Dodaj do ulubionych

Coś dla powolnych na lewym pasie

27.06.05, 21:55
poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/205827.html
Dałem ten link w innym poście, ale tam dyskusja zmierzała juz ku końcowi,
więc mało kto go widział. Dlatego powtarzam go tutaj ku chwale poznańskich
policjantów i z nadzieją, że koledzy po fachu z innych miast wezmą z nich
przykład.
Obserwuj wątek
    • szymizalogowany Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 27.06.05, 21:58
      Hura!

      Bardzo dobrze. Tępić śmieciów z lewego pasa w powolnych rupieciach!
      • tjaktoj Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 27.06.05, 22:09
        Jeden z palntów napisał na forum BEZPIECZEŃSTWO, że w miescie wszystkie pasy są
        równe i nie obowiązuje ruch prawostronny.
        • marilicia Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 27.06.05, 22:54
          Jak w Polsce dopasuja wreszcie przepisy do norm UE to w miescie wszystkie pasy
          beda rownorzedne.

          Dziwi mnie ten tekst o Poznaniu bo w Niemczech w miescie jezdzi sie dowolnym
          pasem. Mozna wyprzedzac prawym. No ale moze w Polsce sa inne przepisy.

          Czy to oznacza, ze gdy skrecam w lewo z drogi dwupasmowej, to dopiero na koncu
          trzeba zjechac na lewy pas?


          pozdrawiam
          • krawiasty Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 27.06.05, 23:03
            > Jak w Polsce dopasuja wreszcie przepisy do norm UE to w miescie wszystkie pasy
            > beda rownorzedne.
            >
            > Dziwi mnie ten tekst o Poznaniu bo w Niemczech w miescie jezdzi sie dowolnym
            > pasem.

            Witam. A propos Niemiec: byłem niedawno w Dreźnie i zwróciłem uwagę na to, że -
            wbrew temu co piszesz - prawy pas jest pełen, a lewy wolny. Muszę nawet
            przyznać, że trochę nieładnie sobie pomyślałem: no proszę, niby Ossi, a jacy
            zdyscyplinowani. Poza tym wyznam szczerze, że kiedy sznur aut na prawym pasie
            stał na czerwonym świetle i bałem się, że stojąc na końcu nie załapię się za
            pierwszym razem na zielone, to ustawiałem się na lewym pasie, ale... robiłem to
            z obawą, że może coś robię wbrew przepisom lub miejscowym zwyczajom drogowym.
            Po prostu dziwiło mnie to, że ludzie tłoczą się na prawym pasie, podczas gdy
            lewy cały jest wolny.
            • marilicia Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 27.06.05, 23:09
              > Witam. A propos Niemiec: byłem niedawno w Dreźnie i zwróciłem uwagę na to, że -
              > wbrew temu co piszesz - prawy pas jest pełen, a lewy wolny.

              Czyli byles we wschodnich Niemczech, hehe. Moze wszyscy chcieli pozniej skrecic
              w prawo. Faktem jest, ze wedlug niemieckich przepisow wszystkie pasy w miescie
              sa rownozedne i mozesz jechac jakim chcesz, mozesz wyprzedzac prawa strona. Ma
              to sens: chcesz np. skrecic w lewo za jakies 300m (jestes miejscowym) nie
              przeszkadzasz innym zmieniajac pas.


              pozdrawiam
              • staruch5 Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 27.06.05, 23:12
                ale na milosc boska, u nas tez tak wolno!
                • marilicia Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 27.06.05, 23:14
                  Wlasnie dlatego pytam. Wiec dlaczego w Poznaniu Policja wlepia mandaty, a i
                  wielu forumowiczow twierdzi cos innego?

                  pozdrawiam
            • marilicia Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 27.06.05, 23:27
              Jak znasz niemiecki lub znasz kogos, kto ci przetlumaczy, tutaj pisze jak to
              jest w Niemczech: dowolny wybor pasa i legalne wyprzedzanie z prawej.


              StVO §7 Benutzung von Fahrstreifen durch Kraftfahrzeuge


              (3) Innerhalb geschlossener Ortschaften - ausgenommen auf Autobahnen (Zeichen
              330) - dürfen Kraftfahrzeuge mit einem zulässigen Gesamtgewicht bis zu 3,5 t auf
              Fahrbahnen mit mehreren Fahrstreifen für eine Richtung (Zeichen 296 oder 340)
              den Fahrstreifen frei wählen, auch wenn die Voraussetzungen des Absatzes 1 Satz
              1 nicht vorliegen. Dann darf rechts schneller als links gefahren werden.


              pozdrawiam


              P.S. Moze do ludzi w Dresnie jeszcze nie dotarlo, ale to normalne;)
            • murowany Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 29.06.05, 22:29
              Ale to tylko w miescie. Na autostradzie jest obowiazek jazdy prawym pasem, jesli tylko jest on wolny.
              • marilicia Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 30.06.05, 10:53
                > Ale to tylko w miescie. Na autostradzie jest obowiazek jazdy prawym pasem, jesl
                > i tylko jest on wolny.

                Ja caly czas pisze o miescie. Na autostradzie istnieje oczywiscie obowiazek
                jazdy prawym pasem, jesli jest wolny :)

                pozdrawiam
                • staruch5 Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 30.06.05, 11:15
                  a tu nie chcialbym de facto zaczynac nowego watku. Pokaz ten przepis! Wrecz
                  przecwinie.O zgrozo!
                  Autostrada jest droga dwujezdniowa z dwoma jezdniami jednokierunkowymi (taki
                  zapis byl okolo 2002 roku i teraz sie wycofal, ale to nie bylo w kodeksie).
                  Jezeli tak, to na jezdni jednokierunkowej z zaznaczonymi pasami ruchu WOLNO
                  wyprzedzac z prawej. To jest naprawde wielka konfuzja, bo nie moge uwierzyc, ze
                  nasz ustawodawca chcial zezwolic na wyprzedzanie z prawej na autostradzie.

                  Ale zwroccie uwage, ze czsto sa tzw. "dwupasmowki", gdzie po kazdym
                  skrzyzowaniu wyraznie jest znak info "jezdnia jednokierunkowa" i tam NA PEWNO
                  mozna wyprzedzac z prawej. Na autostradzie takich znakow nie widzialem... Pzdr.
                  • marilicia Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 30.06.05, 11:52
                    Jak juz pisalam, wypowiadam sie o niemieckich przepisach, a tam wyprzedzanie na
                    autostradzie jest dozwolone tylko lewa strona, chyba ze:

                    - jestes na pasie rozpedowym na autostradzie lub na zjezdze z autostrady (te
                    pasy sa oddzielone od innych grubsza linia przerywana

                    - na autostradzie jest korek: wtedy wolno wyprzedzac prawym pasem, ale
                    maksymalna predkosc nie moze przekraczac 80km/h i twoja predkosc moze byc
                    wieksza o max. 20km/h od sasiada na sasiadujacym z toba lewym pasie.

                    Co do polskich przepisow to nie wypowiadam sie:)


                    pozdrawiam
                    • staruch5 Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 30.06.05, 12:01
                      slyszalem o tym i bardzo mnie smieszy, jak mam zmierzyc te 20km/h sasiada...
    • mati_lecha Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 27.06.05, 22:26
      Jaka jest dopuszczalna prędkość na Bałtyckiej w Poznaniu?
      • sakhal Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 27.06.05, 22:33
        Na pewno 70.

        Spodziewasz sie 90, czy moze 110 ? :))
        • mati_lecha Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 27.06.05, 22:37
          Jak 70 to chyba tak bardzo nie spowalniał.
          • krawiasty Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 27.06.05, 22:40
            Ale przyznacie panowie, że gdyby w całej Polsce policja zajęła się taką
            działalnością, to bardzo zyskałaby w oczach kierowców? Teraz drogówka kojarzy
            się z tym, że czatuje w krzakach i jest powszechnie nielubiana. A tak zaczełaby
            się kojarzyć z czymś bardzo pożytecznym.
            • staruch5 Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 27.06.05, 23:03
              trzeba nie przyjac mandatu i isc do sdadu grodzkiego. ze tez policja moze
              uprawiac takie bezprawie!
              • niknejm Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 28.06.05, 09:56
                staruch5 napisał:

                > trzeba nie przyjac mandatu i isc do sdadu grodzkiego. ze tez policja moze
                > uprawiac takie bezprawie!

                Żadne bezprawie.
                KD, dział II, rozdział 3, oddział 1, artykuł 16, punkt 4:
                "Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi
                jezdni"
                Link:
                www.kodeksdrogowy.com.pl/obowiazujace/dzial2roz3.html#oddzial1
                Przy prawym pasie wolnym, Policja ma prawo wlepić mandat. Tak samo 'jazdę
                równoległą' można podciągnąć pod utrudnianie ruchu (dział II, rozdział I,
                art.3, punkt 1):
                "Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować
                ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać
                wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub
                porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić
                spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez
                działanie rozumie się również zaniechanie".

                Krótko mówiąc - błędne co najmniej są stwierdzenia o 'równoważności pasów na
                terenie zabudowanym', nawet jeśli można (zgodnie z KD) wyprzedzać z prawej.

                Pzdr
                Niknejm

                • elvispresley Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 28.06.05, 10:39
                  A jak mi udowodnią, że nie chcialem skręcić w lewo na następnych światlach za
                  400m? Co za bzdury?? Mam skręcać z prawego w lewo przez 3 pasy przy gęstym
                  ruchu - no to dopiero sprzyja plynności hehe.

                  Mam propozycję - KD jest jak wiadomo malo precyzyjnym dokumentem, otwartym na
                  interpretacje - jak to w polszy - każdy wg. siebie. Proponuję spytać się
                  policjanta z drogówki, a najl;epiej jakiegoś speca. Są tacy w tym kraju?
                  • emes-nju Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 28.06.05, 10:49
                    elvispresley napisał:

                    > Proponuję spytać się (...) jakiegoś speca. Są tacy w tym kraju?


                    Nie ryzykowalbym pytania speca. Spece w Polsce to zatwardziali sabotazysci, ktorzy WSZYSTKO robia tak, zeby ruch byl jak najmniej plynny, i zeby rozwiazania komunikacyjne sprzyjaly powstawaniu zagrozen. Potem moga grzmiec z "ambony", ze Polacy za szybko jezdza i wprowadzac nowe ograniczenia predkosci majace na celu faktyczne i formalne zlikwidowanie wszelkiego ruchu. W koncu tylko ograniczenia sa traktowane w naszym kraju jako pacaneum na kaca. I "pompa ssaco-tloczaca" dla kasy. Ssie z kierowcow - tloczy do budzetu. A wypadki jak byly, tak sa...
                  • niknejm Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 28.06.05, 11:18
                    elvispresley napisał:

                    > A jak mi udowodnią, że nie chcialem skręcić w lewo na następnych światlach za
                    > 400m? Co za bzdury??

                    Przy założeniu, że za 400m jest taki lewoskręt. Bo jak jest za kilka km
                    (przykład - np. Trasa Łazienkowska w W-wie), to masz problem tłumacząc się w
                    ten sposób ;-)

                    > Mam skręcać z prawego w lewo przez 3 pasy przy gęstym
                    > ruchu - no to dopiero sprzyja plynności hehe.

                    Czyli wiedząc, że skręcasz w lewo w Piasecznie, już na Żoliborzu ustawiasz się
                    na lewym? ;-))

                    > Mam propozycję - KD jest jak wiadomo malo precyzyjnym dokumentem, otwartym na
                    > interpretacje - jak to w polszy - każdy wg. siebie. Proponuję spytać się
                    > policjanta z drogówki, a najl;epiej jakiegoś speca. Są tacy w tym kraju?

                    Co o tym sądzi Policja, juz wiemy. Vide post otwierający wątek.

                    Pzdr
                    Niknejm
                  • marilicia Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 28.06.05, 11:32
                    > Mam propozycję - KD jest jak wiadomo malo precyzyjnym dokumentem, otwartym na
                    > interpretacje - jak to w polszy - każdy wg. siebie. Proponuję spytać się
                    > policjanta z drogówki, a najl;epiej jakiegoś speca. Są tacy w tym kraju?

                    W Polsce policjanci nawet nie wiedza, ze nie wolno im brac lapowek, hehe. A
                    instruktorzy w osrodkach szkoleniowych nauki jazdy rozdaja prawa jazdy po
                    uiszczeniu odpowiedniej oplaty, hehe. Kazdy o tym wie, NIKT NIC NIE ZMIENIA. To
                    jest POLSKA!!!

                    pozdrawiam
                • staruch5 Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 28.06.05, 12:16
                  tyle razy juz sie na ten temat spieralem, ze juz mi sie nie chce. Przepis
                  o "krawedzi" jest wyrwany z kontekstu. W kontekscie widac, ze (owa krawedz)
                  dotyczy drogi bez wytyczonych pasow ruchu. W miejscu, gdzie mowa o wytyczonych
                  pasach ruchu NIE MA MOWY o zajmowania pasa najbardziej prawego.
                  Wprowadzenie mozliwosci wyprzedzania z prawej na obsz. zab. (jakies 15 lat
                  temu?) przy wytyczonych pasach wlasnie po to zostalo zrobione, zeby
                  urownowaznic pasy ruchu.
                  Jezeli nie wolno jezdzic lewym pasem, to po co zezwolono wyprzedzac (w takiej
                  sytuacji) z prawej?
                  Ta nieszczesna krawedz jezdni powoduje cale zamieszanie. I policja czasem tez
                  tak to interpretuje.Pzdr.
                  • niknejm Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 28.06.05, 12:45
                    staruch5 napisał:

                    > tyle razy juz sie na ten temat spieralem, ze juz mi sie nie chce. Przepis
                    > o "krawedzi" jest wyrwany z kontekstu. W kontekscie widac, ze (owa krawedz)
                    > dotyczy drogi bez wytyczonych pasow ruchu. W miejscu, gdzie mowa o
                    > wytyczonych
                    > pasach ruchu NIE MA MOWY o zajmowania pasa najbardziej prawego.

                    Tam, gdzie jest mowa o wytyczonych pasach ruchu, widać, że chodzi o to, aby na
                    drodze jednojezdniowej nie jechać pod prąd albo 'okrakiem'. Wczytaj się.
                    Natomiast cytat, do którego się odnosiłem, to:
                    "4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi
                    jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż
                    jednego pasa."
                    Czyli - ZAWSZE należy jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. DODATKOWO
                    nie wolno jeździć 'okrakiem' na dwóch pasach.

                    > Wprowadzenie mozliwosci wyprzedzania z prawej na obsz. zab. (jakies 15 lat
                    > temu?) przy wytyczonych pasach wlasnie po to zostalo zrobione, zeby
                    > urownowaznic pasy ruchu.

                    Nie. Zostało zrobione po to, żeby można było legalnie ominąć z prawej ludzi
                    zwalniających (albo już stojących) z powodu zamierzonego (i sygnalizowanego
                    kierunkowskazem) skrętu w lewo. Inaczej cały ruch musiałby stanąć przed
                    skrzyżowaniem, gdyby znalazł się na nim ktoś skręcający w lewo i
                    przepuszczający pojazdy jadące z przeciwka.

                    > Jezeli nie wolno jezdzic lewym pasem, to po co zezwolono wyprzedzac (w takiej
                    > sytuacji) z prawej?

                    Odpowiedź powyżej.

                    > Ta nieszczesna krawedz jezdni powoduje cale zamieszanie. I policja czasem tez
                    > tak to interpretuje.Pzdr.

                    Krawędź jezdni jest bardzo jednoznaczna. Ustawodawca sformułował w tym punkcie
                    przepisy w sposób bardzo jasny:
                    - nie wolno jeździć pod prąd, ani 'okrakiem' (dwoma pasami naraz)
                    - należy trzymać się prawej krawędzi jezdni (czyli działalność 'uporczywych
                    lewopasmowców' nie jest zgodna z prawem, nawet jeśli pominiemy przepisy o
                    utrudnianiu ruchu)
                    - nie utrudniaj ruchu innym pojazdom, nie powoduj zagrożenia

                    Proste.

                    Pzdr
                    Niknejm

                    • staruch5 glownie do niknejma (ale nie tylko) 28.06.05, 16:45
                      Artykul 16 wyjasnia zasade ruchu prawostronnego w Pl.

                      Ustawodawca-autor omawia te zasade:

                      - na drodze dwujezdniowej – pkt. 2

                      - na jezdni dwukierunkowej o wielu pasach ruchu pkt. 3

                      - I na “zwyklej” drodze – pkt.4

                      To wyczerpuje temat

                      Ponizej cytat z wyjasnieniem.

                      ”””Kodeks drogowy

                      Art. 16.
                      1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny. ”””



                      Tu nie ma co wyjasniac.Ogolna zasada.To musi byc w kodeksie.

                      “””2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany
                      jechać po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej
                      do
                      dojazdu do nieruchomości położonej przy drodze. “””

                      Wyjasnienie:
                      Uwaga, tu jest mowa o drodze dwujezdniowej. Chodzi o to, zeby nie jechac
                      pod prad lewa jezdnia.
                      Zeby nie jechac po lewej stronie barierek lub trawnika!

                      ”””3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej co najmniej o
                      czterech pasach ruchu, jest obowiązany zajmować pas ruchu znajdujący się na
                      prawej połowie jezdni. “””

                      Wyjasnienie:
                      Tu autor pisze o jezdni dwukierunkowej, czyli bez trawniczka lub balustradki,
                      ale wielopasmowej!. Tez chodzi o to, zeby nie jechac po lewej stronie osi
                      tej jezdni, pod prad.
                      Zwroc uwage, ze tu nie zostalo napisane, zeby jechac prawym pasem. CZEMU???

                      ”””4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej
                      krawędzi
                      jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej
                      niż
                      jednego pasa. “””

                      Wyjasnienie:
                      A tu autor wreszcie dochodzi do drogi bez zaznaczonych pasow ruchu lub z
                      zaznaczonymi tylko dwoma (90% drog w Pl). I tu jest dopiero mowa o prawej
                      krawedzi jezdni. Ponownie chodzi o to, zeby nie jechac pod prad lub okrakiem.
                      (Ale przyznaje, ze mozna to tez interpretowac inaczej)

                      Gdyby to miala byc generalna zasada, nie bylby to punkt czwarty, tylko jednym
                      tchem ze stwierdzeniem, ze ruch jest prawostronny (pkt1).

                      Ja nie wiem, skad sporo z Was wyciaga wnioski, ze nalezy jezdzic prawym pasem
                      (gdy jest ich wiecej). Gdyby tak mialo byc, to co by szkodzilo autorowi-
                      ustawodawcy napisac to jawnie w pkt 2 lub w pkt 3. A nie zrobil tego! Z
                      tego, co jest napisane, to nie wynika. Fragment o “prawej krawedzi” jest w
                      punkcie dotyczacym drog “zwyklych”.

                      I jeszcze do niknejma.
                      Wprowadzenie mozliwosci wyprzedzania z prawej na obsz. zab. (jakies 15 la> t
                      > > temu?) przy wytyczonych pasach wlasnie po to zostalo zrobione, zeby
                      > > urownowaznic pasy ruchu.
                      >
                      > Nie. Zostało zrobione po to, żeby można było legalnie ominąć z prawej ludzi
                      > zwalniających (albo już stojących) z powodu zamierzonego (i sygnalizowanego
                      > kierunkowskazem) skrętu w lewo. Inaczej cały ruch musiałby stanąć przed
                      > skrzyżowaniem, gdyby znalazł się na nim ktoś skręcający w lewo i
                      > przepuszczający pojazdy jadące z przeciwka.

                      Jezeli z lewa ktos stoi to sie go nie wyprzedza, tylko omija i na to dawne
                      przepisy pozwalaly. Jezeli ktos sygnalizowal zamiar skretu w lewo, to tez stare
                      przepisy pozwalaly go wyprzedzac z prawej. Wiec tu obstaje przy swoim.

                      A inaczej jeszcze:
                      dlaczego tyle jest emocji z tym zajmowaniem lewego pasa? To naprawde jest
                      choroba psychiczna wielu kierowcow. To dotyczy praktycznie tylko mezczyzn, bo
                      wyprzedzenie jest rodzajem wygranej, a danie sie wyprzedzic rodzajem
                      przegranej. Jak mi ktos slabszy jedzie lewym a ja moge szybciej, to niech
                      sp...la, bo ja jade! Tacy ludzie nadaja sie do leczenia. Mozna wyprzedzac z
                      prawej i droga wolna.
                      Oczywiscie, ja nie jestem typem, ktory wlecze sie specjalnie lewym pasem, zeby
                      blokowac ruch. mam jakis odruch powrotu na prawy.
                      Poza tym czesto jezdzac w krajach zachodnich nigdy nie spotkalem sie z takimi
                      sytuacjami, jak w Pl. jak komus sie podoba mnie (gdy jestem na lewym)
                      wyprzedzic z prawej, to to robi i nie ma NAJMNIEJSZEGO problemu.
                      pozdrawiam.
                      • niknejm Re: glownie do niknejma (ale nie tylko) 28.06.05, 18:04
                        staruch5 napisał:

                        > Art. 16.
                        > 1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny. ”””
                        > Tu nie ma co wyjasniac.Ogolna zasada.To musi byc w kodeksie.
                        >
                        > “””2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej,
                        > jest obowiązany
                        > jechać po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej
                        > do
                        > dojazdu do nieruchomości położonej przy drodze. “””
                        >
                        > Wyjasnienie:
                        > Uwaga, tu jest mowa o drodze dwujezdniowej. Chodzi o to, zeby nie jechac
                        > pod prad lewa jezdnia.
                        > Zeby nie jechac po lewej stronie barierek lub trawnika!
                        >
                        > ”””3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej
                        > co najmniej o
                        > czterech pasach ruchu, jest obowiązany zajmować pas ruchu znajdujący się na
                        > prawej połowie jezdni. “””
                        >
                        > Wyjasnienie:
                        > Tu autor pisze o jezdni dwukierunkowej, czyli bez trawniczka lub balustradki,
                        > ale wielopasmowej!. Tez chodzi o to, zeby nie jechac po lewej stronie osi
                        > tej jezdni, pod prad.
                        > Zwroc uwage, ze tu nie zostalo napisane, zeby jechac prawym pasem. CZEMU???

                        Ano dlatego, że dalej jest przepis o trzymaniu się jak najbliżej prawej
                        krawędzi drogi, niezależnie od ilości pasów ruchu. Proste.

                        > ”””4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blis
                        > ko prawej
                        > krawędzi
                        > jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej
                        > niż
                        > jednego pasa. “””
                        >
                        > Wyjasnienie:
                        > A tu autor wreszcie dochodzi do drogi bez zaznaczonych pasow ruchu lub z
                        > zaznaczonymi tylko dwoma (90% drog w Pl). I tu jest dopiero mowa o prawej
                        > krawedzi jezdni. Ponownie chodzi o to, zeby nie jechac pod prad lub okrakiem.
                        > (Ale przyznaje, ze mozna to tez interpretowac inaczej)

                        Jak dla mnie, interpretacja jest jednoznaczna, i taka jak pisałem wyżej.
                        Zresztą, bez tego Policja nie sadziłaby mandatów (patrz post otwierający
                        wątek). Ale to już mniej istotne.

                        > Gdyby to miala byc generalna zasada, nie bylby to punkt czwarty, tylko jednym
                        > tchem ze stwierdzeniem, ze ruch jest prawostronny (pkt1).

                        Niekoniecznie. Dlaczego? Przepis można sformułować na milion sposobów, poza tym
                        z biegiem czasu pewne zapisy skreślano, dodawano nowe.

                        > Ja nie wiem, skad sporo z Was wyciaga wnioski, ze nalezy jezdzic prawym pasem
                        > (gdy jest ich wiecej). Gdyby tak mialo byc, to co by szkodzilo autorowi-
                        > ustawodawcy napisac to jawnie w pkt 2 lub w pkt 3. A nie zrobil tego! Z
                        > tego, co jest napisane, to nie wynika. Fragment o “prawej krawedzi”
                        > jest w punkcie dotyczacym drog “zwyklych”.

                        Nie. Jest to generalna zasada. Nie ma wyłączenia, że dotyczy to dróg o jednym
                        pasie ruchu w każdym kierunku.

                        > I jeszcze do niknejma.
                        > > > Wprowadzenie mozliwosci wyprzedzania z prawej na obsz. zab. (jakies 15
                        > > > lat
                        > > > temu?) przy wytyczonych pasach wlasnie po to zostalo zrobione, zeby
                        > > > urownowaznic pasy ruchu.
                        > >
                        > > Nie. Zostało zrobione po to, żeby można było legalnie ominąć z prawej lud
                        > > zi
                        > > zwalniających (albo już stojących) z powodu zamierzonego (i sygnalizowane
                        > > go
                        > > kierunkowskazem) skrętu w lewo. Inaczej cały ruch musiałby stanąć przed
                        > > skrzyżowaniem, gdyby znalazł się na nim ktoś skręcający w lewo i
                        > > przepuszczający pojazdy jadące z przeciwka.
                        >
                        > Jezeli z lewa ktos stoi to sie go nie wyprzedza, tylko omija i na to dawne
                        > przepisy pozwalaly. Jezeli ktos sygnalizowal zamiar skretu w lewo, to tez
                        > stare
                        > przepisy pozwalaly go wyprzedzac z prawej.

                        Nie pamiętam tych starych przepisów, ale jeden przepis nie wyklucza tu
                        drugiego. Tzn. DOZWOLENIE wyprzedzania z prawej nie UNIEWAŻNIA przepisu
                        o 'prawej krawędzi'.

                        > A inaczej jeszcze:
                        > dlaczego tyle jest emocji z tym zajmowaniem lewego pasa? To naprawde jest
                        > choroba psychiczna wielu kierowcow. To dotyczy praktycznie tylko mezczyzn, bo
                        > wyprzedzenie jest rodzajem wygranej, a danie sie wyprzedzic rodzajem
                        > przegranej. Jak mi ktos slabszy jedzie lewym a ja moge szybciej, to niech
                        > sp...la, bo ja jade! Tacy ludzie nadaja sie do leczenia. Mozna wyprzedzac z
                        > prawej i droga wolna.

                        W 90% przypadków używam prawego pasa. Zwróc uwagę, że szlajanie się dowolnym
                        pasem prowadzi do chaotycznego ruchu, gdzie ludzie wykonują slalom. A to jest
                        niebezpieczne i dlatego należy walczyć z tendencją do 'lewopasmowości'.
                        Podobnie jak z notorycznym w PL przekraczaniem dozwolonej prędkości.

                        > Oczywiscie, ja nie jestem typem, ktory wlecze sie specjalnie lewym pasem,
                        > zeby
                        > blokowac ruch. mam jakis odruch powrotu na prawy.
                        > Poza tym czesto jezdzac w krajach zachodnich nigdy nie spotkalem sie z takimi
                        > sytuacjami, jak w Pl. jak komus sie podoba mnie (gdy jestem na lewym)
                        > wyprzedzic z prawej, to to robi i nie ma NAJMNIEJSZEGO problemu.

                        Większość kierowców w PL też nie ma problemu z wyprzedzaniem z prawej.
                        Natomiast prowadzi to do slalomu - jw.

                        Pzdr
                        Niknejm

                        P.S. A generalnie jeździjcie sobie jak chcecie. Ja i tak jeżdżę prawym, ale
                        czasami niestety robię slalom, w związku z tendencją wielu kierowców
                        do 'lewizny'. EOT z mojej strony.
                        • staruch5 Re: glownie do niknejma (ale nie tylko) 28.06.05, 18:16
                          pozostaniemy przy swoich zdaniach.
                          Ja wcale nie jestem pewny swojej interpretacji. tak samo nie wierze w Twoja.
                          Wydaje mi sie, ze mozna to bylo w kodeksie jasniej napisac. Niestety, jest jak
                          jest.

                          Z punktu widzenia plynnosci ruchu w miescie - nie ma ZADNEJ potrzeby nakazywac
                          jezdzic prawymi pasami. nalezy je urownoprawnic.

                          Generalnie w ruchu nalezy sie zachowywac, jak wiekszosc. Wtedy ruch jest w
                          miare plynny i bezpieczny.

                          Jednym biegunem jest Poludnie, np. Wlochy, gdzie mimo wielkiego ruchu i pewnego
                          balaganu wszystko pieknie funkcjonuje. Ale nie daj Boze sie tam znalezc
                          Niemcowi lub Skandynawowi. Wypadek tu tuz!

                          Drugim biegunem jest np. Skandynawia. Tu wszyscy grzecznie i poboznie jezdza z
                          dozwolona predkoscia. Tutaj wariatem bylby Wloch, czy wlasnie Polak. ja tutaj
                          jezdze baaaaardzo spopkojnie, bo jak pojade po polsku, to jest strach w oczach
                          u tubylcow...

                          Na obu tych biegunach NIE ISTNIEJE problem jakichs zawalidrogow lewego pasa. On
                          istnieje w Pl, gdzie mamy mieszanine obu typow kierowcow.
                          Jezeli ktos musi jechac slalomem, to jest jego problem, bo mu sie za bardzo
                          spieszy. Nie opowiadaj, ze wiekszosc kierowcow tamuje ruch i jezdzi ponizej
                          predkosci dopuszczalnej. czasem sie tacy zdarzaja i tyle. Taki jest rozklad
                          spoleczenstwa - sa sprawniejsi i mniej sprawni. Trzeba sie do tego dostosowac.
                          Choc mnie czesto tez szlag trafia.
                          Co do lewewgo pasa mysle, ze pozostaniemy przy swoich zdaniach.Pozdrawiam.
                          • niknejm Re: glownie do niknejma (ale nie tylko) 29.06.05, 13:14
                            staruch5 napisał:

                            > pozostaniemy przy swoich zdaniach.

                            Chyba tak.

                            > Jezeli ktos musi jechac slalomem, to jest jego problem, bo mu sie za bardzo
                            > spieszy. Nie opowiadaj, ze wiekszosc kierowcow tamuje ruch i jezdzi ponizej
                            > predkosci dopuszczalnej.

                            Większość nie. Spora grupa (celują w tym ludzie starsi) - tak.
                            Ale myślę, że głównym problemem są autobusy (pas prawy) + jadące równolegle z
                            nimi ciężarówki (pas środkowy/lewy) - bardzo często spotykana sytuacja.

                            > Choc mnie czesto tez szlag trafia.

                            Mnie ostatnio już nie bardzo nawet. Przyzwyczaiłem się, jeżdżę prawym, czasami
                            muszę zrobić mały slalom.

                            Pzdr
                            Niknejm
                    • k_r_m Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 29.06.05, 15:09
                      całkowicie zgadzam się ze staruchem5

                      a policja w Poznaniu przekroczyła swoje uprawnienia
                • staruch5 po niknejmie 28.06.05, 12:19
                  sorry ze 2 razy, ale czesto te odpwoieedszi na forum nie chca wlazic tam, gdzie
                  trzeba. mam nadzieje, ze teraz wyladuje toto w odpowiednim miejscu.

                  tyle razy juz sie na ten temat spieralem, ze juz mi sie nie chce. Przepis
                  o "krawedzi" jest wyrwany z kontekstu. W kontekscie widac, ze (owa krawedz)
                  dotyczy drogi bez wytyczonych pasow ruchu. W miejscu, gdzie mowa o wytyczonych
                  pasach ruchu NIE MA MOWY o zajmowania pasa najbardziej prawego.
                  Wprowadzenie mozliwosci wyprzedzania z prawej na obsz. zab. (jakies 15 lat
                  temu?) przy wytyczonych pasach wlasnie po to zostalo zrobione, zeby
                  urownowaznic pasy ruchu.
                  Jezeli nie wolno jezdzic lewym pasem, to po co zezwolono wyprzedzac (w takiej
                  sytuacji) z prawej?
                  Ta nieszczesna krawedz jezdni powoduje cale zamieszanie. I policja czasem tez
                  tak to interpretuje.Pzdr.




    • tencoszukawsieci tylko dlaczego 27.06.05, 23:15
      data artykułu to Sobota, 7 września 2002r.???

      I zdaje się problem lewych pasów powstał bo prawe zbyt dziurawe, no i ściganci nie wpuszczają na lewy pas bo koniecznie muszą jechać 100 czy 120 na 70-ce. Jak ustawią tysiace fotoradarow okaze się że problem narzekania na lewe pasy zniknie bo nikomu nie będzie się spieszyło :-)))
      • krawiasty Re: tylko dlaczego 27.06.05, 23:22
        tencoszukawsieci napisał:

        > data artykułu to Sobota, 7 września 2002r.???

        Ano dlatego, że dyskutując w innym wątku powołałem się na przypadek poznański.
        Napisałem, że kiedyś była taka akcja, a ktoś mi odpisał, że nie bardzo w to
        wierzy. No to wszedłem na stronę tej gazety i poszperałem w archiwum. No i
        znalazłem.
        A tak w ogóle, to powiedz, dlaczego ta data wydała Ci się taka podejrzana. Czy
        przez to, że artykuł pochodzi sprzed trzech lat jest mniej wiarygodny? A może
        uważasz, że w 2002 roku "zawalidrogostwo lewopasowe" było wykroczeniem, a dziś
        już nie jest? Wydaje mie się, że w tej kwestii przepisy od trzech lat się nie
        zmieniły...
        • tencoszukawsieci Re: tylko dlaczego 27.06.05, 23:34
          Bardziej zastanawia mnie tzw "akcja". I jeśli ktoś jedzie na ograniczeniu do 70 włąśnie 70 lewym pasem to ma pełne do tego prawo jeśli prawy pas jest w rozsypce lub ma to miejsce na terenie zabudowanym ( gdzie obowiązują nieco inne zasady ruchu i inne natężenia pojazdów). Większym przestępstwem jest przekroczenie dopuszczalnej predkości niż blokowanie jakiegoś pasa z maksymalną dopuszczalną predkością. Problem lewego pasa nie istnieje ( poza miastami) jesli prawy pas jest w dobrym stanie technicznym.
          A jesli chodzi o mnie to raczej jestem zawalidrogą na prawym pasie ;-)))
          • marilicia Re: tylko dlaczego 27.06.05, 23:46
            Czyli wedlug polskiej logiki zmniejsza sie przepustowosc wewnatrzmiejskich
            dwupasmowych drog o polowe - porownujac z modelem o dowolnym wyborze pasa ruchu:)

            pozdrawiam
            • tencoszukawsieci Re: tylko dlaczego 28.06.05, 00:11
              w miastach istnieje wiele pasów po to aby rozłożyć i upłynnić ruch i właśnie korzystać ze wszystkich pasów. Na trasie po to aby mieć możliwosc wyprzedzania wolniej poruszajacych sie pojazdów (wolniej od prędkości dopuszczalnej). Ciekawe że argumenty o zawalaniu pasa stosują osobnicy nagminnie łamiący ograniczenia predkości choć to oni tak naprawdę utrudniają ruch - wymuszają hamowanie pojazdu z naprzeciwka na jednojezdniowych, utrudniają włączenie się w ciąg pojazdów wszystkim wyjezdzającym z bocznych dróg a wystarczy płynnie zwolnić a wszystko się będzie jak w suwaczku, zagracają miejsce pod światłami bo musza stać choć można jechać zgodnie z falą tye że wolniej, powodują wypadki co skutecznie tamuje ruch. Widac to doskonale w korku.Szybciej się przejedzie jadąc z prędkością pyr pyr zamiast gaz do dechy a potem kwadrans stania :-)))
          • zima0001 Re: tylko dlaczego 28.06.05, 00:30
            tencoszukawsieci napisał:
            > Większym przestępstwem jest przekroczenie
            > dopuszczalnej predkości niż blokowanie jakiegoś pasa z maksymalną dopuszczalną
            > predkością.

            Nie wszyscy to rozumieja niestety. Jazda lewym pasem urasta do rangi
            szczegolnie razacego i bulwersujacego naruszenia przepisow o ruchu drog.
            Zas przekraczanie predk. dopuszcz. przez riderow z lewego pasa to juz bzdet.
            Vide podejscie zalozyciela watku - krawiastego (120km/h na ograniczeniu 70, a
            potem placz jak sie wylgac przed policja)
            • emes-nju Re: tylko dlaczego 28.06.05, 09:33
              Jakos nie czuje sie riderem. A nawet staram sie, niezaleznie od natezenia ruchu (wyjatkiem jest korek), jezdzic po prawym pasie. Szczegolnie dlatego, ze lewy jest systematycznie okupowany przez "riderow", ktorzy od predkosci na znaku odejmuja 10-15 km/h, a potem mnoza to przez wspolczynnik zapelnienia gatek brazowym strachem i mkna 40-50 km/h po lewym pasie, na kazdym skrzyzowaniu robiac wyscigi kto wolniej osiagnie te szalona predkosc. Tak wlasnie wracam CODZIENNIE do domu nowa warszawska inwestycja drogowa jaka jest (dwujezdniowy) Wal Miedzeszynski. Waaaadza zauwazyla juz nawet, ze wybudowala droge do SZYBKIEGO wyjezdzania z miasta i podniosla limit predkosci z 50 km/h na 70 km/h. Lewopasowcy tego oczywiscie nie zauwazyli...

              A tak BTW po zwiekszeniu dopuszczalnej predkosci, srednia predkosc podrozujacych ta droga spadla! Jeszcze miesiac temu jadacy 80 km/h byl nieomal wyrzucany z jezdni podmuchem wywolanym przez wyprzedzajacych go scigantow - teraz cala droga jedzie "tylko" 80-90 km/h. A moze to wynik upalow i w ogole wakacji...?
              • zima0001 Re: tylko dlaczego 28.06.05, 10:06
                emes-nju napisał:

                > Tak wlasnie wracam CODZIENNIE do
                > domu nowa warszawska inwestycja drogowa jaka jest (dwujezdniowy) Wal
                > Miedzeszynski. Waaaadza zauwazyla juz nawet, ze wybudowala droge do SZYBKIEGO
                > wyjezdzania z miasta i podniosla limit predkosci z 50 km/h na 70 km/h.
                > Lewopasowcy tego oczywiscie nie zauwazyli...

                Walem Miedzeszynskim jezdze niezbyt czesto wiec nie znam zwyczajow. Natomiast
                przypuszczam ze przejmuje on w duzym stopniu ruch z Trasy Lazienkowskiej. A tu
                wedle moich obserwacji tak zle nie jest. Na lewym pasie ustawiaja sie ci,
                ktorzy faktycznie jada szybciej niz uzytkownicy srodkowego. I blokowanie przez
                60-cio kilometrowca zdarza sie sporadycznie. 90-100 km/h mozna jechac bez
                problemu. No chyba ze totalny korek sie trafi...
                • emes-nju Re: tylko dlaczego 28.06.05, 10:25
                  Na Lazienkowskiej nie ma swiatel! A na Wale owszem. Lewopasowcy moze nawet, w przyszlej pieciolatce, osiagneliby przyzwoita predkosc, ale nie starcza im czasu pomiedzy cyklami :-P
    • kolowr i tak trzymać !!!!!! wreszcie coś innego jak 27.06.05, 23:37
      suszarki w dłoni :D
      hehehehehe! wiecej, więcej tak!

      a dla większosci neiwiedzacych kierowców, dodam, ze blokowanie pasa odbywa się
      zawsze gdy prawy wolny, nawet gdy można jechać 60 kmh, a samemu jedzie się 90
      kmh, a za tobą sznurek aut :D

      very good!!!!!1
      • klemens1 Re: i tak trzymać !!!!!! wreszcie coś innego jak 28.06.05, 10:15
        > a dla większosci neiwiedzacych kierowców, dodam, ze blokowanie pasa odbywa się
        > zawsze gdy prawy wolny, nawet gdy można jechać 60 kmh, a samemu jedzie się 90
        > kmh, a za tobą sznurek aut :D

        Dodam od siebie, że to, że z tyłu nie ma sznurka aut, wcale nie upowaznia do
        jazdy lewym pasem. A wykroczenie to popełniają najczęściej ci, którzy najwięcej
        narzekają na innych na lewym pasie.
        • chris62 Re: i tak trzymać !!!!!! wreszcie coś innego jak 28.06.05, 10:34
          W Piątek rano spieszy mi się do pracy na prawym pasie ciężarówki a na lewym
          cysterna i za nią kilka osobówek.
          Ruszamy ze świateł, ociężałe TIRy pomalutku na prawym a cysterna jeszcze wolniej
          na lewym i czarne kłeby dieslowskiego narkotyku za nimi i pędzimy 20 km/h dosłownie.
          To jest po prostu TIRANIA!
          • jaro_ss Re: i tak trzymać !!!!!! 28.06.05, 11:26
            Wracając do Bałtyckiej.... są tam długie odcinki bez skręcania w lewo i
            rzeczywiście nie lubię tam zawalidróg, bo spokojnie do skrętu w lewo wystarczy
            zmienić pas przed skrzyżowaniem.....

            Generalnie w miastach są odcinki dróg, gdzie nie ma żadnych skrzyżowań, i tam
            normalnie się jeździ prawym a wyprzedza lewym...., nawet jak formalnie można
            prawym wyprzedzać.....
            • marilicia Re: i tak trzymać !!!!!! 28.06.05, 11:41
              > Wracając do Bałtyckiej.... są tam długie odcinki bez skręcania w lewo i
              > rzeczywiście nie lubię tam zawalidróg, bo spokojnie do skrętu w lewo wystarczy
              > zmienić pas przed skrzyżowaniem.....

              Tylko jaki jest sens jazdy prawym pasem, skoro wolno wyprzedzac z prawej strony? To
              nie jest logiczne. Moze przy malym ruchu to funkcjonuje, ale przy duzy utrudnia
              ruch przez zmiane pasa - jak piszesz - krotko przed skretem w lewo.

              pozdrawiam
              • niknejm Re: i tak trzymać !!!!!! 28.06.05, 11:48
                marilicia napisała:

                > > Wracając do Bałtyckiej.... są tam długie odcinki bez skręcania w lewo i
                > > rzeczywiście nie lubię tam zawalidróg, bo spokojnie do skrętu w lewo wyst
                > > arczy zmienić pas przed skrzyżowaniem.....
                >
                > Tylko jaki jest sens jazdy prawym pasem, skoro wolno wyprzedzac z prawej
                > strony? To nie jest logiczne.

                Jest logiczne, bo porządkuje ruch, co zmniejsza konieczność 'slalomowania'
                pomiędzy autami jadącymi wolniej. Jedziesz prawym pasem, chcesz wyprzedzić,
                wskakujesz na lewy, wyprzedzasz, wracasz na prawy. Zmniejsza to
                prawdopodobieństwo 'kursów kolizyjnych'.

                > Moze przy malym ruchu to funkcjonuje, ale przy duzy utrudnia
                > ruch przez zmiane pasa - jak piszesz - krotko przed skretem w lewo.

                1. Nie musisz zmieniać pasa 5m przed skrzyżowaniem, a nieco wcześniej. 50m czy
                100m.
                2. W praktyce nie ma z tym problemu, jeśli kierowca/kierowniczka ma minimum
                doświadczenia. Z reguły poruszam się prawym pasem, nie mam jednak problemu ze
                skręcaniem w lewo, a przy tym nie tamuję ruchu i nie zajeżdżam innym drogi. Da
                się :-)

                Pzdr
                Niknejm
                • marilicia Re: i tak trzymać !!!!!! 28.06.05, 12:08
                  Moge pisac tylko o przepisach w Niemczech, bo tuaj zrobilam prawo jazdy i tutaj
                  na codzien jezdze. Tutaj wybor pasa jest dowolny, wyprzedzanie z prawej strony
                  jest wyraznie dozwolone. Ale nie jezdzi sie slimaczymi predkosciami po ulicach.


                  pozdrawiam
          • computerland1 Re: i tak trzymać !!!!!! wreszcie coś innego jak 28.06.05, 11:38
            i znowu wydaje mi sie, ze najlepszy w takim wypadku jest po prostu rozsadek i
            umiejetnosc obserwacji tego, co sie dzieje na jezdni. jesli nic nie jedzie za
            mna, a prawy pas jest pelen dziur, to nie widze przeszkod, aby jechac lewym.
            ale np w poniedzialek rano wracalem z czestochowy do warszawy "gierkowka" i
            jechalem lewym okolo 170km/h. w pewnym momencie za mna pojawil sie ktos szybszy
            i proste, ze zjechalem na prawy pas, przy tym troche juz na nim zwalniajac z
            powodu samochodu przede mna. wystarczy troche myslec i patrzec dookola i bedzie
            dobrze.

            pzdr

            abc.
            • niknejm Re: i tak trzymać !!!!!! wreszcie coś innego jak 28.06.05, 11:52
              computerland1 napisał:

              > i znowu wydaje mi sie, ze najlepszy w takim wypadku jest po prostu rozsadek i
              > umiejetnosc obserwacji tego, co sie dzieje na jezdni. [...] wystarczy troche
              > myslec i patrzec dookola i bedzie dobrze.

              Zgadzam się. Choć 170 na Katowickiej uważam za przegięcie - tam jest wiele
              skrzyżowań kolizyjnych, spory ruch lokalny itp.

              Pzdr
              Niknejm
              • computerland1 Re: i tak trzymać !!!!!! wreszcie coś innego jak 28.06.05, 12:03
                niknejm napisał:
                > Zgadzam się. Choć 170 na Katowickiej uważam za przegięcie - tam jest wiele
                > skrzyżowań kolizyjnych, spory ruch lokalny itp.

                oczywiscie zgadzam sie z Toba. jako, ze w tym miesiacu pokonywalem te trase
                czterokrotnie, to wiedzialem, gdzie mozna 'przycisnac' i te 170 to byly tylko
                kawalki. natomiast katowicka ogolnie jest bardzo niebezpieczna.

                pzdr

                abc.
                • elvispresley Re: i tak trzymać !!!!!! wreszcie coś innego jak 28.06.05, 12:17
                  ale my tu gadamy o mieście, nie o drogach klasy GP
                  • niknejm Re: i tak trzymać !!!!!! wreszcie coś innego jak 28.06.05, 13:48
                    J.w. Podałem przepisy obowiązujące zarówno w mieście, jak i poza nim.

                    Pzdr
                    Niknejm
    • elvispresley Cytat z policjanta: 28.06.05, 12:29
      Wyprzedzanie z prawej strony - zabronione czy dozwolone?

      W większości manewr wyprzedzania wykonuje się z lewej strony. Przepisy prawa o
      ruchu drogowym w niektórych przypadkach zezwalają jednak na wyprzedzanie
      pojazdów z prawej strony. Jest to uzależnione od drogi, po której się
      poruszamy. Na terenie zabudowanym możemy wyprzedzać pojazdy z prawej strony na
      jezdni jednokierunkowej z wyznaczonymi pasami ruchu oraz na jezdni
      dwukierunkowej posiadającej co najmniej dwa pasy ruchu w każdym kierunku.
      Wyprzedzać z prawej strony możemy również poza obszarem zabudowanym, lecz tylko
      na drogach posiadających trzy pasy ruchu przeznaczone do jazdy w tym samym
      kierunku.

      Uzbrojeni w taką wiedzę, manewr wyprzedzania powinniśmy wykonywać wręcz
      koncertowo. Szczególnie właśnie na Szosie Stargardzkiej, gdyż ta ulica jest
      zbudowana z dwóch jezdni jednokierunkowych, na jezdni wyjazdowej wyznaczone są
      trzy pasy ruchu, natomiast na jezdni wlotowej do Szczecina dwa pasy.

      kom. Grzegorz Sudakow

      [koniec cytatu]

      No i? Jak jadę w mieście 80kmh lewym pasem to jak pajac chce jechać 120kmh to
      niech mnie wyprzedza - ja nie będę ryzykowal życia ani tym bardziej utrudnial
      ruchu innym autom obok bo On akurat chce jechać. Policjant z drogówki pewnie
      też nie ma dla was autorytetu, co, miszcze?
      • niknejm Re: Cytat z policjanta: 28.06.05, 12:49
        Czy dla Ciebie naprawdę przepis o DOZWOLONYM wyprzedzaniu z prawej naprawdę
        oznacza zniesienie innych obowiązujących przepisów, w tym przepisów
        przytaczanych przeze mnie wyżej? :-O
        Czy tylko tak udajesz?

        Pzdr
        Niknejm
        • elvispresley Re: Cytat z policjanta: 28.06.05, 13:08
          Nie o to chodzi. To tylko pokazuje panom dróg, że to oni przekraczając prędkość
          i powodując zagrożenie powinni ryzykować zmianą pasa, a nie jadący zgodnie z
          przepisami kierowca. Wtedy nie musialbym wysluchiwać elaboratów o tym, że jak
          jadę 120kmh to wszyscy wyldapierać mi z drogi. Faktem jest, że kultura jazdy
          jest zróżnicowana w calej Europie, ale takiego chamstwa i glupoty jak w PL nie
          widzialem gdzie indziej.
          Poczytaj: www.cuoresportivo.pl
          pzdr
          • marilicia Re: Cytat z policjanta: 28.06.05, 13:14
            Kiedys ktos tu na forum twierdzil, ze w przypadku, gdy jada dwa samochody kolo
            siebie na dwupasmowej drodze i prawy pas sie konczy, to jadacy prawym pasem ma
            pierwszenstwo, bo...trzyma sie prawej krawedzi jezdni:) Czyli ten lewy ma mu
            ustapic pierwszenstwa, hehe:)


            pozdrawiam
          • marlon_kozaky Re: Cytat z policjanta: 28.06.05, 13:16
            takiego kretyna jak ty to dawno na tym forum nie bylo
            jestes niekwestionowanym "znaffcom" przepisow

            swoja glupota pukasz juz w dno od spodu
            jak sadze musiales sie juz taki urodzic
            • marilicia Re: Cytat z policjanta: 28.06.05, 13:22
              > takiego kretyna jak ty to dawno na tym forum nie bylo
              > jestes niekwestionowanym "znaffcom" przepisow
              >
              > swoja glupota pukasz juz w dno od spodu
              > jak sadze musiales sie juz taki urodzic

              ...natomisat ty swoja kultura dyskusji nie odbiegasz od wiekszosci
              forumowiczow...moze kulture jazdy masz lepsza??
          • niknejm Re: Cytat z policjanta: 28.06.05, 13:37
            elvispresley napisał:

            > Nie o to chodzi. To tylko pokazuje panom dróg, że to oni przekraczając
            > prędkość
            > i powodując zagrożenie powinni ryzykować zmianą pasa, a nie jadący zgodnie z
            > przepisami kierowca. Wtedy nie musialbym wysluchiwać elaboratów o tym, że jak
            > jadę 120kmh to wszyscy wyldapierać mi z drogi.

            Ciach, bo się nudno robi (wybacz)... Jak to ma się do zawartych w KD przepisów
            o jeździe możliwie blisko prawej krawędzi jezdni? O tym dyskutujemy. Nie o
            nagminnym w PL przekraczaniu dozwolonej prędkości (które to zachowanie TEŻ jest
            wykroczeniem - podobnie jak 'uporczywa lewopasmowość').

            > Faktem jest, że kultura jazdy
            > jest zróżnicowana w calej Europie, ale takiego chamstwa i glupoty jak w PL
            > nie widzialem gdzie indziej.

            A ja widziałem w wielu miejscach. Turcji, Rosji, krajach arabskich, w Grecji,
            we Włoszech, w Azji Płd-Wsch. To tylko przykłady.

            Pzdr
            Niknejm
        • jaro_ss Re: Cytat z policjanta: 28.06.05, 13:19
          Chyba rzeczywiście udaje ;o)
      • staruch5 do elvisapresleya 28.06.05, 17:08
        w twojej wypowiedzi jest blad:
        """Wyprzedzać z prawej strony możemy również poza obszarem zabudowanym, lecz
        tylko
        >
        > na drogach posiadających trzy pasy ruchu przeznaczone do jazdy w tym samym
        > kierunku.
        """
        To nie jest prawda, ze TYLKO. Tylko, wtedy, gdy to nie dotyczy drogi
        dwujezdniowej. W tym przepisie chodzilo o jezdnie dwukierunkowa. W przypadku
        drogi dwujezdniowej, a ona zawsze sklada sie z 2 jezdni jednokierunkowych (z
        wyznaczonymi pasami ruchu) mozna ZAWSZE wyprzedzac z prawej.
      • klemens1 Re: Cytat z policjanta: 29.06.05, 08:22
        Na terenie zabudowanym możemy wyprzedzać pojazdy z prawej strony na
        > jezdni jednokierunkowej z wyznaczonymi pasami ruchu oraz na jezdni
        > dwukierunkowej posiadającej co najmniej dwa pasy ruchu w każdym kierunku.

        Zgadza się.

        > Wyprzedzać z prawej strony możemy również poza obszarem zabudowanym, lecz
        tylko
        >
        > na drogach posiadających trzy pasy ruchu przeznaczone do jazdy w tym samym
        > kierunku.

        lub na jezdni jednokierunkowej - co ma akurat w tym przypadku decydujące
        znaczenie
    • misiek4111 Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 28.06.05, 16:40
      Największe w polskich warunkach "autorytety" do pouczania innych to jeżdżący
      120/70 czy 170/100. W Niemczech mieliby przerwę w jeżdżeniu przez 1 miesiąc i
      sporo punktów, mogliby swoje teoryjki uskuteczniać tylko w piaskownicy, w
      Polsce panoszą się na drogach i w swoim mniemaniu są dużo lepszymi kierowcami
      niż ci, co odpowiednio szybko nie sp... im z drogi. Żałosne.
      • misiek4111 Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 28.06.05, 17:11
        Zresztą "problem" ten pojawia się na forum chyba już setny raz, a samo jego
        istnienie w Polsce wynika z tego, że nikt nie egzekwuje w sposób skuteczny
        ograniczeń prędkości. "Szybcy i bezpieczni" czują się zupełnie bezkarni i na
        lewym pasie dostają małpiego rozumu (siedzenie na zderzaku, oślepianie
        światłami, zajeżdżanie drogi po wyprzedzeniu). Lecz zapraszam miszczów do
        Berlina, może coś zrozumieją, niech spróbują te żałosne wieśniackie metody
        zastosować wobec auta na lewym pasie jadącego 50.
        Pisałem już 100 razy i żadne domorosłe teoryjki nie zmienią mojego zdania:
        przekraczanie dopuszczalnej prędkości jest wielokrotnie bardziej niebezpieczne
        i odpowiednio ostrzej w cywilizowanym świecie karane niż "blokowanie" lewego
        pasa tylko dlatego, że jedzie się nim z przepisową prędkością.
        Sam nigdy nie "lokuję" lewegopasa,wolę nie mieć konaktu z psychopatami jadącymi
        tam 120/70 czy 170/100. Ale na prawym pasie jadę najwyżej 10 km/h ponad limit i
        jego też "blokuję"( poganianie światłami itp.) Podobnie na 4-ce z Krakowa do
        Rzeszowa gdy zwolnię do 60-ciu gdziekolwiek, gdzie jest tablica terenu
        zabudowanego. I coś jestem dziwnie pewien, że ci poganiacze to ci sami miszcze,
        którzy tak wymądrzają się o "problemie" lewego pasa.
        Pierwotną przyczyną tych wszystkich zjawisk jest wg mnie to, że Policja nie
        jest w stanie wyegzekwować przestrzegania KD, w tym jednego z najistotniejszych
        paragrafów określających dopuszczalną prędkość.(Wiem, że jeżdżący 120/70, czy
        170/100 dostaną teraz piany).
        • emes-nju Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 28.06.05, 17:23
          No dobra, dobra! Juz ci aureolka zaczyna sie w nicku pojawiac :-P

          A co zrobic z tymi lewopasowcami, ktorzy jada znacznie wolniej niz ograniczenie? Najczesciej zreszta dokladnie rownolegle do prawopasowej zawalidrogi. Absolutnie na nikogo nie trabie i nie mrugam - po prostu spozniam sie do pracy... A karetka spoznia sie do pacjenta. Obrazek z dzis, z Walu Miedzeszynskiego. Po kilku minutach wleczenia sie za lewopasowcem wreszcie udalo mi sie go lyknac. Kilka sekund pozniej uslyszalem sygnal karetki. Zwolnilem wiec i zaczalem patrzec w lusterko. Jechala kilka samochodow za mna. Podjechalem do kraweznika i sunalem ok. 40 km/h - lewopasowiec tez, ale srodkiem (nma szczescie dla mnie nie musial zwalniac, bo moglby przefasonowac mi kufer). Jak karetka do niego dojechala, to jej kierowca musial na goscia mrugac. Szalenie bezpieczny i do bolu przepisowy lewopasowiec nie zauwazyl karetki (ciekawe jak takie zachowania ocenia sie w "cywilizacji"?). Wyglada wiec na to, ze wlokl sie lewym pasem bo nie zauwazal, ze blokuje ruch! I to jest standart.

          Nikt tu nie ma pretensji do jadacych w okolicach ograniczenia - mamy natomiast pretensje do zawalidrog.
          • misiek4111 Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 28.06.05, 17:37
            emes-nju napisał:

            > No dobra, dobra! Juz ci aureolka zaczyna sie w nicku pojawiac :-P
            >
            > A co zrobic z tymi lewopasowcami, ktorzy jada znacznie wolniej niz
            ograniczenie
            > ? Najczesciej zreszta dokladnie rownolegle do prawopasowej zawalidrogi.
            Absolut
            > nie na nikogo nie trabie i nie mrugam - po prostu spozniam sie do pracy...
            Ja z prawidłowej odległości (2 sek.) mrugnę światłami i czekam, nic więcej nie
            robię, zwykle szybko pojawia się miszcz, który rozwiązuje sprawę po chamsku.
            A ka
            > retka spoznia sie do pacjenta. Obrazek z dzis, z Walu Miedzeszynskiego. Po
            kilk
            > u minutach wleczenia sie za lewopasowcem wreszcie udalo mi sie go lyknac.
            Kilka
            > sekund pozniej uslyszalem sygnal karetki. Zwolnilem wiec i zaczalem patrzec
            w
            > lusterko. Jechala kilka samochodow za mna. Podjechalem do kraweznika i
            sunalem
            > ok. 40 km/h - lewopasowiec tez, ale srodkiem (nma szczescie dla mnie nie
            musial
            > zwalniac, bo moglby przefasonowac mi kufer). Jak karetka do niego dojechala,
            t
            > o jej kierowca musial na goscia mrugac. Szalenie bezpieczny i do bolu
            przepisow
            > y lewopasowiec nie zauwazyl karetki (ciekawe jak takie zachowania ocenia sie
            w
            > "cywilizacji"?). Wyglada wiec na to, ze wlokl sie lewym pasem bo nie
            zauwazal,
            > ze blokuje ruch! I to jest standart.
            Nie był do bólu przepisowy, bo nie ustąpił pojazdowi uprzywilejowanemu.
            > Nikt tu nie ma pretensji do jadacych w okolicach ograniczenia - mamy
            natomiast
            > pretensje do zawalidrog.
            Czyżby? Gdy jadę w "okolicach ograniczenia" i wcale nie lewym pasem, bardzo
            wielu ma do mnie "pretensje". I to jest właśnie standart.
            Pzdr.
        • typson Re: Coś dla powolnych na lewym pasie 28.06.05, 17:34
          zgadzam sie, sa jednak pewne roznice

          - gdzie w niemcowni sa ograniczenia ktore nie maja sensu (np wyizolowan drogi
          szybkiego ruchu w miescie)
          - czy pojawiaja sie zbyt bezpieczne ograniczenia (luk drogi i od razu 60, a za
          zakretem znow 90, podczas, gdy zakret i tak mozna przejechac 120 a 90 to
          ograniczenie poza zabudowanym)
          - czy w niemcowni policja ustawia sie w znanym wszystkim miejscu za krzakiem i
          czeka tylko na tego jedynego przyjezdnego frajera, co sie na lokalnych krzakach
          nie zna?
          - czy w niemcowni policja przestrzega rzepisow (bo u nas nagminnie je lamie)
          - itd itd
          • norbert76 65 km/h i tarasował ruch??! 29.06.05, 11:12
            Zatrzymali go, bo jechał 65km/h i tarasował ruch? Szkoda, że nie napisali do
            ilu jest ograniczenie na tej Bałtyckiej. Bo z pozoru brzmi to śmiesznie: w
            mieście jest ograniczenie do 60km/h (a w mojej 'ukochanej' Wwie nawet do 50), a
            policja zatrzymuje jadącego 65km/h i wlepia mu mandat za tamowanie ruchu.
            A poza tym też się wku*****, jak ktoś wlecze się lewym pasem, ale w końcu na
            lewym też jest ograniczenie do 60km/h. W mieście wszystkie pasy powinny być
            równe!
            • marlowe1 Re: 65 km/h i tarasował ruch??! 29.06.05, 13:15
              teraz wszedzie jest 50 ( w określonych godzinach o ile mnie pamięć nie myli)
            • niknejm Re: 65 km/h i tarasował ruch??! 29.06.05, 13:18
              norbert76 napisał:

              > Zatrzymali go, bo jechał 65km/h i tarasował ruch? Szkoda, że nie napisali do
              > ilu jest ograniczenie na tej Bałtyckiej. Bo z pozoru brzmi to śmiesznie: w
              > mieście jest ograniczenie do 60km/h (a w mojej 'ukochanej' Wwie nawet do 50)

              Nie jesteś na bieżąco. W/g KD w mieście jest 50km/h w dzień, a w nocy 60km/h.
              Wiem, że to kretynizm, ale tak jest i tego się trzeba trzymać. Jeden wyjątek
              jednak - są ulice, na których znaki pozwalają na większą prędkość (np. 70km/h
              czy 80km/h - znak ograniczenia do 70 czy 80). I z tym wyjątkiem mieliśmy do
              czynienia w tej sytuacji, z tego co wiem.

              > A poza tym też się wku*****, jak ktoś wlecze się lewym pasem, ale w końcu na
              > lewym też jest ograniczenie do 60km/h. W mieście wszystkie pasy powinny być
              > równe!

              Ale w/g KD nie są 'równe' (a przynajmniej jest to jedna z możliwych
              interpretacji). Patrz moja dyskusja ze Staruchem powyżej.

              Pzdr
              Niknejm
    • le_marcus76 PRAWO I KULTURA 30.06.05, 08:35
      Panowie i Panie, nie jesteście sami na drodze, przepisy stanowią, że lewy pas
      jest tylko do wyprzedzania no i skręcania, oraz dla jadących na sygnale karetek
      czy straży pożarnej lub policji. "Kowalski" wjeżdzać powinien na lewy pas by
      wyprzedzić przed sobą jadący pojazd, a nie blokować drogę bo lewy pas ma lepszą
      nawierzchnię. A ten pajac jadący 65km/h powinien dostać pożądny mandat, dla
      przykładu, może inni się zastanowią zanim będa robić takie chamstwo, bo to nie
      tylko łamanie przepisów ale i oznaka braku kultury. Nie ma co dyskutować w
      typie, a co jeżeli... czy jak mi udowodnią... jazda lewym pasem bo za kilometr
      skręca się w lewo jest oznaką egoizmu, braku znajomości przepisów i kultury.
      Dlaczego w naszym kraju chcąc jechać szybciej trzeba bawić się w slalom???
      Policjo kochana, częściej takie akcje a raczej... wykonujcie w końcu swoje
      obowiązki, bo to wasza robota! Ja robię swoją a wy swoją róbcie! Ile wtedy
      będzie mniej wypadków...
      • marilicia Re: PRAWO I KULTURA 30.06.05, 10:56
        > Panowie i Panie, nie jesteście sami na drodze, przepisy stanowią, że lewy pas
        > jest tylko do wyprzedzania no i skręcania, oraz dla jadących na sygnale karetek

        Jesli chodzi np. o europejskie przepisy, np. niemieckie, to co do
        karetek/strazy/policji to niestety sie mylisz. Na dwupasmowych autostradach np.
        karetce robi sie miejsce miedzy lewym a prawym pasem, na trzy lub
        wiecejpasmowych miejsce robi sie miedzy zewnetrznym lewym i sasiadujacym z nim
        pasem.

        pozdrawiam
        • le_marcus76 Re: PRAWO I KULTURA 30.06.05, 14:28
          A gdzie napisałem o przepisach unijnych? O ile wiem, to jesteśmy w Polsce i
          należy przestrzegać polskich przepisów kodeksu drogowego!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka