Dodaj do ulubionych

jakie auto kupic?

IP: *.czeladz.msk.pl 08.08.02, 10:58
Chce kupic auto a kompletnie sie na tym nie znam. Wsrod znajomych mnostwo
doradcow i znawcow, a kazdy mowi co innego....Moze tutaj uslysze cos
konkretnego:-) otoz ma to byc nieduze, miejskie autko, z niewielkim sinikiem,
ladne, bezawaryjne, ok.5-8 letnie, w cenie ok.13-15 tysiecy
(moze byc mniej :-))) Znajde cos takiego w ogole?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mikolaj Re: jakie auto kupic? IP: *.pol-assistance.spzoo.pl 08.08.02, 11:11
      Gość portalu: liza napisał(a):

      > Chce kupic auto a kompletnie sie na tym nie znam. Wsrod znajomych mnostwo
      > doradcow i znawcow, a kazdy mowi co innego....Moze tutaj uslysze cos
      > konkretnego:-) otoz ma to byc nieduze, miejskie autko, z niewielkim sinikiem,
      > ladne, bezawaryjne, ok.5-8 letnie, w cenie ok.13-15 tysiecy
      > (moze byc mniej :-))) Znajde cos takiego w ogole?

      Bez problemu znajdziesz takie auto. Ważne żeby było kupione w Polsce, od
      pierwszego właściciela i z książką przeglądów. Jak coś takiego znajdziesz jedź
      do serwisu na przegląd i jak ok to bierz. Podaż takich aut jest duża.

      Ja akurat jeżdżę Micrą i ją polecam. Za podaną kwotę dostaniesz auto z 96-97
      roku, można znależć egz. z małym przebiegiem. Zalety to duża trwałość, mało
      pali i dość żwawo jeździ nawet z podstawowym silnikiem 1 l.

      Bardzo dobra jest też Starlet, tylko mało ich na rynku, ludzie w ogóle nie chcą
      ich sprzedawać a jak już do dość drogo.

      Z innnych w podobnej cenie dostaniesz Clio, Corsę itp. Każdy z nich jest ok. o
      ile spełnia warunki o których napisałem na początku.

      Pozdrawiam i służę precyzyjniejszymi info o Micrze jakbyś chciała
      Mikołaj
      • Gość: liza Re: jakie auto kupic? IP: *.czeladz.msk.pl 08.08.02, 11:48
        dzieki, juz mi ktos polecal micre, podoba mi sie :-) i ponoc bezawaryjne. Jesli
        rzeczywiscie za podaną kwotę dostane auto z 96-97 roku to byloby super ;-)

        A co z niemieckimi autami? ktos mi mowil ze sa najlepsze, czy to prawda?
        poza tym gdzie najlepiej poszukac autka? komisy? gieldy? czy ogloszenia?

        pozdrawiam

        • Gość: Mikolaj Re: jakie auto kupic? IP: *.pol-assistance.spzoo.pl 08.08.02, 12:44
          Samochodu można szukać u dealerów danej marki. Z reguły sprzedają auta używane
          odkupione od swoich klientów w rozliczeniu. Samochody te są z reguły
          sprawdzone, a w razie czego dealer nie zniknie i jest gdzie się zwrócić z
          reklamacją. Giełdy stanowczo odradzam - to zabawa dla fachowców. Można się
          strasznie naciąć. Ogłoszenia są ok, ważne jest jednak aby sprzedający zgodził
          się na wizytę w serwisie na przegląd. Jak się nie zgadza - od razu odpuścić.
          Komisy też wchodzą w rachubę ale tylko te sprawdzone.
          Spróbuj poszperać po necie np. www.trader.pl albo www.mojeauto.pl - będziesz
          miała szerszy pogląd na to co jest na rynku.
          Moje typy to: Nissan Micra, Toyota Starlet, Suzuki Swift, Peugeot 106, Opel
          Corsa, Ford Ka, ew. Fiat Punto.

          Co do aut niemieckich - opinie są jakie są. Auta są dobre, choć ich trwałość i
          bezawaryjność bywa często przeceniana. Zaletą głównie w przypadku b. starych
          aut jest duża dostępność części na szrotach, ale to też nie jest tak (jak wielu
          na tym forum pisze) że do niemieckich jest wszystko, a do innych nic. Dość
          często używane auta niemieckie mają zawyżoną cenę w stosunku do rzeczywistej
          wartości, celuje w tym zwłaszcza VW i Audi.

          pozdrawiam
          M
    • Gość: Remo Re: jakie auto kupic? IP: *.zetokat.com.pl / 192.168.0.* 08.08.02, 11:13
      Polecam suzuki swift 1.0 - zobacz wcześniejsze wątki.
    • Gość: ST Re: jakie auto kupic? IP: *.pik / 213.216.88.* 09.08.02, 00:29
      Przed wszystkim zrob rachunek sumienia:
      1. Jak dlugo zamierzasz tym autem jezdzic, liczbe podaj raczej w tysiacach
      kilometrow, niz latach. Jesli kupisz auto np z przebiegiem 50 tys. km i wiesz,
      ze na pewno nie przekroczysz 100 tys. km, problem awaryjnosci schodzi na drugi
      plan. Wiekszosc samochodow z polowy lat 90-tych potrafi przejechac ten dystans
      bez problemow.
      2. Co cenisz sobie w samochodzie? Wymien 3 cechy, ktore auto musi miec, ale
      takie, ktore musi miec TWOJE auto, a nie kolezanki czy kolegi z ktorym jedzie
      sie na impreze. Te cechy to moga byc: obszerne w srodku, z duzym bagaznikiem,
      ciche, oszczedne (jeszcze o tym napisze), powszechnie uwazane za ladne lub
      szpanerskie, male, duze, szybkie, wolne, 3,4,5 drzwiowe, z bajerami, "gole"
      itp. Wazne zeby sie skoncentrowac na 3-4 cechach, ale najwazniejszych.
      3. Jakie dystanse bedziesz pokonywac? Nawet super bezawaryjne auto bedzie do
      niczego, jesli np. przejezdzasz 70km w jedna strone do pracy i po tej trasie
      bedziesz wykonczona. I tu zasada jest mniej wiecej taka: im wiekszy samochod
      tym bardziej wygodny. A znaczna wiekszosc wygody to: fotele i cisza w kabinie.
      4. Jak bardzo cenisz oszczednosz? Pytanie moze wydawac sie naiwne, ale
      niektorzy przeciez maja wiecej pieniedzy i koszt paliwa to tylko kropla w
      morzu, a inni nie. Oszczednosc to nie tylko zuzycie paliwa! A wlasciwie paliwo
      to mala czesc kasy, choc najbardziej czuc, jak ucieka z portfela. I tu uwaga:
      jesli nie potrzebujesz auta koniecznie i nie masz zbyt wielkich funduszy,
      zrezygnuj. To zawsze skarbonka bez dna. Jesli auto kupisz, pamietaj ze koszty,
      czasami znacznie wieksze niz paliwo to: ubezpiecznie, naprawy (choc przy autach
      5-8 letnich to wcale nie tak duzo), koszty przegladow (jesli auto musi miec
      przeglad co 10 tys. km, a inne co 20, to to drugie jest 2 raze tansze w tej
      dziedzinie), utrata wartosci!!!!!!!! (to temat rzeka, zobacz ile kosztuje twoje
      auto o tyle lat starsze, ile chcesz nim jedzic - zobaczysz ile stracisz). I
      jeszcze rodzaj paliwa: beznyzna, gaz, albo olej napedowy. Najtaniej mimo
      wszystko wychodzi instalacja gazowa (o 10-15zl tansze jest 100km niz ten sam
      odcinek przejechany na benzynie, efekt: po przejechanych 50 tys. km masz w
      kieszeni od 5000 do 7500zl, to chyba dosc sporo). Diesel jest fajny, ale
      najczesciej z duzym przebiegiem. Benzyna to standard, na ktory stac tylko malo
      jezdzacych:))) (zartuje)

      Ale najwazniejsze, ze najlepszy jest samochod, ktory sie kocha. Inne argumenty
      nie sa takie wazne.
      Pozdraiwam, ST
      • Gość: liza Re: jakie auto kupic? IP: *.czeladz.msk.pl 09.08.02, 11:09
        No coz, zdawalam sobie sprawe ze to nie bedzie proste, ale nie ze az tak
        skomplikowane...:-)
        Rzeczywiscie nie zamierzam jezdzic tym autem dluzej niz kilka lat i wiem juz,
        ze powinnam patrzec tez na przebieg, nie tylko rocznik. A najwazniejsze cechy
        to: wielkosc - ma byc male, 3 drzwiowe, maly silnik (ze wzgledu na oplaty),
        przydalyby sie bajery, ale te ulatwiajace zycie, typu wspomaganie kierownicy,
        elektryczne szyby
        rozgladam sie na razie, chce kupic to auto najpozniej do konca wrzesnia.
        Wypatrzylam ostatnio opla vectre GT '94, 80.000 km, mnostwo bajerow, 13
        tysiacy :-) ale jest olbrzymi, kobyla ma silnik 2000 i 5 drzwi! ale podoba mi
        sie... i jeszcze corsa z '94 70.000 km za 11 tys.- fajne, malutkie.
        szukam polecanej micry, ale na razie nic nie wypatrzylam w przedziale cenowym i
        rocznikowym.
        dzieki za wszystkie rady;-) i prosze o jeszcze :-)
        pozdrawiam
        • Gość: ST Re: jakie auto kupic? IP: *.pik / 213.216.88.* 10.08.02, 00:17
          Witam raz jeszcze:)

          Po raczej obiektywnym przedstawieniu sprawy teraz bede subiektywny:)) Choc na
          poczatek pewna regula, ktora wclae nie jest oczywista, choc prawdziwa: duzy
          samochod zawsze jest lepszy od malego, poniewaz duzym mozna zawsze wiezc malo,
          a malym duzo nie. Moze to wydawac sie smieszne, ale wieksze auto to: komfort
          wsiadania (nie trzeba poprawiac ubrania za kazdym razem, buty sie mieszcza we
          wnece na pedaly itp), mozna swobodnie podrozowac z wiekszym bagazem, wieksze
          odleglosci nie sprawiaja problemu (chetnie sie po prostu jezdzi daleko, bez
          wspomnienia bolacych plecow) itp. maly nie ma zadnych racjonalnych zalet otocz:
          latwiej sie parkuje (ale nie zawsze, bo jesli nie ma wspomagania to auto nawet
          o 1 metr dluzsze ze wspomaganiem jest poreczniejsze na parkingu), mniej pali
          (tak byc powinno, ale nie zawsze tak jest, zreszta - jak pisalem paliwo to
          tylko czesc kosztow), ma mniejszy silnik czyli mniejsze oplaty - to prawda,
          i... koniec. Moze jeszcze, ze lepiej sie wyciera po myciu:))) Z mojego
          doswiadczenia wynika, ze wieksze, czyli o klase lub 2 klasy wyzej, samochody sa
          mniej awaryjne, co ma logiczne uzasadnienie - przy zakupie byly duuuuzo drozsze
          niz male, a klient oczekuje za wysoka cene rozwniez wysokiej bezawaryjnosci.
          tak wiec: "auta" nigdy nie za wiele. O bezpieczenstwie nie wspominam.

          I jeszcze bardzo wazna sprawa co do wielkosci aut: zawsze sprawdz wielkosc w
          srodku a nie na zewnatrz. Dla przykladu Ople maja bardzo niekorzystny stosunek
          wielkosci zewnetrznej do wymiarow wnetrza. Jest tak z wielu powodow:
          przesunieta do tylu kabina pasazerska, zbyt mala wysokosc itp. Organoleptycznie
          porownaj na parkingu auta z tej samej epoki: Vectra A np. rok 94 i Fiat Tempra.
          Jesliby spojrzec do katalogow mozna znalezc Tempre w tym segmencie co Astra, a
          Vectra to juz wyzszy segment. Nic bardziej mylnego. W bezposrednim porownaniu
          Vectra ( z calym szacunkiem, bo to dobre auto) jest malutka i ciasnawa, choc
          dluzsza od Tempry. Najlepiej zawsze wielkosc auta sprawdzac w srodku, nie na
          zewnatrz. Pozory myla. Segmenty i klasy tez.

          A teraz bede nieobiektywny i powiem, ze widzac twoje wymagania: maly, 3 drzwi,
          maly silnik, auto na kilka lat, z malymi bajerami - wybralbym Fiata Punto.
          Zalety:
          - maly (niecale 4 metry),
          - 3 drzwi (szeroko sie otwieraja, bardzo wygodne)
          - maly silnik (najlepiej 1.1 bo malo pali, ale wersje z 1.2 maja lepsze
          wyposazenie)
          - auto na kilka lat, latwo go sprzedac, malo traci na wartosci, ale przy tym za
          13 tys. zl mozna kupic rok 96-97
          - bajerow trzeba troche poszukac, ale szybki elektryczne, centralny, i
          wspomaganie latwo znalezc
          - zwinny, zwrotny, duzy w srodku, duzy bagaznik, wygodne fotele
          - tanie czesci, standardowe opony, kowal tez naprawi,
          - duuuzo aut krajowych, mozna poszukac z malym przebiegiem, nie rdzewieje
          Wady:
          - ma pewne bolaczki, ale jesli trafisz na dobrze utrzymany, nie bedzie problemow

          Odradzam Micre, nieladnie jest krytykowac, wiec najlepiej samemu sprawdzic:
          usiasc najpierw w micrze a potem w tico. Tak, tak, w tico. Zalete ma:
          awaryjnosc lepsza niz Fiat, ale czasami jednak cos trzeba wymienic, a czesci sa
          drogie. Poza micra bedzie starsza niz Punto za ta sama cene.
          Inne auta warte rozwazenia to: Corsa B oraz Clio.
          Jesli jednak "maly" nie jest najwazniejsze, poszukaj wsrod kompaktow: Esocrt,
          Astra (troche drozsza), renault 19. Prawdziwym rodzynkiem dobrej relacji "co
          fabryka dala"/cena jest Fiat Tipo/Tempra. Legendy o awaryjnosci tych aut sa
          przesadzone, jesli sa dobrze utrzymane, nie ma z nimi problemow. Sa duze
          wewnatrz (stilo to mniejsza kopia:))), srednie na zewnatrz (4m Tipo i 4,3m
          Tempra), malo pala. Choc czasem warsztat im nie obcy.

          Najlepiej wybierz sie na gielde, posiedz w kazdym aucie, ktore bierzesz pod
          uwage, mozna sie przejechac. Czasem to kwestia chwili:)))

          TS

          PS. Polecam przemyslenie instalacji gazowej, nawet w malym aucie. Po co wydawac
          duzo na paliwo, jesli mozna malo. Za reszte mozna jechac na wakacje:))

        • Gość: ST Re: jakie auto kupic? IP: *.pik / 213.216.88.* 10.08.02, 00:23
          Aaa!

          Ta wectra o ktorej piszesz jest warta zastanowienia jesli:
          - przebieg jest realny,
          - jest dobrze utrzymana (nawet mogla miec stluczke, ale dobrze naprawiona, auto
          po stluczce tez jezdzi:)))
          - zalozysz gaz do tej pojemnosci, bo 2 litry musza miec duzo paliwa, choc
          trzeba uczciwie przyznac, ze Oplce maja bardzo oszczedne silniki!
          - podoba ci sie:)))

          ST

          PS. Spojrz na rzeczy typowo eksploatacyjne, czyli takie, ktore maja okreslony
          zywot, np: opony, tlumik, klocki hamulcowe, amortyzatory, kiedy byl robiony
          przeglad (wymiana olejow itp). Takie rzeczy przy aucie za 13 tys. zl moga
          wyciagnac z kieszeni jeszcze pare tysiecy i wtedy auto robi sie bardzo
          drogie:))) A lepiej zeby wiekszosc z tych kosztow poniosl jakis czas temu
          poprzedni wlasciciel.
        • Gość: cc Re: jakie auto kupic? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 10:33
          Z daleka od tej Vectry GT!!! Przebieg z pewnością +100,000 km. Wysoka
          awaryjność (i co z tego że tanie części ze szrotów, jak co chwila musisz jakąś
          kupować). Stosunkowo ciasna z tyłu, jakość wykonania na poziomie UNO.
          Jak już chcesz Opla, to kup sobie kobieto Corsę 1.4 (1.0 to żart).
          Z "japończyków" w najlepszym stanie i z niedużym przebiegiem dostaniesz Suzuki
          Swifta 1.0, a może i Micrę 1.0 (choć nieco bardziej awaryjna i droższa w
          utrzymaniu).
    • Gość: RYBA Re: jakie auto kupic? IP: 10.96.1.* 09.08.02, 11:16
      KAŻDY TYLKO NIE FRANCUZKI.!!!!!! W 2 LETNICH CLIO RDZEWIEJĄ TYLNE KLAPY
      Z WŁOSKICH SĄ DOBRE TYLKO TE Z WIĘKSZYMI SILNIKAMI( SPORTOWE WERSJE)

      OPEL CORSA DLA DZIEWCZYNY JEST W SAM RAZ
      • Gość: miszku Re: jakie auto kupic? IP: *.nsm.pl / *.chelmnet.pl 11.08.02, 21:53
        Ale wypisujesz głupoty. Mam 4-letnie Clio i jakoś nie rdzewieje... W
        przeciwieństwie do np. Swifta znajomych.

        A nawet jakby to mam 12 lat gwarancji antykorozyjnej...
    • Gość: Cleo Re: jakie auto kupic? IP: 10.120.22.* 09.08.02, 13:49
      Witam,
      ja do niedawna miałam ten sam problem. Wiedziałam, że autko ma być małe,
      bezawaryjne, mało palące benzyny, zgrabne , bezpieczne i....bezwypadkowe.
      Zdecydowałam się dosyć szybko na Nissana Micrę 1.0 - i zaczęłam studiować
      ogłoszenia prasowe i internetowe. Okazało się ( po licznych telefonach ), że
      95% oferowanych samochodów jest sprowadzanych zza granicy i jest po wypadkach.
      A różnie to później bywa ... W końcu podjęłam męską decyzję - kupuję nową,
      czerwoną Micrę , bez przeszłości w obcych rękach . Niestety musiałam pożyczyć
      trochę kasy od rodziny, ale myślę ,że w dłuższej perspektywie czasu opłaci
      się :)))
      Pozdrawiam.
    • Gość: derwisz Re: jakie auto kupic? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 10.08.02, 19:49
      Punto
      • Gość: liza Re: jakie auto kupic? IP: *.czeladz.msk.pl 11.08.02, 03:17
        nie chce fiata:-( podobno prodUkowane w polsce sa beznadziejne:-)
        • Gość: ST Re: jakie auto kupic? IP: *.pik / 213.216.88.* 11.08.02, 18:09
          Stereotypy to nasza rzeczywistość:))))
          Kieruj się własnym gustem i rozsądkiem. Nawet jesli założysz, że w roku na
          naprawy wydasz 1000zł, a na innych sprawach (np. spalanie) zaoszczędzisz, to
          rachunek wychodzi na swoje. Kup auto które ci się podoba. I najlepiej porównaj
          sama.
          • Gość: liza Re: jakie auto kupic? IP: *.czeladz.msk.pl 11.08.02, 20:26
            I okazuje sie, ze przy wyborze auta najwazniejsze sa emocje, a nie racjonalna i
            obiektywna analiza wad i zalet poszczegolnych samochodow :-)

            pozdrawiam
            • Gość: ST Re: jakie auto kupic? IP: *.pik / 213.216.88.* 12.08.02, 00:00
              Nie to miałem na myśli pisząc, ze auto musi sie podobać. Można rozważyć
              wszystkie racjonalne argumenty (bez popadania w stereotypy typu: fiat to grat,
              a każdy ford g.. wort, a corolla to 8 cud swiata) i kiedy juz w racjonalny
              sposob okreslisz grupe np 8 samochodow wsrod ktorych chcesz wybrac, wtedy
              kieruj sie wlasnym zdaniem i gustem. Auto to na tyle drogi wydatek, ze nie
              mozna go potem nie lubic. Mialem takie (niemieckie:)))) i po prostu go nie
              lubilem, wszystkim sie podobal, a ja wsiadalem z obrzydzeniem. No i jak tylko
              nadazyla sie okazja, sprzedalem (po 2 miesiacach posiadania). Kupilem auto
              mniej renomowanej firmy, ale ktore lubie i nie zaluje wydanych pieniedzy. Auto
              kupujesz dla siebie, znajomy mechanik moze doradzic czy stan techniczny jest
              zadowalajacy, ale model itp lepiej jak to twoj wybor.

              Pozdrawiam i przychylam sie do proponowanego przez kilku forumowiczow fiata
              punto (choc jak napisalas ktos ci powiedzial, ze fiaty sie psuja - ciekawe czy
              mial fiata i jaki model...).
        • Gość: ffmarkus Re: jakie auto kupic? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 11.08.02, 22:26
          Gość portalu: liza napisał(a):

          > nie chce fiata:-( podobno prodUkowane w polsce sa beznadziejne:-)

          Tak było z UNO, natomiast SC(produkowane tylko w PL) to jeden z najlepiej
          wykonywanych aut Włochów!!!

          Punto wydaje się być dobrą inwestycją: dobre silniki FIRE(może się uda dostać
          wersję 74KM-jak zależy na osiągach), obszerne(szczególnie przód),nienajgorsze
          wyposażenie, POLSKIE(nie sprowadzane-ważne), duuuża dostępność serwisu i
          nieoryginalnych zamienników, młode(rok96).
          • Gość: Remo Re: jakie auto kupic? IP: *.zetokat.com.pl / 192.168.0.* 12.08.02, 09:07
            Gość portalu: ffmarkus napisał(a):

            > Punto wydaje się być dobrą inwestycją: [...]

            Z fiatami jest tak: jak trafisz na dobry egzemplarz, to pojeździsz że ho-ho,
            ale jak trafisz na szajs, to zjesz nerwy, a w brodę będziesz pluć 24
            godz/dobę... Co do punto i dobrej inwestycji... Wybacz, ale mój znajomy ma
            punciaka, którego kupił bodajże w zeszłym roku (wtedy nówka - 1.2). W tym samym
            czasie ja kupiłem swifta 1.0 rocznik '98 i uwierz mi - takiej "jazdy" z
            niedoróbkami i tandetnym wykonaniem detali jak w tym punto, to ja nie mam nawet
            dzisiaj, choć na zegarze moje suzuki ma już 96 tys.
            Nie chodzi tu o dowodzenie wyższości Świat BN nad WN. Jeśli liza nie jest
            ciekawa jak wygląda silnik samochodu, szuka czegoś co jeździ, nie pożera
            portfela i nie musi być śliczne, to polecam swifta. To naprawdę kawałek
            solidnego skurczybyka. Ploty o drogich częściach można między bajki wsadzić.
            PS
            Lasek się "rwać" na to nie da, ale liza chyba nie jest facetem :))
            • Gość: Niknejm Re: jakie auto kupic? IP: 143.26.81.* 12.08.02, 11:48
              Gość portalu: Remo napisał(a):

              > Gość portalu: ffmarkus napisał(a):
              >
              > > Punto wydaje się być dobrą inwestycją: [...]
              >
              > Z fiatami jest tak: jak trafisz na dobry egzemplarz, to pojeździsz że ho-ho,
              > ale jak trafisz na szajs, to zjesz nerwy, a w brodę będziesz pluć 24
              > godz/dobę... Co do punto i dobrej inwestycji... Wybacz, ale mój znajomy ma
              > punciaka, którego kupił bodajże w zeszłym roku (wtedy nówka - 1.2). W tym
              > samym
              > czasie ja kupiłem swifta 1.0 rocznik '98 i uwierz mi - takiej "jazdy" z
              > niedoróbkami i tandetnym wykonaniem detali jak w tym punto, to ja nie mam
              > nawet
              > dzisiaj, choć na zegarze moje suzuki ma już 96 tys.

              Miałem Punto I. Najpierw po kilkuset km rozsypało się sprzęgło ("Panie, to
              włoskie było, w tym egzemplarzu, zawsze rozlatują się wcześniej czy później,
              ten typ tak ma" - opinia mechanika ;-)), niedługo potem tylne zawieszenie
              zaczęło strasznie łomotać. Było to tuż po rocznej gwarancji, zaproponowano mi
              za około 1000zł wymianę tylnej belki - "Panie, pochodzi tak z rok i znowu
              wymianka" - ręce mi opadły ;-)) W końcu podłożyłem podkładki gumowe - które też
              rozwiązały problem łomotania na czas jakiś za dużo niższy koszt.
              Nie zrozumcie mnie źle, Punto to bardzo fajne autko na miasto. Gdyby było
              równie niezawodne jak np. Toyota Starlet, to nie byłoby chyba lepszego
              samochodu w tym segmencie...

              Pozdrawiam,
              Niknejm
              • Gość: ffmarkus Re: jakie auto kupic? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 12.08.02, 18:56
                Być może pechowy egzemplarz... Swoją drogą kazde autko ma wady: np. w
                większości Fiatów z lat 90 alternatory/elektryka siada na umór.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka