kszyrztow
15.04.05, 10:35
I chodzi tu o stolicę! Nic na to nie poradzę, że żyje się tu w pośpiechu i
pogoni za duużą kasą, ale ci, którzy okazjonalnie zapuszczają się na
stołeczne drogi powinni umieć się przystosować! Nagminnym jest, kiedy to
kierowiec z wiejską rejestracją zanim zatrybi, że już daawno zielone, to
zielonego już koniec. A tyle się mówi o Warszafce: że zakorkowana i w
ogóle... A powodują to CI, którzy najwięcej Warszafkę obszczekują. Krótko
mówiąc: Ruchy burki!