Dodaj do ulubionych

Martwe owady

IP: *.aries.com.pl / 192.168.1.* 11.07.02, 18:56
Ostatnio często jeżdze autostradą/innymi szybkimi/nocą i na przodzie samochodu
mam olbrzymie ilości martwych insektów.Ich czyszczenie to syzyfowa praca z
uwagi na fakt,że następnego dnia "po trasie" jest to samo.

Pytam więc czy mają one jakiś szkodliwy wpływ na lakier lub elementy plastikowe?

Chyba nie,skoro inni kierowcy jeżdzą przecież 1000 km dziennie i jakoś żyją.

pozdr
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Martwe owady IP: *.telia.com 11.07.02, 19:06
      Tak,po dluzszym czasie nastepuja lekkie zmiany.Rubingiem usuniesz
      bezproblemowo.Jest stary sposob dopusc do samochodu glodnego kota,wylize tak ,
      pomyslisz ze auto zostalo umyte.Radze umyc i dobrze napastowac pasta do lakieru i
      spolerowac juz jest warstwa chroniaca.Nie pozostaje Ci nic innego jak codziennie
      szorowac, albo jak w Canadzie zalozyc takie wdzianko na przod auta.Pzdr.Michal
      • Gość: kostas Re: Martwe owady IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 11.07.02, 20:03
        Gość portalu: Michal napisał(a):

        > Tak,po dluzszym czasie nastepuja lekkie zmiany.Rubingiem usuniesz
        > bezproblemowo.Jest stary sposob dopusc do samochodu glodnego kota,wylize tak ,
        > pomyslisz ze auto zostalo umyte.Radze umyc i dobrze napastowac pasta do lakieru
        > i
        > spolerowac juz jest warstwa chroniaca.Nie pozostaje Ci nic innego jak codzienni
        > e
        > szorowac...

        -kota???
      • Gość: skora na przodzie Re: Martwe owady IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.02, 21:08
        super pomysl masz kolego tzw skora na maske muzyka do oporu i jestes prawdziwym
        czarnym bratem ...super i nie zapomnij sie pokiwac w rytm tak jak u was sie to
        robi w CANADZIE
    • Gość: Marek Re: Martwe owady IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.113.* 11.07.02, 19:29
      Sa specjalne produkty do usuwana tych owadow. Dzialaja swietnie. Ale najlepsza
      metoda to tzw. biustonosz na samochod. Tyle ze wyglada beznadziejnie.
    • Gość: Marcel Re: Martwe owady IP: *.subnet-52.med.umich.edu 11.07.02, 23:01
      Uzywalem zylkowych scireczek do mycia naczyn (taki zwitek kolorowej zylki). Jesli
      lakier metalik to dziala OK, jesli zwykly to moze porysowac.
      • Gość: Casey Re: Martwe owady IP: *.symboliczna.net / 192.168.1.* 12.07.02, 01:40
        Są środki które to rozposzczają.
        Dwa razy popsikać, potem miękką szmatką zdjąc i po kłopocie.
        Ja używam zwykłej pieluchy.

        Casey_lakier_14_lat_a_jak_nówka...
    • Gość: sand Re: Martwe owady IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.07.02, 23:37
      hehe jest jeszcze inny sposob... heheh jechac zgodnie z przepisami (albo troche
      wolniej) wtedy tylko troche ci sie porozbija... reszta ujdzie z zyciem..heheh
      PZDR
      sand

      (predkosc zalezy od samochodu - w niektorych juz przy 90 sie rozbijaja a w
      innych przy 120... aaaa i jeszcze zalezy od pory roku... pogody etc...)
    • Gość: Kicur Re: Martwe owady IP: *.bielsko.msk.pl 13.07.02, 00:01
      Przetestowałem kilka środków i polecam - moim zdaniem - najlepsze, obydwa firmy
      SONAX: 1) do mycia - psikasz, owad się rozpuszcza, płuczesz; 2) SONAX -
      koncentrat: dodajesz trochę do płynu do spryskiwacza i "prawie" całkowicie myje
      szybę podczas jazdy - rewelacja! Polecam!
      Na Shellu ostatnio to widziałem.
      Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka