e2rdwo
21.02.05, 14:19
Opiszę ci nast. zdarzenie:
Zza grubego rosnącego ok. pół metra od jezdni drzewa w nocy wybiegła
bezpośrednio pod jadący samochód sarna, w miejscu nie oznakowanym. Wskutek
uderzenia w zwierzę pękła chłodnica i para wodna całkowicie pozbawiła kierowcę
widoczności. Nagłe hamowanie na "ślepo" spowodowało, że samochód zjechał na
przeciwny pas ruchu, gdzie zderzył się czołowo z samochodem jadącym z
przeciwka. Prędkość obydwu aut po około 80km/h. Skutek - 4 osoby zabite. Gdyby
drzewa rosły chociaż przepisowe 3 metry do jezdni kierowca miałby SZANSĘ
zauważyć niebezpieczeństwo i wcześniej zareagować. Niestety drzewa nie są
przeźroczyste. Latwo mówić przesada, gdy jeżdzi się drogami głównymi, gdzie
niema przydrożnych drzew. Niektórzy muszą poruszać się drogami niższej
kategorii, a tu drzewa przydrożne są koszmarem. Aby było bezpiecznie trzeba by
jeździć 20km/h. Czy to realne?