Dodaj do ulubionych

Czemu kobiety gorzej prowadzą samochód...

11.06.02, 17:50
Czemu kobiety gorzej prowadzą samochód choć z reguły są lepszymi kierowcami?
E.Nigma
Obserwuj wątek
    • Gość: Metaxa Re: Czemu kobiety gorzej prowadzą samochód... IP: 212.244.106.* 11.06.02, 17:57
      Nie wiem skąd zaczerpnęłaś/ołeś taką opinię??? :O
      • e.nigma Re: Czemu kobiety gorzej prowadzą samochód... 11.06.02, 18:00
        Gość portalu: Metaxa napisał(a):

        > Nie wiem skąd zaczerpnęłaś/ołeś taką opinię??? :O

        Niewątpliwie jest to spora generalizacja, a zaczerpnąłem na podstawie obserwacji
        znanych mi kobiet. Same jeżdżą wyśmienicie, usiądzie ich chłop przy nich -
        KONIEC, kaplica, nic im nie wychodzi...
        E.Nigma
        • Gość: Marek Re: Czemu kobiety gorzej prowadzą samochód... IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 11.06.02, 18:23
          Smieszne, ale mam to samo zdanie. Moja zona jak jade jako pasazer stanowi
          powazne zagrozenie dla ruchiu drogowego. A jak jezdzi sama to smiga zupelnie
          rozsadnie. Mowi ze jak siedze obok niej to jak na egzaminie sie czuje...
          • Gość: Nina Re: Czemu kobiety gorzej prowadzą samochód... IP: *.toya.net.pl / 10.0.227.* 11.06.02, 18:47
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Smieszne, ale mam to samo zdanie. Moja zona jak jade jako pasazer stanowi
            > powazne zagrozenie dla ruchiu drogowego. A jak jezdzi sama to smiga zupelnie
            > rozsadnie. Mowi ze jak siedze obok niej to jak na egzaminie sie czuje...
            Byl czas,ze tez sie stresowalam,gdy obok maz siedzial,ale kiedys przewiozlam
            go "po swojemu" i od tamtej pory nawet glosno nie smie odetchnac podczas wspolnej
            jazdy.Bierze sie to nie stad,ze on komentowal czy czynil uwagi,a stad,ze ja
            czulam,ze on obserwuje,jak sobie radze.Zezlilo mnie to,odwazylam sie zaszalec i
            jest spokoj.Czego zycze wszystkim zonom,narzeczonym,siostrom i innym niewiastom.
            Pozdrawiam.

            • Gość: Marek Re: Czemu kobiety gorzej prowadzą samochód... IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 11.06.02, 20:15
              Gość portalu: Nina napisał(a):

              > Zezlilo mnie to,odwazylam sie zaszalec i
              > jest spokoj.Czego zycze wszystkim zonom,narzeczonym,siostrom i innym niewiastom
              > Pozdrawiam.

              Na czym polegalo to zaszalenie? Na skasowaniu samochodu? Moja zona zrobila to dwa
              razy...
              • Gość: Nina Re: Czemu kobiety gorzej prowadzą samochód... IP: *.toya.net.pl / 10.0.227.* 11.06.02, 21:42
                Gość portalu: Marek napisał(a):


                >
                > Na czym polegalo to zaszalenie? Na skasowaniu samochodu? Moja zona zrobila to d
                > wa
                > razy...

                E,nie,jeszcze nie udalo mi sie skasowac czy tez chocby lekko uszkodzic auta:))
                Po prostu-gdy jechal ze mna maz zwykle prowadzilam,jak nie ja-tzn.ostroznie i
                asekurancko.A wtedy tez bylo ostroznie ale:szybko,zdecydowanie,pare epitetow,z
                raz musialam przyhamowac i z piskiem ruszac ze swiatel.Nie zebym zawsze tak
                robila,ale niech se nie mysli,ze ze mnie dupa wolowa,ktora toczy sie do przodu
                max.40/h.I po bolu.Pan uznal,ze juz nie musi niczego mnie uczyc.Co wiecej-chetnie
                jezdzi ze mna jako pasazer...

            • Gość: mroovka Re: Czemu kobiety gorzej prowadzą samochód... IP: 195.205.215.* 12.06.02, 08:22
              potwierdzam w 100 %
    • vwdoka Re: Czemu kobiety gorzej prowadzą samochód... 11.06.02, 18:06
      Ciekawa teoria....
      vwdoka
      • Gość: Metaxa Re: Czemu kobiety gorzej prowadzą samochód... IP: 212.244.106.* 11.06.02, 18:13
        Witam serdecznie pana vwdokę :)

        Może to jest tak, że pod krytycznym okiem partnera na miejscu pasażera i w
        nabrzmiałej oczekiwaniem na najmniejszy błąd atmosferze kobiety tracą swoją
        pewność siebie.. Spróbuj nie siedzieć obok jak instruktor, który ledwo
        powstrzymuje się (albo i nie) od udzielania "dobrych" rad, tylko zachowaj się
        tak, jakbys miał zaufanie do kierowcy ;) Dla własnego bezpieczeństwa ;)
        • vwdoka Re: Czemu kobiety gorzej prowadzą samochód... 11.06.02, 18:17
          Niemniej serdecznie witam panią Metaxę :-)))

          Wiesz, ja mojej żony nie mogę zachęcić do prowadzenia samochodu. Prowadzi bardzo
          dobrze. Nie lubiła jeździć Toyotą (bo za duża), kupiliśmy garbusa. A ona nie i
          nie, garbusek już blisko pół roku jest a jeździ tyle co kot napłakał niemal. Mam
          zaufanie do niej, nigdy nie komentuje na bieżąco.. I nic.

          Pozdrawiam bardzo serdecznie,
          vwdoka
          Gość portalu: Metaxa napisał(a):

          > Witam serdecznie pana vwdokę :)
          >
          > Może to jest tak, że pod krytycznym okiem partnera na miejscu pasażera i w
          > nabrzmiałej oczekiwaniem na najmniejszy błąd atmosferze kobiety tracą swoją
          > pewność siebie.. Spróbuj nie siedzieć obok jak instruktor, który ledwo
          > powstrzymuje się (albo i nie) od udzielania "dobrych" rad, tylko zachowaj się
          > tak, jakbys miał zaufanie do kierowcy ;) Dla własnego bezpieczeństwa ;)

          • Gość: Metaxa Re: Czemu kobiety gorzej prowadzą samochód... IP: 212.244.106.* 11.06.02, 19:13
            Nie wszystkie kobiety mają "dryg" do prowadzenia samochodu.. niektóre robią to,
            bo muszą, a niektóre - bo uwielbiają (tak jak ja) :) a sa i takie, które mają
            dobrego męża i to on je wozi :) ja w każdym razie nie pozwalam się dotknąć do
            mojego autka żadnemu mężczyźnie :) a i kompleksów nie mam, kiedy siedzi obok
            jako pasażer...

            Sposób, który podała Nina jest niezwykle skuteczny :)
            • vwdoka Re: Czemu kobiety gorzej prowadzą samochód... 12.06.02, 11:16
              Gość portalu: Metaxa napisał(a):

              > Nie wszystkie kobiety mają "dryg" do prowadzenia samochodu.. niektóre robią to,
              >
              > bo muszą, a niektóre - bo uwielbiają (tak jak ja) :) a sa i takie, które mają
              > dobrego męża i to on je wozi :) ja w każdym razie nie pozwalam się dotknąć do
              > mojego autka żadnemu mężczyźnie :) a i kompleksów nie mam, kiedy siedzi obok
              > jako pasażer...
              >
              > Sposób, który podała Nina jest niezwykle skuteczny :)

              Czyli mam uważać iż żona moja uważa mnie za dobrego męża? ;-)
              Pozdrawiam,
              vwdoka
              • Gość: Metaxa Re: Czemu kobiety gorzej prowadzą samochód... IP: 212.244.106.* 12.06.02, 20:09
                Nooo.... taki logiczny wniosek sam się nasuwa... ;)
        • b_a_c_h_a Re: jesli chodzi o mnie 11.06.02, 20:29
          codziennie przejezdzam ponad 100 km (trasa + miasto). Mysle, ze radze sobie nie
          najgorzej (nikt na mnie nie trabi, nikomu nie zajezdzam itd itp).
          Natomiast w momencie keeidy obok zasiada maz/tata/inny facet (nie kobieta)
          automatycznie zwracam uwage przewaznie na to jak zmieniam biegi (zeby czasem
          nie szarpnelo).
          Moze dlatego, ze nie chce zeby sobie pomyslal "o rany. ale ona jezdzi"

          :)))
    • Gość: Arti A czemu... IP: *.teleaudio.com.pl 11.06.02, 19:22
      e.nigma napisał(a):

      > Czemu kobiety gorzej prowadzą samochód choć z reguły są lepszymi kierowcami?
      > E.Nigma

      A czemu Ziemia jest okragła choć nie jest płaska?
    • Gość: 130rapid Nie prowadzą gorzej, prowadzą inaczej IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.02, 21:27
      Co nie znaczy, że źle.

      Sam też wolę jeździć solo. Faktycznie z pasażerami jeździ mi się mniej pewnie,
      zwłaszcza gdy mają prawo jazdy. A z moim ojcem to już po prostu czasem
      wytrzymać nie można w jednym samochodzie. Jest sposób na takiego pasażera -
      usadzić go na tylnej kanapie.

      Jako pasażer siedzę grzecznie cicho, mie pomagam (w stylu wychyla się w fotelu,
      drze papę *Jedź, jedź, jedź! Stój Stój Stój-) chociaż czasem nie mogę się
      powstrzymać, żeby dyskretnie poszukać hamulca w podłodze (jeśli trafia mi się
      szalony kierowca). Paskudny Syndrom Pilota.
      • Gość: Szon Re: Nie prowadzą gorzej, prowadzą inaczej IP: 213.17.165.* 12.06.02, 12:02
        Co by tam nie gadać to kobitki jeżdżą gorzej. Miałem kiedyś malucha i w
        przeciągu kilku miesięcy jego kariery zaparkowały na nim aż trzy niewiasty!!!!
        Gdy sprzedawałem wyglądał jak szachownica....każda częśc karoserii w innym
        kolorze. Osobiście nie stresują mnie pasażerowie, a to że inni się stresują się
        za kiewrownicą to wynika wyłacznie z ich braku pewności siebie (za kierownicą
        rzecz jasna). Właściwie to gdy jeżdzę jako pasażer to się strasznie stresuję.
        Zwłaszcza gdy jadę z kobietą. No nie wiem....ale mam wrażenie że brak niektórym
        trochę wyobraźni. Nie wiem jak wy, ale potrafię z daleka rozponać na ulicy
        jadącą kobietę. Inna szkoła jazdy :-)

        Pozdrawiam
        Szon (nie "-winista")
        • Gość: Metaxa Re: Nie prowadzą gorzej, prowadzą inaczej IP: 212.244.106.* 12.06.02, 20:17
          Gość portalu: Szon napisał(a):

          > Co by tam nie gadać to kobitki jeżdżą gorzej. Miałem kiedyś malucha i w
          > przeciągu kilku miesięcy jego kariery zaparkowały na nim aż trzy niewiasty!!!!
          > Gdy sprzedawałem wyglądał jak szachownica....każda częśc karoserii w innym
          > kolorze. Osobiście nie stresują mnie pasażerowie, a to że inni się stresują się
          >
          > za kiewrownicą to wynika wyłacznie z ich braku pewności siebie (za kierownicą
          > rzecz jasna). Właściwie to gdy jeżdzę jako pasażer to się strasznie stresuję.
          > Zwłaszcza gdy jadę z kobietą. No nie wiem....ale mam wrażenie że brak niektórym
          >
          > trochę wyobraźni. Nie wiem jak wy, ale potrafię z daleka rozponać na ulicy
          > jadącą kobietę. Inna szkoła jazdy :-)
          >
          > Pozdrawiam
          > Szon (nie "-winista")


          Oczywiście, że szowinista! ;)))

          Zapewniam Cie, że wśród facetów rónież nie brakuje osób z wybrakowaną
          wyobraźnią.. Tym się tylko róźnią od lobiet za kierownicą, że są o wiele bardziej
          niebezpieczni, bo nieprzewidywalni..

          A generalnie nie jest to zależne od płci, ale od cech psycho-fizycznych.. ktoś,
          kto lubi prowadzić i dobrze mu to wychodzi, ma refleks i nie zapomniał przepisów
          ruchu drogowego jest kierowcą dobrym bez względu na to, co ma pomiędzy nogami ;)))
    • rrychu Re: Kobiety znzcznie lepiej prowadzą 12.06.02, 12:26
      Kobiety znzcznie lepiej prowadzą, płynniej, z wyobraźnią, oczywiście te które
      wogóle prowadzą (czyt. maja samochód do własnej dyspozycji, a nie z siedzacym i
      komentujacym obok palantem, mając kogos takiego lepiej nie siadać za kółkiem),
      bo zdecydowana wiekszość prowadzi od czasu do czasu jak ich mąż/koczanek/ojciec
      dopuści bo np łyknał i wydaje mu się że nadal może prowadzić choć kierownica
      jest z lewej a nie z prawej,
      moja żona np swietnie prowadzi jak nie muszę sam to ją sadzam za kółko, sprawia
      jej to przyjemność i się nie męczy (1200 km na raz z przerwami na sikanie) ja
      mogę spokojnie się drzemnąć lub podziwiać krajobrazy wiem że dowiezie mnie
      szybko, nawet barzdo i bezpiecznie, jedyne co kontroluję to drogowskazy i mapę
      bo tu ma niestety braki ;-)
      • Gość: yo man Re: Kobiety znzcznie lepiej prowadzą IP: 213.17.165.* 12.06.02, 12:35
        rrychu napisał(a):

        > Kobiety znzcznie lepiej prowadzą, płynniej, z wyobraźnią, oczywiście te które
        > wogóle prowadzą (czyt. maja samochód do własnej dyspozycji, a nie z siedzacym i
        >
        > komentujacym obok palantem, mając kogos takiego lepiej nie siadać za kółkiem),
        > bo zdecydowana wiekszość prowadzi od czasu do czasu jak ich mąż/koczanek/ojciec
        >
        > dopuści bo np łyknał i wydaje mu się że nadal może prowadzić choć kierownica
        > jest z lewej a nie z prawej,
        > moja żona np swietnie prowadzi jak nie muszę sam to ją sadzam za kółko, sprawia
        >
        > jej to przyjemność i się nie męczy (1200 km na raz z przerwami na sikanie) ja
        > mogę spokojnie się drzemnąć lub podziwiać krajobrazy wiem że dowiezie mnie
        > szybko, nawet barzdo i bezpiecznie, jedyne co kontroluję to drogowskazy i mapę
        > bo tu ma niestety braki ;-)


        Z tą mapą to chyba kwestia jakiegoś chromosomu......nie spotkałem kobiety któa
        orientuje się dobrze w terenie :-)
        • marina2 Re: dlaczego zle jezdze 12.06.02, 12:44
          Sama jezdze plynnie bezproblemowo.Z mezem moze byc.Maz na ogol podsypia ,pali
          cygaro i jest zadowolony ,ze jak to okresla ma forysia.Moj ojciec siedzac obok
          mnie rusza stopami nasladujac moje ruchy .Najgorzej jest jak usiluje przerzucac
          biegi.Na codzien jezdze z dziecmi ,a wiec jezdze zle.Kloca sie zadaja sto pytan
          na minute.Ostatnio komunikatnajmlodszego ;zaraz sie zsiusiam kosztowal mnie
          mandat za przekroczeni predkosci w miescie.M
          • rrychu Re: HAHA :D , DOBRE! (N/T) 12.06.02, 14:09
        • vwdoka Re: Kobiety znzcznie lepiej prowadzą 12.06.02, 15:12
          Gość portalu: yo man napisał(a):

          > rrychu napisał(a):
          >
          > > Kobiety znzcznie lepiej prowadzą, płynniej, z wyobraźnią, oczywiście te kt
          > óre
          > > wogóle prowadzą (czyt. maja samochód do własnej dyspozycji, a nie z siedza
          > cym i
          > >
          > > komentujacym obok palantem, mając kogos takiego lepiej nie siadać za kółki
          > em),
          > > bo zdecydowana wiekszość prowadzi od czasu do czasu jak ich mąż/koczanek/o
          > jciec
          > >
          > > dopuści bo np łyknał i wydaje mu się że nadal może prowadzić choć kierowni
          > ca
          > > jest z lewej a nie z prawej,
          > > moja żona np swietnie prowadzi jak nie muszę sam to ją sadzam za kółko, sp
          > rawia
          > >
          > > jej to przyjemność i się nie męczy (1200 km na raz z przerwami na sikanie)
          > ja
          > > mogę spokojnie się drzemnąć lub podziwiać krajobrazy wiem że dowiezie mnie
          >
          > > szybko, nawet barzdo i bezpiecznie, jedyne co kontroluję to drogowskazy i
          > mapę
          > > bo tu ma niestety braki ;-)
          >
          >
          > Z tą mapą to chyba kwestia jakiegoś chromosomu......nie spotkałem kobiety któa
          > orientuje się dobrze w terenie :-)

          Moja żona świetnie orientuje się w terenie, ale mapa - to już inna bajka...
          vwdoka
        • Gość: Metaxa Re: Kobiety znzcznie lepiej prowadzą IP: 212.244.106.* 12.06.02, 20:13
          Gość portalu: yo man napisał(a):

          > rrychu napisał(a):
          >
          > > Kobiety znzcznie lepiej prowadzą, płynniej, z wyobraźnią, oczywiście te kt
          > óre
          > > wogóle prowadzą (czyt. maja samochód do własnej dyspozycji, a nie z siedza
          > cym i
          > >
          > > komentujacym obok palantem, mając kogos takiego lepiej nie siadać za kółki
          > em),
          > > bo zdecydowana wiekszość prowadzi od czasu do czasu jak ich mąż/koczanek/o
          > jciec
          > >
          > > dopuści bo np łyknał i wydaje mu się że nadal może prowadzić choć kierowni
          > ca
          > > jest z lewej a nie z prawej,
          > > moja żona np swietnie prowadzi jak nie muszę sam to ją sadzam za kółko, sp
          > rawia
          > >
          > > jej to przyjemność i się nie męczy (1200 km na raz z przerwami na sikanie)
          > ja
          > > mogę spokojnie się drzemnąć lub podziwiać krajobrazy wiem że dowiezie mnie
          >
          > > szybko, nawet barzdo i bezpiecznie, jedyne co kontroluję to drogowskazy i
          > mapę
          > > bo tu ma niestety braki ;-)
          >
          >
          > Z tą mapą to chyba kwestia jakiegoś chromosomu......nie spotkałem kobiety któa
          > orientuje się dobrze w terenie :-)


          Ja też nie... :) ze wstydem na policzkach, jako stara harcerka przyznaję się bez
          bicia, że nienawidzę być pilotem, nawet z mapą w ręku.. zawsze mi sie myli ilość
          przecznic i skrzyzowań, na których powinno się skręcić.. :)))
          • Gość: Nina Re: Kobiety znzcznie lepiej prowadzą IP: *.toya.net.pl / 10.0.227.* 12.06.02, 20:27
            A u nas jest zupelnie odwrotnie-raz przejechana trase pamietam na wieki,czego
            nie mozna powiedziec o drugiej polowie.Z mapa tez radze sobie doskonale.Jedyne
            miasto na calym (znanym mi swiecie) w ktorym totalnie wymiekam to Wroclaw.Do
            Mostu grunwaldzkiego dojade-bo droga sama prowadzi,a potem to juz tylko siasc i
            plakac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka