dokto
26.04.05, 21:38
Sytuacja z dzisiejszego ranka. Zatrzymuję się na czerwonym, przede mną
gęsiego trzy L-ki. Zapala się zielona strzałka do skrętu w prawo, pierwsza L-
ka rusza i skręca, druga też i trzecia. Ale zaraz, za skrzyżowaniem widać
tylko 1 i 3 (każda miała inny kolor), a gdzie się podziała 2. Nie, nie
zginęła. Pojechała na wprost!!! Na czerownym świetle przejechała przez
skrzyżowanie i przejście dla pieszych za skrzyżowaniem!!! Zapala się zielone,
ruszam dojeżdzam do L-ki i co widzę - to jazda egzaminacyjna.
I co, myślicie że egzaminator jakoś zareagował?,że zatrzymał pojazd na
poboczu i wyprosił zdającego daltonistę zza kierownicy? Nic z tych rzeczy
pojechali dalej.
No ale co się dziwić skoro egzamin był prowadzony przez Małopolski Ośrodek
Ruchu Drogowego w skrócie MORD.
Pozdrawiam
załamany P