Gość: abc
IP: 212.76.37.*
28.05.02, 09:44
Nie ma dnia, żebym nie widział jak osobnik prowadzący samochód trzyma telefon
komórkowy przy uchu - po prostu w jedym ręku trzyma kierownicę (albo i nie
trzyma) a w drugim aparat i gada coś do niego. A samochód jedzie. Obserwuję to
w ścisłym centrum Warszawy w godzinach szczytu, kiedy natężenie ruchu jest
ogromne. Wystarczy chwila nieuwagi i... Przecież to zgroza!
Podobno jest przepis pozwalający na korzystanie z komórki w aucie tylko w
zestawie głośnomówiącym. A może się mylę?