Dodaj do ulubionych

Sędzia i Zgred

05.01.05, 23:02
Jadę sobie rano w intensywnym ruchu, gdy nagle muszę się zatrzymać - przede
mną wszystkie wozy stoją. Po chwili orientuję się, że stoją też te z przeciwka.

I nic się nie dzieje!

Gdy zaczynam już rozważać wyjście z samochodu i poszukanie przyczyny nagłego
paraliżu obydwu pasów, dostrzegam kufer FSO 1500, który centymetr po
centymetrze wyjeżdża na jezdnię. Dociera do przeciwległego krawężnika i
zastyga. Po paru sekundach rusza do przodu - znowu centymetr ppo centymetrze,
jakby ocierał cię o cysternę z nitrogliceryną - wszystko trwa baaaaaaardzo
dłuuuuugo.

Adrenalina unosi już dach mojego i innych samochodów -
Ile-ku.wa-można-tak-marudzić!!!

Wozy ruszyły, ja wściekły na marudera, jadę w tym samym co on kierunku,
skręcam w prawo na główną, widzę jak ten skręca w następną przecznicę - do
szpitala.

Po pięciu minutach wściekłość "mnie odeszła" i zacząłem analizę w/w sytuacji.

Nie wiem, kto jechał tym kanciakiem - inwalida, blondynka, emeryt w kapeluszu
- nie mam pojęcia.
Manewry były wykonywane skandalicznie, utrudniając jazdę kilkunastu kierowcom,
którzy wszyscy pewnie spieszyli się do pracy, jak ja.

Pierwsza diagnoza - zgred, emeryt, kapelusznik, baba albo inna kaleka, która
powinna dać sobie spokój z powożeniem i jeździć komunikacją, przynajmniej do
czasu, gdy potrenuje trochę i nabierze wprawy w jeździe samochodem.

Ale - wziąwszy pod uwage fakty, że Zgred jechał do szpitala a wariował na
przecznicy poprzedzającej szpital, to mogło też być tak, że jechał chory
czlowiek albo słaby kierowca, który zmuszony był zawieźć kogoś potrzebującego
do szpitala. Skręcił za szybko - w niewłaściwą ulicę i próbował zawrócić, by
dojechać do tego szpitala.

Doszedłem do tego po paru minutach i zrobiło mi się głupio, że byłem wściekły
na czyjąś nieporadność.

Parę minut daje szansę na lepsze poznanie sprawy, ale na drodze tyle czasu nie
mamy - w ciągu kilku sekund oceniamy sytuacje i wykonujemy wyrok - klaksonem,
gestem, światłami.

Zapominamy, że droga nie jest tylko dla sprawnych i szybkich i że nie wiemy
wszystkiego, by być pewnym naszej oceny czyjegoś zachowania.

W sądzie oskarżony może wyjaśnić okolicznosci zdarzenia i udowodnić swoją
niewinność - na ulicy nie zawsze to się udaje.

Dobrze, ze kilkuminutowe procedury sędziego Dred'a
(oskarżenie-proces-wyrok-wykonanie) to na razie tylko fantastyka.

Ostrożnie z ferowaniem wyroków na drodze!

Pozdrawiam,
Mejson
--
"Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
(Leonardo Da Vinci)
Obserwuj wątek
    • kollector Re: Sędzia i Zgred 06.01.05, 00:48
      Pamiętaj - nim coś zrobisz zawsze zastanów sie co w takiej sytuacji zrobiłby Jezus

      ależ to mi się podoba!
      • niknejm Re: Sędzia i Zgred 07.01.05, 13:42
        Albo z South Parku - what would Brian Boitano do? ;-))

        Pzdr
        Niknejm
    • Gość: Kokeeno Re: Sędzia i Zgred IP: *.sie.siemens.at / *.siemens.at 06.01.05, 08:32
      Podobają mi się Twoje posty ;o)

      Ja już jestem niesamowicie spokojny (a może znieczulony? chociaż nie...) za
      kierownicą - szkoda nabawić się wrzodów żołądka ze zdenerwowania. Jak ktoś się
      dziwnie zachowuje na drodze - trzeba uważać i tyle. Spieszyć do pracy się nie
      spieszę, bo mam na 9:00, wyjeżdżam o 6:20 i jestem o 7:00 - przynajmniej mam w
      miarę luźny czas pracy...
    • mati_77 Re: Sędzia i Zgred 06.01.05, 10:13
      Jezdze juz pare latek (moze z 12?) i juz mi to przeszlo, kiedys owszem
      denerwowalem sie, przeklinalem czy wlaczalem klakson. Teraz juz nie, luuuuuzik.
      Denerwuje mnie natomiast cos innego. Ze ludzie wyprzedzaja na prawym pasie. Oraz
      druga sprawa ze nie patrza w lusterka przy wyprzadzaniu. Leja na to ze juz ktos
      ich moze wyprzedzac.
      • mejson.e Re: Sędzia i Zgred 06.01.05, 10:19
        mati_77 napisał:

        "Denerwuje mnie natomiast cos innego. Ze ludzie wyprzedzaja na prawym pasie."

        Możesz uściślić?
        Chodzi Ci o wyprzedzanie z prawej strony na jedni wielopasmowej, czy o
        objeżdżanie poboczem?

        "druga sprawa ze nie patrza w lusterka przy wyprzadzaniu. Leja na to ze juz ktos
        ich moze wyprzedzac."

        To ewidentne łamanie przepisów, zgoda.
        Na dodatek strasznie niebezpieczne.

        Ale jest też druga strona - wyprzedzanie kogoś, kto wcześniej sam zasygnalizował
        wyprzedzanie.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
        (Leonardo Da Vinci)
        • mati_77 Re: Sędzia i Zgred 06.01.05, 12:39
          Chodzi mi o prawy pas drogi, nie wiem dlaczego w Polsce jest to najszybszy pas
          ruchu.
    • dwunastnica Wyluzuj ;-) 06.01.05, 10:21
      >Adrenalina unosi już dach mojego i innych samochodów -
      ^^^^^^^^^^
      >Ile-ku.wa-można-tak-marudzić!!!
      >
      >Wozy ruszyły, ja wściekły na marudera, jadę w tym samym co on kierunku,
      ^^^^^^^^^^
      Z tego tekstu wynika że bardzo denerwujesz się za kółkiem. Pracujesz w ten
      sposób systematycznie na chorobę wieńcową i wrzody żołądka. Długo tak nie
      pociągniesz.

      A nie chcemy (przynajmniej ja nie chcę) aby z tego forum zniknął jeden z
      rozsądnych uczestników.

      Twoje wnioski z tego zdarzenia są prawidłowe.

      Pozdrawiam
    • emes-nju Re: Sędzia i Zgred 06.01.05, 11:20
      No! I za to Cie lubie :-)

      W takiej sytuacji NIGDY nie trabie wychodzac z zalozenia, ze ktos moze nie umiec (ja tez kiedys nie umialem), ktos moze miec zly dzien (komu sie to czasem nie zdarza), ktos sie zgubil i stracil glowe (mozna oczywiscie wpasc na pomysl objechania kawalka miasta, ale panika czyni cuda) itp.

      Dla wlasnego swietego spokoju nie wkurzam sie bo szkoda zycia. Niestety czasem dostaje na drodze szewskiej pasji - doprowadzaja mnie do niej wszelkiej masci cwaniaczki. Na tych trabie ile wlezie :-)
    • zgred-j Re: Sędzia i Zgred 06.01.05, 11:47
      mejson.e napisał:

      > Ostrożnie z ferowaniem wyroków na drodze!
      >
      > Pozdrawiam,
      > Mejson

      ano wlasnie

      :)
    • niknejm Re: Sędzia i Zgred 07.01.05, 13:46
      A moje zdanie jest takie, że jak ktoś nie umie, niech kupi sobie parę jazd
      doszkalających. I tyle. Nie kosztuje to majątku.

      Pzdr
      Niknejm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka