Dodaj do ulubionych

jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V

IP: 195.94.218.* 01.08.02, 17:11
Pewnie wiele bylo juz takich watkow wiec wybaczcie mi ze jeszcze raz spytam.
Wyroslem ze szkoly, ktora mowila ze najekonomiczniej sie jezdzi na
luzie.Chodzi oczywiscie o dojazdy do skrzyzowan i jazde z gorki samochodami z
gaznikiem i dieslami.Teraz mam z silnikiem 16V i nie wiem jak
najlepiej/najzdrowiej dla silnika i najekonomiczniej.

pozdr i dzieki
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 01.08.02, 17:19
      Nowoczesne silniki nie wtryskuja paliwa do silnika w czasie jazdy bez gazu.
      Jazda na luzie zuzywa wiec wiecej benzyny niz jazda na biegu (na biegu kola ci
      kreca silnik zeby nie zgasl a na luzie benzynka musi plynac). Poza tym
      wspomaganie hamulcow jest gorsze jak silnik jest na luzie (podcisnienie w
      kolektorze male), chlodzenie tez jest mniejsze (chlodzacy efekt swiezego
      powietrza + pompa wody z mala predkscia dziala). Generalnie nie warto na luz
      zrzucac. Ale z drugiej strony prawie wszystkie amerykanskie automaty maja cos w
      rodzaju "wolnego kola" - jak puscisz gaz to praktycznie wysprzeglaja silnik i
      samochod na luzie jedzie.
      • Gość: Normalny Re: Dyletanckie dylematy- silnik 16V IP: *.acn.waw.pl 01.08.02, 20:30
        Gość portalu: Marek napisał(a):



        Chcieliście macie:

        > Nowoczesne silniki nie wtryskuja paliwa do silnika w czasie jazdy bez gazu.

        ??? i co nie gaśnie silnik????!!!!

        > Jazda na luzie zuzywa wiec wiecej benzyny niz jazda na biegu (na biegu kola
        ci
        Nie wtryskuje a więcej zużywa, dom wariatów ????!!!!!

        > kreca silnik zeby nie zgasl a na luzie benzynka musi plynac)
        No to zdecyduj się płyni, czy ni!!!!
        . Poza tym
        > wspomaganie hamulcow jest gorsze jak silnik jest na luzie (podcisnienie w
        > kolektorze male)
        Herezja!!! na biegu, hamuje lepiej bo hamuje SILNIK I HAMULCE!!!
        , chlodzenie tez jest mniejsze (chlodzacy efekt swiezego
        > powietrza + pompa wody z mala predkscia dziala)
        Co Ty masz za samochód ??? Dwusuwowego Wartburga czy Syrenkę?
        . Generalnie nie warto na luz
        > zrzucac.
        Oczywiście ,że warto!

        Ale z drugiej strony prawie wszystkie amerykanskie automaty maja cos w
        >
        > rodzaju "wolnego kola" - jak puscisz gaz to praktycznie wysprzeglaja silnik i
        > samochod na luzie jedzie.
        No i co??? Cud w Ameryce???
        Nie kompromitujcie się!
        Pozdrawiam.
        • Gość: Marcel Re: Dyletanckie dylematy- silnik 16V IP: *.subnet-52.med.umich.edu 01.08.02, 20:48
          Pozwol, ze Ci wyjasnie:

          > > Nowoczesne silniki nie wtryskuja paliwa do silnika w czasie jazdy bez gazu
          > ??? i co nie gaśnie silnik????!!!!
          Autor mial na mysli jazde na biegu bez wcisnietego pedala gazu. Za utrzymanie
          obrotow silnika odpowiedzialne sa krecace sie kola (dla otepialych: naped
          przekazywany jest z kol poprzez sprzeglo i skrzynie biegow do silnika).

          > > Jazda na luzie zuzywa wiec wiecej benzyny niz jazda na biegu (na biegu kol
          > Nie wtryskuje a więcej zużywa, dom wariatów ????!!!!!
          Autorowi chodzilo o to, ze kiedy jedziesz na luzie to obroty silnika musza byc
          podtrzymywane przez wstrzykiwanie do cylindrow pewnej niewielkiej ilosci paliwa.

          > > kreca silnik zeby nie zgasl a na luzie benzynka musi plynac)
          > No to zdecyduj się płyni, czy ni!!!!
          Patrz wyjasnienia powyzej.

          > > Poza tym
          > > wspomaganie hamulcow jest gorsze jak silnik jest na luzie (podcisnienie w
          > > kolektorze male)
          > Herezja!!! na biegu, hamuje lepiej bo hamuje SILNIK I HAMULCE!!!
          > , chlodzenie tez jest mniejsze (chlodzacy efekt swiezego
          > > powietrza + pompa wody z mala predkscia dziala)
          Autor mial na mysli to, ze uklad wspomagania hamulcow napedzany jest
          podcisnieniem panujacym w kolektorze dolotowym silnika. Wilkosc tego
          podcisnienia pozostaje w scislym zwiazku z predkoscia obrotowa silnika.

          > Co Ty masz za samochód ??? Dwusuwowego Wartburga czy Syrenkę?
          Na to pytanie odpowie byc moze sam autor.

          > Nie kompromitujcie się!
          Dlaczego?

          Pozdrowka i trzymaj sie kierownicy!
          • Gość: Normalny Re: Dyletanckie dylematy- silnik 16V IP: *.acn.waw.pl 01.08.02, 21:00
            Gość portalu: Marcel napisał(a):

            > Pozwol, ze Ci wyjasnie:
            >
            > > > Nowoczesne silniki nie wtryskuja paliwa do silnika w czasie jazdy bez
            > gazu
            > > ??? i co nie gaśnie silnik????!!!!
            > Autor mial na mysli jazde na biegu bez wcisnietego pedala gazu. Za utrzymanie
            > obrotow silnika odpowiedzialne sa krecace sie kola (dla otepialych: naped
            > przekazywany jest z kol poprzez sprzeglo i skrzynie biegow do silnika).
            >
            > > > Jazda na luzie zuzywa wiec wiecej benzyny niz jazda na biegu (na bieg
            > u kol
            > > Nie wtryskuje a więcej zużywa, dom wariatów ????!!!!!
            > Autorowi chodzilo o to, ze kiedy jedziesz na luzie to obroty silnika musza
            byc
            > podtrzymywane przez wstrzykiwanie do cylindrow pewnej niewielkiej ilosci
            paliwa
            > .
            >
            > > > kreca silnik zeby nie zgasl a na luzie benzynka musi plynac)
            > > No to zdecyduj się płyni, czy ni!!!!
            > Patrz wyjasnienia powyzej.
            >
            > > > Poza tym
            > > > wspomaganie hamulcow jest gorsze jak silnik jest na luzie (podcisnien
            > ie w
            > > > kolektorze male)
            > > Herezja!!! na biegu, hamuje lepiej bo hamuje SILNIK I HAMULCE!!!
            > > , chlodzenie tez jest mniejsze (chlodzacy efekt swiezego
            > > > powietrza + pompa wody z mala predkscia dziala)
            > Autor mial na mysli to, ze uklad wspomagania hamulcow napedzany jest
            > podcisnieniem panujacym w kolektorze dolotowym silnika. Wilkosc tego
            > podcisnienia pozostaje w scislym zwiazku z predkoscia obrotowa silnika.
            >
            > > Co Ty masz za samochód ??? Dwusuwowego Wartburga czy Syrenkę?
            > Na to pytanie odpowie byc moze sam autor.
            >
            > > Nie kompromitujcie się!
            > Dlaczego?
            >
            > Pozdrowka i trzymaj sie kierownicy!

            Mistrzostwo Świata! Jaki jest Twój zawód?... Z pewnością adwokat!
            Pozdrawiam.
            PS. I co jeszcze autor miał na myśli...
            • Gość: Marcel Re: Dyletanckie dylematy- silnik 16V IP: *.subnet-52.med.umich.edu 01.08.02, 21:09
              Gość portalu: Normalny napisał(a):
              > Jaki jest Twój zawód?... Z pewnością adwokat!
              Czy ja Ciebie obrazalem? ;-)
              A tak powazniej to nie bronilem autora, poprostu zarlem wlasnie pizze na lunch
              i dla przedluzenia tej przyjemnosci pisalem co slina na jezyk przyniesie.
              Tak na marginesie, sam bardzo czesto jezdze na luzie. Ale robie to dlatego, ze
              lubie. Ale kiedy warunki sa ciezkie (ostre zjazdy, ostre hamowanie, slisko) to
              raczej staram sie tego unikac.
              Potencjalny zysk finansowy z niejezdzenia na luzie to chyba srednio jeden litr
              benzyny na godzine takiej jazdy.
              • Gość: Normalny Re: Dyletanckie dylematy- silnik 16V IP: *.acn.waw.pl 01.08.02, 21:20
                Gość portalu: Marcel napisał(a):

                > Gość portalu: Normalny napisał(a):
                > > Jaki jest Twój zawód?... Z pewnością adwokat!
                > Czy ja Ciebie obrazalem? ;-)
                > A tak powazniej to nie bronilem autora, poprostu zarlem wlasnie pizze na
                lunch
                > i dla przedluzenia tej przyjemnosci pisalem co slina na jezyk przyniesie.
                > Tak na marginesie, sam bardzo czesto jezdze na luzie. Ale robie to dlatego,
                ze
                > lubie. Ale kiedy warunki sa ciezkie (ostre zjazdy, ostre hamowanie, slisko)
                to
                > raczej staram sie tego unikac.

                Marcel, pewnie fajny z Ciebie chłopak, ale jeśli w marnej "dyskusji technicznej"
                stajesz po stronie ciemnogrodu, nie dziw się mojej opinii.
                Pozdrawiam.


                > Potencjalny zysk finansowy z niejezdzenia na luzie to chyba srednio jeden
                litr
                > benzyny na godzine takiej jazdy.???????????!!!!!!!
                • Gość: Marcel Re: Dyletanckie dylematy- silnik 16V IP: *.subnet-52.med.umich.edu 01.08.02, 21:43
                  Gość portalu: Normalny napisał(a):
                  > Marcel, pewnie fajny z Ciebie chłopak, ale jeśli w marnej "dyskusji
                  > technicznej
                  Kurde, ale sie dowartosciowalem :-)

                  Tak juz calkiem na marginesie: zgadzam sie z opnia Michala, Marka, Goscia i
                  innych, ktorzy pisza, ze lepiej nie jezdzic na luzie.
                • darr.darek co postanowi PROCESOR 02.08.02, 14:19
                  Gość portalu: Normalny napisał(a):
                  > Marcel, pewnie fajny z Ciebie chłopak, ale jeśli w marnej "dyskusji
                  technicznej"
                  > stajesz po stronie ciemnogrodu, nie dziw się mojej opinii.

                  Normalny , rozpisujesz się a nie "załapałeś" , po prostu , prezentowanej myśli
                  Marka . Marek napisałe , że (jego zdaniem !) komputer przy hamowaniu silnikiem
                  zmniejsza wtrysk paliwa do ZERA . Oczywiście silnik nie przestanie się kręcić
                  bo jest "kręcony" przez koła hamującego samochodu .
                  Pytanie oczywiście sprowadza się do tego , czy rzeczywiście komputer samochodu
                  w sytuacji hamowania silnikiem :
                  1. likwiduje ilość wtryskiwanego paliwa do ZERA ?
                  2. zmniejsza wtryskiwaną dawkę do minimalnej ilości jak na podtrzymywaniu pracy
                  przy biegu jałowym (wówczas przy wyższych obrotach silnik rzeczywiście spali
                  więcej) ?
                  3. reguluje łączny PRZEPŁYW (w cm sześciennych na sekundę) do przepływu
                  minimalnego (wówczas silnik hamując na 3000obr/min spali i tak tyle samo co
                  pracując "na luzie" na 1000obr/min) ?

                  Jeśli ktoś jako "nieekspert" nie jest w stanie wybrać , którą wersję działania
                  przyjmuje komputer (ja stawiam na 2-kę) , nie powinien wyciągać dalej idących
                  wniosków .
    • Gość: Gość Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.dip.t-dialin.net 01.08.02, 17:42
      Jazda na luzie jest niebezpieczna,gdyż nie możesz hamować
      silnikiem,a na śliskich drogach jest to niebezpieczne.
      Jeżeli chodzi o górki,to zjezdza się z nich na biegu,na jakim
      możesz na nią wjechać.
      • Gość: Normalny Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.acn.waw.pl 01.08.02, 19:31
        Ludzie porąbało Was, jazda na luzie nie oznacza jazdy z wyłączonym silnikiem!
        Luz to takie miejsce ustawienia lewarka, gdzie nie przenosi się napęd na koła,
        pojęli? A silnik 16V to normalny silnik, ma przy tej samej pojemności ,większą
        moc, dynamikę, bywa niestety mniej elastyczny(nie zawsze). Reasumując jeździj
        jak dotąd, podczas dojazdów "na luzie", w górach na biegu(każdym samochodem),
        na luzie hamuje!!! nie obawiaj się.
        Pozdrawiam.
        • Gość: j23 Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.acn.pl / 10.133.132.* 01.08.02, 19:46
          Gość portalu: Normalny napisał(a):

          > Ludzie porąbało Was, jazda na luzie nie oznacza jazdy z wyłączonym silnikiem!
          > Luz to takie miejsce ustawienia lewarka, gdzie nie przenosi się napęd na koła,
          > pojęli? A silnik 16V to normalny silnik, ma przy tej samej
          pojemności ,większą
          > moc, dynamikę, bywa niestety mniej elastyczny(nie zawsze). Reasumując jeździj
          > jak dotąd, podczas dojazdów "na luzie", w górach na biegu(każdym samochodem),
          > na luzie hamuje!!! nie obawiaj się.
          > Pozdrawiam.

          Polska to fajny kraj. Normalny jest nienormalny albo odwrotnie ? Po co mozna
          dobrze, kiedy mozna źle itd. "Pytku" - posłuchaj glosu rozsadku i sam
          roztrzygnij kiedy jak jeździć .

          Pozdr
        • Gość: rpbyc Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: 212.33.66.* 01.08.02, 20:08
          Normalny, najpierw może byś przeczytał, na co odpowiadasz?
          • Gość: Normalny Re: Mądrale, jest moja odpowiedź. IP: *.acn.waw.pl 01.08.02, 20:35
            Proszę wytłumaczcie mi Fachowcy. Wasza kolei, przy okazji, coś o sobie, ile
            macie lat? Bo ja może niepotrzebnie czas marnuje? Nauczycie się przecież, w
            szkole.
            Pozdrawiam.
    • Gość: Kicur Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.bielsko.msk.pl 01.08.02, 20:46
      He, he... Zalecam selekcję wypowiedzi dzieląc je na normalne i... prawdziwe! ;))
      Prawdą jest, że nowoczesne silniki 16V z wielop. wtryskiem podczas tzw.
      hamowania silnikiem czyli jazdy na biegu bez gazu NIE pobierają paliwa w ogóle.
      I dzieje się tak niezależnie od tego czy ktoś w to wierzy czy nie. Oczywiście
      nie KAŻDYM zakresie obrotów: np. przy 1200 auto przecież bardziej się będzie
      rozpędzać niż zwalniać, ale już pow. ok. 2000-3000 - jak najbardziej.
      A tak w ogóle to PO CO komu - czyli sinikowi - wtedy paliwo? Przecież auto
      jedzie, koła się kręcą napędzane energią już spaloną (że tak powiem -
      wcześniej), albo jedziemy z górki - a z górki nawet rowerem bez paliwa
      pojedziesz, prawda?
      I nie rozumiem, dlaczego niektórzy się denerwują: wystarczy wsiąść do auta
      kogoś, kto ma komp. pokładowy, który pokazuje chwilowe spalanie: 0,0 l/100 km.
      A jeśli pokazywałby źle, to źle również liczyłby średnie spalanie - a skoro
      liczy dobrze, tzn. że WSZYSTKO liczy dobrze.
      Na potwierdzenie moich słów na pewno odezwie się jakiś specjalista, który może
      dokładnie wytłumaczyć DLACZEGO tak się dzieje (czyli rozbierze silnik na
      elementy pierwsze - he, he...) - ja tak nie umiem, ale wiem, że to prawda.
      Pzdr. :))
      • Gość: Normalny Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.acn.waw.pl 01.08.02, 20:55
        Gość portalu: Kicur napisał(a):


        > - ja tak nie umiem, ale wiem, że to prawda.
        > Pzdr. :))

        I trzymaj się tego, wiara czyni cuda,jak będziesz już miał tę moc(sprawczą) to
        skonstruuj taki silnik, co by chociaż na biegu jałowym, nie będzie brał paliwa,
        a ludzkość będzie Ci wdzięczna.
        Pozdrawiam.
      • Gość: Michał Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.02, 21:01
        Oczywiście że masz rację! Auto toczące się na biegu nie zużywa wogóle paliwa.

        Kiedyś ja też wrzucałem na luz bo wydawało mi się to bardziej ekonomiczne, ale
        jak sobie kupiłem samochód z komputerem to dopiero byłem zdziwiony. Moje auto
        sunąc na luzie przy prędkości 30 km/h pali 2.5 l/100, a na biegu oczywiście 0!

        • Gość: Kicur Ot widzisz: Normalnie najlepiej słuchać Michała ;) IP: *.bielsko.msk.pl 01.08.02, 22:03
          Gość portalu: Michał napisał(a):

          > Oczywiście że masz rację! Auto toczące się na biegu nie zużywa wogóle paliwa.
          >
          > Kiedyś ja też wrzucałem na luz bo wydawało mi się to bardziej ekonomiczne,
          ale
          > jak sobie kupiłem samochód z komputerem to dopiero byłem zdziwiony. Moje auto
          > sunąc na luzie przy prędkości 30 km/h pali 2.5 l/100, a na biegu oczywiście 0!
          >
          • Gość: Niknejm Michał, Kicur, etc. mają rację!!! IP: 143.26.81.* 02.08.02, 14:32
            Jeśli dojeżdżasz do świateł na BIEGU i ZWALNIAJĄC (noga CAŁKOWICIE z gazu,
            założenie - nowoczesne auto z wtryskiem paliwa) silnik NIE SPALA PALIWA, Panie
            Normalny, bo go nie potrzebuje. Jest tak aż do momentu, kiedy (spadające)
            obroty osiągną poziom obrotów biegu jałowego (lub nieco wyższy - zależy od
            konstrukcji). Wtedy podawane jest tylko tyle paliwa, aby silnik nie zgasł (i
            samochód 'pełznie').
            Na biegu jałowym podawana jest stawka paliwa tak odmierzona, aby podtrzymać
            poziom obrotów biegu jałowego (noga z gazu oczywiście).
            Efektywniej jest więc hamować silnikiem (na biegu, noga z gazu) do poziomu ok.
            1000-1500 obr/min, a potem wrzucić luz i dohamować hamulcem. Oczywiście jeśli
            nie musimy szybko zahamować.
            Ot, cała filizofia.

            Pozdrawiam,
            Niknejm
    • Gość: tiamat Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.zax.pl 01.08.02, 22:17
      normalny niech jezdzi jak mu glupota nakazuje, nie warto sie z nim klocic. uwazajcie aby wam nie zniszczyl forum, tak jak mu sie udalo z forum space.pl . gosc po prostu nie ma nic do roboty i buszuje po internecie psujac ludziom zdrowie, nerwy i przyjemnosc z zycia.
    • Gość: Sławek Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.aries.com.pl 01.08.02, 22:46
      Panie Normalny przyjmij do wiadomości (czy ci sie to podoba czy nie),że
      nowoczesny silnik z wtryskiem podczas jazdy np. z góry na biegu spala 0,0
      paliwa.Nie wierzysz?
      1.Spytaj fachowca
      2.Przejedź się samochodem z komputerem pokładowym
      i jak nie wiesz to sie nie unoś i nie krytykuj innych.

      nara

    • Gość: azemski Perpetum w mogile IP: *.tnt2.deer-park.sc.da.uu.net 02.08.02, 00:45
      Brawo! Odwieczne marzenie mamy blisko. Z jedna uwaga: Komputer was klamie.
      Wspolczesny samochod do prawidlowej pracy potrzebuje computera. Computing
      znaczy przeliczac. Przeliczac dane. A dane pochodza z wielu sensorow: w silniku
      i skrzyni biegow. Na kolektorze ssacym znajduje sie przepustnica polaczona z
      TPS (niestety nigdy nie znalem polskiej nazwy). I teraz dane z TPS o aktualnej
      pozycji (otwarciu) przepustnicy, w polaczeniu z aktualna szybkoscia i aktualnymi
      obrotami silnika (plus pare innych) przeliczane sa na zuzycie paliwa w danym
      momencie przez computer.
      JEzeli wiec Tps Mowi Poz.X; Szybkosc Y: Obroty Z to computer na podstawie
      programu oblicza zuzycie Paliwa. Jezeli jedziesz na luzie: TPS mowi "ZERO" i
      Obroty "wolne" to tak jak powinno byc, zuzycie paliwa np 2.5 tyle samo co
      powinno byc na parkingu. Jezeli zwalniasz na biegu: obroty za za wysokie (dla
      computera) jak na TPS "Zero"- silnik napedzasz samochodem. I gdyby nie program,
      computer ktory pokazuje od "O" w gore, powinno sie wyswietlic "Ujemne" zuzycie
      paliwa co wskazywaloby ze samochod produkuje paliwo. I to caly problem.
      Faktycznie silnik zuzywa tyle samo paliwa co przy jezdzie na luzie. W
      samochodzie NIE ISTNIEJE urzadzenie mierzace zuzycie paliwa. Wszystko jest
      przeliczane.
      Tak wiec nie ma wplywu na zuzycie paliwa na luzie czy na biegu. Ze srednim
      zuzyciem to inna sprawa.
      Sorry za rozwianie marzen.
      • Gość: Ali Re: Perpetum w mogile IP: 217.153.102.* 02.08.02, 07:44
        Niestety nie tak. Parametry z czujnika przepustnicy i innych brane są do
        obliczenia zapłonu i czasu otwarcia wtryskiwaczy.
        Do obliczania zużycia paliwa natomiast brany jest sygnał właśnie czasu otwarcia
        wtryskiwaczy oraz przejechanego dystansu czyli z czujnika prędkości. Tak więc
        przy hamowaniu silnikiem czas otwarcia wtrysków jest zero. Mozna to sprawdzić
        doświadczalnie przez wpięcie się z przyrządem.
        Nigdy więc nie wyjdą wartości ujemne.
        • Gość: azemski Re: Perpetum w mogile IP: *.electrolux-na.com 02.08.02, 13:27
          Ali, to brzmi przekonywujaco, ale:
          - jaki sygnal powoduje ze computer zamyka doplyw paliwa ( czas wtrysku zero)
          - jaki sygnal zmienia to na prace.
          wiem ze wkraczamy na teren nieznany dla wiekszosci posiadaczy samochodow
          • Gość: Ali Re: Perpetum w mogile IP: 217.153.102.* 02.08.02, 14:21
            Gość portalu: azemski napisał(a):

            > Ali, to brzmi przekonywujaco, ale:
            > - jaki sygnal powoduje ze computer zamyka doplyw paliwa ( czas wtrysku zero)
            > - jaki sygnal zmienia to na prace.
            > wiem ze wkraczamy na teren nieznany dla wiekszosci posiadaczy samochodow

            -Zamykanie następuje gdy są obroty wyższe od załóżmy 1400 (w różnych autach
            jest różnie i trzeba by analizować program) i zamknięta przepustnica.
            -Wznowienie pracy następuje przy spadku obrotów do 1100-1200 tak obserwuję to u
            siebie.
      • Gość: eres Re: Perpetum w mogile IP: *.zetokat.com.pl / 192.168.0.* 02.08.02, 08:27
        Witajcie!
        W opisowce do mojej Vectrynki 2.0 16V napisane jest, ze zaleca sie hamowanie
        silnikiem ze zgledow oszczednosciowych (i jeszcze tam jakichs) poniewaz
        WSTRZYMYWANE jest wtedy dostarczanie paliwa.
        Podkreslone jest za to kilkurotnie, ze podczas hamowania silnikiem NIE WOLNO
        naciskac pedalu gazu bo costam.
        Jezeli ktos chce abym dokladnie zacytowal to moge sie skoczyc do samochodu po
        ksiazke.
      • Gość: Kicur Re: Perpetum w mogile IP: *.bielsko.msk.pl 02.08.02, 13:39
        Gość portalu: azemski napisał(a):

        > Brawo! Odwieczne marzenie mamy blisko. Z jedna uwaga: Komputer was klamie.
        > Wspolczesny samochod do prawidlowej pracy potrzebuje computera. Computing
        > znaczy przeliczac. Przeliczac dane. A dane pochodza z wielu sensorow: w
        silniku
        >
        > i skrzyni biegow. Na kolektorze ssacym znajduje sie przepustnica polaczona z
        > TPS (niestety nigdy nie znalem polskiej nazwy). I teraz dane z TPS o
        aktualnej
        > pozycji (otwarciu) przepustnicy, w polaczeniu z aktualna szybkoscia i
        aktualnym
        > i
        > obrotami silnika (plus pare innych) przeliczane sa na zuzycie paliwa w danym
        > momencie przez computer.
        > JEzeli wiec Tps Mowi Poz.X; Szybkosc Y: Obroty Z to computer na podstawie
        > programu oblicza zuzycie Paliwa. Jezeli jedziesz na luzie: TPS mowi "ZERO" i
        > Obroty "wolne" to tak jak powinno byc, zuzycie paliwa np 2.5 tyle samo co
        > powinno byc na parkingu. Jezeli zwalniasz na biegu: obroty za za wysokie (dla
        > computera) jak na TPS "Zero"- silnik napedzasz samochodem. I gdyby nie
        program,
        >
        > computer ktory pokazuje od "O" w gore, powinno sie wyswietlic "Ujemne"
        zuzycie
        > paliwa co wskazywaloby ze samochod produkuje paliwo. I to caly problem.
        > Faktycznie silnik zuzywa tyle samo paliwa co przy jezdzie na luzie. W
        > samochodzie NIE ISTNIEJE urzadzenie mierzace zuzycie paliwa. Wszystko jest
        > przeliczane.

        A U MNIE ISTNIEJE i oprócz komputera jest to własna głowa i pomiary przebiegu
        oraz spalania - tankowania. Przez wiele tys. km - ponieważ tacy "specjaliści"
        wmawiali mi, że NIE MAM RACJI - sprawdzałem wskazania kompa i własne
        obserwacje. Po niecałych 10.000 km przestałem liczyć z prostego powodu:
        komputer pokazywał dokładnie. Więc po co liczyć???
        Ale może się niektórzy odezwą, że ja liczyć nie umiem, więc... jeździjcie jak
        Normalny: Normalnie innaczej :)))
        Pzdr.

        > Tak wiec nie ma wplywu na zuzycie paliwa na luzie czy na biegu. Ze srednim
        > zuzyciem to inna sprawa.
        > Sorry za rozwianie marzen.
    • Gość: Marco25 Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.02, 10:20
      Niech mi ktoś wyjaśni taką rzecz: skąd bierze się warkot silnika? Czy czasami
      nie jest to spowodowane detonacją (spalaniem) mieszanki paliwowo-powietrznej w
      silniku? Jezeli więc jedzie się samochodem na biegu ze zdjętą nogą z pedału
      gazu przy braku dopływu paliwa nie ma się co spalać a to znaczy, że silnik nie
      pracuje (to tak jak bym przekręcił kluczyki w stacyjce) tzn. że nie pracuje
      żadne wspomaganie hamulcy itp. rzeczy uzaleznione od pracy silnika i nie
      słychać jego warkotu.
      Patrząc z drugij strony i przyjmując wariant jazdy na biegu bez gazu przy
      zużyciu paliwa =0:
      Jeżdże na luzie z tego powodu żeby zużyć mniej paliwa a to oznacza, że gdy
      wrzuce na luz chcę przejachać jak najdłuższy dystans przy niewielkich spadkach
      prędkości powodowanych przez opór powietrza, tarcie łożysk, tarcie kół itp.
      W przypadku jazdy na biegu bez gazu dodatkowo hamuje mi silnik przez co
      znacznie skraca mi sie droga tzw. oszczędnej jazdy, a to znaczy, ze muszę dodać
      gazu a tym samym zwiększy mi się zużycie paliwa ponadto które zużyłbym jadąc na
      luzie.
      • Gość: rpbyc Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: 212.33.66.* 02.08.02, 11:00
        Gość portalu: Marco25 napisał(a):

        > Niech mi ktoś wyjaśni taką rzecz: skąd bierze się warkot silnika? Czy czasami
        > nie jest to spowodowane detonacją (spalaniem) mieszanki paliwowo-powietrznej w
        > silniku?
        A czy uważasz, że zjawisko spalania to jedyne źródło hałaśliwości silnika? A praca zaworów, układu rozrządu, itd. (długo by wymieniać :-) )

        >Jezeli więc jedzie się samochodem na biegu ze zdjętą nogą z pedału
        > gazu przy braku dopływu paliwa nie ma się co spalać a to znaczy, że silnik nie
        > pracuje (to tak jak bym przekręcił kluczyki w stacyjce) tzn. że nie pracuje
        > żadne wspomaganie hamulcy itp. rzeczy uzaleznione od pracy silnika i nie
        > słychać jego warkotu.

        Ależ jak najbardziej silnik pracuje! Działa jako sprężarka, a nie jako silnik - stąd masz hamowanie silnikiem, bo pobiera on energię do sprężania powietrza.

        > Patrząc z drugij strony i przyjmując wariant jazdy na biegu bez gazu przy
        > zużyciu paliwa =0:
        > Jeżdże na luzie z tego powodu żeby zużyć mniej paliwa a to oznacza, że gdy
        > wrzuce na luz chcę przejachać jak najdłuższy dystans przy niewielkich spadkach
        > prędkości powodowanych przez opór powietrza, tarcie łożysk, tarcie kół itp.
        > W przypadku jazdy na biegu bez gazu dodatkowo hamuje mi silnik przez co
        > znacznie skraca mi sie droga tzw. oszczędnej jazdy, a to znaczy, ze muszę dodać
        >
        > gazu a tym samym zwiększy mi się zużycie paliwa ponadto które zużyłbym jadąc na
        >
        > luzie.
        To rzeczywiście trzeba byłoby sprawdzić, aczkolwiek wydaje się mało prawdopodobne, aby Twój samochód miał tak małe opory ruchu. Chyba, że jedziesz z górki, co na luzie jest niebezpieczne (oczywiście truizm...)
      • Gość: Koli Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 02.08.02, 11:32
        Istnieje jeszcze cos takiego co nazywa sie dumnie ponowną recyrkulacją spalin.
        W czasie hamowania silnikiem wtryskiwacze sa zamkniete czyli nie przepływa
        przez nie paliwo, a silnik jest zasilany mieszanka spalin
        wsześniej "wyprodukowanych", która z powrotem trafia do komór spalania.
        Jej wartosć energetyczna jest na tyle duza, ze silnik nie gaśnie.
        A paliwo mierzone przez komputer jest zliczane własnie z czasu otwarcia
        wtryskiwaczy i cisnienia paliwa jakie przez nie przepływa, z niczego wiecej...
        • Gość: Naiwny Pora na podsumowanie: IP: 2.3.STABLE* / 10.10.15.* 02.08.02, 14:56
          Bajeczny wątek, technicznego humoru, mam nadzieję ,że Stasio Tym to czyta i
          wykorzysta materiał ten do kolejnych części "Misia". Specjalne nagrody
          przyznaję,Kol.RPBYC za post o tym jak silnik bez zasilania paliwem, jest
          sprężarką!...a może froterką?, oraz Kol. Koli, za post o recylkulacji spalin,
          jak to mądry silnik w przypadku braku paliwa, posiłkuje się spalinami!..., i
          tak dobrze,że nie wodą lub piwem, bo możemy akurat tego nie mieć pod ręką.
          Gratulacje.
          • Gość: Niknejm Re: Pora na podsumowanie: IP: 143.26.81.* 02.08.02, 15:17
            Gość portalu: Naiwny napisał(a):

            > Bajeczny wątek, technicznego humoru, mam nadzieję ,że Stasio Tym to czyta i
            > wykorzysta materiał ten do kolejnych części "Misia". Specjalne nagrody
            > przyznaję,Kol.RPBYC za post o tym jak silnik bez zasilania paliwem, jest
            > sprężarką!...a może froterką?,

            De facto działa jak sprężarka. Przy hamowaniu silnikiem nie jest podawane
            paliwo, a silnik wyhamowuje samochód dzięki zamianie energii kinetycznej ruchu
            na sprężanie powietrza bez paliwa (rzeczona sprężarka) i pokonanie oporów
            wewnętrznych silnika/układu napędowego.

            > oraz Kol. Koli, za post o recylkulacji spalin,
            > jak to mądry silnik w przypadku braku paliwa, posiłkuje się spalinami!...,

            Chodzi o coś nieco innego. Jeśli silnik nie pracuje na pełnym obciążeniu (np.
            gaz do połowy lub mniej), część pojemności cylindra wypełniana jest właśnie
            recyrkulowanymi spalinami, tak by wtryskiwać mniej paliwa, a mimo to by
            stosunek paliwa do powietrza (a właściwie zawartego w nim tlenu) był zachowany
            na odpowiednim poziomie. Wykorzystuje to zjawisko m.inn. seria silników VTEC
            SOHC Hondy - stąd niskie spalanie charakterystyczne dla tych jednostek
            napędowych.

            Pozdrawiam,
            Niknejm
    • Gość: sandwich Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.centrala.kbsa / 10.67.193.* 02.08.02, 11:01
      "Hamowanie
      Podczas hamowania silnikiem w nowoczesnych autach efektywne zużycie paliwa
      wynosi 0 l / 100 km, więc opłaca się dojeżdżać do skrzyżowania hamując
      silnikiem (załączone sprzęgło i puszczamy gaz). Ta sama reguła jest skuteczna
      również w przypadku wielu starszych aut."

      A oto link do całego artykułu:
      www.autocentrum.pl/?FF=61
      • Gość: rpbyc Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: 212.33.66.* 02.08.02, 11:09
        Gość portalu: sandwich napisał(a):

        > "Hamowanie
        > Podczas hamowania silnikiem w nowoczesnych autach efektywne zużycie paliwa
        > wynosi 0 l / 100 km, więc opłaca się dojeżdżać do skrzyżowania hamując
        > silnikiem (załączone sprzęgło i puszczamy gaz). Ta sama reguła jest skuteczna
        > również w przypadku wielu starszych aut."
        No właśnie - co prawda to nie do tego wątku, ale przecież już w silnikach gaźnikowych jest układ, który zamyka dopływ paliwa do dyszy biegu jałowego podczas puszczenia pedału gazu do momentu, gdy obroty spadną poniżej pewnej określonej wartości, np. ok. 2000/min. - aby silnik nie zgasł. A podczas hamowania silnikiem obroty silnika wymuszone obracaniem się kół są przeważnie wyższe, więc dysza ta jest prawie cały czas zamknięta.
      • Gość: Marco25 Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.02, 11:56
        Do sadwicha
        Właśnie przeczytałem porady o oszczędzaniu paliwa we wskazanym przez Ciebie
        artykule. Odnosze wrażenie, że pisał je ktoś nie znający się na rzeczy. Porada
        dotycząca oszczędzania poprzez wyłączenie silnika przy postoju powyżej 10s
        wydaje mi się o tyle bzdurna, że każde uruchomienie silnika powoduje
        podwyższone zużywanie się samego silnika odpowiadające przejechaniu kilkuset
        kilometrów.
        Wrzucenie 5 biegu przy 60km/h z reguły powoduje znaczną utratę możliwości
        normalnego przyspieszania ponadto mimo mniejszych obrotów w takiej sytuacji a
        tym samym mniejszej ilości wtrysków paliwa do cylindra obciążenie jakie musi w
        tym czasie przenosić silnik powoduje wtryskiwanie znacznie bogatszej w paliwo
        mieszanki co powoduje wyrównanie bądź zwiększenie sie zużycia paliwa niż przy
        jeździe na wyższych obrotach.
        Tym samym mam wątpliwości co do powoływania się na ten portal jako na wyrocznie
        w ocenie dyskutowanego wątku.
        • Gość: 130rapid Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.02, 12:20
          Gość portalu: Marco25 napisał(a):

          > Właśnie przeczytałem porady o oszczędzaniu paliwa we wskazanym przez Ciebie
          > artykule. Odnosze wrażenie, że pisał je ktoś nie znający się na rzeczy.
          Porada
          > dotycząca oszczędzania poprzez wyłączenie silnika przy postoju powyżej 10s
          > wydaje mi się o tyle bzdurna, że każde uruchomienie silnika powoduje
          > podwyższone zużywanie się samego silnika odpowiadające przejechaniu kilkuset
          > kilometrów.
          > Wrzucenie 5 biegu przy 60km/h z reguły powoduje znaczną utratę możliwości
          > normalnego przyspieszania ponadto mimo mniejszych obrotów w takiej sytuacji a
          > tym samym mniejszej ilości wtrysków paliwa do cylindra obciążenie jakie musi
          w
          > tym czasie przenosić silnik powoduje wtryskiwanie znacznie bogatszej w paliwo
          > mieszanki co powoduje wyrównanie bądź zwiększenie sie zużycia paliwa niż przy
          > jeździe na wyższych obrotach.
          > Tym samym mam wątpliwości co do powoływania się na ten portal jako na
          wyrocznie
          >
          > w ocenie dyskutowanego wątku.

          W sumie porady są niegłupie (np. ciśnienie w oponach, pierdułki w bagażniku,
          jazda na krótkich trasach, ruszanie zaraz pod odpaleniu zimnego), z wyjątkiem
          tych, o których wspomniałeś. Szczególnie jazda na 5. biegu z szybkością 60
          km/h. Wystarczyłoby spróbować zrobić takie ćwiczenie np. Oplem Vectrą 2,0 -
          przy 60 km/h na 5. biegu silnik kręci w nim ledwie 1500 obr/min. Taka jazda to
          byłby szczyt sadyzmu wobec silnika!
          • Gość: okon Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.02, 14:53
            Hamoj czesciej silnikiem,bedziesz zadziej klocki hamulcowe zmienial.
            Gdy jade 50kmh/godz zuzywam wiecej paliwa niz na 4-ce.Mam bordcomputer.
            • Gość: toma Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.teleton.pl / *.teleton.pl 02.08.02, 16:24
              W poprzednim aucie (Renault Clio II) wyposażonym w komputer pokładowy
              (pokazywał zużycie paliwa chwilowe oraz średnie na 100 km) robiłem sobie
              porównania przy jakim stylu jazdy auto będzie ekonomiczniejsze, i zawsze
              średnie zużycie paliwa było niższe przy wrzucaniu na luz (dojazdy do krzyżówek,
              jazda z górki, itp.). Sądze, że było tak dlatego, że np. na luzie mogłem
              zjechać całą długość górki np. 500m, a przy hamowaniu silnikiem tylko ostatni
              fragment tej górki. Jednak potwierdzam, że gdy hamowałem silnikiem to komp.
              pokazywał zużycie = 0 litrów/100 km. Osobiście dojeżdżam i zjeżdżam na luzie
              (teraz w citroen zx 1.9 D). Pzdr.
        • Gość: Sławek Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.aries.com.pl 02.08.02, 17:35
          Gość portalu: Marco25 napisał(a):

          Jest to fakt ale tylko w przypadku zimnego silnika,a zwłaszcza w niskiej
          temperaturze otoczenia.Podejrzewam,że rozgrzany silnik w lecie nie ulega aż
          takiemu zużyciu.Osobiście bardzo rzadko gasze silnik (zwłaszcza w zimie i
          zwłaszcza diesla).
          Dla sceptyków:
          pomyślcie o dostawcach,kurierach itp zatrzymujących się pod setką sklepów
          itp.dziennie -gdyby co minute gasili i zapalali silnik po roku kwalifikowałby
          się do remontu (a o rozruszniku i akumulatorze nie wspominając)

          pozdrawiam

          Porada
          > dotycząca oszczędzania poprzez wyłączenie silnika przy postoju powyżej 10s
          > wydaje mi się o tyle bzdurna, że każde uruchomienie silnika powoduje
          > podwyższone zużywanie się samego silnika odpowiadające przejechaniu kilkuset
          > kilometrów.
    • Gość: RyMario Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: 195.94.218.* 02.08.02, 16:12
      Dobra. To czesc dotyczaca spalania tzn. mniej czy wiecej mamy w wiekszosci
      rozpracowana. Wielkie dzieki za wszystkie uwagi-przede wszystkim te normalne
      (za nienoramlne tez dzieki :)). A teraz czesc dot. co lepsze/zdrowsze dla
      silnika.Czy gdy spaliny wracaja i zmienia sie kierunek obiegu (jesli dobrze
      zrozumialem) to elementy silnika nie zuzywaja sie szybciej??
      pozdr :)
      • Gość: cees Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.02, 16:30
        W sam. osobowych w komorach jest sprezane powietrze.W ciezarowkach w
        tzw.hamulcu gorskim - tam zostaje zamkniety odplyw spalin
        do rury wydechowej
      • darr.darek Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V 02.08.02, 16:56
        Gość portalu: RyMario napisał(a):
        > Czy gdy spaliny wracaja i zmienia sie kierunek obiegu (jesli dobrze
        > zrozumialem) to elementy silnika nie zuzywaja sie szybciej??

        Przy normalnej pracy rozrządu (bez udziwnień sterowanych przez procesor)
        spaliny nigdy nie wracają i nie zmienia się obieg gazów . Po prostu , pobierane
        jest powietrze , jest sprężane adiabatycznie , rozprężane adiabatycznie (straty
        energii) , wypuszczane jako czyste(przy założeniu zupełnego odcięcia wtrysku
        paliwa przez procesor) do układu wydechowego ... i to wszystko - taka pompa do
        przedmuchania powietrza z dużymi stratami własnymi .
        • Gość: aras Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: *.espol.com.pl 02.08.02, 17:33
          Nie ma co się wnerwiać, kolega "normalny" swe wykształcenie moto, zatrzymał na
          silniku od malucha . Ot i wszystko.
          ps. silnik 16V nie ma nic do rzeczy , chodzi o MPI.
          • Gość: Normalny Re: Aras IP: *.acn.waw.pl 02.08.02, 17:40
            Gość portalu: aras napisał(a):

            > Nie ma co się wnerwiać, kolega "normalny" swe wykształcenie moto, zatrzymał
            na
            > silniku od malucha . Ot i wszystko.
            > ps. silnik 16V nie ma nic do rzeczy , chodzi o MPI.

            Witam! No dawaj Aras, sam jestem ciekaw, czym wg Ciebie różni się silnik z MPI
            (ciekawe dlaczego akurat MPI tak Cię ujął)od silnika "malucha"?
            Pozdrawiam.
            • Gość: Kicur Re: Aras IP: *.bielsko.msk.pl 02.08.02, 19:32
              Gość portalu: Normalny napisał(a):

              > Gość portalu: aras napisał(a):
              >
              > > Nie ma co się wnerwiać, kolega "normalny" swe wykształcenie moto, zatrzyma
              > ł
              > na
              > > silniku od malucha . Ot i wszystko.
              > > ps. silnik 16V nie ma nic do rzeczy , chodzi o MPI.
              >
              > Witam! No dawaj Aras, sam jestem ciekaw, czym wg Ciebie różni się silnik z MPI
              > (ciekawe dlaczego akurat MPI tak Cię ujął)od silnika "malucha"?
              > Pozdrawiam.

              Proponuję Koledze "Normalnemu" nie odpowiadać na zaczepki: po co się
              denerwować - jeszcze pomyśli, że go nie lubimy?? ;))))
              On i tak wie lepiej, jest lepiej w tym kierunku (znaczy pseudo-adiabatycznym
              kierunku - he, he...) wykształcony. Dziwi mnie tylko fakt nie występujących lub
              rzadko fachowych stwierdzeń w jego postach.
              Jakkolwiek fakt, że nie ustosunkował się do stwierdzenia innego Forumowicza,
              że "rozwalił Forum Space.pl i próbuje to samo tutaj" - potwierdza to! Gratuluję
              kolegom czujności i ... nie dajmy się. Dajmy żyć... ślimakom!!! ;-)))
              Pozdrawiam!!! :)))
            • Gość: Marek Re: Aras IP: *.atlanta.ga.us 02.08.02, 20:02
              Czyli nie ma roznicy pomiedzy silnikiem gaznikowym od malucha a silnikiem z
              wielopunktowym wtryskiem? Bardzo ciekawa teoria.
              • Gość: Normalny Re: Marek IP: *.acn.waw.pl 02.08.02, 20:14
                ,Gość portalu: Marek napisał(a):

                > Czyli nie ma roznicy pomiedzy silnikiem gaznikowym od malucha a silnikiem z
                > wielopunktowym wtryskiem? Bardzo ciekawa teoria.


                No to Atlanta do dzieła, Ameryko oświeć mnie!
                Pozdrawiam.
                • Gość: Marek Re: Marek IP: *.atlanta.ga.us 02.08.02, 20:52
                  Czytajac Twoje poprzednie posty nie sadze zebym byl w stanie w jakikolwiek
                  sposob Cie oswiecic. Ale sprobuje:
                  - silniczek malucha stosuje tzw. gaznik. Gaznik to takie fajne urzadzenie
                  rozpylajace benzynke w strumieniu powietrza. Zasada dzialania jest bardzo
                  prosta - powietrze wlatujace do silnika przelatuje przez gaznik a ten rozpyla
                  benzyne. Ilosc rozpylanej benzyny reguluje ilosc przelatujacego powietrza. Zeby
                  samochodzik mniej palil i lepiej hamowal silnikiem gaznik ma taka mala pompke
                  ktora jak jest za duze podcisnienie w kolektorze (silnik ma wysokie obroty a
                  przepustnica zamknieta) otwiera ta przepustnice jednoczesnie przytykajac doplyw
                  paliwa do igielki ktora go rozpyla. Nie jest to calkowite odciecie i czesc
                  paliwa bezsensownie wpada do silnika i spala sie tam bez sensu.
                  - nowoczesniejsze silniczki stosuja tzw. wrysk paliwa - zamiast gaznika jest
                  pompa + rozpylacz sterowane przez komputer. Zaleta - to komputer decyduje ile
                  paliwa podaz w danym momencie. Mozna wiec uzaleznic dawke paliwa nie tylko od
                  ilosci powietrza jaka wpada do silnika ale od wielu innych czynnikow:
                  - cisnienia atmosferycznego
                  - temperatury powietrza na wlocie
                  - temperatury silnika
                  - predkosci obrotowej silnika
                  - stopnia wcisniecia pedalu gazu i gwaltownosci zmiany wcisniecia tegoz
                  - ...
                  Jednym z bajerow jakie osiagnieto stosujac wtrysk paliwa jest wlasnie nie
                  wtryskiwanie go wcale przy hamowaniu silnikiem. Bo i po co - w koncu chcemy
                  hamowac silnikiem a nie rozpedzac sie. Innym bajerem jest brak ssania -
                  komputer wie ze silnik jest zimny i potrzebuje bogatsza mieszanke + wyzsze
                  obroty jalowe zeby dzialac rowno.

                  Mysle ze przecetnie rozgarniety glab po przeczytaniu tego zrozumie roznice
                  miedzy silnikiem malucha a silnikiem z wtryskiem. Glabow ktorzy nie zrozumieli
                  prosze od komentarze.
                  • Gość: Kicur Mówiłem, że ktoś to fachowo wytłumaczy. Dzięki! :) IP: *.bielsko.msk.pl 02.08.02, 21:48
                    Gość portalu: Marek napisał(a):

                    > Czytajac Twoje poprzednie posty nie sadze zebym byl w stanie w jakikolwiek
                    > sposob Cie oswiecic. Ale sprobuje:
                    > - silniczek malucha stosuje tzw. gaznik. Gaznik to takie fajne urzadzenie
                    > rozpylajace benzynke w strumieniu powietrza. Zasada dzialania jest bardzo
                    > prosta - powietrze wlatujace do silnika przelatuje przez gaznik a ten rozpyla
                    > benzyne. Ilosc rozpylanej benzyny reguluje ilosc przelatujacego powietrza.
                    Zeby
                    >
                    > samochodzik mniej palil i lepiej hamowal silnikiem gaznik ma taka mala pompke
                    > ktora jak jest za duze podcisnienie w kolektorze (silnik ma wysokie obroty a
                    > przepustnica zamknieta) otwiera ta przepustnice jednoczesnie przytykajac
                    doplyw
                    >
                    > paliwa do igielki ktora go rozpyla. Nie jest to calkowite odciecie i czesc
                    > paliwa bezsensownie wpada do silnika i spala sie tam bez sensu.
                    > - nowoczesniejsze silniczki stosuja tzw. wrysk paliwa - zamiast gaznika jest
                    > pompa + rozpylacz sterowane przez komputer. Zaleta - to komputer decyduje ile
                    > paliwa podaz w danym momencie. Mozna wiec uzaleznic dawke paliwa nie tylko od
                    > ilosci powietrza jaka wpada do silnika ale od wielu innych czynnikow:
                    > - cisnienia atmosferycznego
                    > - temperatury powietrza na wlocie
                    > - temperatury silnika
                    > - predkosci obrotowej silnika
                    > - stopnia wcisniecia pedalu gazu i gwaltownosci zmiany wcisniecia tegoz
                    > - ...
                    > Jednym z bajerow jakie osiagnieto stosujac wtrysk paliwa jest wlasnie nie
                    > wtryskiwanie go wcale przy hamowaniu silnikiem. Bo i po co - w koncu chcemy
                    > hamowac silnikiem a nie rozpedzac sie. Innym bajerem jest brak ssania -
                    > komputer wie ze silnik jest zimny i potrzebuje bogatsza mieszanke + wyzsze
                    > obroty jalowe zeby dzialac rowno.
                    >
                    > Mysle ze przecetnie rozgarniety glab po przeczytaniu tego zrozumie roznice
                    > miedzy silnikiem malucha a silnikiem z wtryskiem. Glabow ktorzy nie
                    zrozumieli
                    > prosze od komentarze.
                    >
                  • Gość: Normalny Re: Normalny...jak powiadasz głąb (Marek) IP: *.acn.waw.pl 02.08.02, 22:41
                    No i fajnie, chociaż zupełnie o co innego mi chodziło, liczyłem,że ktoś w końcu
                    głośno powie, że silniki od przedwojny, jeśli chodzi o konstrukcję fizyczną,
                    nie różnią się praktycznie niczym w stosunku do współczesnych. Nawet
                    arystokrata wśród silników mój ukochany"widlasty" został skonstruowany przez
                    Forda, zdaje się w 1938 roku,a więc s.jest to sztywny układ, wał korbowy z
                    korbowodami a te z tłokami, wał połączony z wałkiem rozrządu(lub 2 wałki) przy
                    pomocy paska zębatego, a ostatnio tak jak kiedyś, szczególnie w klasowych
                    samochodach wraca się do łańcucha, wałek steruje zaworami. System ten chociażby
                    koledzy z forum stawali na głowie, pracuje zawsze i "ślepo" w czterech cyklach
                    (chyba, że dwusów, też wracają do łask) ssanie sprężanie, praca, wydech i można
                    zaklinać, można dołączyć nawet komputer, a on cztery cykle, w tej samej
                    kolejności, niektórzy chcieli zmieniać wdech z wydechem, czary mary spaliny z
                    benzyną, nie da się! A teraz co się da. Ano da się kombinować z zasialaniem, i
                    kolega słusznie zajął się od razu tym problemem, no i teraz porozmawiajmy o tym.



                    Gość portalu: Marek napisał(a):

                    > Czytajac Twoje poprzednie posty nie sadze zebym byl w stanie w jakikolwiek
                    > sposob Cie oswiecic.

                    Byłbym wdzięczny, gdybyś napisał, w czym Cię zawiodłem.

                    Ale sprobuje:
                    > - silniczek malucha stosuje tzw. gaznik. Gaznik to takie fajne urzadzenie
                    > rozpylajace benzynke w strumieniu powietrza. Zasada dzialania jest bardzo
                    > prosta - powietrze wlatujace do silnika przelatuje przez gaznik a ten rozpyla
                    > benzyne. Ilosc rozpylanej benzyny reguluje ilosc przelatujacego powietrza.
                    Zeby
                    Racja ,racja, racja dodam ,że nie tylko w samochodach Fiata stosowano
                    gaźniki
                    >
                    samochodzik mniej palil i lepiej hamowal silnikiem gaznik ma taka mala pompke
                    > ktora jak jest za duze podcisnienie w kolektorze (silnik ma wysokie obroty a
                    > przepustnica zamknieta) otwiera ta przepustnice jednoczesnie przytykajac
                    doplyw
                    >
                    > paliwa do igielki ktora go rozpyla. Nie jest to calkowite odciecie i czesc
                    > paliwa bezsensownie wpada do silnika i spala sie tam bez sensu.

                    Po pierwsze to gaźnik jest, nie tylko po to ,żeby silnik mniej palił i żeby
                    lepiej hamował???!, ale przede wszystkim, żeby silnik zmieniał obroty wg.
                    naszego życzenia, jest to sprawa kapitalnej wagi. Dalej tłumaczysz jakoś
                    nieudolnie...duże obroty a zamknięta przepustnica odcina dopływ paliwa??!
                    ...nie jest to całkowite odcięcie, stwierdzasz- powiem więcej, przy dużych
                    obrotach otwiera się nawet druga przepustnica, której maluch niestety nie miał.
                    ...Igiełka rozpyla- nie rozpyla, zawór iglicowy dozuje ,rozpylają rozpylacze w
                    przepustnicy..., bezsensownie wpada do silnika- do silnika wpadało tylko tyle
                    (no może deko więcej), żeby silnik nie zgasł w przypadku, tego nieszczęsnego
                    hamowania silnikiem, zapewniam Cię, że zdecydowana większość paliwa wracała do
                    zbiornika.

                    > - nowoczesniejsze silniczki stosuja tzw. wrysk paliwa - zamiast gaznika jest
                    > pompa + rozpylacz sterowane przez komputer. Zaleta - to komputer decyduje ile
                    > paliwa podaz w danym momencie. Mozna wiec uzaleznic dawke paliwa nie tylko od
                    > ilosci powietrza
                    A gdzie tak było, w gaźnikach???????????!
                    jaka wpada do silnika ale od wielu innych czynnikow:
                    > - cisnienia atmosferycznego
                    Barometr w samochodzie? nie słyszałem, macie to w Ameryce?
                    > - temperatury powietrza na wlocie
                    > - temperatury silnika
                    > - predkosci obrotowej silnika
                    > - stopnia wcisniecia pedalu gazu i gwaltownosci zmiany wcisniecia tegoz
                    > - ...
                    > Jednym z bajerow jakie osiagnieto stosujac wtrysk paliwa jest wlasnie nie
                    > wtryskiwanie go wcale przy hamowaniu silnikiem.

                    Czy jesteś pewien, czyli co, silnik gaśnie, po co? i co później komputer go
                    zapala ?
                    Bo i po co - w koncu chcemy
                    > hamowac silnikiem a nie rozpedzac sie.

                    No właśnie co chcemy na dojazdach, hamować silnikiem ,czy jechać wolnym
                    biegiem/ W górach chyba wiadomo, mam nadzieję, że się ze mna zgadzasz?
                    Innym bajerem jest brak ssania -
                    > komputer wie ze silnik jest zimny i potrzebuje bogatsza mieszanke + wyzsze
                    > obroty jalowe zeby dzialac rowno.
                    No i doszliśmy do końca Twojego ciekawego wykładu, napisałeś jaki jest Twoim
                    zdaniem, główny walor systemów wtryskowych. Moim zdaniem, być może mam wąski
                    zakres obserwacji ale, silniki gaźnikowe mniej palą!
                    , reszta jest atutem wtrysku a głównym atutem jest niezawodność.
                    > Mysle ze przecetnie rozgarniety glab po przeczytaniu tego zrozumie roznice
                    > miedzy silnikiem malucha a silnikiem z wtryskiem. Glabow ktorzy nie
                    zrozumieli

                    Nie wiem czy wg. Twojej oceny jestem chociaż, przeciętnie rozgarniętym głąbem,
                    mimo to udało mi się rozebrać i złożyć parę silników, takie kiedyś mieliśmy
                    czasy, teraz mamy czasy, dla teoretyków, samochody się nie psują, na szczęście!
                    Pozdrawiam.


                    > prosze od komentarze.
                    >
                    • Gość: Marcel Prosba IP: *.med.umich.edu 02.08.02, 22:49
                      Mam do Ciebie goraca prosbe:
                      Czy moglbys przestac podpisywac sie "Nornalny"?
                      To strasznie mylace.
                    • Gość: Marek Re: Normalny...jak powiadasz głąb (Marek) IP: *.atlanta-23-24rs.ga.dial-access.att.net 02.08.02, 22:49
                      Probowalem podac uproszczony sposob dzialania gaznika, ktory z natury rzeczy
                      nie jest dokladny. Gaznik jest skomplikowanym urzadzeniem mechanicznym ktore
                      wyewoluowalo przez wiele lat.

                      Czujniki cisnienia atmosferycznego sa powszechnie stosowane w wiekszosci
                      samochodow. Poczytaj troche literature fachowa to moze sie o tym przekonasz.

                      Co to znaczy "gasniecie silnika" na ktore sie powolujesz? Kiedy wg. Ciebie
                      silnik "gasnie"? Slyszales moze o tych nowych rozwiazaniach ktore sekwencyjnie
                      wylaczaja poszczegolne cylindry zeby zmniejszyc zuzycie paliwa w duzych
                      silnikach? Moze wtedy tez silnik gasnie?

                      Marek

                      • Gość: Normalny Re: Normalny...jak powiadasz głąb (Marek) IP: *.acn.waw.pl 02.08.02, 23:16

                        Kochany, sekwencyjnie wyłączją, mówisz...teoretycznie jest to możliwe, chociaż
                        do zmniejszania mocy znajdowano dotąd inne prostrze sposoby, w Ameryce macie
                        1000 "konne" ,16 cylindrowe silniki, wtedy pewnie ma to sens, tylko czy
                        wszystkie cylindry gasną?- nie sądzę.
                        W Europie od jakiegoś już czasu stawia się, na niezawodność, silniki nie są już
                        nadmiernie żyłowane, a były, troszkę więcej palą, za to mają bardzo długie
                        przebiegi i są elastyczne. Myślałem, że "moda na to" przyszła z USA?
                        Darek.
                        • Gość: Pawel Re: Normalny...jak powiadasz głąb (Marek) IP: *.dsl.mindspring.com 03.08.02, 10:11
                          Chcialem wtracic kilka uwag. Po pierwsze ameryka nie produkuje 1000 konnych
                          silnikow 16-to cylindrowych te 1000 to oczywiscie zart, a piszac ze w Europie
                          ten standard zmienia sie jestes w duzym bledzie. Chociazby nowe silniki
                          koncernu VW np 1.6 105 koni czy Renault 1.6 115 koni tej teorii nie
                          potwierdzaja, a przykladow moznaby mnozyc, nie mowiac juz o silnikach aut
                          japonskich. W zadnym jednak razie nie moge zgodzic sie z teza iz silnik
                          dysponujacy moca wieksza niz przecietna w danej klasie pojemnosci skokowej jest
                          mniej trwaly. Co do elastycznosci to uzalezniona jest ona w rownie duzym
                          stopniu przebiegiem krzywej momentu obrotowego (czyli jego wart. maks. prry
                          danych obrotach) co zestopniowania skrzyni biegow. Tu docieramy do punktu ktory
                          warunkuje to iz silniki "mocniejsze" sa mniej elastyczne od jednostek o tej
                          samej pojemnosci troche slabszych. Jakim glupim pomyslem byloby stopniowanie
                          skrzyni w sposob taki ktory umozliwialby podobna elastycznosc przy wydluzonych
                          czasach przyspieszen od zera nazwijmy to. Bylaby to poprostu strata mocy czyli
                          przerost formy nad trescia.
                          Zupelnie inna sprawa, aczkolwiek powiazana nieodlacznie z trwaloscia i
                          elastycznoscia silnikow, jest fakt, iz silniki dysponujace moca wieksza od
                          przyjetych standardow w klasie poj.skok. maja zupelnie inne predkosci obrotowe
                          gwarantujace prace w optymalnych warunkach, czyli takch ktore min. prowadza do
                          zmniejszonego zuzycia paliwa oraz dluzszej zywotnosci silnika.
                          Co do "wylaczania poszczegolnych cylindrow" to nie tylko Ameryka stosuje ten
                          zabieg w celu zmniejszenia zuzycia paliwa. Nie jest to nic nowego (min
                          poprzednia klasa S Mercedesa)i nie jest to nic skaplikowanego, nastepuje
                          zwolnienie pracy a nastepnie odciecie doplywu mieszanki paliwowej do
                          poszczegolnych cylindrow poniewaz nie jest wymagany tak duzy doplyw paliwa w
                          celu utrzymania stalej predkosci jazdy (zbyt male obciazenie silnika), bo jak
                          wiesz tzw"wylaczanie cylindrow" nastepuje tylko podczas jazdy ze stala
                          predkoscia lub minimalnych przyspieszen nie wymagajacych krotkiego czasu.
                          Stosowanie tego rozwiazania w Usa jest uwarunkowane rowniez czyms innym, a
                          mianowicie drogami (autostradami) na ktorych bardzo czesto stosuje sie
                          cruisecontrol czyli utrzymywanie tej samej predkosci jazdy, tych samych obrotow
                          silnika przez dluzszy czas. Mechanizm ten jest oczywiscie sterowany
                          komputerowo i stad wlasnie odlaczanie cylindrow przy zachowaniu rownomiernej
                          pracy silnika( komputer analizuje iz nie jest potrzebna dana ilosc mieszanki
                          do "plynnej jazdy"). Co do pytania czy wszystkie z "tych 16-tu cylindrow" gasna
                          kiedykolwiek naraz podczas jazdy, to byl to oczywiscie zart
                          Dziekuje, pozdrawiam, sam uzytkuje okropnie, dziurawe Chicagowskie drogi
                          • Gość: Normalny Re: cd IP: *.acn.waw.pl 03.08.02, 10:47
                            Nie słyszałeś o 1000KM, ciężarówkach w USA?! , to nie był żart, a o
                            ciężarówkach była mowa. Żyłowany silnik to taki, gdzie z danej jednostki, przy
                            pomocy "sztuczek"(szkoda czasu na opis) powoduje się zwiększenie mocy lub inny
                            cel "sztuczek" obniżenie średniego spalania. Oba te cele, powodują skrócenie
                            żywotności silnika. Kilkanaście lat temu, na skutek tej mody powstawało wiele
                            takich rozwiązań, na szczęście oszczędzanie paliwa przestało być celem samym w
                            sobie. Elastyczny silnik to wg. mnie taki, który ma niski moment obrotowy,
                            dobrze stopniowana skrzynia może pomóc, ale podstawą jest niski moment.
                            Pozdrawiam.
                            • Gość: Pawel Re: cd IP: *.dsl.mindspring.com 03.08.02, 19:47
                              No coz jestes chyba, a raczej na pewno w bledzie. Maly, czy niski jak go
                              nazywasz, moment obrotowy, zaufaj mi,nie wplywa korzystnie na elastycznosc
                              auta. Warunkiem dorej elastycznosci jest wysoki moment obrotowy, oraz jego
                              plaska krzywa przebiegu, czyli w im wiekszym zakresie obrotow silnika mamy do
                              dyspoaycji max lub prawie wartosc momentu obrotowego tym lepiej.Dlatego tez
                              silniki turbo dieslowskie slyna z dobrej elastycznosci, poniewaz dysponuja
                              wysoka wartoscia momentu obrotowego i osiagaja jego max wartosc w niskim
                              przedziale obrotow i utrzymuja jego prawie max wartosc az do osiagniecia max
                              mocy silnika. Dla pewnosci zerknji w dane katalogowe aut, lub w jakies testy i
                              porownaj wartosc momentu obrotowego aut elastycznych oraz tych o gorszej
                              elastycznosci.Zapewniam Cie ze te pierwsze beda dysponowac sporo wyzszymi
                              wartosciami momentu obrotowego niz aytka mniej elastyczne
                              Dzieki i pozdrofka
                    • Gość: Pawel Re: Normalny...jak powiadasz głąb (Marek) IP: *.dsl.mindspring.com 03.08.02, 12:12
                      Co do konkretow prosze o pytania, ja mam natomiast jedno pytanko?
                      Czy moglbys te dwusowowe silniki,ktore rzekomo do lask wracaja opisac tzn:
                      kto zaczyna montowac dwusowki w autach?
                      • Gość: Normalny Re: Normalny...jak powiadasz głąb (Marek) IP: *.acn.waw.pl 03.08.02, 15:13
                        Gość portalu: Pawel napisał(a):

                        > Co do konkretow prosze o pytania, ja mam natomiast jedno pytanko?
                        > Czy moglbys te dwusowowe silniki,ktore rzekomo do lask wracaja opisac tzn:
                        > kto zaczyna montowac dwusowki w autach?


                        Zaczyna mnie to męczyć, nie ja prosiłem o pytania, ale mogę odpowiedzieć:
                        silniki dwusuwowe, nowej generacji, oprócz wcześniej znanej zalety, czyli
                        uzyskiwania wyższej mocy, w stosunku do silników czterosuwowych, przy tej samej
                        pojemności, osiągnięto w końcu, niezwykłą czystość spalin, która wcześniej była
                        utrapieniem konstruktorów. Osiągnięto to min. przez stosowanie jednokierunkowych
                        szczelinowych zaworów w kanałach wlotowych i zawory obrotowe w kanałach
                        wylotowych oraz automatyczne smarowanie i sterowanie zasilaniem, oraz
                        katalityczne dopalacze. Silniki ze względu na wysoką cenę nie są jeszcze masowo
                        produkowane. Na tym kończę moją obecność, w tym wątku, wszystkich jeszcze raz
                        pozdrawiam.
                      • Gość: Marek Re: Normalny...jak powiadasz głąb (Marek) IP: *.atlanta-28-29rs.ga.dial-access.att.net 03.08.02, 22:04
                        W USA firma Mercury sprzedawala przez moment szesciocylindrowy silnik
                        dwusuwowy z bezposrednim wtryskiem paliwa do motorowek. Niestety prakrtycznie
                        wszystkie sie na gwarancji zacieraly i w koncu Mercury wymienil je za darmo
                        wlascicielom na ich lepszy normalny szesciocylindrowiec (skadinad znany z
                        Forda Taurusa).
    • Gość: noras Re: jazda na luzie czy na biegu - silnik 16V IP: 2.2.STABLE* / 212.244.59.* 03.08.02, 11:13
      Przeszło tu prawie niezauważenie porównanie odległości, którą przejedziemy na
      luzie i hamując silnikiem. Owszem, że przy HAMOWANIU silnikiem zużycie paliwa
      może być 0 l, ale wtedy hamujemy, czyli przejedziemy krótszy dystans, niż jadąc
      na luzie. Ponieważ energia kinetyczna samochodu zostanie zużyta na:
      1. kręcenie silnika (nie ma go co kręcić, komp odciął paliwo)
      2. opory powietrza
      3. opory toczenia
      Gdy wyrzucimy na luz odpada nam pkt 1, który załatwia minimalna dawka paliwa -
      więc dojedziemy dalej. Jeśli będziemy jechać na biegu (hamować), to resztę
      dystansu (to co przejechalibyśmy na luzie) musimy przejechać, używając silnika,
      który zużyje wtedy więcej paliwa niż podczas pracy na biegu jałowym. Fizyki nie
      da się oszukać (niestety), a perpetuum mobile nie da się skonstruować.
      Pozdrawiam (jeżdżący na luzie)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka