Dodaj do ulubionych

Bugatti Veyron

25.09.05, 08:26
Technische Daten / Dane techniczne
Bugatti Veyron 16.4
Motor W
Zylinder/Cylindry 16
Hubraum/Pojemnosc 7.993 cm³
Leistung/Moc 736 kW (1001 PS)
Drehmoment/Moment obrot. (bei 1/min) 1.250 (2.500)
Leergewicht/Masa uzytk. 1.950 kg
Beschleunigung/Przyspieszenie 0-100 km/h 2,5 s
Höchstgeschwindigkeit/Max.szybkosc 402 km/h
Verbrauch/Zuz.paliwa k.A. L/100 km
Kraftstoff/Paliwo Super Plus
Grundpreis/Cena podstawowa 1.160.000 €

Foto galeria :

www.auto-motor-und-
sport.de/test_technik/fotoshows/bugatti_veyron_16_4.92101.htm
Obserwuj wątek
    • hauabaua Re: Bugatti Veyron 25.09.05, 08:36
      No co ty.
      .
      • xystos Re: Bugatti Veyron 25.09.05, 08:45
        hauabaua napisał:

        No co ty.
        www.kaczmarski.art.pl/

        ...??? , tlumaczenie textu Ci "obalilo" ?,czy tez te 16-cie garów ?. Pzdr.
        • hauabaua Re: Bugatti Veyron 25.09.05, 09:07
          > ...??? , tlumaczenie textu Ci "obalilo" ?,czy tez te 16-cie garów ?. Pzdr.

          Nie, raczej odkrycie Ameryki w Twoim wykonaniu. Pzdr.
          .
          • xystos Re: Bugatti Veyron 25.09.05, 09:09
            hauabaua napisał:

            > > ...??? , tlumaczenie textu Ci "obalilo" ?,czy tez te 16-cie garów ?. Pzdr
            > .
            >
            > Nie, raczej odkrycie Ameryki w Twoim wykonaniu. Pzdr.
            > .


            ... nic nadzwyczajnego w moim przypadku - z rodu Colombo jezdem przeciee,he he .
    • crannmer Masa uzytkowa? 25.09.05, 10:39
      xystos napisał:

      > Leergewicht/Masa uzytk. 1.950 kg

      Co to jest "masa uzytkowa"?
      Leergewicht to masa sucha.

      MfG

      C.
    • habudzik Re: Bugatti Veyron 25.09.05, 11:05
      Eeetam S2000 i tak wymiata wszystkich.
      • gregor886 Re: Bugatti Veyron 18.11.05, 23:04
        Nie no pewnie slk by go trzy razy zrobil heheheh nie ma jak MB nie ???
        hehehhheh
    • bejrutek Re: Bugatti Veyron 25.09.05, 11:54
      fajnie
      0-100= 2,5 sek
      0-200= 7,3 sek
      0-300= 16,8 sek
      100-0= 31,4m (szkoda ze nie ma danych np. z 250km/h przy tak szybkim bolidzie)

      nie lubie jak w super sportowych autach podaje sie tylko do "setki", to
      bezsensu, nie widac wtedy różnicy między przyspieszeniami...
    • szymizalogowany Skydadd, pisz pod jednym nickiem :) 25.09.05, 12:00
      Michał ze Szwecji, Skydadd, Siwy55, Lewarek ...teraz xystos po co ci tyle
      osobowości? ;)

      Prowadzisz badania socjologiczne w internecie czy co? hehe
      • xystos Re: Skydadd, pisz pod jednym nickiem :) 25.09.05, 12:03
        szymizalogowany napisał:

        Michał ze Szwecji, Skydadd, Siwy55, Lewarek ...teraz xystos po co ci tyle
        osobowości? ;)
        Prowadzisz badania socjologiczne w internecie czy co? hehe


        .. spytaj adminów tego forum,czy to te same "osobowosci" ,-jezeli wierzysz w
        twoje brednie to ... -nie jestem psychologiem czy tez innym muzgogniotem -
        wierz w co chcesz,ponoc Wiara to Potega ? .Pzdr.
        • szymizalogowany Dobra, dobra :) 25.09.05, 12:04
          xystos napisał:

          > szymizalogowany napisał:
          >
          > Michał ze Szwecji, Skydadd, Siwy55, Lewarek ...teraz xystos po co ci tyle
          > osobowości? ;)
          > Prowadzisz badania socjologiczne w internecie czy co? hehe
          >
          >
          > .. spytaj adminów tego forum,czy to te same "osobowosci" ,-jezeli wierzysz w
          > twoje brednie to ... -nie jestem psychologiem czy tez innym muzgogniotem -
          > wierz w co chcesz,ponoc Wiara to Potega ? .Pzdr.

          Z tą awanturą z tymi adresami komputerowymi co tam z kims miales to przeciez sa
          takie strony w internecie co pozwalaja miec ten adres jaki sie chce hehe :)

          Ale tego stylu pisania to nikt nie podrobi :)
          • xystos Re: Dobra, dobra :) 25.09.05, 12:11
            szymizalogowany napisał:

            Ale tego stylu pisania to nikt nie podrobi :)

            .. podrobi,podrobi,-jest to "styl" który u nas nazywa sie _svenpolska_
            = czyli odwrotnosc gramatyczna , przeslac podrecznik gramatyki szwedzkiej ???

            wiekszosc z nas tlumaczy sobie w mysli z szwedzkiego na polski= svenpolska -
            tylko tutejszy bez tlumacza zrozumie .
            • szymizalogowany Re: Dobra, dobra :) 25.09.05, 12:14
              > .. podrobi,podrobi,-jest to "styl" który u nas nazywa sie _svenpolska_
              > = czyli odwrotnosc gramatyczna , przeslac podrecznik gramatyki szwedzkiej ???


              Już to kiedyś o tym stylu pisał Skydadd i chyba Siwy55 który oczywiście nie
              jest tobą hehehe:)

              Michał, daj spokój nie uda ci się nabrać to zbyt oczywiste.

              Mnie nie interesuje pytanie czy to ty bo to wiem :) tylko ciekawe po co
              zmieniasz te nicki ciągle? Przecież pod poprzednimi się nie skompromitowałeś.
      • xystos Re: Skydadd, pisz pod jednym nickiem :) 25.09.05, 12:07
        szymizalogowany napisał:

        moja kula krystalowa sie nie myli

        Autor: callafior

        My, ludzie, wcale nie jesteśmy mądrzejsi od zwierząt. One tylko nie dorównują
        nam głupotą.

        ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;

        .. zgadzam sie z tym,nie sa ZWIERZATKA glupi jak ludzie ....
        • szymizalogowany Re: Skydadd, pisz pod jednym nickiem :) 25.09.05, 12:15
          xystos napisał:

          > szymizalogowany napisał:
          >
          > moja kula krystalowa sie nie myli
          >
          > Autor: callafior
          >
          > My, ludzie, wcale nie jesteśmy mądrzejsi od zwierząt. One tylko nie dorównują
          > nam głupotą.
          >
          > ;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;
          >
          > .. zgadzam sie z tym,nie sa ZWIERZATKA glupi jak ludzie ....



          Musisz bardziej się starać chcąc udawać kogoś innego :)

          dla mnie pierwszą poszlaką że to ty jest to że nie rozumiem o co chodzi w
          poście (tak jak w powyższym) hehehehe
        • szymizalogowany Re: Skydadd, pisz pod jednym nickiem :) 25.09.05, 12:22
          ps.

          ja bardzo lubię twoje posty czytać :)

          kiedyś radziłeś mi jeszcze jako Michał żebym do oleju skrzyni biegów nasypał
          jakiś tam opiłków żelaza to one wypłuczą skrzynię i będzie lepiej chodzić,
          innym razem pisałeś jako chyba Siwy że sonda lambda wycofuje niespaloną
          mieszankę z cylindra itd

          ale najlepsze są inne posty - na forum jakimś innym na 100% ty pisałeś że wraz
          z dwoma kolegami wyporzyczyliście sobie na weekend messersmitchy 109 i
          pozorowaliście walkę w powietrzu nad poludniowa szwecją :) innym razem ze twoj
          kumpel prowadzil pociag towarowy ze 100 wagonami rudy zelaza z predkoscia 140
          kmh i tak przypierniczal ze mu sie zegarek namagnesowal :), w innym poscie z
          kolei zescie z kolegami poszli gdzies do zajezdni lokomotyw i na jakiejs
          maszynie obracaliscie lokomotywe do gory nogami zeby zobaczyc jak wyglada

          isetki innych super postow

          hihi

          w kazdym razie twoje posty dostarczaja niezapomnianych wrazen :)

          pzdr
          • waskes29 Re: Skydadd, pisz pod jednym nickiem :) 25.09.05, 12:33
            szymizalogowany napisał:

            > ps.
            >
            > ja bardzo lubię twoje posty czytać :)
            >
            > kiedyś radziłeś mi jeszcze jako Michał żebym do oleju skrzyni biegów nasypał
            > jakiś tam opiłków żelaza to one wypłuczą skrzynię i będzie lepiej chodzić,
            > innym razem pisałeś jako chyba Siwy że sonda lambda wycofuje niespaloną
            > mieszankę z cylindra itd
            >
            > ale najlepsze są inne posty - na forum jakimś innym na 100% ty pisałeś że
            wraz
            > z dwoma kolegami wyporzyczyliście sobie na weekend messersmitchy 109 i
            > pozorowaliście walkę w powietrzu nad poludniowa szwecją :) innym razem ze
            twoj
            > kumpel prowadzil pociag towarowy ze 100 wagonami rudy zelaza z predkoscia 140
            > kmh i tak przypierniczal ze mu sie zegarek namagnesowal :), w innym poscie z
            > kolei zescie z kolegami poszli gdzies do zajezdni lokomotyw i na jakiejs
            > maszynie obracaliscie lokomotywe do gory nogami zeby zobaczyc jak wyglada
            >
            > isetki innych super postow
            >
            > hihi
            >
            > w kazdym razie twoje posty dostarczaja niezapomnianych wrazen :)
            >
            Z tymi opilkami to dobre ale cos podobnego mial moj kumpel pare lat temu kupil
            volvo 740 zdaje sie i po 3 dniach rozsypala sie skrzynia biegow -okazalo sie ze
            ktos tuz przed sprzedaza prawie cala skrzynie zasypal wiorami z drewna i co
            ciekawe biegi przelaczaly sie normalnie a skrzynia pracowala cichutko az 3 dni
            pojezdzil na tym patencie.
            • szymizalogowany Re: Skydadd, pisz pod jednym nickiem :) 25.09.05, 13:12
              Najnowsza opowieść Michała jest w wątku Nie narzekajcie na polskie drogi gdzie
              mu alufelgi się popsuły na zachodzie i mu założono dętki !

              hehehe
              • waskes29 Re: Skydadd, pisz pod jednym nickiem :) 25.09.05, 13:28
                szymizalogowany napisał:

                > Najnowsza opowieść Michała jest w wątku Nie narzekajcie na polskie drogi
                gdzie
                > mu alufelgi się popsuły na zachodzie i mu założono dętki !
                >
                > hehehe
                >

                Cos w tym jest ze "wszysccy" ze piszacy tu ze Szwecji maja dosc oryginalne
                pomysly,przypomnialo mi sie rada na przegrzajacy sie silnik -nie wylaczac
                silnika tylko polewac woda chlodnice.
          • xystos Re: Skydadd, pisz pod jednym nickiem :) 25.09.05, 13:13
            szymizalogowany napisał:

            > ps.
            >
            > ja bardzo lubię twoje posty czytać :)
            >
            > kiedyś radziłeś mi jeszcze jako Michał żebym do oleju skrzyni biegów nasypał
            > jakiś tam opiłków żelaza to one wypłuczą skrzynię i będzie lepiej chodzić,
            > innym razem pisałeś jako chyba Siwy że sonda lambda wycofuje niespaloną
            > mieszankę z cylindra itd
            >
            > ale najlepsze są inne posty - na forum jakimś innym na 100% ty pisałeś że
            wraz
            > z dwoma kolegami wyporzyczyliście sobie na weekend messersmitchy 109 i
            > pozorowaliście walkę w powietrzu nad poludniowa szwecją :) innym razem ze
            twoj
            > kumpel prowadzil pociag towarowy ze 100 wagonami rudy zelaza z predkoscia 140
            > kmh i tak przypierniczal ze mu sie zegarek namagnesowal :), w innym poscie z
            > kolei zescie z kolegami poszli gdzies do zajezdni lokomotyw i na jakiejs
            > maszynie obracaliscie lokomotywe do gory nogami zeby zobaczyc jak wyglada
            >
            > isetki innych super postow
            >
            > hihi
            >
            > w kazdym razie twoje posty dostarczaja niezapomnianych wrazen :)
            >
            > pzdr
            >
            ÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄ

            Wesolek z ciebie,miejmy nadzieje ze Mikael tez w humorze bedzie gdy Twój wpis
            czytac bedzie .
            Pod jednym wzgledem masz racje-zmienilem nick ale nie jest to zaden z tych
            nicków które wymieniles , jezeli umiesz trzymac tajemnice - napisze ci na priva
            -uzywam starego nicka na forum "Kraj" i niechce by to razem mieszac. Pzdr.
            • szymizalogowany Re: Skydadd, pisz pod jednym nickiem :) 25.09.05, 13:15

              > ÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄÄ
              >
              > Wesolek z ciebie,miejmy nadzieje ze Mikael tez w humorze bedzie gdy Twój wpis
              > czytac bedzie .

              No hehe, jak będzie w złym nastroju to mnie będzie ścigał Messersmitchem na
              Katowickiej :)


              > Pod jednym wzgledem masz racje-zmienilem nick ale nie jest to zaden z tych
              > nicków które wymieniles , jezeli umiesz trzymac tajemnice - napisze ci na
              priva
              > -uzywam starego nicka na forum "Kraj" i niechce by to razem mieszac. Pzdr.

              taaaak, ;)

              pzdr
              • xystos Re: szymizalogowany - masz mail 25.09.05, 13:28
                szymizalogowany napisał:

                taaaak, ;)
                • xystos Re: szymizalogowany - masz mail 25.09.05, 15:25

                  .. noo i ???
    • iberia29 Re: Bugatti Veyron 18.11.05, 19:51
      moto.onet.pl/1259682,2254,artykul.html
      Rozwija prędkość do 400 km na godzinę, ale nie ma w nim miejsca na bagaż.
      Kosztuje milion euro. Bugatti Veyron może być ostatnim przykładem ideału
      mijającej ery samochodowej.
      The Independent/ 2005-11-17 10:35


      Jestem u stóp Mont Blanc, a raczej Monte Bianco, bo to Włochy. Zaraz zjadę z
      autostrady i znajdę się na przełęczy świętego Bernarda. O, jest policjant.
      Przejeżdżam obok niego w żółwim tempie. A on patrzy na Bugatti Veyron,
      najszybszy, najmocniejszy i najdroższy samochód na świecie. I na mnie w środku.
      Oglądam się za siebie. Nie podnosi ręki, żeby mnie zatrzymać. Jego koledzy nie
      są dziś szczególnie czujni. Kilka minut wcześniej jechałem przeciwległym pasem
      z prędkością 290 km na godzinę. Maksymalną dopuszczalną tu szybkość
      przekroczyłem o 230 proc.

      Bezmyślność? Wariactwo? W tym samochodzie wygląda to inaczej. Bugatti Veyron
      wyciąga 400 na godzinę, a 290 to dla niego tyle co nic.

      A było to tak. Jasny, przejrzysty poranek. Ruch niewielki. Spojrzałem przed
      siebie. Żadnego samochodu w zasięgu wzroku. Opuściłem prawą stopę. Potężny
      silnik wziął oddech, rozległ się świst turbosprężarki. Ten odgłos przypominał
      otwieranie dźwiękoszczelnej bramy gigantycznej fabryki. Automat przerzucił
      biegi. Wszystko to trwało może pół sekundy, po czym auto naprężyło muskuły i…
      Start odrzutowca? Nawet nie będę próbował opisać tego uczucia. Przyspieszenie
      wciskało w fotel, nawet przy 160 kilometrach na godzinę. A później było 190,
      220, 250, 290.

      Z przodu dwa niewielkie fiaty: nie chciałem wyprzedzać ich w takim pędzie.
      Zerknąłem na prędkościomierz (dziwnie mały i nieczytelny) i nacisnąłem na
      hamulce. Szczęki z włókna węglowego zacisnęły się, uniósł się tylny spojler i
      prędkość nagle znikła. Zacisnąłem dłonie na kierownicy, poczułem, że pas
      bezpieczeństwa wpija mi się w pierś, nacisnąłem jeszcze raz hamulec i znów
      jechałem z dozwoloną prędkością. To było najbardziej pamiętne 15 sekund w
      historii moich kontaktów z samochodami.

      W Niemczech taka prędkość jest dopuszczalna i ludzie rozwijają ją w mercedesach
      i BMW. Ale do tego potrzeba im czasu i sporego dystansu. Nieczęsto jest po temu
      okazja. W Bugatti Veyron można to zrobić w mgnieniu oka, w dodatku przy
      asekuracji opon i hamulców, które zaprojektowano z myślą o prędkości 400
      kilometrów na godzinę. I choć Bugatti nie ma dużo większego przyspieszenia od 0
      do 200 km/h od takich superaut, jak Porsche Carrera GT czy Ferrari Enzo, na
      kolejnej setce bije je na głowę, dając dużo większy komfort i pewność jazdy.

      Bugatti Veyron ma 1001 koni mechanicznych. Tyle, co trzy Porsche 911 lub 10
      Fordów Focus 1,6. Jego silnik, rozpędzający auto do setki w 2,5 sekundy, stawia
      ogromne wymagania systemowi chłodzenia i hamulcom. To niemal nie do wiary, że
      udało się zapewnić odpowiednie chłodzenie (samochód ma łącznie 10 chłodnic) i
      odprowadzać gorące powietrze bez utraty prędkości. Podobnie jest z płynną
      zmianą biegów, oponami, które nie wybuchają i hamulcami, które się nie topią.
      Zastosowane rozwiązania nie mają precedensu, nawet w sportach samochodowych.

      Silnik ma pojemność 8 litrów, 16 cylindrów i cztery turbosprężarki. Zamiast
      tradycyjnej skrzyni biegów działa tu system DSG z dwoma sprzęgłami
      automatycznymi, które po delikatnym dotknięciu manetki przy kierownicy płynnie
      przerzucają biegi. Rozwiązanie niezwykle skuteczne, zwłaszcza w mieście.

      Samochód prowadzi się bardzo dobrze. Kierownica jest delikatna, ale bardzo
      precyzyjna, a auto doskonale trzyma się każdej nawierzchni. Przykrą
      konsekwencją mocy Veyrona i zastosowania odpowiednich do niej urządzeń jest
      waga samochodu, wynosząca blisko dwie tony. Nie przeszkadza ona jednak, gdy
      Bugatti przemyka zgrabnie po ostrych zakrętach. Problemy pojawiają się na
      węższych drogach. Auto jest szerokie jak ciężarówka i widoczność na ciasnych
      zakrętach jest bardzo kiepska. Szerokie słupki przednie wraz z wielkimi, wysoko
      umieszczonymi lusterkami bocznymi przesłaniają spore fragmenty pola widzenia.
      Nieprzyjemnie.

      Ale nie jest to typowa wyścigówka, bo Veyronem można pojechać nawet do opery.
      Wnętrze kabiny jest luksusowe. Wszystko to, co w samochodach zwykle jest
      plastikowe, wykonano tu z przyjemnego w dotyku błyszczącego metalu i skóry.
      Niestety, aby zmieścić w aucie niezbędne urządzenia, trzeba było ograniczyć
      bagażnik, do którego da się włożyć jedynie niewielką walizeczkę. Jeśli chcesz
      wybrać się takim wozem w dłuższą podróż, musisz wysłać przodem kogoś z
      bagażami. Kupić taki samochód i przekonać się, że nie bardzo daje się z niego
      korzystać, to musi być paskudne uczucie.

      Gdyby była jakaś droga, na której dałoby się utrzymać maksymalną prędkość auta,
      bak z paliwem opustoszałby w ciągu 15 minut. Czy to jakiś ponury żart? A co
      powiecie na cenę tego samochodu – milion euro plus VAT?

      Pojawienie się Veyrona powinno zahamować pogoń za coraz większą mocą i coraz
      większą szybkością samochodów. Stoi za nim potęga inżynieryjna Volkswagena,
      której dziełem są również takie wozy, jak Audi, Lamborghini i Bentley. Jego
      wyprodukowanie pochłonęło mnóstwo pieniędzy. Próba przebicia Veyrona byłaby
      samobójstwem finansowym dla każdej mniejszej firmy produkującej superauta.
      Bugatti Veyron to jednak raczej coś w rodzaju Concorde’a, ostatni przykład
      starego ideału, a nie początek nowej generacji samochodów. Ale jaki przykład!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka