Dodaj do ulubionych

Parę rad na długą drogę:

    • otua Re: Parę rad na długą drogę: 25.06.05, 22:04
      Mam pytanie. W artykule byla mowa o okularach -rozumiem, ze chodzi o okulary przeciwsloneczne do jazdy autem. Czy sa jakies okulary, w ktorych mozna jezdzic samochodem z airbag'iem?
      • elektrosmok Re: Parę rad na długą drogę: 25.06.05, 22:26
        otua napisał:

        > Czy sa jakies okulary, w ktorych mozna jezdzic s
        > amochodem z airbag'iem?

        Tak. W kazdych okularach mozna jezdzic samochodem z airbagiem.
        • otua Re: Parę rad na długą drogę: 25.06.05, 22:30
          Pytam, bo mialem juz kilka par i - nie pamietam czy we wszystkich, ale np w tych ktore mam teraz, na ulotce jazda samochodem jest zabroniona przez producenta. W sumie to by bylo logiczne - malo kto odczuwalby frajde z wyjmowania szkla albo plastiku z oczu po blizszym spotkaniu z poduszka.
          • elektrosmok Re: Parę rad na długą drogę: 25.06.05, 22:36
            otua napisał:

            > na ulotce jazda samochodem jest zabroniona przez producenta.

            To jest bzdura producenta. Otwierajacy sie airbag zgarnia dowolne okulary z twarzy.

            Chyba, ze prowadzenie samochodu bylo zakazane z innych wzgledow - np. przeklaman
            barwnych albo znieksztalcen odleglosci.
            • otua Re: Parę rad na długą drogę: 25.06.05, 22:37
              dzieki :)
    • jtull Re: Parę rad na długą drogę: 25.06.05, 23:25
      raczej wlasnie chodzi o przeklamania spowodowane barwa szkla, bo przetestowalem
      co prawda nie airbag, ale kilka pozadnych wywrotek na nartach twarza w twardy
      snieg, raz plastikowe okulary uwexa tylko troche zdarly mi skore z nosa, samo
      szklo (plasikowe przynajmniej) nic nie robi, szybciej rozpadnie sie oprawka tak
      zeby sie rozlecialy okulary niz zeby zranily oczy.
    • pocieszne :-)))))))) 26.06.05, 00:35
      ".. zwracaj uwagę na organizację ruchu na rondach (w niektórych krajach
      pierwszeństwo mają wjeżdżający)."

      spoko autorku - my przyzwyczajeni,u nas tez tak jest
    • mar_elx sralis mazgalis.... 26.06.05, 06:01
      "nieprzejrzyste oznakowanie w miastach włoskich"????? G. prawda. Można sobie
      dać radę bez nawigacji i bez mapy. Wszystkie kierunki oznakowane - nawet do
      małych pipidówek i w małych pipidówkach - przynajmniej na Północy. Za to w
      Polsce - to jest dopiero oznakowanie!!!!! Po KRAKOWIE kręciłem się w nocy przez
      40 minut zanim znalazłem wyjazd na Warszawę przez Kielce (sąsiednie miasto
      wojewodzkie!!!!!) i Radom. Pomógła mi dopiero policja pod nr 112, bo na stacji
      beznynowej na widok numeru z warszawską rejestracją dostawali amnezji i nie
      wiedzieli jak się jeździ po własnym mieście. Im mniejsza pipidówa od Krakowa,
      tym gorsze oznakowanie....
      • edek40 Re: sralis mazgalis.... 28.06.05, 14:26
        Oni maja za duzo drogowskazow. Na jednym slupie umieszczaja kierunkowskazy drogowe, do ksiedza dobrodzieja, burdelu, supermarketu i manikiurzystki. Dla nieobeznanego to tragedia. Nie wiesz czy Burdello to burdel (jak u Franka Dolasa) czy nazwa miejscowosci, przez ktora trzeba przejechac w drodze do upragnionego celu. Testowalem ich oznakowanie o 22.00 w zimie po sporym juz przebiegu z Polski. Celny zjazd z autostrady nastreczal juz problemow. Znalezienie wyjazdu z Bolzano to dopiero byla tragedia (a gdzie tej pipidowie do sporego Krakowa?). A zagadniety taryfiarz usmiechnal sie tylko i za 100 euro zaproponowal pomoc. Kwota zapewne wynika z popytu na uslugi tego typu. W koncu sami znalezlismy droge odlegla o okolo 500 m od miejsca w ktorym stalismy. Nie jestem Krakusem, ale w tym (dawniej) stolecznym grodzie zgubilem sie tylko raz. Jak remontowali cos tam. W korkach stracilem okolo 2 godzin, z czego jednak korek zajal najwiecej. W mniejszym Bolzano stracilem dobre pol godziny, a korkow o tej porze tam nie bylo.
      • habudzik Re: sralis mazgalis.... 29.06.05, 10:58
        mar_elx napisał:

        > "nieprzejrzyste oznakowanie w miastach włoskich"????? G. prawda. Można sobie
        > dać radę bez nawigacji i bez mapy. Wszystkie kierunki oznakowane - nawet do
        > małych pipidówek i w małych pipidówkach - przynajmniej na Północy. Za to w
        > Polsce - to jest dopiero oznakowanie!!!!! Po KRAKOWIE kręciłem się w nocy przez
        >
        > 40 minut zanim znalazłem wyjazd na Warszawę przez Kielce (sąsiednie miasto
        > wojewodzkie!!!!!) i Radom. Pomógła mi dopiero policja pod nr 112, bo na stacji
        > beznynowej na widok numeru z warszawską rejestracją dostawali amnezji i nie
        > wiedzieli jak się jeździ po własnym mieście. Im mniejsza pipidówa od Krakowa,
        > tym gorsze oznakowanie....

        Świete słowa . Po Strasbourgu i jego starówce poruszam się jakbym tam mieszkał
        od lat a w pie..nej warszawce poplątało mi się w głowie doszczetnie. W
        Krakowie też na Warszawe nie mogłem znalezć wyjazdu więc coś w tym jest skoro
        nie tylko ja miałem problem.
        Może autor artykułu ma jakieś problemy z oczami albo z IQ bo nie uwazam się za
        wyjatkowego kierowce a po Włoszech , Francji , Szwajcari jeżdże i zaglądam do
        wiosek których na dokładnej mapie nie ma i nigdy nie sie jeszce nie zgubiłem.
    • aeroflot Re: Parę rad na długą drogę: 26.06.05, 10:01
      * Rozpowszechniony u nas zwyczaj sikania po rowach w wielu krajach odbierany
      jest jako rażący przejaw braku kultury.

      heh, widzę że Gazeta stawia na pracę u podstaw ;-)
      • rraaddeekk Re: Parę rad na długą drogę: 28.06.05, 14:07
        Dodałbym, że w Polsce także jest to przejaw braku kultury.

        Stacje benzynowe co kawałek, a ludzie ciągle tak robią.
        Niektórym zostały przyzwyczajenia z czasów PRL, bo wtedy faktycznie sztuką było
        spotkać wc na trasie (a o czytym to już pomarzyć można było).
        Jednak nie wiem skąd takie pomysły mają młodzi ludzie, którzy czasy PRL'u znają
        tylko z opowieści.
        • chris62 Re: Parę rad na długą drogę: 29.06.05, 11:22
          rraaddeekk napisał:

          > Dodałbym, że w Polsce także jest to przejaw braku kultury.

          To znaczy wielu Polaków jej nie przejawia....
    • lukasz_j Re: Parę rad na długą drogę: 29.06.05, 10:26
      "powinieneś jeszcze w Polsce próbnie zatankować etylinę"
      A gdzie wy chcecie w Polsce etylinę kupić?
      A jak mam auto z katalizatorem to zaplacicie mi za jego wymianę?
    • b.e.e.g.o.s5 Droga - podróż do Anglii 06.07.05, 01:00
      W przyszlym tygodniu wybieram sie do Anglii samochodem czy ktosa jest w stanie
      udzilic mi pomocy w sensie ktoredy jechac jakie sa ceny promu badz tunelu i
      ceny benzyny w krajach przejzdnych prosze o pilna pomoc! Beegos5
    • beria29 drobne na autostadę 06.07.05, 07:38
      te drobne mi się podobają. chciałbym tyle zarabiać na godzinę ile potrzeba
      tych "drobnych".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka