Dodaj do ulubionych

Żóltodziób wyrusza w długą trasę...

29.05.05, 18:53
Spodobało mi się na tym Forum :)

Można tu uzyskać odpowiedzi na najdziwniejsze nawet pytania, to spróbuję raz
jeszcze.

Jeżdżę od niedawna, parę miesięcy, max 30 km dookoła miasta, a teraz muszę
wyjechać w trasę. Dłuższą - łącznie ok. 1500 km. Drodzy kierowcy, którzy
znacie wszystkie pułapki czyhające zarówno na doświadczonych kierowców, jak i
na początkujaców. A co gorsza - kobiety ;)

Czy jest coś, o czym powinnam wiedzieć, na co powinnam szczególnie uważać w
tak długiej podróży? Jadę z 7 letnią córką. Mam w samochodzie mapę. Przed
wyjazdem zrobię przegląd, opona zapasowa w bagażniku. Będę jechać między
innymi przez Poznań, Legnicę i Wrocław... Nie wiem, jakieś pułapki? Objazdy?
Zasadzki? Kontrole?

Będę wdzięczna za każdą wskazówkę, wydrukuję i schowam :)
Obserwuj wątek
    • iberia29 Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 29.05.05, 19:26
      te 1500km to po Polsce? Czy gdzies dalej sie wybierasz? Sprawdz poziom plynow w
      samochodzie,cisnienie w oponach.
      Mape przestudiuj zebys mniej wiecej wiedziala na jakie miasta sie kierowac.
      Ja na droge biore butelke wody + czekolada+okulary sloneczne.
      Szerokiej drogi ;-).
      • mike68 Re: pisze 1500 w obie strony 29.05.05, 19:32
        czyli mozliwe ze z południa nad morze i z powrotem
        ja zabieram tylko red bula a czasami nawet nie bo trasa zbyt krutka
        jak dla mnie ale dla Ciebie na pewno to są jakieś emocje a wyjazd zalpanuj
        sobie zaraz przed switem
      • ice_ice Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 29.05.05, 20:01
        Po Polsce i to z północy na południe i z powrotem, a nie na odwrót. Nie jednym
        ciągiem. Pomysł z okularami doskonały, ale o co chodzi z wyjazdem przed
        świtem...?
        • mike68 Re: zajedziesz przed południem 29.05.05, 20:05
          chyba ze wolisz jazde noca , ale chyba nie a tak jak ja proponuje
          to dobre rozwiazanie / ok 3-4 godz. / bo trochę się wyśpisz
          i słońce nie będzie tak dokuczliwe a ruch mniejszy
          czekolada wskazana oraz coś do zucia - dla odpreżenia mieśni twarzy
          powodzenia
          • piotrpilinko Re: zajedziesz przed południem 29.05.05, 20:16
            Jak gdzieś dalej, to jazda nocą ma duuuże zalety:
            1) łatwiej się ocenia odległości przy włączonych światłach (plus: brak efektu "fatamorgany" nad rozgrzanym asfaltem)
            2) unikanie korków (które za dnia potrafią być baaardzo dokuczliwe - szczególnie we Wrocławiu)
            3) mniejsze zmęczenie - raczej upał w nocy w Polsce nie grozi...

            A tak swoją drogą - ulubione powiedzenie ojca: "tisze jediesz, dalsze budiesz"... Czy jakoś tak ;o)
        • iberia29 Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 29.05.05, 20:13
          czekolada-sugeruje Schogetten bo jest w osobnych kostkach ;-))
    • iberia29 Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 29.05.05, 20:13
      i jeszcze jakis krotki postoj na rozprostowanie kosci;-)
    • remo29 Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 29.05.05, 23:59
      > Jeżdżę od niedawna, parę miesięcy, max 30 km dookoła miasta, a teraz muszę
      > wyjechać w trasę. Dłuższą - łącznie ok. 1500 km.

      Znam ten ból i powiem wprost: Wyśpij się porządnie, zabierz wiadro kawy albo
      innego wspomagacza, a jak na trasie zaczną mimo wszystko opadać ci powieki, to
      natychmiast się zatrzymaj i utnij choćby 20-minutową drzemkę. Ja już mam na
      koncie jazdę pod prąd i wzięcie za żywego kartonowej makiety policjanta
      austriackiej drogówki.
      • wiktoria53 Do ice ice 30.05.05, 15:44
        Jeżeli wypoczywasz za kółkiem nic się nie martw daleką podróżą.Ja w 4 miesiące
        od zakupu zrobiłam 360+460+750=1570km.Przegląd konieczny! Przed wyjazdem należy
        zabrać aresy i nr tel. serwisów marki samochodu w miejscowościach, przez które
        będziesz przejeżdżać.Ewent. tel. pomocy drogowej.Jeszcze w domu można spisać
        nazwy miejscowości,żeby nie zagladać do mapy w czasie jazdy.Prześledzić plany
        miast przez, które ma prowadzić trasa jazdy.Myślę,że teraz(mam na myśli letnią
        porę) możesz rozpocząć jazdę od godz.4.00.Zatrzymuj się tylko na stacjach
        benzynowych nigdy przy lasach- niebezpiecznie!Naładowaną komórkę, numer
        alarmowy
        • wiktoria53 Re: Do ice ice 30.05.05, 15:46
          No i szerokiej drogi.Przez Legnicę przejeżdża się bardzo dobrze. Natomiast
          Przez Wrześnię zupełnie nie!!
      • jan.kulczyk Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 30.05.05, 22:09
        > wzięcie za żywego kartonowej makiety policjanta
        > austriackiej drogówki.

        A ja na przykład nie zwaliłbym tego na twoje zmęczenie, ale na geniusz Austriackiego Przemysłu Papierniczego. O!
    • ppppp7 Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 30.05.05, 18:49
      Uwagi dla początkującej:
      750 km pn-pd w Polsce to dla początkującego kierowcy bardzo dużo na jeden
      dzień - z odpoczynkami to ok 12-14 godzin podróży. Może podzielić to na dwa dni?
      Co 2 godziny rób 15 minutową przerwę, a po 6 godzinach przyda się dłuższa
      przerwa
      Jak masz klimę w aucie to włącz niezależnie od temperatury
      Jedź w sobotę lub niedzielę - nie będzie ciężarówek i dostawczaków
      Sprawdź poziom płynów, ciśnienie w oponach (w zapasie też), płyn w spryskiwaczu
      i wycieraczki
      Uważaj na wyprzedzających na 3-ego (zwłaszcza na E7)
      Tankuj tylko na firmowych stacjach bo daleko nie zajedziesz
      Szerokiej drogi
      • aswywiadu007 Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 30.05.05, 19:00
        to przez PL leci E7? fiu fiu...
        a co do rad, to jak ktoś już poradził,
        wyjedź przed świtem, najlepiej w sobotę (noc
        odpada, jak jesteś początkująca)
    • grazyna.dlugokecka Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 30.05.05, 20:23

    • murowany Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 30.05.05, 21:16
      Wszystkie rady sa bdb, dodam tez troche od siebie:
      - wstan sobie naprawde o 3 czy 4 nad ranem, jazda o swicie jest bdb, bo jest maly ruch i jest naprawde chlodno, przyklad, o 3 nad ranem wyruszylem z Gliwic, po 6 rano bylem w Warszawie i spokojnie w'we przejechalem a po 9 juz bylem nad Wigrami,
      - jesli masz krotki odcinek to spokojnie mozesz jechac wieczorem ale tak aby na miejsce dojechac przed 1 w nocy - po tej godzinie osobiscie dla mnie zaczyna sie fatalny czas, spanie bierze jak smok,
      - wode mineralna najlepiej wez w malych butelkach, z takim zamknieciem bidonowym, mozesz pic wtedy w czasie jazdy,
      - najlepiej jakbys miala jeszcze ladowarke samochodowa do komorki - jak jestes dluzej poza domem to naprawde przydaje sie,
      - w bagazniku miej ze soba zawsze troche plynu do spryskiwaczy - lubi konczyc sie w najmniej odpowiednich sytuacjach czyli wtedy, gdy jest jego najwieksze zuzycie,
      - jesli nie orientujesz sie zbyt dobrze w geografii naszego pieknego kraju to dzien przed siadz na atlasem czy samochodowa mapa polski i przygotuj sobie takie kartoniki rozmiaru 20x10 cm - rozpisz w ukladzie pionowym na nich trase, ktora masz do przejechania, polecam poslugiwanie sie nr drog krajowych i wojewodzkich, np. jedziesz z Poznania do Gliwic, to piszesz sobie, ze od Poznania przez wszystkie miasta i miejscowosci jedziesz droga nr 11 az do Olesna gdzie odbijasz na droge nr 901, ktora prowadzi az do Gliwic. Nr drog podawane sa na drogowskazach. Corka moze zarzadzac tymi kartonikami, nie bedzie sie nudzic - jak bylem maly to mialem ogromna frajde sledzac w atlasie gdzie wlasnie jestem,
      - zauwaz, ze mapa jest dobra w domu na kuchennym stole, w samochodzie musisz miec atlas, jest duzo poreczniejszy,
      - jesli masz nowy samochod to powinnas dostac od dealera liste autoryzowanych serwisow danej marki w calym kraju,
      - pamietaj, w trasie piaty bieg twoim przyjacielem:)
      - zatrzymujac sie w roznych zajazdach i knajpach przy drodze uwazaj na kluczyki i kieszonkowcow!!!! najlepiej odepnij pilot do alarmu od kluczyka i nos w innej kieszeni czy w dwoch roznych przegrodkach torebki - jesli kieszonkowiec obrobi cie to na szybko zadowoli sie tylko kluczykiem lub tylko pilotem - bedzie mial troche wiecej klopotu z uruchomieniem auta - uwierz mi, "sprawdzono" na mnie osobiscie, dopiero jak zjadlem obiad to dowiedzialem sie, ze nie mam kluczyka do auta, pilot mialem dalej w drugiej kieszeni - po dwoch godzinach klucz odzyskalem, sam zlodziej oddal mi go, gdyby nie jego koledzy stracilby zeby,
      - jesli nie masz klimatyzacji w samochodzie to zostaw sobie tylnie szyby lekko uchylone, nie wieje po glowie tak bardzo jak przy otwartych przednich a jest chlodniej,
      - przejezdzajac przez miasta pamietaj o zamknieciu od srodka wszystkich drzwi,
      - na drogach o duzym natezeniu ruchu ciezarowego bywaja koleiny - uwazaj na nich, szczegolnie jak jest deszcz,
      - przestrzegaj poza terenem zabudowanym "70" - to ulubione miejsca "pomiarowe" niebieskich,
      - jesli nie ma zadnego ograniczenia do 70 czy czasami 80 to mozesz spokojnie pruc nawet i 120 - pod warunkiem, ze nie jedziesz seicento czy innym lekkim autem i czujesz sie pewnie za kierownica, jesli nie to 90 wystarczy,
      - nawet w dzien jedz na swiatlach mijania, nie sluchaj innych, ze to niepotrzebne, warunki pogodowe zmieniaja sie, niedoswiadczony kierowca moze to przeoczyc a tobie moze to uratowac zycie,
      - nic nie trzymaj na tylniej polce, przy kazdym ostrym hamowaniu dostaniesz tym w leb, igraniem z losem jest to jak ludzie trzymaja tam apteczki,

      To chyba wszystko co mi na szybko przypomnialo sie...i szerokiej drogi:)
      Pozdrawiam
      • iberia29 Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 30.05.05, 21:27
        jestem pod wrazeniem ;-)
        • aneta362 Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 31.05.05, 08:48
          Ja też, ale pomyślał o wszystkim!
      • rutaga Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 31.05.05, 10:06
        - nic nie trzymaj na tylniej polce, przy kazdym ostrym hamowaniu dostaniesz tym
        > w leb, igraniem z losem jest to jak ludzie trzymaja tam apteczki,

        no tu akurat ośmielę się nie zgodzić: a gdzie mają trzymać? w bagażniku? chyba
        chodzi o to, żeby w razie wypadku była jak najbardziej dostępna. Osobiście wolę
        dostac apteczką w łeb niz wykrwawić się w czasie, gdy udzielający pomocy będą
        jej szukac (a swojej moga nie miec).
        pozdrawiam
        aga
        • murowany Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 31.05.05, 12:34
          No masz calkowita racje! Ze wzgledu na to, ze apteczka bedzie na tylniej polce to przy pozadnym ostrym hamowaniu (obojetnie czy ty nacisniesz na hamulec czy wjedziesz komus w kufer), apteczka dokona lotu:
          mozliwosc 1 - wybije ci przednia szybe,
          mozliwosc 2 - roztrzaska ci czaszke (obojetnie czy uderzy w zaglowek czy bezposrednio kantem w potylice) ale wtedy bedziesz miala ja pod reka aby sie opatrzyc.
          Zycze powodzenia.
    • kicia7 Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 30.05.05, 21:37
      Ja w temacie obsługi córki. Jechałam z dziecięciem w podobnym wieku i mam takie
      spostrzeżenia:
      -duuużo picia - jak dla mojej panny najlepsze były soczki w kartonikach i
      herbata na zimno Liptona, ale weź co tam Młoda lubi. Niestety trzeba się
      nastawic psychicznie na postoje na siusiu.
      -w naszym przypadku znakomicie sprawdził się walkman+ulubione kasety, dziecko
      miało zajęcie
      -jeżeli dziecko czytate - dobra może byc nowa książeczka z dużą ilością
      obrazków, bo samo czytanie w samochodzie na początku ciężko idzie - może
      komiksy?
      -koniecznie przerwa na wybieganie co 1,5-2 godziny, ale wybiegać musi się
      porządnie
      -mokre chusteczki do rąk i do buzi - wyczyści się po jedzeniu i będzie mieć
      trochę zajęcia

      I powodzenia :)))
      • aramisek Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 31.05.05, 00:12
        hej.

        -Zaopatrz sie w ubranie na zmiane, miej na wierzchu zapasowa podkoszulke,
        sweter, bedziesz jechac albo przed switem, albo wieczorem, a temperatury sie
        zmieniaja:)

        -ja przed dluzsza trasa jade sobie do znajomego serwisu i tam mi wszystko
        przegladaja

        -staraj sie zatrzymywac na posilek tam, gdzie jest duzo samochodow, dla mnie w
        drodze ktora nie znam, to oznaka wzglednego bezpieczenstwa,

        -dokladnie zaplanuj, co chcesz jesc w czasie jazdy. polecam wszystko ugotowane
        badz usmazone, inaczej istnieje duze ryzyko, ze sie zepsuje, rozleje,
        zasmiardnie, owoce, warzywa trzymaj w osobnym pudelku lub folii, najlepiej
        pokrojone

        -kanapki, pakuj w dobra folie aluminiowa, potem zabezpiecz jeszcze mala foliowa
        torebka,nie bedziesz sie musiala zatrzymywac, kiedy zglodniejecie (ja czesami
        robie po kilka kanapek i wkladam do jednej torebki jakos tam oznaczonej, wtedy
        wiem co znajduje sie w srodku:)

        -czasami, kiedy widze przed soba samochod dobrze jadacy, biore go sobie jako
        pilota, to jest dobre wlasnie, kiedy nie zna sie drogi, nie wiadomo gdzie stoja
        niebiescy, taki pilot to naprawde fajna sprawa. jeszcze lepiej, gdy patrze na
        rejestracje i widze ze bedzie jechal tam, gdzie i ja:) oczywiscie na to przeba
        brac poprawke

        -ustaw sobie nawiew powietrza jesli nie masz klimy. u mnie nie ma, a jak
        wracalam wczoraj z Bialegostoku wieczorem, dlugo musialam bawic sie ze
        strumieniem powietrza, wialo nie tam, gdzie chcialam

        -najpotrzebniejsze rzeczy miej w zasiego reki np: telefon, dokumenty, cukierki,
        picie... oszczedz tez dziecku wygibasow, by moglo jak najszybciej podac Ci to ,
        czego potrzebujesz, nie wychylajac sie do tylniego siedzenia( nie wiem w jakim
        wieku jest dziecie:)), jezeli zas bedzie siedzilo z tylu, pozwol by mialo
        wszysstko co potrzebne w miare blisko

        -kiedy dopadnie Cie sennosc, koniecznie sie zatrzymaj!!!(to uwaga godna
        powtarzania) najlepiej na jakiejs stacji dobrze oswietlonej.

        -jesli zauwazysz patrol drogowy, ale dziwnie sie zachowujacy, cos Cie
        zaniepokoji, masz prawo nie zatrzymywac sie. w takiej sutuacji, zadzwonic pod
        112 i powiedziec jak wyglada sytuacja, okreslic swoje polozenie i spytac gdzie
        jest najblizszy posterunek policji.
        -moj Tata, wytrawny kierowca zawsze mowil mi: jezeli jestes na trasie, a przed
        toba tir , chcesz go wyprzedzic, najpierw dobrze ocen odleglosc, podjedz w
        miare blisko, praktycznie mozna usiasc mu na ogonie i kiedy tylko bedziesz
        czula sie pewnie, wyprzedzaj!!!nie wyprzedzaj majac go przed soba w odleglosci
        wiekszej niz 100m(byc moze podalam zla odleglosc,wybaczcie, ale nie mam miarki
        w oczach), poniewaz mozesz nie zdazyc sie rozpedzic, a jeszcze musisz minac
        tira.
        -i jeszcze jedno: jesli wyprzedzasz, to na nizszym biegu, poniewaz samochod
        przybiera wieksze obroty, szybciej sie rozpedzajac, a przy takim manewrze
        wiadomo: liczy sie predkosc:)

        Jestem kobieta i ten temat wlasnie chcialam troche na ta strone ukierunkowac:)

        Pamietem, ze przez jakis czas wyjezdzajac w dluzsze trasy na poczatku nogi mi
        sie trzesly jak galaretki, ale to mija:)))

        Zycze Ci fajnej, szerokiej drogi:)))

        pozdrawiam
        ania
        • baryla2000 Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 31.05.05, 09:24

          > -moj Tata, wytrawny kierowca zawsze mowil mi: jezeli jestes na trasie, a przed
          > toba tir , chcesz go wyprzedzic, najpierw dobrze ocen odleglosc, podjedz w
          > miare blisko, praktycznie mozna usiasc mu na ogonie i kiedy tylko bedziesz
          > czula sie pewnie, wyprzedzaj!!!nie wyprzedzaj majac go przed soba w odleglosci
          > wiekszej niz 100m(byc moze podalam zla odleglosc,wybaczcie, ale nie mam miarki
          > w oczach), poniewaz mozesz nie zdazyc sie rozpedzic, a jeszcze musisz minac
          > tira.
          > -i jeszcze jedno: jesli wyprzedzasz, to na nizszym biegu, poniewaz samochod
          > przybiera wieksze obroty, szybciej sie rozpedzajac, a przy takim manewrze
          > wiadomo: liczy sie predkosc:)

          NO z tym wyprzedzaniem to nie do końca tak. Siadanie na ogonie i rozpoczynanie
          wyprzedzania to nie najlepszy pomysł, chyba, że jedzie się jakąś rakietą o
          bardzo dużej mocy, a w przypadku normalnych samochodów to polecałbym jednak
          rozpędzić się na swoim pasie i rozpocząć manewr wyprzedzania (zmienić pas) przy
          sporej różnicy prędkości (skraca to czas przebywania na lewym pasie). Wiadomo,
          że często jest to niemożliwe do przeprowadzeniu w rzeczywistych warunkach, ale
          według mnie tak powinien wyglądać prawidłowo przeprowadzony manewr wyprzedzania.
          (o redukcji nie wspomninam bo tu się zgadzamy)
          • aramisek Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 31.05.05, 12:35
            Witam.
            Mam seicento:)))
            chcialam wlasnie powiedziec to, co Ty napisales.mniej wiecej sie zgadamy:)
            pisze o W MIARE bliskiej odleglosci od wyprzedzanego samochodu.:)
            bardzo serdecznie pozdrawiam.
            ania
    • cytryniec Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 30.05.05, 21:52
      Będę jechać między
      > innymi przez Poznań, Legnicę i Wrocław... Nie wiem, jakieś pułapki? Objazdy?
      > Zasadzki? Kontrole?

      Z Poznania na Legnicę - w Lesznie skręć na Głogów,a nie na Rawicz. Lepsza droga.
      W Lubinie w czerwcu mają remontować 3, moga być korki.
      W Legnicy wyjazd na autostradę w kierunku Wrocka jest w remoncie!!! Jadąc
      obwodnicą Legnicy musisz skręcić na rondzie w prawo na Złotoryję i parę km za
      Legnicą jest zjazd na autostradę.Następny zjazd z 3 jest dopiero w Legnickim
      Polu. Autostrada do Wrocka też jest w remoncie, w większości jedzie się jednym
      pasem, trzeba uważać.Dużo patroli,głównie przy zjeździe z pasa na pas.

      A tak w ogóle to spokojnie. Najlepiej jechało mi się wyładowanym Lublinem z
      prędkością 70 km/h. To ONI musieli się martwic jak mnie wyprzedzić.
      Pamiętaj,niech ONI się martwią.

      Jedziesz w Kotlinę Kłodzką?
    • czarny.humor Twoją siłą jest nieświadomość. 31.05.05, 08:30
      Gdybyś wiedziała co Cię czeka, nie ruszałabyś się z domu.

      Życzę Wam tylko jednego:
      PRZEŻYJCIE!!
      • dupekzoledny Re: Twoją siłą jest nieświadomość. 31.05.05, 12:06
        postraszyli cię tu tak że nie powinnaś wogóle wyjść z domu.

        wyjedz sprawnym samochodem i JEDZ.
        jeśli bedziesz miała jakieś zdarzenie-na pewno nie będzie to przeiwdziane prze
        straszaczyjesli to wyjazd wakacyjny-co za różnica czy dojedziesz jutr rano czy
        jutro wieczorem. nie planuj w 100 procentach-no może w 20. i szerokiej drogi.
        • aramisek bez przesady! 31.05.05, 12:42
          nie straszymy, tylko odpowiadamy na temat.
          kazdy chce pewnie jak najlepiej pomoc,
          ja przypominam sobie co byla dla mnie wazne,
          ale duzo rad wyczytalam tez od was,
          mysle ze to jest genialny temat:)

          pozdrawiam bardzo serdecznie autorke watku:)
          • dupekzoledny Re: bez przesady! 31.05.05, 13:04
            jakoś tak mówie z punktu widzenia milionera-tyle chyba przejechałem.a gdzybym
            zaczynał po przeczytaniu kilku liścików naprawdę bałbym się wyjechać.
            gwarantuję że główna bohaterka, jęsli będzie miała kłopoty, tfu wypluwam to
            słowo, na pewno nie będą to kłopoty przewidziane.
            jechać tak jak na wycieczkę za miasto.-siłą rzeczy nie będzie stresu. a spokój
            jest najważniejszy.
          • ice_ice Re: bez przesady! 31.05.05, 13:10
            Pozdrawiam wzajemnie, i jednocześnie bardzo, bardzo dziękuję wszystkim za rady,
            przestudiowałam je bardzo uważnie i jeszcze je pare razy na pewno przeczytam.

            WYprzedzać będę jedynie przy 110% pewności, jak mawia znajomy:) Z dzieckiem na
            pokładzie nie warto ryzykować i chyba lepiej dojechać godzinę później, niż
            ryzykować niepotrzebnie.

            Zestaw słuchawkowy już kupiłam, mapę mam specjalną, która się rozkłada w
            kawałkach. Dziękuję za informacje co do tras w okolicy Legnicy - bardzo mi sie
            przydadzą :) APTECZKI NIE MAM WCALE!!! Chyba czas nadrobić.

            Czekam na kolejne rady, i staram się nie brać do siebie informacji od
            czarnego.humoru ....
            • marlowe1 Re: bez przesady! 31.05.05, 13:13
              ice_ice napisała:

              > APTECZKI NIE MAM WCALE!!!

              moja rada-kup jak najszybciej, tylko pod żadnym pozorem nie kładź jej na tylnej
              półce (wbrew sugestiom, które się tu pojawiły, że "lepiej dostać w łeb...") :)
              a o reszcie to już murowany napisał, więc nie będe powtarzał:)
              • aramisek Re: bez przesady! 31.05.05, 13:55
                a kiedy wyjezdzasz?
                bedziemy trzymac kciuki:)))
              • rutaga a gdzie 02.06.05, 16:24
                ma położyc tę apteczkę? Zastanów sie po co ona w ogóle jest. I dlaczego robia
                np. z oczojebnych kolorów, np. jakrawożółtych. Pewnie żeby oświetlała bagażnik...
                • murowany Re: a gdzie 02.06.05, 23:40
                  rutaga napisała:

                  > ma położyc tę apteczkę? Zastanów sie po co ona w ogóle jest. I dlaczego robia
                  > np. z oczojebnych kolorów, np. jakrawożółtych. Pewnie żeby oświetlała bagażnik.
                  > ..

                  Kolory takie sa aby szybko ja odnalezc w bagazniku. Zreszta w wielu samochodach sa specjalne paski sluzace do mocowania apteczki w bagazniku, zazwyczaj zaraz przy ktoryms z tylnich swiatel - tak aby byla zaraz dostepna po otwarciu klapy.

                  Polozenie apteczki na polce za tylnim siedzeniem to jeden z najwiekszych debilizmow jakie widac na polskich drogach.
                  • rutaga Re: a gdzie 03.06.05, 09:51
                    gratuluje pewnosci, ze klapa bagaznika w twoim aucie otworzy sie ZAWSZE, po
                    kazdym wypadku. Zwlaszcza jak ktos wjedzie ci w dupe (zauwaz, ze wtedy apteczka
                    polozona na tylnej polce leci do ...tylu).
                    co do debilizmow na polskich drogach, to doprawdy jestes albo niezwykle
                    wyrozumialy, jesli to uwazasz za jeden z NAJWIEKSZYCH, albo nie doswiadczyles
                    prawdziwie debilnych zachowan. Dla mnie moga tam wozic nawet kola zebate, to ich
                    biznes, byleby zachowywali sie na drodze jak cywilizowani uzytkownicy.
                    • murowany Re: a gdzie 03.06.05, 12:40
                      rutaga napisała:

                      > Zwlaszcza jak ktos wjedzie ci w dupe (zauwaz, ze wtedy apteczka
                      > polozona na tylnej polce leci do ...tylu).

                      Noooo ale nie wiem czy wiesz, ze jak ktos ci wejdzie w tylek i popchnie cie do przodu to mozesz wjechac sam komus w tylek i apteczka nagle leci do przodu!
                      Przemysl kazda ewentualnosc. A jak nie chcesz jej trzymac w bagazniku to poloz ja sobie pod przednimi siedzeniami (ale od strony tylniej kanapy).


                      > co do debilizmow na polskich drogach, to doprawdy jestes albo niezwykle
                      > wyrozumialy, jesli to uwazasz za jeden z NAJWIEKSZYCH, albo nie doswiadczyles
                      > prawdziwie debilnych zachowan. Dla mnie moga tam wozic nawet kola zebate, to ic
                      > h
                      > biznes, byleby zachowywali sie na drodze jak cywilizowani uzytkownicy.
            • kolowr i jeszce kilka wskazówek... 31.05.05, 23:31
              aparat foto jednorazopwy przynajmniej
              scyzoryk
              tampony
              linka uniwersalna
              klamerki
              taśma klejąca
              sznurek cienki
              kamizelka odblaskowa (9,90 pln w hiperach)
              kombinerki
              śrubokręt
              latarka
              butelka z kranówą
              szmaty
              rękawice wampirki
              folia alu na szybę przednią od słońca
              ciasteczka
              jogurt
              długopis
              kartki
              kij baseballowy
              zapalniczka
              tabletki przeciwbólowe i na żołądek (np. węgiel)

              to mniej wiecej mam zawsze w aucie :D lepiej nie pytać po co, ale jak coś, to
              jak znalazł :) lata praktyki

              dla wyjątkowo przezornych i bojaźliwych dodatkowo:
              żelazko
              wieszaki
              gumowa kura
              zapałki
              szybkowar
              koc
              namiot
              śpiwór
              telewizor
              piłka do metalu
              piłka dmuchana
              karimata
              rakietki do badmintona
              grill
              lodówka
              wazonik
              buciki wygodne
              klapki
              kapielówki
              ręcznik
              pies
              kłódka
              łom
              telefax
              odkurzacz
              termofor
              świeczka
              kalkulator
              szpadel
              metrówka
              młotek
              przedłużacz
              kajak z wiosłami
              malakser
              :)
            • hanczakniezastrzezony Re: bez przesady! 01.06.05, 16:34
              Jesli nie mialas apteczki to tak na wszelki wypadek dodam, ze masz jeszcze
              obowiazek miec w aucie gasnice i trojkat. Jesli nie masz, to tez kup robiac zakupy.
              I szerokiej drogi
    • kann2 Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 31.05.05, 15:03
      Przy okazji polecam stronę:
      www.traxelektronik.krakow.pl/pogoda/kamery/index.php
      Są tam kamery na drogach (trzeba kliknąć zaznaczone miejsce lub całe
      województwo), sytuacja pogodowa aktualna i prognoza.
    • callafior Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 31.05.05, 15:19
      Rozumiem, że wyruszasz sama z dzieckiem... No to odważna jesteś. Ale jak już się
      zdecydowałaś, to weź ze sobą podstawowe materiały eksploatacyjne - olej, płyn
      chłodniczy, hamulcowy, świece zapłonowe (jeżeli beznyniak), żarówki, komplet
      piór do wycieraczek, podnośnik hydrauliczny, pomkę do kół i ... niedużą deskę
      (30x30 cm). Poważnie piszę - czasami podnośnik zapada się w gruncie, np. na
      grząskiej nawierzchni w jakiejś wiosce :). Nie zapomnij oczywiście o foteliku
      dla dzieciaka.
      Życzę szerokiej drogi, gumowych słupków i policjantów dupków :)))
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
    • czekolada72 Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 31.05.05, 23:48
      Pozwolicie, ze dodam pare uwag
      - wstawanie o swicie i jazda przed 6 jest faktycznie mocno ulatwiajaca szybki
      przejazd i ominiecie porannych korkow, pod warunkiem, ze kierowca jest o tak
      koszmarnej porze przytomny ;) Ja o takiej porze jestem tak nieprzytomna, ze
      raczej sklonna juestem zrezygnowac z jazdy niz wstawac. Warto wiec sie
      zastanowic sie, czy jest sie nocnym markiem czy rannym ptaszkiem i - nic na
      sile. Znajomi wszystkie dluzsze jazdy przekladaja specjalnie na noc, bo dzieci
      usypiaja i "maja z glowy"

      - apteczka - trzymam za fotelem, w zasiegu reki

      - nie zrob sobie milego ciepelka w autku, bo to extra-usypiacz. Jezeli sie
      zorientujesz, ze Ci tak milutko i oczka sie kleja, zwlaszcza gdy radio i
      dziecko milcza - zrob sobie przerwe albo zrob lodowaty nawiew, nawet gdybys
      miala zmarznac troche

      Pozdrawiam i udanej jazdy :)
      • viking2 Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 01.06.05, 04:39
        No i fajnie. Wszystkie rady cenne i sensowne, z jednym malym zastrzezeniem (nikt
        tego akurat nie poruszyl). Wyruszaj sobie na "2 godziny przed switem", albo "o 5
        czy 6 rano", albo o jeszcze jakiejs innej calkowicie nieludzkiej porze POD
        JEDNYM TYLKO WARUNKIEM: jezeli jestes ranny ptaszek. I TYLKO wtedy.
        Bo jesli jestes - tak jak ja - "nocnym Markiem", to wiadomo, ze ranek zaczyna
        sie niesmialo pojawiac w naszej swiadomosci gdzies tak okolo 9:30. I wszystko,
        co przedtem, to gleboka, ciemna i ponura noc, kiedy wicher swiszcze zlowrogo w
        zalomach budynkow, a wilki wyja na ulicach...
        A na serio, to - najwazniejsze - wyspij sie przed jazda! Mozesz miec talent do
        prowadzenia samochodu, szybki refleks, znakomita orientacje i gleboko wpojone
        zasady "jazdy defensywnej" - i to wszystko bedzie zupelnie na nic, jesli oczeta
        Twe zamkna sie za zmeczenia/niewyspania, a glowka Twa biala opadnie na kierownice...
        Szerokiej drogi
        • marysia Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 01.06.05, 15:04
          no dobrze, to może trochę z własnych doświadczeń Ci jeszcze napisze.
          Parę miesięcy temu kupiłam auto w sobotę popołudniu (używane, po przeglądzie w
          serwisie autoryzowanym), a w niedzielę wyjechałam do Szczecina z Warszawy, skąd
          odebrałam syna 6-letniego i w podróż wzdłuż wybrzeża aż do Suwałk, żeby po
          kilku dniach wrócić do Warszawy (w sumie w tydzień po zakupie zrobiłam 2500
          km). Może to nie było zbyt rozsądne, ale tak akurat wtedy zdecydowałam. To nie
          jest nic strasznego. Ani jazda w długą trasę, ani zabieranie ze sobą dziecka.

          1) Usadź młodą za pasażerem, wtedy będziesz łatwo mogła sprawdzić czy ona śpi
          (albo ją zobaczysz w lusterku, albo leciutko skręcisz głowę).
          2) Daj jej picie, zabawki, jedzenie, pogryzanki i inne, a nie trzymaj przy
          sobie. Jest już na tyle duża, że zapewne potrafi się obsłużyć sama, a Tobie to
          pozwoli uniknąć zbędnych ruchów, manewrów w samochodzie.
          3) Kup dobry atlas, z mocnymi stronami (które się nie wyrwą od razu), które
          powtarza część drogi po obu stronach kartki.
          4) Pamiętaj o zamykaniu się od wewnątrz, nie trzymaj torebki na siedzeniu
          pasażera.
          5) jeżeli Tir przed Tobą zacznie na trasie mrugać prawym migaczem, znaczy się,
          że droga wolna i możesz swobodnie wyprzedzać (on widzi więcej, bo jest wyżej).
          6) Przepisy dotyczące prędkości bywają przesadzone, ale przestrzegaj zawsze
          podwójnej ciągłej.
          7) Zwalniaj na ternie zabudowanym, szczególnie jesli nie jedziesz krajówką.
          Masz dziecko wieć chyba nie muszę tłumaczyć co to znaczy dziecko, któe
          wyskoczyło na drogę przez chwilę nieuwagi rodziców.
          8) Przy wyprzedzaniu - podjedź do samochodu, który chcesz wyprzedzić
          zmaniejuszając bieg (powinnaś mieć ok. 2500 obrotów na liczniku) i zacznij
          wyprzedzać w sposób zdecydowany. Wróc jak najszybceij na swoj pas, jednak nie
          wykonuj gwałtownych ruchów kierownicą, bo możesz stracić panowanie.
          9) Przejeżdżając przez miasta pamiętaj, że droga nie zawsze jest dobrze
          oznaczona. Próbuj zatem pamiętać, którędy jechałaś, gdybyś musiałą się cofnąć.
          10) Tankuj tylko na firmowych stacjach (było już o tym, ale warto powtórzyć).
          11) Weź sobie buty na zmianę - kiedy jadę w długą trasę, to po jakimś czasie
          zaczyna mnie boleć stopa prawa (ta którą naciskam gaz). Raz nawet zaczęły mnie
          łapać skurcze. Wystarczyło jednak zmienić buty i już zupełnie się układała.
          12) Ustaw sobie dobrze fotel, żeby Ci było wygodnie. W trasie ja wolę jechać
          niżej i mniej wyprosotowana. Jednak po prau godzinach (mogą Cię boleć ramiona),
          zmieniam na całkiem inną pozycję, i jakoś się jedzie :))
          13) no i tyle mi na razie przychodzi do głowy.
          Powodzenia!

      • viking2 Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 01.06.05, 04:42
        Czekolada72, przepraszam! Napisalem dokladnie to, co Ty tuz przedtem - i jeszcze
        zapodalem, ze nikt tu tego akurat aspektu nie poruszyl. Ach, jak mi wstyd....
        • czekolada72 Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 01.06.05, 13:46
          Alez nic nie szkodzi Viking2, pewnie pisales w porze dla "rannych ptaszkow" ;)
    • dezel Przede wszystkim - myśl.... 02.06.05, 09:53
      1. Miej absolutnie sprawne auto, żeby o nim nie myśleć
      2. Dbaj o dziecko - jak ona zacznie marudzić, to ty podwójnie się zdenerwujesz
      3. MYŚL, MYŚL i jeszcze raz MYŚL na drodze...
      Z resztą daj sobie spokój - wszystkiego nie przewidzisz i wszystko wyjdzie w
      praniu... Zawsze możesz zatrzymać się na parkingu i większość (95%)kierowców ci
      pomoże...:-). Spokojnej drogi...
    • ice_ice Autostopowicze? 03.06.05, 07:47
      Wczytałąm się raz jeszcze i zrobiłam sobie dokładną rozpiskę. Nie kryję, że w
      przytłaczajacej większości opartą na Waszych radach :) Apteczka będzie z tyłu,
      ma rzepy.

      Jeszcze jedno pytanie. Zabieracie autostopowiczów? Tyle się słyszy o
      małoletnich mordercach, ale pamiętam, jeszcze nie tak dawno temu ja sama
      wystawałam godzinami na poboczach i klęłam na tych nieużytków za kierownicą...
      Jasne, że nie będę się zatrzymywać przy menelach, ani przy większych grupach,
      ale wziąć jakąś porządnie wyglądającą dziewczynę, czy dziecko z tornistrem?

      Czy też generalnie, w trosce o bezpieczeństwo swoje i dziecka, nie brać nikogo?

      Poza tym... jestem przygotowana na to, co przewidywalne :)
      • murowany Re: Autostopowicze? 03.06.05, 12:43
        ice_ice napisała:

        > Wczytałąm się raz jeszcze i zrobiłam sobie dokładną rozpiskę. Nie kryję, że w
        > przytłaczajacej większości opartą na Waszych radach :) Apteczka będzie z tyłu,
        > ma rzepy.
        >

        Z tylu tzn. gdzie? Jak ja polozysz ma tylniej polce i chwycisz rzepami to nic nie da - przy uderzeniu z tylu rzepy zostana zerwane - uwierz mi. Wsadz ja sobie do bagaznika albo pod przednie prawe siedzenie, jesli masz tam miejsce.


        > Jeszcze jedno pytanie. Zabieracie autostopowiczów?

        Ledwo kupilas sobie samochod i chcesz juz brac autostopowiczow? Wyluzuj, na to przyjdzie czas. Najpierw skup sie na sobie i swojej jezdzie.
    • siwy-55 Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 03.06.05, 13:05
      ice_ice 29.05.2005 18:53

      siwy:

      nawet jezeli Twoje auto ma AC , wez z soba pare recznikow suchych i mokry,i
      swieza bielizne ,oczywiscie gdy bedzie goraco ,- nie jest milo jechac gdy cos
      tam robi nam "chlup chlup", szczesliwej i radosnej podrozy Ci zycze .
      ________________________________________________________________________________
    • ice_ice Re: Żóltodziób wyrusza w długą trasę... 08.06.05, 08:39
      OK. Wyjeżdżam w czwartek przed świtaniem. Dostosowałam się do większości
      Waszych rad. Mam apteczkę, wodę mineralną, okulary, fotelik, zestaw słuchawkowy
      do komórki, trasę rozpisaną na każdy możliwy sposób na kartonikach, zapasowe
      części i płyny, samochód po przeglądzie. Autostopowiczów brać nie będę ;)

      Trzymajcie, proszę kciuki, a jeśli ktoś zobaczy granatowego Opla Astrę ZBIG XXX
      z wystraszonym rozczochrańcem za kierownicą, bądźcie wyrozumiali :)

      Dziękuję wszystkim i pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka