Dodaj do ulubionych

Yarisek i Przyjaciele - część 4

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 14:06
Na wtępie jak zwykle uprzejmie informuję, iż wątek niniejszy jest kontunuacją
następujących wątków:
1. "A moze jakies info o Yarisie 1.3 Luna " (150 postów)
2. "A moze jakieś info o Yarisie - część 2" (119 postów)
3. "A może jakieś info o Yarisie - część 3" (ok. 143 postów)

Jak zwykle też podpowiadam, że jalepiej znaleźć stare wątki, sortując wg.
liczby wypowiedzi.
No cóz tak więc oficjalną część mamy za sobą. Co do tytułu - hmmm wymśliłam
tak ad hoc - może następny będzie lepszy jeśli ten się nie spodoba.
Przepraszam, ale nie mogę się ustosunkować do żadnych z ostatnich wiadomości
z części 3, bo po prostu nie chcą mi się otworzyć - cos nie tak z moim
komuterem lub z siecią - zatem muszę uzbroić się w cierpliwość. dostrzegłam
jednak nową osobę - OLĘ - witam Cię serdecznie Olu, moze powiększych grono
reprezentantek plci pieknej w tym watku - bo jak na razie to tylko Katka i ja
tkwimy na posterunku, a nie powiem, przydałoby sie nam jakies wsparcie :-)) -
zatem zapraszam do nas na dłuzej.
Aha, Katko dostałam już Twoje zdjęcia (precyzyjniej Oriona) - zaraz sobie
go "oblukam", no i postaram sie opisac swe pierwsze wrażenia, pod warunkeim
wszakże, że ten moj komuter mi nie nawali. To tyle na razie, pozdrawiam Was
wszystkich gorąco. No i zaczynamy....zabawę w część 4......
Obserwuj wątek
    • Gość: mac Re: Yarisek i Przyjaciele - część 4 IP: *.war.gleiss 08.08.02, 14:32
      melduje się w nowym wątku,
      z kompem jolu (już musiałem poprawiać ze zdrobnienia, naszczeście zauważyłem przed wysłaniem)
      mam nadzieje że nic poważnego, może restartuj na poczatek, jak juz ktoś pisał proste rozwiazannia
      często są najlepsze, albo daj mu odpocząć;

      a o co chodzi z tymi fotami od oriona, samochodu czy jego tyczą bo już się pogubiłem w watkach

      pozdrawiam Wszystkich wątkowiczów
      mac
      • Gość: jola Re: Yarisek i Przyjaciele - część 4 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 14:54
        Drogi Mac'u to sa fotki Jankesa i Oriona od Katki (Jankes w dwoch
        ujecia, "twarzowe" i na tle Niagary, Orion na tle samochodu, ale niestety
        zaslonil oczy, wiec nie wiem jakiego ma koloru, i znow musze wysilac
        wyobraznie :-)))
        A przeslesz mi numer swej komoreczki na jhk11@poczta.onet.pl, aby latwiej bylo
        nam sie kontaktowac w razie gdybysmy sie we wtorek pogubili, itp. Ja w
        odpowiedzi przesle swoj i Metodego, gdyz On jako pirewszys odpowiedzial na moj
        apel (no chyba,ze nie bardzo chcesz, to mowi sie trudno, nie bede nalegac). A
        do tego 3 watku to nie moge sie jakos dostac- moj komputer strajkuje - ot
        znosie jedynie male obciazenie jego szarych kabelkow w srodku. Pozdrawiam i
        pewnie zajrze tu wieczorkiem, bo teraz strasznie dlugo wszystko sie sciaga - ot
        normalne lacze TPSA. Pozdrawiam serdecznie, Jola
    • Gość: mac dzięki tiger IP: *.war.gleiss 08.08.02, 14:53
      dzieki za głos oceny, szczególnie, że zyczliwej, miło (chyba moge powiedziec w imieniu wszystkich) za
      słowa otuchy, a ha chodzi mi o info ostatnie z watku trzeciego; sam jestem zdziwiony jak grupa zupełnie
      róznych ludzi, z róznych miast, o różnych zainteresowaniach, długo jeszcze mozna by wymieniać te
      róznych coś łaczy ten sam samochód i nie tylko, także pewne podejście do życia, potrzebe obsowania z
      innymi, chociaż wirtualnie, czasem troche trzeba się powygłupiać, po żartować a czasem normalnie
      pogadać, a że czasem i o toyce i jarze to bardzo dobrze,

      p.s. duzo jakoś tego czasem, rózne, ale jakoś tak mi wyszło

      pozdówka
      mac
    • Gość: Remo Re: Yarisek i Przyjaciele - część 4 IP: *.zetokat.com.pl / 192.168.0.* 08.08.02, 15:00
      Eee... ja po suchy chleb... To jakaś subkultura? Serial? ;)
      • Gość: jola Romeo, Yarisek i Przyjaciele, tylko Julii brak:-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 15:33
        Hm....po suchy chleb, ano na pewno cos by sie znalazlo....Czy subkultura? Bo ja
        wiem, chociaz nie mozna i tego wykluczyc; Czy serial - hm...swego rodzaju tak,
        napisany przez zycie, a za inspiracje posłużyl pewien zgrabny samochodzik -
        YARIS
        No, tytul to mi moze nie wyszedl najwyzszych lotow, moze zdziebko infantylny,
        ale myślalam glownie o przyjaciolach, a "Yaris" to dopisalam, aby nagiac watek
        na samochodowy :-))))) Czy taka odpowiedz satysfakcjonuje Pana, panie Romeo?
        Pozdrawiam, jola
        • Gość: orion Melduję się na nowym wątku IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.08.02, 17:41
          Tytuł wątku jest ok. Mam nadzieję, że dzięki temu iż postów narazie nie jest
          dużo to przybędzie nam trochę nowych twarzy. Witam tiger siadaj i rozgość się.
          Mam nadzieję, że Ola nie zapomni o nas i zajrzy tu jeszcze.
          Jolu oczy moje są niebieskie. Czy tak sobie pomyślałaś? Jeżeli tak to brawo!
          Pozdrawiam
          orion
          • Gość: Katka Re: Melduję się na nowym wątku IP: *.net.autocom.pl 08.08.02, 18:51
            Witam!

            I też się melduje w nowym wątku.

            Orionie, przesłałam Ci już fotki.
            >> Ale koniec końców kto ile ma lat nie jest w tej sytuacji istotne <<
            O i masz racje, i niech tak pozostanie, a jak się kiedyś spotkamy to zapewne tą
            kwestie też wyjaśnimy.

            Witaj Tiger w naszym gronie, mam nadzieje, że pozostaniesz na dłużej.

            Mac, choć troszkę chaotycznie niemniej dobrze to ująłeś !!!

            Jola, super nazwałaś tą Naszą „forum nowele”, ciekawe czy pobijemy w
            docinkach „Matysiaków” (he, he) ; )))))))))))))))).

            Serdecznie pozdrawiam wszystkich
            Katka

          • Gość: Jankes Re: Melduję się na nowym wątku IP: 5.1R2D* / *.gepower.com 08.08.02, 22:31
          • Gość: Jankes Re: Melduję się na nowym wątku IP: 5.1R2D* / 3.179.78.* 08.08.02, 22:39
            To i ja sie zamelduje na nowym watku.
            Wlasnie dostalem fotki Oriona i czekam na wizerunki innych. Orionie,
            zaintrygowal mnie ten Wrangler( dobrze rozpoznalem profil?). Ta praca ktora
            wiedziesz, a do niej potrzebny Ci taki wozek, to cos w terenie. Czyzbys byl
            geodeta, albo lesniczym, albo np specjalista od rurociagow i gazociagow. Pewnie
            i tak jestem daleki od prawdy.
            A twoja corolla to calkiem "yara"( to nie literowka!!!!!) jeszcze. I jak mawia
            moj ojciec, to "powazne auto" bo ma co najmniej cztery drzwi( o mojej 3d mowi ,
            ze to nie auto, ale wygode chwali sobie bardziej niz w "206" mojej szanownej
            rodzicielki). Ja tez pragne powitac na naszym watku kolejna Kierownice-Ole i
            Remo( Rema). Zostancie z nami jak najdluzej. Jak na razie przegapiliscie
            znakomite poledwiczki w miodzie, ale zawsze mozecie do nich wrocic w 3 czesci.
            Remo i Olu skad jestescie? Moze wreszcie ja w Wielkopolsce juz nie bede samotny.
            Do pozostalych-ale sie naprodukowaliscie postow w ciagu dnia 30 na 3 czesci i 9
            tu). To chyba rekord.

            Jolu co do tego komputera, mnie sie dzis watek 3 otwieral chyba z piec minut.
            Woec moze miejmy nadzieje, ze to tylko Twoja niecierpliwosc.
            No Kochani, koncze na razie
            Pozdrawiam
            Jankes
            • Gość: jola Hello Jankesie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 23:20
              Dzis Cie widzialam....na zdjeciu od Katki.....Jakie wrazenia...Jestem
              zaskoczona. Poniewaz zawsze sie ze mna droczyłes :-)) to wyobrazalam sobie
              Ciebie jako takiego lekkiego "zadziore" (sorry), a sadzac po zdjeciu wydajesz
              sie byc bardzo spokojnym facetem...No to jak to z Toba jest (?) :-)))Wiem,
              wiem, sama kiedys mówilam, ze czlowiek ma kilka twarzy, co nie jest tozsame z
              dwulicowoscia (ot tak przypominam). Teraz chyba nie bedzie mi sie tak latwo z
              Toba "sprzeczac", bo wciaz widze te spokojne oczy patrzace z ekranu, az szkoda
              w nich burzyc ten spokoj :-))))
              Aha, ja dostalam tylko 2 zdjecia, to z Niagara jest niezle, no bo to Ty +
              Niagara :-))) bardzo udany duecik...juz mowilam we wczesniejszym watku (w tym
              co to pisalam zanim padnę), ze "zazdroszcze" Ci tego przezycia...A czy Katka
              jeszcze jakies fotki Twoje ma -np. z innych "egzotycznych" podrozy(?) Tez
              chetnie zobaczę....Pozdrawiam Cie serdecznie...teraz juz bede dla Ciebie
              dobra :-))))
        • Gość: jola Re: Romeo, Yarisek i Przyjaciele, tylko Julii brak IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 18:17
          No i przepraszam z tytulem tego posta, och znow mam glowe w chmurach :-))))
          przekrecilam sobie, chyba na wlasny uzytek, imie - chcialam aby byl Romeo a to
          jest Remo, co oczywiscie nie oznacza, ze gorszy od Romea :-))))Pzdr. Jola
          • Gość: jola Piszę zanim padnę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 23:09
            witajcie kochani, dzis tez niestety jestem padnieta, ale przynajmniej mam
            plany, ze w weekend nic nie robie, tj. nic takiego, co wymagaloby zaangazowania
            mych szarych komorek. Dzien dzisiejszy dal mi sie naprawde we znaki - och, jacy
            Ci prawnicy sa płodni, tylko płodzą i płodzą te dokumenty (sorry Metody :-)))
            Jeszcze raz dziękuje Ci Katko za zdjęcia. Orionie tak myslałam, ze masz
            niebieskie oczy....tylko dlaczego sie tak na tym zdjeciu ukryłeś; Trudno
            dojrzec Twe oblicze, ale jest intrygujace, wiec juz uruchamiam wyobraznie :-)))
            No chyba, ze Katka mi jeszcze cos podesle ze swoich archiwow :-)))
            Jankes na tle Niagary...hm....fajnie Ci bylo...też bym tam chciala kiedys
            zajrzec, blisko bylam, ale tam nie dotarłam, ale będzie po co wracać na
            zaoceaniczny kontynent...
            ADAM - Adamie, pytalam sie o ta Corrole TS - odpowiedz w jej sprawie mam dostac
            jutro - oczywiscie jak dostane, to Tobie przekaze. Pomysl ksiazki bardzo mi sie
            podoba, napewno Ci sie uda (ot w koncu mialam przyjemnosc obcowac z Toba trochę
            wieksza chwilke i wiem, ze humor wymieszany ze stoickim spokojem, to nie jest
            blef, to jestes Ty) no i wizja ksiazki z dedykacja - to juz pelnia szczescia.
            Zatem trzymam kciuki za owocna Twa tworczosc, by wena Cie nie opuszczała, a
            wzrok Twoj podazajacy za jasnymi i ciemnymi stronami ludzkiego oblicza sokolim
            pozostal i by zmysly Twe, inne niz wzrok, rowniez nie tracily na ostrosci; no a
            moze dorzucimy Ci jakies spostrzezenia, chociaz nie, bo zapomnialam, ze to ma
            byc "obiektywna prawda w SUBIEKTYWNYM rozumowaniu" autora. Troche tylko
            przeraziles mnie z tym pomyslem pisania horroru "Czerwony Yaris ssie twoja
            dusze" - hm.. powialo grozą, a ja zamowilam wlasnie czerwonego Yarisa...oby to
            nie byl proroczy tytuł ....tfu, tfu przez lewe ramie ...:-)
            Adamie i ty Katko tak piszecie o domku z ogrodkiem... a ja to jestem okropnym
            mieszczuchem....nie wyobrazam sobie zycia poza miastem...na weekend, wakacje to
            i owszem, ale zeby na stale....tego bym nie wytrzymala...jak przed dluzszy czas
            nie slysze odglosow tramwajow to mi czegos brakuje, ot ten moze niekoniecznie
            mily dzwiek jest tez czescia mojego swiata...ale oczywiscie tez bym nie
            pogardzila domem z ogrodkiem, tylko bylby dylemat gdzie go miec, bo uwielbiam
            gory, a szczegolnie kocham Tatry, tylko zdecydowanie po sezonie - ot nie znosze
            tlumow - wydaja mi sie takie grozne, czuje w nich potege natury; no a z drugiej
            strony to nie pogardzlabym jakas chatka nad Morzem Środziemnym, gdzie przez
            caly rok moglabym hodowac w ogrodzie piekne kwiaty, a okna sypialni
            wychodzilyby na przecudnej urody malenka zatoke ...ech i tak to jest z tymi
            marzeniami, czasami sa malo realne, ale to zawsze jednak milo choc
            pomarzyc....No dobrsze wracam na ziemie :-))))
            OLA - przepraszam, ze z opoznieniem do tego sie odnosze (jak mowilam, wczesniej
            mialam problem z otwarciem czesci 3), ale mam nadzieje, ze nasi panowie co
            nieco podpowiedzieli Ci jak rozwiazac problem, i ze wkrotce bedzie on tylko
            wspomnieniem, albo co lepsze, pojdzie w zapomnienie ....zycze,aby to jak
            najszybciej nastapilo; niestety ja nic nie pomoge, bo jestem wiecej niz zielona
            w tej materii, choc podejsci do zycia mam podobne jak Adam - jak mnie juz cos
            zainteresuje to chce wiedziec jesli nie wszystko to mozliwie jak najwiecej.
            Tylko najpierw musze kupic tego Yariska, a potem zaczne studiowac i jego i
            opisy doń dolączone...:-)
            METODY - znaczy nie bede tu pisac o metodach, lecz zwracam sie do kolegi
            Metodego :-))))(cos te zarty mi ostanio nie wychodza :-)Obiecalam Ci troszke
            napisac o plytkach. Juz mowilam, ze moj ulubiony (no moze jeden z ulubionych)
            facet z saksofonem to Grover Washington, Jr. a plytka smooth jazzowa, ktora mi
            bardzo odpowiada, bo łatwo w pada w ucho, ma troche wokalu i jest wg. mnie
            szalenie cieplutka (oczywiscie gustibus...itd) to "Prime Cuts The Columbia
            Years 1987-1999" (wydawca sony Music); natomiast pianista o ktorym Ci
            wspominalam, a ktory jest raczej jazzowy niz smooth jazzowy to McCoy Tyner, a
            plytka to oczywiscie "The best of McCoy Tyner, the Bule Note Years" (wydana
            przez Blue Note, rok 1996)- tak przy okazji to jest ulubieniec mojego meza.
            Jesli lubisz od czasu do czasu zmienic sobie rodzaj muzyki, niemniej jednak
            lubisz takie spokojne, nawet nieco "dziwne" klimaty to namawiam do zapoznania
            sie z seria "Cafe del Mar" - jest seria tych plyt: volumen cinco-compilled by
            Jose Padilla; volumen seis- complilled by Jose Padilla, oraz volumen siete
            compiled by Bruno; a pozostajac w tych klimatach to polecam jeszcze plyte
            autora powyzszych kompilacji (2): Jose Padilla "Navigator". Od razu uprzedzam,
            ze jest to dosc dziwna muzyka i ciezka ja sie odsluchuje np. w EMPiKu, bo
            niektore utwory troszke dzienie sie rozpoczynaja (wrecz przez sekunde moga
            zniechecic) ale potem sie tak "rozgrzewaja", ze czasem mozna osiagnac stan
            totalnego odprezenia. Sa to ptyty z serii, ze im dluzej sluchasz tym bardziej
            ci sie podobaja i tym bardziej Cie wciagaja - wg. mnie sa to
            raczej "wieczorowe" plyty - mieki fotel, papucie, kieliszeczek winka, ogien
            tlący sie w kominku...lub wersja mniej ekskluzywna, aczkolwiek nie mniej
            efektowna - (:-))) migocace plomienie swiec.....no i co ja dalej bede
            mowila...jak bedziesz mial troche czasu to sobie gdzies te plytki odsluchaj,
            albo - jesli chcesz to moge Ci je nagrac na tasme (tylko takie mam mozliwosci,
            ewentualnie na minidisk)na wtorek, ot tak, abys sie mogl przekonac, czy np.
            warto wydac na plyte...jak cos zdecydujesz to daj mi znac...
            SPOTKANIE - czyli rozumiem, ze w kwestii spotkania jestesmy umowieni na
            wtorek; 13.08 (ach! co za piekna data!) na godzine 18 na Polach mokotowskich na
            tym parkingu o ktorym mowil Mac - czy sa osoby, ktore jeszcze nie wiedza, gdzie
            to jest - to bede podpowiadac (gdzie Woloska przechodzi w Batorego i
            odwrotnie), blisk miejsc, gdzie Batorego krzyzuje sie z al. Niepodleglosci i od
            tej strony nalezy to miejsce "atakowac" (bo nie jestem pewna, czy jadac od
            strony Woloskiej to tam nie ma ciaglej linii, ktora uniemozliwia wjazd w miejce
            o ktorym mowil Mac (czyli ten parking zaraz przy zakrecie)) - ale jak znam
            zycie wszyscy dobrze wiecie , gdzie to jest (a Krakowianie i Poznaniacy jak
            kiedys przyjada to tez sie dowiedza - ot zaprowadzimy Was na historyczne
            miejsce :-))) Tam chyba musimy postawic jakis kamien :-))))

            Kochani pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie zyczac dobrej nocy. Ja
            niestety sie wycofuje do łóżeczka, bo padam z nog.....Do jutra....
            • Gość: jola Dzien dobry Wszystkim IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 08:19
              Witajcie, pobudka, czas wstac i....do pracy - hehe!!!! Wa Warszawie slonko za
              oknem, chyba cieplo. Mamy piatek...do wtorku coraz blizej :-))))
              Caluski dla Wszystkich MILEGO DNIA
              ps. Adam W dzis gotuje obiadek...mniam, mniam...ciekawe czy to beda
              poledwiczki :-)))
              • Gość: Jankes Re: Dzien dobry Wszystkim IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 08:57
                WItaj Jolu!
                Dzien dobry i Tobie. Mam nadziej, ze dzis bedzie lepsze niz jutro.
                Nie wiem co z Moja twarza i dlaczego wydahje sie, byc taka spokojna. Byc moze zaczynam lagodniec, bo
                potrafie sie niezle rozezlic tez. Niemniej jednak moja Ukochana wplywa na mnie na tyle pozytywnie, ze
                zmieniam sie na lepsze i lagodnieje, zele nie wiedzialem, ze to bedzie widac na twarzy Co do Katki, to ma
                jeszcze moje zdjecie przy pracy , kolo turbiny. KATKO-Mozesz je rozdystrybuowac.
                Nie wiem ,c o to znaczy , ze Aaadam gotruje dzis obiad. Dla kogo?
                Do uslyszenia
                Jankes
                • Gość: Rad Re: Dzien dobry Wszystkim IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 09.08.02, 09:31
                  Witam, witam!!!! Wczoraj w ogóle nie zaglądałem na forum no i prosże tego można
                  było się spodziewać...kolejny wątek :)))
                  co do spotkania.. tego się właśnie obawiałem, wtorek prawdopodobnie będę miał
                  wypełniony, może jednak chociaż na kwadransik podjadę, wyrwę się jakoś z objęć
                  pracy i obowiązków...wiedziałem że 13 to nie jest dobra dat :))))

                  Pozdrawiam ciepło.
                  • Gość: orion Re: Dzien dobry Wszystkim IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.08.02, 10:00
                    Witam wszystkich.
                    Dzisiaj widzę większość wcześnie się uaktywniła. W Krakowie nie ma słońca i
                    pewnie będzie lało. Wyjeżdżam na weekend za Kraków więc możliwe że odezwę się
                    dopiero w poniedziałek ale mam nadzieję że wy nie będziecie próżnować i
                    zapełnicie wątek dziesiątkami listów. Jadę wypocząć i naładować akumulatory w
                    moje rodzinne strony.
                    Piszecie o domku z ogródkiem. No tak, ja też chcę go mieć, tym bardziej że
                    bardzo długo mieszkałem w takim na - wsi spokojnej - wsi wesołej gdzie cisza
                    byłą tak głęboka jak ciemność, która go otaczała póżną bezksiężycową nocą.
                    Wyobrażacie sobie ciszę taką że aż piszczy w uszach. Albo pobudkę rano bo ptaki
                    zaczynają pięknie śpiewać w winoroślu porastającym w znacznej części stary dom.
                    Wstawało się i oglądało zamglone z rana pola po których spacerowało stadko
                    saren lub bażantów. Ot takie wspomnienia z dzieciństwa na wsi.
                    Ehhhh rozmarzyłem się.....
                    Pozdrawiam
                    orion
                    • Gość: Katka Re: Dzien dobry Wszystkim IP: *.net.autocom.pl 09.08.02, 10:22
                      Dzień dobry !

                      Widzę, że od rana się wszyscy meldują, to ja też : )))).

                      Drogi Jankesie, oczywiście prześlę zainteresowanym Twoje zdjęcie przy pracy.

                      Orionie, u Ciebie jeszcze nie pada ??? Bo u mnie już leje!!!
                      O tak, to co opisałeś to jest to, co mi się marzy. Muszę się przeprowadzić na
                      wieś.

                      No to na razie Forumowicze, miłego dnia
                      Katka
                    • Gość: mac Dzien dobry Wszystkim i domek z ogrodem IP: *.war.gleiss 09.08.02, 10:26
                      witam również wszystkich, troche później ale dopiero nie dawno dotarłem do biura,

                      pogoda w wawce nareszcie od paru dni akuratnia, nie mam klimy wystarczy lekko uchylone okno i jest
                      dobrze

                      katko, sorry za moje kręcenie, często mi się to zdarza, wiele mysli w głowie i od razu wszystko chce
                      powiedzieć a własciwie napisać i taki tego troche rozwiany, "bałahaniarski" efekt;

                      piszecie o domku z ogródkiem, no to ja mam szczęście, ja własnie mieszkam teraz w takim domku z
                      pieknym ogrodem, ze stawem z rybkami, ale tylko przez pare tygodni opiekuję się nim pod nieobecność
                      jego stałych mieszkańców, ale rzeczywiście coś pięknego, wracam z pracy powiedzmy koło 18, pierwsza
                      rzecz nakarmię psy, potem rybki, naleje sobie wina czy chociazby piwko, rozsiąde się wygodnie w fotelu
                      na tarasie i odpoczywam podziawiam widok z ogrodu, bezpośrednio za nim wybieg dla koni dalej lasy i
                      pola, hm.... juz tam jestem, pobudka, w pracy jestem; no ale tam to nie tylko przyjemności, trzeba kosić
                      trawę (a jest tego trochę), podlewac rośliny szczególnie teraz kiedy jest sucho (jak w wawie we wtorek
                      była ulewa to tam nie spadła nawet kropla deszczu),

                      alem się rozpisał, jak nigdy, pozdrawiam Was mocno

                      mac
                      • Gość: Katka Re: Dzien dobry Wszystkim i domek z ogrodem IP: *.net.autocom.pl 09.08.02, 10:47
                        Gość portalu: mac napisał(a):
                        Witaj Mac

                        > witam również wszystkich, troche później ale dopiero nie dawno dotarłem do
                        biur
                        > a,
                        >
                        > pogoda w wawce nareszcie od paru dni akuratnia, nie mam klimy wystarczy lekko
                        u
                        > chylone okno i jest
                        > dobrze

                        A w Krakowie jest paskudnie, zamglone, pada deszcz i jest przygnębiająco : ((.


                        > katko, sorry za moje kręcenie, często mi się to zdarza, wiele mysli w głowie
                        i
                        > od razu wszystko chce
                        > powiedzieć a własciwie napisać i taki tego troche rozwiany, "bałahaniarski"
                        efe
                        > kt;

                        Ale przecież, taka chaotyczno-artystyczna wypowiedź też wiele ze sobą niesie,
                        więc nie przepraszaj taki Twój styl. Ja chciałam tylko zaznaczyć, ze w tym
                        chaosie jest wiele prawdy i że się z nią zgadzam (chyba zaczynam podobnie do
                        Ciebie pisać – he, he).


                        > piszecie o domku z ogródkiem, no to ja mam szczęście, ja własnie mieszkam
                        teraz
                        > w takim domku z
                        > pieknym ogrodem, ze stawem z rybkami, ale tylko przez pare tygodni opiekuję
                        się
                        > nim pod nieobecność
                        > jego stałych mieszkańców, ale rzeczywiście coś pięknego, wracam z pracy
                        powiedz
                        > my koło 18, pierwsza
                        > rzecz nakarmię psy, potem rybki, naleje sobie wina czy chociazby piwko,
                        rozsiąd
                        > e się wygodnie w fotelu
                        > na tarasie i odpoczywam podziawiam widok z ogrodu, bezpośrednio za nim wybieg
                        d
                        > la koni dalej lasy i
                        > pola, hm.... juz tam jestem, pobudka, w pracy jestem; no ale tam to nie tylko
                        p
                        > rzyjemności, trzeba kosić
                        > trawę (a jest tego trochę), podlewac rośliny szczególnie teraz kiedy jest
                        sucho
                        > (jak w wawie we wtorek
                        > była ulewa to tam nie spadła nawet kropla deszczu),

                        No to masz fajnie, choć na chwile. Dokładnie tak chce, mieć domek tak do 20 km
                        od Krakowa, psa (i kota), bo rybki już mam i to w dużych ilościach (3 akwaria).
                        A trochę ruchu przy pracach ogrodowych się przyda (zwłaszcza mojemu małżonkowi).

                        > alem się rozpisał, jak nigdy, pozdrawiam Was mocno
                        >
                        > mac

                        Pozdrawiam
                        Katka
              • Gość: Metody Niech Żyje Piątek ! IP: *.mos.gov.pl / 194.181.155.* 09.08.02, 10:38
                No, wrzeszcie piątek.
                Ostatnio mało piszę, ale w pracy raczej z czasem cienko (przed urlopem chcą
                mnie wycisnąć jak cytrynę, żeby nie miał siły wypoczywać), a w domu ta mała
                skrzyneczka razem z tym żółtym kabelkiem powędrowała do szafy. No, ale forum
                staram się przeglądać, żeby być na bieżąco.
                Mój wieczorny brak czasu wynika zaś nie z wypełnienia gróźb żony, ale
                przygotowań do mojej roli świadka na ślubie przyjaciela - zemścił się za to, że
                musiał "świadkować" u mnie. Ponieważ jest to mój debiut w tej roli odczuwam
                lekie zaniepokojenie. No i znowu czeka mnie przelot znienawidzoną przeze mnie
                trasą gdańską (choć poznańska gorsza).
                Co do tytułu, to jest znakomity - świetnie wypełnia swoją rolę. Goście, którzy
                do nas zaglądają od razu wiedzą, że jest tu subkultura fanów nowel sieciowych.
                A mnie osobiście kojarzy się z Kubusiem Puchatkiem (wrażenie to pogłębia
                jeszcze Tiger :-)
                Gratuluję, Adamie, pomysłu napisania książki, a może bardziej pomysłu na
                książkę (tzn. że jest coś, o czym wiesz, że powinieneś podzielić się tym z
                innymi, czego ci inni jeszcze nie wiedzą, a co jednocześnie zmieści się na tych
                kilku setkach stron). Bo, jak widzę, nie będzie to książka o charakterze
                zawodowo/naukowym, a bardziej osobistym (chyba, że się mylę). A czy znajdzie
                się tam miejsce dla nas ?? No i jaki jest werdykt odnośnie drugiej Toyoty/
                Lexusa ?
                Jolu, dzięki za tytuły, po powrocie zaraz wrzucę je w Kaazę (znowu internet mi
                zwolni). Dostałem Twego mejla i SMS-a, odpiszę, jak tylko będę miał szansę
                (tzn. czas, który właśnie mi się kończy). A poza tym doczytałem się w
                poprzednim wątku, że Mac też jest prawnikiem, więc chyba powinien razem ze mną
                czuć się współodpowiedzialny za produkcję bełkotu, który potem musisz
                tłumaczyć. Ale z drugiej strony, Jolu, to chyba jednak cieszysz się, że masz co
                tłumaczyć ? :-)))
                Co do komputera, to wywal go i kup Mac'a :-)))))
                Albo zainstaluj Windows NT/2000, ja na nim pracuję i nic się nie dzieje, poza
                tym, że jedno okno otwiera mi się kilkanaście sekund (kwestia procesora). A
                padł mi tylko wtedy, jak ktoś z moich szanownych sąsiadów z osiedlowego
                otoczenia sieciowego włamał mi się do komputera, powsadzał trojany i
                dokumentnie skitrał system (nawet musiałem BIOS-a aktualizować). Teraz wraz z
                moim kolegą informatykiem obmyślamy zemstę.
                Co do Yarisa, Jankesie, to w serwisie chyba coś poprawili, bo przy skręcie już
                nic nie zgrzyta.
                Obejrzałem fotki Jankesa i Oriona, szczerze mówiąc tak właśnie Was sobie
                wyobrażałem, uwzględniając fakt, że dopiero przed chwilą zorientowałem się, że
                Orion to Orion, a nie Jankes i odwrotnie - zmyliła mnie ta Corolla.
                No, to teraz nic nie rozumiem (i znowu kłania się nieznajomość 1 cz., Jola mnie
                zabije, ale w razie czego zwalę wszystko na bilobil) - Orion ma Corollę,
                Yarisa, czy Corollę i Yarisa, czy też Celikę, Lexusa, Hiluxa, Corollę i Yarisa ?
                O, chciałem powiedzieć, że Katka jeszcze śpi (dobrze Wam, możecie z Jolą sobie
                same pracować, nikt nie do was nie chodzi, nie zawraca głowy i nie
                dezorganizuje systemu pracy. A Wasz szef przynajmniej naprawdę zawsze ma
                rację :))))))
                No, własny dom z ogrodem to też chciałbym mieć, nawet bardziej niż Freelandera.
                Ale przecież wokół Krakowa jest wiele pięknych terenów, gdzie taki dom mógłby
                stanąć. Przynajmniej raz do roku bywam w Ojcowie i okolicach - tam to można
                mieszkać. A w tej chwili to sam mieszkam prawie na wsi, co z tego skoro w
                bloku. O, mój czas właśnie się skończył...
                Pozdrówka !
                Metody
                • Gość: mac sprostowanie do metodego !!! IP: *.war.gleiss 09.08.02, 11:02
                  cóz nie wyjasniłem wczesniej do końca, pracuje w kancelarii i obcuję bez przerwy z prawnikami, czasem z
                  ich papierami, ale nie jestem prawnikiem, chociaz jak jola pisała mnie równiez ciągnie do prawa nawet
                  kiedyś dawałem na prawo ale cóz zabrakło szczęścia, obstawiałem ustny, pisemny wydawało mi sie że
                  pojdzie gładko, a tu 1 punkt za mało, pech;
                  ale wracając do sprawy jestem brokerem informacji i jednoczesnie zajmuję sie prowadzeniem zbiorów, a
                  własciwie obecnie już biblioteki kancelarii;
                  no to na tyle sprostowania (a własciwie uzupełnienia), pozdrawiam

                  mac
                • Gość: Katka Re: Niech Żyje Piątek ! IP: *.net.autocom.pl 09.08.02, 11:06
                  Witaj Metody!

                  Katka nie śpi : ))) !!!

                  Szukam właśnie działki budowlanej w kierunku Ojcowa (skąd wiedziałeś ???!!!).
                  Tam są rzeczywiście piękne tereny, ze skałkami. Może mi się uda znaleźć taką,
                  na której będzie, choć jedna taka wapienna skała.

                  Pozdrawiam i miłej pracy życzę
                  Katka


                  • Gość: Adam W. Re: Niech Żyje Piątek ! IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 09.08.02, 11:38
                    Gość portalu: Katka napisał(a):

                    > Witaj Metody!
                    >
                    > Katka nie śpi : ))) !!!
                    >
                    > Szukam właśnie działki budowlanej w kierunku Ojcowa (skąd wiedziałeś ???!!!).
                    > Tam są rzeczywiście piękne tereny, ze skałkami. Może mi się uda znaleźć taką,
                    > na której będzie, choć jedna taka wapienna skała.
                    >
                    > Pozdrawiam i miłej pracy życzę
                    > Katka
                    >
                    > Do katki: znaczy się Jura Krakowsko- Częstochowska , piekne miejsca , ja znam
                    wolbrom , Olkusz i parę mniejszych ; kiedyś też miałem okazję przelecieć ten
                    cały teren jako szybko przeszkolony nawigator Wilgi za której sterem zasiadał
                    sam Wacław Nycz , mój dobry znajomy.

                    Do wszystkich : Dziękuję za słowa wsparcia w pracy ... pisarskiej.
                    Co do auta to będzie to na 50% corolla 1.6 sol , na 30% cerolla 1.8 TS , i po
                    10% miedzy hiluxa i IS 200 , ale do tego czasu może jeszcze coś się zmienić ,
                    np. jakiś ekstra zarobek , albo jakaś plajta.

                    Dziś na obiad robię mięcho wieprzowe w sosie grzybowym ( nie z torebki) z
                    pęczakiem i parzonymi ogórkami.
                    Na spotkamiu we wtorek oczywiście będę.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: mac Re: Niech Żyje Piątek ! IP: *.war.gleiss 09.08.02, 11:58
                      co ty tak gotujesz, chyba nie tylko dla siebie, a może wreszcie poznaliśmy twój prawdziwy zawód kucharz
                      w jakims słynnym hotelu, co to ma ksiazkę kucharską w notebooku i łacze z netem (he,he,he)

                      pozdrówka
                      mac
                    • Gość: Katka Re: Niech Żyje Piątek ! IP: *.net.autocom.pl 09.08.02, 12:07
                      > > Do katki: znaczy się Jura Krakowsko- Częstochowska

                      Dokładnie !!!

                      , piekne miejsca , ja z
                      > nam
                      > wolbrom , Olkusz i parę mniejszych ; kiedyś też miałem okazję przelecieć ten
                      > cały teren jako szybko przeszkolony nawigator Wilgi za której sterem zasiadał
                      > sam Wacław Nycz , mój dobry znajomy.

                      No, no, no, żeby mie powiedzieć "wow" !!!

                      > Do wszystkich : Dziękuję za słowa wsparcia w pracy ... pisarskiej.
                      > Co do auta to będzie to na 50% corolla 1.6 sol , na 30% cerolla 1.8 TS , i po
                      > 10% miedzy hiluxa i IS 200 , ale do tego czasu może jeszcze coś się zmienić ,
                      > np. jakiś ekstra zarobek , albo jakaś plajta.
                      >
                      > Dziś na obiad robię mięcho wieprzowe w sosie grzybowym ( nie z torebki) z
                      > pęczakiem i parzonymi ogórkami.

                      Mniam, chyba też zabiorę się za gotowanie, tylko, co to są te parzone ogórki -
                      pierwsze słyszę o czymś takim. Adamie zdradź tajemnice?!

                      > Na spotkamiu we wtorek oczywiście będę.

                      Pozdrawiam.
                      Katka
                      • Gość: Adam W. Re: Niech Żyje Piątek ! IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 09.08.02, 13:32
                        Do mac`a: ja gotuje codziennie z racji tego , że moja Żona wychodzi o 8.00 a
                        wraca ok. 19.00 a ja zwykle siedzę w domu a jak gdzieś wychodzę to na dość
                        krótko więc normalne , że to ja robię obiad , sprzątam mieszkanie , robię
                        zakupy itp . Zresztą moja Żona twierdzi , że gotuję znacznie lepiej od Niej a
                        poza tym polubiłem to , choć zanim zamieszkaliśmy razem to nie garnąłem się do
                        kuchni. teraz to pomieszczenie to moje królestwo , tam nie tylko gotuję ,ale
                        też piszę , czytam, planuję , przesiaduję do późnej nocy itp. jakoś bardziej mi
                        odpowiada kuchnia niż pokój dzienny. W pokoju siedzę tylko gdy jestem przy
                        komputerze lub oglądam coś w TV ( bardzo rzadko i wybiórczo).
                        Do Katki: ogórki parzone to to samo co małosolne , ja ich nie kupuje lecz robię
                        sam - mam swoje własne ogórki , koper , czosnek , liście chrzanu więc efekt
                        jest lepszy niż te ze sklepu. Ogólnie zalewasz toto wszystko wrzątkiem w jakimś
                        garnku ,dodajesz łyżkę soli , przykrywasz jakąś przykrywką i przyciskasz czymś
                        ciężkim . Po góra dwóch dniach masz rarytas , który u mnie - szczególnie jak
                        mamy gości - znika jak lód w lecie. Czasami nie wytrzymujemy i wsuwamy je już
                        następnego dnia - tez dobre.
                        PZDR.
                        • Gość: mac kuchnia IP: *.war.gleiss 09.08.02, 13:50
                          brawo, my faceci to zawsze najlepsi kucharze(ale samochwalstwo), ale jak jeszcze zona to mówi no to
                          musi być prawda, a jak ze zmywaniem, ty czy żona zmywa, a moze macie zmywarkę, wtedy kłótnia kto ją
                          ładuje a kto rozładowuje
                          a tak wogóle ckoro o jedzeniu i objedzie, cos szybkiego, jarskiego na obiad, co polecasz, bo ja mam
                          możliwość zdać się na budki z żarciem na mieście, albo kupic pierogi z kapustą i grzybami albo.....zjesć
                          dzis na obiad chleb z żółtym serem i dżemem

                          pozdrawiam

                          mac
                        • Gość: Katka Re: Niech Żyje Piątek ! IP: *.net.autocom.pl 09.08.02, 15:14
                          Dzięki Adamie, teraz to już rozumiem. Małosolne to ja znam i wiem jak się robi,
                          bo w domu rodzinnym tak samo się kisiło, tylko jeszcze skórkę z chleba dodawała
                          mama na jeden dzień, żeby szybciej były do jedzenia. Mnie się prawdę mówiąc nie
                          chce, a i mam takiego dostawce, który robi prawie takie jak domowe.
                          Ale żona to ma dobrze z Tobą : )))) !!!

                          Pozdrawiam i życzę smacznego
                          Katka
                        • Gość: derwisz Re: Niech Żyje Piątek ! IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 10.08.02, 10:02
                • Gość: orion Re: Niech Żyje Piątek ! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.08.02, 12:26
                  Witaj Metody
                  Spieszę donieść że ja mam tylko i wyłącznie corollę 12 letnią, srebrną i jak
                  dla mnie jedyną w swoim rodzaju. A to drugie to ASIA ROCSTA czyli koreańska
                  wariacja na temat willysa z japońskim silnikiem. Niestety nie jestem leśniczym,
                  a pracuję w małej agencji reklamowo-wydawniczej i poruszam się nią głównie po
                  mieście załatwiając miliony spraw.
                  Już niedługo zostanę pewnie taksówkarzem bo Kraków zjeździłem wzdłuż i wszerz
                  x razy. A auto jest takie bo taka była fantazja szefa. Nie powiem fajnie się
                  tym jeździ pod warunkiem jednak że nie oczekuje się żadnych wygód i ma się
                  trochę umiejętności cyrkowych i dużo cierpliwości i wyrozumiałości
                  motoryzacyjnej. Ale w terenie jest całkiem całkiem (do pełni zadowolenia
                  brakuje jednak blokady dyferencjału). Nieraz udawało mi się omijać korki
                  śmigając poboczem niedostępnym dla innych i powodując zdziwienie i
                  zaimteresowanie korkowiczów ( na szczęście policji nie było w pobliżu)
                  Pozdrawiam
                  orion

                  • Gość: jola Skałki, jesień & ogórki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 13:01
                    Hm...Jura Krakowsko-Częstochowska, okolice Ojcowa, skałki - och to sa
                    przepiekne okolice, a na jesieni to ja juz calkowicie odlatuje...juz mi niec
                    wtedy do szczescia nie potrzeba, ot troche skalek i blekitu nieba....no i te
                    liscie...szelszczace, skrzace, migocace, mieniace sie tysiacami barw ziemi...
                    I teraz zrobie maly przekok...ja tez Katko, moze wstyd sie przyznac, nie wiem
                    co to sa te parzone ogorki...jesli Adam tego nie zdradzi na forum, to postaram
                    sie "mu rozwiazac jezyk" we wtorek :-))))
                    Radzie, nie ma mowy, nie mozesz nam tego zrobic... nie ma zadnej pracy... a
                    jesli bedzie to wez ze soba, pomozemy Ci uwinac sie z nia w kwadransik i juz
                    jestes caly dla nas- OK? Nie wierzysz w nasze zespolowe mozliwosci ?. No, ale
                    jesli juz naparawde ten 13 to Tobie nie po drodze, to przyjdz chodziaz na pol
                    godzinki, abysmy mogli sobie Ciebie "oblukac" i zrobic sobie z Toba
                    zdjecie...tak wiec sprobuje cos wykombinowac, please, please,
                    please.....PROSZĘ...no juz ladniej nie potrafie, szkoda, ze nie widziesz mego
                    blagajacego spojrzenia kiedy to piszę :-).
                    No, dobrze "lunch break" to juz mi sie skonczyla, "szef wzywa do pracy", a szef
                    w tym przypadku zawsze ma racje, jak raczyl slusznie zauwazyc Metody :-)))
                    Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. W Warszawie wciaz swieci slonce, ale
                    tak cos czuje, ze moze wieczorkiem to sobie zdziebko popada...ot Mac'owi byloby
                    latwiej nie musialby kwiatkow podlewac - samo by sie zrobilo, a On moglyb sobie
                    saczyc to winko na tarasie patrzac w gwiazdy, lub w co tam jeszcze....ech,
                    dobrze Ci, niewazne,ze moze przez chwile...wazne,ze dobrze..I tym
                    optymistycznym akcentem juz naprawde koncze. PA!
                    • Gość: mac deszczyk, na prawdę??? IP: *.war.gleiss 09.08.02, 13:23
                      poważnie, może popadac, oj przydałoby się troszkę deszczu takiego letniego ze dwie godzinki, co to zmyje
                      ten pył i "namoczy glebe", ha i nie musiałbym myc w sobote wózka, ha, ha, ha, chyba nie czy będzie padac
                      czy nie to umyje, przecie nie moge przyjechac we wtorek do zdjęcia jarisem - brudasem

                      pozdrówka
                      mac
                      • Gość: Rad Re: deszczyk, na prawdę??? NIE!!!! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 09.08.02, 14:04
                        niech mi lepiej dzisiaj nie pada, a już szczególnie nad tarchominem, nad
                        ogródkiem moich znajomych :) dzisiaj piątek a więc czas na grilla i piwko
                        mniaaamm..... co do wtorku, Jolu gdybym to ja widział Twoje spojrzenie, to
                        pewnie zapakowałbym biuro do Yarisa i przyjechał... ale na poważnie postaram
                        się urwać chociaż na troszkę...poza tym to jeszcze parę dni zobaczymy co się
                        wydarzy....

                        Pozdrawiam weekendowo!
                        • Gość: mac Re: deszczyk, na prawdę??? NIE!!!! IP: *.war.gleiss 09.08.02, 14:37
                          rad'zie, takie info co do wtorku nie do przyjęcia, musisz byc, i powtarzaj sobie będę we wtorek na polach i
                          tak cały czas, uwinę się w pracy do 18, do znudzenia i ........na pewno sie wyrobisz

                          pozdrawiam, również weekendowo

                          mac
                          • Gość: jola Oj tak, tak IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 15:12
                            Podpisuje sie obiema raczkami pod tym, co powiedział Mac - Radzie, pamietaj nie
                            ma siła autosugestii....no to zaczynamy, zdaze do wtorku, uda mi sie, zdaze do
                            wtorku, uda mi sie, itd, itp
                            • Gość: jola Dobry wieczór Wszystkim IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 22:07
                              Witam wszystkich, dzis to juz naprawde pojde wczesniej spac- wiem, to jest
                              piatek powinno sie imprezowac, ale nie mam sily...Jedyne co zrobilam przed snem
                              to odwiedziłam Pola Mokotowskie - jak mowilam mam je prawie pod nosem...
                              Jezeli wytrwam w postanowieniu, to moze przez weekend zastrajkuje i nie dotkne
                              klawiatury komputera, choc w to bardzo watpie :-)))) Mam nadzieje, ze od
                              poniedzialku, moj umysl nabierze odpowiedniej lotnosci, bo teraz jest jakis
                              taki strasznie przygasly, tydzien morderczej pracy i czlowiek prawie
                              denat...zatem w weekend zamierzam sie odradzac.......troche sportu, troche
                              hazardu (pewnie znow pojde na konie :-)), jakis wypad za "bliskie" miasto, i
                              chyba tyle,
                              Na razie pozdrawiam Was wszystkich, jak znam zycie to juz pewnie siedzicie w
                              swoich samochodach i gdzies pomykacie - nad wode, w gory , w doliny, etc, lub
                              siedzicie przy smkowitym grillu :-))) Bawcie sie dobrze, do uslyszenia wkrotce
                              PS.Katko przeslalam Ci swoje zdjecie, mam nadziej, ze doszlo w miare nie
                              znieksztalcone, jesli mnie slabo widac to trzeba sie zabawic tak jak na
                              filmie "Powiększenie", powiekszac, powiekszac do skutku :-)))
                              • Gość: jola sobota w Warszawie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 11:31
                                Jest pieknie i slonecznie....a na dodatek cudownie chlodny wietrzyk, ot prawie
                                jak nadmorska bryza...Wy juz pewnie byczycie sie wszyscy na łonie natury, a ja
                                dopiero sie wybieram; No, to zycze wszystkim milych wrazen i juz opuszczam
                                domek w poszukiwaniu przygod....:-)Do zobaczenia, pewnie zajrze tu wieczorkiem,
                                aby "wyciagnac" nasz watek - ot ktos musi dbac, aby bylo Wam łatwo, nas
                                odszukac - nie mam jeszcze samochodu, nie jestem tak mobilna, wiec wybor pada
                                na mnie :-((((( :-))))Wirtualne caluski, pa
                                • Gość: jola Do Adama IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 11:38
                                  Adamie, dla Twej wiedzy, wersja 1.3. Yarisa juz jest w salonach - przynajmniej
                                  we Wlochach. co do corolli TS - info w poniedzialek, bo facet byl strasznie
                                  zaganiany odbiorem samochodow (ot sezon urlopowy, jestem czlowiekiem i
                                  wyobrazam sobie, ze czasem ciezko jest odpowiedziec nawet na obiecane pytanie
                                  jak wszystko wali sie na glowe) wiec nie chcialam mu zawracac tej i tak
                                  juz "zawroconej" glowy...Pozdrawiam serdecznie, jola
                                  • Gość: Katka Do Joli i nie tylko IP: *.net.autocom.pl 10.08.02, 18:49
                                    Witam atrakcyjną warszawiankę !!!

                                    Widzę Jolu, że pełnisz od wczoraj dyżur. Pusto tu strasznie, no tak wszyscy
                                    albo balują, albo wypoczywają.

                                    Widziałam zdjęcie Joli : )))))) !!!!!!!!!!!!!!!
                                    Panowie, którzy nie będą na wtorkowym spotkaniu żałujcie !!! Ale na pocieszenie
                                    prześle Wam (mam tu na myśli: Jankesa i Oriona) to zdjęcie, abyście choć oko
                                    nacieszyli : )))).

                                    Pozdrawiam Cię serdecznie Jolu i wszystkich pozostałych, życząc nadal dobrej
                                    zabawy i udanego wypoczynku.
                                    Katka


                                    • Gość: mac Re: Do Joli i nie tylko IP: *.war.gleiss 10.08.02, 19:03
                                      wmeldowuje się, cóz sobota, ale ja w pracy co prawda na szczescie nie na długą chwilę, a poza tym
                                      przede mną impreza, cała noc może się trochę wyszaleję, jarce dam spokój niech odpoczywa

                                      katko, ckoro mówisz, że jola, hm ci co nie będą widziec będą żałować, robię się coraz bardziej
                                      niecierpliwy co do wtorkowego spotkania

                                      pozdrawiam, i zajrze tu za pięc minutek

                                      mac

                                      p.s. a w wawie lało, chyba bo jak przyjehałem to było mokro, a w domku z ogrodem ani kropli znowu z
                                      wężem w biegu

                                      • Gość: mac do poniedziałku !!! IP: *.war.gleiss 10.08.02, 20:00
                                        no cóznikt się nie odezwał, pewnie urlopujecie, odpoczywacie, ja również zaraz będę to robił

                                        do poniedziałku, i wcale nie tak nie lubie poniedziałków tylko teraz to lubie, bo zawsze wtedy sprawdzam ileście
                                        namotali maili, i mam co czytac pod okiem szefa

                                        pozdrówka

                                        mac
                                      • Gość: jola Do Katki i nie tylko :-))) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 20:54
                                        1) Katko, dzięki za reklamę, sama bym lepiej tego nie zrobiła :-))))) No to
                                        myślę, że teraz żaden z Panów nie odważy się opuscić wtorkowego spotkania :-
                                        )))))
                                        A tak na poważniej, to błagam nie traktujcie słów Katki tak na serio, bo Ona
                                        tylko tak z dobrego serca :-)))O rety, chyba przyjde z zawoalowana twarzą, bo
                                        nie ma nic gorszego jak zawiesc meską wyobraznię :-))))

                                        2) W kwestii ogoreczków Adama i jego gotowania - to teraz wszystko jasne, ale
                                        dobrze wiedziec, ze malosolone to parzone - ot moze w jakims teleturnieju sie
                                        przyda :-)) Mam nadzieje, ze miesko z sosem grzybowym wyszlo przepysznie - tak
                                        sobie mysle, ze jesli kiedys tak bardziej sie zintegrujemy ( w co wierze), to
                                        moze urzadzimy sobie takie wspolne gotowanie - ech Katko, wtedy to bedzie dla
                                        nas: "zyc nie umierac", bo ktorys z chłopców powiedział, że "my faceci...to
                                        najlepsi kucharze", czy jakos tak dokładnie nie pamietam, zatem my usiadziemy
                                        sobie wygodnie i zajmiemy sie tylko degustacja; choc z drugiej strony, to chyba
                                        bym nie wytrzymala, bo bardzo lubie gotowac, im wymyslniejsza potrawa tym
                                        lepiej - ot "kucharzenie" tez moze byc wyzwaniem!!! Tak, czy inaczej cos
                                        wymyslimy.

                                        3) Mac'u dobrze, ze tylko na chwile do pracy w sobote, a potem imprezka...tylko
                                        nie zabaluj za bardzo, bo wtorek czeka :-))))

                                        A ja rzeczywiscie w weekend bede stac na posterunku tego naszego watku.
                                        Hm...nie narzekam, jest to calkiem wdzieczne zajecie...
                                        No dobrze, koncze, jeszcze raz wyrazam nadzieje, ze bawicie sie wysmienicie, ja
                                        padam z nog, bo mam okropnie duzo kilkometrow w nogach - ot nie mam samochodu
                                        to zwiedzam na piechote (ale tak ponoc zdrowiej :-))
                                        Zatem do jutra - pewnie wejde na chwile, aby "wyciagnac nas do gory". Sciskam
                                        cieplutko, Jola
    • Gość: Martek Aaaaale smuty IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl 10.08.02, 22:26
      co to ma być???? co wasze smętne gadki mają wspólnego z yarisem i w ogóle z
      tematyką motoryzacyjną? to jakieś towarzystwo wzajemnej adoracji? czego można
      dowiedzieć się z powyższych postów o yarisie? dokładnie niczego. za to można
      dowiedzieć się, że jakiś gościu nie wie, co ma zjeść na obiad: pierogi czy coś
      tam. sami eksperci samochodowi. no, jola, jedyne, czym się możesz pochwalić, to
      ilością postów. tu masz złoty medal. gorzej z wiedzą motoryzacyjną, co? są
      pewnie tacy, którzy zaglądają tu, żeby dowiedzieć się czegoś o yarisie i co
      znajdują? same pierdoły. aaaaaale porażka.
      • Gość: jola Re: Aaaaale smuty IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 01:17
        Hm...nie wiem jak mam doklanie odpowiedziec na Twoje zarzuty lub opinie. Moze
        tyle, ze juz troche sie nagadalismy o Yarisie, bo jak widac jest to czesci 4, a
        teraz - moze podpowiem Ci takie maleńskie slowo, ktore byc moze rozjasni Twoj
        umysl: "integracja" i nie koniecznie mowie tu o tej z Unia Europejska - jakbys
        tego nie zauwazyl, my sie wlasnie integrujemy, tworzymy sobie malenka
        subkulture (jak ktos to raczyl nazwac). Nie mniej jednak w tym watku biarą
        udzial osoby, ktore o samochodach duzo wiedza, i jesli nie zauwazyles, to
        odpowiadaja na wszelkie pytania, jesli tylko takowe sie pojawiaja. Jesli masz
        jakies pytanie to pytaj, my jestesmy omnibusami - interesuje nas wszystko i na
        wszystko znajdziemy odpowiedzi. A co do siedzenia na tym forum - uzurpujemy
        sobie to prawo bo polaczyl nas wlasnie samochod. Prawde mowiac to jestem z
        siebie dumna, ze tak spokojnie zareagowalam na Twoja wypowiedz, bo poczatkowo
        chcialam troche inaczej:-) Zatem dziekuje mimo wszystko za gratulacje, ale nie
        o ilosc postow tu chodzi, lecz o jakosc, ktora tworzymy, jakosc o wymiarze
        ludzkim, a dopiero potem samochodowym ....
        • Gość: Rad Smutny Martek i tyle IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 12.08.02, 08:47
          co mam do powiedzenie w temacie tego gościa, nie będę się unosił, zresztą Jola
          wszystko ładnie mu wyjaśniła....
          Jak tam po weekendzie? Mi minął całkiem miło, miałem nawet umyć moją "Srebną
          Strzałę" ale...zanosi się na porządne popadanie, więc odpuściłem tym razem,
          poza tym w środę wybywam na Kaszuby na dłuuuugi weekend wieć zabiegi
          pielęgnacyjne zostawię sobie na później. Jedno co mnie martwi że przez ten
          wyjazd komplikuje mi się możliwość dotarcia na spotkanie :((( Sytuacja zaczyna
          wręcz wygladać beznadziejnie, a naprawdę chciałbym chociąz na kwadransik
          zajrzeć...zobaczymy czas pokaże.....

          Biorę się do pracki intensywnie, miłego dnia, pozdrawiam
          • Gość: jola Do Rada IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 10:33
            Drogi Rad'zie. Popracuj intensywnie, i na spotkanie przyjdź...dobrze niech juz
            bedzie ten kwadransik jesli nie moze byc dluzej...rozumiem, pewnie pakowanie
            przed wyjazdem i chec wyspania sie :-))), No wiec jak (?) - znow sie
            najpiekniej jak tylko moge do Ciebie usmiecham z lekkim smutkiem w oczach -
            zniknie on ja powiesz, ze przyjdziesz - no i sam widzisz, nie masz wyjscia,
            chcesz miec na sumieniu moj smutek (?); kobieta ze smutnymi oczami to smutny
            widok :-))))) Pozdrawiam Cie cieplutko, sama tez wracam do pracy; ostatnio
            zrobilam sie tytanem pracy ale to tylko dlatego, ze chce jednak pojechac na
            tydzien nad morze, zlapac troche morskiej bryzy w pluca i bursztynowej
            opalenizny na ciele :-)
            PS. To poranne wchodzenie na forum mnie dobija, wystawia moje nerwy na probe,
            bo wszystko laduje sie straszliwie wolno, ale musialam Tobie odpowiedziec :-)
            • Gość: mac witam, radzie 200% normy IP: *.war.gleiss 12.08.02, 11:09
              cześć witam Was wszystkich

              jakoś ciężki weekend, przestaliśmy pisać kilkadziesiąt postów na dobę, regenerujemy baterie????, a
              może czekamy na wtokowe spotkanie, nie po prostu mała frekwencja, nie mam krakusów, poznaniaka, i
              to chyba dla tego tak spokojnie na forum, a własnie co u was słychać poza pracką;

              co do gościa MArka, po cześci ma rację, no cóż szukał wieści moto a tu klapa, nie do konca, ale jola
              ładnie mu wyjasniła sens tego wątku, a poza tym jesli chce cosik dowiedziec się o jarze ma w pirwszym
              liście skierowanie do pozostałych watków;

              kucharzenie: no jeśli wtorek wypali i bedą perspektywy i chęci to może rzeczywiście popichcimy my faceci
              wam np w krakowie, ale mam nadzieje że nam troche wtedy pomożecie, np przy zmywaniu , he, he,

              radzie, dziś musisz dwieście procent normy wypracować by miec jutro wolne popołudnie, a więc do
              dzieła, w razie czego, rozdziel pracę między nas, co 4 czy 5 głów to nie jedna;

              dziś miałem niezłą przygodę na trasie, jechałem przez żerań i z podporządkowanej z daleka, bez
              zatrzymania wyjechały dwa wozy, ja dojeżdżam a tam zbliża się trzeci, nawet nie spojrzy tylko dodając
              gazu wyjeżdża pode mnie, ja tylko0 zdążyłem odbić w lewo pod prąd, po hamulach (poslizg) i jestem
              przed nim, z wrażenie serducho mi zaczęło walic, jadę, a gościu ten który mnie zajechał, wyprzedza i znów
              zajeżdża mnie i hamuje, a ja aby go nie uderzyć, musze też ostro hamować i odbić, teraz w prawo, po
              prostu świr, za kierownicą, facet około 40 w panamce, wózek czerwone peżo 306, niezle się wkurzyłem i
              trochę przeraziłem, bo byłem pewny, że mnie przytarł, ale naszczęście nie, no i co za chamstwo, zajechał
              mnie, ja żeby się ratować odbiłem i zmieściłem się przed niego (bo w czasie tego manewru miałem
              przed sobą po środku podporę wiaduktu), a gosciu mnie póżniej jeszcze raz zajeżdża, idiota innaczej nie
              mogę go nazwać, nawet nie miałem kiedy mu zamrógać, zatrabić, czy nawet pokazać palec, czego nawet
              nie miałem zamiaru robić, pop prostu gość się chciał zemścić, ......bo mi zajechał drogę

              pozdrówka

              mac
            • Gość: mac witam, radzie 200% normy IP: *.war.gleiss 12.08.02, 11:11
              cześć witam Was wszystkich

              jakoś ciężki weekend, przestaliśmy pisać kilkadziesiąt postów na dobę, regenerujemy baterie????, a
              może czekamy na wtokowe spotkanie, nie po prostu mała frekwencja, nie mam krakusów, poznaniaka, i
              to chyba dla tego tak spokojnie na forum, a własnie co u was słychać poza pracką;

              co do gościa MArka, po cześci ma rację, no cóż szukał wieści moto a tu klapa, nie do konca, ale jola
              ładnie mu wyjasniła sens tego wątku, a poza tym jesli chce cosik dowiedziec się o jarze ma w pirwszym
              liście skierowanie do pozostałych watków;

              kucharzenie: no jeśli wtorek wypali i bedą perspektywy i chęci to może rzeczywiście popichcimy my faceci
              wam np w krakowie, ale mam nadzieje że nam troche wtedy pomożecie, np przy zmywaniu , he, he,

              radzie, dziś musisz dwieście procent normy wypracować by miec jutro wolne popołudnie, a więc do
              dzieła, w razie czego, rozdziel pracę między nas, co 4 czy 5 głów to nie jedna;

              dziś miałem niezłą przygodę na trasie, jechałem przez żerań i z podporządkowanej z daleka, bez
              zatrzymania wyjechały dwa wozy, ja dojeżdżam a tam zbliża się trzeci, nawet nie spojrzy tylko dodając
              gazu wyjeżdża pode mnie, ja tylko0 zdążyłem odbić w lewo pod prąd, po hamulach (poslizg) i jestem
              przed nim, z wrażenie serducho mi zaczęło walic, jadę, a gościu ten który mnie zajechał, wyprzedza i znów
              zajeżdża mnie i hamuje, a ja aby go nie uderzyć, musze też ostro hamować i odbić, teraz w prawo, po
              prostu świr, za kierownicą, facet około 40 w panamce, wózek czerwone peżo 306, niezle się wkurzyłem i
              trochę przeraziłem, bo byłem pewny, że mnie przytarł, ale naszczęście nie, no i co za chamstwo, zajechał
              mnie, ja żeby się ratować odbiłem i zmieściłem się przed niego (bo w czasie tego manewru miałem
              przed sobą po środku podporę wiaduktu), a gosciu mnie póżniej jeszcze raz zajeżdża, idiota innaczej nie
              mogę go nazwać, nawet nie miałem kiedy mu zamrógać, zatrabić, czy nawet pokazać palec, czego nawet
              nie miałem zamiaru robić, pop prostu gość się chciał zemścić, ......bo mi zajechał drogę

              pozdrówka

              mac
              • Gość: Katka Witam ! IP: *.net.autocom.pl 12.08.02, 12:13
                Witajcie!

                Melduje się jeden krakus.

                Jakoś rzeczywiście frekwencja dość słaba, ale to pewnie dlatego, że cześć się
                już szykuje na urlopy, a inni zapewne ciężko pracują.

                Ostatnio przeczytałam sobie regulamin forum i nie ma tam nic napisane, że
                zabrania się pisania nie na temat !!! Tak więc jak komuś się nie podobają (co
                może być zrozumiałe) nasze dysputy, to niech ich nie czyta. Ale zawsze może
                dołączyć do nich lub zadać pytanie jak najbardziej samochodowe.

                Jola, Ty też nad nasze Polskie morze ?! Jak tak to może się spotkamy gdzieś
                spacerując po plaży : ))))))).

                Radzie, koniecznie musisz być na wtorkowym spotkaniu, bo nie może Cię zabraknąć
                na zdjęciach !!!

                Mac, miałam kiedyś podobną sytuacje na drodze, gość mi dwa razy zajechał drogę,
                jak żem spokojna kobieta tak myślałam, że wyjdę z samochodu i mu „maskę”
                sklepie (ale nie chciało mi się go gonić).

                Pozdrawiam wszystkich
                Katka

                • Gość: orion Re: Witam ! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.08.02, 13:48
                  Melduje się i drugi krakus. Jolu dostałem twoje zdjęcie od niezawodnej Katki i
                  muszę stwierdzić że skromność twoja wielką jest i basta.
                  Czekam na zdjęcia zze spotkania
                  Pozdrawiam
                  • Gość: mac Re: Witam ! IP: *.war.gleiss 12.08.02, 14:08
                    a ja czekam już zniecierpliwością na samo spotkanie orionie, szkoda że Was orion i katko nie będzie

                    pozdrówka

                    mac
                    • Gość: Rad Re: Witam ! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 12.08.02, 15:03
                      normy wyrabiam jak nigdy, panienkę w paryżu zasypuję mailami, chyba nie zdoła
                      się ze wszystkim dzisiaj wyrobić i nie odpowie mi na moje prośby, groźby itd..
                      francuzi to jednak powolni ludzie, chyba mają to od ślimaków :)))

                      mam nadzieję że się zobaczymy jutro....
                      Pozdrawiam popołudniowo.
            • Gość: Rad Re: Do Joli IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 12.08.02, 15:00
              do Joli,
              nie smuć się, bo nie ma nic gorszego niż smutna kobieta...proszę o uśmiech
              serdeczny!!! zrobię wszystko co w mojej mocy żeby dojechać na spotkanie, oby
              tylko troszkę mniej padało niż teraz nad saską kępą :)))
              i miałem nosa że Yariska nie kąpałem wczoraj :)))

              Pozdrawiam cieplutko.
              • Gość: jola i juz po weekendzie ale wkrotce drugi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 18:56
                Witajcie kochani,
                Mam nadzieje, ze choc troszke odsapneliscie przez ten weekend. Katko a kiedy i
                gdzie dokladnie sie wybierasz, bo ja to pojade do Gdyni - ot tam maz ma rodzine
                wiec bedzie to nasza baza wypadowa - niestety nie znam jeszcze dokladnej daty -
                ale gdybys gdzies byla blisko to moglybysmy sie np. jakos namierzyc - ot
                podalabym Ci moja komorka i kto wie, moze dane byloby nam sie spotkac wczesniej
                niz myslimy.
                Orionie - dzieki za cieple slowa :-))))
                Radzie - mam nadzieje, ze jeszcze zyjesz i masz sie dobrze bo wyrobienie 200%
                normy to nie lada sztuka, ale warto - masz moje gorace psychoczne wsparcie - i
                w teym momecie przesylam Ci bardzo cieplutki i promienisty usmiech bez cienia
                smuteczku.
                Mac'u, a moze ten dupek (sorry, ale jak go inaczej nazwac) w "Peżocie", to byla
                jaks prowokacja, moze on chcial abys go stuknal, albo cos w tym guscie? Boze,
                na sama mysl, ze takie swiry jezdza po ulicach, odradza sie moja milosc do
                miejskiej komunikacji ;-).
                Adamie, o tej corolli to znow nie dostalam info - chyba facet zapomnial, ale on
                naprawde ma urwanie glowy w pracy, wiec jeszcze i tym razem mu wybacze
                Kochanie dzis zamierzam w koncu isc wczesniej spac - wczoraj pracowalam do 1.40
                i teraz to ze mnie niestety wychodzi, a co za sens isc na jutrzejsze spotkanie
                z podkrazonymi oczami.
                A co sie dzieje z Metodym - oby tylko nie zdezerterowal, bo zaraz zaczne go
                nekac telefonami - hehe!!!:-))) hmmm.... zona nie bylaby pewnie zadowolona.
                Metody, nie martw sie ja tylko zartuje, nigdy bym sie do czegos takiego nie
                znizyla, mam zupelnie inny charakter, takie zagrywkni nie sa w miom typie-
                zatem mozesz byc spokojny :-)))))Ale odezwije sie choc na chwilke, bo ta cisza
                z Twojej strony to za dobrze nie wrozy.
                Pozdrawiam Was wszystkich goraco, sprobuje jeszcze pozniejszym, ale nie poznym
                wieczorkiem tu zajrzec. Caluski, jola
                • Gość: Katka Jutro bawcie się dobrze !!! IP: *.net.autocom.pl 12.08.02, 20:55
                  Witam serdecznie!

                  Jolu, ja jadę do Rowów to jest pomiędzy Ustką a Łebą, niestety to jest daleko
                  od Gdyni i tym razem raczej się nie spotkamy a szkoda. W każdym bądź razie miło
                  mi, że chciałaś się zobaczyć ze mną.

                  No właśnie Metodego nie ma od dawna, co z nim ???

                  Metody, co u Ciebie słychać, brakuje Cię Nam na forum !!!

                  Drodzy moi ponieważ jutro mnie nie będzie aż do wieczora, to życzę Wam udanego
                  spotkania (ale Wam zazdroszczę), bawcie się dobrze, zróbcie dużo zdjęć, wszyscy
                  obowiązkowo się stawcie. Wieczorkiem czekam, na choć krótką relacje jak było,
                  no chyba, że zabalujecie do rana ; ))))).

                  Pozdrawiam wszystkich
                  Katka
                  • Gość: jola Re: Jutro bawcie się dobrze !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 22:37
                    witaj Katko,
                    No to rzeczywiscie jedziesz troche daleko od Gdyni, nie mniej jednak jak znam
                    zycie to ja napewno zajrze do Łeby, bo wydmy to kocham tak jak polskie Tatry i
                    jure krakowska-czestochowska jesienia, jak jestem nad morzem to nie moge nie
                    pojechac na wydmy - pewnie bedzie duzo ludzi niestety - kiedys bylam w
                    pazdzierniku i bylo cudownie, ani zywej duszy, cisza i spokoj, ze slychac bicie
                    wlasnego serca - cos wspanialego, mozna naprawde wypoczac, a jesli jest sie
                    jeszcze z ukochana osoba - to to jest juz chyba raj :-))) Hm...od razu widac,
                    ze przyszla nocna pora, bo zaczynam mowic nieco innym jezykiem :-)))
                    Chwila oddechu i ....wracam na ziemie :-))) Troche mnie niepokoi to milczenie
                    Metodego - chyba jutro do niego krociutko zadzwonie, bo moze cos sie stalo -
                    mam nadzieje, ze nie, ze tylko nawal pracy.
                    Katko, oczywiscie postaram sie zrobic kilka zdjec; mam ndzieje, ze wyjda bo
                    wiesz jak to jest, gdy sie cos bardzo chce to niekoniecznie wychodzi, a ze
                    zdjeciami to tak wlasnie jest, ze najlepiej wychodza te od niechcenia.
                    Oczywiscie, ze wieczorkiem postaram sie zdac krociutka relacja ze spotkania,
                    jesli dam rade :-), bo ja bede jedyna niezmotoryzowana osoba, wiec nie musze
                    pic herbatki lub soczku :-)))
                    Aha, zauwazylas, ze Mac podchwycil idee wspolnego pitraszenia, tylko potem nam
                    w udziale przypadnie zmywanie - no coz, czego to czlowiek nie zrobi dla
                    drugiego czlowieka :-)))
                    Mam nadzieje Radzie, ze wyrobiles norme w ponad 200% i ze jutro sie widzimy? -
                    przeciez tak sie cieplo przez caly dzien do Ciebie usmiechalam - mam ndzieje,
                    ze nie na prozno:-)))
                    Na dzisiaj koncze, bo obiecalam sobie wczesniejszy odpoczynek, wiec czas na
                    dobra muzyczke i na chwile odprezenia po ciezkim dniu pracy. pozdrawiam do jutra
                    • Gość: jola Do Katki o Orionie :-))) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 22:51
                      Katko, wlasnie sciagnelam sobie zdjecia Oriona przyslane przez Ciebie. wielkie
                      dzieki. Musze przyznac, ze kolega Orion switnie prezentuje sie na tle tych
                      starych samochodow - no i w koncu widac jego oczy ...choc kolor rzeczywiscie
                      trudno dostrzec :-). W zasadzie to pewnych rzeczy nie powinnam mowic, bo raz,
                      ze moze nie wypada, a dwa, ze w koncu maz moze przeczytac :-))), ale Orionie
                      wygladasz na bardzo milego mlodego mezczyzne; cos niesamowitego, ale wszyscy
                      watkowi mezczyzni, ktorych do tej pory udalo mi sie zobaczyc (osobiscie lub na
                      zdjeciach) maja szalenie lagodne i cieple spojrzenie. Katko chyba mamy
                      niesamowite szczescie, ze trafili nam sie tacy ciepli rozmowcy :-)
                      Pozdrawiam wszystkich i szczegolnie pozwole sobie pozdrowic tym razem Oriona na
                      tle tych pieknych samochodow - dobrana z Was para, ot tak jak Jankes i Niagara;
                      hm...wiecie gdzie sie fotografowac, aby wydobyc swoje najlepsze strony :-))) do
                      uslyszenia. jola
                      • Gość: Metody Jestem ! IP: *.mos.gov.pl / 194.181.155.* 13.08.02, 09:34
                        Jestem, Jestem !
                        I nie zdezerterowałem, tylko nie było mnie w weekend (tak na marginesie to
                        byłem w Gdyni - bez dostępu do sieci), wróciłem dopiero wczoraj tak padnięty,
                        że od razu poszedłem spać (kolega polecił mi fantastyczną trasę przejazdu z
                        Trójmiasta do Warszawy - zawsze nią podobno jeździ i sobie chwali. Dałem się
                        nieopatrznie skusić i jechaliśmy prawie 7 godz.).
                        No, tak za bardzo się rozpisywać nie mogę, bo szefowe wpadają co chwilę i
                        wypadają wymachując przy tym energicznie rękami, wszyscy dookoła biegają
                        rozrzucając po drodze sterty papierzysk, tylko ja sobie spokojnie siedzę i
                        piszę na forum. Trochę głupio to wygląda, więc kończę by dołączyć do reszty.
                        Ale jeszcze się odezwę. A na dzisiejszym spotkaniu oczywiście będę (nie
                        zdążyłem umyć samochodu, więc będę chyba największym brudasem).
                        Pozdrawiam.
                        Metody.
                        • Gość: Rad Re: Jestem ! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 13.08.02, 10:05
                          Witam wszystkich w słoneczny dzień!!!!!
                          Jestem zarobiony po uszy... Metody, cóż to była za trasa? ja jutro jadę na
                          Kaszuby i chciałem jechać przez Gdańsk "siódemką" ale chyba sobie odpuszczę, po
                          ostatnim 6 godzinnym nocnym powrocie... może śmignąć przez Toruń, Bydgosz? a
                          może Grudziądz? sam nie wiem...a muszę dojechać na miejsce przed 21.30 wtedy to
                          właśnie zaczyna się mecz z Barcą.....

                          Pozdrawiam ciepło.
                          • Gość: jola Witam Wszystkich IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 10:37
                            Ja tylko na chwileczke, ciesze sie, ze Metody sie odezwal, bo juz sie balam i
                            martwilam...ale teraz juz jestem spokojna :-)
                            Rad'zie czyzby dzis znow 200% normy - czlowieku wykonczysz sie....dzis sobe
                            odpusc, dzis niech bedzie tylko 100%. Caluski do wieczora, Pa.
                          • Gość: Metody Re: Jestem ! IP: *.mos.gov.pl / 194.181.155.* 13.08.02, 10:50
                            Uuaaaaaaaaa !!!!!
                            Przez Toruń i Grudziądz ???
                            Właśnie tamtędy jechałem !
                            No dobra, a teraz spróbuję na spokojnie.
                            No więc alternatywną wobec siódemki trasą jechałem dwukrotnie (za każdym razem
                            z Gdyni do Warszawy).
                            Za pierwszym razem - łódzką jedynką przez Toruń, potem przez Płock do
                            Sochaczewa (cały czas czerwonymi), następnie do Żyrardowa i stamtąd do Ursusa
                            miałem już niedaleko. Jazdy - 7 godzin w niedzielę, a więc puściutko - zero
                            tirów. Mój wniosek - zapomnij !
                            Wczoraj (a więc w poniedziałek) jechałem nieco inaczej - z jedynki zjechałem do
                            do Grudziądza, a stamtąd aż do Lipna jechałem samymi żółtymi. I tutaj to mój
                            kolega miał rację - samochodów zero, jechało się dużo szybciej niż jedynką (ok.
                            100 km/h, jedynką ok 70 km/h wlokąc się za Tirami i przeciskując przez roboty
                            drogowe). Krajobrazowo trasa jest super, nieźle urozmaicona (zakręty,
                            wzniesienia itp.) - jazda sprawia wielką frajdę. Ma tylko jedną dużą wadę -
                            przejeżdżasz przez miasta - Płock i Grudziądz, gdzie tracisz sporo czasu.
                            Konkludując - jeśli zależy Ci na przyjemności z jazdy wybierz trasę żółtymi - w
                            dzień powszedni wcale nie pojedziesz wolniej, choć na pewno dłużej (przejazd
                            przez miasta + sama trasa dłuższa ok. 30-40 km). Za to trasa będzie miejscami
                            bardzo przyjemna - nie tylko nerwówa jak na siódemce.
                            Jechałem wczoraj 7 godzin, ale miałem pecha: po pierwsze - najpierw chciałem
                            jechać siódemką, dopiero za Gdańskiem widząc wlokący się sznur tirów zjechałem
                            na łódzką - no i już godzinka w plecy (musiałem przejechać z Gdyni przez całe
                            Trójmiasto, a w łódzką wpada się z obwodnicy - z Gdyni góra 20 minut jazdy).
                            A w Płocku wrąbałem się w strajk komunikacji miejskiej, która korkowała drogi -
                            tam spędziłem drugą godzinkę - zachowałem się przy tym jak prawdziwy
                            Warszawiak - nie wytrzymałem nerwowo i zacząłem jechać pod prąd, o mało nie
                            wpadłem na jadącą z przeciwka ciężarówkę. Gdyby nie te przygody jechałbym
                            pewnie jakieś 5 godzin, a więc nie dłużej niż siódemką prując 110-140 (bo muszę
                            przejechać przez całą Warszawę i całe Trójmiasto). Siódemka jest pewniejsza,
                            więcej tam jednak morderców-tirów i samobójców-osobówek. Generalnie nienawidzę
                            tej trasy.
                            Jeśli bardziej zależy Ci na czasie (mnie wczoraj zależało) to leć siódemką -
                            tam raczej nie spotka Cię strajk komunikacji. Jeśli wolisz trasę nieco dłuższą
                            ale ciekawszą i mniej nerwową - jedź żółtymi. W razie czego podam Ci dokładnie
                            jej przebieg.
                            Pozdrawiam.
                            Metody.
                            • Gość: Rad Re: Jestem ! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 13.08.02, 11:23
                              No to kurczę i tak źle i tak nie dobrze...hmm ja i tak nie jadę do samego
                              Gdańska tylko do miejscowości Chmielno (36 km od Gdańska), także muszę sobie to
                              jeszcze przemyśleć, ale jeśli podesłałbyś mi tę alternatywną trasę to byłbym
                              wdzięczny...nie mam teraz atlasu pod ręką i nie mogę za bardzo poanalizować,
                              także Twoja pomoc byłaby nieoceniona.

                              Pozdrawiam i z góry dziękuję!!!
                        • Gość: mac Re: Jestem ! IP: *.war.gleiss 13.08.02, 11:54
                          tez już jestem, dziś tyrzynastych, ach i niestety robote mi rzucili, mówie tak jakby to było mięso w mięsnym ,he, he, ale
                          na pewno sie wyrobie do 18, musze tak sobie powtarzac to sie uda, hm mylem wózek, ale bedzie śmiech, dzis rano
                          wstałem wczesnie, poszedłem do ogrodu boso po trawie i rosie na maliny, a potem jakos tak stwierdziłem nie ide się
                          połozyc tylko opłócz troche wózek, a miałem też wczoraj przygode powiem na spotakaniu a nieobecnym postaram się
                          w tygodniu opisą cbo teraz nie dam rady

                          pozdrawiam
                          mac

                          do gdańska, ja polecam żółte drogi a może warto przes nasielsk, ciechanów i tak dalej, krócej przez wawe, moge
                          dokładniej opisac dzis wieczorem z mapą w reku

    • Gość: mac nie daleko do godziny Y IP: *.war.gleiss 13.08.02, 15:51
      już tylko dwie godzinki, chyba się wyrobię, zaczynam pisać jak Rad, a ty radzie, wyrabiasz, czy cieniutko przedziesz,
      bez sił, tylko już jednym palcem, czy pełen energii ????

      pozdrówka
      mac
      • Gość: Katka Jak tam po spotkaniu ? IP: *.net.autocom.pl 13.08.02, 21:21
        Witajcie!

        No już nie mogę się doczekać waszych relacji ze spotkania.
        Wy sobie tam teraz zapewne gawędzicie, popijacie kawkę, a co niektórzy jeszcze
        nie zmotoryzowani pewnie i coś mocniejszego. Ale wam fajnie !!!
        Nie zapomnijcie o tych co są daleko (np. w Krakowie) !

        Pozdrawiam wszystkich
        Katka
        • Gość: jola Po spotkaniu - relacja na goraco IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 23:15
          Witajcie Kochani,
          No to szykuje sie do....spowiedzi. Ale po kolei. Strasznie mi bylo skupic sie
          dzis na pracy bo wizja godziny Y skutecznie zaprzatalam moj umysl. Na miejsce
          spotkania postanowilam przybyc piechota, ot tak by po drodze troche ochlonac:-
          ). "Moi mezczyzni" okazali sie super punktualni - gdy dotarlam o 18 juz
          czekali - otuchy dodal mi Adam, ktory pomachal do mnie reka na powitanie - ot,
          dzieku temu udalo mi sie nie splonic na widok tylu forumowych facetow -
          wiedzalam, ze wsrod nich mam juz "swojego" czlowieka :-))))
          Panowie przeparkowali swoje wspaniale aszyny, abym mogla wszystkie je uwiecznic
          na zdjeciu - udalo sie, zmiescily sie na zdjeciu panoramicznym :-)))
          Zdecydowalismy sie daleko nie odchodzic (ot, chlopcy jednak sa bardzo
          przywiazani do swych aut:-))), wybralismy sobie pobliski jakby bar piwny, czy
          jak to nazwac. Piwko to pilam ja (o ile REDSa mozna nazwac piwem oczywiscie),
          no i na malutkie skusil sie Adam. Natomiast Mac, Medtody i Rad grzecznie
          pozostali przy soczku, ale nie wygladali na specjalnie cierpiacych :-)))
          Poczatki zawsze sa trudne, zawsze trzeba troszke czasu, aby sie dotrzec,
          przeciez tak naprawde to nic o sobie nie wiedzielismy - a teraz to wiemy duzo
          rzeczy - hehe!!!Wiemy co np. zrobi Adam w chwili mobilizacji:-)), wiemy jak
          wyglada piekniejsza polowka Adama, czyli zona Basia, wiemy ze naprawde widac
          ogniki w jego oczach, gdy mowi o Lexusie, lub jakies ekstra terenowych
          samochodach; wiemy, ze fajnie pozowac do zdjec lubi Metody :-))) - nie boi sie
          obiektywu, wydaje sie szalenie spokojny ale czuje drzemiacy w nim potencjal:-
          )), wiem, ze zaluje, ze nie byl nigdy w Akwarium a jazz lubi i to taki
          monotonny, ktory dopiero z czasem sie rozgrzewa, no i urzeka go szklaneczka
          whiskey popojana od casu do czasu w oparach jazzowych rytmow; wiemy, ze Mac to
          mysli o studiach prawniczych, tylko trzeba mu pokibicowac, aby podjal ta wazna
          decyzje, wiemy tez, ze interesuja go kosci, ktore kiedys zostaly rzucone, aha i
          mam bratnia dusze jesli chodzi o noszenie okularow, no i na deser zostawialam
          sobie Rad'a -haha!! - Rad - to wieczny poszukiwacz, chcialby wszystkiego w
          zyciu sprobawac, chcial nawet byc strazakiem, kazdym rodzajem sportu sie
          interesuje, no moze poza plywaniem synchronicznym, na forum odgrazal sie, ze
          opusci nas po kwardansie, a wytrzymal godzinke - dzielny facet:-))) Oczywiscie
          w trakcie rozmowy porobilismy sobie troche zdjec a potem przenieslismy sie w
          plener - no niestety nie kupilismy odpowiednich rekwizytow do zdjec, aby dac
          wyraz, ze pamietamy o naszych forumowych przyjaciolach (mowiac o rekwizytach
          mam na mysli kielbase KRAKOWSKĄ i wodke POZNAŃSKĄ), ale zapewniam, ze nie
          zapomnielismy - Katko chlopcy bardzo "przeżywaja", ze masz tak piekny
          samochodzik :-)))) - no wiec w tym plenerze tez sobie pstryknelismy kilka
          fotek - mam ndzieje, ze choc jedna wyjdzie taka, co bedzie nadawac sie do
          publikacji :-))))Panowie bardzo chetnie sie fotografuja, no moze jedynie Adam
          lubi sie chowac za czapeczka z daszkiem i tak jak Rad kreci sie, ze trudno
          uchwycic odpowiedni blask w jego oczach; aha chlopcy nawet mieli pomysl na
          nieco "obsceniczne" zdjecie - ale nie zdradze szczegolow, jak wyjdzie to sami
          zobaczycie. I tak powoli zblizalismy sie do parkingu na ktorym pozegnalismy
          najpierw Rad'a. Ale o dziwo jeszcze sie nie rozstalismy, ot zaczelismy mowic o
          wszystkim, o zyciu i nawet o malzenstwie - ot takie tam nocne Polakow rozmowy,
          zrobilo sie cieplutko, mam wrazenie, ze juz nie bylismy soba skrepowani, ze
          dosc swojsko sie czulismy. Poogladalam sobie jeszcze chlopcow samochody -
          uwiecznilam nawet na zdjeciu ozdobione kolpaczki Rada - i powzdychalam, ze ja
          to dopiero za miesiac lub 1.5 bede posiadaczka takiego cacuszka. W drodze
          powrotnej do domu "testowalam" samochod Metodego - nie powiem, bardzo pryjemnie
          sie jechalo, oczywiscie jeszcze sobie porozmawialismy- jakos dorze nam szlo -
          drogi Metody oczywiscie to moje subiektywne odczucie, Ty mozesz byc innego
          zdania, ale mam nadzieje, ze nie jestes :-)))))
          Reasumujac, mnie sie podobalo. Tak jak powiedzialma, wiem, ze poczatki sa
          trudne, bo rozmowa na forum to nie to samo co w zywe oczy, ale mysle (mam taka
          cicha nadzieja), ze to nie bylo nasze ostatnie spotkanie. I tym stwierdzeniem
          nasyconym nadzieja koncze me zwierzenia....
          Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie, ciesze sie ogromnie, ze Was poznałam
          Dobrej nocy
          • Gość: Rad Re: Po spotkaniu - relacja deszczowa.... IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 14.08.02, 08:37
            Witajcie!!!

            Jakoś zwlokłem się rano z łóżeczka i dotarłem do pracki, pogoda nie nastraja
            optymistycznie, nad saską kępą leje!!!!! :))))
            Po spotkaniu o dziwo główka mnie nie boli, myślałem że po soczku jabłkowym
            lekką fazę złapię :)) może złapał ją Mac po wiśniowym?
            Spotkanku uważam za baaardzo udane, cztery Yarisy i każdy w innym
            kolorze....rzadko się zdarza...
            No ale największe brawa należą się nieocenionej Joli która przeprowadziła
            mobilizację tak sprawnie że mogliśmy się spotkać...i co tu dużo mówić, była
            ozdobą naszego spotkania plus doskonała fotoreporterką...
            Ale się rozpisałem, a tu czeka na mnie skarbóweczka :)) zbieram więc zabawki i
            jadę w miasto, no a popołudniu planowo ruszam za miasto.
            Metody raczej już jestem zdecydowany na jazdę wariantem "grudziądzkim" :)))

            Pozdrawiam wszystkich przed weekendowo.
            Rad.-ek
          • Gość: Metody Po spotkaniu IP: *.mos.gov.pl / 194.181.155.* 14.08.02, 09:59
            Cześć Wszystkim !
            W opisie Joli brakuje jednego istotnego elementu.
            Mianowicie opisu Joli.
            Tak więc w ramach skromnych możliwości oferowanych przez komputerową klawiaturę
            spróbuję przedstawić na pewno niewyczerpujący katalog cech:
            /Uwaga ! Tekst nie jest sponsorowany !/
            - piękna,
            - młoda,
            - inteligentna,
            - wykształcona,
            - sympatyczna,
            - pogodna,
            - otwarta,
            - wrażliwa,
            - kontaktowa,
            - etc.
            Specjalnie wszystkiego nie wymieniałem, żeby pozostawić pole do popisu
            pozostałym uczestnikom :-))))
            Ponieważ nie ma ludzi bez wad, dla dopełnienia obrazu Joli zmuszony jestem
            przytoczyć ich wyczerpujący katalog, aby tym razem pola do popisu innym nie
            pozostawiać:
            - nie lubi whisky :((((

            Spotkanie przebiegło gładko, zwłaszcza jak na pierwszy raz, gdzie wszyscy się
            dopiero poznawali. O dziwo - w dyskusjach nie dominowały tematy motoryzacyjne.
            Trwało jednak trochę za krótko, bo jak się na dobre rozkręciliśmy, to trzeba
            się już było porozjeżdżać. Popieram zatem wniosek Adama - następne spotkanie
            musi być zdecydowanie dłuższe i z noclegiem. Katko - buduj ten dom, radzi byśmy
            Cię odwiedzić:-)))))

            Pozdrawiam wszystkich i szerokiej drogi (do Rada).
            Metody.

            Ps> Czy ktoś ma w zapasie sprawny moduł Kernel32, bo mój się zupełnie rozwalił
            i zawiesza mi system :-)
            • Gość: Katka Re: Po spotkaniu IP: *.net.autocom.pl 14.08.02, 10:18
              Gość portalu: Metody napisał(a):

              > Cześć Wszystkim !
              > W opisie Joli brakuje jednego istotnego elementu.
              > Mianowicie opisu Joli.
              > Tak więc w ramach skromnych możliwości oferowanych przez komputerową
              klawiaturę
              >
              > spróbuję przedstawić na pewno niewyczerpujący katalog cech:
              > /Uwaga ! Tekst nie jest sponsorowany !/
              > - piękna,
              > - młoda,
              > - inteligentna,
              > - wykształcona,
              > - sympatyczna,
              > - pogodna,
              > - otwarta,
              > - wrażliwa,
              > - kontaktowa,
              > - etc.

              Mimo, że nie znam osobiście (tylko ze zdjęcia) to podpisuje się pod tymi
              określeniami.

              > Specjalnie wszystkiego nie wymieniałem, żeby pozostawić pole do popisu
              > pozostałym uczestnikom :-))))
              > Ponieważ nie ma ludzi bez wad, dla dopełnienia obrazu Joli zmuszony jestem
              > przytoczyć ich wyczerpujący katalog, aby tym razem pola do popisu innym nie
              > pozostawiać:
              > - nie lubi whisky :((((

              Niestety posiadam tą samą wadę : )))).

              > Spotkanie przebiegło gładko, zwłaszcza jak na pierwszy raz, gdzie wszyscy się
              > dopiero poznawali. O dziwo - w dyskusjach nie dominowały tematy
              motoryzacyjne.
              > Trwało jednak trochę za krótko, bo jak się na dobre rozkręciliśmy, to trzeba
              > się już było porozjeżdżać. Popieram zatem wniosek Adama - następne spotkanie
              > musi być zdecydowanie dłuższe i z noclegiem. Katko - buduj ten dom, radzi
              byśmy Cię odwiedzić:-)))))


              No niestety nie zdążę wybudować domu do października, ale myślę, że znajdę dla
              Was jakieś lokum i przyjedziecie do Krakowa. Adam ma racje w tym względzie, a
              po za tym przecież chciałeś knajpki zwiedzać to raczej wieczorkiem (a i whisky
              trzeba się napić), to tylko w grę wchodzi z noclegiem.

              Pozdrawiam
              Katka


              >
              > Pozdrawiam wszystkich i szerokiej drogi (do Rada).
              > Metody.
              >
              > Ps> Czy ktoś ma w zapasie sprawny moduł Kernel32, bo mój się zupełnie rozwal
              > ił
              > i zawiesza mi system :-)
              • Gość: orion Re: Po spotkaniu IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.08.02, 11:13
                Jak widzę wrażenia ze spotkania jak najbardziej pozytywne.
                Metody jestem pewien na 100% że w odpowiedzi na twój opis cech Joli odpowie ona
                że skad że przesadzasz itd zgodnie ze swoją skromnością. Ale my wszyscy i tak
                wiemy już mniej (my krakusy i poznaniak) lub więcej (wy warszawiacy) i już nas
                Jola co do siebie nie zmyli.
                Cieszę się że uskuteczniliście niewirtualne spotkanie i czekam na zdjęcia bo
                wiem jak wygląda Jola, Katka i Jankes ale reszta ciągle pozostaje wizerunkową
                niewiadomą.
                Katko wyobraź sobie u mnie na Cichym Kąciku też leje. Cud miód idę sobie
                strzelić kolejną kawkę.

                Zastanawiam się cały czas nad knajpkami do których zaprosimy forumowiczów gdy
                zawitają do Krakowa. Nie możemy chyba ominąć Alchemii, Singera czy też kolejnej
                klimatycznej knajpki na Kazimierzu "La Habana". Zresztą możliwości jest tyle że
                musieliby siedzieć u nas kilka dni conajmniej, żeby trafić wszędzie gdzie warto.

                Pozdrawiamy razem ze smokiem wawelskim całą resztę Polski.
                orion
            • Gość: jola W odpowiedzi na komplementy i to jakie!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 12:52
              Witajcie Kochani, pozwolcie, ze najpierw ustosunkuje sie do tego co napisał
              Metody z wiadomych wzgledow :-))))
              A Metody tak oto napisał o mnie:
              > - piękna,
              > - młoda,
              > - inteligentna,
              > - wykształcona,
              > - sympatyczna,
              > - pogodna,
              > - otwarta,
              > - wrażliwa,
              > - kontaktowa,
              > - etc.

              Drogi Metody dziekuje Ci z calego serca z calej duszy mej za tak cieple slowa
              pod moim adresem, nie mniej jednak mam malutkie pytanie, czy Ty aby po tym jak
              odwiozles mnie wczoraj do domu nie poszedles na spotkanie z inna kobieta?:-)))
              No bo tak sobie czytam co o mnie napisałeś i nie mogę uwierzyć, że taka jestem:-
              ) z niektorymi cechami sie zgadzam: jestem pogodna, sympatyczna, wrazliwa,
              otwarta (przynajmniej taka chce byc i jak mnie inni tak postrzegaja to bardzo
              dobrze), wyksztalcona tez jestem jako tako, w koncu dorobilam sie tego mgr.
              przed nazwiskiem, wiec to jest jakis sukces :-))Co do mlodosci :-))), juz
              koledze Rado'owi mowilam, ze wspolczesna chirurgia czyni cuda :-))))))) No nie,
              zartuje, nic sobie nie poprawialam i nie zamierzam poprawiac, ale na Waszym tle
              to nie jestem juz taka mloda :-))), no ale coz, ponoc liczy sie wiek duszy a
              nie ten z metryki urodzenia, zatem duchem mam nadzieje nigdy sie nie zestarzec.
              Co do kwestii mego piekna - hmmmmmm, oj chyba troszke przesadziles. OK, moze i
              jestem dosc ladna osobka (ale to oczywiscie rzecz gustu), no w kozdym badz
              razie wg. opinii mojego meza jestem ładna :-))))), ale do pieknosci to mi
              naprawde daleko; ale oczywiscie bardzo Ci dziekuje za nazwanie mnie piekną -
              ot, przynajmniej przez kilka dni bede mogla "nosem rozganiac chmury" a potem
              juz zejde na ziemie :-))))
              >
              > Ponieważ nie ma ludzi bez wad......... nie lubi whisky :((((
              A to jest świeta prawda, ale dobrym winkiem nie pogardze, oj nie pogardze
              >
              > Spotkanie przebiegło gładko, zwłaszcza jak na pierwszy raz> Trwało jednak
              trochę za krótko, bo jak się na dobre rozkręciliśmy, to trzeba
              > się już było porozjeżdżać.
              Tez wlasnie mialam takie wrazenie, ze najlepiej nam zaczelo sie gaworzyc ze
              soba na pozegnanie na prakingu...ale to moze dodatkowy urok nadchodzacej
              nocy...ot wtedy w czlowieku budzi sie druga, a czasem i trzecia natura ..:-))

              No i co Orionie, tak bardzo sie nie bronilam przed milymi slowami Metodego :-
              )))) Zaskoczylam Cie troszeczke? No po prostu nie moglam sie bronic, bo
              instnialoby niebezpieczenstwo, ze Metody sie zniecheci i przestanie pisac tak
              cudowne listy pochwalne na mą czesc....a wtedy musialabym ciagle stąpac po
              ziemi, a to troche nudno ...czasem lubie sobie wzleciec, a takie slowa to moga
              uskrzydlic, oj mogą :-))))

              Rad'zie to ty jeszcze dzis do pracy - ja myslalam, ze Ty od samego rana w
              droge - oj dobrze, ze dopiero teraz to wyszlo na jaw, bo inaczej nie mial bys
              szans nas wczesniej opuscic, zatrzymalabym sila :-))))

              A kolega Mac, co? - czyzby zaspal po soczku? :-))))
              A kolega Adam to podwojnie zaspal, bo mial jeszcze wczoraj na chwile wpasc na
              forum - i co nie wyszlo...pewnie przygotowywal kolacje :-)))

              Katko, no i sama widzisz jak to z tymi mezczyznami jest :-)))Zreszta jak ich na
              wlasne oczy zobaczysz to sie przekonasz :-)))Mam nadzieje, ze wkrotce wywolam
              zdjecia i kaze je od razu zrzucic na CD, tak aby mozna bylo słać je dalej. Co
              do wczorajszego spotkanie - podwojna szkoda, ze Cie nie bylo; raz, ze zabraklo
              Ciebie jako Ciebie, a po drugie zabraklo Ciebie jako 2 przedstawicielki płci
              pięknej - bylkoby mi troszkę raźniej, aczkolwiek muszę się przyznać, ze moje
              skrepowanie obecnoscia tylu panow przeszlo mi dosc szybko - ot, to nie jest
              chyba tak do konca, ze sie zupelnie nie znalismy, jednak ten miesiac wymiany
              mysli na forum zrobil swoje.

              Katko, zycze Tobie i wszystkim wybierajacym sie na dlugi weekend wspanialej
              pogody, duzo sloneczka, duzo odpoczynku, abyscie wrocili na forum "zasobni" w
              nowa energie. Jola
              PS. Ja zapewnie wyjade w poniedzialek na tydzien - nie wiem jak bedzie z
              odwiedzinami na forum, pewnie jak uda mi sie znalezc jakies Internet cafe to
              kilka slow napisze. Jeszcze raz goraco pozdrawiam.

          • Gość: Katka Re: Po spotkaniu IP: *.net.autocom.pl 14.08.02, 10:02
            Witajcie!

            Jola, ogromne dzięki za jak zawsze wyczerpującą i bardzo ładną relacje ze
            spotkania. Jak tak ją czytałam to strasznie mi było smutno, że mnie tam nie
            było z Wami. Ale cieszę się, że choć Wam się udało, mogliście się zobaczyć i
            porozmawiać. Teraz pozostaje mi tylko czekać, kiedy przyjedziecie do Krakowa no
            i oczywiście na zdjęcia.

            Mili moi wiem, że część z Was wyjeżdża bądź to na długi weekend, bądź na urlop
            (ja również), dlatego chciałam wam wszystkim życzyć udanego wypoczynku,
            szerokiej i pustej drogi, dużo słońca i żebyście nie zapomnieli po powrocie o
            nas „Forumowiczach”. Bawcie się dobrze !!!

            Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie
            Katka

            PS. W Krakowie jest okropna pogoda, pada, ciemno i zamglone, mam nadzieje, że u
            Was choć trochę lepiej.
            • Gość: Adam W. Re: Po spotkaniu IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 14.08.02, 12:30
              Witam wszystkich - wyrwałem się z budowy ( wtajmniczeni wiedzą o co chodzi).
              Warszwskie spotkanie było preludium do cyklicznych zlotów "Yaris Forum Club".
              Pchwale się , że przybyłem pierwszy i miałem najbrudniejszy samochód.
              Dla Krakusów i Poznaniaków : Rad ma srebrnego , Metody niebieskiego , Mac
              czerwonego a ja ciemno czerwonego ... yarisa oczywiście.
              Jeśli wyjdzie zdjęcie "sikające" to będzie to przebój , mam nadzieję.
              Jolu , dzięki za piwo - odstawię.
              Wywołuj szybko te zdjęcia i prześlij do autoryzacji.
              Pozdrawiam.

              PS. jola nieodwołalnie zostaje Prezesem Klubu!
              • Gość: Katka Re: Po spotkaniu IP: *.net.autocom.pl 14.08.02, 14:38
                Witajcie raz jeszcze!

                Gość portalu: Adam W. napisał(a):

                > Witam wszystkich - wyrwałem się z budowy ( wtajmniczeni wiedzą o co chodzi).

                A nie wtajemniczeni to co ?!!!

                > Warszwskie spotkanie było preludium do cyklicznych zlotów "Yaris Forum Club".

                Mam nadzieje !!!

                > Pchwale się , że przybyłem pierwszy i miałem najbrudniejszy samochód.
                > Dla Krakusów i Poznaniaków : Rad ma srebrnego , Metody niebieskiego , Mac
                > czerwonego a ja ciemno czerwonego ... yarisa oczywiście.

                Ale fajnie to musiało wyglądać, jak tak stały razem. Niestety teraz już zaczną
                się dublować (Jola - czerwony, ja - srebrny).

                > Jeśli wyjdzie zdjęcie "sikające" to będzie to przebój , mam nadzieję.

                ???????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                > Jolu , dzięki za piwo - odstawię.
                > Wywołuj szybko te zdjęcia i prześlij do autoryzacji.
                > Pozdrawiam.
                >
                > PS. jola nieodwołalnie zostaje Prezesem Klubu!

                Zgadzam się, nieodwołalnie !!!

                Jolu, jak już pisałam ogromnie żałuje, że mnie tam nie było z Wami, ale nie
                byłam Ci potrzebna do wsparcia, doskonale sobie dałaś radę, a jak widzę wręcz
                oczarowałaś Panów.

                Orionie, myślę, że trasę po knajpkach dla naszych gości to Ty opracujesz, bo
                widzę u Ciebie dużą wiedze w tym temacie : ))). Nie możliwe u Ciebie też
                pada ; ))))))) he, he !

                Pozdrawiam
                Katka




            • Gość: Jankes Re: Po spotkaniu IP: 195.141.183.* 14.08.02, 13:11
              Witajcioe Kochani
              Jak na zlosc, kiedy wreszcie mi sie trafila pocyekalnia na lotnisku w w Zurichu
              z internetem, to mam tylko kwadrans. Ale i tak zlapalem wiekszosc relacji.
              Pozdrawiam serdecznie i niecierpliwie czekam, aby zobaczyc ydjecia. Nie
              zwracajcie uwagi,ze czasem,zamiast z jest y. To niestety klawiatura na tym
              komputerze ma inny uklad.
              "Wuj Jankes z Podrozy"-Jak ktos jeszcze pamieta Fragglesow.
              • Gość: jola dobranoc IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 21:22
                Wlasnie mija moja 14 godzina pracy przed komputerem i powiedziec, ze jestem
                zmeczona to za malo, jestem wiecej niz padnieta. Wiec pozdrawiam Was
                wszystkich, i tych co zostali i tych co wyjechali i tych co jada i tych co
                dopiero wyjada. Do uslyszenia wkrotce. Pewnie zajrze tu z rana, a moze ktos sie
                odezwie, jakas zblakana dusza. Caluski, jola
    • seratina NIE DO WIARY 14.08.02, 16:49
      Witam wszystkich. Nie moge uwierzyc, jak to forum sie zmienilo. Niestety nie
      jestem w stanie przeczytac wszystkiego, ale szybki rzut oka wystarczyl, zeby
      stwierdzic, ze to zasluga Joli. Wydaje mi sie, ze to ona doprowadzila to
      spotkanie do skutku. Brawo Jolu.
      • Gość: hierro Pomocy IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 14.08.02, 21:50
        Witam wszystkich i jednocześnie przepraszam że tak długo nie dawałem znaku
        życia, ale obecnie w mojej firmie pracuję za czterech /połowa firmy na
        urlopie/.
        Czekam nadal na mojego Yarisa i w związku z tym mam bardzo ważne dla mnie
        pytanie, czy ktokolwiek z Was słyszał o montażu nieorginalnego /tzn. innej
        firmy niż toyota/ odtwarzacza CD w Yarisie.
        W moim salonie wciskają mi "kit" że kieszeń na odtwarzacz CD w Yarisie jest
        dużo mniejsza i żaden inny odtwarzacz się tam nie zmieści.
        Bardzo proszę o pomoc.
        Z góry dziękuję Hierro
        • Gość: jola Re: Pomocy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 08:38
          Witaj Hierro, no niestety ja Tobie nie pomoge w tej materii, a i chyba na
          odpowiedz bedziesz musial niestety troszke poczekac, bo jak wiesz dlugi weekend
          i prawie wszyscy sie odmeldowali, Metody kolo Drezna, Katka nad morzem, Rad na
          Kaszubach, Adam to moze juz w rejonach nadbuzanskich, Mac to pewnie siedzi
          sobie w ogrodku i zapomina o Bozym swiecie takmu dobrze, Oriona pewnie tez
          gdzies na łono natury pognalo, Jankes byc moze zalicza kolejne lotnisko, no i
          sam widzisz ja znow na posterunku, ale tak sie pechowo sklada, ze nie znam sie
          na tych wszystkich smochodowych rzeczach. Zatem musisz poczekac na powrot ekipy
          ekspertow :-)))) Pozdrawiam serdecznie
          PS. A czy przypadkiem Katka cos juz na ten temat wczesniej nie mowila, ze ma
          Aiwe i chyba nawet podala linka, aby mozna bylo zobaczyc jak to wyglada w jej
          samochodzie - moze zerknij do czesci trzeciej (A moze jakies info o Yarisie -
          czesc 3)
      • Gość: Metody Re: NIE DO WIARY IP: *.waw.cdp.pl 14.08.02, 22:24
        Witam Cię Seratino, jeszcze się co prawda za dobrze nie znamy, ale wszystko
        przed nami.
        Szkoda, że nie odezwałaś o jeden dzień wcześniej miałabyś okazję uczetniczyć w
        pierwszy forumowym zlocie Yarisowców, ale na pewno będzie jeszcze wiele okazji.
        Wpadłem tylko na chwilę, bo jutro jadę na urlop i przygotowania w toku. Nasza
        trasa wiedzie nieopodal Drezna - coraz bardziej zalewanego - no i cały w
        niepokoju przeglądam internet w poszukiwaniu jakichś wieści.
        No to już kończę, bo muszę dokonczyć prasowanie.
        Pozdrawiam wszystkich !
        Metody.
        • Gość: Jola Do Metodego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 08:33
          > Wpadłem tylko na chwilę, bo jutro jadę na urlop i przygotowania w toku. Nasza
          > trasa wiedzie nieopodal Drezna - coraz bardziej zalewanego - no i cały w
          > niepokoju przeglądam internet w poszukiwaniu jakichś wieści.
          > No to już kończę, bo muszę dokonczyć prasowanie.

          Drogi Metody uważaj na siebie i na rodzine jak bedziesz w okolicach Drezna,
          miej uszy i oczy otwarte, omijaj wszystkie miejsca gdzie zanosi sie na powodz,
          wroc caly i zdrowy z nienaruszonym woda Yariskiem - a czy ten wypad to wypad na
          slub, bo chyba cos wspominales, ze 15 jedziesz na jakis slub, chyba, ze cos mi
          sie pomylilo. Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie, szerokiej drogi, trzymam
          kciuki, aby podroz przeszla gladko...Pa
          • jadro Pytanko 15.08.02, 08:35
            Co to Yaris?
            • Gość: jola Re: Pytanko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 08:44
              jadro napisała:

              > Co to Yaris?

              SAMOCHÓD i to jaki słodki :-))))))
              • jadro Re: Pytanko 15.08.02, 08:50
                Juz znalazlem.
                Ale malenstwo!
                Rzeczywiscie "Yarisek".
                Ile to kosztuje ze tak z ciekawosci zapytam?

                Jadro Swiata
                • jadro Re: Odpowiedziczka 15.08.02, 08:53
                  od 8 do 12 tysiecy. O kurcze! Niezle!
                  Drogie u Was autka!

                  Jadro Swiata
      • Gość: jola Do Seratiny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 08:42
        seratina napisała:

        > Witam wszystkich. Nie moge uwierzyc, jak to forum sie zmienilo. Niestety nie
        > jestem w stanie przeczytac wszystkiego, ale szybki rzut oka wystarczyl, zeby
        > stwierdzic, ze to zasluga Joli. Wydaje mi sie, ze to ona doprowadzila to
        > spotkanie do skutku. Brawo Jolu.

        Witam serdecznie, chyba przedstawicielke plci pieknej (aczkolwiek te nick'i
        nieraz sa mylace :-)))
        Nie mniej jednak kimkolwiek jestes, bardzo dziekuje za slowa uznania,
        aczkolwiek moje checi nie wystarczylyby, gdybym nie trafila na podatny grunt :-
        ))) Zatem, to nie jest super wyczyn zebrac razem tych, co sie chca ze soba
        spotkac - no moze troszeczke :-))) ale tylko w aspekcie organizacyjnym :-)
        Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: jola W służbie wątku :-))))) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 19:09
          wchodze, aby spawdzic, czy nie zawital tu jakis zblakany wedrowiec....
          Dzisiaj w Warszawie bylo slicznie, wybralam sie na dlugasny spacer, a teraz
          chyba bedzie padac, ale ja lubie deszcz, te kropelki delikatnie stukajace o
          parapet mego okna, tą swoistą deszczową muzykę....ech znow sie
          rozmarzylam....Koncze, ale pisac, nie marzyc...marzyc bede dalej, ale juz z
          twarzyczka przylepiona do szybki, bo wlasnie spadl deszcz....kropelik leca
          wolno, leciutko unoszone na skrzydlach wiatru......robi sie coraz
          ciemniej.....coz za cudny widok...ma dusza rosnie....
          • Gość: Jankes Re: W służbie wątku :-))))) IP: *.broadcom.com 15.08.02, 19:20
            Ja sie zablakalem...
            ale u mnie nie pada. Ostatni raz chyba w lutym kropilo.

            Pozdrowienia

            Jankes
            • Gość: jola Re: W służbie wątku :-))))) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 21:47
              Witaj Jankesie,
              Szkoda, ze troszke dluzej nie pobylam na forum to bym "namierzyla"
              Twa "zblakana duszyczke" - a tak przy okazji to gdzie ona teraz jest, czy juz
              na naszej polskiej ziemi, czy tez jeszcze na obczyznie?
              Teraz w Warszawie znow nie pada...a prawde mowiac troche szkoda, bo przydalby
              sie pozadny deszczyk. Pozdrawiam Cie serdecznie i widze, ze dzielnie pomagasz
              mi "sluzyć" watkowi, za co oczywiscie dziekuje :-))) Do wirtualnego uslyszenia
              wkrotce. Jola
              • Gość: Jankes Re: W służbie wątku :-))))) IP: *.broadcom.com 15.08.02, 22:46
                hmm Jola widze ze mnie mylisz z tym drugim Jankesem.
                Przez przypadek mamy taki sam nickname. Wybralem ten nick nie majac pojecia ze
                juz ktos moze miec.
                Ja mieszkam na stale w USA wiec jestem prawdziwszy ;)
                Jakis czas temu zauwazylem tego drugiego Jankesa :)

                Pozdrowienia z Los Angeles

                Jankes
                • Gość: jola Re: W służbie wątku :-)))))-do innego Jankesa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 08:44
                  Gość portalu: Jankes napisał(a):

                  > hmm Jola widze ze mnie mylisz z tym drugim Jankesem.
                  > Przez przypadek mamy taki sam nickname. Wybralem ten nick nie majac pojecia
                  ze
                  > juz ktos moze miec.
                  > Ja mieszkam na stale w USA wiec jestem prawdziwszy ;)
                  > Jakis czas temu zauwazylem tego drugiego Jankesa :)
                  >
                  > Pozdrowienia z Los Angeles
                  >
                  > Jankes

                  Drogi Jankesie, no to powiedz, jak mozna Cie odroznic od naszego "pierwszego"
                  Jankesa (wybacz, ale z racji "zasiedzenia" na watku, Jankes wielkopolski jest
                  pierwszy). Moze powinienies być Jankes LA :-)))) A co Cie przywiodło w "te
                  strony" - no uchyl rabka tajemnicy:-)))Pozdrawiam serdecznie ze slonecznej
                  Warszawy. Jola
                  • Gość: Jankes LA Re: W służbie wątku :-)))))-do innego Jankesa IP: *.broadcom.com 16.08.02, 19:17
                    Ok,
                    poniewaz ja podlaczam sie do tego watku ktory mi sie spodobal tutaj bede uzywal
                    nick jak wyzej.
                    A przywiodl mnie ten tytul Yarissek i cos tam. W sumie zaczalem pierwsze posty
                    chyba w czerwcu na forum polonia ale tam jest straszna ilosc plugawego chamstwa
                    i czasami ciekawe poste i ludzi gina w powodzi wiec zaczalem szukac innych For.
                    No i takim sposobem wpadlem tutaj. Mysle, ze bardzo fajna zabawa to co robicie.

                    Ja tez jestem Warszawiakiem. Moze raczej bylym gdyz juz ponad 14 lat nie
                    mieszkam tam.
                    Ot i tyle.
                    Pozdrowienia ze slonecznego Los Angeles

                    Jankes LA
                    • Gość: jola Do Jankesa LA :-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 22:39
                      Witaj Jankesie LA - ciesze sie, ze ten nick jakos Cis sie spodobal :-))), chyba
                      nie jest najgorszy, zawsze mozna zamienic na Jankes - Aniol - ale to jakos
                      kojarzy mi sie z filmem Alternatywy 4 - mam nadzieje, ze pamietasz:-
                      )...słynnego gospodarza domu Anioła :-)))Bardzo sie cieszę, ze jakims cudem
                      sie "zaplatales w ten watek" choc jak mniemam Yarisem nie jezdzisz, ale to nie
                      za bardzo przeszkadza. Twoj "nicknejmnik" Jankes z wielkopolski jezdzi Corolla,
                      a i tak cieplutko o nim myslimy :-). Prawde mowiac ja tez jeszcze tym
                      samochodem nie jezdze, dopiero na niego czekam :-)No coz, niektorzy probuja
                      zaklocic nam spokoj, mowiac, ze piszemy rozne ble, ble, ale jakos tak dziwnie
                      sie zlozylo, ze powoli wychodzimy poza forum, bo udalo nam sie spotkac face-to-
                      face, co prawda jeszcze nie w kmplecie, ale mysle, ze to kwestia czasu. Ot,
                      niektorzy nie moga zniesc, ze wciaz pozostana anonimowi, ze z nimi nikt sie nie
                      spotka, lub nie wypowie pod ich adresem choc kilku cieplych slow - ale jak juz
                      mowilam taka choroba nazywa sie zazdrosc i nic na to nie poradze. No coz tan
                      watek moze jest czasem z lekka "slodki", ale to chyba dlatego, ze zaczelam go
                      ja, czyli przedstawicielka plci pieknej, a czyz w koncu rola kobiety nie jest
                      tworzenie cieplej atmosfery, ot bycie swego rodzaju strazniczka domowego
                      ogniska - a ten watek stal sie dla mnie takim malym domkiem, bo w koncu
                      zapelniaja go ludzie, ktorzy w wiekszosci sa zyczliwi mojej osobie i vice
                      versa, oczywiscie, ale tego to juz chyba nie musze pisac :-)))Zatem bardzo Cie
                      zachecam, abys wpadal do nas jak najczesciej, kolezanka Katka oraz "watkowi"
                      mezczyzni naprawde duzo wiedza o samochodach (jesli one tylko Ciebie
                      interesuja). Ja niestety na motoryzacji sie nie znam, dopiero sie ucze, ale
                      bardzo chetnie sobie z Toba porozmawiam o wszystkim i o niczym, aby pozniej
                      panowie np. 300M lub gosc Martek mieli sie czego czepiac :-)))))
                      Zatem drogi Jankesie LA "zabłądz" do nas jak najczesciej. Pozdrawiam Cie
                      cieplutko no i ciesze sie, ze tez jestes warszawiakiem, tzn. juz na starcie
                      jestes bratnia dusza:-))) (ot taki tam patriotyzm lokalny)> jola
        • Gość: mac Re: Do Seratiny IP: *.war.gleiss 16.08.02, 12:50
          witam również nową twarz, a własciwie nowego nicka, no cóz życie biegnie do przodu, a bezzmain cofamy
          się w rozwoju, tu min. intelektualnym, towarzyskim i rozrywkowym, bo i tak mozna to nazwać;
          a jola jest rzeczywiście świetna, umie nas wszystkich jakoś zebrać w garść, no po marcowych kłopotach
          ze spotkaniem (o czym dobrze wie i adam), teraz nie mógł spalić się ten pomysł, no i udało się;

          pozdrawiam
          mac
    • Gość: 300M Re: Yarisek i Przyjaciele - część 4 IP: *.idzik.pl / 192.168.6.* 16.08.02, 13:04
      Ble ble ble KIEDY WYNIESIECIE SIĘ Z TYMI PIERDOŁAMI NA INNE ODPOWIEDNIE DLA WAS
      FORUM NP: MYŚLĄCYCH INACZEJ Ble ble ble. Przestańcie blokować ludziom dostep
      do tego forum , nie zachwaszczajcie tymi bredniami. Zejdźcie z forum auto-
      moto.Na czatach jest odpowiednie towarzystwo dla Was. A tak poważnie polecam
      FORUM ZDROWIE gdyż niektórzy z Was moim skromnym zdaniem wymagają pilnego
      leczenia psychiatrycznego.
      • Gość: jola do goscia M IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 13:18
        Chcialabym powiedziec Ci bardzo brzydkie słowo, ale nie znize sie do Twego
        poziomu. Jesli masz wyobraznie, to domysl sie jakiego slowa chcialam uzyc i tym
        razem nie chodzi mi o tak lagodne okreslenie jak "persona non grata" - a tak
        przy okazji to radze Tobie wybrac sie do psychiatry, bo ZAZDROSC TO OKRUTNA
        CHOROBA, a cos mi sie wydaje, ze na taka wlasnie zapadles... ale jedno jest
        pocieszajace, ze chyba nie jest ona nieuleczalna, wiec jeszcze masz szanse.
        Druga ewentualnoosc to taka, ze cierpisz z powodu samotnosci i Twoj post jest
        wyrazem rozpaczy, wrecz krzykiem rozpaczy, aby ktos zwrocil na Ciebie uwage.
        Pozdrawiam i tak ,czy inaczej, zycze owocnego leczenia...
        • Gość: mac Re: do goscia M IP: *.war.gleiss 16.08.02, 13:32
          pięknie, tak delikatnie a jak celnie i mocno, ja bym tak nie potrafił, o cóz niektóre kobiece umiejętności dla facetów są
          nieosiągalne;

          pozdrówka
          mac
      • Gość: Martek Re: Yarisek i Przyjaciele - część 4 IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 13:56
        Popieram 300M. Zresztą już kiedyś wyraziłem swoją opinię.
        • Gość: jola Do Martek'a IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 17:11
          Zalecam terapie jak w przyadku kolegi 300M - a moze wybierzcie sie razem,
          bedzie Wam razniej, bo utworzycie swoista grupe wsparcie - ot bedziecie sie
          wzajemnie wspierac, aby jak najszyciej wyjsc z choroby. Pozdrawiam i jeszcze
          raz zycze owocnej kuracji.
          • Gość: jola Do Martek'a (2) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 17:14
            Zapomnialam dodac, ze moze jak cierpisz na nadmiar negatywnej enrgii to wsiadz
            na rower i pojezdzij sobie dookola np. bloku, moze pomoze.
            • Gość: hierro Re: Do Martek'a (2) IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 16.08.02, 21:28
              W sieci jest bardzo dużo ludzi podobnych do Ciebie tzn. samotnych i
              zdesperowanych, czepiających się wszystkich i wszystkiego żeby tylko zwrócić
              na siebie uwagę.
              Jak widzisz nas wszystkich połączył temat "Toyota Yaris i nie tylko" może
              spróbuj rozpocząć swój wątek, razem z kolegą "300M" np.:
              Samotni desperaci z zaburzeniami emocjonalnymi w Sieci.
              Pozdrawiam i życzę owocnej terapii.
              hierro
              • Gość: jola Do Hierro IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 22:42
                Hierro, wielkie dzieki za "pisemne" i moralne wsparcie.
                Och, cos nas ostatnio zaniedbujesz, czyzby bardzo duzo pracy?
                OK, nie, nie musisz sie spowiadac, ciesze sie , ze nas odwiedzasz i mam
                nadzieje, ze bedziesz robil to tak czesto jak tylko mozliwe. Serdecznie
                pozdrawiam. Jola
            • Gość: Martek Re: Do Martek'a (2) IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl 17.08.02, 18:29
              Gość portalu: jola napisał(a):

              > Zapomnialam dodac, ze moze jak cierpisz na nadmiar negatywnej enrgii to
              wsiadz
              > na rower i pojezdzij sobie dookola np. bloku, moze pomoze.

              Tiaaa, tak się składa, że nie mieszkam w bloku. A rowerem jeżdżę, owszem, dla
              przyjemności i zdrowia też. Lepsze to niż zapychanie sieci bredniami. Widzę, że
              ludzi myślących inaczej niż ty, odsyłasz na terapię. A może sama się na nią
              udasz? Życzę powrotu do zdrowia.
              • Gość: jola Re: Do Martek'a (2) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.02, 23:59
                Powiem Ci jedno, choc troche szkoda mi czasu, bo wydaje sie, ze nie bardzo
                rozumiesz co sie do Ciebie mowi. Nie ignoruje ludzi, ktorzy mysla inaczej niz
                ja, bo nie jestem pepkiem swiata. Juz kiedys w tym watku cytowalam pewnego pana
                Franka Clark'a, ktory powiedzial, ze "znajdujemy spokoj wsrod tych, co sie z
                nami zgadzaja, ale rozwijamy sie posrod tych, ktorzy maja odmienne poglady".
                Zgadzam sie z tym calkowicie i dlatego cenie sobie opinie innych ludzi, ale
                cenie sobie opinie, a nie przejawy szczeniackiej zazdrosci, zlosci i tym
                podobnych rzeczy, bo przeciez nikt nie kaze Ci klikac w ten watek, a Ty robisz
                to z uporem maniaka, zatem odpowiedz sobie na pytanie, ktore z nas powinno
                jednak udac sie na terapie - i nie mowie tego zlosliwie, tylko moze jednak
                czas, bys naprawde chlodnym umyslem przeanalizowal swoj stosunek do innych.
                Pozdrawiam
    • Gość: mac do wszystkich, odnośnie spotkania IP: *.war.gleiss 16.08.02, 13:09
      witam Wszystkich serdecznie, mam dziś troche luzu w pracy więc napisze troche więcej, może uda mi się jak joli
      (ha,ha) równie długi list, tak wogóle to z niej byłby świetny pisarz;

      no więc do dzieła:
      myslałem, że dziś się załamię, od rana bez skutecznie wchodziłem na stronę, a tu admin mnie informuje, że strona nie
      istniej, jest zawieszona albo usunieta, ale jazda, wkurzony info do joli, ona nie miała tych problemów, więc trochę się
      uspokoiłem i wreszcie po 5 godzinach udało się, przeczytałem Wasze reakcje i odpowiedzi;

      o to i moje:
      - byłem na miejscu jako drugi, poznałem najpierw adama, i co powiem, może śmieszne, ale jak wiezdżałem na parking
      to pomyślałem, to adam i nie pomyliłem się, spoko gość, bardzo pozytywne wrażenia, poczatkowo parę zdań i jak to
      na początku, rozmowa nie do końca się kleiła;
      - póxniej nadjechał, o cholender nie pamiętam ale chyba metody, (tak ????) jak to prawnik, nie mopżna było się
      pomylić, jak pisze jola, lubi być fotografowanym, oj lubi;
      - Rad, to on był chyba ostatni, ups, ostatnia była jola, jak to kobieta kazała na siebie chwilę czekać, a Rad hm,
      zaintrygowała mnie jego kamizelka, ma niezłe podejście do życia, spróbowac wszystkiego i ten jak adam nie zmącony
      spokój opanowanie, pięknie
      - jola, przychylam się do wszystkich określeń pod jej adresem, dodam jeszcze przebojowa, dusza towarzystwa, ale
      w bardzo dobrym słowa znaczeniu, no i pogodna i baaaaardzo wrażliwa, podobała mi sie bardzo zarówno z
      zewnątrz jak i z wewnątrz, (hm, chyba mogłem to napisać)

      spotkanie przebiegało, to już wiecie, od siebie dodam, że bałem się, iż mowa będzie tylko o wozach, wyposażeniu,
      osiągach itp., a na szczęście nie tylko, również o życiu, każdego z nas i ogólnie o życiu jako sposobie i takie małe
      filozoficzne przemyslenia;
      ja na prawo, no cóz jola i metody podpuszczają mnie, ale nie wiem, kolejne studia, może przynajmniej miałbym niezłego
      koropetytora - metodego, he,he może trza skorzystac z okazji i spróbować;
      a na spotkaniu przewijało sie też kwestia znajomych z krakowa i poznania, jakoś brakowało was, a właściwie od
      początku miałem wrażenia że się znamy nie od tego dnia, bo tak było, trochę znalismy się, spotkanie tylko to
      potwierdziło, no byóo brdzo miło;
      jola musi być i jest przez nas jednogłosnie juz wybrana prezesem, mam nadzieje że zza poparciem reszty Polski;

      co do kolejnego zlotu, trza działać, jola mówiła, że dopiero kiedy będzie miała swój wóz, oj nie wiem czy wytrzmam
      tyle czasu, a kraków, knajpki i ten cały jego klimat, hm juz tam duszą jestem a ciałem.............. w pracy, fe;

      no wiele powiedzą zdjęcia, ale też nie do końca, nie jestesmy tak obseniczny jak na jednym foto (oby nie wyszło! ), jak
      to nazwał adam chyba "sikające", hm,he,he

      no cóz to na tyle, może zrozumiecie ten mój bełkot, pozdawiam was mocno, nie szalejcie na trasach za mocno

      mac

      p.s. w wawie niezłe słońce, coś koło 30 stopni, a na drogach puściutko, trasę, którą robię w 1h teraz zrobiłem w
      niesałe 50 minut
      • Gość: jola Re: do wszystkich, odnośnie spotkania IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 13:22
        Brawo Mac'u. Rozwijasz sie pisarsko....trzymam kciuki, aby tak bylo zawsze...no
        jeszcze przeforsuje te studia prawnicze i juz bede miala jakis skromny wklad w
        Twoim rozwoju :-))))))Ech, zartuje sobie troche...wracam do pracy, ale ciesze
        sie, ze Ty mi towarzyszysz na strazy, kiedy wszyscy powyjezdzali. W
        poniedzialek to pewnie zaczna sie relacje. Caluski, Jola
        • Gość: mac Re: do wszystkich, odnośnie spotkania IP: *.war.gleiss 16.08.02, 13:53
          no cóż, tak jakoś mi sie zebrało, razem na straży hm moralności, zawsze jak słysze słowo straz, takie mam jakieś
          skojarzenie, no a co do poniedziałku, masz racje, sam jestem ciekaw kolejnych opinni, nie przemeczaj się w robocie,
          chyba nie znowu 15 godzin przed monitorem, innaczej nie dożyjesz swojego pojazdu, ha,ha, yara przezyje ciebie, oj
          nie byłoby to dobre i dla ciebie i dla wozu

          mac

      • Gość: jola Do Mac'a i ogólnie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 13:43
        Drogi Mac'u ja jeszcze jednak musze na chwilke wrocic do Twego listu.

        Rzeczywiscie na spotkanie przybylam ostania, ale sie nie spoznilam o czym
        zapomniales dodac:-))))
        > - jola, przychylam się do wszystkich określeń pod jej adresem, dodam jeszcze
        pr
        > zebojowa, dusza towarzystwa, ale
        > w bardzo dobrym słowa znaczeniu, no i pogodna i baaaaardzo wrażliwa, podobała
        m
        > i sie bardzo zarówno z
        > zewnątrz jak i z wewnątrz, (hm, chyba mogłem to napisać)
        Ech Mac'u, bardzo ciesze sie, ze spodobalam Ci sie szczegolnie z "wewnatrz",
        jedyne przed czym bede sie bronic to moja przebojowosc nawet w pozytywnym
        wydaniu - ja zawsze sobie myslalam, ze we mnie nie ma nawet cienia
        przebojowosci, jest duzo spontanicznosci- OK, ale przebojowosci to chyba nie,
        choc czasem moze by sie przydalo :-)))
        >
        > spotkanie przebiegało, to już wiecie, od siebie dodam, że bałem się, iż mowa

        > dzie tylko o wozach, wyposażeniu,
        > osiągach itp., a na szczęście nie tylko, również o życiu, każdego z nas i
        ogóln
        > ie o życiu jako sposobie i takie małe
        > filozoficzne przemyslenia;
        > ja na prawo, no cóz jola i metody podpuszczają mnie, ale nie wiem, kolejne
        stud
        > ia, może przynajmniej miałbym niezłego
        > koropetytora - metodego, he,he może trza skorzystac z okazji i spróbować;
        Ja tez sie balam, ze bedzie tylko o samochodach a bylo tez o uczuciach :-))))
        A co do studiow prawniczych - to nie zastanawiaj sie, jak masz tylko sile i
        checi to zaczynaj, zanim sie obejrzysz bedzie po wszystkim, a nam przybedzie
        koleja "pozyteczno-uzyteczna" osoba :-)))) - haha, myslaby kto, ze my tacy
        materialisci konsumpcyjnie nastawieni od zycia - ale coz, miec dwoch znajomych
        prawnikow nie zaszkodzi :-)))))
        > a na spotkaniu przewijało sie też kwestia znajomych z krakowa i poznania,
        jakoś
        > brakowało was
        Ja juz tez mowilam, ze brakowalo, ot trudniej moze byloby przelamac lody, ale
        za to jakie to byloby wyzwanie, a wyzwania przeciez lubimy (?) :-))))

        > co do kolejnego zlotu, trza działać, jola mówiła, że dopiero kiedy będzie
        miała
        > swój wóz, oj nie wiem czy wytrzmam
        > tyle czasu, a kraków, knajpki i ten cały jego klimat, hm juz tam duszą jestem
        a
        > ciałem.............. w pracy, fe;
        >
        > no wiele powiedzą zdjęcia, ale też nie do końca, nie jestesmy tak obseniczny
        ja
        > k na jednym foto (oby nie wyszło! ), jak
        > to nazwał adam chyba "sikające", hm,he,he

        Z tym zjazdem to pewnie, ze wolalabym miec juz samochod, ale jakby co, to moge
        okazac sie krucha kobietka, co czasem ulega meskim "presjom" :-))))
        Zdjecia....ja mam nadzieje, ze wyjdzie to jedno "szczegolne" - ot bede miala w
        rekach malenkie narzedzie szantarzu :-)))))
        > no cóz to na tyle, może zrozumiecie ten mój bełkot, pozdawiam was mocno,
        Ech, nie przesadzaj nie bylo tak belkotliwie, ja wszystko zrozumialam :-)))
        przynajmniej tak mi sie zdaje :-))

        Pozdrawiam upalnie warszawsko
        • Gość: mac do joli IP: *.war.gleiss 16.08.02, 15:50
          hm ;)))))), dzieki za info, ale takie są moje wrażenia, ja jeszcze pięć minut wymywam, w ostatniej chwili wyjeżdzam
          na mazury, co prawda na jeden dzień ale zawsze coś, pozdawiam, zajrze jeszcze przed wyjściem, trzymaj sie jola i
          wszyscy forumowicze, bo coś dzisiaj cisza, nie ma co się dziwić, korzystają wszyscy ze słońca i pogody, ja też ale
          dziś wieczorem;
          pozdrówka
          mac
          • Gość: hierro Do uczestników spotkania - Yaris 2002 IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 17.08.02, 12:31
            Witam wszystkich i serdecznie pozdrawiam.
            Zwracam się z pytaniem do wszystkich uczestników spotkania, czy jest jakaś
            możliwość rzucenia okiem na zdjęcia z 1 Zlotu Yarisowców.
            Chciałbym bardzo zobaczyć Was i Wasze Ogniste Maszyny, jeśli tak to podaje mój
            e-mail : hierroo@poczta.onet.pl
            Pozdrowienia dla wszystkich ze słonecznego Śląska.
            • Gość: jola Re: Do uczestników spotkania - Yaris 2002 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.02, 13:37
              Drogi Hierro,
              Zlot to szumnie powiedziane. Bylo to raczej mile spotkanie i to powiedzmy
              polowiczne, bo objelo tylko Warszawe i okolice. Ale oczywiscie taki "zlot" na
              wieksza skale jest planowany, tylko musimy ustalic terminy, no i najlepiej
              byloby, gdybym juz doczekala sie wlasnego samochodu. Co do zdjec, to dopiero
              wywolam, jak okaza sie ok to wtedy bede wysylac zainteresowanym:-) - zatem
              usbroj sie jeszcze w cierpliwosc.
              Pozdrawiam Cie z niemilosiernie upalnej Warszawy. Juz prawie stapiam sie z moim
              komputerem w jedno tak jest goraco :-))) Jola
              • Gość: hierro Re: Do uczestników spotkania - Yaris 2002 IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 17.08.02, 16:40
                Jeśli zjazd odbędzie się pod koniec października /termin odbioru mojej czarnej
                Luny/ to chętnie się piszę na spotkanie. Miejsce spotkania trzeba starannie
                wybrać aby było pośrodku między Warszawą, Krakowem, Poznaniem i
                Śląskiem /chyba nie pominąłem kogoś ?/.
                Pozdrowienia z "Tropikalnego" Śląska"
                Hierro
                • Gość: jola Re: Do uczestników spotkania - Yaris 2002 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.02, 00:03
                  Witaj Hierro, a na jaki silnik sie zdecydowales, ja tez pod koniec wrzesnia
                  poczatek pazdziernika odbieram swoja Luna z silnikiem 1.3. Juz nie moge sie
                  doczekac. Co do spotkania, to pewnie zaczniemy ustalac jak skonczy sie tzw.
                  sezon urlopowy, bo teraz to ciezko zgrac wolne terminy. Pozdrawiam Cie
                  serdecznie, do jutra. Jola
                  • Gość: jola Zdjecia :-) i tymczasowe pozegnanie :-((( IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.02, 17:59
                    Witajcie Kochani,
                    Najpierw powiem kilka slow o zdjeciach - nawet wyszly, choc balam sie, ze moga
                    calkowicie sie nie udac, bo mialam ogromna trema, i rece mi sie trzesla, ale
                    nie jest tak zle, niektore sa nawet niezle (mam na mysli Wasze portrety -
                    naprawde sa dobre). Wywolujac je w Kodaku poprosilam o zrzucenie na CD - ot
                    myslalam, ze ulatwi mi to zycie, bo od razu bede mogla wyslac Wam te zdjecia.
                    No, ale nie udalo sie, dzis rano probowalam przez kilkanascie minut wyslac po
                    jednym zdjeciu a it ak komputer po pewnym czasie mnie rozlaczal, mowiac, ze
                    przekroczylam limit czasu. Ot mysle sobie, ze te zdjecia sa strasznie
                    pamieciozerne. Zatem dostaniecie je dopiero po moim powrocie znad morza - ot
                    chyba bede musiala je jakos "spakowac", aby tworzyly troszke mniejsze pliki.
                    nie wiem dokladnie jak to zrobie, ale napewno cos wymysle. Nie mniej jednak
                    pozwolcie, ze zrobie to po powrocie z "wakacji" - hehe!!!. Coz, mam nadzieje,
                    ze Wy w poniedzialek bedziecie tryskac energia, i ktos przejmie ode mnie
                    paleczke "pelnienia strazy" :-))))Moze Metody, albo Adam??? No co, lubicie
                    przeciez pisac :-)Ja oczywiscie postaram sie zajrzec do watku, jak dorwe jakas
                    kafejka internetowa, no ale nie moge tego w 100% obiecac. Na 100% pojawie sie w
                    nastepny poniedzialek. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, nie przepracowujcie
                    sie, bo szybko stracicie energie zakumulowana podczas long weekendu. Caluski,
                    Jola
                    • Gość: Jankes LA Re: Zdjecia :-) i tymczasowe pozegnanie :-((( IP: *.oc.oc.cox.net 18.08.02, 19:40
                      Milej zabawy nad Morzem.

                      Jankes z LA
                    • Gość: Jankes LA Re: Zdjecia :-) i tymczasowe pozegnanie :-((( IP: *.oc.oc.cox.net 18.08.02, 19:42
                      Milej zabawy nad Morzem.

                      Jankes z LA
                      • Gość: jola Re: Zdjecia :-) i tymczasowe pozegnanie :-((( IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.02, 21:48
                        Dzieki Jankesie LA, postaram sie troche wypoczac, bo moje szare komorki
                        naprawde bardzo duzo ostatnio pracowaly. Pozdrawiam Cie serdecznie, i
                        oczywiscie ciesze sie, ze choc na chwilenke tu wpadles. Pozdrawiam do
                        przyszlego poniedzialku. jola
                    • Gość: mac jolu, dlaczego :(((((((((????? IP: *.war.gleiss 19.08.02, 10:59
                      witam jankesa z LA, co u Was po drugiej stronie oceanu, i co ciebie do nas przyciągnęło, temat, teksty, czy jednak ta
                      nasza mała subkultura;

                      jolu, czemu ????, nie , zdjęcia dopiero po twoim powrocie, oj ciężko będzie tyle wyczekać, a jechałem dziś do pracy z
                      nadzieja, a nóż udało Ci się je juz wywołać, i wysłać, szkoda, trzeba uzbroic się w cierpliwość;
                      co u pozostałych, jak urlop Radzie, a metody odpocząłeś, a adam, masz nowe zadanie, przejąć pałeczkę dowodzenia
                      tym wątkiem;
                      dziś w wawie to istne oblężenie, tłumy samochodów, czy to wina weekendu ????

                      do katki - jak przeżyliście oblężenie w ostani weekend ????, 2,5 miliona lusdzi to straszna masa ale w pozytywnym
                      znaczeniu

                      pozdrówka
                      mac

                      będę starał się dziś często tu lukać
                      • seratina Od Seratiny 19.08.02, 11:46
                        Witam Was Kochani. Bardzo mi przykro, ze spoznilam sie o jeden dzien. Mam
                        nadzieje, ze juz niedlugo uda nam sie spotkac ponownie, pewnie w nieco wiekszym
                        gronie, bo z kazdym dniem grono yarisowcow sie powieksza. To cieszy. A
                        pamietasz Mac, jak zaczynalismy... Teraz forum stalo sie duzo ciekawsze i
                        pewnie bede czesciej tutaj zagladac, aby nie przeoczyc kolejnego "zjazdu".
                        Pozdrowienia dla wszystkich.
                        • Gość: Rad Rad się melduje :) IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 19.08.02, 15:15
                          Ufffff co za koszmar, tak mi się dzisiaj wstać nie chciało, a jak już do pracy
                          dotarłem to problemy z serwerem od rana....jak czytam, Jola czmychnęła na morze
                          no i pięknie niech wypoczywa i opala w promykach śłońca ciałko. Ja przez te 4
                          dni więcej złapałem słońca niż przez 2 tyg. urlopu.
                          wyjechałem w środę popołudniu i koniec końców obrąłem trasę nr.7, co było
                          błędem, w sumie byłem godzinę do tyłu przez koreczek w Mławie no i przed
                          Genialnie zlokalizowanym Auchan w Gdańsku, koszmar....no a potem jeszcze
                          patrzyłem na porażkę Legii z Barceloną, drugi koszmar....
                          Ale potem to już było suuuuper!!!!! Woda, słońce, piwko!!!!!
                          A powrót wczoraj popołudniu przez Kościerzynę, Grudziądz, Golub-Dobrzyń,
                          Sierpc, Płońsk. Do Sierpca jechało się bajecznie, pomimo że miałem 3 osoby na
                          pokładzie plus moja skromna osoba, plus bagaż. Yaris śmigał aż miło paląc
                          średnio 5.8 l, a podróż zajęła 4,5 godzinki z tankowaniem, także całkiem
                          nieźle... ale się rozpisałem...a tu trzeba popracować...
                          Ciekawe ja wyszły fotki robione przez Jolę.....

                          Pozdrawiam cieplutko.
                          Rad
                        • Gość: orion Od oriona do..... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.08.02, 15:44
                          Witacie po dłuuuugim weekendzie.
                          A więc po kolei. Jolu szkoda że nie udało się wysłać zdjęć i że przyjdzie nam
                          poczekać na nie jeszcze. Ale baw się dobrze na urlopie i nie zapomnij o nas.

                          Hierro cieszę się że znów się objawiłeś. Jak napisałeś jesteś ze Śląska. A
                          konkretnie to z jakiego miasta?

                          Jankes LA - z tobą to będzie chyba problem umówić się na spotkanie forumowiczów
                          a szkoda.

                          Ciekawe gdzie teraz podziewa się Jankes podróżnik. Może w Caracas lub innym
                          miejscu, które jak narazie znam tylko z mapy. Jankesie daj sygnał!!!

                          Warszawiacy, podczas wjazdu Joli, na Was spoczywa moralny obowiązek
                          reprezentowania centrali klubu.

                          Katko jak Ci się podobał weekend w oblężonym Krakowie i to nagminne
                          wykorzystywanie możliwości jazdy na sygnale przez wszystkich którzy takowy
                          sygnał posiadali. Mnie osobiście śmieszyło takie folgowanie sobie przez np
                          strażników miejskich.
                          Ja swoją osobą powiększyłem ten tłu który zwalił się w niedzielę na błonia i
                          pomimo sceptycznego nastawienia do takich masówek jestem zadowolony. Naprawdę
                          było ok.

                          Teraz "do" a raczej "o" gościach typu 300M czy Martek. Nie rozumiem zarzutu
                          typu - że my wypisujemy bzdury a oni muszą to czytać lub też że zaśmiecamy
                          forum. Po pierwsze nikt absolutnie nikogo nie zmusza do czytania tego wątku ani
                          tym bardziej do zabierania na nim głosu. Po drugie to tylko jeden wątek wobec
                          tylu innych na kóre wchodzi się identycznie jak na nasz. Wybór jest więc wielki
                          a zawsze można założyć swój własny.
                          Wypraszanie nas na czat mija się z celem z różnych powodów np. na czacie
                          króluje najczęściej inny poziom konwersacji, opierający się zazwyczaj na
                          chamstwie a my niestety nie lubujemy się w tym.

                          Z moich obserwacji na forum wynika że kolega 300M gustuje właśnie w takich
                          rozmowach więc polecam jemu dyskusje na różnych czatach lub na wątkach tego
                          forum firmowanych przez dr.esiarza lub druida (nie obraź się druidzie za to
                          porównanie), które mają właśnie taki charakter - czyli opierają się głównie na
                          prowokacji w pierwszym poście a później lecą już tylko wyzwiska. Tam 300M i
                          Martek znajdą upust dla swojej energii i chęci pyskowania dla samej tylko
                          przyjemności. Problem tylko że tam nikt nie odpowie im poważnie na ich
                          najbardziej nawet beznadziejną wypowiedź a u nas staramy się nawiązywać kontakt
                          i czytać co inni mają do powiedzenia.
                          W tym właśnie chyba sęk, że oni także chcą być zauważonymi i wciskają się na
                          siłę gdzieś, gdzie mają na to szansę, wołając przy tym gromko że gwałt im się
                          zadaje zmuszając do czytania tego czy owego (tu wracamy jednak na początek -
                          nikt was do tego nie zmusza). Szkoda tylko że nie potrafią zrezygnować ze
                          swojego stylu napastliwości.

                          Nie podobają mi się wypowiedzi 300M na innych wątkach ale czy to oznacza, że
                          mam to pisać wyzywając go odpowiednio.
                          Podejmuję temat jeżeli jest ciekawy, jeżeli mam coś w miarę sensownego do
                          powiedzenia. W innym przypadku ograniczm się tylko do przeczytania. Nie gdakam
                          dla pustego gdakania, aby tylko się wyżyć na innych. Jeżeli ktoś lubi gdakać to
                          proszę bardzo ale w odpowiednim do tego kurniku.
                          Ten wątek jest inny - jeżeli się nie podoba to trudno - jest przecież tyle
                          innych na tym forum.

                          Pozdrawiam wszystkich.
                          orion
                          • Gość: mac Re: Od oriona do..... IP: *.war.gleiss 19.08.02, 15:55
                            witaj orionie a także rad'zie, dobrze że weekend się udał i przekonałeś się, że bocznymi wygodniej

                            orionie zgadzam się z wypowiedzią co do podejrzanych typków, ja po prostu przestałem zwracać na nich uwagę,
                            czasem czysta ignorancja jest najlepszym sposobem rozwiązania problemu

                            pozdrówka
                            mac

                            ja już wybywam, mam jeszcze sprawy na mieście, uf ależ dzisiaj był rano tłok w wawie jak na poczatku września,
                            ale wtedy tak na prawdę dopiero będzie hard core

                            jeszcze raz
                            pozdrówka
                            • Gość: hierro Do Oriona IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 16:51
                              Witam Cię i pozdrawiam serdecznie a także wszystkich forumowiczów.
                              Odpowiadając na Twoje pytanię informuję, że mieszkam w samym centrum
                              aglomeracji śląskiej tzn. w ŚWIĘTOCHŁOWICACH,jest to dla niewtajemniczonych
                              prawdziwa oaza zieleni w porównaniu z Katowicami, Gliwicami,
                              Chorzowem,Bytomiem czy Rudą Śląską.
                              Pozdr.
                              • Gość: hierro Do Joli IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 16:57
                                Pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku nad morzem.
                                Pytałaś mnie o Yarisa a, więc odpowiadam : zamówiłem czarną Lunę 1.0 / chyba
                                że mi coś odbije i wezmę 1.3/
                                Pozdrawiam wszystkich z upalnego Śląska.
                                • Gość: Jankes LA Re: Do Yarisowcow IP: *.oc.oc.cox.net 20.08.02, 03:55
                                  Wlasnie Wasz watek jest jak najbardziej nadajacy sie na auto-moto. Czyz nie
                                  wlasnie zamilowanie do tego samoego samochodu Was wlasnie laczy. Nie
                                  przejmujcie sie wiec glosami tych, ktorzy chca Was wyprosic poniewaz nie maja
                                  racji.
                                  I jak widac mozna ciekawie pisac i skakac sobie do oczu. Dlatego tez tak sobie
                                  czytalem z przyjemnoscia co piszecie. No i pewnym momencie sam sie do Was
                                  dopisalem :) A wiec przyciagnal mnie "temat, teksty i subkultura" milosnikow
                                  tego malenstwa ktorym jezdzicie. Dla mnie brzmi to smiesznie (w pozytywnym
                                  sensie tego slowa) gdy piszecie o silnikach 1100 czy 1300. To takie malenstwo.
                                  Moje samochody maja 2200 i 2500, i sa to raczej srednie silniki jak na tutejsze
                                  warunki. Kalifornijczycy uwielbiaja wielkie SUV po 4 i wiecej litrow. Ale i
                                  ceny benzyny choc jedna z najwyzszych w Stanach sa nieporownywalnie nizsze niz
                                  te u was w stosunku do zarobkow. Oczywiscie sa tez te male autka ale tego jest
                                  bardzo niewiele. Kilka razy na autostradzie widzialem nawet Smart'a. Ale chyba
                                  to byl ten sam...

                                  Coz, na spotkanie "Yarisowcow" raczej ciezko by mi bylo zajrzec. Jednak 9 stref
                                  czasowych roznicy to kawalek drogi... Na tutejszym rynku chyba najbardziej
                                  podobny, choc wiekszy, to Toyota Matrix.

                                  Pozdrowienia z pochmurnego LA

                                  Jankes

                                  • Gość: Jankes Re: Do Yarisowcow IP: 5.1R2D* / *.gepower.com 20.08.02, 08:40
                                    Witajcie ponownie!
                                    To ja-"Stary Jankes". Poniewaz po ostatniej podrozy z Wloch kiedy wyslalem
                                    maila z Lotniska w Zurichu, podrozowalem dalej ale po Polsce i nie sluzbowo, to
                                    nie mialem kiedy pisac i sie rozroslo.
                                    Witam nowe twarze. Przede wszystkim mojego imiennika-Jankesa LA. Tak mi sie
                                    wydawalo, ze juz kiedys przyuwazylem na forum jakies posty, ktore nijak mi sie
                                    nie przypominaly, bym cos takiego napisal. I w koncu stwierdzilem, ze musi byc
                                    kto inny. Jak juz ktos tu wspomnial jestem z Poznania i jakis czas bylem w
                                    Stanach tez, bo tam mnie praca rzucila. Ale to bylo tylko dlugotrwale
                                    przeszkolenie( 9 miesiecy) i potem podrozuje po Swiecie, gdzie mnie firma
                                    posle. Myslalem nawet aby w sprawie nickow zobic naprzyklad tak, ze ja swoj
                                    bede pisal z malych a Ty z duzych liter ale Jola znalazla niezle rozwiazanie i
                                    jesli Ci to nie przeszkadza, to ekstra.
                                    Witam Cie Hierro, tez dawno Cie nie bylo. I mamy tez jeszcze jedna dame, ktora
                                    pozdrawiam serdecznie( Seratina)- mam nadzieje, ze nie pomylilem i ,ze za tym
                                    nickiem Kobieta sie kryje.
                                    Jak wspomnialem, bylem w podrozy po Polsce. W czwartek podrozowalem do Lacuta z
                                    Poznania, a w niedziele z powrotem. to jest 550km. I nasunely mi sie pewne
                                    obserwacje. Swego czasu jak ta trase jezdzilem maluchem to zabieralao mi to
                                    okolo 7,5-8 h z niewielkimi postojami na rozprostowanie nog. Teraz jak mam
                                    Corolle, to ta sama trase robie w 6,6-7. Przedkosci przecietnie wyzsze o 30-40
                                    km/h a i tak nie daje sie urwac wiecej niz godzina czasu. To dziwne, ale tak
                                    jest. Tylko komfort wyzszy. W zwiazku z tym widze, ze tak naprawde to pewnie
                                    nie ma co sie spieszyc, tym bardziej, ze ( i tu drugi wniosek) drogi sa coraz
                                    gorsze. NIe chodzi o koleiny, bo tych nie ma az tak duzo, ale o to , ze drogi
                                    nie sa plaskie. Czesto sa po prostu jak po ugniatana z plasteliny z
                                    mikrogorkami i mikrodolkami i po prostu auto skacze jak glupie po tym
                                    wszystkim. Coraz czesciej jest tak , ze wole jechac" zoltymi" drogami, bo puste
                                    i gladsze niz "czerwone". Czy wasze obserwacje to potwierdzaja?
                                    Co do 300M i Martka, to tylko zacytuje krotko " Psy szczekaja a karawana idzie
                                    dalej".
                                    Chetnie zobacze zdjecia ze zlotu. Tak wiec jak ktos je ma i zechce podeslac, to
                                    tu jest adres:
                                    bartlomiej.j@poczta.fm
                                    A na razie pozdrawiam serdecznie ze slonecznego Poznania.
                                    P.S. Jolu, czyz nie czas juz poczac kolejny watek?
                                    Jankes
    • stanislawa1946 Re: Yarisek i Przyjaciele - część 4 20.08.02, 09:12
      Gratuluje wszyskim piszącym tutaj wytrwałości i odporności na "ataki"
      pozostałych. Też mam od marca srebrnego Yarisa Lunę 1.0 ale szczerze mówiąc
      przejechałem jedunie ok. 6 tys. km. W tym roku nie dam rady więcej poniewaz
      nigdzie daleko nie wyjeżdżałem. Od 20maja br mam małą córeczkę Lenkę i ona póki
      co nie lubi duzo czasu spędzać w foteliku ale za rok już niewątpliwie
      pojedziemy gdzieś na dłuższe wakacje. Pozdrawiam wszystkich jeżdżących
      Yarisami. Aha zapomniałbym może ktoś z was oriebtuje się na czym polega system
      mocowania fotelików isofix (jak sie taki fotelik montuje , jak to wygląda w
      ogole) Cześć .
      • Gość: orion Re: Yarisek i Przyjaciele - część 4 IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.08.02, 09:42
        Witam na forum i spieszę z kótkim wyjaśnieniem co oznacza słowo Isofix. Nie
        chcę się sam wymądrzać dlatego też skopiowałem hasło ze słowniczka pojęć
        umieszczonego na: www.motomagazyn.pl/slownik.php3

        "ISOFIX - norma dotycząca systemu mocowania fotelika dla dziecka do samochodu,
        pod nazwą Isofix. Foteliki samochodowe zostały wyposażone w zatrzaski
        przystosowane do wszystkich typów samochodów, a te w znormalizowane metalowe
        zaczepy."

        Coraz wiecej nowych samochodów jest przystosowanych do tej normy. Jak się
        orientuję jest to obecnie najbezpieczniejszy system mocowania fotelików.

        A oto kolejny opis tego systemu tym razem ze strony dealera Renault:
        www.jaszpol.com.pl/nowe/megane/bezpieczenstwo.html

        "SYSTEM ISOFIX DO MOCOWANIA FOTELIKOW DLA DZIECI PRZODEM LUB TYŁEM DO KIERUNKU
        JAZDY.
        Aby zmniejszyć ryzyko ciężkich obrażeń u dzieci, Megane wyposażono w nowy
        system mocowania fotelików dla dzieci Isofix. Ten opracowany przez Renault
        system zapewnia bezpieczne mocowanie fotelika i upraszcza jego instalacje
        zapewniając możliwość wyboru ustawieniu i kata pochylenia fotelika (trzy
        możliwości regulacji). Przy ustawieniu tyłem do kierunku jazdy, system Isofix
        uwzględnia budowę ciała dziecka - możliwe jest dostosowanie odległości pomiędzy
        skorupa fotelika, a oparciem samochodowego siedzenia, tak aby małe nóżki
        naszego dziecka miały swobodę ruchu."

        Mam nadzieję, że cokolwiek wyjaśniłem zagadnienie systemu Isofix.
        Pozdrawiam
        orion




        • Gość: orion No i masz ci los IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.08.02, 14:14
          Nie ma Joli nie ma życia na forum.

          Tak sobie siedzę i gadam sam do siebie. Ale na dłuższą metę to jest nudne.
          Niczym siebie przecież nie zaskoczę. Znam się już od tylu lat.

          Napiszcie proszę jaki był wasz pierwszy samochód i czy go dobrze wspominacie.
          Ja do swojego I mam ogromny sentyment. A był to Fiat 127. Czy ktoś wie co to za
          maszyna?
          Pozdrawiam
          orion
          • Gość: Jankes LA Pierwszy samochod IP: *.broadcom.com 20.08.02, 20:02
            Oczywiscie, ze pamietam 127. To byl super samochod jak na tamte czasy.
            Sportowa sylwetka i te rzeczy.

            Moj pierwszy natomiast to byl Citroen DS 19 rocznik 1967. Citroen to byla
            milosc mojej rodziny. Ojciec kupil go w 1967, potem przejela siostra i
            doprowadzila do stanu zlomu prawie: kilka stluczek.
            Zajelo mi ponad 6 miesiecy doprowadzenie do stanu uzywalnosci. Cale szczecie
            poznalem innego milosnika Citroenow, ktory zajmowal sie nimi zawodowo ale tak
            mu sie spodobalo, ze ja nie majac zbyt wiele pieniedzy wzialem sie za remont,
            ze podrzucal mi potrzebne czesci za darmo. Podobno ma teraz warsztat albo i
            dealera Citroena gdzie kolo Gdanska. Wspanialy, bezinteresowny czlowiek.
            Po jakims czasie namowilem mojego kumpla i tez kupil takiego zdezelowanego DS.
            Zajelo nam kolejne kilka miesiecy uruchomienie obydwu z ogromna pomoca wlasnie
            tego wielbiciela Cytryn.
            Kiedys zdarzylo nam sie cos smiesznego gdyz pojechalismy bodajze w poszukiwaniu
            czesci do dealera Citrone w Wa-wie ktorego wlascicielem byl pan Libert.
            Czesci nie bylo albo byly za drogie, ale zobaczylismy ze w warsztacie stoi
            rozlozona na czesci pierwsze Cytrynka. Oczywiscie z zainteresowaniem
            zajrzelismy przez okno i grzecznie zapytalismy czy mozemy popatrzec na te
            wszystkie bebechy. Na to pan Libert powiedzial: "nie, to tajemnica"!
            haha wyobrazacie sobie?? No coz... nie zyskal tym sobie naszej sympatii.

            Obydwa samochody udalo nam sie uruchomic akurat na wakacje. Wiec cala paczka
            pojechalismy na Mazury: dwa identyczne Citroeny: biale z czarnym dachem.
            Zabawa byla niesamowita gdy jezdzilismy po Augustowie czy Suwalkach. Ludzie az
            stawali i gapili sie na nas jak sunely dwa takie autka. Samochody byly tak duze,
            ze ktoregos razu jak padal deszcz to chyba z 7 osob siedzielismy w srodku i
            pilismy wino marki Wino. Siedzenia sie latwo wyjmowaly wiec mielismy idealny
            fotel na pomost gdzie lapalismy jakies mierne rybki.
            Fantazja byla iscie ulanska i po mazurskich, lesnych drogach jezdzilismy jak
            szaleni. Poniewaz samochody byly stare czasami cos odpadalo w czasie jazdy. W
            ten sposob jadac kiedys ze sklepu gdzie wystalismy piwo i spieszac zeby je
            wypic bo to byl rarytas wyprzedzily nas nasz przednie drzwi ktore odpadly.
            Ot, tak poturalaly sie kolo samochodu. Ale co tam! Zlapalismy, powiesilismy na
            zawiasach, srubokret, klucz: zawiasy podciagniete i jedziemy dalej.
            Kto by sie przejmowal taka drobnostka jak odpadajace drzwi gdy w bagazniku taka
            zdobycz jak piwo!

            W nastepnym roku wyjechalem z Polski wlasnie ta Cytryna i tez bylo sporo
            przygod. Moj kolega nadal jezdzi Citroenami w Polsce czego mu zazdroszcze gdyz
            tu tego nie ma. Uwaza mnie wrecz za zdrajce gdyz wlasnie jezdze Honda.

            To byl wlasnie moj pierwszy samochod :)

            Jankes z LA
          • Gość: jola nie rozumiem co sie dzieje IP: 213.76.140.* 20.08.02, 20:33
            witam wszystkich i pozdrawiam z Gdyni.Juz widzialam kilka czerwonych Yariskow -
            ha,, tak napisalam,bo nie wiem co sie dzieje, ze moja poprzednia wiadomosc nie
            przeszla z racji zlamania regulaminu - ja niczego nie zlamalam.A tk
            przeczytalam tez odnosnie info Oriona i Jankesa - czyzby jakis saboraz??? Tak
            czy inaczej pozdrawiam Was bardzo goraco i sprobuje jeszcze odezwac sie znad
            morza.jola
            • Gość: orion już to jolu zgłosiłem i staram się wyjaśnić IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.08.02, 20:40
              w
            • Gość: orion admin ma dać odpowiedź w max 12 godzin IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.08.02, 20:41
              w
            • Gość: orion irytuję się z tego powodu ale czekam IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.08.02, 20:42
              w
            • Gość: orion ale możemy pogadać tematami he he IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.08.02, 20:43
            • Gość: orion pozdrawiam i życzę dobrej pogody nad morzem IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.08.02, 20:44
      • seratina Re: Yarisek i Przyjaciele - część 4 20.08.02, 16:12
        Witamy, witamy nowego forumowicza. Widze, ze Orion juz wyjasnil co to jest
        ISOFIX. Ja, ze swej strony, chcialabym powitac rowniez Lenke - prawdopodobnie
        najmlodsza yariso-forumowiczke. Pozdrowienia
        • Gość: jola Witam zGdyni IP: 213.76.140.* 20.08.02, 20:23
          Witajcie Kochani, Na chwile wpadlam na forum,aby zobaczyc jak sobie radzicie :-
          )))
          Widze, ze idzie Wam niezle- tak musicie wytrzymac do niedzieli :-)
          Co do zalozenia nowego watku - obiecuje ze zrobie to zaraz po przyjezdzie -
          zatemtrochenke cierpliwosci.Pogoda na wybrzezu jak narazie genialna, Zar leje
          sie z nieba a woda ponoc ciepla - ja tam na ogol zanurzam sie do kolan i tyle
          mi wystarczy - hehe :-))))pozdrawiam Was wszytkich bardzo cieplutko, ciesze, ze
          dolaczyly do nas nowe osoby.Powitam i ugoszce je slownie po powrocie :-).
          Trzymajcie sie.jola
        • Gość: orion Kim jest lenka seratino? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.08.02, 20:28
          Sprawdziłem ale nikogo o nicku Lenka na wątku nie znalazłem (przynajmniej w
          aktualnej części). Ale witam seratino. Pochwal się skąd jesteś?
          Pozdroovka
          orion
          • Gość: orion Re: Kim jest lenka seratino? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.08.02, 20:30
            test
            • Gość: jola pytanie IP: 213.76.140.* 20.08.02, 20:41
              Czy ktosmoze jechal Yarisem z automatyczna skrzynia biegow
          • seratina Re: Kim jest Lenka? - do oriona 21.08.02, 09:48
            Przepraszam, orionie, za wprowadzenie w maliny. Oczywiscie Lenka nie jest
            jeszcze forumowiczka, ale najmlodsza (tak mysle) yarisowiczka z naszego grona.
            Odsylam Cie do postu stanislawa1946. Wybacz prosze, a jezeli chodzi o mnie to
            mieszkam w Warszawie i dlatego zalowalam, ze przeoczylam Pierwszy Zjazd...
            Pozdrawiam i zycze milego dnia.
        • Gość: hierro Moderator chyba przesadza !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 21:01
          Witam i pozdrawiam wszystkich wielbicieli Yarisów.
          Nie wiem co jest grane z tym złamaniem regulaminu, ale wydaje mi się że
          moderator przesadza, przecież nasz wątek jest tak sympatyczny.
          Odnośnie mojego pierwszego samochodu, był to Ford Capri 2.0 Lux Sport, niewiem
          czy ktoś z Was wie jak ten samochód wyglądał ale był prześliczny /dla tych
          którzy nie widzieli go nigdy wyjaśniam że wyglądał jak krzyżówka Porsche i
          ogromnego amerykańskiego krążownika szos/.
          Pozdr.
    • Gość: Jankes LA Pierwszy samochod IP: *.broadcom.com 20.08.02, 20:50
      Wrzucam jeszcze raz bo cos sie chrzani:

      Oczywiscie, ze pamietam 127. To byl super samochod jak na tamte czasy.
      Sportowa sylwetka i te rzeczy.

      Moj pierwszy natomiast to byl Citroen DS 19 rocznik 1967. Citroen to byla
      milosc mojej rodziny. Ojciec kupil go w 1967, potem przejela siostra i
      doprowadzila do stanu zlomu prawie: kilka stluczek.
      Zajelo mi ponad 6 miesiecy doprowadzenie do stanu uzywalnosci. Cale szczecie
      poznalem innego milosnika Citroenow, ktory zajmowal sie nimi zawodowo ale tak
      mu sie spodobalo, ze ja nie majac zbyt wiele pieniedzy wzialem sie za remont,
      ze podrzucal mi potrzebne czesci za darmo. Podobno ma teraz warsztat albo i
      dealera Citroena gdzie kolo Gdanska. Wspanialy, bezinteresowny czlowiek.
      Po jakims czasie namowilem mojego kumpla i tez kupil takiego zdezelowanego DS.
      Zajelo nam kolejne kilka miesiecy uruchomienie obydwu z ogromna pomoca wlasnie
      tego wielbiciela Cytryn.
      Kiedys zdarzylo nam sie cos smiesznego gdyz pojechalismy bodajze w poszukiwaniu
      czesci do dealera Citrone w Wa-wie ktorego wlascicielem byl pan Libert.
      Czesci nie bylo albo byly za drogie, ale zobaczylismy ze w warsztacie stoi
      rozlozona na czesci pierwsze Cytrynka. Oczywiscie z zainteresowaniem
      zajrzelismy przez okno i grzecznie zapytalismy czy mozemy popatrzec na te
      wszystkie bebechy. Na to pan Libert powiedzial: "nie, to tajemnica"!
      haha wyobrazacie sobie?? No coz... nie zyskal tym sobie naszej sympatii.

      Obydwa samochody udalo nam sie uruchomic akurat na wakacje. Wiec cala paczka
      pojechalismy na Mazury: dwa identyczne Citroeny: biale z czarnym dachem.
      Zabawa byla niesamowita gdy jezdzilismy po Augustowie czy Suwalkach. Ludzie az
      stawali i gapili sie na nas jak sunely dwa takie autka. Samochody byly tak duze,
      ze ktoregos razu jak padal deszcz to chyba z 7 osob siedzielismy w srodku i
      pilismy wino marki Wino. Siedzenia sie latwo wyjmowaly wiec mielismy idealny
      fotel na pomost gdzie lapalismy jakies mierne rybki.
      Fantazja byla iscie ulanska i po mazurskich, lesnych drogach jezdzilismy jak
      szaleni. Poniewaz samochody byly stare czasami cos odpadalo w czasie jazdy. W
      ten sposob jadac kiedys ze sklepu gdzie wystalismy piwo i spieszac zeby je
      wypic bo to byl rarytas wyprzedzily nas nasz przednie drzwi ktore odpadly.
      Ot, tak poturalaly sie kolo samochodu. Ale co tam! Zlapalismy, powiesilismy na
      zawiasach, srubokret, klucz: zawiasy podciagniete i jedziemy dalej.
      Kto by sie przejmowal taka drobnostka jak odpadajace drzwi gdy w bagazniku taka
      zdobycz jak piwo!

      W nastepnym roku wyjechalem z Polski wlasnie ta Cytryna i tez bylo sporo
      przygod. Moj kolega nadal jezdzi Citroenami w Polsce czego mu zazdroszcze gdyz
      tu tego nie ma. Uwaza mnie wrecz za zdrajce gdyz wlasnie jezdze Honda.

      To byl wlasnie moj pierwszy samochod :)

      Jankes z LA

      • Gość: orion Re: Pierwszy samochod IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.08.02, 21:18
        najpierw test czy list przejdzie
        • Gość: orion Re: Pierwszy samochod IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.08.02, 21:26
          Przeszedł więc piszę.
          Luuuuudzie ależ wy mieliście wspaniałe pierwsze wozy. Obydwa (Capri i DS) to
          legendy. Echhhh wy szczęściarze!!!!
          Gdy teraz widzę je na ulicy to wzdycham mocno. Zwłaszcza do DS. Jego piękno
          jest ponadczasowe. Wypatrzyłem takiego ostatnio koło Tarnowa cały czarny aż się
          świecił. Oczu nie mogłem oderwać.
          A Capri w doskonałym stanie a w dodatku nieźle przerobionego widziałem w
          Wiedniu. Też spowodował szybsze bicie serca.
          Gratuluję takich początków bo ważne (wg mojej skromnej osoby) jest aby pierwsze
          auto miało duszę. A wasze niewątpliwie miały. Mój też jak najbardziej.

          Pozdrawiam
          orion
          • Gość: mac Re: Pierwszy samochod IP: *.war.gleiss 21.08.02, 10:27
            orionie, ale jaki to był samochód, ja nie jestem orginalny, pierwszym jakim jeżdziłem to był maluch taki
            dezelek, ale pierwszy więc najlepszy nie miał wad, to nie ważne że ogrzewanie nie zawsze chciało
            działać, że siedziałem w kucki itp., ale był mój, mogłem zmieścić się nim wszędzie;

            witam również nowe twarze, lenke również 100 buziaków;

            jolu, a więc wreszcie długo wyczekiwany urlop, na razie z very good pogodą, oby tak dalej, ale dziś radzę
            zanurzyć sie ....... hm chociaż do pępka, jutro po szyje a pojutrze popływac, he, he ;)))))));

            jankesie LA jak wygląda toyka matrixs, mały ale sedan, hatchback, a może jeszcze innaczej, spróbuje
            znależć info w necie, jesli nie to daj mi info, a ile to mniej więcej u was kosztuje;
            i jeszcze jedno, jak z kulturą na drogach w porównaniu z europą i może z polska nie porównuj bo
            wiadomo, że jesteśmy na przegranej pozycji i trudno porównywac ogólny charakter naszych dróg (na
            szczęście z pozytywnymi wyjątkami)

            pozdrówka
            mac


            • Gość: Rad Felgi do Yariska IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 21.08.02, 12:34
              Witam!
              Nio widzę że wątek powoli się rozwija, ale głównie dzięki nowym twarzo :)) plus
              mac no i Jola nawet z morskiej bryzy wynurzając się napisała... a zupełnie
              zniknął Adam W. że nie wspomnę o Metodym...pewnie nawał pracy ich przywalił.
              a ja zwracam się z pytaniem, prośbą czy macie może namiar na punkt w którym
              zakupię felgi do Yarisa (w przyzwoitej cenie). Zbliża się jesień, zima i czas
              pomyśleć o drugim komplecie opon zimowych ale razem z felgami...

              Może ktoś coś wie, czekam na info.

              Pozdrawiam cieplutko.
              • seratina jesiennie 21.08.02, 12:56
                Niestety Radzie nie mam zadnych informacji o felgach, ale przypomniales mi
                swoim jesiennym postem, ze mojej Yarisce stuknely trzy latka. Chyba jest
                najstarszym samochodem w naszej forumowej rodzinie... Pozdrawiam.
              • Gość: mac Re: Felgi do Yariska IP: *.war.gleiss 21.08.02, 13:41
                rozumiem, że nie chcesz alusów, a może jednak, zmień kapcie na zimówki na dotychczasowe felgi, a wiosną kupisz
                alu do opon letnich, ale to już mój pomysł;
                a jesli chodzi o zwykłe felgi wiem że jest coś na prymasa 1000-lecia, za stacją cpn, w kierunku ronda zesłańców???
                tak się nazywa, tam w tych warsztatach mieli, nie wiem jak teraz, sam tam nie byłem wiem tylko,że znajomy
                poszukiwał i tam kupował;

                pozdrówka
                mac
              • Gość: mac wypad na hel???? IP: *.war.gleiss 21.08.02, 13:45
                zwracam siędo doświadczonych w tych wojażach, znajomi proponują mi wypad nad morze i to na hel na najblizszy
                weekend, to kawał drogi, i nie wiem czy jest sens, (piątek po południu wyjazd, powrót niedziela wieczorem), co wy
                na to zwłaszcza rad i metody, bo jeżdziliścuie i wiecie, mysle że chyba nie, bardziej będę zmęczony jeżdżeniem
                zwłaszcza tym powrotnim, a w poniedziałek do biura;

                do joli: nie wiedziałem że jest jara w polsce w sprzedazy z automatem, czyżby zmiany planów zakupowych,
                dokładasz sobie automat ????????


                pozdrówka
                mac
                • Gość: Rad Re: wypad na hel???? IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 21.08.02, 15:40
                  coż mac...gdybyś jechał w czwartek to gra warta byłaby świeczki... a tak, no
                  cóż...kolega z pokoju wracał w ostatnią niedzielę siódemką z Władysławowa,
                  wyjechał o 19 a był.... przed 3. Po prostu koszmar...lepiej wybierz się gdzieś
                  bliżej, albo zrób sobie wolny dzień....
                  dzieki za poradę w kwestii felg, w salonie jedna kosztuje 218 zł, ale tylko
                  jeśli kupujesz komplet...

                  Pozdrawiam
                  Rad
                  • Gość: mac Re: wypad na hel???? IP: *.war.gleiss 21.08.02, 15:50
                    dzieki za info w sprawie helu, no nie przeraziłeś mnie, już zupełnie opadła mnie ochota na ten wypad, ale
                    znów mazury fajnie ale chciałbym zobaczyc morze nasze polskie, jakie kolwiek ono jest
              • Gość: Adam W. Re: Felgi do Yariska IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 21.08.02, 21:45
                Gość portalu: Rad napisał(a):

                > Witam!
                > Nio widzę że wątek powoli się rozwija, ale głównie dzięki nowym twarzo :))
                plus
                >
                > mac no i Jola nawet z morskiej bryzy wynurzając się napisała... a zupełnie
                > zniknął Adam W. że nie wspomnę o Metodym...pewnie nawał pracy ich przywalił.
                > a ja zwracam się z pytaniem, prośbą czy macie może namiar na punkt w którym
                > zakupię felgi do Yarisa (w przyzwoitej cenie). Zbliża się jesień, zima i czas
                > pomyśleć o drugim komplecie opon zimowych ale razem z felgami...
                >
                > Może ktoś coś wie, czekam na info.
                >
                > Pozdrawiam cieplutko.
                Jutro zapytam w "Japan Auto" na Dereniowej.
                PZDR.
                • Gość: Rad Re: Felgi do Yariska IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 22.08.02, 10:52
                  Dzięki Adam....ja wczoraj troszkę podzwoniłem i w jednym miejscu mogą mi
                  sprowadzić za 190 zł...jakby nie patrzeć trochę spory wydatek, myślałem że
                  będzie taniej, jeśli doliczę opony to wyjdzie spory wydate. W alusy nie chcę
                  wchodzić bo....jakoś nie mam przekonania.

                  Pozdrawiam cieplutko!!!
                  • Gość: orion Re: Felgi do Yariska IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.08.02, 11:59
                    Witaj rad.
                    Nieśmiało proponuję rozejrzeć się za używanymi felgami (same lub w komplecie z
                    założonymi już uzywanymi oponami). Nie mam tu na myśli opon sprowadzonych z
                    Niemiec czy innego kraju o niewiadomej przeszości bo do tego potrzeba dobrego
                    oka trochę wiedzy i szczęścia.
                    Zdarza się jednak często, że ktoś sprzeda auto i zostają mu z różnych powodów
                    felgi + opony albo straci auto (aktywność złodziei) i sytuacja jest podobna.

                    Jak się orientuję to do Yarisa potrzebujesz felgi 13 lub 14 calowe z otworami
                    4x100. Identyczne pasują do np VW Golf. Ja często szukam takich rzeczy na
                    www.allegro.pl W takim przypadku za felgi z oponami zapłacisz jakieś 400-600
                    zł. Można umówić się z gościem, zmierzyć, obejrzeć dokładnie ich stan a nawet
                    podjechać do jakiegoś specjalisty np wulkanizatora by rzucił fachowym okiem i
                    jak wszystko będzie ok to brać.

                    Oto dwa linki do samych felg:www.allegro.pl/showitem.php?
                    item=6835582

                    i następny:www.allegro.pl/showitem.php?item=6835639

                    Z opisu gościa niewiele wynika bo felgi które pasują do forda (4x108) nie
                    mogą pasować do skody i VW (4x100) Rozwiązaniem tego jest poprostu przymiarka a
                    gość jest z Warszawy więc spotkanie nie powinno być dla Ciebie większym
                    problemem.
                    Ale to tylko drobna sugestia.
                    Pozdrawiam
                    orion
                    • Gość: Rad Re: Felgi do Yariska (Orion) IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 24.08.02, 12:00
                      Dzięki za info. Mam właśnie chwilkę czasu i dostęp do netu to sobie zaraz
                      polatam i po sprawdzam, czuję jednak że mimo wszystko zakup będzie mnie trochę
                      kosztował....no ale nic za darmo...


                      Pozdrawiam w sobotnie południe!!!!
            • Gość: orion Re: Pierwszy samochod IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.08.02, 13:29
              Hierro.
              Moim pierwszy autem był fiat 127. Oto kilka stron na kórych znajdziesz to i owo
              na jego temat. Ja miałem wesję 903 ccm z 1980.

              students.fct.unl.pt/users/ejr/MkII.jpghttp://www.fiat127.prv.pl/

              Pozdrawiam.
              orion
              • Gość: orion Re: Pierwszy samochod IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.08.02, 13:34
                Sorry ale połączyło mi dwa adresy w jeden. Teraz podaję je osobno:
                students.fct.unl.pt/users/ejr/MkII.jpg tu jest tylko zdjęcie

                A tu znajduje się polski klub tego autka: www.fiat127.prv.pl/
                • Gość: hierro PYTANIE DO WSZYSTKICH YARISOW !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 20:21
                  Pozdrawiam wszystkich i pragnę zadać wszystkim Yarisowiczom pytanie :
                  Czy jeśli dzisiaj, kupowalibyście swojego Yarisa ,to wybralibyście wersje z
                  silnikiem 1.0 czy 1.3 ?

                  Dziękuję z góry za wszystkie odpowiedzi.
                  Pozdrowienia dla wszystkich z upalnego Śląska.
                  hierro

                  • Gość: jola Gorace pozdrawienia znad morza IP: 213.76.140.* 21.08.02, 21:08
                    Dzieki Orionie za zajecie sie sprawa tzn. tym unieruchoomieniem konta,bo ja juz
                    bardzo sie denerwowalam, i nawet pisalam dlugie SMSdo Metodego.Dzis niestety
                    mam malo czasu, asle moze jutro wejde na dluzej i sobie wszystko sczytam i
                    poodpowiadam.A na razie Was wszystkich brdzo goraco pozdrawiam znad morza -
                    pogoda jak drut, cos niesamowitego!!!Zatem jeszcze raz gorace
                    caluski.Trzymajcie sie cieplutko.Postaram sierozpoczac nowy watek, albo Ty
                    orionie zacznij nowy Yaris Forum Club - czesc 5 - no jak chcecie ja sie nie
                    obraze :-)))) a jesli chcecie jeszcze chwilke poczekac ,to poczekajcie -decyzja
                    nalezy do Was .Aha moze ten tytul co wymianilam - Adamkiedys go wymyslil,
                    bedzie troszke brzmial powazniej i admin sie bardiej spodoba.Caluski raz
                    jeszcze.Jola PS.Orionie jeszce raz wielkie dzieki, jestes kochany !!!!!!!
                  • Gość: Adam W. Re: PYTANIE DO WSZYSTKICH YARISOW !!!!!!!!!!!!!!! IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 21.08.02, 21:51
                    Gość portalu: hierro napisał(a):

                    > Pozdrawiam wszystkich i pragnę zadać wszystkim Yarisowiczom pytanie :
                    > Czy jeśli dzisiaj, kupowalibyście swojego Yarisa ,to wybralibyście wersje z
                    > silnikiem 1.0 czy 1.3 ?
                    >
                    > Dziękuję z góry za wszystkie odpowiedzi.
                    > Pozdrowienia dla wszystkich z upalnego Śląska.
                    > hierro
                    >

                    To trudno powiedzieć. Mnie nie tyle kusi mocniejszy silnik ( bo ten 1.0 też
                    jest bardzo dynamiczny) co możliwość dodatkowego wyposażenia ( boczne air
                    bagi , tarczowe hamulce z tyłu , el.lusterka).
                    Z drugiej strony 1.3 droższy i więcej pali.
                    Nie wiem co bym zrobił ale pewnie bym się skusił w przypadku droższych wersji (
                    luna sol) zaś przy zakupie tańszej opcji zostałbym przy 1.0.
                  • Gość: mac Re: PYTANIE DO WSZYSTKICH YARISOW !!!!!!!!!!!!!!! IP: *.war.gleiss 23.08.02, 09:30
                    Gość portalu: hierro napisał(a):

                    > Pozdrawiam wszystkich i pragnę zadać wszystkim Yarisowiczom pytanie :
                    > Czy jeśli dzisiaj, kupowalibyście swojego Yarisa ,to wybralibyście wersje z
                    > silnikiem 1.0 czy 1.3 ?
                    >
                    > Dziękuję z góry za wszystkie odpowiedzi.
                    > Pozdrowienia dla wszystkich z upalnego Śląska.
                    > hierro
                    >
                    hm, odpowiedź nie jest prosta, ale szczerze mówiąc znając mój stan kieszeni, no i własnie więcej pali to chyba i tak
                    wziąłbym 1.0, zwłaszcza że znam teraz ekonomike i elastyczność tego silnika z litra 68 koni to naprawdę sporo, a że
                    lekko mułowaty na dwójce, to chyba większośc tego typu modeli tak ma; no ale druga strona medalu, lepsze
                    wyposażenie, więcej opcji, ...... nie dobre to co mam, jak to mówią lepsze wrogiem dobrego, pozostaje przy 1.0 i teraz
                    też bym kupił 1.0

                    pozdrówka
                    mac
            • Gość: Jankes LA Re: Toyota Matrix IP: *.broadcom.com 21.08.02, 22:49
              Mac tu mozesz zobaczyc Toyote Matrix
              www.toyota.com/html/shop/vehicles/matrix/index.html
              Cena to okolo 15 - 20 tysiecy. Wyglada mi to gabarytowe podobne do Focus ZX3.
              Tyle ze Focus jest duzo tamszy gdyz zaczyna sie od 12 tys.

              Jankes zLA
              • Gość: orion Re: Toyota Matrix IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.08.02, 09:51
                No i takie autko mi się podoba. Szkoda że nie sprzedają go w Polsce bo miałbym
                na co składać. Dzięki Jankes LA za link. Na ładne autko zawsze warto popatrzeć -
                a w szczególności gdy producentem jest ulubiona firma.
                Pozdrawiam.
                Zaspany trochę orion
    • Gość: Jankes LA Re: Yarisek i Przyjaciele - część 4 IP: *.broadcom.com 23.08.02, 17:34
      No prosze czepiaja sie.
      Nie mozna sie przejmowac. Ja nadal popieram ten watek jako auto-moto!
      Ludzie nie rozumieja, ze poza danymi technicznymi jeden samochod moze polaczyc
      ludzi, ktorzy potrafia pogadac o wielu ciekawych sprawach.

      Pozdrawiam Yariskow z slonecznej Kalifornii

      Jankes zLA
      • Gość: hierro Re: Yarisek i Przyjaciele - część 4 IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 18:08
        POPIERAM I DODAM ŻE TO POPROSTU : ZAZDROŚĆ, ZAZDROŚĆ I JESZCZE RAZ ZAZDROŚĆ

        POZDR
        HIERRO

        • Gość: hierro Do Jankesa LA IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 00:02
          Jakie są ceny benzyny w U.S.A w rozbiciu na E-95, E-98, i ON.
          Z góry dziękuję za odpowiedź.
          Pozdrawiam Hierro
          • Gość: Jankes LA Re: Do Jankesa LA IP: *.broadcom.com 24.08.02, 00:44
            Wlasciwie to trzeba zaczac od tego, ze u nas benzyna jest w zasadzie tylko taka:
            87,89,91. Czasami zdarza sie 92 a w Kanadzie nawet 94 ale rzadko.
            Ja jezdze na tej 91 gdyz silnik jakby cichszy i ma troszke wiecej mocy.

            Ceny sa bardzo roznorakie. Tutaj w Kalifornii w okolicy LA to od 1.50 (87) do
            1.90 (91). To oczywiscie za galon (3.78litra). Kalifornia jednak nalezy do
            drogich stanow. W Bostonie dzis najtansza 89 to okolo 1.30/gallon. Jak wiec
            widzisz duzo taniej. W zimie (grudzien) udalo mi sie kilka razy zatankowac za
            98 centow. Wahania sa wiec dosc spore.
            Jak widzisz benzyna ma mniej oktan wiec samochody troche inaczej jezdza.
            Moi znajomi bedac w Europie wypozyczyli Focus'a. Bardzo im sie to autko
            podobalo: takie zwawe itp. Przyjechali tutaj i chcieli kupic dla siebie ale
            zrezygnowali gdyz okazal sie zupelnym mulkiem w porownaniu z Europa.
            A wiec benzyna robi swoje.

            Z mojego podworka mozesz popatrzyc tutaj. Mozna dzieki tej stronie przeszukac
            cale US.

            Jankes zLA
            • Gość: hierro Re: Do Jankesa LA IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 01:12
              Jeśli w Polsce byłyby takie ceny benzyny to chyba zamówiłbym sobie auto o z
              silnikiem co najmniej 5.0 l i jakieś 400 KM.
              Pozdrawiam Hierro

              P.S.

              Jakie auto europejskie jest najbardziej popularne w U.S.A. / wymień 3 marki /

              • Gość: Jankes LA Re: Do Jankesa LA IP: *.oc.oc.cox.net 24.08.02, 19:21
                Mercedes, BMW, VW
                jest tez Audi, Volvo, Saab, Jaguar, Mini, Landrover ale tych ostatnich
                oczywiscie mniej.
                • Gość: jola czas na YARIS FORUM CLUB - część 5 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 21:31
                  Witajcie Kochani,
                  Jestem, wrocilam i znow bede sie udzielac, czy tego chcecie czy nie - hehe!!!!
                  Podoga nad morzem niesamowita, ani jednej chmurki, ale z cielota wody to
                  totalkne oszukanstwo - w gazetach podawali, ze niby 21 stopnii, a prawda taka,
                  ze bylo ok 8-10 stopni (21 to tylko w zatoczkach), tylko smialkowie sie kapali,
                  ja poprzestalam na moczeniu stop, a i tak wymagalo to odwagi. Aby nikt mi nie
                  zarzucil, ze klamie z temperatura wody to zwiedzialam Hel, Jastarnie, Jurate,
                  Sopot, Łebe i Gdynie.
                  Oj troszke "naplodziliscie" podczas mojej nieobecnosci. Udalo mi sie szybciutko
                  przeczytac (tak pobieznie), o czym dyskutowaliscie jak mnie nie bylo, no i
                  musze przyznac, ze udalo Wam sie z lekka wrocic na temat samochodowy :-)))
                  Jesli chodzi o moj pierwszy w zyciu samochod to bedzie nim Yaris Luna z
                  silnikiem 1.3. Zatem sama nie wiem, czy dobrze zaczynam, ale chyba nie
                  najgorzej ?:-). Co do Yarisa z automatyczna skrzynia biegow, oczywiscie, ze
                  istnieje, ale wlasnie w wersji z silnikiem 1.3. Nie, nie zamierzam takiego
                  kupowac, bo zmiana biegow strasznie mnie bawi :-), a o tym automacie to
                  napisalam tak, aby sprawdzic, czy admin przepuszcza tego typu wiadomosci, skoro
                  moich wakacyjnych pozdrowien nie chcial przepuscic, bo niby lamaly regulamin.
                  Orionie czy moglbys mi napisac juz prywatnie (jhk11@poczta.onet.pl) o co
                  chodzilo z tym lamaniem regulaminu, bo tak jak mowilam straszliwie sie
                  wystraszylam - ot serce mi mocniej zabilo, bo tak sie z Wami zzylam, ze chyba
                  bym sie zaplakala na smierc - no nie zartuje, uczuciowa ze mnie niewiasta.
                  Orionie jeszcze raz wielkie dzieki, ze tak szybciutko pospieszyles na ratunek
                  watkowi. Wielkie dzieki.
                  Jesli chodzi o zdjecia, postaram sie wyslac je wszystkim zainteresowanym,
                  jednak najpierw musze je jakos "spakowac", bo tak jak mowilam w takiej formie w
                  jakiej zrzucono mi je w Kodaku na CD, absolutnie nie chca przechodzic. Jutro
                  mam spotkac sie z moim kolega- guru komputerowym i mam nadzieje, ze on cos
                  wymysli. Zatem, wiem, ze jestescie ciekawi, ale jeszcze chwileczke i juz na
                  ekranach komputerow zobaczycie siebie i innych.
                  No i to tyle na ten post, zapraszam teraz wszystkich do czesci 5 - YARIS FORUM
                  CLUB - nazwe zawdzieczamy Adamowi, ale jak juz mowilam, brzmi ona lepiej niz ta
                  wymyslona przeze mnie na szybko (jest zdecydowanie nieinfantylna), i moze
                  administrator nie bedzie mial do niej watow. Jeszcze raz Was witam i przenosze
                  sie do nowego watku, gdzie jeszcze cos dopisze:-))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka