaganianaprawa wentylatora.razem kolo 1400 zł.Sa auta które
          pracuja nawet bez pradu:mercedes 123 np 200D.Ten cie nigdy nie zawiedzie ,he,he
          • Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.xtra.pl 30.12.04, 00:48
            Drogi Czytaczu;

            Jeśli nie zrozumiałeś przesłania listu, to nie mów o mazaniu.

            Wyżej masz odpowiedź - dzięki mojemu listowi napewno znajdzie się ktoś, kto
            zastanowi się głęboko nad kupnem owego auta. Jeśli moje straty są wymierne - 2k/
            w blisko rok, statystycznie: w 6 lat dopłacę 12k.
            Pytanie: dlaczego miałbym?

            Druga sprawa: polityka sprzedaży Renault. Dzięki mojemu listowi przynajmniej 1
            osoba nie zakupi RM2. Rezultat? Na mnie oszczędzili 2k - do teraz. Stracili - 60k.
            Zastanawiające, gdzie logika posprzedażna. Jeśli nie prowadzisz firmy, nie wiesz
            co to szacunek i zaufanie Klientów. Tak więc daruj polemikę, bo to nie list dla
            Ciebie, ot co.

            Życzę miłej lektury - pozazdrościć Twojego Francuza!

            Pozdrowienia
            MM
            • Gość: Lupus Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 00:56
              motoryzacja.interia.pl/artykul?art_id=23764
              Widać nie trafiłeś jeszcze tak źle. Od siebie dodatm że do swoich aut (civic'97 80kkm i volvo s60 '01 140kkm) nie musze doplacać. W hondzie jak do tej pory wymienialem to co sie normalnie zużywa + zderzak:). W volvo też nic poza klockami filtrami itp.
              • Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.xtra.pl 30.12.04, 01:04
                Włos się jeży...
                Link jest przesadzony.
                :(

                MM
              • Gość: Fru.fru Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.aster.pl 02.01.05, 16:07
                Gość portalu: Lupus napisał(a):

                > motoryzacja.interia.pl/artykul?art_id=23764
                > Widać nie trafiłeś jeszcze tak źle. Od siebie dodatm że do swoich aut
                (civic'97
                > 80kkm i volvo s60 '01 140kkm) nie musze doplacać. W hondzie jak do tej pory wy
                > mienialem to co sie normalnie zużywa + zderzak:). W volvo też nic poza
                klockami
                > filtrami itp.

                łał w volvo ci sie nic niepsuje...tos wyjatkowy szczesciarz..mi w v70 2,5 tdi
                pie.. sie rowno wszystko, auto kupione jako nowe. z ciekawostek: Kolo
                pasowe, pompa podcisnieniowa(hamulce) z 2 miesieczna regularnoscia koncowki
                drazkow..ogolnie niezle.
            • Gość: wojciech j. Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.238.114.85.adsl.inetia.pl 30.12.04, 10:12
              Francja autostrada. Nowy Scenic. 6kkm. 1,9dCI Staje. zapalaja się czerwone
              lampki. Zapalić ponownie nie daje się. Smród spalonego oleju pod maską, ale
              oleju nie widać. szczęście samochód z Hertza. Dzwonię po pomoc. Samochód
              odholowują. Mechanicy mają miny jakby to była normalka w tym aucie.

              Ostatnio miałem okazję jeżdzić dwoma samochodami jednocześnie. Opel astra i
              Renault Scenic. Oba po 100kkm i po cztery lata. To jest szok. Astra jak nówka
              zero śladów zużycia. Scenic rozklekotane pudło. TRAGEDIA. Po tym powiedziałem
              sobie. NIGDY FRANCUZA. Już wolałbym koreańczyka gdybym miał wybierać.
              • Gość: RF Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: 57.66.193.* 03.01.05, 09:21
                Mój Scenic ma przebieg pow. 100 tys. i nie potwierdzam, że to rozklekotane
                pudło. Powiem nawet że jestem baardzo zadowolony z tego auta i zamierzam
                przejechać nim nastepne 100 tys.
                • Gość: wojciech j. Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.238.114.92.adsl.inetia.pl 03.01.05, 22:40
                  Ale wiesz, jak się jeżdzi jednym autem to się tego nie widzi.
                  Dopiero przesiadka do normalnego auta powoduje ,że doznajesz szoku. Ja na
                  poczatku jezdziłem tym scenikiem i nie widziałem tego. Dopiero przesiadka do
                  opla otworzyła mi oczy.
                  • Gość: RF Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: 57.66.193.* 04.01.05, 15:50
                    Gość portalu: wojciech j. napisał(a):
                    > Ale wiesz, jak się jeżdzi jednym autem to się tego nie widzi.

                    Dziwne to dla mnie stwierdzenie bo Scenic to jest mój 9-ty własny samochód a
                    mam też doświadczenie z autami firmowymi głównie Fordami.
                    Dla mnie jazda Oplem to było jak jazda na furmance, wszystko trzeszczało
                    bardziej niż w Samarze którą kiedyś dojeżdżałem no ale to był Kadett.
                    Vectra była OK ale nie powiem że lepsza od Scenica po prostu dużo wolniejsza
                    (silnik 1,6) i lubiła wypić olej. A Scenic prawie 5-letni jeszcze nic bierze
                    pomimo że to 2 litry pojemności (140 KM) i olej 0W30 Oczywiście jest różnica w
                    jeździe minivanem a segmentem D bo auta mają inne walory trakcyjne ale mnie to
                    nie przeszkadza, rzadko które auto jest w stanie mnie wyprzedzić poza tym ja
                    tam wolę więcej przestrzeni i wyższą pozycję bo mnie tak nie oślepiają
                    ci "ksenoniarze" i halogenowcy bezmgłowi.
                    Wracając do Opla kiedyś chciałem kupić Astrę 2 zaraz po wejściu na rynek ale
                    jak w salonie musiałem szarpać się z drzwiami (żona to musiała się zaprzećżeby
                    je pociągnąć) i walić nimi w celu zamknięcia to zrezygnowałem gdyż w mojej
                    ówczesnej Megance wszystko można było obsłużyć paluszkiem. Kultura wykonania
                    bez porównania po prostu Opel bardziej był zbliżony do topornej Łady.
                    Moje doświadczenia z Renault zaczęły się od Megane 1 ogólnie udanego auta
                    niestety serwis ASO zdarza się do dupy lecz ta bolączka dotyczy też innych
                    marek.
                    Moje ASO o mało co całkiem mi nie popsuło dobrego auta, na szczęście serwis w
                    Bonn był fachowy i ustawił wszystko jak trzeba. Po gwarancji do ASO już nie
                    zaglądałem (nawet przy wymianie oleju potrafili wlać o 1 litr za dużo)
              • Gość: marecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.eranet.pl 12.01.05, 14:24
                cos chyba dramatyzujesz. skoro nie jezdziles tymi samochodami od poczatku to
                nie mozesz ich oceniac (kwestia tego jak kto przed Toba prowadzil auto). poza
                tym aktualnie jezdze astra2 dieslem. jakiejs spec roznicy miedzy tym autem a
                privem (rclio2) nie widze (poza wielkoscia). do serwisu (o czym rowniez
                wspominal autor watku) i tu i tu (opel/"renoofka") tez sie mozna czepic (a
                wspomniec musze ze w oplu wystepuje "z pozycji sily" - auto sluzbowe, wynajete
                od debisu). kwestia fuksa/pecha przy wyborze konkretnego samochodu (marka i
                model nie gra roli)
            • Gość: pidżej Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.acn.waw.pl 30.12.04, 10:55
              Gość portalu: Maciej Matecki napisał(a):

              > Drogi Czytaczu;
              >
              > Jeśli nie zrozumiałeś przesłania listu, to nie mów o mazaniu.
              >
              > Wyżej masz odpowiedź - dzięki mojemu listowi napewno znajdzie się ktoś, kto
              > zastanowi się głęboko nad kupnem owego auta. Jeśli moje straty są wymierne -
              2k
              > /
              > w blisko rok, statystycznie: w 6 lat dopłacę 12k.
              > Pytanie: dlaczego miałbym?
              >
              >
              To czego trujesz dupę że umoczyłeś 63K? Jeżeli jeszcze twierdzisz żeś magister
              skończony, można tylko pochylić głowę nad poziomem szkolnictwa w tym kraju. (a
              skoro wartość megi wyceniasz na 0, mogę ją przejąć po tym koszcie)
              • bocian4 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 30.12.04, 16:03
                Aż żal że każdy kto ma klawiaturę pod łapą moze wklepac każda głupotę...
              • Gość: frequent flyer Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: 80.241.130.* 30.12.04, 16:10
                Gość portalu: pidżej napisał(a):

                > > skoro wartość megi wyceniasz na 0, mogę ją przejąć po tym koszcie)
                ja daję dwa razy tyle!
            • Gość: MarasC Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 30.12.04, 17:23
              Uważam że stracone 2 tysiace po 1,5 roku i 45tys km to nic .Po pierwsze
              wpuściłeś to w koszty firmy. Po drugie nie ma samochodów ,które się nie psują.
              Po trzecie jest ciekawsze jak eksploatowałeś ten samochód .Wiadomo ,że polskie
              dziury powodują takie wibracje , że żaden samochód tego nie przetrzyma. Jest
              tak z każdą marką nie tylko z Renault. Czy miałeś jakiś samochód wcześniej?
              Joko inżynier powinieneś wiedzieć ,że każdy samochód się psuje - mój znajomy
              był 10 razy na gwarancje z mercem. Reasumując uważąm , że nie ma co robić larum
              na cała polskę ,że renault jest do kitu po wydałeś 2 patyki. Chyba że jesteś z
              Poznania. Pozdr
              • Gość: marcin Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.238.100.243.adsl.inetia.pl 07.01.05, 21:56
                błagam nie pisz człowieku, że wszystkie samochody się psują bo to bzdura.
                Obecnie użytkuję znienawidzoną bezsensownie przez bywalców tego forum Skode
                Octavie 1,9TDI 90km, w nie cały rok 62kkm i zero napraw, tylko przeglądy, a
                samochód jest użytkwany bardzo intensywnie mnin. 200km dziennie. I to nie jest
                odosobniony przypadek, bo takich samochodów w mjej fimie jest kilkadziesiąt i
                nikt nie ma problemó. Osobiscie nie nawidze Renault za stylizacje i jakość, a
                na przykład swojego czasu zjmowałem się flotą w mojej firmie (grubo ponad 500
                osobówek)i kupiliśmy R Espace 3,5l(chyba 170tys zł) najnowszy model, dwa dni po
                odbiorze z salonu "choinka" na desce, ale to był początek, średnio 2 razy w
                tygodniu w serwisie. I to jest fajna marka? A co masz do ludzi z Poznania?
          • Gość: R19EXTREME Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.lubin.dialog.net.pl 05.01.05, 14:05
            MOJ OJCIEC MA OD NOWOSCI RENAULT 19 PRZEBIEG 65 YS WIEC TAKI JAK TWOJ, AUTO MA
            10 LAT, SERWISOWANE KOMPLETNY KOSZT USTEREK, OK 2 TYS ZL, GLOWNIE PIERDOLY,
            CZESCI EKSPLOATACYJNE, UWAZAM ZE AUTO JEST SUPER BEZAWARYJNE, PRZEJZYJ NA OCZY
            ZROBILES 60 TYS KM LICZY SIE PRZEBIEG A NIE WIEK, TO NIE JEST MERCEDES KAZDY BY
            CHCIAL JEZDZIC I NIC NIE WKLADAC
        • Gość: marecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.eranet.pl 12.01.05, 14:17
          bo ja wiem. z tymi francuskimi autami to chyba przesada. najpierw megan 1
          (sluzbowy, wiec sie nei liczy), ale potem jezdzilem clio 2 z silnikiem 75km i
          dosc ostro bylo traktowane (clio) - jakies 50k km rocznie, bez przesadnego
          przestrzegania przepisow i instrukcji obslugi. po trzech latach sprzedalem.
          zero napraw. o przepraszam jedna: wymiana lapmki oswietlajacej tabrej tylna.
          przeglady co 30k bardzo milo bylo. nie twierdze ze "renoofki" sa miodmalina,
          ale tez ze wszystkie sa badziewiem to sie nei zgodze.
          pozzdro i powodzenia nastepnym razem przy wyborze auta.
        • tyggg Przed kupnem sprawdźJakAutoJestOcenianeJakoś ciowo 17.01.05, 16:57
          Przed kupnem sprawdź mniej-więcej jak dane auto jest oceniane pod względem
          ustereek przez użytkowników np na tej stronie: ocenauto.onet.pl/
          pozdrawiam Rafał
      • Gość: papas Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 01:31
        a niby jakim ma jeżdzić ? Lepiej ładnym tandetnym Francuzem niż brzydkim
        tandetnym Niemcem ( czytaj : Golf ). Śwagier prowadzi małą firmę i w 2001 roku
        kupił jednego dnia 2 Golfy IV 1.4 , 75 koników. Samochody dla siebie i dla
        żony. Firma jest 2-osobowa i nikt więcej nimi nie jeżdzi ( przebiegi roczne po
        około 20 kkm ). Samochody niczym się nie różnią poza kolorem - awaryjnością też
        się nie różnią , a ta jest grubo ponadprzeciętna - w ciągu 3 lat złoty golf 17
        napraw , zielony golf 19 napraw. Łącznie w same naprawy włożył około 20 tys.
        złociszy. Teraz chce je sprzedać i pewnie znajdzie się klient zapatrzony w
        znaczek VW. Członkom rodziny nie chce puścić - bo jest powszechnie lubiany i
        zapraszany na wszystkie imprezki. A tak marzył aby stać się ....... golfiarzem
        ( !!! ) gdy jeżdził starym nissanem sunny. Teraz chętnie przyjąłby go spowrotem
        i złego słowa na niegonie powie. Wtedy wsiadał i jeżdził a serwis widział raz
        do roku na przeglądach. Pozdrawiam
        • Gość: Pak Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 19:49
          Nissan też już nie jest bezawaryjny, psują się głównie duperele (daje się
          jeździć) i robią na gwarancji, ale przez dwa i pół roku dziesięć razy jeździłem
          naprawiać a to łożysko w kole, a to silnik wycieraczki, a to nie wiadomo
          dlaczego palące się kontrolki ręcznego czy ABSa.
          Ale rodzice mojego znajomego jeździli Sunny rzeczywiście przez lata i nic.
          • Gość: irekk Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: 149.156.12.* 02.01.05, 13:26
            nissan tez juz nie jest bezawaryjny, bo przejelo go renault
      • Gość: alessandro Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.disney.com 30.12.04, 14:30
        Jesli francuski to jest badziew to ja nie mam slow na niemieckie i japonskie
        pseudowytwory motoryzacyjne. Psuja sie na potege, komfort jazdy jak na
        zawieszeniu piorowym w poldku, plastiki jak w enterprise z lat 70tych... wole
        francu(z)ki. Kazde auta sie dzis psuja bo maja nadmiar elektroniki i bledy na
        rozdzielniku komputera - jak ktos musi miec auto, ktore 2mce wczesniej weszlo
        do produkcji, to jego sprawa...
      • Gość: xy2 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: .48.242.* / 80.51.176.* 31.12.04, 20:37
        to czemu tego badziewia jezdzi w europie najwiecej
        nie jest tanie
    • Gość: długopisem Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: 81.190.171.* 30.12.04, 00:42
      aż strach pomyśleć jak podobna inwestycja odbije się na naszej Policji
    • kollector Panie Macieju, moje kondolencje 30.12.04, 00:48
      przeczytałem to niemal jak horror
      sam jeżdżę peugeotem 406 i troche tych napraw tez miałem

      jednak do końca nie zgodzę sie z Lupusem
      • Gość: Maciej Matecki Re: Panie Macieju, moje kondolencje IP: *.xtra.pl 30.12.04, 00:51
        Przykre, dlatego chcę zmienić markę, model. Na solidny. Auto dla mnie ma być
        narzędziem, później ozdobą.

        Dzięki - pozdrawiam
        MM
        • Gość: Lupus A nie lebiej by było... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 01:04
          ... za te pieniązki civica kupic. Kosztuje koło 59 tys (1,4LS 5d). Pojeździł byś sobie bez nerwów przynajmniej te 6-7 latek.
          • Gość: Maciej Matecki Re: A nie lebiej by było... IP: *.xtra.pl 30.12.04, 01:05
            Lepiej było.
            Następnego błędu nie zrobię...

            MM
            • Gość: Romek Re: A nie lebiej by było... IP: *.acn.waw.pl 30.12.04, 01:10
              nio, najlepsze sa te robione przez Hindusow w Anglii. Poezja
              • Gość: Lupus Re: A nie lebiej by było... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 01:19
                Musze Ciebie zaskoczyć. Mam właśnie takiego civica montowanego w Angli dokładniej w Swindon. Jest to bliźniacza konstrukcja z roverem serii 400. Jedyne co przez 7 lat stało się z autem to urwany wydech przed pierwszym tłumikiem(ok. miesiąc temu), czyli dosc powszecha usterka w autach wszelakiego typu. Poza tym NIC sie nie dzieje. Widać twoje informacje na temat hond montowanych w wlk. brytani są wyssane z palca.
                • Gość: Romek Re: A nie lebiej by było... IP: *.acn.waw.pl 30.12.04, 01:23
                  Zaskocze i ja Ciebie. Mialem w swoim zyciu juz kilka (nowych, kupionych w
                  Polsce) samochodow, ktore uzytkowalem po 4-5 lat. I wiesz jakie bylo najgorsze
                  z nich? Volvo S40. Najlepsze? Laguna 1.8 z 1998r. Srednie? Nissan Almera.
                  Oprocz tego bylo pare innych plasujacych sie pomiedzy. I wiesz jaki jest z tego
                  moral? Zaden. Nie ma absolutnie dobrych i zlych samochodow. Kupujac KAZDA marke
                  mozna miec pecha, albo szczescie. Pozdrawiam. A tak na deser:
                  motoryzacja.interia.pl/news?inf=576608
                  • Gość: Lupus Re: A nie lebiej by było... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 01:33
                    No tak. Masz racje. Ale są marki które psują się częściej a są takie które rzadziej. Nie zaskoczyłeś mnie z tym mercedesem. zobacz to:)
                    motoryzacja.interia.pl/wasze/artykul?art_id=6676
                    kiedyś jeszcze było o s 500 pożeranym przez rdze, ale nie mogłem tego znaleźć...
                    • Gość: Romek Re: A nie lebiej by było... IP: *.acn.waw.pl 30.12.04, 01:49
                      Opis zastrzezen do tego Clio JEDNOZNACZNIE swiadczy o tym, ze byl "walniety" w
                      tyl PRZED sprzedaza. Pekajacy lakier na tylnych slupkach, zamek drzwi
                      bagaznikowych - to chyba jasna sprawa. Reszta (padniety akumulator, wymieniony
                      wylacznik kierunkowskazow czy wymiana modulu sterowanie poduszka to mimo
                      wszystko pierdoly). Niewybaczalne jest natomiast pekniecie sruby mocujacej kolo
                      pasowe alternatora. Pytanie jest tylko, czy czasami nie nalezy polaczyc ze soba
                      faktu NIELADOWANIA akumulatora z pozniejsza AWARIA alternatora. Moze ta
                      nieszczesna sruba juz wczesniej byla poluzowana lub pasek zbyt napiety (pytanie
                      tez oczywiscie - z jakiego powodu?) do tego stopnia, ze alternator NIE LADOWAL
                      akumulatora. To oczywiscie czyste dywagacje, nie majace na celu oskarzania lub
                      usprawiedliwiania kogokolwiek. A poros tych Mercedesow. Moim skromnym zdaniem
                      sa to takie same przypadki jak tego Clio, uderzone i lakierowane PRZED
                      sprzedaza.
                • Gość: UKI23 Re: A nie lebiej by było... IP: *.katowice.agora.pl / *.katowice.agora.pl 03.01.05, 22:09
                  Do Lupusa w sprawie civika
                  To ja też cię zaskoczę. Kupiłem civika zwanego w rodzinie syfikiem 4 lata temu
                  po dwóch sprzedałem. Jednak jeżdżenie czymś w czym notorycznie wysiada
                  elektronika jest niemozliwe. Np. okazało się, że bardzo upierdliwa jest awaria
                  podnośnjika szyby gdy chce się ją zamknąć, bo zaczyna padać deszcze.
                  Nigdy więcej hondy.
                  • niknejm Re: A nie lebiej by było... 04.01.05, 10:09
                    A podnośniki były fabryczne, czy made in Polandia lub Czajna, dołożone przez
                    właściciela lub dealera?

                    I co jeszcze wysiadało z elektroniki?

                    Pzdr
                    Niknejm
          • Gość: mlx Re: A nie lebiej by było... IP: 217.168.129.* 11.01.05, 13:26
            Otóż to.Albo Nissana Almerę-brzydszy,ale też niezawodny.
        • Gość: Szeregowiec Re: Panie Macieju tylko ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 21:44
          >Mam 31 lat, wykształcenie politechniczne, nieprezydenckie. Tj. skończone ;)
          Za cały tekst, który Pan napisał medal. Minął Pan się z powołaniem. Może
          dziennikarstwo ? Powaznie !
          W cenie Meganki +- oczywiście to co GOLF ? Warto dołożyć. Pojeżdzi Pan z 5 lat
          w zasadzie bez awarii.Toyota ?
          Kiedys, raz w życiu, też mnie zauroczył "francuz" . W tamtych czasach takim
          autem był Citroen BX. To dopiero były koszty !
    • marekatlanta71 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 30.12.04, 02:43
      Wspolczuje, historia jak zywo przypomina moje przezycia z Fiatem Brava, tyle ze
      ja mojego po 14 miesiacach udreki sprzedalem ten zlom i obiecalem sobie nie
      zblizac sie do produktow marki Fiat do konca zycia...
      • wowo5 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 30.12.04, 03:03
        Swoja droga to ludzie, ktorych zycie zalezy od auta powinni wybierac auta o
        przynajmniej przecietnej niezawodnosci. Niestety Megane do takich nie zalezy.
        Wspolczuje. Ludzie, ktorzy jezdza autem glownie dla przyjemnosci, tak jak ja,
        moga sobie pozwolic na ryzyko. W kazdym jednak przypadku psujace sie auto moze
        zepsuc samopoczucie, szczegolnie gdy naprawy sa kosztowne.
        • Gość: renault Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: 213.155.191.* 30.12.04, 08:28
          wysłałem twoja historie do żabojadów, zobaczymy co sie stanie .
          • Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.xtra.pl 30.12.04, 09:29
            Co się stanie? Już Ci - Drogi Renault - mogę odpowiedzieć.
            Zostane 'zalany' 2-ma pismami, wyrażającymi ubolewanie. Zadzwoni ponownie Miła
            Pani (jak to ktoś ładnie powiedział: "słodkopierdząca"). Wyrazi swój smutek,
            żal. Zapyta 'co może dla mnie zrobić'; nie mając przy tym możliwości zrobienia
            czegokolwiek...

            Odpowiedź tkwi w dialogu, który był do tej pory - zawsze uprzejmy, grzeczny.
            Co z tego, że ktoś mnie przeprosi, jak - de facto - jest mu to obojętne, jeśli
            myśli 'Boże, kolejny...'. Słowa żalu byłyby szczere, gdyby taki ktoś też z
            chwili na chwilę stracił własne pieniądze. I to głównie boli.

            Nie mam żalu do ludzi, którzy pracują w Renault. Po prostu robią swoje. Obsługa
            zawsze była na wysokim pozomie... Lecz niemerytorycznie.

            Przykład: jeśli w pizzerii zjesz pizze, w której znajdziesz włosa - zwrócą Ci
            pieniądze, dostaniesz drugą gratis.
            Czy polityka firmy Renault jest podobna? Otóż nie.
            Sprzedać i zbyć. Przecież to dowodem, jeśli dają na swoje auta tylko rok
            gwarancji. Ponoć była możliwość przedłużenia do 2ch lat, dopłacając. Otóż
            'dowiedziałem się o tym przypadkiem' - spóźniłem się. Czyli, było to ukryte.

            Inna sprawa: ceny części. Czujnik optyczny (jestem elektronikiem) to po prostu
            dwie diody LED, zatopione w plastik. Może kostka sterująca. Części, które
            kosztują góra 10 pln. A ja za nie mam zapłacić duuużo więcej. Renoma ma polegać
            na drakońskim naliczaniu 10.000%, kiedy można? Otóż nie. Błąd logistyczny,
            który... Odstrasza, zamiast przyciągnąć.

            Szkoda, że Polacy nie produkują samochodów, dobrej jakości. Może mógłbym
            powiedzieć 'dobre, bo polskie'...

            I tym nieoptymistycznym akcentem, jako Polak, który ma dość życia w tym smutnym
            kraju, kupionym przez sąsiadów,
            Pozdrawiam

            Maciej M
            • agent_killbill Re: Jak WTOPIC´ 63 tys. z?otych - PRZESTROGA dla k 30.12.04, 09:55
              ja staram sie kupowac auta z ostatniego roku produkcji danego modelu.
              Kupilem SAABa i tych pare lat nie narzekam. 172 tys km. Wymienilem talerzyki nad amorkami,
              amorki, koncowy+ srodkowy wydech, klocki kilka razy (co 35-40tys km), ostatnio amorki na
              tyle, nagrzewnice bo skorodowala, 1 wahacz bo koncowka sie wyrobila (to wmowil mi mechanik)
              - nie bylo potrzeby, pasek klinowy 2 razy. Mam klopoty z klima - nie da sie ukryc cos sie z nia
              dzieje zima -czasem chce tylko chlodzic ale jesli w trakcie jazdy nie zmieniac temperatury na
              wskazniku to dziala. Padl jakis czujnik...
              Minusem jest znaczna utrata wartosci auta. Plusem ze juz niemlody ten saabik i malo
              atrakcyjny dla zlodzieja bo i nie powszechny. 9 roczek bedzie mial. Jezdzi jak malo ktory. Oleju
              nie bierze, benzynke chla nie powiem - ma apetyt, ale cos za cos.
              Duza role gra wlasciwy serwis i kompetentny mechanik. Rdza? nie zauwazylem sladu...
              Polecam te auta, nawet uzywane 4 - 5 letnie.
              Co prawda mialem tez inne auta ktore byly niezawodne i nie klopotliwe. Mialem szczescie nabyc
              dawno temu wyjatkowego fiata uno - 5 lat bezproblemowe 105 kkm, ford scorpio tez
              bezproblemowe ponad 100kkm...
              Teraz mam wrazenie ze robia auta bardziej awaryjne w ktorych wiecej elektroniki i wiecej
              uzaleznien jednego podzespolu od drugiego - ze jak padnie ci prad/zasilanie to skutkiem moze
              byc utrata hamulca ...
      • Gość: IBIS Fiat Marea JTD ponad 100 ,bez problemów IP: *.biskupin.wroc.pl / *.dsl.biskupin.wroc.pl 04.01.05, 22:17
    • Gość: marcinc3 mialem 1.5 dci IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.12.04, 09:38
      mialem auto niecaly rok zrobilem ok 80 000 km i swietnie wspominam to auto przy
      12000 kolo pasowe aqlternatora scielo a tak to rewelacja
      • Gość: megan Re: mialem 1.5 dci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 09:54
        mialem podobne przeżycia z RM2, 2004r.. Po tygodniu zaczęło uciekać powietrze z
        koła. kilka razy dopompowałem, w końcu pojechałem do serwisu. Coś dokręcili i
        zarządali 25 zł. Zapytałem za co, auto na gwarancji? Serwisant urządził mi
        pyskówę. W końcu stwierdził, że jak nie to nie, mogę nie płacić. W domu okazało
        się, że na zdejmowanym kole nie ma kołpaka. Może przypadek a może nie. Po kilku
        dniach powietrze uciekło. Pojechałem do serwisu, Tym trazem wymieniono zawór.
        Zapłaciłem ponad 300 zł. Awantura. Poprosiłem aby reklamowano. Po 4 mcach,
        zadzwoniłem z pytaniem o kasę. Okazało się, że reklamowany zawór nie pochodził
        z mojego auta, tylko rocznika 2003!!! Pan stwierdził, ze pewnie mi podmienili
        gdzieś tam. Szlak mnie trafił. Ciekaw jestem co jeszcze mam podmienione???O
        innych niedogodnosciach, typu obrażanie klienta, niepunktualnosc, itd.
        PS. zepsuty mechanizm zamykania szyby kierowcy naprawiali na dwa razy ale za to
        w ramach gwarancji!!!!inna rzecz, że serwis w Krakowie naprawy odmówił i miał w
        d...e, że muszę jechać z workiem na oknie 100km w 10st mrozie.
        NASTĘPNY BĘDZIE JAPOŃCZYK!!!
        • Gość: agamoto Re: mialem 1.5 dci IP: *.astermedia.pl / *.astermedia.pl 30.12.04, 10:07
          kupiłam 2 m-ce temu używane RM2 (to już moje 5 Renault i nigdy nie miałam
          problemu z tymi furkami). I po paru wypowiedziach n/t awaryjności RM2 pozostaje
          mi mieć nadzieję, że poprzedni właściciel naprawił już wszystko co było
          wadliwe; a może pozbył się jej bo nie miał już do niej siły?
      • Gość: ano oczkom nie wierze IP: *.crowley.pl 30.12.04, 10:04
        to chyba prawda, że nie wiek i marka tylko jakośc gra rolę.Wśród aut jakie
        miałem marek klasy średniej , Fiat, VW Passat, Audi 100,Sierra 2,0,Opel
        Commodore, ten ostatni nie psuł sie wcale pewnie dlatego ,że miał tylko 18 lat
        a nie jak jego poprzednicy (nowe lub kilkuletnie).Obecnie jeżdzę Lanosem i
        Omegą i wszystkim życzę tak bezusterkowej jazdy.Pierwszy ma 100kkm a drugi
        170kkm,Pozdrawiam
    • nie.banalny Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 30.12.04, 10:12
      Przepraszam, ze pytam.
      Czy jestes gejem?
    • Gość: Mad Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.kapsch.com.pl / *.kapsch.com.pl 30.12.04, 10:16
      Pocieszę Cię, bo wtopiłeś tylko - 51,60 tys. złotych (VAT do zwrotu). Jeżeli
      chodzi o samochód to opisane przez ciebie usterki są dość typowe dla wczesnych
      egzemplarzy (ciekawe jaka była data jego produkcji?), a cewki wręcz
      przysłowiowe. Na przyszłość polecam czytanie forum, tylko nie tego a na stronie
      www.renault.triger.com.pl (obecnie w przebudowie), dzięki temu np. o refundacji
      kosztów naprawy cewek wiedziałbyś od razu.

      Pozdrawiam
      Mad
      • Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.xtra.pl 30.12.04, 19:04
        Otóż nie. Vat też przepadnie. Jak? Ano tak, że chcąc się pozbyć auta już nie
        kupię 'ciężarówki', bo przepisy się pozmieniały. Auto klasy RM2 już nie będzie
        miało możliwości 100% odliczenia. Tak więc - a auta chcę się pozbyć - jednak w
        plecy cała kwota. Sprzedam i będę musiał dopłacić sporo vatu :(

        MM
        • Gość: Amigo Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 19:00
          Gość portalu: Maciej Matecki napisał(a):

          > Otóż nie. Vat też przepadnie. Jak? Ano tak, że chcąc się pozbyć auta już nie
          > kupię 'ciężarówki', bo przepisy się pozmieniały. Auto klasy RM2 już nie będzie
          > miało możliwości 100% odliczenia. Tak więc - a auta chcę się pozbyć - jednak w
          > plecy cała kwota. Sprzedam i będę musiał dopłacić sporo vatu :(
          >
          > MM


          To nie ma już tego przepisu, który stanowił, że sprzedawany artykuł, który był
          używany przynajmniej 6 miesięcy jest zwolniony z VAT'u ?
    • gruman Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 30.12.04, 10:38
      Maciejowi wyrazy współczucia. Ja swoje boje z Toyotą też opisywałem :Yaris 2002, 50 kkm, kropki rdzy na klapie i we wnęce, dwa razy wymiana uszczelki pod vvt-i, stuki od rygli drzwi, jakies dziwne zgrzyty w rozruszniku podczas pierwszego startu w zimie itd- szczęśliwie jest 3-letnia gwarancja. Ale problem jest szerszy moim zdaniem: często montuję meble z Ikei na przestrzeni lat stwierdzam coraz więcej niedoróbek, samochody też są produkowane właściwie pod dyktando księgowych i moim zdaniem nieprawdą jest że nie odbija się to na jakości - oczywiście moja Toyotka ani razu mnie nie zawiadło, nie stanęła na środku pola, a więc powinienem być szczęśliwy.... i jeszcze niektórzy piszą że był to najgorszy rocznik, ale skąd pewność że nie pojawi się gorszy :), Ogólnie najlepiej wykonywano samochody gdzies do połowy lat 90-tych - można je poznać np. po uszczelkach między reflektorem a karoserią, nadkolach, silnym zabezpieczeniem antykorozyjnym podwozia - brak tych udogodnień zastąpiono odważnym wzornictwem i jeszcze silniejszą kampanią reklamową - a przecież rentowność musi rosnąć.... Dlatego czeka nas] się jeszcze na wiele niespodzianek. A myślenie typu -nowy samochód -niższe koszty trzeba włożyć między bajki - sam to przetrenowałem drogie przeglądy, dodatkowe AC itd. Ja poprostu nie znam się na handlu używanymi samochodami i niestety muszę kupować nowe.
      pozdr
    • kann2 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 30.12.04, 11:24
      Wyrazy współczucia. Przyznam, że się trochę przestraszyłem, bo od marca 2004
      jestem posiadaczem (szczęśliwym!) Megana II. Poprzednie 5 lat miałem Megana I.
      Przez 5 lat nie miałem absolutnie żadnej usterki. To między innymi skłoniło
      mnie do zakupu auta tej samej marki. W nowym przejechałem na razie 14 tys. i
      miałem wymienianą gwarancyjnie pompke sprzęgła. Poza tym nic. Oby tak dalej.

      Nie jestem znawcą, ale czy w Twym przypadku nie odegrały roli głównie "choroby
      wieku dziecięcego"? Generalnie odradzałbym kupowanie nowego modelu tuż po jego
      wejściu do sprzedaży. Tak po roku, to co innego.
      • Gość: marcin slusznie choroba wieku dzieciecego IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.12.04, 15:47
      • Gość: M Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.xtra.pl 30.12.04, 19:11
        Trudno wyrokować, jak jest z tym 'rocznikiem'. Fakt, że pierwsze wypusty
        produkcyjne, z wadami mogą mieć jakieś dociągnięcia, ale - na Boga - przypomina
        mi to jakiś system operacyjny na komputerze... Szczęście, że są darmowe poprawki.

        Nieszczęście - bo przecież w RM2 nikt się nie pofatygował 'wymiany wadliwych
        cewek' zawczasu, jak np. fabryka Opla - kiedy odkryli, że wlew paliwa nie jest
        uziemiony, dzięki czemu przy tankowaniu może wybuchnąć (opary).

        Czy polityką producenta jest naprawdę doprowadzić do czyjejś śmierci, by
        cokolwiek w tej sprawie się ruszyło. Dlaczego mam ponosić koszty, którymi są
        niedociągnięcia lub nieumiejętność konstruktorów producenta?

        Stare prawo ekonomiczne: zadowolony klient przyciągnie następnych dwóch -
        niezadowolony powstrzyma 102-ch przed zakupem wadliwego produktu...

        A ja - póki co - jestem niezadowolony.


        Pozdrowienia
        Maciej Matecki
    • ant777 wyrazy współczucia 30.12.04, 14:57
      nie czytalem komentarzy ale podejrzewam że bedzie sporo typu "mam RM2 i jestem
      bardzo zadowolony"
      Ja w swoim fiatolocie mialem chyba kilkanascie napraw ale widadomo "to przecież
      Fiat" Ciekła mi kiedyś ślinka na RM2 kombi ale cena jest dla mnie astronomiczna.
    • Gość: Oplomaniak Kup Opla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 16:03
      Ja jeżdżę tylko Oplami.
      1992-98 Corsa I 1,2S. Przebieg około 70 tysięcy i bez awarii. Raz rozrusznik siadł (odpalałem na pych) ale okazało się, że to padł autoalarm a nie samochód. Poza tym absolutnie nic się nie zepsuło.
      1998-do dziś Opel Astra I 1,4 NZ Około 85 tysięcy. Zepsuł się moduł zapłonowy - czasami gasł silnik, trzeba było wyjść, postukać pod maską i jechał dalej. Koszt naprawy 135 złotych. Poza tym nic innego nie padło.
      Teraz przymierzam się do nowego auta. Oczywiście Opel Vectra.
      • Gość: Maciej Matecki Re: Kup Opla IP: *.xtra.pl 30.12.04, 20:17
        Miałem Opla. Rzeczywiście - był rewelacyjny.
        Opel Astra, 1,4 i 16V - mocny, dynamiczny, ekonomiczny.

        Chciałem lepiej - bardziej komfortowo.
        Kupując RM2, przeglądałem oferty, w tej cenie i z tymi możliwościami, z tak
        dobrze opracowaną techniką, dot. bezpieczeństwa - RM2 wygrało ceną,
        wyposażeniem. Stąd wybór.

        Obiecuję, solennie poczytać przed zakupem następnym razem.

        Pozdrowienia
        MM
        • Gość: AUTOFAN Re: Kup Opla IP: *.lubin.dialog.net.pl 05.01.05, 14:09
          SILNIKI OPLA TO LIPA BIORA OLEJ PO 100 TYS KM, GRATULUJE TEZ ODPALANIA WTRYSKU
          NA PYCH

          POZDRO
    • Gość: Sławek Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: 195.136.186.* 30.12.04, 17:01
      Jak na gościa z nieprezydenckim wykształceniem strasznie się gorączkujesz.
      Histaria zna przypadek wadliwych autobusów za 1 000 000 sztuka które okazały
      się bublami przez co firma zbankrutowała.
      Albo taki Wisniewski który nie ma szczęścia do nowych bardzo drogich
      samochodów...

      pozdr
      • Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.xtra.pl 30.12.04, 19:22
        Gorączka... Raczej nie. Po prostu domagam się swoich praw.

        Fakt, że wadliwa seria/elementy, które są błędami w
        produkcji/projektowaniu/wykonawstwie powinny zostać usunięte w ramach rękojmi
        przez producenta na jego koszt - chyba jest jasny na tyle, że nie trzeba tego
        komentować.

        Zmuszanie klienta do płatnej naprawy takich elementów jest po prostu wyłudzeniem.
        Jeśli ktoś lubi być ofiarą - proszę bardzo.
        Nie mam zamiaru ponosić tych kosztów.

        Pogadam sobie na forum? Tyle mi wolno... Wyrażam swoją opinię, mamy wolny kraj.
        Dopnę mojego celu; moja wymierna, finansowa strata będzie 100kroć bardziej
        dotkliwa dla właściciela fabryki RM. Jak? Przez klientów, którzy przeczytają
        moje słowa. I... kupią inne auto.

        Poniekąd, może właśnie się przyczynię do upadku firmy? Cóż. Oszczędności,
        zyskane na naciągniętych klientach zemszczą się... jak powyżej.

        Życzę Wam wszystkim długich godzin, spędzonych za kółkiem swojego wybranego -
        niezniszczalnego samochodu.
        Również dla tych, którzy ciągle użytkują RM2.

        Informacyjnie: producent odpisał lakonicznie (oczywiście po francusku): straty
        są wyceniane. Będziemy w kontakcie...
        Zobaczymy.

        Z pozdrowieniami
        Maciej Matecki
        • Gość: czytacz Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 19:36
          Maciej pisał:
          dzięki mojemu listowi napewno znajdzie się ktoś, kto
          zastanowi się głęboko nad kupnem owego auta. Jeśli moje straty są wymierne - 2k/
          w blisko rok, statystycznie: w 6 lat dopłacę 12k.
          Pytanie: dlaczego miałbym?

          drogi kolego.uzurpujesz sobie prawo do oceny marki poprzez pryzmat eksploatacji
          1 pojazdu.zauwaz ze tych aut zostało wyprodukowanyc kilkaset tysiecy.twój
          przypadek to jakis promil w procesie produkcji.
          fakt nie chciałbym trafic na felerny egzemplarz ,ale ktos musi po prostu ;)
          2.stosujesz jakies dziwne załozenia:że jesli wciagu roku zepsuł sie 2 razy ,to w
          kazdym następnym będzie tak samo-bzdura.Moży być albo gorzej albo lepiej.
          przesledziłóem twoje wypowiedzi:
          Tobie wydaje się że twój zakup za 63 tys jest najwazniejszy na swiecie ,dla
          innych to jest kwota 12 tys ,albo 120.I dla wszystkich jest jednakowo dokuczliwe
          stwierdzenie,że auto sie psuje.
          na koniec:
          kazdy ale to kazdy serwis ma kolejki do naprawy :ibmw,merc,ople,toyoty i mazdy
          też.wię nie przesadzaj z ta rozpaczż -pozdro
          • Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.xtra.pl 30.12.04, 20:06
            Oceniam markę pod kątem eksploatacji.
            Jest to wymierne, nieprawdaż? Moje kryterium jest subiektywne, zgadza się.
            Zgodnie z dystrybucją normalną, statystycznie wadliwe _musiało_ komuś wypaść.
            Jasne, dlaczego mnie?
            Bo producent go wyprodukował.

            Moje założenia, mówisz, Drogi Kolego?

            Oczywiście, też czysto statystycznie.
            Jeśli napraw bylo 6, a miesięcy 16, jak łatwo policzyć wynik, prawda?
            Wymiernie. Cieszę się, że śledziłeś moje słowa, dalej brnę, że w celu słusznej
            sprawy: eliminacji tego promila, którego nikt nie chciałby kupować.
            W końcu, jako 'nówka', bez ukrytych wad.

            Cena samochodu jest istotnym kryterium; dla niektórych (nawet w tym wątku), to
            'kosmiczna cena'. Dla mnie jest istotnym - to kryterium.
            Dlatego zaryzykuję, że ten zakup był najważniejszy na świecie. Dla mnie.
            Nie musi być dla Ciebie, jak i dla innych, którzy czytają forum.

            Czy rozpaczam? Powiedz, w jakich słowach, proszę.

            Dążę do celu, którym jest: być może wymiana wadliwych elementów... Albo
            wymiana... marki? Auta? Możliwości jest dziesiątki, by z niezadowolonego klienta
            zrobić naganiacza marki, nieprawdaż?

            Stoję cierpliwie w kolejce... Na naprawy, na swoją kolej, na kolejne
            naciągnięcie? Nie. Nie na to :)

            Mam nadzieję, że dzięki mojemu biciu w bęben, będę mógł się pochwalić sukcesem
            zwanym rekompensatą. Nie omieszkam się pochwalić rezultatem - jeśli będzie.
            Choćby w celu, by na newsach o Renault napisano 'jeszcze jeden, zadowolony
            użytkownik Renault', a żebym przy relaksującym trunku wspomnieć mógł historię
            rzewnie...

            Czego Tobie życzę, Szanownym Czytelnikom oraz... Producentowi :)

            Pozdrowienia
            Maciej M
        • jamajca pechowo trafiłeś 30.12.04, 19:59
          ja jezdzilem meganka I ( 1,4 75 KM ) od 1996 r ( wzero, naprawde zero awraii)
          w 2001 roku kupilem ta przejsciowke megane ( 1,4 98 KM ) , po liftingu, tez zero
          awarii.
          teraz nabyłem nowa meganke w sedanie, 1,5 dCi 100 KM i odpukać również zero awarii.
          Może mam farta ? kto wie...

          • Gość: Maciej Matecki Re: pechowo trafiłeś IP: *.xtra.pl 30.12.04, 20:11
            Nooooo, to Ci zazdroszczę :)
            Mnie już chyba 'Renia' nie pociąga, jak na starcie, szkoda...

            Pozdrowienia
            MM
            • jamajca Re: pechowo trafiłeś 30.12.04, 20:58


              > Nooooo, to Ci zazdroszczę :)
              > Mnie już chyba 'Renia' nie pociąga, jak na starcie, szkoda...
              >
              > Pozdrowienia
              > MM

              ja cały czas jestem zafascynowany tym modelem.

              ciezko byloby mi sie przesiasc do innego
        • Gość: Sławek Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: 195.136.186.* 31.12.04, 18:04
          Jak najbardziej masz prawo do egzekwowania swoich praw choć jak juz sam widzisz
          teoria a praktyka...
          Mam znajomego który prowadzi firme przewozowa (6 samochodów dostawczych) i
          wychodzi z załozenia,ze lepiej kupować roczne wzglednie dwuletnie samochody
          gdyz nawet w przypadku napraw bardziej mu sie to opłaca.
          Jak sie domyślasz samochody musza na siebie zarabiać i być cały czas mobilne,a
          w przypadku NAPRAWY GWARANCYJNEJ mimo deklaracji salonu przy zakupie różnie
          bywa i mogą unieruchomić samochód na miesiace zasłaniając sie róznymi
          przepisami itp. Samochód jak nie jeździ to nie zarabia więc firma traci co w
          konsekwencji prowadzi do bankructwa (to miałem na mysli piszac poprzedni post ;-
          )
          Swoja droga to zastanawiam sie czy takie potologiczne sytuaje w przypadku
          roszczeń gwarancyjnych maja miejsce tylko w Polsce?
          Nie bardzo rozumie polityke koncernów motoryzacyjnych: z jednej strony wydaja
          cięzkie miliony na reklame (i zdobycie klienta) a potrafią sie go skutecznie
          pozbyc na 10 pokoleń za kilka złotych.
          Nie wiem czy wiesz ale w cenie twojej Meganki jakies 2000-3000 zł to koszty
          promocji Megana w Polsce.

          pozdrawiam i życze wiekszego luzu choć popuścić złodziejom i gangsterom nigdy w
          zyciu...

          Gość portalu: Maciej Matecki napisał(a):

          > Gorączka... Raczej nie. Po prostu domagam się swoich praw.
          >
          > Fakt, że wadliwa seria/elementy, które są błędami w
          > produkcji/projektowaniu/wykonawstwie powinny zostać usunięte w ramach rękojmi
          > przez producenta na jego koszt - chyba jest jasny na tyle, że nie trzeba tego
          > komentować.
          >
          > Zmuszanie klienta do płatnej naprawy takich elementów jest po prostu
          wyłudzenie
          > m.
          > Jeśli ktoś lubi być ofiarą - proszę bardzo.
          > Nie mam zamiaru ponosić tych kosztów.
          >
          > Pogadam sobie na forum? Tyle mi wolno... Wyrażam swoją opinię, mamy wolny
          kraj.
          > Dopnę mojego celu; moja wymierna, finansowa strata będzie 100kroć bardziej
          > dotkliwa dla właściciela fabryki RM. Jak? Przez klientów, którzy przeczytają
          > moje słowa. I... kupią inne auto.
          >
          > Poniekąd, może właśnie się przyczynię do upadku firmy? Cóż. Oszczędności,
          > zyskane na naciągniętych klientach zemszczą się... jak powyżej.
          >
          > Życzę Wam wszystkim długich godzin, spędzonych za kółkiem swojego wybranego -
          > niezniszczalnego samochodu.
          > Również dla tych, którzy ciągle użytkują RM2.
          >
          > Informacyjnie: producent odpisał lakonicznie (oczywiście po francusku): straty
          > są wyceniane. Będziemy w kontakcie...
          > Zobaczymy.
          >
          > Z pozdrowieniami
          > Maciej Matecki
        • Gość: darek Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 21:30
          panie Maćku zgadzam się z panem,że nie zgadza się pan na wciskanie nam kitu za
          nasze pieniądze.zastanawiam się skąd tyle tolerancji na forum dla takiego
          rodzaju dziadostwa(głupota czy zawiść).panowie "fachowcy";gó.. obchodzą mnie
          choroby wieku dziecięcego.kupuję samochód za walizkę pieniędzy i żądam
          niezawodności.mam też prawo wyrazić opinie o takich wynalazkach,argument o
          mercu co był w serwisie 10 razy zwalił mnie z nóg(rozumowanie 5-cio latka).w
          nowym roku życzę panu i panu podobnym mniej kłopotów z samochodem,a wszystkim
          liberałom samochodowym,aby to oni trafiali na sypiące się auta,wszak dla nich
          to nie problem
    • obserwator55 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 30.12.04, 20:02
      Więc jednak doradca motoryzacyjny by się przydał . Dałbyś 50 do 100 -ki i
      wiesz jakim nowym modelem jeździć . Gratis sposób poruszania się autem . Ten
      gratis by się przydał wielu kierowcom .
      • Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.xtra.pl 30.12.04, 20:10
        Doradca się już znalazł. Prawniczy...
        Co pomoże pewnie w tej mozolnej walce o swoje.
        Mam nadzieję, że skutecznej, czego sobie i każdemu niezadowolonemu życzę!

        Pozdrowienia
        MM
        • obserwator55 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 30.12.04, 20:36
          Mnie by Ren.. nie naciągnął . Niedawno zmusiłem jednego producenta do
          wycofania produktu z całego kraju . A szykuje się nowy ..
        • Gość: arx Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.netlandia.pl 30.12.04, 20:51
          Maćku ! Nie pozostaje mi nic innego jak tylko Ci współczuć. Padła tutaj opinia,
          ze dobrze produkowano samochody do połowy lat 90 tych. MOże coś w tym jest. Moja
          mama, zaraz po transformacji zaminieła dużego fiata, na Renault 19 Chamde, 5 lat
          rewelacyjnej jazdy, w 1997 roku zaminiła go na pierwszą megane, a 19 została w
          rodzinie i jeździ nią do dziś bez większych kłopotów mój brat, a wcześniej ja.
          Jako młodzi kierowcy daliśmy mu nieźle popalić (idiotyczne zabawy, czyli
          jeżdzenie 60-80 kmh po polnej drodze). W lipcu 2003, mama kupiła RM2. Droga
          przez męke...., nie che wchodzić w szczegóły, ale psuła się centrlka zamykania
          drzwi, podgrzewanie tylnej szyby, analogiczna historia jak u Ciebi z skrzynią
          biegów.

          Ojciec, z kolei w 1995 roku sprawił sobie nowego Lexusa GS 300, po wypadku w
          roku 2002 (Nie z winy ojca, czołowo z VW Transporem wyprzedzjącym na łuku- Lexus
          spisał się świetnie, ojciec wyszedł bez zadrapania, a VW, ranny kierowca), wybór
          padł na Vel Satisa. Po 2,5 roku i 70 tysiącach, ksiązka napraw jest
          ostęmplowana od góry do dołu. Najgorszy przykłąd to świcenie się kontrolki
          wzywjącej do serwisu, a powodem był ... brak płynu w sprywskiwaczach.

          Nei wiem, co sie stałą, z tą marką. Obeoje rodzice odgrażają się, że następny
          będzie japończyk.

          Pozdrawiam i życze sukcesów.

          • obserwator55 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 30.12.04, 20:58
            Współczesne samochody mają coraz więcej części i elektroniki .Rachunek
            prawdopodobieństwa jest prosty . Kto nie trzyma jakości , tego klient stoi w
            serwisie.. Im prostsze auto tym lepiej .
          • Gość: jar Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 02.01.05, 15:29
            W autach francuskich wyświetlenie się "SERVICE" czytaj jako - obsłuż mnie,
            czyli głównie - dolej płynu do spryskiwacza. Nie wyrywaj natychmiast do
            serwisu !
    • woman29 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 31.12.04, 01:14
      wg mnie po prostu trafil Ci sie pechowy egzemplarz, jest to tym bardziej
      przykre jak sie bierze auto na kredyt i jak sluzy jako narzedzie pracy by
      zarobic na chleb.Ale takie cuda dzieja sie rowniez w autach nie tylko
      francuskich.
    • lechu1 Dzieki Maciej za ten post 31.12.04, 06:49
      Nigdy bym nie kupil samochodu zabojadow ale inni o tym nie wiedza.
      One sa ja Czyrak-Chirack zdradliwe i podstepne.
      Trzeba czytac statystyki usterek z Niemiec i Szwecji , tam samochody z
      Francji , Wloch i tp padaja bardzo wczesnie
      • Gość: Maciej Matecki Re: Dzieki Maciej za ten post IP: *.xtra.pl 31.12.04, 10:41
        Starałem się, do usług...

        Pozdrowienia
        MM
        • Gość: Leszek Re: Dzieki Maciej za ten post IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 31.12.04, 11:13
          Widocznie właściciel owej Meganki chciał być "na czasie" i nie chciał
          obciachowej Octavi i kupił "nowoczesne" fantastyczne i piękne dizajnersko auto.
          Z odpowiednim rozstawem osi i zapewne wielką ilością miejsca w środku.
          I ma za swoje. A moja Octavia ma 2 lata gwarancji i ponad 120 tys km, silnik
          TDI i nic poza klockami hamulcowymi po 60 i 120 tys km nie było robione. A
          serwis kulturalny, na czas przeglądu kawa lub autko zastępcze i inne atrakcje.

          Pozdrawiam
          • Gość: Maciej Matecki Re: Dzieki Maciej za ten post IP: *.teleton.pl 31.12.04, 14:12
            Otóż swoim listem poniekąd trafiłeś, Kolego.
            Tak, nie przeczę, że Megane dalej mi się podoba, dalej jestem jego właścicielem.
            Chyba jednak przesadziłeś z uszczypliwością. Czy ja byłem ironiczny dla Ciebie?

            Nie.

            Szacunku dla innych, "żyj i daj żyć innym...".

            Pozdrowienia
            Maciej Matecki
          • Gość: oktawian1 Do Leszka IP: *.echostar.pl 06.01.05, 18:43
            A kapelusz to dostales w standardzie czy we wlasnym musisz jezdzic?
          • Gość: melon francuski to moze byc sex, ale nie samochody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 09:31
            bardzo ci wspolczuje. pare lat temu mialem renault 25 2.8 V6, w ktorym awarie
            nastepowaly lawinowo. sprzedalem to gowno za grosze i jezdze teraz duzym fiatem
            od dwoch lat i jestem bardzo szczesliwy. zamiast wydawac kase na czesci i
            zlodziejskie serwisy, mam kase na wodke i zabawe.
    • Gość: arek Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.pro-futuro.com 31.12.04, 11:14
      Bardzo wspolczuje.
      Kiedys ktos powiedzial , ze Renault powinno zatrudnic zamiast pracownikow
      Francuzow Koreanczykow , a zamiast dotychczasowych dostawcow czesci firmy
      japonskie. Konkurencja padnie.

      Arek
      • Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.teleton.pl 31.12.04, 14:15
        Trafione ;) jako żart...

        Prawda jest pewnie gdzieś ukryta głęboko. Np. w marketingowej strategii...?
        Przecież bardziej się opłaca ściągać duże zyski, czyniąc maksimum oszczędności.

        Dlaczego cewki się psują? Kawał drutu w plastiku? Fatalne wykonanie lub
        materiał. A to oznacza 'obniżenie kosztów'.

        Przykre...

        MM
        • Gość: quantas Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.rawicz.sdi.tpnet.pl 11.01.05, 16:37
          Maćku może zabrzmi to głupio ale..... jak przeczytałem ile wydałeś kasy przez
          ten czas na psujące się auto to roześmiałem się w głos. Chłopie Ty szczęśliwym
          człowiekiem jesteś. Laguną II przez 15 miesięcy przejechałem 98 800 km i
          nieprzewidziane koszty (czyli naprawy gó..anego auta) zamknęły sie kwotą
          znacznie ponad 10 000 PLN. Takie auta taki urok.
    • sven_b Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 31.12.04, 13:03
      Uwazam, ze chlopak jest odwazny w wyborze nowego modelu Renault. Chwala mu za
      chec podzielenia sie problemami z innymi na forum. Dzieki temu potencjalni
      chetni na RM2 czegos sie dowiedzieli. Nie wiem tylko dlaczego zostal
      skrytykowany za wyksztalcenie i jego samodzielnosc zawodowa. Czy odezwaly sie
      kompleksy?

      Maciek, kupno auta to loteria. W zal. od marki prawdopodobienstwo trafienia
      bubla waha sie w gore lub w dol. Sporo nt. problemow z Laguna II pisal tu
      "Polokokt" (Czy sprawa ma juz swoj final?). Fenomenem okazala sie diagnoza, ze
      ukl. kierowniczy auta ulegl uszkodzeniu bo parkowano je ze skreconymi kolami
      (!!!) Czy ulkad wykonano z rurek bambusa?

      Na Twoim miejscu sprzedalbym auto. Byc moze inni jezdza MR2 i sa zadowoleni na
      tyle ze nie przeszkadzaja im drobne usterki, ale Twoj awaryjny egzepalarz i Twoj
      charakter (dokladnosc i dbalosc o szczegoly) nie beda szly w parze, a to
      MECZACE. Na pewno na sprzedazy stracisz, ale starczy jeszcze na dobrego
      uzywanego 2-3 latka, ktorym sporo nakrecisz bez fobii ruszenia w trase co jest
      istotnym elementem w prowadzeniu dzialalnosci gospodarczej.

      Co kupic? Juz wiesz, ze wymaga to przemyslen i ograniczonego zaufania reklamie.
      Poczytaj forum (mimo chaosu jest tu sporo konkretnych osob, da sie tez wyciagnac
      wnioski). Popytaj taksiarzy, handlowcow. Cos wybierzesz. Potem znajdz mechanika
      z glowa na karku i wiedza. Miej w dupie gadzety na kolach, ASO i panie z
      assistance. Nie finansuj parciarzy. Powodzenia.

      Sven
      • Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.teleton.pl 31.12.04, 14:31
        Dzięki, Sven - akutat trafiłeś w sedno.

        Nie ukrywam, że chciałem mieć auto, które mi się podoba, jest komfortowe,
        funkcjonalne. Auto _takie właśnie jest_. Nie wiem po co komentarze tyczące
        treści poza głównym wątkiem, jednakże każdy ma możliwość wypowiedzenia swojego
        zdania. Nawet, jeśli jest ono nie na temat, jeśli próbuje dotknąć mnie albo
        jeśli wypowiedź ośmiesza mówcę.

        Auto 'mi naprawią' 10go stycznia. Płatnie. Napewno wrócę do tematu, opiszę je
        tu, ku informacji/przestrodze innych. Po to, by odstrzelić nieuczciwość - czyli
        sprzedaż bubli.

        Co do Laguny II, moja ostatnia wizyta - w poczekalni siedziałem obok
        nieszczęśliwego właściciela naprawianej Laguny II. Jego pech - silnik V6.
        Wymienił 2 cewki. Później kolejne dwie... Teraz czeka, kiedy 'padną' pozostałe.
        Jeśli Producent _WIE_ o fabrycznych usterkach, dlaczego wymieniają po 2 tylko?
        A nie od razu wszystkie? To jest oszustwo, bo z góry skazuje się Klienta na
        problemy, które zdarzają się w najmniej potrzebnych chwilach.

        Napisałem wcześniej - uszkodzenie auta przekreśliło mi wizytę u Kontrahentów.
        Poniosłem duże koszty. W serwisie warszawskim po prostu zostałem wyśmiany,
        mówiąc o tym. Nie chcę być naciągaczem, ale uważam, że solidność firmy daje
        dużo do myslenia... Wizerunek tworzą ludzie i tylko ludzie. Cała reszta to miła
        otoczka. Czy dla fabryki kosztem jest darmowa wymiana elementu nawet za 10k pln?
        A dla 'maluczkiego', jakim jestem ja - jest.

        Reasumując, w tej chwili mnie nie stać na zmianę auta; jednak zachowanie firmy
        pretenduje do takiego posunięcia. Wystarczy przecież naprawić wadliwe elementy,
        z uśmiechem - może dać kawy, jak w serwisie Skody?

        Za kilka m-cy kończę spłatę kredytu, rozwiąże mi to ręce, już poczyniłem
        starania we właściwym kierunku. Póki co - czekam na reakcję Producenta, bo
        odpowiedział na maila - wyobraźcie sobie Moi Drodzy...

        Nie omieszkam wrócić do tematu, mając wieści. Jakiekolwiek by one nie były.

        Pozdrowienia
        MM
    • Gość: sowa Jakieś fatum z cewkami w Renault? IP: *.pke.pl 31.12.04, 13:11
      Ja mam co prawda starszą wersję - Megane 1, ale numer z cewkami też
      przerabiałem. W czerwcu br. auto skończyło 2 lata i przejechało jakieś 50 000
      km. W lipcu będąc w trasie (ok. 200 km od domu, sobota, późny wieczór) czuję,
      że samochód zaczyna drgać jak traktor i traci moc. Jakoś dojechałem, co prawda
      z duszą na ramieniu, bo byłem z dwójką małych dzieci, ale jednak się udało. Już
      na miejscu zapaliła się lampka sygnalizacji uszkodzenia układu EOBD. Serwis -
      diagnostyka i wymiana 2 uszkodzonych cewek zapłonowych. Gwarancja co prawda już
      minęła, ale część kosztów Renault wzięło na siebie (nie musiałem się o to
      wykłócać) - zapłaciłem ponad 700 pln. Nastrój miałem fatalny - po pierwsze
      przez wspomnienia z podróży, po drugie przez nagły wydatek tuż przed wyjazdem
      na wakacje. Nic tylko komuś "sypnąć w zęby", rozumiem Cię zatem Maćku
      doskonale. Nie wiem czy to może jakaś taka fatalna seria tych cewek była czy
      co? Poprzednio także jeździłem Megane, ale czegoś takiego nie przerabiałem.
      Pomijając tą historię, to moje wrażenia dotyczące eksploatacji Megane, a może
      przede wszystkim komfortu jazdy tym samochodem są pozytywne.
      • Gość: rm2 NIE CHODZI O ILOŚĆ AWARII, ALE O JAKOŚĆ SERWISU!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 13:57
        przestańcie pisać, że nowe się psują, bo to jasne. W tym wątku chodzi o jakość
        SERWISU RENAULT, który jest żałosny!!! bardzo trudno jest przyznać się do
        wtopienia 70kzł. To nie leży w ludzkiej naturze, każdy raczej chwali swój
        wybór. My przyznajemy się do wtopy, by ostrzec innych, przed tą dziadoską firmą.
        • Gość: Maciej Matecki Re: NIE CHODZI O ILOŚĆ AWARII, ALE O JAKOŚĆ SERWI IP: *.teleton.pl 31.12.04, 14:44
          A tu się nie zgodzę. Za każdym razem, jakość obsługi jedynego serwisu w
          Szczecinie była wysoka.

          Inna sprawa, że moje wykłócanie o wymianę partackich części spowodowało chłodne
          spojrzenie Kierownika Serwisu; nie dziwię się - w końcu to dla Nich praca i to
          pewnie za darmo. Jednakże, prowadzenie działalności nie polega na spijaniu
          samej śmietanki. Uważam jednak, że buble oraz inne serwisowe problemy można też
          załatwić z uśmiechem w taki sposób, że Klient będzie zadowolony. Czysty
          marketing...
          Wyciągnięciem ręki od serwisu jest propozycja podziału kosztów, jeśli usterka
          po gwarancji. Widać starania, ale... To nie zmieni mojego spojrzenia na markę,
          na moje zadowolenie, na moje poczucie bycia właściwie potraktowanym.

          Obawiam się tylko kolejnych napraw, bo szkoda mi moich własnych pieniędzy.
          Jak słusznie napisałeś: trudno się jest przyznać do wtopienia własnych
          pieniędzy, jednakże nie zamierzam się temu poddać ze zwieszoną głową!

          Myslę, że moimi listami już poruszyłem, co trzeba...

          Tym optymistycznym kończę, popracować czas, by się przygotować na kolejne
          naprawy ;)
          • Gość: baker Re: NIE CHODZI O ILOŚĆ AWARII, ALE O JAKOŚĆ SERWI IP: *.mentorg.com 31.12.04, 18:44
            >>nna sprawa, że moje wykłócanie o wymianę partackich części spowodowało chłodne
            >>spojrzenie Kierownika Serwisu; nie dziwię się - w końcu to dla Nich praca i to
            >>pewnie za darmo.

            Service nie robi niczego za darmo. Za swoja robocizne gwarancyjne sa placeni z
            centrali.
        • Gość: rostek Re: NIE CHODZI O ILOŚĆ AWARII, ALE O JAKOŚĆ SERWI IP: *.pcz.czest.pl / *.pcz.pl 07.01.05, 17:35
          Renault jest dobry....ale we filmach z Louis de Funés chyba !!! heheh PS nie
          przejmuj sie inne marki też mają czarne owce w swych ofertach. Nawet Mercedes
          ma pieknego bubla jakim jest MB Vito 112 CDI gdzi eauto ma 80tkm i siadła pompa
          wtryskiwaczy za bagatela 11500 PLN !!!!! pozdrawiam (uzytkownik forda)
      • Gość: Maciej Matecki Re: Jakieś fatum z cewkami w Renault? IP: *.teleton.pl 31.12.04, 14:35
        ...ano za te cewki chetnie bym komuś 'sypnął'.
        Tyle, że 2 jeszcze mi zostały, które 'pewnie padną' w końcu :(

        Co do komfortu, naprawdę polecam; świetna sztuka z tej RM2!

        MM
    • undercover_brother Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 31.12.04, 18:36
      Nie chcialbym Cie pouczac i prawic moralow, ale chyba nieporzebnie pakowales sie w ten kredyt i nowe auto.

      Bezawaryjnej jazdy zycze.
      • Gość: koles Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 19:43
        witaj koleś-piszesz:
        auto ma rok i 4 miesiące,
        - przebieg 60tkm,

        Bilans: 2000 pln. W plecy. Przez 1rok i 4 mce.

        moje zdanie:
        - twoja średnia przebiegu roczna to 48 tys.km ,a załozyłeś ze chcesz przejeździć
        tym autem 7 lat -to daje ok 330 kkm.
        raczej duzo jak na te klasę samochodu.przynajmniej dwukrotnie
        -fakt ,że tyle przejeżdżają krawaciarze służbowymi ,nic nie znaczy-oni i tak
        zamordowywuja je;(
        -jesli prowadzisz dzialelnosć gosp. i przejeżdzasz 48 kkm roczne ,oznacza ze
        zarabiasz pieniadze(no chyba ze wozisz sie bez sensu) ,to te 2 tysiace ,to
        jakies marne pieniążki(w dodatku na prawy brałeś faktury)
        -wobec powyzszego histeryzujesz z tymi stratami
        -chyba jednak cał ta historia jest wymyslona a ty jesteś nastepnym pryszczatym
        gimnazjalistą o zacięciu pisarskim(za dużo wodyw twoich wypowiedziach)
        • Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.xtra.pl 31.12.04, 20:27
          Jeśli już się mamy obrażać; to polecam słownik ortograficzny oraz specjalistę od
          dyslekcji.

          Faktu wliczania napraw w koszty nie zmieni tego, że te pieniądze trzeba zarobić.
          2k pln dla mnie to duży wydatek. Nie musi być dla Ciebie.

          Udowadniać Ci nie muszę 'kolesiu', historii napraw.
          Mogę zeskanować faktury, tylko... po co?

          Jeśli już masz zły humor, wyżyj się gdzie indziej. Myślę, że znajdzie się tu
          jednak sporo osób, którym trafi do rozsądku ta historia.

          Życzę Szczęśliwszego Nowego Roku! (napewno bez niepotrzebnych i kosztownych napraw).
          Pozdrawiam, również tych zakompleksionych,

          Maciej Matecki
          • Gość: ann Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:05
            jestem przerażona tym co napisałeś, jeżdże RM2 od kwietnia 2004, przejechałam
            2000km, nic sie nie działo, ale wczoraj 3 razy zgasł mi samochód jadąc
            normalnie po prostej drodze np. na czwórce. Troche spanikowałam bo wcześniej
            zatankowałam cały zbiornik paliwa i pierwsza rzecz to myśl że paliwo felerne,
            ale zawsze tankuje w orlenie na tej samej stacji i nigdy nie było problemu.
            Potem zauważyłam że spod maski wydobywa się trochę inny dźwięk niż
            zwykle,wcześniej auto było cichutkie a teraz jakby nieznacznie głośniej a
            czasem jak są większe obroty to jakby świst co to może być? Mam zapierniczać do
            serwisu czy nie bo dziś nie zgasło mi ani razu ale ten dziwny dżwięk nadal
            jest, kontrolki nie świecą że coś się dzieje.
            • Gość: Jarek Hmm a to podobno Fiaty się psują... IP: *.net.autocom.pl 04.01.05, 14:33
              ... ale chyba 126p...

    • Gość: xy2 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: .48.242.* / 80.51.176.* 31.12.04, 20:29
      nie do konca chce mi sie w to wierzyc:)

      Auto jest boskie
      • Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ... Sylwetrowe Życzenia! IP: *.xtra.pl 31.12.04, 20:31
        Niedowiarków zapraszam do wglądu przeprowadzonych napraw.

        Póki co - czas na zabawę w Sylwestra!
        Pozdrowienia
        MM
      • Gość: xy2 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: .48.242.* / 80.51.176.* 31.12.04, 20:32
        poza tym renault trzeba umiec jezdzic (megane i wyzej). to samochody delikatne
        i tak tez nalezy sie z nimi obchodzic
        • Gość: koles Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 21:14
          MM:
          to polecam słownik ortograficzny oraz specjalistę od
          dyslekcji.

          1/sorry,ale z lenistwa nie patrze na klawiature i nie wszystko sie udaje dobrze
          napisac
          2/wcale cie nie obrazam ,sam sie na fakty obrazasz
          3/jesli juz owe 2000 tys wydane sa dla ciebie takim strasznym wydatkiem ,to nie
          rozumiem na jakim procencie dochodowosci pracuje twoja firma ,przy 48 kkm
          rocznie 9paliwo,ubezp,zus,dochodowy,vat,koszty pracownikow)
          4/przyznaj sie ze siegnales po towar po prostu za drogi,sam przyzanale ze dobiro
          zacales karire przedsiebiorcy,rozsadnyc zlowiek wzailby cos bardziej
          racjonalnego-megalomania nie poplaca

          a na sylwka nie wychodze,bo w koncu chce troche posiedzxic w domu,siedzacych
          rowniez pozdrawiam
          • Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.xtra.pl 01.01.05, 21:19
            Nie gniewaj się, ale Twój list jest trochę zbyt nieczytelny.

            Myślę, że powinieneś powalczyć z lenistwem, zanim zaczniesz pisać na forum.
            Twoja wypowiedź nie niesie za sobą treści merytorycznej, a już na pewno nie
            kontynuujesz wątku.
            W jednym, krótkim liście 40 błędów?
            Merytorycznych kilka?

            Załosne, człowieku...
            Wybacz, ale na Twoje następne listy nie odpowiem, szkoda mi czasu.

            Pozdrowienia
        • Gość: jamajca megane jest jak kobieta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 12:18
          trzeba ja piescic, doceniac...

          ja jestem niesamowicie zadowolony. zrobilem juz 14 tys km i zadnych usterek,
          poprzednim modelem zrobilem 140 tys km i zero usterek, jeszcze wczesniejszym
          modelem 234 tys km, zero ustrek

          ja kocham te auta.
          • Gość: xy2 Re: megane jest jak kobieta... IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.01.05, 12:35
            a byl jeszcze wczesniejszy model megane niz poprzedni? nie przypominam sobie
            • Gość: jamajca Re: megane jest jak kobieta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 13:16
              byla najpier megane I, pozniej mam na mysli przejsciowke megan ( ta po liftingu )
              i teraz megane II

              wiesz juz wszystko ?
          • Gość: Maciej Matecki Re: megane jest jak kobieta... IP: *.xtra.pl 01.01.05, 21:21
            Zazdroszczę...

            Również dbam o auto i...
            Renia mi się nie odwdzięcza; szkoooda.

            Auto w swojej klasie bije na głowę komfortem i wyposażeniem wszystko i dlatego
            ją zdobyłem...

            :)
        • rapid130 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 01.01.05, 15:23
          > poza tym renault trzeba umiec jezdzic (megane i wyzej). to samochody
          delikatne i tak tez nalezy sie z nimi obchodzic

          Podwozie, skrzynia biegów, sprzęgło, silnik - zgoda.
          Ale użytkownik nie ma ŻADNEGO wpływu na trwałość np. cewek zapłonowych i
          większości elementów elektronicznych.
          • Gość: xy2 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.01.05, 16:15
            elementy elektroniczne w zadnym samochodzie nie sa doskonale.
            • Gość: akol Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 16:28
              Gość: xy2 IP: napisał:

              "poza tym renault trzeba umiec jezdzic (megane i wyzej). to samochody delikatne
              i tak tez nalezy sie z nimi obchodzic"

              Dobre, a najlepiej to postawić na postumencie i podziwiać! ha ,ha , ha.

              Auto k-wa sjłuży do jeżdzenia!!!! lub zajeżdzania , jak kto woli.

              Swojego czasu miałem Megane - przejsciówke z 1999r.,jak ktoś tu napisał.
              Nigdy wcześniej nie cieszyłem się bardziej niż wtedy gdy ją sprzedałem, a do
              tamtej pory to miałem 8 autek od maluchów i poldków poprzez peugeota, opla i
              forda.
              Obecnie tj. 3 lata mam japońca i to jest samochód, a nie przewodnik po
              serwisach.



              • Gość: xy2 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.01.05, 16:39
                stereotyp ze japonce sie nie psuja. dobrze ze trafiles na udany eglemplarz

                a do zajezdzania nie kupuje sie renault
              • agamoto Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 01.01.05, 17:09
                hmm, ja mam piątą już megankę (obecnie RM2) i jak dotąd nie miałam awarii, mimo
                że samochód zawsze służył mi do zajeżdzania (wszystkie oprócz obecnej były
                służbowe - a z takich wyciska się maxa)
                Oprócz urwanego wydechu, kilka razy zmienianych klocków hamulcowych i tarcz
                (ciekawe czemu?;)) nie działo się nic
                Pozdrawiam
                • Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.xtra.pl 01.01.05, 21:25
                  Oj, Aga, Aga...

                  Znam Twoje drogowe zacięcie, podziwiam i...
                  Jeśli wyznacznikiem rajdowej jazdy jest częstotliwość zmian tarcz i klocków to
                  mamy odpowiedź :)

                  Ta Baba za kierownicą dałaby wycisk niejednemu, Panowie :)

                  Życzę Ci, żebyś nie miała podobnych problemów z Renią, co moje.
                  Pozdrowienia
    • Gość: qwertys21 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.chello.pl 01.01.05, 17:53
      czytając Twój post aż się wierzyć nie chce, że coś takiego mogło mieć miejsce!
      nie mam tu na myśli kwestii awaryjności RM2, ale sposobu w jaki zostałeś
      potraktowany przez pracowników serwisu!to jest po prostu skandaliczne podejście
      do klienta, miejmy nadzieje, że się to na nich zemści z nawiązką!

      ja osobiście również jestem posiadaczem samochodu produkcji francuskiej(citroen
      c3) i jak dotąd jestem z niego bardzo zadowolony. owszem, zdarzyły się usterki,
      ale sposób podejścia serwisu do był wręcz wzorowy:

      1. niedługo po odbiorze samochodu (bodajże 2 miesiące) popsuła się instalacja
      alarmowa (coś się przepaliło, niestety nie pamiętam co:])-zawiozłem auto do
      serwisu, naprawa odbyła się w ramach gwarancji, żadnego wykłócania się, obsługa
      bardzo miła-kiedy okazało się, że najlepszym rozwiązaniem będzie wymiana całej
      instalacji alarmowej a nie tylko zepsutej części i będzie się to wiązać z
      dłuższą naprawą pracownik serwisu zawiózł mnie do domu służbowym samochodem, po
      skończonej naprawie zadzwoniono do mnie i...wysłano pracownika ze służbowym
      samochodem, aby mnie zawiózł na miejsce! byłem w szoku, ponieważ w przypadku
      moich poprzednich samochodów (opel, fiaty) nigdy wcześniej się z czymś takim
      nie spotkałem.
      2. ok 14000 km, wymiana łącznika stabilizatora, sama naprawa trwała mniej
      więcej 20 minut, co mnie tym razem zaskoczyło to fakt, że pomimo okresu
      wakacyjnego i pełnego obłożenia stanowisk serwisowych, na moją wzmankę o tym,
      że samochód będzie mi pilnie potrzebny, naprawa została wykonana po godzinach
      pracy serwisu, a że usterka nastąpiła krótko po wygaśnieciu gwarancji (1 rok)
      dostałem jeśli mnie pamięć nie myli 15 % zniżki.

      może akurat ja trafiłem na dobry serwis, nie wiem, wiem natomiast, że jak do
      tej pory nie mam powodów do narzekań na mój serwis. na samochód (teraz ma
      prawie 3 lata) zresztą też nie-wymiana materiałów eksploatacyjnych to jedyne co
      musiałem robić podczas przeglądów (poza ww wymienionymi usterkami).

      pzdr.
      • Gość: akol Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 18:28
        Tak, tak. Teraz odzewą się właściciele i wielbiciele autek francuzkich i
        zacznie się wymienianie ich zalet. Taki kit to możecie wciskać naiwnym. Miałem
        ja miał szwagier i od pewnego czasu nie mamy zamiaru ich mieć. Można pooglądać,
        porozmawiać o zastosowanych nowinkach i tyle. Dalszy kontakt grozi ...
        To jest po prostu ładnie opakowane i ładnie sprzedane (marketing) g_wno na
        kółkach. A że reklamy robią swoje to efekt znamy.
        • Gość: qwertys21 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.chello.pl 01.01.05, 18:52
          Ty masz chyba problem ze zrozumieniem czytanego tekstu, dlatego napiszę to
          jeszcze raz-mój poprzedni post nie dotyczył stopnia awaryjności samochodów
          produkowanych w określonym kraju, tylko podejścia pracowników serwisu do
          klienta!!!
          Nie jestem jakimś szczególnym wielbicielem aut francuskich, opisuję tylko mój
          przypadek!
          Nie uważam też żebym komukolwiek "wciskał kit"- napisałem jak było naprawdę,
          jeżli nie jesteś w stanie w to uwierzyć to jest to tylko i wyłącznie Twój
          problem.
          Z opinią, że to "g_wno na kółkach" też trudno mi się zgodzić-jak dotąd nie
          miałem większych problemów z samochodem, z którego jestem zadowolony.

          i na koniec- poprawna pisowania przymiotnika to "francuskich" a
          nie "francuzkich"!!!
    • Gość: slawek Łódź Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 18:52
      Witam wszystkich. Wiemy, że raczej nie ma marki która się niepsuje w czasie
      eksploatacji. Trzeba chyba oceniać samochody po podejściu do pracy serwisów i
      sposobie rekompensaty szkód powstałych w wyniku usterek. Mam VW Polo 2000r. 1,4
      16V combi i w czasie wyjazdu weekendowego w VI 2004 uszkodził się rozrząd
      (przebieg 55000), co w konsekwencji uszkodziło głowicę i zawory. Dalej już się
      domyślacie: laweta, serwis, oględziny, diagnoza = 3000 - 3500 PLN. Tutaj cud.
      Ponieważ wszystkie przeglądy robiłem w ASO VW i mam pieczątki, za tą naprawę
      zaplacił VW. Moja rada-serwisujcie swoje samochody w ASO, a może się to wam
      zwróci z nawiązką. Chociaż może tak robi tylko VW. Pozdrawiam ASO VW w
      Toruniu.
      • Gość: qwertys21 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.chello.pl 01.01.05, 20:34
        slawek Łódź-->Witam wszystkich. Wiemy, że raczej nie ma marki która się
        niepsuje w czasie eksploatacji.

        dokładnie, a oto kolejny przykład:
        motoryzacja.interia.pl/news?inf=576840
        • Gość: czytacz Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 21:09
          cytat:
          Tak, tak. Teraz odzewą się właściciele i wielbiciele autek francuzkich i
          zacznie się wymienianie ich zalet. Taki kit to możecie wciskać naiwnym. Miałem
          ja miał szwagier

          taaaaaa ,oprócz was 2 francuzami jeździ ćwierć świata.Powinieneś zacząc jakąś
          powszechniejszą akcję uświadamiającą miliny użykowników tych aut,a najlepiej
          zacznij od Niemców , bo po cholerze ich jeździ francuzami zamiast rodzimymi
          autami.heh pajac jesteś,a psuje sie wszystko-skocz do jakiegos serwisu BMW np.
          i zabacz ile tego tam stoi do naprawy.
          • Gość: Wacuś Elektronika IP: *.opa-carbo.com.pl 01.01.05, 21:30
            >dokładnie, a oto kolejny przykład:
            >motoryzacja.interia.pl/news?inf=576840

            Na miejscu producentów francuskich poszukałbym elektroniki u podwykonawców azjatyckich i ręczę, że awaryjność samochodów na F diametralnie się poprawi.
            • Gość: xy2 Re: Elektronika IP: .48.242.* / 80.51.176.* 01.01.05, 22:06
              proponuje do koreańców:)
              • Gość: Wacuś Re: Elektronika IP: *.opa-carbo.com.pl 02.01.05, 01:54
                >Gość portalu: xy2 napisał(a):
                > proponuje do koreańców:)

                Zajrzyj do swojego kompa, a się zdziwisz jak zobaczysz 99,999% elektroniki azjatyckiej. Ja takiej jakości i niezawodności wymagam, a nie niemieckiego przereklamowanego produku który psuje opinię samochodom na F.
                • Gość: xy2 Re: Elektronika IP: .48.242.* / 80.51.176.* 02.01.05, 20:18
                  azjaci sa najtansi
          • Gość: akol Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 22:13
            Jest kilka powodów takiej sutuacji, np
            -reklama (piękne, bezpieczne itp.
            -cena (dośc konkurencyjna, ale ostatnio to zaczeli sie z nia wydurniać)
            -dostępność(praktycznie od ręki, choc ja naiwny na swoje autko czekałem 2 m-ce
            -moda (?) niektórzy leca na wszystko co francuskie
            -itd, itp
            Koniec więcej nic nie napiszę w tym wątku i na pewno nie kupię francuskiego
            samochodu, już lepszy jest opel, ford, seat.
      • agamoto Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 01.01.05, 23:53
        Fakt, jeździłam przez chwilę golfem ,.poszedł pasek rozrządu przed "przepisową
        ilością kilometrów" i też serwis VW naprawił wszystko za darmochę (auto
        serwisowane); aczkolwiek wybór VW czy Renault? Renault zdecydowanie
        Pozdrawiam
        • jamajca Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 02.01.05, 08:59
          zgadza sie

          ja od golfa wolalem rm2

          gdzies do vw nie mam przekonania.

          jakos przez te kilka lat meganki zdobyly moje serce ;)
    • Gość: Felek Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 02:59
      A wiecie co jest w tym wszytskim najśmieszniejsze - że ja mam 10 - letniego
      Poloneza i od 3 lat wymieniłem w nim tylko akumulator , moduł zapłonu , linkę
      od sprzęgła - razem ok 220 złotych ( linka 7,60 dokładnie ) auto sprawuje się
      bardzo dobrze , pali na mrozie zawsze na gazie , a prowadzi się całkiem
      przyjemnie i coraz bardziej zastanawiam się czy jest sens je zmieniać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka