Dodaj do ulubionych

Warsztat zepsuł mi samochód...:-(

28.07.05, 19:06
Było tak. Pojawiło się masełko . Wyglądało , ze trzeba wymienić uszczelke pod
głowicą. Umówiłem się z warsztatem (nieautoryzowanym). Zabrali sie do roboty,
zdjęli głowicę i okazło się , ze uszczelka jest dobra, a płyn chłodniczy
przedostaje sie w innym miejscu.Trudno. Naprawili. Przy okazji warsztat
zalecił mi szlif wału korbowego, jako konieczny. Zgodziłem się. Po szlifie i
wymianie panewek okazało się, ze wał ma luz wzdłużny i szlif był zbędny, bo
wał i tak idzie do wymiany. Mało tego, auto nie nadaje się teraz do jazdy, bo
po szlifie luzy wzdłużne są większe!!! Warsztat początkowo kazał mi za
wszystko zapłacić (2500 zł), po moich protestach odpuścił koszt szlifu, a po
następnych protestach koszt panewek. Zostało 1600 zł do zapłaty. Niestety,
auto nie może jeździć (luzy po "naprawie" są tak duże , ze grożą rozwaleniem
silnika!). Przed naprawą auto jeździło całkiem nieźle i przejeździłoby
jeszcze trochę, a tak mam zapłacić 1600 i odebrać auto nie na chodzie! Ręce
opadają...
Co robić, odbierać???Czy iść do sądu?
Obserwuj wątek
    • habudzik Re: Warsztat zepsuł mi samochód...:-( 28.07.05, 19:10
      gieroy_asfalta napisał:

      > Było tak. Pojawiło się masełko . Wyglądało , ze trzeba wymienić uszczelke pod
      > głowicą. Umówiłem się z warsztatem (nieautoryzowanym). Zabrali sie do roboty,
      > zdjęli głowicę i okazło się , ze uszczelka jest dobra, a płyn chłodniczy
      > przedostaje sie w innym miejscu.Trudno. Naprawili. Przy okazji warsztat
      > zalecił mi szlif wału korbowego, jako konieczny. Zgodziłem się. Po szlifie i
      > wymianie panewek okazało się, ze wał ma luz wzdłużny i szlif był zbędny, bo
      > wał i tak idzie do wymiany. Mało tego, auto nie nadaje się teraz do jazdy, bo
      > po szlifie luzy wzdłużne są większe!!! Warsztat początkowo kazał mi za
      > wszystko zapłacić (2500 zł), po moich protestach odpuścił koszt szlifu, a po
      > następnych protestach koszt panewek. Zostało 1600 zł do zapłaty. Niestety,
      > auto nie może jeździć (luzy po "naprawie" są tak duże , ze grożą rozwaleniem
      > silnika!). Przed naprawą auto jeździło całkiem nieźle i przejeździłoby
      > jeszcze trochę, a tak mam zapłacić 1600 i odebrać auto nie na chodzie! Ręce
      > opadają...
      > Co robić, odbierać???Czy iść do sądu?

      To napewno był ASO . NieASO nie psują samochodów i robią z darmo. Prowokacja
      jakaś czy co???
    • radomir996 Re: Warsztat zepsuł mi samochód...:-( 28.07.05, 19:47
      gieroy_asfalta napisał:

      > Było tak. Pojawiło się masełko . Wyglądało , ze trzeba wymienić uszczelke pod
      > głowicą. Umówiłem się z warsztatem (nieautoryzowanym). Zabrali sie do roboty,
      > zdjęli głowicę i okazło się , ze uszczelka jest dobra, a płyn chłodniczy
      > przedostaje sie w innym miejscu.Trudno. Naprawili. Przy okazji warsztat
      > zalecił mi szlif wału korbowego, jako konieczny. Zgodziłem się. Po szlifie i
      > wymianie panewek okazało się, ze wał ma luz wzdłużny i szlif był zbędny, bo
      > wał i tak idzie do wymiany. Mało tego, auto nie nadaje się teraz do jazdy, bo
      > po szlifie luzy wzdłużne są większe!!! Warsztat początkowo kazał mi za
      > wszystko zapłacić (2500 zł), po moich protestach odpuścił koszt szlifu, a po
      > następnych protestach koszt panewek. Zostało 1600 zł do zapłaty. Niestety,
      > auto nie może jeździć (luzy po "naprawie" są tak duże , ze grożą rozwaleniem
      > silnika!). Przed naprawą auto jeździło całkiem nieźle i przejeździłoby
      > jeszcze trochę, a tak mam zapłacić 1600 i odebrać auto nie na chodzie! Ręce
      > opadają...
      > Co robić, odbierać???Czy iść do sądu?

      Ja bym kupil nowy wal albo caly uzywany silnik w zaleznosci od tego co wyjdzie
      taniej i kazal im za darmo wymieniac. Potem nigdy wiecej nie wrocil do nich
      jako klient a nazwe firmy podal na forum zeby przestrzec innych.
    • typson Re: Warsztat zepsuł mi samochód...:-( 28.07.05, 21:00
      sorki ale szlif walu i wymiany jakichkolwiek panewek to nie robota dla
      szmaciarzy. Glowice odkrecic i przykrecik kazdy moze. Nie kumam, jakim cudem te
      pajace wydedukowaly, ze wal wymaga szlifu?? Moze cos spieprzyli przy skladaniu
      (zle ustawili rozrzad), byl "kontakt" i trzeba bylo robic dol - to wmowili Ci,
      ze szlif walu konieczny?? Zreszta nie mam pojecia.

      jak ktos juz pisal - poszukaj uzywki i przeloz co trzeba - wyjdzie taniej i szybciej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka