Dodaj do ulubionych

Kobieta nie przespuści

10.02.05, 18:28
Czy zdarzyło Wam sie kiedyś, żeby kobieta - kierowca:
a) Ułatwiła Wam włączenie sie do ruchu,
b) Uprzejmie wpuściła przed swój samochód gdy zmieniacie pasy ruchu,
c) Przyznała sie do winy, kiedy popełniła wykroczenie drogowe (np wymuszenie
pierwszeństa)

Jeżdżę kilkanaście lat....nigdy mi sie nie przytrafił żaden z wymienionych
punktów.
Obserwuj wątek
    • monopolowy Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 18:44
      Ostatnio miałem "dziwną" sytuację. Stały dwa samochody na pasie dla
      włączających się do ruchu. Gdy do nich dojeżdżałem, ten drugi wyjechał
      (musiałem hamować z piskiem), a potem zatrzymał się i wpuścił tego pierwszego!
      Oczywiście - kobieta w fabii sedan htp:/ Gdy potem się z nią zrównałem, robiła
      dziwne miny do środkowego lusterka - chyba się malowała! Skąd ona miała prawo
      jazdy??
      • maciejosss Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 20:12
        monopolowy napisał:

        > Ostatnio miałem "dziwną" sytuację. Stały dwa samochody na pasie dla
        > włączających się do ruchu. Gdy do nich dojeżdżałem, ten drugi wyjechał
        > (musiałem hamować z piskiem), a potem zatrzymał się i wpuścił tego
        pierwszego!
        > Oczywiście - kobieta w fabii sedan htp:/ Gdy potem się z nią zrównałem,
        robiła
        > dziwne miny do środkowego lusterka - chyba się malowała! Skąd ona miała prawo
        > jazdy??


        no widze , że kolega jest uczulony w szcególności na Fabię HTP sedan.

        ten znaczek jest na tyle mały , że ciężko go zobaczyć jak się nie podjedzie do
        zderzaka.
        • monopolowy Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 20:14
          Widziałem go, bo prawie wpadłem na tą idiotkę! Zatrzymałem się jakieś 0,5m za
          nią, ledwo wyhamowałem! Rozumiesz?
          • maciejosss Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 20:17
            monopolowy napisał:

            > Widziałem go, bo prawie wpadłem na tą idiotkę! Zatrzymałem się jakieś 0,5m za
            > nią, ledwo wyhamowałem! Rozumiesz?

            czyli nie zachowałeś bezpiecznej odległości ??
            wiesz ,że w nowych sedanach Fabii nie ma z tyłu znaczka ?
            a jak juz są to jest ich znikoma iość
            z regułu były to 1,4MPI "I" na czerwono
            • monopolowy Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 20:48
              Jak mi ktoś zajeżdża drogę, to jak mogę zachować bezpieczną odległość???? Myśl
              trochę, to nie boli
    • woman29 Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 19:05
      Bardzo czesto ulatwiam innym wlaczanie sie do ruchu,wpuszczam innych,
      zatrzymuje sie przed przejsciem dla pieszych i potrafie sie przyznac i
      przeprosic jak popelnie blad....
      • tm2 Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 19:10
        Sorry jeśli uraziłem, ale wyjątki tylko potwierdzają regułę.
        • woman29 Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 19:12
          nie uraziles ;-) do idealu jeszcze mi daleko ;-)
      • bejrutek Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 19:20
        woman29 napisała:

        > Bardzo czesto ulatwiam innym wlaczanie sie do ruchu,wpuszczam innych,
        > zatrzymuje sie przed przejsciem dla pieszych ... ble ble ble

        Nie mów o sobie, bo jesteś tylko wymyślonym nickiem woman.29 i nikt nie wie kto
        sie za nim kryje:) Przytaczaj fakty.
        • woman29 Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 19:27
          niestety nie bede uszczesliwiac innych forumowiczow moim pamietnikiem kierowcy
          w stylu : dzis rano jadac do pracy na skrzyzowaniu ulis takiej a takiej
          kierowca auta takiego zrobil to i to - imbecyl do kwadratu-kto mu dal prawo
          jazdy.
          • bejrutek Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 19:34
            Lepsze to niż, jestem wspaniała kobietą itd ( choć za nickiem kryje się ktoś
            inny ), każdy rozbijaka drogowy tak może napisać i co z tego... Fakty to nie
            tylko wydarzenia, ale też doświadczenia i wiedza( ta nabyta ) :)
      • yaa Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 19:23
        woman29 napisała:

        > Bardzo czesto ulatwiam innym wlaczanie sie do ruchu,wpuszczam innych,
        > zatrzymuje sie przed przejsciem dla pieszych i potrafie sie przyznac i
        > przeprosic jak popelnie blad....

        ...co potwierdza moją opinię, że jesteś wyjątkową kobietą ;-)

        O ile zdażyło mi się wielokrotnie widzieć kobiety umożliwiające włączenie się
        do ruchu i przejście pieszym, w życiu nie widziałem takiej, która bez
        zastrzeżeń umie przyznać się do błędu ;-))
        Pozdrawiam
        Yaa
      • radonek Raz mi sie cos takiego przytrafilo 11.02.05, 10:00
        Mnie raz wpuściła, byłem potem w stanie głębokiego szoku bo przeważnie wciskają
        się na chama.
    • bejrutek Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 19:25
      W moim przypadku rzadko doświadczam uprzejmości ze strony kobiet podczas jazdy.
      Wyobrażcie sobie przeciętną kobietę. Siada za kółko i jedzie powolutku,
      wytraszona pani Basia( wiek ok 40lat ), duże okulary, jej nawet nie na myśl
      przyjdzie wykonanie takiego ryzyka, które dla niej równa sie ze skokiem na
      bangee w dolinę, wktórej zamiast wody płynie lawa :)
      • tm2 Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 19:36
        Znam 3 kobiety, z którymi nie boję sie jeździć. Ale za to znam więcej niż 3
        facetów z którymi nie wsiadłbym do samochodu.
        Ale nie o to chodzi w tym wątku. Większość kobiet za kierownicą zachowuje się
        jak koleś na sterydach.
        Zapomniałem o czymś:
        d) Cwaniakowanie (nie stoją grzecznie w kolejce na prawym pasie do skrętu w
        prawo, ale wciskają się z lewego, tuż przed skrzyżowaniem.
      • robarek Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 19:42
        Witam!
        Na podstawie moich obserwacji (długoletnich) stwierdzm:
        1. Kobiety jeżdżą coraz lepszymi wozami (większość bardzo dobrymi i drogimi)
        2. Są na drodze coraz bardziej chamskie, aroganckie i zadufane w sobie
        3. Uważaja, że wszystko im wolno i ujdzie płazem bo są kobietami (oczywiście są nieliczne wyjątki, które potwierdzają regułę)
        Generalnie teza o wspaniałych kierowcach kobietach to bajka wymyślona przez kobiety.
        • bejrutek Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 19:47
          Dokładnie- stereotyp o delikatnych, niewinnych stworzeniach. To też ma wpływ:)
          • bejrutek Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 22:34
            Dla mnie to jest jednak stereotyp i podświadomość, dla większości kobiet choćby
            stała kolejka 50 aut na podporządkowanej, kobieta to nie przepuści, bo jest
            nauczona, że faceci muszą dbać o nie i muszą im wszystko zapewnić stąd
            obojętnie pewne swoich przywilejów obyczajowych jadą dalej.
          • radonek Re: Kobieta nie przespuści 11.02.05, 10:09
            Ja mogę jeszcze dorzucić wiele prób przejechania mnie na przejściu dla pieszych
            właśnie przez kobiety (i biednych, spuchniętych, chorych na raka panów po
            chemoterapii). Wszyscy ci ludzie przejeżdżali na czerwonym albo skręcali w
            prawo z niewiarygodną wręcz prędkością. Już nawet zaczynam powątpiewać czy
            faktycznie kobiety lepiej widzą kolory niż mężczyźni. Normalnie koszmar.
    • albercik7 Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 19:33
      nigdy, zartowalem i pozdrawiam
    • malibu6 Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 20:18
      I to wystepuje chyba na calym swiecie bo w Stanach tez jez regula ze kobieta
      nigdy nie przepusci czy tez pomoze wlaczyc sie do ruchu.
      • rena1 Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 21:43
        zależy jaki mam humor.
        Ale raczej zawsze puszczam,potrafie się przyznać do błedu i przepraszam kiedy
        moja wina.

        I jakoś mnie bardziej kobiety przepuszczają na drodze niż faceci.
        Potem się na nich odkuwam i stad to sie potem bierze.
    • osa71 Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 22:19
      jeste kierowca kobieta i mam duzo zazutuw do panow
      • kicia7 Re: Kobieta nie przespuści 10.02.05, 23:14
        1.Z ułatawianiem włączania się do ruchu to różnie.
        2.ZAWSZE wpuszczam na swój pas przy zmianie pasa ruchu, jeżeli zmieniający pas
        sygnalizuje taki zamiar kierunkowskazem. Z przykrością stwierdzam, że robi to
        jakieś 10% zmieniających pas. Reszta ładuje sie na chama bez kierunkowskazu
        zmuszajac do hamowania.
        3.Przyznaję się sama przed sobą. Na szczęście nie popełniłam do tej pory
        wykroczenia do którego muswiałabym sie przyznawac poszkodowanemu.
    • grogreg Re: Kobieta nie przespuści 11.02.05, 10:12
      Oczywiscie. Wielokrotnie.
    • niknejm Re: Kobieta nie przespuści 11.02.05, 10:29
      Zdarza się bardzo rzadko. Nie wiem, czy to wina mojej percepcji, czy
      rzeczywiście z jakichś przyczyn tak jest.

      Pzdr
      Niknejm
    • edek40 Re: Kobieta nie przespuści 11.02.05, 10:34
      Wiele kobiet prowadzi tak, jakby za wszelka cene probowaly udowodnic samcom, ze sa od nich lepsze. Ma to oczywiscie zastosowanie do wpuszczania. Zapewne gdyby uczynila ten gest wobec samca, ktory zapewne jest chamem i jej by nigdy nie wpuscil, nie moglaby sie z tym pogodzic i prawidlowo wychowywac swoich corek ;)

      Fakt, rzeczywiscie kobiety maja problem z wpuszczaniem na oko nieco wiekszy niz panowie. Sadze, ze z jednej strony wynika to z tego udowadniania, a z drugiej strony z tego, ze wiele pan jest tak zestresowana sama jazda, ze po prostu nie zauwaza niczego innego niz maski wlasnego auta.
    • emes-nju Re: Kobieta nie przespuści 11.02.05, 10:47
      tm2 napisał:

      > Czy zdarzyło Wam sie kiedyś, żeby kobieta - kierowca:
      > a) Ułatwiła Wam włączenie sie do ruchu,


      Wyjatkowo rzadko, ale sie zdarza. Nie widze w tym zlej woli - po prostu wiele kibiet jezdzi tak malo, ze kazdy manewr wykraczajacy poza schemat trasy z pkt. A do pkt. B nie wchodzi w gre. Czasem jednak zla wola wystepuje - coraz wiecej na naszych drogach kobiet (glownie mlodych), ktore odniosly sukces (finansowy albo hm... cielesny) i jezdza drogimi autami tak, ze wlosy staja deba. Wiekszosc REPow z kratkami przy nich wysiada...


      > b) Uprzejmie wpuściła przed swój samochód gdy zmieniacie pasy ruchu,


      j.w.


      > c) Przyznała sie do winy, kiedy popełniła wykroczenie drogowe (np wymuszenie
      > pierwszeństa)


      Niegdy (no prawie) mi sie nie zdarzylo, zeby jakas kobieta przeprosila mnie za cokolwiek! One rodza dzieci i miewaja okres - one nie musza...
    • dezel Znam i nie boję się z nią jeździć.... 11.02.05, 15:42
      > a) Ułatwiła Wam włączenie sie do ruchu,
      Zawsze, kiedy jesteśmy na dwu pasmach, autostradzie, autobahnie..
      > b) Uprzejmie wpuściła przed swój samochód gdy zmieniacie pasy ruchu,
      Zawsze wtedy, gdy szuka kolejnego "zająca". Od kiedy mamy mocne auto zrobiła
      sie bardziej uprzejma
      > c) Przyznała sie do winy, kiedy popełniła wykroczenie drogowe (np wymuszenie
      > pierwszeństa)
      Tak, ale dopiero wtedy, kiedy oderwałem nogi od przedniej grodzi, a dzieci
      stwierdziły: "Mama, to było głupie"....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka